Dwie porażki na Węgrzech
Górnik i GKS nie poszły w ślady zeszłorocznego Rakowa i wracają z Węgier na tarczy. Lech podtrzymał swoją rekordową passę meczów ze strzelonym golem, co pozwoliło udanie rozpocząć rywalizację z Wyspami Owczymi. Jagiellonia dołożyła trzecie zwycięstwo polskiego zespołu nad Rangersami, a Raków – szósty bezbramkowy remis ze Szwedami.
Ferencvárosi TC – Górnik Zabrze 1:0
- Szósty z rzędu pucharowy mecz Górnika bez zwycięstwa, trzecia kolejna porażka na wyjeździe.
- Górnik po raz drugi grał w Budapeszcie, oba te mecze przegrał. Poprzedni to trzeci mecz rozstrzygający potyczkę z Vorwärts Berlin (1:3) w I rundzie Pucharu Mistrzów sezonu 1966/67.
- Po ośmiu latach Górnik ponownie zagrał w Lidze Europy. Dzięki pozycji startowej osiągnął już lepszą rundę niż w sezonie 2018/19, natomiast ze względu na zmiany w systemie rozgrywek nie jest to porównywalne. W poprzedniku LE, czyli Pucharze UEFA, nigdy nie zaszedł dalej niż do II rundy, jednak wtedy nie było eliminacji, a był to odpowiednik 1/16 finału.
- W XXI wieku w trzech meczach z Węgrami na wyjeździe padało po jednym golu. Po 0:1 przegrały Amica i Górnik, w takim samym rozmiarze wygrał Lech. To pierwsza porażka z Ferencvárosem (wcześniej dwa zwycięstwa Gwardii).
Jagiellonia Białystok – Rangers FC 2:1
- Jagiellonia po raz pierwszy wygrała mecz w III rundzie eliminacji LE. W przeszłości, kiedy te rozgrywki wyglądały inaczej, zanotowała w tej rundzie bilans 0-1-3 (remis i porażka z Arisem Saloniki oraz dwie porażki z Gentem).
- Po dziewięciu meczach bez zwycięstwa wreszcie polski zespół pokonał Rangersów. Mierzyło się z nimi już sześć różnych polskich klubów, poza Jagiellonią wygrał z nimi tylko Górnik (dwa razy).
- Guilherme Montóia i Kajetan Szmyt zadebiutowali w europejskich pucharach. Apostolos Konstantopoulos, Rodrigo Conceição, Nik Prelec, Jeremy Agbonifo i Anders Klynge zagrali w nich po raz pierwszy w barwach Jagiellonii.
- Szmyt strzelił swoje pierwsze dwa gole w pucharach.
Lech Poznań – KÍ Klaksvík 1:0
- Lech ma serię 28 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest kolejnym pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
- Pierwszy mecz polskiego klubu z klubem z Wysp Owczych. Podobnie jak w poprzednim przypadku rozpoczęcia rywalizacji z nowym krajem (Kosowo), zaczynamy od zwycięstwa (wówczas Legia pokonała Dritę 2:0).
- Mikael Ishak wystąpił w Lechu w pucharach po raz 50. Tylko pięciu zawodników Legii (Artur Jędrzejczyk, Michał Kucharczyk, Jakub Rzeźniczak, Miroslav Radović i Tomasz Jodłowiec) i Marcin Baszczyński w Wiśle Kraków zagrali tyle spotkań w Europie dla jednego polskiego klubu.
- Drugi gol Yannicka Agnero w pucharach.
Raków Częstochowa – Hammarby IF 0:0
- Pierwszy remis Rakowa w pucharach na stadionie w Częstochowie. Do tej pory w eliminacjach u siebie remisował tylko w Bielsku-Białej, również bezbramkowo (z Sūduvą i Rubinem), a w Sosnowcu w fazie grupowej LE ze Sportingiem (1:1).
- Raków nie strzelił gola w pucharach po serii siedmiu meczów z trafieniem. Była to najdłuższa taka passa w jego historii występów w Europie.
- Drugi mecz polskiego klubu z Hammarby, oba bez straty gola (wcześniej Lech wygrał 3:0 w II rundzie eliminacji LE sezonu 2020/21). Bezbramkowe remisy notowaliśmy dotąd z Göteborgiem (trzykrotnie), Djurgården w debiucie polskiego klubu w pucharach (Gwardii) i Elfsborgiem.
- To czwarty udział Rakowa na etapie III rundy eliminacji Ligi Konferencji (Europy). U siebie wygrał tylko ze Spartakiem Trnawa, przegrał z Maccabi Hajfa, a z Rubinem i Hammarby zremisował bezbramkowo.
Hapoel Tel Awiw – GKS Katowice 2:0
- Druga wyjazdowa porażka GKS-u w pucharach z rzędu i siódmy kolejny mecz bez zwycięstwa poza swoim stadionem.
- GKS stracił gola w czwartym pucharowym meczu z rzędu (ostatnie czyste konto: 0:0 z Cementarnicą w rundzie eliminacyjnej Pucharu UEFA sezonu 2003/04) i nie strzelił po trzech meczach z golem (ostatni mecz na zero z przodu… 0:0 z Cementarnicą).
- Po zwycięstwie Rakowa na Węgrzech z zespołem z Izraela w wymiarze 2:0, przyszedł odwrotny wynik w wykonaniu GKS-u. Oba wyjazdowe mecze z Hapoelem Tel Awiw (Legii i GKS-u) skończyły się porażkami po 0:2.
- Pau Resta i Mateusz Kowalczyk zadebiutowali w europejskich pucharach.
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech, Górnik, Jagiellonia, Raków, GKS Katowice
1. Jagiellonia (2:1 z Rangers) – Dojrzałość i brak kompleksów
To nie jest przypadek, że akurat Jaga wyciąga wynik z taką marką. Pokonanie Rangersów – i to po odrobieniu strat – pokazuje przełom mentalny, którego naszej piłce brakowało od lat. Zamiast „brązowych gaci” i wybijania piłki po trybunach, Jagiellonia gra swoje bez względu na herb rywala. Dwa gole debiutującego w pucharach Szmyta to dowód na to, że w Białymstoku system i pomysł na gracza działają bez zarzutu, a awans do fazy pucharowej LK czy LE to efekt chłodnej kalkulacji, a nie dzieła przypadku.
2. Raków (0:0 z Hammarby) – Zacięty silnik
Szósty bezbramkowy remis z drużyną ze Szwecji w historii polskich występów i przełamanie 7-meczowej serii ze strzelonym golem dobitnie pokazują obecny problem Rakowa: deficyt kreacji w ofensywie. Raków u siebie nie przegrywa i potrafi zamknąć dostęp do własnej bramki, ale bez pomysłu na rozmontowanie szwedzkiego bloku wyjazd do Solny/Sztokholmu staje się walką na żyletki. Brak strzelonej bramki u siebie przy obecnym braku zaliczki z wyjazdu mocno komplikuje sprawę.
3. Lech (1:0 z KÍ Klaksvík) – Obowiązek spełniony, niesmak pozostał
mecz z rzędu ze strzelonym golem wygląda ładnie w klubowej gablotce statystyk i bije rekordy, ale wymęczone 1:0 u siebie z zespołem z Wysp Owczych to najniższy wymiar kary. Klaksvík to nie są już półamatorzy z lat 90., ale Lech na własnym stadionie powinien zamknąć ten dwumecz w pierwszej połowie. Zamiast pewnego 3:0 i spokoju przed wyjazdem na sztuczną trawę, Poznań jedzie na Północ z zaliczką, która przy jednym stałym fragmencie gry rywali może wyparować w sekundę.
4. Górnik (0:1 z Ferencvárosem) – Wynik lepszy niż gra
Porażka na wyjeździe z zespołem o tak dużej jakości i budżecie jak Ferencváros wstydem nie jest, ale szósty mecz z rzędu bez wygranej w pucharach pokazuje pewien sufit. 0:1 pozostawia Górnik przy życiu przed rewanżem w Zabrzu, ale jeśli środek pola nie zacznie rządzić, a zespół nie przestanie tracić bramkowych „prezentów”, to sama charyzma Podolskiego czy zrywy w lidze nie wystarczą na odrobienie strat z tak doświadczonym pucharowiczem.
5. GKS Katowice (0:2 z Hapoelem) – Zderzenie ze ścianą i brak pucharowego cwaniactwa
GKS płaci bolesne frycowe. Wynik 0:2 na neutralnym terenie na Węgrzech to efekt absolutnego braku cwaniactwa i paraliżu na początku meczu. Szybko stracone bramki i brak reakcji pokazały różnicę między grą o punkty w Ekstraklasie a grą pod presją w Europie. Bez agresji, walki w środku pola i podjęcia ryzyka, Katowice po prostu dały się wypunktować rywalowi, który grał wybitnie zadaniowo.
Wniosek:
Bilans (2 wygrane, 1 remis, 2 porażki) wygląda przeciętnie, ale kluczowe są perspektywy. Jagiellonia pokazuje europejską klasę, Raków i Górnik stoją pod ścianą, Lech gra z ogniem, a GKS dostał twardą lekcję, że w pucharach nikt za darmo doświadczenia nie rozdaje. Rewanże zweryfikują, kto ma plan, a kto po prostu marzył o fazie ligowej.