europejskie puchary statystyki

Seria strzelecka Lecha podtrzymana

Mecze z KuPS i Fiorentiną potoczyły się podobnie, jak dotychczasowe starcia z odpowiednio Finami i Włochami.

KuPS – Lech Poznań 0:2

  • Lech ma serię 22 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest kolejnym pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
  • Kontynuowana jest seria bez porażki z Finami (12) i bez straconego gola (6). Lech wygrał wszystkie swoje trzy spotkania z zespołami z tego kraju, wcześniej 2:1 i 3:1 z Honką.
  • Patrik Wålemark po raz pierwszy zagrał w Lechu w pucharach (wcześniej występy w Häcken i Feyenoordzie).
  • W czołówce 44. mecz Mikaela Ishaka w Lechu w pucharach i niezagrożone pierwsze miejsce, 35. występ Joela Pereiry i 27. Antonio Milicia, będącego od teraz w top 10.
  • Drugi gol Antoniego Kozubala w pucharach, trzeci Taofeeka Ismaheela.
  • Niels Frederiksen poprowadził Lecha w pucharach po raz 13. i zrównał się na 3. miejscu z Jackiem Zielińskim.
Jagiellonia Białystok – ACF Fiorentina 0:3
  • Czwarta z rzędu domowa porażka polskiego zespołu z Fiorentiną, łączne trzy ostatnie mecze z Włochami to trzy porażki i bilans 0:9.
  • Jagiellonia przegrała drugi mecz z rzędu w pucharach u siebie, po 1:2 z Rayo Vallecano w fazie ligowej. Taką samą krótką serię miała w sezonie 2024/25, kiedy przegrała z Bodø/Glimt i Ajaksem.
  • Wyrównany został także mało efektowny, na szczęście, rekord Jagiellonii w meczach bez strzelonego gola. Po bezbramkowymi remisie z AZ doszło 0:3 z Fiorentiną, wcześniej notowała takie serie trzykrotnie.
  • Jagiellonia to już 14. polski klub, który zagrał z Włochami w pucharach. To wyrównanie wyniku z Duńczykami, z którymi też grało 14 polskich zespołów i też ostatnim z nich była Jagiellonia.
  • Eryk Kozłowski zadebiutował w europejskich pucharach, a Andy Pelmard, Kamil Jóźwiak i Samed Baždar zagrali w nich po raz pierwszy w barwach Jagiellonii.
  • Kolejne występy piłkarzy z czołówki – Jesúsa Imaza (30), Sławomira Abramowicza (27), Norberta Wojtuszka (18) i Leona Flacha, który dołączył do niej po rozegraniu 17. spotkania.

Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech, Jagiellonia

Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:

EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)

Udostępnij:

23 komentarze

  1. „Czwarta z rzędu domowa porażka polskiego zespołu z Fiorentiną, łączne trzy ostatnie mecze z Włochami to trzy porażki i bilans 0:9.”

    Lech Fiorntina 0:2
    Lech-Fiorentina 1:4
    Jagielonia-Fiorenitna 0:3
    czyli 1:9

    w rewanżach było dużo lepiej:
    Fioretnina-Lech 1:2
    Fiorentina-Lech 2:3
    Fiorentina-Jagielonia? może 0:4? 😀

    1. Z Włochami, czyli ze wszystkimi włoskimi klubami, czyli też z Atalantą:

      Atalanta – Raków 2:0
      Raków – Atalanta 0:4
      Jagiellonia – Fiorentina 0:3

  2. W końcu tabela Ekstraklasy mi się bardziej podoba…dwa pierwsze miejsca zajmowane przez Jagę i Lecha, które powinny rozstrzygnąć między sobą kwestię mistrzostwa Polski… ważne jeszcze aby Raków był na miejscu gwarantującym puchary…tą czwartą ekipą może być niestety ktoś „przypadkowy”… Zagłębie Lubin, Cracovia lub nie daj Boże Wisła Płock… najlepiej jakby to była Pogoń, która jest w stanie odrobić stratę… Liczę że Puchar Polski padnie łupem Widzewa, chociaż to będzie mega trudne, bo nie grają jeszcze tak dobrze jak powinni.. wtedy mielibyśmy całkiem dobry zestaw pucharowiczów…

      1. Niby się zgadzam, z drugiej strony patrząc na to to kwalifikował się w XXI wieku do fazy grupowej/ligowej, to zawsze był to potentat. Nigdy nikt z drugiego szeregu. O jakichkolwiek pucharach byśmy nie mówili.
        Także, niby zgoda, ale historia mówi zupełnie co innego. Chociaż fakt, że obecnie do fazy ligowej ( kiedys grupowej) dostać jest się pewnie najłatwiej w historii, jeśli losowanie pójdzie dobrze. Mysle oczywiście o LK.

  3. Dobra kolejka. Nasi pucharowicze 3 wygrane i remis. Wreszcie! Kolejna zaś to ich gra między sobą, więc tylko mam nadzieję, że nie padną remisy + Legia wygra, aby załapać się do pucharów. Powoli nabieram optymizmu.

    Lech zanotował cztery wygrane z rzędu. To całkiem dobrze wygląda przed rewanżem z KuPS i kolejna rundą.

    Raków po porażce miał dwa remisy i teraz zwycięstwo. Jest to jakaś tendencja wzrostowa. U nich bardzo ważne będzie losowanie, ale i tak: szczęściu trzeba dopomóc/szczęście sprzyja lepszym. Jak mają grać piach to z każdym przegrają (co dobitnie pokazała Legia w fazie pucharowej). A mając formę – sami sobie dadzą szansę.

    Przy okazji nie mogę się powstrzymać, aby nie wspomnieć o swoim klubie: Na 10 ostatnich meczy w I lidze – 23 punkty i na razie ścisła czołówka + miejsce premiujące grą w barażach (choć jest ścisk – między miejscem drugim i dziewiątym są cztery punkty różnicy).

    1. Legia i puchary? Czy przypadkiem weekend nie wjechał Ci za mocno? Za 3-4 kolejki Legia może być już nie tylko jednym z, ale głównym kandydatem do spadku.

      1. Raczej skończą w okolicach 11-12 miejsca. Coś tam wygrają, coś tam zremisują i uciułają tych parę punktów więcej od Arki czy innego Motoru. Są słabsi od Legii no i tacy, którym sędziowie nie pomagają 😉

        1. Nie znam przyszłości – zupełnie nie wiem gdzie skończą. Dzień tygodnia też dla mnie mało co wnosi – moja rutyna jest identyczna 7/7 dni w tygodniu.

          Jednak zdecydowanie lubię statystyki, trendy i tabelki. Stąd chciałbym ten zespół w pucharach – mają dobry współczynnik.

          Papszun jako trener Legii pierwszy mecz przegrał, potem dwa zremisował i ostatni wygrał. Jest to jakaś tendencja wzrostowa. Podobno dane motoryczne poszły przy nim mocno w górę. Teraz popracować nad stałymi fragmentami gry i mamy mieszankę, która pozwala w naszej lidze seryjnie punktować.

          Sama Legia w prawie każdym wycenianym aspekcie pozasportowym jest w absolutnej krajowej topce: stadion, baza treningowa, zaangażowanie kibiców, pensje, rozpoznawalność w Europie, wyniki w ostatnich latach, wartość pierwszego składu i całego zespołu.

          Zostało 12 kolejek, stąd trochę nie chce mi się wierzyć, że na tak długim dystansie Legia odrobi tylko 3 punkty (i to tylko do domów tabeli). 9-12 wydaje mi się bardziej prawdopodobne. Zwłaszcza przy ok. 25% remisów w lidze.

          Czy to myślenie życzeniowe? Trochę tak.
          Ale czy nierealne i fachowcy by się zdziwili jakby Legia weszła do pucharów – chyba nie.
          Taki urok naszej ligi.

      2. @Wojtek
        Te 3-4 kolejki powinny dać odpowiedź czy Legia będzie kandydatem do spadku czy jednak utrzyma się na spokojnie (puchary to na ten moment bajki…)
        Jaga (w), Cracovia (d), Radomiak (w), Raków (d). W kolejnych kolejkach wcale nie jest łatwiej, ale te cztery powinny pokazać, czy Legia jakoś tam się ogarnęła, czy jednak nie bardzo. Jeżeli zdobędą w tych meczach 7 punktów, to będzie ok.
        Dla mnie głównymi kandydatami do spadku są Termalica i Arka. Bilans bramkowy wskazuje, że nie powinni dać rady tego uratować. No i pozostaje pytanie kto trzeci, ale to w zasadzie loteria…

        1. ja wam mówię, że bedą takie jaja w tej lidze w tym sezonie, że i 40 pkt może nie wystarczyć do utrzymania

        2. 7 pkt na taki terminarz to mogłoby nie wyciągnąć Jaga czy Lech. A co dopiero Legia. Ale jak juz ktos wspominał, wszytko to wróżenie z fusów, bo tutaj nikt sie pewnie nie zdziwi, jak będzie 9 pkt albo i 2 pkt.

      3. 10 punktów na 12 kolejek przed końcem?

        Matematycznie jak najbardziej do odrobienia. Piłkarsko… a kto ich tam wie? Wygrana z niedawnym liderem, kto wie, co bedzie dalej?

  4. Wchodząc na chwilę w statystyczne klimaty – w Polsce w ostatnich latach mało śledzona jest wiosna w LE, z oczywistych względów, a wczoraj w barażach na 8 meczów aż 6 wygrali goście.

    Kłuje w oczy klęska Celtiku. Tak się zastanawiam, czy w el. LM nie lepiej by było, żeby zagrał właśnie Celtic a nie sensacyjny mistrz Heart, bo klub wygląda na rozbity i trafienie na niego może dać benefity sławetnego „przejęcia współczynnika”.

    1. @Wojtek Może wreszcie wrócą stare, dobre czasy (te do sezonu 2016/2017) i znów będziemy się ekscytować LE. Albo pogrążymy się w marazmie.

      1. Zapomniałeś tylko dodać, że w tych „starych dobrych czasach” w LE grało prawie 50 drużyn, a nie 30

        1. Marcin powtarza jak mantrę tekst o LE, zapominając o wielu innych rzeczach i wyolbrzymiając pewne sytuacje. Już kiedyś z nim dyskutowałem, ale jak widać został przy swoim.

    2. Celtic rok temu dzielnie walczył z Bayernem, teraz dostał bęcki od VfB. Rangers też słabiutko. Czyżby szkocka piłka miała na dłużej wypaść z top15?

      Obok klęski Celtów, zwraca uwagę też klęska Fenerbahçe u siebie z Notts (17. ekipa PL).

      No i oczywiście wyjazdowe wygrane Heńków i Krasnogwiezdnych.

      1. Trudno powiedziec, ale mysle ze szkocka pilka wroci do top 15 bo pojawil im sie trzeci powazny klub, czyli Hearts. Niedawno przejal ich Tony Bloom, czyli ten od Brightonu i Royale Union Saint-Gilloise wiec mysle ze mozna oczekiwac madrego zarzadzania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *