Jeden wyjazd z tarczą
W dwóch wyjazdowych meczach 5. kolejki fazy grupowej udało się osiągnąć jedno zwycięstwo – pierwsze Rakowa na tym poziomie. W Anglii standardowo było nieco trudniej.
W dwóch wyjazdowych meczach 5. kolejki fazy grupowej udało się osiągnąć jedno zwycięstwo – pierwsze Rakowa na tym poziomie. W Anglii standardowo było nieco trudniej.
Zwycięstwo Legii ze Zrinjskim przerywa rekordową serię meczów ze stratami, a Raków poszedł w ślady kilku innych polskich klubów i nie zdobył punktu w stolicy Portugalii.
Raków pierwszy raz nie przegrał w fazie grupowej, a Legia po raz czwarty pokonuje niżej notowany klub na tym etapie rozgrywek.
Polskie kluby jednego dnia przegrały oba mecze w fazie grupowej. Niestety nie jest to historia, której nie przeżylibyśmy już wcześniej.
Za sprawą Legii powiększył się dorobek zwycięstw polskich klubów nad przeciwnikami z lig top 5 w ostatnich latach. Jest ich cztery w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie przyczynił się do tego Raków przeciwko Atalancie.
Legia dopiero pierwszy raz w tak długiej historii pucharowej uczestniczyła w serii rzutów karnych. Dała jej ona debiut w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy, ale łącznie to już jej ósmy awans do grupy.
W Sosnowcu zakończyły się niektóre serie Rakowa w roli gospodarza. Kolejny mecz z udziałem Legii z ogromną liczbą goli.
Mecz Legii w Wiedniu zapisał się w historii nie tylko z uwagi na emocje i liczbę goli. Raków nawiązał do osiągnięcia Legii sprzed siedmiu lat, a Lech do swoich fatalnych wyników w III rundzie.
Legia zagrała w pucharach (bez Intertoto) mecz numer 250., z czego piąty przeciwko Austrii. Skończył się on niestety podobnie jak większość poprzednich przeciwko temu zespołowi.
Raków w fazie grupowej, a pozostałe polskie zespoły ze zwycięstwami i z dużą liczbą bramek w pucharowych dwumeczach. Łącznie padło ich 35.