Strasbourg

Pierwszy mecz z francuskim klubem w pucharach od prawie 17 lat

Jednym z wczesnych meczów (godzina 18:45) w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji będzie wyjazdowe starcie Jagiellonii Białystok z Racing Club de Strasbourg. To będzie bardzo wymagający sprawdzian z zespołem, który świetnie radzi sobie w lidze francuskiej.

Poprzednie rywalizacje

Zagramy z Francuzami po raz pierwszy od 6 listopada 2008 roku, czyli niecałych 17 lat. Jest to najdłuższa trwająca przerwa w rywalizacji z klubami z danego kraju i w czwartek zostanie ona zakończona. Jest to tak długo, że ta strona, istniejąca pod różnymi postaciami również niespełna 17 lat, jeszcze wówczas nie funkcjonowała. Mecz Lecha Poznań z Nancy był jednym z czynników, które pomogły w jej założeniu, mianowicie był częścią udanego startu Lecha w Pucharze UEFA, który dawał obietnicę odbicia się od ówczesnego rankingowego dna.

1969/70 I runda PM Legia Warszawa Saint-Étienne 2:1, 1:0
1971/72 I runda PM Olympique Marsylia Górnik Zabrze 2:1, 1:1
1974/75 I runda PUEFA Nantes Legia Warszawa 2:2, 1:0
1974/75 1/4 finału PM Ruch Chorzów Saint-Étienne 3:2, 0:2
1979/80 I runda PUEFA Widzew Łódź Saint-Étienne 2:1, 0:3
1990/91 1/8 finału PM Lech Poznań Olympique Marsylia 3:2, 1:6
1992/93 I runda PZP Miedź Legnica Monaco 0:1, 0:0
1994/95 II runda PUEFA GKS Katowice Girondins Bordeaux 1:0, 1:1
1996/97 I runda PUEFA Hutnik Kraków Monaco 0:1, 1:3
1998/99 I runda PUEFA ŁKS Monaco 1:3, 0:0
1999/00 II runda PUEFA Widzew Łódź Monaco 1:1, 0:2
2003/04 III runda PUEFA Dyskobolia Grodzisk Wlkp. Girondins Bordeaux 0:1, 1:4
2004/05 Faza grupowa PUEFA Auxerre Amica Wronki 5:1
2005/06 I runda PUEFA Lens Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 1:1, 4:2
2006/07 Faza grupowa PUEFA Nancy Wisła Kraków 2:1
2008/09 Faza grupowa PUEFA Lech Poznań Nancy 2:2

Z ostatnich czterech starć z Francuzami trzy odbyły się w fazie grupowej Pucharu UEFA, gdzie rozgrywano tylko po jednym spotkaniu. Teraz również będzie to tylko jeden mecz. Jagiellonia, podobnie jak Amica i Wisła, zagra na wyjeździe. We Francji wygraliśmy tylko za pierwszym podejściem, czyli w przypadku Legii z Saint-Étienne w Pucharze Mistrzów 1969/70. Na jakiekolwiek zwycięstwo czekamy od 14 spotkań i słynnej wygranej GKS-u Katowice z Girondins Bordeaux w 1994 roku.

Ostatnie 5 lat i obecny sezon w pucharach

Strasbourg wrócił do pucharów po dokładnie pięciu sezonach nieobecności. W sezonie 2019/20 kluby z czołowych lig startowały jeszcze od II rundy eliminacji LE i musiały przejść dwóch rywali, aby dojść do ostatniej rundy przed fazą grupową. Obecnie IV runda LK jest dla nich tą startową i tylko jeden dwumecz dzieli ich od fazy ligowej. Strasbourg pokonał tam Brøndby (0:0, 3:2), a w pierwszej kolejce fazy ligowej pokonał 2:1 Slovana Bratysława.

Forma i terminarz

Sezon Strasbourga przebiega do tej pory podobnie jak w przypadku Jagiellonii. W lidze spisują się znakomicie, a w pucharach jak dotąd wykonali zadanie i niczego nie zawalili.

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB Pkt.
1 8 6 0 2 21 7 +14 18
2 8 5 2 1 16 8 +8 17
3 8 5 1 2 17 10 +7 16
4 Lens 8 5 1 2 12 7 +5 16
5 Olympique Lyon 8 5 9 3 11 8 +3 15
6 Lille 8 4 2 2 16 10 +6 14
7 Monaco 8 4 2 2 17 13 +4 14
8 Toulouse 8 4 1 3 15 12 +3 13

źródło fragmentu tabeli: uefa.com

Przeciwko Slovanowi w pierwszej kolejce fazy ligowej LK wystąpił nieco zmieniony skład i być może dlatego ten mecz przebiegał trochę inaczej, niż można było przypuszczać i jak sugeruje końcowy wynik. Wprawdzie Francuzi grali w swoim stylu, czyli przede wszystkim podaniami, bramkarz grał praktycznie w linii obrony, a jeśli nie, to bardzo ryzykownie rozgrywał piłkę z obrońcami w swoim polu karnym. Slovan zdołał dwukrotnie wysoko odebrać piłkę, jednak nie wykorzystał krótkiej drogi do bramki. Strasbourg z kolei praktycznie dwa razy pojawił się w polu karnym rywala w pierwszej połowie i zdobył dwie bramki, a potrzebował do tego tylko jednego strzału, bo za pierwszym razem obrońca Slovana zanotował trafienie samobójcze. Paradoksalnie w drugiej połowie Strasbourg miał najlepszą sytuację na samym początku, jednak nie wykorzystał jej, a Slovan zdobył bramkę kontaktową i aż do końca spotkania naciskał, mimo to nie był w stanie wyrównać. Może trudno będzie oczekiwać takiego samego przebiegu w czwartek, ale ewentualny zmieniony skład Francuzów może być szansą dla Jagiellonii. Slovan był w stanie z nim powalczyć i pechowo przegrał, więc nasz zespół może być stać na coś lepszego.

W Ligue 1 Strasbourg znajduje się obecnie na trzecim miejscu i pokazuje się z jeszcze lepszej strony niż w poprzednim sezonie, kiedy skończył jako siódmy. Trzy dni po meczu ze Slovanem rozbił 5:0 Angers. Wynik mówi wszystko, rywal Jagiellonii przeważał w każdym aspekcie od początku do końca, może z wyjątkiem krótkiego fragmentu między drugim a trzecim golem.

W ostatniej kolejce Strasbourg zachwycił przeciwko PSG i prowadził z nim na wyjeździe 3:1, jednak ostatecznie mistrz Francji i zdobywca LM wyrównał i skończyło się na 3:3. Zwraca się uwagę, że jest tam obecnie dużo kontuzji i inne drużyny mają teraz trochę większe szanse przy słabszym składzie PSG, ale chyba mało kto ostatnio tak postraszył ten zespół. Strasbourg w Lidze Konferencji grał maksymalnie średnim pressingiem, raczej nie opuszczał swojej połowy i nawet w rozegraniu, swoimi wieloma podaniami, rzadko był w stanie przekroczyć linię środkową. Przeciwko PSG był znacznie odważniejszy, jeden odbiór w polu karnym PSG przyniósł im gola. Te mecze pokazały, że Strasbourg potrafi dostosować się do sytuacji, nie tylko potrafi rozklepać rywala, ale i poszukać dośrodkowaniem wysokiego napastnika, a także stworzyć sobie sytuację pressingiem.

Miasto i stadion

Strasburg to miasto położone nad Renem, jak również nad rzeką Ill (duże I oraz dwa razy małe L), stolica Alzacji, a także ważne miejsce w Europie. Jest siedzibą Rady Europy, Parlamentu Europejskiego czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wielokrotnie przechodziło do rąk francuskich lub niemieckich i wpływy sąsiedniego kraju są widoczne w architekturze, kulturze czy kulinariach.

W kontekście zabytków jest to przede wszystkim miejsce pełne kościołów, z których najważniejsza jest katedra Notre Dame. Zabytkowe centrum miasta Grande île znajduje się na wyspie i zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Przez 10 lat w tym mieście mieszkał Johannes Gutenberg i znajduje się tam jego pomnik. Wynalezienie druku przypisuje mu się najczęściej w Moguncji, jednak istnieje możliwość, że miało to miejsce już w Strasburgu.

Strasburg

Strasburg

Strasburg

Strasburg

Strasburg

Strasburg

fot. własne

Jagiellonia zagra na Stade de la Meinau, gdzie, na poprzednich wersjach tego obiektu, grały już polskie zespoły. Nasza reprezentacja zadebiutowała tam na Mistrzostwach Świata w 1938 roku, gdy przegrała 5:6 po dogrywce z Brazylią. W 1970 roku Górnik Zabrze zremisował tam 1:1 trzeci mecz półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów z Romą i po rzucie monetą awansował do finału.

W obecnej formie ten stadion istnieje od 2001 roku. Był kandydatem do goszczenia Euro 2016, jednak w związku z problemami sportowymi i finansowymi klubu RC Strasbourg, nie zdecydowano się na inwestycję i ta okazja przepadła. Dopiero teraz, gdy klub znajduje się w lepszej sytuacji, trwa przebudowa, które jednak nie uniemożliwia gry na tym stadionie. Nowa trybuna zadebiutowała na meczu IV rundy eliminacji LK przeciwko Brøndby, a całość prac ma zakończyć się w przyszłym roku i zapewnić pojemność około 32 tysięcy.

fot. commons.wikimedia.org

Zespół

Trudno stwierdzić, kto dokładnie wybiegnie na murawę w czwartek. Strasbourg pełni funkcję klubu filialnego Chelsea i znajduje się tam wiele młodych talentów, z których najlepsi mają szansę trafić do Anglii lub już tam byli, ale nie zdołali się przebić. Z tych, którzy grali przeciwko Slovanowi, warto zwrócić uwagę na bramkarza Mike’a Pendersa, środkowego obrońcę Lucasa Høgsberga czy ofensywnego pomocnika Abdoula Ouattarę. Wszyscy oni grywają także w lidze, choć tam zdecydowanie wyróżnia się argentyński napastnik Joaquín Panichelli, obecnie najlepszy strzelec Ligue 1 (7 goli), który jednak w LK nie grał. Jeżeli także z Jagiellonią nie wystąpi, gra w ataku, oprócz Ouattary, może opierać się m.in. na Martialu Godo.

Panichelli w wieku 23 lat należy do starszych zawodników, jedynie dwóch z całej kadry ma co najmniej 30 lat (rezerwowy szwedzki bramkarz Karl-Johan Johnsson i ukraiński lewy obrońca Eduard Sobol), a z regularnie grających tylko 28-letni Ben Chilwell ma więcej niż 23 lata. W wielu przypadkach są to piłkarze wypożyczeni z Chelsea lub mający przeszłość w Anglii. Strasbourg pozyskuje także talenty z innych lig, tak jak Høgsberga z Nordsjælland czy Maximiliana Oyedele z Legii. Zeszłoroczny reprezentant Polski zmaga się obecnie z kontuzją, ale nawet bez niej ma problemy z grą. Liga Konferencji może być dla niego szansą, o ile dojdzie do zdrowia, w przeciwnym razie, bez rotacji, konkurencja jest dla niego bardzo wymagająca.

Trenerem Strasbourga jest Anglik Liam Rosenior. Deklaruje, że interesuje go boiskowa dominacja i ofensywna gra, jednak na początku pracy w Hull nie był w stanie tego wprowadzić, bo pomagał w obronie zespołu przed spadkiem i musiał bazować na organizacji w grze defensywnej. Dopiero w drugim sezonie, po osiągnięciu celu i przepracowaniu okresu przygotowawczego, jego zespół rozbudził oczekiwania nawet na baraże o awans do Premier League, jednak do tego zabrakło mu trzech punktów. Został trochę ofiarą swojego sukcesu, bo kosztowało go to posadę, choć według właściciela zabrakło też… jeszcze bardziej ofensywnej gry. Rosenior prowadzi Strasbourg od początku zeszłego sezonu i już od tamtej pory ten zespół wyróżnia się w lidze młodym składem i ofensywną grą. Obecne rozgrywki to kontynuacja, a być może nawet postęp wobec tego, co było wtedy.

Podsumowanie

To prawdopodobnie najtrudniejszy nasz mecz w drugiej kolejce, jednak szczęśliwie przypada on na ten polski zespół, który w tym sezonie prezentuje się najlepiej i najrówniej. Jeżeli ktoś może urwać punkty Strasbourgowi, to Jagiellonia może mieć na to największe szanse. Powinno być jej paradoksalnie łatwiej niż w pierwszej kolejce przeciwko maltańskim Ħamrun Spartans, kiedy praktycznie dopisywano jej punkty przed meczem. Teraz mało kto na nią stawia, nawet jeden punkt będzie sukcesem, a porażka będzie raczej zrozumiała.

Jednocześnie podejście Strasbourga do Ligi Konferencji nie jest jeszcze do końca sprecyzowane. To jeden z silniejszych zespołów w całych rozgrywkach, jednak w przeciwieństwie do głównego klubu w tej grupie właścicielskiej, czyli Chelsea, Francuzi nie zmieniają całego składu na te rozgrywki, a tylko częściowo. Na razie wystarczyło to do pokonania Slovana na wyjeździe, jednak ten mecz pokazuje, że w takiej sytuacji dobry wynik jest w zasięgu. Trzeba tylko lepiej zachować się po wysokim odbiorze, o ile oczywiście przyjmie się taką taktykę na mecz, ale wydaje się to naturalne przy usilnych próbach rozgrywania Strasbourga od swojej bramki. Dla obu stron jest to ryzykowne, ale chyba właśnie tego możemy się spodziewać – odważnej gry obu zespołów przez dłuższe fragmenty lub nawet całe spotkanie.

Udostępnij:

45 komentarzy

  1. Kurczę szok,

    Dobra zdyscyplinowana grw Jagi w pierwszej połowie, jedna farciarska bramka w drugiej i potem galowy sklad strassbourga wrzucił nas na karuzelę. Skończyło się źle ale nie traficznie. Francuzi mają pstryczja za potraktowania nas, jak jakiś noname z Polski to mozna porotować składem i powinno być 3-0.

    Legia to w ogóle wróciła z otchłani piekieł. w legii chyba musi się dziać jak w hiszpańskiej telenoweli bez dramy nie prosperują. Było dobrze trzeba było trochę wstrząsnąć by coś sie działo.

    Na koniec dodam, że taras i Augustyniak zrobili robotę. Jak kluczowi to sa gracze już kiedyś pisałem, ale podkreśle jeszcze raz, ze oni w formie to ładnie trzymaja obrone z pomocą w swoich drużynach. Narazie punktów do rankingu przybywa a najłatwiejsze mecze przed nami.

  2. Mega fajny mecz się szykuje, bo Jaga jedzie do Francji w gazie ale bez presji, a podejmuje ją zespół również w gazie i chyba również bez przesadnej presji (a jak już to w lidze, skoro tak dobrze zaczęli).

    Tak jak mówił Siemieniec w ostatnim wywiadzie u Ćwiąkały (mega polecam): oczekiwania są w kierunku porażki, więc wszystko ponad to – a pewnie nawet porażka po dobrej grze – będzie na plus.

    1. Też jestem bardzo ciekawy jak ten mecz się potoczy. Pamiętam Jagę z lata ubiegłego roku i baty zbierane z Norwegami i Holendrami. Od tamtego czasu Duma Podlasia zrobiła ogromny postęp i widać, że drużyna bardzo dojrzała.

      3 tygodnie temu z ciekawością czekałem na mecz Lecha z Rapidem. Byłem dobrej myśli i cieszę się, że Lech osiągnął świetny wynik, nawet chyba lepszy niż liczyli optymiści.

      Jutro powinniśmy zobaczyć naprawdę ciekawy mecz, oby piłkarscy bogowie znów stali po podlaskiej stronie.

  3. Legia niestety wymagala komentarza, a od wczoraj chce napisac o naszych rankingowych przeciwnikach o top 1 😀
    Czyli Liga Misiow

    czego braklo we wczesniejszych wpisach? Tego kto jest tak na prawde najlepszy w Europie i kto ma najlepsza Serie bez porazki.
    I jest to uwaga Bayern Monachium
    Maja 11 meczy bez porazki, ale nie tylko, wszystkie te mecze wygrali. Tak wiec tutaj mozna mowic, o 11 wygranych z rzedu.
    Ostatnia porazka miala miejsce z PSG w klubowych mistrzostwach swiata.

    Nie jest to az tak dobra seria jak seria Jagi, ale tez mocno imponujaca. Jesli doliczyc Range spotkan, przeciwnikow, wielkosc ligi itd. to wiadomo ze 11 zwyciestw Bayernu imponuje bardziej jak 17 meczow bez porazki Jagi. Przy czym ja akurat powiedzialbym, ze mentalnie to obciazeni bardziej byli pilkarze Jagi a niz Bayernu.

    Ale wracajac do dzisiejszej Ligi Misiow

    Niestety moj Faworyt do wygrania LM oddala sie co raz bardziej.

    Kairat almaty tylko zremisowal grajac 11v10 praktycznie caly mecz 0-0 z Pafos.
    Barcelona wygrala z Olympiakos wiec zblizamy sie do Grekow.

    Arsenal wygrywa z Athletico madryt wiec tutaj sie rownaja hiszpanskie wyniki
    Psg tez dobrze ze zabiera punkty niemcom, w koncu Jaga wezmie punkty francuzom 😀
    Zwlaszcza ze Borrusia zabiera punkty Dunczykom wygrywajac z Kopenhaga
    Newcastle wyjasnia Benfice z Mou i zdaje sie ze to bedzie koniec ich przygody w LM, oczywiscie my wyprzedzimy portugalnie bez problemu, jedynie Porto da sobie rade w LE.

    PSV – Napoli wygrana holendrow jest jednak zaskoczeniem, dla nas oczywiscie na minus, ale w sumie dobrze ze wlosi tez cos straca.

    Traca za to Blegowi z Royal Union, co tez dla nas dobrze bo pasuje zeby minimum jedna z 2 belgijskich ekip wypadla z LM. Zielinski zagral dobry mecz w Interze.

    Najbardziej obojetny dla nas mecz czyli Villareal z Man City, bez niespodzianki i Anglicy wygrywaja, a szkoda, bo remis pewnie bylby mila niespodzianka.

    1. No właśnie – wtorkowe mecze LM od strony rankingowej na plus. Porażka Greków, porażka Duńczyków, co oznacza, że na bank nie spadniemy po tej kolejce, a mamy nawet szansę by wskoczyć na 11. Czysto teoretyczne, bo Grekom musiałoby pójść tragicznie, więc nie będę się o tym teraz rozpisywać.

      Natomiast w czwartek już powinniśmy wskoczyć na 12 pozycję. Tak jak pisałem, stanie się to około 2 kolejki LK. Teoretycznie możliwe jest, że Norwegia wygra 2 mecze, a my zrobimy 1-2-1 lub 2-0-2. Wtedy do 12 pozycji zabraknie nam 0,012 punktu. Możliwe też, że Norwegia zrobi 1-1-0, a my zrobimy 1-1-2. Wtedy zabraknie 0,062 punktu. Wtedy na złapanie 12 miejsca będziemy musieli zaczekać o 2 tygodnie dłużej.

      Czysto rankingowo, liczę na wygraną Bodo w Turcji, oraz oczywiście porażkę Slavii.

  4. Kiedy staje sie jasne, ze Trener jest jaki jest, a raczej go nie ma to licze na jeszcze wieksza motywacje ze strony pilkarzy.
    Mowa tutaj oczywiscie o Legii, nie wiem na ile glosy o tym odwolanym treningu sa prawdziwe, ale jesli sa to klub jak najszybciej powinien odsunac trenera i jego sztab od 1 druzyny, a chlopaki powinni niestety, ale sami dzwignac ciezar kolejnego meczu. Mysle ze z pilkarzami takimi jak Wszolek, Jedza, Augystyniak, Kapustka, da sie utworzyc jakas taktytke na przeczekanie i nie zblaznic sie z ukraincami, a moze powalczyc o lepszy wynik.

    Dla mnie typy to zawsze 4-0-0
    Bo ja osbiscie zawsze jak mam wyjsc z kims do gry, to wychodze po zwyciestwo, nie interesuje mnie nigdy rozmiar przeciwnika, skoro juz mam mozliwosc grac z takim a nie innym tzn. ze moge liczyc na cos wiecej jak porazke.

    Dlatego nie skazuje Jagielloni na porazke, 17 meczow bez porazki nie wzielo sie ze zlej gry, taka druzyna nigdy nie wyjdzie na przeciwnika jako przegrany, bo logicznie mentalnosc Jagi na to nie pozwala, jak masz byc przegranym skoro nie przegrywasz? Nie da sie przyfarcic 17 razy w roznych rozgrywkach.

    Strasbourg jak bedzie chcial miec pozytywny wynik w tym meczu, to musi zatrzymac druzyne, ktora ma praktycznie najlepsza serie w Europie! Cudem bedzie remis? tak mysle, ze Strasbourg moze miec problem zeby utrzymac remis, kiedy Jaga bedzie cisnac po 2 gola.

    Lech wiadomo za duzo przeszedl juz w tym sezonie, zeby sie teraz polozyc na plazy w Gibraltarze.

    Rakow, tam wraca Tudor, ktory mocno powinien wzomcnic cala prawa strone od obrony po atak, a to powinno zmienic obraz gry, dac szanse Tomkowi Pience na bramki.

    Sigma to nie jest druzyna, ktorej powinnismy sie obawiac, duzo grozniejszym przeciwnikiem Rakowa byli zydzi, a sobie poradzili. To widze jako zadanie, ktore jest jak najbardziej w zasiegu Rakowa i nie bez problemow, ale do wykonania i tu tez oczekuje zwyciestwa Rakowa.

    Legia, jest w takiej sytuacji, ze az szkoda gadac kazdy widzi, ale to co napisalem wyzej jesli jakims cudem sie wydarzy, to tez bedziemy mogli liczyc na cos lepszego, tylko ukraincy tez maja oczy i uszy i doskonale widza jaki rozpierdol teraz jest w Legii, dla mnie to teraz wyjebalbym z hukiem trenera i wyjebal sprawe do sadu, bo tutaj wiecej dowodow nie potrzeba, jesli dzis faktycznie trener odwolal trening na 2 dni przed meczem to jest to juz jego renoma i szczerze mowiac skurwysynstwo z jego strony, jak juz pisalem ostatnio niech spierdala, teraz to jeszcze szybciej niz wolniej.
    Szkoda juz druzyny, szkoda pilkarzy, tych ktorzy przyszli tez, mieli sie odbudowac, a tu takie bagno i to ewidentnie nie ich wina. Kto musi w koncu powiedziec dosc zanim ta sytuacja zamieni sie w 2-3 letnie problemy.

    Zrzucanie winy na Mioduskiego, popelnia bledy jak kazdy, wlasciciel jak kazdy inny, to na czym zarobil pieniadze to jego sprawa i tak samo jak sie nimi bawi.
    Wiem, jaki byl jego poczatek, ale po meczu w Alkmaar cos sie zmienilo, nie wiem czy wszyscy to widza, ale ja tak.
    Zdaje sie, ze Mioduski wtedy zobaczyl jaki panuje rasizm na zachodzie wobec Polakow i ze nawet on moze dostac w leb od jakiegos ciecia ze stadionu w passie w ktorym nie powinno tego ciecia nawet byc.
    Od tej sytuacji widze ze Mioduski bardziej stoi za kibicami, pojawilo sie tez wiecej spokoju w zarzadzaniu, chyba doszlo do prezesa, ze na takim meczu sa wydarzenia nie raz takiej skali, ze to wszystko wplywa na forme pilkarzy ich mental, czasem nawet postawe zyciowa, przeciez holendrzy zamkneli 2 pilkarzy Legii, w sytuacji ktora sprowokowali ludzie ktorych nie powinno nawet byc w tym miejscu, ale oni spoko.
    Takie sytuacje tez potrafia zbudowac druzyne i klub, dlatego uwazam ze od tego czasu Mioduski zobaczyl na prawde jak to jest i duzo sie zmienilo. Sytuacja z trenerem no trudno pech, a kto mogl sie spodziewac ze Sousa ucieknie jak tchorz z reprezentacji Polski.

    Wiecie jakie byly pozniejsze losy Sousy w Brazylii? Uciekal z druzyna przez cargo na lotnisku przed kibicami, bo chcieli go zabic. Jego kariera to 90%, Pol roku w klubie i out.

    Rumun ma tak slaby mental, ze dla mnie to on juz dawno moze spierdalac i na prawde mysle ze jakby wkurwiony Vuko stanal nad rumunem to zabilby go juz wzrokiem tylko za to ze tak szybko rozjebal mental druzyny.

    Wymowki rumuna sa totalnie zalosne tak jak i on sam i koncze ten temat bo zdania juz nie zmienie, dla mnie to czlowiek ktoremu nie dalbym nawet chomika pod opieke.

    1. „Bo ja osbiscie zawsze jak mam wyjsc z kims do gry, to wychodze po zwyciestwo”

      Pobudka, Mietek, to nie Ty wychodzisz. Ty co najwyżej siadasz na fotelu z popcornem w ręku.

      Poczytaj też, czym są typy piłkarskie. Nie są odzwierciedleniem ambicji, tylko próbą realnego oddania rachunku prawdopodobieństwa co do wyników. Na Anfield też sobie można pojechać z „typem na wygraną”, ale jak się jest polskim zespołem to na typie się skończy.

    2. Mietek, nie wątpię, że jak staniesz na starcie sprintu w finale IO to dasz z siebie wszystko nawet wiedząc że bięgną tam najlepsi sprinterzy świata.

      Ale przed biegiem nie powiesz: „dam z siebie wszystko, to na pewno wygram”.

      W piłce nożnej jest to jeszcze bardziej złożone. Chyba nikt w Polsce nie ma wątpliwości co do tego, że piłkarze Jagi w Strasbourgu dadzą z siebie wszystko co mają w sercach, głowach i wątrobach. Pozostaje pytanie, czy to wystarczy, by wywieźć korzystny wynik z boiska drużyny, która na codzień gra z uczestnikami Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Otóż większość ludzi uważa, że będzie to bardzo, bardzo trudne.

      Jaga nie zagra we Francji rezerwami. Ale jednak jest spore prawdopodobieństwo, że przegramy. Porazka Jagiellonii nie będzie wielkim zaskoczeniem, ani niespodzianką – w przeciwieństwie do Legii, która powinna wygrać swoje dwa ostatnie pucharowe mecze, a zamiast tego zaliczyła remis i porażkę.

      Jeśli zrobimy w czwartek 4-0-0 to połowa z nas posika się ze szczęścia, ale patrząc realnie to należy nastawiać się, że to będzie dość słaby wynik i chyba najsłabszy tej jesieni.

  5. Ja uważam, że w każdej kolejce trzeba celować w co najmniej 1 pkt do rankingu krajowego. To oznacza np. 1-2-1 lub 2-0-2. Wszystko poniżej tego wyniku, to słaba kolejka.

    1. Dodam jeszcze, że w zeszłym sezonie 1 pkt do rankingu krajowego oznaczał wygraną zarówno Legii jak i Jagi. Wtedy cieszyliśmy się z takiej kolejki jak dzieci. Teraz jednak walczymy o top10 i ten 1 pkt powinien być właśnie planem minimum, szczególnie przy 4 zespołach.

  6. Nie nastawiałbym się w tym tygodniu na zbyt wiele, wszystko powyżej 1-0-3 będzie jak dla mnie na plus.
    Lech – tutaj nie ma co pisać, łatwe i wysokie zwycięstwo
    Raków – nie wróżę sukcesu, po pierwsze Czechy to dla naszych teren przeklęty, jak udało mi się odszukać to ostatnie zwycięstwo na czeskiej ziemi to rok 1971, potem zazwyczaj porażki, a po drugie Raków znowu zagrał słaby mecz
    Jagiellonia – Strasburg to obecnie 3 zespół Ligue 1, to jest inna półka, porażkę należy wkalkulować
    Legia – fatalna forma, cyrk z trenerem i w ogóle w drużynie, na chwilę obecną zero wiary w ten zespół.

    1. Zgadzam się – Lech to pewniak, Raków to czysta loteria, Legia jak zwykle nieprzewidywalna. Jagiellonia moim zdaniem bez realnych szans. Strasbourg wydaje się faworytem do pucharu, dlatego spodziewam się nawet łatwej, trzybramkowej porażki.

    2. O Lechu to można napisać krótko – inny wynik niż minimum 4-bramkowa wygrana to będzie ujma na honorze… Rapidu Wiedeń 😉

      Pozostałe trzy ekipy? Wydaje mi się, że oczekiwanie 0,5 punktu od tego zestawu to taki plan minimum. Czyli 3 mecze i oczekiwany bilans 1-0-2 lub 0-2-1. Tylko że pół roku temu graliśmy 4 mecze po których wiele osób spodziewało się bilansu 0-0-4, a wyszło 1-1-2. Chyba wciąż nie doceniamy postępu, jaki został dokonany przez nasze kluby. A przecież Szachtar, Sigma i Strasbourg to nie jest poziom Chelsea i Betisu. Dlatego ja oczekuję od tej trójki co najmniej 0,75 do rankingu. A wydaje mi się, że nawet 1-2-0 nie jest nieosiągalny.

      Najbardziej oczywiście obawiam się tego, co pokaże Legia. Młodzieżowy zespół właśnie wygrał 4:1 z młodzieżówką Fiorentiny. Ale seniorzy mają swoje problemy. Oby ogarnęli się w głowach.

      O Raków jestem spokojny. Akurat uważam, że tutaj nawet remis będzie poniżej oczekiwań.

      A Jagiellonia? Uważam, że losy meczu będą się ważyć do ostatniego gwizdka.

  7. To od czwartku z jakim krajem będziemy mieć najdłuższą przerwę?

    (Rozumiem, że chodzi o strefę UEFA).

    Taka ciekawostka dla moich fanów – gdy ostatni raz graliśmy z Francuzami, mieszkałem jeszcze w Polsce, bo w Lyonie mieszkam dopiero od 2011 roku 😉

    1. San Marino, od 23 lipca 2009 (Polonia Warszawa – Juvenes/Dogana). Trzecia na liście była Malta, ale wykreślona po poprzednim meczu Jagiellonii.

      1. Ja uważam, że patronus jest bardzo merytoryczny optymistycznie nastawiony.
        W wielu kwestiach się nie zgadzam z nim, jednakże „czy dożyję wyprzedzenia Czechów” po twoim wpisie wnioskuję, że jesteś chamskim polakiem. Za pewne nie pierwszym nie ostatnim. Oceniam tylko po tym wpisie. Ale to tylko jeden post, moze na innych forach wykazujesz sie większą kulturą.

        1. @Krzysztof
          to nie Polak, tylko jakis bot albo ukrainiec, jak widac jestesmy przed meczem z ukraincami i takie mendy z ich strony to norma.

          Zauwaz jaka pisownia „ciemniak”, „w innych dziedzinach jestes bardziej zmyslny”
          kto tak pisze? Ciemniak, tak albo mowi 6 letnie dziecko albo 80 letni dziadek, albo translator.
          W innych dziedzinach bardziej zmyslny? kurwa ZMYŚLNY?

          az mi sie przypomnial cytat z filmu o skowyrnych cyckach jak juz mamy byc tacy zmyslni 😀

          reszty sensu wypowiedzi szkoda nawet bardziej komentowac, bo i tak jest zbyt zmyslna 😀

          1. wow mietek jest jakiś chyba oderwany… zainteresuj się, jakie bywają różnice w języku w różnych częściach Polski i nie mam na myśli jakiejś gwary…

        2. Ja z kolei uważam że Patronus ma sporą wiedzę i dobre insighty, ale pisze zdecydowanie za dużo i to często rozmywa jego spostrzeżenia. Nie każdy wpis dowolnej osoby wymaga riposty. Less is more.

          1. A to tak, to się zgadzam.
            Widzę też w tym dużo radości z pisania, więc to jest ok, w sensie- umówmy się- to są tylko komentarze i i tak biorąc pod uwagę nawet początki Internetu- są one na dobrym poziomie 😉
            No, ale dla odbiorcy lepiej by było jakby było więcej konkretów 😉

        3. Podkreślę, że napisałem „Taka ciekawostka dla moich fanów” – z czego wnioskuję, że pan od przeganiania Czechów do nich należy 😉

          A co do oceniania kto jest ciemniakiem, a kto jest zmyślny, to przytoczę tylko jeden komentarz opublikowany pod tym samym nickiem:

          —————
          Czy dożyję wyprzedzenia Czechów? pisze:
          28 czerwca 2025 o 09:30

          Zgadza się,ludzie tu piszący chyba nie oglądają meczów ,będzie tylko jedna drużyna w fazie ligowej,oczywiście będzie nią Lech,pewnie w LE ale nie zdziwię się jeśli to będzie tylko LK. Jagiellonii już nie ma ,w Rakowie plaga kontuzji i brak rozstawienia ,Legia wyczerpała cały fart w poprzednim sezonie,to naprawdę na ten moment jest bardzo słaba drużyna. Niestety ten sezon znokautuje optymistów ,nie żebym się cieszył ale za długo w tym siedzę żeby nie widzieć że polska piłka została zmasakrowana.
          —————

          Nie jestem zupą pomidorową i naprawdę nie wszyscy muszą mnie lubić. Martwe ryby płyną z prądem, ja nie boję się płynąć pod prąd ani zauważać gdy cesarz jest nagi, ale nie boję się też rozmów, dyskusji, wymiany argumentów i przyznania „rzeczywiście, pomyliłem się”. Ta ostatnia umiejętność jest bardzo rzadka, ale polecam każdemu. Jest dużo skuteczniejsza niż odpowiedzi w stylu „tylko się nie zesraj”, albo „jesteś kretynem, debilem i faszystą”.

          Inna umiejętność, której jeszcze nie nabyłem, a staram się, to o czym napisał Wojtek – less is more. Ale pracuję nad sobą i staram się być najlepszą wersją siebie.

          ————-

          A skoro już moi fani dotarli aż tutaj 😉 to polecę jeszcze jedno życiowe motto. Jeśli ktoś Cię obraża, to są dwie opcje. Albo ma rację i powinieneś się zastanowić nad tym i poprawić, albo jest po prostu chamskim idiotą i nie warto z nim dyskutować, bo sprowadzi dyskurs do swojego poziomu, a potem wygra dzięki doświadczeniu.

          Ogólnie dużo się uśmiechajcie, bądźcie mili dla siebie, dla bliskich, dla sąsiadów, zmieniajcie świat wokół siebie na lepszy i zawsze patrzcie na jaśniejszą stronę życia

          🙂

          Pozdrawiam wszystkich znad Morza Śródziemnego, gdzie łapię ostatnie promienie ciepłego jesiennego słońca, próbując naładować swoje stare baterie 🙂

      2. Żal nawet komentować takich wpisów.
        Za zwyczaj ludzie obrażają innych i dokuczają innym, bo sami byli w przeszłości obrażani i poniżani.
        Dlatego szkoda mi Cię kolego, pewnie musiałeś się w życiu wycierpieć.
        Nie szkoda mi natomiast Patronusa, bo nie tylko trafne analizy robi, ale jeszcze ma super zajawkę i do tego… mieszka we Francji 😀

    1. W kontekście walki o top2… w sumie niekoniecznie, ale rzeczywiście warto wygrać 🙂 Nawet remis będzie korzystny.

      Oczywiście wygrana z Maltańczykami i Francuzami dla rankingu znaczy tyle samo.

      1. Teoretyzując, to w kontekście walki o top2 wygrana z francuzami ma większe znaczenie bo zabierasz punkty potencjalnemu konkurentowi w walce o top2, malta umówmy się raczej konkurentem nie jest.

          1. @Też Wojtek
            To zależy czy mówisz o top 2 ogólnym czy top 2 za sezon. W top 2 za sezon jesteśmy też prze Francją 🙂

          2. Faktycznie, jakoś totalnie o tym zapomniałem.
            Zmieniam więc zdanie- możemy śmiało remisować i w takim przypadku remis biorę w ciemno 😀

  8. Natchnelo mnie zeby sprawdzic Lige Konferencji i kto jaka ma serie bez porazki.
    Pojde za kolejnoscia z tabeli, licze wszystkie rozgrywki.

    1. Zrinjski Mostar (bosnia) – 10 meczy bez porazki – 3 remisy 7 wygranych – ostatnia porazka 24.08 na wyjezdzie.
    2. Aek Larnaca (cypr) – 1 mecz – 1 wygrana – ostatnia porazka 05.10 z Pafos u siebie.
    3. Sparta Praga (czechy) – 6 meczy bez porazki – 2 remisy 4 wygrane – ostatina porazka 14.09 na wyjezdzie.
    4. Lech Poznan (polska) – 6 meczy bez porazki – 3 remisy 3 wygrane – ostatnia porazka 12.09 u siebie
    5. Lausanne (szwajcaria) – 6 meczy bez porazki – 3 remisy 3 wygrane – ostatnia porazka 14.09 na wyjezdzie
    6. Celje (slowenia) – 11 meczy bez porazki – 2 remisy 9 wygranych – ostatnia porazka 14.08 u siebie z Lugano LK
    7. Crystal Palace (anglia) – 1 mecz bez porazki – 1 remis – ostatnia porazka 05.10 na wyjezdzie
    8. Rayo Vallecano (spain) – 3 mecze bez porazki – 3 wygrane – ostatnia porazka 28.09 u siebie
    9. Fiorentina (wlochy) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 19.10 na wyjezdzie
    10. Rakow (Polska ) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 18.10 na wyjezdzie
    11. Szachtar (ukraina) – 1 mecz bez porazki – 1 remis – ostatnia porazka 05.10 u siebie
    12. Strasbourg (francja) – 3 mecze bez porazki – 1 remis 2 wygrane – ostatnia porazka 26.09 u siebie
    13. Main (niemcy) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 18.10 u siebie
    14. Samsunspor (turcja) – 6 meczy bez porazki – 3 remisy 3 wygrane – ostatnia porazka 13.09 u siebie
    15. Jagiellonia (Polska) – 17 meczy bez porazki – 5 remisow 12 wygranych – ostatnia porazka 18.07 u siebie
    16. Noah (armenia) – 7 meczy bez porazki – 3 remisy 4 wygrane – ostatnia porazka 31.08 na wyjezdzie
    17. Drita (kosovo) – 4 mecze bez porazki – 1 remis 3 wygrane – ostatnia porazka 25.09 na wyjezdzie
    18. KuPs (finlandia) – 6 meczy bez porazki – 2 remisy 4 wygrane – ostatnia porazka 20.09 final pucharu z HJK
    19. Hacken (szwecja) – 4 mecze bez porazki – 2 remisy 2 wygrane – ostatnia porazka 21.09 na wyjezdzie
    20. Shelbourne (irlandia) – 5 meczy bez porazki – 1 remis 4 wygrane – ostatnia porazka 22.09 na wyjezdzie
    21. Aberdeen (szkocja) – 2 mecze bez porazki – 2 wygrane – ostatnia porazka 02.10 u siebie z Szachtarem
    22. Slovan (slowacja) – 2 mecze bez porazki – 2 wygrane – ostatnia porazka 02.10 u siebie ze Strasbourgiem
    23. Rijeka (chorwacja) – 2 mecze bez porazki – 1 remis 1 wygrana – ostatnia porazka 02.10 na wyjezdzie z Noah
    24. Omonia (cypr) – 2 mecze bez porazki – 1 remis 1 wygrana – ostatnia porazka 02.10 u siebie z Mainz
    25. Legia (Polska) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 19.10 na wyjezdzie
    26. Hamrun (malta) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 05.10 na wyjezdzie
    27. AEK Ateny (grecja) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 19.10 na wyjezdzie
    28. Sigma (czechy) – 2 mecze bez porazki – 1 remis – 1 wygrana – ostatnia porazka 02.10 na wyjezdzie z Fiorentina
    29. Dynamo K (ukraina) – 2 mecze bez porazki – 2 remisy – ostatnia porazka 02.10 u siebie z Crystal Palace
    30. Shkendija (macedonia) – 2 mecze bez porazki – 1 remis 1 wygrana – ostatnia porazka 02.10 na wyjezdzie z Rayo
    31. Univ Craiova (rumunia) – 1 mecz bez porazki – 1 wygrana – ostatnia porazka 05.10 na wyjezdzie
    32. Rapid wien (austria) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 19.10 u siebie
    33. Shamrock (irlandia) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 17.10 na wyjezdzie
    34. Breidablik (islandia) – 0 meczy bez porazki – ostatnia porazka 18.10 u siebie
    35. Alkmaar (holandia) – 2 mecze bez porazki – 2 wygrane – ostatnia porazka 02.10 na wyjezdzie z Larnaka
    36. Lincoln (gibraltar) – 1 mecz bez porazki – 1 wygrana – ostatnia porazka 02.10 na wyjezdzie ze Zrinskim

    Oprocz Jagi w lidze konfy, tylko 2 kluby maja serie powyzej 10 meczy bez porazki i sa to kluby ze zdecydowanie nizszych lig niz nasza, a jaga nie tylko ma serie powyzej 10 meczy bez porazki, ale tez zbliza sie do 20.
    Niektore kluby z tego zestawienia mialy serie bez porazki okolo 10 meczy, ale te serie zostaly przerwane, glownie przez puchary europejskie, ale nie tylko.

    Az 9 klubow przegralo swoj ostatni mecz i niestety w tych 9 klubach znajduja sie 2 z Polski, ale nie jest to Jaga.
    Taka Seria nie bierze sie z niczego, tylko jest juz wypracowana, to daje powod do tego, zeby Jaga nie tylko nie przegrala ze Strasbourgiem, ale tez pokusila sie o niespodzianke i wygrala dla nas to spotkanie.

    1. W lidze Europy, aktualnie najdluzsza serie bez porazki ma Porto, dokladnie 12 meczy bez porazki 2 remisy 10 wygranych.
      Ostatnia porazka miala miejsce w klubowych mistrzostwach swiata 19.06 i od tej pory Porto nie przegralo.
      Oczywiscie tez, ze Jaga grala wiecej meczy i zaczela duzo wczesniej gre niz Porto, wiec nie mozna takich serii porownac 1do1, ale i tak Seria Jagi jest dluzsza.

      Inne druzyny z LE maja serie ponizej 10 meczy bez porazki, 2 ekipy z tego co na szybko zerknalem ma 9 meczy i 2 albo 3 ma 7 meczy bez porazki. kilka ma w przedziale 4-6 meczy, a reszta ponizej.

      Zdaje sie, ze jesli ktos mialby dorownac w takiej serii Jadze, to musialby to byc uczestnik LK, a niz wyzszych Lig, tak samo nie ma co juz porownywac druzyn, ktore w ogole nie biora udzialu w pucharach bo to juz bedzie totalnie nie miarodajne.

      1. Fajnie, że nie tylko mi się nudzi 😉

        Jedna uwaga – mnie uczono, że „meczy” to owca na łące, a piłkarze rozgrywają w życiu wiele meczów. „Wielki słownik ortograficzny” nie podaje nawet formy „meczy” jako obocznej: „mecz -czu; -cze, -czów”. I choć niektórzy poloniści dopuszczają tę formę analogicznie do „mieczy”, to zdaje się już nawet w słownikach poprawnej polszczyzny uznano tę formę za niepoprawną.

        Ja sobie zapamiętałem, że „meczy” zwierze, a w sporcie podajemy wyniki „meczów”.

        🙂

        1. jesli mam byc szczery to mi osobiscie wszystkie odmiany nie odpowiadaja 😀 meczy czy meczow brzmi dla mnie tak samo kiepsko :D, ale dzieki pewnie to zapamietam i bede sie staral dostosowac 😀

  9. W tym przypadku 1 pkt będzie dużym sukcesem, Polskie kluby w Pucharach zawszę obrywały na wyjazdach z Francuskimi i w tym przypadku też takie 2:0 dla Strasburg będzie. Po prostu jakość piłkarzy nawet rezerwowym składzie Strasburg jest wyższa niż Jagi w pierwszym składzie.

      1. Nic 2 razy się nie zdarza, równie dobrze po 60 minutach mogło być 3:0 dla Kopenhagi, sorry Patronus ale jesteś niestety lekko Odklejony.

  10. niezależnie czy Strasbourg wystawi rezerwowy skład w połowie czy w pełni to każdy punkt trzeba traktować jak gigantyczny sukces ekipy Siemieńca – kto czasami ogląda Ligue to zgodzi się ze mną, Flashscore nie oddaje tego jak mocny w tym sezonie jest Strasbourg

    1. Wszyscy raczej sie zgadzaja, ze Strasbourg to na ten moment najsilniejsza ekipa w stawce, wydaje sie ze nawet ciezszy przeciwnik niz zeszloroczny Betis czy Chelsea, tam wtedy mielismy do czynienia z Betisem, ktory byl srednia druzyna i z taka druzyna wygrala Legia, a pozniej z Betisem w trakcie budowy, dodatkowymi zawodnikami od zimy i nadzieja na LM i wygranie LK, Chelsea tylko cudem dzieki obsranstwu innych przeciwnikow wygrala LK, mogla odpasc z tego pucharu juz na poczatku imprezy, a jednak to LK pozwolila sie im rozkrecic na dobre i przed ta rozkrecajaca sie druzyna Legia najpierw sie obsrala, a pozniej zagrala normalnie i wygrala.

      Dzis Strasbourg, to nie budowana druzyna, tylko stabilny projekt prowadzony juz dluzsza chwile przez jednego trenera, bez strachu o transfery czy finanse. To daje zdecydowany spokoj, brak wielkich oczekiwan daje kolejny spokoj na prace, a to z koleji daje luz w druzynie, ktora nikogo nie musi sie obawiac.

      Mysle tez ze Maxim troche poopowiada jak jest w Polsce i ze Jaga to teraz jedna z lepszych Polskich druzyn, z reszta tutaj nie trzeba znawca pilki, wystarczy spojrzec na Jage i zobaczyc, ze nie przegrala juz chyba 18 spotkan z rzedu liczac wszystkie rozgrywki, to jest bardzo dobry wynik na skale europejska, bo nie wiem ile klubow moze sobie pozwolic na taka serie w europie, jesli juz to kilka, a to powinno budzic respekt u kazdego.

      Nie liczylbym dlatego na zlekcewazenie Jagi przez francuzow, ale tez nie skazuje Jagi na pozarcie. Licze na wyrownane otwarte spotkanie z duza iloscia bramek, jesli faktycznie Jaga ma przerwac swoja serie to z honorem, a nie walka o remis.

      1. Nie wiem, czy Strasbourg to najsilniejszy zespół w stawce, ale na pewno nie wypadli srace spad agano. Francuska Ligue 1 zawsze była specyficzna, mieli taki czas, gdy co sezon mistrz bronił się przed spadkiem, a o tytuł walczyła drużyna, która rok wcześniej ratowała 1-ligowy byt.

        Obecnie jest PSG i długo nic, ale wyniki w LM z ubiegłego roku pokazują, że poziom piłki we Francji nie jest tak niski jak twierdzą niektórzy. A Strasburg do podium stracił tylko 4 punkty.

        Z drugiej strony bolączką zespołu z Alzacji są gole tracone w koncówkach. Dlatego warto będzie oglądać mecz do końca 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *