Kto dołączy do Rakowa, AEK-u, Sparty i Midtjylland – zapowiedź rewanżów rundy barażowej LM, LE i LK
W tym tygodniu poznamy skład 1/8 finału Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji. W polskich dwumeczach spodziewanych jest niewiele emocji, ale sporo powinno się dziać w rewanżach rundy barażowej z udziałem naszych rankingowych rywali.
Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.
Liga Mistrzów
Wtorek, 24 lutego 21:00
Bayer Leverkusen – Olympiakos Pireus (pierwszy mecz: 2:0 dla Bayeru)
Jeden z meczów, w których niespodzianka nie jest nam potrzebna. Olympiakos już raz pokonał Bayer 2:0 w tym sezonie, było to w fazie ligowej w Pireusie. W nieformalnym rewanżu w rundzie barażowej Niemcy odpłacili się tym samym, a teraz dochodzi do trzeciego meczu, w którym Olympiakos będzie miał najtrudniej – musi odrabiać straty na wyjeździe. W weekend pewnie pokonał 2:0 Panetolikos, a Bayer przegrał 0:1 z Unionem Berlin.
Inter Mediolan – FK Bodø/Glimt (pierwszy mecz: 3:1 dla Bodø/Glimt)
Norwegowie kolejny raz zachwycili i pokonali Włochów na swoim stadionie. W podobnej sytuacji byli w zeszłym roku, kiedy pokonali 2:0 Lazio w ćwierćfinale Ligi Europy. W rewanżu przegrali 1:3, ale awansowali po rzutach karnych. W innych dwumeczach w niedawnej historii ich sukcesy też opierały się zwykle na tym, aby na wyjeździe obronić zaliczkę wypracowaną u siebie. W weekend nie grali, ponieważ liga jeszcze nie wystartowała, za to Inter pokonał 2:0 Lecce, co było jego ósmą ligową wygraną z rzędu. W ciągu ostatniego miesiąca przegrał tylko jeden mecz we wszystkich rozgrywkach – właśnie z Bodø/Glimt.
Liga Europy
Czwartek, 26 lutego 18:45
Viktoria Pilzno – Panathinaikos AO (pierwszy mecz: 2:2)
Jeden z najciekawszych meczów w tym tygodniu, nie licząc naszych pucharowiczów. Ten z naszych rankingowych rywali, którego przedstawiciel awansuje z tej pary, będzie miał co najmniej dwa kluby w 1/8 finału. Delikatnym faworytem wydają się być Czesi, którzy w weekend z jednej strony powiększyli stratę do podium, z drugiej jednak bezbramkowy remis ze Spartą i tak jest całkiem wartościowy. Panathinaikos tymczasem pokonał 2:0 OFI i wciąż może mieć nadzieję na udział w grupie mistrzowskiej. W porównaniu z czwartym Levadiakosem ma mecz zaległy, a do tego zagra jeszcze z tym przeciwnikiem przed podziałem na grupy.
Czwartek, 26 lutego 21:00
Celta Vigo – PAOK (pierwszy mecz: 2:1 dla Celty)
Różnica w wyniku niewielka, jednak podstawową trudnością dla PAOK-u jest to, że musi odrabiać straty na wyjeździe. W lidze zremisował 1:1 z Larissą, co utrudnia mu rywalizację z AEK-iem i Olympiakosem o mistrzostwo, ale ma jeszcze w zanadrzu mecz zaległy. Celta zaś pokonała 2:0 Mallorcę i mimo wyrównanej sytuacji w lidze jest na dobrej drodze do ponownego zakwalifikowania się do Ligi Europy.
Bologna FC 1909 – SK Brann (pierwszy mecz: 1:0 dla Bologni)
Do formalności temu dwumeczowi jeszcze daleko, ale możliwe, że Brann trafił na odradzającą się właśnie Bolognę. Ta przed chwilą pokonała 1:0 Udinese i przewodzi grupie pościgowej znajdującej się za pierwszą siódemką w lidze. Tylko awans obu norweskich klubów daje im jeszcze choćby teoretyczne szanse na top 12, więc brak sukcesu Brann definitywnie wykreśliłby ten kraj z tej rywalizacji.
Liga Konferencji
Czwartek, 26 lutego 18:45
ACF Fiorentina – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 3:0 dla Fiorentiny)
Ze wszystkich interesujących nas dwumeczów niestety to właśnie ten jest najbliżej rozstrzygnięcia na naszą niekorzyść. Fiorentina wygrała dziś 1:0 kluczowy mecz z Pisą i wreszcie znalazła się powyżej strefy spadkowej w Serie A. Skład na to spotkanie był zupełnie inny od tego czwartkowego i można spodziewać się, że w rewanżu znów dojdzie do wielu zmian. Różnicę może stanowić ławka, która może być teoretycznie mocniejsza, jako że nie wiąże się to tym razem z podróżami tych zawodników.
Jagiellonia pozostaje liderem Ekstraklasy mimo meczu zaległego, ale ponownie (1:1 z Radomiakiem) zanotowała gorszy wynik niż wskazywałaby na to jej gra. Teoretycznie przy utrzymaniu tego poziomu rezultaty powinny wkrótce się poprawić, jednak nie da się ukryć, że przeciwko Fiorentinie ma to znaczenie głównie prestiżowe i rankingowe (a to drugie i tak niepełne, bo tylko w kontekście rankingu krajowego). Właściwie może się jeszcze pokusić o postraszenie Fiorentiny chociażby tak, jak zrobił to Lech w 2023 roku, ale o sam awans będzie już niezwykle trudno. Pozytywnie na drużynę powinien wpłynąć powrót po pauzach kartkowych Afimico Pululu i Tarasa Romanczuka, który wczoraj zagrał swój 350. mecz w Ekstraklasie.
Czwartek, 26 lutego 21:00
Lech Poznań – KuPS (pierwszy mecz: 2:0 dla Lecha)
Choć Lech w Finlandii wygrał dwoma bramkami, czyli rezultatem jak najbardziej możliwym do odrobienia, chyba nikt nie wyobraża sobie potknięcia z Finami. Nie grając na sto procent możliwości w bardzo trudnych warunkach w Tampere, miał pełną kontrolę, a w Poznaniu chodzi tylko o doprowadzenie sprawy do pomyślnego końca. Nie jest ważne, jak to zrobi – czy skład zostanie bardzo zmieniony, czy nie, w jakim stylu się to odbędzie – ale nie możemy lekceważyć żadnej okazji do zdobywania punktów. Jeżeli nie zrobił tego z Lincoln Red Imps, przez co musi teraz grać w rundzie barażowej, to niech wykorzysta ten udział jak najlepiej, mając oczywiście na uwadze zbliżające się wymagające mecze w kraju. Lepszej okazji na punkty w tym sezonie może już nie być. Tymczasem Lech zaczął też punktować w lidze (wczoraj 2:1 z Koroną) i jest już na podium, co zwiastuje ciekawą dalszą część sezonu w kontekście rywalizacji co najmniej o europejskie puchary.
KuPS jeszcze się nie poddał i priorytet w przygotowaniach został nadany meczowi w Poznaniu. W Pucharze Ligi potraktował mecz z FF Jaro podobnie jak jedno z poprzednich spotkań i wystąpiły tam głębokie rezerwy. Skończyło się porażką 3:4, choć KuPS był wcześniej w stanie wyjść z wyniku 0:2 na 3:2. W czwartek nie wystąpi Joslyn Luyeye-Lutumba, który będzie pauzował za czerwoną kartkę z pierwszego spotkania. Z tego samego powodu brakowało wtedy Clintona Antwiego, który teraz będzie już mógł zagrać.
FC Lausanne-Sport – Sigma Ołomuniec (pierwszy mecz: 1:1)
Abyśmy mogli jeszcze dogonić Czechy w rankingu krajowym, potrzebujemy nie tylko naszych korzystnych wyników, ale i tego, żeby ich zespoły możliwie jak najszybciej odpadły. Sigma ma jednak stosunkowo dobrą sytuację, ma przeciwnika w zasięgu, z którym nie przegrała pierwszego meczu. W lidze pewnie pokonała Teplice 3:1, podczas gdy Lausanne przegrało 1:2 z Lugano. Oba zespoły pozostają w grze o top 6 (grupę mistrzowską) w swoich ligach, sytuacja jest dość wyrównana, korzystniejsze jest na razie położenie Sigmy.
Ludzie, przestańcie sie wyzywać, obrażać bo raz, że nie potrzebujemy tutaj komentarzy rodem z interii czy innych serwisów, a dwa – to o samych was świadczy.
BŁAGAM !!! Jagiellonio, wyjasnij mnie i udowodnij, ze sie myliłem. Ze polski klub moze w koncu wyeliminować kogoś z top 5 w dwumeczu. Obecnie 3:0. Deja vu. Oby z lepszym zakończeniem niż ostatnio…
– Nie – odpowiedział trener Jagiellonii – nie może być tak, że urbas komentujący wpisy na stronie rankinguefa.pl się pomyli. To ekspert bardzo wysokiej klasy. Panowie, proszę zrobić coś głupiego!
😉
wiadomo, ze to publicystyczny wpis, emocjonalny z mojej strony, z przymróżeniem oka.
Może ktoś dyskutować z teżą, ale to nie jest opinia, tylko podsumowanie faktów. My ostatni raz wyeliminowaliśmy bodajżę z 20 lat temu kogoś w dwumeczu. I nadal nie możemy, mimo kolejnych prób.
No to jak z tym dyskutować?
Oczywiście logicznie, bo dyskusja na siłe, żeby sobie pogadać, albo co lepsze, dosrywać, jest brakiem dojrzałości. I sensu zadnego nie ma.
why so serious, uśmiechnij się
na luzie, nie z tych co się obrażają, o byle co. Raczej wytłumaczenie o co mi chodziło 🙂
łap ciąg dalszy:
– Ja mogę odkopnąć piłkę po gwizdku sędziego – rzucił Pozo do trenera
– Dobry pomysł – stwierdził Adam Siemieńczuk – kibice ci to łatwo wybaczą…
– Panie trenerze! To ja mogę popyskować do sędziego! – wykrzyczał Vital.
– Świetnie, tylko pamiętaj nie przesadź za mocno, bo wylecisz… – zgodził się trener.
– Trenerze! To ja w kluczowej sytuacji wypiąstkuję dłońmi, a nie pięściami! – zaproponował Abramowicz.
– O! I oto mi chodzi! Brawo!
– Panie trenerze…
– Nie, nie, dość. To już mi wystarczy. Kibice powiedzą, że nigdy nie można lekceważyć Jagiellonii, a my powiemy, że to wszystko przez uż. urbasa. Mogliśmy, chcieliśmy, ale no, nie wypadało. To nasze przesłanie, by kibicować zgodnie z dwucyfrowym IQ, nieważne, że logika czy tam statystyka mówi co innego – w piłce jest WSZYSTKO MOŻLIWE.
dzizzzas, a na serio to sprawdziłem protokół i:
4 zółte (w tym druga żółta) za dyskusje z arbitrem
tylko 1 żółta dla zawodnika Violi.
Wykartkowani? Mecz był emocjonalny, ale nasi nie zachowywali się jak jakieś za przeproszeniem małpy w zoo…
Napisaliscie, ze w polskich meczach nie ma co sie spodziewac emocji.
He he he. Jest przerwa w meczu Jagi i emocje sa i to duze.
jeśli dobiją do 0:4 to proponuje na jeden wieczór zmienić kolor strony na żółty xd
czy za awans do 1/8 poprzez baraże Lecha i Jagii są jakieś punkty bonusowe klubowe lub krajowe? czy tylko do krajówki za same wyniki w obu dwumeczach?
Za awans do 1/8 finału jest bonusowe 0.5 pkt (czyli tyleż dostaną do rankingu klubowego, a 0.125 do krajowego). Za wszystkie kolejne rundy jest tak samo.