Seria zwycięstw polskich zespołów jest już rekordowa
Jagiellonia i Legia śrubują serię zwycięstw, a przy tym nie tracą bramek. Nawet na poziomie eliminacji takie wyniki były najczęściej nieosiągalne.
Seria sześciu zwycięstw polskich zespołów to najlepszy wynik od początku sezonu 2021/22 i co najmniej wyrównanie rekordu. Wcześniej miało to miejsce w sezonach 1990/91 i 2002/03. Na poziomie fazy grupowej do tej pory w najlepszym razie były cztery kolejne zwycięstwa w wykonaniu Legii w Lidze Europy 2014/15.
Rekord można jeszcze rozszerzyć w zależności od tego, jak policzyć rewanże IV rundy eliminacji z tego sezonu. Wtedy trzy mecze rozpoczęły się o tej samej porze, z których jeden został przegrany (Ajax – Jagiellonia), a dwa wygrane (Drita – Legia i Cercle – Wisła). Jeśli liczyć według kolejności ich zakończenia, seria zwycięstw wynosi nawet 8 (pierwszy zakończył się mecz Jagiellonii z Ajaksem).
Legia Warszawa – Dinamo Mińsk 4:0
- Miło aktualizować co mecz: piąte pucharowe zwycięstwo z rzędu bez straty gola, dziewiąty mecz bez porażki. Bilans obecnego sezonu to 8-1-0, bramki 26:3. Legia nie straciła bramki w pucharach od 502 minut.
- Po tym meczu Legia ma 400 goli strzelonych w europejskich pucharach.
- Najwyższe zwycięstwo Legii na poziomie fazy ligowej (wcześniej grupowej). Pobity został wynik z drugiej kolejki (3:0 z TSC), a także Lecha z Villarrealem z sezonu 2022/23.
- Dziewiąty z rzędu pucharowy mecz Legii ze strzelonym golem – poprzednim razem taką serię miała w sezonie 2014/15 (wliczając mecz z Celtikiem jako ten, w którym strzeliła gole; zweryfikowany jako walkower). Wtedy było to łącznie 10 spotkań (1 remis i 9 zwycięstw na boisku).
- Artur Jędrzejczyk zagrał w Legii w pucharach po raz 62. i jest samodzielnie na drugim miejscu w historii klubu. Przed nim tylko Michał Kucharczyk z 67 występami.
- Po dwa gole strzelili Luquinhas i Marc Gual. Hiszpan z 8 trafieniami należy do najlepszych strzelców Legii w pucharach (8. miejsce). Poprzedni mecz, kiedy dwóch zawodników Legii strzeliło w pucharach po dwa gole, miał miejsce w jej poprzednim spotkaniu z białoruskim zespołem, wygranym 4:1 z FK Homel w I rundzie eliminacji Pucharu UEFA 2008/09 (po dwa trafienia Macieja Iwańskiego i Sebastiana Szałachowskiego, pierwszy gol z rzutu karnego).
Jagiellonia Białystok – Molde FK 3:0
- Trzy zwycięstwa z rzędu to najlepsza seria Jagiellonii w jej historii występów pucharowych. Po raz pierwszy od meczów z Dinamem Batumi w I rundzie eliminacji Ligi Europy 2017/18 zachowała czyste konto w dwóch kolejnych meczach. Trwa też seria bez remisu (11 spotkań).
- Jagiellonia notuje najlepsze wejście w fazę ligową (grupową). Jako jedyny polski zespół wygrała trzy pierwsze spotkania w swoim debiutanckim sezonie w tej rundzie.
- 25. mecz Jagiellonii w pucharach, pod tym względem znajduje się między Polonią Warszawa (24) a Rakowem Częstochowa (26). Bilans znów jest dodatni (11-4-10), podobnie jak w tym sezonie (5-0-4).
- Sześciu zawodników zagrało w Jagiellonii po raz dziewiąty w pucharach: Michal Sáček, João Moutinho, Kristoffer Hansen, Jesús Imaz, Afimico Pululu, Jarosław Kubicki. Daje im to trzecie miejsce ex aequo w historii klubu, pozostawiając w tyle kilku zawodników z poprzednich lat.
- Afimico Pululu strzelił gola w trzecim kolejnym meczu fazy ligowej. Wcześniej taką serię na poziomie fazy grupowej mieli Paweł Brożek w Wiśle Kraków w Pucharze UEFA 2006/07 i Miroslav Radović w Legii w Lidze Europy 2011/12 (kolejki 2-4, również łącznie po 4 gole). Kristoffer Hansen strzelił dwa gole i wraz z kilkoma innymi zawodnikami jest ex aequo na drugim miejscu wśród pucharowych strzelców Jagiellonii z trzema bramkami.
- Adrian Siemieniec zaliczył swój dziewiąty mecz w Jagiellonii w pucharach i wyprzedził Michała Probierza i Ireneusza Mamrota.
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Jagiellonia, Legia
Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:
EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)
Bez straty punktów jest narazie 6 zespołów. W czwartek wieczorem, po najbliższej kolejce, zostanie ich maksymalnie 5, gdyż Chelsea mierzy się z Heidenheim.
Dla obu tych drużyn będzie to rzecz jasna najtrudniejsze wyzwanie.
Vitoria Guimaraes w ostatniej kolejce przyjmuje u siebie Fiorentiną.
Rapid w ostatniej u siebie Kopenhagę.
Legia też w ostatniej kolejce ma najtrudniejszego rywala (z pozostałych) – wyjazd do Szwecji.
Wreszcie dla Jagiellonii trudno powiedzieć, które z pozostałych spotkań będzie najtrudniejsze, każde to pułapka, ale też w każdym Jaga będzie faworytem.
Wygląda więc na to, że to Jagiellonii będzie najłatwiej utrzymać komplet zwycięstw.
Chelsea jedzie do Niemiec, ale to jednak Chelsea jest na podium w lidze Premier League, a Heidenheim ledwo nad miejscem spadkowym w 1. Bundeslidze.
Także tu obstawiałbym, że angielski klub wróci z 3 punktami.
Fiorentina będzie walczyć o jak najwyższe miejsce, by unikać Chelsea conajmniej do półfinału i spodziewam się, że odbierze punkty Vitorii.
Rapid z Kopenhagą, jak i Legia z Djurgardens mogą sobie porządzić i też zachować komplet punktów.
.
Także na koniec 4 kluby mogą mieć 18 punktów
1 Jagiellonia
2 Chelsea
3 Rapid
4 Legia
(kolejność wg prawdopodobieńtwa ustalonego na podstawie bardzo subiektywnej oceny jakości rywali z uwzględnieniem dom/wyjazd 😉 ).
Jeśli tak się stanie, to o kolejności decydować będzie bilans bramkowy.
Chelsea chyba niezagrożone narazie +13
dalej Legia +8, Jaga +6, Rapid +5
I myślę, że gdyby rzeczywiście te kluby zachowały komplet, to raczej do przetasowania by nie doszło. Ewentualnie Jaga przeskoczyłby Legię.
Ale powiedzmy, że to Rapid przeskakuje Jagiellonię..
.
Wychodzą na koniec miejsca 2 i 4.
Z boiska podniesione 12 punktów, w bonusach jeszcze 7
(3.75 i 3.25).
Także do rankingu krajowego wskoczyłoby dodatkowe 4.75, co jeszcze w tym roku dałoby z aktualnymi 6.375 11.125
.
To wariant bardzo optymistyczny, ale realny, wszak trudniejszą część zadania oba polskie kluby wykonały – Legia ma już zwycięstwo z najtrudniejszym fywalem, Jaga nawet z dwoma.
W wariancie ultraoptymistycznym Chelsea nie przywozi kompletu punktów z Niemiec i kończymy na miejscach 1-2, co specjalnie punktacji nam nie zmieni – różnica w bonusach między miejscami 1 a 4 to raptem 0.75 i to jeszcze do podziału na 4.
.
Oczywiście w piłce dużo jest możliwe. Słoweńcy (oba kluby) stawiały opór i mocniejszym rywalom niż Jagiellonia. Szwedzi dla Legii to też nie będzie spacerek.
Te zwycięstwa trzeba będzie wyszarpać. Tak jak I w Czechach i na Cyprze czy w starciu z Lugano.
.
Nie mniej dzięki dotychczasowej postawie myśl o miejscach w top4 nie jest fantasmagorią.
Mysle, ze jesli zaden z polskich zespolow nie skonczy w top4, to bedzie kiepsko. Nie wiem, czy uda sie miec dwie ekipy w czworce, ale to byloby swietnym wynikiem, poza tym bylaby to de facto autostrada nie tylko do cwiercfinalu, ale nawet do polfinalu.
Z drugiej strony rok temu Legia swietnie grala w fazie grupowej, a potem skompromitowala sie ze slabym zespolem z Norwegii.
Obysmy po tym tygodniu mieli jeszcze lepsze humory!
Na obecną chwilę to ciężko powiedzieć jakie miejsce będzie gwarantować idealną ścieżkę pucharową, obecnie nawet zajęcie 1 miejsca nie gwarantuje ominięcia Fiorentiny czy Betisu. Podczas gdy 7 czy 6 może oznaczać grę z Rapidem
Zapomniałem dodać, że potencjalną grę z Rapidem w ćwierćfinale. Podczas gdy przy pechowym splocie wydarzeń osiągając drugie można trafic na Fiorentinę czy Betis już w 1/8
Nie liczyłbym na to, że takie czy inne miejsce da łatwiejszą ścieżkę w fazie pucharowej. W drugiej dziesiątce tabeli może skończyć kilka silnych drużyn.
Prawda, prawda, z ta „latwiejsza sciezka” to takie uproszczenie sprawy. Nie wiadomo w jakiej formie zespoly beda wiosna.
Na ten moment Kopenhaga jest poza 24, ale chyba wciaz malo kto wierzy w to, zeby Dunczykow zabraklo na wiosne. A wtedy moga byc w lepszej formie niz obecnie i byc duzo grozniejsi. Betis jest w dolnej czesci 1/16 i wiele wskazuje na to, ze bedzie musial grac w 1/16.
Cypryjskie Pafos, ktore przez wielu bylo skazywane na porazke w kwalifikacjach, zajmuje 9 miejsce tylko dlatego, ze strzela mniej goli niz Fiorentina (maja rowna roznice bramek). Czy to faktyczna sila tego zespolu?
Na ten moment Pafos/Olimpija zagra z Backa Topola/The New Saints. Wygrani trafiaja na Shamrock lub Fiorentine. Czyli w 1/4 zagra jeden z zestawu Topola/New Saints/Shamrock. Kazdy z tej trojki jest do rozpykania dla polskich druzyn.
Ale nie oszukujmy sie. Nie wiem jakim cudem mistrz Irlandii urwal punkt APOELowi, ale potem wygral z zespolami z Ulsteru i Walii. To i Wisla Krakow by sobie poradzila. Z wyjazdow do Wiednia i Londynu punktow pewnie nie przyniosa, wiec raczej nie utrzymaja miejsca w top8.
Kolejny zestaw w 1/8: Lugano/Hearts – Omonia/Molde vs Vitoria/Heidenheim. Na papierze Portugalczycy i Niemcy sa faworytami i byliby to wymagajacy rywale w ewentualnym 1/4finale.
Po czwartkowej kolejce bedziemy wiedziec ciut wiecej, ale to i tak nadal bedzie tylko wrozenie z fusow.
@Patronus: Co do Kopenhagi to akurat mam watpliwosci czy beda grac dalej. Obecnie maja 2 punkty. Z Dinamo Minsk sobie powinni poradzic, wiec maja 5 punktow. Z Rapidem najprawdopodobniej przegrana i kluczowy bedzie mecz z Heart of Midlothian (tu tez dla nas mila wiadomosc – ktorys z rywali rankingowych zgubi punkty). Jesli wygraja to sa pewni TOP 24. Remis – najpewniej zdecyduje wowczas bilans bramkow. Przypadek Kopenhagi to na pewien sposob pocieszna sprawa, bo pokazuje, ze nie tylko polskie zespoly jednego sezonu moga grac w LM by w nastepnym nie zachwycac… FCK niemalze wcale by nie bylo w FL gdyby nie szczescie w karnych w 3 rundzie el. LK z czeskim Banikiem Ostrava.
Trudno się zgodzić z opinią, że Jagielonią będzie faworytem w kolejnych spotkaniach.
U jednego bukmachera:
Zwycięstwo Jagi w meczu z Celje wyceniane jest z kursem 2,8, w meczu z Mladą mamy kurs 2,9.
Generalnie mecz, gdzie żaden wynik nie będzie zaskoczeniem, ale Jaga na pewno nie jest faworytem.
U drugiego bukmachera:
Szansa na kolejne 3 zwycięstwa Jagi – kurs 20, to samo na Legię.
Szacowana liczba małych punktów do zdobycia przez oba kluby: 7 pkt (ok 50% że będzie więcej, 50% że tyle bądź mniej)
Szansa na to top4 przez oba kluby – ok 10%, szansa, że chociaż 1 ok 50%
Ponizej symulacja sytuacji po zakonczeniu FL zakladajac, ze kluby beda punktowac tak samo jak do tej pory i skoncza na tym samym miejscu co sa obecnie. Mozna zrobic takie zalozenie jako, ze jestesmy po polmetku FL. Oczywiscie to tylko zabawa. Oczywistym jest, ze jedni mieli juz latwiejszych przeciwnikow, inni trudniejszych, a i beda tez mecze bezposrednie miedzy reprezentantami ow lig. Zestawienie uwzglednia zdobycie pkt. rankingowych x2 obecnie zdobytych w FL, bonus za miejsce w lidze i ewentualny bonus za awans bezposrednio do 1/8 poszczegolnych rozgrywek:
11. Norwegia 2/4 | 33,250 (obecnie)
Bodo LE: +2,06 pkt.
pkt. rankingowe: 5 / 4 = 1,25
bonus za 12. miejsce: 3,25 / 4 = 0,812
Molde LK: +0,593 pkt.
pkt. rankingowe: 2 / 4 = 0,5
bonus za 22. miejsce: 0,375 / 4 = 0,093
12. Austria 4/5 | 33,000
Sturm LM: 0 pkt.
Salzburg LM: +0,4 pkt.
pkt. rankingowe: 2 / 5 = 0,4
LASK LK: +0,4 pkt.
pkt. rankingowe: 2 / 5 = 0,4
Rapid LK: +1,95 pkt.
pkt. rankingowe: 6 / 5 = 1,2
bonus za 4. miejsce: 3,25 / 5 = 0,65
bonus za 1/8: 0,5 / 5 = 0,1
13. Szkocja 3/5 | 31,300
Celtic LM: +1,5 pkt.
pkt. rankingowe: 5 / 5 = 1
bonus za 15. miejsce: (8,5 – 6) / 5 = 0,5
Rangers LE: +1,75 pkt.
pkt. rankingowe: 5 / 5 = 1
bonus za 10. miejsce: 3,75 / 5 = 0,75
Hearts LK: +1.125 pkt.
pkt. rankingowe: 4 / 5 = 0,8
bonus za 12. miejsce: 1.625 / 5 = 0.325
14. Grecja 3/4 | 31,250
PAOK LE: +0,25 pkt.
pkt. rankingowe: 1 / 4 = 0,25
Olympiacos LE: +2,125 pkt.
pkt. rankingowe: 5 / 4 = 1,25
bonus za 11. miejsce: 3,5 / 4 = 0,875
Panathinaikos LK: +0,25 pkt.
pkt. rankingowe: 1 / 4 = 0,25
15. Szwajcaria 3/5 | 31,175
Young Boys LM: 0 pkt.
Lugano LK: +1,15 pkt.
pkt. rankingowe: 4 / 5 = 0,8
bonus za 11. miejsce: 1,75 / 5 = 0,35
St. Gallen: +0,4 pkt.
pkt. rankingowe: 2 / 5 = 0,4
16. Dania 2/4 | 31,076
Midtjylland LE: +2 pkt.
pkt. rankingowe: 5 / 4 = 1,25
bonus za 13. miejsce: 3 / 4 = 0,75
Copenhagen LK: +0,5 pkt.
pkt. rankingowe: 2 / 4 = 0,5
17. Izrael 1/4 | 30,625
Maccabi Tel Awiw LE: 0 pkt.
18. Polska 2/4 | 29,625
Legia LK: +2,562 pkt.
pkt. rankingowe: 6 / 4 = 1,5
bonus za 2. miejsce: 3,75 / 4 = 0,937
bonus za 1/8: 0,5 / 4 = 0,125
Jaga LK: +2,5 pkt.
pkt. rankingowe: 6 / 4 = 1,5
bonus za 3. miejsce: 3,5 / 4 = 0,875
bonus za 1/8: 0,5 / 4 = 0,125
Po zsumowaniu:
35,903 NOR 2/4
35,750 AUT 1/5*
35,675 SCO 3/5
34,687 POL 2/4**
33,875 GRC 1/4
33,576 DNK 1/4
32,725 CHE 1/5
30,625 ISR 0/4
* beda miec 1 druzyne w 1/8
* beda miec 2 druzyny w 1/8
Moim skromnym zdaniem miejsca 1-8 powinny dostac jeszcze chociaz 1 pkt. wiecej bonusu. Taka mala kompensacja za brak mozliwosci zdobycia nawet 4 niepodzielonych pkt. w 1/16, a co najmniej 2 (zwyciestwo lub 2 remisy).
34,687 pkt. po FL dla nas, coz, nie mialbym nic przeciwko 🙂 Niechaj sie tak stanie.
Aha, dla Szkocji powyzej to nie jest skrot z standardu ISO 3166-1 alpha-3. Takiego nie znalazlem a uzylem tego, ktory widnial podczas transmisji meczu ich reprezentacji, zakladajac, ze ma jakas powszechnosc
Ale to bardzo optymistyczne. Ale spokojnie, mysle, ze polskie kluby moga jeszcze dorzucic 7-9 punktow w pozostalych trzech kolejkach (czyli poprawic nasz rankingowy dorobek o 1.75-2.25 punktu. I do tego dorzucic 6 malych punktow bonusowych, czyli w sumie nasz rankingowy dorobek uroslby przed faza pucharowa o jakies 3.5 punktu. I dwie druzyny w 1/8 LK…
Oczywiscie masz racje, we wszystkich pucharach federacje z top8 zostana „w nagrode” punktowo poszkodowane – nie beda mialy szansy na zdobycie 96 malych punktow. Punkty licza sie tylko do rankingu krajowego, ale i tak uwazam, ze 2 dodatkowe punkty „wynagradzajace” to minimum.
Ale jak to juz tu zostalo napisane, dla polskich klubow lepiej miec pewna gre w 1/8 finalu i dodatkowe 3 tygodnie wiecej na „wejscie w sezon”.