Rozstawienia 2025/26 – aktualizacje 16.06.
Opis sytuacji w ligach europejskich wpływającej na rozstawienia europejskich pucharów w sezonie 2025/26.
Poprzednie wpisy z opisem rozstawień
Sytuacja polskich klubów w skrócie:
Mistrz Polski zagra od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Zdobywca Pucharu Polski zagra od I rundy eliminacji Ligi Europy.
Pozostałe dwa zespoły zagrają od II rundy eliminacji Ligi Konferencji.
- Legia (31,000) będzie rozstawiona we wszystkich rundach eliminacji LE,
- Lech (19,000) będzie rozstawiony w II rundzie eliminacji LM,
- Jagiellonia (14,000) będzie rozstawiona w II i III rundzie eliminacji LK, w IV ma stykową sytuację,
- Raków (8,000) będzie rozstawiony w II rundzie eliminacji LK.
PONIEDZIAŁEK, 16.06. Drogheda United z Irlandii została wykluczona z europejskich pucharów. Poprzedziły to rozmowy z UEFA i odwołania, w tym ostateczne do CAS, które zostało rozpatrzone w przyspieszonym trybie i odrzucone. Drogheda i duński Silkeborg mają tego samego właściciela i to ten drugi klub zachował swoje miejsce w pucharach, ponieważ w lidze zajął wyższe miejsce. Termin na uporządkowanie spraw właścicielskich to obecnie 1 marca, a nie, jak do tej pory, 3 czerwca, więc na zmiany było już za późno. To samo może spotkać Crystal Palace, które ma tego samego właściciela co Olympique Lyon. Tutaj jest więcej czasu na decyzje, ponieważ najwcześniejsza runda, na którą by wpłynęły, jest IV runda eliminacji LK, a jej losowanie odbędzie się 4 sierpnia.
Żaden inny klub irlandzki nie zastąpi Droghedy, ponieważ nie wystąpiły one o licencję UEFA. W tej sytuacji Irlandia będzie reprezentowana przez trzy kluby, ale dzielnik punktowy nadal będzie wynosił cztery. Puste miejsce w II rundzie eliminacji LK zostanie wypełnione przez Shamrock Rovers (wicemistrza ligi irlandzkiej), a żeby wyrównać nieparzystą liczbę klubów w rundach I i II, do tej drugiej zostanie przesunięte także albańskie Dinamo City. Potwierdzenie powinno mieć miejsce jutro i pojutrze w procedurach losowań.
NIEDZIELA, 01.06. Ostatnie miejsca pucharowe zostały rozstrzygnięte. Znany jest już więc cały zestaw zespołów, które zagrają w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, uwzględniając wyniki sportowe oraz znane decyzje licencyjne. W najbliższych dniach mogą ewentualnie pojawić się dotąd nieznane decyzje odnośnie wykluczeń, ale na razie obowiązujące jest obecne grono zespołów.
Z Austrii zakwalifikował się Rapid, z Danii Silkeborg, w Szwajcarii puchar wygrało Basel, a w Turcji miejsca 3-4 zajęły kolejno Samsunspor i Beşiktaş. Jagiellonia zacznie sezon jako ostatnia wśród rozstawionych w IV rundzie eliminacji LK, a ten status może się zmienić na podstawie wyników I i II rundy.
SOBOTA, 31.05. Sabah wygrał Puchar Azerbejdżanu, a Arda baraż w Bułgarii. To kompletuje zestaw zespołów nierozstawionych w I rundzie eliminacji LE i II rundzie eliminacji LK, czyli możliwych rywali Legii, Rakowa i Jagiellonii w ich rundach startowych.
Potencjalni rywale Legii: AEK Larnaka, Häcken, Paks, Lewski, Sabah, Ilves, Aktobe, KF Prishtina.
Potencjalni rywale Rakowa i Jagiellonii: zespoły startujące od tej rundy – HB Tórshavn, FK Sarajevo, Aris Limassol, Hammarby, Hibernians, AIK, Varaždin, Radnički Kragujevac, Novi Pazar, MŠK Žilina, Polissia, Ołeksandrija, Györ, Universitatea Cluj, Czerno More Warna, Arda, Oraz, Zimbru, Drogheda, KA Akureyri, Dungannon Swifts, Banga, UNA Strassen, Spaeri, zwycięzcy par I rundy eliminacji LK z udziałem tych zespołów – St Patrick’s, La Fiorita, Vllaznia, Žalgiris Kowno, Ordabasy, Floriana, Koper, Dečić, Urartu, Torpedo Żodzino, St Joseph’s, Dila, przegrani par I rundy eliminacji LE, o ile nie trafią na Legię – Paks, Lewski, Sabah, Ilves, Aktobe, KF Prishtina.
Finał LM został bardzo przekonująco wygrany przez PSG, ale nie wpływa to w żaden nowy sposób na rozstawienia. Przesunięcia za zdobywcę LM były już znane wcześniej.
CZWARTEK, 29.05. Pojedyncze mecze decydujące o miejscach w pucharach potoczyły się po myśli Jagiellonii. Dzięki wygraniu Pucharu Szwecji przez Häcken i barażu w Belgii przez Charleroi, w eliminacjach LK zabraknie Djurgården i Royalu Antwerp. To przesuwa Jagiellonię o dwa miejsca w górę, czyli na ostatnie wśród rozstawionych w IV rundzie. Pozostanie ona w tym gronie według stanu przed sezonem, jeżeli Basel pokona trzecioligowy FC Biel-Bienne w finale Pucharu Szwajcarii lub Beşiktaş awansuje na trzecie miejsce w lidze tureckiej. W dalszej kolejności decydować będą ewentualne sprawy licencyjne oraz wyniki I i II rundy eliminacji LE i LK.
W Chorwacji puchar zdobyła Rijeka, przez co Dinamo Zagrzeb zakwalifikowało się do eliminacji LE. Pominie je jednak i trafi od razu do fazy ligowej dzięki najwyższemu współczynnikowi ze wszystkich uczestników. W II rundzie eliminacji LK zagra NK Varaždin. Będzie tam także Beitar, który przegrał finał pucharu z Hapoelem Beer Szewa i zakwalifikował się z czwartego miejsca w lidze. W Czarnogórze zwycięzcą pucharu jest Dečić, co da mu start w eliminacjach LK od I rundy.
W Austrii odbył się pierwszy mecz finału baraży o miejsce w eliminacjach LK. LASK wygrał 3:1 z Rapidem, jednak oba kluby mają wyższy współczynnik od Jagiellonii i z tego punktu widzenia nie ma różnicy, kto awansuje. Rewanż w niedzielę 1 czerwca.
ŚRODA, 28.05. Chelsea wygrała finał LK z Betisem. Nie zmienia to przesunięć, na których skorzysta Dinamo Zagrzeb lub Szachtar (do fazy ligowej LE), Ilves (do I rundy eliminacji LE), Hibernians i Spaeri (do II rundy eliminacji LK).
W Armenii i Luksemburgu wyłoniona została ostateczna kolejność uczestników i ich rundy startowe. Ararat-Armenia i UNA Strassen zagrają od II rundy eliminacji LK, a Urartu i Dudelange od I rundy. Ararat-Armenia i Dudelange będą rozstawione w II rundzie, a UNA i Urartu nie.
PONIEDZIAŁEK, 26.05. Hartberg przegrał pierwszą rundę barażu w Austrii. W finale zagrają ze sobą Rapid i LASK. Oba te kluby mają wyższe współczynniki od Jagiellonii.
W Bułgarii Czerno More Warna zakwalifikowało się do II rundy eliminacji LK. Tam będzie mogło być rywalem Jagiellonii, Rakowa i ewentualnie Legii.
NIEDZIELA, 25.05. Rijeka wygrała mistrzostwo Chorwacji i będzie wśród możliwych rywali Lecha w II rundzie eliminacji LM. Będzie tam też zwycięzca pary I rundy z udziałem Zrinjskiego, który został mistrzem Bośni i Hercegowiny.
Trzy punkty z tematu rozstawienia Jagiellonii dzisiaj się rozstrzygnęły, niestety dwa z nich negatywnie. AZ wygrał baraż z Twente i zakwalifikował się do eliminacji LK, a Dinamo Zagrzeb znajdzie się w ścieżce niemistrzowskiej – albo w eliminacjach LK, albo w eliminacjach LE, skąd jednak zostałoby przesunięte do fazy ligowej. Bierze się to z jedynego dzisiejszego korzystnego rozstrzygnięcia, czyli awansu Chelsea do fazy ligowej LM przez ligę. Dzięki temu, niezależnie od tego, kto wygra finał LK (Chelsea czy Betis), będą przesunięcia w eliminacjach LE.
W Turcji sytuacja nie jest jeszcze wyjaśniona, ale Beşiktaş nie wykorzystał szansy wskoczenia na trzecie miejsce, a nawet strata delikatnie wzrosła z jednego do dwóch punktów. Została mu jeszcze szansa w ostatniej kolejce.
Do rozstawienia Jagiellonii według stanu przed sezonem brakuje więc spełnienia trzech z pięciu poniższych warunków:
- Häcken musi wygrać Puchar Szwecji, wtedy w eliminacjach LK zamiast Djurgården (34,000) zagra Hammarby (5,500),
- Hartberg (7,290) musi wygrać baraż w Austrii – najpierw pierwszą rundę z LASK (28,000), a potem dwumecz z Rapidem Wiedeń (32,250),
- Charleroi (11,370) musi wygrać baraż z Royalem Antwerp (20,500) w Belgii,
- Beşiktaş (15,000) musi wyprzedzić Samsunspor (8,780), różnica to dwa punkty, a została jedna kolejka w Turcji, wówczas zagra od IV rundzie eliminacji LE zamiast od II,
- FC Basel musi wygrać Puchar Szwajcarii, wówczas Young Boys (34,500) zagrają w IV rundzie eliminacji LE, w przeciwnym razie podwyższyliby próg w II i III rundzie, przez co kolejny wyżej notowany klub mógłby być nierozstawiony w III rundzie.
Krótko odnośnie uczestników z Serbii – czwarte miejsce zajął OFK, ale nie otrzymał licencji, więc w jego miejsce w eliminacjach LK wystąpi Radnički Kragujevac.
SOBOTA, 24.05. Zakończył się sezon Ekstraklasy – Lech został mistrzem Polski, Raków wicemistrzem, a brązowe medale przypadły Jagiellonii. Znani są zatem polscy pucharowicze, ich rundy startowe oraz – w zdecydowanej większości – ich rozstawienie oraz możliwi rywale na początek.
Legia Warszawa
Po dzisiejszych rozstrzygnięciach z innych lig wiadomo, że będzie rozstawiona przez całe eliminacje LE. Kształtu nabiera zestaw jej potencjalnych rywali w I rundzie. Na razie mogą to być Paks, Lewski, zespół z Azerbejdżanu (Zira lub Sabah), Aktobe i Prisztina. W tej rundzie zostały jeszcze trzy miejsca wśród nierozstawionych, które będą się decydowały w najbliższych dniach.
Lech Poznań
Jako mistrz Polski zna już prawie wszystkich swoich możliwych rywali w eliminacjach LM. W II rundzie będą wśród zespoły startujące od tej fazy: mistrz Chorwacji (jeżeli będzie nim Rijeka lub Hajduk) i Pafos, a także zwycięzcy par I rundy z udziałem następujących zespołów: Malmö (jeżeli w Chorwacji wygra Dinamo), Žalgiris Wilno, RFS, mistrz Bośni (Zrinjski lub Borac), Lincoln, KuPS, TNS, Drita, Breiðablik, Linfield, Budućnost Podgorica.
Jagiellonia Białystok
Remisem z Pogonią Jagiellonia przypieczętowała drugi z rzędu udział w pucharach, a po raz pierwszy w eliminacyjnej części LK. W II i III rundzie będzie rozstawiona. W przypadku IV rundy pozostało jeszcze kilka miejsc, które mogą zdecydować. Obecnie Jagiellonia jest pierwsza wśród nierozstawionych, bo do eliminacji LK dostała się Sparta Praga. Wicemistrzostwo Salzburga w Austrii nie ma na to wpływu, bo oznacza brak rozstawienia Panathinaikosu w II rundzie eliminacji LM i III rundzie eliminacji LE.
Z ośmiu miejsc cztery muszą zostać korzystnie rozstrzygnięte, aby Jagiellonia była rozstawiona (stan przed sezonem):
- Twente (11,370) musi wygrać baraż z AZ (54,500) w Holandii,
- Häcken musi wygrać Puchar Szwecji, wtedy w eliminacjach LK zamiast Djurgården (34,000) zagra Hammarby (5,500),
- Hartberg (7,290) musi wygrać baraż w Austrii – najpierw pierwszą rundę z LASK (28,000), a potem dwumecz z Rapidem Wiedeń (32,250),
- Charleroi (11,370) musi wygrać baraż z Royalem Antwerp (20,500) w Belgii,
- Beşiktaş (15,000) musi wyprzedzić Samsunspor (8,780), różnica to jeden punkt, a zostały dwie kolejki w Turcji, wówczas zagra od IV rundzie eliminacji LE zamiast od II,
- Dinamo Zagrzeb (56,000) musi wygrać mistrzostwo Chorwacji, wówczas Rijeka (12,000) zagra w eliminacjach LE lub LK,
- FC Basel musi wygrać Puchar Szwajcarii, wówczas Young Boys (34,500) zagrają w IV rundzie eliminacji LE, w przeciwnym razie podwyższyliby próg w II i III rundzie, przez co kolejny wyżej notowany klub mógłby być nierozstawiony w III rundzie,
- Chelsea musi zająć co najmniej szóste miejsce w lidze angielskiej, wówczas będą przesunięcia w eliminacjach LE lub LK, dzięki którym jeden wyżej notowany zespół zostałby albo przesunięty wyżej, albo z nierozstawionego stałby się rozstawiony w III rundzie eliminacji LE (na razie taki scenariusz jest uwzględniony na schemacie, ale nie jest jeszcze pewny przed ostatnią kolejką w Anglii). Ewentualnie zwycięzcą finału LK musiałby zostać Betis.
Raków Częstochowa
Możliwi rywale Rakowa (i Jagiellonii) w II rundzie eliminacji LK: zespoły startujące od tej rundy, czyli Aris Limassol, AIK, MŠK Žilina, Ołeksandrija, Györ, Universitatea Cluj, Araz, Zimbru, Drogheda United, KA Akureyri, Dungannon Swifts, Banga Gorżdy, zwycięzcy par I rundy z udziałem tych zespołów: St Patrick’s, La Fiorita, Sutjeska, Vllaznia, Žalgiris Kowno, Ordabasy, Floriana, Koper, Torpedo Żodzino, St Joseph’s, Dila Gori, przegrani I rundy eliminacji LE: Paks, Lewski, zespół z Azerbejdżanu (Zira lub Sabah), Aktobe, Prisztina, a także Ilves, który może albo startować od II rundy eliminacji LK, albo być przegranym I rundy eliminacji LE. W II rundzie będą także losowani Hibernians Paola, albo jako startujący od tej rundy, albo od I.
Dlaczego muszą być spełnione 3 z 5 warunki, żeby Jaga była rozstawiona? W symulacji jest drugim oczekującym klubem, to chyba dwa warunki by wystarczyly
Bo Jaga jest zagrożona spadkiem o 1 pozycję
Ok, dziękuję.
Czyli, gdyby nie spadła, to wystarczy, żeby były spełnione dwa warunki?
Z drugiej strony w q2 le może odpaść zespół z wyższym rankingiem i zepchnąć Jage do drużyn nierozstawionyvh
Trzy. Aktualnie symulacja zakłada, że jeden z nich (Basel) jest spełniony, dlatego brakuje jeszcze dwóch miejsc.
Tak – Bazylea musi wygrac final pucharu z amatorami, wiec to bedzie proste. Pozostale cztery warunki sa trudniejsze, ale moze sie uda.
Tak, masz racje, jesli w q1 lub q2 LE przegra zespol z wyzszym rankingiem niz Jagiellonia, to zepchnie ich o jedno miejsce w dol. Na ten moment sa to Szachtar, Legia, Partizan, Sheriff, Braga, Midtjylland, Anderlecht i Lugano. Hapoelu, Cluj i Besiktasu nie wymieniam, bo oni juz sa „skazani”.
Rowniez awans w q2LM nierozstawionych ekip ze sciezki niemistrzowskiej z niskim rankingiem (Servette i Brann) spowoduje, ze Jagiellonia przesunie sie o jedno miejsce w dol.
Z drugiej strony odpadniecie Shamrock Roverts w q1LK, lub w q2 zespolu z wyzszym wspolczynnikiem (AZ, Djurgarden, Rapid, Sparta, Basaksehir, Antwerpia, Maccabi Hajfa, wspomniani Rovers oraz Omonia) podciagnie Jagiellonie i jedna pozycje w gore.
Sytuacja jest dobra, ale nie beznadziejna.
Pozostały już tylko 4 zdarzenia, puchar Szwecji, baraże w Belgii, puchar Szwajcarii i ostatnia kolejka z lidze tureckiej.
Lech jest mis… majstrem, ale muszę stanąć trochę w obronie Rakowa.
1. Dla tych, co się obawiają jak zagra w pucharach mam wiadomość, że częstochowianie będąc mistrzem awansowali do LE pomimo kontuzji ich zdecydowanie najlepszego i odbiegającego w górę formą i umiejętnościami zawodnika – Iviego. Nie potrafiła tego zrobić Jaga, nie potrafił poprzedni majstrowski „Kolejorz”, który wyłożył się w Q1 na Karabachu, którego to właśnie z kolei (w szczęśliwych okolicznościach, ale jednak) wyeliminowali gracze spod Jasnej Góry.
Można nie lubić stylu gry podopiecznych Papszuna, ale z wyjątkowo szczelną defensywą ekipa Arsenićia i spółki jest drużyną bardzo ciężką do pokonania. Taki jest ich pomysł na grę, z przestawionym środkiem ciężkości na obronę, dzięki czemu już niejeden rywal nadziewał się na zabójcze kontry Rakowa. Można grać „piękny” futbol idąc w ofensywę jak Pogoń, czy Jaga, ale skoro to chłopaki Michała Świerczewskiego zostali wicemistrzami – a mogli być wyżej, gdyby Rosołek i kilku innych zawodników Piasta mieli lepiej nastawione celowniki zwłaszcza w ostatnich minutach na Bułgarskiej, lub gdyby nie kuriozalna bramka na 2:2 Mario Gonzaleza z Gieksą w Katowicach w przedostatnim meczu Lecha w sezonie – to należy im się trochę szacunku i wiary w ich umiejętności.
Nie twierdzę, że Raków na pewno zamelduje się w fazie ligowej, ale jakoś jestem o nich spokojniejszy niż np. o „Dumę Podlasia”. Oczywiście wszystko zależy od losowania oponentów.
2. Nie nazwałbym ich gry prymitywną – również tak można powiedzieć o zespołach, które bez opamiętania lecą do przodu i zostawiają odkryte tyły. Nie wiem jak Raków wychodzi w klasyfikacji fair play, ale nie wydaje mi się, by byli jakimiś super brutalami. Ich ilość fauli jest spowodowana wysokim pressingiem jaki stosują, by szybko uprzykrzyć grę rywalom a nie robić dwumetrowe krycie dla statystyk bez wywierania jakiegokolwiek realnego nacisku. Z tego co pamiętam to o Koronie zawsze się mówiło, że kolory klubowe mają dobrze dopasowane do kolorów i ilości kartek jakie otrzymywali, ale te czasy chyba też już minęły. Wydaje mi się, – piszę z głowy – że Berggren miał chyba mniej kartek od Radka Murawskiego? Chyba nikt nie powie, że Muri źle robi przerywając niebezpieczne zalążki kontr w bezpiecznej odległości od bramki bronionej przez Mrozka? Gdy nie zdąży – są kłopoty – patrz akcja Czurlinowa w ostatnim pojedynku z Jagą.
Podsumowując – wydaje mi się, że te cięgi, które notorycznie zbiera Raków bardziej są za mało atrakcyjny, defensywny dla oka styl i liczne kontrowersyjne wypowiedzi Papszuna niż za rzeczywisty poziom gry prezentowany pod Jasną Górą (nie mylić z Jasnym Gwintem).
Chyba życzymy i Rakowowi i Jadze by nas reprezentowali jesienią w LK?
Nikt przy zdrowym rozsądku nie odmawia umiejętności i skuteczności Rakowowi. Kibiców denerwuje natomiast ,,męczenie buły” w ich wykonaniu przez cały sezon, buńczuczne i irytujące wypowiedzi Papszuna oraz chamstwo ich zawodników (np: Brunesa czy Berggrena). W dodatku w rundzie jesiennej mnóstwo meczów wygrywali w kuriozalnych okolicznościach, nieprawdopodobną wręcz ilością szczęścia (Pogoń, Stal, Widzew). Pod koniec sezonu karma oddała co prawda, no ale jednak.
Ludzie chcą oglądać ,,futbol na tak”, zamiast szachów na boisku i 1:0 po jakimś stałym fragmencie gry. Na dobrą sprawę Raków na mniejszą skalę robi to, co robiła ponad dekadę temu Chelsea Mourinho- zabija piłkę.
W eliminacjach wcale nie stoją na straconej pozycji, pomimo małego współczynnika i przy odrobinie szczęścia dojadą po fazy ligowej. Świerczewski pewnie znowu wyrzuci kilka milionów euro na transfery i pewnie jakiś jeden, może dwa z sześciu okażą się wzmocnieniem, ale to już jego cyrk, jego małpy.
Ja naleze do tych, ktorzy nie rozumieja krytyki wobec Rakowa i nie uwazam, ze w jakis sposob byli „ciagnieci”. Rzeczywiscie na poczatku sezonu grali bardziej defensywnie, ale to raczej wynikalo z tego, ze Papszun przejal zespol i zaczal przypominanie swoim graczom podejscia do gry od defensywy, a gdy to juz dobrze funkcjonowalo, zaczal wiekszy nacisk klasc na ofensywe.
Dzieki temu Rakow skonczyl sezon z chyba rekordowo niska iloscia straconych goli. W tym roku to Rakow jest najlepsza ekipa i tylko Lech i Pogon strzelily wiecej goli niz czestochowianie. Nie znam sie, ale sie wypowiem, moim zdaniem Rakow ma wieksze szanse na gre w LK niz Jagiellonia.
Nie zgodze sie tez z twierdzeniem, ze na wiosne „karma oddala”, bo przeciez Rakow byl najlepszy wiosna, a mistrzostwo przegrali jesienia!
Natomiast mam nadzieje jak inni, ktorzy tu sie wypowiadaja, ze szefowie polskich pucharowiczow (i nie tylko) siegna do kieszeni i letnie okienko bedzie rekordowe jesli chodzi o DOBRE transfery do ekstraklasy.
Szkoda tylko, ze w Czestochowie nie maja stadionu spelniajacego wymogi UEFA do gry nawet w LK.
O ile dobrze kojarzę, to Raków do 28 kolejki miał tylko dwie porażki, zatem stwierdzenie, że ,,mistrzostwo przegrali jesienią”, jest dość naciągnięte 😉 Raków wyłożył się na finiszu, o czym wspominał Dobrasz (,,tradycja” zdobywania maksymalnie 7 punktów w ostatnich 4 kolejkach).
Tu Wojtek dobrze napisał, że głównym problemem Rakowa jest brak stadionu, a co za tym idzie- niewielka baza kibicowska. Oni potrzebują stadionu na powiedzmy 20 tysięcy ludzi i wtedy będzie ok. Porównanie do Wronek czy Grodziska Wielkopolskiego jest trochę nietrafione- Częstochowa to około 200-tysięczne miasto, a dwa w/w to zaledwie 10 i 15 tysięczne miasteczka (Wronki nawet nie mają powiatu). Właścicielskie kaprysy, podobne do Termaliki.
Wracając do Rakowa: mam wrażenie, że w ostatnich latach przepalili mnóstwo kasy na nieudane transfery. Na dobrą sprawę, broni się tylko Otieno i Brunes, reszta typu Makuch czy Rocha nie daje oczekiwanej jakości.
Zgadzam się, nie ma co przesadnie piętnować Rakowa. Sam wynik Papszuna też jest bardzo dobry, choć do MP czegoś zabrakło.
Problemem Rakowa może się natomiast – i to bardzo szybko – stać brak klimatu do poważnej piłki w Częstochowie. Stadionu nie ma i długo nie będzie, bez tego nie będzie poważnej społeczności kibiców. Przerabiały to w Polsce już Amica Wronki czy Groclin.
A zaraz mogą (choć nie muszą) wystrzelić projekty w Lublinie czy Łodzi, gdzie klimat piłkarski jest nieporównywalnie lepszy, i problem będzie się pogłębiał.
Dobra gra w FL LK zredukuje pewną część tych ryzyk, więc tego Papszuniakom życzmy.
Hartberg przegrał mecz z LASK i pozbawił się szans na puchary. Drużynę z Linz czeka mecz z Rapidem Wiedeń. Czyli w Austrii również nie spełnił się scenariusz sprzyjający rozstawieniu Jagielloni w IV rundzie LK
No jestem bardzo ciekawy jak będą sobie radzić nasze zespoły. Bo potencjał jest niemały, niestety brakuje nam regularności. Gdyby ułożyć ranking krajowy za sezony 2002/2003, 2011/2012, 2016/2017, 2022/2023 i 2024/2025 to Polska byłaby na 10. miejscu! Wyżej od nas tylko Hiszpania, Włochy, Anglia, Niemcy, Francja, Belgia, Portugalia, Holandia i Turcja. Swoją drogą Autor bloga mógłby ustawić funkcję przy rankingu krajowym, że można sobie wybrać 5 dowolnych sezonów a nie tylko 5 kolejnych sezonów.
No ok, z tych pięciu bylibyśmy na 10 miejscu, ale z innych 5 moglibyśmy być na 40.
Po sezonie, gdy Legia grała w LM mieliśmy okazję do marszu w górę, ale się zesłało.
Teraz wygląda na to, że raczej się nie zesła, że jest ochota do tego, żeby iść w górę.
Symulacja wygląda coraz gorzej – z trzech drużyn w fazie grupowej zrobiły się tylko dwie. Na szczęście wystarczy że pokonają słabszych od siebie, a dodatkowo mają jeszcze koło ratunkowe w postaci LKE.
Sytuacja Jagi pokazuje jak ważne jest by punktować regularnie. Dwa punkty więcej dałyby pewne rozstawienie w ostatniej rundzie eliminacji.
Podobnie Raków. Dwa punkty więcej i miałby jeden mecz z silniejszym od siebie mniej do wygrania.
Pozostaje trzymac kciuki za ostatni i za porazki faworytow w q1 i q2LK, oraz porazke faworyta w meczu Lecha w q3LM.
1) Regularne punktowanie jest ważne, Jaga wspaniale rozpoczyna swoją serię, jeśli nawet odpadnie w 4 rundzie to za rok będzie już startować z 16,5 pkt (co w tym sezonie pozwoliłoby przeskoczyć brakujące dwa miejsca) .
2) Brak rozstawienia nie przekreśla szans na awans (bardzo dużo zależy od losowania)
To, czy za rok będzie w ogóle startować, to się jeszcze okaże. Chętnych na europejskie puchary będzie wielu i nikt im za darmo tego miejsca nie odda. Sporo się mówi o szerokiej wymianie zawodników w Jadze, zobaczymy kto odejdzie latem.
Jeszcze nie za bardzo wiadomo, jak inflacja punktowa przelozy sie na punkty klubowe. Mam wrazenie, ze bedzie dzialac tak, ze jeden klub zdobywa tylko nieco wiecej punktow niz we wczesniejszym systemie (Lechowy cwiercfinal to bylo 14 punktow, tyle co Jagiellonia, ale mniej niz Legia), ale za to bedzie wiecej klubow punktujacych.
Wprawdzie ilosc klubow punktujacych jest niemal stala (miedzy 233, a 237), ale:
zmiana z 32+48 na 3×32 spowodowalo wzrost ilosci punktow z okolo 1150 do okolo 1320 (okolo 15%)
zmiana z 3×32 na 3×36 i zwiekszenie punktow bonusowych spowodowaly wzrost ilosci punktow do okolo 1680 (okolo 27%).
Ilosc klubow, ktore przekroczyly 3 punkty w sezonie rosla 80->91->104
Ilosc klubow, ktore przekroczyly 5 punktow w sezonie rosla 60->75->90
Ilosc klubow, ktore przekroczyly 10 punktow w sezonie rosla 40->47->60
Ilosc klubow, ktore przekroczyly 15 punktow w sezonie rosla 25->32->38
W efekcie „nowym” klubom bedzie coraz trudniej przebijac sie przez eliminacyjne sito. Obecnie jeden dobry sezon taki jak Jagiellonii daje duza szanse rozstawienia w q4 LK, ale sadze ze w przyszlym roku ten poziom znacznie wzrosnie, docelowo mysle, ze ustabilizuje sie okolo 20 punktow.
Natomiast „eksperci” twierdza, ze ten z naszych pucharowiczow, ktory nie awansuje do fazy ligowej, „w nagrode” stanie sie faworytem do mistrzostwa. Ale mysle, ze fani Lecha maja inna opinie w tej sprawie.
Nasi eksperci mają dużo racji, nie pamiętam kiedy ostatnio zespół grający na jesieni w pucharach zdobył Mistrzostwo Polski.
Ostatnia zapewne była Legia w latach ich ostatnich MP. Rzeczywiście, tak się ułożyło, że jesień w Europie oznaczała brak MP, ale w 2 na 3 poprzednie sezony ćwierćfinalista LKE (czyli grający w Europie aż do kwietnia) ostatecznie wywalczał podium.
Grunt, że co prawda na podium wskakiwały też zespoły z przypadku (pozdro dla Wrocławia), ale nikt taki ostatecznie nie wygrywał tytułu. Od wielu lat ląduje on co sezon w zasłużonych rękach.
W Poznaniu każdy przyjmie MP co 3 lata + fajną europejską przygodę co 2/3 lata. Nie jest to ideał, nie jest to dominacja, ale jest to ogromna poprawa względem 20 lat z Rutkowskimi.
@ Wojtek
Czyli kole10rz dopiero w 2028? Choć powiem ci szczerze, że też dzisiaj nad tym myślałem i wydaje mi się, że Poznań nie obroni tytułu dla miasta, ale to też wszystko zależy od najbliższych transferów. Gdyby Sousa został… – kto wie. Ciekawe, czy zostanie chociaż na kwalifikacje?
Trzeba pamiętać, że transfery działają średniodystansowo – nie od razu gracz zrozumie styl i strategię trenera, nie od razu złapie zgranie z kolegami z zespołu – patrz Afonso i Ali, którzy dopiero w tym sezonie odpalili (w przeciwieństwie do wyrzutni confetti za estradą podczas wznoszenia pucharu za majstra). Oczywiście na usprawiedliwienie obu były: trudna sytuacja zdrowotna pani Sousy i przyjazd Irańczyka, gdy ten jeszcze był kontuzjowany a chwilę potem też go nie było, bo wyjechał na Mistrzostwa Azji. Zakupy jakie dokona nasz nowy mistrz pewnie zadziałają dopiero na wiosnę w pełnowymiarowej skali. Frederiksen też będzie miał ciężej – już na wiosnę nie szło tak pięknie i z polotem jak przez pierwsze 2-3 miesiące.
Chętnych na puchary jest wielu, ale Jaga skasowała 10 mln EUR z pucharów i pewnie skasuje kolejne 5-10 mln Eur z transferów w tym okienku letnim. Na teraz Jaga spokojnie ma wszystko żeby na stale zagościć w top5 w polskiej ekstraklasie (Lech, Legia, Raków, Jaga, Pogoń). Siła innych zespołów na razie opiera się na plotkach.
Oby, szkoda by było zaprzepaszczać takie dobre dorobki punktowe jakie ma Jagiellonia a przecież w następnej eurokampanii zapewno coś jeszcze dorzucą.
Mam nadzieję, że ktoś z dwójki Raków i Jaga doszlusuje do fazy ligowej. Z Lechem np. w LE i Legią w LK może paradoksalnie pójść słabiej niż w kończącym się w Europie sezonie, pomimo, że mamy mocniejszy skład na papierze na starcie kwalifikacji.
Szczerze Jadze tego życzę by albo w tym sezonie doszli do fazy ligowej, albo zdobyli tyle punktów by w przyszłym spokojnie tam trafić.
Podoba mi się jak Probierz przez lata zasiewał ziarno waleczności. Sam nie doczekał wyników ale moim zdaniem to jest plon z ziarna które on zasadził. Nawet jak była bieda to zawsze walczyli. A to w polskiej piłce kopanej środka tabeli coś wyjątkowego.
Do Rakowa na razie się nie przekonałem. Duża kasa + prymitywna strategia ostrej gry może zadziałać w lidze drwali jaką jest ekstraklasa, na zachodzie się na to nie pozwala. Ale u nas przy przyzwoleniu sędziów taka taktyka jest skuteczna.
Nie pamiętam by kiedykolwiek udało i się łączyć grę w lidze z pucharami, ale w przyszłym sezonie potencjalnie nawet 5 miejsce daje puchary.
Najbardziej liczę na Legię – wrócił Żewłakow jako dyrektor sportowy a to za jego czasów ich dział skautingu tak dobrze działał że co roku mieli jakąś gwiazdę: Niko Prijo, Duda, Ofoe. Co roku się wyprzedawali i co roku znajdowali nową gwiazdę. Jeśli znajdą bramkarza to spokojnie powalczą na trzech frontach bo kasa klubowa jest pełna i potencjał ogromny.
No to właśnie Legia za Żewłakowa grała w pucharach i wygrywała mistrzostwo.
Czy teraz się uda? Zobaczymy.
To zdanie napisałem w kontekście Lecha. Miało brzmieć tak:
Nie pamiętam by kiedykolwiek Lechowi udało i się łączyć grę w lidze z pucharami, ale w przyszłym sezonie potencjalnie nawet 5 miejsce daje puchary.
A Legia to jedyny polski klub który regularnie udanie łączył ligę i puchary.
Wisla Krakow w sezonie 2002/03 grala w 1/8 pucharu UEFA i wygrala lige, Widzew gral w sezonie 1996/97 w LM i wygral Lige, zatem „jest nas trzech” 😉
Reguła jest prosta:
Widzew,
Wisła,
Warszawa.
Musi być literka „W” w nazwie klubu lub miejscowości.
Patrzę na nierozstawione kluby na ten moment w Q2 LM i jest kilka powiązań z nimi z piłkarzami Lecha.
Rijeka – wyjazd do kraju Milićia;
Zrinjski – —||— Hotićia;
KuPS – —||— Hakansa;
Breidablik – —||— Gisliego.
Chorwatów wolałbym na miejscu „Kolejorza” unikać. Podobnie Pafos, gdzie dochodzi bardzo wysoka temperatura latem, na dodatek „okraszona” super wysoką wilgotnością powietrza. Reszta zespołów jest jak najbardziej do ogrania przy normalnej dyspozycji chłopaków z Bułgarskiej.
W pełni się zgadzam, Rijeka i Pafos mogą nie wyglądać na jakieś wielkie potęgi, ale mogą stanowić dla Lecha naprawdę szczególnie duże zagrożenie.
Pafos przeżył w sezonie istną metamorfozę – zaczynał grę w eliminacjach od wstydliwego dwumeczu z Elfsborgiem (2:8), potem męczył się z Żalgirisem Wilno. W fazie ligowej grał całkiem przyzwoicie, umiał postawić się chociażby Fiorentinie. Nie byli daleko od ćwierćfinału, w drugim meczu z Djurgarden zabrakło jednak trochę jakości. Podsumowując, Pafos mógłby narobić Kolejorzowi sporo problemów, nie mówiąc już o tym, że mógłby przekreślić marzenia o Lidze Mistrzów już na etapie drugiej rundy.
Podobnie jest z Rijeką – ten zespół może i nie zagrał w zeszłym roku w fazie ligowej żadnych rozgrywek (przegrał 1-6 w dwumeczu z Olimpiją Lublana w IV rundzie el. LK), ale udało im się w lidze wyprzedzić Dinamo Zagrzeb, i jednocześnie przerwać trwającą niemalże dziesięć lat hegemonię klubu ze stolicy Chorwacji.
Tak, losowanie Rijeki lub Pafos byłoby bardzo złe, dobrze że nie ma Malmo bo to już w ogóle:) Osobiście wolę polosować średnio łatwo w Q2 i dowolnie w Q3 niż źle w Q2 (tj. wspomniana dwójka) i rewelacyjnie w Q3 – tak zresztą rewelacyjnie to się chyba nie da, no może to Maccabi z meczem „u siebie” na neutralnym terenie brzmi jak pewien szczęśliwy handicap.
W nowym sezonie walka o miejsce stoczy się pomiędzy Szkocja, Polska , Danią i Szwajcaria. Ci ostatni wystawią najlepszy zestaw w poszczególne puchary. Trzeba liczyć aby nie udało im się zakwalifikować do LM i na starcie zdobyli bonusowe punkty.
Dania co roku wystawią tych samych, wszystko zależy od dyspozycji i losowania.
Szkocja też żeby nie ugrała punktów za awans do LM.
Wtedy calą jesień będziemy rywalizować jak równy z równym.
Nasze ekipy szybciej zaczną kwalifikacje i tu trzeba już na starcie złapać jak najwięcej punkcików , rok temu Pogoń z Wislą Kraków choć odpadli to ugrali 1,750pkt.
Szkoci moim zdaniem są mniejszym zagrożeniem, gdy grają w LM. Oba ich hegemony są na LM za słabe, a na LE – w sam raz. Zwłaszcza w nachodzącej edycji, gdzie LM będzie napchana klubami z Anglii, z którymi Szkoci zazwyczaj przyjmują bęcki.
W obecnym sezonie Celtic zrobil 17 punktow w LM, a Rangers 19.75 w LE. Hearts 5 w LK. Moim zdaniem Szkoci beda regularnie punktowac na poziomie 9-9.5 punktu, bo tyle sa w stanie zrobic majac dwa kluby i salon fryzjerski.
A w zwiazku z tym, ze odpada im dobry sezon, to na starcie beda na tyle daleko za nami, ze przynajmniej na ten moment nie ma sie czego obawiac… dopoki nie wychowaja sobie trzeciej druzyny.
Co do Szwajcarii, to 1 czerwca maja final pucharu… ale raczej Bazylea poradzi sobie z outsiderem. Ostatnio mieli pecha, bo Servette w q4LK trafilo na Chelsea. Mysle, ze w tym sezonie zgarna wiecej punktow, 7.05 z obecnego roku to jakas porazka, ale nie wiem, czy przekrocza 10.
W temacie Danii, to wydaje sie, ze nadal beda grac na dwa kluby, pozostale dwa maja taka sytuacje jak nasz Rakow. W eLE maja ciut lepiej niz Legia (startuja od q2), a w eLM maja lepiej niz Lech (full rozstawienie). Mozliwe, ze beda miec 1LM i 1LE… W kazdym razie na dwa kluby duzo nie ugraja.
Tak czy inaczej, najwazniejsze, ze w tym sezonie na ten moment zalezymy glownie od nas samych. Jesli polskie kluby nie zawioda naszych nadziei, to mozemy zaliczyc jeszcze lepszy sezon niz ten obecny, a wtedy spokojnie powinnismy wskoczyc na minimum 12 miejsce.
możliwe, że za dwa lata mistrz Polski będzie startował od czwartej rundy, a zdobywca pucharu od trzeciej. Mokry sen organizatora meczu o superpuchar. Byłoby normalnie i trochę bardziej prestiżowo.
Dla mnie to jest plan minimum na przyszly sezon – miejsce 13/14. A optymalnie byloby awansowac na 11/12 – wtedy zarowno mistrz jak i wicemistrz startuja w play-off odpowiednio LM oraz LE. Dodatkowo wtedy trzeci zespol startuje w q2 LE.
Kibice nie wiedzieliby co ze soba zrobic. „Jak to, polowa sierpnia, a nasze kluby jeszcze nie zaczely gry w pucharowych eliminacjach? Zwykle o tej porze roku to juz poodpadaly?” 😉
Polsce odpadnie najsłabszy sezon z 4 punktami. Niestety, Szwajcarii i Danii też odpadnie najsłabszy sezon. Za to Szkocji odpadnie całkiem niezły (8,5 punktu). Tak czy inaczej, trzeba co roku zdobywać tych ~10 punktów i celować w miejsca 7÷12 z dwoma miejscami w LM, dwoma w LE i jednym w LK.
Czy przy stosowaniu podziałów geograficznych stosowane są jakieś szczegółówe kryteria, czy bardziej na widzimisię + nie dajemy drużyn z krajów w stanie wojny ze sobą i z trudnymi problemami natury politycznej?
Bo przy założeniu, że rozstawione zespoły przejdą I rundę el. LM, Lech trafiłby zapewne do grupy z Malmö, FC Kopenhagą, a z drużyn nierozstawionych byłbyby to Żalgiris Wilno, RFS i KuPS, a to dość łatwy zestaw potencjalnych rywali.
Bardzo ciekawe pytanie, też mnie to nurtuje, bo czasem mam wrażenie, że te „geograficzne” zestawienia nijak się mają do geografii 😀
Tego typu manipulacje UEFA prowadzi od bardzo dawna i moim zdaniem nie ma tam scislych wytycznych.
UEFA tlumaczy, ze zachowuje przy tym podzial wedlug wspolczynnikow (czyli nie ma tak, ze wszystkie ze wspolczynnikiem powyzej X ida do jednej grupy), ale i tak moim zdaniem jest to „bardzo dziwne”.
Zacząłbym właśnie od tego, czy to na pewno jest podział geograficzny. Tak się powszechnie mówi, ale nie ma danych, które by to potwierdzały. Nie ma też żadnej pewności, czy kryteria, które były brane pod uwagę w poprzednich latach (jakiekolwiek by one nie były – są nieznane), będą takie same również w tym roku.
Tak to brzmi:
Article 14 Draw system – qualifying phase and play-offs
14.02
The UEFA administration may form groups for the draw in accordance with the principles set by the Club Competitions Committee. Clubs from the same association cannot be drawn against each other.
Oczywiscie zadnych konkretow nie ma. Faktycznie kiedys byl to podzial geograficzny, ale na szczescie UEFA odeszla od tego idiotyzmu (ktory moim zdaniem wypaczal rywalizacje) na rzecz „w miare” rownomiernego podzialu na kilka grup.
Ogolnie wynika to z lenistwa losujacych, ktorzy majac do wyciagniecia 90 kul, wola pogrupowac zespoly w 18 grup po 5 ekip ponumerowanych od 1 do 5, z czego 9 grup to zespoly rozstawione, a 9 grup to nierozstawione. A potem po prostu losuja tak, ze np. 1 zespol z kazdej z grup rozstawionych gra przeciwko 4 z nierozstawionych, 2. zespol z rozstawionych gra przeciwko 2. z nierozstawionych itd (oczywiscie numery losowe).
W ten sposob losuje sie 10 kul, a nie 90.
W efekcie juz przed losowaniem ilosc potencjalnych rywali dla kazdego klubu jest ograniczona. W konczacym sie sezonie na przyklad juz przed losowaniem bylo wiadomo, ze Legia (numer 1 w grupie 3) trafi na jeden klub sposrod FC Drita (KOS), HB Tórshavn (FRO), zwyciezca pary Caernarfon Town FC (WAL) – Crusaders FC (NIR), Ilves Tampere (FIN), FK Transinvest (LTU). Z kolei Slask (numer 7 w grupie 5) mial zwyciezce VPS Vaasa (FIN) – FK Žalgiris (LTU), Riga FC (LVA), NK Olimpija Ljubljana (SVN), FC DAC 1904 Dunajská Streda (SVK), FC Baník Ostrava (CZE).
Spojrzalem, jak to wygladalo jesli chodzi o pozycje w rozstawieniach (nazwa i grupa/numer w grupie):
Kopenhaga – 1/1
Gent – 7/1
Istanbul Basaksehir – 2/1
CFR Cluj – 8/1
Legia – 3/1
Maccabi Hajfa – 9/1
Hapoel Beer Szewa – 2/2
Djurgarden – 6/1
Go Ahead Eagles – 1/3
Omonia – 2/3
Żalgiris Wilno – 5/1
Vitoria Guimaraes – 6/2
Astana – 9/2
Riga FC – 5/2
Olimpija Ljubljana – 5/3
Dnipro-1 – 4/1
AEK Ateny – 6/3
Stjarnan – 7/2
KuPS – 7/3
Zrinjski – 4/2
Hajduk Split – 3/2
Breidablik – 3/3
Osijek – 4/3
Dudelange – 1/2
Spartak Trnawa – 8/2
AEK Larnaka – 9/3
Austria Wiedeń – 3/4
Buducnost Podgorica – 4/4
Ararat-Armenia – 8/3
Mornar – 8/4
Vaduz – 7/4
Dunajska Streda – 5/4
Czyli w tej „32” sa 3 zespoly z grup 1, 2, 6 (z miejsc 8-17) i 9 oraz po 4 z grup 3 (choc tylko jedna z „top 19”), 4 (najsilniejszy sposrod nich to dopiero 16. ekipa w zestawieniu) 5 (tutaj az trzy sa z miejsc 11-15), 7, 8 (trzy z miejsc 25-29).
W grupie 2 sa ekipy z 3 i 6 miejsca, w grupie 1 zespol z 9. miejsca ma slot numer 3…
Niby zespoly sa rozlozone dosc rowno, ale jednak nie jest to rownomierny rozklad i pozostawia pewne pole do naduzyc. Przykladowo w grupie 5 najsilniejsza ekipa to byl Zalgiris Wilno, numer 11 w tym rozstawieniu, co oznaczalo, ze 5 nierozstawionych ekip z tego koszyka uniknie czolowej 10 rozstawienia.
No coz. UEFA…
Chciałem uspokoić, że żyję po fecie, chociaż była z tych nielichych 🙂
Już od Q2 Lech musi losować względnie dobrze, tzn. unikając mistrzów Chorwacji i Cypru. Przejście całej reszty to obowiązek.
W Q3 najlepszym rywalem wydaje się Maccabi, bo nie będzie meczu realnie „na wyjeździe”. Z tego tytułu jeszcze fajniej byłoby grać z Dynamem Kijów, ale rozstawienia tak się ułożyły że dopiero w Q4 to wykonalne.
LK 2025/26 szykuje się wybitnie „underdogowo”, zamiast Chelsea będzie N Forrest a zamiast Betisu – Rayo Vallecano. Faworytem rozgrywek z miejsca jest Lazio (btw – topowy wyjazd kibicowski).
Martwiłem się o ciebie, ale to dobrze, że powoli wraca ci wzrok.
A Slovana byś chciał po drodze? Czy słowacki futbol wciąż siedzi głęboko w sercu i rani?
Slovan – dobre losowanie, ale oni są obecnie chyba po prostu lepsi od nas. Podobnie Ferencvaros – to by była kibicowsko petarda btw.
Bardzo dawno w eliminacjach nie graliśmy już z klubami węgierskimi, albo coś pominąłem. Fajnie byłoby spotkać się z ich drużyną zwłaszcza, gdy nie byłby to silny Ferencvaros.
Jesli chodzi o wegierskie kluby, to ostatnio w sezonie 2024/25 trzy mecze z TSC Backa Topola.
😉
A jesli chodzi o kluby grajace w lidze wegierskiej to Videoton w 2015 roku.
2015, nawet tego nie pamiętam, myślałem, że dłużej.
Dzięki za info.
Tylko, że Lazio właśnie wypisało się z pucharów..
przegrywając u siebie z 17 drużyną ligi grając całą 2 połowe w przewadze..
A liczysz na LM, nawet jeśli będzie oznaczać to lanie, czy jednak LE i liczenie na 1/4?
Tak po kibicowsku patrząc…
Patrząc czysto po kibicowsku – LE, ale przez Q4 LM.
Powody, na szybko:
– LM to naprawdę może być łomot nie z tej ziemi
– wyraźnie trudniej będzie pojechać na kilka fajnych wyjazdów (większość klubów zalicza komplet na meczach LM – ja jeżdżę na sektory gospodarzy)
– ekspozycja piłkarzy na piłkarską Europę i tak będzie – a w LM ci z formacji atakujących mogą nie powąchać piłki przez 90 minut w niektórych meczach
– w LE jest szansa na grę na wiosnę, w LM – sami wiecie…
– jak będzie LM to zarząd Lecha już naprawdę uzna że pozjadał wszystkie rozumy – oni mają tendencję do wpadania w samozachwyt
Główny kontrargumentem za LM byłoby oczywiście to, że przełamujemy kolejną barierę jakościową klubu. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zagrać tam za rok, albo za 2 z automatu jak już wygramy MP przy top 10 naszej ligi :))
Poważnie nie chciałbyś, żeby Lech był trzecim polskim klubem grającym w LM? To byłoby coś wielkiego (oczywiście nie życzę 🙂 )
No i przekonales mnie 😉
Jak Legia grala w LM, to fuksem udalo sie skonczyc na 3 miejscu. Sporting wtedy przegral 5 meczow jednym golem. Legia dwumecz z nimi przegrala 1:2, ale przedziwny remis z Realem (jeden z nielicznych remisow Legii w fazie grupowej!) sprawil, ze wojskowi wyprzedzili Portugalczykow.
W obecnym sezonie wejsc do top24 bylo bardzo trudne, udalo sie to tylko jednej ekipie spoza top8.
Co moglby ugrac Lech? No nie wiem. Pierwszy koszyk to pewnie wyjazdowy lomot. Ale ManCity w Poznaniu to byloby ciekawe wydarzenie przywolujace mile wspomnienia, czemu nie? Z drugiego koszyka Villarreal w Poznaniu tez moze okazac sie dobrym losowaniem, a wyjazd do Bruggi to niekoniecznie lomot. Trzeci koszyk to juz sporo rywali „w zasiegu”, czwarty podobnie. Mysle, ze 7-9 punktow ligowych to nie bylby jakis absolutny kosmos. Zgadzam sie, ze awans do 1/16 to na nasze kibicowskie glowy mission impossible.
Ale rzeczywiscie, komus moglaby uderzyc sodowa do glowy i moze przyszloby Lechowi zaliczyc jakies bolesne lanie.
Oby tylko nie okazalo sie, ze Lech zagra w LE, a tam fatalne losowanie i slaba gra zepchnie go poza 30…
Widzę to zupełnie inaczej.
Zdecydowanie chciałbym dla Lecha LM, nawet jeżeli oznacza to srogi łomot i 2pkt w fazie grupowej.
1) Dalej są to wyjątkowo wielkie pieniądze.
2) Dalej jest to ogromna szansa wypromowania zawodników, a Lech jest dobry w młodzież.
3) Dalej jest to nobilitacja ligi, gdzie nieźli zawodnicy z zewnątrz chcą wierzyć, że jak (a) przyjdą do danej ligi itutaj jak im (b) b.dobrze pójdzie, to spełnią marzenia o LM. Potrzebujemy do Polski ściagać piłkarzy na miarę LM bez przepłacania o 200% lub z koniecznością odbudowania i/lub wiary, że im się jeszcze chce. Bez tego nie wejdziemy poziom wyżej.
4) Nawet przy tylko dwóch remisach w fazie grupowej dastaną te 6+1+1 pkt, a to nie tragedia.
5) Wierzę, że na LM – pierwszą dla Lecha będzie wynik lepszy niż 2pkt.
Zgadzam się z Adriashim.
Wyniki na poziomie Sparty i Sturmu są osiągalne, do rankingu dojdą też jeszcze jakieś punkty za udane kwalifikacje. Brak awansu do 1/16 pozwoli się potem skupić na lidze.
Gra w LM i zdobycie tam 2 punktow to ogolnie rzecz biorac lipa.
Postrzeganie polskich klubow bedzie dalej na zasadzie „chlopcow do bicia”. Ktos pamieta gre FC Petržalka 1898 w Lidze Mistrzow?
Jak to wyglada jesli chodzi o dorobek rankingowy?
6 punktow bonusowych plus 2 punkty rankingowe plus powiedzmy 1 punkt rankingowy z eliminacji (bo to tylko jeden wygrany dwumecz wiecej) to 9 punktow. Uwazam, ze polskie kluby stac na 9 punktow rankingowych w LE (bilans 4-1-3 lub 3-3-2). Z ta roznica, ze w LE moze to oznaczac miejsce w drugiej dziesiatce, zatem dodatkowo 2.5 punktu bonusowego. Potem jeszcze dwa mecze w 1/16, gdzie nie uwazam, ze polskie kluby beda skazane na pozarcie, wiec perspektywa na dalsze 3.5 punktu i moze dodatkowo 1 punkt w 1/8. Czyli LE to jest dodatkowe okolo 4.5 punktu rankingowego dla klubu oraz (przy dzielniku 4) 1.75 do rankingu krajowego.
No, chyba ze jednak Lech nie zdobedzie w LM 2 punktow, tylko wiecej. Moim zdaniem 3 wygrane i remis to bylby calkiem fajny wynik. Bez awansu do 1/16, ale dajacy wiecej pieniedzy i wiecej satysfakcji niz bilans 0-2-6. Moze o jakies 0.5 punktu mniej do rankingu krajowego, ale jak dla mnie, byloby OK.
Prawdziwe sceny w Holandii. Po czterdziestu minutach finałowego starcia w barażu o LK Twente prowadziło 2:0. Przed przerwą AZ nawiązał kontakt. Dziesięć minut po wznowieniu gry było już 2:2. I gdy zanosiło się na dogrywkę, w 94 minucie bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dla drużyny z Alkmaar Ibrahim Sadiq. W kontekście rozstawienia Jagielloni w tym akurat przypadku nie poszło po naszej myśl.
Nie poszło dobrze w tym przypadku, nie poszło też dobrze w przypadku Turcji, nie poszło też dobrze w przypadku Chorwacji. Chyba nie będzie tego rozstawienia dla Jagi przed startem kwalifikacji (dobrze jakby chociaż o 1 miejsce wyżej wskoczyła)
Acz wygrana Dynama Zagrzeb spychałaby Malmo do grona rywali Lecha w Q2, a to byłoby już mega fatalne losowanie (i jedyne, w którym Lech raczej realnie nie byłby faworytem).
Gratuluję Mistrzostwa oraz życzę skutecznej walki o Ligę Mistrzów (moim zdaniem przy dobrym losowaniu Lech spokojnie ma szansę). Czytałem, że wolisz LE, ale wydaje mi się, że kasa z LM tym razem może dać trwałe fundamenty pod rozwój Lecha i Ekstraklasy.
W Bośnii mistrzostwo znowu ląduje w Mostarze – Zrnijski wygrał mecz z Igmanem i na jedną kolejkę przed końcem ma cztery oczka więcej od drugiej Borac Banja Luka. W Luksemburgu toczy się walka o czwarte miejsce dające przepustkę do eliminacji Ligii Konferencji. Podobnie w Kosowie – jak wspominałem we wcześniejszym komentarzu, szanse na trzecie miejsce i na puchary miały jeszcze zespoły KF Malisheva, KF Gjilani i KF Ferizaj. Po 45 minutach wszystkich spotkań zanosi się na to, że to pierwsza z wymienionych weźmie udział w eliminacjach w przyszłym sezonie.
Dzisiaj wieczorem finał baraży o LK w Eredivisie pomiędzy AZ Alkmaar a Twente Enschede. Dla nas, w kontekście potencjalnego rozstawienia Jagielloni Białystok w IV rundzie eliminacyjnej tych rozgrywek, korzystniejsze będzie zwycięstwo Twente. Ponadto o 17:00 walka o mistrzostwo i o puchary w Danii i Chorwacji.
Do przerwy w Danii mistrzem jest Kopenhaga, która prowadzi na Parken z Nordsjaelland (1:0). W międzyczasie Midtjylland remisuje u siebie z Randers (1:1). W Chorwacji do przerwy prowadzą zarówno Rijeka jak i Dinamo (w obu meczach po 1:0). W takiej sytuacji mimo równej ilości punktów mistrzem pozostaje Rijeka.
Rijeka została mistrzem Chorwacji i weźmie udział w eliminacjach Ligii Mistrzów. W Danii FC Kopenhaga pewnie pokonała u siebie Nordsjaelland i wywalczyła mistrzostwo. Midtjylland Adama Buksy walczył z Randers do końca, ale to drużyna ze stolicy Danii zagra w przyszłym roku o piłkarski raj.
No to po dzisiejszych rozstrzygnięciach (26.05.2025r.) chyba możemy się zgodzić, że Jaga przed startem kwalifikacji będzie 1 bądź 2 drużyną oczekującą na rozstawienie. Przeanalizowałem kursy bukmacherów i korzystne rozstrzygnięcia w zdarzeniach 2,3,4,5 są mniej niż bardziej prawdopodobne.
Nie rozumiem, co się dzieje w Czechach 🙂 Może mi ktoś to wyłożyć jak krowie?
Po co są rozgrywane play-offy pomiędzy drużynami 7-10? Nazywają to Europa Conference League P/O… Czy zwycięzca (dzisiaj drugą rundę wygrał Hradec Kralove) będzie miał z tego coś?
Próbuję ustalić przez analogię z ubiegłego sezonu i widzę, że w 2023/24 zwycięzca (również Hradec) grał jeszcze finał z Mladą Boleslav i poległ… Czy to znaczy, że teraz również będzie jeszcze jakiś dodatkowy mecz o przepustkę do LK? Jeśli tak, to z kim?
Z tego co widzę na flashscore to w zeszłym roku faktycznie był play-off o LK, ale w tym wygląda na to, że drużyny 7-10 grały tylko o końcowe miejsca w sezonie.
Dzięki, zgadza się 😉 Znalazłem w końcu informację, że od tego sezonu ten play-off nie daje nic poza finansowym bonusem.
Ciekawe może być w Kosowie, bo tam nadal o trzecie miejsce walczą: FK Malisheva, KF Gjilani i KF Ferizaj. I o tyle co Malisheva i Gjilani mają już za sobą występy w eliminacjach, tak Ferizaj byłby absolutnym debiutantem. Nie ma to oczywiście wpływu na rozstawienia polskich drużyn, a podaję to w ramach zwyczajnej ciekawostki.
Patrząc na nasz kwartet, potencjał , rundy i rozstawienia oczekuję Legii i Lecha w fazie ligowej LE, współczynnik klubowy Legii nie oznacza wcale że sobie przelecą przez eliminacje w cuglach bo jest naprawdę dużo ambitnych i niebezpiecznych drużyn nierozstawionych, bardzo bym sobie życzył aby Lech przeszedł III rundę kwalifikacji LM bo musimy robić kroki do przodu a nie wstecz, na Raków i Jagę specjalnie nie liczę bo uważam że zwyczajnie nie dadzą rady, Raków będzie nierozstawiony już w III rundzie LK a Jaga pomimo że miała fajny ostatni sezon pucharowy osłabi się przed batalią europejską i niestety zostanie wyjaśniona tak jak w meczach z Bodo i Ajaxem, dobrze by było aby Legia i Lech się dobrze wzmocnili i byli dobrze przygotowani do rywalizacji bo w nich upatruję największe nadzieje na dobre wyniki
Patrząc jakie drużyny w tym sezonie grały w fazie ligowej LE – wydaje mi się to przepis na 2 razy mniejszą ilość punktów niż jak by grały w LK.
Ale w LE są znacznie większe punkty bonusowe.
Większe. Pół punktu na start, jeden punkt za 17. miejsce i dwa punkty za 9. miejsce i wyżej. I przypominam, że co prawda „pi razy oko w LE wychodzi 2x więcej niż w LK” ale poniżej 24. miejsca 2×0 to dalej zero 🙂 Tu nie ma 6 pkt. za udział…
W LE nie ma zespołów na poziomie Petrocub, Dynamo Mińsk , Backa Topola które przyniosły w zeszłym roku łatwe 2,5 pkt do rankingu. Wg prognoz najsłabszy koszyk LE będzie mocniejszy od najmocniejszego koszyka LK. Na wiosnę w fazie pucharowej LE potencjalni rywale też będą mocniejsi niż Molde i Cercle.
I tak i nie.
Z topowych federacji zdobywcy pucharu grają w LE bez eliminacji. A mogą to być drużyny słabsze niż te grające w LK.
Po drugie w LE są o 2 mecze więcej do rozegrania.
Nie ma żadnego bonusu za awans do LE.
Biorąc pod uwagę to, że są trudniejsze drużyny, ale też dwa mecze więcej, ja obstawiam, że polskie kluby są w stanie ugrać 12-13 punktów ligowych.
Nawet jeśli oba kluby odpadną w 1/8, to i tak strata będzie niewielka w porównaniu z LK.
Na pewno emocje będą większe niż w rywalizacji z Bačką.
Oczywiście może się okazać, że polskie kluby i ich fani zostaną sprowadzeni na ziemię i skończą poniżej 30 miejsca.
Jednak w tym sezonie Legia i Jagiellonia jakoś radziły sobie z klubami, które zagrają w przyszłym sezonie w LE właśnie.
@Patronus
No nie wiem, te 12 punktów (4 zwycięstwa lub 3 wygrane i 3 remisy) to chyba mocno optymistycznie niestety. Zgadza się, że Legia i Jagiellonia odnotowały cenne wygrane z lepszymi, ale albo to było na początku (Betis, Kopenhaga), albo jak już to nie miało znaczenia (Chelsea). Z drugiej strony porażki z Lugano, Djurgarden, czy szczególnie z Mladą optymizmem nie napawają. Dużo będzie zależeć od losowania i od układu meczów.
Mimo wszystko ja jestem jak najbardziej za LE, a w przypadku Lecha nawet LM, w końcu w porównaniu z LE to są „trzy darmowe zwycięstwa” na start;). Trzeba się rozwijać i grać z lepszymi od siebie.
@blind_man
Tak, duzo zalezy od losowania i terminarza. Z kim zagrasz u siebie, z kim na wyjezdzie, z kim we wrzesniu, a z kim w styczniu. Trafienie Betisu w styczniu to raczej slaba opcja… Ogolnie granie w styczniu to bedzie nowosc dla polskich ekip.
I to wszystko to wrozenie z fusow, bo mozemy sie nastawiac na super mecze i dostac mokra szmata w twarz. A moze i lepiej grac w LE i nastawiac sie na „gramy swoje”? Porazka z Porto ujmy nie przyniesie, ale zdobycz punktowa to juz sukces.
Na razie nie wiemy kto bedzie trenerem Legii i jakich bedzie miec graczy do dyspozycji.
Dlaczego Olympiakos gra w LM bez eliminacji skoro Grecja zajmowała 15 miejsce w rankingu?
Ponieważ zarówno PSG jak i Inter (finaliści LM) zapewniły sobie awans do następnej edycji przez swoje ligi, trzeba było uzupełnić kimś lukę powstałą w wyniku tej sytuacji (brakłoby jednej drużyny). Padło na drużynę z najwyższym współczynnikiem klubowym z drugiej rundy eliminacyjnej, czyli właśnie Olympiakos Pireus. Na takim stanie skorzystały też Slovan Bratysława i Qarabag FK, które zostały przeniesione z pierwszej rundy eliminacyjnej do drugiej rundy eliminacyjnej.
Opisałeś to bardzo dobrze, z jedną poprawką: padło na drużynę z najwyższym współczynnikiem klubowym z całych eliminacji, czyli właśnie Olympiakos Pireus. Gdyby w Q3 był ktoś z lepszym rankingiem, to oni by weszli zamiast Greków.
Bo PSG i Inter wjeżdżają w fazę ligową LM. Wtedy miejsce zdobywcy LM zajmuje zespół z najwyższym współczynnikiem klubowym z fazy eliminacji ścieżki mistrzowskiej LM.
Jeśli te 4 z 8 założeń jagi się spełnią to na 100% będzie rozstawiona tak? A w innym wypadku musimy liczyć że ktoś wyżej odpadnie w 2 rundzie eliminacji?
Nie na sto procent, bo w trakcie sezonu rozstawione zespoły z eliminacji LE mogą jeszcze spaść do eliminacji LK i podwyższyć próg. Właściwie warunek jest taki, aby takich spadających zespołów nie było więcej od tych (wyżej notowanych), które odpadną z eliminacji LK w rundach I-II.
Czyli na tą chwilę około 50% szans na rostawienie Jagi w 4 rundzie el. LK.
W przypadku Rakowa to trzeba liczyć na mocnego rywala w 3 rundzie, któremu po jego przejściu przejmie ranking.
No cóż jakieś tam szanse na 4 zespoły w fazie ligowej istnieją.
Myślisz, że Raków przejdzie trzy rundy eliminacji?
W eliminacjach LM dwa lata temu przeszedł 3 rundy (i poległ w czwartej). Jeśli będzie dobrze losował, szanse są.
Ale równie dobrze Papszun może za kilka dni być już w Legii. Witamy na planecie piłka nożna:)
Przejscie q2 dla Rakowa to obowiazek, wiadomo. A potem wiele zalezy od losowania q3. Trzeba trafic na ekipe, ktorej wspolczynnik da rozstawienie w q4. Czyli mniej-wiecej 14 punktow.
Para z udzialem Alkmaar, Djurgarden, Rapidu Wieden, Sparty Praga, Basaksehiru, Antwerpii, Cluj, Maccabi Hajfa, Shamrock Rovers, Omonii, Hapoelu Beer Szewa i Besiktasu (byc moze tez Celje) bedzie losowana w q4 jako rozstawiona. Jesli zatem Rakow bedzie rywalem jednej z tych ekip, to w q4 bedzie miec „z gorki”.
Moim zdaniem w tym zestawie nie ma ekipy, ktora bylaby zdecydowanie, o dwie klasy lepsza od Rakowa. A niektore wydaja sie nawet slabsze. Zatem dobre losowanie moze byc przepustka de facto do fazy ligowej LK.
@Wojtek – Legia nie wziela Papszuna gdy byl wolny, to myslisz, ze wezma go, gdy jest w Rakowie?
Nie wiem, ale w Legii teraz karty rozdaje ktoś inny i to może sporo zmienić. Z kolei Siemieniec dał już Jadze tak dużo – MP + super przygoda w Pucharach – że może też odczuwać potrzebę pójścia do większego klubu.
Ciekawe lato przed nami.
Dla mnie byłoby to giga zaskoczenie gdyby, któryś z nich trafił do Legii.. powody:
– mają u siebie mocne krajowo, stabilne projekty z perspektywą gry w pucharach i walką o MP
– znają świetnie środowisko w którym pracują i w klubie liczą się z ich zdaniem
– w Legii są za duże oczekiwania w stosunku do jakości kadry/zarządu, bardzo szybko można pożegnać się z posadą, a do tego wpływ trenera na działania klubu jest minimalny
A te spadające zespoły z LE o których mówisz to chodzi o 1 rundę kwalifikacji ligi europy czy 1 i 2?
Pierwszą i drugą.
Tak patrząc na drużyny jakie będą w lidze konferencji to w przyszłym sezonie można ugrać coś więcej niż ćwierćfinał w przypadku naszych drużyn. Poza Włochami gdzie będzie ktoś silny ( Lazio,Roma lub Juventus ) i Nottingham z Anglii to reszta drużyn nie będzie aż tak silna bo Rayo Vallecano Mainz czy Strasbourg z lig top 5 to nie są drużyny które nie można ograć. Chyba że nikogo tam nie będziemy mieli a tak też może się zdarzyć xD
Już w tym sezonie można było mieć półfinał, wystarczyło żeby Legia zdobyła punkt z Lugano lub Djurgarden.
Sezon 2024/25 oficjalnie zakończony, więc czas na moje małe podsumowanie.
1. Lech Poznań – mistrz (albo nawet majster) Polski.
Gratulacje dla Wojtka, Poznaniaków, Wielkopolan i wszystkich kibiców „Kolejorza”. Jak najbardziej zasłużone mistrzostwo a tym samym udział w kwalifikacjach LM. Najlepsza ofensywa, najciekawszy, najmocniejszy i najbardziej wyrównany skład, ciekawy styl gry. Oczywiście były mecze-zapaście, gdzie ni stąd, ni zowąd piłkarze całkowicie stanęli z grą i nie byli w stanie cokolwiek wywalczyć, ale który zespół wszystko wygrywa na przestrzeni całego sezonu? Trener z Danii poukładał poznańskie klocki Lego w wybitny sposób, zwłaszcza jesienią deklasując i porywając swą grą widzów na stadionach jak i przed ekranami urządzeń multimedialnych. Osobiście przyznaję, że to właśnie zespół ze stolicy Wielkopolski najbardziej mnie porywał i co dzień meczowy to właśnie Lecha starałem się obejrzeć w pierwszym wyborze. Z niecierpliwością czekam na letnie eliminacje i życzę ekipie z Bułgarskiej co najmniej fazy ligowej LE na jesień. Oczekuję fajnych wzmocnień, które na przestrzeni obfitego przyszłego sezonu będą konieczne zwłaszcza, że odchodzi ponoć Afonso, który wraz z Alim, Ishakiem, Mrozkiem i Walemarkiem był wg mnie jednym z najważniejszych ogniw teamu.
Powodzenia latem!
2. Legia Warszawa – zdobywca Pucharu Polski.
Nie był to łatwy ani kolorowy sezon dla sympatyków klubu z Łazienkowskiej. Z jednej strony, jak to zwykle mogliśmy liczyć na bardzo udaną kampanię w europejskich pucharach, z drugiej szybko stracone szanse na czempionat a potem nawet na podium ligowe, ale efektowne zwycięstwo nad wiecznym pechowcem – Pogonią w finale na Narodowym podtrzymują życie i co najważniejsze – nasza najlepsza rankingowo drużyna ponownie zamelduje się w kwalifikacjach. Tym razem jest większa szansa na występy jesienią niż przed rokiem, gdyż w razie porażki wciąż jest niższy poziom rozgrywkowy UEFA w postaci LK. Wiemy, że na pewno odchodzi Luquinhas a nie wiadomo co z Gualem i Vinagrem, którzy byli pierwszoplanowymi postaciami swej ekipy. Tutaj podobnie jak u poprzedników potrzebne są wzmocnienia, zwłaszcza gdy ma się w planach (nie tylko w sferze pustych i wypowiadanych z automatu deklaracji) odbić po kilku latach tytuł mistrza Polski.
3. Raków Częstochowa – wicemistrz Polski.
Tym razem chłopaki Papszuna nie dali rady zdobyć tytułu pomimo prowadzenia w lidze na kilka kolejek przed końcem sezonu 5-oma o ile dobrze pamiętam punktami. Najlepsza defensywna gra w naszej lidze bez dwóch zdań nie wystarczyła przy nędzy z przodu. Niestety, ale zakupy częstochowian były zbyt małego formatu i zachowawcze w porównaniu do np. Lechitów i wydaje mi się, że ten obrany zachodni kierunek „Kolejorza” (trener plus zawodnicy z zachodnich i północnych lig) opłacił się Lechowi lepiej niż ten polsko-centralnoeuropejski Rakowa. Tak, czy inaczej Arsenić i spółka to wciąż solidny zespół, który może zaskoczyć w kwalifikacjach LK. Zabrakło Iviego na poziomie herosa, jakim był w mistrzowskim sezonie, co nie znaczy że był słabym piłkarzem – wrócił z panteonu boskości do wyróżniającego się gracza. Oprócz Brunesa inne ruchy transferowe na ten moment jeszcze nie wypaliły.
4. Jagiellonia Białystok – brązowy medalista.
Ostatnim naszym przedstawicielem w letnich eliminacjach będzie poprzedni mistrz kraju, który rzutem na taśmę wyrwał zabawę w europuchary „Portowcom”. Wielkie brawa dla trenera Siemieńca za nie wypadnięcie z obiegu, choć obawą napawa mnie fakt, że podobno w ekipie z Podlasia szykuje się poważna wymiana zawodników. Tym razem łatwo nie będzie – wszystkie letnie dwumecze trzeba wygrać, by zameldować się w fazie ligowej LK. Imaz i spółka muszą liczyć nie tylko na dobre losowania, ale i lepszą grę niż rok temu, choć mam nadzieję, że była to trema i frycowe zostało zapłacone. Oczywiście nie będzie w eliminacjach tak silnych zespołów jak Ajax, czy Glimt, ale swoje trzeba będzie pokazać, by zabawa trwała także jesienią.
Generalnie mamy najmocniejszy skład z możliwych co jest super prognostykiem i mam nadzieję, że przynajmniej jeden z dwóch ostatnich zespołów przebrnie trudne kwalifikacje LK nie mając niestety w zapasie „poduszki” w razie przegranej w dowolnym dwumeczu.
Wyróżnienia ligowców:
– 1. Pogoń;
wielka szkoda, że nie zobaczymy też latem „Dumy Pomorza”, co może oznaczać transfer Kulurisa, co osłabiłoby poważnie całą Ekstraklasę. Pech/brak umiejętności rok temu i podobnie było w tym sezonie. O krok od gry w rozgrywkach UEFA przez PP, jak i o kilkanaście minut przez ścieżkę ligową. Na plus rozwiązana wreszcie sprawa właścicielska i regulowanie długów i wypłat. Osobiście mój drugi ulubiony zespół do oglądania.
2-3. Motor i Gieksa;
super beniaminkowie, którzy nie tylko nie musieli drżeć o swój przyszłoroczny byt ekstraklasowy, ale naprawdę byli wartością dodaną ligi. Już chyba dawno nie było tak dobrego wejścia aż dwóch ekip z 1 Ligi do ekstraklasy.
4-5.
Korona i Lechia;
fenomenalna robota dwóch wg mnie najlepszych trenerów ligi w tym sezonie – Zielińskiego i Carvera. Skazywani na pożarcie i bliscy spadku z ligi w momencie obejmowania pracy (zwłaszcza Anglik) zrobli fantastyczną robotę z przeciętniakami, z których wyzwolili nowe pokłady umiejętności piłkarskich. Ręce składają się same do braw dla Panów Jacka i Johna.
Bramkarz sezonu – Kacper Trelowski;
Jak dla mnie goalkeeper Rakowa zasłużył na ten tytuł wieloma dobrymi interwencjami jak i faktem bycia częścią najlepszej defensywy ligi.
Obrońca sezonu – Stratos Svarnas;
Po kilku latach Grek został chyba z najsłabszego najmocniejszym ogniwem rakowskiej defensywy. Przy sporej obniżce formy Chorwatów (zwłaszcza Tudora) Stratos był najrówniej grającym obrońcą najlepszej defensywy ekstraklasy.
Pomocnik sezonu – Afonso Sousa;
Najtrudniejsza konkurencja ze względu na całkiem inny charakter „szóstek” i „ósemek” nie wspominając o skrzydłach, ale wkład Portugalczyka w zdobycie mistrzostwa przez Lecha był przeogromny i to on wg mnie zasługuje na to miano. Szkoda, że podobno obaj powyżsi gracze odchodzą…
Napastnik sezonu – Eftymis Kuluris;
Dla odmiany najłatwiejsza decyzja – ilość bramek strzelonych przez „Kulu-gola” robi wrażenie, tak samo jak i jakość strzelanych przez niego bramek. Czołowa postać całej ligi.
Trener sezonu – John Carver;
Dla wielu pewnie kontrowersyjny wybór, ale dla mnie to, co trener z Newcastle zrobił ze ślamazarnymi i czekającymi powoli na spadek graczami z Gdańska to istne szaleństwo. Całkowicie inaczej grająca Lechia wyrasta na poważnego konkurenta do walki o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach w przyszłym sezonie a będzie to oczywiście ciut łatwiejsze, dzięki piętnastemu miejscu w rankingu krajowym UEFA i dodatkowemu piątemu zespołowi w kwalifikacjach latem przyszłego roku. Przeszkodzić może start z ujemnymi pięcioma punktami od nowego sezonu.
Podsumowując – to był fantastyczny sezon Ekstraklasy z walką do ostatniej minuty o tytuł i miejsca w europejskich pucharach. Mamy coraz mocniejsze zespoły co widać po awansach w rankingach. Niestety szykują się poważne osłabienia naszej ligi (Kuluris, Sousa, Luquinhas, być może Pululu) i mam nadzieję, że włodarze klubów wzmocnią swoje zespoły jeśli mają marzenia o walce o europejskie puchary za kilkanaście miesięcy. Zapowiada się spora walka o miejsca premiowane występami w rozgrywkach UEFA, bo oprócz tegorocznej „wielkiej czwórki” deptać po piętach będą” Pogoń, Lechia, Korona, Motor jeśli się wzmocni a pewnie znowu wystrzelą nieoczywiści kandydaci. Następny sezon zapowiada się jeszcze lepiej.
Dzięki Ekstraklaso! Dzięki Lechu!
Co do superbeniaminków to nie tak dawno traWa znańPo była piąta.
CóżRani jest jakDen atak, że ligaR na myłam toDaSieni. Torom i KasieG jamą fajne.
Gratulacje dla Lecha !
Więc wszystko jasne.
Lech w q2LM rozstawiony, na razie wychodzi Faza grupowa LE, ale sportowo w tych eliminacjach dużo się może zdarzyć.
Legia na 99% rozstawiona przez całą qLE.
Raków rozstawiony tylko w q2LK.
A Jagiellonia na szybko licząc po dzisiejszych wynikach(trochę niekorzystnych) w Europie, to Jagiellonii brakuje 1 pozycji żeby wskoczyć na teoretyczna pozycje rozstawiona w q4LK.
Wszystko rozstrzygnie się na dniach:
1. Twente- AZ (liczymy na Twente)
2. Hacken w Pucharze Szwecji (przeciwko Malmo)
3. Besiktas wskakuje na 3 miejsce kosztem Samsunospor.
4. Hartberg wygrywa baraże o LK w Austrii
5. Charleroi wygrywa baraż w Belgii
Dużo przesuniec spowoduje ewentualna wygrana mistrzostwa w Chorwacji przez Dinamo Zagrzeb, ale też chyba działałoby to na korzyść.
Zaszkodzić może jeszcze Silekeborg jak zdobędzie Puchar Danii, wtedy Mityjalland spada do LK. O ile Kopenhaga zdobędzie mistrza.
Fajnie by było gdyby z 3 przypadki korzystne się wydarzyły, wtedy Jagiellonia miałaby zapas na wypadek wpadek faworytów w Q2Lm(niemistrz), q1LE i q2LE, oraz q1LK i q2LK.
Dodatkowo zaraz za Jaga jest Celje i Borac(jak nie wygra mistrza). Wtedy Rakow zyskuje dodatkowych 2 przeciwników w zasięgu w q4LK do przejęcia współczynnika.
Jeśli chodzi o niekorzystne rozwiązania, zapomniałem o Pucharze Szwajcarii, gdzie Biel jakby wygrało to spowoduje spadek Young boys rundy niżej W LE.
W Czechach jest już po wszystkich meczach w grupie mistrzowskiej, a w nich:
-Viktoria Pilzno wysoko ograła u siebie Jablonec (4:1)
-Slavia Praga wygrała u siebie z Banikiem (3:0)
-Sparta Praga zremisowała u siebie z Sigmą Ołomuniec (1:1)
Sparta prześlizgnęła się do eliminacji LK, Viktoria Pilzno została wicemistrzem Czech, Banik zajął trzecie miejsce i zagra w eliminacjach Ligii Europy, Jablonec nie zagra w europejskich pucharach.
Wydawało się, że Sheffield znowu awansuje do Premier League, a tymczasem to na Stadium of Light przyjadą w przyszłym takie ekipy jak Liverpool, Arsenal czy Manchester City. 2:1 dla Sunderland.
Koniec gier w Austrii: Sturm mistrzem, Salzburg wicemistrzem, Austria na trzecim miejscu, Wolfsberger na czwartym, Rapid na piątym.
W Szkocji Aberdeen z pucharem. W regulaminowym czasie meczu z Celticem 1:1, w karnych drużyna mistrza Szkocji myliła się dwukrotnie. Co najciekawsze – oba gole strzelone w regulaminowym czasie gry to.. samobóje. W 39 minucie piłkę do własnej bramki wpakował Dorrington (Aberdeen), w 83 minucie – Kasper Schmeichel (Celtic).
W Szwajcarii:
-Servette wicemistrzem (II runda eliminacyjna LM w ścieżce niemistrzowskiej)
-Young Boys na trzecim miejscu (eliminacje LE)
-Lugano na czwartym miejscu (eliminacje LKE)
W Mołdawii Sheriff pokonał w finale pucharu Milsami i zagra w eliminajach Ligii Europy od I-szej rundy.
Zarówno Maccabi Tel Awiw i Hapoel Beer Szewa pokazały siłę w swoich meczach – Maccabi wygrało 5:0 z Beitarem, Beer Szewa pokonała takim samym wynikiem Hapoel Hajfę. Mimo wszystko mistrzostwo ląduje w Tel Awiwie – Maccabi zgromadziło o dwa oczka więcej od Hapoelu Beer Szewa.
120 minut w finale Pucharu Cypru nie przyniosło bramek i rozstrzygnięć. W serii jedynastek lepsi okazali się gracze AEK-u Larnaki i to oni zagrają w eliminacjach Ligii Europy od pierwszej rundy.
W Niemczech jakościowy finał pucharu – Stuttgart w 80 minucie meczu prowadził z Arminią aż 4:0. Już po pięciu minutach Arminia dopisywała sobie drugie trafienie. Stuttgart wytrzymał końcowy napór drużyny z Bielefeld i zdobył prawo do gry w fazie ligowej Ligii Europy.
Na Węgrzech po kolejny tytuł sięgnął Ferencvaros. Na drugim miejscu uplasowała się Puskas Akademia.
PSG zgarnęło puchar Francji gładko ogrywając w finale Reims (3:0). W związku z tym że drużyna Enrqiue wywalczyła w tym sezonie mistrzostwo kraju, w fazie ligowej LE zagra szósta drużyna Ligue 1 – Olympique Lyon.
W Szwajcarii puchar prawdopodobnie trafi do Bazylei, w efekcie czego o ile pamiętam 4. zespół ligi zagra w LE, a piąty w eLK
Tam mają jeszcze baraże o LK.
Smuteczek
Na Słowacji DAC uporał się z Podbrezovą i to drużyna z Dunajskiej Stredy dołącza do MSK Żyliny w eliminacjach Ligii Konferencji. Napoli czekało na Scudetto tylko dwa lata – wygrana z Cagliari oznacza, że to drużyna Antonio Conte zdobyła Mistrzostwo Italii. W sobotę Puchar Cypru, Niemiec, Francji a także ostateczne rozstrzygnięcia w Czechach, Austrii, na Węgrzech, w Izraelu i oczywiście w naszej polskiej Ekstraklasie. Ponadto poznamy dwudziestą drużynę Premier League w sezonie 2025/2026 – Sheffield United podejmuje Sunderland w finale baraży na Wembley.
Ciekawy weekend w Chorwacji, Austrii czy Danii ale po kolei:
Chorwacja: tytuł mogą zdobyć 3 ekipy, zwycięstwo Rijeki da jej mistrza bez oglądania się na innych.
Dinamo, nie wiem czy nie celowo chcą zająć drugie miejsce i zagrać w LE juz fazie ligowej bez eliminacji.
Austria: Tu najbardziej namieszał Wolfsberger, zdobyli już puchar a walczą jeszcze o LM. Salzburg napewno ogra Rapid ale czy to im coś da ? Austria Wiedeń pokonując BW Linz zajmie 2 miejsce.
Dania: Midtjylland i Kopenhaga walczą o mistrzostwo i zagrają z zespołami które toczą korespondencyjny pojedynek o zajecie 3 lokaty i udział play-off LKE. I tu ciekawostka: W finale Pucharu Danii zagra Kopenhaga z Silkenborgiem, zwyciestwo drugich zabierze wicemistrzowi eLE a udział w play-off o LKE zagra druga druzyna grupy spadkowej czyli Viborg!
Łudogorec pokonał w finale Pucharu Bułgarii CSKA Sofia. Jeżeli się nie mylę, w tym przypadku (Łudogorec Mistrz+Puchar) jego miejsce w eliminacjach Ligii Europy zajmie druga drużyna tabeli – Lewski Sofia. W Holandii natomiast AZ Alkmaar w pierwszym meczu barażowym o Ligę Konferencji nie miał problemów z pokonaniem Heerenveen. W finale zagra z kimś z pary Twente/NEC Nijmegen.
W Kosowie puchar zdobyła Prisztina pokonując KF Llapi (1:0). W Niemczech w barażu o Bundesligę Elversberg był bliski sprawienia ogromnej sensacji, bowiem do przerwy prowadził z Heidenheim 2:0. Silniejsi gospodarze zdołali wyrównać wynik meczu i teoretycznie Elversberg ma o co jeszcze walczyć. Drugi mecz 26.05
Co myślicie o sytuacji gdy w następnym sezonie będziemy mieli 2 drużyny w LE. Czy Lech i Legia utrzymają nas w top 15 bez żadnego klubu w LK ?
Po pierwsze zależy od punktów zdobytych w eliminacjach.
Po drugie, ja liczyłem, że w fazie ligowej LE polskie kluby mogą zdobyć o 1 punkt więcej niż w LK z meczów. Podobne punkty z bonusów. Punkty w 1/16 podobnie jak w obecnym sezonie i pewnie odpadnięcie w 1/8. W sumie punktowo nie będzie wielkiej różnicy.
Do utrzymania w top15 powinno wystarczyć 10 punktów, czyli mniej niż w kończącym się sezonie. Oczywiście zakładając, że nasi rankingowi rywale też będą normalnie punktowali, a z tego co widzę, to oznacza to około 10 punktów rankingowych.
Jakbym miał prorokować (bo tylko to możemy), to nie utrzymają.
Przeskok LK –> LE jest dość potężny, co najmniej 1/3 składu to będą drużyny typu „miała być LM, ale o milimetry nie wyszło”, czy to z ich własnych lig czy z eliminacji. Drużyny z przypadku zapewne też będą, ale pojedyncze.
W mijającym sezonie drużyny „z naszych okolic” radziły sobie bardzo różnie, ale chyba lepiej niż gorzej. Bodø/Glimt wiadomo – największa sensacja tegorocznych pucharów, natomiast tuż za nimi na etapie ligi była Steaua, a bardzo na plus zagrały też Viktoria Pilzno (16 miejsce) i Ferencvaros (17-te), i jakby polskie drużyny powtórzyły ten wynik to pewnie byśmy byli wniebowzięci. Z kolei Slavia Praga, ekipa zdecydowanie nie w kij dmuchał, z bilansem 1-2-5 szorowała blisko dna ligi.
Jak się przyjrzeć bliżej, to np. taka Steaua (FCSB) dostała bardzo fajny harmonogram rozgrywek, zestaw RFS u siebie na początek + PAOK wyjazd, potem łomot w Szkocji i na półmetek rozgrywek Midtjylland u siebie. Można sobie wyobrazić, że Lech/Legia wyciągają z takiego zestawu 7-8 pkt., czyli top 24 jest o krok.
Z zestawu Slavii – w pierwszej połowie ligi Ajax, Bilbao i Eintracht – 7pkt. nie wydaje się realne.
Tak czy inaczej, brak podpórki w LK bardzo zawęzi margines błędu, na wiosnę już nie będzie taplania się w serbskim ogórku spod marki Baćki Topoli, ani pewnie nawet norweskiego solidnego klubu ewidentnie pod formą. Inny świat.
Ty chyba wyrokujesz na wizji swojego Lecha. O Legie się nie boję. Myślę, że top16 w LE spokojnie
Lugano, Djurgarden, Molde…
Na prawdę się nie boisz?
Mam się bać tego co wymieniłeś? Bez jaj… mamy to wygrywać a nie płakać, że trafiamy na Lapi….
A ja mysle, ze troche przesadzasz.
Z top4 w LE graja zespoly z 5-7 miejsca. Ostatnie lata pokazaly, ze najlepsze polskie zespoly moga z nimi powalczyc, zwlaszcza w fazie ligowej.
Miejsca 4-6 z Francji. Tam jest PSG, a potem zespoly coraz bardziej srednie.
Holandia 3-5. Trzeci zespol ligi to grozny rywal, na pewno jesli chodzi o nazwe. Ale Utrecht, Alkmaar czy Twente to nie sa zespoly, z ktorymi przegrywamy 100/100.
Portugalia, Belgia, Turcja, Czechy – tam mozna trafic na druga druzyne ligi, ale tez zespoly z miejsc 3 i 4. A to spora roznica.
Przypominam, ze kluby sa podzielone na 4 koszyki i z kazdego koszyka mamy po 2 rywali.
Wezmy sobie aktualna symulacje:
Koszyk 1: Wydaje sie, ze kazdy wyjazd to porazka. Ale mamy tam Betis i AV, ktore ostatnio w Polsce w trzech meczach zdobyly 1 punkt. Jest Szachtar, ktory ma swoje problemy. Rangers to tez zespol, ktory moim zdaniem nie odstaje od naszych zespolow o dwie klasy. Uwazam, ze na 4 mecze polskie kluby sa w stanie zrobic bilans 1-1-2 – tak jak to bylo w niedawnych cwiercfinalach.
Koszyk 2: Moim zdaniem nie ma zadnej druzyny, ktora jest poza zasiegiem. Braga – 16 punktow straty do mistrza, 14 straty do wicemistrza. To poziom nizszy niz Sporting, z ktorym poltora roku temu Rakow zaliczyl 2:3 w dwumeczu. Lyon, PAOK, Viktoria i Celtic to solidne druzyny, ale tez mozna z nimi powalczyc. Maccabi, YBB, Slovan i Bazylea to moim zdaniem poziom Legii. Powiedzmy, ze z tego koszyka bedzie bilans 2-1-1 lub 1-2-1/2-0-2.
Koszyk 3: Wydaje sie, ze to podobny poziom co koszyk 2. Midtjylland, Karabach i Sturm sa nam znane. Zwlaszcza z Azerami lepiej grac u siebie niz na wyjezdzie, co niektorzy na pewno pamietaja 🙁 Z tego koszyka losowane beda kluby z Niemiec i Anglii, ale przypominam, ze nie jest to ligowa czolowka. Tez obstawiam 2-1-1 lub 1-2-1/2-0-2.
Koszyk 4: Co najmniej nazwa strasza Bologna i Stuttgart, wiec rywal z tego koszyka to nie bedzie takie „hip-hop”, ale sporo zalezy od losowania. Mysle, ze przy dobrym ukladzie mozna uzyskac tu 3-1-0 czy 2-2-0.
W sumie takie wrozenie z fusow dalo bilans na poziomie okolo 6-6-4. Srednio po 12 punktow na zespol – podobnie jak w LK, bo przeciez kazdy ma o 2 mecze wiecej do rozegrania. To daje okolo 12-21 miejsce – spory rozstrzal.
To oczywiscie przy zalozeniu, ze polskie kluby zagraja po prostu dobre zawody. Mielismy juz takie sytuacje, gdy dwie ekipy w fazie grupowej LE zajely ostatnie miejsca. Ale jednak wtedy LE byla mocniej obsadzona niz teraz, a polskie kluby chyba jednak nieco slabsze.
Bo mozna na wszystko spojrzec inaczej. Jagiellonia wygrala w Kopenhadze na fuksie. Moglo byc do przerwy 3:0. Betis w Warszawie przyjechal w sparingowej formie, normalnie mogl zremisowac. Gdyby Chelsea w Warszawie wygrala tylko jedna bramka, byc moze (nikt tego nie wie) w rewanzu bylaby bardziej spieta i wygralaby 3:0. Gdyby Cercle nie dostalo czerwieni w Bialymstoku, mecz skonczylby sie 1:0 i po 2:0 w Belgii Jagiellonia by odpadla. Idzmy dalej, gdyby Legia przegrala karne z Midtjylland (a to zawsze jest loteria), gdyby odpadla z Brondby (a wcale nie wygrala przekonujaco), gdyby Wisla nie wygrala karnych ze Spartakiem, albo nie trafila na slabiutkich Kosowarow, a Jagiellonia nie trafila na slaby Poniewiez…
…a gdyby babcia miala wasy, to jej wnuczek byl Adamem Malyszem.
Boli, że Lech liże jaja lidze od grudnia i nie może nic wygrać?
Dwie porady – jak popijesz, to nie pisz, poza tym uzupelnij zapasy masci na bool doopy.
To forum nie ma na celu obrazanie polskich druzyn i ich kibicow.
Halo? Pogotowie? Proszę przyjechać na rankinguefa.pl, mamy tu przypadek troglotydozy! Wstępne stadium, ale lepiej wyciąć zanim zacznie naciekać na zdrowych lub pojawią się przerzuty.
Jak dla mnie możesz sobie pisać, ale weź najpierw ustal kto jest Mistrzem Polski a kto nie, bo wyszło na to że za lizanie wziąłeś się głównie Ty 🙂
Dobrze, że jesteś z Poznania. Prorokować to możesz w sobotę. Pewnie i tak przegracie to mistrzostwo.
Patronus. Czy jak Ci tam. Nie jesteś wyrocznią. I szczerze mam Cię gdzieś. Twoje wyliczenia mają tyle do orawdy co wronki do poznania. Piłem, piszę. Pajacu. Wielka LEGIA
Kiedy pojawia się analizy naszych rywali w walce o 12? Miejsce?
Norwegia może mieć faktycznie słaby sezon, bo 4 drużyny będą nierozstawione.
To oczywiście nie oznacza, że wszystkie odpadną, ale jest na to duża szansa
Myślę, że już nieraz taka analiza była robiona. A tak serio to taka analiza będzie miała sens po zakończeniu kwalifikacji.
Mądrego to miło posłuchać… 😉
Sam nie raz liczyłeś jaka jest szansa na 12, czy nawet 10 miejsce, ale to w dużej mierze zależy od naszych rywali oraz tego kogo wystawimy jako czwartego. Oby to była Jaga
…zwłaszcza jeśli Jagiellonia rozsądnie i skutecznie wyda pieniądze z pucharów i transferów. Bo podobno ma odejść 7 podstawowych graczy…
Szansa na 12 miejsce zależy głównie od naszych klubów, bo wystarczy wyprzedzić Norwegię, która poza Bodo/Glimt ma 4 niżej notowane kluby. Jeśli z norweskiej piątki do faz ligowych wejdą dwa, czy nawet trzy kluby, a z naszej czwórki co najmniej trzy, powinniśmy wyprzedzić Norwegię i skończyć sezon na 12 pozycji…
…ale jeśli patrzymy na 10 pozycję, to musimy liczyć na pomoc ze strony Grecji i Czech. Jeśli Grecja osiągnie taki wynik jak Czechy i Turcja w kończącym się sezonie, czyli 10,5 punktu, Polska będzie musiała nabić 13,75 punktu, żeby wyprzedzić Greków.
Z kolei ze strony Czechów byłoby miło, gdyby zapunktowali jak Szwajcaria czy Dania w tym kończącym się sezonie, czyli około 7,5 punktu. Wtedy 14 punktów nabitych przez Polskę pozwoli nam wyprzedzić Czechów.
Śledzimy sytuację w Czechach. W sobotę o 16 zaczyna się decydująca kolejka. Może zdarzyć się że wicemistrzem zostanie Banik Ostrawa, zamiast Viktorii Pilzno, a Sparta Praga wypadnie z pucharów, a skorzysta Jablonec.
Banik startuje w q2 LM i nie będzie rozstawiony na żadnym etapie kwalifikacji. Zatem jest możliwe, że trzykrotnie polegnie i nie zagra wcale w fazie ligowej.
Sigma Olomuniec startuje w q4 LE, zatem na pewno zagra w fazie ligowej, ale moim zdaniem mogą spaść do LK.
Viktoria Pilzno startuje w LE od q2, zdziwię się, jeśli nie przejdą całej drogi i zagrają w LE.
Wreszcie Jablonec, który startuje od q2 LK i nie będzie rozstawiony. Mocny kandydat do odpadnięcia.
Zatem będą mieć 1 zespół w LM i kolejne 2-3 drużyny w pozostałych pucharach, ale tylko dwie z dużymi szansami punktowania. Jeśli słabo im pójdzie, jest szansa na skuteczną pogoń za Czechami. Ale najpierw my sami musimy „odrobić zadanie”.
Jablonec przeciw Victorii chyba będzie musiał odstawić to, co ze Slavią (z 0-2 do 3-2 w ostatnich minutach), bo już w pierwszej kwarcie stracił dwie bramki. Banik remisuje ze Spartą, wiec spadł z wirtualnego wicemistrza, ale Sparcie chyba nadal nie daje to pucharów (ma tyle samo punktów co Jablonec)
Pomieszałem. Banik gra ze Slavią i zdążył stracić bramkę. Sparta remisuje z Ołomuńcem, wiec mimo słabego wyniku Jabłońca nie wskakuje na miejsce premiowane Q2 LK.
Piszą ludzie jak blisko Polska ma do dwunastego miejsca a jakoś nikt nie pisze, że Dania i Austria mają tak samo blisko do nas. A już gadanie o dziesiątym miejscu… Z trzynastego do dziesiątego mamy 6,5 punktu – mniej ma do nas Izrael z dziewiętnastego.
Wreszcie ktoś rozsądnie myśli. Oni nie kumają, że w sierpniu możemy być na 16 miejscu. Dania i Austria się nam podłoży….
Na starcie tego sezonu mielismy ponad 3 punkty straty do Szkocji, Danii, Szwajcarii, 3.5 do Austrii i 5.5 do Izraela. Na koniec mamy ponad 1 punkt przewagi nad Dania i Szwajcaria oraz ponad 3 nad Izraelem.
Zmniejszylismy strate do Szkotow do 0.5, a do Austriakow do poltora.
Uciekli nam Grecy i odrobine Norwegowie.
Ale po zakonczeniu sezonu, z rankingu odpadna nam 4 punkty, a wiekszosci rankingowych rywali odpadnie tych punktow wiecej.
O tym, ze w kolejnym sezonie sa rozne scenariusze pisalem pare razy. Obrona miejsca w top15 to plan absolutnego minimum. Tylko kompletna katastrofa (w stylu reprezentacji Polski w qEuro24) nam to odbierze.
A co do 10 miejsca, to pisalem, ze jest to plan zupelnego maksimum, ktory zaklada komplet druzyn w fazie ligowej, a potem w dodatku dobra gre tego kompletu, lub 3 zespoly i fantastyczna gre. Nie jest to zupelnie niemozliwe, ale powiedzmy sobie, ze jest na to 5% szans. Tyle ile rok temu mielismy na awans do top15.
(btw, jeszcze w trakcie fazy ligowej obecnego sezonu dla wielu ludzi awans Polski do 15 to byla czysta fantasmagoria).
Moge tylko powtorzyc zatem – plan absolutnego minimum to utrzymanie 15 miejsca. Plan przyzwoitego minimum to awans na 14 miejsce. Plan optimum to 11-12 miejsce i zmniejszenie straty do 10 pozycji. Plan maksimum to awans na 10 miejsce (a oznacza to nie tylko dogonienie Czechow, ale takze odparcie Grecji, ktora obecny i poprzedni sezon miala lepsze niz my).
Sukces z obecnego sezonu zawdzieczamy dobrej grze Legii i Jagiellonii, ale rowniez slabej grze klubow z Danii i Szwajcarii oraz katastrofie Izraela. Gdyby dwie pierwsze federacje zagraly „normalnie” i zdobyly po 9 punktow (tyle ile Szkocja i Austria) oraz gdyby Izrael zagral tak „slabo” jak Szwajcaria i zdobyl 7 punktow, pozostalibysmy na swoim 18. miejscu pomimo udanego punktowo sezonu, a o top15 zaczelibysmy marzyc dopiero od lipca.
W przyszlym sezonie jest juz inaczej. Najprawdopodobniej takie przyzwoite 9 punktow pozwoli nam utrzymac sie w top15. Awans na 12. miejsce wymaga powtorzenia wyniku z obecnego sezonu i slabej gry Norwegow (maja podzielnik 5, a tylko jedna wysoko rozstawiona ekipe, ale nie znaczy to, ze sa skazani na porazke!). Natomiast walka o 10. miejsce bedzie mozliwa pod warunkiem, ze zarowno Czesi zalicza bardzo slaby sezon, a Grecy zalicza przecietny rok.
———–
A poza tym pozwolmy ludziom marzyc 🙂
Wszelkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że widoki i perspektywy są wielkie przed nami, więc tymczasem pisujemy do siebie.
Oto te znaki:
Niezależnie od rozstrzygnięć w sobotę, skład naszych pucharowiczów będzie najlepszym* od lat.
Szykują się słabsze składy u rankingowych sąsiadów.
Dopiero co napukaliśmy sporo punktów przy słabych lub co najwyżej średnich wynikach rankingowych sąsiadów, co ładnie opisał (expecto the unexpecto) Patronus.
*Ok, w sezonie 22/23 też wyszliśmy na galowo z Rakowem, Legią, Lechem i Pogonią, a punkty pukała głównie Legia, ALE: pamiętajmy, że Raków został wtedy osierocony przez Papszuna, no i mimo wszystko w rankingu za ten jeden sezon byliśmy na 15. miejscu.
Tak, musimy też liczyć na gorsze wyniki rankingowych sąsiadów (tak jak Lech i Raków walcząc o majstra/mistrza oprócz kolekcjonowania własnych skalpów muszą liczyć na potknięcia rywali), dlatego już od początku zeszłego sezonu patrzyłem na Turków, Czechów, Izrealczyków, Norwegów, Austriaków, Greków, Szwajcarów, Duńczyków, gdy wielce szanowny JS w przedkolejkowych dywagacjach patrzył jedynie na dwie-trzy federacje w każdą stronę. Kilka razy w komentarzach wskazywałem na mecze tych rywali, pisałem komu lepiej kibicować i czasem apelowałem, by już patrzeć dalej. Niezależnie od naszych wyników chciałem, by sprawdzić jak (dobrze czy słabo) ucieka nam okolica dziesiątego miejsca. Oczywiście, może się okazać, że będziemy rewidować skład grupy naszych mniej lub bardziej bezpośrednich rywali (np. zacząć patrzeć na Belgów i Portugalczyków!).
Chodziło Ci o 2023/24 zapewne. W sezonie o którym piszesz punkty trzaskał wyraźnie Lech (i nie wyszło źle:)).
Niech w nastepnym trzaskaja trzy i bedzie git.
Ile Lech daje kasy za mistrza? 93 rok pamiętasz?
Jeszcze nie wiemy czy będziemy mieli majstra czy mistrza, ani kto skończy na najgorszym dla sportowca, zaszczytnym czwartym miejsci. Nie znamy nawet pełnej listy potencjalnych ofiar naszej fantastycznej czwórki na drodze do faz ligowych.
Tymczasem jestem już podjarany jak ruski czołg pod Wuhłedarem. Nie mogę spać (koty mnie budzą rano!), pracować (tak, a co akurat robię!?), jeść (omnomnom pyszna drożdzówka, zaraz będę w formie jak „pączek” Iwański).
W głowie kotłują mi się tysiące myśli i jeszcze więcej pytań, z których najważniejsze to:
1. Kiedy będą losowania pierwszych dwóch rund? Czyżby 17-18 czerwca?
2. O co walczymy w najbliższym sezonie pucharów? Czy Access List się nie zmienia? Czternaste miejsce da nam mistrza w Q4 LM, dwunaste zdobywcę pucharu w Q4 LE i wicemistrza w Q2 LE, a dziesiąte (Polska gurom!) mistrza od razu w fazie ligowej?
Kto pierwszy podpisze moje postulaty (Polka Walcząca o 9. z Turcją i Czechami; osobna Liga Majstrów dla najlepszych klubów, których kibice używają takiego określenia, oczywiście z możliwością zdobywania punktów do obu rankingów) ma mój głos!
W przyszłym roku czwarte miejsce nie będzie już najgorsze.
17 czerwca losowanie q1, zatem tylko Legia.
18 czerwca losowanie q2, zatem para z udziałem Legii oraz pozostałe polskie kluby.
Teoretycznie Access List może się zmienić, bo wydaje mi się, że jest ustalana na 3 lata. LKE wprowadzono na 3 lata, a po kolejnych 3 latach dokonano rozszerzenia. Nie pamiętam z jakim wyprzedzeniem takie zmiany są wprowadzane. W każdym razie im wyżej tym lepiej. Kiedyś to było nie to co teraz, chyba nawet mistrz z 13. pozycji grał w fazie grupowej.
W pucharze Norwegii wyeliminowani już Bodo/glimt, Molde czy Brann Bergen!
Molde już się przyzwyczaiło do pucharowych porażek.
😉
„Udział Rakowa w ścieżce niemistrzowskiej LM jest bardziej prawdopodobny”. Obstawiam, że udział jakiegokolwiek polskiego klubu w tej ścieżce jest mało prawdopodobny 🙂
Ok, ale nikt nie napisał tego, co jest w cudzysłowie, a ścieżka niemistrzowska obejmuje więcej niż tylko LM.
Otoz to, sciezka niemistrzowska jest w q3 LE oraz q2-q4 LK. I w intertoto 😉
Oczekuję dwóch drużyn w fazie ligowej. Wynik powyżej to będzie sukces, a poniżej porażka. Za sezon punktem wyjścia będą 3 drużyny w FL. Mam nadzieję, że uda się utrzymać min. 15 miejsce na kilka kolejnych sezonów. Już nie mogę się doczekać eliminacji.
To ja dopowiem, oczekuję dwóch drużyn grających dobrze w fazie ligowej. Tak na top 16 w LKE lub top 24 w LE.
Dwa dobrze przygotowane zespoły są warte więcej niż komplet, którego przerośnie zadanie.
Jakbym mial brac w ciemno, to 2 kluby w 1/8 LE i 1 klub w 1/4 LK.
Moze jestem niepoprawnym optymista, ale uwazam, ze polskie kluby w LE spokojnie zmieszcza sie w drugiej dziesiatce tabeli, a przy jakiejs super formie moze byc nawet top10… Pod warunkiem, ze beda wiedziec jak sie przygotowac do grania w styczniu.
A ja tam wolę się bić o top12 😁
W mojej opinii to jest nasz plan optimum na przyszly sezon… Choc po cichutku licze, ze wiosna 26 nie bedziemy patrzec na 12., tylko w strone 10.
Mistrz w fazie ligowej to must-have.
Pozostaje zatem wicemistrz, trzeci zespol ligi i Legia. Startujaca w LE Legia poza faza ligowa to bedzie kleska, to tak jakby po grze w LM przez dwa kolejne sezony odpadala z zespolami z Luksemburga, albo Moldawii, a przeciez cos takiego jest niemoz… a nie, czekaj…
😉
Ja mam wieksze oczekiwania niz Ty. Mistrz w LE, Legia minimum w LK, choc powinna grac w LE, nie mam co do tego watpliwosci. Zatem te dwie ekipy w fazach ligowych, to absolutne minimum.
Pozostaja prawdopodobnie Rakow i Jagiellonia. I moim zdaniem co najmniej jeden zespol z tego duetu powinien wejsc do LK.
Dla Jagiellonii oznaczac to bedzie pokonanie trzech rywali z nizszym wspolczynnikiem, bo w tym momencie Duma Podlasia jest na granicy rozstawienia w q4, a zwykle oznacza to znalezienie sie w gornej czesci drabinki w momencie losowania. Oczywiscie nizszy wspolczynnik niekoniecznie oznacza, ze rywale beda slabi!
Dla Rakowa oznacza to pokonanie co najmniej jednego rywala z wyzszym wspolczynnikiem. Ale czestochowianie juz pokazali, ze potrafia walczyc w eliminacjach i nie klekaja przed trudnymi przeciwnikami. Dwa lata temu ulegli jednym golem Kopenhadze i Sportingowi oraz wyszli „na zero” ze Sturmem. Wydaje mi sie, ze w tym roku maja solidniejszy sklad.
Uwazam, ze gra trzech polskich ekip w fazach ligowych jest bardzo mozliwa juz w najblizszym sezonie. Bedzie to dobry wynik, ale prawdziwym sukcesem bedzie komplet.
Z kolei 2 druzyny beda dla mnie porazka, bo uwazam, ze stac nas na wiecej.
Ogolnie oczekuje, ze na poziomie play-off bedziemy miec 2 ekipy w LK, 1 ekipe w LK i 1 zespol w LM lub LE. Jesli nie dowieziemy kompletu do q4, to bedzie slabo.
Jeżeli Raków zostanie w LK, to jednak niedowiezienie kompletu do q4 nie będzie słabe. Dużo będzie zależeć od losowania. Zresztą w q3 Jagiellonia też może trafić na Brondby, Aris albo Lausanne, ew. jakichś Norwegów czy tu awans byłby oczywisty?
Ja bym był zawiedziony jeżeli nie mielibyśmy dwóch zespołów w FL, reszta to kwestia losowań i dyspozycji w pojedynczych meczach.
jeśli Legia będzie poza fazą ligową to będzie zwykłe niepowodzenie z domieszką pecha i tyle. Całkiem łatwo wyobrazić sobie sytuację że w Q3 LE odpadnie z zespołem austriackim lub norweskim, a w Q4 LK trafi na kogoś mocnego. Nawet w Q1 LE Hammarby lub Limassol w środku lata to przeciwnicy na poziomie – strzelam Piasta Gliwice, jeśli Legia odpadnie z kimś takim to też nie będzie to sensacja. Patronus nie masz już 15 lat żeby wierzyć że będzie tylko dobrze.
Nie oczekuje, ze „bedzie tylko dobrze”. Oczekuje, ze nie bedzie katastrofalnie.
I tak, wiem ze bywa roznie. Mozna przegrac konkurs rzutow karnych, albo trafic na rywala „w gazie”.
Patrze na potencjalnych rywali Rakowa w q3 LK:
Alkmaar i Salzburg wygladaja bardzo srogo. Odpadniecie z jedna z tych druzyn ujmy Rakowowi nie przyniesie, ale wydaje mi sie, ze pokonanie Salzburga nie tylko jest mozliwe, ale byloby tez swietna wiadomoscia w temacie rankingu. Alkmaar tez mozna pokonac, o czym wiedza nie tylko w Warszawie.
Poza tym jest sporo druzyn, ktore maja rozstawienie w q4, a wcale nie sa „poza zasiegiem”. Djurgarden, Rapid Wieden, czy Besiktas to trudne losowanie, ale przeciez nie sa to jacys europejscy potentaci. A dalej? Basaksehir, Antwerpia, Maccabi Hajfa, Shamrock Rovers, Nikozja, Beer Szewa – to zespoly ktorych chyba nie trzeba sie bac, a moga dac rozstawienie w q4.
Kiepskim losowaniem bedzie Utrecht, ktory raczej nie da rozstawienia w q4. To wymagajacy rywal, choc bez fajerwerkow. Podobnie jak Celje, Borac, czy Santa Clara.
Trudno mi ocenic poziom AEK Ateny, grecka pilka w ostatnich latach ma upadki i wzloty.
Ale HJK Helsinki, Astana, Rijeka, Flora Tallinn, Klaksvik, Vikingur, Ryga czy Maribor to znowu – zespoly ktore nie powinny sprawic Rakowowi problemow.
————————
Jesli Rakow tak trafi, ze nie bedzie rozstawiony w q4, dochodzi mu kilka innych druzyn. Na pewno Lazio jest zespolem, z ktorym lepiej nie spotkac sie w eliminacjach. Podobnie jak przedstawiciel Premier League, ktokolwiek nim bedzie (sam fakt, ze moze byc to zespol, ktory kolejke przed koncem zajmuje 4. miejsce w Premier League chyba wystarczy?). Kogo poza tym mozna sie spodziewac?
Rayo? Osmy zespol La Liga w sierpniu to niewygodny zespol, ale do pokonania. Podobnie Mainz, choc z tej dwojki wolalbym juz trafic na Rayo. Do tego francuski Strasbourg, ktory nie nalezy do potentatow.
Lugano. Przecietny zespol. Cluj. Nie rzuca na kolana. Pozostale omowilem juz wyzej.
Droga Rakowa do LK nie bedzie uslana rozami, ale moim zdaniem medaliki stac na awans. W przeciwnym razie trzeba bedzie traktowac Rakow jako faworyta do mistrzostwa.
Na ten moment nie widzę polskiego zespołu (któregokolwiek) przechodzącego w dwumeczu Besiktas lub Salzburg. Tym bardziej kogokolwiek z lig top 5. Takie delicje zostawmy sobie na FL, wcześniej losujmy dużo, dużo szczęśliwiej.
Crvena Zvezda pokonała Vojvodinę w finale Pucharu Serbii (co raczej wielkim zaskoczeniem nie jest). Ze Słowacji do eliminacjii LK trafią DAC Dunajska Streda lub Podbrezova – finał play-off o Ligę Konferencji już w ten piątek (23.05).
Patrzę tu aktualizacja, a miałem napisać, że zbytnio nic ciekawego się nie dzieje na tygodniu, a tu puchar Liechtensteinu 🙂 a tak szczerze, to jedynie puchar Serbii jakoś może namieszać w głównych rozstawieniach.
Puchar Bułgarii też się rozwiązuje, ale Ludogorets i tak jest mistrzem, a reszta ma gorsze współczynniki. Ja czekam do weekendu:)
Finał Ligi Europy dziś
Obstawiam, ze wygraja Anglicy.
Nie do końca się zgodzę z Tobą, bo możliwe że wygrają Anglicy
Dla schematu dla polskich drużyn nie ma to zbyt dużego znaczenia.
Czy nie wydaje się Wam, że Wam się czasami wydaje?
Jestem kibicem Lecha. Nam się prawie zawsze wydaje.
Obyście dowieźli. 😉
Gdzieś mi dziś przemknęło, że od połowy lat 80-tych zmiana lidera (=mistrza kraju) nie następowała w ostatniej kolejce. Miło by było podtrzymać tradycję, ale nerwy są.
Jeśli dowieziemy, będzie to moim zdaniem najsłabszy mistrzowski Lech w XXI wieku (i za rządów Rutkowskich, co jest tożsame), natomiast przy solidnych korektach w grze może nam dać dużo frajdy w Europie 2025/26.
W jakim sensie najsłabszy? Jeśli chodzi o sposób wywalczenia tytułu, o jakość składu czy o prezentowaną formę? Bo ja mam wrażenie dokładnie odwrotne, że to najlepszy Lech w historii w tym wieku.
Szampan już się chłodzi?
Moim zdaniem najsłabszy był ten z 2015 roku. Wskazuje na to średnia punktów na mecz, ale też nie pamiętam jakichś spektakularnych meczów z tamtego sezonu, a w tym Lech rozegrał kilka takich, które na pewno zostaną zapamiętane na długo.
Oj nie, mistrzowski Lech był zdecydowanie słabszy w 2015 r.
Zagadką jest, co się stanie po sezonie. Wyprzedaży być nie powinno, a wzmocnienia potrzebne, więc Lech w eliminacjach LM może być groźny dla każdego.
Mam nadzieję, że Rutkowski tym razem nie nawali, bo naprawdę wystarczy obudować kręgosłup drużyny kilkoma solidnymi transferami. Myślę, że tak 4-5 nowych piłkarzy trzeba ściągnąć.
Mi też się wydaje, że ten Lech jest silny, tylko jesienią pechowy (a i tak liderował), potem dopadła go klątwa przegrywu, a gdy teraz Raków wyciągnął pomocną dłoń, to przetrzebiony kontuzjami kończy ten sezon na oparach. Oby dowiózł, co piszę nie tylko jako poznaniak z Warszawy, ale też licząc na LM lub choćby LE. Kilka razy w tych dyskusjach pisałem, że wolę LM + 2xLK niż 4xLK, które zresztą też nie byłoby wcale takie proste do wykonania.
Dziękuję wszystkim za pocieszenie:)
Żeby tylko doprecyzować: obecny Lech być może ma na papierze najsilniejszych piłkarzy ery Rutkowskich, ale moim zdaniem nie tworzą oni najsilniejszej drużyny. Mentalnie, mam wrażenie że Lech Skorży z 2022 wprasowałby ich w murawę.
Z 2015 w dużej mierze się zgadzam, choć tam Lech zagrał dużo lepszą samą końcówkę sezonu (po finale PP 2 maja) niż obecnie, m.in. dwa razy wygrał z silną Legią.
W każdym razie najważniejsza dynamika wokół Lecha jest taka, że (z wyjątkiem Sousy, który odejść już powinien) nie szykuje się żaden exodus z drużyny, przeciwnie – mogą zaistnieć spore wzmocnienia. To już bardzo dużo.
„Tam Lech zagrał dużo lepszą samą końcówkę sezonu (po finale PP 2 maja) niż obecnie” – no niezupełnie.
Po finale PP nastąpił podział punktów i te 7 dodatkowych kolejek, w których Lech miał bilans 5-1-1. Za sam ten okres było to 3. miejsce, minimalnie lepsze w grupie mistrzowskiej były Cracovia i Jagiellonia, z którą Lech u siebie przegrał.
Natomiast w ostatnich 7 kolejkach tego sezonu Lech ma bilans 5-2-0, jest w tym okresie zdecydowanie najlepszy w lidze (aż 6 pkt więcej od Rakowa w tym czasie), i to mimo że aż 4 z tych meczów grał na wyjazdach.
W poprzednim sezonie Lech juz od 2 kolejek bylby mistrzem.
Mistrz i wicemistrz z ubieglego sezonu w tym sezonie mogliby byc poza podium (w sensie, ze 63 punkty to mogloby byc za malo).
Rok temu mistrz mial 11 punktow wiecej niz ekipa z 7 miejsca. W tym roku na ten moment ma 14 punktow przewagi nad zespolem z 5 miejsca.
Kazdy sezon jest inny, kazdy zespol jest inny, mam nadzieje, ze polskie ekipy pucharowe wzmocnia sie przed sezonem i nie zawioda naszych nadziei.
Do raba kach kel coś tam…
Wszyscy się nakręcili na 2 drużyny w LK plus drużyny w LE i LM. Nie wszyscy sobie jednak zdają sprawę że mamy takie same eliminacje jak rok temu. Startujemy z 21 miejsca w rankingu. Niektórzy naprawdę mogą zaliczyć solidny zimny prysznic. Ja to w ciemno biorę powtórkę obecnego sezonu. Wszystko ponad z pocałowanie w rękę w ciemno.
@Matt
„Nie wszyscy sobie jednak zdają sprawę że mamy takie same eliminacje jak rok temu. Startujemy z 21 miejsca w rankingu. Niektórzy naprawdę mogą zaliczyć solidny zimny prysznic.”
Po pierwsze rok temu startowalismy z 18 miejsca, a teraz startujemy z 13.
Po drugie, rok temu:
Mistrz bez rozstawienia w q2LM
Zdobywca Pucharu Polski to przecietniak z 1 ligi, bez rozstawienia od q2 LE
Wicemistrz bez rozstawienia w q2LK
Legia z rozstawieniem na calej sciezce do LK.
Obecny rok (zakladam, ze Lech obroni u siebie mistrzostwo):
Mistrz z rozstawieniem w q2 LM i prawdopodobnym rozstawieniem ewentualnie w q4LE
Zdobywca pucharu z wysokim rankingiem, z rozstawieniem na calej sciezce do LE
Wicemistrz z rozstawieniem w q2 LK i grajacy bardzo solidnie
Trzeci zespol ligi prawdopodobnie z rozstawieniem na calej sciezce do LK.
To NIE sa „takie same” eliminacje.
—
Oczywiscie rok temu wicemistrz przeszedl q2 i pokonal rozstawionego rywala, a w q3 przegral z ekipa nierozstawiona, a nasz pierwszoligowiec pokonal rozstawionego rywala i gral w q4.
Oczywiscie nikt za darmo nic nikomu nie da, co powtarzam po raz n-ty.
Ale na ten moment wszystko wskazuje na to, ze mamy znacznie mocniejszy sklad niz rok temu, mamy wiecej ekip rozstawionych i to naturalne ze wieksze nadzieje na dobry wynik w kwalifikacjach.
Tak, w zasadzie jeśli Legii się bardzo serio nie powinie noga w Q LE to niemal na pewno utrzymamy status quo z tego sezonu, tj. 2 drużyny w FL – doskonale wiem że polski kibic obecnie żąda więcej, a niektórzy wyraźnie więcej, natomiast i nasze kluby, i kluby z kilku innych lig dobitnie pokazały że jakość>ilość w Europie.
W sumie to zdanie nr 1 nie ma sensu, bo jeśli MP zdobędzie Raków, to też status quo jest bardzo blisko utrzymania.
Dobra, niech będzie że wolę LM+LE niż 3 czy 4xLK. A napalam się co sezon, od ponad dwóch dekad. Jestem przyzwyczajony do późniejszych rozczarowań.
Z całym szacunkiem Patronus ale miałem na myśli to, że rankingowo zaczynamy sezon za dorobek do 2023/2024. Czyli 21 miejsce. Następny rozpoczniemy „za 15 miejsce” a teraz rozpoczynamy batalię w lipcu z 13 miejsca, które wyłoni nam drużyny za dwa lata. O to mi chodziło. Ju noł łot aj min😁
No Matt tu masz rację, przyszły sezon zaczynamy z 21-go miejsca, bo na takim wylądowaliśmy po sezonie 2023/24 i z niego czerpiemy benefity (lub ich brak).
Natomiast dyskusja o tym które miejsce mamy teraz jest podobna do tej kto lideruje w lidze chorwackiej – ostatecznie bez znaczenia. Liczy się tylko to co na sam koniec.
No i wydalo sie.
„Jeżeli nie uda się na podstawie wyników ligowych, wciąż pozostaną jeszcze krajowe baraże oraz finały pucharów, czyli pojedyncze mecze, które mogą znacząco zmienić sytuację.”
Plus ewentualnie korzystne rozstrzygniecia w q1/q2 LK.
Moze finalnie okazac sie, ze dojdzie do „korespondencyjnej rywalizacji” miedzy walczaca o rozstawienie Jaga i Lechem (korzystne rozstrzygniecie dla jednej ekipy bedzie niekorzystne dla drugiej).
Dinamo Zagrzeb nie lideruje tylko Rijeka.
Jeśli dla Ciebie to tak monumentalnie ważne, to wg. oficjalnej strony ligi chorwackiej (hnl.hr) na dzień dzisiejszy liderem jest Dinamo.
Nic nie poradzisz:)
Oficjalna strona UEFA również popełnia błędy. „Oficjalność” nie oznacza „nieomylność”.
Polecam stronę Flashscore:
https://www.flashscore.com/football/croatia/hnl/standings/#/S86PSSEP/table/overall
lub nawet Wikipedię:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hrvatska_nogometna_liga_(2024/2025)
Wszelkie inne strony powielają błędy. „Oficjalne” czy nie…
A ja polecam soccerway i tak można się przerzucać w nieskończoność.
Zresztą nie wiem, dlaczego flashscore i wikipedia mają być wyrocznią w tej sprawie, a oficjalne strony rozgrywek i federacji europejskiej już nie.
Zasady, jak głupie by nie były, są zasadami. Jeżeli według nich kolejność w trakcie sezonu ustala się inaczej niż na jego koniec, to można tego nie akceptować, ale to nie znaczy, że kolejność zgodna z nimi jest błędna.
Tak jak napisalem, liczy sie to, co na koncu.
Rozpiska rozstawien to oczywiscie symulacja oparta o pewne dane, ktore w wielu przypadkach moga sie jeszcze zmienic.
Moze na rozpisce dodac jakis znaczek do klubow, ktore juz zakwalifikowaly sie do rozgrywek? Obecnie sa one podkreslone w pierwszej rundzie, w ktorej graja, jako „pewne gry w danej rundzie”. Moze dodac jakis znaczek typu „pewna kwalifikacja do rozgrywek”, czy cos w tym stylu?
@Patronus:
A czym się różni „kluby pewne gry w danej rundzie” od „pewna kwalifikacja do rozgrywek”? Jak zespół jest pewny gry w danej rundzie, to na pewno zakwalifikował się do rozgrywek. A co będzie dalej – tego nikt nie wie, więc w symulacji następnych rund i tak by żadnego znaczka nie miał…
@Jan Sikorski
Jeśli takie są faktycznie zasady, że do przedostatniej kolejki jest pierwszeństwo bilansu bramkowego nad bezpośrednimi pojedynkami to ok. Myślałem, że sobie żartujecie z istnienia takiego przepisu.
W takim razie jeśli obie drużyny zrobią taki sam wynik punktowy w ostatniej kolejce, to będziecie robić fikołka tabelowego.
Dlaczego miałbym z tego żartować albo to wymyślać? To Chorwaci ustalili takie zasady i tak naprawdę to oni mają ryzyko tego typu bałaganu, jest to ich zmartwienie. Wspomnę przy okazji, że w pucharze mają nadal zasadę goli strzelonych na wyjeździe, żeby nie było zdziwienia przy okazji ewentualnego bezbramkowego remisu w rewanżu.
@arek
„Jak zespół jest pewny gry w danej rundzie, to na pewno zakwalifikował się do rozgrywek. ”
Na przyklad w play-off LM sa zespoly, ktore sa pewne gry w danej rundzie (np. Bodo/Glimt) oraz zespoly, ktore na pewno zakwalifikowaly sie do rozgrywek, ale nie sa pewne gry w danej rundzie (np. Crvena Zvezda).
Zalozmy, ze chce sprawdzic szanse Lecha na rozstawienie w play-off LE.
Jest tam Braga, ktora zakwalifikowala sie do kwalifikacji LE. Nie ma gwarancji gry w tej rundzie, ale jako zespol rozstawiony ma duze szanse, ze tam bedzie, spychajac Lecha o pozycje w dol. Jedyna zatem szansa to odpadniecie Bragi w q2.
Troche to ulatwi ocene szans na rozstawienie.
„Obecnie sa one podkreslone w pierwszej rundzie, w ktorej graja, jako „pewne gry w danej rundzie”.”
Jakby podkreślone były te co sa pewne udzialu w losowaniu, to by było czytelnie. Jak ktoś zaczyna od pierwszej to w logowaniu drugiej tez bierze udział, ale trzeciej juz nie i tam sie moze coś jeszcze zmienic.
W niedziele mielismy okazje przekonac sie ile warte sa sondaze, a w Amsterdamie przekonali sie ile warte jest liderowanie w trakcie sezonu.
Prawdziwego mezczyzne poznaje sie nie po tym jak zaczyna, ale jak konczy.
Nie chwal dnia przed zachodem Slonca, ani zony przed smiercia.
Wiele moze sie zdarzyc miedzy ustami, a brzegiem pucharu.
Nie mow „hop”, poki nie skoczysz.
Kto rano wstaje, ten leje jak z cebra.
I wiele innych ludowych przyslow, z ktorych wniosek jest jeden – liczy sie tylko ostateczny wynik, to co jest po drodze nie ma wiekszego znaczenia.
Kolejne ciekawe rozstrzygnięcie – Sheriff zremisował w meczu bezpośrednim z Milsami, i to drużyna z Orgiejowa została mistrzem Mołdawii. Sheriff ma jeszcze szansę na puchar – tam w finale czeka go kolejny pojedynek ze świeżo upieczonym mistrzem.
Fajna ta liga mołdawska, dopiero 4 sezon w XXI wieku którego nie wygrywa Sheriff, do tego jeden z poprzednich mistrzów (Dacia Kiszyniów) w międzyczasie przestał w ogóle istnieć.
No i ten łączny bilans punktów z całego sezonu, mistrz 42 a wicemistrz – 56. Nic, tylko oglądać i kibicować xD
Liga mołdawska jest rozgrywana w dziwnym systemie, ponieważ punkty zdobyte w sezonie zasadniczym są zerowane zamiast podzielone o połowę przed rozpoczęciem fazy finałowej. Sheriff ucierpiał drugi raz na tym systemie, bo z dużą przewagą wygrywał sezon zasadniczy, a w rundzie finałowej nie potwierdzili formy z sezonu zasadniczego. Brak mistrzostwa Sheriffa to dobra wiadomość dla Budućnostu Podgorica w kwestii rozstawienia w 1 rundzie el LM, może Budućnost zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji i spadnie liczba krajów do 3, które nigdy nie miały przedstawiciele w fazie grupowej/ligowej europejskich pucharów.
Jak to w dziwnym? Przecież to wspaniały system, jaki kilka osób tutaj postulowało. Sheriff zupełnie po nic nabił kilkanaście punktów przewagi, i z bilansem 16-8-0 w całym sezonie zajął 3. miejsce, a mistrzem została drużyna z bilansem 12-4-6. Kuriozum.
czytam większość komentarzy i nikt tu nie zachwalał systemu w Mołdawi, co najwyżej mówili że jest „ciekawy”. ESA-37 itp. to co innego.
No popatrz, a można też nie wygrać LM z jakim bilansem miał Liverpool…przypomnij 😀
Hetman:
te wszystkie systemy są na jest na jednym continuum: od pełnej klasycznej ligi na jednym krańcu po pełne play-offy jak w NBA na drugim krańcu. To ja jestem jednym z tych, którzy uważają, że klasyczna liga jest już za nudna (zwłaszcza dla pokolenia Z) i trzeba coś zmienić. ESA37 z podziałem punktów była moim zdaniem optymalną wersją
LM, wbrew swojej nazwie, nie jest ligą, i nie rozgrywa się tam meczów każdy z każdym przez prawie cały rok, żeby potem to wszystko skasować. Już drugi raz wyskakujesz z tym bzdurnym przykładem, mimo że nie ma tu żadnej analogii.
A koszykówka jest sportem o nieporównywalnie większej sumie punktów, o mniejszym wpływie czynnika losowego, i większej przewidywalności. Więc mogą sobie tam wymyślać cuda na kiju. Jest też sportem z większym naciskiem na indywidualne popisy i rekordy, a NBA to są zamknięte rozgrywki dla najlepszych na świecie. I jest tam też zupełnie inna kultura kibicowania. Więc to, że u nich jest tak, a nie inaczej, nie znaczy że ma to być jakimś punktem odniesienia dla ekstraklasy.
Piszesz coś o nieciekawej lidze, ale dalej tkwisz w tym samym błędzie poznawczym, co wcześniej. Mianowicie, wydaje ci się, że liga jest tym ciekawsza im ciekawsza jest sama jej końcówka. To są rozgrywki, które trwają przez 10 miesięcy w roku, i muszą być interesujące jako całość, a nie tylko ostatnie 2-3 kolejki. Co z tego, że taki Sheriff miał ciekawą końcówkę, skoro wcześniej przez ponad pół sezonu grał dosłownie o nic? Na tym polega siła klasycznego systemu ligowego, że już od pierwszej kolejki stawka jest wysoka, bo wynik pierwszego meczu może potem zdecydować czy ktoś zdobędzie mistrzostwo czy spadnie z ligi. Jeżeli to usuniesz, to liga nie będzie ciekawsza, tylko nudniejsza.
Dodatkowo, krajowa liga ma wyłonić drużyny, które potem będą ją reprezentować w europejskich pucharach z jak najlepszym skutkiem. A drużyna, która w kraju ma bilans 16-8-0 chyba rokuje lepiej niż ta, co zrobiła 12-4-6, nie? W NBA nie grają o kwalifikację do jakichś innych pucharów, więc nikogo to nie obchodzi.
Aha, i jak na razie to oglądalność ekstraklasy oraz frekwencja na meczach rosną, a nie spadają, i są wyższe niż w czasach tego śmiesznego tworu, jakim była esa37. Nie wiem, czy ma to jakiś związek, czy jest po prostu osobnym zjawiskiem, ale nie masz żadnych danych na poparcie tego, co piszesz. Więc jest to tylko i wyłącznie twoje zdanie.
Chłopie, trzeba mieć coś z kopułą, aby dopatrywać się korelacji liczby widzów z formatem ESA37 😀
Co do reszty argumentów, powtarzasz się, tak samo jak i ja z resztą 🙂
Jeden ze „smieszniejszych” systemow byl kiedys w NHL. O ile pamietam, zwyciezca meczu dostawal 2 punkty, a przegrany 0, ale jesli byla dogrywka, to zwyciezca dostawal 2 punkty, a przegrany 1.
Niespodzianka, ale bylo wyjatkowo duzo dogrywek.
Systemy sa rozne, najpopularniejsze ligi maja normalny system mecz i rewanz. Kiedys mundial i Euro byl rozgrywany w grupach i tytul zdobywal zwyciezca grupy.
Kiedys tytul mistrza Polski przyznano zwyciezcy pucharu.
Ktory system jest najciekawszy? Ktory jest najsprawiedliwszy?
Kazdy ma zady i walety.
Euro 2016. Francja bilans 5-1-1. Portugalia bilans 3-4-0. To kto jest lepszy?
Pozdrawiam 🙂
Z tymi systemami trzeba uważać, kiedyś na Karaibach wymyślili zasadę że złoty gol w dogrywce liczy się podwójnie. W pewnej grupie była sytuacja że zostało jedno spotkanie, w którym zwycięstwo Barbadosu dwoma bramkami lub wyżej dawało im awans, natomiast każdy inny wynik premiował ich rywali Grenadę. W 83 min Barbados prowadził 2:1 jednak nie mógł strzelić kolejnego gola, więc postanowił strzelić samobója na 2:2 i doprowadzić do dogrywki. Ale piłkarze Grenady zorientowali się, że oni też mogą strzelić samobója (na 2:3) i awansować. I wtedy stało się coś wyjątkowego. Barbados zaczął bronić obu bramek, a Grenada próbowała strzelić gdziekolwiek. Nieudało jej się to, a w dogrywce Barbados strzelił złotą bramkę, wygrał 4:2 i awansował.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mecz_pi%C5%82karski_Barbados_%E2%80%93_Grenada_(1994)
@Emll
„Chłopie, trzeba mieć coś z kopułą, aby dopatrywać się korelacji liczby widzów z formatem ESA37” – Przecież to TY cały czas twierdzisz, że rzekomo klasyczna liga jest zbyt nudna, „zwłaszcza dla pokolenia Z”, i trzeba coś zrobić, żeby podbić zainteresowanie. Na co uważasz, że rozwiązaniem jest głupawy system rozgrywek, w tym właśnie format esa37. Ja tylko wskazuje, że nie masz nic na potwierdzenie tej tezy, bo jak na razie to zainteresowanie wyłącznie rośnie. Poza tym, nawet jeżeli przyjmiemy, że faktycznie mecz GKSu z Lechią za 3 punkty w 5. kolejce w „zwykłej” lidze nie budzi już zainteresowania „pokolenia Z”, to TYM BARDZIEJ nie wzbudzi go TEN SAM MECZ, tylko za 1.5 punktu (albo za 0 punktów jak w Mołdawii). Dlatego to, co piszesz, nie ma żadnego sensu.
@Patronus
„Euro 2016. Francja bilans 5-1-1. Portugalia bilans 3-4-0. To kto jest lepszy?” – Podałeś kolejny raz ten sam przykład bez żadnej analogii. Mistrzostwa Europy to jest z założenia turniej na 4 tygodnie, a nie całosezonowa liga. Francja grała z zupełnie innymi przeciwnikami niż Portugalia, więc nawet nie da się tych bilansów obiektywnie porównać. A Sheriff i Milsami grali dokładnie z tymi samymi, po tyle samo razy, i Sheriff osiągnął bilans 16-8-0, a ci drudzy 12-6-6. Sheriff był też lepszy w meczach bezpośrednich.
To co ja twierdzę, jest poparte badaniami marketingowymi, że popularność piłki drastycznie spada wśród najmłodszych widzów. W czasach ESA37 to nawet ich nie uwzględniano w takich badaniach…
Polska liga rośnie niezależnie od tego, jaki jest system rozgrywek. Moje przemyślenia dotyczą perspektywy kilkunastu-dziesięciu lat, że KONIECZNE będą jakieś zmiany w systemach/przepisach
Być może pójdzie to w kierunku Superligi na poziomie europejskim, drugiego szczebla na poziomie regionów, a dopiero trzecim szczeblem będą ligi krajowe – wszystko połączone systemem spadków/awansów.
Pytanie do Pana Jana. Kto jest liderem ligi chorwackiej? Bilans bezpośredni pomiędzy Rijeką, a Dinamo to 1-2-1 w brakmkach 5-2 dla Rijeki. Ogólny bilans bramkowy ma lepsze Dinamo o jedną.
To jest dobre pytanie, ponieważ obecnie decyduje różnica bramek, więc liderem jest Dinamo. Jednak na koniec sezonu na miejscach pucharowych decydują mecze bezpośrednie, czyli jeżeli oba zespoły skończą z tą samą liczbą punktów, to nagle liderem i mistrzem stanie się Rijeka.
Czyli Dinamo Zagrzeb musi zdobyć więcej punktów w ostatniej kolejce od Rijeki, żeby zostało mistrzem Chorwacji. Jeśli tak się stanie to Dinamo zostanie przeniesione do ścieżki mistrzowskiej el LM, a Szachtar będzie przeniesiony do fazy ligowej LE z racji najwyższego współczynnika klubowego.
Nie ma czegoś takiego jak „obecnie decyduje różnica bramek”. Jeżeli zasady mówią o tym, że decyduje bilans pomiędzy drużynami o tym samym dorobku punktowym to ta zasada ma pierwszeństwo i tyle. Wg niej powinny być układane tabele (także w środku sezonu) i jeśli tego nie robią tylko liczą różnicę bramkową to takie tabele są zafałszowane.
Tylko że w środku sezonu nie wszystkie drużyny już grały miedzy sobą. Gdyby tak układać od początku, to niektóre miejsca w tabeli byłyby według bezpośrednich meczy, a reszta według różnicy bramek. Wtedy to dopiero byłoby zamieszanie.
w kolejkach 1-35 o miejscu końcowym w HNL decyduje bilans bramkowy ,a w 36 kolejce starcia bezpośrednie ( przynajmniej dla miejsc (1-4) więc wygrana Rijeki zapewnia im tytuł pomimo, że obecnie to Dinamo jest liderem.
Kiedyś pamiętam taką dyskusję i działacz PZPN powiedział, że de facto tabela tworzona w trakcie sezonu jest nieoficjalna i że jedyny oficjalny dokument powstaje po rozegraniu wszystkich spotkań.
Wyobraźmy sobie, że teraz wychodzi na jaw jakiś potencjalny skandal w wyniku którego np. Lech i Raków zostaną ukarane walkowerami w 4 meczach. Hipotetycznie taka sytuacja jest możliwa.
Przez kilka kolejek tego sezonu Pogoń i Legia były równo w tabeli, ale wyżej podawano Legię z racji na lepszy bilans bramek (lub alfabetycznie, w sumie nie wiem), przy czym Pogoń i po pierwszym i po drugim meczu bezpośrednim miała lepszy bilans, więc taka tabela również była „śródsezonowo” techniczna tylko:)
Tak bylo – przy jednym z filmow, ktos mi w komentarzu napisal, ze Pogon jest wyzej w tabeli od Legii… Chyba sugerowano sie bramkami. Finalnie Legia ma juz pewne 5 miejsce na kolejke przed koncem.
Dość gorąco w Czechach – puchary jeszcze bardziej oddaliły się od Sparty, za sprawą jej porażki z Banikiem Ostrawa. W międzyczasie Jablonec wygrał ze Slavią (z 0-2 na 3-2 po bramkach w 81, 83 i 88 minucie!). W tym momencie Sparty nie ma nawet w eliminacjach LK. Ciekawe jak to się potoczy w ostatniej kolejce [Sparta – Sigma, Jablonec – Viktoria]
Na Cyprze – gol Mariusza Stępińskiego sprawił, że Omonia rzutem na taśmę awansowała przez ligę do eliminacji Ligii Konferencji. Czwarty AEK Larnaka jest jednak jeszcze w grze o puchar, ale przeciwnikiem będzie Pafos, czyli o wygraną nie będzie wcale łatwo. Galatasaray ponownie zdobył mistrzostwo Turcji, na drugim miejscu uplasowało się Fenerbahce. Na chwile obecną na trzecim miejscu Samsunspor. W mniej znaczących rozgrywkach Hibernians Paola zgarnął puchar Malty po meczu z Birkirkarą, Haverfordwest wygrał w Walii baraż o Ligę Konferencji z Caernafon Town (rywalem Legii z drugiej rundy eliminacyjnej LK w tym sezonie). W Szwajcarii Young Boys rozgromiło nowo upieczonego mistrza – FC Basel – aż 6:2 na własnym obiekcie, i jest jeszcze w grze o wicemistrzostwo kraju (Drugie Servette ma tylko 2 punkty przewagi). W Austrii liderujący Sturm przegrał z Rapidem Wiedeń, Austria wygrała z Wolfsbergerem i zarówno ona jak i zwycięzcy pucharu mają jeszcze teoretyczne szanse na mistrzostwo kraju.
Przecież Omonia i tak miała zapewnioną LKE, skoro w finale grają Pafos i Larnaka.
Banik Ostrava w Lidze Mistrzów to jest coś co moje kibicowskie oczy chciałyby zobaczyć:)
Jesli jestesmy przy tym co chcielibysmy to mi sie marzy zobaczyc Rakow w LM na Stadionie Slaskim. To byloby wydarzenie.
Ja bym wolal, zeby polskie zespoly w pucharach graly na swoich stadionach…
🙂
Jaka jest wymagana pojemność stadionu w rozgrywkach LM i ile polskich ekstraklasowych ekip musiałoby rozgrywać swe mecze gdzie indziej?
Nie wiem, ale będę z zaciekawieniem monitorował co w sprawie stadionów uradzi UEFA względem przyjaciół z Bodø, których stadion jest klasy Rakowa – a do porządnego obiektu setki kilometrów dystansu.
Są na to pewnie jakieś paragrafy. Ostatecznie kluby powinny grać u siebie, Raków również.
@Wojtek – Stadion na kategorie 4 musi miec minimum 8k miejsc. Rakow ma 5500, Bodo ma 8270 od 2022 roku. Oprocz ilosci widzow sa jeszcze inne wymagania, ale wydaje mi sie, ze najtrudniejsze jest przeskoczenie z 5500 na 8000.
W zwiazku z grypa limit widzow na stadionie zostal zmniejszony, ale UEFA warunkowo dopuscila stadion do gry.
@Anioł_Stróż_PL – wedlug danych z transfermarket, jesli chodzi o pojemnosc to w tym sezonie oprocz Rakowa problem mialyby tez Mielec i Niepolomice… ale jak wiadomo w przyszlym sezonie tego problemu juz nie bedzie.
Problem bedzie miec Nieciecza i Polonia Warszawa, jesli awansuje (wiem, ze planuja jakas budowe, ale nie wiem kiedy ma sie zakonczyc). W sezonie 2000/01 Czarne Koszule swoje mecze pucharowe graly w Plocku, w sezonie 2001/02 w Lodzi, a 2002/03 eliminacje u siebie, ale juz I runda w Plocku (co ciekawe w Plocku na mecz przyszlo az 1000 ludzi, mimo ze w pierwszym meczu Porto wygralo az 6:0 – na mecz w Warszawie w eliminacjach przyszlo 800 widzow).
W 2003 roku na mecz Pucharu Biedronki z Tobolem w Warszawie przyszlo 400 widzow. I chyba zalowali, bo gospodarze przegrali 0:3
Duzo lepiej bylo na zakonczenie przygody Polonii w pucharach. Porazke u siebie z Podgorica ogladalo 5.5k widzow, 3.5 ludzi obejrzalo jak Polonia gromi Juve…nes, a rekordowe 6.5k obejrzalo ostatni mecz Czarnych Koszul w pucharach w Warszawie, w ktorym gospodarze przegrali 0:1 z NAC.
😉
Odpowiedź do Anioł-Stróż.
Nie tylko sama pojemność stadionu. Równie istotna jest odpowiednia ilość stanowisk dla komentatorów i prasy, miejsca VIP i parkingowe.
Do tego jeszcze nowoczesny monitoring, odpowiednia siła oświetlenia i rozmiar boiska, studia tv, platforma dla kamer, miejsce dla wozu transmisyjnego, pokój konferencyjny, pokój kontroli, szatnia odpowiedniej wielkości.
Może to ostatnie to nic wielkiego, ale taki Poniewież w fazie ligowej, by u siebie nie zagrał (pomijając, że w innych punktach też by nie dopuścili).
W Polsce mamy 11 stadionów 4 kategorii, w tym Narodowy, więc zespołów z własnym stadionem jest 10. No może nie do końca z własnym, bo część z nich jest własnością miast i są tylko wynajmowane klubom.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Kilka godzin do multiligi, emocje rosną. 🙂
Może chodzi o finały pucharu w Kotle Czarownic. To już niebawem, 4-6 czerwca, odbędą się tam finały Pucharu Tymbarku. 🙂 Jednak życzę by Raków zagrał za rok w finale Pucharu Biedronki w Lipsku. 🙂
Niemała sensacja u wyspiarzy – Crystal Palace wygrało Puchar Anglii z Manchesterem City i po 27 latach ponownie zagra w Europie.
Ważniejsze że Santa Clara wyprzedziła Vitorie:)
Jutro Jeśli Sheriff zrobi mistrza to naprawdę ciężko będzie Jagiellonie zepchnąć z rozstawienia w 4 rundzie, o ile utrzyma 3 miejsce w Ekstraklasie.
Pewnie Jan policzy po tym weekendzie, ale to dobra informacja przy sobocie 🙂
Dinamo Zagrzeb tylko zremisowało i teraz musi wygrać w następnym meczu i liczyć, że Rijeka nie odniesue zwycięstwa w dwóch meczach
Z ligue 1 w el LK zagra Strasbourg pod warunkiem gdy PSG zgarnie puchar krajowy za tydzień. Z bundesligi w el LK zagra Mainz 05
NK Rijeka wygląda idealnie na klub, który obroni się na 1-ym miejscu i w Q2 LM trafi na niego rozstawiony Lech xD Oby nie.
Niektórzy tu piszą że kolejny sezon będzie kluczowy i zdecyduje na kilka następnych lat o przyszłości. Nie zgadzam się z tym. Moim zdaniem teraz każdy kolejny będzie kluczowy. Teraz idziemy w górę, bo odpadają nam słabe sezony, jak dojdą punkty za nowe udane sezony to możemy zajść wysoko, ale jeden nieudany sezon jak miała Grecja czy Izrael może nas na 5 lat kosztować wypad poza top15. A jak zaczną odpadać dobre sezony, wtedy dopiero będzie kluczowe żeby dobrze punktować.
Będzie o tyle kluczowy, że może przynieść szybkie i brutalne zejście na ziemię po historycznym sukcesie wejścia do top 15. To nie byłoby dobre, bo stawka w lidze po jednorazowym wyskoku wróci do obecnego, 'biednego’ standardu. Za rok w maju VMP będzie miało o wiele większą stawkę niż PP i to jest bardzo dobra zmiana, oby udało się ją podtrzymać.
Natomiast na dłuższą metę nie da się nabijać rankingu wyłącznie młóceniem Petroclubów w LKE, również ze względów strukturalnych (z top 14 mistrz kraju po prostu nie może zagrać w tych rozgrywkach). Skala trudności pójdzie ostro w górę i zaczną się prawdziwe crash testy.
Ten sezon też nam dużo wyjaśni. Skończyliśmy na 15 ale pamiętajmy też na przykładzie Legii (średni dwumecz z Ordobasami, Cud z Austria, karne z dunczykami, gol Pankova z Broendby… mówię o eliminacjach). Szczerze…. boję się tegorocznych eliminacji, że szybko nas życie zweryfikuje…
Myślę, że trzy drużyny w FL może nam dać 12 miejsce…. ale może się skończyć też Jedynie Lechem w FL i wtedy będzie zwyczajnie katastrofa i powrót do punktu wyjścia
W przypadku Legii też wszędzie mówią o awaryjnym spadku w razie W do LK, ale nie zapominajmy o tym, że znów jak w dwóch poprzednich latach Legia żeby tam być musi wygrać trzy dwumecze.
Oby nas ten sezon nie sprowadził na ziemię
Biorąc średnią pomiędzy korzystnym i fatalnym sezonem wychodzi, że wg bazowego scenariusza powinniśmy mieć 2 drużyny w fazie ligowej (mistrz plus przynajmniej 1 z 3 drużyn startujących kwalifikacjach) i jakieś 8-9 pkt co moim zdaniem powinno wystarczyć na top14.
Adaś w naszej piłce średnia to mrzonka. Raczej totolotek 🤣😅
Legia jak mało kto w całym regionie umie w trudne, żmudne eliminacje. Jeśli tylko nie będzie jakoś turbo fatalnie losować, jestem dobrej myśli.
Natomiast dla Legii FL LE/LK to prawdopodobnie kolejny sezon poza walką o MP, nie wiem jak stolica to zniesie:)
Samotny Lech 2 lata temu skończył się katastrofą?
” […] pamiętajmy też na przykładzie Legii (średni dwumecz z Ordobasami, Cud z Austria, karne z dunczykami, gol Pankova z Broendby… mówię o eliminacjach). Szczerze…. boję się tegorocznych eliminacji, że szybko nas życie zweryfikuje…”
Rzeczywiscie z Ordabasami srednio, ale z Austria Wieden cudem bym tego nie nazwal, po prostu strzelalismy wiecej niz rywale i zasluzenie awansowalismy. Tym sie tamta Legia charakteryzowala, ze sporo tracili, ale tez sporo strzelali i to generalnie dzialalo az do meczow z Molde… „karne z dunczykami” to wiadomo karne moga pojsc w obie strony. „Gol Pankova z Broendby” co to za argument? W sensie to staly fragment gry, ktory jest wazny tak samo jak inne. Broendby tez moglo tak strzelac, nikt im nie bronil. Tak tez po dwoch stalych fragmentach Lugano sprzatnelo Legii wazne punkty gdzie byc moze wowczas trafiliby na sciezke Djurgardens i to Legia gralaby w polfinale LK. Rok wczesniej Aston Villa potrzebowala stalego fragmentu gry by pokonac Legie. Byc moze chodzi Tobie o to, ze te mecze byly wynikowo wyrownane i takie latwo/fartownie strzelone gole decyduja o sukcesie czy porazce. No ale to nie tylko nas dotyczy. Pierwsze przyklady z pamieci z ostatnich czasow – Kopenhaga vs czeski Banik w q3 LK 24/25 i FCK uratowalo sie dopiero w karnych. Kolejny przyklad Fiorentina – Puskas q4 LK 24/25 i Fiorentina ratuje sie tez w karnych. Spojrz ile innych meczy kwalifikacji konczy sie karnymi badz przewaga tylko 1 bramka w dwumeczu. Chodzi mi o to, ze nie tylko nas dotycza takie mecze „na zyletki” w eliminacjach. Poziomu az tak szybko nie podniesiemy, dlatego przystepnym rozwiazaniem na to byloby zaczynanie pozniej i z wieksza iloscia szans – takie TOP12 byloby juz bardzo komfortowe. Mam nadzieje, ze uda sie to w nadchodzacym sezonie, bo wtedy znaczaco zwiekszylibysmy swoje szanse na zagoszczenie w tych rejonach na dluzej.
Juz to 15. miejsce z ktorego zaczniemy w 2026 podwyzsza nasze szanse. To plus fakt, ze jestesmy na fali wznoszacej, tj. odpadaja nam slabsze sezony trzeba wykorzystac. Rosja tez niezapominajmy kiedys wroci, bo kazda w. sie kiedys konczy. Trzeba kuc poki gorace. Przyjdzie czas, ze beda odpadac te lepsze sezony i trzeba bedzie niezle punktowac piecioma (oby wtedy jeszcze piecioma) zespolami i to nie tylko w LK by utrzymac sie mam nadzieje w TOP12 a przynajmniej w TOP15. Fajnie byloby by w tym ostatnim sezonie z czterema zespolami zrobic sobie jakis zapas.
Za naszym pieciem sie gore przemawia tez fakt coraz wiekszych pieniedzy z transmisji ekstraklasy (jak ostatnio sprawdzalem to bylo 9., prawie 8. miejsce w Europie) co zdaje sie nie jest takie oczywiste w innych ligach np. we Francji zmniejszali liczbe druzyn w lidze by sie zgadzalo.
Może piszesz Ok, ale ja nie podważam naszej ligi. Tylko nasze możliwości. Na dzień. Dzisiejszy 3 drużyny prócz mistrza muszą wygrać trzy dwumecze. To nie jest takie hop siup jak Tobie się wydaje
Na moje oko w tym sezonie jeśli chodzi o utrzymanie top15 to mamy dość spore szanse na utrzymanie pozycji w top15 ( 4 punkty przewagi nad Szkocją , 2,5 przewagi nad 16 Szwajcarią ponad 1 pkt przewagi nad Austrią i Danią). Jakieś 7,5-8 pkt powinno wystarczyć.
Czas pokaże. Ja jestem całym sercem za wszystkimi naszymi
Staslaw, to ja często piszę, że będzie kluczowy.
Z kilku powodów. Po pierwsze, to ostatni sezon, w którym gramy na 4 kluby. Wiadomo, jeśli dojdzie do katastrofy (przerabialiśmy to – Legia i Lech w fazie grupowej, w następnym sezonie Legia w Lidze Mistrzów, a potem dwa sezony „na zero”) to za dwa lata znowu będziemy mieli czwórkę, ale wykluczam taką opcję.
Zatem, w kolejnych latach będziemy mieli po 5 drużyn, co oznacza trudniejsze punktowanie. Gdyby nasze punkty były dzielone przez 5 już teraz, to zamiast 11,75 mielibyśmy 9,4 (przy dwóch zespołach w fazie ligowej).
Po drugie, udany sezon (idealnie z kwartetem w grze, ale nawet z trzema klubami) będzie oznaczać wejście na 12. miejsce i jeszcze lepszą pozycję wyjściową na kolejne sezony, nawet możliwość walki o top10. Słaby sezon bardzo oddali marzenia o 10. pozycji i sprawi, że w kolejnym, trudniejszym sezonie będziemy musieli bronić miejsca w top15.
Po trzecie, jeśli zagramy dobry sezon to nie tylko otworzymy sobie szanse na walkę o top!), ale też wypracujemy sobie sporą przewagę nad federacjami niżej w rankingu. Na razie wiemy, że będziemy mieć 5 ekip w sezonie 26/27, a jeśli zrobimy dobry sezon, to nie tylko zapewnimy sobie 5 miejsc na sezon 27/28, ale też będziemy prawie pewni 5 miejsc na sezon 28/29. To będzie dodatkowy impuls dla potencjalnych inwestorów.
Dobry wynik w najbliższym sezonie to nie tylko utrzymanie top15. Tak jak napisałem, to możliwość walki o top10 (choć tu dużo zależy od Turków i Czechów), ale nawet utrzymanie 11-12 miejsca to solidna zachęta. Przypominam, to oznacza, że mistrz jest pewny minimum LE, wicemistrz jest o jeden wygrany dwumecz (na trzy szanse) od fazy ligowej, a zdobywca pucharu oraz trzeci zespół ligi są w grze o LE.
Oczywiście „każdy” sezon będzie kluczowy. Jednak w sezonie 26/27 będziemy mieć na starcie 5 ekip. Może być tak, że w fazie ligowej znajdą się tylko trzy z nich, moze 4. Dwie ekipy to byłaby klapa biorąc pod uwagę fakt, że będziemy mieć 3 drużyny o jeden dwumecz od FL. Trudno będzie zatem o jakiś bardzo słaby wynik, ale jednocześnie trudno będzie o uzyskanie wyjątkowo dobrego wyniku.
W najbliższym sezonie zrobienie 14,5 punktu to realne zadanie przy 3 drużynach (bilans punktowy 20-18-16-4). W kolejnym będzie trudniej, bo nawet przyjmując 20-18-16-4, piąty zespół musi zrobić wynik 14,5.
W obecnym sezonie Czesi i Turcy zrobili 10,55 i 10,3 punktu. Gdyby grali na 4 zespoły, mieliby jakieś 12,44 i 12,125 (wiem, to takie wyliczenie pomijające ilość meczów i konieczność kwalifikacji)…
Takie tam „dywagacje”.
54 minuta i Jagiellonia przegrywala ze Slaskiem, ale uciekla spod topora. Przegrana tutaj z jednoczesna wygrana Pogoni w 33. kolejce oznaczalaby, ze w 34. kolejce w pojedynku Jaga – Pogon tylko wygrana gospodarzy dawalaby im europuchary (w przypadku remisu o kolejnosci w tabeli decydowalaby 4. zaleznosc, czyli roznica bramek, ktora przy Slask 1:0 Jaga wynosilaby dla JB +13, zas dla PS zakladajac wygrana w 33. kolejce 1 bramka +20). Dzieki remisowi ze Slaskiem wystarczy im po prostu tylko nie przegrac w 34. kolejce.
Fajne są takie mecze ligowe które przybierają formę bezpośredniego barażu o puchary. Życzę Europy Jagiellonii, ale koniec końców jak Pogoń to wydrze, to znaczy że zasłużyła.
Zasłużyć zasłuży, tylko wtedy to nam zostaje tylko modlitwa o Lecha i Legie😜
Jeszcze nie wiemy, co wydarzy się w Białymstoku w przerwie sezonowej. Połowa zespołu odejdzie, a kto ich zastąpi?
W sumie taka sama niewiadoma, jak w Szczecinie. A Pogoń w tym roku jest najlepszym zespołem w lidze, 29 punktów w 14 meczach. Tyle samo ma Raków, ale zarówno w spotkaniach bezpośrednich jak i bramkach lepsi są piłkarze z wybrzeża. Punkt za nimi znajduje się Lech.
Tak, wiem, Pogoń nie będzie rozstawiona, a Jagiellonia raczej tak. Ale zgadzam się, że takie „finałowe mecze” są wyjątkowe.
Na ten moment sytuacja jest taka, że jeśli Pogoń przegra z Lechią (na razie dwa razy zdołała wyrównać), to będzie pozamiatane. A jeśli zremisuje lub wygra, to będzie musiała wygrać ostatni mecz w Białymstoku.
Zatem Pogoń może awansować na koniec na #. miejsce lub spaść na piąte…
No i wiadome – Pogon bedzie miec swoj drugi final w tym sezonie, jednak tym razem na stadionie konkurenta i jedynie zwyciestwo w 90min. ich urzadza. Jadze natomiast wystarczy remis by sie cieszyc na koniec. JB gra w kratke. PS traci sporo goli. Bedzie ciekawie.
Dlaczego ligi z top 5 grają eliminacje LK a w LM nie muszą?
Taki juz jest ten system. Co innego chcialbys uslyszec? Moze wolalbys by zamiast w eliminacjach LK byli od razu w fazie ligowej?
W zamyśle, LK została stworzona z myślą o słabszych federacjach. W Anglii „Conference” to coś jak polskie „Okręgówki”.
UEFA uznała, że w takim razie głupio byłoby zabierać im miejsca i dawać „z urzędu” przeciętnym ekipom z topowych lig. Dlatego grają w kwalifikacjach.
Tak mi się wydaje.
W schemacie rozstawień: https://rankinguefa.pl/rozstawienia.htm (aktualizacja na 14 maja),
Legia na dzisiaj jest rozstawiona w III rundzie, ale artykułu wynika, że na dzisiaj nie jest.
Czy chodzi tu o to, że schemat nie uwzględnia tych wszystkich niuansów?
W artykule nie jest wspomniane, że na dziś Legia nie jest rozstawiona w III rundzie.
Na dziś nie ma pewności, że będzie rozstawiona, tu jest ta drobna, ale znacząca różnica.
Jesli chodzi o chochliki, to tu się jeden ukrył:
La Fiorita Smr 5,500
Hammarby Ukr 4,880
AIK Swe 5,425
W przyszłym sezonie będziemy zaczynać z 13 miejsca z widokami na 12 bo Norwegowie pewnie tylko Bodo będą mieli w fazie ligowej. Ale zwrócił bym uwagę że będzie trzeba się oglądać za plecy. My, żeby mieć 3 drużyny w FL musimy przejść 8 rund eliminacyjnych. Nawet jeśli będziemy w tych rundach rozstawienie to przejście 3 drużyn przez eliminacje to będzie bardzo duży sukces. A za nami, tacy Szwajcarzy będą musieli przejść tylko jedną rundę (i to z dwoma podpórkami) żeby mieć 3 drużyny w FL. Austriacy będą musieli przejść 2 rundy żeby mieć 3 drużyny w FL. Wygląda na to że przegonienie Norwegii będzie łatwiejsze niż utrzymanie się przed tymi którzy będą nas gonić.
Zgadza się. Ale lepszego składu niż teraz nie mogliśmy mieć (oby tylko Jaga obroniła podium). Musimy wygrywać i potraktować eliminacje aby awansować bardzo poważnie. Mam nadzieje, ze juz nie ma w trenerach takiego nastwienia jak ma nasz wielki selekcjoner probieSZ, że to pocałunek śmierci.
P.s. nie zapominaj o Szkocji, Celtic i rangers nagle nie przestaną grać a i Dania zrobi wszystko by wrócić do 15
Nie bylbym taki pewny, ze Norwegowie beda miec tylko Bodo:
Bodo ma pewne miejsce, to wiadomo
Brann ma przed soba trzy dwumecze. Jesli dobrze wylosuje, to moze mu sie uda pokonac jednego rywala.
Fredrikstad ma dwa dwumecze i wystarczy, ze jeden wygra.
Prawdopodobienstwo, ze oba te kluby trafia w play-off rywala nie do przejscia jest nieduze.
Rosenborg i Viking startuja od q2 LK jako zespoly rozstawione, wiec moga oba awansowac. W q3 nie sa rozstawione, ale moga trafic na zespol z wysokim wspolczynnikiem i go wyeliminowac (maja 2 kluby, wiec maja podwojna szanse), dzieki czemu w q4 miec latwiejszego rywala.
Podsumowujac – moim zdaniem Norwegia bedzie miec 2, albo i 3 druzyny w fazach ligowych. Ale po pierwsze beda miec punkty dzielone przez 5, a po drugie raczej ich druzyny nie beda zdobywac wielu punktow.
Ok, mają szansę na więcej niż jedna drużynę w FL, ale patrząc na aktualną rozpiskę to będzie to trudne, moim zdaniem następny sezon będzie spektakularną katastrofą rankingową Norwegów ale to co ważne to żebyśmy my ich wyprzedzili, reszta to ciekawostka.
Pamiętaj że to drużyny, które w lidze wyprzedziły FK Molde. Jest spora szansa, że coś tam umieją prosto kopnąć piłkę i po jednym rywalu w kwalifikacjach przejdą.
Patrząc inaczej: nie wiem skąd pomysł że Norwegom na pewno odpadną nierozstawione drużyny, skoro jednocześnie mamy umiarkowane oczekiwania, że trudniejsze eliminacje (bo bez podpórki) przejdzie nasz nierozstawiony Raków.
Po pierwsze, w większości tu snujemy optymistyczne scenariusze z naszego punktu widzenia, a nie Norwegów. Po drugie co do Rakowa to wiemy że potrafi grać z mocniejszymi rywalami i to nam znowu dodaje optymizmu, ale oczywiście różnie się mogą eliminacje rozkodować i chyba nikt nie uważa że to pewne że Raków przejdzie ścieżkę eliminacyjna do LK.
No właśnie: Raków przejdzie, ale przecież nie mogą przejść wszystkie nierozstawione, więc dla równowagi Norwegowie odpadną. Mi taki deal pasuje 😉
A bardziej serio, to jak wyglądają te norweskie kluby w elo?
Bodo 1636
Brann 1511
Viking 1492
Rosenborg 1479
Fredrikstad 1409
I polskie:
Rakow 1536
Lech 1531
Legia 1502
Jagiellonia 1489
I jeszcze kilka innych:
Slavia 1701
Viktoria 1606
Sparta 1588
Banik 1523
Fenerbqhce 1693
Galatasaray 1692
Besiktas 1509
Olympiakos 1670
PAOK 1545
Panathinaikos 1535
Celtic 1670
Rangers 1590
Co do Szwajcarii i Austrii, bedziemy miec nad nimi niewielka przewage na starcie. Bazylea zagra minimum w fazie ligowej LE, YBB minimum w LE, a Servette musi wygrac jeden z trzech dwumeczow, zeby grac w FL. Lucerna ma 3 rundy i jedna podporke, a Lugano ma rozstawienie w 3 rundach LK.
W tym sezonie mieli praktycznie taka sama sciezke (tylko jeden klub startowal w LK zamiast LE), ale Servette trafila w q4LK na Chelsea i przegrala 2:3. YBB poleglo fatalnie w lidze mistrzow, Sankt Gallen slabo gralo w LK i tylko Lugano napunktowalo. Nie spodziewam sie, ze w kolejnym sezonie powtorza 7-punktowy wynik, ale nie wydaje mi sie, zeby przebili 10 punktow.
Austria miala dwa kluby w LM i nie skonczylo sie to dla nich dobrze. Ale z dwoch ekip w LK jedna nawet nie wyszla do 1/16. Tylko Rapid nabil sporo punktow. Watpie, zeby w kolejnym sezonie mieli znowu dwa zespoly w LM, ale obstawiam, ze beda miec 3 druzyny.
Nie napisales o Danii, ani Szkocji, a te federacje tez trzeba miec w glowie. Brondby w koncu przebije sie do LK i tam bedzie moglo zdobyc punkty. Do tego Kopenhaga i Midtjylland. Duzo zalezy od szczescia w losowaniu, ale jesli Dania bedzie miec 3 ekipy w fazie zasadniczej, nie bedzie to jakas niespodziewanka.
Szkocja to oczywiscie Celtic i Rangers. Moze okazac sie, ze oba te kluby zagraja w LM, a na pewno oba zagraja w fazie ligowej i na pewno zdobeda troche punktow. Hibernian pewnie spadnie do LK i moze nawet wejdzie do 1/16, jesli dobrze trafi w losowaniu. Sadze ze Aberdeen i Dundee odpadna w eliminacjach. W kazdym razie kolejna federacja punktujaca „na 3 rece”. Na szczescie z dzielnikiem 5.
Wiele razy pisalem, ze „za darmo nikt nam nic nie da”. I chyba wszyscy „rankingowcy” wiedza, jak wazny jest nastepny sezon. Moze dac nam ostrego kopa w gore, albo sciagnac za jaja na ziemie.
Zawsze o tym mówię. Grając dobrze możemy się ponic o 12, a robiąc padake możemy szybko wylecieć z 15
Jeden słaby sezon niekoniecznie wyrzuci nas z 15. Dwa kolejne słabe sezony już tak.
Za nami jest dania, Austria, Szwajcaria, Szkocja etc. Katastrofa może nas wypchnąć z 15 przy ich równej grze
Tak naprawdę na obecną chwilę największe szanse na top12 rysują się w sezonie 26/27 gdzie na teraz zajmujemy 11 miejsce z symboliczną przewaga nad Grecja oraz ok 0.8 nad Norwegia, nad kolejną Danią mamy już 4 punkty przewagi. Jeżeli Norwegia zaliczy słabszy sezon (6-7), a my w miarę solidny (9 pkt i więcej) to w sezonie 26/27 będziemy wyraźnym faworytem do top12
Adamie, wez pod uwage to, ze najprawdopodobniej w przyszlym sezonie bedziemy miec najsilniejszy mozliwy zestaw (przynajmniej teoretycznie), przy dzielniku 4. Norwegowie maja potencjalnie slaby zestaw (kierujac sie wspolczynnikami klubowymi). Zatem „wystarczy” przegonic Norwegie i nie dac sie przegonic innym federacjom.
Napisze tak. Jesli bedziemy mieli 3 ekipy w fazach ligowych, to bedziemy miec autostrade do 12. miejsca.
Natomiast w sezonie 26/27 bedziemy miec 5 ekip na starcie. Nie wiadomo, jakich. Bo moze Lech, Legia i Rakow beda brylowac w pucharach, ale za to straca w lidze i tak jak juz to bylo, nie awansuja wcale do pucharow? Nie wiadomo w jakim skladzie bedzie Jagiellonia. Mozna byc optymista i liczyc na to, ze Pogon jeszcze sie wzmocni i ze znow bedziemy miec super sklad. Ale moze puchar wygra Zaglebie Lubin, a w top4 beda dwa inne „wynalazki”?
Pisalem tu juz pare razy, ze najblizszy sezon powinien dawac nam taka poduszke bezpieczenstwa. W tym sezonie Dania i Szwajcaria zdobyly ponizej 8 punktow, mysle, ze takiego sezonu nie powtorza, raczej beda miec okolo 10. Norwegia ugrala prawie 12 punktow, ale mam nadzieje, ze jednak kolejny sezon sumarycznie bedzie dla nich slabszy i nawet jesli w sumie zdobeda tyle samo punktow, to po podzieleniu przez 5 okaze sie, ze to ledwie 9.5.
Grecja po jednym katastrofalnym sezonie zaliczyla dwa bardzo dobre. Czego spodziewac sie po Grekach teraz? Beda miec 5 ekip… Mysle, ze my idziemy troche ich droga, z opoznieniem jednego sezonu. Po cichu licze, ze jednak „ten piaty” nie bedzie tak skuteczny i ze w sumie Grecja nie przekroczy 12 punktow. W obecnym sezonie punktowaly dla nich 3 zespoly i mam nadzieje, ze beda miec podobnie w przyszlym.
I teraz pytanie, co ugraja polskie zespoly. W tym Legia wrzucila 21, Jagiellonia 20, Wisla 4, a Slask 2. Majac 3 ekipy w fazach ligowych licze, ze w przyszlym sezonie nasze kluby zdobeda 20, 18, 16 i 4 punkty, co da 14.5 do rankingu krajowego. „Z moich obliczen Marty” wynika, ze do konca bedziemy walczyc z Grecja o 11. miejsce (choc jesli chodzi o klubowe starty to 11 i 12 wygladaja tak samo). Norwegie powinnismy wyprzedzic o 3 punkty, a nasza przewaga nad Dania, Austria, Szwajcaria i Szkocja powinny wzrosnac o jakies 4 punkty.
I po takim sezonie, na starcie sezonu 26/27 bylibysmy na 11. miejscu, z przewaga 2.5 punktu nad Grecja, 5 punktow nad Norwegia i duza przewaga nad zespolami z 14. miejsca i nizej. Z drugiej strony mielibysmy okolo 1 punktu straty do Czechow, czyli do 10 miejsca i okolo 3-4 punkty straty do Turcji, czyli 9 pozycji.
Natomiast jesli najblizszy sezon nie bedzie jakis wybitny i powtorzymy wynik z obecnego sezonu, to na starcie 26/27 po prostu bedziemy na 11 miejscu, ze spora strata do Czechow i niewielka przewaga nad Grekami i Norwegami.
Mamy bardzo dobra pozycje wyjsciowa. Schody zaczna sie w sezonie 27/28, bo wtedy zaczna odpadac nam juz fajne sezony, ale moze do tego czasu naszym zmartwieniem nie bedzie top15, tylko top10?
Takie hurraoptymistyczne prognozy że trzy zespoły tyle punktów nabiją to chyba zakładają że wszystkie trzy wejdą do LK, a jak eliminacje pójdą nam jeszcze lepiej i dwie ekipy wejdą do LE i trzecia do LK to rankingowi już nie będzie tak super, z drugiej strony po to się w to bawimy, żeby być na salonach.
Zgadzam się, że 3 zespoły to optymistyczny scenariusz. Historia polskich startów w Lidze Konferencji pokazuje, że łatwiej osiągnąć ćwierćfinał niż z innej niż ścieżka mistrzowska awansować do fazy ligowej gdzie gra 32-36 zespołów. Od startu LK polskie zespoły 3 razy osiągnęły ćwierćfinał Ligi Konferencji i zaledwie 2 razy przebrnęły przez ścieżkę niemistrzowską kwalifikacji (w tym raz po rzutach karnych, drugi raz bo bardzo wyrównanej rywalizacji w III rundzie z Broendby). Wg mnie scenariusz bazowy to 2 zespoły (wolę tonować nastroje i mile się zaskoczyć gdy awansują 3, niż zakładać 3 zespoły w fazie ligowej i po kwalifikacjach czuć rozczarowanie, gdy awansują tylko 2 zespoły).
Patronus
Odniosę się tylko do jednej kwestii. Bardzo wysoko zawieszasz poprzeczkę, do tej pory chyba żadna federacja wystawiająca 4 zespoły nie osiągnęła progu 14,5 pkt.
Wez pod uwage inflacje punktowa od obecnego sezonu spowodowana zwiekszeniem liczby druzyn z 96 do 108 w fazach zasadniczych + chyba generalnie wiekszymi bonusami. W zwiazku z tym bierzesz pod uwage tylko 1 sezon z tymi mozliwosciami. Grecja zrobila 12,7 punkta, Norwegia 11,8 pkt., my 11,7 pkt., Szwecja 11,4 pkt., Cypr 10,6 pkt. Jak najbardziej mozna sie spodziewac, ze ktos w najblizszych sezonach tyle zrobi. Byc moze my bysmy juz zrobili gdyby nie jaja w meczu Slaska z St. Gallen. Te 14,5 o ktorych pisze Patronus to nie jest cos niemozliwego. W tym sezonie wystawilismy niekoniecznie najlepszy zestaw na Europe a zrobilismy 11,7 punkta. W tym najblizszym wystawiajac stabilniejsze i z lepszym rankingiem zespoly raczej mozna sie spodziewac sie wiecej, czyz nie?
Tak jak napisał bezi – od obecnego sezonu nie powinno być to nieosiągalne. Wynik 10-11 to jest średnia dla drugiej dziesiątki. 7 to slabizna.
14,5 punktu to 58 punktów klubowych. W tym sezonie Legia i Jagiellonia w sumie zebrały 41, Klub startujący w q2 i odpadający w q4 to powiedzmy 3 punkty. Pozostaje więc, że trzeci klub zrobi 14 punktów. Molde do tego wyniku zabrakło niewiele, a oni w eliminacjach ponieśli 3 porażki. Elfsborg zaliczył 13,5, Apoel Nikozja 13,75, a Pafos 17,125. Olimpija Ljubljana 14,875. Lugano 16,25. Shamrock Rovers 14,375. Borac Banja Luka 14,125.
Na pewno 14,5 punktu to wysoki wynik. W czasach LKE to byłoby jakieś 9-10, tak myślę.
bezi 369
W zeszłym sezonie zrobiliśmy 2 razy ćwierćfinał LKE, co więcej w meczach ćwierćfinałowych osiągnęliśmy zwycięstwo i remis- nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego sezonu. Nie ma sensu się spierać ile punktów uzbieramy w przyszłym sezonie, ważne co rzeczywiście zostanie ugrane, natomiast staram się tonować nastroje, lepiej się miło zaskoczyć po osiągnięciu sukcesu niż rozczarować zakładając poprzeczkę na bardzo wysokim pułapie.
Patronus
Załóżmy, że obecne 14,50 to 9-10 punktów z poprzednich sezonów-nigdy w historii tyle nie mieliśmy.
Czy jest to osiągalne- zapewne tak, ale bardzo moim zdaniem bardzo trudne, potrzeba by 3 zespołów w 1/8 LKE.
Adam L – to prawda, że my nigdy nie mieliśmy takiego sezonu (przynajmniej nie w tym tysiącleciu). Natomiast Nie jest to jakiś nieosiągalny pułap. Tak jak napisałeś, musielibyśmy mieć 3 drużyny w 1/8. Niekoniecznie LK, może to być 1/8 dowolnych rozgrywek.
Rozumiem tonowanie nastrojów, ale ja zawsze mierzę wysoko. Uważam, że powtórzenie tegorocznego wyniku w przyszłym sezonie to „obowiązek”, biorąc pod uwagę, że (przynajmniej teoretycznie) wystawiamy mocniejszy skład niż rok temu…
Dajcie Prisztinę Legii, rok temu Wisła dobre losowanie.
Raków jeśli nie zdobędą Majstra to lepiej wylosować kogoś w zasięgu no i przejąć rozstawienie w 4 rundzie el.LK
No ale tak będzie chociaż co oglądać w 1 rundzie 😛 no i mam nadzieje ,że 0,500 do rankingu,
Majstra zdobywa w Polsce wyłącznie Lech (ewentualnie Warta, ale to w sferze teorii). Cała reszta zdobywa Mistrza.
Proszę nie rozciągać naszego poznańskiego zwrotu na całą Polskę 🙂
Na slasku tez zdobywaja „mistrza” ?
Nie znam sie, ale wiem, ze jak w Poznaniu slysza ze pociag uzywa syreny dzwiekowej przejezdzajac przez gore, to mowia „wyje bana w tunelu”.
To określenie kojarzy się jednoznacznie z Kolejorzem i na śląsku o „majstrze” może powiedzieć tylko jakiś cywil, bo kibice nawet jeśli używają gwary (co nie jest tak powszechne) to nie używają słowa „majster” w znaczeniu mistrzostwa.
Znalem to okreslenie, ale nie laczylem go nigdy z zadna gwara. Ciekawostka.
Tak, jak Patronus- znałem to określenie, ale nie wiedziałem że łączy się z jakąś gwara.
Czystej krwi wielkopolski germanizm:)
Z takiej piłkarskiej gwary to jeszcze w Poznaniu na uderzenie z czuba na podwórkach i Orlikach mówi się „z bambra”, od Bambrów (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bambrzy) 🙂
Ten twój majster to zdecydowanie bardziej śląski zwrot niż poznański jak już by trzeba było gdzieś mu przypisać pochodzenie. Ale na śląsku my nie mamy z tym problemu że sobie ktoś zapożycza nasze słowa. 🙂
Jaka Prisztiną? Dajcie Legii Hammarby, później Aberdeen/Banika/Lucernę, następnie kogoś z Norwegii/Szwajcarii/Austrii i na koniec Sigmę/Hibernian. Podobnie Lechowi życzę wyeliminowania Kopenhagi, a potem Sturmu lub Bazylei. Raków i Jagiellonia niech odprawiają z kwitkiem Greków, Turków, Czechów.
Gdy zjem czarcie zielę i wchodzę w stan berserka marzy mi się eliminowanie najbliższych rywali w rankingu. 🙂
Coś w tym jest. Nie możemy wiecznie liczyć na Drite i Lapi😜😜
„Sparta może w ogóle znaleźć się poza pucharami.”
Faktycznie! Po sezonie zasadniczym Jablonec mial 11 punktow straty do Sparty, ale w fazie mistrzowskiej wygral wszystkie trzy mecze, a prazanie zaliczyli trzy porazki i zostalo im tylko 2.5 punktu przewagi.
Do konca sezonu pozostaly dwie kolejki, ale Jablonec ma jeszcze mecz u siebie ze Slavia (oni maja juz pewne mistrzostwo, mimo to nadal wygrywaja wszystko) i w ostatniej kolejce mecz z Viktoria, ktora wciaz walczy o wicemistrzostwo z Banikiem Ostrawa. Z kolei Sparta wyjezdza wlasnie do Ostrawy, a na koniec podejmuje u siebie Sigme, z ktora wlasnie przegrala puchar.
Brak Sparty w pucharach bylby ogromna sensacja, a jednoczesnie dobra informacja dla nas w kontekscie ewentualnej walki o 10. miejsce. Moim zdaniem szansa na takie rozstrzygniecie jest bardzo mala, choc cuda sie zdarzaja. Tym niemniej, Sparta bedzie musiala walczyc o LK od drugiej rundy eliminacji…
tak polemizowałeś z Dominatorami w ligach, a gdy jeden z dominatorów czeskich notuje gorsze wyniki to juz upatrujesz szansy w spadku ligi czeskiej i mniejszej ilości punktów do rankingu.
Czy nie uważasz, że troszeczkę, ale ciut przyznajesz mi między wierszami rację choć parę razy zdarzało ci się ze mną polemizować?
Trochę patologia jest to, że na dziś lepiej dla Rakowa by nie był rozstawiony w IIIQLK, bo wtedy nie ma szans na bycie w rozstawionej parze w IVLK. Jak nie będzie rozstawiony to w teorii amplituda poziomu przeciwników na IIIQLK i IV QLK będzie niższa niż gdyby Raków jednak został drużyną rozstawioną.
W pewien sposób można podobnie odnieść się do legii, gdyby teoretycznie miała odpaść z Austrią Wiedeń to czy nie lepiej byłoby jej nie być rozstawioną w III QLE?
Raków chcąc budować ranking I grać w fazie Ligowej musi wygrywać. Nie liczny całe życie na farta.
Ogolnie losowanie kolejnej rundy bez znajomosci wynikow poprzedniej jest patologia. W efekcie kazdy zespol nierozstawiony w jednej rundzie, w razie awansu w kolejnej rundzie ma szanse na potencjalnie slabszego rywala. Mozna powiedziec, ze to taki bonus.
Co do LE, to jeszcze smieszniej, bo zespoly nierozstawione w q4 sa slabsze niz te w q3. Legia odpadajac w q1LE bedzie miec rozstawionego rywala w q2LK. Ale jesli odpadnie w q2LE, to ma 50% szans na to, zeby byc mimo wszystko rozstawiona w q3LK – jesli odpadnie z Cluj, Celje, Utrechtem lub Aberdeen. Jesli odpadna w q3LE z Partizanem lub Sheriffem, beda rozstawieni w q4LK. W przeciwnym razie nie beda miec rozstawienia i moga trafic na Rome, czy Lyon w q4LK.
Z krajowych pucharów – Paks wygrał po karnych z Ferencvarosem finał pucharu Węgier. NK Celje wygrało puchar Słowenii pokonując w finale Koper. W Chorwacji Slaven Belupo zremisował u siebie pierwszy mecz finałowy z Rijeką, która teraz gra u siebie, więc jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Sparta Praga wieńczy sezon porażką z Sigmą Ołomuniec w finale Pucharu Czech. Nie wiem jak owe wyniki wpływają na potencjalne rozstawienia, ale zamieszczam je dla zainteresowanych.
Szachtar wygrywa puchar czyli Legia zaczyna od pierwszej rundy LE. Szkoda
W pierwszej rundzie Legia trafi słabych przeciwników z peryferii Europy, problemem będzie logistyka. Jednak należy oczekiwać 2 zwycięstw, 0,500 punktu w rankingu UEFA piechotą nie chodzi.
No, nie wiem. Wg aktualnej rozpiski mogą trafić na Arisa, Lewskiego, Hammarby które będzie w trakcie sezonu, czy Paks, który właśnie wygrał w finale Pucharu Węgier z Ferencvarosem. Nie twierdzę, że to mocni rywale, ale 10 lipca to bardzo wcześnie, a w formie wakacyjnej różnie bywa. Wyprawa do Azerbejdżanu albo Kazachstanu też może być mało przyjemna. Legia z każdym będzie faworytem, ale też nie musi to wcale być spacerek. Imo lepiej zaczynać później i mieć spokojne przygotowania. Chyba że znowu się trafi rywal z Kosowa.
Za miesiac (17/18 czerwca) dowiemy sie, jakie podroze czekaja Legie w pierwszych dwoch fazach i pozostalych polskich pucharowiczow w q2.
Prawdopodobny sklad to Aris Limassol (z Cypru, nie z Grecji), szwedzkie Hammarby, wegierski Paks, Lewski Sofia, azerska Zira, finskie Ilves, kazachskie Aktobe i kosowska Prisztina.
Tak szczerze, to chyba najtrudniejsi rywale to zespol z Azerbejdzanu i Kazachstanu, ze wzgledow logistycznych. Wyprawa na Cypr w lipcu moze byc meczaca, ze wzgledu na pogode. Ale jesli pierwszy mecz Legia zagra na wyjezdzie, to byc moze pojedzie tam prosto ze zgrupowania…
Moim zdaniem pod wzgledem sportowym zaden z potencjalnych rywali nie stanowi zagrozenia. Ot, dodatkowe dwa sparingi z wymagajacym rywalem, w dodatku ze stawka.
Plus jest taki, ze w q4 Lech awansowal o jedna pozycje w gore i jest coraz blizej rozstawienia, gdyby mial grac w tej rundzie (a jest to calkiem realne).
Niestety za to Jagiellonia przesunela sie w dol i jest teraz drugim nierozstawionym zespolem.
„Moim zdaniem pod wzgledem sportowym zaden z potencjalnych rywali nie stanowi zagrozenia.”
Zalezy jak rozumiemy slowo „zagrozenie”. Jak sobie wrzucimy te druzyny w rankingi bazujace na danych to takie Hammarby i Aris to mniej wiecej poziom Legii.
Potem Lewski i Paks – poziom Gornika czy Piasta.
Zira to dolna czesc ekstraklasy.
Aktobe – dol ekstraklasy.
Ilves – „I liga”.
Prisztina – sredniak „I ligi”.
Wedlug mnie zagrozenia to nie stanowia Prisztina i Ilves, Zira i Aktobe ze wzgledu na pogode fajnie byloby uniknac, Lewski i Paks trzeba sie mocno postarac, a Hammarby i Aris trzeba by zagrac na maksa (dodatkowo na Cyprze kwestia pogody). Legia ostatnio przegrala ze szweckim Djurgardens (+/- poziom Hammarby), bo ze wzgledu na kontuzje nie zagrala wlasnie „na maksa”.
Zdziwiłbym się, gdyby ktokolwiek z Węgier oprócz Fradi realnie prezentował poziom średniaka polskiej ekstraklasy. Nie jest to idealne losowanie na Q1 ani na Q2, wiadomo że tam najlepiej dostać ogórki jeszcze bardziej kiszone niż węgierskie.
Cypr – mają niby silne kluby i ładną przeszłość w pucharach, ale od 5 lat ogrywamy ich jak chcemy. Tak jak Szwecja wydaje się że idzie w górę poziomem, tak Cypr raczej w drugą stronę.
bezi369 – wiadomo, mozna byc zespolem z gornej czesci ekstraklasy i przegrac final pucharu polski ze sredniakiem z 1 ligi.
Albo byc liderem w ekstraklasie i w pucharze dostac mokra szmata gdzies na zadupiu.
O logistyce i klimacie wspomnialem. W Djurgardeens problemem byly nie tylko kontuzje, ale tez kartki. I sedziowie, ktorzy nie zauwazyli gola, „bo bylo za duze zadymienie”.
Ciekawe to Djurgardens. Dwa sezony temu napunktowalo solidnie, w kolejnym sezonie klapa w eliminacjach. W tym sezonie polfinal LK, w przyszlym nawet eliminacji nie powachaja. Skad my to znamy? To i tak najlepszy szwedzki pucharowiec w tym okresie.
Drugie jest Malmo, cztery starty w 5-latce, w najlepszym sezonie poprawili swoj wspolczynnik o 5 punktow. Elfsborg w tym sezonie dorzucil troche punktow – podobnie jak Malmo gral w LE (wyeliminowali Rijeke i Molde), ale nawet do 1/16 nie wszedl, choc glownie przez dwie porazki po 0:3 i kiepski bilans bramek.
Hammarby w trzech wystepach w ostatnich 5 latach nie pokazali nic ciekawego. Ogolnie szwedzka pilka klubowa jest obecnie duzo blizej finskiej niz norweskiej.
[off-topic: ciekawe, co by bylo, gdyby powstala liga skandynawska z klubami ze Szwecji, Norwegii i Finlandii…]
Piszac o „zagrozeniu” mialem na mysli trafienie na klub typu Brondby, albo Besiktas. Oczywiscie wiadomo, ze „w Europie nie ma juz slabych druzyn”.
@Patronus
Wlasnie jeszcze nie wiadomo czy Djurgardens (pierwszy zespol bez udzialu w Europie w szweckiej lidze) nie powacha eliminacji. Okaze sie 29 maja w pucharze Szwecji pomiedzy Malmo (mistrz Szwecji) i Hacken. W naszym interesie jest kibicowanie oczywiscie tym drugim (7 pkt. klubowych) 🙂
W kwestii nazewnictwa nie zebym sie czepial, tylko zwracam uwage, ze termin 1/16 logicznie sie gryzie bo wystepuje tam 16 druzyn a wiec byloby 1/8, ale w grze sa nadal 24 druzyny (wiec takie 1/12 minus 4 mecze).
Trudno sie zgodzic ze stanowiskiem, ze szwedzkiej pilce klubowej duzo blizej do finskiej niz norweskiej biorac pod uwage statystyke, ktora chyba najlepiej oddaje stan na dzisiaj, czyli wspolczynniki za obecny sezon.
@Wojtek
Ferencvaros (39 pkt. klubowych) w tym sezonie PO o 1/8 LE, ale Puskas odpadlo dopiero po karnych z Fiorentina w q4. Rowniez w q4 odpadlo Paks (z Mlada, ktora pokonala 1:0 Jage w FL LK). W q3 z Omonia (ktora w FL LK Legia ograla 0:3) odpadlo natomiast Fehervar. Mysle, ze Puskas jak najbardziej mozna byloby zaliczyc jako co najmniej sredniak ekstraklasy. Paks byc moze tez.
Start 10 lipca, to naprawdę mega wcześnie. Rywale pewnie będą sparingowi.
13 lipca zaczęliby superpucharem, więc nie dramatyzujmy biorąc pod uwagę fakt, że Legia nie przekłada meczów Ligowych tak jak inne nasze orly
oczywiście, że przekładała mecze, to tylko sprostowanie.
Co do meritum, to zawsze jest ryzyko wtopy, im wcześniej latem, tym bardziej…
W obecnym sezonie nie przekładała i niech tak zostanie.
Do Matta,
Znowu ktoś deprecjonuje inne polskie kluby,
Na 34 kolejki legia:
-raz przełożyła mecz (Ze względu na puchar Polski)
– ostatnia kolejka jest grana przez wszystkie kluby w sobotę
A tak na 32 pozostałe kolejki Legia grała 20 razy w niedziele, 2 razy w poniedziałek, 8 meczy w sobotę z czego bodajże 4 w przerwie zimowej dla europy, 3 razy w piątek z czego 2 w przerwie pomiędzy meczami repry.
PZPN czy tam ekstraklasa nieba uchyliła legii by biedna nie musiała przekładać meczy.
Do Krzysztofa… czyli wg Ciebie legia miała grać w czwartek, a następnie w piątek lub w sobotę… błagam Cię człowieku….
Jestem za przekładaniem ligi i wygrywaniem w pucharach, niż za nieprzekładaniem ligi i przegrywaniem w pucharach. Choć oczywiście nie można być pewnym czy jest taka zależność.
Nie pamietam w ktorym temacie byla o tym dyskusja, ale mozna dorzucic do pieca:
https :// kanalsportowy . pl/pilka-nozna/psg-moze-miec-problem-planowana-jest-duza-reforma-ligue-1
„Projekt reformy francuskiej piłki nożnej został przedstawiony w poniedziałek przez Philippe’a Diallo, prezesa Francuskiego Związku Piłki Nożnej. Gdyby ogłoszone przez niego pomysły zostały wcielone w życie, obecny model rozgrywek Ligue 1 doczekałby się kompletnej zmiany.
Zgodnie z zaproponowanym nowym schematem, w rozgrywkach o mistrzostwo Francji miałaby zostać wcielona faza play-off, w której zagrałyby cztery najlepsze drużyny zasadniczej części sezonu. Efektem swego rodzaju turnieju “Final Four” byłoby rzecz jasna wyłonienie mistrza kraju.”
Brzmi jak majowe prima aprilis:) Zmiana oczywiście bardzo korzystna dla klubów typu Monaco czy Lyon w lidze która wydaje się zdominowana strukturalnie na dekady.
I argument dla moich przeciwników w dyskusji tutaj xD
Pytanie, czy projekt nie jest właśnie odpowiedzią na pełną dominację PSG, a więc na realne bolączki tej jednej ligi, a nie na szersze trendy w piłce.
A ja tak sie zastanawiam, czy pomysl bedzie realizowany. Dodatkowe mecze dla czolowych zespolow, ktore tez graja w pucharach, terminy nakladajace sie na mecze reprezentacji, eliminacje, Lige Narodow, czy mundial/Euro…
Nie wiem jakie beda benefity za zajecie 1 miejsca w lidze, ale i tak wydaje sie, ze jak jakis zespol zapewni sobie miejsce w „Final Four”, to kolejne mecze bedzie mogl sobie „odpuszczac”.
W kazdym razie jak widac, we Francji nie czytaja naszych tutejszych dyskusji
😉
„Pytanie, czy projekt nie jest właśnie odpowiedzią na pełną dominację PSG” – oczywiście, że chodzi wyłącznie o to. PSG zdobywało mistrzostwo 11 razy w ostatnich 13 sezonach, często z ogromną przewagą (raz było to nawet ponad 30 punktów). Nie jest to żaden argument, bo nie ma tu żadnej analogii do Ekstraklasy, która i bez tego jest aż nadto nieprzewidywalna.
Każdy myśli o czym chce (jedni optymistycznie, drudzi mniej 🙂 ):
Mimo, że z polskich drużyn z czółówki najbliżej mi do Lecha, jednakże chciałbym, żebyśmy te 4 drużyny mieli w fazie ligowej. Stąd Raków musiałby zdobyć mistrza, żeby to było bardziej prawdopodobne.
Moje „małe” cele na najbliższe dni:
Chorwacja –>Dinamo Zagrzeb wskakuje na lidera. Rijeka traci punkty z Hajdukiem.
Mołdawia –> Sheriff mistrzem
Czechy –> żeby Banik nie zaszedł za wysoko w lidze.
Holandia –> AZ Alkmaar nie zdobędzie miejsca w LK.
Portugalia –>Santa Clara zajmie 5 miejsce.
Szwecja –> Hacken wygrywa puchar.
Turcja –> Galatasaray wygrywa puchar. Basekshir spada poza top5 (bardzo mało prawdopodobne)
Austria i Szwajcaria –> zbyt ciasno tam jest, żeby określić najlepsze scenariusze.
Wydaje mi się, że prawdopodobne scenariusze, że ostatnią rozstawioną drużyną w el. LK będzie Celje albo Borac. Nawet jeśli Lech wróci do LK (nie, żebym im źle życzył) to Jagiellonia ciągle będzie rozstawiona.
Tak jak pisano wcześniej, rozstawienie daje większe szanse na nietrafienie na trudnego rywala.
Fakt, można trafić np na Twente, Servette albo Brann. Ale można trafić na Rigę czy Florę Tallin. Jednak lepiej losować z tej żółtej listy niż z zielonej 🙂
W Szwajcarii najlepiej, zeby Lucerna i Lugano wypadly poza czolowa 4.
W Szwajcarii prawdopodobnie top5 ligi wejdzie do pucharów, więc jak dla mnie najkorzystniejsze jest Servette TOP2, Young Boys -TOP3, a Lugano, żeby wypadło poza TOP5.
W Austrii Salzburg, żeby zdobył TOP2, Austria Wiedeń TOP3 lub TOP4 a baraż wygrało Hartberg z Rapidem. bo na BW-Linz nie mamy raczej już co liczyć.
Naprawde mamy szanse na komplet ekip w fazach ligowych. Do tej pory nie udalo sie to zadnej federacji spoza top8, wiem. Pytanie jednak, dlaczego? Moze dlatego, ze w tych federacjach sa dwie-trzy druzyny dominujace w lidze, a pozostale sporo odstaja poziomem i po prostu nie sa w stanie przedrzec sie przez eliminacyjne sito.
Obecny sezon:
Holandia: Go Agead Eagles. Oni nawet nazwy holenderskiej nie maja 😉 Porazka w walce o LK z norweskim Brann, slabo.
Grecja: AEK. Odpadli z armenska Noa Erewan w q3.
Norwegia: Brann odpadlo z Astana, u siebie wygrali 2:0, w rewanzu do 60 minuty bylo 0:0. W kolejnych 30 minutach gospodarze wbili trzy gole. Tromso odpadlo ze szkockim Kilmarnock w III rundzie.
Szwecja: Hacken. Byli blisko, na ostatniej prostej walczyli z Heidenheim i w 80 minucie rewanzu stan dwumeczu byl remisowy (3:3). Potem jednak Niemcy strzelili dwa gole eliminujac Szwedow.
Cypr: Larnaca. Porazka 0:5 z wegierskim Paksi
Czechy: Banik Ostrawa. Odpadli w III rundzie po karnych (1:2) z Kopenhaga.
Turcja: Trabzonspor odpadl w play-off z Sankt Gallen po karnych.
Austria: Wieden odpadl z finskim Ilves w II rundzie eliminacji po karnych. (tym bardziej ciekawi mnie dobra forma tej druzyny w lidze w tym sezonie).
Szkocja: Kilmarnock odpadl w play-off z Kopenhaga. Mirren odpadl z norweskim Brann.
Dania: Brondby odpadlo z Legia, Silkeborg po dogrywce z Gent – oba w q3.
Szwajcaria: Servette odpadlo w q4 z Chelsea (2:3 w dwumeczu). Zurych odpadl w q3 z Vitoria Guimaraes.
Z tego zestawu blisko byli Turcy, ktorych od kompletu dzielily wygrane karne i Szwedzi, ktorzy stracili dwa gole w ostatnich 10 minutach meczu. Pozostale federacje byly dosc daleko od kompletu. No, ale kiedys musi byc ten pierwszy raz 😉
A ja się boję tego sezonu. Musimy przyznać, że Ciężko będzie i Jadze i Rakowowi przejść trzy rundy. Legia też nie zawsze będzie przechodzić wszystko, a Lech musi, ale wiemy, że Lech jest nieobliczalny. Ale żeby myśleć o stabilności w rankingu i dobicia do 11, nie ma wyjścia I musimy ten ostatni sezon w czwórkę wykrzesać ile się da
W sumie ciekawa sytuacja i ciekawe obawy, bo są częściowo osadzone w tym że nasze zespoły awansują do „zbyt dobrych rozgrywek” – ergo, zestaw Lech LE, Legia LE, Jaga LK (czyli polski rekord faz zasadniczych, 3 zespoły) przez wielu będzie rozpatrywany jako gorszy niż ten w kończącym się sezonie. Co jak się zastanowić, jest pewnym szaleństwem 🙂
To troche jak z tym rozwazaniem, czy dobrze, zeby Jaga wylosowala Legie w 1/8.
Gdybysmy mieli co najmniej jedna ekipe w 1/2 LK (obstawiam, ze byloby tak, gdyby Legia zdobyla choc punkt w ostatnich dwoch kolejkach ligowych), to perspektywa gry w LE, gdzie wydaje sie ze 1/8 bedzie sukcesem, troche blednie.
Ale moim zdaniem majac dwa kluby w LE, bedziemy miec dwa kluby w fazie pucharowej. Pewnie na 1/8 sie skonczy, ale nigdy nic nie wiadomo.
Apetyt rosnie w miare jedzenia. A przeciez moze zdarzyc sie czarny sen, w ktorym bedzie tylko Lech w LE i miejsce ponizej 24. Wtedy wszyscy „eksperci” beda mowili, ze „wiedzieli”, ze lepiej grac w LK.
Z trzeciej strony, to mozna popatrzec jeszcze w taki sposob. Rok temu Slask toczyl heroiczny boj z zespolem ze Szwajcarii. Odpadli, ale sporo krwi napsuli rywalom. I mowimy o spadkowiczu z ekstraklasy. Inny 1-ligowiec postraszyl Cercle. No to skoro zespoly 1-ligowe postraszyly rywali, to moze „zestaw galowy” osiagnie wiecej?
Absolutnie nie obawiam się naszych drużyn w LE czy nawet LM. Jeśli chcemy rzeczywiście myśleć częściej i stałej o top12 to musimy grać tam. A jeśli na „zawsze” chcemy zostać w LK to poprostu bądźmy poza top15 i bijmy się z dynamem Mińsk, petrocubem i backa topola. Musimy ruszyć.
Muszą też nasze orly budować ranking klubowy. Ciekawe jak zagra raków łącząc Ligę i puchary. Bo jeśli mają grać w raz dwa na trzy lata w pucharach TP wiecznie będą problemy
Mysle, ze niektorzy chcieliby zebysmy mieli co sezon 4 zespoly w LK…
Najblizszy sezon bedzie ciekawym polem doswiadczalnym w naszej ekstraklasie. Mozna spodziewac sie, ze top5 utrzyma poziom i nadal bedzie walczyc, ale chce dolaczyc do nich Widzew, a moze i jeszcze inny zespol. Dwa pierwsze miejsca to prawie pewna faza ligowa, podobnie puchar Polski. Dwa kolejne miejsca daja start w pucharach. Bedzie o co walczyc.
Poza tym juz przed przerwa zimowa, jesli dobrze poradzimy sobie w pucharach, moze okazac sie, ze nie tylko utrzymamy miejsce w top15, ale tez jestesmy na dobrej drodze by wejsc minimum na 12. miejsce. Przypomne, oznacza to, ze mistrz bedzie miec pewna minimum LE, a zdobywca pucharu pewna minimum LK. Do tego oczywiscie wicemistrz gra o LM, zatem jest o jeden wygrany dwumecz od fazy ligowej, tak jak jest przy 15. miejscu, ale trzeci zespol ligi startuje w q2 LE, czyli lepiej niz obecnie zdobywca pucharu Polski!
Dlaczego napisalem, ze moze tak byc juz przed przerwa zimowa? A dlatego, ze to moze dodatkowo zachecic inwestorow do dorzucenia pieniedzy, zeby jeszcze w przerwie zimowej dodatkowo wzmocnic swoje kluby.
A jak najbardziej taka sytuacja jest mozliwa. Na starcie sytuacja bedzie wygladac tak:
Poz. Kraj Ranking Różnica
11 Grecja 34.212 -3.212
12 Norwegia 33.187 -2.187
13 Polska 31.000 0.000
14 Dania 29.856 1.144
15 Austria 29.750 1.250
16 Szwajcaria 28.500 2.500
17 Szkocja 27.050 3.950
Jesli wiec polskie kluby dobrze beda punktowac w eliminacjach, jest szansa, ze juz po tym etapie wyprzedzimy Norwegie. Moze sie okazac, ze wikingowie nie beda miec zadnej druzyny w fazie pucharowej, jesli Bodo wejdzie do Ligi Mistrzow, bo tam wcale nie jest latwo wejsc do 24.
Jesli bedziemy miec trzy ekipy w fazach ligowych, to powinnismy punktowac znacznie lepiej niz Dunczycy, Austriacy, Szwajcarzy i Szkoci. W efekcie po rozegraniu 6 kolejek ligowych mozemy miec 12. miejsce i spora przewage nad goniacymi nas federacjami.
OCZYWISCIE plan moze posypac sie juz w eliminacjach, ale nie badzmy pesymistami. Wejscie na 12. miejsce w przyszlym sezonie jest jak najbardziej realne, to nie jest nawet plan maksimum!
Kolejny argument dla potencjalnych inwestorow to pozycja Polski w rankingu 3-letnim. Na ten moment wyglada to tak:
Poz. Kraj Ranking Różnica
9 Turcja 34.100 -7.725
10 Czechy 30.800 -4.425
11 Polska 26.375 0.000
12 Grecja 26.212 0.163
13 Norwegia 25.562 0.813
14 Dania 22.056 4.319
15 Szwajcaria 20.750 5.625
16 Szwecja 19.500 6.875
17 Cypr 19.412 6.963
18 Austria 19.350 7.025
19 Szkocja 19.150 7.225
Dzieki grze Jagiellonii i Legii w 1/4 LK, wciaz jestesmy przed Grecja. Mysle, ze w przyszlym sezonie bedziemy sie mijac z nimi na pozycjach 11/12. Z jednej strony oni dostana bonus za gre Olympiakosu w LM, ale z drugiej strony jest szansa, ze pilkarze z Pireusu nie wyjda do fazy pucharowej i ogolnie nie ugraja zbyt wielu punktow. Trudno przewidziec ile ugraja pozostali ich przedstawiciele. Mysle, ze moga miec po 1 ekipie w kazdych rozgrywkach, wiec takie mijanki moga byc po kazdej kolejce.
Jesli tak jak napisalem, dobrze pojdzie nam w eliminacjach oraz fazie ligowej, to jest szansa na zmniejszenie strat do Turcji i Czech oraz walka z Grecja na pozycjach 11/12. Uwaga, jesli chodzi o miejsca pucharowe, federacje z 11. i 12. miejsca sa identyczne i wyzsza pozycja daje tylko „prestiz” (przesuniecia wedlug rankingu federacji to bardzo rzadkie sytuacje). Chodzi glownie o punktowanie. Licze na to, ze przyszly sezon skonczymy ze wspolczynnikiem na poziomie 46 punktow, co bedzie oznaczac, ze polskie kluby beda miec minimalny wspolczynnik 9.2, co daje szanse na rozstawienie w q3 LK. Po kolejnym sezonie powinnismy miec wspolczynnik okolo 52, co sie przelozy na minimalny wspolczynnik 10.4 i jeszcze bardziej zwiekszy szanse rozstawienia w q3 LK.
Patrzac w dol, za nami beda Norwegowie, ale sadze ze sporo straca w przyszlym sezonie i nie beda walczyc o czolowa 12, raczej o utrzymanie sie w top15. Juz teraz nasza przewaga nad Dania i Szwajcaria jest spora, a uwazam, ze jeszcze ja powiekszymy. Wydaje mi sie, ze bedziemy punktowac podobnie jak Szkocja i Austria, a nad tymi federacjami nasza przewaga jest juz naprawde spora i taka powinna sie utrzymac.
Czesi i Turcy w obecnym sezonie dorzucili do swojego rankingu nieco ponad 10 punktow. Jesli powtorza taki przecietny wynik w najblizszym sezonie, a my zapunktujemy na poziomie 15 punktow (dobre eliminacje i udana gra w fazach ligowych), to bardzo sie do nich zblizymy i w kolejnym roku bedzie mozna myslec o przegonieniu ich. Ale to juz sa PLANY MAKSIMUM i nie zalezy tylko od nas. Na ten moment wyglada na to, ze Czesi beda miec Slavie Praga w LM, Viktorie Pilzno w LE oraz Sparte Praga i Sigme Olomuniec w LK. Slavia raczej wielu punktow nie przyniesie, ale Viktoria i Sparta powinny solidnie zapunktowac. Spodziewam sie, ze poprawia swoj wynik z obecnego sezonu i przekrocza 11 punktow. Musielibysmy miec 4 zespoly w fazach ligowych, albo 3 ekipy w cwiercfinalach…
W kazdym razie od naszej gry w przyszlym sezonie bedzie zalezec nasza pozycja w rankingu na kolejne 3 lata. Dobrze, ze bedziemy miec tam solidna ekipe. Pozostaje trzy mac kciuki.
Hehe, pisalem juz wiele razy, ze za darmo nikt nic nikomu nie da.
Patrzymy przez pryzmat poprzedniego sezonu, ktory byl super jesli chodzi o wynik punktowy, ale tak serio, to byl przecietny jesli chodzi o wynik eliminacji.
Jesli chodzi o ilosc rund, to tez trzeba pamietac o tym, ze runda rundzie nierowna. Co innego gdy jestes losowany z rozstawienia, a co innego, gdy jestes dolosowany do mocniejszego rywala.
Rakow po wygraniu mistrzostwa przeszedl dwie rundy i przegral 1:2 dopiero w trzeciej, ze znacznie wyzej cenionym rywalem (ktory to potem w grupie LM zajac drugie miejsce). W eLK Rakow bedzie miec latwiej niz wtedy. W q2 bedzie rozstawiony. Kluczowe moze byc losowanie q3. Za darmo nikt nic nie da, ale Rakow ma potencjal do gry na poziomie LK, wiec jesli nie trafi na klub pokroju Lazio, to mozna byc dobrej mysli.
Co do Jagiellonii, to bardzo duzo zalezy od tego, jakie nastapia ruchy transferowe w czerwcowej przerwie oraz czy ostatecznie bedzie rozstawiona w q4.
Legia i Lech to osobna historia. Byly piekne chwile i niespodziewane awanse, ale byly tez przykre rozczarowania. Nikt nie wie co sie wylosuje tego lata (kandydat na prezydenta powiedzialby „czasy sie zmienily”).
To co daje optymizm to fakt, ze bedziemy miec 4 zespoly z solidnymi szansami na gre w fazie ligowej. Mozna przewidywac, ze jednemu powinie sie noga. Ale zostaja trzy. Trudno sobie wyobrazic sytuacje w ktorej kompromituja sie az trzy z czterech klubow.
Moim zdaniem 2,5 klubu w FL to nadal najbardziej celna prognoza 😉