Rekord meczów bez porażki od początku sezonu skończył się na liczbie 11
Po meczu Legii z Florą na razie skończyły się zwycięstwa, a po porażce Pogoni – także mecze bez przegranej.
Po meczu Legii z Florą na razie skończyły się zwycięstwa, a po porażce Pogoni – także mecze bez przegranej.
Wyniki naszych reprezentantów w pucharach nie tylko przynoszą punkty, ale i wyglądają korzystnie na tle poprzednich sezonów.
Komplet zwycięstw polskich klubów w danej rundzie to zawsze jest wydarzenie. Wbrew pozorom w ostatnich latach coś takiego miało już miejsce, ale tym milej będzie to przypomnieć.
Pierwsze zwycięstwo Legii w Norwegii, Waldemar Sobota coraz bliżej podium wśród zawodników z największą liczbą meczów w pucharach dla Śląska.
Rangers kolejny raz gnębią polski klub. W ostatnich latach nie potrafimy im nawet strzelić gola, a do tego pogarszają się serie porażek i meczów ze straconym golem.
Wysoka porażka w Lizbonie niestety przywołuje wiele negatywnych rekordów. Na szczęście większości z nich nie udało się pobić, za to kilka wyrównać.
Znów, jeśli coś pozytywnego w Lechu ma miejsce, to jest związane z Mikaelem Ishakiem. Szwed śrubuje własny rekord i zbliża się do rezultatu najlepszego strzelca dla polskich klubów w jednym sezonie. Gorzej z wynikami drużynowymi.
Kilka lat przyszło nam czekać na zwycięstwo polskiego klubu w fazie grupowej. Mikael Ishak już teraz jest najlepszym strzelcem Lecha w pucharach ex aequo z Christianem Gytkjærem.
Lech przełamywał niekorzystne passy polskich klubów w eliminacjach, ale w fazie grupowej na razie mu się to nie udaje. Rangers znowu górą.
Ten mecz nie poprawił bilansu Lecha w fazie grupowej, ale bardzo szybko w klasyfikacji strzelców na wysokie miejsce wspiął się Mikael Ishak.