Nic nie wiadomo – zapowiedź rewanżów III rundy eliminacji LM, LE i LK
Przed rewanżami III rundy eliminacji niewiele można stwierdzić ze stuprocentową pewnością. W interesujących dwumeczach maksymalna różnica to dwa gole.
Liga Mistrzów
Wtorek, 11 sierpnia 19:30
Nijmegen – Olympiakos Pireus (pierwszy mecz: 0:0)
W Grecji tydzień temu nie padł żaden gol, a jeżeli już, to bliżej byli go Holendrzy. Ligę zaczęli od porażki z Telstarem, zaś Olympiakos jeszcze nie zainaugurował sezonu krajowego.
Wtorek, 11 sierpnia 20:30
Sturm Graz – Fenerbahçe SK (pierwszy mecz: 2:0 dla Fenerbahçe)
Jeden z kilku opisywanych meczów, gdzie przewaga jednego z zespołów to dwa gole. Sturm w ostatniej kolejce dopiero w końcówce pokonał Hartberg 2:0 w derbach Styrii, zaś Fenerbahçe nie zaczęło jeszcze ligi.
Wtorek, 11 sierpnia 21:00
Olympique Lyon – Sparta Praga (pierwszy mecz: 2:1 dla Sparty)
Sparta notuje mieszany początek sezonu. W lidze przegrała dwa z pierwszych trzech meczów, w tym w ostatni weekend 0:2 z FK Mlada Boleslav. Potrafiła jednak tydzień temu pokonać Lyon. Choć oba zespoły mają zapewnioną fazę ligową minimum LE, jest to jeden z ciekawszych meczów, w którym przekonamy się, czy Czesi będą w stanie wyeliminować faworyzowanego przeciwnika z ligi francuskiej.
Liga Europy
Czwartek, 13 sierpnia 19:00
Górnik Zabrze – Ferencvárosi TC (pierwszy mecz: 1:0 dla Ferencvárosu)
Sytuacja podobna jak w poprzedniej rundzie, czyli Górnik musi odrobić u siebie jednobramkową stratę z pierwszego meczu. W Radomiu wygrał przekonująco 3:1, teraz taki wynik byłby zdecydowanie pożądany, zwłaszcza że na przegranego tej rywalizacji w IV rundzie eliminacji LK czeka AS Monaco, a wygrany ma zapewnioną fazę ligową co najmniej LK.
Ferencváros nie grał w lidze, zamiast tego rozegrał mecz towarzyski z Realem Madryt, przegrany 1:2.
Beşiktaş JK – FC Hradec Králové (pierwszy mecz: 1:0 dla Beşiktaşu)
Jedna z wielu wyrównanych par tej rundy. Turcy są faworytem po zwycięstwie na wyjeździe, jednak rok temu porażka na swoim stadionie zdecydowała o tym, że odpadli kosztem Lausanne. Hradec Králové wygrał w weekend 2:1 z Baníkiem Ostrawa i początek sezonu (trzy kolejki w lidze czeskiej i półtorej rundy w eliminacjach LE) może na razie uznać za udany.
Czwartek, 13 sierpnia 19:30
KÍ Klaksvík – Lech Poznań (pierwszy mecz: 1:0 dla Lecha)
KÍ właśnie stracił pierwsze miejsce w lidze Wysp Owczych. Przegrał 0:2 z HB, podczas gdy NSÍ Runavík wygrał swój mecz 4:0. W ten sposób rywalizacja w czołówce robi się wyrównana, a nie sposób zakładać, że KÍ odpuścił ten mecz kosztem przygotowania do rywalizacji z Lechem.
Lech jako pierwszy polski klub zagra na Wyspach Owczych. W Ekstraklasie objął prowadzenie w tabeli po wysokim zwycięstwie 3:0 nad Piastem. Wykorzystał to, że Gliwiczanie zagrali w drugiej połowie inaczej niż Farerzy. Wypunktował wysoko ustawionego rywala i pod względem samych wyników jego bilans początku sezonu wygląda znakomicie, zapaskudzony jedynie porażką i odpadnięciem z Aarhus.
Czwartek, 13 sierpnia 20:30
Rangers FC – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 2:1 dla Jagiellonii)
Oba zespoły przegrały w weekend. Jagiellonia przez długi czas toczyła wyrównaną walkę z Widzewem, a nawet przeważała, jednak na dwa gole w dwie minuty w drugiej połowie nie była w stanie odpowiedzieć. Powstrzymywał ją kilkukrotnie Bartłomiej Drągowski, było także trafienie w poprzeczkę. To pierwsza porażka w sezonie po trzech zwycięstwach z rzędu, z których potrafiła do tej pory wyciągać może nie maksimum, ale całkiem sporo.
Tymczasem na legendarnym Ibrox, które od kilku dni służy jako straszak na Jagiellonię, Rangers przegrali z Hibernianem 1:2 po golu w ostatniej minucie. Atmosfera wokół klubu gęstnieje, to raptem jeden punkt w dwóch meczach ligowych i porażka w pucharach, a do tego zanosi się na osłabienia w składzie. Youssef Chermiti został zniesiony z boiska z poważnie wyglądającą kontuzją, a Mohamed Diomande ma odejść do Turcji.
RSC Anderlecht – PAOK (pierwszy mecz: 1:0 dla Anderlechtu)
PAOK będzie miał najtrudniejsze zadanie ze wszystkich greckich drużyn, musi wygrać w Belgii aby doszło przynajmniej do dogrywki. Anderlecht w pierwszej kolejce wygrał 2:1 z La Louvière, liga grecka jeszcze nie wystartowała.
Liga Konferencji
Wtorek, 11 sierpnia 19:30
CSKA 1948 Sofia – Panathinaikos AO (pierwszy mecz: 1:1)
CSKA 1948 to teoretycznie najsłabszy zespół z rywali Greków, ale ten dwumecz powinien mieć największą wagę. Jeżeli Panathinaikos nie poradzi sobie w Bułgarii, odpadnie z rozgrywek. CSKA 1948 w weekend wygrało 3:1 z Lokomotiwem Sofia i po czterech kolejkach zajmuje miejsce w czołówce wraz z pozostałymi bułgarskimi pucharowiczami – Lewskim, Łudogorcem i „zwykłym” CSKA.
Środa, 12 sierpnia 18:00
GKS Katowice – Hapoel Tel Awiw (pierwszy mecz: 2:0 dla Hapoelu)
Jeden z niewielu meczów rozegrywanych w środę, przed Superpucharem Europy. Sytuacja GKS-u jest zdecydowanie najtrudniejsza wśród polskich zespołów. W porównaniu z poprzednią rundą do odrobienia jest nie jeden, a dwa gole, w dodatku z silniejszym rywalem. Trzeba zatem będzie zagrać jeszcze lepiej niż z Žiliną, aby myśleć chociaż o dogrywce. W kolejnej rundzie czeka Atalanta, więc oba zespoły są już przez wielu spisane na straty, ale sam dwumecz z Włochami może być wystarczającą nagrodą dla zwycięzcy dwumeczu.
W weekend oba zespoły nie grały. GKS przełożył swój mecz z Wieczystą, a Hapoel jeszcze nie rozpoczął ligi.
Czwartek, 13 sierpnia 18:30
RFS – FK Jablonec (pierwszy mecz: 2:0 dla Jablonca)
Jablonec, jako jedyny zespół w Czechach, oprócz Slavii, rozpoczął ligę od trzech zwycięstw. Ostatnie odniósł w weekend przeciwko Slovácko (1:0). Dodatkowo ma niezłą przewagę w pucharach przed rewanżem na Łotwie. RFS pokonał dziś Grobinę 6:1 i zachowuje pozycję lidera ligi.
Czwartek, 13 sierpnia 19:00
Hammarby IF – Raków Częstochowa (pierwszy mecz: 0:0)
Hammarby postraszyło przed rewanżem w LK. Pokonało u siebie Häcken, czyli inny zespół z czołówki, 3:0 na swoim stadionie. Coraz więcej uwagi poświęcane jest tamtejszej sztucznej murawie, która nawet jak na warunki szwedzkie jest krytykowana i trudna w użytkowaniu.
Raków nie grał swojego meczu, spotkanie z Zagłębiem zostało przełożone.
Wachlarz możliwych rozstrzygnięć jest szeroki, a o wynikach mogą decydować detale, więc: jeśli będziemy mieć jedną drużynę jesienią to nie znaczy że nagle ekstraklasa się cofa w rozwoju, a jeśli będziemy mieć cztery to też nie znaczy że nagle jesteśmy na poziomie Grecji.
To będzie tylko słoneczny lub deszczowy dzień w powoli poprawiającym się klimacie.
Nietrudno zauważyć, że po czwartku będziemy już mniej więcej wiedzieli, o co polskie kluby grają w tym sezonie. Życzę wszystkim powodzenia.