Pierwsze porażki w fazie ligowej
Wiele pozytywnych serii dobiegło końca, choć i tak Legia i Jagiellonia zrobiły wiele, żeby stało się to stosunkowo późno.
Wiele pozytywnych serii dobiegło końca, choć i tak Legia i Jagiellonia zrobiły wiele, żeby stało się to stosunkowo późno.
Wyniki Legii robią wrażenie nie tylko na tle całej Ligi Konferencji, ale i historii jej występów w pucharach. Jagiellonia zanotowała swój drugi wysoki remis po słynnym meczu w Portugalii.
Jagiellonia i Legia śrubują serię zwycięstw, a przy tym nie tracą bramek. Nawet na poziomie eliminacji takie wyniki były najczęściej nieosiągalne.
Jagiellonia wygrała mecz do zera w pucharach po raz pierwszy od lipca. Legia zanotowała swoje najwyższe zwycięstwo w fazie ligowej (wcześniej grupowej).
Dwa polskie zespoły wygrywają swoje mecze w fazie zasadniczej europejskich pucharów tego samego dnia. Legia podtrzymuje dobrą passę domową z zespołami z czołowych lig, a Jagiellonia wpisała się w serię polskich klubów w Danii, która nieoczekiwanie robi się całkiem korzystna.
Legia zagra jesienią w pucharach po raz drugi z rzędu, Wisła z pierwszym zwycięstwem w Brugii, Jagiellonia z czwartą kolejną porażką.
Legia, tak jak cztery lata temu, pokonuje Dritę w stosunku 2:0. Jagiellonia i Wisła nawiązały do niedawnych wyników, niestety tych rekordowo wysokich w negatywną stronę.
Po raz pierwszy od sezonu 2011/12 mamy trzy kluby w IV rundzie eliminacji. Tym razem zamiast Śląska jest tam Jagiellonia, a powtarzają się Legia i Wisła.
Wszelkie pozytywne informacje i statystyki kręcą się wokół Legii, która wygrała w Danii. Historycznie jest to dla nas duże osiągnięcie.
Jagiellonia zapewniła sobie fazę ligową, Legia wyrównała kilka pucharowych rekordów, Wisła z najwyższą porażką, a Śląsk z setnym straconym golem w pucharach.