Praga

Rozstawienie przynosi teoretycznie łatwiejszy start sezonu

Współczynniki polskich klubów sprawiły, że w większości można mówić o udanych pierwszych losowaniach sezonu 2025/26. Na papierze pewne komplikacje mogą czekać Legię, ale pozostałe zespoły mają korzystną sytuację.

Lech Poznań – Egnatia / Breiðablik

Udało się uniknąć Rijeki i już to samo w sobie było w porządku. Z możliwych wyjazdów ten na Islandię nie zapowiada się na łatwy, Lech miał już tam dwukrotnie spore problemy, a Breiðablik u siebie już potrafił kilka razy zaskoczyć. Nie jest jednak powiedziane, że to na pewno będzie on, para z Egnatią wygląda na bardzo wyrównaną i choć zespół z Albanii nie jest zbyt otrzaskany w pucharach, a rok temu przegrał z Vikingurem Reykjavik, to wcale nie stoi na straconej pozycji.

W II rundzie eliminacji LM różnica między rozstawionymi a nierozstawionymi teoretycznie była ogromna. Trzeba to wykorzystać tak, żeby absolutne minimum, czyli zapewnienie sobie fazy ligowej, zrealizować już pod koniec lipca. W odpowiedniej dyspozycji Lecha to powinna być rozgrzewka przed poważniejszymi wyzwaniami i grą o wyższe cele, trzeba jednak być bardzo uważnym, zwłaszcza na wyjeździe, bo to bywało już dla niego problematyczne.

Legia Warszawa – FK Aktobe

Dobre losowanie sportowo, kiepskie logistycznie. Oczywiście zawodnicy Legii jako profesjonaliści będą musieli polecieć do Kazachstanu i osiągnąć korzystny wynik, ale szkoda będzie czasu spędzonego w podróży, a tego Legii będzie szczególnie brakować. Do Aktobe będzie trochę bliżej niż do Szymkentu dwa lata temu, ale dostać się będzie tam trudno i trochę naokoło.

Aktobe gra obecnie ligę i znajduje się w niej na trzeciej pozycji, choć może zostać wyprzedzone przez Toboł, który ma dwa mecze zaległe. Nie jest to zatem sytuacja taka, jak z Ordabasami, czyli ówczesnym liderem. Kadra zespołu też nie wygląda na mocniejszą od ówczesnego przeciwnika. Rytm meczowy będzie po ich stronie, ale dzięki meczom o stawkę będzie można dość łatwo ocenić ich formę. Powinna to być mniejsza niewiadoma niż te zespoły, które dopiero będą rozpoczynać sezon.

Baník Ostrawa – Legia / Aktobe

Po ewentualnym przejściu Kazachów Legię czekałaby znacznie bliższa wyprawa do Ostrawy. Duże ambicje Baníka, czyli podium ligi czeskiej, krążyły już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz stały się rzeczywistością. Jeżeli ten klub był w stanie w Czechach punktować regularnie (średnia ponad dwa na mecz) i wyprzedzić znajdującą się w kryzysie Spartę, to trzeba traktować go poważnie. Już rok temu poważnie postawił się FC København i odpadł tylko dlatego, że gorzej wykonywał rzuty karne. Mimo że to Mladá Boleslav awansowała wtedy do fazy ligowej, to Baník nie wygląda obecnie na słabszy zespół, a wręcz przeciwnie. Legia już pod koniec lipca musi być gotowa, w przeciwnym razie pożegna się z Ligą Europy najpóźniej na półmetku eliminacji.

Ciekawa jest kwestia rozstawienia przegranego tej pary w III rundzie eliminacji LK. Przypomnę, że decyduje niższy współczynnik z pary, więc w przypadku starcia Baník – Legia wiążący byłby ten czeski. Obecnie Baník jest ostatnim rozstawionym zespołem w tej rundzie, ale może się to zmienić, jeżeli w eliminacjach LE jednocześnie z pary AEK Larnaka – Partizan awansują Cypryjczycy, a z pary Sabah – Celje awansują Azerowie. Wówczas w III rundzie eliminacji LK znajdą się dwa zespoły wyżej notowane od Baníka (Partizan i Celje), w przeciwnym razie będzie to tylko jeden z nich. Inne odpadnięcia wysoko notowanych klubów nie mają znaczenia, bo Szachtar po spadku grałby z AZ (oba mają wysoki współczynnik, właściwie to awans Ilves byłby korzystny, bo powstałaby nierozstawiona para Ilves – Beşiktaş), a po odpadnięciu Sheriffa zamiast pary Sheriff – Utrecht mielibyśmy parę Prisztina – Utrecht, nierozstawioną w III rundzie eliminacji LK. CFR Cluj oraz Hapoel Beer Szewa i tak są nierozstawione w II rundzie eliminacji LE, co sprawia, że przegrani ich par pojawiają się w III rundzie eliminacji LK jako rozstawieni.

Jeżeli jednocześnie awansują AEK i Sabah, to będzie potrzebna jeszcze jedna niespodzianka w I rundzie eliminacji LK, aby para Baník – Legia pozostała rozstawiona. Z pięciu zespołów musiałby odpaść co najmniej jeden: Borac (z FC Santa Coloma), HJK (NSI Runavik), Flora (Valur), KI Klaksvik (SJK), Vikingur Reykjavik (Malisheva).

Raków Częstochowa – MŠK Žilina

Wreszcie jakaś odmiana, po tym jak trzy sezony z rzędu polski klub grał ze Spartakiem Trnawa w III rundzie eliminacji LK. W tym roku teoretycznie wciąż jest to możliwe, ale nie w przypadku Rakowa, który w II rundzie zagra z MŠK Žilina, co blokuje mu wylosowanie słowackiego zespołu w kolejnej fazie.

Zdążyliśmy już wystarczająco dużo oberwać od Słowaków, aby nie lekceważyć ich klubów w pucharach, choć akurat Raków bez większej historii uporał się ze Spartakiem trzy lata temu. Wciąż pamiętane są spektakularne porażki Legii i Lecha, teraz także odrobienie strat i wygranie serii rzutów karnych przez Wisłę Kraków.

Słowacja to jedna z tych lig, gdzie różnica między liderem a pozostałymi jest ogromna, więc skoro nie gramy ze Slovanem, to nie powinno być najgorzej, niezależnie od tego, kogo wylosujemy. Raków miał ciekawsze możliwości, mógł trafić na Mołdawian czy Litwinów, ale i tutaj będzie faworytem, do tego dobrą wiadomością będzie bardzo bliski wyjazd.

FK Novi Pazar – Jagiellonia Białystok

Serbowie nie powinni być większym wyzwaniem dla Jagiellonii. To jedni z nielicznych tegorocznych debiutantów w pucharach, którzy rzutem na taśmę zajęli miejsce na podium w swojej lidze. Od drugiego Partizana, a tym bardziej od pierwszej Crvenej zvezdy, dzieli ich przepaść.

Zmartwieniem jest głównie to, czy sama Jagiellonia będzie gotowa po odejściu tak wielu podstawowych zawodników. W Novim Pazarze też możliwa jest duża liczba zmian, robi wrażenie liczba wygasających kontraktów, ale nie wszyscy z tego grona na pewno muszą odejść. Będzie to prawdopodobnie jeden z ciekawszych zespołów do śledzenia, jako że przez brak historii pucharowej wiadomo o nich stosunkowo niewiele.

Jagiellonia w zasadzie nie mogła trafić źle, można było to stopniować i może w innych szczegółach okazałoby się, że inny los byłby lepszy, ale na ten nie ma co narzekać. Trzeba oczekiwać, żeby nie było gorzej niż w tegorocznym dwumeczu z TSC Bačka Topola (dwa razy po 3:1).

Legia / Aktobe (przegrany) – Sparta Praga

Po losowaniu II rundy eliminacji LK waga dwumeczu z Aktobe wzrosła. Mimo że Sparta skończyła ligę czeską niżej niż Baník, lepiej nie przekonywać się na własnej skórze, na ile długotrwały jest lub był jej kryzys. To pokazuje też, jak ważne jest rozstawienie. Przegrany tej pary nie miał go w tej rundzie przez niski współczynnik Aktobe. W pozostałych losowaniach polskie zespoły mają znacznie ułatwione zadanie w stosunku do tego, co mogłoby je czekać przy braku rozstawienia.

Podsumowanie

Miło widzieć polskie zespoły rozstawione w komplecie, gdy decyduje o tym ich współczynnik. Nawet ten jeden raz, gdy Legia nie jest rozstawiona, nie zależy od jej rankingu. Losowania ułożyły się tak, że na początku sezonu powinny podtrzymać nasze cele, czyli maksymalizację klubów grających dalej. Ścieżka Legii jest trochę pułapką, ale pozostałe zespoły mają do potwierdzenia rolę faworyta i nie muszą się skupiać na niczym innym. Pozostaje tylko kwestia, czy będą gotowe, bo czasu jest niewiele, a w niektórych przypadkach jest jeszcze dużo pracy do wykonania.

Udostępnij:

181 komentarzy

  1. @Patronus:
    „Co ciekawe, część portali uważa, że Legia jako jedyny polski zespół nie zagra w eliminacjach.”
    .
    W takim razie stwierdzam, że ta część portali się grubo myli.
    Legia nie tylko zagra w eliminacjach, ale jeszcze zagra jako pierwsza ze wszystkich polskich zespołów! A w eliminacjach zagrają aż cztery!
    😉

    1. No właśnie też mi się wydawało, że się mylą.

      Może chodziło mi o „przejście eliminacji” i „zagranie w fazie ligowej” i wyszedł babol?

      😉

  2. Poza losowaniami, dużo będzie zależało od tego, z jakimi kadrami i w jakiej dyspozycji przystąpią do gry polskie kluby. W Lechu póki co wzmocniono pozycję, która nie wymagała wzmocnienia, natomiast najbardziej palące potrzeby, tj. lewy obrońca i napastnik nadal nie pojawili się w klubie. Nie mam z tym wielkiego problemu, jeżeli faktycznie czekamy na jakość. Fiabemów i Hoffmannów już wystarczy 😉 Sousa moim zdaniem zostanie sprzedany w drugiej połowie lipca lub na początku sierpnia.
    W Legii bałagan. Z Aktobe problemów mieć nie powinni, tylko co dalej? Sprzedaż Oyedele ich raczej nie osłabi (nie jestem fanem tego zawodnika), z kolei kolejny sezon ze słabymi napastnikami i bramkarzami już owszem. Tendencja raczej do odejść, niż transferów do klubu.
    Jagiellonia wygrała bardzo dużo tym szczęśliwym losowaniem. Czas na budowę drużyny praktycznie do sierpnia to spory kapitał, a Serbów powinni łyknąć nawet z takimi wyrwami w składzie. Jeśli jednak miałbym się zakładać, to Jagielloni nie widzę w fazie ligowej, ze względu na zbyt głębokie zmiany personalne.
    Raków póki co pozbył się niepotrzebnych, a cały trzon został zachowany. Daje to dobre perspektywy na eliminacje i moim zdaniem Raków powinien dotrzeć do fazy ligowej mimo braku rozstawienia. Oczywiście przyda się ,,odrobina” szczęścia w losowaniu 😉

    1. Oczywiście, bardzo słusznie.

      Poza tym w takich dwumeczach czasem decyduje nieco przypadku. Piłka krzywo się odbije, rywale wyjdą z kontrą, czerwona kartka, albo gol „z doopy” potrafi ustawić cały dwumecz. Podobnie jest w fazie pucharowej z tą różnicą, że odpadnięcie w ćwierćfinale odbiera szanse na punktowanie w 3 meczach, a odpadnięcie w eliminacjach odbiera szanse na punktowanie w 6 meczach plus kolejnych pucharowych.

    2. W Poznaniu nie wydaje się dużych pieniędzy na piłkarzy, ani na przepłacone kontrakty dlatego też poczekają do sierpnia na bardziej jakościowych zawodników. Legii od kilku lat grozi popadnięcie w ligową przeciętność czego powodem jest złe zarządzanie co ma wpływ na sytuację finansową klubu. Jagiellonia to klub z zrównoważonym budżetem, który nie będzie rywalizował zarobkami dla piłkarzy choćby z Górnikiem czy GKS Katowice gdzie odeszli podstawowi piłkarze Jagi. Raków jest nierozstawiony w trzeciej i czwartej rundzie eliminacji więc potrzebuje sporo szczęścia.

      Szanuję zdanie innych kibiców polskiej piłki jednak zalecam umiarkowanie tym którzy piszą o 11-12 punktach do rankingu w tym sezonie. Poczekajcie do końca eliminacji z takimi prognozami. Szwajcarzy czy Duńczycy też nie będą już mieli drugi raz z rzędu tak słabego roku.

      1. Na pewno, niektóre kluby w „zagranicy” wydają 20 milionów na zawodnika, który będzie rezerwowy. W Polsce wydanie 2 milionów na gracza, który będzie podstawowy to wciąż problem. Właśnie poczytałem sobie, że w Legii mają podobno obsuwy w temacie płatności. To chyba pierwsza taka sytuacja w Warszawie od początku stulecia. Nie sądziłem, że jest aż tak cienko. Teraz rozumiem, czemu nie wykupili Lukiego.

        Odnośnie 11-12 punktów w tym sezonie, to akurat nic nadzwyczajnego, ot powtórzenie wyników z zakończonego. Dwa kluby mocno punktujące w LK wystarczą. A może być lepiej. (wiem, może być gorzej, wiem).

        Co do Szwajcarów, to ich sezony od 10/11:
        5,9; 6; 8,375; 7,2; 6,9; 5,3; 4,3; 6,5; 3,9; 6,4; 5,125; 7,75; 8,5; 5,2; 7,05
        Zatem pytanie, czy to 7,05 to „trafił się słaby sezon”, czy raczej ogólnie jakieś obniżenie lotów? już wcześniejszy sezon mieli słaby, zatem teraz mieli drugi słaby sezon z rzędu. Znowu będą mieli 5 drużyn, zatem wcale nie jest powiedziane, że nabiją ponad 10 punktów. Duńczycy też nie popisali się, ale jak spojrzeć w ich historię, to rzadko przebijali 6 punktów. Ubiegły sezon słabszy od wcześniejszego to faktycznie wpadka. Zwłaszcza, że w trzech meczach z polskimi średniakami (trzecia i piąta drużyna sezonu) osiągnęli 1 remis i ponieśli dwie porażki… Czy teraz będzie lepiej? Oni nigdy nie mieli jakiegoś ultra przebojowego sezonu, trzeba mieć nadzieję, że utrzymają tę passę.

        1. Ogólnie eliminacje, to jest mocna ruletka.
          Legia słabo wylosowała i nie wzmacniają kadry. Jak przegra z Banikiem, to nie będzie miejsca juz na potkniecie w 2 rundach eliminacji do LKE.
          Jaga jest mocno rozebrana i miejsc na potkniecia też mieć nie będzie, a umówmy się- wpadki nam się zdarzają, tak często, lub częściej niż innym zespolą. A jest ryzyko wciąż trafienia na nierozstawiony silny zespół, albo zespół, który po prostu jest w gazie i Jagę wyeliminuje
          Pozostaje Raków, który jest nierozstawiony i z tej pozycji nigdy nie udało im się jeszcze do fazy grupowej awansować.
          Lech awansuje do LE i niewiele tam, bo poświęci puchary żeby ratować ligę.
          To jest nie mniej realny scenariusz, niż zajęcie finalnie miejsca 11/12.

          Tak samo z resztą mogło być w poprzednim sezonie, gdyby Legia odpadła z Brendby.

          Także, zobaczymy i trzymajmy kciuki, żeby ten czarny scenariusz się nie sprawdzil

    3. Właśnie spokojna (głowa)woda/.
      Najpierw JAKOŚĆ

      *Wolicie sokoła/orła/gołębia czy wróbla w zespole/ach?🤔
      *Przekonaj jeden z drugim żeby z Wami(malkontentami) tworzyli 1 drużynę
      Np.taki Odidja Ofoe to przyszedł oficjalnie w sierpniu.

      Czy któryś z Was by przychodził w czerwcu do polskiego klubu,
      -ofert i Wymagań -ile byście mieli jako WYjadacze lub piłkarze naprawdę robiący różnice?
      – jako trener też bym wolał przekonać takiego „P”iłkarza przez P nawet kosztem 2-5 tygodni od początku lipca( okienko transf)
      Profesjonalny wchodzi i GRA,Odidja😁lub podobny.

      Pozdrawiam i Zaufajcie innym,ciekawe czy Was też można poganiać a później oczernić za to że ULEGACIE pośpiechowi

      1. Poza tym kluby NIE muszą od razu innych informować o dokonanych transferach…nie każdy agent się od razu pochwali/ agencje może też…
        Piłkarz moŻe mieć sprawy,choroby rodzinne i od nich uzależnić decyzję…np Rudnevs przestał grać z powodu bodajże choroby dziecka…

        1. Z Legią problem jest taki, że przez ostatnie pół roku, to oni szukali dyrspora, napastnika, a potem trenera i wyglądało to jak w Kiepskich. Tragicznie.

          A po informacjach, które czytam, ze mają poślizg z wypłatami, no to tym bardziej jeż się włosi na głowie.

          Z drugiej strony masz rację, wielu piłkarzy ma kontrakty do końca czerwca, wielu jest na wakacjach, wiele klubów nie zaczęło jeszcze przygotowań.

          Z trzeciej strony za DWA tygodnie i jeden dzień ja wyjeżdżam na urlop, a Legia zaczyna walkę o LE. Istotną nie tylko dla nas, „rankingowiczów”, ale też jak się okazuje istotną dla samego klubu.

          Mioduski raz na jakiś czas narzeka, że włożył w klub 100 milionów. Tylko ja nie rozumiem na co on narzeka, skoro sam tym klubem źle zarządza to kto jest winny, że źle to działa?

          W swoim niezbyt już krótkim życiu pamiętam początek wieku. Dobre występy Wisły i Polska na 17. miejscu. A potem na 16. o włos za Norwegią. Ba, 0,625 punktu straty do 13 miejsca. I kolejne dwa sezony, gdy odpadało nam niewiele punktów. Radość, że lada moment możemy znaleźć się wśród tych, którzy mają na starcie dwa kluby w eLM. Wisła bogata, Legia próbująca za nią nadążyć. Nie było wtedy takiej strony internetowej jak ta i ogólnie można było mieć wrażenie, że mało kto wie o istnieniu rankingu UEFA. Więc tylko wyżywałem się na znajomych, tłumacząc co i jak…

          I przyszły dwa doopowate sezony. 2,5 i 1,125. I spadek na 22 miejsce, gdzie zamiast mieć 2 ekipy w walce o LM mieliśmy ogólnie tylko 3 zespoły w pucharach. Taki kiczowaty sezon po pierwsze odbiera nadzieje i szanse na dobrą pozycję „już teraz”