Rozstawienia 2026/27 – aktualizacje 18.05.

Opis sytuacji w ligach europejskich wpływającej na rozstawienia europejskich pucharów w sezonie 2026/27.

Schemat rozstawień 2026/27

Poprzednie wpisy z opisem rozstawień

Sytuacja polskich klubów w skrócie:

Mistrz Polski zagra od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów ścieżki mistrzowskiej.

Wicemistrz Polski zagra od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów ścieżki niemistrzowskiej.

Zdobywca Pucharu Polski zagra od III rundy eliminacji Ligi Europy.

Pozostałe dwa zespoły zagrają od II rundy eliminacji Ligi Konferencji.

  • Legia (32,500):
    • będzie rozstawiona we wszystkich rundach eliminacji LK.
  • Lech (27,250):
    • będzie rozstawiony we wszystkich rundach eliminacji LM ścieżki mistrzowskiej.
  • Raków (22,250):
    • nie będzie rozstawiony w II rundzie eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej,
    • nie będzie rozstawiony w III rundzie eliminacji LE,
    • będzie rozstawiony we wszystkich rundach eliminacji LK.
  • Jagiellonia (22,000):
    • nie będzie rozstawiona w II rundzie eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej,
    • nie będzie rozstawiona w III rundzie eliminacji LE,
    • powinna być rozstawiona we wszystkich rundach eliminacji LK.
  • Górnik (9,350):
    • nie będzie rozstawiony w II rundzie eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej,
    • nie będzie rozstawiony w III rundzie eliminacji LE,
    • nie będzie rozstawiony w IV rundzie eliminacji LK.
  • GKS Katowice lub Zagłębie (po 9,350):
    • będą rozstawione w II rundzie eliminacji LK i nie będą rozstawione w III rundzie tych rozgrywek.

PONIEDZIAŁEK, 18.05. Po przedostatniej kolejce Ekstraklasy bardzo dużo wiadomo. Lech został mistrzem Polski i zagra w ścieżce mistrzowskiej eliminacji LM. Będzie tam rozstawiony we wszystkich rundach niezależnie od innych wyników. Jedynym warunkiem, aby był losowany we wszystkich, jest przejście II rundy.

Potencjalni rywale Lecha w II rundzie eliminacji LM ścieżki mistrzowskiej: Aarhus, Thun, Mjällby oraz drużyny z I rundy lub ich rywale: Kajrat, CS U Craiova, Riga FC, KI Klaksvik, Flora Tallinn, Larne, Petrocub i dwa z czterech zespołów (rozstawienie niepotwierdzone): mistrz Izraela (jeżeli będzie to Beitar) lub startujące od I rundy: Vikingur Reykjavik, TNS, mistrz Armenii (aby był to zespół rozstawiony w I rundzie, musiałby to być Pjunik lub Noah).

Raków, Jagiellonia i Górnik zajmują obecnie miejsca 2-4 i dzieli je jeden punkt. Górnik zagra co najmniej od III rundy eliminacji LE. Jeżeli będzie wicemistrzem, zagra od II rundy eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej i w razie porażki spadnie w to samo miejsce, czyli do III rundy eliminacji LE. Jeden zespół z pary Jagiellonia – Raków wystartuje tam, gdzie nie zrobi tego Górnik (w II rundzie eliminacji LM ścieżki mistrzowskiej lub w III rundzie eliminacji LE). Żaden z tych zespołów nie będzie tam rozstawiony. Ten, kto skończy czwarty za Górnikiem lub trzeci przed nim, zagra od II rundy eliminacji LK. Jeżeli Raków tam wystartuje, będzie rozstawiony we wszystkich rundach. Jagiellonia też powinna, bo rozstawiona w IV rundzie nie będzie tylko wtedy (według stanu przed sezonem), gdy jednocześnie zajdą wszystkie poniższe warunki:

  1. Ajax wygra baraż krajowy w Holandii (pierwsza runda z Groningen, finał z Utrechtem lub Heerenveen),
  2. Jeden zespół z pary Anderlecht – Gent zajmie czwarte miejsce w Belgii,
  3. Drugi zespół z pary Anderlecht – Gent wygra baraż krajowy w Belgii. Ewentualnie musiałby go wygrać Genk,
  4. Rapid Wiedeń wygra baraż krajowy w Austrii z SV Ried lub Wolfsberger AC,
  5. Łudogorec zajmie miejsce drugie lub trzecie (jeżeli CSKA Sofia wygra puchar i zajmie drugie miejsce) lub wygra krajowy baraż w Bułgarii,
  6. Rayo Vallecano zakwalifikuje się do eliminacji LK przez ligę hiszpańską, a samo nie wygra finału LK,
  7. FCSB wygra baraż krajowy w Rumunii,
  8. Torreense wygra Puchar Portugalii (wówczas Benfica grałaby w eliminacjach LE, a Braga w LK),
  9. København wygra baraż krajowy w Danii przeciwko Brøndby,
  10. Legia awansuje do eliminacji LK kosztem GKS-u lub Zagłębia.

Potencjalni rywale wicemistrza Polski (Górnika, Jagiellonii lub Rakowa) w II rundzie eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej: Fenerbahçe, w razie przesunięć: Sturm Graz, w razie braku przesunięć: Bodø/Glimt i Olympiakos Pireus.

Potencjalni rywale Górnika, Rakowa i Jagiellonii w III rundzie eliminacji LE: Salzburg (jeżeli Aston Villa nie zajmie piątego miejsca w lidze przy zwycięstwie w LE), zespoły z poprzednich rund lub ich rywale: Braga lub Benfica, Ferencváros, Viktoria Pilzno, Midtjylland, PAOK i Rangers lub Qarabağ (w zależności od wyniku finału Pucharu Szkocji).

O ostatnie miejsce w II rundzie eliminacji LK powalczą trzy drużyny: GKS Katowice, Zagłębie Lubin i Legia Warszawa. Dwa pierwsze zespoły dysponują współczynnikiem bazowym równym 20% współczynnika krajowego, co wystarczy do rozstawienia w II rundzie, ale nie wystarczy w III. Legia ma współczynnik dający bezwarunkowe rozstawienie we wszystkich rundach eliminacji LK.

Potencjalni rywale Rakowa, Jagiellonii, GKS-u, Zagłębia i Legii w II rundzie eliminacji LK: GAIS, IFK Göteborg, Varaždin, Hapoel Tel Awiw, Paksi FC, Debreczyn, LNZ Czerkasy, Železničar Pančevo, Koper, Bravo, Turan, Valur, Audi, Shelbourne, zdobywca Pucharu Kosowa (Dukagjini lub Ferizaj), zdobywca Pucharu Malty (Valletta lub Gżira), zdobywca Pucharu Albanii lub wicemistrz, Coleraine, zespoły z I rundy lub ich rywale: Dila, BATE, FK Sarajevo, przegrani z I rundy eliminacji LE lub ich rywale: Vojvodina, Universitatea Cluj, Aluminij, Derry City, Vestri.

W Anglii Aston Villa wygrała bezpośredni mecz z Liverpoolem i awansowała na czwarte miejsce. Gdyby tak zostało, a do tego w środę wygrałaby LE, zmieniłyby się przesunięcia. II runda eliminacji LM w ścieżce niemistrzowskiej liczyłaby cztery zespoły, a rozstawiony byłby Sturm Graz. Aston Villa wciąż może jednak spaść na piąte miejsce, a do tego musi jeszcze poradzić sobie z Freiburgiem. Ten zapewnił sobie eliminacje LK przez siódme miejsce w lidze, więc jeżeli wygra LE, wywoła przesunięcia w eliminacjach LK według rankingu krajowego.

Udostępnij:

764 komentarze

  1. Jeśli chcemy dobrze punktować w Europie to każdy kibic któremu nie jest obojętny ranking niech trzyma kciuki za tydzień za Pogoń. Gieksa z całym szacunkiem ale w 3 rundzie mówią do widzenia.

  2. W sumid glupio mi kibicowac Legii, bo ich nie lubie, ale skoro juz i tak moj ulubiony klub Lech ma mistrza to hmmm.. Z perspektywy rankingu super sprawa, ale czy aby Papszunowa Legia w pucharach nie zagra padaki? Chyba nie, ale chyba bym wolał GKS z rywalem w 3 rundzie by sie sprawdził, ktory daje rozstawienie w 4.
    Z drugiej strony Legis w pucharach = gra na wielu frontach i latwiej ją oklepać pewnie w lidze. Wiec w sumie cieżki dylemat… A za rok od razu walka o Q4 LM ahhh…

    1. To czy kibicujesz, czy nie, nie ma żadnego wpływu na wynik.

      A jeśli nie wiesz, który scenariusz byłby lepszy, to znaczy, że w obu przypadkach będziesz wygrany 🙂

    2. Przed 33 kolejką było z 8 warunków do spełnienia żeby Legia zagrała w Pucharach … przed ostatnia zostały tylko 3 … 😀

      1. Legia wygrywa z Motorem ( już utrzymanym … właściciele w dobrych relacjach )
      2. Pogoń musi wygrać z GKS ( najtrudniejszy warunek )
      3. Lubin nie może wygrać z Jagiellonią ….

      Jest jeszcze coś … kto zechce zając 2 miejsce w lidze ??? 😀 czyli w sumie gorsza opcja dla Jagiellonii … wcześniejszy start i trudni rywale do LM …

      1. No raczej Jaga będzie chciała, żeby mieć szanse na LM.

        Poza tym, jakby to zadziało na morale, gdyby trener dał do zrozumienia, że nie walczymy na maksa o zwycięstwo, bo lepiej grać o LE?

        1. Tak z ciekawości – jaka to kasa zacząć od q2LM zamiast q3LE? Ile się dostaje za te dwa wcześniej zagrane/przegrane mecze? Pytam o tę opłatę stałą od UEFA za dwumecz plus wpływy z dnia meczowego minus koszty logistyki. Opłaca się zacząć grę wcześniej mimo ryzyka kartek, kontuzji? Bo realnie to LM czy LE daje to samo: 100% pewności gry w q4LK.

          1. dochód chociażby z dnia meczowego… poważny przeciwnik… z którym możesz się zmierzyć… Każdy piłkarz woli chyba mieć w CV vicemistrzostwo, niż 3 miejsce?

          2. michu, nie żartuj – wicemistrzostwo interesuje tylko statystyków i kibiców swojego klubu. Potrafisz z pamięci powiedzieć ile razy wicemistrzem był Raków, Widzew czy Wisła Kraków? Choć faktycznie teraz ma to znaczenie w sensie gry w q2LMnc i pewnego q4LK.
            A co do poważnych przeciwników – tak, to może się wryć w pamięć. Te wszystkie 0:5, 1:5, 0:6 czy 1:6 długo się pamięta. Zwłaszcza jak się obskoczy dwa razy po 1:6 w jednym sezonie albo 4:14 w dwumeczu 🙂

      2. W jaki sposób potencjalna gra w wyzszych rozgrywkach bedzie gorsza dla Jagi xD? To juz na prawdę myślenie życzeniowe… Każdy zespół myśle chce grać w LM, a nie w LE czy LKE…. po 1 kasa po 2 prestiż po 3 ciekawsi rywale. Co to wgl za gadanie, że Jaga odpusci mecz, bo chce grac tydzień czy 2 później xD.
        Musze wyprowadzić was z błędu, nie tak nie jest.
        Dodatkowo Jaga ma niemalę szansę w tym Q2 LM jeszcze jakby na Austriakow trafila, chociaż Turcy tez do jebniecia są. Nie wiem czy akurat oni, ale zjazd formy mieli chyba. Tak wiec kto wie… raz wygrac dwumecz i mają europejskie puchary.

        1. Dokładnie, idąc to drogą, to jeśli w ten sam dzień Lech i Jaga wygrają swoje dwumecze w 2 rundzie el. LM, to Lech jest pewny dopiero Ligi Konferencji, a Jaga już jest pewna Ligi Europy. Dodatkowo Jaga przegrywając 3 rundę, kończy eliminację mając wolne dwa ostatnie sierpniowe czwartki.

    1. daj spokój tylko warszawiaki kibicują legi no i Ty a tak to cała polska życzy im jak najgorzej . Sukcesem bedzie jak nie spadniemy w rankingu poniżej 12 miejsca . Utrzymanie top 12 powinno udać się bez warszawiaków , mamy dużą przewage nad 13 miejscem

      1. Wszyscy nie, na pewno, ale nie tylko mieszkańcy stolicy widzą, że układ z Legią byłby korzystny, więc kolego mniej emocji, więcej rozwagi…

        1. Bardzo plytkie myslenie.Uwazac ze najwiekszy klub w Polsce ma kibicow tylko w Warszawie to albo zawisc albo glupota.Tak myslac to Barcelona ma tylko kibicow w Barcelonie a Real w Madrycie ?Legia ma kibicow w calej Polsce czy sie to komus podoba czy nie. A fan kluby sa i na pomorzu wielkopolsce i nawet malopolsce a ja sam jestem z podhala i od dziecka za Legia.

          1. To jest was 3, bo z taka grą to jebac Legie. Niech GKS awansuje, ale w sumie mnie to chuj, bo Legia z jakims gownem moze odpasc jak sie cudem dostanie, a GKS raczej bedzir mial cięższych rywali, ale raczej pyknie Pogon i chuj w te rozwazania.

  3. i stało się… LASK Linz wygrał 3:0 , zatem Lech Poznań nabywa rozstawienie w IV rundzie pod warunkiem awansu do niej
    Legia przed szansą na występy w LKE wygrana w 2 meczach ( komplet 6 punktów) to minimum i do tego porażki GKS Katowice i Zagłębia Lubin
    GKS Katowice – należą się puchary za taką grę – BRAWO !!!

    1. Z dwojga lepszy GKS jak Lubin …. piękna nagroda za pracę dla trenera Góraka … chyba osiem lat trenowania … i te tysiące kilometrów wychodzone ” z nerwem ” przy ławce 😀 …

      1. Tak, powoli Górak wyrasta na trenera numer 3 wśród Polaków, po Siemieńcu i Papszunie, który też z uległej bicza szybko skręcił.

        1. Najpierw muszą się tam dostać, ale jeśli tak się stanie, to niech nawet Rutek kupi sobie 40 Mercedesów, a Klimczakowi zafunduje przeszczep włosów w Turcji 😁 Będzie ich stać 🙂

      1. Z całym szacunkiem, ale AEK nie jest najmocniejszym lecz klubem z najwyższym współczynnikiem. Nie wiem jak gra Linz lub Viking bo ani jednego meczu nie widziałem ale za pietruszkę ligi z klubami typu RB Salzburg lub Bodo/Glimt nie wygrali…

        1. Olympiakos i PAOK też się przed AEK-iem nie położyły, a grali w pucharach sporo krócej. Zostaję przy swoim zdaniu, choć uczciwie rzecz biorąc nie widziałem grającego ani Vikinga, ani LASK-u, z czego mam wrażenie, że polskie czołowe drużyny są już na tym samym poziomie/lepsze od austriackiej czołówki. W ostatnich sezonach Rapid i Austria dostawały baty, a tylko Sturm wyszedł na zero w grupie z Rakowem.

        2. Lask np jest ultra mocny w pucharach, 7-0 od fiorentiny , porazka z borackiem bania luka, remis z vikingurem reikjavik, remis z bijacym sie o spadek od 2 lat cercle brugge.
          A to wszystko tylko 1,5 roku temu.

          Bo w tym sezonie zdaje sie Lask i Viking, zaszli w europejskich pucharach tam gdzie Gornik zabrze i Gks katowice?

          Nie no oczywiscie zartuje Viking to potega, w tym sezonie byli duzo lepsi od Gornika czy Gksu, bo nawet brali udzial w kwalifikacjach do pucharu biedronki, oczywiscie poradzili sobie swietnie odpadajac z Basaksehir z ktorego uciekl K. Piatek bo 9 osob z druzyny bieglo do jednej pilki. To jest taka laga na lewego tylko do pilki biegnie 9 osob albo 10 w zaleznosci czy bramkarz wykopywal czy obronca.

          Takze tak ja juz mam kupe w majtkach na mysl o takich wielkich potegach.
          Mam tylko nadzieje ze nie wpadniemy na jeszcze wieksze europejskie potegi jak np Mistrz San marino czy Lichtensteinu.

          1. Obyś miał rację – życzę sobie żeby Lech na luzaczku Linz czy Vikinga jechał w ostatniej fazie play-off po 2 czy 3 gole do przodu. Liczę że doświadczenia z Levadii czy innych Trnaw zostały wyciągnięte…

  4. Po meczu …. tylko dlaczego tak nagle kurs na Legię rośnie ?? nie zależy im na pucharach ?? kiedy akurat układa się jak powinno ???

    !. Legia wygrywa dwa mecze
    2. Pogon wygrywa u siebie z GKS
    3 Jagiellonia wygrywa / remisuje z Lubinem

    Legia gra w Eliminacjach Pucharów ….

    Dziwne 😉

    1. Spełnienie warunku nr 2 jest bardzo trudne. Pogoń to najbardziej bezjajeczny zespół na koniec sezonu, gdy gra już nie idzie o nic (dla nich).

  5. Czy jest możliwość że Jagiellonia (lub Raków) po zdobyciu wicemistrzostwa i odpadnięciu w Q2LM i Q3LE będzie nierozstawiona w Q4LK?

    Jeśli była już o tym mowa to sorry nie czytam wszystkich komentarzy.

    1. Nie, bo musiałyby być rozstawione w q3LE i przegrać przejmując ranking niżej notowanego rywala.

    2. Jeżeli dobrze zrozumiałem mechanizm, to losuje się parę wg współczynnika i wygrywający zespół gra w następnej rundzie z wyższym współczynnikiem, a przegrywający z niższym. Jagiellonia w IV rundzie el. LK jest rozstawiona, więc nie ma takiej możliwości nawet, jeżeli przegra bój w III rundzie el. LE.

      1. Trochę dziwne zdanie „Jagiellonia w IV rundzie el. LK jest rozstawiona, więc nie ma takiej możliwości nawet, jeżeli przegra bój w III rundzie el. LE” bo odwraca ciąg przyczynowo-skutkowy. Rozstawienie w q4 jest skutkiem tego, że losowanie do q1 i q2 LMnc jest przed pierwszą rundą, więc polskie drużyny nie są rozstawione i ew. spadek do q3LE oznacza dla nich grę że swoim współczynnikiem. Losowania q3LE jest przed drugą rundą, czyli znów przed pierwszym meczem Polaków, więc przy rankingu rywali polskie drużyny są oczywiście znów nierozstawione, co znów oznacza zachowanie własnego współczynnika przy spadku do q4LK (a losowanie do q4 było po 2 rundzie więc drabinka była od dawna gotowa – założono że w q4 zagrają spady z wyższych rozgrywek) i wiadomo było że spad Jaga/ Raków ma na tyle wysoki współczynnik, że daje on w q4 rozstawienie.
        Więc ja bym o rozstawieniu Jagi napisał dopiero na końcu a nie na początku wypowiedzi.

        1. @Hetman pytał, czy jest możliwe, żeby Jagiellonia/Raków nie były rozstawione w IV rundzie el. LK i mu odpowiedziałem, że nie ma takiej możliwości.
          Choć fakt, można było prościej to napisać.

    3. Tak, Jagiellonia i Raków mogą być nierozstawione w Q4 LK w razie spadku z Q3 LE.

      Nawet jako zespoły nierozstawione w Q3 LE mogą tam zagrać z przeciwnikiem z niższym współczynnikiem. Musiałby on wcześniej wyeliminować zespół z wysokim współczynnikiem w II rundzie eliminacji LE.

      Na przykład w III rundzie może zostać wylosowana para: „zwycięzca dwumeczu Ferencváros/Tromsø” – Jagiellonia.

      W tym przykładzie Tromsø (8,247) może wyeliminować Ferencváros, a potem Jagiellonię. Odpadający z pary Tromsø – Jagiellonia byłby rozstawiony według niższego współczynnika, czyli Norwegów, niedającego rozstawienia w IV rundzie eliminacji LK.

  6. Na razie wszystko układa się po myśli… Legii…
    Wisła P. Przegrała, Zagłębie L. Przegrało, GKS K. Przegrywa…, jeśli tak dalej pójdzie i Legia wygra z Lechią (co może być paradoksalnie najtrudniejsze), to w przyszłej kolejce remis Zagłębia z GKS i wygrana Legii da jej puchary

    1. GKS zremisował… ale to dalej daje L. szanse.
      1. Legia musi wygrać ostatnie mecze
      2. GKS w ostatniej kolejce przegrać,
      3 Zagłębie nie może wygrać….

      1. I świetnie – mamy emocje do ostatniej kolejki 🥳

        Zwłaszcza, że dodatkowo dla klubów to też różnica grać w eliminacjach: LKE, LE lub LM. A między drugim a czwartym zespołem punkt różnicy 🙂

  7. Raków zdemolował do przerwy Piasta … czyli znamy już czterech reprezentantów w Eliminacjach do Pucharów …
    Jeszcze dziś możemy poznać pełną obsadę … GKS musi wygrać z Jagiellonią ..

  8. Gratulacje dla „Kole10rza” za historyczny, dwucyfrowy tytuł majstrowski!

    Rozsądek władz (pozdrowienia dla włodarzy klubu) w wielu elementach zarządzania klubem, począwszy od:
    – zatrudnienia solidnego dyrektora sportowego (wg mnie najlepszego w Polsce, choć co ciekawe wielu kibiców tak o Tomku Rząsie nie myślało – zwłaszcza kibice z Bułgarskiej 2 lata wstecz temu i wcześniej);
    – zatrudnienia doświadczonego trenera z kraju gdzie nie ma ani oper mydlanych w stylu portugalskich szkoleniowców, ani wybujałego ego z krainy folderów i rowerów (swoją drogą ten duński kierunek jest naprawdę ciekawy i perspektywiczny, wydaje mi się);
    – wytrzymania ciśnienia i nie odsprzedawaniu ekstraklasowej perełki jaką jest teraz latający po murawach na perskich dywanach Ali Gholizadeh (a było okazji kilka by się go pozbyć) – co to będzie jak Irańczyk dodatkowo jeszcze odpali sziszę?;
    – zostawienia składu mistrzowskiego praktycznie w niezmienionym składzie jeśli chodzi o role pierwszoplanowe (chyba tylko Afonso odszedł z kluczowych graczy);
    – budowy Akademii i rozwijaniu młodych polskich piłkarzy w dużym wymiarze czasowym, którzy mogą się w „cieplarnianych” warunkach sprawdzać na boiskach ligowych będąc otoczonymi klasowymi grajkami z zagranicy, którzy potrafią często odrabiać straty wywoływane przez młody narybek;
    – posiadania na każdej pozycji minimum po dwóch piłkarzy o równie wysokich umiejętnościach;
    a skończywszy na najliczniejszej w Polsce widowni piłkarskiej, czy choćby szerokim i kompetentnym komitecie transferowym przyczyniły się do jak najbardziej zasłużonych dwóch ostatnich wiktorii okraszonych pucharami nr 9 a teraz numerem dziesiątym.

    Pozostaje czekać na udane kwalifikacje do upragnionej nie tylko w stolicy Wielkopolski, ale i w całym kraju Ligi Mistrzów, czego serdecznie życzę panu Piotru Rutkowskiemu jak i piłkarzom Nielsa Frederiksena. Oby „syte koty” (Radek załóż maskę na fecie jeśli jeszcze ją masz) zamieniły się latem w „głodne Champions League wilki”.

    Ja tymczasem biorę przekąski do ręki i powoli czekam na grudniowe wydanie „Mistrzowskiego Wariantu 2.0” w grudniu na kanale Ekstraklasy na You Tube.
    Udanych letnich transferów!!!

    PS. Pozdrowienia dla Mai!

    1. dzizas chopie…
      1. dyrem sportowym nr 1 w Polsce jest ten od Jagi, mimo słabego okienka.
      2. transfery Lecha są co najwyżej przeciętne.
      3. duńska myśl szkolenia na razie nie wypala w Pogoni, więc nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
      4. Irańczyk zerwał więzadła, także tego…

      1. 1. Rząsa nie wiem, czy jest najlepszy, ale Masłowski ostatnie letnie okienko ma słabe i leci dalej na opinii z mistrzowskiego sezonu Jagi. Zobaczymy, czy się odkręci w lecie.
        2. Te przeciętne transfery jak widać wystarczyły, żeby pozamiatać Legią podłogę 🙃 Trochę szkoda, że się chłopaki nie spięli na drugą połowę, bo mogło spokojnie być 7:0.
        3. W Pogoni to żadna myśl szkoleniowa nie wypali, bo problemem jest właściciel i szara eminencja z zamiłowaniem do gry w kasynie.
        4. To przyjdzie ktoś, kto go zastąpi. Wykup Palmy to kwestia dogadania kwoty a Wålemark po letnim okresie przygotowawczym powinien grać na wysokim poziomie. Drużyna w meczu z Radomiakiem pokazała, że o ile Ali jest kluczowym zawodnikiem, o tyle istnieje ,,życie bez niego”.

      2. 1. Ten z Jagi to ma jedno mistrzostwo póki co, ale fakt… sporo dobrych transferów przeprowadził… w zasadzie co sezon rewolucja… bo wymiana połowy składu. Brawo dla trenera i sztabu!!! Ale krawiec tak kraje, jak mu materiału staje…

        2. te przeciętne transfery widać wystarczą… na mistrza kraju. Kompletne niewypały? Nawet w przypadku Mouthino czy Agnero… tak bym nie powiedział. Swoje dołożyli…

        3. trener duński w Pogoni – faktycznie słabo to wygląda, ale niewiem jaki był jego udział przy transferach na bieżący sezon.

        4. Nie ma Alego, ale Palma pewnie zostanie. Pewnie ktoś wartościowy … przyjdzie.

  9. Czy ja dobrze liczę że jeśli Gieksa ugra max 1pkt w jutro lub za tydzień (gra z Jagą i Pogonią więc realne) + Zagłębie przegra za tydzień (bardzo realne w Białymstoku) + Legia ogra Lechię i Motor (duża szansa) = to mamy Legię w pucharach ???

        1. Niestety, w tej układance Pogoń gra o nic, a GKS o puchary… Motywacja może przechylić szale :/

          1. I tak, i nie.
            Po pierwsze 3-4 miejsca różnicy w tabeli, to milion w tą lub w drugą premii., a Pogoń może skończyć gdzieś między 8 a 13 miejscem, tak na oko.
            Po drugie, powiedz kibicom Pogoni, że ich drużyna gra o nic…

            Nie sądzę, że Pogoń odpuści, co nie znaczy że wygra… No i gwarancji że Jaga nie przegra też nie ma. Tak czy siak, przed Legią spora szansa, co mi osobiście wydawało się absurdalne jeszcze trzy miesiące temu, a nawet miesiąc temu.

          2. Szczęście się wyrównało z Arka, Lechia i Widzewem co najmniej
            Ale za stawianie na Rajovicia kosztem Nsame to powinien być kryminał…..

    1. Tak nam dopomóż Bóg. Wszyscy tutaj chcemy, żeby Legia awansowała.

      Ale nie róbmy sobie nadziei, lepiej mieć pozytywną niespodziankę niż rozczarowanie.

      1. Dlaczego wszyscy? Legii by dobrze zrobił sezon bez pucharów. Spokojnie by się ogarnęli i za rok wrócili.

    2. Do pucharów potrzebne będzie co najmniej 50 pkt, a Legia tylu nie zdobędzie.
      Lechia na swoim boisku mocna i dzisiaj się odkuje, a GKS pewnie poradzi sobie z Jagiellonią na swoim terenie w mojej opinii.

    3. Możliwe że dziś jest ostatni dzień z Legią z szansami do pucharów.
      A jak wygrają i wygra Jaga, to Legia o puchary będzie walczyć do ostatniej kolejki.
      Czyli jednak – nawet prezentując przeciętną formę – można w 10 kolejek przeskoczyć całą ligę jak się ma 10pkt straty do pucharów.
      Dla części komentujących tutaj to musi być „cud”, biorąc pod uwagę co pisali 10 kolejek temu 🙂

      1. Dla mnie to cud,

        Sam Ci pisałem że to jakieś pomylone twierdzić że legia może puchary

        A na 2 kolejki w sumie miała 8 warunków do spełnienia

        – wygrać 2 mecze
        – Zagłębie przegrywa 2 mecze lub remisuje 1 mecz
        -GKS przegrywa 2 mecze lub remisuje 1 mecz
        – Radomiak przegrywa 1 mecz
        – Wisła Płock przegrywa 1 mecz

        weszło póki co :

        Zagłębie 50%
        Radomiak 100%
        Wisła 100%
        Legia 0/2
        GKS 0/2

        Tak więc tak, będę musiał zjeść kalosze, bo rzeczywiście szansa za microułamka urosła do 5-10 % na teraz.

        To jest właśnie ciekawe z prawdopobieństwem, by wylosować A trefl z tali to 1/52 szansy.

        Ale jak wylosujesz A kier to się wydaje tak blisko.

        1. Tak, ale jakby Legia punktowała na poziomie o jakim pisałem, czyli zdobyłaby na koniec sezonu 52 punkty, to awansowałaby do pucharów i wyprzedziłaby całą ligę.
          Mówiłeś że matematycznie to niemożliwe, żeby wszyscy nad Legią tak słabo punktowali, a punktowali jeszcze gorzej.

          1. Nie wiem co pisał Krzysztof, ale ja pisałem, że 51-52 punkty powinny wystarczyć Legii do pucharów. Z tym że twierdziłem, że niemożliwe jest by Legia te 51-52 punkty zdobyła. I to akurat się sprawdziło. Natomiast to co może się wydarzyć w ostatnich meczach Legii, GKSu i Zagłębia jest.. hmm właściwie nie wiem jak to nazwać… Niesamowite, że w ogóle możliwe? Myślałem, że Legia straci szansę na puchary dużo wcześniej, a one chyba rosną z każdą kolejką….

          2. Nie,

            Tak nie twierdziłem.

            Matematycznie podkreślałem, że scenariusz w którym Legia gra w pucharach jest tak mało prawdopodobny(matematycznie możliwe) że praktycznie takie rzeczy się nie zdarzają stąd rozważania na ten temat czy legia bedzie grała w puchara mijają się z sensem i praktycznym podejściem.

            Nie lubię rozmawiać o prawdopobieństwach poniżej 1% a takie miała Legia 10 kolejek temu.

          3. Nie chce mi się odkopywać postów, ale właśnie w tak lub podobnie pisałeś- że niemożliwe jest żeby cała liga punktowała na poziomie 1,5 na mecz i że 10pkt straty do pucharów to jedno, ale przeskoczyć całą ligę to co inne i że nie przeszkocza i tak dalej.
            Ale może to też nie byłeś Ty tylko ktoś inny. Tak czy inaczej- przeszkoczyli większość ligi, do pucharów braknie im niewiele, ale im braknie i koniec historii

          4. W zasadzie to nie, temat otwarty Legii w pucharach dalej otwarty-
            Mają 3 pkt straty do Gieksy i korzystny dwumecz.
            Legia wygra, Gieksa przegra, Zaglebie niewygra i puchary będą w Warszawie.

          5. Dokładnie Wojtek, to moje słowa.

            Uważałem to za niemożliwe z praktycznego punktu widzenia, ale uznawałem że taki scenariusz matematycznie istnieje.

            (przyjmijmy że Legia w pucharach to A kier)

            Temat jak napisałeś jest wciąż otwarty, czyli jeszcze A kier nie wylosowało(1/52) narazie póki co zapowiada się na Asa trefl czyli jeden z pozostałych 51 scenariuszy.
            Fakt że scenariusz A kier jest wciąż otwarty, to i tak jest moim zdaniem rzecz wyjątkowa.

            I nie będę małostkowy, że o Legia to trzeba być anty-kibicem albo kibicem, że nie wolno im kibicować jak się jest nie wiem z Wielkopolski czy Krakowa czy śląska.

            Dlatego w sumie ja widzę 3 powody by kibicować legii.
            – Papszun, jak mu się to uda to chyba nikt nie będzie miał wątpliwości że to wybitny trener. Aż żal by było gdyby taki trener musiał czekać rok na puchary.
            – Całe top5 będzie wygrane tego sezonu, bo Lech broni puchar. Raków Jagiellonia czyli złamali klątwe Probierza, a Górnik bo wraca na salony i Legia bo niespotykany w historii chyba come back. Jednym słowem – 'Fantastyczny’ sezon.

            – Z całym szacunkiem dla GKS i Zagłębia za Polaków w składzie i ambicje i walkę, ale dla rankingu i polskiej piłki o wiele lepiej by się stało gdyby drużyna rozstawiona była w LK na całej ścieżce.

            no dobra jeszcze jeden ostatni powód
            – Warszawa to piękne miasto 🙂

            Co do tego co napisałem wcześniej. Dopisałem również (mniej więcej bo też nie przeglądam historii postów) powody dla których tak twierdzę, a pamiętam że brzmiało to mniej więcej tak:
            – ta liga jest anomalią i niemożliwym jest by wszyscy do końca sezonu punktowali z tak niską średnią
            – nawet jeśli Legia puntkowałaby na poziomie 2,3 pkt/mecz co w ostatnich 10 meczach i tak jest trudne, bo sam Papszun robi średnią na poziomie 1,9-2 to finalnie znajdzie się ktoś ze średniaków kto na koniec sezonu zrobi ciut więcej niż 1,5pkt/mecz
            – finalnie obstawiałem że legia bedzie miała 44-47 pkt. Jak wygrają ostatni mecz to niewiele się pomylę.

            Dlatego też przyznaję że ten scenariusz jest i tak wyjątkowy i fajnie że sobie dziś możemy o tym rozmawiać.

            To co ja uważałem za nierealne się urzeczywistniło bo szanse na dziś Legia ma już o niebo większe niż 10 kolejek temu.

    4. I to byłaby najlepszą możliwa wiadomość dla całej czołówki Ekstraklasy w kontekście przyszłego sezonu.
      Osobiście też uważam, że Legia może zdziałać więcej w pucharach niż GKS Katowice czy Zagłębie- więc trzymam kciuki.
      Znalazłem taką notkę w sieci, że Legia z Papszunem to będzie taki zespół walczący o top5, za słaby na MP, ale w miarę solidny żeby grać w pucharach. Problemem dla Legii może być fakt, że Legia miała bazować na akademii, a Paszun woli Arsenica i Augustaniaka zamiast kogoś z akademii. Przeczytałem, że Pietuszewski miał mega szczęście, że nie trafił na Papszuna tylko na Siemienca bo pewnie do dzisiaj nie przebiłby się do podstawowego składu, nie mówiąc o transferze do FC Porto

      1. Kogoś to zaskoczyło? Papszun nigdy nie umiał pracować z młodzieżowcami. Z góry wiadomo było, że Legia pod nim będzie męczyć bułę i wygrywać po 1:0 po gównogolach, albo jakichś stałych fragmentach gry. Miał uratować zespół od spadku i zrobił to. W następnym sezonie będzie szyć z tego, co dostanie: zawodników bez odstępnego o niższej jakości niż ci, którzy grali w stolicy kilka lat temu. Mają szansę głównie na PP, bo w lidze na dłuższą metę będą słabsi od czołowej czwórki tego sezonu. Może faktycznie powalczą o 5 miejsce?

        1. Jak Legia nie wejdzie do pucharów i Lech, Jaga, Rakow znacząco się nie wzmocnią, to Legia może powalczyć o MP, ze względu na małą ilość meczów.

          1. Legia do następnego sezonu przystąpi jeszcze bardziej osłabiona. Zatrzymanie Kapustki w składzie i ściąganie Arsenicia to nie będą wzmocnienia. Rywale z kolei z całą pewnością ściągną lepszych piłkarzy. Legia w układzie sił właśnie zamienia się miejscami z Górnikiem Zabrze: niezłą drużyną, której brakuje czegoś do pucharów. Jedyną różnicą będzie to piąte miejsce w pucharach, bo Górnikowi zawsze brakowało pary, żeby skończyć w top4, a Legii na top5 może wystarczy.

          2. Lech poza zasięgiem dla Legii. Nic nie pokazuje lepiej obecnej różnicy pomiędzy Lechem a Legią niż te 4:0 w Poznaniu po tym jak Legia całkiem poprawnie ciuła punkty w poprzednich 10 spotkaniach. Lech na fali wznoszącej, w przyszłym sezonie moim zdaniem minimum LE, ale nie bez szans na LM. Gdyby nie Widzew, który jeśli się utrzyma i być może wyda kolejne 20 mln EUR na transfery to napisałbym, że Lech w następnych latach będzie bezkonkurencyjny (w Rakowie chyba chcą odejść od szastania pieniędzmi, Jaga i Górnik to kluby z mniejszym potencjałem). Legia tymczasem w tarapatach, sportowo odstają od Lecha, finansowo nie tylko od Lecha, ale też Widzewa. Mija 5 sezon bez MP i chyba tylko zmiana Właściciela plus dofinansowanie Klubu mogłyby dać realną nadzieję na jakiś tytuł do 2030 roku.

    5. Legia nie ma szans na puchary. Gks z Jaga raczej zremisuja lub nawet wygraja, nie zdziwilbym się. A jeśli nawet nie wygraja to pykną Pogoń.

    6. Z perspektywy Legii:

      1. Konieczna wygrana z Lechią i Motorem …
      2. GKS nie może ugrać w dwóch meczach więcej jak 1 PKT
      3. Zagłębie nie może ugrać w dwóch meczach więcej jak 1 PKT

      Wtedy Legia zagra z piątego miejsca w Pucharach. Moim zdaniem jeśli w tej kolejce [ 33 ] wszystko się ułoży to w ostatniej będzie jeszcze łatwiej o takie rozstrzygnięcia …. wszystkie kluby które mogą przeszkodzić grają na wyjeździe …. kibice Legii ( i rankingorze ) powinni mocno trzymać kciuki za Pogoń ( już grają tylko o lepszy ketchup do frytek dla właściciela ) i Jagiellonię 😀

    7. tak dobrze liczysz 🙂 Legia ma lepszy bilans z GKS Katowice, nie mniej GKS Katowice lepiej gra , Legia ma tylko lepszy współczynnik który dałby rozstawienie w każdej rundzie LKE więc pewno i fazę ligową LKE a także potem z Markiem Papszunem to i może coś więcej

  10. 1. Raba ETO Gyoer mistrzem Węgier, niestety Hearts przegrali 1:2 z Celtic , szkoda szczególnie tego że Celtic wygrał mecz z Motherwell w poprzedniej kolejce – 3 :2 w 97 minucie sędzia dał im karnego – niesłusznie także byłoby 2:2 ale cóż, jutro LASK Linz walczy z Austria Wiedeń, Sturm z Rapidem Wiedeń
    2. Jeśli LASK Linz zdobędzie mistrza – Lech Poznań może rozstawiony w III rundzie LM , w IV rundzie o ile jakaś drużyna z mniejszym współczynnikiem nie wyeliminuje faworyta , poza tym trzeba tą III rundę przejść by być w IV LM , a aby być w III LM trzeba przejść II LM. Piłka widziała już różne wpadki faworytów na swojej drodze w pucharach
    – choćby takie jak Kairat Ałmaty zagrał w LM w poprzednim sezonie, a jednak zrobili to.

    1. Wytłumacz mi proszę w jaki sposób wyeliminowanie faworyta przez drużynę ze słabszym współczynnikiem może zabrać rozstawienie Lechowi?

      1. masz rację , zapomniałem Lech będzie w pierwszej półce rozstawionych a zatem dla niego nic się nie zmienia , jeśli LASK Linz zdobędzie tytuł mistrza

  11. Dzisiejsze mecze bez niespodzianek : Celtic wygrał z Hearts i zdobył mistrzostwo Szkocji a Gyor zdobyło mistrzostwo Węgier. Została tylko Austria i Lech ma bardzo duże szanse na rozstawienie w eliminacjach do LM. Oby tego nie spieprzył

    1. Wystarczy że lask zostanie mistrzem Austrii i Lech jest rozstawiony w 4 rundzie lm, jutro gra z Austrią Wiedeń oby wygrał !

  12. Wciąż jest szansa, że Lech będzie rozstawiony w q4 LM, ORAZ Raków/Jaga jako vmP będzie rozstawiony w q2LM!

    Muszą być spełnione wszystkie warunki:
    1) Aston Villa musi skończyć ligę minimum na 4 miejscu (czyli utrzymać pozycję w ostatniej kolejce – nie przegrać w Manchesterze lub liczyć na to, że Liverpool nie wygra u siebie z Brenford)
    2) Aston Villa musi wygrać LE (gra w Finale z Frejburgiem)
    3) Hearts musi zostać wicemistrzem Szkocji (czyli przegrać w ostatniej kolejce z Celtikiem na wyjeździe)
    4) LASK musi zostać wicemistrzem Austrii (czyli Austria musi wygrać z LASKIEM, a Sturm musi wygrać z Rapidem – najlepiej jakby do tego Salzburg przegrał z Hartbergiem, ale to inny temat).

    Spełnienie tych 4 warunków sprawi, że Raków lub Jaga jako vmP będzie rozstawiony w ligowej q2 LM. Żeby jednocześnie Lech miał rozstawienie w q4 trzeba spełnić jeszcze:

    5) W q2 LM musi odpaść Slovan, CZB lub Dinamo.
    6) Ferencvaros nie może zostać mistrzem Węgier

    Każdy z tych warunków z osobna jest bardziej lub mniej prawdopodobny, ale wszystkie 5… ciężko.

    Dlatego najważniejsze na ten moment to wygrana AV w finale LE oraz jej 4. miejsce w lidze. To sprawi, że 2 wicemistrzów z najwyższym współczynnikiem przejdzie z ligowego q2LM do q3.

    W efekcie rywalem vmP (jeśli Hearts lub/i LASK zostanie mistrzem w swoim kraju) będzie:
    1) Fenerbahce lub PAOK (jeśli w ostatniej kolejce zdoła wyprzedzić Olympiakos)
    2) Celtic (jeśli Hearts wygra ligę) lub Sturm (jeśli Hearts nie wygra ligi)

    1. Prawdopodobieństwo takiego obrotu spraw oceniam na jakieś 1-2%. Szczególnie warunek 5 jest nieprawdopodobny.
      Tak czy inaczej, dzisiaj może wyjaśnić się kwestia rozstawienia dla Lecha w IV rundzie. Jeżeli Hearts i Győr przyklepią tytuły, to na Austrię już się nie oglądamy. Wczoraj jeszcze Maccabi Tel-Aviv stracił szansę na mistrzostwo Żydowa, więc już matematycznie byłoby potwierdzenie.

  13. Powiem tak:
    Według Football Rankings: Lech i Jagiellonia w LE, Raków i Górnik w LK
    Według Football Meets Data: Lech w LM, Jagiellonia i Raków w LK.
    Podsumując: Lech będzie w LM lub LE, Jagiellonia w LE lub LK, Raków i Górnik w LK.
    Ciężko mi powiedzieć jaka będzie nasza reprezentacja w Europie

      1. Fuks? Albo po prostu brak wyjątkowego pecha? Albo zaskakująco dobra gra? Albo też „przewidywalnie solidna gra”?

        Faktycznie, w q3LE to prawie taki skład jak zwykle w q3LM. Rangers/Celtic (choć moim zdaniem Celtowie wygrają ostatecznie ligę), Ferencvaros, Viktoria, Midtjylland, PAOK, być może Karabach. Na dokładkę Braga.

        Pytanie tylko, w jakiej formie są szkoccy Strażnicy czy Celtowie. Obecny sezon w ich wykonaniu jest dość słaby…
        Ferencvaros… W końcu przegrany tytuł, bo ile można być królem własnego podwórka? Na pewno mają mocno nabity ranking, ale ile w nim powietrza?

        Viktoria, PAOK i Midtjylland? A czemu polski klub miałby ich nie ugryźć? Może szanse Górnika nie będą 50/50, ale powiedzmy 35/65?

        Ergo – są w q3LE trudni rywale, ale nie skazywałbym na pożarcie, zwłaszcza ze względu na zmiany jakie następują w Zabrzu.

        ===============================

        q4LK

        No ja rozumiem, że są tam kluby straszące nazwą i wynikiami z ostatnich lat. Atalanta, Freiburg, Monako, Gent, a nawet Ajax i Brentford. Tych 6 klubów to na pewno bardzo trudni rywale i nikt nie będzie mieć pretensji, jeśli polski klub odpadnie np. z Atalantą. Szanse na poziomie 20/80.

        Anderlecht, MacTA, Karabach, Panathinaikos i Pafos – powiedzmy, że z tą piątką Górnik miałby szanse na poziomie 35/65.

        Ale Rapid, Łudogorec, Sturm, Partizan, Lugano, Larnaka, czy Sheriff to już kluby, gdzie może nawet Górnik być faworytem.

        W sumie wychodzi jakies 7 super trudnych, 5 trudnych i 6 do ogrania…

        Czas pokaże. Najpierw pokaże jakie kluby będą reprezentować nas i inne federacje.

  14. Odniose się do paru wątków w komentarzach które się tu pojawiły odnośnie naszych klubów:

    Patrząc na obecnego Lecha i strategię wydatkowania finansów to szansa na wydatek 10 mln mogłaby się wydawać nierealna. Bo Lech nie zboczył ze swojej strategii rozwoju ani razu.

    W przyszłym sezonie masz 100% gwaranty gry w pucharach w 27/28.

    To zmienia perspektywę, bo to nie jest zainwestuje i może się zwróci lecz tym razem perspektywa jest taka:

    Obroniłem ligę strategią jaką przyjąłem, lecz teraz mogę zrobić spokojnie krok na przód, bo wtedy :
    a) ucieknę reszcie ligi jeszcze bardziej
    b) mam gwaranty zwrotu środków w postaci europejskich pucharów
    c) gigantyczną szansę na LM w roku 27/28 a to daje olbrzymią premię.
    d) obecnie jestem więcej niż stabilny finansowo.
    e) mój skład jest na tyle mocny że bronię MP

    To nie jest rzeczywistość w której Polskie kluby były przez lata, tak więc myślę że w tej sytuacji te okienko będzie w okolicach 10 mln euro, bo Lech przede wszystkim buduje skład, a nie robi rewolucję co lato jak niektórzy. Więc zapewne postarają się utrzymać trzon zespołu plus dorzucą jeszcze kogoś tak by tym razem mieć lepszą jesień a na przyszła wiosnę być pewnym LE.

    Myślę więc, że jeśli zainwestują 10mln euro to się szykuje 3 lider w historii naszej ligi.

    Druga sprawa jest taka:

    Ponoć uroczyste przejęcie Gónika nastąpi jeszcze w maju.
    Czytałem że Podolski bierze Górnika z 4mln złotych wraz z całym bagażem(mówi się o długu w okolicach 30-50 mln zł) tak więc finalnie kupuje podmiot za 34 mln zł tak to trzeba by odebrać. Dodatkowo ponoć jest parę klauzul:

    doinwestuje spółkę minimalnie 12 milionami złotych.
    Nie może zmienić herbu nazwy loga i miejsca spotkań.
    Nie może również obracać akcjami – bo będzie obowiązywał okres karencji.

    W zamian miasto będzie go jeszcze wspierać darmo-stadionem, czyli pewnie bez najmu.
    Dzięki temu miasto zostaje odciążone z długu ale sprzedaż odbyła się po stostunkowo niskiej wartości sprzedaży.

    Czyli do walki o puchary przystąpią już jako prywatny klub w rękach kibica który wrócił z Niemiec. No bardzo fajna historia.

    Sam Podolski ma majątek w okolicach 400 mln euro (tak przynajmiej mówią) czyli jest jak dla mnie bardzo bardzo majętny, na właściciela klubu to już raczej średnia półka, ale przy dobrym zarządzaniu sportowym może mimowszystko przynieść dobry rezultat na Polską skalę.

    Na szczęście dla Górnika PP przynosi im 5 mln złotych jak załapią się na premię za top 3 w lidze (od 7,5 za 3 m-15 mln za 1m)
    To może będą mieć fundusze by utrzymać skład i coś powalczyć, bo do tej pory zarząd sportowy musiał rzeźbić by w ogóle się utrzymać a teraz jest szansa że będą mogli myśleć coś więcej aniżeli czy starczy nam na zapłate raty za długi.
    Ponoć Milik mówi że od 2-3 lat finansowo zmniejszyli zadłużenie i się udaje im się obsługiwać samodzielnie. Czyli finanse mają obecnie posklejane.

    Co do aspektów sportowych, za Hallebranda wpadła oferta za 2,5 mln euro – czyli główny rozgrywający może odejść. W moim odczuciu on jest wart z 4 mln więc jak go sprzedadzą za tą kasę to znaczy że jeszcze kleją finanse i nie ambicje jeszcze nie sięgają europejskich pucharów a co najwyżej utrzymania sie w czołówce ligi.

    No ale czas pokaże, może Podolski nas czymś zaskoczy.

    Jagiellonia –
    No złapali wiatr w żagle ostatnio i to jest 3 sezon kiedy Jagiellonia będzie w czołówce, to znaczy że drugi stabilny klub się krystalizuje. W tym sezonie czeka chyba jeszcze większa przebudowa, bo Pululu raczej odejdzie a widać było na meczu z Fiorentiną jak to wygląda bez niego a z nim. Tak więc sądzę, że jak jeszcze nie ogarnęli napastnika to początek sezonu może być ciężki moim zdaniem.

    Najgorzej widzę obecnie Raków,
    Tam chyba szefostwo muszą opracować nowy plan na Raków, bo wydaje mi się, że będzie im bardzo ciężko znaleźć drugiego trenera ze średnią 2pkt na mecz jak Papszun. I można narzekać jaki to marny styl, ale przynosi on jednak efekty,
    Dla przykładu Legia vs Raków Papszun vs nie-Papszun

    NiePapszun – Legia 18 meczy – 19 pkt średnia w okolicach 1 pkt/mecz
    Papszun – Raków 18 meczy – 29 pkt średnia w okolicach 1,6 pkt/mecz + PP i awans do LK.

    Papszun Legia 14 meczy – 24 pkt średnia 1,71 średnia – plus obecnie w okolicach 1,9 już. wzrost o 0,7!

    NiePapszun Raków 14 meczy – 20 pkt średnia 1,4/mecz – odpadnięcie z PP odpadnięcie z LK spadek średniej o 0,2!

    Jak dla mnie powyższe liczby pokazują wyraźnie jakie efekty przynosi praca Papszuna. Takiego trenera naprawdę nie jest łatwo znaleźć.
    Ponadto gość z WF-y przechodzi przez wszystkie szczeble rozgrywek piłkarskich potem idzie z Dobrego prosperującego kluby który dał mu wszystko do klubu który ma największą presję w kraju i jest pogrążony w mega dużym chaosie.
    No też trzeba mieć psychikę by to udźwignąć, utrzymać szatnie, sprostać większemu wyzwaniu .

    Jak widać po Tomczyku, Szwardze to nie jest takie easy jak się niektórym wydaje.

    Mam tylko nadzieję, że Raków nie skończy jak buńczuczny podbój ekstraklasy przez Wieczystą i Kwietnia.
    Na marginesie trzeba tylko pogratulować Panu Kwietniowi, że pomimo wydania dziesiątek milionów wycofał się z tego śmiesznego eksperymentu i już skończył z tymi głupotami i zajął się profesjonalnie tworzoną piłką z tradycjami.

    Mam nadzieję że Rakowowi w końcu stadion się wybuduje 😉 a Świerczewski wciąż będzie prezesem.

    1. Z oceną Papszuna mam pewien kłopot.

      Na pierwszy rzut punktowanie z Rakowem i Legią bardzo solidne, ale jakbyśmy mieli przed sezonem wskazać kto ma najlepszy skład w lidze to pewnie Raków i Legia byłaby w top3. Tak więc należałoby postawić pytanie czy zachwycanie się punktowaniem na poziomie 1,6-1,7 nie można by porównać do zachwycania się trenerem, który w Bayernie robi średnią ok, 2,0 na mecz w Bundeslidze czy trenerem Realu Madryt, że w La Liga robi średnią ponad 2.0.
      Chciałbym się spytać od jakiego zespołu jak nie od Rakowa, Legia i Lecha należało jako minimum przyzwoitości oczekiwać punktowania na poziomie 1,6 pkt na mecz. Przed sezonem punktowanie jakie osiągnął Papszun uznawane byłoby jako rozczarowanie.

      1. Adam L

        Papszun punktował w lidze na poziomie 53 pkt, które miejsce mu to daje?

        Jedyne gdzie możesz to mapować to nie Reale srelale gdzie różnica między top a ostatnim to rząd kilku leveli, ale bardziej powinnieneś patrzeć w stronę Ligi angielskiej,

        Bo jakby odchyleniem poziomu to chyba są nam najbliżsi – pomimo tego że to jest level 10x wyższy niż nasz.

        I tak mamy Arsenal MC MU ponad 2, ale już Liverpool Aston Villa czy Tottenham to już średnia jest wyjątkowo niska.

        Papszun na transfermarkt ma średnią 1,9 bodajże teraz tak więc przez lata poniżej poziomu nie schodzi.
        Obstawiam przyszły rok, kandydat do MP a minimalnie do top3.

        Moim zdaniem On i Siemieniec to dziś największe talenty ekstraklasy dziś. Zobaczymy jeszcze co Gasparik wyrzeźbi z tego co tam kleją w Zabrzu, bo póki co też jest wybitnie. średnia zresztą to potwierdza na transfermarkt

        ze Spartakiem Trnava wyciągnął 1,85 na 200 meczy. Jak oni w Zabrzu gościa zgarnęli to ja nie wiem.

        1. Przed sezonem to każdy typuje Legię do walki do MP (przypomnę słowa Dyrektora Żewłakowa, że brak mistrzostwa to będzie katastrofa) albo o czołowe lokaty, a później płyną zachwyty nad trenerem, że w 32 kolejce utrzymał Klub z najwyższym płacowym budżetem, kilkoma Reprezentantami Polski w składzie w 32 kolejce. GKS Katowice z niewiele lepszej sytuacji na starcie rundy rewanżowej i że zdecydowanie gorszym składem zaklepal sobie utrzymanie wcześniej

        2. Różnica między Siemieńcem, a Papszunem jest taka, że Siemieniec robi wyniki zdecydowanie ponad stan. Czy naprawdę mamy chwalić za zagwarantowanie utrzymania w lidze w połowie maja, gdy na starcie rundy miało się zaledwie 1 punkt straty do bezpiecznego miejsca?

          1. Papszun przyszedł do Warszawy na spaloną ziemię.

            Zobacz, co pokazuje tabela za okres od 1 października do końca roku.
            Liderem jest Raków z 18 punktami w 9 meczach. W tym samym czasie Legia zebrała 4 punkty. 15. w zestawieniu Termalika ugrała o 6 punktów więcej.

            Tabela za okres od początku roku do 2 kwietnia. Legia 10 miejsce, 11 punktów w 8 meczach. Raków w tym czasie 16. miejsce, choć zebrał 9 punktów, tyle samo co 11. Widzew. W każdym razie tylko Radomiak i BBT punktowały gorzej.

            No i wreszcie tabela od 1 kwietnia do teraz. Liderem jest… Legia Warszawa, 13 punktów w 6 meczach. Nawet Katowice i Lech punktowały słabiej w tym okresie! Raków w sumie jedynie o 2 punkty za Legią, ale za to aż 6 miejsc niżej.

            ========================

            Papszun jest w Legii od 4,5 miesiąca. Ugasił panujący tam pożar, choć gra nadal pozostawia bardzo wiele do życzenia. Jak to będzie wyglądać w przyszły sezonie? Ktoż to wie, ale jednak „wuefista” pokazał, że „umie w te klocki”.

          2. Na mniejszej skali też trzeba spojrzeć również, skoro makro nie przekonują.

            Jak przyszedł to Legia przegrała z Ormianami i Piastem

            Teraz gra wygląda źle?

            Nie Panowie, to jego styl gdy klocki są rozklekotane, widać to wyraźnie. Gdy cała drużyna taktyka przyzwyczajenia boiskowe są niestabilne on zaczyna od najprostszej gry stopniowo podnosząc poziom.

            Na teraz tego poziomu nie podnosi z wiadomych przyczyn, bo liczyło się przede wszystkim dowiezienie wyniku. Stąd nie mógł wrzucić dwójki trójki by drużyna głupio bramki nie straciła, zresztą po meczach to widać jak oni jeszcze są niestabilni.

            Mecz z Lech pokazał mniej więcej że to było takie spotkanie jak na drodze 'L’ z normalnie jadącym autem. Tu jedziesz na wszystkich bezpiecznikach i wydaje się to niestabilne a tu naginasz nieco prędkość 😉 bo czujesz gdy możesz sobie na to pozwolić… Oczywiście nie zachęcam ale wiemy jak jest,

            To że Legia była uważana za faworytów do MP a realnie była jednym z faworytów to 2 różne kwestie.

            Na papierze owszem, mogło to tak wyglądać. Po takiej przebudowie już nie. W taki sposób jak włodarze naruszyli trzon drużyny niszcząc ich styl (zmiana trenera napędu (Mourishita), napadzior z czapy) musiało doprowadzić do katastrofy, ale najgorsze to jednak te 10 meczy z Astizem na ławce, bo nawet Iordanescu dawał poczucie jakieś kontroli piłkarzom. Moim zdaniem Astiz to był największy błąd Legii w tym sezonie.

    2. Lech – też mam nadzieję, że tego lata w Lechu odważniej zagrają na rynku. I nie chodzi o to, żeby kupić kogoś za 5M€, ale raczej dobrych trzech-czterech zawodników po 2M€.

      Co do Górnika, to oprócz pieniędzy Podolski ma też (tak zakładam) sporo znajomości. On przecież pamięta Euro 2004! Wielu jego kolegów z kadry to obecnie managerowie, lub właśnie – mają znajomości. To czasem więcej niż pieniądze.

      Jaga. To już pewne, że trzeci rok z rzędu zagrają w pucharach. Trudno powiedzieć, czy z Pululu, czy bez niego, ale najważniejsze pytanie brzmi – czy dyrektor sportowy będzie miał jakiś poważny budżet, by ściągnąć na Podlasie wartościowych zawodników?

      Raków chyba obroni miejsce w pucharach. Wyjazd do Gliwic i Arka w domu powinny dać 3 punkty, co wystarczy na top5. Ale faktycznie częstochowski cappo ma trudny orzech do zgryzienia. Szkoda byłoby, gdyby medaliki popadły w niebyt, bo w ostatnich latach napisały ładny kawał rakowskiej historii.

      1. Top5 w zasadzie jest już znane po wczorajszej porażce Zagłębia. Chyba nikt nie wierzy, że Miedziowi coś ugrają w Białymstoku, albo, że zrobi to Wisła Płock?

      2. @Patronus
        „Lech – też mam nadzieję, że tego lata w Lechu odważniej zagrają na rynku. I nie chodzi o to, żeby kupić kogoś za 5M€, ale raczej dobrych trzech-czterech zawodników po 2M€.”
        Przyszły sezon nadal będzie dla nas sezonem bez gwarancji gry w fazie ligowej i szczerze mówiąc jeśli wszystko ułoży się tak, że Lech jako mistrz będzie miał rozstawienie w drugiej oraz trzeciej rundzie to jakieś wzmocnienia pewnie zrobią, ale nie spodziewam się żeby mocno zaszaleli w okienku transferowym. Gdybym był na miejscu zarządu to poszedłbym we wzmocnienia na zasadzie zatrudnienia zawodników z kartą na ręce i zapłacił im wyższą pensje za kontrakt 1+1, a w zimowym okienku zweryfikował czy się to opłaciło.
        Jeśli realnie chcą powalczyć o fazę ligową Ligi Mistrzów i wykorzystać to, że będą rozstawieni to moim zdaniem już od pierwszego meczu w eliminacjach powinni grać składem, który będzie docelowym na te eliminacje. Eliminacje w tym sezonie pokazały, że w przypadku Lecha brak odpowiedniej formy oraz brak szerokiej ławki zdecydował o tym, że po trudnym losowaniu spodziewaliśmy się porażek, ale to w jakim stylu je ponieśli pozostawiało pewien niedosyt. Jeśli w Lechu faktycznie wyciągają wnioski to na najbliższe eliminacje powinni być lepiej przygotowani, bo kolejny sezon z grą w fazie ligowej Ligi Konferencji po wywalczeniu mistrzostwa kraju to będzie słaby wynik.

  15. Jak myslicie, pielucha w rozmiarze L wystarczy na potencjalny mecz Lech – Thun, albo Lech – Aarhus?

    Mysle zeby ta XL i XXl zostawicie na wielkie mecze takie jak np Gornik – wielkie Sonderyjske

      1. sorry ze nie odpisalem, ale musialem mamie pomoc prac pieluchy po obecnym sezonie.

        Mowi ze te pieluchy po Crvenie zvezdzie, genk czy innych Mainz i Fiorentinach, jakos sie da uprac bo tyle kupy ze samo schodzi, ale po Lincoln chyba juz do wyrzucenia.

  16. W Thun mistrzowska feta chyba nadal się nie skończyła, dzisiaj wpadło luźne 3:8 na własnym stadionie, po grze w dziewiątkę od siedemdziesiątej siódmej minuty.

  17. Przyszły sezon (czyli za 2 miesiące) zaczynamy od 10. miejsca, plan minimum to jego utrzymanie, a walczyć trzeba o miejsce 9.
    Dzięki niemu są 3 drużyny pewne FL: mistrz LM, vice startuje od 3. rundy el. LM czyli ma co najmniej LK i zdobywca pucharu zaczyna od 4. rundy el. LE, czyli też co najmniej LK.
    Do tego czwarta drużyna (~trzecia z ligi) startuje od 3. rundy el. LE czyli jeden dwumecz do FL LK.

    Potrzebujemy jeszcze jeden sezon z dwucyfrowym punktowaniem. W tym celu wcale nie obraziłbym się gdyby w takiej LK zagrały 3 nasze zespoły w przyszłym sezonie. Wyższe półki pucharów to jednak duże ryzyko szybszego zjazdu w rankingu.

    1. Nie no, jak Lech będzie rozstawiony w el. LM to fajnie jakby jednak tam zagrał.
      To nie będzie duża strata punktowa, jeśli w ogóle jakaś będzie. A pieniądze i prestiż ogromne.
      No i mówimy o Lechu- bardzo dobrze i pragmatycznie zarządzanym klubie w którym grała ponad połowa reprezentantów Polski.
      No i generalnie Lechowi będzie bardzo trudno osiągnąć LK. Musieli by się wzbić na wyżyny

    2. @normalny Do tego co piszesz to musimy mieć 5 zespołów na wiosnę w LK przy czym jeden z nich powinien wygrać fazę ligową i potem dojść do 1/2 finału. Bo trzeba jakoś sobie zrekompensować brak korzyści wynikających z gry w lepszych pucharach (czyli więcej meczy i wyższe bonusy). Ale powinniśmy przede wszystkim skupić się na poprawie sytuacji w rankingu klubowym, bo w przeszłości mieliśmy wyższe notowania (Legia była na 59. miejscu, Wisła miała współczynnik 33,812 Wisłę kiedyś wyprzedzały zespoły jedynie z 15 federacji).

    3. Mała poprawka. W przypadku startu wicemistrza od Q3 LM ma on już zapewnioną grę w LE. Zgodzę się, że potrzebne będą nam drużyny w LK, ale też przydałby się chociaż jeden zespół w LE, aby zagrać po dłuższej przerwie ponownie w tych wyższych rozgrywkach. I tu oczywistym jest, że trzeba tego będzie wymagać od Lecha, który z dużym prawdopodobieństwem zgarnie mistrzostwo. Z LM się nie rozpędzam i to nawet pomimo dobrze układającej się sytuacji w innych ligach, bo i tak w tych eliminacjach znajdą się rywale, którzy mogą zagrozić naszemu mistrzowi. W ciemno biorę więc układ Lech w LE, Raków i Jagiellonia w LK. Reszta naszych pucharowiczów będzie grać na niskim współczynniku, więc bez szczęśliwego losowania obawiam się, że mogą nie dotrzeć do fazy ligowej LK. No może jeszcze Górnik coś podziała o ile solidnie się wzmocni. A co to potem da nam w rankingu to zobaczymy.

      1. Lech żeby awansować do LM i tak będzie musiał pokonać co najmniej jednego rywala na swoim poziomie. W IV rundzie już nie będzie Ard i innych ,,Biedablików”. Standardowo dużo zależy od losowań: droga Lecha do LM to może być Flora, KuPS i LASK, albo Aarhus, Hapoel Beer-Szewa i AEK Ateny (mam niejakie wątpliwości, że Hearts obronią pierwsze miejsce).

      2. Druga poprawka to czwarty zespol (czyli trzecia lub czwarta druzyna ligi) startuje od q2LE, a nie q3LE.

        ‐——-

        Moim zdaniem Lech tym razem lepiej przygotuje się do gry o LM i zostanie trzecim polskim klubem w jesiennej fazie tych rozgrywek (i chyba piątym, dla którego zabrzmi słynna „kaszanka”, ale tu mogę się mylić).

        Co do pozostałej czwórki…

        W temacie Jagi i Rakowa sporo znaków zapytania, ale mając rozstawienie w q4LK obie te ekipy powinny zakwalifikować się minimum do „biedronki”.

        W temacie Gornika i piątaka też jestem optymistą.

        Plan minimum to oczywiscie 3 ekipy w FL. Realne oczekiwania to 1LM, 1LE, 2LK.

        Będę dość zadowolony z układu 1LM, 2LE, 1LK. Wiadomo, że piątak może wypaść z gry, ale chciałbym, żebyśmy w eliminacjach wygrywali z europejską klasą średnią+.

        1. Ja układ 1LM i 3LK brałbym w ciemno 😉
          Generalnie możliwe jest, że tylko 2 kluby będą grać na jesień.
          A jak będziemy mieć 3 – 1 w LM i 2 w LK to już będzie bardzo dobrze.

          1. Oj nie, proszę, ja wiem, że LK to fajna zabawa, ale miejmy ambicje 🙂

            Generalnie możliwe jest, że jesienią będziemy mieć 0, albo i 5 klubów. 🙂

            Myślę, że bardzo wiele zalezy od losowań, ale też od gry naszych ekip. Może być tak, że wynik 1LE + 1LK uznamy za „uff, udało się chociaż tyle”. Bo nasi pucharowicze poodpadają w walce z jakimiś nietypowymi, trudnymi rywalami.

            A może być też tak, że układ 1LM + 3LK uznamy za rozczarowanie. Powiedzmy, że vmP gra w q2 ze Sturmem i przegrywa po meczach 1:2 i 2:2. Nie byłoby rozczarowania? A potem w q3LE gramy powiedzmy z Viktorią i Midtjylland i odpadamy po podobnej historii, albo i po karnych.

            A może być i tak, że trafimy na Ferencvaros i odpadniemy po słabym 0:3 i 1:2…

          2. Chodziło mi oczywiście o to, że zdobycie tylko 2 miejsc w FL jest jedną z bardziej prawdopodobnych rozwiązań na najbliższy sezon.
            Na równi z 4 miejscami albo nawet te 2 miejsca bardziej prawdopodobne niż 4.
            Oczywiście jak będziemy mieć wszystkie zespoły w finalnych rundach eliminacji z rywalami w zasięgu, to każde odpadnięcie będzie też rozczarowaniem.

      3. Ale jeśli vice startowałby od Q3 LM i od razu by odpadł, to nie wchodzi do gry w Q4 LE i tam jeśli znowu nie przechodzi to ląduje z automatu w LK? Coś nie rozumiem tego sformułowania, że miałby z automatu LE.

        Z innej baczki to obawiam się, ze ufea zmieni zasady punktowania jeśli polska liga zacznie zagrażać federacjom typu Belgia/Holandia czyli miejscom 6/7. W dwuletnim rankingu (wiem jak to brzmi) mamy właśnie 7. miejsce.

        1. Nie zmieni, bo w interesie UEFA jest to, żeby taki duży rynek i gospodarka jakaś jest Polska miała swoich przedstawicieli w lepszych rozgrywkach niż LK.

  18. W Szkocji gol dla Celtiku na 3:2 z karnego w doliczonym czasie gry. O mistrzostwie zadecyduje więc bezpośredni mecz z Hearts , tak jak pisałem poprzednio Celtic ma większe szanse na mistrzostwo. Patrzymy więc na Austrię i Węgry licząc na niespodziankę w Szkocji. W rezerwie zostaje ewentualna porażka jednego z faworytów w 2 rundzie eliminacji do LM , co nie jest wykluczone przy kiepskim losowaniu. Czy Aarhus , Thun i Mjallby stać na niespodziankę? Jak mówi profesor Antonii Dudek czas pokaże. Tak więc w tym sezonie jest znaczna szansa na polski klub w LM.

    1. Karny dla Celticu był ostatnią akcją całego meczu… Gdyby utrzymał się remis – również zadecydowałby mecz w niedzielę, jednak Celtic musiałby wtedy wygrać różnicą co najmniej 3 bramek – obecnie wystarczy wygrać…

      1. Do rozstrzygnięcia pozostały 4 ligi: austriacka, szkocka, węgierska i praktycznie już pewna izraelska. Na te cztery kraje w trzech musimy liczyć na pozytywne rozstrzygnięcia, czyli mistrzostwa niżej rozstawionych drużyn, jeśli tylko jedna liga nie ułoży się po naszej myśli, to dalej będziemy rozstawieni w 4 rundzie el. LM.

        1. A czy mieliśmy kiedyś taką sytuację, że byliśmy rozstawieni we wszystkich rundach i nie udało nam się awansować do LM?

          1. @Też Wojtek Nie. To mogą być historyczne eliminacje LM gdy polski zespół będzie rozstawiony we wszystkich rundach (pomijam kwestię, że będą historyczne z uwagi na 2 polskie zespoły w el. LM). W sezonie 2016/2017 Legia Warszawa była rozstawiona we wszystkich rundach el. LM, ale rozstawienie w ostatniej rundzie kwalifikacji to zasługa odpadnięcia zespołów z wyższymi współczynnikami we wcześniej rundzie a teraz Lech może mieć pewność tego rozstawienia już na starcie kwalifikacji!

  19. Czy ja dobrze rozumiem, że Górnik – zdobywając Puchar Polski – praktycznie utrudnił sobie drogę do fazy ligowej LKE? Ja wiem, że nie powinno się kalkulować, tylko w każdym meczu grać o zwycięstwo, no ale tak to wygląda. Muszą grać w eliminacjach co najmniej LE, których nie przejdą i spadną do tej nieszczęsnej IV rundy LKE, gdzie nie będą rozstawieni. Zaczynając od razu od eliminacji LKE mieliby chyba łatwiej, bo mogliby w III rundzie trafić na jakiś przykładowy Spartak Trnawa, ograć go i przejąć rozstawienie. Wygląda na to, że przechodzenie eliminacji przez spadanie z wyższego pucharu do niższego jest dobre tylko dla zespołów, które mają natrzepanych trochę punktów. Pucharowym świeżakom bardziej leży przechodzenie całych eliminacji LKE. Mam rację, czy gdzieś jest błąd w moim rozumowaniu?

    1. „Zaczynając od razu od eliminacji LKE mieliby chyba łatwiej, bo mogliby w III rundzie trafić na jakiś przykładowy Spartak Trnawa, ograć go i przejąć rozstawienie.”

      Górnik tak samo może wylosować w IV rundzie kogoś, kto jest rozstawiony, ale go się da ograć, szanse tylko trochę mniejsze.

      „Wygląda na to, że przechodzenie eliminacji przez spadanie z wyższego pucharu do niższego jest dobre tylko dla zespołów, które mają natrzepanych trochę punktów.”

      Chyba na odwrót, jak było widać na przykładzie Legii.

      1. W IV rundzie są większe, bo losuje się z mniejszej puli zespołów. Z kolei w III rundzie można też trafić na zespół, który w IV rundzie nie będzie rozstawiony, więc tam szanse są jeszcze mniejsze.

        1. Brałem pod uwagę tylko te, które są rozstawione w obu rundach i myślałem o tym, że w IV dochodzi kilka zespołów, które są rozstawione i z zasady ciężkie, bo z TOP5, ale rzeczywiście jak mówisz, bo w III x/26, a w IV x/19.

          Plus jakieś spady z LE mogą nawet powiększyć x dla IV. Z drugiej strony ktoś rozstawiony z III może przegrać w II i nie być już rozstawiony w IV, ale z trzeciej strony takiego losu nie chcemy, bo wtedy właśnie rozstawienie tracimy.

    2. Raczej trudno powiedzieć, że sobie utrudnił. Klub bez rozstawienia, jak Górnik generalnie ma trudniej we wszystkich el. do pucharów. Jednak startując w el. do LM lub LE wystarczy wygrać 1 dwumecz by zagrać w fazie ligowej LK. Nawet porażka w IIQ LM lub IIIQ LE daje miejsce w IVQ LK. W przypadku startu od IIQ LK trzeba przejść 3 rundy bez potknięcia. A tylko w IIQ LK Górnik ma rozstawienie, w pozostałych 2-óch nie.

    3. Wszystko też tak naprawdę zależy od farta w losowaniu.
      Farta nie miała Jagiellonia trafiając na Bodo a później na Ajax o Ligę Europy.
      Farta nie miał Śląsk w formie trafiając kiedyś w ostatniej rundzie Seville.

      Ale farta miał Lech trafiając Dnipro o Ligę Europy (późniejsza grupa z City i Juve).
      Farta miał Raków dostać Maccabi, a później w nagrodę Ardę w ostatniej rundzie.

      Przykłady można podawać dalej. Póki co w 3 rundzie LE póki co Rangers są ciekawą opcją i jakieś niespodzianki z rund wcześniejszych.

    4. Startując z q2LK musiałby wygrać minimum 1 raz z zespolem rozstawionym.
      Startując z q3LE musi… wygrać minimum 1 raz z zespołem rozstawionym.

      Startując w q2LK masz jakąś szanse na szczęśliwy los w q3. Taki jak MacTA, Rapid, Partizan vzy Lugano. Na ten moment 4 takie szanse na…26?

      W q3LE… teoretycznie możesz trafić na słabszy zespół pary, jeśli np. Besiktas wyeliminuje Ferencvaros…

  20. To co do 4 razy sztuka? Jeśli idzie o rozstawienie polskiego zespołu w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jakby ktoś nie pamiętał: sezon 2004/2005 Wiśle Kraków niewiele zabrakło, ale jednak była rankingowo najlepszym nierozstawionym zespołem, dwa lata później Wisła Kraków byłaby rozstawiona, ale niestety przegrała walkę o mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, no i sezon 2016/2017 Legia co prawda była rozstawiona, ale tego nie liczymy, bo miała rozstawienie dzięki odpadnięciu w poprzedniej rundzie drużyn z wyższym współczynnikiem a my cały czas mówimy o pewności rozstawienia w ostatniej rundzie już na samym starcie eliminacji.

    1. W sezonie 1992/93 Lech był rozstawiony w obu rundach eliminacyjnych.

      W sezonie 1994/95 Legia była rozstawiona.

      Sezon pozniej byla pierwsza nierozstawiona.

  21. Mam takie przeczucie że Raków może zrobić „coś więcej” w eliminacjach jako wicemistrz czyli albo q2lm albo q3le przejść. Dużo zależy w jakich składach wystartują nasze exporty. Raków ma dobrą pakę i po prostu wierzę że minimum w tej konferencji się znajdzie. Liczę też że Pululu jednak zostanie w Jadze i pomoże w bojach europejskich. Nie wiem co myśleć o Lechu czy po raz kolejny nie zostanie wywalony przez kolejną „trnawe”. Generalnie zrąbane eliminacje bo nie mamy żadnego klubu pewnego fazy ligowej a przecież startujemy jako 15 federacja- no powalone… Też nasz mistrz mógłby mieć chociaż 3 rundę eliminacji LM i pewną fazę ligową konferencji.

    1. No cóż: szykuje się kolejny ciekawy sezon i oby nadzieje kibiców nie zostały zawiedzione. Mamy „papiery” na 3/5 i to plan minimum. Oczywiście istnieją zagrożenia, ale również szanse.

      – Jaga „jak zawsze” w przebudowie. Pamiętam rok temu narzekania, że Jagiellonia na pewno się wysypie w eliminacjach, bo dużo zmian w drużynie. No i nie wysypali się, zagrali bardzo poprawnie, ale powiedzmy sobie szczerze: jeśli kolejny rok w Białymstoku będą chcieli działać „na krzywy ryj”, to może się nie udać. I nie chodzi o to, żeby nagle wydać 15 milionów euro na transfery. Nawet przeciwnie – to mogłoby nieco zabić tego podlaskiego ducha puszczy. Ale wydaje się, że ściągnięcie ze 3-4 graczy za jakieś 5-7 milionów euro jest wykonalne. I jest odpowiedni budżet w Białymstoku i nie będzie to oznaczać nagle wprowadzenia gwiazdorów do drużyny. A wzmocnienie w obronie, na skrzydłach i być może uzupełnienie ofensywnych uszczerbków jest konieczne. A poza tym ostatnie trzy kolejki dla Jagi to mecze z drużynami z top7 ESA, więc nie lepiej nie mówić hop…

      – Raków na zakręcie. Bez Papszuna na ławce pod Częstochową nie idzie. I można zaklinać rzeczywistość, narzekać na „papszunowe zabijanie futbolu”, ale fakty są takie, że z Papszunem były sukcesy w ESA, PP, 2. miejsce w LK, a bez Papszuna miejsca poza podium i tak dalej. Jedynym osiągnięciem bez Papszuna był awans do LE. Tymczasem trener, który miał budować projekt został zwolniony po 4 miesiącach pracy. I chyba jasne jest, że od lipca na ławce w Rakowie zasiądzie ktoś nowy. Czy ten nowy będzie szykować zespół do gry w pucharach, tego też nie wie nikt.

      – Lech bez inwestycji (?). W Poznaniu szczycą się, że nie dokładają do interesu. I bardzo dobrze, to świadczy o zdrowych podstawach finansowych klubu. Ale to wystarczyło na 1/8LK i mistrzostwo Polski z niską średnią punktową. Pytanie, czy mając perspektywę rozstawienia w kolejnych rundach włodarze z Poznania zdecydują się sięgnąć głębiej do kieszeni? Nikt przed Lechem nie położy się, ale w przeciwieństwie do ubiegłego roku, tego lata można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że Kolejorz dotrze minimum do q4LM, a samo to oznacza jakieś 5M€. A jeśli chcą grać o najwyższe cele, to można było oczekiwać transferów na poziomie kilkunastu milionów euro. Jak nie posmarujesz, to nie pojedziesz.

      – Górnik, czyli bez rankingu. Miałem nadzieję, że Górnik wystartuje w q2LK i przejdzie drogę jak Raków przed rokiem. Stało się inaczej, jeśli trafią do LK to najwcześniej do q4. Zatem ominie ich bicie kelnerów ze Słowacji, Maltańczyków, czy Owczarzy… „Wszyscy zginiemy” płaczą niektórzy. A moim zdaniem Górnik może nas pozytywnie zaskoczyć. Najprawdopodobniej do sezonu przystąpi już jako prywatny klub z właścicielem, który ma szerokie kontakty w piłkarskim świecie i pieniądze by te kontakty przekuć na korzyść dla klubu. Rok temu Górnik zakupy zrobił we właściwym czasie i dobrze przygotował się do sezonu. I nie wątpię, że równie dobrze, a może i lepiej będzie w tym roku. Nie wiadomo na kogo trafią zabrzanie, ale jestem pewien, że rozegrają solidne dwumecze i wcale nie skazywałbym ich na pożarcie. A skoro nie zaczną od q2LK, to chyba najlepiej żeby zaczęli od ścieżki ligowej w q2LM, bo chyba i tak wicemistrzowi Polski nie grozi rozstawienie. W takiej sytuacji Górnik miałby 3 okazje by pokonać trudnego rywala. Jaga czy Raków będą mieć rozstawienie w q4LK, zatem o nich jakby mniej się boję 🙂

      – GKS Katowice (uważam, że dowiozą temat, bo wiosną grają naprawdę solidnie). Klub miejski, czyli rządzący się swoimi prawami. Co z tego wynika? Ano to, że jeśli GKS wywalczy prawo gry w pucharach (zapewne w LK), to raczej trudno spodziewać się wielkich wzmocnień. Jeśli więc miałbym wskazać zespół „do ścięcia” to właśnie Gieksa (choć to samo dotyczy Zagłębia i Wisły). W tym przypadku losowanie będzie mieć największe znaczenie z całej polskiej piątki. Bo szczęście przy ustalaniu par q3LK może otworzyć katowiczanom drogę do fazy ligowej. Bez dobrych losowań trudno wyobrazić sobie GKS w fazie ligowej.

      1. Uwielbiam słuchać, jak wszyscy krytykują Lecha!!
        Fakty są takie, że Lech ma dwa razy mniejszy budżet od Legii, i prawdopodobnie drugi raz z rzędu wygra mistrzostwo polski.
        Mówienie o średniej punktowej jest żałosne, kto bronił innym klubom zdobyć więcej punktów??
        Pierwszy raz od bardzo dawna kluby które grały w Europie łapią się do pucharów w kolejnym sezonie. Lech ma najsilniejszą kadrę w historii i to przy zdrowych finansach. Wszyscy 1 września trąbili, jakie to Legia zrobiła wspaniałe transfery, czego oni to nie zwojują. Jak zwykle czas pokazał kto był lepszy…
        Kibice oczekują znów Bóg wie czego, ale Lech i Jagiellonia nie rozbija banku. Wzmocnią się na miarę potencjału. Rozstawienie jest super, ale już w q2 możesz trafić na mistrza Danii czy Szwajcarii i może byc ciezko. Szanse pewno 60/40 dla Lecha. Jak szczęście będzie sprzyjać, to będzie LM 😉 ale to nie jest tak, że jak jesteś rozstawiony od q2, to na pewno będzie 🙂
        W Poznaniu oczekujemy super 10 i 6, może jeszcze stopera. I to wszystko. Zachowajmy skład (poza jednym wychowankiem, który odejdzie) pokażmy się dobrze w Europie, oby coś więcej niż lk.
        Co do 1/8 Lech trafił na szachtar, którego postraszył, ale faworytem nie był. Nwm jakim cudem mówiłeś, że jeden z polskich klubów miałby mieć półfinał lk.
        Jak?? Kogo miałby mieć w 1/8 i 1/4 żeby byl faworytem do półfinału???

        1. Moze zycze Polskim klubom gorzej, ale co tam zycze Lechowi mistrza Szwajcarii jako rywala, a co niech ma pod gorke.

          Sam nie bede ukrywal juz troche trzesa mi sie nogi jak tylko pomysle Thun.

      2. I jakich transferach za kilkanaście milionów euro do Lecha – ty piszesz? Lech najdroższy transfer do tej pory wykonał na poziomie bodajże 2,3 mln euro za Agnero… Obstawiam, że teraz będzie max-maxa 5mln euro, albo i nie.
        Sztuką będzie utrzymanie składu bez rewolucji… i wzmocnienia na kluczowych pozycjach + uzupełnienie luk po ewentualnych odejściach. Wszystko z głową.
        Nowi zawodnicy i tak często przychodzą pod koniec okienka transferowego… i wkomponowanie ich do składu trochę trwa.

        1. 1)Nie wszyscy potrzebują długiej aklimatyzacji. Bengtsson, Palma i Ouma od razu zaczęli grać na odpowiednim poziomie.
          2)Fred w ramach przedłużenia umowy ponoć wynegocjował odpowiedni budżet transferowy na lato. Jakbym miał obstawiać, będzie to gdzieś w okolicach 10 mln EUR, z czego połowa pójdzie na wykup Palmy, Ismaheela i transfer Lisa z Turcji. Drugi bramkarz przyjdzie za darmo po odejściu Mrozka, lub też zostanie sam Bartek, jeśli klub nie otrzyma odpowiedniej oferty. Pozostałe 5 mln klub musi rozdysponować na stopera, defensywnego pomocnika, lewego obrońcę, dziesiątkę i być może też ósemkę po odejściu Kozubala. Wydaje się to dużo, natomiast nawet przy braku rozstawienia w IV rundzie stosunkowo łatwo będzie przejść II i III, a zatem nawet w wypadku porażki w walce o LM, do klubowej kasy wpłynie ~8 mln EUR za samo dostanie się do LE. To zrównoważy wydatki na skład, a do tego jeszcze dojdą pieniądze z transferów Kozubala, Gurgula i być może Mrozka.

          1. Z wychowanków odejdzie na pewno Mrozek.
            Kozubala nie sprzedawałbym za 5 mln EUR. Mógłby wesprzeć jeszcze Lecha w eliminacjach i podbić swoją wartość. Pytanie, czy sam Antoni w ogóle garnie się już do wyjazdu?
            Gurgul niech się najpierw ustabilizuje, a potem można rozmawiać o transferze zagranicznym. Na ten moment taki ruch wyrządziłby mu krzywdę.

            Z grubsza podzielam to, co napisałeś. Lech potrzebuje wzmocnień na pozycji bramkarza, stopera, defensywnego i ofensywnego pomocnika oraz prawego skrzydłowego. Tego prawego skrzydłowego pozyskałbym w formie wypożyczenia na cały sezon, wiedząc że w odwodzie będzie Ali na wiosnę. Lewy obrońca tylko w przypadku sprzedaży Moutinho. Tu również skłaniałbym się za wypożyczeniem. Z transferem na tej pozycji łatwo chybić. Ponadto, próbowałbym ściągnąć Pululu, skoro kończy mu się kontrakt. Dla Ishaka sezon 26/27 powinien być ostatnim.

            Co do budżetu transferowego, to gdyby klub operował kwotą w wysokości ok. 10 mln, to można rozsądniej je wydać. Transfer Palmy zagospodaruje pozycję nr „10” w mojej opinii. Na prawym skrzydle optowałbym za wypożyczeniem, jak już wspominałem wyżej, generuje się jeszcze wydatek na bramkarza. Wtedy zmieścisz się w kwocie ok. 5 mln EUR za tych 2 graczy. Jeśli przyszłoby jeszcze wyłożyć kasę za Tofika, to sorry, ale staje się to niewykonalne. Drugą „piątkę” przeznaczasz na stopera, defensywnego pomocnika i powstaje handicap na dodatkową pozycję wedle potrzeb. Lech może i powinien zbudować mocną kadrę przed kolejną kampanią. Mam nadzieję, że z Fredem u sterów.

          2. Na Gurgula przyszedł już czas. Zbyt długo obniża poziom Lecha, żeby jeszcze psuć mu grę w następnym sezonie 😉
            Mrozek mógłby zostać i może zostanie patrząc na to, co było np: z Abramowiczem. Kozubal do odejścia. Przydałby się, ale dla samego zawodnika to jest moment na wyjazd. Zobaczymy tylko, czy zostanie do końca eliminacji.
            Prawe skrzydło nie wymaga transferu- jest Wålemark i będzie zapewne Ismaheel. Są inne, dużo ważniejsze priorytety.

          3. 1) błagam cię – Ouma to było jedno wielkie rozczarowanie jesienią. Nigdy nie było wiadomo co wywinie… Pierwszy mecz z Breidablikiem zagrał dobrze… Więc mamy 2 … reszta Gumny. Rodriquez, Agnero, Mouthino, Skrzypczak, Ismaheel … potrzebowali więcej czasu, lub do dziś rozczarowują.
            2) znając władze Lecha – nie wierzę w te 10 mln Euro.

          4. @michu
            Już to pisałem wiele razy, że Ouma ma dużo gorszą prasę, niż na to zasługuje. Dostał w głupi sposób czerwoną kartkę w Gdyni (jedna z tych żółtych była zresztą dość dyskusyjna) i prawie to samo w Gdańsku parę miesięcy wcześniej. I to wystarczyło, żeby stał się obiektem hejtu. Rzecz jasna, spóźnione powroty z Kenii nie pomogły.
            Wrócę jednak do postawy boiskowej. Jak go zobaczyłem w debiucie z ,,Biedablikiem”, to mi kopara opadła, ile on widzi na boisku. Ani Murawski, ani Kozubal ani nawet Karlström nie potrafili rozprowadzać piłki w taki sposób i przyśpieszać akcji. Ouma był kluczowym zawodnikiem środka pola od sierpnia do gdzieś połowy października; świetnie wyglądał choćby w spotkaniach z Widzewem, Jagiellonią i Rapidem. Dzielił i rządził środkiem, a Kozubal dzięki temu mógł grać na swojej naturalnej pozycji. Potem przyszła obniżka formy, która dotyczyła w zasadzie całego zespołu, a potem Fred go zagruzował nie zabierając na zgrupowanie w ZEA (ponownie z powodu spóźnionego powrotu z Kenii). Na wiosnę zaczął występować w końcówce kilku meczów i Fred stwierdził, że warto go wstawić do pierwszego składu. Jak na razie wyglądał albo świetnie, albo dobrze.
            Czasem trzeba popatrzeć głębiej, niż na ogólne wrażenie albo kolor skóry 🙃

        2. @Daniel – niewiadomo co z Mrozkiem. To że ma zgodę na odejście, to jeszcze nie jest odejście. Ale wszystko zmierza w tym kierunku.
          Kolejni do transferów – najwyżej wyceniani w lidze ze względu na wiek, i perspektywy rozwoju – Kozubal (zgoda na odejście – ale trudno go będzie zastąpić, bo gra wszystko od deski do deski), Gurgul (od kilku sezonów trzyma lewą obronę Lecha, czasem w pojedynkę) , i najmniej doświadczony Mońka. Chciałbym żeby odszedł jeden z nich… a z drugiej strony pamiętam jak zwlekano ze sprzedażą Gumnego, i później złapał kontuzję. Jak będzie kupiec… to pewnie trzeba będzie sprzedać i dwóch młodych.

    2. 14 miejsce IV runda e.lm
      15 miejsce II runda e.lm tak jak 16-22
      Zgadzam się że mogli by dać chociaż III rundę

  22. Co do potencjalnego potwierdzenia rozstawienia JAgiellonii i Rakowa w Q4 LK to zostało tylko 5 warunków, które mogą pogorszyć ich sytuację ? Zgadza się ?

    1. Kopenhaga (2 szanse przez puchar i baraż o LK)
    2. FCSB (Rumunia) –> dwa baraże do wygrania
    3. Basel (ale już niewiele brakuje, żeby odpadli Sion potrzebuje 1pkt albo Sankt Gallen przegrać puchar)
    4. Hiszpański klub (Athletic Bilbao lub Rayo wskakuje na 8 miejsce i Rayo przegrywa finał LK)
    5. Legia 🙂

    Z drugiej strony potencjalnych ratunków też już nie zostało dużo, prawda?
    1. Hearts przegrywa mistrzostwo
    2. LASK przegrywa mistrzostwo
    3. Ajax przegrywa baraże o LK w Holandii
    4. W Belgii do LK dostaje się Standard Liege lub Mechelen
    5. W Austrii baraż o LK wygrywa ktoś z grupy spadkowej.

    Aktualnie Raków potrzebuje jednego wydarzenia z tych 10, żeby być pewnym rozstawienia
    Jagiellonia potrzebuje dwóch z powyższych 10.

    1. I coś mi się wydaje, że JAgiellonia znowu będzie na granicy, tak jak w zeszłym roku była ostatnim klubem rozstawionym w Q4LK, co dało im spokojne mecze o awans.

    2. Jeszcze ewentualnie Lech może znaleźć się w ścieżce niemistrzowskiej zamiast Górnika, a także Sporting lub Benfica zamiast piątego zespołu ligi (obecnie Famalicão), ale do tego Torreense musiałoby wygrać Puchar Portugalii.

      Z drugiej strony:

      – może być Como zamiast Atalanty, jeżeli Lazio wygra puchar,
      – Augsburg może zakwalifikować się zamiast Freiburga,
      – Maccabi Tel Awiw może być mistrzem i zagrać w innej ścieżce, ale mała szansa,
      – Anderlecht może wygrać puchar i Sint-Truiden może pojawić się we wcześniejszej rundzie eliminacji,
      – Łudogorec może przegrać baraż krajowy.

      W większości decydować będą pojedyncze mecze, więc oprócz Maccabi możliwości nie takie małe.

      1. Plus dodatkowo odpadnięcie w q2 MacTA, Rapidu, Panaty, Łudogorca, lub Pafos jako „bonusy”, a z kolei przegrane w q2LE rozstawionej ekipy (bez Sheriffa i Dynama), to „malusy”.

  23. Jak sądzicie, jaka reprezentacja polskich klubów w europejskich pucharach daje dla naszej ligi największe szanse na przejście eliminacji?

    Czy lepiej żeby Jaga lub Raków miały „koła ratunkowe” startując w eliminacjach LM, czy lepiej żeby to była jakaś Gieksa czy Zagłębie?

    1. W zasadzie wszystko jedno. Ale na zdrowy rozum przejście q2LM i q3LE dla polskich drużyn to takie jakby mission impossible. Więc czy to VMP, czy zdobywca PP czy zastępstwo za PP zapewne wyląduje ostatecznie w q4LK. I to z własnym rankingiem. Więc Jaga i Raków wylądują rozstawione a Górnik, GKS, Zagłębie itd. – nie. I w tym miejscu, gdyby te drużyny chciały rozstawienia (nie mówię, że im potrzebne – vide fuks Legii w zeszłym sezonie) powinny raczej zagrać w q3LK i ograć kogoś takiego jak ograł Raków (choć w tym roku to nawet o takich trudno – trzeba by ograć Larnakę czy Partizana a to już nie są jacyś tam żymianie w delegacji). A w q3LK zagra ten, kto wygra q2LK, prawda?
      Oczywiście to wszystko przy założeniu że los da im szansę w losowaniach – bo w q3LK z Ajaksem tej szansy raczej nie zdobędą.

      1. No nie róbmy sobie jaj. Mission impossible to można powiedzieć o awansie wicemistrza Polski do LM. Ale przejście q2LM i q3LE to po prostu trudne zadanie.

        Górnik nie zagra w q2LK, zatem chyba lepiej jeśli skończą jako wicemistrzowie i będą mieć wtedy przed sobą potencjalnie 3 trudne dwumecze.

        Z kolei Raków, czy Jaga startując w q2LE będą mieć jeden trudniejszy i jeden łatwiejszy.

    2. Moim zdaniem najlepszy układ taki:
      1. Lech mistrz – min. LE praktycznie pewna przy takich eliminacjach
      2. Jagiellonia v-ce – Górnik praktycznie bez szans na wygranie dwumeczu w 2Q LM i 3Q LE, więc jest to zmarnowany potencjał
      3/4. Górnik i Raków – bez znaczenia, bo i tak Górnik ma 3Q LE, a Raków 2Q LK. Górnik musi mieć po prostu szczęście w losowaniu, żeby powalczyli. Raków będzie faworytem w 2 i 3 rundzie, w 4 też może dobrze wylosować.
      5. GKS Katowice/Legia – W Cud z Legią nie wierzę, więc nawet nie ma co pisać. Ale z pozostałych jedyny sensowny wybór to GKS. Uważam, że Zagłębie i Wisła Płock mogą przegrać dosłownie z każdą drużyną nawet w 2Q LK, bo po prostu nie mają dla mnie tego charakteru, aby walczyć w Europie. GKS w 2 rundzie powinien sobie poradzić i liczę, że w 3 trafią na kogoś w zasięgu, ale z wysokim współczynnikiem (dającym rozstawienie w 4), tak czy siak muszą pokonać jakiegoś rozstawionego, żeby grać w LKe, więc niech to będzie 3 runda. Najlepsze opcje to: Lugano, Partizan, Łudogorec, Rapid, Maccabi.

  24. „Pozostały cztery ligi, z których jedna jest już bliska rozstrzygnięcia na korzyść Lecha. W maksymalnie jednej z nich mistrzem może być zespół z wyższym współczynnikiem, aby Lech był rozstawiony.”

    Z dopiskiem „bez względu na wyniki q2LM”. Bo jeśli w dwóch z czterech lig (np. Szkocji i Węgrzech) mistrzami zostaną „nie ci co trzeba”, to jeszcze jest szansa, że w q2LM odpadnie Slovan, lub inny zespół z wysokim współczynnikiem.

  25. Naszła mnie myśl ostatnio, którą dawno przeczytałem na tej stronie na temat inlfacji punktowej i konsekwencji.
    Patrząc na dwa ostatnie sezony z fazą ligową to kraje TOP5 (poza Anglią) kończą z około 20-21 punktami na sezon:
    Anglia – średnio 28pkt
    Hiszpania – średnio 22pkt
    Włochy – średnio 20,5pkt
    Niemcy – średnio 20pkt
    Francja – średnio 18pkt

    Licząc, że tak to by było przez 5 sezonów to byłby ich ranking klubowy minimalny.
    Kiedyś ranking krajowy minimalny krajów TOP5 prawie zawsze dawał im rozstawienie w Q4 LK.
    Aktualnie jedynie angielski współczynnik daje rozstawienie (Sheriff -20pkt, Włochy 19,989)

    Dodatkowo dzięki m.in. LK wiele klubów z mniejszych federacji nabija sobie powoli wyższy ranking klubowy (np. Celje), co powoduje, że coraz więcej drużyn będzie przeskakiwało współczynniki krajowe lig TOP5, co będzie powodowało dwie rzeczy:
    1. Potencjalnie trudniejszą ścieżkę dla rozstawionych zespołów z krajów typu Polska (oprócz standardowo Portugalii i Belgii, mogą być jeszcze kraje TOP5)
    2. Teoretycznie łatwiejsze losowanie dla nierozstawionych, jeśli np. 3 drużyny z gołym rankingiem będzie startowało w Q4 LK.

    JAki będzie końcowy próg po 5 sezonach fazy ligowej rozstawienia w Q4LK ?
    Moim zdaniem około 23-24pkt, ale niepoparte to żadną matematyką – ot chłopskim rozumem

    Aktualny sezon trochę staję na rzęśach, bo mamy przynajmniej 7-10 niespodziewanych mistrzów krajów z niskim rankingiem, przez co standardowi mistrzowie są w LE/LK (np. Karabach, Ferencvaros, Ludogorets, itd)

    1. Problem , o którym napisałeś nie jest duży . Aktualnie z symulacji wynika , iż tylko hiszpańskie Getafe jest pierwsze pod kreską i nie korzysta z rozstawienia. Wystarczy 1 niespodzianka we wcześniejszych fazach i problem nie istnieje . Jak nasze kluby będą regularnie startować w pucharach to też zbudują sobie ranking.

      1. NA razie tak, ale średnie policzyłem na podstawie ostatnich dwóch sezonów kiedy była faza ligowa. Więc raczej ten minimalny ranking pozostanie na mniej więcej takim poziomie dla klubów TOP5, a kluby z innych krajów jakieś tam wyskoki rankingowe będą mieli (np. jak AEK Larnaka czy Celje ostatnio). Więc fakt to tylko max 4 drużyn których to będzie dotyczyło, no ale w przypadku naszych potyczek w LK to 4 z 19 potencjalnych rywali. Wiadomo że raczej nie będą same drużyny z gołym współczynnikiem awansowały do LK, ale czy ktoś się spodziewał, że w tym sezonie będzie tyle „niespodziewanych” mistrzów ?

    2. Czyżby granie w LK sprawiło, że niektóre słabsze kluby powalczyły dobrze w swoich ligach i tradycyjnie silne kluby mają problemy?

      Nie wiem, nie śledziłem tego, ale można sprawdzić.

  26. Postaram sie o troche bardziej rozgarniety komentarz odnosnie szans Legii na puchary. Z grubsza potrzebne sa jej dwa zwyciestwa przy jednoczesnych potknieciach GKS-u, Zaglebia. Dla uproszczenia pomijam opcje 6 pkt Wisly P. i zakazdam ze to Jagielonii bedzie latwiej zdobyc 6 ptk niz Pogoni. Jako ze brakuje mi wyzszych matematycznych zdolnosci wyliczam prawdopodbienstwa wg. kursow bukmacherow:
    LGD-LEG 2 2.27
    ZAG-POG X2 1.4
    GKS-JAG 2 2.39
    LEG-MOT 1 1.6
    POG-GKS 1X 1.4
    JAG-ZAG 1 1.8
    Laczny kurs 30.6, czyli uwzgledniajac marze (6%) to ok 2.5-2.6%
    Jesli przedostatnia kolejka pojdzie po mysli Legii to na powyzsze zdarzenia w ostatniej kolejce to kurs 4 czyli szansa to juz 22.5%.
    Nie sa to prawdopodobienstwa z kosmosu, dla kazdego rankingowicza trzymanie kciukow za taki obrot zdarzen jest obowiazkiem 😉

    1. Jak Zagłębie będzie mieć 49 punktów, to GKS też musi mieć, żeby Legia w bezpośrednich spotkaniach była najlepsza.

      1. Chyba ze sie zdarzy ze Wisla Plock tez bedzie miala 49 punktow, wtedy mala tabela Legia/Zaglebie/Wisla znowu na korzysc Legii

        1. Nie, wtedy też Zagłębie.

          Za dużo kombinacji jest, bo jeszcze Radomiak, i ma sensu teraz ich rozkminiać, bo wszystko od razu może się i tak wywalić w pierwszym meczu następnej kolejki. Wiadomo, że szanse około 2%, a jak zostanie ostatnia kolejka, to będzie mniej wariantów (albo żaden).

    2. Na 4 dostępne miejsca z top5 jest 8 kandydatów (Lech już jedno miejsce zajął)
      Kursy na top5 dla Górnika, Jagi, Rakowa – 1,03 bądź mniej
      Na ostatnie 5 miejsce zostaje 5 chętnych:
      GKS: 1,4
      Zagłębie: 1,9
      Radomiak: 40
      Wisła P: 75
      Legia: 100

      Jak widać szanse dla Legii są niewielkie ale Kierownictwo Legii będzie mogło kreować narrację, że sezon był solidny bo do przedostatniej/ ostatniej kolejki była walka o puchary, a finalnie niewiele zabrakło (tutaj będzie wspominana stracona bramka z Górnikiem w ostatniej minucie meczu oraz taktycznie przemilczana bramka zdobyta w ostatniej minucie meczu z Widzewem). Będzie można w mediach twierdzić, że: Jest super, jest super, więc o co Wam kibice chodzi….

      1. Jak widać szanse Legii są niewielkie, ale i tak będziesz się wpierdalać się w każdą dyskusję, a potem razem z tym drugim co wypełzł po 4:0 udawać, że to kibice Legii się zachowują jakby byli tu siebie, a wy jesteście super i bez was ta strona by wiele straciła.

        1. Do pucharów potrzeba co najmniej 50 pkt, a Legia czysto matematycznie tylu nie zdobędzie, dlatego ta ciągnąca się telenowela pt. „Legia w pucharach” jest iście groteskowa. Legia wygląda paskudnie nawet na tle Termaliki, z którą cudem nie przegrała. Niemniej, gratuluję utrzymania! Zdecydowanie więcej satysfakcji przynosi 4:0, czy 5:2 z Legią, niż 8:1 z Puszczą Niepołomice 🙂

          Co do Lecha – wiosna bezapelacyjnie lepsza, najpierw seria 4 zwycięstw w lidze, a teraz seria 8 meczów bez porażki, która mam nadzieję potrwa do końca rozgrywek. Wszak trzeba nadmienić, że Lech nie rozgrywa całościowo wybitnej kampanii. W tym sezonie żeruje na słabości konkurencji, choć trzeba oddać, że w meczach bezpośrednich z tymi najpoważniejszymi rywali wychodzi korzystnie. Taki sezon nie może się jednak powtórzyć, jeśli Lech chce ponownie koronować się na mistrza. Bułgarska musi stać się na nowo twierdzą nie do zdobycia – patrz 1 rok pracy Frederiksena w Lechu. Zmiany personalne w kadrze nieuniknione. Myślę jednak, że Lech będzie mocniejszy przed następnym sezonem i mam nadzieję, że Legia też się ogarnie, bo nie pasuje mi specjalnie tułać się po wsiach.

          W poprzedniej dekadzie to legioniści używali sobie z Lecha, teraz jest na odwrót. Przynajmniej poczuliście, jakie to przyjemne.

      2. Może ktoś przy każdym ruszaniu tematu o rozstawieniu Lecha w eliminacjach LM powinien z przyjemnością prostować, że jeszcze ligi nie wygrali, skoro taki tu klimat mamy.

        1. No to mordeczko jazda Postuj o tym ze Lech jeszcze mistrza nie ma i tez bedziesz mial racje, kazdy postuje co chce byle w miare mozliwosci madrze i z sensem.

          Temat Legii rozgrzewa publike bo jest to cos niemozliwego a zarazem mozliwego, poki zostaje 0,001% szansy to ludzie bede o tym pisac mniej lub bardziej.

          zalozmy ze masz te 2 zdarzenia Lech walczy o mistrza i Legia o puchary.

          Druzyna ktora walczy o mistrza z zalozenia chyba gra lepiej niz ci na dole?
          Wiec szansa na to ze ugraja jakis punkt juz w nastepnej kolejce ktory zapewni mistrza jest wieksza i nikt sie tym nie podnieca.

          Natomiast wygrzebywanie sie caly sezon ze strefy spadkowej, zeby wyladowac w pucharach juz jest mocno sensacyjne i tak samo mniej prawdopodobne.

          Sam mialem zesrane gacie jak Lechia w pewnym momencie byla na miejscu Legii i tez brakowalo wygrac 2 mecze i teraz bylaby w czolowce.

          A na poczatku sezonu postowalem tutaj smieszkiem ze przeciez taka Lechia sie o puchary nie bedzie bila, a tu prosze jeszcze miesiac temu byla taka okazja.

          I gdyby Lechia ugrala wtedy 6 punktow to dzis mowilibysmy juz prawie o sensacyjnych pucharach dla Lechii z wyjscia ze strefy spadkowej ze startem od minus 5 pt, a nie o szansach Legii bo wtedy i tak Legia juz by ich nie miala.

          Takie zycie, gdybanie o Legii tak jak mowia, skonczy sie pewnie na poczatku nastepnej kolejki.

          Ale tez jak chcesz postuj o tym ze Lech nie ma mistrza bo nie duzo czasu ci zostalo 😀

          1. GKS wyszedł ze strefy spadkowej i walczy o puchary. Ale liga w tym sezonie jest tak dziwna, że ciężko nazwać cokolwiek sensacją.

        2. Lechowi wystarczy 1 wygrana do mistrzostwa i raczej tego nie wypuszczą. Najciekawsza sytuacja byłaby, gdyby dzisiaj w zaległych spotkaniach padły remisy, a w ostatnich 2 kolejkach Raków, Jaga i Górnik by wygrały przy jednocześnie 2 porażkach Lecha. Cztery kluby miałyby po 56 punktów. Wtedy chyba liczyła by się mini tabela między tymi zespołami.

      3. Może będą tak gadać bo muszą coś gadać, a może nie będą bo i tak nikt w to nie uwierzy.

        W każdym razie Legia ma szanse w przyszłym sezonie, bo ma Papszuna, a nie wierzę, że ci piłkarze są tak słabi, żeby nie dali rady lepiej grać.

        Podobnie jest z Widzewem, tylko, że Widzew ma gorzej złożoną kadrę, bo wywalali kasę na chybił trafił.

      4. raczej nie będzie takiej narracji… Drużyna jeszcze 2 kolejki temu broniła sie przed spadkiem… bez przesady.

    3. wiedziałem, że ktoś tutaj będzie takie rzeczy liczył.
      Umówmy się: na razie na mistrza zasługuje tylko Lech, potem puchary dla kolejno: Jagi, Rakowa, Górnika i GKS. Reszta nie zasługuje na ten zaszczyt. Pzdr

      1. Wygrali odpowiednio z Widzewem (14) i Bruk Betem (18) więc wspomnienia o upokorzeniu 4-0 poszły w niepamięć za to wróciły sny o potędze po wygraniu z dwoma drużynami na spadkowej po 1-0.

        Teraz tylko czołówka nie zdobywa punktów i w pucharach na lato jest Legii.

        Z drugiej strony patrząc od strony rankingu, Lech MP Górnik WMP Jagiellonia LE Raków LK i Legia LK to scenariusz który od września śnił się tylko kibicom Legii. Za to trzeba przyznać taka piątka dawałaby interesujące perspektywy na przyszły sezon.

          1. Słowo wzmocnienia można wszelako odbierać, uściślij co miałeś przez to na myśli.

            W kontekście składu na LM, na LE, na drużynę na skalę europejską czy tylko by móc walczyć z Górnikiem Radomiakiem GKS o puchary?

            Ja patrzyłem od strony rozstawień w rankingu. Dla mnie to bardzo układ który powyżej przedstawiłem byłby jednym z najbardziej optymalnych układów na koniec sezonu tyle.

        1. Legia budowała kadrę na 3 fronty – pamiętam jak ich chwalono na początku rundy jesiennej za dokonane transfery. Teraz nie będzie kasy z pucharów, sprzedać nie ma kogo – będą musieli zaciskać pasa czyt. odchudzić kadrę. Taki detoks od pucharów im sie przyda… ale myslę z Papszun (z Arsenicem za Pankowa, z Brkiciem w bramce…) pouklada to i w przyszłym sezonie będą się bić w lidze o najwyższe cele. Zwłaszcza że konkurenci będą grać w pucharach.

    4. Oglądałem mecz Legii z Widzewem i Termaliką. Oczy nadal mnie bolą.

      Ja wiem, że to matematyka. Ale realia są takie, że dla Legii sukcesem będzie górna połowa tabeli, ale walkę o puchary przegrała tracąc punkty z Ra-Ra.

    5. Wystarczy że Pogoń, Jaga, Legia wygrają swoje mecze w ostatnich 2 kolejkach a Wisła Płock nie zdobędzie w nich 6pkt.
      Wtedy się to uda.
      Swoją drogą – ciekawe ile Świerczewski chciał za puszczenie Papszuna w listopadzie. Biorąc pod uwagę że raczej braknie mniej niż 6pkt do pucharów – takie 2-3 miliony opłacałoby się wyłożyć

  27. Rozstawienie Lecha w Q4 LM wydaję się powoli formalnością. Wszystko powinno rozegrać się na Węgrzech i Austrii, opcją zabezpieczającą zostaje Szkocja (ewentualne 3/3 zabiera AEK do rozstawionych i Lech traci najlepszego potencjalnego rywala w play-offach). Być może nie wszyscy wiedzą, ale przy równej liczbie punktów LASK i Sturm wyżej będzie LASK nie patrząc, na mecze bezpośrednie i bilans, bo mieli punkt więcej w fazie zasadniczej, czyli przy wygranej Sturmu z Rapidem wystarczy remis LASK z Austrią. Gyor gra o pierwsze mistrzostwo od ponad 10 lat z drużyną kompletnie bez formy. Pytanie czy Lech wykorzysta tę szanse i zbuduje skład, który wykorzysta taką szanse i przejdzie te „słabsze” eliminacje.

      1. Jak najbardziej, lekkie przejęzyczenie. Mieli punkt mniej, ale chodziło mi, że po podziale zaokrąglili w dół zabierając im ten 1 punkt z liczby nieparzystej, dzięki temu mają tak jakby pół więcej w aktualnej tabeli.

  28. Na chwilę obecną:
    LEGIA wygrywa z Lechią i z Zagłębiem L.(Choćby 1-0)
    GKS przegrywa z Lechią i remisuje z ZAGŁĘBIEM, które oprócz tego remisu przegrywa z Jagą.
    Wisła Płock przegrywa z Lechem i nawet może wygrać z Pogonią:
    Legia awansuje na 5. Miejsce (najlepszy bilans).
    Nawet jeśli Wisła Płock zdobyłaby 4 pkt. (Wygrana i remis) To w małej tabeli między 4 drużynami Legia też jest najlepsza

    1. Ale Legia nie gra z Zagłębiem, GKS nie gra ani z Lechią ani z Zagłębiem, a Wisła Płock nie gra z Pogonią. Nie pisz po pijaku.

      1. Ja bym jeszcze dodał, że jeśli Gibraltar wygra z Hiszpanią 5:0, a San Marino pokona Włochów 3:0…

    2. Gościu ale bełkot,

      nawet gdyby Legia grała z Zagłębiem i Lechią i wygrała choćby 1-0

      nawet gdyby GKS grał 3 mecze i przegrał z Lechią zremisował z Zagłębiem i przegrał z Jagą
      Nawet gdyby Wisła Płock przegrała z Lechem i może by i wygrała z Pogonią:

      To Radomiak mógłby wygrać z Cracovią Lechem i Górnikiem i znalazłby się przed Legią. a Raków Częstochowa remisuje z Jagiellonią i koniec tych fantasmagorii.

      Widzę że na temat 'Legia w pucharach’ to ludzie wpadają już tu z alternatywnych wymiarów.

  29. Aarhus i AEK właśnie zdobyły mistrzostwa swoich krajów . Patrzymy więc tylko na Austrię , Węgry i Szkocję . W Szkocji Hearts raczej nie dowiozą jednopunktowej przewagi , zostały 2 kolejki a w ostatniej grają z Celtikiem na wyjeździe . W Austrii i na Węgrzech została jedna kolejka , LASK i Gyor mają duże szanse na mistrzostwo. Tak więc Lech może być rozstawiony w całych eliminacjach do LM , 17 maja będzie już wszystko rozstrzygnięte we wszystkich trzech ligach.

    1. Został jeszcze Izrael, ale Maccabi Tel-Aviv ma już 10 punktów straty do lidera i szanse na mistrzostwo są żadne. Teraz wystarczą 2 niespodzianki w 3 ligach: węgierskiej, szkockiej i austriackiej i Lech faktycznie będzie rozstawiony przez całe eliminacje… pod warunkiem, że sam dowiezie tytuł 😅

      1. Liga z państwa położonego tam gdzie che została przeanalizowana , powinna być zawieszona w rozgrywkach tak jak rosyjska. Celowo została pominięta.

      2. Jest jeszcze bufor bezpieczeństwa, czyli odpadnięcie Slovana w q2 (ewentualnie Dinama lub Crvenej Zvezdy, choć na to mało kto liczy).

        Ja natomiast wciąż liczę nato, że AV wygra LE i zapewni sobie miejsce w LM przez ligę… W takiej sytuacji w Lq2LM zagrają tylko 4 zespoły:
        PAOK (jeśli zostanie vm) lub Fenerbahce (jeśli vm w Grecji zostanie Olympiakos)
        Celtic lub Hearts
        LASK lub Sturm
        vmPolski.

        Jeśli Hearts ORAZ LASK zostaną wicemistrzami, wówczas Raków i Jaga na tym etapie miałyby rozstawienie.
        Jeśli Hearts LUB LASK zostanie wicemistrzem, wówczas vmPolski oraz tenże wicemistrz będą nierozstawione i zostaną dolosowane do PAOK/Fenerbahce lub vmAustrii (Sturm lub Celtic).

        Jednak nawet w „najgorszym” razie rywalem vmP będzie PAOK/Fenerbahce lub Celtic. Oj tam, trudny rywal, ale nie jakiś „z kosmosu”.

        Prawie wyklarował się już skład q3LE. Braga, Olympiakos lub PAOK, Rangers (chyba że Celtic sensacyjnie przegra finał PSzkocji), Pilzno, Midtjylland/Kopenhaga chyba już się nie wywiną. Ferencvaros jest „o krok”. Ale Ajax ma duże szanse spadnięcia do LK lub niżej, ale na jego miejsce wchodzi Celtic, albo Karabach…

        Wydaje się, że w przypadku tej rundy nie będzie można mówić o dobrym lub złym losowaniu, bo chyba wszystkie zespoły prezentują mniej-więcej ten sam poziom. Czyli wszystko w nogach piłkarzy.

        1. To zaczynam kibicować w środę, żeby Arka ograła Górnik 😉 A tak na serio to już odpuściłem śledzenie od dłuższego czasu Q2LM dla niemistrzów, bo założyłem, że jesteśmy tam w dupie i kto by tam nie był to nie będzie rozstawiony i tak trzeba ograć mocnego, ale rzeczywiście jest cień szansy.

          Czyli na ten moment, żeby RAków/ Jaga była rozstawiona w Q2LM przy założeniu Mistrza Lecha:
          Raków -Jaga – ktoś musi zdobyć 3punkty żeby wyprzedzić Górnik
          Arka -Górnik – Górnik traci punkty
          Aston Villa – Liverpool (sobota) – wygrywa Aston Villa
          Austria Wieden – LASK –>remis/wygrana Austria
          Celtic – Hearts –> wygrywa Celtic
          Sturm – Rapid –> wygrywa Sturm

          Wtedy Rywale Rakowa/Jagi:
          LASK lub Hearts –>idealnie

          Lech Q4LM rozstawienie:
          Gyor mistrzem Wegier
          Potem losowanie Q2LM Slovan trafia na Mjallby / Aarhus i Slovan odpada.

          Ależ tu polecieliśmy, zaraz ktoś z matematyką powie, że prawdopodobieństwo to poniżej 1% 🙂
          JEszcze brakuje mi w tym moim wpisie Legii i będzie full wpis 😀

          1. Nawet bez rozstawienia jak wyjmiesz Turków dzięki Villi, to czy to jest wiele cięższe od ostatniej rundy ścieżki mistrzowskiej?

  30. Panowie mam jedno pytanie moze glupie moze madre nie wiem.

    Kiedy dokladnie kasuje sie ranking za ostatni sezon 2021/22.

    i jak to wyglada w przypadku rozstawien, np taki jablonec traci swoje jedyne 5pt za sezon 2021/22 i pozniej ma 0. to jak sie to liczy w rozstawieniach?

    W teorii chyba taki jablonec powinien startowac z zerowym dorobkiem punktowym?
    czy zaczyna kwali z tymi punktami a od fazy ligowej to sie kasuje? to by bylo bez sensu bo w tym czasie tak na prawde braloby udzial w punktacji 6 sezonow, a nie 5.

    Jakos zawsze mi umykal temat tego kasowania ostatniego sezonu i w sumie nie wiem jak to dziala.

    1. Jest jeszcze współczynnik krajowy i jeśli drużyna ma niższy współczynnik wtedy ma krajowy. Tak będzie z Górnikiem.

      1. czyli po prostu punkty za ostatni sezon sie kasuja z koncem sezonu, a od kwali druzyny ktore maja zero startuja z minimalnym wspolczynnikiem?

    2. Na koniec sezonu sprawdza się który klub ma ile punktów za ostatnich 5 sezonów i w kolejnym sezonie we wszystkich losowaniach uwzględnia się ten rezultat. W przypadku Jablonca to będzie 9,705, bo taki współczynnik mają Czesi, a to więcej niż własne 5.

      Na polskich klubach wygląda to tak:
      Lechowi nie odpada nic. Wystartuje w sezonie ze współczynnikiem 27,25 i będzie sobie zbierać punkty. Jeśli uzbiera na przykład 15,5 tak jak Legia przed rokiem, to w sezonie 27/28 będzie losowany ze współczynnikiem 42,75. To taki współczynnik, z którym można liczyć na rozstawienie zarówno w ligowej q2LM, jak i q3LE. Nawet przy odrobinie szczęścia w ligowej q3LM, a chyba z dużą dozą prawdopodobieństwa w q4LM (nawet bez oczekiwania cudownych wyników).
      W sezonie 27/28 Lechowi odpadnie na starcie 14 punktów (1/4LKE), więc będzie wtedy musiał te straty odrabiać, żeby w sezonie 28/29 znów być wysoko.

      Legia ma teraz 32,5 i z takim współczynnikiem byłaby losowana, gdyby była losowana w przyszłym sezonie. Ale nie jest. Jeśli zagra w sezonie 27/28 to będzie losowana z współczynnikiem 28,5. I będzie w podobnej sytuacji co Lech w najbliższym sezonie, czyli punkty zebrane w 27/28 powiększą współczynniki Legii. Ale to przyszłość.

      Raków jest ciekawym przypadkiem, bo przez kolejne 3 sezony punktował i teraz będzie tracić te punkty. Obecnie ma 22,25 i z takim współczynnikiem będzie losowany, jeśli będzie. Ale na starcie sezonu straci 2,5, czyli na koniec sezonu 26/27 będzie mieć 19,75 + punkty, które uzbiera. I to będzie jego współczynnik do losowań w sezonie 27/28. Itd.

      Jagiellonia ma tylko 2 punktowane sezony i to dwa ostatnie. Zatem przez kolejne 3 lata punkty będą się jej tylko dopisywać. Jeśli zrobi trzy takie przeciętne sezony jak ten obecny, to za 3 lata będzie losowana z współczynnikiem 46. Ale liczymy, że będzie lepiej i że może przekroczyć nawet 50.

      1. Dzieki za obszerne objasnienie, chodzilo mi o dokladna date kiedy te punkty spadaja, bo caly czas myslalem ze to jakos live w kwali sie uwzglednia w rozstawieniach.

        Czyli ze konczymy sezon, punkty za 5 sezon spadaja i zaczynamy nowy i doliczamy punkty juz od kwali i na tej podstawie zmieniaja sie te rostawiania, po kolejnych fazach czy losowaniach par.

        W sumie nigdy mnie temat rozstawien nie interesowal, ale to z wiadomych powodow, bylismy tak daleko ze nie bylo czym sie interesowac 😀

        1. chyba przez cały przyszły sezon – przy losowaniu będą uwzględniany poziom punktów z końca tego sezonu.

        2. @mietek
          Tak jak napisał michu:
          punkty które będą miały kluby na koniec tego sezonu, liczą się przez CAŁE eliminacje, czyli Lech będzie miał 27,25, Raków 22,25, a Jaga 22.
          Sezon 21/22 kasuje się wraz ze startem eliminacji, ale to nie ma wpływu na tegoroczne eliminacje (ani zdobywanie punktów w samych eliminacjach).
          Mam nadzieję, że teraz to już wszystko jasne 🙂

          1. tak tak wszystko wyjasnione elegancko, dzieki wszystkim za odpowiedz.

  31. Tragiczny wynik w Zabrzu, Zagłębie w pucharach to będzie absolutna katastrofa. Do tego Górnik grający jedynie w el. LE zamiast LM ma już nie 10% szans na grę jesienią, ale 1%.

    1. Jeżeli oceniasz szanse na awans Górnika do fazy ligowej na 10% bądź 1% w zależności od rozgrywek to naprawdę różnica pomiędzy Górnikiem a Zagłębiem jest marginalna. Patrząc trochę szerzej rośnie szansa, że Raków albo Jaga wystartują w eliminacjach LM to znacząco zbliża zwiększa nam szanse na minimum 2 zespoły w fazie ligowej. Generalnie trzeba trzymać żeby Jaga i Raków wywalczyły awans w pucharach, a tutaj szanse są dosyć spore.

      1. Zespołów grających tak ohydny antyfutbol jak Zagłębie czy Płock nie można wypuszczać poza Polskę.

        1. Nie martw się, po pierwsze daleko nie zajdą, po drugie nikt spoza Polski i rywali w eliminacjach nie będzie śledził losów tych zespołów .

          1. Nie zajdą za daleko, czyli miejsce kompletnie zmarnowane. To też właśnie dlatego nie można dopuścić takich drużyn do pucharów.

          2. Ale ty kwasy wypuszczasz Zbyszek

            Spośród drużyn z top8 tylko GKS i Zagłębie wypuszcza tak wielu polaków do pierwszego składu.

            Jak patrzę to w meczu z Górnikiem grało ponad 10 polaków w meczu.

            A to że to jest twoim zdaniem grają antyfutbol to mam to wnosie bo to jest subiektywna argumentacja, Papszun też gra antyfutbol i nikt nie mówi by nie grał w Europie ani gdy był w Rakowie ani gdy jest w Legii.

            Ponadto w obecnych czasach mamy cichą ewolucje futbolu. Skąd tak twierdzę, ano znów z danych. Rośnie ostatnimi czasy tendencja bramke ze stałych fragmentów gry. Obecnie już wszystkie top kluby przykładają do tego coraz większą wagę i nikt nie mówi nic o jakimś antyfutbolu. Może troszkę o tym że niektórzy brzydko grają gdy bramkarz ma w 15 minucie kontuzje.

            Masz jakąś więc konkretną argumentację co ty rozumiesz przez antyfutbol czy tylko żale i swoje bezpodstawne wyobrażenia chciałeś przedstawić?

      2. Górnik jest dobrze budowany… z głową. Przy nie jakiś pechowych losowaniach… – może grać w FL LKE.

        Zagłebie i Wisła… za wysoko w tabeli. Pewnie Zagłebie lub Katowice będa tym… piątym do brydża 😛

    2. Co ty bredzisz? Górnik na pewno jest bez szans w 2 rundzie LM. po porażce spada do 3LE czyli tam gdzie zagra na pewno. Wychodzi na to samo. Masz w ogóle pojęcie o temacie?

    3. Ja tam się cieszę na Zaglebie, bo stawiają na młodych i polskich piłkarzy.
      W zasadzie można powiedzieć że to takie Bodo

  32. Wiemy już matematycznie, że jeśli nie stanie się nic niespodziewanego (w tym Legia lub Piast nie wygrają trzech meczów), to przynajmniej jedna z wymienionych drużyn – Zagłębie, Wisła, GKS, Radomiak – będzie reprezentować Polskę w eliminacjach pucharów europejskich.

    Ja jeszcze liczę na Legię 🙂

    1. To muszą być ciekawe kolejki. Legia musi wygrać wszystko a GKS, Zagłębie wszystko przegrać. Nie ze niemożliwe…

      1. Wszystko czyli w tym przypadku tylko po dwa mecze każdy.

        Co ciekawe i Zagłebie i GKS grają z Jagiellonią i Pogonią. Wystarczy więc, że Jaga i Pogoń wygrają swoje pozostałe mecze (po dwa) i mamy to.

        Nie żebym w to jakoś specjalnie wierzył, ale nie można wykluczyć.

      2. A jakby Radomiak wygrał wszystkie swoje 3 mecze, to wystarczy, że Zagłębie i GKS przegrają po jednym…

        1. Jeszcze jest Wisła. No szanse ogólnie małe. Ale cóż, jak się postępuje tak jak Legia w tym sezonie, to nie ma się co dziwić, że o puchary trudno.

  33. Czy ktoś kiedyś zastanawiał się dlaczego na rozgrywki o skrócie LE mówi się Liga Europy? Chyba powinno być Liga Europejska. Bo o Arsenalu czy Chelsea nie powiemy, że występują w Lidze Anglii tylko w lidze angielskiej. A jeżeli idzie o trzeciorzędny pucharek to tłumaczenie jego nazwy też chyba powinno brzmieć nieco inaczej. Nazwa rozgrywek mówi, że występują w nich zespoły z krajów europejskich (a ściślej mówiąc kluby reprezentujące ZWIĄZKI PIŁKARSKIE zrzeszone w UEFA). Zatem bardziej adekwatna nazwa to Liga Federacji, bo na związki piłkarskie (np. nasz PZPN) mówi się, że to federacja piłkarska. Ktoś kiedyś spotkał się z określeniem „konferencja piłkarska”?

    1. Pamiętam takie dyskusje i w temacie panuje trochę bałaganu, ale już taki mamy usus… A jak powinno być?

      Po angielsku i francusku jest to „Liga Europa”, czyli w mianowniku. W niektórych językach słowiańskich jest to „Liga Europejska”, ale w innych „Liga Europy”, choć to sprzeczne z oficjalnym nazewnictwem.

      Bo w przypadku ligi mistrzów, po francusku to jest „Ligue des champions de l’UEFA” czyli literalnie Liga Mistrzów z UEFA. Ale już drugie rozgrywki to „La Ligue Europa” Czyli literalnie Liga Europa.

      Z kolei trzecie rozgrywki to „La Ligue Conférence de l’UEFA” Czyli Liga Konferencja UEFA (czy też „uefy, jak to niektórzy mówią).

      =========

      Co do słowa Conference, to w piłkarskiej anglii oznaczało to Okręgówkę. Oficjalnie „Conference National” została przemianowana 10 lat temu na „National League”, ale w potocznym języku cały czas używa się okreslenia Conference. Najlepsze zespoły z tych rozgrywek awansują do „drugiej” (czyli czwartej) ligi.

      No i ogólnie to nazwa jest z doopy, faktycznie lepiej byłoby nazwać rozgrywki „Ligą Federacji”, czyli rozgrywkami poszczególnych federacji piłkarskich. I tak cieszmy się, że nie nazwano tego Associations League, bo to dopiero byłby bałagan 😉

      1. @Patronus Dziękuję za wyjaśnienie. Wygląda na to, że nazwanie tych rozgrywek Ligą Konferencji ma podkreślać podrzędność tego pucharu skoro nazwę zaczerpnięto z rozgrywek, które były okręgówką.

        1. „Wygląda na to, że nazwanie tych rozgrywek Ligą Konferencji ma podkreślać podrzędność tego pucharu”

          Nie sądzę, żeby taki był cel. Przecież to nie jest w interesie UEFA, żeby ludzie postrzegali te rozgrywki za podrzędne. Jest dokładnie odwrotnie. A nazwę dali taką, żeby po prostu „fajnie brzmiało” i tyle. Nawet jeżeli Anglikom się to kojarzy z okręgówką, to wciąż lepsza nazwa niż „Europa League Two”.

          Zresztą w Anglii to „conference” też raczej nie miało brzmieć podrzędnie, tylko wręcz przeciwnie. Przecież oni swoją drugą ligę nazwali „mistrzostwami”, czwartą ligę nazwali drugą, a ligę okręgową obecnie nazywają ligą „narodową”.

          1. Mogliby zrobić jak w Azji, czyli LE przemianować na Ligę Mistrzów 2. 🙂

        1. Tak, usus czyta się uzus. I poprawne są obie formy, zarówno łacińska, jak i spolszczona „uzus”.

          1. Faktycznie. Forma uzus jest jedynie zalecana, a nie obowiązkowa.

    2. „Czy ktoś kiedyś zastanawiał się dlaczego na rozgrywki o skrócie LE mówi się Liga Europy? Chyba powinno być Liga Europejska.”

      Dosłownie to powinno być „Liga Europa”.

      PS Jeżeli cię mierzi Liga Europy, to dobrze że nie czytasz niusów i komentarzy na 90minut.pl, gdzie od lat trwają dysputy na temat tego, czy „CONCACAF Gold Cup” to „Złoty Puchar CONCACAF” czy „Puchar Złota CONCACAF” 🙂

      1. Ja to w ogole jestem za starymi nazwami i starymi zasadami pucharow tzn.

        Za tym zeby Liga mistrzow byla faktycznie liga mistrzow, a nie 3-5 druzyn z ligi bo to zalosne, zeby jakis klub ktory nie jest mistrzem zdobywal lige mistrzow i nazywal sie mistrzem.

        Kiedys Legia zrobila dorba robote, robiac reklamy Mistrz wsrod vicemistrzow. Szkoda ze pozniej nasz Mistrz sie okazal za slaby na vicemistrzow, ale tak czy inaczej dla mnie w pucharze mistrzow powinni grac mistrzowie.

        Tak samo dawny Puchar zdobywcow pucharow, tez mialo to sens, Zdobywcy pucharow swoich krajow grali o swoj puchar, a nie jakies Ligi europy.

        Osobiscie tez w sumie podobala mi sie pozniejsza nazwa po prostu Puchar Uefa, ale wszyscy wiemy ze to zenujaca nazwa kiedy Uefa rozdaje puchar za Lige mistrzow i teraz Lige konfy, to tak na prawde wszystkie te puchary to puchary Uefa.

        Aktualnie mnie np najbardziej irytuje nazwa Liga Europy bardziej jak konferencji, bo dla mnie nazwa Liga europy jest najbardziej nijaka.

        W ogole dla mnie Liga europy stala sie sama w sobie nijaka.
        Liga mistrzow wiadomo prestiz.
        Liga konferencji ciekawa ze wzgledy na spotykanie sie bardzo slabych druzyn z troche mocniejszymi, a zarazem duzo wpadek, niespodzianek, ciekawych meczow i ciekawych wynikow.

        A liga europy, z mojej strony praktycznie zero zainteresowania, ani to liga mistrzow ani liga konferencji, zespoly bardzo wyrownane, raczej nie ma co liczyc na mecze typu Lincoln kontra Aston villa, nie ma co tez liczyc na druzyny z wielkiego topu. ogolnie jak dla mnie nuda. Slabi wygrywaja ze slabymi, mocni ze slabymi i srednimi. jedynym ciekawym meczem w play offach a zarazem niespodzianka w tym sezonie to chyba byla porazka Porto z nothingham, tzn ciekawy byl wynik i porazka a mecze to raczej srednie.

        Ogolnie jesli wiekszosc ludzi mysli podobnie do mnie to taka Liga europy moze miec mniejsza ogladalnosc jak Liga konfy.

        1. Wtedy to już w ogóle LM będzie zabetonowana, a tryumfem będą się wymieniać drużyny z Anglii i Hiszpanii + Bayern i PSG.
          Wyobrażasz sobie, że taki Real w fazie ligowej za rywali będzie miał powiedzmy PSV, Olympiakos, Jagiellonię, Hearts, FCSB, Levskiego, Noah i KuPS?

          1. wlasnie dokladnie tak to sobie wyobrazam, tak jak meczarnie realu w kazachstanie, dla mnie to bylo zdecydowanie lepsze widowisko niz kolejny mecz real vs barcelona.

            I wiesz dlaczego do takiej sytuacji nie dojdzie?
            Bo w koncu by sie okazalo ze nie ma do pokonania Realu i Barcy jest tylko 1 z tych 2 to po pierwsze.
            A po drugie w takim ukladzie tak samo okazaloby sie ze taki Real czy Barca nie dosc ze ma wieksza szanse na wpadke to jeszcze prawie na 100% mozna zalozyc, ze gdzies ta druzyna bedzie miala gorszy dzien i dostanie 1-0 na dziure od Kups czy innego Hearts, albo np taki Real zremisuje z Legia, a pozniej bedac na fali dostanie na dziure od Levskiego i nagle to Real ma problem.

            Tez nie mowie o sytuacji w ktorej Mistrzowie musielibys sie kwalifikowac, a po co wystarczy nie dawac 25 druzynom miejsca za free w fazie ligowej z miejsc 2-5 w swoich ligach. i spokojnie kazdy mistrz zdotowany extra 25 mln euro, mysle ze da z siebie maxa w fazie ligowej LM.
            Nawet jesli to bedzie Lincoln, ktore potrafi zrobic problemy Crvenie Zvezdzie, a to przeciez tez w miare czesty uczestnik LM.

            Az sprawdzilem jak to sobie radzilismy na starych zasadach i wyglada na to, ze chyba lepiej jak na nowych.
            Dosyc czesto przechodzilismy w tym czasie chocby 1 runde.
            np taki Widzew w 1983 eliminuje w 1/4 liverpool a pozniej odpada z Juventusem po porazce i remisie w Polfinale.

            Nawet Szombierki Bytom przeszly 1 runde, eliminujac Trabzonspor.

            Wczesniej jeszcze 5 razy osiagamy w tym systemie 1/4.

            Za to od 1993 roku w nowym systemie, oczywiscie teraz mamy nowszy, ale na tamten czas byl nowy.

            osiagnelismy 1/4 tylko raz byla to Legia, ktora odpadla z Panathinaikosem po remisie i porazce 3-0

            miedzy 1983 a 1993 trwal w sumie rozpad (pozorny) komuny, wiec nie ma co sie dziwic ze ten czas byl zastojem w Polskiej Pilce a inni wtedy szli do przodu. Pozniej znowu korupcja na wysoka skale w Polsce co tez zabilo umiejetnosci, skoro kazdy pilkarz i tak wiedzial ze wszystko ustawione to po co w ogole trenowac? A pozniej w europie zderzenie bo tam jednak trenuja.

            W teorii tez powinno byc tak, ze jesli ktos zostaje mistrzem w danej lidze to raczej na to zasluguje i sobie to wywalczyl na boisku, wiec powinno to byc wystarczajace do reprezentowania kraju na arenie miedzynarodowej z innymi mistrzami.

            Ogolnie to w starym systemie odpadalismy wlasnie z Realami Liverpoolami czy innymi wielkimi klubami.

            W nowym np Wisla odpadla z Apoelem nikozja w 4 rundzie kwali. Legia ze steua Bukareszt w 4 rundzie
            2 razy kiedy doszlismy do fazy grupowej w 95 i 96 odbylo sie to po przejsciu tylko 1 fazy kwalifikacji.

            od tego czasu osiagniecie w ogole 4 rundy kwali do LM jest mega sukcesem juz nie mowiac o awansie dalej.
            Oczywiscie odpadalismy tez z duzymi klubami, ale reformy ktore caly czas wchodza w zycie w teorii powinny nam ulatwiac zadanie, ale ulatawienie jest takie samo dla wszystkich i wszyscy chca skorzystac.
            Wiec teraz moze nie odpadamy z Realami czy Barcelonami, ale dalej mamy problemy przejsc Kopenhage co w lidze ma strefe spadkowa, albo pokonuje nas na samym poczatku Spartak trnava, albo omonia nikozja, albo Bate borysow, albo Astana.

            I tak serio szczerze to ja juz bym wolal przegrac 6 razy z barcelona united psg interem bayernem i lincolnem niz kolejny raz odpadac w 1 2 3 czy 4 rundzie kwali z przeciwnikami typu lincoln.

            Inna sprawa jest to, ze jak Lincoln moze wygrac z Lechem, to Lech moze wygrac z Bayernem.

            Dzis za to mamy zabetonowana Lige mistrzow przez druzyny ktore maja zapewiona faze ligowa bo w sumie to Uefa dala.
            Zobaczymy co bedzie dalej z tym rankingiem, jak sie okaze ze Angole wygrywaja wszystkie 3 puchary, juz odjechali wlochom na 20 pt przewagi, a mysle ze ta moze jeszcze urosnac.

            Jak Angole uzbieraja ponad 30 pt przewagi, to juz nie bedzie tak, ze zabetonowana jest liga mistrzow, tylko bedzie tak, ze Angole sa zabetonowani na pierwszym miejscu, a dopiero pozniej jest LM.

            Juz nie mowie tego nawet w naszym kontekscie, ale np wszystkie kraje co maja po 5 druzyn, czyli okolo 1/4 ligi vs 9 druzyn czyli 1/2 ligi w pucharach.

            Jakbymsmy mieli 9 druzyn w pucharach, to dla beki dalbym zagrac nawet chlopakom z Pcimia dolnego, a co niech maja w koncu mamy jeszcze 8 druzyn, a moze chlopaki z Pcimia akurat zdominuja Lk.
            Pozniej spadna z ligi, ale to nic bo na ich miejsce bedziemy miec juz gotowych chlopakow z cisi ciechocinek.

            Dla jeszcze wiekszego obrazu sytuacji, Angole tylko za 2 ostatnie sezony, maja prawie 60pt w rankingu, to tyle ile ma 6ta Belgia za wszystkie sezony.

            My sie bedziemy teraz bic o swoje wejscie do pierwszej 10, a angole w nastepnym sezonie poprawia wynik i zrobia jeszcze wieksza przewage nad drugim miejscem. Juz teraz mogli przeciez miec np aston ville i nottingham w finale zamiast w polfinale i juz pt do przodu.

            Jakby tez nie patrzec to nasza najpewniejsza szansa to zrobic tak jak to zrobila Blegia holandia czesi turcy, osiagnac faze ligowa LM z rankingu brac pewne pieniadze i zabetonowac sie na dluzej, niezaleznie od pozniejszych wynikow w fazie ligowej.

            Tylko w taki sposob bedziemy mogli zbudowac jakakolwiek ciaglosc udzialu w pucharach, bo liczyc co roku ze uda sie wyrwac miejsce przez kwalifikacje to mozna tak liczyc przez kolejne 10 lat i wspominac stare czasy ze starego systemu i mowic kiedys to bylo.

            ————————-

            Nie dalo sie odpisac juz w watku o transfery, powiem juz po krotce jesli chodzi o Palme.

            To ze nadejdzie w koncu w Polsce czas wydawania pieniedzy rzedu 3-5 mln euro na pilkarza to juz prawie pewne.

            W tym konkretnym przypadku chodzi mi o to ze Palma juz jest zaaklimatyzowany w Lechu radzi sobie jak mowisz lepiej lub gorzej, ale wszyscy juz wiedza co jest wart i kim jest.

            Zestawiajac to z zakupem w ciemno Rajovicia za 3mln euro i liczenie na cud ze w koncu po pol roku chlop strzeli bramke.
            To ja osobiscie wolalbym system w ktorym, moze i place duze pieniadze, ale przynajmniej nie jest to zakup w ciemno. Czy czekanie az pilkarz sie zaaklimatyzuje odblokuje, a pieniedze juz wydane.

            Co do Oumy, to w sumie caly czas bylem przekonany ze ma on jednak ofensywne zadania, ale faktycznie w ostatnim meczu ligowym nawet uslyszalem komentarz, ze on jednak ma zabezpieczac tyl bardziej jako defensywny pomocnik a niz kreator gry w ofensywie.

            Jakbym moze tak na niego patrzyl od poczatku pobytu w Lechu to wtedy zobaczylbym jego lepsza gre 😀

            Tak czy inaczej mam nadzieje ze na koncu Lech powybiera madrze rozwiazania, ktore nie zniszcza juz tak na prawde dlugo budowanej druzyny i w lato bedziemy sie mogli cieszyc w koncu normalna ofensywna i przedewszystkim ODWAZNA gra Lecha w pucharach.

          2. Znakiem zapytania w przypadku Palmy jest głównie to, że wejście do zespołu miał zupełnie przeciwne, niż większość graczy: wszedł z drzwami do ligi i… z tymi drzwami został. Suche liczby ma super, zastanawia chwiejność formy. Bywały mecze, w których kompletnie nic nie pokazywał. Klimczak w wywiadzie zdaje się powiedział, że ,,są gotowi zapłacić żądaną cenę, ale tylko za potencjalną gwiazdę Ekstraklapy”.
            Co do Oumy: to typowa 6, ale z bardzo dobrym podaniem. Więcej jednak zadań wykonuje w destrukcji.

            A jeśli chodzi o odważną grę, to Lech właśnie na taką postawił w tym sezonie. Skończyło się gongami z Crveną zvezdą, ,,Heńkiem” i Szachtarem u siebie, także kiepski pomysł 😉 To też główny zarzut do Frederiksena, że często bywał bezradny taktycznie. Tak na dobrą sprawę, Lech dobrze taktycznie rozegrał w sumie tylko rewanż z Szachtarem, gdzie zneutralizował skutecznie brazylijską ofensywę i niewiele brakowało, żeby odkręcić wynik dwumeczu.
            Zobaczymy, jaki zespół będą w stanie zbudować włodarze w letnim okienku.

          3. spokojna woda – w krótkim okresie czasu oczywiście, ze rywalizacja byłąby skrajnie nierówna. Ale w długim, po 10 -15 latach mistrzowie innych krajów spoza top 7 też by finansowo mocno urosli i mogli by rywalizowac juz w miare sensownie.
            W ligach top 5 gra nie tyle idzie o same mistrzostwo, co włąsnie o LM. Bo trzeba tam być, zeby wpływy do budzetu był regularne, potrzymywac kult duzej marki ( gdzie sportowo często jest srednio) co by rokrocznie budzet się zgadzał. Tylko w Anglii nie ma to duzego znaczenia, bo tam są po prostu inne pieniadze.

          4. mietek – co do Palmy – 4 mln e w warunkach Lecha to nadal mega duza kasa. I to może być troche przypadek podobny do VInagre – dopóki nie było kontraktu, grał naprawdę solidnie, ale to było kwestia 1 roku, od tego czasu naprawdę przeciętnie.
            Za Palme max 2,5 mln e a jak nie to juz lepiej szukac dwóch skrzydłowych po 1,5-2 mln e i liczyc ze jeden odpali.

            A Ouma – nie wiem na ile wy oglądacie mecze Lecha, ale ten gość niemal w kazdym meczu ma tyle głupich strac, czesto w poprzek boiska, ze głowa mała. Nie na takiej pozycji gdzie odpowiedzialność to jedna z najwazniejszych cech. Gość ma obiór bo zwyczajnie jest duzy, ale Murawski przez poł sezonu nie zrobił tyle skrajnie głupich strat, co gość w jednym meczu czasami ma. Totalnie nie poziom europejskich pucharów. Tak go nie wykupią, bo tam klauzula o ile sie nie myle, to 5 mln e, wiec abstrakcja.
            Inna sprawa – kto moze przyjść w jego miesce, bo ktos przyjść musi. Muraś młodszy nie bedzie, kontuzje sie zdarzają a granie Lecha z typowym defensywnym i bez to totalnie inne granie.

          5. @urbas
            Najpierw trzeba by założyć, że premie pieniężne zostałyby takie same, a to dość abstrakcyjne założenie, skoro poziom sportowy ,,Pucharu Europy Mistrzów Krajowych” byłby gdzieś pomiędzy obecną LE i LK. Mniejsza atrakcyjność = mniejsza oglądalność = mniejsza kasa do podziału. Dla takiego Realu mecz z jakimś Slovanem czy inną Legią to jest ,,wyprawa do krajów trzeciego świata”. Villarreal na mecz z Lechem w LKE sprzedawał niektóre bilety w cenie 5 euro…
            Co do Oumy: oglądam każdy mecz Lecha (czasem nawet sparingi) i napiszę tak: złośliwi twierdzą, że jego gra zależy od tego ,,jaki Ouma się dziś wylosuje” 😉 Osobiście uważam go za dobrego gracza i widzę naprawdę duży potencjał. Głupie/niecelne podania mu się zdarzają, fakt. Podobnie, jak nieprzemyślane faule i to są jego dwie główne wady (na boisku). To jednak nie zmienia faktu, że TImothy jak najbardziej jest w stanie zdominować środek pola w dowolnym meczu w Ekstraklapie, ,,uwolnić” Kozubala i wybrać nieszablonowe, zaskakujące podanie, które otwiera szansę.
            Ludzie jakoś nie wiem, postrzegają Murawskiego jako jakiegoś super zawodnika, a dla mnie z wyjątkiem jesieni 2024 zawsze był dość przeciętnym grajkiem. Teraz Lech przedłużył mu kontrakt, gdzie zapłacił tak po prawdzie bardziej za jego „leadership” i robienie atmosfery w szatni, niż za grę. Rozmawiamy wszakże o zawodniku, który w tym sezonie zagrał kilkanaście minut…
            Na marginesie dodam, że Lech nie ma klauzuli wykupu Oumy. Rząsa mówił o tym na spotkaniu z karnetowiczami bodajże w październiku.

        2. Tak sobie spojrzałem na wiki… Liga Mistrzów zastąpiła rozgrywki nazywane Europejski Puchar Mistrzowskich Klubów (lub Puchar Klubów Mistrzów Europejskich – tłumacząc dosłownie). W Polsce mówiło się „Puchar Europy”, ale raczej należało mówić… Puchar Europejski (European).

          W każdym razie w Azji mają „Ligę Mistrzów Elite” i „Ligę Mistrzów 2”. Śmiesznie 🙂

        3. @mietek

          Równy podział miejsc w LM nie miałby głębszego sensu, bo poziom poszczególnych lig krajowych jest skrajnie różny. Tak jest np. z turniejem piłkarskim na IO, który ma równy (lub niemal równy) podział miejsc dla kontynentów i w efekcie dla drużyn z Europy samo zakwalifikowanie się stanowi większą trudność niż ewentualnie zdobycie medalu, co jest bez sensu.

          Gdyby do LM dopuścić tylko mistrzów krajowych, to poziom rozgrywek byłby po prostu dużo niższy. A gdyby przy tym w LE nie było limitu jednej drużyny z każdej federacji, tylko mogłyby tam grać jednocześnie drużyny np. z miejsc 2-6 z topowych lig, to szybko okazałoby się, że to te rozgrywki byłyby mocniej obsadzone, co również byłoby pozbawione sensu.

          Oczywiście, zaraz pewnie napiszesz, że gdyby mistrzowie Polski czy innej Szwecji regularnie grali w LM, i co roku kasowali te 20 milionów euro, to poziom piłki w Europie byłby wyrównany xD ale jest to oczywista bzdura. Topowe ligi nam nie odjechały dzięki temu, że dostały więcej miejsc w LM, tylko było dokładnie odwrotnie. One dostały więcej miejsc, bo nam odjechały, co prowadziło do problemów wspomnianych wyżej.

          Gdyby uefa nie dopuściła więcej drużyn z najlepszych lig, to LM nie byłaby tym produktem, którym jest, i nie płaciłaby teraz po 20-30 milionów za sam awans. Ponadto, te pieniądze są ogromne tylko w naszych realiach, bo już np. dla klubów angielskich to są drobniaki. Tam za sam awans do premier league się dostaje pewnie ze 100 milionów albo i więcej. Topowe ligi nie urosły dzięki kasie z uefa, tylko same w sobie stanowią wielki produkt. To nie wina uefa, że kiedy inni się rozwijali, to my byliśmy demoludem bez pieniędzy, bez infrastruktury i bez perspektyw, za to z szalejącą korupcją.

          To, co piszesz, to jest tylko myślenie życzeniowe. Uefa można wiele zarzucić, ale akurat w tej kwestii próbują zachować balans. Starają się zapewnić odpowiedni poziom rozgrywek przez dopuszczenie najlepszych drużyn (a te, nie łudźmy się, od dawien dawna grają w kilku topowych ligach), jednocześnie zachowując pewną różnorodność i nie odcinając się od tych słabszych. Przecież polskie kluby też mogą grać w LM, w przyszłym sezonie nawet w liczbie dwóch. I na nasze szczęście nie muszą się mierzyć z kolejnymi drużynami z topowych lig w eliminacjach, bo wiadomo jak by się to skończyło (widzieliśmy to 20 lat temu). Uefa „rozdała” topowym ligom miejsca w LM, ale też zrobiła specjalną ścieżkę, żeby ci słabsi również mieli szansę, a nawet pozwala „shakować system” w słabszych rozgrywkach by uzyskać awans do LM bez eliminacji.

          Prawda jest taka, że gdyby podział miejsc w pucharach miał w pełni odzwierciedlać poziom poszczególnych federacji, to przed mistrzem Polski byłoby nie 5 czy 6 klubów klubów hiszpańskich, tylko 15. A angielskich to pewnie z 25. Więc i tak jesteśmy beneficjentem obecnego podziału. Ja bym nie chciał, żeby w LM grało tyle samo polskich klubów co hiszpańskich (chyba że byłyby równie mocne), tak samo jak nie chciałbym żeby na 4 nasze kluby w fazie ligowej LK miały koniecznie przypadać też po 4 kluby z jakiejś federacji na poziomie naszej II ligi. Albo żebyśmy mieli tam maksymalnie jeden klub, bo trzeba zrobić miejsce dla mistrza San Marino.

  34. Janie, te przesunięcia w eliminacjach LK, gdyby ktoś, kto zaczyna od ostatniej rundy, wygrał LE lub LK, to przesuwanie kolejnych zdobywców pucharów z pierwszej do drugiej rundy? Nie chce mi się wierzyć, że przesunęliby kogoś z 35. kraju do czwartej.

    1. Możliwe, że nie będziemy na sto procent wiedzieć, dopóki taka sytuacja nie zaistnieje.

      Przesuwanie kogoś z II rundy do IV będzie wyglądać dziwnie, zwłaszcza że zespoły z krajów 16-33 musiałyby startować wcześniej, ale z drugiej strony byłoby spójne z tym, co dzieje się w eliminacjach LM. Gdy powstaje tam wolne miejsce w IV rundzie, to przesuwany jest tam zespół z II rundy z pominięciem III, w której nikt nie startuje.

      Generalnie jednak interpretacje w tej sprawie są podzielone. Z tego jak ja rozumiem regulamin i dotychczasowe rozwiązania w eliminacjach LM, spodziewałbym się przesunięcia zdobywcy pucharu 34. kraju (Bośni i Hercegowiny) z II rundy do IV. Czy tak by rzeczywiście było – na razie nie jest to pewne.

      1. Z tego co czytam, to po prostu więcej ekip z q1 zostanie przesuniętych do q2 (zdobywców pucharów lub ewentualnie wicemistrzów, jeśli mistrz zdobył dublet).

    2. Witam mam pytanie odnośnie Bundesligi, czy na ten moment 7 Freiburg wygrywając Ligę Europy, awansuje do Champions league. A co w przypadku 8 Eintrachtu Frankfurt ? Zostają bez pucharów czy jest właśnie im przydzielone miejsce e Q4 Ligi Konferencji?

      1. Z tego co rozumiem, to jeśli tryumfator europejskiego trofeum zapewnia sobie start w jakichś rozgrywkach przez ligę, wówczas federacja niejako traci to miejsce. Zatem jeśli Freiburg wygra LE i zajmie w lidze miejsce dające prawo startu w q4LK, wówczas Niemcy nie będą mieć swojego przedstawiciela w tych rozgrywkach.

        Jeśli Freiburg wygra LE i zajmie miejsce dające prawo startu w FL LE, wówczas Niemcy stracą to miejsce i będą mieć tylko 1 zespół w LE.

        Natomiast nie jestem pewien, jak to wygląda w przypadku gdyby tryumfator rozgrywek wygrał też krajowy puchar, ale w lidze zająłby dalsze miejsce, zwłaszcza w przypadku Holandii i Portugalii, czyli federacji z miejsc 6-7. W obu tych przypadkach zdobywca pucharu ma ,miejsce w FL, a drugi zespół startuje od q2. Prawdopodobnie w takiej sytuacji federacja straciłaby to miejsce w kwalifikacjach, w przeciwnym razie byłoby to bez sensu.

      2. Tak traca miejsce Niemcy wtedy. Jesli Freiburg zajmie 8 miejsce to wtedy 8 miejsc pucharowych maja, jesli 7 to 7 :D.
        Football data cos tam na fejsie to odpisywal, ten od statystyk procentowych.

  35. No to teraz siódme miejsce w La Liga zapewnia grę w q4LK. Na ten moment to Getafe, ale ma ono jedynie o 2 punkty więcej niż znajdujące się na 11 miejscu Rayo, a przecież są aż 4 kolejki do końca rozgrywek!

    Zatem w grze oprócz Getafe są jeszcze Athletic, Osasuna i wspomniane Rayo (które będzie miało to w pompie, jeśli wygra finał). Za siebie musi oglądać się również Celta Vigo…

    Ale 4 kolejki do końca sprawiają, że teoretycznie o LK mogą wciąż myśleć Valencia i Espanyol, mimo 5 punktów straty do Getafe. Elche, Mallorca i Girona tracą już 6 punktów i choć matematycznie wszystko jest możliwe, to w praktyce chyba 16. klub La Ligi nie ma na co liczyć.

    Ogólnie to Rayo Vallecano ma 6 punktów przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej Alaves…
    …a Crystal Palace w swojej lidze ma 6 punktów przewagi nad znajdującym się w strefie spadkowej West Hamem.

    Ja zastanawiam się, gdzie są ludzie, którzy piszą, że dla klubów z top5 walka w lidze jest ważniejsza niż gra w LK…

    =======================

    Ogólnie to trzymamy kciuki, żeby Rayo wygrało z CP, a w lidze skończyło na miejscu dającym puchary, bo ma na to jakieś szanse. Z kolei w LE kibicujemy Aston Villi, jak również jej grze w lidze. Wprawdzie nigdzie nie skorzystamy na tym bezpośrednio, ale pośrednio odpadną nam niewygodni rywale w kwalifikacjach.

  36. Ciekawostki:
    Harry Kane w 4 minucie doliczonego czasu gry strzelił gola na 1:1 w meczu Bayernu z PSG. Dzięki temu Niemcy nadal miały szanse na dodatkowe miejsce w LM.

    Z kolei w czwartek w 4 minucie doliczonego czasu gry bramkarz Rayo Vallecano obronił rzut karny. To przesądziło o tym, że jednak Niemcy nie przegonią Hiszpanii i dodatkowy slot trafi do 5. zespołu La Liga.

    ==========

    W tym sezonie na top2 trzeba było zdobyć ponad 22 punkty. Polska by raczej nie dała rady – wszystkie 4 ekipy musiałyby zagrać co najmniej tak dobrze, albo i lepiej niż Legia i Jaga rok wcześniej.

    🙂

    1. A właśnie mniej wiecej podobnie przewidywałem, że mamy szanse na top2 jak wszystkie 4 klub rowno zagrają. Niestety wyszlo jak wyszlo xd

    2. To bardzo ciekawe co napisałeś – a nie ma żadnych dodatkowych punktów bonusowych za wygranie Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji? Jeśli nie to faktycznie jest już wszystko wyjaśnione.

      1. Są punkty za awans do finału oraz zwykłe punkty za mecz finałowy.

        Zatem awans do finału LM to 1,5 punktu, a wygrana w tymże finale po karnych to 1 punkt. Itd.

  37. Drodzy panstwo.
    Co sie dzieje jesli nie jest sie liga top 5 i nie ma sie zapewnionych 4 miejsc w fazie ligowej LM?
    Co sie dzieje z druzynami, ktorym uda sie dostac do LM, czy na pewno wszyscy dominuja swoje ligi?

    Mysle ze mozemy przeswietlic druzyny z ostatnich 3 sezonow, jak im poszlo 3 lata temu a gdzie te druzyny sa dzis.
    Tak wiec dla przypomnienia sezon 2022/23 skonczyl sie w Polsce
    1 Rakow LM
    2 Legia Le
    3 Lech Lk
    4 Pogon Lk

    W taki sposob rozpoczelismy kwalifikacje do pucharow sezonu 2023/24, polecimy po kolei LM jak drabinka z flashscore.

    1. Young boys awansuje do Lm startujac od Q4 pokonujac dzis dobrze nam znanych zydow z Maccabi Haifa, ktorzy wczesniej wyeliminowali Slovan i Sherif.

    Ad 1. Dzis Young boys z 6 miejsca w lidze ( ostatnie w grupie mistrzowskiej) nie lapie sie do zadnych pucharow, Sherif jak na Moldawska lige tez mistrza raczej nie zdobedzie, a musi sie skupic na walce o 2 miejce. Jedynie Slovan trzyma na dzisiaj swoj poziom.

    2. Antwerpia awansuje do Lm startujac od Q4 pokonujac Aek Ateny. Grecy wczesniej wyeliminowali Dinamo Zagrzeb.

    Ad 2. Antwerpia na dzis ma 11 miejsce i moze sie bic z 5 innymi druzynami o 1 miejsce dajace ligowe playoffy o puchar biedronki. Aek jak wiemy ma szanse na mistrza, a Dinamo ma mistrza zapewnionego.

    3. Kopenhaga awansuje do Lm startujac od Q2 eliminujac Sparte Praga 1 bramka, a pozniej Rakow tez 1 bramka, Rakow za to po drodze wyrzucil Karabach, czyli uczestnika tegorocznej LM. I w tamtym czasie mogl spokojnie przejsc Kopenhage.

    Ad 3. W Kopenhadze nie ma, az tak zle jak u tych wyzej, bo mimo bardzo dobrego wysokiego miejsca w grupie spadkowej, dalej ma szanse na zdobycie pucharu kraju i granie w LE zamiast w ligowych barazach o LK.
    Sparta juz raczej na 99% bedzie w lidze druga, Rakow nie wiadomo, ale bedzie to raczej wyzej niz ponizej 6 miejsca w lidze.

    4. Galatasaray startujac od Q2 wyeliminowalo nie bez problemow Zalgiris wilno, tylko 1 bramka, pozniej gladko Olimpie Ljubliana i na koncu Molde.
    Trzeba tez wspomniec o Klaksvik, ktore bylo objawieniem tamtego sezonu, eliminujac po drodze Ferencvaros, a pozniej Hacken, czyli mistrza Wegier i mistrza Szwecji, jak na Wyspy owcze to wynik uwazam za bardzo dobry.

    Ad 4. Galata szkoda komentowac, ma mistrza, ale w turcji wszystko jest ulozone pod ta druzyne, obserwowalem sytuacje jak Szymaski zaczynal przygode w Fenerbahce i powiem tylko tyle, ze nie dziwie sie ze nikt nie chce juz tam grac, zwlaszcza po aferze bukmacherskiej w ktora zamieszanych bylo pare tysiecy pilkarzy i dzialaczy klubowych.

    Molde po tym sezonie przestalo w sumie istniec na rzecz Bodo, bodo zagralo w tym sezonie w Lm i od razu stracilo mistrza na rzecz Viking’a.

    5. PSV startuje od Q3 i eliminuje Sturm graz, a pozniej Rangersow ( wszyscy od q3), natomiast Rangersi wyelimnowali Servette startujace z Q2 razem z postrachem Polskich klubow Genk. Szwajcarzy o ktorych w Polsce malo juz kto pamieta chyba nie wiedzieli, ze przed Genk trzeba miec 5 kilo w porach.

    Ad 5. Psv w holandii, to najbogatsza i najstabilniejsza ekipa, wiec nie ma co sie dziwic ze biora mistrza, bo na ten moment Ajaxowi czy Feyenordowi blizej do poziomu Lecha czy Jagi.
    Servette ma za to bezpieczne miejsce w grupie spadkowej.
    Postrach Polakow Genk, ma szanse powalczyc razem z Antwerpia o to jedno miejsce ligowych barazy o puchar biedronki.
    Rangersow moze zostawimy w spokoju w koncu walcza z Celticiem o mistrza 😀

    Sturm po tym sezonie zdobyl 2 razy mistrza i uspokoil troche hegemonie Salzburga, w tym sezonie dalej ma szanse na 3 mistrzostwo z rzedu.

    6 Braga zaczynajac od Q3 Lm Eliminuje backe topole a pozniej Panathinakos, Grecy wczesniej wyrzucili Marsylie.

    Ad 6. Na dzien dzisiejszy z tych wszystkich ekip najstabilniej o dziwo wyglada Braga, moze w lidze nie ma szans z Benfica Sportingiem i Porto, ale staraja sie gonic czolowke, walcza tak samo w europie nie odpuszczajac bezsensownie pucharow i to moze w koncu przyniesc realne korzysci w postaci zblizenia sie do czolowej trojki.

    Mozna by powiedziec ze Panathinaikos jest w kiepskiej pozycji, ale co w takim razie powiedziec o 7 miejscu w lidze francuskiej i Marsylli?

    ——————————————

    Drodzy Panstwo minelo ledwo 2 lata, a polowy z tych druzyn, ktore albo byly uczestnikami Lm, albo braly udzial w kwali, mozna powiedziec ze praktycznie z nami dzisiaj nie ma.
    Powiem wiecej, spora czesc z tych druzyn w swoich ligach i walce o puchary europejskie liczy sie mniej jak Legia u nas.

    Z checia zaszedlbym dalej do LE i Lk, ale to juz powinien byc osobny wpis.
    tam jest zdecydowanie lepiej, bo tutaj jest mowa w duzej mierze o mistrzach swoich lig.
    a np takie heidenheim sobie juz spadlo z ligi niemieckiej, takie cercle brugge, przed ktorym nie dawno Rakow czy Jaga mialo kupe w majtkach od 2 sezonow bije sie o spadek. notthingam forest czy crystal palace, gdyby nie tottenham to pewnie tez by czekala walka o spadek z ligi dzieki udziale w pucharach biedronki.

    Pisze to bo tutaj wielu osobom sie wydaje ze w niemczech we francji w ogole wszedzie to jak ktos awansuje to pozniej gra latami, to tylko w Polsce sie nie trafia z wyborami, tylko w Polsce sie przeinwestowuje w nietrafionych pilkarzy, tylko w Polsce nikt nie wie jak grac na 3 frontach.

    W kopenhadze za to potrafia zajebiscie grac na 3 frontach, prawie tak samo jak w Szwajcarii i Belgi.

    Dla wielu tutaj to chyba norma ze kazdy klub ma 100% 1do1 zawodnikow na zmiany na 3 fronty. juz widze jak wszyscy zapierdalaja zeby tylko moc siedziec na lawce w Kopenhadze. Zaznaczam, ze na kupowanie topowych zawodnikow zeby siedzieli na lawce to moze sobie pozwolic kilka klubow w europie a i z tym maja problemy. Iniakowi Peni chyba w koncu zylka pekla po 10 latach lawki w barcelonie jak sie okazalo ze jest za slaby na to zeby siedziec na lawce.

    I tak wlasnie konczy 90% klubow, ktore tak jak w Polsce chca grania w pucharach, pozniej wielka podnieta wymiana trenera 15 zawodnikow NO BO PUCHARY, a pozniej pizda.

    I tutaj mam nadzieje ze ten szal pizdy na puchary w Polsce juz byl, jakos na dzien dzisiejszy nie czuje tego ze w Lechu po zdobyciu mistrza i nawet ewentualnym awansie do Lm, odbyl sie jakis Szal pizdy, ze nagle w Lechu wymieni sie pol skladu bo LIGA MISTRZOW, mysle ze juz jestesmy za tym i teraz po prostu sprobujemy powalczyc o swoje tym co mamy.

    Z reszta dobrze ze mamy taki Widzew, ktory elegancko przypomina jak sie moga skonczyc za duze roszady.

    Same wyniki wyzej w porownaniu do dzisiejszego dnia pokazuja, ze Stabilnosc druzyny w dluzszym terminie jest bardzo wazna w kontekscie tego, ze jak juz sie awansuje do tej Lm, to zeby nie skonczyc za 2 lata bijac sie o 8 miejsce, bo cala druzyna mentalnie siadla po 7 porazkach i 1 remisie.

    Mozna tez skonczyc jak Bodo czyli w sumie mentalnie zwyciesko bo jednak, zaszli kawalek w Lm i niewatpliwie jest to sukces, ale nie udalo sie polaczyc takiego sukcesu z gra w lidze i braklo 1 punktu.
    Tak jak to by wszyscy w Polsce chcieli wlasnie wyciagnac druga jedynastke na lige no i zeby mentalnie to byla ta sama 11 co gra w LM.
    Tak wiec przypominam z takim czyms to ma problem i Barcelona i Bayern a co dopiero nizsze ligi, gdzie zamiast siedziec na lawce W bodo, mozna isc grac w pierwszym skladzie w Kopenhadze.

    Wiem, ze nasze druzyny na 100% nie sa gotowe na przygode w LM, tzn moze byc fajna przygoda jak Bodo, ale pozniej nie zdziwilaby mnie walka o utrzymanie Lecha. I nie robilbym z tego tragedi, ale tak samo jak juz mowilem, nie poplenialbym tez tego samego bledu co zawsze i rzucal wszystkiego na 1 karte BO Liga Mistrzow.

    Stablinosc mozna budowac na kazdym poziomie rozgrywkowym i to pokazuje Jaga, da sie zatrzymac w druzynie krola strzelcow Lk, da sie sprzedac zawodnika z zyskiem, da sie po czesci wzmocnic druzyne i to wszystko bez wymieniania calej 11 i 4 trenerow po drodze, przy czym da sie grac przez 3/4 sezonu w europie i walczyc o czolowke ligi.
    To ze sie w ktoryms momencie spuchnie, albo po prostu zleci cisnienie to normalne dla kazdego klubu.

    1. Ogólnie to gdyby było tak, że po wejściu na szczyt już z niego nie spadniesz, to po 2-3 sezonach LM nie byłoby już sensu dalszego grania, bo szczyt byłby zabetonowany.

      Cieszę się, że polska liga nie jest tak zabetonowana jak portugalska, czeska, czy turecka. W Portugalii tak jakby pojawił się czwarty gracz w postaci Bragi. Na razie dzielnie spisują się na europejskich boiskach, ale wciąż daleko im w kraju do top3. Daleko, czyli 19 punktów. W ESA ostatnia Termalica ma 19 punktów straty do podium…
      Piszę o tym, bo widać, że Braga odpuściła ligę skupiając się na „Europie”. Rok temu strata Bragi na koniec sezonu do Porto wyniosła zaledwie 5 punktów, a przecież w ostatnich 4 kolejkach zdobyli zaledwie 3 punkty, podczas gdy Porto 9. 2 sezony wstecz strata Bragi na koniec była jeszcze niższa, bo zaledwie 4 punkty. A 3 lata temu Braga była na podium, o 4 punkty wyprzedzając Sporting.
      Można więc odnieść wrażenie, że piłkarze z północy kraju spuścili z tonu, ale są przecież 2 mecze od zapewnienia sobie gry w LM.

      Czechy. Niespełna rok temu mówiło się, że Banik Ostrawa ma rzucić wyzwanie top3. Nawet byli na podium rok temu (i to była sensacja, rok wcześniej mieli 21 punktów straty do trzeciego miejsca, choć sami byli na… czwartym!). Niektórzy nawet porównywali do Pogoni Szczecin i… w sumie mieli rację. Banik obecnie broni się przed spadkiem z ligi i praktycznie pewne jest, że albo spadną bezpośrednio, albo będą grać baraże o utrzymanie. Poza tym oczywiście odjechane kluby z Pragi i Viktoria. Wydaje się, że system zabetonowany i jak na podium wbije się jakiś Banik, albo Jablonec, to raczej jako jednorazowy wyskok niż stałe podniesienie poziomu.

      Różnica z Portugalią właściwie jest taka, że w 30-letniej historii ligi czeskiej więcej ekip spoza obecnego top3 gościło na podium.

      Turcja to już zupełnie inny temat. Czechy i Portugalia są ograniczone ilością mieszkańców. Nieduże kraje z silną pozycją piłki nożnej (w Czechach z ostrą konkurencją w postaci hokeja). W dodatku w Portugalii układ jest taki, że prawie wszystkie kluby są z dwóch największych miast i przedmieść (obecnie praktycznie tylko Casa Pia, Tondela i grający na Maderze Nacional są spoza tych dwóch regionów), w Czechach jest to bardziej zdecentralizowany układ.

      Turcja teoretycznie ma kluby w całym kraju, ale 7 z nich gra w największym mieście kraju, czyli Stambule – z czego cztery to ścisła czołówka: Galatasaray, Fenerbahce, Besiktas, Basaksehir. W dodatku z ostrym rządowym wsparciem, bo przecież chyba wszyscy z tego forum pamiętają, że 3-4 lata temu Galata stanęła na skraju bankructwa i dostała państwowy zastrzyk finansowy…

      Sezon 2023/24 to był jakiś ewenement, w którym wicemistrz zdobył 99 punktów w 38 kolejkach. 2,61 punktu na mecz nie dało mistrzowskiego tytułu. Trzeci zespół do wicemistrza miał 32 punkty straty. Rok temu to było już „tylko” 20.

      ===============

      I w to wszystko próbuje wmieszać się Polska. „Z czym do pana?” ktoś spyta. No na ten moment faktycznie jesteśmy karłami przy klubach futrowanych państwowymi pieniędzmi, albo finansowanych przez rosyjskich i ukraińskich oligarchów. Ale chyba znamy swoje miejsce w szeregu.

      1. „Ogólnie to gdyby było tak, że po wejściu na szczyt już z niego nie spadniesz, to po 2-3 sezonach LM nie byłoby już sensu dalszego grania, bo szczyt byłby zabetonowany.”

        Dokladnie takie mam wrazenie ze spora czesc ludzi nie tylko tutaj, ale ogolnie tak wlasnie mysli.

        Ze Dinamo Zagrzeb czy inne crveny zvezdy graja w fazie grupowej czy ligowej co roku, bo raz ich widzieli 20 lat temu w tej fazie.
        Zobaczymy za kolejne 2 lata jak bedziemy wspominac Bodo w grupie spadkowej swojej ligi, tak jak dzis Antwerpie czy Young Boys ja wspomnialem.

        Z reszta sie zgodze, rowniez podoba mi sie kierunek w jakim zmierzamy, spokoj i stablinosc to powinno nam towarzyszyc czesciej.

        Niestety jak na kazdym podworku czasem powstaje chaos i zamieszanie.

        Na dzien dzisiejszy nie jestem tak pewien co do zwalniania trenera w Rakowie, a moze nie chca popelniac tego samego bledu co ze Szwarga i po prostu Tomczyk nie dzwiga tematu.
        A moze trwa nieustanne szukanie kopii Papszuna, ktora nigdy sie nie znajdzie?

        Wydaje sie, ze wybor trenera to duzo trudniejszy proces niz wybor 11 pilkarzy do skladu, tak jak wydawalo sie ze i Rakow i Tomczyk wiedzieli czego chca i sie w tym zgadzaja, wiec jesli problemem byly tylko wyniki sportowe to wedlug mnie 4 miesiace pracy w nowym srodowisku z nowa druzyna na poziomie na jakim sie jeszcze nie bylo w totalnie innych finansach strukturach i poziomie sportowym, potrzebuje czasu do przystosowania sie.

        Jak to stwierdzili w Rakowie ” druzyna potrzebuje nowego impulsu” – Ja np jestem osoba ktora dosyc szybko sie nudzi standardowymi rozwiazaniami, i jesli zrozumialbym juz wszystykie zalozenia jakie ma mi przekazac trener to tez bym sie znudzil i potrzebowal nowego impulsu.

        To moze tak nowy trener co 3 miesiace dla powiemu swiezosci i nowego impulsu.

        Nie wiem jak tam sytuacja wygladala od srodka i mozliwe ze faktycznie Tomczyk nie dzwigal tematu prowadzenia druzyny na takim poziomie, braklo doswiadczenia i to wszystko.
        Ale wymagania zeby po Zimowych rewolucjach ktos zrobil cud w druzynie to jak wymagania ktore postawil wlasciciel Widzewa zeby awansowac do pucharow.

        Zdaje sie ze wlodarze naszych klubow czesto zapominaja sie postawic w czysto ludzkiej postaci.

        Zmiana trenera to jak zmiana Szefa czy Kierownika w jakims biznesie w ktorym ma sie pod soba powiedzmy 50 osob.
        Wiec logiczne jest ze jak sie wymieni taka osobe to prawdopodobnie polowa osob bedzie wkurwiona a druga polowa mniej lub bardziej zadowolona ze zmiany. Tak bedzie na poczatku kazdej wiekszej zmiany, ktora ma wplyw na wiele osob.
        W dodatku Taka zmiana w duzym stopniu ma wplyw na zachwianie stablinosci druzyny.
        Czyli powiedzmy tych 25 wkurwionych pracownikow przychodzi codziennie do roboty wkurwiona na zainstniala sytuacje, na taka sytuacje nie ma wplywu nowy trener bo to nie przez niego ludzie sa wkurwieni, a przez sama zaistniala sytuacje.
        Natomiast drugie 25 osob jest zadowolona robi sobie swoje i po czasie wypracowuje sie pewien balans.
        Ci co sa wkurwieni do konca prawdopodobnie odejda, ci co sa zadowoleni pewnie tez troche zaczna byc wkurwieni przez to ze pracuja z kims kto jest wkurwiona i wkurwia innych.

        I tutaj docieramy do blednego kola w ktorym dosyc czesto znajduja sie nasze kluby przez bledne decyzje i tak np Widzew chocby teraz vukovic szczal na widzew to i tak musza go juz trzymac zeby nie wkurwiac bardziej wszsytkich bo tam nie ma watpliwosci w pewnym momencie to wszyscy musielibyc wkurwieni.

        Osobiscie jakbym mial ocenic prace Tomczyka to tak na prawde nie mam go za co ocenic, Przegral final, no ale trafili na lepszego, Przegral z Fiorentina, ale Papszun nie byl gwarantem zwyciestwa. W lidze sa dalej w czolowce i walcza normalnie o pucharu, no patrzac z boku katem oka to nie ma sie do czego przyjebac.

        Natomiast zmiana trenera na 3 kolejki przed koncem sezonu to dla mnie Komedia ktorej nie powstydzilby sie Mioduski.

        Totalnie odjechalem od tematu, ale czulem ze chyba trzeba to skomentowac.

        Mialem juz 2 razy tekst napisany ktory dotykal wlasnie tematu transfrow, ale 2 razy zostal usuniety bo cos poszlo nie tak. I juz nawet nie pamietam co tam pisalem, dlatego wypowiem sie po krotce co wedlug mnie jest mocno na plus.

        Mocny plus
        nr1 Oskar pietuszewski
        nr2 Rafal Adamski
        nr 3 Pululullul

        transfery z niewiadoma
        nr 1 Ziolkowski
        nr 2 skrzypczak
        nr 3 Piatkowski

        transfery raczej na minus
        nr 1 urbanski
        nr 2 ouma

        i nie mam wiecej pomyslow z glowy, ale nie o to chodzi zeby omawiac wszystko tylko najciekawsze.
        Wiele osob mowi o tej slynnej Polskie wyprzedazy.

        Drodzy Panstwo skonczylo sie wyprzedawanie polakow co znaja 10 slow po angielsku za bezcen, z wielu powodow i tych ze kluby urosly razem ze stadionami i takich ze ci pilkarze juz sa po prostu duzo lepiej przygotowywani do ewentualnych transferow przez swoich agentow, trenerow czy ogolnie przez kluby.

        Jeszcze nie tak dawno za jakies 2 mln euro Rafal Kurzawa poszedl do Amiens nie znajac Angielskiego ani Francuskiego, Serio co trzeba miec w glowie zeby sie tak porwac z motyka na slonce, na takie cos to sobie moze messi pozwolic a nie pilkarz za 2 mln. A pozniej wycieczka do Danii, kolejny ultra latwy jezyk do nauczenia tu przynamniej lepiej bo raczej z dunczykami po angielsku sie dogadasz, a nie sorry.

        Po takiej histori to bym na Polski rynek faktycznie z 10 lat nie zagladal.

        Ale mozna powiedziec ze wlasnie minelo 10 lat, mamy pilkarzy ktorzy wiedza czego chca i nie ida na polamanie kolana tylko dlatego ” bo mistrzowi angli sie nie odmawia” chodzi o to 3 ligowe Leicester.

        Ktos powie Jaga sie wyprzedala z najlepszego pilkarza i z nim pewnie Fiorentina bylaby rozjechana i moze ma racje.
        Ale kazdy czlowiek ma jakies swoje cele jak mozna je przyspieszyc wszystko sie zgadza bez przypalania na TA JEDYNA NAJLEPSZA SUPEROFERTE, to mozna trafic do fajnego projektu jakim jest Porto. miec wsparcie 2 doswiadczonych Polakow w zespole i po prostu rozwijac sie dalej.

        Nie bedzie sie chyba nikt klocil, ze wszyscy na tej transakcji zyskali.
        Wiekszosc mysli tak – Jaga zarobila niech teraz odda i zrobi transfery i w sumie to wszystko

        Ale to nie wszystko, Jaga nie tylko zarobila, ale tez zrobila sobie ogromny Marketing w europie, wszyscy co teraz patrza na Oskara patrza pozniej Jaga. to jest tworzenie Marki rozpoznawalnosci a to znowu przyciaga sponsorow i kolejnych widzow na stadiony oczekujacych ze pojawi sie nowa gwiazda, ktora podbije europe.
        I to jest ogromy win duzo wiekszy jak zarobione na teraz pieniadze.

        Sam oskar jak wiemy tez zyskal mocno na tym ruchu i po prostu jak to sie mowi po angielsku go with the flow i to dziala.

        Czy Jaga sie posypala pozbywajac sie Pietuszewskiego? Oczywiscie ze troche jakosc w ofensywie spadla, ale to nie ruch jak rozpisana wczesniej zmiana trenera.

        A moze nawet odwrotnie, na poczatku oslabilo to ofensywnie druzyne, ale to jak przebiega jego pobyt w Porto moglo nakrecic koncowo reszte kolegow z Jagi na jeszcze wieksze cisniecie, a na pewno jest mocnym motorem napedowym dla juniorow.

        i tak jak wczesniej zaznaczylem trener ma wplyw na 50 osob, a oskar na 4 kolegow z druzyny z ktorymi najczesciej sie wymienia pilka.

        Tutaj kazdy powinien sobie odpowiedziec sam na pytanie jaka jest skala trudnosci przy wymianie trenera a przy wymianie jednego zawodnika.

        Adamski udowadnia ze stawianie na zawodnikow z 1 Ligi moze sie oplacic szybciej i lepiej niz to sie ma w przypadku zenujacych podkupek w postaci Colaka, czy braku jekiejkolwiek konsekwentnosci w przypadku Shkurina jesli juz sie wydalo na niego takie pieniadze.

        Pululu to dla mnie duzy moment zwrotny w naszej lidze, ktora w koncu bez obrazania sie klotni z pilkarzami o transfery, po prostu zatrzymala nie wiem jakimi ale jak widac dobrymi argumentami pilkarza, ktory jak widac jest waznym ogniwem druzyny.

        transfery, ktore sa niepewne

        to na pewno ZIolkowski, zapowiadalo sie dobrze wchodzil na mecze na poczatku sezonu i wedlug mnie notowal niezle wystepy, oczywiscie z bledami, ale nadrabiajac walecznoscia i poswieceniem faktycznie ratowal swoj zespol.

        przestal grac i szczerze nie wiem co jest powodem, prawdopodobnie duza konkurencja w zespole i na okreslenie co z nim na prawde bedzie chyba potrzeba bedzie troche czasu.

        Skrzypczak wygladal bardzo dobrze w Jadze i to ze kupil go Lech bylo dla mnie olbrzymim plusem.

        Natomiast sam skrzypczak przez dluzszy czas byl mocno pogubiony w Lechu, z reszta caly Lech byl pogubiony i prawdopodobnie to byl szok mentalny po przyjsciu z dobrze grajacej ofensywna pilke bez kupy w majtkach Jagielloni.

        Sam Lech wydaje sie stabilizowac a i Skrzypczak chyba tez lepiej wyglada, nie wiem do konca bo ostatnio mniej sledzilem Lecha.

        Piatkowski w Legii, zdaje sie wychodzic powoli na prosta razem z druzyna i mysle ze moze zostac waznym ogniwem w druzynie jesli nie bedzie po drodze wiekszych kontuzji.

        i tak przejdziemy do raczej niewypalow transferowych

        Urbanski, chyba nie jest w stanie wrocic na swoj poziom i moze rozwizaniem byloby pojscie do klubu z ekstraklasy na wypozyczenie z ewentualnym skroceniem jakby czasem nagle odpalil.

        Ouma ponoc grac cos lepiej, wiem ze to tylko wypozyczenie, ale z tego co widzialem na poczatku sezonu to pilkarz ktory wiecej robil problemow kolegom niz bylo z niego pozytku.

      2. @mietek
        Fajny, dociekliwy post, szanuję. W kwestii transferów dorzucę dwa swoje przemyślenia:
        1)Pietuszewski w momencie odejścia z Jagiellonii nie był jej najlepszym zawodnikiem. Ba! Nie był nawet drugim najlepszym. W Ekstraklapie zanotował bardzo przeciętne liczby- 4g 3a w 54 spotkaniach to są liczby na poziomie podobnym do Kornela Lismana w Lechu (2g 1a, 33 mecze). Poszedł do Porto i radzi sobie, super, ale portugalski klub zapłacił głównie za potencjał, nie faktyczne umiejętności.
        2)Timothy Ouma w ciągu rozgrywek dostosował się poziomem do reszty zespołu- świetny początek (tak do października), gdzie spokojnie ogarniał środek pola i wypełnił dziurę po Murawskim lepiej, niż zrobiłby to sam zainteresowany, potem ogromny spadek formy w październiku, listopadzie i grudniu, problemy z dyscypliną (2x spóźniony powrót do klubu; dlatego nie poleciał z drużyną na zgrupowanie w ZEA), zagruzowanie kosztem Kozubala w lutym i marcu, a po kilku zadowalających zmianach pierwszy skład od meczu z Pogonią i ponownie świetne występy. To jest zawodnik z potencjałem na ligi top5: duży gość do walki w środku pola, dobrze się ustawia i obok Gholizadeha ma najlepszy przegląd pola w drużynie. Jak wyszedł na swój debiut z Breiðablikiem to byłem w szoku, jakie podania dawał. Problemem pozostaje to samo, co w przypadku innych zawodników z Afryki: gorąca głowa. W meczu z Arką wyleciał z boiska za dwa bezsensowne faule w odstępie bodajże 7 minut, a było tego bardzo blisko również w meczu z Lechią (wtedy Fred ściągnął go z boiska jeszcze w pierwszej połowie).
        Ogólnie Ouma ma dużo gorszą prasę, niż powinien mieć. Gdyby Lecha było stać na rozmowy ze Slavią, mógłby spokojnie wypełnić dziurę po odejściu Karlströma.

          1. Jesli chodzi o Pietuszewskiego w polskiej lidze, to na poczatku podnoszenia w ogole zainteresowania nim to nie rozumialem.

            Osobiscie wtedy bardziej czekalem na wystrzal Norberta Wojtuszka.

            Tak na prawde po tych poczatkowych zainteresowaniach zaczalem sie mu bardziej przygladac i z tego co mozna bylo wtedy zaobserwowac to w sumie to, to samo co dzis.
            Czyli w glownej mierze zdobywanie pola w ataku.
            Praktycznie 90% pewnosc ze jak pilka trafi do oskara to ten przeniesie ciezar gry do ataku.

            Brak liczb moze zawdzieczac glownie swoim kolegom czy to z Jagi czy teraz z Porto, mowie o asystach w tym przypadku.

            Na pewno tez wplyw na jego gre mialy dobre wystepy w kadrze U21.

            Co do jednego sie moge zgodzic, oczywiscie nie byl najlepszym pilkarzem Jagi, tak jak teraz tez nie jest najlepszym w Porto, ale ja nie wymagam od 19 latka zeby udowadnial mi ze jest najlepszy, tylko zeby gral swoja pilke i popelnial jak najmniej bledow.

            Narazie to przebojowy mlody, ale musi wiedziec tez kiedy na chwile zwolnic swoja przebojowosc, a to przyjdzie z doswiadczeniem.

            Co do Oumy, tutaj sie nie wypowiem za wiele, ale moze ja mam pecha, dzis ogladalem Lecha i widzialem go tylko jak mu sie pilka plącze pod nogami, podaje do przeciwnika, albo w ogole do nikogo.

            No i co powiem, zawsze jak ogladam Lecha to Ouma tak wlasnie wyglada.

            A dodajac do tego wspomniany przez ciebie brak liczb jak u Oskara.

            to wyglada to tak
            34 mecze ( we wszystkich rozgrywkach)
            1903 minuty
            0 bramek
            1 asysta ( w przegranym meczu z Widzewem)

            Jak na pomocnika, ktoremu gubi sie pilka miedzy nogami to nie ma tu nic na czym wiecej mozna by sie opierac.
            Moze faktycznie robil robote w meczach z termalica, tylko akurat liczb nie bylo pilka sie od niego nie odbijala , ale ja akurat tego nie widzialem 😀

            To tak jak z czlowiekiem co zawsze ma pecha, jak ci bedzie chcial udowodnic ze ma zawsze pecha to akurat wtedy bedzie mial szczescie.
            To ja tak mam z Ouma, moze gra dobrze, ale tylko wtedy kiedy nie patrze 😀

          2. Wiem o kim zapomnialem jeszcze.

            O Palmie z Lecha.

            Jesli na kogos ogranego z zagranicy mialbym teraz wydac pieniadze to bylby to Palma.
            Mysle, ze dobrze sie wkomponowal do druzyny, widac ze jest zadowolony z samej gry w pilke, cieszy go gra.
            Na pewno jest w jakims stopniu napedem dla Lecha, daje jakies liczby, znajduje sie w sytuacjach i czesto pilka go szuka.

            Przynajmniej w tych meczach w ktorych go widzialem.

            Pamietam tez jego jedne z pierwszych wystepow w naszej lidze jak zlamal komus noge, juz nie pamietam komu i w jakim meczu, ale pamietam jego zachowanie w tej sytuacji, zero intencji na faul na zlamanie dalo sie wyczuc ze zaluje ze ma takiego pecha ze zlamal komus noge. inaczej jak to np vitsel zlamal noge wasilewskiemu to myslalem ze murzyn opluje go jeszcze dodatkowo ( koloryzowane 😀 )

            A na serio to wydaje mi sie ze jesli juz mamy wydawac pieniadze w okolicach 5 mln euro, to na wlasnie takich pilkarzy jak Palma.

            Jak bedzie taka sytuacja ze Palma odejdzie, a Ouma zostaje to osobiscie zycze lechowi zeby upadl i sobie ten glupi ryj rozjebal.

          3. W przypadku Pietuszewskiego chodzi o to, że Porto zapłaciło furę kasy za gościa bez liczb. Taki Skóraś zanotował dobry sezon (lub bardzo dobry, w zależności od optyki) przed transferem do Brugii, o Kamińskim już nie wspominając. Nawet Marchwiński miał lepsze liczby, a w Poznaniu wszyscy trzeźwi kibice widzieli, że nie ma potencjału 😜
            Co do Oumy: faktycznie, wybierałeś złe mecze do oglądania 😁 Z trzech ostatnich meczów, w których w dwóch zagrał blisko ideału musiałeś trafić na ten, gdzie Kenijczyk zagrał tak sobie 😜 Na jesieni wystarczyło obejrzeć jego występy przeciwko Rapidowi czy Jagiellonii. Na Rakowie też nieźle się pokazał, jeśli dobrze skojarzyłem spotkanie.
            Zadaniem Oumy na boisku nie jest kolekcjonowanie liczb, choć mógł mieć spokojnie ze 3 asysty więcej + powinien był strzelić bramkę z GKS-em na jesieni. Kozubal na szóstce też prawie nie strzelał, ani nie asystował, tak samo Murawski sezon wstecz.
            Palma… napiszę tak: gdyby Lech miał budżet transferowy wyższy o chociaż 1/3, nie byłoby tematu: Luis byłby już wykupiony. Na kwotę 4 mln GBP, jakiej podobno żąda Celtic, zwyczajnie Lecha może być nie stać. Są w zespole dużo bardziej palące potrzeby, niż trzeci zawodnik na lewą pomoc. Kwestia jest bardzo prosta: po przyjściu Palma ciągnął grę Lecha w dość słabym okresie od sierpnia do października, potem totalnie zgasł. Dopiero ostatnio zaczął pokazywać się z trochę lepszej strony, z czego trzeba otwarcie przyznać, że rozmawiamy o gościu, który pół sezonu zagrał lepiej od Gholizadeha, a drugie pół gorzej od Lismana. I bądź tu teraz mądry 🤔
            Nogę Palma złamał Arseniciowi i faktycznie, wejście było ostre, choć bez złej intencji.

    2. Co do wymieniania połowy zespołu, to różnie to się kończy. Kupowanie graczy „na łapu-capu” nie przyniosło wyników ani w Szczecinie ani w Łodzi i bardzo dobrze. Ani w Warszawie, gdzie w ciągu roku wydano 5M na dwóch ofensywnych niewypałów. A potem za niecałe 0,5M ściągnięto gracza, który daje zespołowi więcej niż tych dwóch…

      Wolę, żeby klub wydał 10M na 5 piłkarzy wzmacniających drużynę niż na dwóch bezzębnych gwiazdorów.

      5 graczy, czyli po jednym-dwóch na pozycję faktycznie może być wzmocnieniem, a jednocześnie nie rozwali całego zespołu. I tu nie chodzi o to, że polskim klubom nie wolno kupować drogo. Chodzi o to, że nawet mając sporo pieniędzy trzeba wydawać je mądrze.

      Mam nadzieję, że Jagiellonia wyda pieniądze latem na transfery. Pokazali już, że umieją, ale pokazali też, że nie zawsze można tanio kupić dobrego gracza.

      Ciekawy jestem co dalej z projektem w Częstochowie, jak pójdzie zmiana właściciela w Zabrzu no i oczywiście czy Lech udźwignie mentalnie i organizacyjnie walkę o awans do LM. Podobno przychody Kolejorza za ten sezon są rekordowe. Oby nie roztrwonili tego tak jak frajerzy w Warszawie.

  38. W złym miejscu dodałem komentarz wiec jeszcze raz.

    Pytanko – Thun w Szwajcarii, Levski w Bułgarii, Viking w Norwegii, Sabah w Azerbejdzanie,
    W kolejce LASK w Austrii, Hearts w Szkocji, Gyor na Węgrzech. Aarhaus w Danii, AEK w Grecji i w Izraelu ktos poza Maccabi. Chyba nic nie pominąłem z niespodziewanych mistrzów?

    Ile musi sie zakonczyc z nich dla nas pozytywnie, zeby Lech miał rozstawienie w 4 rundzie el. LM na 100 % ??
    Bo jakoś nie moge się tego doliczyć.
    Bo tak realnie to Grecja i Izrael na te chwile mega duze szanse. Cała reszta jeszcze na duzym styku, róznym ale jednak styku.

    Tak swoją drogą to jest niesamowite w ilu ligach w jednym sezonie naraz nastąpiła zmiana warty na pozycji mistrza. Tym bardziej w ligach, które są dość mocno zabetonowane lub zdobinowane przez jeden lub dosłownie kilka klubów. A tutaj niespodzianka za niespodzianką.

    1. No z tego widzę z rozstawien: to biorąc pod uwagę Danię, Austrię, Węgry, Grecję i Szkocję to 4 z 5 musi wejść. Trzeba kibicować żeby liderzy z we. Lig dowieźli prowadzenie.

    2. 3 z 4. Izrael i Grecja to formalność. Najbardziej się może ,,zesrać” w Austrii i Danii, na Węgrzech jedna kolejka do końca, a w Szkocji Hearts po wygranej z Rangers jest na pole position.

    3. W Polsce też mało kto spodziewał się, że Lech zostanie mistrzem. Po pierwsze dawno nikt nie obronił tytułu grając w pucharach. Po drugie Lech tylko raz w historii obronił tytuł (lub dwa, jeśli liczyć 1993)…

      W sumie to Lech jeszcze nie został mistrzem, zatem to jest pierwszy warunek 🙂

      Jeśli chodzi o rozstawienie Lecha, to za Piotrem Klimkiem:
      warunki:
      1) Nie Karabach w Azerbejdżanie +
      2) Nie Łudogorec w Bułgarii +
      3) Nie Midtjylland w Danii
      4) Nie Ferencvaros na Węgrzech
      5) Nie Maccabi w Izraelu
      6) Nie Slovan na Słowacji –
      7) Nie Szachtar na Ukrainie
      8) Zwycięzca LM z prawem startu w LM na przyszły sezon przez ligę +

      Plus dla q4:
      9) LASK lub Austria w Austrii
      10) AEK w Grecji
      11) Hearts w Szkocji

      Lech będzie rozstawiony w q3, jeśli zostaną spełnione 4 warunki z ośmiu. Na ten moment 3 są zaklepane, więc wystarczy już tylko jeden warunek do spełnienia – może się to stać już za kilka godzin po kolejce ligowej w Izraelu.

      Lech będzie rozstawiony w q4, jeśli zostanie spełnionych 8 warunków z 11. 3 warunki już są spełnione, czwarty w Izraelu jest tuż-tuż. Pozostałych czterech trzeba szukać pośród:
      4) – liga węgierska
      5) – liga grecka
      6) – liga szkocka
      7) – liga duńska
      8) – liga austriacka

      Czyli 4/5, żeby wszystko wiedzieć po sezonie ligowym. Ale jest jeszcze bonus, bo w q2 może odpaść Slovan. Ten, który w tym sezonie w LK zajął gorsze miejsce niż Legia… W q2 mogą odpaść Crvena Zvezda i Dinamo, choć szczerze to szanse na to są bardzo znikome.

      ========================

      Najgorzej, jeśli mistrzem Austrii zostanie Sturm, a Lech będzie pierwszym nierozstawionym zespołem. Kolejorz jest tuż za austriakami, a byłby przed nimi, gdyby wywiózł z Gibraltaru remis…

      1. dzieki za konkrety. Czyli podsumowując nie ma co się specjalnie jeszcze tym jarać, bo droga do tego daleka. Jest to jak najbardziej realne, natomiast jeszcze mimo wszystko dalekie, bo Dania, Szkocja czy Austria to otwarte karty dla kazdego, chociaz tez w kazdej sytuacji lider ma wszystko w swoich rękach.

        1. Nie no to nie jest, az tak daleka droga. Tak na prawde jedynie Dania i Austria jest na styk. Wegry raczej dociagna to bo jeden mecz został i to z dosyć slabym zespolem, wiec jak sie wysypia to frajerzy sezonu. Dania mila niespodzianka, ale kto wie moze sie uda. A jak nie w Danii to w Austrii LASK chyba w formie, ostatnio odwrocil wynik meczu. Teraz najgorszego rywala ma u siebie. Myśle ze to dociagna. Szanse na rozstawienie Lecha w Q4 bym oceniał wysoko, na jakies 70-80 procent. Reszta lig maja „spora” przewage nad zespołem nie dającym rozstawienia.

          1. Wiele razy widziałem wysypanie się na ostatniej prostej. Ktoś pamięta, że rok temu w Poznaniu Piast miał sytuację na 1:1 w samej kocówce?

            Zatem z tymi Węgrami to zaczekajmy aż rozegrają tę ostatnią kolejkę.

            Co do austriackiej Bundesligi, to Salzburg ma 4 punkty straty do LASK, a Sturm zanotował serię 5 remisów. Tam jeszcze wszystko się może zdarzyć.

            Chyba liga izraelska i grecka „są już spokojne”, czyli mamy „prawie” 5/8. W ten weekend Węgry mogą nam załatwić 6/8 i wtedy zostaną Szkocja, Dania i Austria.

            No i pamiętajmym, że Slovan też może skrewić w q2.

    4. Z drugiej strony nikt nie spodziewał się zwycięstwa nad Szachtarem, więc można powiedzieć, że co Lech stracił na Gibraltarze, odrobił w Krakowie.

      1. Kto sie nie spodziewal wygranej z Szachtarem ten ma słabe pojęcie o piłce.

        Ja wiele razy pisałem, że jeśli Lech w Krakowie będzie grać w piłkę, to ma szanse na awans, nie tylko na wygraną…

        Poza tym remis z Gibraltarem to nie tylko 1 punkt, ale dodatkowe bonusy i inni rywale w fazie pucharowej.

        1. Po pierwszym meczu w Poznaniu to było optymistyczne założenie. Bardzo optymistyczne założenie.
          Lech w fazie ligowej powinien był wygrać z Mainz, co najmniej zremisować z Lincolnem i Rayo, ale powinien był też przegrać z Lausanne. Wliczając w to nieoczekiwane zwycięstwo z Szachtarem, a wcześniej z ,,Heńkiem”, dla mnie suma szczęścia wyszła na zero.

          1. Po pierwszym meczu w Poznaniu było wiadomo, że gorzej nie da się już zag… pardon, wystąpić, bo tego nie można było nazwać grą…

            …z wyjątkiem 15 minut. Przez 15 minut poznanianie grali i zepchnęli rywala do głębokiej defensywy.

            Suma szczęścia? Zależy czy liczymy fakt, że mając 12,5% szans na trafienie na Genk Lech właśnie na nich trafił?

            ===========

            Jak tam było, tak tam było. Została do dokończenia liga i potem zobaczymy, czy klubowi właściciele dowiozą temat.

            Jeśli Widzew się utrzyma, a do ESA awansuje Wisła wsparta wieczystymi pieniędzmi, to nie zdziwię się, jeśli ubiegłoroczne okno zostanie przebite dwukrotnie.

  39. Czytając o potencjalnych rywalach mistrza Polski w q4LM naszła mnie taka myśl.

    Tak bardzo skreślamy naszego wicemistrza w q2LM. Czy słusznie? Czy Lech był bez szans z CZB i Szachtarem?

    Rywalem polskiego vm może być Bodo/Glimt. Zespół, który pik formy przygotował na zimę i zapewnił swoim kibicom piękne chwile… Ale w Lizbonie dostał takie lanie, że wstyd. I nie pozbierał się po tym, w efekcie nie był w stanie wygrać mistrzostwa w przeciętnej norweskiej lidze. Teraz w 7 kolejkach ma bilans 4-1-2. A jeszcze Norwegia jedzie na mundial do Ameryki.

    Do tego Fenerbahce. No ja wiem, znana marka. Ale kiedy oni ostatni raz grali w LM? Prawie 20 lat temu. Czekają na te rozgrywki dłużej niż Legia! Pff… Panowie, o czym my mówimy, wciągamy ich nosem 😉 Bardziej serio pisząc – fani Fener sami mówią o poważnym kryzysie w klubie.

    Bramka numer 3 to jeszcze nie do końca wiadomo, może PAOK, może Olympiakos, a może Rangers (chyba tylko ta trójka już wchodzi w grę). Szkoccy strażnicy są w głębokim kryzysie… Ogólnie raczej skończą na 3. miejscu, najgorszym w tym wieku (nie licząc ich banicji do 4. ligi). Możemy więc spokojnie powiedzieć, że to będzie wicemistrz Grecji. Zespół dopiero wchodzący w sezon, albo nawet przed sezonem. Ciężary, ale przecież chcemy rywalizować z Grecją o top10, no to pokażmy, że mamy do tego podstawy!

    W q3LE będzie bardzo ciężko o rozstawienie. Ale poza omówionymi już Grekami i Szkotami, znów będą tam tacy trochę looserzy. Ajax, jeśli się załapie… no cóż – w tym sezonie Holandia dostała po łapach w pucharach, a Ajax frajersko przegrywa szanse na LM. Oni przecież mieli walczyć o mistrzostwo, a tu taka lipa.

    Ferencvaros? Panie, to dopiero wpadka. Przegrać z jakimś Gyrosem??? Podolski gyrosa to na obiad zjada i to z ostrym sosem. Nazwa może postraszyć, ale piłkarze już niezbyt.

    Viktoria Pilzno. UUU, Pilzno!!!! W śmiesznej, poustawianej czeskiej lidze ledwo wdrapali się na podium, o 2 punkty wyprzedzając potężny Jablonec i o 4 punkty Hradec Kralove. 2 i 3 zespół polskiej ESA powinien z takim Pilznem grać jak równy z równym.

    Midtjylland? No kolejni do odstrzału. O tym w jakim są kryzysie najlepiej świadczy fakt, że nie potrafią zdominować ligi w sytuacji, gdy Kopenhaga kompletnie odpadła. I dają się ogrywać jakiemuś Aarhusowi Gymnastikforeningowi. Zespołowi, który rok temu w grupie mistrzowkiej zanotował bilans 1-1-8. Rok wcześniej 2-2-6. W tym sezonie „rządzą”, bo mają bilans 2-5-1. I z takimi gimnastykami wielki Midtjylland nie jest w stanie wygrać?

    ========

    Wiem, to trochę takie podśmie-chujki, ale… Pamiętam ćwierć wieku temu, jak mistrz Polski w eLM musiał grać z Realem, Barceloną, albo ManU. Teraz już nie mamy takich rywali w eliminacjach.

    Skazywanie z góry na straty polskich klubów w rywalizacji z europejskimi średniakami (no dobrze, klasa średnia+ powiedzmy) jest bez sensu. Z każdym z tych klubów musimy powalczyć. W końcu w FL LE będą właśnie tacy rywale.

    1. A mi się marzy, by Górnik grał z Paok

      1. Górnik po wygranym dwumeczu ma już LE
      2. Paok zlatuje i losuje silnego przeciwnika -> duża szansa na spadek i trafienie w LK Besiktar(zasada losowań per region bodajże ukryta ale chyba jest)
      3. W walce o top10 taki rywal jest jak znalazł moim zdaniem idealny, duży ranking, Paok nazwa nie straszy jak olympiakos,
      Ja osobiście po tym co widziałem, jeśli Gasparik nie odejdzie do Rep. Słowacji a Podolski przejmie klub to moim zdaniem przy dobrym losowaniu widzimy górnika na jesień w pucharach. Rób Screeny 😉

      Co do reszty to pare argumentów jest trochę z czapy np. Skoro Victoria ledwo wyprzedza Jablonec i Hradec to słaba więc co powiesz o Rakowie i Jagielloni których wyprzedza Górnik i GKS w tabeli? Moim zdaniem wyciąganie tego typu insynuacji, patrząc na naszą perspektywe w lidze obecnie słabą argumentacją. To samo ten brak konsekwencji widze przy porównaniach Hearts i Gyor.
      Więc z twoich wypowiedzi wynika że Jagiellonia i Raków są 'ciankie’ jak barszcz a Górnik i GKS podobni do Hearts i Gyoru? Tak to należy rozumieć?

      1. Tak, mój wpis był trochę podjechany ironią. Na zasadzie „mamy nad nimi przewagę, a oni o tym nie wiedzą i na tym polega nasza przewaga”.

        A co do PAOK, to ogólnie – kluby eliminowane przez Górnik czy to w q2LM, czy to w q3LE będą mieć w kolejnej rundzie trudnego rywala.

        Co do geografii, to Besiktas miał ostatnio PAOK za rywala, ale też Szachtar, Lugano, Rio Ave a w 2018 nawet klub z Wysp Owczych. Z kolei w walce o LKE, gdzie podział na grupy jest największy, w 2023 faktycznie miał Albanię, Azerbejdżan i Ukrainę, ale w tym sezonie to była Irlandia i Szwajcaria.

        Z kolei PAOK miał Chorwację i Austrię w tym roku, wcześniej Irlandię, Szwecję i BiH, wcześniej Izrael, Chorwację i Szkocję, wcześniej Bułgarię, a wcześniej Irlandię i Chorwację…

        Trudno tak naprawdę stwierdzić, czym kieruje się czlowiek dokonujący podziału na te grupy.

        Ile razy w ostatnich 5 latach trafialiśmy na zespoły ze Słowacji w kwalifikacjach?

        1. Te grupy to wgl wygląda jak oszustwo. Wystarczyło by jak w el. ME zrobić wykluczenia na niektóre kraje i po prostu jeśli się trafi taka para to przesunąć wylosowaną drużynę do kolejnej pary

          1. Losowanie Fazy Ligowej zrobili „w kąputeże”. Co za problem zrobić tak samo z kwalifikacjami?

    2. Odniosę się tylko do ostatniego punktu.
      Kiedyś musieliśmy grać z Barceloną, Realem, MU.
      Teraz MP będzie musiał się zmierzyć z LASK/ Viking/ AGF/ Hearts- łatwiej nie będzie.
      Dość wymówek, czas aby znowu zagrać w LM.

    3. W czasach, kiedy Wisła Kraków grała z Realem, Barceloną czy nawet Anderlechtem, w Białej Gwieździe występowała lwia część reprezentacji Polski + 2 świetnych obcokrajowców (Cantoro i Uche). W Górniku nie gra nawet jeden reprezentant, a jakość stranieri w porównaniu z dwoma w/w jest co najmniej… dyskusyjna.
      Teraz: musimy sobie zdać sprawę, że dla fanów Fenerbahçe 2 miejsce to jest ,,głęboki kryzys” 😉 Trochę jak kibice Legii…
      Bodø/Glimt może i nie umiało wygrać ligi… za to wklepało Interowi i jest lata świetlne w rozwoju przed Górnikiem. Dowolny grecki klub z wicemistrzostwem będzie najsłabszym rywalem z tego grona, ale i tak będzie dużo mocniejszy.
      Górnik startujący ze ścieżki ligowej moim zdaniem szanse ma jedynie w IV rundzie el. LK i to przy dobrym losowaniu.

      1. Do do Wisły, to dodam, że w tej plejadzie zapomnieli o bramkarzu… 🙁

        W Górniku za to gra mistrz świata i co mi teraz zrobisz? 😉

        ———————–

        Odnośnie Fenerbahce to ja stawiam proste pytanie – kiedy ostatni raz grali w LM? 2 dekady temu. To jest silny klub, ale ma swoje problemy.

        Bodo miało pik w styczniu i lutym. Zdecydowali, że przygotują się na te mecze, zamiast szykować formę na sezon. Na razie płacą za to słabym startem ligi, ale może okazać się, że latem nadal będą w nienajwyższej dyspozycji.

        Co do greckiego wicemistrza, to chyba jednak Olympiakos to podobny poziom co Norwegowie i Turcy, ale PAOK mam wrażenie że jednak jest łatwiejszym przeciwnikiem.

        ==========

        Nie zgadzam się z ostatnim zdaniem. Uważam, że Górnik będzie mieć szanse na każdym etapie, choć nie będzie faworytem ani w q2, ani w q3.

        1. A Górnik kiedy ostatnio grał w LM? Albo w ogóle w europejskich pucharach?
          ,,Mistrz świata w drużynie” brzmi ładnie. W Szczecinie pewnie też tak myślą 😜
          Oczywiście, Górnik będzie miał szanse, tyle, że w el. LM i LE będą one niewielkie. Dopiero w IV rundzie el. LK mogą trafić nieźle w losowaniu i wtedy zawalczyć o fazę ligową.

    4. Wszystkie wymienione przez Ciebie zespoły są na takim poziomie, że rywalizacja z nimi nie będzie spacerkiem dla ekip bez pucharowego doświadczenia.

      Czy Górnik i GKS mają stabilną sytuację własnościową, ich właściciele są zamożni i pokazują, że jest to wieloletni projekt, w który będą inwestować i starać się wchodzić na coraz wyższy poziom? A może obecne wysokie miejsce w lidze jest bardziej dziełem przypadku, ot trafił się sezon płaskiej tabeli i udało się?

      Czy w związku z tym Górnik i GKS potraktują mecze pucharowe z najwyższym priorytetem, jako te najważniejsze i najbardziej prestiżowe w sezonie? A może przekalkulują, że lepiej odpuścić, wysłać gorszy skład żeby mieć siły na mecze w lidze, bo może znowuż będzie płaska tabela i szkoda ryzykować spadek? Jak swego czasu Lech olał jakiś mecz pucharowy już nie pamiętam z kim, bo lada dzień miał grać w lidze z… Podbeskidziem.

      Czy Górnik i GKS wzmocnią skład na puchary? Czy może w gabinetach stwierdzą „eee transfery kosztują, i tak pewnie za daleko nie dojdziemy, po co ryzykować”?

      I tak dalej.

      Nawet gdyby przeciwnicy w forumowych rozkminkach jawili się jako tacy do przejścia, to działacze mogą mieć inne priorytety. A niestety żeby przejść nawet trochę tylko lepszych rywali, trzeba się wznieść na wyżyny.

      Będę naprawdę bardzo zaskoczony, jeżeli ktokolwiek spoza głównej pucharowej czwórki awansuje do jakiejkolwiek fazy ligowej ( choć oczywiście wszystkim tego życzę).

      1. Lech miał mecz w fazie grupowej pucharów – w Lizbonie… a w lidze zaczynało być kiepsko..

        Chyba za trenera Żurawia to było…

      2. Tak z ciekawości: czym jest „główna pucharowa czwórka”?

        Co do pucharów i tak dalej, to… Trochę zmieniła się nasza sytuacja w porównaniu z tą sprzed paru lat.

        W przyszłym sezonie mistrz Polski oprócz krajowej premii, będzie mieć też pewną q4LM – czyli jakieś 20M złotych dodatkowo w budżecie i pewną grę minimum w LE – czyli znów około 30M dodatkowo „na stole”. 5-8, a nawet 2 lata temu takiej perspektywy nie było.

        Mało tego. Zdobywca PP będzie mieć pewną grę w q4LE, czyli minimum FL LK. Powiedzmy że około 20M premii od UEFA. A jeśli to będzie klub z własnym współczynnikiem, to będzie pewnie rozstawiony w tym q4LE…

        Zmieni się też pozycja trzeciej ekipy, która eliminacje rozpocznie w q2LE, czyli z większymi szansami na FL niż miała Legia na starcie obecnego sezonu.

        Dlatego też w gabinetach nie będą myśleć tylko „eee, eliminacje do pucharów, eee”. Ale będą myśleć o całym sezonie ligowym. Tak jak w Zabrzu rok temu, gdy praktycznie zamknięto okienko w czerwcu.

        Nie wiem jak w GKS, który jest miejskim klubem i finansowanie wygląda inaczej, ale sądzę że w Zabrzu temat potraktują bardzo serio.

        Dlatego Górnika traktowałbym trochę jak Raków rok temu. Czyli wprawdzie bez rozstawienia, ale z dużo większym potencjałem niż wynikałoby to z jego współczynnika klubowego. I śmiem twierdzić, że z kadrą LEPSZĄ niż miała Jagiellonia 2 lata temu.

    5. „Ale w Lizbonie dostał takie lanie, że wstyd. I nie pozbierał się po tym, w efekcie nie był w stanie wygrać mistrzostwa w przeciętnej norweskiej lidze.”

      Liga norweska się skończyła prawie 4 miesiące wcześniej.

      „Do tego Fenerbahce. No ja wiem, znana marka. Ale kiedy oni ostatni raz grali w LM? Prawie 20 lat temu.”

      A kiedy Górnik grał w LM? Albo Jagiellonia? Albo Raków?

      W starciu z Bodo, Fenerbahce, czy innym Ajaxem, za Górnikiem nie stoją żadne racjonalne argumenty. Absolutnie go nie skreślam, bo piłka lubi niespodzianki, i już nie takie rzeczy w niej widziałem, ale bądźmy poważni – to nie są dwumecze w stylu 50/50, ani nawet 40/60, jak twierdziłeś w naszej wcześniejszej dyskusji.

      Natomiast nawet przyjmując, że w każdej rundzie Górnik będzie miał z 20% na awans (co pewnie jest znacznie bliższe prawdy), to przy trzech próbach i tak jest spore prawdopodobieństwo (~50%), że przynajmniej raz się uda i zagra w fazie ligowej.

      1. 1) coś misie kartki posklejały w kalendarzu, chciałem zaznaczyć, że przegrali tytuł w przeciętnej lidze, dostali lanie w Lizbonie i słabo wystartowali w nowym sezonie.

        2) Przecież nikt nie mówi, że Górnik, Jaga czy Raków to wielka marka. A o Fenerbahce każdy powie, że to wielka marka. Tylko że z wyników to raczej wychodzi klasa „średnia+” i nic ponadto. Poziom takiej CZB – lepszy niż mistrz Polski sprzed roku, ale wcale nie wyczesany w kosmos. Wystarczy zagrać solidny dwumecz i można awansować. Nie ukrywajmy, Lech z Serbami, a wiosną z Ukraińcami w Poznaniu grał po prostu słabo.

        3) Zgodzę się, że to nie są dwumecze w stylu 50/50. Może 40/60, może 35/65, ale nie są to też rywalizacje jak Legii z Chelsea, a nawet Jagi z Betisem sprzed roku. Spodziewam się raczej takiej gry jak Fiorentiny z Rakowem tej wiosny. Czyli: nie będzie zaskoczeniem porażka, ale nie będzie przepaści.

    6. Pytanko – Thun w Szwajcarii, Levski w Bułgarii, Viking w Norwegii, Sabah w Azerbejdzanie,
      W kolejce LASK w Austrii, Hearts w Szkocji, Gyor na Węgrzech. Aarhaus w Danii, AEK w Grecji i w Izraelu ktos poza Maccabi. Chyba nic nie pominąłem z niespodziewanych mistrzów?

      Ile musi sie zakonczyc z nich dla nas pozytywnie, zeby Lech miał rozstawienie w 4 rundzie el. LM na 100 % ??
      Bo jakoś nie moge się tego doliczyć.

      Bo tak realnie to Grecja i Izrael na te chwile mega duze szanse. Cała reszta jeszcze na duzym styku, róznym ale jednak styku.

      1. Jeśli liczymy, że Grecja i Izrael jest dosyć pewne, że będzie mistrz, który da rozstawienie w 4 rundzie to z tych pozostałych krajów, czyli Austria, Szkocja, Dania i Węgry, 3/4 muszą być dla nas korzystne.

    7. Czy Lech był bez szans z CZB i Szachtarem?

      Jak pamiętamy (bo pamiętamy, prawda?) – był. Serbowie i Ukry nas ograli wyszkoleniem technicznym, wybieganiem, taktyką, wszystkim.
      Lech to bardzo chimeryczna drużyna (zresztą Jaga i Raków też) i nie bądźmy naiwni jak komentatorzy C+, którym wystarczają dwie wygrane jakiegokolwiek zespołu i rozpływają się w komplementowaniu drużyny i trenera. Jestem pewien, że Lech jeszcze skrewi ze dwa mecze i niczego nie będziemy pewni do końca. Jeśli poszczególni piłkarze trafiają z formą albo po prostu z dniem to jest OK (podkreślam OK, a nie rewelacja), ale jeśli nie, to jest zwykła kopanina jak i z dołu tabeli.
      Będzie bardzo dobrze jeśli będą 3 zespoły w jakimkolwiek pucharze jesienią.

      1. Dobrze pamiętam. Lech zawalił kompletnie mecz z CZB u siebie i zagrał fatalnie z Szachtarem. Gdyby Lech w tych meczach zagrał jak choćby ostatnio z Legią, to nie przegrałby ich.

        Kolejorz w meczach w Poznaniu był po prostu spalony mentalnie. W rewanżach, grając na większym luzie pokazał, że nie jest gorszy od rywali, a momentami był nawet lepszy. Rywaleizacje z Serbami i Ukraińcami Lech przegrał raczej w szatni niż na boisku. Patrzyłem jak prawie zabijają się o własne nogi piłkarze, o których wiem, że potrafią piłkarsko dużo.

        Co do Lecha to cóż. Wiosną w 14 meczach zdobył 29 punktów. Jedynie GKS dotrzymuje im kroku z 27 oczkami. Trzecia Legia ma już 8 punktów mniej. To nie jest tak, że Lech gra byle jak. Zwłaszcza że wiemy, jak wyrównana jest liga w tym sezonie.

        A przypomnę, że tą wiosną Lech zagrał dodatkowe 5 meczów w pucharach. Ostatni raz grę w pucharach i obronę mistrzostwa ogarnęła Legia dekadę temu.

        Lech pod okiem Frederiksena zrobił postęp. Nie wszystkie mecze są idealne? No… to normalne. Zawsze jeden mecz będzie lepszy inny gorszy. Ale chyba w Poznaniu nauka nie idzie w las. Zobaczymy jak przygotują się do letniej batalii, ale mają wiele argumentów za tym, żeby przygotować się dużo lepiej niż rok temu.

        ===========

        Oczywiście 3 zespoły w fazie ligowej to będzie rozczarowanie dla każdego, kto nie przespał ostatnich 5 sezonów.

  40. Panie Janku,
    ogromna prośba czy mozna w zakładce wazne linki dodać link do strony gdzie punkty rankingu krajowego są rozbite na poszczególne kluby? Znow zgubiłem linka i prosze o jego przypomnienie.
    Ten link dobrze pokazuje ze do LM naprawdę warto ze względu się kwalifikować pisze o samym rankingu (pomijając pieniądze sławę itd). 6pkt na dzień dobry + za jakieś 2 remisy (nawet statystycznie) vs szarpanie się w LK. Przyklad Pafos jeszcze obecnego sezonu. Wiem ze skrajny przypadek ale warto by ludzie to mieli przed oczami pisząc że Lech w LM to zły sezon rankingowo…

    1. Dzięki Arek za stronę, jednak dalej upieram się by Janek dodał w waznych linkach to co przygotowuje sam.
      Ze stronki od Arka widać że Pafos zdobył 18pkt (bez dzielnika), Lech wchodząc do LM musi zaliczyć też conajmniej 3pkt w eliminacjach z bonusem 9pkt. Jaga w tym sezonie łacznie zdobyła 15pkt, Legia 10. Lech w LM to też dobry( a przynajmniej przyzwoity) sezon rankingowo. Bardzo przyzwoicię jak na 1 klub utargać MINIMUM 9pkt a mieć 8szans na powiekszenie dorobku, przypominając, że z 6meczy kwalifikacyjnych MINIMUM 3 muszą być wygrane.
      Czyli tak na chłopski rozum 4 wygrane w kwal=4pkt+6bonus + 2 cudowne remisy w LM=12pkt. Niewiele mniej niż pkty Jagi w tym sezonie a o ile więcej emocji w skali Kraju (juz nie wspominajac o kasie, splendorze, reklamach itd, itp…. na sprzedanyc kiełbasach w dniu meczowym kończąc).
      Piszę tu o 1 klubie, bo wcale nie ma gwarancji że Lech kwalifikujac się do LK zaliczy jakiś rewelacyjny sezon lub choć przyzwoity jak te 18,75pkt w tym roku. (przypominam że wliczamy w to eliminacje także w ktorych Lech w tym sezonie zdobył 3.5pkt)

        1. Dzięki, ale nie o tą stronkę chodzi, ta juz jest w waznych linkach. Chodzi o stronkę gdzie na wykresach słupkowych masz napisane ile pkt dla rankingu krajowego zdobyły poszczególne kluby (tylko że jeśli pamiętam to tam juz był uwzględniony dzielnik).
          Jak ktoś ma linka to będę wdzięczny za podesłanie.
          Pozdrawiam

          1. Zajrzałeś tam aby?

            Przecież to jest dokładnie to o co prosisz,

            Czyli

            Tabela przedstawiająca ile punktów zdobyły poszczególne kluby dla rankingu krajowego. Jest uwzględniony dzielnik, dobrze pamiętasz.

            Tak na marginesie,.
            Panie Janie nie da sie zrobić by słupki były w trzech kolorach odzwierciedlających LM LE LK? może być dalej ten łososiowy tylko w innych odcieniach chociaż.

          2. Faktycznie o ta chodziło, wybacz:) Dzięki wielkie.
            To teraz dołączyć ja do waznych linków:)

          3. Nie do końca wiem, skąd popularność akurat tej tabeli, ale ok, została dodana.

            Co do kolorów – wszystko można, ale możliwe, że to rozwiązanie wymagałoby znacznego rozbudowania tej funkcji dla dodania tylko tej małej zmiany. Muszę zobaczyć, czy da się to zrobić prościej, ale na razie byłoby to wymagające.

          4. Również się przyłączam do apelu, żeby dodać to to ważnych linków 🙂

          5. a można poprosić o umozliwienie wybierania w rankingu klubowym dowolnej liczny sezonów, tak jak to jest w rankingu krajowym? Np. chciałbym zsumowac 3 ostatnie sezony

          6. Dziękuję bardzo:) tak jak wyzej pisałem, wkład poszczególnych klubów bardzo dobrze pokazuje ze kopciuszki ktore dostają się do LM robią punkty dla kraju. Mistrz Polski w LM może mieć bardzo przyzwoity wkład w ranking krajowy.

      1. Z tym punktowaniem i „rankingowym” podejściem to jest długa historia i zakładanie czegokolwiek z góry jest bez sensu.

        Ot, w tym sezonie z klubów portugalskich na ten moment najlepiej punktuje Braga w LE 32,25 (i wciąż w grze), na drugim miejscu Sporting w LM 27,5, potem Porto LE 24 i najsłabiej Benfica w LM 15,75. No ale portugalskie kluby w LE to ćwierćfinał i finał, a w LM Benfica dostała u siebie z Karabachem.

        Zauważmy, że Portugalia nie umie shackować systemu i nie punktuje w LK. To frajerzy.

        Zupełnie inaczej Francuzi. Wprawdzie wszystko psuje PSG, które punktuje najlepiej, ale na drugim miejscu jest właśnie Strasbourg z LK i bilansem 8-3-2 (tym bardziej wartościowy jest ten remis Jagi). A potem na zmianę LE i LM.

        Anglicy też nie umieją hakować systemu, CP, choć wciąż w grze w LK, jest najsłabiej punktującym angielskim klubem w tym sezonie!

        =====================

        Śmiechy na bok, wracam do meritum. Trudno jednoznacznie powiedzieć ile ugrałby Olympiakos, albo Kopenhaga, gdyby grały w LE zamiast w LM. Piłkarze z Pireusu nastukali w LM więcej punktów niż PAOK w LE, ale najwięcej dla Grecji zwojował AEK w LK.

        Z drugiej strony najlepiej dla Cypru punktowało własnie Pafos w LM, a nie Larnaka i Omonia w LK.

        Dla Belgii dwa kluby z LM punktowały słabiej niż Genk w LE, ale z kolei Galata nabiła w LM najwięcej punktów dla Turcji, na drugim miejscu Samsuny, a dopiero trzecie Fenerbahce.

        W Czechach Slavia bardzo słabo, bo tylko 9 punktów (nie nabijali punktów w eliminacjach), nawet Sigma ich wyprzedziła. Z kolei w Holandii najlepiej punktowało AZ w LK, zostawiając daleko z tyłu PSV i Ajax (LM) i bijąc na głowę trzy kluby z LE, które w sumie zdobyły mniej punktów niż Alkmaar (Utrecht, GAE i Feyenoord).

        NIE MA TU ŻADNEJ REGUŁY. Sezon sezonowi nierówny i kluby z roku na rok grają inaczej. I to nie tylko Legia.

        =====================

        Pamiętam jak o austriackich klubach rok temu mówiło się, że pechowo grają w LM, ale w takiej LE to nabiją w ciul punktów.

        I co?
        Grając w LM Sturm i Salzburg ugrały 10 i 11 punktów. W tym roku oba te kluby zagrały w LE. I Sturm zebrał 6, a Salzburg 5,5 – razem z eliminacjami. To i tak lepiej niż grający w LK Rapid…

        Rok temu Rangers w LE ugrali 19,75, a Celtic w LM 17 punktów. W obecnym sezonie Celtowie w LE uzbierali zaledwie 12 punktów, ale i tak pobili na głowę Strażników, którzy do rankingu dorzucili zaledwie 5,5 punktu.

        =====================

        Zatem nie ma żadnej reguły jeśli chodzi o punkty zdobywane w różnych pucharach. Jak grasz dobrze to punktujesz, jak grasz słabo to nie punktujesz. Można w LK zebrać 10 punktów jak Legia…

        Natomiast jest istotna różnica jeśli chodzi o pieniądze. W LM są one dużo wyższe niż w LE. Dużo wyższe. Z kolei w LE są wyższe niż w LK.

        Dlatego mając jakiś wybór, lepiej grać wyżej. Poza tym oczywiście 1 więcej pucharowy dzień meczowy, a i pewnie bilety droższe będą na mecz z Czerwonymi Diabłami niż z Czerwonymi Diabełkami…

        =====================

        No i jeszcze jedno. LM jest dużo lepszym oknem wystawowym niż LK, czy LE. Szukając piłkarzy na rynku zagranicznym łatwiej zachęcisz ich do transferu kusząc wizją gry w LM, co oznacza oszczędności na kontraktach.

        1. Zgadzam sie z Tobą. Nie można z góry zakładać że Lech w LM to słaby rankingowo sezon. I to też tym wpisem chciałem przekazać. Chciałem też by ludzie popatrzyli sobie na tę stronkę z udziałem punktowym poszczególnych klubów w rankingu Krajowym. Te tabelki moim zdaniem bardzo dobrze to wyjaśniają.

  41. Po wczorajszych wynikach (tj.04 05 2026) szykuje się najłatwiejsza ścieżka dla MP do LM od czasu gdy Legia awansowała w sezonie 2016/2017.

    Z drugiej strony będzie to idealna możliwość przetestowania na ile rzeczywiście jesteśmy mocni na top15. Do tej pory czytałem, że takie ligi jak norweska/szkocka/duńska/austriacka/szwajcarska/węgierska to zespoły 1-2 silnych zespołów, a reszta słabsza od naszej czołówki.

    W tej edycji eliminacji LM my wystawimy nasz najsilniejszy obecnie zespół przeciwko underdogom z Danii, Austrii, Szkocji, Norwegii, Szwecji, Węgier, Szwajcarii- łatwiej nie będzie, jeżeli nie uda się awansować to będzie to sygnał, że realnie jesteśmy bliżej nam do top15 niż top10 w Europie (Skoro underdogi spoza top10 będą za silne dla naszego Mistrza)

    1. Legia awansowała do LM dzięki swojemu wysokiemu rankingowi i szczęściu w losowaniu w fazie PO. Dundalk było słabsze ale to nie były ogórki , bramka na 1:0 w Warszawie była bardzo ładna. Akurat siedziałem za bramką na którą podły oba gole , zarówno ten dla Dundalk jak i wyrównujący Michała Kucharczyka. Lech może mieć łatwiejszą drogę do LM dzięki niespodziankom w Norwegii , Bułgarii , Austrii , Szwajcarii być może w Danii , Szkocji , Grecji i na Węgrzech. Oby tego nie spieprzył.

      1. Właśnie o tym piszę, łatwiej o LM już nie będzie, w top10 w najbliższych latach już nie wierzę.

          1. Tak wysoko czyli na 11 miejscu-czyli nie biorącym

            Nie wierzę, że damy rady dostać się do top10 bo Anglia, Hiszpania, Włochy, Niemcy, Francja, Portugalia, Belgia, Holandia, Turcja i Grecja mają mocniejsze od nas czołówkę i w 5 letnim okresie będą przed nami. W trwającym sezonie otworzyło się okienko na top10, ale jakoś nie widzę żeby Górnik i GKS Katowice zawojował Europę.
            Co więcej mam coraz większe wątpliwości czy Raków i Jaga coś konkretnego ugrają (w tym roku te Kluby to zwykły ligowy dżemik)

          2. Rozwijając myśl Emila w następnych sezonach w eliminacjach do LM wcale nie musi być trudniej. Po pierwsze miejsce 11 i 12 to start w eliminacjach od fazy PO , wystarczy więc wygrać 1 dwumecz zamiast 3. Po drugie kluby z wysokim rankingiem też muszą powygrywać swoje dwumecze zanim trafią do fazy PO. W sezonie 2016/17 Legia miała farta losując Dundalk , ale we wcześniejszych fazach odpadły : Crvena zvezda , Karabach Olympiakos i Sparta Praga. Tak więc stawiam tezę iż w ciągu najbliższych 3 lat jakiś polski klub zagra w fazie ligowej LM.

          1. Boli mnie, że Raków zanim stanie się Wielki to zdąży stać się przeciętny…..

        1. Nawet jeśli nie wejdziemy do top10, to raczej będziemy regulrnie w top14 przez kolejne 3 lata. A to prawdopodobnie oznacza, że przez kolejne 3 sezony mistrz Polski będzie startować w q4LM. Zatem może być jeszcze łatwiej, bo zamiast grać 4 mecze kwalifikacyjne w lipcu i na początku sierpnia, spokojnie sobie czekasz na drugą połowę sierpnia i masz tylko 2 mecze do rozegrania.

          Zatem jak najbardziej – może być łatwiej nawet z miejsc 11-14.

          1. Niby Tak. Niby tylko jeden dwumecz. Jednak gdy przychodzi do meczu z Kopenhagą, Bodo, Crveną to szybkie pach, pach i po pierwszym spotkaniu iluzoryczne szanse na awans. Tutaj nawet nie ma mowy o rywalizacji jak kiedyś Wisły z Panathinaikosem z APOL-em gdy LM była w zasięgu.

    2. Teoretycznie tak, ale skoro te kluby wygrały swoje ligi, to:
      1) Albo są takie mocne
      2) Albo rywale okazali się słabi

      Skoro więc Hearts wygrywa z Rangers i Celtikiem, to może po prostu urósł trzeci mocny klub w Szkocji? A może słaby wynik europejski klubów z Glasgow to nie przypadek i faktycznie strasznie obniżyły loty? Czyli lepiej byłoby grać z Celtami, którzy są w głębokim kryzysie?

      Bardziej bać się AGF, które nie jest potęgą, czy Kopenhagi, która w lidze nie załapała się nawet do grupy mistrzowskiej?

      Szczerze to ja bym wolał, zeby Lech w q4 stoczył bój z Celtikiem niż Hearts. Wydaje się, że poziom rywala bardzo zbliżony, ale… Wyeliminowanie Celtów to będzie coś. Hearts? Pfff. A porażka? No cóż – Celtic to klasa, ale porażka z Hearts???

      1. Stawiam tezę, że nasze Kluby na sam dźwięk rywala z lepszej półki mentalnie się spalają. Jak pokazały rewanże z Szachtarem i Fiorentiną- można było powalczyć, ale tylko w rewanżu gdy szanse na awans już były marginalne i cała presja zeszła z zespołu.

      2. Patronus
        Jeżeli mamy się bać Hearts czy AGF to od razu powinniśmy oddać swoje miejsce – nawet nie z top15 ale top20.

  42. Lech ma dużą szansę na LM, a co najmniej LE. Górnik, nawet jako wicemistrz i z możliwością aż 2 wpadek szansę na grę jesienią ma szczerze mówiąc bardzo iluzoryczne. Brak rozstawienia w żadnej rundzie oznacza przeciwników nie do przejścia. Raków, Jagiellonia – przy zajęciu 3 miejsca przez któreś z nich szansa na przynajmniej LKE jest bardzo duża, drugiego to tak 50/50. GKS – szanse praktycznie zerowe, bez wzgłedu na zajęte miejsce. Żeby chociaż jakiś mecz wygrał. Realistyczne na jesień są 2 kluby, może 3. Więcej niż 3 – praktycznie nierealne. Zapowada się niezbyt dobry sezon, zwłaszcza jeśli Lech trafi do LM/LE, gdzie punktów dużo nie zrobi, jeśli w ogóle (zwłaszcza LM gdzie realne jest okrągłe 0, w LE może kilka). Tak już sobie planuje te nasze puchary, bo szczerze jestem przekonany, że pucharowicze i ich najbardziej prawdopodobne miejsca już się nie zmienią. Lech mistrzem, Górnik wicemistrzem + Puchar, Raków/Jaga – 3/4 miejsce, GKS 5.

    1. Jagiellonia i Raków powinny awansować do LK, przy odrobinie szczęścia może to zrobić Górnik, a przy większej odrobinie nawet GKS. Nie wierzę jedynie w Wisłę i Zagłębie, jeśli się załapią na miejsce pucharowe, bo tam nie tylko nie ma potencjału, ale też chęci.

    2. Za sam udział w fazie ligowej Lm dostaje się 6 pkt czyli tyle co za 3 wygrane w fazie ligowej LKe. Do tego jak najbardziej można powalczyć o jakieś punkty mając aż 8 prób, w tym 2 mecze z drużynami z 25-32. Nie chodzi tu o to, żebyśmy do znudzenia wprowadzali drużyny tylko do LKe i tam punktowali, ale żeby ułatwić sobie drogę do LM i LE i znów mieli możliwość zobaczyć polskie drużyny grające z najlepszymi na świecie. Co do tego, że realistyczne są tylko 2 drużyny się zgodzić nie można, 3 są bardzo prawdopodobne. 2 i 3 runda el. do LKe przy standardowym układzie powinny być autostradami dla Rakowa i Jagi, w 4 rundzie można trafić naprawdę dobrze, a dodatkowo 1 z nich będzie miał dodatkowa szanse sprawić niespodzianke w 3. r. el. LE. Myślę, że Podolski zrobi wszystko, żeby Górnik chociaż 1 dwumecz wygrał i także zapewnił sobie puchary jeśli zajmą te 2 miejsce. No i zostaje GKS, który gra naprawdę fajną piłkę i też może mieć szczęście w losowaniu. W 3 rundzie dostanie takie Maccabi czy Łudogorec i mogą powalczyć z nimi zyskując rozstawienie w 4 dzięki temu, także lament, że nie wygląda to dobrze jest delikatnie mówiąc niezrozumiały, bo minimum 3 drużyny są bardzo prawdopodobne

    3. O przyszedł Pan maruda xD.

      Nie no wystarczy jeden dobry los na 3 szanse i Gornik ma faze ligową. Wydaje mi się, że jednak Gornik jest w stanie przejść jednego roztawionego rywala typu Rangersi w dołku czy jakiś Salzburg. Wiadomo łatwo nie bedzie, ale szanse są spore.
      Tak samo uważam, że nie mając rozstawienia w Q3 LK GKS jak trafi na słaby klub mający rozstawienie w Q4 moze wejść do ligówki LK. A może trafić na jakiegoś średniaka z którym jest w stanie wygrać (przypadek Rakowa rok temu) i w sumie Raków wtedy był bez formy. GKS aktualnie lepiej wyglada niż Raków rok temu.

    4. no daj spokój chłopie… niby czemu w Q4 LK GKS, czy Górnik nie miałby powalczyć z Partizanem, Larnaką, Sherifem

      1. Ja to wgl myślę, ze nawet bez rozstawienia w Q4, a grając tak jak teraz to 2/3 przeciwników jest do przejścia. Nawet te 1/3 pozostała przy gorszym dniu przeciwnika, kto wie… Ale lepiej na nich nie trafiać, mam tu na myśli np. Olympique Marsylia czy Atalante.

  43. @Jan Sikorski

    Proponuję przy przesunięciach dodać też informację, co się stanie, jeśli zwycięzca europejskiego pucharu zapewni sobie przez ligę niższe rozgrywki, żeby nie trzeba było tego szukać. Czyli: jeśli AV wygra LE, a w lidze zajmą miejsce dające FL LE, wówczas Anglia traci to miejsce, a luka jest wypełniona według rankingu krajowego (do FL wchodzi zdobywca pucharu Belgii, a zdobywca pucharu Austrii wchodzi do q4). Jeśli w lidze zajmą miejsce dające q4LK, to jak rozumiem nie będzie żadnego angielskiego klubu w tych rozgrywkach… Podobnie z Nottingham, Freiburgiem i Bragą – bez względu czy zajmą miejsce dające prawo gry w LE, czy LK.

    To tak tylko pro forma i właściwie w odniesieniu tylko do LE.

    Bo jeśli chodzi o zwycięzcę LK, to jakby był to Szachtar, to by zwolnił jeden slot w eLE. I ten slot przejmie zespół według współczynnika klubowego. Ale na to marne szanse po krakowskiej porażce. W pozostałych przypadkach też to słabo wygląda, musiałby zdarzyć się cud.

  44. Kurde człowiek czeka na aktualizacje, myślałem że o tej porze już będzie bo by poczytał o zmianach, ale nie zanosi się. Pewnie po meczach wieczorem dopiero będzie nowy wpis, wiec może rozpocznę nową dyskusję.

    Liga węgierska i Gykor chyba to dowiezie, 1 pkt przewagi i mecz ze średniakiem. Co myślicie? Chyba się uda.

    Ten Hearts mnie martwi trochę, pewnie przegrają z Rangersami, ale po cichu liczę na chociażby remis. U siebie widzę są mocni, wiec może dadzą radę. A jak nie z nimi to na koniec z Celtickiem. Chociaż jeśli dziś przegrają to będziemy pewnie czekali aż do ostatniej kolejki. Albo oni albo Celtic, ale wydaje mi się, że też uda im się to jakoś dociągnąć. Oby tylko bramek za dużo Celtic nie nastrzelał, bo czuję że mogą się zrównać z nimi punktami (Celtic). A tam podobno bilans bramek ogólny jest brany jako 2 w kolejności.

    Austria natomiast też wydaje się iść po naszej myśli, LASK ogra Rapid i pakuje się na 1 miejsce. Oby tylko na prawdę to wygrał i już utrzymał 1 miejsce do końca. Mają potem Salzburg i Austrię Wiedeń. Ale jak już Salzburg walnęli na wyjeździe to i u siebie powinni dać rade chyba? Chociaż na prawdę zacięta liga jak Grecka.

    No i na koniec liga Grecka Olympiakos przegrał z PAOK i w sumie 4pkt w 3 meczach dzieli AEK od mistrzostwa matematycznego, bez żadnych bilansów bramek etc. Wydaje mi się, że dadzą radę. Chyba są w najlepszej formie z greckiej stawki.

    Coś czuję patrząc na te wyniki, że może się udać by Lech był rozstawiony (oni też muszą to dociągnąć kurna) w Q3 i Q4 LM. No na prawdę taką mają szansę, że nie mogą w tym sezonie tego spierdolić.

    1. Zakładam, że Lech nawet pomimo braku Gholizadeha wywalczy w 3 meczach ze słabeuszami 6 punktów i obroni mistrzostwo.
      Do obserwacji zostałyby 4 ligi:
      *Austriacka
      *Duńska
      *Szkocka
      *Węgierska

      W pozostałych albo już padły matematyczne rozstrzygnięcia, albo faworyt ma tak wyraźną przewagę, że tego nie idzie zepsuć.
      Győr jest w komfortowej sytuacji: ostatni mecz ze średniakiem i wszystko w ich nogach. Z jednej strony duża presja, z drugiej na miejscu Ferencvárosu chętnie bym się zamienił 😉
      W Szkocji Hearts, Celtic i Rangers grają jeszcze każdy z każdym. Na razie Hearts nie mają źle: mogą w zasadzie zremisować zarówno z Rangersami, jak i z Celtikiem. Wygrywając dwa pozostałe spotkania zostaną mistrzem, niezależnie od wyniku derbów Glasgow.
      W Danii niestety Aarhus musi liczyć na potknięcie Midtjylland. Wczoraj wyrwali zwycięstwo z paszczy lwa, czyli ekipa z Herning na musiku.
      Austria to miejsce, gdzie najprawdopodobniej coś się może spaprać. Średnio wierzę w LASK, chociaż terminarz mają sprzyjający: Rapid i Salzburg u siebie, a tylko słabsza Austria na wyjeździe. Obronili się w meczach ze Sturmem, a Salzburg pokonali na wyjeździe. Wygrywając dzisiaj postawią się w dobrej pozycji.

    2. A ja patrzę nieco szerzej, bo im słabiej w LM, tym mocniej w LE.

      Rozstawienie w q3LM ma spore znaczenie, bo jak się spojrzy na zespoły w dolnej i górnej części tabeli, to najgroźniej pod kreską wygląda na ten moment Omonia, a nad kreską co najmniej 3 są „mocarne”.

      Można więc powiedzieć, że rozstawienie w q3LM to ogromna szansa na grę w q4… Ale czy można powiedzieć to samo o rozstawieniu w q4?

      Tak szczerze, to skoro Hearts praktycznie przez caly sezon prowadzi w lidze, to skąd pomysł, że będą łatwiejszym rywalem niż Celtic, czy Rangers? Kluby z Glasgow są w poważnym kryzysie.

      Viking? Nie znamy tego klubu, ale jednak wygrali ligę gromadząc 71 punktów w 30 kolejkach. Rok wcześniej Bodo wygrało ligę mając 62 punkty, a dwa sezony temu 70. Viking nie wyskoczył jak szwajcarskie tuńczyki z puszki, od paru lat są w norweskiej czołówce. W obecnym sezonie mają 18 punktów po 7 kolejkach i w tabeli ustępują tylko Tromso, które zagrało o 2 mecze więcej.

      AEK Ateny. Z Rayo 3:4, z PAOK 3:0, wyjazdowa wygrana z Olympiakosem. W sezonie 20 wygranych, 7 remisów i 2 porażki. Wiem, to liga grecka, ale w fazie mistrzowskiej mają 2 wygrane i 1 remis w 3 meczach.

      Realnie w dolnej części łatwymi rywalami będą LASK i Celje. Austriacy są w podobnym kryzysie co Szkoci, więc nawet po Linzerze nie spodziewam się wiele. Słoweńcy to nawet nie wiadomo, czy nie odpadną po drodze.

      W górnej połówce mamy takie kluby jak Midtjylland, Crvena Zvezda i Dinamo. Cała trójka grała w tym sezonie w LE. Oczywiście Duńczycy mocno postraszyli swoimi wynikami. Crvena jak na klub z aspiracjami do LM zawiodła – jedynie 15. miejsce i odpadnięcie w 1/16. Podobnie Dinamo, które wśliznęło się do fazy pucharowej, ale tam poległo.

      Powiedzmy sobie, że Midtjylland jest „do bania się”, ale CZB i Dinamo wyglądają mi na klub na poziomie AEK, być może też właśnie Hearts i Vikinga.

      Slovan słabiutki, być może nawet nie będzie go w q4. Ale jeśli do wyżej wspomnianej trójki dodamy Celtic i Sturm, czy będzie to wyglądać przerażająco?

      Może ogólnie szanse będą ciut niższe, ale jeśli Lech awansuje do LM, to będziemy wiedzieli, że naprawdę na to sobie zasłużył w eliminacjach i że jest gotowy do tych rozgrywek. A nie wśliznął się dzięki wylosowaniu Dundalk.

      =================

      A co w zamian? Właściwie w sytuacji wicemistrza Polski niewiele się zmieni – na pewno będzie tam B/G, najprawdopodobniej Fenerbahce (chyba Trabzon dostał zakaz zdobycia wicemistrzostwa) i zapewne ktoś z dwójki Olympiakos/PAOK. Każdy z tych rywali mocarny i awans w takiej rywalizacji będzie naprawdę wielkim wydarzeniem. Minimum na wagę gry w FL LE.

      Gra jednak toczy się o q3LE. Prawdopodobnie będzie tam Górnik – czy to jako odpadający z q2LM, czy to jako startujący w q3LE. Słaba wiadomość dla nas, ale tego już nie zmienimy i temat zamknięty.

      Natomiast wciąż drugim polskim klubem może być tam Jaga lub Raków. A to znaczy, że wciąż jest szansa, że ten klub będzie rozstawiony. Jeśli wstawić Hearts zamiast Celticu i LASK zamiast Sturmu, Jaga czy Raków już są najwyższym nierozstawionym klubem. Wtedy pozostanie czekać na rozstrzygnięcia w Beneluksie – jeśli zamiast Ajaxu lub Anderlechtu do tabelki wskoczy ktoś z niższym współczynnikiem, Raków lub Jaga mogą mieć rozstawienie.

      ===============

      No wiadomo, w q3LE gra dużo silnych ekip, nawet wśród nierozstawionych. Więc może okazać się, że zamiast odpaść z Pilznem, odpadniemy z Besiktasem. Ale jakoś te szanse wzrosną.

      1. Ja w sumie patrzę głownie na LM, ze względu na to że kibicuje Lechowi, a dodatkowo dużo ludzi nawet tutaj płaczę, że ciągle tylko LKE i kiedy ta LM. Poza tym ciekawi mnie czy Lech jakby dostał zastrzyk gotówki z LM odskoczyłby w końcu w lidze konkurencji czy raczej odjebałby jak Legia (szczerze wątpię, jednak lepiej zarządzają Lechem i myślę, że mielibyśmy klub poziom wyżej jak Bodo w Norwegii). Po prostu długoterminowo opłaci się bardziej łatwiejsza ścieżka Lechowi niż vice w q2.
        A co do zespołów w Q4 też dziś zerkałem i wydaje mi się, że wszyscy poza AEK’iem byliby raczej do ogarnia, AEK też jest. LASK, Viking czy Celje grając z Lechem w formie myślę, że byłby łatwiejszym rywalem niż w poprzednim sezonie Lecha przeciwnicy. Wiadomo nie są to rywale z pierwszej łapanki cała 5tka, ale jakoś sama wartość składu mówi dużo. I łatwiej ograć zawodników wartych w sumie 30mln, a nie 140, 120 czy 200 jak rok temu. Rywale totalnie w zasięgu, a nie 3 razy lepiej wyceniani. Zresztą widać po Palmie wypychanym z Celticu, że jakby potencjał odpalił to ciężko by było taki Celtic czy Rangersów przejść.

        1. Arek – takie pytanie – jak jednorazowo dostaniesz premie 1 mln zł, a normalnie zarabiasz 5 tys zł, to sobie nagle kupisz ferrari? TO juz nawet nie chdozi o cene zakupu tego auta, tylko o sam fakt, ze ty po prostu nie bedziesz w stanie go utrzymać na bieżąco, jesli twoje dochody znowu zjadą do 5 tys zł. \

          Jednorazowy awans nie spowoduje, ze przeskoczysz na pułap finansowy i zaczniej dawac za piłakrza 10 mln e, zeby odjechac reszcie. Bo kontrakt piłkarza za tyle kasy nie opiewa na takie kwoty, jak piłkarza za 1 mln e. A jak podpiszesz kilku piłkarzy za 10 mln e, to bedziesz miał zobowiązania finansowe za pare lat.
          To sznur na szyji. I coś w ten deseń robiła Legia. Nie mając żadnej rezerwy ładowała kase której nie miała w piłkarzy i liczyła ze zrobią wynik, który zwróci włożoną kase. Jak wyniku nie było – zaczął sie problem.

          Na szczęscie w Poznaniu potrafią zarządzać pieniędzmi i takiego byka tam na pewno nie zrobią ( co oczywiście bzdurnie jest zarzucane przeróżnej masci średnio ogarniętych kibiców, ze duszą kasę).

          Podsumowując, jednorazowy strzał gotówki nie zmieni ci możliwości wejścia na wyzszy pułap płacowy. Wiadomo, mozesz zrobic kilka niezłych transferów, ale nie takich zeby odjechać ligowej konkurencji.

          O ekstraklasie spora część osób mylnie uważa, że jak kupisz piłkarza za 1 mln e zamiast za 100 tysł e, to masz większą gwarancję jakości. Tak naprawdę to jest tak znikoma róznica patrząc na europejskie ceny, ze to niemal nie ma znaczenia. A polska liga doskonale to udowadnia. Tutaj częściej transfery bezgotówkowe albo za niewielkie pieniądze potrafią być lepszymi wzmocnieniami, niż te z górnej pólki finansowej ekstraklasy.

          Wniosek? zakupienie kilku piłkarzy trochę drozszych nie musi spowodować, ze odjedziesz jakoś mocno lidze.
          Tylko ta różnica musi być naprawdę wyrazna, jak wspomniałem, pewnie w okolicach 5-10 mln e za piłkarza.

          1. Spoko nie musisz mi tlumaczyć, juz kiedyś tu byla dyskusja na ten temat. I tak samo uważam, że Lech dostający poważny zastrzyk gotówki, nie przepierdoli tego na głupoty. Ale jednak myśle, że te 18mln Euro daje duża stabilność klubowi. A klub zarządzany jak Lech myśle, że jednak mógłby odskoczyć reszcie ligi. Utrzymali by na luzie skład, dokupili może jakiegoś kozaka, bo jednak potrafią. Nawet hejtowany Ali wyrósł na kozaka. A wszyscy się śmiali, że kontuzjowanego grajka biorą za 2mln. Jak Lech dostanie tyle siana to wystarczyloby pewnie na zatrzymywanie takich kozaków jak Sosusa czy Ali, ale może by sprowadzili kogos mniej kontuzjogennego. Pablo też wyrósł na kozaka. Tak wiec nie mowie o kupowaniu jakiegos randoma za 5mln euro i niby w taki sposób odjechaniu lidze. Mowie o utrzymaniu składu i dokupienie 1-2 potencjalnych gwiazd, ewentualnie paru grajków do rywalizacji za 2-3 mln. Myśle, że Lech te siano by wydał tak dobrze, że mieliby mistrza rownież za rok lub dwa lata.
            (Za rok trochę się obawiam, bo jednak wszystkie kluby sie zesraja 5mln za Q4 i jeśli Lech dostałby sie do LM to może parę porażek w LM by ich podłamala i by tracili pkt w lidze).

          2. Dodam coś od siebie do tego wątku,

            Uważam, że premia 18 mln euro dla Lecha i dla każdego klubu w europie jest znaczącym zastrzykiem gotówki. TO jest oczywistość,

            Tak zastanawiając się nad tym jak to ma wpływ na dalszy rozwój powiem tak.

            W mojej ocenia progresja i wzrost polskich klubów jest wprost proporcjonalny do stabilności składu.

            I mam takie teraz przemyślenia – poszedł Ziółkowski, poszedł Mourishita. Legia wymieniająca dosyć spory trzon grajków gdzie się znalazła?

            Lech Jagiellonia Raków – w miarę mniej więcej trzon się utrzymał,

            Górnik? – Podolski Janza – trzon się utrzymał

            i Właśnie taka kasa jak 18 mln euro sprawi to co napisałeś Arek, Lech utrzyma trzon może jeden-dwóch gości out ale po MP jestem przekonany że lech znów na lato sprowadzi 3-4 gości i utrzyma trzon składu

            I tak sobie rozmyślam to ilekroć jakiś polski klub utrzymywał trzon składu to osiągał sukcesy. Legia, Wisła, nawet ten Widzew z Citko. No jak pamiętam to dopóki tego trzonu kompletnie nie wymieniano to to się dało jakoś lepić. I to się w futbolu raczej nie zmienia. Duże rewolucje prawie zawsze oznaczają sporę ryzyko w utracie stabilności sportowej.

            Na marginesie odnośnie finansów :

            Dlatego bardzo dobrze się również stało że Górnik zdobył PP – 5 mln złotych dla tego klubu to jest ogromna pula pieniędzy a Raków przeżyje bez tej kasy i sobie poradzi.

    3. Niezależnie od wszystkiego, mistrz Polski na drodze do LM będzie musiał pokonać co najmniej jeden klub na swoim poziomie lub lepszy.

      1. Niekoniecznie. jeśli Lech w Q4 będzie rozstawiony to wciąż może trafić sporo słabszy zespół.

        1. No są pułapki. Ot, w q2 trafisz na Aarhus czy Thun i mogą być problemy. Jednak duńskiej czy szwajcarskiej ligi nie wygrywa się „ot tak”.

          Te same pułapki mogą czaić się w q3, bo wydaje mi się, że jeśli wspomniane kluby trafią w q2 na Lincoln, czy Dritę, to mogą w ich miejsce pojawić się w eliminacyjnej drabince.

          Głupio byłoby wytrnawić się mając taką piękną autostradę.

          ===============

          Patrzę jeszcze na „obecnych” rywali śląskich klubów w q2LM i q3LE. Na papierze to na pewno silniejsze ekipy. Ale kto wie, może jednak w życiu okażą się zespołami do przejścia.

      2. Nie no może trafić na Lincoln w Q3, a w Q4 na Celje. Wiadomo, że może trafić na zespół w formie i to nie będzie spacerek, ale jak Lech będzie w formie to powinien sobie z takimi zespołami spokojnie radzić w dwumeczu bez zbyt dużych nerwów. Ale jak już mówiłem, Viking czy Celje to jednak półka jak średniaki w naszej lidze, wartość składu Vikinga to 33 mln, Celje 12. Lecha 44, wiec raczej powinni sobie poradzić, bo jak nie z nimi to z kim.

        1. Akurat Celje już nie raz pokazało, że ich wycena na transfermarkt jest średnio adekwatne do osiąganych przez nich wyników.

        2. Róznica miedzy 33 a 42 mln e to juz jest niemal ze niezauwazalna, a dwa, ze przy tak podobnych wycenach moze to byc zwyczajnie kwestia błędu w wycenach, bo te są jak wiadomo dość mocno uznaniowe.

          Ale nawet pomijając to, to akurat Celje nie raz i nie dwa udowodniło w pucharach, ze zespoły lepsze niż nasze kluby tam nie wygrywały czy nawet przegrywały. Jednym słowem Celje to nie bedzie zaden pewniak do wygrania. Absolutnie.

    4. W tym komentarzu właściwie jest odpowiedź na to, dlaczego tej aktualizacji nie było – ponieważ kolejka się na tamten moment nie zakończyła i nie było wiadomo, że np. Hearts wygrają swój mecz.

      W dodatku w samej aktualizacji wpisu była zapowiedź, że następna edycja dopiero po zakończonej kolejce w poniedziałek. A niestety, nawet gdybym chciał, to w poniedziałek w środku dnia i tak nie miałem możliwości jej dokonać.

  45. Zrobiłem ostatnio moje przewidywania na 6 kolejek do końca, teraz przyszła pora na 3 do końca.

    Lech – Już w sumie nie mają gdzie tracić punktów, górnik musi wygrać z Zagłębiem by wciąż w teorii siać niepewność kto zostanie MP.

    Przewidywałem 60pkt, ale Lech na koniec sezonu gra tak, że zakładam że przebije barierę 60pkt.

    Górnik – No pomimo, że mają PP wydaje mi się, że nie odpuszczą. Sądzę, że utrzymają to do końca, szczególnie że Raków po gongu w PP się trochę zachwiał i zmieniają trenera a Jagiellonia ma trudny terminarz. Jest jeszcze GKS który przy potknięciach może zgarnąć 2 miejsce górnikowi.

    GKS – Obstawiałem 54 pkt i dawałem go jako faworyta na 6 kolejek przed końcem jak wygra z Motorem i proszę, Idą zgodnie z przewidywaniami. Podobnie jak Górnik obstawiam że dojadą do końca w top5. Mecz z Jagiellonią będzie o top3 moim zdaniem.

    Jagiellonia – Pogoń, Raków, GKS, Zagłębie – wszystkie te drużyny paradoksalnie walczą jeszcze o top5. Nawet ta Pogoń ma jeszcze ułamek nadziei. Najtrudniejszy terminarz moim zdaniem, więc bardzo ciężko mi tu obstawiać czy im się uda.

    Raków – Mówiłem od samego początku, że klub z tym trenerem idzie w przeciętność i okazuje się że piłkarze w szatni podzielają opinię. Widać że tam chyba jednak za duża para kaloszy. Ja jednak na pewno bym gościa teraz nie zwalniał, bo tak to utrudniają jeszcze bardziej końcówke sezonu. Na teraz bym już atakował do Gasparika tak jak Legia szła po Papszuna,

    Na moje jednak oko, sądzę że taki zestaw się utrzyma choć nie jest to nie daje temu zestawowi nawet 70% szans.
    Powiedziałbym że układ Lech, Górnik, GKS, Raków, Jagiellonia to takie 50% szans, potem
    Lech Górnik GKS, Raków, Zagłębie/Wisła 25%
    Lech Górnik GKS, Jagiellonia, Zagłebie/Wisła 25%

    Zapewne nic odkrywczego choć pewnie nie których może szokować, że Legii w zestawieniu nie ma.

    Druga rzecz:

    Mecz Górnik-Paok znowu coraz bardziej prawdopodobny jako opener walki o top10.

    1. Z tym trenerem Rakowa to trudna sprawa.
      Z jednej strony wydaje się, że zwolniony za szybko, zwłaszcza, że cały czas były zapewnienia, że to projekt długofalowy. Tylko, że co masz innego mówić? Nie możesz mówić nic innego, bo przecież to tylko pogorszy sytuację (przynajmniej wydaje się to prawdopodobne). Więc tak, teoretycznie powinno się dać mu szansę, żeby dokończył sezon i spróbował zbudować kadrę bardziej pod siebie.
      Z drugiej strony jeżeli wydaje Ci się, że popełniłeś błąd (zatrudniając go), to lepiej szybko przyznać się do błędu i spróbować naprawić. Trwanie w błędnej decyzji „bo a nóż od następnego meczu zatrybi” najczęściej przynosi jeszcze gorszy skutek.
      Tak patrząc niefachowym okiem to wygląda, jakby Tomczyk nie potrafił zmobilizować piłkarzy do grania na odpowiednim poziomie. Jeżeli tak by było, to to jest coś co najłatwiej naprawić zmianą…

  46. Mam pytanie. Czy uważacie, że TV pokazująca Ligę Konferencji powinna być zobligowana ustawą do pokazywania meczów polskich klubów tamże? Podobnie jak to jest w przypadku Reprezentacji Polski i meczów polskich klubów w Lidze Mistrzów i Pucharze UEFA (tak stanowi ustawa)?

    1. chyba muszą w otwartym paśmie. Tyle że w ustawie są zapisane rozgrywki (puchar uefa), które już nie istnieją. trzeba zmienić przepisy – by nikt nie wykorzystywał luk.

    2. To jest ustawa z czasów, gdy np. podstawowy pakiet C+ kosztował ponad 100 złotych, czyli jakieś 18 paczek papierosów. Płaca minimalna wtedy wynosiła grubo poniżej 1000 złotych, czyli taki abonament to było jakieś 12% płacy minimalnej. Obecnie bogaty pakiet C+ kosztuje 79 złotych, czyli 4 paczki papierosów. Płaca minimalna to chyba ponad 4k. Więc taki pakiet C+ to jakieś 1,8% płacy minimalnej.

      Obecnie kodowane telewizje są tak tanie, że ogólnie ta ustawa powinna zostać wyrzucona do kosza.

      Poza tym jest też zupełnie inna dostępność – nie trzeba instalować sobie spodka na domu i dekodera – wystarczy internet, żeby mieć do wszystkiego dostęp.

      1. Trafna uwaga Patronus, ale na X ludzie postulują aby LK została dopisana do tej ustawy.

        Osobiście uważam, że powinno być to zarezerwowane dla reprezentacji.

  47. Piękna jest ta nasza liga w tym sezonie XD

    A jeszcze trzy lata temu pisaliśmy tutaj, że klaruje się czołówka, która odjeżdża reszcie – Legia, Lech, Raków i Pogoń. Potem doszła Jagiellonia, która w sezonie 24/25 miała być osłabieniem naszych szans rankingowych, obok Śląska i Wisły. Potem doszły nadzieje związane z Widzewem i dużą kasą.

    Obecnie Jagiellonia to stabilny zespół, Legii i Pogoni nie ma, Raków właśnie zmienił trenera, a Widzew spada do niższej ligi. Pozmieniało się 🙂

    1. I bardzo fajnie. Nie tylko u nas, do LM po wielu latach wraca ManU, a Leicester, niedawny mistrz Anglii… No cóż.

    2. bo ludzie mają tendencje do przyspieszania niepotwierdzonego. Jak w ciągu jednego czy dwóch sezonów mozesz stwierdzić, ze dany klub zaczyna komukolwiek odjezdzac? ze bedzie na dłużej czołówką? jak?
      NIektórzy nie chcą albo nie mogą zrozumieć, ze takie rzeczy trzeba potwierdzać minimum kilka sezonów.

  48. Wielkie brawa dla Górnika Zabrze za zdobycie Pucharu Polski po ponad pięćdziesięciu latach. Też – jak zapewne wielu z was – jestem z tych, którzy urodzili się dopiero po tym wydarzeniu, więc to naprawdę kawał historii polskiej piłki nożnej. Aż czuję się od razu młodziej.

    Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć: tego pucharu na 99.99% nie byłoby gdyby nie powrót sośnickiego mistrza świata z Mannschaftu Jogiego do ukochanego klubu z dzieciństwa. Mimo, że nie jestem wielbicielem drużyny z Zabrza a mam włączony tryb neutralności co do tych akurat Górników, to nie da się przejść obojętnie obok tej postaci – Lukas, chopie, coś ty nawyrabiał? Z klepiącej biedę drużyny nie tylko pod względem sportowym, ale i finansowym stworzyłeś klub (pomimo jeszcze braku na ten moment pakietu własnościowego), którego mecz spokojnie można sobie obejrzeć i nie mieć poczucia straconego czasu. Sprowadzani są w znakomitej większości piłkarze wartościowi i nawet, by załatać bieżące dziury budżetowe gdy są sprzedawani, to na ich miejsce są sprowadzani kolejni grajkowie przez duże „G”. Pod trenerem Gaszparikiem rzadko kiedy Zabrzanie są poza miejscem premiowanym letnimi kwalifikacjami europejskich pucharów i z tego co słyszę w mediach słowacki trener przyczynił się właśnie do zwolnienia finałowego konkurenta z ławki na Narodowym, co w Rakowie – gdzie nie zwalnia się w środku rundy – jest rzeczą niesłychaną.

    Lukas – wielki szacun za powrót, za motywacje dla zawodników w szatni, za transfery, za uratowanie de facto wielkiego polskiego klubu z czołowej czwórki mistrzów, którzy mają dwucyfrową zdobycz tytułów majstrowskich (Legia, Ruch, Górnik i Wisła). Podnosisz na wielu płaszczyznach poziom polskiej piłki i życzę ci wielu sukcesów jako właścicielowi zarówno w Ekstraklasie jak i europejskich pucharach. Wzmacniajcie systematycznie skład, zdobywajcie coraz lepszych sponsorów, zarabiajcie duże pieniądze i zdobywajcie kolejne trofea. Jeszcze raz Poldi wielki szacun i podziękowania – jedźcie durś!

    1. Też nie jestem fanem zabrzan, ale mam nadzieję, że dzięki Podolskiemu, polska piłka zyska kolejny profesjonalnie zarządzany klub.

      Oby na nadziejach nie skończyło się.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *