Lincoln

Rekordy kolejnych mistrzostw i meczów bez porażki, drugi udział w zasadniczej fazie pucharów – Lincoln

Mistrz Gibraltaru Lincoln Red Imps będzie drugim rywalem Lecha Poznań w fazie ligowej Ligi Konferencji. Zdążył się już trochę ograć w Europie, jednak wciąż jest to dla nas teren mało znany i tegoroczna jesień będzie szansą na to, aby lepiej się z nim zaznajomić.

Poprzednie rywalizacje

To jedna z krótszych historii, która do tej pory obejmuje tylko jeden dwumecz. Legia zremisowała w Gibraltarze i, delikatnie rzecz ujmując, nie spisała się zbyt dobrze. W rewanżu wygrała bez większych problemów, ale ten mecz nie jest szczególnie wspominany, mimo że ostatecznie zanotowała pewny awans. Był to początek długiej serii Legii bez straty gola, która zakończyła się w ostatniej minucie rewanżowego meczu z Rangers w IV rundzie, co kosztowało odpadnięcie z rozgrywek.

2019/20 I runda el. LE Europa FC Legia Warszawa 0:0, 0:3
Ostatnie 5 lat i obecny sezon w pucharach
Sezon Runda, w której odpadli Przeciwnicy i wyniki Poprzednie rundy Przeciwnicy i wyniki
2020/21 Q2 LE Rangers 0:5 PR LE
Q1 LE
Prisztina 3:0 (wo.)
Petange 2:0
2021/22 FG LKE PAOK 0:2, 0:2
København 1:3, 0:4
Slovan Bratysława 0:2, 1:4
Q1 LM
Q2 LM
Q3 LE
Q4 LKE
Fola Esch 2:2, 5:0
CFR Cluj 1:2, 0:2
Slovan Bratysława 1:3, 1:1
Riga FC 1:1, 3:1 pd.
2022/23 Q2 LKE Toboł 0:2, 0:1 Q1 LM Shkupi 0:3, 2:0
2023/24 Q2 LKE Ballkani 0:2, 1:3 Q1 LM Qarabağ 1:2, 0:4
2024/25 Q4 LK Larne 2:1, 1:3 Q1 LM
Q2 LM
Q3 LE
Ħamrun 1:0, 0:1, karne 5:4
Qarabağ 0:2, 0:5
Dinamo Mińsk 0:2, 2:1
2025/26     Q1 LM
Q2 LM
Q3 LE
Q4 LE
FL LK
Vikingur Gøta 3:2, 1:0
Crvena zvezda 0:1, 1:5
Noah 1:1, 0:0, karne 6:5
Braga 0:4, 1:5
Zrinjski 0:5

Lincoln od lat seryjnie zdobywa mistrzostwo Gibraltaru z wyjątkiem dwóch sezonów, z czego jeden nie został dokończony z powodu pandemii. Przez to w 2020 startował tylko w eliminacjach Ligi Europy i na dzień dobry awansował walkowerem przez kwarantannę zespołu z Kosowa. Rok później osiągnął wielki sukces, czyli awans do fazy grupowej LK. Powtórzył to w tym sezonie, a zakwalifikował się do fazy ligowej jeszcze szybciej, bo już za sprawą awansu do IV rundy eliminacji LE. Wcześniej teoretycznie mógł być rywalem Lecha w eliminacjach LM, jednak zgodnie z planem wyeliminowała go Crvena zvezda.

Stawką tegorocznych występów Lincolna w LK jest opuszczenie ostatniej piątki rankingu krajowego przez Gibraltar, co zwiększyłoby liczbę klubów w pucharach z trzech do czterech. W praktyce nie ma większych szans, aby to ewentualne dodatkowe miejsce zostało należycie spożytkowane, jednak już sama możliwość rozegrania jednego dwumeczu w Europie jest czymś wyjątkowym dla klubów, które przez lata nie miały takiej możliwości. Od dołączenia do UEFA tylko w nielicznych sezonach Gibraltar dysponował czterema klubami, jednak i tak jedynie Lincoln może realnie liczyć na to, że dojdzie tak daleko, jak choćby w obecnych rozgrywkach.

Forma i terminarz

W związku z udziałem w eliminacjach Lincoln przekładał swoje mecze ligowe i ma teraz zaległości. Mimo kompletu zwycięstw znajduje się na czwartym miejscu w lidze. Choć zdecydowanie góruje nad resztą stawki, w ostatnim sezonie musiał do ostatniej kolejki walczyć z St Joseph’s (ostatecznie oba skończyły z równą liczbą punktów i lepszy był Lincoln dzięki meczom bezpośrednim) i ten klub znów wyrasta na głównego kontrkandydata do tytułu.

Lincoln ma obecnie serię łącznie 12 zwycięstw w lidze, jednak do historii przeszedł dzięki 88 kolejnym meczom bez porażki w latach 2009-2014, a także 13 tytułom mistrzowskim z rzędu w latach 2003-2016.

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB Pkt.
1 8 7 0 1 31 4 +27 21
2 8 6 1 1 19 13 +6 19
3 8 5 1 2 19 6 +13 16
4 Lincoln Red Imps 5 5 0 0 26 2 +24 15
5 Europa FC 7 5 0 2 10 6 +4 15
6 Manchester 62 8 4 1 3 17 18 -1 13

źródło fragmentu tabeli: uefa.com

W lidze Lincoln może pozwalać sobie na rotację i popełnianie błędów. W meczu z ostatnim w tabeli College 1975 wygrał bez problemu 3:0 mimo zmian w składzie oraz gry w osłabieniu po czerwonej kartce za ostry faul. Mimo że wszystkie trzy strzały to efektowne strzały z daleka, to bramkarz rywali mógł zrobić coś więcej. Także błąd i faul w polu karnym pod koniec spotkania uszły Lincolnowi na sucho, bo ich bramkarz Jaylan Hankins obronił rzut karny. Jak to zwykle w tych przypadkach bywa, te mecze nie są żadnym sprawdzianem i niewiele mówią przed starciem pucharowym.

Trudno znaleźć w tym sezonie mecz porównywalny do tego, co może mieć miejsce przeciwko Lechowi. Lincoln grał z rywalami albo słabszymi, albo nieco mocniejszymi, ale nie z podobnego poziomu do Kolejorza. Mimo wszystko można krótko wspomnieć o meczach, które udało się obejrzeć. W pierwszej kolejce fazy ligowej LK Lincoln przegrał 0:5 ze Zrinjskim i to świadczy o tym, jak dużo tracą, gdy trzeba grać na wyjeździe. Właściwie z samej gry nie było widać tak ogromnej różnicy, była ona raczej wyrównana z fragmentami inicjatywy ze strony Gibraltarczyków. W kluczowych momentach była ona jednak wyraźna, pod swoją bramką Lincoln popełniał kosztowne błędy, które były bezlitośnie wykorzystywane przez Zrinjskiego. Wynik wysoki, ale przy takich brakach w umiejętnościach zasłużony.

Wcześniej można było obejrzeć Lincolna w meczach z Crveną zvezdą. Te starcia także wskazują na dużą różnicę pomiędzy grą w Gibraltarze a poza nim. Serbowie wymęczyli tam zwycięstwo 1:0 i długo grali w dziesięciu, choć powinni nawet w dziewięciu. Lincoln miał realne szanse na co najmniej remis i wcale nie był od tego daleki. W dwumeczu i tak pewnie nic by to nie zmieniło, bo w Belgradzie nie miał żadnych argumentów, ale pierwszy mecz II rundy eliminacji LM pomiędzy tymi zespołami jest pewnym ostrzeżeniem. Tam nie będzie atmosfery święta jak choćby w Poznaniu. Dla zawodowych piłkarzy nie powinno być to problemem, ale naprawdę ważna będzie koncentracja, bo mecz może prędzej przypominać towarzyskie granie w sezonie letnim w miejscu turystycznym.

Ponieważ Lincoln zagra jeszcze z polskim zespołem tej jesieni (z Legią w ostatniej kolejce), oto jego terminarz na najbliższe dwa miesiące:

27 października 21:00, Lincoln – Manchester 62
1 listopada 16:30, Mons Calpe – Lincoln
6 listopada 21:00, Lincoln – Rijeka (LK)
23 listopada 16:30, St Joseph’s – Lincoln
27 listopada 18:45, Ħamrun Spartans – Lincoln (LK)
30 listopada 16:30, Glacis United – Lincoln
4 grudnia 21:00, Lincoln – Glacis United
7 grudnia 19:30, Lincoln – Hound Dogs
11 grudnia 21:00, Lincoln – Sigma Ołomuniec (LK)
15 grudnia 21:00, Lions Gibraltar – Lincoln

Ciekawe będzie to, jak w Gibraltarze poradzą sobie Rijeka i Sigma, może to, wraz z meczem Lecha, da pewien obraz przed ostatnią kolejką. Teoretycznie nie powinny mieć z nim żadnych problemów, ale kilka zespołów już to tam spotkało. Legia i tak będzie w innej sytuacji, ponieważ zagra z Lincolnem na swoim stadionie.

Miasto i stadion

Gibraltar to jedno z niewielu miejsc, które opisywałem już na tej stronie, ale od tamtej pory zdążyłem je odwiedzić, w dodatku dwukrotnie. Przekonałem się, że to niezwykłe, oryginalne miejsce jak na Europę, którym być może nawet aż tak bym się nie zainteresował, gdyby nie mecze piłkarskie. Ponieważ będzie jeszcze okazja do wspomnienia o nim przy okazji grudniowego meczu, dziś tylko część spostrzeżeń, których nie było we wpisie z 2019 roku.

Lech, w odróżnieniu od Legii, która leciała do Malagi, a następnie jechała autobusem do granicy, poleci do Gibraltaru bezpośrednio czarterem. Tamtejsze lotnisko, z uwagi na położenie i warunki pogodowe, wymaga dodatkowych umiejętności i kwalifikacji pilotów i należy do tych bardziej wymagających. Znajduje się na przesmyku łączącym Gibraltar z pozostałą częścią Półwyspu Iberyjskiego, który to przesmyk miał być strefą neutralną, jednak w praktyce kawałek po kawałku został zagarnięty przez Wielką Brytanię. Na początku zapewniano, że to tylko doraźna baza dla celów wojskowych, jednak w praktyce spełniało ważniejszą rolę, nie tylko wojskową, ale i cywilną. Ze względu na spór o ten teren z Hiszpanią, jak i cały konflikt o Gibraltar i inne skomplikowane zagadnienia prawne, obecnie regularnie kursują tam tylko loty z Wielkiej Brytanii.

Lotnisko w Gibraltarze jest też nietypowe o tyle, że aby dostać się na to terytorium, trzeba po opuszczeniu miejscowości La Línea i pokonaniu granicy przejść przez pas startowy. Na czas startu i lądowania samolotów przejście jest zamykane i trzeba odczekać swoje przed szlabanem. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się Victoria Stadium, gdzie grała Legia, ale Lech będzie musiał udać się nieco dalej.

Gibraltar

Gibraltar

Gibraltar

Gibraltar

Gibraltar

Gibraltar

fot. własne

Europa Point Stadium znajduje się na dokładnie przeciwległym końcu Gibraltaru, w pobliżu miejsca pamięci poświęconego generałowi Władysławowi Sikorskiemu, baterii George’a Hardinga, a także latarni morskiej. Z zachodniej trybuny można zobaczyć tę ostatnią, miejsce pamięci nie wystaje na tyle wysoko, aby mogło być widoczne, podobnie jak bateria zasłonięta przez infrastrukturę z południowej strony. Latem tego roku została ona przebudowana i stadion zyskał nową trybunę, co wprawdzie nadal nie pozwala spełniać kryterium pojemności, ale pomogło w uzyskaniu zgody na rozgrywanie meczów reprezentacyjnych oraz pucharowych.

W przeszłości wszystkie zespoły gibraltarskie rozgrywały swoje mecze na Victoria Stadium. Gdy nie było to możliwe, musiały korzystać z Estadio Algarve w Faro w Portugalii. W miarę upływu czasu były coraz większe problemy z nadążeniem za wymogami, toteż od dawna istniały plany przebudowy Victoria Stadium, jednak wstrzymywał je spór sądowy z właścicielem baru wynajmującym pomieszczenie na terenie stadionu. Ostatecznie budowa wreszcie ruszyła w tym roku, a w międzyczasie przystosowano Europa Point Stadium do tego stopnia, że mimo skromnych warunków uzyskano zgodę. Teraz to tam rozgrywane są wszystkie mecze ligi gibraltarskiej, a także europejskich pucharów.

fot. St Joseph’s FC

Zespół

Kadra Lincolna to przede wszystkim reprezentanci Gibraltaru oraz Hiszpanie z niższych lig. W drużynie nadal jest 44-letni Lee Casciaro, który barwy tego klubu reprezentuje od 1998 roku i pobił z nim rekordy zdobytych trofeów, jak i spotkań czy czasu w jednym klubie. W praktyce jednak nie odgrywa już poważniejszej roli. Obecnie jednym z kluczowych zawodników jest Tjay De Barr, który wyjechał grać w niższych ligach angielskich, jednak niecałe dwa lata temu wrócił do Gibraltaru i od tego czasu stanowi o sile ofensywnej Lincolna. Innym istotnym zawodnikiem jest lewoskrzydłowy Toni Garcia, który ma za sobą epizod na Słowacji, a w lidze gibraltarskiej występuje i zalicza gole lub asysty równie regularnie jak De Barr.

Bardzo zasłużonym zawodnikiem dla Lincolna jest też naturalizowany obrońca Bernardo Lopes, pochodzący z Portugalii, jednak od trzech lat występujący w reprezentacji Gibraltaru. To lider linii defensywnej, mowa jednak o 32-latku, który w Portugalii nie przebił się powyżej drugiego poziomu ligowego. Jeżeli chodzi o CV, to nietypowa jak na ten zespół jest obecność w kadrze Chorwata Toniego Kolegi, który oprócz swojego kraju grał także w Bośni i na Malcie. Bardzo szybko wskoczył do składu, a do Lincolna trafił raptem dwa miesiące temu, pod koniec okienka.

Trenerem Lincolna jest Hiszpan Juan Bezares. Dla niego to pierwsza praca w roli głównego szkoleniowca, wcześniej był tylko asystentem w Lincolnie i St Joseph’s. Przejął zespół pod koniec lutego, a był już trzecim trenerem w ciągu sezonu. Rotacja na tym stanowisku jest tam bardzo duża, mimo ciągłych sukcesów na krajowym podwórku i pojedynczych sukcesów w Europie wciąż nie ma tam stabilizacji i trudno zakładać, że w tym przypadku będzie inaczej.

Podsumowanie

Lech zagra w bardzo ciekawym miejscu i oby głównie to było wspominane po tym meczu. Nie można w nim wiele wygrać, przy tak dużej różnicy poziomów teoretycznie wszystko powinno być jasne. Choć większość meczów Lincolna z mocniejszymi rywalami kończy się porażkami, zwykle nie poddają się łatwo u siebie i nawet Crvena zvezda czy Qarabağ musiały się tam namęczyć. Braga wygrała z nim wysoko na wyjeździe, ale to było w Faro.

Lincoln to interesujący rywal, z ligi z dołu klasyfikacji europejskiej i taki, na którego rzadko się trafia. To kolejny przykład, jaki wachlarz przeciwników potrafi zapewnić Liga Konferencji, bo Lech poza tym meczem będzie miał spotkania z bardziej renomowanymi markami. Będzie jeszcze okazja do dodatkowego opisywania Gibraltarczyków przed meczem Legii, ten temat nie został całkowicie wyczerpany, choć mowa tu głównie o sprawach pozasportowych. Piłkarsko można ich obejrzeć, a ze strony Lecha także dokładnie przeanalizować, jednak jest to trudne, gdy na co dzień przeciwnik występuje w rozgrywkach nieprofesjonalnych, które w dodatku przewyższa o klasę. Nie jest to zespół, na którym nie da się potknąć, więc trzeba zachować szczególną uwagę i koncentrację.

Udostępnij:

24 komentarze

  1. Byłem w tym roku na Gibraltarze, zatrzymując się w Algeciras i stamtąd busem do La Linea. Gibraltar warto odwiedzić, wystarczy 1 dzień. Dłuuuuga kolejka w sezonie do wjazdu na górę, gdzię są małpy złodziejki. Sam byłem świadkiem jak jedna z nich wyrwała plecak zapłakanej turystce i wyrzuciła wszystkie graty szukając portfela. Ze stadionu Victorii na stadiom Europa Point około 7km, warto podjechać autobusem. Na głównej ulicy ze sklepami sporo punktów z tanim alko lub fajkami jeśli ktoś pali. Ale ogółem to dość drogo, jak to w UK.

  2. Wszyscy typują to i ja 🙂
    Szachtar legia 1-2
    Sigma-Rakow 0-1
    Lincoln- Lech 0-4
    Strassbourg-Jagiellonia 1-2

    Ostatnie zawirowania z trenerem są trochę przesadzone. Legia dobrze rozpoczęła sezon. OK z z Turkami przegrali ale drugim garniturem – i mając dużą przewagę w polu. Z Górnikiem tez mieli przewagę ale brakuje im ewidentnie skuteczności – i oprócz Larnaki to był chyba ich najsłabszy mecz). Ale potem bardzo pechowy mecz z Zagłębiem gdzie nawet w 10-ciu potrafili kreować grę i w pewnym momencie byli blisko wyrównania. Jak pech się od nich odwróci i znajdą jakąś sensowną 9-tkę do ataku to może powalczą z ukraińcami.

    Raków powinien w swoim stylu wygrać 1-0. OK – w naszej lidze już ich zespoły powoli rozpracowują ale z europejskimi średniakami (trochę na wyrost dla Sigmy) radzą sobie bardzo dobrze.

    Lech – tu nie bardzo wiem jakby gospodarze mieli strzelić jakiegokolwiek gola. To tak jakby Lech grał z Bronią Radom (istnieją jeszcze?)

    Jaga jest w gazie i powinna tu wygrać swoim doświadczeniem. Pululu będzie tu bardzo chciał się pokazać (bo podobno niedaleko się wychowywał). Jak tylko Jaga wytrzyma ich intensywność to będzie dobrze. Więc liczę na taką samą niespodziankę jak w Kopenhadze.

    A teraz jazda po mnie :-))))

    1. Przy czym, co oczywiste, od Lecha i Rakowa wymagać należy po prostu korzystnego wyniku bez przesadnej dbałości o styl, a od Jagiellonii odwrotnie – fajnej, odważnej gry bez przesadnego przejmowania się wynikiem. W Kopenhadze zadziałało:)

    2. Typy ok, może tylko nie przesądzałbym porażki Legii, po ostatniej burzy medialnej zawodnicy będą mocno zmotywowani żeby w końcu przerwać serię przegranych i złapać trochę oddechu.

  3. Właściwie to mam problem z nazwą tego klubu. Tłumacząc tak dokładnie na polski to klub nazywa się „Czerwone diabełki z katedry w Lincoln”. Więc używanie formy piłkarze Lincoln jest jeszcze mniej uzasadnione niż „piłkarze Crvenej”.

    Problem tym większy, że w przeciwieństwie do zespołu z Belgradu, który w polskiej świadomości kibicowskiej istnieje od dekad, mistrzowie Gibraltaru to kompletny noname. Poza tym jako słowianie nie musimy znać srpskiego, żeby wiedzieć jak na polski tłumaczy się Crvena zvezda. Tymczasem jeśli ktoś nie był w Lincoln i nie zna tamtejszej legendy o diabełkach (OK, można ją znać bez obecności w Anglii) może kompletnie nie skojarzyć o co chodzi.

    Podsumowując – nazwa klubu pochodzi od diabełków z katedry Lincoln – według legendy jeden z nich został uwięziony w kamiennym posągu w katedrze, drugi uciekł i do tej pory jest autorem wielu psot. Oby nie sprawił przykrego psikusa piłkarzom Lecha.

    1. Właściwie to oryginalną nazwą był Lincoln, a potem Red Imps z przydomku stały się częścią nazwy. Jeszcze po drodze była kilkuletnia zmiana na Newcastle. Najlepiej byłoby pewnie używać pełnej nazwy, czyli Lincoln Red Imps, ale niestety muszę przyznać, że trochę nie chce mi się powtarzać jej za każdym razem.

      1. No tak, Red Imps to chyba jakoś od kilku lat jest. Ja mówię „czerwone diabełki” w nawiązaniu do pewnego znanego klubu 😉

    1. @kk
      Mnie takie wyniki satysfakcjonują. Czy jednak Raków nie ma większych szans na wymęczenie zwycięstwa w Czechach, niż Legia na remis w Krakowie? Legia wygląda na drużynę całkowicie rozbitą, chociaż chyba jednak bardziej to jest zbieranina. Czy powalczą w Krakowie???

      1. Jeśli Jagiellonia serio postawi się Francuzom, to to są dobre wyniki. W zasadzie 2/4 zespoły będą miały pewną wiosnę przy tym układzie.

      1. Widziałem jakąś na X, ale w tym momencie, to jest to spore wróżenie z fusów.

        Poza tym w tym momencie potencjalni polscy pucharowicze to z 12 zespołów.

        Ogólnie wiadomo, że „inne kluby” mają rozstawienie w q2LK i walczymy o q3LK. Bez szans na rozstawienie w eLE praktycznie bez szans w eLM.

        A cztery nasze pucharowe zespoły mają jeszcze do zagrania 5 meczów w fazie ligowej LK, gdzie Legia może dorzucić 7,5 punktu, a pozostałe po 9,5. To bardzo dużo zmienia w kwestii rozstawień. Ale można uznać, że cała czwórka będzie rozstawiona w eLK, Jaga, Lech i Lecha w eLE, a Raków w q4LE, ale bez gwarancji rozstawienia w q3LE.

        Jeśli chodzi o ligową eLM to Legia wciąż ma szanse na rozstawienie w q2, pozostałe kluby muszą liczyć na sensacyjne wyniki w innych ligach.

        W mistrzowskiej LM cała nasza czwórka powinna być rozstawiona w q2, jeśli chodzi o q3 to największe szanse ma Legia, Jaga i Lech muszą super pograć w tym sezonie i liczyć na pozytywne wyniki w innych ligach. W q4 to Legia musi super pograć w tym sezonie i/lub liczyć na wyniki w innych ligach.

        Co najmniej do wczesnej wiosny nic się tu ciekawego nie wydarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *