Czwarta pucharowa porażka Legii z rzędu
Kolejna porażka Legii oznacza koniec pucharowego sezonu, a także pogorszenie bilansu ze Spartakiem i niektórych innych statystyk.
Kolejna porażka Legii oznacza koniec pucharowego sezonu, a także pogorszenie bilansu ze Spartakiem i niektórych innych statystyk.
Trzecia porażka Legii z rzędu i kolejne stracone bramki. To pogorszyło też bardzo korzystny bilans przeciwko angielskim zespołom.
Napoli kolejny raz okazało się za mocne dla Legii. Te wyniki nawiązują nie tylko do rywalizacji tych klubów w 2015 roku, ale w pewnych aspektach także do meczów z Borussią Dortmund w 2016.
Po kilku zwycięstwach trzeba zmierzyć się z porażką. Nie udało się tym razem sprawić sensacji przeciwko Włochom na wyjeździe.
Zwycięstwo z Leicester stanowi kontynuację świetnych wyników Legii z angielskimi klubami, a także ogólnie polskich z angielskimi w fazie grupowej. To też najlepszy start w grupie od sezonu 2014/15.
Zwycięstwo Legii ze Spartakiem stanowi kapitalną inaugurację fazy grupowej. Na uwagę zasługuje zwłaszcza bilans wyjazdowy, który w tym sezonie wygląda znakomicie.
Raków stracił swojego pierwszego gola w pucharach w 555. minucie od debiutu. Legia w końcu wygrała mecz w IV rundzie eliminacji i zaliczyła w niej awans.
Po raz drugi z rzędu mamy dwa kluby w IV rundzie eliminacji. Raków dopiero jako czwarty polski klub wygrał w niej mecz, Legii nie udało się to już od dłuższego czasu, za to nadal nie przegrywa ona na wyjeździe.
Ładne serie Legii i Śląska dobiegły końca. Doczekaliśmy się gola w końcówce dogrywki czwartego meczu Rakowa.