ranking krajowy

Żniwa punktowe

Po wielkich emocjach w ostatni dzień eliminacji mamy to – cztery polskie kluby w fazie ligowej i ogromne możliwości zarówno w rankingu krajowym, jak i w klubowym.

Przypomnienia:

  1. O co gramy w rankingach (w skrócie: wstępnie o miejsca 12-15, minimum to utrzymanie się w czołowej piętnastce. 15. miejsce daje pięć klubów w pucharach, w tym dwa w eliminacjach LM za dwa lata. Taki układ będziemy mieć za rok. 14. miejsce daje mistrza Polski w IV rundzie eliminacji LM, 12. miejsce daje dwa zespoły w eliminacjach LE, z czego jeden od ostatniej rundy),
  2. Podział miejsc w pucharach w sezonie 2027/28 nie jest jeszcze ostatecznie potwierdzony i może się zmienić. Na razie zakładany jest brak zmian względem lat 2024-27.

Wyniki

IV runda eliminacji Ligi Mistrzów – rewanże

Sturm Graz – FK Bodø/Glimt 2:1. Dwumecz: 2:6, awans: Bodø/Glimt
FC København – FC Basel 1893 2:0. Dwumecz: 3:1, awans: København

IV runda eliminacji Ligi Europy – rewanże

KRC Genk – Lech Poznań 1:2. Dwumecz: 6:3, awans: Genk
AEK Larnaka – SK Brann 0:4. Dwumecz: 1:6, awans: Brann
KuPS – FC Midtjylland 0:2. Dwumecz: 0:6, awans: Midtjylland
BSC Young Boys – Slovan Bratysława 3:2. Dwumecz: 4:2, awans: Young Boys

IV runda eliminacji Ligi Konferencji – rewanże

Arda Kyrdżali – Raków Częstochowa 1:2. Dwumecz: 1:3, awans: Raków
Dinamo City Tirana – Jagiellonia Białystok 1:1. Dwumecz: 1:4, awans: Jagiellonia
Legia Warszawa – Hibernian FC 3:3 po dogrywce. Dwumecz: 5:4, awans: Legia
Fredrikstad FK – Crystal Palace FC 0:0. Dwumecz: 0:1, awans: Crystal Palace
Omonia Nikozja – Wolfsberger AC 1:0. Dwumecz: 2:2, karne: 5:4, awans: Omonia
Rapid Wiedeń – ETO FC Gyor 2:0. Dwumecz: 3:2, awans: Rapid
Besiktas JK – FC Lausanne-Sport 0:1. Dwumecz: 1:2, awans: Lausanne
Brøndby IF – RC Strasbourg 2:3. Dwumecz: 2:3, awans: Strasbourg
Servette FC – Szachtar Donieck 1:2 po dogrywce. Dwumecz: 2:3, awans: Szachtar
FSV Mainz – Rosenborg BK 4:1. Dwumecz: 5:3, awans: Mainz

Lech podążył śladem innych polskich zespołów i wygrał z Belgami mecz rewanżowy po wysokiej porażce. Zatem jedyny realny cel, jaki był w tym spotkaniu do ugrania, został osiągnięty. W końcówce swojego meczu także Raków wygrał swój mecz i po raz pierwszy przeszedł IV rundę eliminacji, dzięki czemu zadebiutuje w fazie ligowej Ligi Konferencji. Jagiellonia może i „tylko” zremisowała, ale wyrównanie z pozycji przegrywającego też można docenić, zwłaszcza że awans i tak został wywalczony w sposób przekonujący. Będzie to jej drugi z rzędu występ w fazie ligowej, co do tej pory udało się tylko Legii, uwzględniając wcześniejsze lata z fazą grupową.

Właśnie Legia mogła sprawić, że mimo dobrych eliminacji byłoby poczucie wielkiego rozczarowania. Uratowała się jednak i dopisała do swojej historii kolejny szalony dwumecz zakończony sukcesem. Dzięki temu zachowała ciągłość gry w fazie ligowej, ale to było kolejne ostrzeżenie. Na dłuższą metę taka postawa, nie tylko boiskowa, może się skończyć znacznie gorzej.

Ranking krajowy

Bilans 2-2-0 dał nam 0,75 punktu, co uwzględniając same wyniki meczów znów jest najlepszym wynikiem w naszej okolicy. Jeśli uwzględnić bonusy za miejsca końcowe w tabeli fazy ligowej Ligi Mistrzów, więcej zdobyły jednak Norwegia i Dania, więc na razie nie ma awansu na 12. miejsce, a przez trzy godziny w czwartek byliśmy nawet na 14.

Poz. Kraj 2021/22 2022/23 2023/24 2024/25 2025/26 Razem Dystans Ten tydzień
12 Norwegia 7,625 5,750 8,000 11,812 3,600 36,787 0,912 1,500
13 Polska 4,625 7,750 6,875 11,750 4,875 35,875 0,750
14 Dania 7,800 5,900 8,500 7,656 5,375 35,231 0,644 2,000
15 Austria 10,400 4,900 4,800 9,650 2,100 31,850 4,025 0,400
16 Szwajcaria 7,750 8,500 5,200 7,050 2,000 30,500 5,375 0,400

Norwegia zostaje z dwoma klubami – Bodø/Glimt w LM i Brann w LE. Mistrzowie kraju zagrają w fazie ligowej z Manchesterem City, Borussią Dortmund, Juventusem, Atlético, Tottenhamem, Slavią, Monaco i Galatasaray. Niewątpliwie trudny zestaw, ale u siebie (MC, Juventus, Tottenham, Monaco) mogą być groźni dla każdego. Brann, tak jak pozostali uczestnicy LE i LK, swoich rywali pozna jutro. Dla nas najważniejsze jest, że Fredrikstad i Rosenborg znajdują się już poza rozgrywkami. Nawet przy uwzględnieniu bonusów za miejsce końcowe (co najmniej 1,2 do rankingu krajowego Norwegii za Bodø/Glimt) tracimy do nich niecały jeden punkt. Dwunaste miejsce nadal jest w zasięgu.

Duńczycy także zanotowali awans do fazy ligowej LM. Tam København zagra z Borussią Dortmund, Barceloną, Bayerem Leverkusen, Villarrealem, Napoli, Tottenhamem, Kajratem i Qarabağem. Gdyby nie zestaw z ostatniego koszyka, byłoby całkiem korzystnie, a tak to FCK może coś zdobyć, zwłaszcza z Kajratem u siebie. Dania ma podobny układ do Norwegii, bo ma drugi klub w LE (Midtjylland), jednak jej punkty dzielą się przez 4 zamiast przez 5. Dziś odpadło Brøndby, więc oprócz przewagi punktowej mamy przewagę także w liczbie klubów w rozgrywkach.

Austria straciła WAC, ale ma Rapid w fazie ligowej LK. Ponadto Sturm i Salzburg wystąpią w LE. Przy tym układzie rankingu na razie ten kraj będzie musiał skupić się na obronie przynajmniej miejsca w piętnastce. Blisko nas może się pojawić najwcześniej w drugiej części fazy ligowej. 

Szwajcaria jako jedyna z naszych rywali wprowadziła całkowicie niespodziewany zespół do fazy ligowej. Na Lausanne prawdopodobnie nikt nie stawiał, ale ten klub zagra w fazie ligowej LK po wyeliminowaniu Besiktasu. W LE wystąpią Basel i Young Boys, więc jest to układ identyczny jak Austrii, a strata punktowa jeszcze większa. To także dzięki temu, że Servette odpadło z Szachtarem po dogrywce i ponownie po przejścia z wyższych rozgrywek nie miało szczęścia w eliminacjach LK, a jest to zespół, który potrafi się postawić mocniejszym rywalom i w fazie ligowej mógłby namieszać.

Ranking klubowy

Poz. Klub Kraj 2021/22 2022/23 2023/24 2024/25 2025/26 Razem
68 Legia Pol 4 0 9 15,5 2,5 31,000
93 Lech Pol 0 14 2 0 2,5 18,500
101 Jagiellonia Pol 0 0 0 14 2,5 16,500
153 Raków Pol 2,5 2,5 3 0 2,5 10,500
208 Wisła Kraków Pol 0 0 0 2,5 0 7,175
209 Śląsk Pol 2 0 0 2 0 7,175
210 Pogoń Pol 1,5 1,5 2 0 0 7,175
211 Lechia Pol 0 1,5 0 0 0 7,175

Legia, Lech, Jagiellonia i Raków skończą ten sezon z nie mniej niż 2,5 punktu, w razie gdyby zupełnie nie powiodło im się w fazie ligowej i gdyby uzbierali tam maksymalnie dwa punkty rankingowe na boisku (czyli osiągnęły maksymalnie jedno zwycięstwo lub jeden remis). Oczekiwania są jednak takie, że w sposób znaczący zwiększą swoje współczynniki, bo od teraz każdy mecz z wyjątkiem ewentualnej rundy barażowej może im przynosić kolejne punkty.

Legia może walczyć o rozstawienia w dalszych fazach eliminacji LM w ścieżce mistrzowskiej, a także w początkowej fazie w ścieżce niemistrzowskiej. Być może mogłaby się nawet liczyć w kolejce do przesunięć do następnych rund, niekoniecznie do fazy ligowej, ale np. z II do IV rundy. Do tego jednak musiałaby powtórzyć kapitalny poprzedni sezon i wyprzedzić kilka liczących się klubów.

Lech może poprawić swoją sytuację m.in. w III rundzie eliminacji LM, w której w tym roku był nierozstawiony. Może dobić mniej więcej do obecnego poziomu Legii, czyli mieć rozstawienie wszędzie poza późnymi fazami eliminacji LM i ścieżką niemistrzowską tych rozgrywek. Jagiellonia znajduje się bardzo niedaleko za Lechem i jej cele mogą być bardzo podobne.

Raków może nawet podwoić swój współczynnik i nie martwić się już o rozstawienie w eliminacjach LK. Może też zyskać rozstawienie w II rundzie eliminacji LM.

Pozostałe polskie kluby zyskały po 0,15 punktu do swoich współczynników i wciąż muszą czekać, aż nasi przedstawiciele zdobędą kolejne punkty do rankingu krajowego. Wtedy zwiększy się ich szansa na rozstawienie choćby w III rundzie eliminacji LK.

Ocena

Nie mogło być za spokojnie. Sytuacja po pierwszych meczach IV rundy była korzystna, ale nie taka, której nie dałoby się zepsuć. Było blisko, mimo to mamy komplet zespołów w fazie ligowej. To otwiera mnóstwo możliwości, właściwie nie ma limitu, bo nawet pozostanie w obecnych rejonach byłoby dla nas postępem. Możemy jednak myśleć o wyższych miejscach.

Ze wszystkich krajów tylko pierwsza szóstka i my nie straciliśmy nikogo, a oni w większości nie musieli grać eliminacji. Matematycznie jest możliwość bycia bardzo wysoko, ale na razie w zasięgu jest 12. miejsce. Dalej będzie można myśleć o 11. i 10., mimo że Grecja i Czechy też mają po cztery kluby. Dziewiąta Turcja ma tylko trzy, zatem kto wie, choć na razie strata jest pokaźna i odrobienie jej to byłoby szaleństwo.

Cztery polskie kluby w fazie ligowej powodują, że jesienią będzie dużo pracy. Takiej sytuacji raczej nie zakładałem jeszcze kilka lat temu. Tymczasem czeka nas mnóstwo emocji i prawdopodobnie także sporo liczenia punktów. To wszystko może przydać się w przyszłości, aby grać także w lepszych rozgrywkach niż Liga Konferencji.

Z informacji organizacyjnych – losowania fazy ligowej LE i LK odbędą się jutro o godzinie 13:00, następujące bezpośrednio po sobie w ramach jednego wydarzenia. Nie będzie losowania fizycznych kulek, a wszystko wylosuje komputer i stopniowo będziemy dowiadywać się, kto na kogo trafi.

Udostępnij:

179 komentarzy

  1. W czwartek wróciłem późno z delegacji z roboty, zmęczony ale pełen nadziei na dobre występy naszych w czwartkowy wieczór. Najwięcej obaw towarzyszyło spotkaniu Rakowa, ale tu szybko otworzyliśmy wynik meczu i tak jakoś już największym luzie można było się przyglądać poczynaniom Rakowa w Bułgarii. Jagi nie było w otwartym kanale a Lecha z założenia nie chciałem oglądać – przy równoległych spotkaniach pozostałych drużyn.No więc postanowiłem skoncentrować się już głównie na Legii bo tam też spodziewałem się emocji.Ale nie sądziłem że aż takich.Pierwsza bramka dla Legii-zgodnie z oczekiwaniami, początek drugiej połowy to jakiś koszmar który nie ma prawa być jawą, kolejne sytuację dla Hibernianu,zmęczony jestem ale dzielnie oglądam do końca.No i nic nie wskazywało na to że Legia jest w stanie strzelić a zrobiła to w doliczonym czasie gry.Ale emocje rosły w miarę upływu czasu dogrywki.I gol na „zwycięski remis” i jeszcze interwencja Tobiasza. No działo się niczym w meczach poprzednich sezonów Legii z Midtlyjand,Austrii czy Broendby. I znowu happy end.Jeszcze długo po zakończeniu meczu, pomimo zmęczenia po robocie, adrenalina nie pozwalała zasnąć w tą piątkową już noc.Ktos też tak przeżywał ?

    1. Mam 46 lat. Wydaje mi się, że tak jak w czwartek ostatni raz przeżywałem w 1995 roku końcówkę meczu IFK – Legia Warszawa.

      1. Przeżyłem już tyle meczy bez happy endu że logika nie pozwalała mi wierzyć w odwrócenie losu Legii. A jednak. Mecz w Goeteborgu pamiętam bardzo dobrze tak samo jak mecz Widzewa w Kopenhadze. Ciężko było zasnąć po tych meczach ale fajnie było się obudzić nad ranem w oczekiwaniu z ekscytacją na losowanie grup Ligi Mistrzów

  2. Panie Janie Kochany 🙂
    Wraz w rozszerzaniem się w społeczeństwie wiedzy na temat rankingu UEFA i rosnącym zainteresowaniem tym tematem, pojawiają się – niestety również na tym forum, i to coraz częściej – zwabione potencjalnie szerokim odbiorem swojej „wątpliwej twórczości „patologiczne jednostki, których jedynym celem jest sianie zamętu i destabilizacja forum 😉
    W związku z tym mam pytanie – czy zastanawiał się Pan nad wdrożeniem mechanizmu weryfikacji tożsamości? Np. ograniczonym prawem publikacji postów i opinii tylko dla osób zarejestrowanych, o tożsamości identyfikowalnej przez Pana bądź admina portalu (jeśli to hosting w firmie zewnętrznej)? Treści mogą jak najbardziej zostać dostępne publicznie, nikt raczej z tym problemu nie będzie miał, ale skończyłoby to przypadki łamania netykiety czy postów powszechnie uważanych za obraźliwe.

    1. podbijam. Zdecydowanie przydałaby się jakaś forma kontroli nad tym forum. Nie chodzi o poglądy, a o forme wyrazu tychże poglądów. Od dawien dawna tu jestem i ceniłem sobie dwie rzeczy – kulturalną wymianę zdań i merytorykę.

      Jedno i drugie tutaj było i jest, natomiast faktycznie trafia się coraz wiecej ludzi o wątpliwej kulturze wypowiedzi. Moim zdaniem są całkowicie zbędni.

    2. Dobrze, że nie proponujesz cenzury 😄
      Czy w twoim idealnym świecie gdy jest jest wyzywanym tylko za poglądy, to można odszczekac czy nie? 🤔

  3. @Jan Sikorski
    W temacie rankingu klubowego, to proponuję, żebyś jednak nie dodawał już teraz polskim klubom 2,5, bo to zamydla obraz. Ja bym napisał 0 (2,5) w kolumnie z tego sezonu oraz podobnie w kolumnie razem, np. 28,500 (31,000). W tym momencie jeszcze jest to klarowne, bo wszystkie zespoły mają 0, ale potem może być trochę trudne śledzenie który zespół już przekroczył poziom minimalny, który nie itd.

    Odnośnie rozstawienia w q2LM ściezki ligowej, to jak z pewnością doskonale wiesz w tym momencie… nic nie wiadomo. Mogą być tam 4 ekipy, może być 6. Prawdopodobnie będzie Fenerbahçe i Rangers, oba z rankingiem dużo wyższym niż mają polskie kluby. I oba te kluby mogą być przesunięte do q3, jeśli zwolni się dodatkowy slot przewidziany dla zwycięzcy LE.
    Pozostaje więc wicemistrz Norwegii, Grecji i Austrii.
    Jeśli Bodo/Glimt obroni tytuł, to wicemistrz Norwegii prawie na pewno będzie mieć minimalny współczynnik. Molde bez szans, Brann raczej też, ale mają współczynnik 5 (8), więc polskiej czwórce nie zagrożą, a mogą nawet być słabsi niż minimalny polski współczynnik.

    Pozostaje więc śledzenie Greków i Austriaków:
    Zakładam, że Olympiakos spokojnie obroni tytuł. Wicemistrzem pewnie będzie jeden z trzech:
    PAOK 37,25 (40,25). Legia ma szanse ich gonić, ale piłkarze z Salonik musieliby kompletnie zawalić sezon.
    Panata 16 (19). Legia będzie przed nimi, Lech i Jagiellonia będą się z nimi ścigać. Raków raczej bez szans.
    AEK 6 (9). Legia, Lech i Jaga przed nimi, Raków musi się postarać.
    Czyli kibucujemy Ateńczykom.

    Trudno przewidzieć kto będzie wicemistrzem Austrii, więc śledzimy wielotorowo:
    Salzburg 41 (44). Obstawiam, że w LE zdobędą tyle punktów, że nawet Legia ich nie wyprzedzi.
    Rapid 27,25 (29,75). Są tuż za Legią i chyba tylko warszawianie mają szansę być na koniec sezonu wyżej niż wiedeńczycy.
    Sturm 23 (26). Raczej nie przegonią Legii. Jest szansa, żeby Lech ich przegonił, jeśli zagra super sezon.
    LASK 21. Nie grają w tym sezonie, więc nawet Raków ma szansę ich przegonić.
    Austria 9,5. Już odpadli, może się okazać, że nawet klub z najniższym współczynnikiem będzie wyżej, jeśli Polska na koniec będzie mieć ranking powyżej 47,5.

    I mamy dwa scenariusze, w zależności od miejsca w lidze zwycięzcy LE. Wicemistrz Polski musi być wyżej albo od trzech, albo od dwóch wicemistrzów.

    1. Zajrzyj proszę do wpisów z poprzedniego roku. W czasie fazy ligowej będzie dodatkowa kolumna i będzie widać, kto ile zdobył za wyniki i czy przekroczył próg, czy nie. Generalnie rozpiska rankingu klubowego będzie dużo bardziej szczegółowa.

  4. Piszę ten komentarz między innymi po to, żeby pierwszym nie był wpis trolla, który krytykuje polską piłkę za to, że mamy 4 zespoły w LK i sadzi jakieś farmazony. Szkoda karmić trolla.

    A teraz do rzeczy. Bywa tak, że trener jest uparty przy swoim ustawieniu. Ale gdy sytuacja na boisku się zmienia, to w końcu każdy trener się ugina i zmienia taktykę, ustawienie, graczy. W czwartek taka sytuacja miała miejsce w Warszawie, Iordanescu w końcu odpuścił i powiedział „a róbcie jak chcecie, tylko awansujcie”. No i awansowali.

    Piszę o tym, bo niestety @Jan Sikorski zafiksował się na przedsezonowych założeniach i mimo że sytuacja na boisku zmieniła się radykalnie, nadal tkwi na swoim.

    Polska ma bliżej do Czechów niż do Szwajcarów. A biorąc pod uwagę potencjał punktowy, mamy bliżej do Turcji niż do Austrii.

    Ale jak to „do Turcji?” ktoś spyta. „Przecież to 7,725 punktu straty, przestań bujać w obłokach…”. No tak, mamy bliżej do Turcji niż do Austrii. Bo trzeba umieć czytać ranking i patrzeć z właściwej perspektywy.

    Turcja straciła Besiktas. Została jej Galata w LM, Fenerbahçe w LE i Samsunspor w LK. Można założyć, że Galata w LM ugra mniej niż rok temu w LE. Wtedy miała bilans 3-4-1, w LM można spokojnie przyjąć bilans 2-3-3 (czyli jedynie 2 porażki zamiast jednej wygranej i jednego remisu, moim zdaniem to i tak optymistycznie) i brak awansu do fazy pucharowej. 7 punktów do rankingu. Fenerbahçe może powtórzyć wynik z ubiegłego roku, gdzie również grało w LE. 4-5-3 i 1,25 w bonusach. Razem 14,25. Samsunspor w LK może powtórzyć wynik Basaksehiru sprzed roku, czyli bilans 1-3-2. 5 punktów. Razem Turcy mogą dorzucić 26,25/5=5,25 i skończyć mając 48,85 punktu. To może być najgorszy sezon dla Turcji od 4 lat.

    To znaczy, że żeby dogonić ich musimy dorzucić do rankingu 12,975 punktu. 51,9 punktów do zdobycia przez 4 zespoły. Przypomnę, że w ubiegłym roku Legia i Jagiellonia w fazie ligowej i pucharowej zdobyły odpowiednio 15,5 oraz 18 punktów. Mamy cztery kluby, niech ten sezon będzie słabszy i niech zdobędą one 16, 15, 13 i 11 punktów. To da do rankingu 13,75 punktów, a na koniec sezonu Polska będzie mieć 49,625 punktu. I podkreślam, bez jakichś rewelacji, 3 zespoły w 1/8, 2 drużyny w 1/4 i tyle.

    Choć moim zdaniem nie ma podstaw do tego, by obecny sezon był słabszy niż poprzedni, przeciwnie, możemy ugrać więcej niż rok temu i przekroczyć z rankingiem 50 punktów. Spokojnie, nie mamy szans na gonienie federacji 6-8, na pewno nie w tym sezonie. Ale 9 miejsce jest bardzo w zasięgu.

    Ale są jeszcze Czesi. Slavia w LM – sądzę że zakręci się wokół wyniku Sparty sprzed roku (1-1-6) ale pesymistycznie dajmy jej 2-2-6. Czyli 6 punktów.
    Viktoria w LE. Można spokojnie liczyć, że zdobędzie dużo punktów, jak przed rokiem. Wtedy w fazie ligowej i pucharowej zaliczyła bilans 4-4-4, czyli 12, plus 3,25 bonusu to 15,25. Przyjmijmy, że obecny sezon będzie jeszcze lepszy i niech to będzie 17,25.
    Sparta i Sigma w LK. Piłkarze z Ołumuńca to pewnie poziom Mladej, czyli 4 punkty. Niewiadomą pozostaje Sparta. Przyjmijmy pesymistycznie, że zbierze 18 punktów, jak Jagiellonia rok temu. Choć w eliminacjach pokazała, że ma problemy, zwłaszcza w meczach wyjazdowych.
    W sumie czeskie kluby w fazie ligowej i pucharowej mogą dorzucić do rankingu 8,65 punktu. Co daje na koniec sezonu wynik… 48,95.

    Wreszcie Grecja.
    Olympiakos w LM. Załóżmy pesymistycznie, że zagrają jak Galata, czyli 7 punktów. PAOK w LE. Niech poporawią wynik sprzed roku, czyli 3-1-6 i 0,75 bonusu. Załóżmy że tym razem to będzie 11,75 czyli o 4 punkty więcej. Panathinaikos w LE. Przyjmijmy pesymistycznie, że w LE zrobią tyle ile PAOK w poprzednim sezonie, czyli 7,75. Wreszcie AEK w LK. Pesymistycznie załóżmy, że powtórzą wyniki koniczynek sprzed roku, czyli z bonusem licząc 13 punktów. Mało? Dorzućmy im jeszcze 5 punktów, może których z tej czwórki zaskoczy.
    W sumie greckie kluby dorzucą 44,5/5=8,9. Ranking na koniec sezonu 46,412.

    Norwegia ma 2/5, więc łykniemy ją jak pelikan. Dania ma 2/4, teoretycznie może nas jeszcze na chwilę wyprzedzić, jeśli w 1 kolejce LM/LE Kopenhaga i Midtjylland dorzucą ponad 2 punkty. Ale potem z każdym pucharowym tygodniem będziemy im odjeżdżać coraz dalej i dalej. Kolejne federacje mają już sporą stratę punktową oraz mniej punktujących drużyn. Raczej zwiększymy nad nimi przewagę niż będą odrabiać.

    Trzeba wziąć te zmiany pod uwagę i śledzić to co się realnie dzieje, a nie to, co wydawało się przed sezonem.

      1. Nie. Kto ma podejście zdrowrozsądkowe ten nie sadzi farmazonów.
        Natomiast jak ktoś zniekształca rzeczywistość kreując jakieś czarne wizje i jest oporny na argumenty nie mając na poparcie swoich tez niczego poza „ale prawie było inaczej”, albo „a mistrz Kazachstanu gra w Lidze Mistrzów”, jest zwyczajnym trollem.

        1. hahahah wez chłopie….
          Argument, jakie kraje są w LM/LE i że oprócz Polski dopiero 24 miejsce NIE MA tam przedstawiciela – nie ma na celu stwierdzenia, że Polska nie jest w top24 lig, ale jedynie obniżenie hurraoptymizmu, że „już już atakujemy top10”

          1. To, że atakujemy top 10 to nie jest optymizm, ani pesymizm, tylko FAKT.
            Tak samo FAKTEM jest to, że atakujemy top9.

            Czy mamy pewność, że to miejsce zdobędziemy? No nie.
            Czy szanse na zdobycie tego miejsca opiera się tylko na czysto hipotetycznych wyliczeniach? Też nie.
            Na 70% skończymy w top10, na 32% skończymy w top9. To spore prawdopodobieństwa, więc można spokojnie powiedzieć, że atakujemy te pozycje.

            A Ty próbujesz dyskutować z faktami podając jakieś nieistotne z punktu widzenia rankingu argumenty.

          2. Natrętna forumowa mucho, czy ten „argument” przeczytałeś gdzieś czy ustaliłeś sam? Bo ja wiem, że nie sam, przeczytałeś to w innym poście, tu, na tym forum. I jeśli go przytaczasz, pomimo, że już padł i został obalony, to taka postawa jest niczym innym, niż trollingiem, nawet nie pierwszej, a drugiej klasy.

    1. Przecież odpisywałem już, że fragment rankingu do obserwacji się zmieni. Dopóki trwały eliminacje i mieliśmy tylko jeden klub z zapewnioną fazą ligową, nie chciałem tego zmieniać, żeby później nie trzeba było się z tego wycofywać.

      1. Poza tym nie widzę problemu w tym, żeby napisać „śledzimy też Czechów i Turków, bo może pojawić się okazja, żeby nawiązać z nimi walkę, a co najmniej zmniejszyć punktowy dystans”.

        Można tak, można inaczej i tak robisz kupe dobrej roboty 🙂

        1. Śledziłem Turków i Czechów „zanim to było modne”, czyli już w zeszłym sezonie. Czasem liczyłem na zwycięstwo zespołów z krajów, które były tu opisywane jako nasi rankingowi rywale, ale byli za nami z marnymi perspektywami na zbliżenie się do nas. Zgoda, zeszły sezon nas rozpieścił.

  5. Jak szaleć to szaleć! Wygrajmy LK w tym sezonie i wprowadźmy 7 drużyn do pucharów. A może w przyszłym sezonie bez problemu wszystkie 5 wskoczy do fazy ligowej LK?

  6. 1. Jak pisał „Wojtek” zawsze będą się pojawiać sfrustrowani życiem janusze, dla których każde zwycięstwo to przypadek i wystawienie rezerw przez przeciwnika, a każda porażka to pokazanie nam miejsca w szeregu – dla takich ludzi najlepszym paliwem jest wciąganie w”dyskusje” tych rozsądnie myślących dlatego polecam nie dawać im tego paliwa i ignorować.
    2. Dla tych co stoją przy drugiej ścianie i mówią „Turcjo, idziemy po ciebie” albo „Holandio, po ciebie też idziemy ale poczekaj koło 5 lat” nie odlatujcie. Różnice między ich a naszą czołówką są tak gigantyczne że aż nie chce mi się przykładów podawać. Przez dekady przepaść się powiekszała a wy mówicie że będziemy ich ścigać bo natłukliśmy nieproporcjonalnie dużo punktów w stosunku do jakości rozgrywek (LK) w rankingu.
    3. Trzeba się cieszyć z tego co jest pamiętając co było 5-10 lat temu. Jak pisał „aaaaaaaa” może i ranking powinien iść za rozwojem ligi a nie na odwrót, ale żeby ten rozwój ułatwić to czasem musi być jakiś bodziec i taki właśnie dostajemy na najbliższe lata.
    4. Bilans szczęścia i pecha w losowaniach oraz układzie wyników od 2022 roku ja uważam za wyraźnie dodatni – subiektywnie wiadomo.
    5. Mam wrażenie że po 2022 prawie wszystkie dwumecze na styku przepychamy kolanem na swoją korzyść.
    6. Mam również wrażenie że przed 2020 rokiem było dokładnie odwrotnie.
    7. Ad 5,6 to chyba nie jest kwestia szczęścia tylko niezauważalnych detali i różnic w jakości.

  7. Sprawdziłem punktację za zeszły sezon – dwie drużyny napukały 11,75 pkt. Jeśli jako pesymista pomnożę to x1,5 (zamiast x2) to wychodzi punktowanie na poziomie Francji, a powyżej Holandii, Portugalii, Belgii. Jeśli zapunktujemy x2 to… możemy znaleźć się na drugim miejscu w słynnej tabelce „additional UCL spots race” 😀 😀 😀

    1. Ja na fejsie jak napisałem, że chłop głupoty gada pisząc o 8-9 miejscu za ten sezon na koniec to mnie wszyscy wyśmiali. Pisałem dokładnie tak jak mówisz, przy 2 zespołach zabrakło nam 1 punktu do tego 8-9 to jakim cudem mielibyśmy przy 4 zespołach i tym samym dzielniku nie poprawić naszego wyniku o chociażby te 1,5x xD? Ja obstawiam dosyć optymistyczny sezon to miejsce w top 4/5, pesymistycznie patrząc to właśnie te 8 miejsce. A super optymistycznie to top2, przy dominacji jednej ligi np. angielskiej, dzięki czemu będzie ona top1 i obniży znacząco top2 na poziom tuż za 20k. Z 5/6 punktem się zgadzam.

    2. To matematyka. Matematyka jest stała, statystyka odnosi się tylko do tego co było.
      A rozmawiamy o czymś co dopiero będzie i jest niewiadome.
      Założyć można wszystko. Teoretycznie powinno się to wydarzyć ( pomnożenie wyniku x 1,5), jest to realne, ale to nadal tylko wrózenie z fusów.
      Podwojenie niemal wymusza zagranie tak kapitalnego sezonu jak w zeszłym sezonie Legia i Jaga dla wszystkich czterech druzyn. A umówmy się, to już byłby naprawdę wyczyn i szanse na to są niewielkie.

      1. Michał

        A czy zrewidowałeś jaka jest proporcja tych eliminacji z poprzednimi.

        Na moje oko jest dużo lepiej, pewnie nie 2x lepiej, ale bankowo mamy więcej punktów za te eliminacje. Tak więc może troszkę nie doszacowują tej proporcji ale to nie jest jakaś gruba przesada, bo eliminacje swoje ekstra punkty już dodały. Nie wiem natomiast jak to jest rekordowa puntkacja, ale jestem przekonany że rekordowa punktacja z eliminacji w tym roku jest.

  8. Oki. Cieszę się jak wszyscy. I oby 5 drużyn weszło, tylko pytanie co dalej? A może 6 bo media już się podniecają nagrodą za roczny wynik. Czy mamy potencjał by mając większy dzielnik obronić 12 miejsce. Czy o 3 lata za wcześnie? Bo które drużyny z zaplecza 4ki udźwigną? Pogoń? Cracovia? Górnik? Trójmiasto? Może być ciężko.

      1. Wiesz z głowy kiedy ostatnio (i kto) w Ekstraklasie grały 3 drużyny z jednego miasta? U mnie w rodzinnych stronach to wiedza powszechna, mimo że 2/3 klubów prawie nie mają kibiców (tzn. jeden nie ma w ogóle, bo od dawna nie istnieje:))

  9. Wow jaka euforia…
    Jest fajnie, ale bez jaj, my jesteśmy naprawdę przeciętni:
    Legia powinna AEK i Hibernian przejść na luzie, a nie z takim horroorem
    Jaga i Raków miały strasznych ogórków
    Lech wiadomo…

    Po prostu od solidnych drużyn dostajemy wpier…, z przeciętnymi walczymy na noże, a ze słabymi wcale nie ma spacerku (a powinien być!)

    Poprzedni sezon był ponad stan, a nie normą, oczywiście kibicuje w LK, marzę o historii typu walka o TOP2 za sezon lub top10, ale to są marzenia 🙂 a nie jak np. Patronus uważa, że wszyscy w 1/8 LK i dwie/trzy w 1/4 to cel wyjściowy….no nie z taką grą…

    1. Basaksehir powinien przejść na luzie Universitatea Craiova
      Banik powinien przejść Celje
      Besiktas powinien przejść Lausanne
      A Santa Clara to z Shamrock na luzie wygrała

      A nie, wait, żaden z tych klubów nie awansował, a chyba, ale nie mam pewności, chyba są nad nami w rankingu. To ja bym ich od razu zrzucił poniżej nas za takie wyniki.
      Gdybyś trollował i robił to dla beki, a czytając Twoje wpisy to ja mam wrażenie, że Ty na serio uważasz, że nic nie znaczą te nasze wyniki, bo to tylko LKE XD

        1. To ja się będę cieszył z takiego zakłamania i dobrze, że UEFA mimo wszystko przelewa hajs za awans do klubów

          1. Też się cieszę, ale nasze miejsce to jeszcze dłuuuuugo druga dziesiątka rankingu i nic wiecej

          2. Nie no zakłamana to nie jest, bo jak już dużo osób tu pisało. Mamy dosyć silną czołówkę, nie mamy hegemona jak w innych ligach np. Szkocja czy inna Serbia etc. Ale mamy top4 na równym poziomie. W innych ligach jest na odwrót i mają hegemonów, którzy ciągną ranking. Coś jak Legia z Lechem na zmianę w ostatnim 10-cio leciu. Jak jeden się wykładał to drugi ciągnął i nic poza tym nie było. Jaga próbowała, ale oni akurat ciągle się wykładali, Rakowa nie było. Tak więc robimy wyniki może trochę ponad stan, bo ligi z którymi konkurujemy są na wyższym poziomie budżetowym jak np. Austria, Szwajcaria. To jednak jako całość jesteśmy na równym, bądź nawet lekko lepszym poziomie. Ale różnica jest niewielka. I tak samo wiadomo, że top3 w Czechach jest na lekko wyższym poziomie od naszego. Szczególnie Slavia i Victoria, ale nie odstajemy aż tak bardzo od nich i mamy ciut lepszy top3 i top4. Ale czy przeskoczenie Czechów byłoby czymś negatywnym? Nie sądzę, wynik ponad stan i przy dobrej formie naszej top4 jesteśmy w stanie całościowo być lepsi od nich. Myślę, że właśnie jesteśmy na poziomie top3 w Czechach. Turcy obniżyli strasznie loty i tam głownie 2 zespoły teraz coś znaczą, reszta to średniaki to oklepania przez nasze ekipy. Wiec tak jesteśmy na optymalnym poziomie czyli top 9-15 w zależności od zespołów, które wejdą do Europejskich pucharów. Myślę, że biorąc naszą Ekstraklasę i czeską układ tabeli wyglądałby coś na zasadzie: 1. Slavia, 2. Victoria, 3. Lech(daje na 3 miejscu Lecha bo kibicuje im i z Jagą są najstabilniejsze/najlepiej zarządzane aktualnie chyba), 4. Jaga, 5. Legia, 6. Raków, 7. Sparta (lub gdzieś między Jagą, a Legią), 8. Banik i te inne twory/nasze top5 (duża zmienność, ale że Pogoń od lat jest tuż za Europą no to bym tu dał Banik/Pogoń z może 1 punkcikiem Pogoni przed Banikiem :D. Z tym, że tutaj można dać każdy zespół czy to Cracovia czy Widzew czy inna Mlada etc.

            Tak to widzę, liga poziom lepszy całościowo, jednak topka lepsza Czeska wynika to głownie chyba z większej kasy, ale jesteśmy w stanie ich przegonić w najbliższych latach przy dobrym zarządzaniu i pechu trochę Czechów. Szkocja też zaczyna coraz lepiej grać jako liga. Na szczęście wprowadziliśmy 4 ekipy jako jedni z naszych okolic, więc będzie to działać na naszą korzyść i mam nadzieję, że bardziej odskoczymy Szkotom, Danii, Szwecji czy Norwegii i zbliżymy się do Czechów czy Grecji.

        2. Emil zrozum, że naprawdę juz nie jest latwo wygrywac z ogorami.
          Eidziales jak ciezko mislo broendby z Islandią, ledwo przepchnęli. Dwa tygodnie później ta sam drużyna toczy boj że strassbourgiem.
          Celtic nie umie strzelic gola w Kazachstanie a rangers dostaje różnica 8 goli z belgami. Dalej masz Ormian co Słoweńców eliminują i jeszcze wiele innych.

          To właśnie dziś jest wyznacznikiem ze podnieśliśmy poziom. Wygrywamy i tych niespodzianek i blamaży mamy w zasadzie 1-2, to aek larnaka i duza dysproporcja z genkiem.

          By mieć lepszy obraz porównaj sobie wszystkie ligi z nami od gory do dolu i zobacz jaki procent zwycięstw te ligi mają.

          1. ok, ale zgodzisz się, że mieliśmy MNÓSTWO fuksa jednak – ok szczęscie sprzyja lepszym, tylko mówienie, że scenariusz standard to są ćwierćfinaly LK, to przesada patrząc na grę…

          2. Mieliśmy mnóstwo fuksa z jednej strony. Ale to jedna strona monety. Ta w której tobiasz krytykowany przez wielu wyciąga w 119 minucie z linii, gdzie Raków trafia na izraelski klub dającym rozstawienie w q4. Tak trochę fuksa mieliśmy to jest ten orzeł z monety. Z reszki masz genk jako najsilniejszy klub do wylosowania, chybiony strzał na 3-0 legii w Warszawie przeciw larnace. ja patrzę w dwie strony, gdybyśmy mieli furę szczęścia tak jak mówisz to byłyby 2 kluby przynajmniej w LE, gdyby duzo pecha to mielibysmy 2 drużyny w LK.

        3. Nie jest zakłamana. Nie mamy silnej drużyny należącej do oligarchy, która wyda 20 baniek na transfery w jednym oknie. Mamy za to ligę, w której połowa drużyn jest w stanie awansować do LKE i nie przynieść tam wstydu.
          Obecny ranking pokazuje siłę ligi, a nie pojedynczych zespołów. Dlatego takie ligi jak Serbska, Ukraińska czy Słowacka będą lecieć w dół. Ligi takie jak Polska będą zyskiwać.

          1. Dokładnie, dodanie LK do ekosystemu UEFA wygląda na prezent dla Polski, ale tak naprawdę było prezentem dla każdej ligi o tej strukturze (mega płaska, brak bardzo silnego topu, relatywnie silny peleton). A i to trzeba umieć wykorzystać: Belgia będzie mieć w LM dwie drużyny, z czego co najmniej jedna wygląda na mega silną, ale łącznie raptem 3/5 bo jednak nie dowieźli w LK tego co my.

            Natomiast odwracając monetę – dla takiego Azerbejdżanu czy Serbii, silny hegemon + gówniana reszta to pewnie jedyny układ pozwalający w ogóle zaistnieć. Gdzie w takim Azerbejdżanie miałaby powstać solidna piłka, na stepie? Serbia czy Słowacja też mają jedno duże miasto.

        4. Nie jest zakłamana, jest wyznaczona przez wyniki a następnie dość skomplikowane obliczenia prowadzące do miejsca w rankingu, czego dokładnie dotyczy ta strona.

        5. Nie zgadzam sie z Tobą. Pozycja polskiej pilki realnie taka po prostu jest. Patrz jaki jest wniosek z 4 druzyn w LK.
          1 Mamy druzyny wystarczajaco silne na te rozgrywki, za malo silne na lepsze.
          2 Mamy wyrownana lige i nasze top 4 jest lepsze od top 4 krajów w naszej okolicy i tych ktorych mozemy dogonic. Uwazam ze to dobrze.
          3 zaraz bedziemy mierzyc sile 5 zespolu Ekstraklasy z 5 zespolami lub 4rtymi krajów z sąsiedztwa rankingu.

          Moja ocena jest taka ze to jest osiagniecie, ale teraz trzeba je potwierdzac. Trzeba wygrywac z druzynami blisko nas w rankingu to beda mecze o podwójną stawkę. Czechy turcja grecja austria szwajcaria, na pewno na kogos trafią i trzeba bedzie udowodnic swoja pozycje.
          Chcialbym tak jak Ty zeby ktos dostal sie do LM, LE, bo uwazam ze pieniadze rownie wazne jak ranking. Ale i pieniadze i ranking są tylko środkami do celu, a celem zawsze bedzie LM, ewentualnie LE.
          Dzis trzeba sie cieszyc, ale pamietajac ze konkurencja nie spi. Kazdy punkt trzeba bedzie w trudzie zebrac z boiska i nikt sie podkladac nie bedzie.

          Szanowny Panie @Jan SIkorski. Chciałbym analizę z ostatnich lat powiedzmy 3 (tyle ile obecna forma rozgrywek trwa) zeby odroznic punkty z elm od tych z faz pucharowych/ligowych, ale dla wszystkich krajów. Dałoby sie zrobic taką tabelę same elimacje? a potem sobie mozna od glownej odejmowac te punkty eliminacyjne. Mysle ze to moze urodzic bardzo ciekawe wnioski. Z gory serdecznie dziekuje. Zycze tez aby mozna bylo dobrze zarobic na tym co Pan robi. Pozdrawiam serdecznie.

    2. Emil – to jest kwestia podejścia co jest powiedzmy stane zero – taką normą. I kazdy widze ma tutaj inny poziom tej normy.
      Wy chyba jednak rozmawiacie o dwóch innych rzeczach. Patronus bardziej o rankingu i punktowaniu, a ty o poziomie sportowym klubów. To nie jest tożsame.

    1. Janek, zmień ustawienia linków by otwierały się w nowej karcie, będzie to korzystne dla użytkowania tej przewspaniałej strony:)

    2. Michał – tak, warto polecać materiały Przemka Langiera. Z róznych punktów widzenia jest tam ugryziony w wielu materiałach temat polskiej piłki klubowej w ostatnim czasie.

  10. 1. Ilość wprowadzonych drużyn do FL ligowej w tym sezonie potwierdzą, że należy nam się 5te miejsce w pucharach, a innymi słowy również miejsce w top15.
    2. Rankingowo spełnił się najlepszy scenariusz.
    3. Trochę szkoda, że grę w LM lub chociaż LE musimy Przełożyć na kolejny rok
    4. Za to super, że za 2 lata już prawie na pewno zagramy w LE/LM
    5. Mieliśmy szczęście w eliminacjach
    6. I temu szczęściu pomogliśmy już wcześniej budując ranking i już potem w trakcie meczów
    7. W świecie futbolu nie ma nic lepszego niż mecze eliminacji do europejskich pucharów na Ł3
    8. Teraz przerwa i miejmy nadzieję, że cała czwórka ruszy do góry w tabeli ekstraklasy też.
    9. W FL LK będzie im szło na miarę ich umiejętności (bo to wystarczy)
    10. Liga Konferencji Ekstraklasy

  11. w FL zagramy 24 mecze z 18-20 (?) przeciwnikami, czyli z większością z 32 niepolskich drużyn. Będzie grane w: Białystok, Kraków, Warszawa, Poznań, Sosnowiec, Lublin. Whaw!

  12. Z tyloma polskimi przedstawicielami w tych rozgrywkach to będą MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA POLSKI!

    Od strony rankingu kapitalnie, że odpadł Banik. W dalszym ciągu licznie reprezentowani Czesi w moim przekonaniu obronią swoją pozycję. Super że z Europą pożegnał się Besiktas. Można będzie skracać dystans do Turcji, ale prawdziwa walka dopiero w przyszłym sezonie. Norwegia lada moment zostanie wyprzedzona, podobnie jak Grecja. Przy tak licznej obsadzie w LK będziemy spokojnie oddalali się od wszystkich ekip za Nami!

    Na koniec jeszcze słowo o prawdziwym MISTRZOSTWIE POLSKI. Przez moment, gdy rozczarowanie mieszało się z niedowierzaniem, pojawiła się myśl, że potencjalne potknięcie Legii w przedsionku europejskich pucharów oznacza, że ta porażka przybliża ich do MP. Wiadomo polskie kluby nie potrafią łączyć 2, a czasem nawet 3 frontów – wystarczy spojrzeć na historię z ostatnich lat. Oczywiście to nasza eksportowa czwórka jest najsilniejsza na krajowym podwórku, ale przy takim natężeniu ciężko jest to udowodnić. Także podwójne dobre wieści dla Wisły Płock czy Cracovii – z sukcesów eksportowej czwórki skorzysta conajmniej jeszcze 1 inna drużyna, a dodatkowo najsilniejsi nie będą tryskali energią w ekstraklasie. Mam pomimo tego przekonanie (a może nadzieje), że MP będzie jednak ktoś z wielkiej czwórki.

    1. Moim zdaniem są duże szanse na dojście Czechów. Slavia miała koszmarne losowanie: [Barcelona (D), Inter Mediolan (W), Arsenal (D), Atalanta (W), Bodo/Glimt (D), Tottenham (W), Athletic Club (D), Pafos (W)], a Sigma jest moim zdaniem gorsza od każdego z naszych klubów i będzie miała problem z wejściem do fazy pucharowej. Co kolejkę będziemy moim zdaniem zdobywać od 0,2 do 0,5 punktu więcej niż Czechy i w fazie play off punkty bonusowe oraz potencjalne wejście 2 klubów do 1/4 może przesądzić o naszym 10. miejscu. 11. miejsce moim zdaniem zdobędziemy po 4. kolejce LK i już go nie oddamy.

    2. A ja uważam, że w sumie korzystnym byłoby zajęcie 1 miejsce przez kogoś spoza naszego top4. Najlepiej ktoś z potencjałem na lata oczywiście, który dzięki ścieżce mistrzowskiej zbuduje sobie ranking na następny rok. Nie mający rozstawienia klub miały 2 opcje wpadki. Tak więc większa szansa na wprowadzenie za rok 5/5. Oby tylko reszta miejsc zajęta została przez naszych aktualnych pucharowiczów.

      1. Lepszą opcją jest chyba, aby wice- był ktoś spoza naszego top4, też będzie miał dwie podpórki
        Chociaż z drugiej strony mistrz ma w LE i LK trafia do ścieżki mistrzowskiej, gdzie zwłaszcza w LK to już chyba trzeba stanąć na głowie, aby nie wejść…

        1. Tak spojrzałem, że MP spoza top4 byłby na granicy rozstawienia, gdyby nawet spadł do q4 LK, ale nawet będąc tam nierozstawionym, trzeba mieć gigantycznego pecha (czy w losowaniu, czy w meczach)

  13. To ta nocna pora, gdy gąsieniczki-malkontenci przeobrażają się w motyle drużyn zwycięskich – od zawsze pełne nadziei, wierzące i nigdy nie wątpiące w Legię oraz polskie kluby.

    Czas Wikingów lekko przygasa po eliminacjach – ostatni wracają zdziesiątkowani przez Brytów, Germanów i Franków. Z królestwa Danii i Norwegii ostały się wciąż silne, choć już nie tak liczne drużyny: z Kopenhagi, Jutlandii, Bergen – dawnego królewskiego grodu – oraz z Bodo, wioski surowych i twardych mężów. Dania: 1 LM, 1 LE. Norwegia: 1 LM, 1 LE.
    Wikingowie na swych łodziach wciąż zaskoczyć mogą, choć może już nie w tym sezonie.

    Daleko w Alpach dzielni wojowie górscy – z kraju zegarów i czekolad – postawili się najeźdźcom rankingowym znad Bosforu i zahamowali ich zapędy – Besiktas poległ. Drugą batalię jednak przegrali z zaporoskimi kozakami stepowymi. Szwajcaria więc ostała się z : 2 LE, 1 LK.

    Ich sąsiedzi z tych samych gór, Wojowie z Wiczejgóry, popłynęli aż do wybrzeży narodzin Afrodyty, by tam stoczyć wyrównany bój o awans, lecz wojom tym nie służyły chyba gorące wilcze futra w tak gorącym klimacie Cypru. Austria: 2 LE, 1 LK.

    Gdzieś dalej na południu wojowie z Aten wezwali bogów Olimpu i dumnie kroczą dziś na 11. miejscu, w obstawie czterech drużyn: Olympiakosu, Panathinaikosu, AEK-u i PAOK-u.
    Ci czterej wielcy wojowie, niczym w legendzie o Sparcie, porzucili już w przedbiegach garbatego Aresa – ale kto wie, czy ta lekkomyślność nie zemści się w późniejszej fazie rozgrywek. Okopali się niczym hoplici i nie będzie łatwo przełamać ich opór.

    O sąsiadach zza miedzy można rzec, że są tak blisko, a jednak wciąż daleko. Czesi nadal mają cztery drużyny (1 LM, 1 LE, 2 LK). Na murawie czescy rycerze dziś jednak opuścili gardę i dostali parę razy po pysku od innych słowian. Wnieśli do rankingu wręcz NIC. Mimo to jednak, niełatwo będzie polskim jeźdźcom na budżetowych konikach dogonić taką obstawę… ale zobaczymy.

    I ostatnia, niemniej ciekawa grupa – horda turecka. Zatrzymana przez wspomnianych już górali z Alp oraz przez jednego hrabiego… może Draculę, grunt że z Rumunii. Wciąż mają dużą przewagę nad nami, ale coś czuję, że to nie będzie dla nich piękny rok. Spodziewałem się więcej po ottomańskich wojach. Turcja 1LM 1LE 1LK

    A Szkoci? Wojowie w kiltach przybyli aż do Warszawy, by zmierzyć się z husarią Legii. Tam, w boju dwóch narodów odważnych bitnych i dumnych, zwycięstwo zostało na polskiej ziemi. Szkocja: 2 LE 1LK. Waleczne serca, trzeba o tym pamiętać.

    I wreszcie, na główną fazę przybyli skromnie odziani, ale jednak w komplecie 4 polskich obłędnych wojaków :
    Lech – poobijany piękniś, który wciąż potrafi zaskoczyć kunsztem,
    Legia – zadłużona twardzielka, obyty w bojach, któremu nie straszne żadne waleczne serca.
    Jagiellonia – niczym młody szczygieł, pełna werwy i zwinna, wciąż jednak na skromnym budżetowo żółtoczerwonym wierzchowcu,
    Raków – nudny sztywniak, niepozorny, lecz niezłomny w czynach.

    To oni już niedługo zawalczą o Ligę mistrzów dla polskich klubów, nie indywidualnie lecz jako drużyna.

    Dzięki za nadchodzące emocje na jesień!

  14. Totalnie różne przemyślenia po tych spotkaniach:
    1. Jakby nie zaklinać rzeczywistości i na to nie patrzeć, to jest spory sukces polskiej piłki klubowej. Raz, ze naprawdę mało komu poza czołówką udaje się wprowadzić wszystkie zespoły z eliminacji do fazy ligowej czy kiedys grupowej.
    Dwa – Zwyczajnie po statystyce widać ewidentny progres, jeśli chodzi o występy w europejskich pucharach.

    2. Żaden z obecnych klubów nie jest w optymalnej dyspozycji. Ani jedna druzyna nie zagrała spotkania, w którym od początku do końca miała by kontrole nad meczem . Wszędzie zdarzały się momenty i we wszystkich w pewnym momencie można było mieć obawy o wynik.

    3. Patrząc na rywali i jakość tych awansów trzeba sobie jasno powiedzieć, że pomimo ilościowego efektu w postaci 4 awansów absolutnie nie jesteśmy na poziomie choćby LE.
    Tak, gdyby polska druzyna tam zagrała, zapewne zdobyła by jakieś punkty i pewnie z jeden czy dwa mecze były by całkiem dobre. Natomiast po poziomie gry zwyczajnie widać, że nie jest to póki co poziom choćby LE.

    4. Co do przyszłości rankingu, tak naprawdę moze to pójść w strone hurraoptymistyczną jak 4 awanse do kolejnej fazy ( po cichu na to liczę) jak i nawet 4 przeciętne występy ( bo zwyczajnie żadna nie jest w optymalnej formie, a problemy zrobiły jej słabsze druzyny, niz te będące w LK).

    Plusem natomiast jest to, ze co kolejkę będą 4 spotkania i naprawde chocby czysto statystycznie cięzko byłoby nie punktować w kazdej kolejce przy takiej liczbie zespołów.

    Jedno jest pewne czeka nas naprawdę ciekawy czas, w którym zapewne dużo się bedzie działo.

    1. Problemy w wakacje ma kazdy i nikt w tym czasie nie jest w optymalnej formie, jesli damy do kwalifikacji tez wszystkie druzyny ktore maja zapewniona faze ligowa przez ranking i lige swojego kraju, to zaraz sie okaze ze Barcelona,Real czy inne Manchestery united moga sie nie zalapac do ligi mistrzow i ze taka sama kompromitacja moze dotyczyc Lecha i Barcelone.
      Oto wlasnie walczymy, zeby minimum 4 nasze druzyny, z problemami czy bez, awansowaly w komplecie bo w porownaniu do takiej norwegii, ktora osiaga swoj sufit, my dopiero wylazimy z piwnicy.
      Mamy to co chcemy, finansowy spokoj, wszystkie kluby ktore awansowaly to zrobily, da to spokoj przy zamykaniu budzetu na koniec tego roku. Spokoj pilkarzy ze zamkneli jakis pewien etap, ktory na ten moment jest trudny, ale jak bedziemy wyzej w rankingu to bedzie duzo latwiejszy dla juz nie 4 a 5 druzyn.

      Jestesmy krajem, ktory moze pozwolic sobie na 4 druzyny walczace o czolowke ligi i na jedna z doskoku, ktora moze sie ogrywac w pucharach, najlepiej wlasnie ogrywajac sie od Le, albo nawet Lm zeby koniec koncow spasc na 4 lapy, a nie od razu out w 1 strzale. To na co moze sobie pozwolic teraz np Portugalia z druzynami typu Santa clara, Arouca, Pacos de ferreira, czy Gil vicente.
      My tez mozemy sobie pozwolic na to zeby co roku albo czasem 2 lata z rzedu Widzew, Gornik Zabrze, Slask, Lechia, czy nawet Radomiak zagral w lidze konferencje, nawet jesli mieliby spadac od ligi mistrzow, ale konczac na fazie ligowej i tam weryfikujac swoje mozliwosci.

      Mowie o fazie ligowej bo tam dopiero druzyny rozkrecaja sie na dobre, nie ma presji drabinki pucharowej o awans i faza sezonu tez juz jest inna. zauwaz ze jeszcze nie skonczylo sie okno transferowe i sklady dopiero sie klaruja to jak tu mowic o optymalnej formie, W zeszlym roku Legia i Jaga tez awansowaly nie bez problemu, zeby pozniej w fazie ligowej przez wiekszosc czasu byc na szczycie.

  15. Trzeci z rzędu sezon Legia zagra w fazie ligowej. W każdym z tych sezonów miały miejsce dwumecze po których równie dobrze Legia mogła być „po drugiej stronie”.

    Wydaje mi się, że w czwartek 28 sierpnia wielu ludzi uznało „no i skończył się awans na farcie”.

    Obstawiam, że wielu „głosów rozsądku” już miało gotowe wpisy o tym, że „i co, wiedzieliśmy, że się nie uda” i że „lepiej skupmy się na obronie 15 miejsca”.

    Było blisko. 4 minuty i 7 sekund. Jeszcze nigdy w historii polski klub nie odpadł z pucharów po wygranej na wyjeździe.

    Więcej szczęścia niż rozumu. Nadal żaden polski klub nie odpadł z pucharów po wygranej na wyjeździe.

    Cieszyłem się z wygranej Lecha. Cieszyłem się, że Raków w końcu wcisnął gola na 2:1, choć robił wszystko, żeby to mu się nie udało.

    A potem Raków skończył swój mecz i… Tak jak 3 tygodnie temu, zaraz po skończonym meczu Rakowa Jagiellonia traci gola, a Legia trzy.

    No identycznie było! Ludzie, o co chodzi? CZARY?

    No, ale Jaga straciła tylko jednego, a potem sama strzeliła. No to może tym razem da się odwrócić klątwę. Jeszcze pół godziny.

    Pierwsze o czym sobie pomyślałem, to w momencie gdy trener mówi „jechać założenia przedmeczowe, macie dać z siebie wszystko co najlepsze i po prostu przepchnijcie to!”, od tego momentu liczą się przede wszystkim umiejętności indywidualne piłkarzy. I w ten czwartkowy wieczór paru zawodników trochę odstawionych pokazało, że warto na nich stawiać.

    MAMY KOMPLET! KOCHAM WAS, NAWET TYCH, KTÓRZY W TEN KOMPLET NIE WIERZYLI!!! JEDZIEMY DALEJ!

    Obiecuję, że nie będę pisać już o atakowaniu 10 miejsca. No nie będę pisać. Turkom odpadły 2 ekipy, więc teraz musimy dać ognia i JEDZIEMY PO 9 MIEJSCE!!!

    Tak wiem, można pisać, że fuks. Że gdyby ktoś strzelił tu, a ktoś inny tam.
    Ale to samo można napisać np. o Celticu, że „gdyby ten strzelił tu”. I o wielu innych przypadkach.

    Jeśli piłkarscy bogowie nam sprzyjają, to korzystajmy z tych darów.

    Według OPTA Raków i Legia to numery 7 i 8 tegorocznej LK, a Jaga i Lech to 12 i 13. Mamy do rozegrania w fazie ligowej 24 mecze, więc pewnie każdy z naszych pucharowiczów zaliczy jedno spotkanie z kimś z top5. A może i dwa.

    I tak uważam, że bilans 12-6-6 to na luzie zrobimy. Plus jakieś 1,7 bonusu, Zatem po fazie ligowej będziemy mieć już 14,075 punktu. 2 drużyny w 1/16. OK, jedna awansuje, jedna odpadnie. bilans 1-2-1. Do rankingu 4+1,5 za 3 kluby w 1/8 to daje 1,375. Razem 15,45.
    Znów jedna odpadnie w 1/8. Bilans 2-2-2 plus 1 za 2 kluby w 1/4,. Do rankingu 1,75. Razem 17,2.
    I znów pesymistycznie, powtórka z rozrywki, 1-1-2 w ćwierćfinałach i koniec zabawy. Do rankingu 0,75, W sezonie mamy 17,95 punktu. W rankingu 48,95.
    To jednak mało, żeby wyprzedzić Turcję. Ale może wystarczyć do wyprzedzenia Czechów, prawie na pewno Greków, a Norwegów to na bank. I kończymy sezon w top10, tuż za Turkami. Nowy sezon zaczynamy już z 9 miejsca, tuż przed federacją Turcji.

    Bujanie w obłokach? Bujanie w obłokach, to bilans ligowy 14-5-5, komplet w 1/8, trzy w 1/4 i dwie w 1/2. Nie mam nic przeciwko, ale to bujanie w obłokach.

    1. No jest to optymistyczny scenariusz, ale nie na tyle optymistyczny, że za bardzo.
      Według mnie oceniając to w skali szkolnej to taka gra naszych ekip na 4+/6. To po prostu udowodnienie swoich umiejętności beż żadnych głupich wpadek i granie na miarę swojej formy w Ekstraklasie patrząc na ostatnie 2-3 lata. Takie 19pkt to dla mnie 5, a wynik ponad 19 to 6/6. Wszystko poniżej ocenie tak:
      15-17 3+/6
      A poniżej 11-12pkt to katastrofa i coś poniżej 2-.

      O reszcie nawet nie rozpiszę się, bo to totalna porażka, wręcz nie możliwa jak dla mnie. Bo to na prawdę będzie totalne zero pomimo tylu kontuzji i braku aktualnie stabilnej formy u naszych pucharowiczów.

    2. Dzisiaj puk puk pukamy do nieba bram =). Zgadzam się że 12 miejsce po tym sezonie mamy prawie pewne =). Do pełni szczęścia brakowało żeby AEK Ateny odpadł. Nie chce mi się przeliczać ale twoje prognozy nawet 18 pkt za ten sezon wydają się być optymistyczne ale realne. Oby tak było!

    3. Ja tylko napisze, że:
      A nie mówiłem, że do końca będziemy drżeć o 4 zespoły w pucharach? 😀

      A tak poza rankingami, to no….rewelacyjnie się ogląda te mecze Legii w eliminacjach na Łazienkowskiej. To jest tak obiektywnie- naprawdę dobra rozrywka w świetnej oprawie

    4. Zgadzam się z Patronusem w pełni. Patrząc na liczebność zespołów w fazie ligowej i różnice punktowe, moim zdaniem nie ma żadnego sensu już skupiać się na Austrii czy Szwajcarii. Do tyłu możemy przez chwilę patrzeć jeszcze na Duńczyków ale realnie w tej chwili naszymi rywalami są Norwegowie, Grecy, Czesi i Turcy i to te nacje powinny być uwzględniane wyłącznie w kolejnym zestawieniu. Mnie bardzo cieszy odpadnięcie Turków kosztem Szwajcarów. Mają tylko 3 zespoły ich współczynnik dzielimy na 5. Można spróbować ich gonić. Zresztą myślę @Patronus, że 18 pkt za ten sezon to jest takie minimum bez tak naprawdę większych fajerwerków w wykonaniu polskich drużyn. Ja bym się wcale nie zdziwił jakby tu nawet 20 pękła 🫣🙂

    5. Przecież to był awans na farcie LOL 😀
      Gol Legii w 94min to była jedyna sytuacja bramkowa po 1:3…. tyle wystaarczy za podsumowanie

      Mnie tu wyzywacie od dzieciaków, a to PAtronus ma wizje jak z matrixa….

      1. To wyobraź sobie, że Legia strzela gola w Larnace w 1 minucie nie z 1cm spalonego.
        Wtedy może w ogóle nie byłoby horroru o być albo nie być w fazie ligowej.

        1. i ta sama Legia grała w przewadze PÓŁ GODZINY na swoim stadionie ze śweitnym dopingiem i nie potrafiła im wbić nawet jednego kolejnego gola……..

    6. jak patrzę na zestaw drużyn w LK, to myslę, że Legia spokojnie może powalczyć o wejście do finału. Oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia i być w naprawdę dobrej formie, ale generalnie tylko Fiorentina jest drużyną z dużo wyższej półki.

      1. Z taką grą jak prezentują to ja bym się jednak na to nie nastawiał. Chociaż losowanie mają dosyć dobre, jest potencjał na top8, jeśli Sparta nie zacznie lepiej grać i ją pykną to jedynie Celje większy problem.

      2. johnny – pytanie – dlaczego akurat Legia? Patrząc na ostatnie lata, to Legia nie była lepsza na tle pozostałych rywali w lidze. Jaga zrobiła dokładnie taki sam wynik w pucharach i lepszy w lidze. Ja nie widze ani jednego przeważającego argumentu dlaczego to akurat ten poslki a nie inny klub miałby zajść wyżej od reszty w LK. To może być kazdy.
        Ale warunek jeden – świetna forma na wiosne.

  16. W tym sezonie jest okazja, by zrobić historyczne wyniki w LK. Nie ma tym razem żadnego mocarza, który wyrastałby zdecydowanie ponad te rozgrywki jak Chelsea i Betis ostatnio czy w poprzednich latach Roma i West Ham. Z najlepszych lig są tylko solidni średniacy, z którymi można powalczyć.

    Myślę, że pierwszy od 35 lat półfinał europejskiego pucharu z udziałem polskiej drużyny jest realny.

    1. wert – realny bedzie wówczas, jesli ktoś na wiosne złapie bardzo wysoką formę. Bo mozna grać z przeciwnikiem pokroju Molde i odpaść, a takich przeciwników w LK jest pewnie z poł tej ligi.

      1. To prawda, ale liczba drużyn, którymi dysponujemy zwiększa prawdopodobieństwo, że komuś uda się tę formę złapać.

  17. Od początku robiłem przewidywania dotyczące wyników każdego z pucharowiczów. Gdy tylko było losowanie 2 rundy w przód, typowałem zakończenia obu meczów oraz liczbę zdobytych punktów. Jeśli przebili moje oczekiwania, mieli nadwyżkę w kolejnych grach, jeśli zawiedli to musieli nadganiać. Wyglądało to tak:

    Lech: oczekiwane 3Z 1R (0,875 pkt) >>> zdobyte 3Z 1R (0,875 pkt)
    Raków: oczekiwane 4Z 2R (1,25 pkt) >>> zdobyte 5Z (1,25 pkt)
    Jagiellonia: oczekiwane 3Z 1 R (0,875 pkt) >>> zdobyte 4Z 2R (1,25 pkt) >>> 0,375 pkt ponad oczekiwania
    Legia: oczekiwane 3Z 5R (1,375pkt) >>> zdobyte 5Z 2R (1,5pkt) >>> 0,125 pkt ponad oczekiwania

    Suma: 4,875 zdobyte na 4,375 oczekiwane >>> 0,5 pkt ponad oczekiwania

    Bardzo udane eliminacje. Szykuje się kolejny świetny punktowo sezon.

    PS. Zapraszam innych do wrzucania swoich typowań na punktowanie w fazie ligowej po jutrzejszym losowaniu. Pamiętajcie o punktach bonusowych za miejsce w tabeli 🙂

  18. Oj Obszczymurki, dobrze ze sami sie pokazujecie, ktoremu komu kupa spada spodnie jeszcze przed koncem meczu, moze dostaliscie te pieluchy po Lechu?

    Ciesze sie najbardziej z 3 rzeczy.
    Pierwsza to taka, ze wszystkie kluby dzis dostaly lekcje, ze wygrana czy awans to nie do konca prosta sprawa, nawet jakby sie wydawalo ze jest.
    Druga to, ze Lech w koncu przekazal komus innemu swoje obsrane pieluchy (komu przekazali wszyscy wiemy). Daje to nadzieje na faze ligowa, na to ze zobaczymy wiecej walki.
    Trzecia rzecz to wlasnie walka Legii do samego konca, ciesze sie ze po mekach ugrali to co mieli ugrac, oczywiscie ze nie ciesze sie z porazki i braku punktow do rankingu, albo chociaz bezpiecznego remisu w 90 minut, ale za to bardziej ciesze sie z tego ze Legia sie jednak podniosla zrobila co miala zrobic i dowiozla do konca co miala dowiezc, to dzis hibernians z nami nie ma a Legia jest.
    Emocje mialem zapewnione dluzej niz myslalem ze bede mial.

    Swoj awans swietowala u siebie tylko Legia, reszta druzyn nie miala takiej przyjemnosci.
    To wcale nie taka latwa sprawa jechac do Albani Czy do jakiegos malego miasta na koncu Bulgari, zagrac na ich kartoflisku i liczyc na to ze ktos sie podlozy przed wlasna publicznoscia.
    Rakow wygral fartem nie ma co ukrywac, ale szczescie sprzyja lepszym
    Moze i szkoda remisu Jagi, ale nie szkoda bezpiecznego awansu i odrobiny punktow, z rywalem, ktory jeszcze nie dawno wyeliminowal WIELKI Hajduk Split przypominam jakby ci w pieluchach po lechu zapomnieli.

    Ciesze sie, ze wszyscy sa w komplecie, licze ze dostaniemy Crystal Palace jak i Mainz, nie widze tez problemu wyeliminowac z pucharow Aberdeen czy Rijeki.
    Sigma olumuniec czy Samsunspor to tez druzyny ktorym wypadaloby pokazac jak wygladaja puchary

    Natomiast nie chcialbym zeby ktoras z naszych druzyn na etapie fazy ligowej trafila na Fiorentine, Szachtar, Alkmaar i Slovan Bratyslawa.

    Czesi stracili tylko 1 ekipe (Banik ostrava) w polowie to zasluga Legii, gdyby bylo to slynne odpuszczanie pucharow to moze wlasnie teraz legi by nie bylo w pucharach w ogole za to Banik by byl.
    Przypomne sciezke Banika i druzyn z drabinki po wyeliminowaniu przez Legie:
    Banik wyrzucil z pucharow Austrie wieden i odpadl z Celje ktore wyeliminowalo Lugano
    Skonczylo sie tak ze w polowie dzieki Legi nie ma juz z nami 1 druzyny z Austri, ani jednej z Czech. plus dzieki slowencom nie ma calkowicie tej wlasnie czeskiej ekipy jak i 1 szwajcarskiej.

    Dzieki Legi tez Szkoci nie maja juz jednej druzyny dzieki ktorej tez nie ma WIELKIEGO Partizana Belgrad.

    Znowu dzieki Jagielloni, Dunczycy stracili jedna druzyne juz na wczesnym etapie, a pieluchorze tak bardzo sie boja przeciez Dani, ale wiadomo to tylko Silkeborg.
    Tak tak pieluchorze, Brondby tez juz z nami nie ma, a jeszcze wakacje – mieli piekny pogrzeb.
    Nie musze chyba przypominam o wielkim dinamo tirana?

    Rakow moze nie byl spektakularny, ale zawsze zrobil swoje i to co sie od niego oczekiwalo.
    Wyeliminowanie slowakow, co stanowi jakis dziwny problem dla polskich druzyn, dla Rakowa bez problemu.
    Awans z zydami, co jak sie przekonali wszyscy jest sporym obciazeniem medialnym w Polsce, nie byl latwy, a wrecz bardzo ciezki do przejscia i ciesze sie, ze Rakow wywiazal sie z tego zadania idealnie.
    Bulgarzy tez musieli przejsc swoja droge i nikt im za darmo 4 rundy nie dal, dowiezienie 2 wygranych na duzy plus wedlug mnie.

    Lecha szkoda mi komentowac, nie zrobili praktycznie nic oprocz pozytywnego ostatniego wrazenia, tak czy inaczej mam nadzieje ze to bedzie odmiana, ktorej wszyscy potrzebowali na faze ligowa, nie wazne ktorych pucharow.

    1. komentarz jak komentarz, natomiast mam wrażenie, ze bijesz w nim do kogos personalnie… Totalnie niepotrzebne takie zaczepki…

      1. personalnie w grupe osob, ktorej sie nie podoba ze polskie druzyny maja czelnosc byc w komplecie w pucharach, a nawet jak juz sa to zle ze sa bo sa w 3 lidze pucharow i to nic nie znaczy.
        Owszem znaczy wiele i dla nas to powinien byc sukces, na miare naszych mozliwosci i taki wlasnie jest.
        Bo jak widac nie kazda Liga moze sie poszczycic kompletem druzyn w pucharach nawet 3 ligi europy.

        1. Wiedziałem do jakiej grupy osób kierowane są te słowa. I nadal mogą być kierowane, tylko może jednak bardziej forma merytoryczna, a nie taka?

    2. Ale w zasadzie dlaczego nie chcesz Slovana Bratysława i Szachtara w fazie ligowej? Slovan obok Rapidu najsłabszy z pierwszego koszyka, a Szachtar, najlepiej jako „wyjazd” do Krakowa, też spoko opcja

  19. Uważam, że Ekstraklasa powinna nagradzać punktami bonusowymi pucharowiczów (najlepiej tyloma ile ugrali w pucharach, także po przecinku). Punkty powinny być dodawane do tabeli ligowej po odpadnięciu z pucharów danego zespołu. Skoro Ekstraklasa odejmuje punkty za nieprawidłowości to rozsądne jest też nagradzanie pucharowiczów za wkład międzynarodowy, bo korzysta na tym cała liga. Co myślicie o takim pomyśle, moim zdaniem jest on bardzo sprawiedliwy i jednocześnie motywujący.

    1. Ja też bym jakoś wynagradzał pucharowiczów, ale oparłbym się chyba o ranking klubowy, bo jednak on wskazuje jak bardzo dany klub się przyczynia do rankingu krajowego. Ale nic więcej nie mam na dziś do dodania :p. Może coś w zasadzie, że jak taka Legia ma 30k pkt to 3pkt ma więcej na start itp. Duża różnica to by nie była, a jakoś by to pomogło. Albo po prostu możliwość wyboru terminu zagrania zaległych meczy/opcja przekładania tylu meczy ile się chce w eliminacjach i z 1 w fazie ligowej. No nic sensownego więcej od tak nie wymyśle xd

          1. Z tym hejtem to bez przesady, nie miałem takich intencji, ale w takim razie przepraszam.

    2. Pomysł jak po pół litra wódki, pomijając już fakt że UEFA nie zgodzi się na taką akcję.

      MP w tym roku i tak zostanie ktoś z dzisiejszej czwórki. Idą bardzo nowe czasy.

      1. UEFA nic nie ma do systemu punktacji w rodzimych ligach. Chodzi o to by pucharowicze wykrwawiający się dodatkowo mieli delikatny handycup przed taką Wisłą Płock, która gra sobie spokojnie a być może na koniec skorzysta z tego co wypracowali inni.

        1. zacząłbym od tego, żeby terminarz nie był niekorzystny dla pucharowiczów, typu szlagier ligowy zaraz po trudnym meczu pucharowym (albo przed) -> przeciez to bez sensu

          1. 1) Pucharowicze mogą przekładać nawet 2 mecze.
            2) Pucharowicze startują o rundę później w Pucharze Polski

            Natomiast bardzo spodobał mi się pomysł, żeby zawsze w 1 kolejce odbywal się mecz mistrza ze zdobywcą pucharu. Byłby to normalny mecz ligowy, ale jednocześnie mecz o superpuchar.

      2. Wojtek – czy na pewno MP zostanie ktos z pucharowiczów, to bym się nie założył, Ale właśnie idealne jest to, że poza oczywistymi plusami z awansu, wreszcie będzie można zobaczyć kto najlepiej połączy lige z pucharami.
        Chociaż w sumie sezon długi, mamy krajowy puchar, wiec jednak odpadniecie na wczesnym etapie i np brak awansu z fazy ligowej LK tez moze spowodować znaczną przewage któeegoś zespołu.
        Aczkolwiek wszystkim zycze występów na wiosne w europucharach.

      1. Nie, bo pucharowicze na międzynarodowej arenie się wykrwawiają dodatkowo (kontuzje, urazy, niepełny cykl treningowy, podróże itd.) Taką Wisła Płock ma spokój a być może skorzysta z tego co wypracuje Lech, Legia, Jaga i Raków.

    3. Mnie się pomysł podoba choć ciężko by to było przeforsować. Trochę by to wyrównało szansę przy tak spłaszczonej lidze.
      Ten drugi pomysł w którym MP w pierwszej kolejce gra ze zdobywcą PP również jest świetny – dwie pieczenie przy jednym ogniu.

    1. Nie uda się jeszcze w tym sezonie, ale trzeba grać na maksa. Już #12 miejsce zmienia o 180 stopni cały paradygmat polskiej piłki klubowej.

      1. Wojtek – pełna zgoda. W ogole pokonywanie kolejnych szczebli rankingu, nawet pozycja po pozycji, powoduje nieodwracalne zmiany ( pozytywne ) dla polskiej rzeczywistości klubowej.

        1. A ja myślę, że może się udać w tym sezonie. Według prognoz PK, na koniec sezonu:
          9) Turcja 50,1
          10) Polska 48,9
          11) Czechy 47,5
          12) Grecja 46
          13) Norwegia 40,3
          pozostałe federacje jeszcze niżej.

          Oczywiście to symulacja bez losowania. Po drugie jednak nadali instnieje granica błędu. Z tym, że nawet biorąc pod uwagę +/- 5 punktów to i tak widać, że miejsca 9-12 podzielą między siebie Turcja, Polska, Czechy i Grecja. A w jakiej kolejności to się okaże.

          Tak czy inaczej, nawet jeśli nam nie pójdzie i skończymy sezon na 12. miejscu, to będzie to kolejny skok w temacie rund od których polskie kluby będą startować.

    2. Nie masz szans na przegonienie wszystkich trzech. Szczególnie Grecji, która też ma 4 druzyny i przeszło 1,5 pkt wiecej od nas…
      Oczywiscie, jak sie trafi szalony sezon i wszytkie 4 druzyny zameldują się w pierwszej ósemce fazy ligowej, to kto wie.
      Ale mimo wszystko rywale też nie będą patrzeć bezczynnie.

        1. jasne, tylko te stopnie prawdopodobieństwa są przeliczane co kolejke grania i nie zawsze się pokrywają. Wiec patrzenie na to jak na wyrocznie, moim zdaniem nie ma wiekszego sensu.
          Ja nie mówie, że nie istnieje szansa czy matematyczna możliwość takiego scenariusza.
          Wyliczenia np PK nie biorą pod uwagę odchyleń od norm, czyli ze jakiś kraj bedzie miał sezon wyitnie udany lub wybitnie nieudany. A rok w rok są takie sytuacje. Kwestia tylko na kogo padnie.

          I przy tak duzym wzroscie punktowania dzieki powstaniu LK, mozna wejsc dosc wysoko jaki spaść dość nisko, w zależności jaki sezon sie własnie trafi.

  20. A ja czytając komentarze muszę napisać parę swoich przemyśleń.

    Po 1 to szkoda, że jednak nie dodałeś Janku tutaj Grecji, Czech czy nawet Turcji. Mamy bardzo korzystne zestawienie, a nasi rywale nie koniecznie (Czechom odpadł 1 dosyć mocny zespół, a awansował w mojej ocenie słabszy – Sigma – potencjalnie idealny kandydat dla naszych zespołów by łapać Czechów. Dodatkowo liczę na Slavie, że za dużo nie ugrają w LM, w LE Victoria niestety raczej trochę pkt nabije, ale oby niezbyt wiele, a Sparta również w LKE trafi na mocne zespoły i nie wróci do swojej potencjalnej formy. Turcji odpadły 2, a wiec mając 3/5 przy idealnym naszym sezonie – 1/8 LK dla każdego, mało pkt dla Turków – jesteśmy w stanie ich złapać, a przynajmniej pogonić potężnie. Grecja z dzielnikiem 4/5 jest również na spokojnie do wyprzedzenia. W LM za dużo nie nastukają, a w LE też liczę na średnie ich losowania i raczej oklepy).

    1. Zapomniałem dodać reszty moich przemyśleń(tak długo pisałem ten 1 punkt xD).

      Po 2 Jak tam malkontenci czy może lepiej zabrzmi – pesymiści ? Gdzie ten 1 czy 2 kluby w fazie ligowej? Jednak nie rankingoza, a jesteśmy realistami?

      Po 3 mój Lech Poznań ugrał te odsetki pkt dla Polski, liczyłem jednak na coś więcej i przy strzeleniu tej setki na 1-3 pewnie bym siedział wpatrzony w ekran z całkiem nie małą nadzieją, ale wyszło jak wyszło.

      Po 4 Wojtek ciśnie mi, że jestem kibicem Legii bo użyłem paru wulgaryzmów i cieszyłem się z wygranej Legii. Człowieku ogarnij się xD.

      1. Arek
        Pkt 2 – zauważ, ze w praktycznie kazdym meczu był moment drżenia o awans, nigdzie nie było przekonywującego zwyciestwa i spokojnej gry w meczu, wiec awanse nie były sprawą oczywistą. To że się wydarzyły, to wiadomo bardzo dobrze, ale przecież polskie kluby były faworytami, więc nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego akurat w tej kwestii.

        Pkt 3 – gol mógłby wlać nadzieje w serca kibiców, natomiast bez przesady. Nie bylismy lepsi z gry na tyle, zeby wcisnąć tyle bramek. Chyba ze mielibyśmy liczyć na piłkarskie cuda…

        1. No z gry nie byliśmy na tyle lepsi by ugrać te 4 bramki, ale jakby wyeliminować błędy w obronie to już mecz by był w zasadzie w granicach 1 bramki myślę.

    2. Zwróć uwagę że nasze drużyny muszą po prostu poprawić grę, żeby solidnie punktować w FL – z wyjątkiem Jagiellonii. Legia bardzo kuleje w obronie, Raków w zasadzie wszędzie.

      Mikro ciekawostka: całe polskie eliminacje zakończyły się bez ani jednego dwumeczu na zero (porażka + porażka), a bilans wyjazdowy wynosi 9/13 – kosmos.

      1. A ja się nie zgodzę, bo Jaga wcale jakoś lepiej od reszty nie gra. No może delikatnie, jednak ciężko porównać takiego Lecha, Legię i Jagę/Raków, bo jednak Legia i Lech mieli lepsze zespoły w eliminacjach do pokonania niż Raków i Legia. Tak więc myślę, że każdy polski klub powinien się ogarnąć. Chociaż po tym jak Lech sobie radził z Genkiem dzisiaj/wczoraj uważam, że jak nie będą wychodzili z obsranymi gaciami będąc underdogiem to pomimo kontuzji sobie raczej poradzą. Najbardziej mnie martwi(o dziwo) najpewniej zazwyczaj grający w eliminacjach Raków. Bo na prawdę gra najsłabiej. Legia i Jaga liczę, że zaprezentują się podobnie do poprzedniego sezonu, a Lech pokaże reszcie jak należy grać w LKE i awansuje nawet do półfinału. I najbardziej realnym scenariuszem dla mnie jest właśnie Lech i Legia/Jaga w 1/8. Pozostała dwójka(do wyboru Jaga/Legia) w 1/16 i awans do 1/8. Chociaż nie wiem sam szczerze co oczekiwać, bo może być pięknie, a może być chujowo. To co opisałem to taki wynik na 4+ jak dla mnie.
        A jeszcze odpowiadając na komentarz, uważam że Jaga również potrzebuje stabilizacji, bo potrafi fajnie grać, ale oddać inicjatywę jak Legia i Raków, a czasami nie koniecznie oddać inicjatywę co spieprzyć jakąś bramkę bez sensu jak Lech. Chociaż no i tak chyba gra najrówniej (tu bym się zastanawiam, bo Lech po prostu miał zdecydowanie lepszych od wszystkich przeciwników).

        1. Arek – zdecydowanie popieram, ze Jaga nie zagrała wcale dużo lepiej od reszty. W rewanżu nie było kontroli spotkania przez cały mecz, a bywały fragmenty problemowe.

          1. Właśnie dla Jagi chyba największym problemem jest zaliczka przed 2 meczem. Dobrze(dla Jagi), że w fazie ligowej nie ma dwumeczy XD.

          2. Jaga jako jedyna w tym kraju gra nowoczesny futbol, Silkeborg został dzięki temu pokonany

    3. z tą Grecją to jednak troche przesadziłeś. ponad 1,5 punktu przewagi, do tego też 4 ekipy. Jedyna przewaga to dzielnik punktów na 5.
      Ale Grecy mają takie ekipy, ze mogą wygrywać naprawde z niezłymi firmami. Pewnie jedna z nich jak zwykle zajdzie daleko, także solidne punkty wpadną. Jest oczywiście szansa na podjęcie rękawicy, natomiast nie będzie to ani proste ani oczywiste ich wyprzedzić.

      1. A ja uważam, że:
        Olimpiakos maksymalnie wygra 2 mecze i to raczej tyle, chociaż może gdzieś remis jeszcze wyszarpie.
        PAOK czy Panathinaikos mniej więcej ten sam poziom, zależnie od losowania, ale obstawiam okolice za połową w LE, czyli okolice ~15-18 miejsc w przypadku takim 3+/6, czyli przeciętnym.
        AEK Ateny, niby rywal nasz poziom, może delikatnie słabszy. Ale no podobnie oceniam szansę jak powyższą dwójkę.

        Tak na prawdę wszystko zależy od losowań, jak nam się poszczęści to ich na luzie wyprzedzimy (dzielnik mamy lepszy). A jak nie, a im się poszczęści to niestety nie. Ale jednak przy równym szczęściu, dzięki dzielnikowi ich wyprzedzimy. To jest akurat idealna liga do porównania, bo to jest nasz poziom. Z różnicą taką, że mają hegemona, a my nie. Ale zespół 4/5 jest troszkę lepszy niż ich.

        1. Liga grecka to jest nasz poziom? AEK Ateny to delikatnie słabszy poziom od naszych drużyn? Przypominam, że Olympiakos jest zwycięzcą europejskiego pucharu sprzed 2 lat. AEK Ateny w eliminacjach wyrzucił Anderlecht(Genk 🙂 ) oraz cypryjski Aris (AEK Larnaka 🙂 ). Przedstawiciele tej ligi od lat grają w LM oraz co sezon wprowadzają po kilka drużyn do faz grupowych/ligowych innych pucharów gdzie nie są chłopcami do bicia. Rozumiem euforię po tym pięknym czwartkowym wieczorze, ale liga grecka jest 2 poziomy wyżej finansowo i co najmniej 1 piłkarsko. Jasne, że zaczynamy gonić, ale narazie bądźmy obiektywni.

          1. 2 Lata w piłce to bardzo długo. Olimpiakos pisałem, że wyższy poziom, ale nie na tyle wysoki by coś w LM większego zrobić. Dobrze, że tam trafili bo nie zapunktują aż tak znacząco jak w LE/LKE. Poza tym gdzie Anderlecht, a gdzie Genk. Bez przesady, dla mnie Anderlecht to poziom niżej, nawet patrząc na wartość składu to są sporo mniej warci. Anderlecht miał problem z Hacken, dla mnie to podobny poziom do właśnie Hiberniana, rywal taki na naszym poziomie, a nie poziom wyżej jak Genk. Nigdzie nie napisałem, że jesteśmy lepsi, ale właśnie powtórzę to jest nasz poziom. Jedynie mają lepszego top1. Reszta jest na poziomie naszej czołówki, czasami wygrałyby nasze zespoły, czasami ich. Dlatego ciesze się, że jednak grają w LE, gdzie raczej gorzej zapunktują od naszych w LKE. Wiadomo wszystko zależy też od losowania i dlatego liczę, że będą mieli ciężkie losowania i te dodatkowe 2 mecze nic im nie pomogą.
            Jak dla mnie poziom ligi greckiej trochę faluje, raz są bardzo mocni, a raz średnio im idzie. W tym sezonie liczę właśnie na ten średni poziom, co pozwoli nam ich wyprzedzić i chociaż trochę odskoczyć.

          2. odpływasz. Gdyby zrobić 8-zespołową ligę nasze top4 i greckie top4, raczej okupujemy dolną połówke tabeli

          3. Emll – chycba cięzko stwierdzić jakby to ostatecznie było, ale pewnie jestem blizej tej tezy, niz drugiej, ze to nasze są na górze takiej tabeli.

  21. Uff momentami było bardzo nerwowo. Raków miał bardzo duże problemy z kontrolą meczu i nawet z przewagą jednego zawodnika gra totalnie się nie kleiła. O skuteczności to już nawet nie wspominam. Oby Raków się poprawił, bo jeśli w fazie ligowej zaprezentuje się tak jak w dzisiejszym meczu z Ardą to mogą być ciężary.
    Legia słabo prezentowała się w defensywie i już wydawało się, że będzie spore rozczarowanie spowodowane brakiem wprowadzenia wszystkich klubów do LK. Na szczęście Legioniści wyszarpali korzystny wynik, a swoje dołożył też Tobiasz, którego powinni po rękach całować za ten występ.
    Mecz Jagiellonii miał z tego co widziałem mniejsze ciśnienie(dzięki wynikowi z pierwszego spotkania). Troszeczkę zrobiło się nerwowo po stracie bramki, ale udało się w miarę szybko wyrównać i nie dopuścić do większych problemów.
    Na końcu Lech, który dorzucił punkty za zwycięstwo do rankingu, czego powiem szczerze nie spodziewałem się. Podsumowując choć jest nad czym pracować to oczywiście brawa dla wszystkich naszych klubów. Przed eliminacjami stawiałem, że wprowadzimy trzy zespoły, są cztery, więc jest bardzo dobrze. Otwiera to nam wielce interesujące rankingowe perspektywy. Tym bardziej, że Duńczycy, Norwegowie, Czesi i Turcy potracili swoich przedstawicieli. Czekamy na jutrzejsze losowanie.

    1. nerwowo to było praktycznie w kazdym meczu LK. Były momenty totalnie bez kontroli, gdzie czuć było napięcie, że to może pójść nie w tą stronę, którą byśmy oczekiwali.
      Co do Lecha, po cichu liczyłem ze mogą ugrać remis – raz, że po takim blamażu jest zawsze chęć dobrego zaprezentowania się, a dwa – umówmy się, rywale też nie byli super szczególnie zmotywowani przy wyniku z pierwszego meczu. Ale fakt, zwyciestwa się nie spodziewałem.

      1. To ja dodam od siebie, że ja akurat liczyłem po cichu na zwycięstwo Lecha. Genk miał sporą zaliczkę i właśnie mogli sobie trochę na wywaleniu podejść do meczu. I szczerze to nawet liczyłem, że przy dobrej skuteczności Lecha może jakąś niespodziankę zrobią i odrobią jeszcze ze 2 gole by jak Wisła rok temu walczyć o awans do ostatniej chwili, ale dobre i to, że utrzymali wygraną.

  22. Wielki dzień polskiej piłki klubowej. Można ze spokojem czekać w tym sezonie na walkę o TOP 12. Czy jest możliwe coś więcej, nie wiem. Nasze drużyny nie zawodzą w fazach ligowo/grupowych. Piłkarsko Raków najsłabszy z naszej czwórki. Może do października coś jednak drgnie w tej popsutej maszynie.

    1. należy się spodziewać, że przy długości rozgrywek forma naszych drużyn będzie falowała. Nie spodziewam się, że ktoś będzie miał same katastrofalne występy jak i same świetne.

  23. Uuu… Aż serwery przykucnęły od tego odświeżania strony, w oczekiwaniu na artykuł. Rozrasta się strona.

    1. dokładnie. Sam byłem zaskoczony, ale wiadomo, są wyniki, zainteresowanie wzrasta. Szał to będzie dopiero w fazie ligowej. Tam zainteresowanie powinno osiagnąć pik…

    1. Można uważać że 1x LM to więcej niż 4x LK. Ja dla przykładu bym się nie zamienił. Wiemy, co jest siłą polskiej i ligi i kolejne sezony bardzo mocno to pokazują.

      1. Wojtek – wszystko zależy od szczegółów. Ale w przypadku Kazachów będzie to zapewne jednorazowy awans, który nie spowoduje specjalnego wzrostu ligi kazachskiej.
        A posiadanie 4 druzyn w fazie ligowej jakiegokolwiek pucharu na 100% rozwinie bardziej lige, tym bardziej, ze nie jest to przypadkowy jednoroczny awans, tylko już ciąg z roku na rok i widoczny progres.

    2. troche bezsensowna narracja – one nas nie przewyzszają, co najwyżej mają jeden zespoł w lepszych rozgrywkach. I to tyle.

  24. Turcja +0,1 pkt | 3/5 | -7,75 pkt straty
    Fatalny tydzień zanotowali Turcy, których honor uratował remis Samsunsporu. Fenerbahce przegrało swoje spotkanie w el. LM. Samsunspor zremisował z Panathinaikosem i spadł do LKE. Besiktas i Basaksehir przegrali w LKE.

    Czechy +0 | 4/5 | -4,425
    Jeszcze gorzej wypadli nasi południowi sąsiedzi. Banik przegrał z Celje i odpadł z el. LKE. Sigma Ołomuniec spadłe z LE przegrywając u siebie z Malmo. Wcześniej Sparta Praga przegrała z Rygą FC, ale awansowała do LKE.

    Grecja +0,5 | 4/5 | -1,637
    Dwa zwycięstwa i remis. Panathinaikos remisem przypieczętował awans do LE. PAOK awansował do tych samych rozgrywek gromiąc Rijeke. Z kolei AEK awansował do LKE pokonując Belgów, którzy stracili drugi klub w el. LKE.

    1. Tommy – tak naprawdę w kazdym z tych przypadków gonienie rywali nie bedzie prostą sprawą. Zwyczajnie mają zespoły o jednak większych możliwościach i nie mają ich mało.
      Do tego straty punktowe są dość pokaźne. Nie mówie, że nie jest to możliwe, tylko ze minimum trzy druzyny musiałyby zaliczyć sezon jak poprzednia kampania w LK. A dodatkowo druzyny rywali musiałyby mieć przecietny sezon.

      1. Grecja ma 1 klub w LM, 2 w LE i 1 w LKE. Będzie im trudniej punktować niż nam. Strata nie jest duża, więc możemy powalczyć.

        Czesi mają LM, 1 klub w LE i 2 w LKE. Z kolei Turcy po 1 klubie w każdych rozgrywkach.

        Przypominam, że każde zwycięstwo jest wyżej wyceniane – do zdobycia są 2 duże punkty do rankingu w tygodniu. Z kolei małym utrudnieniem będzie większa liczba meczy w LM i LE – 8 – w porównaniu do LKE – 6.

        Turcja jest bardzo daleko, ale przy wybitnie dobrym punktowaniu w LKE nic nie jest niemożliwe.

        Czesi mają bardzo dobrą sytuację i wydaje się, że powinni się obronić przed naszym atakiem.

        Grecja jest do przejścia.

  25. Ogólnie to dziś jest złoty dzień dla polskiego sportu:
    – 4 polskie kluby weszły do Ligi Konferencji (m.in. Legia po horrorze z Hibernian)
    – zwycięstwo polskich koszykarzy na Eurobaskecie nad Słowenią z Luką Donciciem w składzie
    – Zwycięstwa Igi Świątek, Magdaleny Fręch i Kamila Majchrzaka w tenisowym US Open (Majchrzak pokonał Chaczanowa notowanego w TOP10 rankingu tenisistów po comebacku 0-2 w setach i obronie 5 piłek meczowych i super tie-breaku!)

    Oby więcej takich dni w historii polskiego sportu!

    1. No nawet sam fakt, że pierwszy raz wprowadziliśmy 4 zespoły (poprzedni maksem były 2 co jest tak wielkim osiągnięciem, że nawet nie chce mi się pisać XD).

    2. Polecam nie mieszać sportów, poważni ludzie tak nie robią. Już pomijam fakt że US Open jest na bardzo wszesnych rundach, a Eurobasketem w Polsce mało kto żyje.
      Takie zlepianie dyscyplin wygląda na kompleky z czasów Małyszomanii.

      1. No nie wiem czy mało kto żyje, na trybunach właściciele Lakersów, pełna hala. Napewno więcej osób żyło tym meczem niż oglądało Lecha z Genkiem 😉

    3. Może być więcej takich dni jak dzisiejszy a bardziej wczorajszy ale oby Świątek następne pojedynki przegrywała

      1. Czemu Iga miałby przegrywać, niech ciśnie właśnie i wyprzedzi tą Białoruskę, pomimo nie bycia aż tak zje… (przez nią).

  26. Duże słowa uznania dla autora strony.
    Janku przeszedłeś dzisiaj grę.

    Strona była przeładowana przez długi czas po zakończeniu spotkań.

    Jeszcze raz gratulacje dla Jan Sikorski.

    1. Chyba trzeba zmienić hosting, bo zbyt dużo fanów tu przyszło. Ahhh pamiętam te czasy jak dostawaliśmy wpierdol od Brondy w eliminacjach i taka Pogoń czy Lechia Gdańsk odpadała. Ba pamiętam jak cisnąłem po Kownackim z Lecha Poznań tu w komentarzach :D. Wtedy nie było nas aż tak wielu hehe. Na szczęście nie jestem aż tak starym dziadem (bez urazy) by pamiętać coś więcej na tej stronie xD.

      1. Wydaje mi się, że urbas jest tutaj najdłużej. Pamiętam jego komentarze z czasów gdy pod każdym wpisem było dosłownie parę komentarzy. To musiało być z 11 lat temu, jak Piast przegrywał z Quarbagiem a Lech z Zalgirisem.

        1. Oprócz urbasa też Adriashi jest długo.
          Ja sam conajmniej od sezonu 17/18 (a pewnie i wcześniej) a ta dwójka już była.

          1. Podziwiam, że wy nicki pamiętacie haha, ja nikogo nie pamiętam. Dodatkowo raczej dodawałem komentarze z nickami typu „dfgdd”, szkoda że nie da się tu konta stworzyć, a by była pamiątka. Czasami na yt widzę swoje komentarze sprzed lat i mam takie „ale ja byłem debilem xD”.

        2. a dzieki dzieki 🙂 tak, sam juz nie pamiętam dokłądnie od której kampani pucharowej jestem na tym forum. Ale z pewnością minimum z 10 lat.

          Najpiękniejsze jest to, że nie myślałem, żę dożyję tak pięknych rankingowo czasów 🙂

  27. Mokry sen ,,rankingorzy” spełnił się 😀
    Czyli co? Realnie gramy o 11 miejsce z Grecją, która niestety dała radę wprowadzić AEK do LK. Odpadnięcie Baníka jest gamechangerem w tym sensie, że w ogóle prowadzimy dyskusję o tym, czy Polska może prześcignąć Czechów. W tym sezonie wydaje się to mało realne, ale za kolejny albo za dwa, kto wie?
    To ten, w sezonie 2027/28 do LM awansuje jakiś Motor albo inny Widzew, który w rundzie playoff trafi na jakąś Shkendiję, która przejdzie 3 rundy, a wyłoży się ostatniej przeszkodzie? 😀

    1. Z checia dam szanse Widzewowi jak ugra w chocby drugie miejsce w naszej Ekstraklasie. Nawet kosztem tego, ze mialby odpasc.

      1. mietek – jesli miałby odpaść, to po co dawać szanse? zeby ją zmarnować? Bo nie za bardzo rozumiem. Jak dawać szanse, to z nadzieją na pozytywny występ.

  28. Nie wiem Janku dlaczego z takim uporem w tabelce rankingu krajowego przedstawiasz Szwajcarię, ale już Grecję nie. Podobnie z prezentacją krajów i wyników drużyn. 🤔

    1. Zgadzam się w pełni. Dodatkowo pamiętać należy, że Grecji odpadnie po tym sezonie dużo punktów rankingowych, więc nawet jeśli nie dogonimy ich w tym sezonie to warto walczyć, aby mieć jak najlepszą pozycję wyjściową na rozpoczęcie przyszłego sezonu, który najprawdopodobniej zaczniemy już przed nimi,

  29. Zaraz skomentuje resztę, ale kolorki mi się nie podobają w przypadku Turcji. Według mnie, bardziej korzystne jest odpadnięcie Turcji niż Szwajcarii, która w żaden sposób już chyba nam nie zagraża. Pora przestań patrzeć krótkowzrocznie na rankingi. Turcja jest naszym większym rywalem, a nie Szwajcaria. Turcji odpadły 2 zespoły, wiec jest duża szansa, że znacznie się do niej zbliżymy. Szwajcaria nie ma szansa nas złapać i mógłbym postawić dużo na to. Za dużo do nas tracą, dodatkowo odpadły im bodajże 2 zespoły. A ich jeden zespół liczę, że trafi w LKE na Polskę, najlepiej Lecha i dostanie od Lecha oklep (Sousa tam odszedł xD).

    1. Janek chciał już to chyba dociągnąć do końca eliminacji. Myślę, że na fazę ligową da się namówić na zmiany.

  30. Gratulacje dla polskich klubów i dla autora strony. Można się pochwalić statystykami? Chyba pół Polski czekało za tym artykułem 😀

  31. Gratulacje dla polskich klubów i dla autora strony. Można się pochwalić statystykami? Chyba pół Polski czekało za tym artykulem😀

      1. Tylko w LM. Każdy zespół za sam awans dostaje 6pkt do rankingu krajowego. W LE i LKE nie przyznaje się bonusów za awans.

          1. w jakim sensie „czy utrzymuje”?
            Punkty z eliminacji liczą się do rankingu krajowego – tych nikt nie zabiera.
            Do rankingu klubowego nie ma żadnych punktów za eliminacje, są tylko w przypadku odpadnięcia z LK i zależne tylko od tego, w której rundzie się odpadło.
            .

  32. Na gorąco… Brawo Jagiellonia, brawo Lech, brawo Legia, brawo Raków!

    W sezonie 2024/25 Jagiellonia i Legia w LKE.
    W sezonie 2023/24 Legie w LKE i Raków w LE.
    W sezonie 2022/23 Lech w LKE.
    W sezonie 2021/22 (pierwsze sezon LKE) nie mieliśmy nikogo w LKE i Legie w LE.

    W tym sezonie mamy 4 kluby w LKE. Przebiliśmy nasz szklany sufit z ostatnich lat. Wszyscy wzięlibyśmy to w ciemno przed rozpoczęciem eliminacji, bo nic takiego do tej pory nie miało miejsca. Poza ligami TOP5 + Holandia każdy inny kraj stracił co najmniej jeden klub w eliminacjach. Naprawdę wypada docenić nasze osiągnięcie.

    Jako ciekawostki…
    Historia Bodo w pucharach – 1/4 LKE w 21/22, FG LE w 22/23 i porażka w 1/16 z Lechem LKE, 1/16 LKE w 23/24, 1/2 LE w 24/25. Dopiero w piątym sezonie gry w Europie z rzędu dostali się do FG LM mając już bardzo wysoki ranking i rozstawienie w każdej rundzie.

    FC Kopenhaga? Od lat gra w pucharach. Czasami w LM, czasami w LKE, czasami w LE. Kluczem jest wysoki współczynnik, obecność w czołówce ligi i pucharach co sezon.

    Gra w Europie to proces i świadome budowanie tożsamości klubu. To konkretne korzyści: pieniądze, a za nimi możliwości ściągania lepszych zawodników i płacenia im wyższych kontraktów.

    Jeśli przez kilka następnych sezonów uda nam się wprowadzać do pucharów co najmniej trzy lub cztery te same, stabilne kluby, ich poziom sportowy będzie naturalnie rósł. Rozwój piłki nożnej to maraton, a nie sprint. Mamy potencjał – trzymajmy kciuki, żeby nic go teraz nie zachwiało.

    1. Tommy – świetnie napisane. Właśnie tego nie potrafią zrozumieć ludzie marudzący na brak awansu do LM pomimo obecnosci np. Kazachów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *