Przed sezonem 2025/26: czas zadomowić się w czołowej piętnastce rankingu krajowego
Niedługo zaczynamy sezon 2025/26 w europejskich pucharach. Poza Polską będzie kilka innych krajów do śledzenia, a walka będzie toczyć się o bardzo wartościowe miejsca w rankingu.
W tym sezonie startujemy według pozycji za lata 2019/20-2023/24, za który to okres zajęliśmy 21. miejsce. W kolejnym przedziale pięcioletnim zajęliśmy 15. miejsce, przez co za rok, w sezonie 2026/27, nasz podział miejsc będzie wyglądał następująco:
- Mistrz – II runda eliminacji LM ścieżki mistrzowskiej,
- Wicemistrz – II runda eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej,
- Zdobywca pucharu – III runda eliminacji LE ścieżki niemistrzowskiej,
- Trzeci lub czwarty zespół z ligi (w zależności od rozstrzygnięć krajowego pucharu) – II runda eliminacji LK ścieżki niemistrzowskiej,
- Czwarty lub piąty zespół ligi – II runda eliminacji LK ścieżki niemistrzowskiej.
Od sezonu 2027/28 będą obowiązywać nowe umowy UEFA ze stacjami telewizyjnymi, więc istnieje możliwość zmiany formatu. Do tej pory jednak nie było nawet nieoficjalnych informacji na ten temat. Trudno zakładać, aby miało dojść do kolejnej rewolucji, więc format ligowy prawdopodobnie zostanie. Ewentualne zmiany mogłyby dotyczyć szczegółów w eliminacjach.
Zakładając, że podział miejsc w pucharach nie zmieni się, w tym sezonie będziemy grać co najmniej o to, aby utrzymać stan z sezonu 2026/27 na kolejne rozgrywki. Możemy jednak poprawić sytuację mistrza kraju i zdobywcy pucharu.
Ranking krajowy w sezonie 2025/26
Po usunięciu sezonu 2020/21, a przed rozpoczęciem sezonu 2025/26, tak wygląda ranking krajowy na miejscach 12-16:
| Poz. | Kraj | 2021/22 | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | Razem | Dystans |
| 12 | Norwegia | 7,625 | 5,750 | 8,000 | 11,812 | 0,000 | 33,187 | 2,187 |
| 13 | Polska | 4,625 | 7,750 | 6,875 | 11,750 | 0,000 | 31,000 | – |
| 14 | Dania | 7,800 | 5,900 | 8,500 | 7,656 | 0,000 | 29,856 | 1,144 |
| 15 | Austria | 10,400 | 4,900 | 4,800 | 9,650 | 0,000 | 29,750 | 1,250 |
| 16 | Szwajcaria | 7,750 | 8,500 | 5,200 | 7,050 | 0,000 | 28,500 | 2,500 |
Polska zaczyna go na wysokim 13. miejscu, a strata do 12. jest znacznie mniejsza niż różnica, która dzieliła nas od czołowej piętnastki rok temu. W najgorszym razie przyjdzie nam bronić 15. miejsca, czyli sytuacja jest znacznie bardziej komfortowa od tego, co było w poprzednich latach.
Nie jest wykluczone, że Polska będzie mieć szansę na 11. miejsce czy też że będzie ryzyko spadku na 17. pozycję, jednak nie zmienią one nic w stosunku do – odpowiednio – 12. i 16.
12. Norwegia – 2,187 punktu straty
- Bodø/Glimt – IV runda el. LM (pewna minimum faza ligowa LE)
- Brann – II runda el. LM (przeciwnik: Salzburg, pewna minimum IV runda el. LK)
- Fredrikstad – III runda el. LE (pewna minimum IV runda el. LK)
- Viking – II runda el. LK (przeciwnik: Željezničar lub Koper)
- Rosenborg – II runda el. LK (przeciwnik: Banga)
Realistycznym celem maksimum może być w tym sezonie 12. miejsce, dające start zdobywcy Pucharu Polski od IV rundy eliminacji LE, co oznaczałoby zapewnioną fazę ligową (LE lub LK).
To miejsce zajmuje obecnie Norwegia, do której tracimy nieco ponad dwa punkty. W eliminacjach jest to równowartość dziewięciu zwycięstw. Ponieważ Norwegia ma pięć klubów w grze, nawet przy takich samych wynikach będziemy mogli odrabiać do niej część strat – 0,05 przy zwycięstwach i 0,025 przy remisach.
W Norwegii ukształtowała się jedna drużyna, znacznie górująca nad pozostałymi, jedna będąca trochę poniżej, a pozostałe zespoły nie osiągnęły ostatnio w pucharach zbyt wiele. W tym sezonie zabraknie tego drugiego, czyli Molde, więc Norwegia będzie reprezentowana przez dominatora Bodø/Glimt oraz cztery kluby z minimalnym współczynnikiem.
W II rundzie wystąpią trzy z pięciu zespołów norweskich. Viking i Rosenborg byli rozstawieni mimo bazowego współczynnika i przynajmniej teoretycznie nie powinni mieć problemów z przejściem tej fazy. Mogą się one pojawić później, kiedy rozstawienia już nie będzie. Brann z kolei, w przypadku porażek, nie będzie rozstawione w żadnej rundzie, a już na początek ma trudnego rywala w postaci Salzburga.
Mimo że Norwegia ma już jeden klub z zapewnioną fazą ligową oraz krótką ścieżkę w przypadku kolejnych dwóch, nie może liczyć na atut w postaci rozstawienia. To może ułatwić nam kwestię gonienia jej, choć raczej jesienią, niż teraz latem.
13. Polska
- Lech – II runda el. LM (przeciwnik: Egnatia lub Breiðablik, pewna minimum IV runda el. LK)
- Legia – I runda el. LE (przeciwnik: Aktobe, pewna minimum II runda el. LK)
- Raków – II runda el. LK (przeciwnik: MŠK Žilina)
- Jagiellonia – II runda el. LK (przeciwnik: Novi Pazar)
Szczegółową ocenę wszystkich naszych losowań można znaleźć w poprzednim wpisie. Aktualnie niepokoić może stan kadrowy wszystkich naszych zespołów poza Lechem, ale z wyjątkiem Legii mają one jeszcze trochę czasu do pierwszego meczu. Ryzyko, że mistrza Polski zabraknie w fazie ligowej, jest minimalne, ale trzeba zadbać o co najmniej jeszcze jeden klub jesienią w pucharach.
14. Dania – 1,144 punktu przewagi
- København – II runda el. LM (przeciwnik: Drita lub Differdange, pewna minimum IV runda el. LK)
- Midtjylland – II runda el. LE (przeciwnik: Hibernian FC, pewna minimum III runda el. LK)
- Brøndby – II runda el. LK (przeciwnik: HB Tórshavn)
- Silkeborg – II runda el. LK (przeciwnik: KA Akureyri)
Celem „średnim” może być dla nas zakończenie sezonu na co najmniej 14. miejscu, które dałoby mistrzowi Polski start od IV rundy eliminacji LM, czyli zapewnioną fazę ligową LM lub LE. Aby to osiągnąć, możemy się dać wyprzedzić maksymalnie jednemu krajowi.
Dania, jako jedyna oprócz nas w okolicy, ma w grze tylko cztery zespoły. Jej start jest tylko delikatnie korzystniejszy od naszego, ponieważ Midtjylland w wyniku przesunięć zacznie eliminacje LE od II rundy zamiast od I.
Wystawia ona swój niemal najsilniejszy skład, może jedynie Nordsjælland zamiast Silkeborga byłby korzystniejszy sportowo, choć ci drudzy mimo odpadnięcia w zeszłym roku nie pokazali się w eliminacjach ze złej strony. København i Midtjylland ponownie powinni być faworytami do wejścia do fazy ligowej, pozostałe dwa zespoły będą mieć nieco trudniejszą ścieżkę.
Na początek Duńczycy dostali bardzo przyjemne losowania i wydaje się, że w komplecie przejdą II rundę. Podobnie jak w przypadku Norwegów, dwa zespoły w eliminacjach LK mogą mieć trudności w kolejnej rundzie z uwagi na brak rozstawienia. FCK powinno sobie zapewnić fazę ligową prędzej czy później, a kluczowe dla Danii mogą być losy Midtjylland.
15. Austria – 1,250 punktu przewagi
- Sturm – IV runda el. LM (pewna minimum faza ligowa LE)
- Salzburg – II runda el. LM (przeciwnik: Brann, pewna minimum IV runda el. LK)
- Wolfsberger AC – III runda el. LE (pewna minimum IV runda el. LK)
- Austria Wiedeń – II runda el. LK (przeciwnik: Spaeri)
- Rapid Wiedeń – II runda el. LK (przeciwnik: Dečić lub Sileks)
Coś, co przez wiele lat było nieosiągalne, teraz jest celem minimum. Aby zachować 15. miejsce, czyli pięć klubów w pucharach, z czego dwa w eliminacjach LM, możemy się dać wyprzedzić maksymalnie dwóm krajom.
Austria ma identyczny podział miejsc jak Norwegia, ma jednak znacznie lepsze rozstawienia. Salzburg i Rapid dysponują wysokimi współczynnikami, które ułatwiają im drogę do fazy ligowej. Żaden z trzech austriackich zespołów w II rundzie nie może też narzekać na losowanie. Wprawdzie Austria Wiedeń potrafiła rok temu odpaść z fińskim Ilvesem, ale tym razem trafiła na gruzińskiego drugoligowca i chyba nawet ona nie będzie w stanie tego zepsuć. W następnej rundzie nie będzie jednak rozstawiona.
16. Szwajcaria – 2,500 punktu przewagi
- Basel – IV runda el. LM (pewna minimum faza ligowa LE)
- Servette – II runda el. LM (przeciwnik: Viktoria Pilzno, pewna minimum IV runda el. LK)
- Young Boys – IV runda el. LE (pewna minimum faza ligowa LK)
- Lugano – II runda el. LE (przeciwnik: Paks lub CFR Cluj, pewna minimum III runda el. LK)
- Lausanne – II runda el. LK (przeciwnik: La Fiorita lub Vardar)
Szwajcaria ma najlepszą sytuację, jeżeli chodzi o start w eliminacjach – dwa kluby mają już pewną fazę ligową. Jednocześnie są to jej najmocniejsze kluby z najwyższymi współczynnikami. Kolejne dwa mają nie najgorszą ścieżkę do fazy ligowej i mogą być wystarczająco mocne, aby tego dokonać. Do tego dochodzi Lozanna, wracająca do pucharów po wielu latach przerwy.
Powodem do względnego optymizmu może być dla nas różnica punktowa, która w samych eliminacjach może być bardzo trudna do zniwelowania. W dodatku losowanie II rundy nie było dla Szwajcarii szczególnie łatwe. Można sobie wyobrazić odpadnięcie zarówno Servette, jak i Lugano, choć i tak te zespoły grałyby potem dalej w niższych rozgrywkach. W dalszej perspektywie jednak Szwajcaria może liczyć się w grze o wyższe lokaty.
Podsumowanie
W zeszłym sezonie polskie kluby zanotowały spektakularny rajd i odrobiły znaczną stratę do 15. miejsca. Wprawdzie teraz, przy większej liczbie meczów, jest więcej szans na nadrabianie nawet kilku punktów różnicy, ale trzeba je jeszcze wykorzystać.
Dlatego teraz nawet 2,5 punktu nad Szwajcarią nie pozwala być całkowicie spokojnym, że utrzymamy miejsce w czołowej piętnastce. Walka o obronę tego miejsca byłaby skrajnie pesymistycznym scenariuszem, ale wciąż możliwym. Jeżeli uda się to niebezpieczeństwo zażegnać, czeka nas walka o jeszcze wyższe miejsca, skutkujące startem niektórych zespołów dopiero pod koniec sierpnia, z zapewnioną fazą ligową.
To wszystko jest jeszcze niepewne, bo od 2027 roku istnieje możliwość zmiany formatu. Na razie wszelkie opisy będą zakładały brak zmian, bo na razie nie ma przesłanek, aby było inaczej. Będzie to wyraźnie zaznaczane, dopóki nie będzie całkowitej jasności co do kształtu pucharów za dwa lata.
W tym sezonie czekają nas ostatnie na jakiś czas eliminacje z czterema polskimi klubami. Za rok będzie już nieco inaczej i jest szansa, aby za dwa lata sytuacja była jeszcze bardziej komfortowa.
Autor strony też wątpił w możliwości naszych klubowiczów pisząc „Realistycznym celem maksimum może być w tym sezonie 12. miejsce” oraz „Celem „średnim” może być dla nas zakończenie sezonu na co najmniej 14. miejscu”.
Oczywiście niektórzy szli jeszcze dalej. @Realista bał się szybkiego wylecenia z 15 i pisał, że będzie się cieszyć jak choćby 2 polskie drużyny będą grać jesienią.
Niejaki Patronus też miał obawy, ale pisał, że mamy znacznie większe możliwości niż top12.
Za to @Marcin napisał, że Polska ma potencjał do walki o 9. miejsce, jeśli by wziąć pod uwagę nasze najlepsze pucharowe sezony. Ciekawe na ile realne staną się jego słowa na wiosnę?
2 lipca zrobiłem rankingową wyliczankę. Wyszło z niej, że w tym sezonie do rankingu dorzucimy 15,313 punktu czyli łączny ranking będziemy mieć na poziomie 46,313. I pisałem, że będziemy walczyć o miejsca 9-12 i Norwegię i Danię zostawimy daleko z tyłu. Po ponad 4 miesiącach nadal jest to aktualne.
Ale na przykład Stanisław uznał, że to jest skrajnie nierealny scenariusz. Że Jagiellonia trafi na klub z Danii i może go nie przejść i że nie będziemy grać w 1/4 LK co sezon. To pierwsze udało się (trafił się klub z Danii), a co do tego czy zagramy w 1/4 to jeszcze się okaże.
Dawno nie widziałem w dyskusjach takiego nicka Mr P. Na początku lipca pisał, że matematycznie jest niezbyt prawdopodobne, że będziemy mieć 4 kluby w FL. Jakoś 3-5%. Ja sprawdziłem, że jednak szansa na to wynosi ponad 7%, a na 3 kluby 30,3. W sumie szansa na minimum 3 kluby była mniej-więcej taka, jaką obecnie mamy na zajęcie 9 miejsca.
@Murphy napisał, że skoro Lech wygrał MP, to jeśli chodzi o 4 kluby w FL „w zasadzie przestało to być możliwe”. I było mnóstwo głosów w stylu „Utrzymamy sie w 14stce to bedzie ok. Na nic więcej nie ma co liczyć.”, albo „Nie sądzę więc żeby atak na 12 miejsce mógł być udany. Raczej faktycznie należy skupić się na tym żeby okopać się na 13-14.”
@Patronus Faktycznie pisałem, że Polska ma potencjał do walki nawet o 9. miejsce. Ale pisałem też, że niestety tego potencjału nie wykorzystujemy. I to od dość dawna. Dokładnie od 2017 r. W sezonie 2016/2017 po raz ostatni polski klub występował w 1/16 finału LE.
No to pora to nadrobić 🙂
W tym sezonie walka o 9. miejsce, wciąż mamy niemałe szanse. A przyszły sezon to minimum 2 kluby powyżej LK.
3mam kciuki, żebyś mógł napisać za półtora roku „ja to już dawno przewidziałem”.
@Patronus W tym sezonie przede wszystkim walka naszych klubów o jak najlepszą pozycję w rankingu klubowym. Bo od tego zależeć będzie czy 15. lub wyższe miejsce w rankingu krajowym przyniesie realne korzyści.
No i w lidze. Jaga pokazuje, że można łączyć ligę i „Europę”. Pozostała trójka chyba nadrabia. Pomoże to, że liga jest wyrównana i praktycznie 3-4 wygrane mecze z rządu pozwalają na awans znad strefy spadkowej do czołówki.
Myślę że idealnie byłoby gdyby komplet naszych pucharowiczów grał w pucharach również za rok. Sądzę, że jeden z tych zespołów może spaść z tej karuzeli, ale nie wydaje mi się, żeby za rok w pucharach grało więcej niż 2 zespoły z minimalnym współczynnikiem.
Patrząc z punktu widzenia rankingowca, to najlepiej, żeby za rok w pucharach grały Lech, Legia, Raków i Jaga plus „ten piąty”. W kolejnym sezonie eliminacje będą łatwiejsze to i większe będą szanse na awans – czy to zdobywca pucharu (gwarantowana minimum LK) czy to mistrz (minimum LE).
Bo „bez rankingu” jest naprawdę trudno awansować. Co nie znaczy, że jest to niemożliwe.
Ja bym prosił o analizę od co najmniej miejsca 10. Ono też jest w naszym zasięgu 🙂
Taka ciekawostka:
Jeśli zwycięzca LM zapewni sobie też LM przez ligę, a mistrzem zostanie Rangers, Olympiakos, Bodo/Glimt, Salzburg, PAOK lub Celtic, a w Polsce Legia, wówczas jest możliwe, że wojskowi wystartują od razu od rundy play-off. Do tego spełnione muszą być jednak dodatkowe warunki. Te zespoły nie mogą wygrać mistrzostwa, albo na koniec sezonu muszą mieć niższy współczynnik niż Legia:
1) Kopenhaga
2) Dinamo Zagrzeb
3) Szachtar Donieck
4) Ferencvaros
5) Crvena Zvezda
6) Slovan
7) Bazylea
8) Maccabi TA
9) Karabach
W przypadku drużyn z miejsc 1-4 brak mistrzostwa jest realny. Jednak właściwie w ciemno można przyjąć, że Crvena Zvezda wygra tytuł. Zatem Legia musiałaby przegonić Serbów. Na starcie sezonu miała 5,5 punktu straty, jeśli więc Serbowie nie zagrają wybitnych zawodów, a Legia spisze się w LE, jest to możliwe.
Jeśli Legia punktowo powtórzy swój rezultat z ubiegłego sezonu (15,5) będzie mieć 44 punkty, więc raczej zajęcie pierwszego miejsca i bezpośredni awans do LM nie jest realny, ale Crvena Zvezda w ubiegłym sezonie zdobyła 10 punktów, więc powtórzenie sezonów przez Serbów i Legię wystarczy Legii, żeby być z przodu. Do tego trzeba patrzeć na wyniki Bazylei, Maccabi i Karabachu…
Oczywiście jeśli Legia nie wygra mistrzostwa, to wszystkie te wyliczenia nie będą miały znaczenia.
„mistrzem zostanie Rangers, Olympiakos, Bodo/Glimt, Salzburg, PAOK lub Celtic” – jak to rozumieć, że musi być spełniony tylko jeden z tych warunków?
Z kontekstu wynika ze jeden, ciezko zeby Rangers i Celtic albo Olympiakos i PAOK zdobyly mistrzostwo w tym samym sezonie 😉
Lyon jednak zostaje w Ligue1 oraz w Lidze Europa.
@Patronus Czyli Crystal Palace jest wykluczony?
To straszne. Na ten moment w tegorocznym rankingu zajmujemy 26 miejsce! Wyprzedzają nas takie kraje jak Gibraltar, Malta, czy Kosowo!
Na pewno zaraz wypadniemy z czołowej 15! Najlepiej od razu wycofajmy się z rozgrywek!
Nie mam dobrych wiadomości. Wg 90minut mamy za ten sezon 38. Miejsce. Myślę, że Gibraltar jest nie do ogarnięcia w tym roku
Sprawdziłem i to prawda! Nawet jeśli wszystkie polskie kluby wygrają wszystkie swoje mecze w tym tygodniu to i tak nie damy rady wyprzedzić dzielnych piłkarzy z Gibraltaru.
A miało być tak pięknie…
Trochę ten ranking został zbudowany na sytuacji w Ukrainie. W eliminacjach odpadły opcje trafienia na Rubin ,Spartak, CSKA,Dynamo. Do tego Szachtar i Dynamo nie przyciągają zagranicznych piłkarzy ze względu na bezpieczeństwo. Brak tam też jakiejś 3 mocnej siły. Skorzystali na tym Czesi którzy już mają 3 mocne drużyny (Slavia sponsorowana przez Chińczyków) . Jest też tam ten Banik który trochę miesza i jest solidny. Do tego można powiedzieć że Szkocja zaczyna mieć 4 solidne ekipy. Aberdeen i Harts dorzucają coś do rankingu oprócz wielkiej dwójki. Jeśli u nas zacznie być normalny top 3 (Lech,Legia, Jagiellonia) no to zostaniemy w 15. Potrzebujemy w tym nowym sezonie wskoczenia jeszcze dwóch ekip Pogoni i Rakowa. Przestrogą niech będzie Serbia której Liga też miała 5 drużyn i skończyło się tym że jak partizan zaliczył wtopę to Crvena sama tego nie pociągła. Wyciagajmy wnioski.
Janku czy masz może wiedzę na temat tego jakie są premie za udział w poszczególnych rundach eLM z ścieżki nie mistrzowskiej? Czy są identyczne jak w przypadku ścieżki mistrzowskiej ? Nie mogę nigdzie tego znaleźć a to taka dla nas nowość
Są takie same jak w ścieżce mistrzowskiej, czyli 175 tysięcy euro za każdą rundę i 4,29 miliona za udział w IV rundzie.
I tak, i nie.
Do play off – IV rundy – wszystko wygląda prawie tak samo. A różnica wynika z tego czy awansujesz, do LM czy nie awansujesz. Różnicy nie ma w tym że zarówno Ci którzy przegrywają, jak i wygrywają rundę play off nie dostają tych 175 tys. euro za poszczególne rundy rozegrane do tej pory.
Zwycięzcy playy off dostają kasę z tzw centralnej dystrybucji przewidzianej dla uczestników LM.
Ci przegrani natomiast, dostają bonus przewidziany dla odpadających z ostatniej rundy play off LM, i bonus za awans do LE.
Jeśli dobrze pamiętam to w ten sposób Olimpija Ljubljana spycha Jage z miejsca rozstawionego w 4 rundzie LK
Nie spycha, bo to inna ścieżka.
Patrząc po współczynnikach, w q2 doszłoby do dwumeczu KuPS-Kajrat. KuPS wchodzi do q3LM, Kajrat do q3LE (sm). Więc KuPS nie pojawi się w q4LK, a trafi tam Kajrat. Z kolei Olimpija w q2LK(sm) trafi na przegranego meczu Milsami-Noah. Czyli przesunięcie nastąpi w q3, gdzie Olimpija pojawi się wśród ekip rozstawionych spychając Dimano Mińsk do nierozstawionych. W q4 już będzie „po staremu”, Olimpija dojdzie KuPS odpadnie, Dinamo odpadnie, a pojawi się tam Kajrat.
Dla nas nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, zakładając, że Lech nie odpadnie z eLM w II rundzie.
Rosyjskie kluby już dwa-trzy sezony przed wojną dołowały. Trochę szczęścia w losowaniu przydaje się, to wiadomo, ale nie było aż takiej różnicy. Uważam, że od tej strony wojna nie miała większego wpływu. Natomiast zdecydowane obniżenie notowań przez kluby ukraińskie pomogły, ale po pierwsze punktować innym federacjom (my nie graliśmy z tymi klubami), po drugie tylko o jedno miejsce. Trudno powiedzieć jak wyglądałby ranking, gdyby nie ta sytuacja.
Czesi od dawna mieli trzy silne ekipy. Banik podobno przed poprzednim sezonie dostał sterydy, zobaczymy jaki będzie efekt. Oby jednak Legia pokazała, że transfery i kasa nie są potrzebne, żeby osiągać sukcesy 😉 [uwaga, to sarkazm].
Co do Szkocji, to Aberdeen w 4 lata dało do rankingu 1,7 punktu, a Hearts 2. Dla porównania Śląsk dorzucił nam 1,625 punktu, a nikt nie napisałby, że to pucharowo solidna ekipa. Duński Nordsjaelland dorzucił 2,625, a ktoś kojarzy ten klub? Czeski klub Slovacko dorzucił 1,825, a turecki Sivasspor 2,7. Więc nie przesadzałbym z tymi solidnymi klubami ze Szkocji.
W tym sezonie zapewne znowu będą mieć punktującą dwójkę z Glasgow i Aberdeen w LK i najprawdopodobniej wypadną poza top15 rankingu.
O Serbii wiele razy tu dyskutowaliśmy. Oni mają jedną silną Gwiazdę, przeciętnego Partizana i słabiutką resztę ligi. Stan jeszcze gorszy niż w przypadku Szkocji. U nas skład pucharowiczów jest dużo stabilniejszy, więc po awansie na 11-12 miejsce, gdy będziemy mieć niemal pewne 4 kluby w fazach ligowych, wszystkie cztery powinny solidnie punktować.
No z tą Szkocją to bym się kłócił. Aberdeen i Hearts grały w fazach grupowych choć to tylko epizody. Śląsk grał dawno dawno temu w grupie. Jeśli mamy szukać porównań no to u nas tylko Raków z wielkiej dwójki (Lech ,Legia) grał w LE. Co do Danii to tam już chyba z 5 ekip przebrnelo eliminacje w przeciągu 5 lat . Co do Rosji to jednak Zenit ,Spartak, czy CSKA zawsze były groźne . Można przyznać że Raków postawił się Rubinowi no ale to nie był spacerek. Tam były pieniądze i co roku LM . Trochę cofnąć się w czasie to prawo gry w LM miały 3 drużyny z tego kraju. A regularnie z tej ligi utrzymywali 2 ekipy i to był ich standard.
Szkocja nie ma strukturalnie szans na kluby nr 3 i 4 o sile zbliżonej do naszych (o ile oczywiście kluby typu Pogoń nie spuszczą z tonu). Do Aberdeen czy Hearts nie przyjdzie poważny piłkarz.
Jest to nasza długoterminowa przewaga nad Szkocją, którą należy wykorzystać (przewagę, nie Szkocję:)). Gdzie indziej z kolei są niedowagi, np. liga czeska czy turecka mają hierarchię wybitnie skrojoną pod sukcesy pucharowe.
Kuszą te szkockie spódniczki 😉
A tak konkretnie, to jest to taka ciekawostka, że piłkarskie zespoły ze stolicy nie są w stanie rywalizować z dwiema drużynami z innego miasta. Ilość mieszkańców jest podobna, a przecież zwykle stolica to jednak centrum finansowe i nie tylko. Tymczasem Hearts i Hibs to zaledwie czterokrotni mistrzowie kraju, ostatni tytuł to 1960 rok.
Nawet po karnej degradacjim Rangers szybko wrócili do Premier League, a nie pojawił się żaden inny rywal.
Co do ligi czeskiej, to zobaczymy jak będzie z tym Banikiem. Czy faktycznie to będzie „ten czwarty”, czy to tylko jednorazowy wybryk. Bo wydaje mi się, że jednak Czesi będą w tym sezonie punktować na trzy drużyny, a pozostałe dwie nie dorzucą się wiele do rankingu. Obstawiam, że Czesi mogą mieć w tym sezonie trzy zespoły w LK,
A co do ligi tureckiej, to patrząc na rozgrywki ligowe, to mają tam dwie najsilniejsze drużyny trochę jak w Szkocji, a potem goniące ekipy, które jednak odstają od czołowej dwójki. Basaksehir i Besiktas są takimi europejskimi średniakami, a poza nimi nie ma drużyny, która by regularnie grała i punktowała dla Turcji.
Poza tym, Fenerbahçe to pajace, bo powinni wygrac oba mecze z Rangers, ale specjalnie tego nie zrobili, zeby Polska nie wskoczyla na 14 miejsce 😉
Nie ma szans na 3 i 4 drużynę bo tam Celtic i Rangers nie dopuszczają do mistrzostwa komuś oprócz nich. Wiadomo że jeśli piłkarz wystartuje w eLM to będzie chciał albo tam przyjść albo zostać. To jest bolączką szkockiej piłki że nie strąca tam hegemonow ligi. Tam trzeba jakiś poważnych pieniędzy na te drużyny z poza Glasgow żeby coś tam się zmieniło
Szkocja, tak jak Turcja i Portugalia, to ligi zamurowane od zawsze i na zawsze. Przecież Rangersi nawet karnie spadli nie tak dawno z ligi, i co? I nic. Luki po nich nie wypełnił nikt do ich powrotu.
W Turcji to jeszcze raz na jakiś czas wyskoczy Trabzonspor lub ktoś podobny. W Portugalii ostatni tytuł spoza wielkiej trójki jest z 2001r., a poprzedni z 1945r. i są to dwa takie przypadki w historii.
Tak, wspominałem właśnie, że Rangers zostali zdegradowani chyba do 4. ligi. Poziom Celticu obniżył się tak bardzo, że w dwumeczu od Legii dostali 6:1, przy dwóch niewykorzystanych karnych przez Vrdoljaka. I nie pojawił się żaden rywal spoza Glasgow. Rangers wrócili po 4 latach i wszystko jest „po staremu”. Tak jak pisałem, dziwi mnie, że w stolicy są dwie ekipy w Premier League i żaden z nich nie wykorzystał okazji.
No, ale największe miasta mają po pół miliona mieszkańców, może to jest przyczyna? W każdym razie na razie to nie nasze zmartwienie. Teraz myślmy o tym, jak wyprzedzić Gibraltar 😉
Tak. Zacznijmy od Gibraltaru tak jak napisał Patronus. Może być dziś kolejny problem jeśli dziś Hamrun odrobi stratę w Wilnie. Wczoraj Florita wygrała, więc Malta też może nam odskoczyć 😜
Nie ma już w Europie słabych drużyn.
Pierwsze mecze I rundy eLM.
wygrywający rozstawieni:
KuPS – Milsami 1:0
Iberia – Malmo 1:3
Levadia – RFS 0:1
Drita – Differdange 1:0
Vikingur – Lincoln 2:3
Virtus – Zrinjski 0:2
remis:
TNS (R) – Skendija 0:0
Olimpija (R) – Kajrat 1:1 (rewanż w Kazachstanie, czyżby pierwsza niespodziewanka?)
porażka rozstawionych:
Egnatia – Breidablik 1:0 (akurat to potencjalny rywal Lecha)
Noa – Budoćnost 1:0
Oczywiście to dopiero pierwsze mecze. Niemniej odpadnięcie Olimpii na tym etapie zepchnie ich od razu do eLK. Kajrat w q2 ewentualnie zagra z lepszym z pary KuPS / Milsami. Jeden zespół z tej trójki zatem zagra w q3LM i co najmniej w fazie ligowej LK (bo oczywiście nie będzie rozstawiony ani w q3LM ani q4LE).
—————————-
Dwa mecze rozegrano też w eLK. Rozstawiona Floriana pokonała walijski Haverfordewest 2:1, a St Joseph tylko zremisował 2:2 z Clitonville.
Rozumiem, że Floriana i St Joseph’s FC grały 8 lipca, a Auda Kekava będzie grać 16 lipca ze względu na braki stadionowe.
Floriana dzieli stadion z Birkirkarą, ale czemu nie zmieniono gospodarza w jednym z tych meczów, tak jak to miało miejsce przy dwumeczu Legii z Chelsea?
Auda gra w Rydze tak jak Daugavpils, ale też nie zmieniono gospodarza.
To samo z St Joseph’s FC i FC Bruno’s Magpies…
Szkoda, że takich przesunięć nie można dokonać w innych sytuacjach. Rewanżowy mecz Rakowa w Żilinie zacznie się 15 minut po rozpoczęciu się meczu Jagiellonii z Novim Pazarem. Nieznany jest jeszcze termin meczów Legii, ale obstawiam, że będą się pokrywać albo w pierwszym meczu, albo w rewanżu.
UEFA nie ogarnęła jeszcze, że mogłaby zarobić w ten sposób więcej kasy?
W zasadach UEFA dotyczących kolizji ze stadionami na eliminacje jest zapis, że priorytetem jest jak najmniejsze ingerowanie w oryginalne wyniki losowania, czyli najpierw próbują przesuwać mecze na inne dni tygodnia, a zamiana gospodarzy to ostateczność.
W fazie pucharowej wygląda to odwrotnie, być może dlatego, że wtedy ligi wchodzą w decydującą fazę i przesuwanie meczów na wtorek lub środę może spowodować rozjechanie kalendarza. Latem tego problemu może nie być, jeżeli dane ligi krajowe jeszcze się nie rozpoczęły.
No właśnie tak to sobie wykombinowali.
Szkoda, że nie biorą pod uwagę kolizji transmisyjnych. Może i na to przyjdzie czas. Będzie lipa, jeśli będziemy mieć 4 ekipy w LE i LK…
daj Boże taką lipę… 😀
No co. 2 mecze 18.45, 2 mecze 21. Czyli wychodzi jak byk każdy zespół po połówce oglądać 😃
To wychodzą dwie połówki na jeden wieczór. Biedna wątroba.
skąd wiedziałeś ? prorok jaki czy co
Mam obawy, że bardzo szybko wylecimy z 15.
Lech – jedyny pewniak, do LE, a przynajmniej LKE na pewno wejdzie, ale z drugiej strony ile to razy już Lech się kompromitował?
Legia – podobno w klubie dzieje się bardzo źle, problemy finansowe, brak jakichkolwiek wzmocnień, niełatwy dwumecz z Banikiem, pozytywem jest tylko możliwość jednej wpadki i spadku do LKE
Raków – brak rozstawienia nawet w III rundzie, w dodatku kontuzje kluczowych zawodników, Ivi Lopez, Koczergin, teraz również Jean Carlos
Jaga – totalny rozbiór zespołu, odeszło pół podstawowego składu, Skrzypczak, Sacek, Kubicki, Hansen, Czurlinow, Ebosse, Moutinho
Mam obawy, że trzeba się będzie bardzo cieszyć z dwóch klubów na jesień, bo coś mi mówi, że może być o to ciężko.
Legia to tykająca bomba. Fatalna gra w lidze w ostatnich latach, co widzieliśmy aż nadto wyrażnie w zeszłym sezonie, była skutecznie maskowana przez dobrą grę w fazie grupowej czy też ligowej europejskich pucharów, do których zresztą bez pewnej dozy szczęścia nie udałoby się dostać.
Jakby nie było to w dużej mierze dzięki Legii przegoniliśmy Danie (eliminacja Midtjylland i Broendby). W ostatnich latach jest to drużyna która lepiej radzi sobie w Europie niż na swoim podwórku. Zdobyte doświadczenie na pewno zaprocentuje i jestem spokojny o dwumecz z Banikiem który nie zachwyca w sparingach z polskimi drużynami.
Jeśli mamy się piąć w górę w rankingu to Legia musi odprawić Banik z kwitkiem. Banik w 4 rundzie LK będzie prawdopodobnie nie rozstawiony, a więc duża szansa na eliminacje jednej czeskiej drużyny z Europy.
Legia w największym stopniu zbudowała nam ranking 5 letni. Natomiast oczywiste jest że drużyna się osłabi w trakcie tych eliminacji jeśli pojawią się tylko w miarę poważne oferty na Kapaudiego, Oydele czy Ziółkowskiego. Legia musi sprzedawać, bo nie bez powodu pojawiły się pewne „poślizgi” w wypłacie pensji dla piłkarzy na wiosnę tego roku. Informacja ta została potwierdzona przez Aleksandrę Kalinowską, rzeczniczkę prasowa legionistów na platformie X.
Miejmy więc nadzieję że Legia się załapie do fazy ligowej, jednak powinniśmy się martwić o przyszłość Legii, klubu który jest potrzebny polskiej piłce w europejskich pucharach.
Moim zdaniem latem odejdzie tylko Oyedele. Legia planowała zima uzyskać jakieś 4,5M€ z transferów, tymczasem zamiast tego wydała 7M€. Nie do końca zasadnie i madrze, ale w efekcie w kasie tych pieniędzy normalnie zabrakło.
A skoro w lidze nie poszło tak jak się spodziewano (ale jak to, dlaczego?), to jest jak jest.
Mioduski płacze, że włożył 100 milionów w Legię. No, taki jest biznes, jak zainwestujesz w coś pieniadze, a to coś okaże się klapa, to potem nie czekaj aż pieniadze się zwróca. To już Twoja strata. A Mioduski czeka na zwrot.
Podobno w ubiegłym sezonie Legia ograniczyła zadłużenie o ponad 50 milionów złotych. No i dobrze, bo lepiej nie mieć długów. Ale z drugiej strony pytanie, czy musi tak drastycznie zmniejszać zadłużenie? Czy nie lepiej byłoby zmniejszyć je o 10% i dokonać kolejnych inwestycji, zamiast zmniejszać zadłużenie o 30%, ucieszyć wierzycieli, ale obciać sobie szanse rozwoju i wypinajac się na kibiców?
Odkąd Legia awansowała do LM, to potem przez wiele sezonów jej budżety byly opierane na pieniądzach z Europy i wiele z tych sezonów zakańczalo się brakiem awansu do fazy grupowej.
Legia, próbując utrzymać kadrę, zadłużała się w jakichś luxemburskich funduszach inwestycyjnych.
Nie wiadomo ile i na jakich warunkach.
Myślę, że Legia ma ograniczony budżet, bo musi spłacać te zobowiązania.
Zabrzmi to przewrotnie od Poznaniaka, ale ja w Legię w Europie mocno wierzę. Mają to coś, co pozwala im grać ponad potencjał w pucharach. Szkoda, że w Q2 od razu wjeżdża demoniczny Banik (xD), bo łatwiejszy rywal pozwoliłby na spokojniejsze wejście w sezon. Faza ligowa nadal na wyciągnięcie ręki, na pewno bardziej niż ostatnie dwa lata u progu kwalifikacji.
Coś w tym jest, że Legia potrafiła wygrać z finalistami LK, a w 8 meczach z zespołami z miejsc 1-4 ekstraklasy zdobyła 2 punkty. Może sa tam piłkarze, którzy wierza, że LK to przepustka do lepszej ligi dlatego graja na 150%, a w lidze graja „o tyle, o ile”?
A może zwykły przypadek? Tak jak kiedyś mieliśmy pecha wpadajac w eliminacjach a to na Real, a to na Barcelone, to teraz szczescie „oddalo”?
Z tym Banikiem, to wielka niewiadoma. Trochę jak z norweskimi Vikingiem, który idzie w lidze po mistrza. W Ostrawie mocno podobno przypakowali w ostatnim czasie. Na razie będziemy mieli okazję przekonać się jak wyglada gra Legii na tle będacego w pełni sezonu Aktobe, a potem na tle przypakowanego Lecha.
No i jeśli dwa kluby na jesień i trochę na wiosnę, ugrają to co Legia i Jagiellonia ugrały w poprzednim sezonie, to będzie zupełnie w porządku. Czy w okolicach tego co ugrały Legia i Jagiellonia.
Powtórzenie naszego wyniku punktowego z ubiegłego sezonu będzie ok. Na pewno pozwoli nam pozostać w top15, a nawet na miejscach 13-14, a przy dobrych wiatrach nawet pozwoli wskoczyć na 12 miejsce. Ale możliwości mamy znacznie większe.
Nie bój żaby.Akurat Polska wystawiła najmocniejsze kluby i jakby awansowały 3 kluby to myślę że spokojne ok.13 pkt będzie dzięki temu awansujemy na miejsce 12 a nawet może i 11
Jeszcze zależy co ugrają Grecy i Norwegowie. Ale trzy kluby dają duże szanse na 12 miejsce, a także na zmniejszenie strat do Czechów i trzymanie dystansu do Greków.
Pytanie, czy teraz Widzew nie jest jednak silniejszy od Jagi/Rakowa?
Moim zdaniem nie jest, chyba że liczymy „to co na papierze”. Dopóki nie zobaczymy Widzewa w grze, nie wiemy nic.
Ale życzę im jak najlepiej, powrót Łodzi na mapę czołówki Ekstraklasy jak najbardziej pożądany, a i klimat do piłki w mieście wyjątkowo przychylny.
Realista: „Mam obawy, że trzeba się będzie bardzo cieszyć z dwóch klubów na jesień, bo coś mi mówi, że może być o to ciężko.” –
ale wymyślił….
Mam pewne obawy co do Legii i Jagiellonii. Jaga się przebudowuję kadrowo. Odeszli ważni zawodnicy. Natomiast Legia chyba jeszcze się nie odkręciła po przygodzie z Feio.
No wiadomo, że nasze kluby nie sa kandydatami do wygrania swoich pucharów. Legia powinna poradzić sobie ze słabiutkim Aktobe. Rozne rankingi roznie pokazuja te roznice, ale zawsze jest ona znaczna:
ECI 2243:1435
elo1: 1490:1238
elo2: 1798:1538
Trudniej bedzie z Banikiem:
ECI 2243:2220
elo1: 1490:1526
elo2: 1798:1876
Zobaczymy w jakiej formie jest Legia w najblizszych dniach i bedzie mozna cokolwiek dalej prognozowac.
Jagiellonia jest w przebudowie, ale na razie maja czas, bo ich serbski rywal wydaje sie byc jeszcze slabszy niz Backa Topola:
ECI 2099:1241
elo1: 1485:1200
elo2: 1750:1555
Co ma byc, to bedzie. 10/17 lipca gra Legia, oby dorzucila 0.5 do rankingu. Potem w poniedzialek 21 losowanie trzeciej rundy, po ktorej zacznie sie nowa dyskusja o tym, czy Lech jest juz gotowy na wygranie LM i czy Legia poradzi sobie z wicemistrzem San Marino.
Milo powspominac… https://m.youtube.com/watch?v=kE4DCwut6KU
Az Natura poplakala sie ze szczescia slyszac hymn LM dla polskiej druzyny 🙂 Oby w nadchodzacym sezonie bylo tak samo!
Napiszę o co powinien walczyć nasz kraj. Gdyby ułożyć ranking krajowy za sezony 2002/2003, 2011/2012, 2020/2021, 2022/2023 i 2024/2025 to Polska byłaby na 9. miejscu! Wyżej od nas tylko ligi hiszpańska, włoska, angielska, niemiecka, francuska, belgijska, portugalska i holenderska. Także potencjał jest olbrzymi.
Jakby Józia miała wąsy to by była Józkiem
Ale nie można tak sobie wybierać lat, które pasuja. Dobra informacja jest taka, że na starcie obecnego sezonu już mamy 13 miejsce, a „na wyciagnięcie ręki” 12.
Fajnie mieć 5 klubów w pucharach. Ale fajniej mieć 5 klubów, z czego dwa sa pewne gry jesienia, jeden jest o krok z trzech, a jeden o dwa kroki z trzech (tylko ten piaty musi zrobic trzy pelne kroki). W tym sezonie mamy ogromna szansę, żeby zapewnić sobie nie tylko top15 na kolejne 3 lata, ale sprawic, ze przez kolejne 2 sezony bedziemy spokojni o top 12.
Mamy male szanse, zeby juz za rok cieszyc sie z awansu do top10. Okolo 7% (czyli więcej niż rok temu na top15). Ale możemy sprawić, że za rok szanse na top10 będa duzo, duzo wyzsze. I naprawde mozemy wejsc na 10-9 miejsce nie na papierze, kombinujac z wybieraniem sobie lat, ale realnie, po prostu grajac skutecznie przez 5 kolejnych sezonów.
Czego sobie i państwu życzę.
Takie hipoteczne pytanie.Gdyby teraz Polska miałaby 5 klubów i 12 miejsce w Rankingu UEFA to od jakich rund by zaczynały Polskie drużyny?
MP, czyli Lech zaczynalby od 4 rundy LM sciezki mistrzowskiej
WMP, czyli Rakow – 2r. LM sciezki niemistrzowskiej
Zdobywca PP, czyli Legia – 4r. LE
3. zespol ligi, czyli Jaga – 2r. LE sciezki niemistrzowskiej
4. zespol ligi, czyli Pogon – 2r. LK sciezki niemistrzowskiej
Bardzo czytelnie obrazuje ta tabelka:
en.m.wikipedia (kropka) org/wiki/UEFA_coefficient#Distribution_of_team_competition_quotas
Tylko trzeba wziac poprawke na chochlika gdzie dla miejsc 16-22 podaje 1 druzyne od Q2, gdyz powinno byc od Q1.
Ale fakty są niestety takie, że ostatni taki naprawdę bardzo dobry sezon Polska miała 1995/1996 (wtedy w rankingu za 1 sezon udało się uplasować na miejscu wyższym niż 10.).
Skupiamy się, co oczywiste, głównie na rankingu krajowym, ale ze względu na benefity 15. miejsca za rok, ten sezon wydaje mi się bardziej kluczowy pod kątem rankingu klubowego.
I) Sytuacja na starcie 2025/26
Nasi pucharowicze startują z następującym dorobkiem
Legia 28.500
Lech 16.000
Jagiellonia 14.000
Raków 8.000
1/5 krajowego: 31.000 / 5 = 6.200
II) Istotne progi punktowe (bazuję na schemacie naszego gospodarza i założeniach, że w zw. z „inflacją punktową” można się liczyć z pewnym wzrostem progów
a) Liga mistrzów (ścieżka mistrzowska)
II runda – w zeszłym roku rozstawienie dawało już 11.000 (Flora), w tym roku to już 14.500 (Malmö). Przyjmuję, że próg to 15.000
III runda – 32.000 (Qarabag), rok temu 28.000 (Bodo/Glimt). Przyjmuję, że próg to 32.000, bo sporo uczestników tej rundy poprzez ostatnie reformy regularnie gromadzi punkty w pucharach.
IV runda – na ten moment 38.000 (Celtic), za nimi dość blisko pozostali. Rok temu 34.500 (YB Berno)
b) Liga mistrzów (ścieżka niemistrzowska)
II runda – w tym sezonie 39.250 (Viktoria Pilzno)
Jak to może wyglądać za rok, już z udziałem v-ce mistrza Polski?
Przyjmijmy, że z poniższych lig do II rundy zakwalifikują się zespoły z drugim najmocniejszym rankingiem klubowym w swoim kraju:
turecka (Galatasaray – 35.750)
norweska (Molde – 21.750)
grecka (PAOK – 37.250)
austriacka (Rapid – 27.250)
szkocka (Celtic – 35.000)
polska (?)
Jak zatem widać, będzie bardzo ciężko o rozstawienie w tej rundzie, największe szanse ma na to ewentualnie Legia, ale nadal musieliby zaliczyć kolejny udany sezon w Europie (min. 10 pkt?) i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych ligach.
III/IV runda – praktycznie bez szans na rozstawienie
c) LE (ścieżka niemistrzowska)
III runda (od niej zacznie zdobywca PP) – obecnie 22.000 (Partizan), rok temu 14.000 (Rapid)
Ten próg wydaje się bardzo trudny do oszacowania, bo zmiennych, kto wygra poszczególne ligi i lokalne puchary jest dużo. Przyjmijmy, więc, że 20.000 będzie wystarczające
IV runda – obecnie 19.000 (Lech), rok temu 14.500 (Anderlecht). Przyjmijmy również 20.000
d) LK
II runda – obecnie 6.325, rok temu 6.500. Przyjmujemy 7.000
III runda – obecnie 8.82 (Banik), rok temu ok. 8.000. Przyjmujemy 9.000
IV runda – obecnie 14.000 (Jaga), rok temu spokojnie wystarczało 11.000
Przyjmujemy 14.500
III) Możliwe scenariusze dla każdej z naszych drużyn:
Legia
a) Katastrofa – przegrywają wszystko, co się da i nie wchodzą nawet do fazy ligrupowej LKE – biorą 1.5 pkt za II rundę LKE i kończą z 30.000 pkt
b) Realny – spadają do fazy ligrupowej LKE i podnoszą tam z boiska parę pkt, np. 2W + 2R, odpadają w 1/16, 28.500 + 2*2+2*1+0,5 = 35.000
c) Optymistyczny – trafiają do LE/LKE, zdobywają 8.5 pkt. Razem 37,000
Lech
a) Katastrofa – mokra szmata & „mamy k**** dosyć” are back: przegrywają wszystko, co się da, kończą w IV rundzie LKE – biorą 2.5 pkt i kończą z 18.500
b) Realny – trafiają do LE/LKE i podnoszą tam z boiska parę pkt, np. 2W + 2R, co daje 6 pkt, razem 22.000
c) Optymistyczny – trafiają do LE, robią wynik 3W+2R i grają na „wiosnę” , ale już bez sukcesów. Razem 16+3*2+2*1+0,75 = 24,750
Jagiellonia
a) Katastrofa – odpadają od razu – biorą 1.5 pkt za II rundę LKE i kończą z 15.500 pkt
b) Realny – odpadają w IV rundzie LKE biorą 2.5 pkt. Razem 16.500
c) Optymistyczny – wchodzą do fazy ligrupowej LKE, robią wynik 2W+2R, ale od razu odpadają na „wiosnę” , Razem 14+2*2+2*1+0,25 = 20,250
Raków
a) Katastrofa – odpadają od razu – biorą 1.5 pkt za II rundę LKE i kończą z 9.500 pkt
b) Realny – odpadają w IV rundzie LKE biorą 2.5 pkt. Razem 10.500
c) Optymistyczny – wchodzą do fazy ligrupowej LKE, robią wynik 2W+2R, ale od razu odpadają na „wiosnę” , Razem 8+2*2+2*1+0,25 = 14,250
Wnioski:
Przed Legią można w zasadzie stawiać tylko jeden cel: faza ligrupowa i występ jak w ostatnich 2 latach, który przy mistrzostwie oraz pomyślnym zbiegu okoliczności może dawać rozstawienie w III rundzie LM (ścieżka mistrzowska). Już obecnie gwarantowane 30.000 zapewni natomiast rozstawienie w całych el. LE i LKE.
Lech ma obowiązek wejść do którejś fazy ligrupowej. Ugranie tam kilku punktów da rozstawienie w III i IV rundzie LE ora za całych eliminacjach LKE.
Jagiellonia dojściem do IV rundy LKE bardzo przybliżyłaby się do rozstawienia w IV rundzie LKE za rok. Jeśli powtórzy świetny sezon to może też coś zyskać pod kątem el. LE.
Raków ma rzecz jasna najtrudniejszą sytuację. Jako minimum oczekuję 2 pkt za III rundę LKE i 10.000 na starcie za rok – to przynajmniej da rozstawienie w III rundzie LKE, którego nie mają teraz. Wszystko ponad to będzie na plus.
Pozostali zależą oczywiście od innych klubów i muszą je dopingować, aby przekroczyli chociaż 35.000 w krajowym, co da min. wsp. klubowy 7.000 i pewnie pozwoli na rozstawienie w II rundzie LKE. Następnym istotnym progiem może być ok. 8.500 (być może pozwalające na rozstawienie w III rundzie LKE), ale to już wymaga kolejnego bardzo dobrego sezonu naszych drużyn – pow. 11 pkt w krajowym.
Ścieżka mistrzowska:
Ogólnie mistrzowie krajów mają wielką szansę na grę minimum w LK i nabijanie punktów. Myślę, że w przyszłym roku próg w q2 może wzrosnąć nawet do 18 punktów, w q3 nawet do 40, a w ostatniej rundzie ten poziom może przekroczyć 45. Podbijać go będą kluby z lig „jednoklubowych”, czyli takich gdzie jeden zespół regularnie wygrywa mistrzostwo.
Ścieżka ligowa:
W tym sezonie zwycięzca LE nie zapewnił sobie miejsca w LM przez ligę. Gdyby tak się stało, Benfica nie grałaby w eliminacjach i w q2 rozstawione byłyby Panathinaikos i Viktoria. O rozstawieniu w q3 możemy na razie pomarzyć. Klub, który przez 5 sezonów zdobywałby po 14 punktów (tyle ile Jagiellonia w ostatnim i ciut mniej niż Legia) nie miałby rozstawienia w tym sezonie w q3. Właściwie to trzeba nabijać po 19 punktów w sezonie, żeby zacząć się liczyć w tym temacie…
Z drugiej strony odpadając na tym etapie i tak trafia się do LE, na co obecnie wicemistrz nie ma szans.
Jeśli chodzi o wicemistrzów, to na pewno będzie to Celtic lub Rangers. Legia ma teoretycznie szanse wyprzedzić Celtów. Będzie też Galata lub Fenerbahce. Tu jest szansa na gonienie Galaty przez Legię. W Austrii obstawiam Sturm lub Salzburg. Gdyby to był zespół z Grazu, nawet Lech miałby szanse być przed nimi.
Na razie nie zapowiada się, żeby Molde zostało norweskim wicemistrzem. Może nim być Bodo lub Viking. W tym drugim przypadku dawałoby to dużą szansę na to, żeby wicemistrz był rozstawiony.
Przyjmując, że wicemistrzem Grecji zostanie PAOK, to znów tylko Legia ma teoretyczne szanse, żeby go wyprzedzić.
Dużo ważniejsze wydaje się rozstawienie w LE (choć bywa to mylące). Zwłaszcza jeśli obecny sezon będzie udany i wejdziemy na 12 miejsce, bo to będzie oznaczać, że za dwa lata dwa polskie kluby zaczną w LM, a dwa w LE. W tym sezonie poza q1 granica rozstawienia to było około 19 punktów. Myślę, że za rok może to być około 23-24 punktów. Lech powinien ten poziom przekroczyć znacznie, Jagiellonia również, jeśli awansuje do fazy ligowej. Raków musiałby chyba dojść do ćwierćfinału, żeby mieć na to szanse.
Wreszcie LK. Wszystkie polskie kluby będą mieć rozstawienie w q2 i to świetna wiadomość. Może się nawet okazać, że za rok minimalny współczynnik da rozstawienie nawet w q3, ale chyba zgodzimy się, że w LK najważniejsze jest rozstawienie w ostatniej fazie, żeby uniknąć klubów z top lig. Uważam, że może to być 16 punktów i nasza obecna czwórka ma duże szanse na zapewnienie sobie takiego luksusu.
—
Legia. Tak, jest możliwa porażka w obu rozlosowanych już dwumeczach. Grając w LK i nawet mając bilans 2-2-2 zajmą jakieś 19 miejsce, za które bonus wynosi 0,75, zatem w tym Twoim „realnym” wariancie Legia zdobywa 6,75 punktu. Ale moim zdaniem nawet w słabej formie zrobią bilans minimum 3-1-2, co daje jakieś 14 miejsce. 7 punktów za ligę, 1,375 za miejsce w grupie. I spora szansa na awans do 1/8, gdzie rywal wcale nie będzie najtrudniejszy. Liczyłbym zatem 0,5 punktu za awans do 1/8 i powiedzmy 1 punkt za remis w tej fazie. Zatem 9,875 punktu w sezonie co daje sumę 38,375.
Z kolei wariant opisany jako optymistyczny zakłada wygranie jednego meczu więcej. Kiepsko z optymizmem u Ciebie. Ja optymistycznie zakładam grę w LE, bilans 4-1-3 i 13 miejsce w lidze (3 punkty bonusowe). Potem awans do 1/8 (1 punkt bonusowy), a tam odpadnięcie po remisie i porażce. To daje 14 punktów, czyli 42,5 na koniec.
—
Lech. Trafienie do LK to nie jest realny scenariusz, tylko pesymistyczny. Jak tam trafi Lech, to pewnie skończy na 1/4 finału, więc dorobek około 14 punktów. W LE moim zdaniem zapunktują podobnie jak Legia w optymistycznym wariancie. Optymistyczne założenie od strony współczynnika, to gra w LE i awans do 1/4, co powinno dać 20 punktów. Natomiast gra w LM w optymistycznym wariancie to znowu 6 punktów bonusowych i jakieś 6 punktów meczowych co daje 12 punktów.
Jagiellonia i Raków. Znów Twoje „optymistyczne” scenariusze są mocno sceptyczne. Uważam, że spokojnie mogą zrobić taki wynik jak Jagiellonia w ostatnim sezonie, czyli 14 punktów.
—
Inne kluby. „Przekroczenie 35 w rankingu krajowym” to jest „psi obowiązek” polskich klubów. Dobrze, żebyśmy skończyli sezon z minimum 45 punktami.
Nie jest to niemożliwe, wystarczą 3 kluby w fazach ligowych 🙂
PS. Nie ma „fazy ligrupowej LKE” bo nie ma już LKE i fazy grupowej 😉
To ostatni sezon z meczami klubowymi na przełomie września i października.
Od 2026 roku ten okres będzie przeznaczony dla rozgrywek reprezentacyjnych. Od 21 września 2026 do 6 października będą rozgrywane po 4 mecze ciągiem, zamiast dwóch granych we wrześniu i dwóch w październiku.
Obstawiam, że w związku z tym pierwsze mecze LM i LE, a może nawet i LK będą grane na początku września.
O proszę, to nie wiedziałem. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie ta zmiana systemu z faz grupowych na fazy ligowe to był strzał w 10
Kilka słów między sezonowych ode mnie.
1. Podziękowania dla Mateusza Migi, który wysyłając w świat swój „x” z listą baronów w wielkim stopniu przyczynił się do nadkruszenia betonu part… yyy, związkowego.
2. Dzięki Dawid za pompki i w ogóle za całą relację z pierwszego treningu.
3. Cieszy fakt, że kluby się ostro wzmacniają w tym letnim okienku, które dopiero jest na dobrą sprawę otwarte a już jest wiele ciekawych transferów, co ważne – głównie przychodzących.
4. Fajnie by było, by do grafiki z czasem meczu w pojedynkach ekstraklasowych dodawać oprócz/w zamian części herbów klubów także kolor koszulek, w jakich zespoły w danym dniu występują. Przydatne zwłaszcza dla obcokrajowców oglądających nasze transmisje za granicą.
5. Tu by można coś dodać o rozwiązaniu problemu z racami, ale i tak nikt z tym nic nie zrobi, więc szkoda klawiatury.
Sezonie nadchodź! Jeszcze tydzień…
Co masz do rac?
Śmierdzą, dymią, zasłaniają i przerywają grę.
To idź do teatru lub oglądaj sobie ligę angielską. Race są nieodzownym elementem opraw na polskich boiskach. Polscy kibice robią top oprawy na świecie i nadają kolorytu tej jeszcze nadal słabej lidze.
Oprawy są bezwartościowe i nie wnoszą niczego. Gdy oglądam mecz to trybuny mogą dla mnie nie istnieć, razem z całą tą biomasą.
@Heniek
Kto co lubi. Akurat jak ja ogladam mecz w którym słychać pokrzykiwania trenera, albo bramkarza na obrońców, a piękne gole kwitowane sa skromnym klapaniem, to mam wrażenie meczu na poziomie klasy B, albo jakiegoś sparingu. Jednak żywo reagujace trybuny dodaja smaku meczom.
Ale tak jak napisałem, kto co lubi.
Kibice Legii postanowili nie odpalać rac.
Są nielegalne, powodują przerwy w meczach tym samym zwiększając ryzyko odnoszenia kontuzji zwłaszcza w zimnych miesiącach, zmniejszają widoczność i zjadają cenny czas, który trzeba czekać bezczynnie. Nie wspominam o problemach komunikacyjnych, gdy ktoś jeździ komunikacją a nie swoim samochodem.
Same „plusy”.
Mogliby jeszcze strzelać smugaczami albo włączać lasery. Najlepiej przy muzyce Jeana Michela Jarre’a. Nawet by nie trzeba było oglądać piłkarzy….
chciałem to napisać jako odpowiedź dla Johna…
A ja tak sobie obserwuję co się dzieje na rynku transferowym w Polsce od miesiąca. Zanim otworzone zostało okienko transferowe chyba ze 20 piłkarzy dostało kontrakty w nowych klubach. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek coś takiego miało miejsce.
Nie wiem ile Lech dałby radę ugrać w Lidze Mistrzów. Nie wydaje mi się, żeby skończyło się „bratysławskim zerem”. Myślę, że 2-1-5 poznanianie powinni ugrać przy przeciętnym losowaniu. 3,5 punkty z eliminacji, 5 punktów rankingowych plus bonus 6. Przy dobrym losowaniu jest opcja na lepszy bilans, ale nie szalejmy. 14,5 punktów do rankingu to fajny wynik, a do tego sporo kasy dla klubu.
Legia nie będzie faworytem przeciwko Banikowi, ale… to może i dobrze. Będą grali wiedząc, że w razie porażki nikt nie będzie ich mieszać z błotem, a potem mają dwa (teoretycznie) łatwiejsze mecze o LK. I może dzięki temu wygrają. Potem runda trzecia, gdzie nie powinno być trudniej niż z Czechami i na deser prawdopodobnie łatwy rywal w q4. Nie jest to „pewniak”, ale wciąż Legia nie jest bez szans. Uważam, że w fazie ligowej LE warszawianie mogą zrobić wynik 4-1-3, może nawet 4-2-2 (choć Legia rzadko remisuje w fazach ligrupowych) i sądzę, że realna jest gra w 1/8. W sumie 5 punktów z eliminacji, 9 punktów z ligi, 3,25 bonus i 5 punktów z 1/16 i 1/8 (z bonusem) to daje piękny wynik 22,25.
(tak to wygląda, gdyby Lech odpadł z eLM w play-off, to mógłby do naszego rankingu dorzucić więcej punktów, ale lepiej niech grają w LM, a może losowanie okaże się łaskawe i będzie bilans 3-2-3, a może nawet gra w 1/16?)
Przyjmijmy, że z duetu Raków-Jagiellonia jeden odpada w play-off, a drugi gra w 1/4, jak przed rokiem. Ten pierwszy wrzuca do rankingu 3,5 punktu, ten drugi 4 z eliminacji, 8 z ligi, 2 za bonus, 3,5 za mecze 1/16, 2,5 za mecze 1/8 i 1 za 1/4. W sumie oba kluby dają 24,5 do rankingu.
W sumie cztery kluby, 61,25 punktów do rankingu, co przekłada się na wynik federacyjny 15,3125 (nie wiem jak UEFA traktuje ułamki, normalnie powinno to być zaokrąglone do 15,313). Kończymy z rankingiem 46,313, czyli „zerowe” polskie kluby będą miec współczynnik minimalny 9,263,
Turkom wystarczy 5,513, żeby być przed nami, Czechom potrzeba 8,813, zatem trudno sobie wyobrazić, żebyśmy wyprzedzili w tym sezonie jedną z tych federacji grając na 3 kluby. Ale jeśli Czesi nie zdobyliby minimum 10,888 punktu (czyli gdyby powtórzyli wynik z zakończonego niedawno sezonu), to na starcie 26/27 bylibyśmy przed nimi.
Przy tym radosnym założeniu Grecy musieliby zdobyć w sezonie 12,101, żeby pozostać przed nami. Mieli taki wynik w tym roku, ale wcale nie jest pewne, że go powtórzą.
Pozostałymi federacjami nie musielibyśmy się praktycznie martwić. Norwegia musiałaby swoją niezbyt eksportową piątką zdobyć 13,126, Dania 16,457, kolejne federacje jeszcze więcej. Szkoci 19,263.
Przypominam, ze za rok po raz ostatni Polska będzie korzystać na „odrzuceniu” sezonu -5, Odpadnie nam 4,625 punktu, najwyżej notowana federacja z mniejszą stratą to 20. Cypr (4,125). Mam nadzieję, że w tym sezonie nie gramy o to, żeby utrzymać się w top15. Powinniśmy grać o to, aby w przyszłym sezonie być jednym z faworytów do awansu do czołowej 10!
A co to znaczy, to niedługo się okaże, jak będzie znany rozkład na kolejną 3-latkę 🙂
Szkoda ze nie wykluczono Izraela. Poziom hipokryzji w futbolu od dawna jest bardzo wysoki ale to juz jest niesmaczne. Tyle bylo wycia na Rosje a w Gazie zginelo kilka razy wiecej ludzi niz w 50 duzych obozach nazistowskich niemcow.
Powiedz mi jak to obliczyłeś? Bo jak zacząłem sprawdzać hitlerowskie obozy (w tym obozy zagłady z wiadomej przyczyny) to mi wyszło ok. 3,5mln dla pierwszej piątki a dla pierwszej 50-tki to 10-15mln. Kilka razy więcej to by było co najmniej 40-60mln – jak cztery uznać już jako „kilka”. Czyli każdego żywego Palestyńczyka trzeba by było teraz zabić 10 razy. O Strefie Gazy (wikipedia pisze 50-80tys. ofiar śmiertelnych) nawet nie wspominam – bo wychodzi mi, że tam zginęło dwieście razy razy mniej ludzi niż w tych obozach hitlerowskich.
Pytam o metodę obliczeń, bo co prawda na polityce się nie znam, ale z matematyką sobie w szkole radziłem – a tu nagle taki zonk…
Może nie chodziło o „sumę ofiar 50 największych obozów zagłady”, tylko o „ilość ofiar w przeciętnym dużym obozie”?
Bo tylko niektóre obozy były obozami zagłady, gdzie praktycznie prosto z pociągu ludzie szli na śmierć. Większość to były obozy pracy, gdzie warunki były bardzo różne. Były obozy, gdzie warunki zamieszkania i wyżywienie były lepsze niż „na wolności” w Związku Radzieckim. I oczywiście były obozy koncentracyjne, gdzie nie mordowano ludzi bezpośrednio, ale umierali w wyniku chorób niedożywienia i zmęczenia.
Sytuacja w Gazie jest diametralnie inna. Też uważam, że cywilizowany świat powinien stanowczo potępić działania władz Izraela. Ale w polityce międzynarodowej nie ma miejsca na „ludzi”, tam są tylko interesy.
Poza tym można sobie popisać na forach historycznych, a tutaj… zostawmy miejsce dla polskiej piłki.
Obozów zagłady stworzonych w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” było sześć. I tam (proporcjonalnie) zginęło najwięcej ludzi – dlatego od nich zacząłem liczyć. Bo mi się to wydawało logiczne. Ale może chodziło o ofiary wśród niemieckich wartowników, którzy wypadli z budek strażniczych po poślizgnięciu się na skórce od banana? Wtedy faktycznie – przeszacowałem. Zła metodyka z mojej strony. Dlatego zapytałem pana Polityka jak on to wszystko liczył.
PS. Też uważam, że tu powinno być miejsce na piłkę.
Do Patronusa oraz Arka.
Ja rozumiem delikatną wzmiankę o Izraelu ze stricte sportowego punktu widzenia czy wyeliminować ich czy nie.
Nie wiem jak Panowie, ale ja na wszystkich portalach internetowych, wszystkich kanałach tv, gazetach czy radiach nieustannie jestem atakowany polityką. Bardzo bym prosił i to jest wyłącznie tylko prośba o niekarmieniu trolli chcących wprowadzać 'Rudego Tuska’ Kaczora, żydów rusków czy hitlerowców na tą stronę.
Jest to tylko wyłącznie moja prośba zrobi kto jak kto woli. Ja ze swojej strony staram się jednak szanować treści na tej stronie wyłącznie ukierunkowane pod jeden temat i nie staram się nie zbaczać z dyskursu choćby nie wiem jaki troll mnie kusił.
Dzieki
Patronus, wszystko spoko ale jednak watpie w 1/8 LE Legii. To już za daleko, chyba że na prawdę zaczną grac zajebiscie lub duzy fart w losowaniach w lidze.
Patrząc na współczynniki Legia jest na 23 miejscu. Założyłem bilans 4-1-3, co w tym sezonie dawało wyjście z grupy z drugiej ósemki, więc (teoretycznie) słabszego rywala w 1/16. Dlatego założyłem awans do 1/8 i w sumie 4 punkty meczowe z czterech meczów w 1/16 i 1/8… Wiadomo, że to wróżenie z fusów i równie dobrze Legia może wcale nie zagrać na tym etapie 🙂
Skrajnie nierealny scenariusz.
My nie będziemy co sezon grali w 1/4 LK. Rok temu się udało, bo nasze kluby wykręciły wyniki „ponad stan”
Wyliczysz jakieś kosmiczne punkty, nie zwracając uwagi na kadry zespołów. Poza Lechem, cała trójka (póki co) jest słabsza niż rok temu.
Jeśli np Jegia w Q3 lk trafi znowu na zespół z Danii to nie jest powiedziane, że znowu go przejdzie. Szanse mogą być 50/50, a Ty zakładasz wszystkie pozytywne rozwiązania. Sprawdź punkty oczekiwane matematykow, a nie pompuj balonika.
Nie zgadzam się, że to „skrajnie nierealny scenariusz”. Nawet myślę, że jest bardziej realny niż wejście do top15 w ubiegłym sezonie.
Statystyki zakładają, że będziemy mieli 3 ekipy w fazach ligowych. Ale to wszystko statystyki.
Założenie, że 1/4 LK to jakiś „kosmos” to bzdura. W zakończonym sezonie polskie kluby trochę nawaliły i dlatego oba odpadły w 1/4. Gdyby Legia w meczach z Lugano i Djurgardens zdobyła punkt, miałaby duże szanse na grę w półfinale.
Uważam, że polskie kluby co roku powinny grać w LK w 1/4, po prostu jest to pucharowa trzecia liga.
„Skrajnie nierealne” byłoby założenie, że Lech zagra w 1/4LM, a Legia zagra w 1/2LE. Zwłaszcza w temacie LM, gdzie kluby z top5 odjechały niesamowicie. W LE jak widać nawet ekipy znad strefy spadkowej mogą grać w finale 🙂
„Jeśli” ktoś trafi tu, to może się zdarzyć to. Oczywiście, Może się zdarzyć inaczej. Legia może odpaść z Banikiem, albo awansować. Jagiellonia może strzelić gola Kopenhadze w 97 minucie, a Lech wygrac z Valladolid. Na tym polega zabawa, klub ma swoje problemy, a piłkarze grają lepiej niż władze na to zasługują. Lech i Raków walczą o mistrza, ale w PP przegrali na starcie z jakimiś underdogami.
Nie załozyłem wszystkich pozytywnych rozwiązań, bo musiałbym załozyć wygranie wszystkich trzech pucharów. Założyłem, że będziemy mieć tylko 3 ekipy w fazie ligowej. Nie przyjąłem wszystkich pesymistycznych scenariuszy.
Oczywiście każdy może robić swoje przewidywania. Może być tak, że jesienią będzie grać tylko Lech. A Legia spadnie do 1 ligi.
Też po części się zgadzam ze Stanisławem. Dwa razy się udało w przeciągu 3 czy tam 4 lat dojść do 1/4 czy tam 1/8 LKE, ale to nie znaczy, że co sezon się uda. Tym bardziej, że Legia jest dosyć cienka w ostatnich latach. Lecimy trochę w końcu na farcie. Jednak LE uważam, ze jest troszkę wyższy poziom (przykład Rakowa, ale no też z niedoświadczonym trenerem, z Papszunem by im pewnie lepiej poszło) i mogą być problemy z dojściem do 1/8. Chociaż ta 1/8 przy dobrych losowaniach może i jest możliwa tym bardziej, że w rundzie wiosennej już całkowicie inaczej może Legia wyglądać. A kto wie jak zaczną sezon, zmiana trenera też potrafi dużo wnieść i zespół z dnia na dzień zaczyna mecze wygrywać. Przykładem może własnie być mój Lech, który miewał okresy gdy całkowicie im nie szło, gdy nagle po zmianie wszystkie mecze wygrywali. Chociaż tak czy tak ja osobiście uważam, że o ile Legia może do fazy pucharowej o tyle raczej po pierwszym dwumeczu najprawdopodobniej odpadnie, wiec 1/16. Chociaż jak już pisałem, kto wie przy korzystnym losowaniu i dobrej formie mogliby powtórzyć wynik Bodo, a raczej bardziej wynik Victoria Pilzno, bo jednak nie jestem w stanie uwierzyć by Legia przeszła Lazio.
Ja rozumiem. To oczywiście takie pisanie patykiem po wodzie.
Co do LK, to wejście do ósemki nie jest czymś wyjątkowym. Akurat Legia i Jagiellonia trafiła na dwóch późniejszych finalistów, ale wydaje mi się, że gdyby nasze kluby były na ścieżce klubów 3-6, to co najmniej jeden z nich zagrałby w półfinale. Wiem, że to gdybanie, ale moim zdaniem w tych rozgrywkach polskie kluby powinny regularnie grać w ćwierćfinale.
LE na pewno ogólnie rzecz biorąc jest na wyższym poziomem niż LK (choć wydaje mi się, że w tym sezonie finał LK był mocniej obsadzony niż finał LE). Dlatego nie zakładam, że Legia będzie w top8. Przy udanym losowaniu jest to mozliwe, w tym sezonie bilans 4-2-2 to była granica, ale Legia w fazie ligrupowej nie remisuje, więc może uda się uzyskać 5-0-3? Oczywiście na razie boimy się, czy Legia poradzi sobie z Banikiem Ostrawa. Myślę, że to będzie w miarę dobry test. Jeśli wojskowi go zdadzą, to będzie można patrzeć z optymizmem.
Co do Rakowa w LE, to zabrakło im trochę wyrachowania. Porażka u siebie ze Sturmem w meczu w którym goście nie byli lepsi. Remis ze Sportingiem, w meczu w którym goście grali od 8 minuty w osłabieniu. Uważam, że obydwa te mecze medaliki powinny wygrać. W Lizbonie mecz był przedziwny, bo Sporting miał przewagę liczebną, a momentami to Raków przeważał. Mecz był jak najbardziej do zremisowania. Wreszcie wyjazdowa wygrana ze Sturmem.
Mecze z Atalantą to osobna historia. Piłkarze z Bergamo mieli skład na LM. W obu meczach piłkarze Rakowa grali jak ze spętanymi nogami.
Czegoś Rakowowi w tym sezonie zabrakło. Mogli wyjść nawet z drugiego miejsca w grupie, powinni zająć trzecie miejsce i grać dalej w LK. Może Szwarga po prostu nie udźwignął tematu. Zobaczymy czy Papszun da radę przejść wreszcie przez eliminacje, myślę, że w LK spokojnie mogą grać w ćwierćfinale.
Ogólnie uważam, że nasze kluby powinny sobie radzić w LE. Powinniśmy równać do takich klubów jak Bodo, Anderlecht czy Steaua, a one zdobyły po 14 punktów. Viktoria, Ferencvaros miały po 12. Alkmaar i Midtjylland po 11, a to kluby z którymi przecież Legia toczyła wyrównane (i w końcowym efekcie zwycięskie) boje.
Myślę, że mamy lepsze kluby niż Twente, Braga, Elfsborg, a one zdobyły po 10 punktów. Jeśli będziemy mieć Lecha i Legię w LE, to uważam, że obie ekipy zobaczymy w grze w lutym i co najmniej jedną w 1/8.
Ale na razie trzeba przejść Aktobe i czekać na losowanie q3.
„Legia nie będzie faworytem przeciwko Banikowi”
Oczywiście, że będzie faworytem. Na jakiej podstawie postawiłeś taką tezę?
Legia nie będzie faworytem przeciw Banikowi ponieważ piąty zespół ligi polskiej nie jest wyżej notowany niż trzeci zespół ligi czeskiej, a rankingi siłowe zapowiadają wyrównane starcie (ranking elo 1525:1490 dla Banika, indeks ECI 2216:2239 dla Legii).
Ponadto w Ostrawie mocno zainwestowali w zespół i jest on solidnie wzmocniony w porównaniu z innymi drużynami, a w Warszawie… jest jak jest.
Spodziewam się wyrównanego meczu i być może nawet rzutów karnych. Choć nie mam nic przeciwko dwóm wysokim wygranym Legii.
Hej. Mnie również zadziwiają opinie o 4 klubach w FL. Oczywiście nie jest to niemożliwe, ale z matematycznego punktu widzenia, niezbyt prawdopodobne.
Wiele zależy jakie Szanse damy naszym pucharowiczom.
Podpowiem, że jeśli uznamy że każdy z naszych pucharowiczów będzie faworytem 80:20 w stosunku do przeciwkina, to szanse na to że przejdzie 3 rundy są równe:
0,8 x 0,8 x 0,8 = 0,512 = 51,2%
Raczej taka przewaga jest realna w II rundzie, z każdą kolejną przewaga, o ile będzie, będzie mniejsza.
Np:
0,8 x 0,7 x 0,55 = 0,308
komplet drużyn:
Gdyby każda z nich miała szanse ok 30% na awans do FL to szanse abyśmy mieli komplet byłyby
0,3 x 0,3 x 0,3 x 0,99 (przyjmijmy dla uproszczenia że Lech ma 99% szans na awans) = ok 2,7%
Tak więc, nawet jeśli każda z naszych drużyn byłaby faworytem w każdym dwumeczu to i tak szansa na awans kompletu do FL może oscylować w okolicach 5%.
PS. Wiem, nie uwzględniłem podpórki Legii, ale przyjąłem jakiś tam schemat aby pokazać jak duże prawdopodobieństwo jest, że coś po drodze pójdzie nie tak u któregoś z pucharowiczów.
3 druzyny to będzie sukces. Oby nie było mniej niż 2.
i z tego co pamiętam szczegółowe wyliczenia analityków się mniej więcej z tym zgadzają tzn.
2 drużyny ~45%
1 i 3 drużyny – po ~25%
4 drużyny ~5%
Legia 63%
Raków 44%
Jaga 37%
Przy Twoim rozkładzie procentowym szanse na 1 drużynę to 13,2%, na 2 kluby to 40.1%, na 3 kluby 36,4%, a komplet to wysokie 10,2%. Średnio zatem wychodzi 2,435 klubu w fazie ligowej 🙂
Prawdopodobieństwo 4 klubów jest ciut niższe niż groźba 1 klubu.
i tak też słyszałem że statystycznie mamy 2,5 klubu w FL 🙂
a tak serio to na ten moment wielkie wróżenie z fusów.. poza pojedynkiem z Banikiem nie wyobrażam sobie żadnych wpadek więc czekam na losowanie Q3 które nam trochę rozjaśni sytuacje
Ja tak mówię od pewnego czasu, w takim sensie, że 2 kluby to będzie lekki niedosyt, a 3 kluby to pewien sukces. Bo 1 klub to będzie stypa, a 4 kluby wielka feta.
Są różne symulacje, ale wydaje mi się, że te są najczęstsze:
Lech ma 99%, Legia i Raków po 44%, Jagiellonia 37%.
Procentowo daje to mniej-więcej:
Kluby: 0 – szansa 0.1%.
Kluby: 1 – szansa 19.9%.
Kluby: 2 – szansa 42.6%.
Kluby: 3 – szansa 30.3%.
Kluby: 4 – szansa 7.1%.
Z tym, że na szansach Legii ciążą dwa elementy: po pierwsze groźba odpadnięcia z Aktobe i trafienia na Spartę, po drugie groźba że przegrany pary Legia – Banik nie będzie rozstawiony w q3. Zatem jeśli Legia przejdzie Kazachów, a przegrany pary Legia – Banik będzie rozstawiony, szanse warszawian znacznie wzrosną. Jeśli do tego z gry odpadnie jakiś zespół ze współczynnikiem wyższym niż ma Jaga, wzrosną jej szanse na rozstawienie w q4 i również jej ogólne szanse.
Potem istotne będzie losowanie q3. Potencjalni rywale Legii czy to w LK czy to w LE, ale też, co bardzo ważne, losowanie potencjalnego rywala Rakowa. Jeśli trafi się niewymagający rywal z dobrym rankingiem, to ogólne szanse medalików wzrosną.
O tym jaki wpływ na te statystyki ma losowanie niech świadczy przykład Legii. Przed losowaniem q2LE Legii dawano 67% szans na grę w FL. A to oznaczało około 11% szans na 4 ekipy, 38% na 3 zespoły i 40% na 2 zespoły.
Za tydzień pierwszy mecz Legii, oby z wysoką wygraną, dającą spokój w rewanżu. Potem mecze q2 i losowanie q3. Lech, Jaga i Raków powinny swoje dwumecze wygrać bez problemu. Liczę, że jednak Legia poradzi sobie w dwumeczu z Banikiem. A wtedy, mając komplet zespołów w q3, wszystkie te procenty pójdą zdecydowanie w górę!
Przypominam, że jeszcze w listopadzie ubiegłego roku wielu komentatorów nie wierzyło w miejsce Polski w top15.
Albo już w q2 polskie kluby zaliczą wtopę i mówienie o czterech ekipach pójdzie się czochrać.
Opinie o 4 klubach w FL ludzie formułowali, gównie o parciu o ranking, i założenie ze lepszy przechodzi dalej. I założenie że Raków zdobędzie MP. Co da mu faktycznie 3 szanse na dostanie się do fazy ligowej pucharów.
Po tym jak MP zdobył Lech, w zasadzie przestało to być możliwe. I Raków musiałby mieć dużo szczęścia w losowaniach poszczególnych rund.
Z tym, że dla Polski to lepsze właśnie iż Lech zdobył mistrza. Jakby zdobył go Raków to mógłby z kimś dobrym grać w II rundzie, bo nie mieli rozstawienia i jakby tam odpadli to by grali w III rundzie LK, wiec mieliby jeszcze 2 czy tam 3 szansę na wylecenie z pucharów, a wiec ogólnie Polska miałaby większą szansę na 0 klubów w Europie. Lepszy prawie pewny 1 klub niż 4 nie pewne. Tak czy tak jak 3 by się dostał, a jeden odpadł to nie byłoby tak źle. A z Rakowem jako MP szansa by zdecydowanie spadła o jeden zespół przy przegranej 1 dwumeczu w LM. Wiadomo, jakby Raków wygrał to byśmy mieli największe szansę na 4 kluby, ale jako kibic Lech jestem zadowolony z przebiegu wydarzeń i coś czuję, że jest opcja przy dobrym losowaniu na dojście do LM przez Lecha. Obyśmy wylosowali Izrael w następnej rundzie i będzie cudownie.
Z Q2 LM trafia się do Q3 LE a nie LK a na dodatek trafia się do ścieżki mistrzowskiej (ranking rozstawienia 10-12) a dopiero potem do Q4LKch (8,5-10)
Poza tym Raków już kiedyś był na tej drodze i potem grał w fazie grupowej LE, przegrywając tylko dwumecz z Kopenhagą 1:2.
Z szansami Rakowa czekam na losowanie q3. Może się okazac, że ich szanse na fazę ligową bardzo wzrosną.
Masz racje, pomyliłem się. Zapomniałem, że już od Q2 wystarczy jedna wygrana dwumeczu, a są dwie podpórki.
@Arek
Piszesz jakieś bzdury. Temat co lepsze dla Polski pucharowo był przed końcem ligi w ubiegłym sezonie poruszany. Wychodziło właśnie że pucharowo najlepsze byłoby zdobycie tytułu przez Raków, który ma najsłabszy współczynnik, dlatego w eliminacjach miałby handicap, i dodatkowe szanse.
To po pierwsze.
Po drugie odpadając w II rundzie el LM, przechodzi się do III rundy el LE, dla mistrzów krajowych, a tam najtrudniejszym rywalem byłaby chorwacka Rijeka. Poza tym zespoły które Raków mógłby swobodnie pokonać sportowo, bo są w jego zasięgu, i radził sobie z lepszymi.
A nawet jakby zleciał tam, to znów odpada do eloiminacji LKE dla mistrzów. I tam wciąż ma zespoły w swoim zasięgu sportowym
Pozostałe zespoły korzystałyby zaś z rankingu i tego że będą rozstawione przez IV rundy, a Legia dodatkowo z tego że nawet w wypadku wpadki w LE, miałaby jeszcze szanse w el LKE
Widać że piszesz jako kibic Lecha.
A jako że trafiłeś na innego kibica Lecha, to odpiszę Ci takimi wyliczeniem AIK Solna, Żalgiris, Stjarnan, Utrecht. Gaspar Gandżarsan, Vikingur Reykyavik, Inter Baku, FK Haugesund, i tak jeszcze parę innych zespołów mógłbym wymienić ale już mi się nie chce. Że o ostatniej wpadce nie wspomnę.
To jest krótka lista drużyn z którymi Lech występując z pozycji rozstawionego zdążył się skompromitować w połowie, albo w dwumeczu.
Także kubeł lodowatej wody na głowę sugerują, bo i upały też się zaczynają. To trzy.
A cztery. Nawet jeśli Lech wylosuje i Maccabi Tel Aviv, to nic to nie da. Bo ten zespół nie będzie rozstawiony w czwartej rundzie ze swoim współczynnikiem, a więc Lech nie będzie rozstawiony. Trzeba by wylosować Ferencvaros, i go pokonać, albo kogoś jeszcze wyżej.
A nawet wtedy wśród nierozstawionych masz Karabach, masz Sturm Graz, masz Bazyleę, czy takie Maccabi.
O LM, to będzie można myśleć, za 3 sezony, jak Lech będzie solidnie w LKE lub ewentualnie w LE punktował. I będzie miał współczynnik dający mu rozstawienie w każdej rundzie, a do tego dobra punktacja innych zespołów sprawi, że współczynnik krajowy da nam taką pozycję w rankingu pucharowym dla krajów, że mistrz Polski będzie zaczynał od ostatniej rundy eliminacji, nie zmęczony grą w poprzednich eliminacjach, oraz z odpowiednio przygotowaną kadrą.
Póki co Lech nie ma nawet drugiego napastnika.
Każdy z wymienionych zespołów nie rozstawionych bylby do pokonania. Co by zmienił drugi napastnik? Nic, bo Lech od dawna nie gra na dwóch napastników. Ale racja musiałem na 3 rundę spojrzeć, a nie na 4, Maccaci jest niestety nie rozstawione ehh.
Nadal uważam, że przy wylosowaniu Węgrów mamy spore szansę na LM. Wpadki wpadkami, ale jednak Lech się wyjątkowo dobrze wzmacnia w tym roku. Jeszcze tylko niech Sousa zostanie i byłoby pięknie. Wiadomo sprowadzić jeszcze dobrego pomocnika no i na zmianę dla Ishaka napadziora i byłoby pieknie. Mimo wszystko nadal uważam, że lepiej dla polskiej piłki, że wygrał MP Lech, bo Raków miałby dużo ciezsze zespoły w q2 LM. Nie sprawdzałem w q3 LM
/LE co miałby Raków, aż tak daleko nie wychodziłem w przyszłość, jedynie zerkałem q2 LM.
Szczęście niekoniecznie.
Przede wszystkim potrzebna dobra gra.
Najbardziej by mi się podobało, gdyby Raków trafił w Q3 na AZ Alkmaar.
Potencalnie niby najtrudniejszy rywal, ale nie poza zasięgiem. Gdyby Raków Holendrów wyeliminował, jak Legia 2 lata temu, to miałby z tego dwie korzyści:
Do Q4, jeśli się nie mylę, losowany by był na podstawie rankingu Holendrów – więc potencjalnych rywal w Q4 już zdecydowanie słabszy
No i zwycięstwo nad renomowanym zespołem dałoby kopa motywacyjnego i duży zatrzyk pewności siebie i w q4 i w fazie ligowej.
„Opinie o 4 klubach w FL (…) w zasadzie przestało to być możliwe. I Raków musiałby mieć dużo szczęścia w losowaniach poszczególnych rund.”
Znaczy co? Niemożliwe nie istnieje ?
Przyznaję, że mi też zdawało się to nierealne
Według Football Meets Data, kierując się statystykami, przegrany pary Banik/Legia będzie trzecim od końca rozstawionym zespołem. Jeśli zatem nawet warszawianie polegną z Czechami, to do fazy ligowej LK powinni się doturlać.
Rosenborg, Aris, Austria, Broendby
To 4 kluby spośród 20(?) które Legia może wylosować w 3 rundzie LK. Żadne potęgi ale mogą napsuć krwi. Jest jednak bardzo mała szansa, że Legia trafi akurat na nich, reszta zespołów to moim zdaniem ogórki.
Ciekawy jestem, jakie postępy zrobiła Austria od ostatniego dwumeczu z Legią wygranego przez warszawian 6:5. Kiedyś regulanie Legia z nimi odpadała… Wyeliminowanie ich z rozgrywek to byłaby fajna sprawa…
…a to, że wśród nierozstawionych ekip w LK większość to ogórki to wiadomo.
Najlepiej jedna wyeliminować ostrawian i dobrze trafić w q3 LE.
1. Crystal Palace / Lyon (UEFA):
UEFA odroczyła decyzję ws. Crystal Palace do czasu rozpatrzenia odwołania Lyonu w CAS.
👉 Jeśli Lyon wygra apelację, wróci do Ligi Europy, a Crystal Palace wyleci.
👉 Crystal Palace zagra w UEL tylko, jeśli Lyon przegra apelację.
UEFA nie uznała jeszcze, że nie doszło do naruszenia zasad wieloklubowości, więc nie ogłoszono decyzji teraz – czekają na wynik sprawy Lyonu.
—
2. DAC Dunajska Streda (UECL):
UEFA wykluczyła DAC Dunajská Streda z Ligi Konferencji.
👉 Powód: ten sam właściciel co węgierski Győr ETO, który też gra w UECL.
👉 Losowanie Q2 już się odbyło, więc nikt nie zastąpi DAC.
👉 Zwycięzca Urartu vs Neman Grodno automatycznie przechodzi do Q3.
Słowacja będzie miała tylko 3 zespoły w pucharach, ale punkty rankingowe podzielą się na 4.
Kto zastąpi Lyon lub Crystal Palace w LE tego nie wiem.
Słowacki klub wykluczony bez odwołania i szans dla innej drużyny. Irlandzki klub wyrzucony bez możliwości awaryjnego zgłoszenia innej ekipy.
Ale jak chodzi o francuski lub angielski klub, a to proszę bardzo, niech pan spocznie, niech pan usiądzie, winka, herbatki?
U€FA.
Dziś ostatni dzień czerwca a więc…tydzień z hakiem zaczynamy europejskie puchary:)
Jak co roku wierzę w dobry sezon. po 3 sezonach jesteśmy na 11 miejscu! Tuż przed Norwegia i Grecją. Lech pewny FL umówmy się. Legia Raków Jaga..na komplet nawet nie liczę, 2z3 bajka 1z3 może być. A co będzie czas pokaże
W tym sezonie powinno się udać utrzymać 15 miejsce.
Dobry zestaw pucharowiczów się pojawił.
Mam nadzieję, że Raków końcu przejdzie jakiegoś mocnego rywala, zaliczy ładne „success story” i zapracuje na większą liczbę punktów .
Jagiellonia wspomagana współczynnikiem powinna przetrwać do czasu aż Siemieniec ułoży nowy zespół.
Legia – jak mówił kiedyś bodaj Vukovic: w Legii nigdy nie jest tak źle ani tak dobrze jak się mówi. Mając tego samego bramkarza Legia już dwa razy z rzędu przechodziła eliminacje a i potem przechodziła fazę grupową/ligową zapewniając sobie udział w fazie pucharowej.
Losowanie nie było szczęśliwe jeśli chodzi o II rundę ale nie takich rywali Legia ostatnio przechodziła (chociaż przedostatnio odpadała ze słabszymi). Mimo wszystko nawet w przypadku odpadnięcia z Banikiem zamelduje się jeszcze w eliminacjach LKE .
Lech – autostrada do fazy ligowej. Życzyłbym Lechitom LM, a conajmniej LE.
.
To co trochę bardziej mnie niepokoi, to kolejny sezon.
Pucharowicze, zwłaszcza wtedy, gdy przebrną udanie eliminacje, przekonają się jak trudno się gra na 2-3 fronty.
Raków już pokazał, że można spaść na 7 miejsce. Lech raz za razem po euforii i przeświadczeniu, że oto „urodziło się coś wielkiego”, zaczyna dwu-trzyletni zjazd i euforia zmienia się w „mamy k*** dość”.
Jagiellonia narazie idzie w ślady Lecha – mistrzostwo potwierdziła dobrą grą w LK, po czym zajęła 3 miejsce. JaknLech ostatnio tak miał, to w kolejnym sezonie odpadł ze Spartakiem Trnava, wypadł z PP a i w lidze nie zapewnił sobie miejsca dającego grę w Europie.
Wreszcie Legia balansującą na krawędzi – musi się koncentrować na pucharach, bo one dają pieniądze – ich brak może oznaczać tąpnięcie. Dobra gra znówmoze odbić się na lidze.
Na przyszły sezon:
Szczęście, że jedno miejsce więcej, więc można się i tak załapać.
Trochę martwi, że liga tak wyrównana, że z pracy obecnego zestawu pucharowiczów skorzystać mogą no Widzew, GKS, Motor, Pogoń i jeszcze ktoś bardziej niespodziewany.
Nie ma nic przeciwko tym zespołom – chodzi o to, żeby może jeden czy dwa na raz doszlusowały do czołówki pucharowiczów, a nie wszystkie eliminując z pucharów tych, co zrobili wynik.
W kontekście przyszłych sezonów mocna postawa Widzewa, Górnika i Pogoni jeżeli będzie wynikać z przeprowadzonych transferów może tylko pomóc Ekstraklasie. Wewnętrzna konkurencja będzie nakręcać zainteresowanie , przyciągać kibiców i sponsorów, windować przychody z praw do transmisji telewizyjnych. Obecna czołówka czyli Legia, Lech, Raków, Jaga będzie zmuszona to inwestowania w coraz lepsze transfery (żaden zespół nie będzie mógł osiąść na laurach). W przyszłym sezonie warto będzie się przyłożyć do Pucharu Polski (start od 3 rundy kwalifikacji LE bardzo przybliża fazę pucharową)
Taaak. Zainwestują, a potem się do pucharów nie dostaną i zostaną z przepłaconą kadrą do gry na trzy fronty, wobec czego nastąpi wyprzedaż najlepszych i najbardziej perspektywicznych po zaniżonych cenach, coby związać koniec z końcem. A jak po 3 latach wrócą do gry, będą znów w punkcie wyjścia.
Tczasem potencjalni przyszłoroczni pucharowicze przekonają się, że jednak trochę innym wyzwaniem jest zbudować kadrę mogącą stawić czoła wymęczonym pucharowiczom, a czym innym samemu grać na 3 fronty. I powtórzą scenariusz Śląska.
Nie jest przypadkiem, że od dawna tylko jeden polski klub potrafił eliminacje przechodzić dwa razy czy trzy razy z rzędu. Teraz Jagiellonia ma szansę to powtórzyć.
.
Dlatego tak bardzo bym chciał przełamania klątwy i powtórnego awansu obecnych pucharowiczów, kiedy po raz pierwszy zagramy na 5 zespołów.
Żeby była jakaś poduszka bezpieczeństwa a nie zjazd na 20 miejsce po dwóch sezonach „w raju”. Już w następnym sezonie brak dwóch czy trzech klubów z obecnej „wielkiej czwórki” byłby mniej bolesny.
Lech i Raków pomimo braku pucharów w 2023/2024 nie zaliczyły żadnej wyprzedaży, tylko zajęły 1 i 2 miejsce. Nie da się ukryć, że pewna rotacja w gronie zespołów występujących w pucharach będzie występować. Na teraz Lech i Raków spokojnie powinny liczyć się w walce o top4-5 w przyszłym sezonie. Ciężko powiedzieć co będzie z Legią i Jagą.
Marchwiński, Karlstroem, Velde:
trzech graczy mających największy pozytywny wpływ na drużynę.
Do tego solidny rezerwowy Kwekweskiri. Dziurę łatano juniorem.
BaLoua i Sobiech to raczej zejście z kontraktów i ulga niż osłabienie – chociaż kto wie, może i Ba Loua by odżył tak jak Sousa.
.
W Rakowie pożegnano dwóch mających kreować grę pomocników:
Cebulę i Nowaka, z czego ten pierwszy był mniej przydatny. Ponadto odszedł Yeboah a przede wszystkim Kovacevic i Crnac.
Znów 3-4 podstawowych zawodników (+ Cebula) i też łatano młodocianym bramkarzem, co sezon wcześniej rozegrał raptem jeden mecz w Śląsku.
Akurat tak się złożyło, że i w Lechu i w Rakowie młodociani gracze łatający dziury spisali się nad wyraz dobrze, a pewnie pomogło i to, że obie drużyny nie tylko nie grały w Europie, ale i z PP się wypisały przy pierwszej okazji.
Lech zajął 1, czy 2 miejsce w sezonie 2023/2024?
Coś Ci się miesza. Przecież sezon/23/24 skończy się dla Lecha kompromitacją. Najpierw w eliminacjach pucharów, później zwolnieniem Bromma, następnie zatrudnienie Rumaka, bo nikt nie chciał tego wziąć, który drużynę rozwalił kompletnie.
Lech skończył sezon na 5 miejscu w lidze.
@Mr E:
„W tym sezonie powinno się udać utrzymać 15 miejsce.”
To jest plan minimum na ten sezon. To tak jak założenie, że Polsce powinno udać się awansować do finałów Euro gdy gra tam połowa ekip ze starego kontynentu. Żadne to osiągnięcie, ale kompromitacja w przypadku braku tego awansu wielka. Tutaj tak samo, wypadnięcie poza 15. po jednym sezonie, w dodatku grając na 4 kluby, w dodatku mając teoretycznie najsilniejszy garnitur byłoby po prostu grupową kompromitacją.
—–
„Mam nadzieję, że Raków końcu przejdzie jakiegoś mocnego rywala”
Sezon 21/22: Raków eliminuje Rubin Kazań
Sezon 22/23: Raków eliminuje Sp… sorry, nie było tematu.
Sezon 23/24: Raków eliminuje Karabach i Aris Limassol. Potem w grupie na remis ze Sturmem.
W sumie to Raków nie musi przechodzić „mocnego” rywala, wystarczy pokonać rywala z wyższym współczynnikiem. Uważam, że mają na to papiery. Oby potrafili to udowodnić. Odpadając nawet co roku w play-off LK niestety nie da się zbudować dobrego współczynnika. Jeden dobry sezon Rakowa w LK pozwoli im nie tylko zapewnić sobie rozstawienia w LK jak ma obecnie Jagiellonia, ale ewentualnie nawet rozstawienie w q3 LE.
Nie będzie „z górki”, ale nie będzie też schodów niczym w holywoodzkich świątyniach Inków.
Ja nadal uważam, że w najgorszym razie będziemy mieć ligową dwójkę i powtórzenie punktów z zakończonego sezonu. Ale raczej stawiałbym na trzy ekipy i pobicie tegorocznego dorobku punktowego o kolejne cztery oczka oraz walkę o 12. miejsce.
—–
„To co trochę bardziej mnie niepokoi, to kolejny sezon.”
Patrzę jak zbroją się Pogoń, Górnik i Widzew i zastanawiam się, co z tego wyniknie. Może okazać się, że za rok w pucharach będziemy mieć dwie ekipy z obecnego sezonu i trzy zupełnie nowe. Minimalny współczynnik na poziomie 9-9,5 punktu to za mało, żeby mieć rozstawienie w interesujących nas rundach LM i LE, a w LK może być na granicy w q3. Z drugiej strony, jest szansa że skoro te kluby „zbroją się” już teraz, to w razie osiągnięcia pucharowego celu, jeszcze się wzmocnią. Moim zdaniem w kolejnym sezonie cel minimum to 3 zespoły i ten cel uda się osiągnąć (trzy zespoły będą o jeden dwumecz od fazy ligowej, a dwie „stare” ekipy będą mieć rozstawienie). A to pozwoli zebrać około 10 punktów, co powinno wystarczyć nie tylko na utrzymanie 12 miejsca, ale będzie dawać szanse na wejście do czołowej 10.
To jest efekt tego, że teraz i za rok z rankingu odpadną nam nienajlepsze sezony. Dopiero za dwa lata zaczną nam odpadać sezony przyzwoite. Do tego czasu powinniśmy się ogarnąć. Kluczowy może być obecny sezon i wbicie się do czołowej 12. Wtedy za dwa lata mistrz i zdobywca pucharu będą mieć pewną grę w fazie ligowej, wicemistrz będzie o jeden dwumecz, a trzeci zespół ligi startując w q2 LE będzie mieć jedną „podpórkę”. W rankingu obejmującym 3 lata zajmujemy 12. pozycję tuż za Grecją i tuż przed Norwegią. Dania ma ponad 4 punkty straty, Szwajcaria ponad 5,5, a Austriacy i Szkoci około 7. Zatem jeśli w tym i przyszłym sezonie zagramy to co w tym zakończonym, to nie tylko nie grozi nam wypadnięcie poza 15, ale nawet pozostanie w okolicy 12 miejsca.
W pewnym sensie mamy szansę uzyskać efekt kuli śniegowej, ale wiele zależy od osiągnięć naszej czwórki w nowym sezonie. „zjazd na 20 miejsce po dwóch sezonach „w raju”” grozi nam, jeśli obecny sezon będzie katastrofalny.
Murphy
Miałem na myśli, że pomimo kompromitującego sezonu 2023/2024 w wykonaniu Lecha i Rakowa (skutkującego brakiem pucharów, a więc jednocześnie utratą sporych przychodów z tych rozgrywek) we wspomnianych Klubach nie doszło do mega wyprzedaży, a w następnym sezonie 2024/2025 oba Kluby zajęły pierwsze dwa miejsce. Podany przykład przytoczyłem żeby pokazywać, że brak pucharów nie musi kończyć się upadkiem.
Mr E
Polskie Kluby co roku sprzedają swoich najlepszych graczy, to wręcz model biznesowy polegający na wypromowaniu, a następnie odsprzedaży na Zachód najwyżej wycenianych graczy. Chodzi o to żeby w zamian sprowadzić tańszych, ale obiecujących zastępców, bądź wprowadzać wychowanków.
@Adam L
To ilu czołowych zawodników Lech pozbył się sezon wcześniej, gdy w perspektywie miał grę w pucharach?
Jeden Skóraś (na skrzydła przyszli Hotic i Golizadeh), od biedy Amaral, który sezon wcześniej był czołowym graczem, ale przed odejściem już tylko rezerwowym, którego Sousa wygryzł ze składu i Rebocho.
.
Jeden ważny. Jeden, co się stoczył do rangi hobby playera, i jeden przeciętny grający raczej z braku laku, a nie ze względu na jakość.
.
Tymczasem rok później odeszło trzech kluczowych i na poziomie Rebocho i Amarala to jeszcze trzech kolejnych (Kwekwe, Czerwiński czy Anderson).
Jeśli dla Ciebie nie ma różnicy to przyjmuję do wiadomości, ale nie rozumiem.
Wobec braku porozumienia co do faktów można po prostu zakończyć ten wątek.
Mr E:
Każdy, kto śledził Lecha widział doskonale, że Marchwiński był hamulcowym bez umiejętności i w dodatku źle ustawionym. Po transferze do Lecce wyszło szydło z worka i gdyby nie kontuzja, to już dawno by go stamtąd odpalili. Większość liczb zanotował, grając… w ataku, zamiast nieobecnego Ishaka.
Velde był zawsze chimeryczny: jeden mecz grał tak, że ręce same składały się do oklasków, by w kolejnych trzech nie pokazać nic interesującego. Sprzedano go o rok za późno, ale to wiemy dzisiaj. Założenia, żeby przystąpić do sprzedaży po udanym (kolejnym) sezonie w LK były słusznie. No, ale trafiła się Trnava…
Z w/w jedynym poważnym ubytkiem był Karlström. Do dzisiaj zresztą go nie zastąpiono, bo z całym szacunkiem do Murawskiego, ale to nie ten rozmiar kapelusza.
Pozostali to byli statyści. Kvekveskiri ruszał się jak wóz z węglem i źle się ustawiał. Jego strzały z rzutów wolnych przeważnie lądowały w trybunach, a różne na głowach obrońców. Nawet nie był istotnym graczem ani u van den Broma, ani u (hawk tuah) Rumaka. Żadna strata. Ba Louę lubiłem, ale nigdy nie ustabilizował formy. Najbliżej tego był w drugim sezonie van den Broma, gdzie zagrał fajne mecze przeciwko Rakowowi czy Jagielloni, ale potem trafiła mu się kontuzja w meczu z Koroną i szlag wszystko trafił. Iworyjczyk miewał przebłyski, nie stałą formę. Chyba, że niską, to wtedy miał formę, tylko słabą 😀 O Sobiechu szkoda gadać.
@Spokojna Woda
Sprzedawanie wychowanków w najlepszym możliwym momencie to supermoc Lecha.
A potem ponad połowa się odbija od piłki.
Przed Marchwińskim sprzedawany był Skóraś – w dwa sezony w lidze słabszej niż Serie A rozegrał bodaj 1000 minut.
To w ten sposób patrząc, sezon wcześniej nikt nie odszedł.
.
Velde himeryczny? Owszem – zwłaszcza w pierwszym sezonie, gdy ładnie grał w pucharach a niespecjalnie wychodziło w lidze.
.
Nadal – Velde i Marchwiński, to najlepsze, co Lech miał do zaoferowania wśród graczy ofensywnych w tamtym sezonie.
I odeszli razem z liderem środka pola i rezerwowymi dającymi możliwość rotacji w lidze
.
O odejściu Ba Loua i Sobiechu pisałem, że to raczej ulga dla budżetu niż osłabienie.
kolejny który się na Baluę nabrał? Ten chłop dostawał tyle szans, i żadnej nie wykorzystał. Wielu innym – lepszym – nie było to dane .
Fajnie, jakby z obecnych pucharowiczow, do przyszłego sezonu dostało się rzech- Raków, Legia i Lech.
Dlatego mi na nich zależy, bo mają solidne podstawy.
Do tego, mocno liczę na Widzew, bo też wydaje się że mocne podstawy ten klub zaczyna mieć, być może mocnieszje niż Raków z racji stadionu i kibiców
Do tego jako piąta drużyna- Jaga że względu na rozstawienia, a jeśli nie Jaga, to jakiś inny klub, np Pogoń, albo Motor.
Na koniec żarcik, który pewnie każdy już zna:
Pogoń z tym sezonie transferowym Huja kupiła, także zobaczymy co z tego będzie
Nie wiem skąd ten optymizm w komentarzach. Jak dla mnie scenariusz bazowy to 1 drużyna w fazie ligowej (Lech) I to oby to byla Liga Konferencji a nie Liga Europy. I walka o utrzymanie 15 miejsca.
Przypominam, że dotychczas tylko 2x Legia przeszła przez wszystkie fazy eliminacji w lidze konferencji i to po ultra ciężkich bojach (23/24: Austria Wiedeń, Midtjylland; 24/25: Broendby). Wszystkie inne zespoły odpadały (w tym Raków Papszuna).
Teraz, ze względu na słabe losowanie Legii w II rundzie, będzie ciężko o drugi zespół w fazie ligowej.
Życzę nam jak najlepiej, ale spokojnie z tym dmuchaniem balonika i oczekiwaniem niewiadomo czego.
Zgadzam sie w stu procentach. Też nie rozumiem huraoptymizmu z 3 lub 4 zespołami w FL. Raków i Jaga oraz Legia musiałyby wygrać trzy dwumecze. Małe szanse… bardzo chcialbym dwie drużyny, ale to bedzie cholernie trudne. Dlatego chcialbym anysnybpozostali w 14 bo to daje dużo więcej niz 15 miejsce, ale te wyliczenia o 12 miejscu lub 10 nawet co niektórzy to nie wiem skąd biorą…
Zgadza się,ludzie tu piszący chyba nie oglądają meczów ,będzie tylko jedna drużyna w fazie ligowej,oczywiście będzie nią Lech,pewnie w LE ale nie zdziwię się jeśli to będzie tylko LK. Jagiellonii już nie ma ,w Rakowie plaga kontuzji i brak rozstawienia ,Legia wyczerpała cały fart w poprzednim sezonie,to naprawdę na ten moment jest bardzo słaba drużyna. Niestety ten sezon znokautuje optymistów ,nie żebym się cieszył ale za długo w tym siedzę żeby nie widzieć że polska piłka została zmasakrowana.
Odpowiem tak grupowo, bo wszystkie trzy wpisy się ze sobą zgadzają.
Optymizm wynika z tego, że po wielu latach błędów i wypaczeń, Polska zanotowała kolejny sezon z udziałem co najmniej jednej drużyny w fazie ligrupowej oraz drugi sezon z dwiema w fazie ligrupowej.
Pomocny jest fakt, że obecnie zamiast 80 ekip jest ich 108, czyli o 35% więcej niż jeszcze 5 lat temu.
Warto zwrócić uwagę na to, że zwiększenie tej ilości pomogło polskim zespołom do fazy ligrupowej awansować, jednocześnie jednak w samych rozgrywkach te kluby, które awansowały, zawsze mieściły się w top80. Zatem nie jest tak, że w tej 108 to tak gramy ledwo-ledwo.
Liga Konferencji (Europy) istnieje dopiero 4 sezony. Rzeczywiście w tym czasie dwa razy eliminacje przeszła tylko Legia. Z różnych powodów pozostałe kluby sobie nie radziły, czasem były po prostu słabe jak Wisła czy Śląsk, czasem zawaliły jak Lech, Raków raz przegrał w decydującej rywalizacji po golu w ostatniej minucie dogrywki.
Natomiast w tym sezonie oczywiście nikt nie wyobraża sobie braku Lecha w fazie ligowej. Lepiej w LE, gdzie są dodatkowe dwa mecze do rozegrania i finalnie gra w tej rundzie może dać takie same profity rankingowe, a dużo lepsze pieniądze. Pozostaje pytanie o pozostałe trzy ekipy. I tutaj portale statystyczne (nie polscy fani, tylko zagraniczne portale) przewidują że dwie z nich zagrają w fazie ligowej.
Legia: pierwszą poważną przeszkodą będzie Banik Ostrawa. Klub na dorobku, który przebił się na czeskie podium wykorzystując słabość Sparty. Z czeskimi klubami idzie nam ostatnio w kratkę. Jagiellonia zaliczyła porażkę z Mladą Boleslav, ale raczej dlatego, że sama zagrała słabo, a nie dlatego, że rywale w jakiś sposób ją zdominowali. Z kolei Legia za Michniewicza wyeliminowała Slavię Praga, obecnego mistrza Czech. Porażka Legii w tym dwumeczu oznacza kolejne dwa mecze „na musiku” w eLK, ale w obu Legia będzie jako zespół rozstawiony, a tam już są słabsze drużyny niż w eLE. Awans Legii to już LE na wyciągnięcie ręki, bo ostatnia runda eLE to na 50% bardzo łatwy rywal, a kolejne 41% to łatwy przeciwnik. Bardzo możliwe, że Banik będzie najtrudniejszym rywalem Legii w eliminacjach, tak jak Brondby rok temu.
Raków: Moim zdaniem mają ekipę, która jest mocniejsza niż ta, która odpadła dwa razy w play-off. Zwłaszcza jeśli uda się uzupełnić dwie straty z ostatnich dni, spowodowane kontuzjami. Niektórzy narzekają na defensywny styl gry ekipy Papszuna, ale jeśli przeciw trudniejszym rywalom Raków uzyska 0:0 i 1:0, to nie mam nic przeciwko defensywnemu stylowi gry. Dobre losowanie q3 (omówiłem je na swoim filmie na YT): ekipy z Izraela, Cluj, cypryjska Nikozja, Lugano, Rapid Wiedeń,Partizan, Sheriff czy Shamrock to może być przepustka dla medalików w walce o fazę ligową. Każdy z tych zespołów jest do pokonania przez Raków, a para z każdym z nich będzie losowana w q4 jako rozstawiona.
Jagiellonia: Tu problem jest odwrotny niż w przypadku Rakowa. Piłkarze z Białegostoku będą rozstawieni w q3 i (najprawdopodobniej) w q4, ale odeszło kilku graczy z podstawowego składu i nie wiadomo, czy uda się nowy zespół na czas poukładać. Szczęśliwie w q2 rywale Jagi mają jeszcze większe problemy i raczej będą solidnym sparingpartnerem niż groźnym rywalem, ale i tak na 7/14 sierpnia dobrze byłoby mieć już skompletowany solidny zespół. Zobaczymy kto będzie rywalem Dumy Podlasia w q3, może los znów się uśmiechnie i będzie to znowu bardzo przeciętny zespół?
Szanse polskich drużyn w tym sezonie są dużo wyższe niż rok i dwa lata temu. Wtedy przez kwalifikacje przeszły po dwie drużyny. Ja pisałem, że w tym sezonie to będą 2,5 – czyli dwie to ciut poniżej oczekiwań, trzy to ciut powyżej. Dużo będzie zależeć od powodzenia w losowaniu oraz czasem tego, że jakiemuś piłkarzowi wyjdzie strzał życia.
Zgadzam się, że nasze drużyny w tym sezonie są prawdopodobnie najmocniejszą paczką od lat i rzeczywiście jest szansa na awans większej liczby drużyn.
Nie zgadzam się jednak z tym, żeby traktować awans dwóch, trzech albo nawet czterech (!) drużyn za jakąś oczywistość, jakiś obowiązek, który „musimy” zrealizować, bo jak nie, to polska piłka to dno itd. Obowiązek awansu do fazy ligowej ma Lech w meczu II rundy el. LM. Jagiellonia będzie będzie miała na swojej ścieżce mecz 50/50, Legia w zależności od wyniku meczu z Banikiem może mieć nawet takie mecze 2 razy. Raków z kolei jeśli nie trafi fartownie w losowaniu, będzie miał jeden mecz, w którym raczej będzie skazany na porażkę (Fiorentina, AZ, Sparta Praga, Nothinhgam, Besiktas, Strasbourg…).
Jagiellonia w III rundzie wpada na Rosenborg, Raków na Spartę Praga, a Legia przegrywa z Banikiem i nie jest rozstawiona i z huraoptymizmu wszyscy wpadną w hurapesymizm… A jeszcze potencjalnie IV runda…
Poczekajmy z dmuchaniem balonika co najmniej do powrotu Legii z Kazachstanu i losowania III rundy.
Czy dożyję wyprzedzenia Czechów? lipiec 25′: „(…),ludzie tu piszący chyba nie oglądają meczów ,będzie tylko jedna drużyna w fazie ligowej,oczywiście będzie nią Lech,pewnie w LE ale nie zdziwię się jeśli to będzie tylko LK. Jagiellonii już nie ma ,w Rakowie plaga kontuzji i brak rozstawienia ,Legia wyczerpała cały fart w poprzednim sezonie,to naprawdę na ten moment jest bardzo słaba drużyna. Niestety ten sezon znokautuje optymistów ,nie żebym się cieszył ale za długo w tym siedzę żeby nie widzieć że polska piłka została zmasakrowana.”
– nadszedł czas żeby powiedzieć „sprawdzam!”
Hetman robi szach mat!
Odświeżenie tego tematu może być dla niektórych dziwne. Np „Czy dożyję wyprzedzenia Czechów?”:
„ludzie tu piszący chyba nie oglądają meczów ,będzie tylko jedna drużyna w fazie ligowej,oczywiście będzie nią Lech,pewnie w LE ale nie zdziwię się jeśli to będzie tylko LK. Jagiellonii już nie ma ,w Rakowie plaga kontuzji i brak rozstawienia ,Legia wyczerpała cały fart w poprzednim sezonie,to naprawdę na ten moment jest bardzo słaba drużyna. Niestety ten sezon znokautuje optymistów ,nie żebym się cieszył ale za długo w tym siedzę żeby nie widzieć że polska piłka została zmasakrowana.”
8)
Jeśli jest to trudne abyśmy mieli 2 drużyny aby Legia,Raków i Jaga wygrali 3 dwumecze to wg ciebie jak będzie Lech to będzie i tak dobrze. Wojskowi muszą wygrać tylko z Aktobe czyli już wygrali nawet z nimi nie grając w 2 rundzie z Baniakiem myślę że awansują w 3 rundzie uważam iż wygrają fartem w 4 odpadną i FL LK przejdą jak burza a któryś klubów Raków i Jaga przejdzie i będą 3 zespoły w fazie ligowej
Ale wiesz, że w LE ostatnia runda eliminacji będzie najłatwiejsza, bo poza Gentem nie będzie tam żadnej mocnej drużyny, a połowa to będą dość słabi mistrzowie?
Zatem jeśli przejdą Baniaka, a w q3 nie trafią na jeszcze trudniejszy zespół, to praktycznie mają autobanę do LE.
Tak. 4 runda jest łatwiejsza dużo od 3
Nie bardzo rozumiem dlaczego Twoim zdaniem, Jagiellonia, która miałaby rozstawienia we wszystkich rundach, i przy odrobinie szczęścia w losowaniu miała by nie wygrać swoich dwumeczów.
Zagrożeniem tutaj jest oczywiście słabsza sytuacja kadrowo transferowa.
Ile naszych druzyn prócz Legii wygrało swoje trzy dwumecze w eliminacjach?
Właśnie dlatego. To nie jest proste
Pierwszoligowa Wisła wygrała dwa 🙂
Poza tym w ścieżce mistrzowskiej robiły to Raków i Lech.
Lech przedarł się przez eliminacje, ale akurat wtedy były kwalifikacje z jednym meczem ze względu na grypę.
Wcześniej nasze kluby dawały radę przejść przez trzy rundy.
Teraz na naszą korzyść grają też rozstawienia. Nawet jeśli to poprawia szanse o 20%…
Trzymajmy kciuki, za 10 dni Legia zaczyna.
Dokładnie czas schłodzić gorące głowy, prawda jest taka że poprzedni sezon mieliśmy mega fartowny i wycisnęliśmy mega dużo pkt (sponiewierana Backa 3krotnie, łatwy dmumecz Jagi z Litwinami, rewanż w Londynie Legii gdy było po zawodach, fartowne zwycięstwa w Kopenhadze i domowy Legii z Betisem). Trzeba spojrzeć z pokorą bo nawet taka Wisła dostała tęgie lanie od Cercle i później Jaga o mało nie roztrwoniła przewagi 3 bramek w rewanżu.
Lech uważam że zrobi ligę europejską ale nie wierzę w Jagę i Raków. Legia jest pewną niewiadomą fajnie gdyby zaskakiwała tak jak w poprzednich dwóch kwalifikacjach. Dziwi mnie też że tak wszyscy demonizują Banik, nie jest to drużyna z Top 3 pepikow i nawet brakuje jej doświadczenia europejskiego, daje Legii 60% na awans do 40% Banika
jeśli przyjąć, że szanse na awans do FL jakiegokolwiek pucharu wynoszą
Lech 99%
Legia 45%
Raków 35%
Jagiellonia 30%
to naszą ligę będzie reprezentować w FL
0 drużyn na 0,2%
1 drużyna na 26,3%
2 drużyny na 46,5 %
3 drużyny na 26,5%
4 drużyny na 0,5 %
wygląda to bardzo hmm „symetrycznie”
cos źle policzyłem szanse na 4 drużyny – są małe, ale nie poniżej 1%
Dokładnie byłoby to 4,68% 🙂
Mi według tych danych wyszło:
Kluby: 0 – szansa 0.25%.
Kluby: 1 – szansa 25.22%.
Kluby: 2 – szansa 44.48%.
Kluby: 3 – szansa 25.38%.
Kluby: 4 – szansa 4.67%.
Tylko skąd wziąłeś te procentowe szanse?
@ Patronus nie są niczym poparte. Przeczucie/intuicja.
JB – Legia jest rozstawiona przez całe eliminacje w LE, podobnie Jaga w LKE.
Tak. Tylko rozstawienie nie uwzględnia aktualnej siły zespołu, a jedynie punkty zebrane przez ostatnich 5 lat. No i Legia trafiła na Banik Ostrawa… Niektórzy mówią, że to trochę taki klub jak Pogoń Szczecin. Można się bać, zwłaszcza patrząc na rankingi siłowe oraz niedołężność władz Legii.
Z drugiej strony można było trafić na Utrecht, czy Besiktas.
Z trzeciej strony, rankingi i współczynniki to nie wszystko.
Wreszcie, wszystko wskazuje na to, że nawet odpadając z Banikiem, w LK Legia będzie mieć rozstawienie w q3, więc nadal sporą szansę na rozstawienie.
Jaga to samo – problemy kadrowe. Oby udało się je załatać i może być super.
Choć szczerze wolę, żeby Legia i Lech grały w LE, a Jaga i Raków w LK.
JB: „Jak dla mnie scenariusz bazowy to 1 drużyna w fazie ligowej (Lech) I to oby to byla Liga Konferencji a nie Liga Europy. I walka o utrzymanie 15 miejsca.” powyższe było pisane o godzinie 04:43 , więc nie wiadomo czy na trzeźwo…
Janek Sikorski . Rywalizacja ze Szwajcarami jest mega ważna , dlatego uważam że jako Polska ucierpielismy że Young Boys zostali przesunięci do 4el. LE. Oni już już mają min fazę ligową….
Do tego Basel pewne. Wepchną jeszcze Servete Genewie i…. Będą punkciki nabijać .
Najlepiej złapać 12 miejsce rankingu i to ty karty rozdajesz….
Przecież nie zostali przesunięci. Zaczynają w 4 rundzie, bo Szwajcaria zajęła 12 miejsce w rankingu. Poza tym lepiej, że Young Boys, które i tak byłoby faworytem w eliminacjach, niż Lugano czy Servette.
I nie ma żadnego „ucierpieliśmy”, Szwajcarzy sobie wywalczyli te kilka lat temu, to mają. Jak my zajmiemy 12 miejsce, będziemy w takiej samej sytuacji, trzeba patrzyć przede wszystkim na siebie. 😉
Myślę, że chodziło o to, że zamiast grać w eLM, grają w ostatniej rundzie eLE.
Może i dobrze, dzięki temu mniej punktów zrobią w eliminacjach 🙂 Ogólnie to w eliminacjach mamy szansę dodatkowo Szwajcarom odskoczyć, myślę, że powiększymi przewagę nad nimi do 4 punktów – po pierwsze zagramy więcej dwumeczów, po drugie punkty dzielone przez 4. Legia z Aktobe może dorzucić 0,375, albo 0,5.
Ale zgadzam się, Szwajcarzy mogą w nowym sezonie ugrać znacznie więcej niż w tym zakończonym.
Nigdy nie mieliśmy 3 drużyn w fazie ligowej, więc to było by wow. Życzę tego wszystkim kibicom znad Wisły
@Floki Mieliśmy 3 zespoły (Wisła, Legia, Amica) w II rundzie Pucharu UEFA 2002/2003. Wówczas w 2. rundzie występowało 48 zespołów, czyli ten etap rozgrywek był równoważny późniejszej fazie grupowej LE.
Tak z ciekawości, z jakim najmniejszym wyprzedzeniem UEFA podjęła decyzję o zmianie formatu rozgrywek?
1) Szkoda, że w rankingu nie uwzględniłeś federacji od 10. do 17. miejsca. Wprawdzie awans na 10. miejsce to wariant bardzo optymistyczny, ale statystycy dają na to większe szanse niż rok temu na wejście do piętnastki, zatem, przynajmniej w tym momencie, nie jest to niemożliwe. Z drugiej strony dobrze wiedzieć ile i jakie federacje nas gonią. Szwecja, Izrael i Cypr mają bardzo duże straty, ale w razie naszej wpadki (przykładowo 1 ekipa w fazie ligowej), jeśli Szwecja powtórzy wynik z ubiegłego sezonu może nas wyprzedzić – ich strata do nas jest mniejsza niż nasza strata do Czechów.
2) Tak jak napisałeś, nie ma jeszcze żadnych informacji o planowanych zmianach, ale mimo wszystko lepiej wygląda miejsce 11 niż 12. Poza tym to co często podkreślam – ranking jest pięcioletni. Lokata to jedno, różnice punktowe to drugie. I uważam, że nawet jeśli nie uda się awansować na 10. miejsce (co jest bardzo prawdopodobne), to naszym celem powinno być maksymalne zmniejszenie straty do tej pozycji, żeby mieć szanse na awans w kolejnym, 5-drużynowym sezonie.
Przy okazji, 12 miejsce to nie tylko start zdobywcy pucharu w play-off, ale także start trzeciej ekipy ligowej w eliminacjach LE, zamiast LK. Zatem dwie drużyny pewne gry w fazie ligowej, jedna ekipa która musi wygrać 1 dwumecz z trzech, jedna ekipa, która musi wygrać 2 dwumecze z trzech oraz tylko jeden zespół, który będzie musiał wygrać wszystkie trzy dwumecze.
3) Czesi mają Slavię Praga w LM. W ubiegłym sezonie był to najłabiej punktujący czeski „ligowiec”, w LE zaledwie 1 wygrana i 2 remisy. Można więc liczyć na to, że w LM ich osiągnięcia będą jeszcze słabsze. Powiedzmy 6+2 = 8 punktów.
Viktoria Pilzno moim zdaniem wejdzie do q3LM i tam odpadnie. Zatem kolejny sezon w LE. Nawet jeśli powtórzy dobry wynik z ubiegłego sezonu, to w eliminacjach zbierze mniej punktów, zatem 17,25.
Banik Ostrawa, czyli nasze „być, albo nie być”. Jeśli Ostrawianie przejdą Legię, to w kolejnej rundzie będą rozstawieni i mogą zapewnić sobie grę minimum w LK. Ale zakładając, że jednak Legia zagra „swoje” w eliminacjach, jest szansa że Banik odpadnie w eliminacjach. Powiedzmy 3 punkty.
Sigma Ołomuniec. Moim zdaniem pogra w LK z takim wynikiem jak Mlada. 9 punktów.
Sparta Praga. Ma wysoki współczynnik, ale sezon ligowy pokazał głęboki kryzys. Na początek (mamy nadzieję) czeka ich wyjazd do Astany, a potem „to się zobaczy”. Pozytywne dla nas rozwiązanie to ich odpadnięcie w kwalifikacjach. 3,5 punktu. Negatywne rozwiązanie to ich gra w fazie ligowej i powiedzmy 12 punktów.
Zatem 40,75 lub 49,25 co daje 8,15 lub 9,85. Żeby ich wyprzedzić Polska musi ugrać 14,65 lub 16,35. Zweryfikujemy te liczby po eliminacjach, ale nie jest to całkiem nierealny scenariusz.
4) Gonimy również Grecję. Sorry, lepszym określeniem jest „staramy się, żeby za bardzo nam nie uciekła”. I tu leży pies pogrzebany. Hellada zaliczyła fatalny sezon 22/23, a potem dwa świetne sezony. Teraz będą mieć 5 drużyn i to jest nasza największa nadzieja, że „ten piąty” zrobi równie słaby wynik, jak AEK w poprzednim sezonie. Olympiakos w LM może zrobić wynik jak Celtic, czyli 17, ciut słabiej niż w zakończonym sezonie. PAOK w LE powinien powtórzyć wynik 12,25, podobnie Panathinaikos – 17. Liczę, że zarówno AEK jak i Aris nie przejdą kwalifikacji, zdobywając powiedzmy po 3 punkty. W sumie 10,45 dla Grecji. W takim układzie potrzebujemy 13,662, żeby ich wyprzedzić. A nawet jak Grecy zapunktują jeszcze lepiej, to moim zdaniem i tak zdobycie 15 punktów przez Polskę jest realne.
5) Norwegia. Jak tu już dyskutowałem w innym temacie – nie liczyłbym na to, że Bodo będzie samotnym jeźdźcem. Moim zdaniem mogą mieć 2 lub 3 ekipy w fazach ligowych. Tyle że te dodatkowe zespoły raczej będą grać w LK i raczej mogą mieć problem żeby wyjść z grupy. Parę punktów do rankingu przyniosą i tyle. Tylko bardzo słaba gra naszych klubów sprawi, że nie wyprzedzimy Norwegii. A jeśli Bodo nie zakwalifikuje się do LM, to dobra gra powinna pozwolić wyprzedzić Norwegów już latem.
6) Polska. Podobnie jak rok temu – hustawka nastrojów. Wydawało się, że pucharowy skład idealny, ale potem takie sobie losowanie Legii (w sumie wszystkie kiepskie). Do tego inne problemy. Obyśmy jednak na koniec eliminacji byli w dużo lepszych nastrojach. Moim zdaniem szanse na 4/4 są wyższe niż uważa wielu komentujących, a wynik 2/4 będzie poniżej oczekiwań. Mając taki zestaw głupio byłoby stracić dwa zespoły w eliminacjach.
7) Zakończenie sezonu na 13-14 miejscu to dla mnie taki plan absolutnego minimum, ze względu na pozycję startową, nasz skład pucharowy oraz skład Norwegów. Radość z tego „osiągnięcia” będzie niewielka, a będzie budziła niepokój w przyszłości, bo może mocno utrudnić awanse w kolejnych sezonach. No, ale z drugiej strony dobrze wiedzieć, że nawet nie grając wybitnego sezonu, możemy poprawić naszą sytuację.
8) W przypadku Duńczyków to praktycznie są w podobnej sytuacji jak my. Ich przewaga w postaci późniejszego startu Midtjylland to nasza przewaga w postaci szansy na dodatkowe 0,5 punktu do rankingu. Jeśli jednak Kopenhaga zagra w LM, Midtjylland w LE, a pozostałe dwie ekipy odpadną to punktowo mogą wyjść na tym słabo. Poprzedni sezon pucharowy zespołu ze stolicy był jednak słabiutki. Nie wiem, czy dokonali jakichś wzmocnień, ale może para Lech-Kopenhaga w q3LM?
9) Teoretycznie możemy utrzymać się w top15 nawet jeśli wyprzedzą nas trzy federacje. Wtedy warunek dodatkowy jest taki, że my musimy wyprzedzić np. federację Norwegii.
10) Ciekawy jestem gry Austriaków. Rok temu jedynie Rapid Wiedeń dobrze zapunktował w LK. Gra w LM okazała się klapą, LASK nawet w LK sobie nie poradził. Moim zdaniem w tym roku mogą mieć dwie ekipy w LE (Sturm i Salzburg) i zobaczymy czy słaba gra w LM to był efekt tego, że rywale byli za silni, czy raczej tego, że po prostu zespoły z Austrii to jest poziom LK… W sumie dla nas byłoby dobrze, żeby na duecie SS w LE skończyła się lista austriackich pucharowiczów w fazie ligowej… choć pewnie Rapid ponownie będzie punktować w LK.
11) Ciekawy jestem występu Szwajcarów. Rok temu Servette odpadła z Chelsea, więc można powiedzieć, że mieli pechowe losowanie. Mogą solidnie punktować, choć wcale nie byłbym pewny, czy będą mieć więcej niż 3 zespoly na jesieni. Dobrze, że mamy nad nimi już teraz 2,5 punktu przewagi 🙂
12) Szkocja. Mamy nad nimi prawie 4 punkty przewagi, a przecież Legia coś doda w q1LE. Sądzę, że znowu będą mieli problem, żeby przekroczyć 10 punktów w rankingu w tym sezonie. Tradycyjnie punktować będą Strażnicy i Celtowie, obstawiam obie ekipy w LE. Aberdeen w LK coś tam może dorzucić, ale niewiele.
Tabela 10-17:
10 Czechy 37.500 -6.500 5
11 Grecja 34.212 -3.212 5
12 Norwegia 33.187 -2.187 5
13 Polska 31.000 0.000 4
14 Dania 29.856 1.144 4
15 Austria 29.750 1.250 5
16 Szwajcaria 28.500 2.500 5
17 Szkocja 27.050 3.950 5
Utrzymamy sie w 14stce to bedzie ok. Na nic więcej nie ma co liczyć. Oby Legia przeszła Aktobe i Banik to przynajmniej dwie drużyny będziemy mieć. Na Raków i Jage i ich zwycięstwo w trzech dwumeczach nie wierze….
Jeszcze jesienią ubiegłego roku było tu sporo takich, którzy mówili, że nie ma szansy na top15. 🙂
W sumie ja też obawiam się jak to będzie w eliminacjach. Są plusy i są minusy. Ktoś będzie musiał mieć „dzień konia”, albo szczęście w losowaniu. Jeśli awansują 4/4 będzie szampan, jeśli będą trzy to też będzie miło.
A jeśli dwie, to trzeba będzie znowu kalkulować.
Dla mnie 4/4 i 3/4 – tak jak napisałeś
2/4 – to kamień z serca, że chociaż tą drugą drużynę udało się wprowadzić 😀
Legia vs Banik, to taki pierwszy mały finał
No i jak Legia przejdzie Banik i dalej będziemy mieć komplet drużyn w eliminacjach, to wtedy 2/4 będzie już rozczarowaniem
Jestem w tym momencie bardzo umiarkowanym optymistą i sądzę, że do faz ligowych dostaną się dwie nasze drużyny: Lech do LE oraz Raków do LK. W Jagiellonię nie wierzę, że względu na zbyt szerokie zmiany kadrowe i niezbyt pewne rozstawienie w IV rundzie. Poza obecnymi odejściami, na walizkach siedzą też Pululu i Abramowicz, a póki co ruchów do klubu jak na lekarstwo. No chyba, że w III rundzie wylosują np: Larne, a w IV Florę, to akurat te kluby można przejść z tym, co się ma.
W Legii standardowo panuje chaos. Była dopiero co zmiana trenera, w kadrze nadal brakuje dobrych bramkarzy i napastników, a nie zanosi się na mocne ruchy do klubu. Aktobe raczej przejdą, natomiast w II rundzie będzie ostra walka. Jeżeli nawet przejdą Czechów, to w III rundzie wystarczy wylosować Sheriffa albo Lugano i będą ciężary.
Raków ma szansę powalczyć z większością rozstawionych zespołów w III rundzie. Poza zasięgiem wydają się być jedynie AZ, Sparta Praga i Beşiktaş. Jeśli Raków trafi np: na takie Shamrock, ma spore szanse na rozstawienie w IV rundzie i dotarcie do fazy ligowej.
W klubie jak na razie spokój. Pozbyli się trochę balastu. Sztab szkoleniowy pozostał, fluktuacji właścicielskich czy finansowych nie ma i wygląda to solidnie.
A mnie właśnie uspokoiła wypowiedź Siemieńca. Mając rozstawienie myślę, że Jaga najprędzej da radę dojść do LK poza Lechem oczywiście. Raków będzie miał ciężko, ale oby dali radę no i Legia jak to Legia w pucharach, powalczą i dadzą radę. Skład jako taki mają. Więc oby było 4 na 4
Dwie nasze drużyny w fazach ligowych to twardy realizm, a nie optymizm. Portale statystyczne przewidują, że będziemy mieć trzy ekipy w fazach ligowych, a optymizm to przewidywanie, że będzie lepiej niż pokazuje statystyka.
Sytuacja Rakowa już nie jest taka różowa po tym jak Koczi załapał kontuzję eliminującą go na wiele miesięcy z gry a i Ivi też raczej na razie nie zagra po niedawnym zabiegu. Klucz to zatrzymanie Berggrena w Częstochowie dopóki Struski nie załapie systemu Papszuna.
Pod koniec sezonu, rysowała się sytuacja, w której była szansa na 4 polskie kluby w fazie ligowej europejskich pucharów. Kiedy to Raków zdobyłby MP. I takie rozwiązanie byłoby w zasadzie najlepsze.
Tytuł zdobył Lech, więc z 4 klubów zrobiło się 3. Później było losowanie, i o ile w wypadku Lecha czy Jagielloni, nie można na nie narzekać, to Legia już tak wesoło nie trafiła jeśli chodzi o II rundę.
Do tego wszystkiego dochodzą oczywiście kwestie transferowe, w Jagielloni wyprzedaż, w Legii zmiana trenera, i póki co jeśli chodzi o wzmacnianie kadry szału nie ma. W Rakowie jeden z kluczowych zawodników zerwał wiązadła.
Najstabilniej, ale tylko najstabilniej na tym tle wypada Lech, tyle że stabilność w wypadku kiedy trzeba będzie zagrać jednocześnie w pucharach i w lidze i pucharze krajowym, i mogą to być 33 spotkania jesienią – 35 Lech zagrał w ubiegłym sezonie licząc rundę PP w której odpadł. – to zdecydowanie za mało.
Więc o ile jeszcze pod koniec sezonu, wyglądało to całkiem nieźle, to na początku tego już tak dobrze nie wygląda.
Będzie dobrze jeśli do fazy ligowej dotrą Legia i Lech. Jeśli znajdzie się tam Jagiellonia, będzie bardzo dobrze.
Na komplet 4 drużyn, przestałem nastawiać się po tym jak Raków nie zdobył MP, bo tylko w tym wypadku miał realną szansę na zagranie w LKE, czy ewentualnie w LE. Bo ze swoim współczynnikiem niestety w eliminacjach stoi na straconej pozycji.
Nie sądzę więc żeby atak na 12 miejsce mógł być udany. Raczej faktycznie należy skupić się na tym żeby okopać się na 13-14. Mistrz Polski zaczynający swoje granie w pod koniec sierpnia. I to od ostatniej rundy el Lm, to byłoby naprawdę coś.
W Jagielloni to nie wyprzedaż. Odchodzą głównie zawodnicy z wypożyczeń i kończący kontrakty. Tu klub niewiele może zaradzić, choćby chciał.
Z jednej strony dobrze, że to nie wyprzedaż nastawiona na zysk. Z drugiej strony jakby ich jednak sprzedawali, to byłoby więcej kasy na transfery.
To trochę pokłosie polityki transferowej na zasadzie wypożyczeń. Za darmo przychodzą i tak samo też odchodzą.
No i gitara, pierwszy komentarz pisze hehe. Ogolnie uważam, że Szwajcaria jak mimo największych strat jest chyba właśnie najniebezpieczniejsza, chociaż Young boys w poprzednim sezonie poszłał w LM xD. Jakby tak samo w LE zaszaleli to bym był szczęśliwy.
Norwegia z kolei wydaje mi się, że ich łatwo przeskoczymy, chyba że polskie drużyny zalicza spektakularne wpadki.
Austria mnie też niepokoi trochę. Ale tu też mam nadzieję na piękne wpadki co najmniej dwóch zespołów.
Patrzac tak obiektywnie, ale jednak bardziej optymistycznie zakładam, że rywale (i my) będą mieli w lidze:
Szwajcaria 3-4/5 (oby maks 3) tu coś myślę, że Lugano lub Servette jednak sensacyjne poleci, zespół na L raczej jestem przekonany że poleci. Więc może fartem będzie to 2 na 5, ale wątpliwe.
Austra 3/5 zespoły, po cichu liczę że poza Salzburgiem i Strumem, poleci też Rapid, ale będzie ciężko by mieli 2 na 5 xd. Wolf liczę że jednak wyleci, a Austria to również jestem przekonany, że poleci. Ktos musi.
Dania 2-3 (liczę że jednak Brondy lub Midd zalicza wpadkę, najlepiej oboje xd)
Polska 3-4/4 ( będę optymistą, ale to bylby za piękne. Dwa to minimum jednak, a 3 to byłbym spokojny o top15).
No i Norwegia 1 (maks 2 ale watpie) na 4 tutaj liczę, że zespoły o mniej znanych nazwach jednak wylecą prędko z eliminacji i coś czuję, że nawet ktoś z naszej ekipy ich wyrzuci w 3 rundzie.
No i w takim układzie ekip, Austria cienko punktuje tak samo Norwegia i najgorszemi przeciwnikami są Dania i Szwajcaria. Ale jednak znów maja cienkie sezony i walczymy o top12, bo Polska znów zalicza sezon piękny bez wpadek, które zapewni nam Pogoń i Legia/jakiś randomowy pucharowicz w następnym sezonie. Chociaż coś czuję, że los się usmiechnie i zagościmy w top15 na długie długie lata. Za wszystkie te nie powodzenia z poprzednich lat. Lech już nie spuści z tonu myślę, Raków tak samo. Jedynie sie boje o Legie i Jagę, chocisz wierzę w Jadze w trenera i po wzbogaceniu się w nadchodzącym sezonie, mniejsza wyprzedażą za rok.
„Szwajcaria jak mimo największych strat jest chyba właśnie najniebezpieczniejsza” – Szwajcarii to my już nawet w lusterku wstecznym nie widzimy. Pierwotna wypowiedź była pisana przed eliminacjami, więc łatwo mi sie wymądrzać teraz ale to miły fakt po prostu.