Wysokie zwycięstwa Albańczyków w rewanżach III rundy (skróty)
Egnatia odrobiła dwa gole straty z Irlandii i zagra w fazie ligowej. Dinamo City, podobnie jak rok temu, dotarło do ostatniej rundy eliminacji LK (wówczas odpadło z Jagiellonią).
Egnatia odrobiła dwa gole straty z Irlandii i zagra w fazie ligowej. Dinamo City, podobnie jak rok temu, dotarło do ostatniej rundy eliminacji LK (wówczas odpadło z Jagiellonią).
Lech Poznań po raz pierwszy zagra w fazie ligowej w dwóch sezonach z rzędu.
Jagiellonia Białystok zagra w fazie ligowej europejskich pucharów po raz trzeci z rzędu. GKS Katowice jako pierwszy polski zespół pożegnał się z rozgrywkami.
Przed rewanżami III rundy eliminacji niewiele można stwierdzić ze stuprocentową pewnością. W interesujących dwumeczach maksymalna różnica to dwa gole.
Choć w pucharach jak zwykle dużo się działo, tym razem niespodziewanych wyników było stosunkowo niewiele.
Górnik i GKS nie poszły w ślady zeszłorocznego Rakowa i wracają z Węgier na tarczy. Lech podtrzymał swoją rekordową passę meczów ze strzelonym golem, co pozwoliło udanie rozpocząć rywalizację z Wyspami Owczymi. Jagiellonia dołożyła trzecie zwycięstwo polskiego zespołu nad Rangersami, a Raków – szósty bezbramkowy remis ze Szwedami.
Pięć polskich zespołów zaprezentowało się w europejskich pucharach w tym tygodniu. Podobnie jak na inaugurację II rundy w wykonaniu czterech drużyn, wyszło pół na pół, natomiast tym razem zdecydowanie widać, że nie jest łatwo.
Rywalem GKS-u Katowice w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji będzie Hapoel Tel Awiw. On także wraca do pucharów po latach, a w poprzedniej rundzie wyeliminował bardziej doświadczony Łudogorec. Przez to zwycięzca tej pary nie był rozstawiony w losowaniu IV rundy i wylosował Atalantę.
Wicemistrz Szwecji i finalista krajowego pucharu. Drugi zespół trwającego sezonu ligi szwedzkiej. Może to za dużo powiedziane, że Hammarby jest wiecznie drugie, ale w ostatnich latach nie osiągnęło niczego konkretnego i nie potrafi się przebić w pucharach. Jego obecna forma każe jednak mocno uważać.
Demony z rewanżu z Aarhus nadal nawiedzają, ale sezon pucharowy Lecha jeszcze się nie skończył. Trzeba przygotować się na KÍ, mistrza Wysp Owczych, aby nie doszło do kolejnej wpadki.