Możliwy spadek na 14. miejsce w rankingu krajowym – zapowiedź 1. kolejki fazy ligowej LE
Faza ligowa europejskich pucharów powoli się rozpędza. Już tylko niewiele ponad tydzień i wejdziemy do gry, ale najpierw czas na pierwszą kolejkę fazy ligowej Ligi Europy.
Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.
Liga Europy
Środa, 24 września 18:45
PAOK – Maccabi Tel Awiw
Co do tego meczu wątpliwości dotyczą głównie tego, czy się odbędzie. Ostatnio nasiliły się głosy, że zespoły z Izraela mogą zostać zawieszone, jednak do tej pory to nie nastąpiło. Coraz mniej wskazuje, że wydarzy się to przed środowym spotkaniem PAOK-u z Maccabi, więc na razie należy zakładać, że zagrają. Zobaczymy, czy ostatecznie Grecy będą na tym stratni, czy wręcz przeciwnie.
FC Midtjylland – Sturm Graz
W środę możemy zostać wyprzedzeni przez Danię, o ile Midtjylland wygra ze Sturmem. Dla nich ten mecz może być też o tyle ważny, że Austria znajduje się jedną pozycję za nimi, choć z istotną stratą. Midtjylland i Sturm były uczestnikami słynnej grupy F w Lidze Europy 2022/23, kiedy wszystkie cztery kluby (także Lazio i Feyenoord) skończyły z ośmioma punktami, a tabela meczów bezpośrednich była tożsama z tą główną. Wtedy Midtjylland awansował z drugiego miejsca, a Sturm zajął czwarte i odpadł z rozgrywek.
Czwartek, 25 września 18:45
Lille OSC – SK Brann
Wicemistrz Norwegii zacznie fazę ligową LE od wyjazdu do Francji. Dla Brann to powrót do tego typu fazy po 18 latach. Wówczas, w fazie grupowej Pucharu UEFA, także rozgrywano po jednym meczu z danym rywalem i wówczas Brann także grało z Francuzami na wyjeździe (1:1 z Rennes).
Czwartek, 25 września 21:00
FC Salzburg – FC Porto
Mecz, który może nas interesować stosunkowo najmniej, ale Austria, mimo nieudanych eliminacji, może liczyć się w walce o wyższe miejsca niż 15. Salzburg ostatnio przegrał hitowy mecz ze Sturmem i notuje, delikatnie mówiąc, przeciętny początek sezonu. Być może dwóch Polaków z FC Porto, czyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior, przedłużą mu niekorzystną passę.
Ferencvárosi TC – Viktoria Pilzno
To z kolei może być jeden z ciekawszych i bardziej wyrównanych meczów. Viktoria ponownie może się liczyć w walce o miejsca co najmniej w połowie tabeli fazy ligowej LE. Z Ferencvárosem mierzyła się już w fazie pucharowej tych rozgrywek w lutym tego roku i to ona była górą, choć akurat pierwszy mecz, rozgrywany na Węgrzech, przegrała wówczas 0:1.
BSC Young Boys – Panathinaikos AO
Z tej pary bardziej interesować nas będzie Panathinaikos, jako że Szwajcarzy popadli na razie w nieco większe tarapaty rankingowe. Mimo to w pojedynczych meczach mogą być groźni i trudno typować, jak może zakończyć się to spotkanie. Teoretycznie nie widać w nim wyraźnego faworyta.
Dukla mnie rozczarowała, miała urwać punkty Slavii!
NO dzis @GregP mnie zlapal, chyba jako pierwszy na moich przedwczesnych typach zanim sie mecz skonczyl, albo to po prostu moj pierwszy blad, tak czy inaczej przyznaje sie bez bicia, nie wierzylem w to ze ferencvaros to wyciagnie, tak bardzo nie wierzylem, ze nawet nie zwrocilem uwagi na ten wynik po zakonczeniu meczu.
Na swoja odpowiedzialnosc powiem tylko, ze w tym czasie ogladalem bramke Porto w 93 minucie na wage zwyciestwa, ale to nie zmienia faktu, ze moje typy byly ponad pol godziny wczesniej 😀 Lech powinien spojrzec na ten mecz i zobaczyc, ze nie dosc, ze nie trzeba puszczac 2 bramek w 10, to da sie jeszcze jedna strzelic.
Go Ahead Eagles – Steaua Bukareszt – 0-1 – Nie zaluje Rumunom wygranej, mam nadzieje ze oprocz Feyenoordu, odpadna wszystkie holenderskie ekipy.
Utrecht – Lyon – 0-1 – Francuzi jak ich nie lubie tak tym razem pomogli az nad to, pokonanie holendrow na plus jak wyzej.
Bardzo mozliwe, ze to nie portugalia ani belgia bedzie naszym rywalem, po pokonaniu Turcji, tylko wlasnie holandia.
Jesli holendrzy w wiekszosci odpadna z rozgrywek, to wlasnie moze tak sie stac.
Mozliwe jest tez to, ze to Alkmaar bedzie ratowalo punkty holendrom, czego oczywiscie im nie zycze.
Lille – Brann – 2-1 – Tez jak wyzej, dobrze ze francuzi pomogli z holendrami, dobrze ze tez z norwegami. Do pewnego momentu byla to nasza jedyna uciecha dzisiejszego dnia.
Aston villa – Bologna – 1-0 – Cash gral Skorupski gral, dla nas i dla nich lepiej byloby miec wynik na 0, ale jest jak jest i tylko jeden z nich ma 0 z tylu.
Ferencvaros – Viktoria Pilzno – 1-1 – Dalej nie wierze w ten remis 😀
Rangers – Genk – 0-1 – Nie liczylem zbytnio na Szkotow, zeby pomogli, nie przyjeli nawet mojego zezwolenia na zwyciestwo 😀
Salzburg – Porto – 0-1 – Zwyciestwo Porto, mnie akurat cieszy, wole dac portugali niz austri, zwlaszcza ze to Piatkowskiego nie ma w Salzburgu, a w Porto jest 2 Polakow
Stuttgart – Celta Vigo – 2-1 – Ten mecz jest nam chyba najbardziej obojetny.
Young Boys – Panathinaikos – 1-4 – Wszyscy zyczylismy sobie przynajmniej remisu, jasne jest ze nikogo nie interesuje juz czy Szwajcarzy cos ugraja, Jedynie cieszy Bramka Swidra jest na prawde TOP. Jesli, ktoras ekipa z Grecji ma grac dalej to oczywiscie zycze tego Swidrowi i Dragowskiemu.
Holandia zaczęła fazę zasadniczą od 5 porażek. W rankingu 4-letnim mamy do nich 11,416 punktów straty, więc „rączki na kołderkę”, ale w rankingu 3-letnim tylko 5,666.
No dobrze, holenderskie heheszki na bok, zajmijmy się ważnymi sprawami:
„Popołudniowe” mecze ułożyły się po naszej myśli. W sensie, że Brann przegrało zgodnie z planem. Zatem Norwegia zostaje z 36,987, czyli o 1,112 więcej niż my.
Za tydzień grają dwa mecze u siebie: Bodo ze Spurs, a Brann z Utrechtem. Możliwe opcje:
1) Norwegia 2-0-0. Polska musi zanotować 4-0-0 żeby wyprzedzić Norwegię
2) Norwegia 1-1-0, 1-0-1 lub 0-2-0. Polska potrzebuje 3-1-0.
3) Norwegia 0-1-1. Polska potrzebuje 3-0-1 lub 2-2-0.
4) Norwegia 0-0-2. Polska potrzebuje 2-1-1.
Co ciekawe, jeśli wyprzedzimy Norwegów, to na bank wyprzedzimy też Duńczyków, bo nasze 2-1-1 pozwoli nam ich wyprzedzić nawet gdyby obydwa duńskie kluby wygrały swoje mecze. Ogólnie tu sytuacja jest prosta, nasze 4 kluby muszą zdobyć więcej punktów niż dwa duńskie. Oni 0-0-2, nam wystarczy 0-1-3. Oni 0-1-1, nam wystarczy 0-2-2 lub 1-0-3. Itd.
Ze holendrzy upadna i sobie glupi ryj rozwala, to na to licze chyba najbardziej z wszystkich.
Ogolnie byli mi obojetni do momentu sytuacji Legii w Alkmaar, za taki rasizm ksenofobie i wszystko co odbylo sie przy przejsciu do autokaru pilkarzy Legii, powinno byc minimum 10 letnie wykluczenie zespolu.
Przetrzymywanie ludzi wbrew woli, pobicie oficjeli klubowych w tym wlasciciela klubu, Szarpanie przez jakis niepelnosprawnych holenderskich dziadow z ochrony, pilkarzy probujacych dotrzec do autokaru. UWAGA, dlatego bo kibicie Legii pobija pilkarzy Legii. Lapanki i wywozki Polakow z miasta, nawet tych pracujacych i mieszkajacych w holandi.
TO wszystko za przyzwoleniem prezydent miasta, a raczej za nakazem prezydent miasta Alkmaar.
Dla mnie niech gina, gdyby nie Moder w Feyenordzie zyczylbym im wszystkim Spadku.
Zyczylbym im takze wykluczenia na poziomie Rosji i Izraela.
Wystawili młodych chłopców i po kwadransie przegrywją 0:3, Pilzno też prowadzi. Cieszyły mnie porażki Go Ahead Eagles i Brann, ale ważniejsze mecze nie zaczęły się dobrze.
Niestety po dobrym poczatku, mocne rozczarowanie, na pocieszenie bramka Swiderskiego TOP!
Bramkarz Young boys ultra slaby, w szwajcarii nawet 500 plus nie pomaga.
Nie szkoda mi tego wyniku tak bardzo ze wzgledu na Swidra, ale juz porazka Ferencvrosu z viktoria, czerwona kartka, ktora juz raczej pozbawia nadziei nawet na remis.
Przy tych wynikach, nawet liczenie punktow o top1, jakos gorzej smakuje :D, ale nie ma co sie smucic, wjezdzamy tak na prawde dopiero za tydzien.
Ferencvaros dal rade, nie wiem jak wogole mogles watpic w remis
o ja nie wierny, zal mi siebie i to nawet nie wiem jak bardzo.
Pszeproś i wyjć!
😉
Obyś tylko takie „wpadki” zaliczał na tym forum.
wiem wiem ze robie pelno bledow, ale nie mam sily checi ani czasu tego poprawiac. przyznaje sie tez, ze albo ze starosci. albo z za duzej ilosci internetu, angielskiego i szybkiego pisania na klawiaturze, wychodzi jak wychodzi, wiem ze Niewierny pisze sie razem, ale poszlo osobno 😀 nie moge edytowac, moze za szybko uzywam spacji.
Tak czy inaczej nie jest to dla mnie tak istotne, jak kontekst wypowiedzi, ktory wydaje sie ze na koncu jest zrozumialy dla wszystkich.
Transmisja polskich drużyn tylko na Polsat Sport. Żadna otwarta stacja nie pokaże meczu. Wiem że dla części osób oglądanie się zakończyło.
20 złotych miesięcznie i masz najtańszy pakiet w polsatbox. A tam kanały sportowe, gdzie będą mecze polskich drużyn.
Za 50 złotych masz pakiet ze wszystkimi meczami LE i LK.
A najtańsza opcja to jeśli masz w rodzinie kogoś, kto ma Polsat. Tam w pakiecie L jest dostęp do polsatbox i masz full sport.
Pamiętam jak 25 lat temu za C+ z ekstraklasą trzeba było płacić prawie 110 złotych. Czyli równowartość 22 paczek papierosów, lub 48 litrów benzyny.
Teraz bogatszy pakiet C+ kosztuje 75 złotych, czyli równowartość 4 paczek papierosów lub 12 litrów benzyny (około).
Ten Polsat to jeszcze tańsza opcja.
Serio, płacz, że „żadna otwarta stacja nie pokaże meczu” jest dla mnie trochę śmieszny. Ja 30 lat temu na Przegląd Sportowy wydawałem miesięcznie więcej niż teraz kosztuje ten najtańszy pakiet Polsatu.
Jeszcze mozna na 3 urzadzeniach jednoczesnie ogladac, takze po 7zl wychodzi. Tutaj na forum sie mozemy dogadac 😉
Ja chętnie wejdę w taki układ. Jak ktoś jest zainteresowany proszę o maila na kuba.g@interia.pl
Kupię Opla!
Ja pierdziele równo tydzień do Naszej kochanej Ligi Konferencji Polski..dalej nie mogę uwierzyć, że będziemy mieli tam wszystkie 4 Nasze zespoły. Będę sprawiedliwy i bez względu na wyniki będę oglądać po 1 połowie Legii, Lecha, Rakowa i Jagiellonii. Vamos! Po punkty do rankingu 🇵🇱🔥
Ja już przerabiałem oglądanie na 4 monitorach jednocześnie. Tym razem będą potrzebne tylko 2, więc gites.
Szkoda tego remisu Jagi z Duńczykami w el. Teraz byłaby jeszcze przewaga czuje że 12-13 miejsce będzie na styk i każdy punkt jest teraz na wagę złota;)
Takie wpadki będą się zdarzać. Rok temu Legia przegrała u siebie z Lugano, a i tak ostatecznie wyprzedziliśmy Szwajcarię.
Danię w tym sezonie to wyprzedzimy z palcem w nosie. Norwegię tak samo. O 12 miejsce to mozna być spokojnym. Ale celem jest 9. I do tego wcale nie trzeba zająć sezonowego top2.
Nawet sobie rozpisałem Excela i zrobiłem symulację punktów naszych, Czech i Turcji i wiadomo jakoś musiałem przypisać te punkty, ale jednak bardziej starałem się dać lepsze wyniki Czechom i Turkom, a nam takie trochę gorsze. I z tego co widzę to i tak faza pucharowa ma największe znaczenie, tam można zdobyć dużo kolejnych punktów. Koniec końców wyszło mi, że skończymy na 9 miejscu, a wcale tak jak piszę nie dałem nam kosmicznych wyników. Więc zgadzam się z Tobą Patronus, że mówienie o 9 miejscu to w sumie realna opcja, a nie życzeniowe myślenie.
No cóż, wygrany dwumecz fazy pucharowej daje więcej punktów niż wygrany dwumecz w eliminacjach 😉
Faza ligowa jest o tyle ważna, że masz pewność rozegrania 6/8 meczów z pełną punktacją. W 6 meczach w LK do zdobycia jest tyle punktów co w 12 meczach eliminacyjnych. Plus dochodzi bonus za miejsce, a w LK nie wyobrażam sobie, żeby te bonusy nas ominęły.
Potem w fazie pucharowej każda faza to 2 mecze, gdzie w LK można zdobyć tyle punktów ile w 4,5 meczach eliminacyjnych. Wygrany dwumecz gwarantuje kolejne 2 mecze.
Także tak, mamy naprawdę kupę punktów do zdobycia. Rok temu cieszyliśmy się z wyniku Wisły Kraków, która dorzuciła 1 punkt do ranku krajowego. Gdyby wtedy krakowianie startowali w fazie ligowej LK i mieli takie same wyniki (2 wygrane, 2 porażki, porażka i wygrana), to z 9 punktami i bilansem 9-12 zajęłaby 18 miejsce. I grałaby z takim Heidenheim i powiedzmy, że powtórzyłaby wynik z Cercle. To do rankingu dałoby to 8,875/4=2,219. Czyli ponad 2 razy więcej.
Jeśli wszystkie nasze cztery kluby zrobiłyby taki wynik w tym sezonie (a moim zdaniem to bardzo słaby rezultat, poniżej oczekiwań), to zrobimy 13,75 w tym sezonie. Taki wynik spokojnie da miejsce w 12, choć to będzie zdecydowanie za mało żeby walczyć o 10.
Przejrzyj swoją tabelkę jeszcze raz i sprawdź gdzie możesz dorzucić punkty Czechom i Turkom, a odebrać Polsce. Lepiej potem być miło zaskoczonym 😉
Znow wracajac do Rakowa, dzis widze nie przechodzi bez echa sytuacja, ktora wczoraj nazwalem Parodia pilki w wykonaniu Rakowa.
Dokladnie chodzi o ta sytuacje – https://x.com/mRokuszewski/status/1970902146586640891
Nie wazne kto bedzie przeciwnikiem Rakowa, ale jak to zobaczy to po prostu wstyd i tak to nazwalbym kompromitacja czy katastrofa. Jak panowie w Rakowie, graja na zwolnienie Papszuna, to raczej sa w tym slabi, z reszta ta sytuacja pokazuje ze jak kogos powinni zwolnic to wlasnie tych ktorym sie nie chce dobiegac do kolegow.
Moze to wlasnie Papszun chce przekazac, odstawiajac z kwitkiem kolejnych pilkarzy, ze po prostu ci ktorym sie nie chce zapierdalac, niech w skrocie wypierdalaja. Ale tez jak widac tym, ktorym sie nie chce jest jednak wiecej.
Arsenic – zlamana kosc strzalkowa – pauza minimum 2 miesiace. jak ktos twierdzi ze w ciagu tych 2 miesiecy zaden srodkowy obronca w Rakowie nie wypadnie chocby za kartki – to chyba tylko dlatego sie tak stanie ze po prostu obroncy nie beda bronic 😀 Przypominam ze w Rakowie zostalo 3 srodkowych obroncow grajac stylem na 3 srodkowych obroncow – plus Mosór, ktory od 3 meczy nie lapal sie nawet na lawke. Wiec jesli w niedziele np 4 kartke wylapie Racovitan, to albo zmieniamy taktyke na 4 obroncow ( 2 srodkowych ), albo wchodzi Mosor ktory nie gral w ogole a i tak konczy sie to tym, ze w kolejnym meczu trzeba sie bedzie grubo nawachlowac, zeby jakos zalatac brak zmiennika na obrone, juz nie mowiac o sytuacji kiedy chcialoby sie dac chociaz na chwile odpoczac srodkowemu obroncy.
Tak na prawde to w nastepnym meczu wypadaloby zeby chociaz 2 odpoczelo, chociaz po 45 min bez ryzyka o kolejna kontuzje. Dzis juz wiemy, ze jesli ktos moze sobie odpoczac w Rakowie to sa to Napastnicy, ktorzy nie strzelaja, albo pomocnicy, ktorzy nie dobiegaja.
Jeśli chodzi o Raków, to myślę, że to bardziej złożona sytuacja niż „piłkarski janusz” rozumie. Coś się zacina, raz, drugi, coś nie wychodzi i nagle piłkarz czuje, że zamiast zaryzykować lepiej podać bezpiecznie do tyłu. Zamiast biec do kontry lepiej zabezpieczać obronę… A gdy tak czuje 5-6 piłkarzy, to robi się problem. Inni tracą pewność siebie i leci lawina.
I takie mecze jak z Lechem potrafią obudzić drużynę. „Panowie, Lech nas się bał. Tak, graliśmy z przewagą, ale i tak oni się po prostu bali. Mamy zespół, który może być groźny, jesteśmy wicemistrzami Polski!”.
A przy okazji może wymuszone rotacje sprawią, że do składu dostaną się piłkarze głodni gry. I może okazać się, że częstochowska maszyna się rozpędzi.
Tak jest w sporcie, czasem jakieś głupie sytuacje potrafią odwrócić losy zawodów o 537°C.
8)
Mam wrazenie, ze szukasz dziury w calym.
W tej sytuacji przeciez po wybiciu pilki z pola karnego bylo 2 pilkarzy Rakowa na 4 obroncow. Dobra decyzja, ze zdecydowal sie na atak pozycyjny.
No właśnie chyba o to chodzi, że zabrakło dynamicznego wyjścia. Aż prosiło się o prostopadłą piłkę do przodu.
@Patronus ©
Oczywiscie, ze zdaje sobie sprawe ze zlozonosci sytuacji, przyznam sie tez ze nie ogladalem Rakowa przez ostatni rok, bo dla mnie byl to czas na odbudowe druzyny, ktora dostal papszun i w sumie nie ciekawilo mnie jak bedzie ja odbudowywal, a jaki bedzie efekt koncowy, a ten byl dobry.
Walka o mistrza do konca, drugie miejsce w tabeli i awans w pucharach.
Jeszcze z miesiac temu bylem tu uwazany chyba za jednego z niewielu obroncow Papszuna, ale tez nie jestem slepy i gluchy na glosy ludzi, moj znajomy ktory ma rodzine w Czestochowie i jest, a raczej byl wielkim fanem Papszuna, takze juz zwatpil.
Nie da sie ukryc, ze cos tu nie gra, oby sytuacja sie odwrocila i brak jednego z podstawowych obroncow, zmieni albo taktyke, albo da sie rozwinac pilkarzom, ktorzy sie nie lapia do skladu.
To jest kolejna sytuacja na ktora w sumie nie jestem obojetny, czyli odstrzeliwanie pilkarzy zanim sie na dobre w ogole wprowadza do czestochowy i tutaj zdaje sie najwiecej ma do powiedzenia Papszun.
@Też Wojtek
Jak widac nie tylko ja szukam dziury w calym, skoro dzis to jest na twitterze u rokuszewskiego, nie szukalem tego specjalnie, szukalem informacji o arsenicu, a znalazlem to.
Wyjasniajac doglebniej ta sytuacje to dla mnie karygodne jest tempo wyjscia do akcji, to ze ivi sie na chwile zatrzymal jeszcze bylem w stanie zrozumiec, ale dreptanie Tudora na swoja pozycje ile trwalo 10 sekund?
Po czym dostal pilke zatrzymal sie i cofnal pilke z powrotem – obronca wybiegajac z pola karnego go wyprzedzil po czym, sam ogarnal ze nie ma zadnych pomocnikow.
W ogole zatrzymywanie kontry z tempem nawet jesli jest ona 3v5 to dla mnie porazka, z reszta porazka moglo sie to wlasnie skonczyc.
Po tej sytuacja i tak mogla pasc bramka dla Rakowa, czym bylem mocno zaskoczony, ale koncowo padla bramka dla Lecha, czy ze spalonego to juz nie pamietam.
I tutaj sie nie dziwie, pilkarze Lecha tez maja oczy i niektorym druzynom nie trzeba 2 razy pokazywac chodzcie nam wpierdolic bo nam sie nie chce wychodzic.
Pamiętam sezon gdy Legię prowadził Michniewicz. Awans do LE (wygrany dwumecz ze Slavią), wygrana ze Spartakiem i Leicester, a w lidze kompletna klapa. Każdy kolejny mecz słabszy i słabszy. Gdzieś coś w głowach piłkarzy się przestawiło i nie wróciło na swój poziom. Przecież nagle nie zapomnieli jak się gra w piłkę…
Był sobie kiedyś też niejaki Alex Fergusson. 5 lat był trenerem ManU i nie udało się zdobyć tytułu. Aż w końcu jak zaczęli wygrywać ligę, to seryjnie. Ale i w tych seriach mieli gorsze momenty. Zobaczymy jak Raków będzie grać w następnych tygodniach, zdziwię się, jeśli przed przerwą świąteczno-noworoczną ktokolwiek ruszy Papszuna.
Co do samej sytuacji, to tam chyba było 3 piłkarzy Rakowa i 6 piłkarzy Lecha. Ale to była żywa, dynamiczna akcja, to zawsze jest okazja do zdobycia przestrzeni, wywalczenie rzutu wolnego itd.
@Patronus ©
Nie da sie juz odpowiedziec na twoj komentarz pod nim.
Ja zdecydowanie nie jestem zwolennikiem zwolnienia Papszuna, nie po to znowu dochodzil do pucharow, zeby go zwalniac zanim w nich zagra :D, natomiast cos w druzynie nie funkcjonuje dobrze, to ze w druzynie na poczatku sezonu jeszcze przed pucharami brakuje obroncow, to czyjas wina, 10 napastnikow nie wygra meczu, ani nawet nie trafi bramki. tak mowie z przekasem, wiem kto gra w Rakowie 😀
Co do samej akcji, to zdecydowanie sie zgadzam, ja jestem za tym zeby zawsze isc do konca poki jest taka mozliwosc, tutaj nikt nikogo nie atakowal, mozna bylo isc pelna para ile sie chcialo.
Czuje ze jakby Lech odwazyl sie na cos wiecej niz tylko obrona wyniku, to mogloby sie to skonczyc gorzej dla Rakowa bo praktycznie kazda akcja Lecha konczyla sie bramka, pod koniec meczu chyba nawet mieli jedna okazje. Tak jak mowilem wczoraj, nie zobaczylismy tak na prawde Rakowa w obronie po czerwonej kartce, wiec ciezko stwierdzic co sie z tego wyczaruje.
Wczoraj wyniki dobre dla nas, PAOK jako faworyt stracił punkty, Fenerbahce porażka, choć wg buków też byli faworytem. Oby dzisiaj Viktoria i Panata zgubili punkty choć obawiam się że dobra passa się skończy i rywale w końcu przestaną pomagać. Już nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia kiedy wchodzimy do gry.
Najważniejsza jest porażka Viktorii, gdyby miał wybierać.
A porażka Turków sprawiła, ze znów urosły nasze szanse w walce o 9 miejsce.
Z innej beczki.
Jeśli polski klub zdobędzie puchar polski i jednocześnie zostanie wice- mistrzem polski, to czy będzie mieć okazję powalczyć o LM, czy za karę (że zdobył PP) zostanie zdegradowany od razu do eliminacji LE?
Chyba w takiej sytuacji liga powinna mieć pierwszeństwo?
Liczy się hierarchia rozgrywek, zatem będzie grać w ścieżce ligowej eLM. A jego miejsce w eLE zajmie brązowy medalista rozgrywek.
W naszym przypadku za rok to nie ma znaczenia, ale w przypadku federacji od 10 do 12 miejsca może dojść do sytuacji, gdy drużyna na tym traci. Bo zdobywca pucharu gra od q4LE i ma pewne LK, a wicemistrz gra od q2LM i może nie grać nigdzie.
Wracajac do Ligi Europy, dzis kazdy chyba po trochu dostal to co chcial, ale tez nie jest tak dobrze jakby wszyscy chcieli.
Midtylland – Sturm Graz – Chyba kazdy zyczylby sobie porazki Dunczykow i ja poniekad tez, nawet remisu, ktory za wiele nie pomoglby ani jednym ani drugim, oczwiscie rozumiem ze jak jest remis to oboje dostaja punkty, no ale jednak przy remisie dunczycy by nas teraz nie wyprzedzili, a Austria i tak dalej by nam nie zagrazala.
Z drugiej strony nie ma tego zlego, z Dania i tak mysle ze sobie poradzimy, po prostu w dluzszym okresie czasu, a ci z koleji zaczynaja tworzyc przepasc w rankingu miedzy nami a Austriakami i Szwajcarami, ktorzy zdaje sie za rok wymienia sie pozycjami z Cyprem i Szwecja.
To akurat nie bede ukrywal ze mnie cieszy, mianowicie powolny upadek Austrii i Szwajcarii, mysle ze juz sie nacieszyli gra w top15 i moga sobie odpoczac.
Bez echa przeszla gra jak i sam transfer do Sturmu Filipa Rózgi za 2mln euro z Cracovii tego lata. Jak widac w Polsce juz transfer do zagranicznej ligi jak i gra w pucharach europejskich tej druzyny, nikogo nie dziwi, juz nawet na tyle nie dziwi, ze o niektorych nawet sie nie wspomina. Filip jednak nawet nie zremisowal, na druga polowe nie wyszedl, ale Sturm i bez niego stracil bramke.
Mam nadzieje ze jutro jednak Salzburg dostanie na dziure od Porto, raz ze chcialbym, zeby Polacy wygrali, dwa chcialbym zeby upadek Austrii byl bolesny dla wszystkich klubow po rowno. Wiem ze gonimy Portugalie, ale mozemy dac im troche fory 😀 tez maja 4 kluby gorszy dzielnik, trzeba pomagac tez takiej Portugali bo to wcale nie bogaty kraj.
Zwlaszcza ze dzis Braga nam pomogla z Holendrami 😀
Paok – Maccabi – Tomasz Kedziora na 0 i mi to pasuje, Grecy nie zarobili, ani tez nie stracili Anulowana bramka ze spalonego dla zydow. Dzis moze jakis specjalny dzien na anulowanie bramek, nie wiem, ale sie domyslam:D
Olympiakos tylko tez tylko zremisowal z Pafos w LM – jutro gra Panathinaikos z Young boys i tutaj liczylbym jednak na wygrana Szwajcarow mimo polakow w greckiej druzynie, albo chociaz na kolejny remis w wykonaniu Grekow.
Betis – Nottingham – 2-2 Betis gonil wynik caly czas, az w koncu dogonil, dla nas w sumie dobrze myslac o top 1 w rocznym rankingu 😀
Braga – Feyenoord – 1-0 – Juz wspomnialem wyzej, mimo to ze gonimy Portugalie gonimy tez Holandie, ich wspolna walka na pewno pomoze nam sie do nich zblizyc. To jest juz ich 3 porazka w Pucharach, poprzednie 2 w LM Ajax i PSV. – jutro gra Utrech z Lyonem i nie zanosi sie na to, zeby holendrzy punktowali, gra tez Go ahead eagles ze Steaua Bukareszt i tu tez nie wroze dobrej przyszlosci Holendrom.
Crvena – Celtic – 1-1 – Szczerze to mam w dupie i ta Szkocje i ta Serbie, nawet nie wiem ktore miejsca maja te kraje w rankingu bo moj wzrok nie siega tak nisko 😀
Dinamo Zagrzeb – Fenerbahce – 3-1 – Bolalaby mnie dupa zdecydowanie bardziej o porazke Turkow jakby Szymanski nie strzelil, a ze strzelil to moga przegrywac lepiej dla nas.
Malmo – Ludogorec – 1-2 – Fajnie ze Bulgarzy wygrali, a niech maja a co nie zaluje im 😀
Nicea – Roma – 1-2 – Nastepni w naszej kolejce beda Francuzi, wiec tez pasuje sie pozbyc ich kilku ekip, jak dla mnie dobrze ze Wlosi pomoga, Ziolkowskiego brak w skladzie, za to na lawce w Nicei bramkarz z Polski Bartosz Zelazowski.
Mimo ze gonimy Francuzow to jutro, musem jest zeby jednak Lille wygralo z Brann.
Freiburg – Basel – 2-1 – Tak jak wyzej pisalem, dobrze troche obnizyc loty Szwajcarow i na ten moment mysle ze poswiece zwyciestwo Niemcow oczywiscie ze swiadomoscia, ze sa kolejni w kolejce po Francuzach 😀
Jutro tez Ferencvaros z Viktoria – tutaj oczywiscie licze na wegrow, ze sobie poradza i remis w tym wypadku mnie nie interesuje.
Szkoci jakbym bardzo ich nie mial gdzies to jutro tez mogliby wygrac z Belgami – a niech maja taki prezent odemnie 😀
Duńczycy dobrze zaczęli i to jest jak na razie jedyna negatywna informacja po pierwszej kolejce. Zanim nasze kluby wejdą do gry, to Duńczycy zagrają jeszcze dwa mecze, więc mogą chwilowo odskoczyć. Ale koniec końców jest mało prawdopodobne, żeby skończyli sezon nad nami.
Pozostałe wyniki do tej pory układają się dla nas korzystnie. Turcja dwie porażki. Czechy, Grecja, Norwegia same rozczarowujące dla nich remisy. Austria i Szwajcaria bez punktów. Na dobrą sprawę z federacji z miejsc 9-16 tylko Midtylland wygrało swój mecz, a grało już 10 klubów.
Środa nie była zbyt udana, liczyłem na wygrane Legii i Rakowa, ale to offtopic 😉
Poza tym:
Wygrana piłkarzy ze Środkowej Jutlandii to kolejny dowód na zapaść piłki austriackiej. Federacja która pukała do top10, zjeżdża w okolice 18 miejsca. W sumie moim zdaniem mniej-więcej tam jest ich miejsce, obok Szkocji i… Danii. Akurat ligę szwajcarską cenię wyżej i myślę, ze niedługo odbiją się.
Masz rację, ze Duńczykow wyprzedzimy na dystansie, prawdopodobnie już po 1 kolejce LK (nawet zakładając nasz kiepski bilans 2-1-1 i świetne 2-0-0 klubów duńskich!).
I racja z tymi polskimi piłkarzami w europejskich klubach. Polski bramkarz wygrał sensacyjnie wyjazdowy mecz z europejską potęgą i na drugi dzień mało kto o tym mówił, a na trzeci dzień już wszyscy o tym zapomnieli. Mamy swój karnawał i oby trwał on jak najdłużej.
Holandia bez punktów w pierwszej kolejce LM i LE? Ciekawostka. Zwłaszcza porażka Feyenoordu z Bragą. Czyżby dostali zadyszki?
Co do Crvena-Celtic to tu istotny jest ich współczynnik klubowy. Remis w sumie jest najlepszym rozwiązaniem, skoro nie można było uzyskać obustronnego walkowera. Podobnie co do Łudogorca, akurat tu ich wygrana nie jest dla nas korzystna.
Porażka Turków to dobra informacja. Na razie mają bilans 0-0-2. Choć w sumie te porażki były do przewidzenia. Czekam na niespodziewane wpadki drużyn znad Bosforu. Na przykład sensacyjną porażkę Samsunsporu w Warszawie 😉
@aaaaaa
Ciekawa sytuacja jest tez na miejscach 6-8, zdaje sie ze holendrzy mimo 6 ekip moga sobie nie poradzic z Belgami, ktorzy maja 3 ekipy, 2 z nich juz wygraly w LM ( club brugge i royal union) dzis gra 3 ekipa czyli Genk.
Holendrzy za to przegrywaja wszystko, miedzy nimi kreci sie Portugalia, ktora ma 2 kluby w LM, Sporting wygral z Kairatem almaty, a Benfica dostala na dziure u siebie, wlasnie od naszego bramkarza z Karabachu. Wczoraj Braga wygrala z holendrami, co tez przyczynia sie do spadku holendrow. Portugali zostala jeszcze jedna ekipa i bedzie to dzisiejsze Porto z Salzburgiem, tutaj jak zaznaczalem, gdyby nie to ze chce zeby austria upadla i sobie glupi ryj rozwalila, no i to ze w porto graja polacy, to wolalbym zeby austria wygrala i stopowala portugalie. No ale zycze moze bardziej betoniarkowi niz kiwiorowi, zeby cos pogral chlopina w tych pucharach, a nie tylko bil sie o spadek.
@Patronus ©
Tez liczylem na inne wyniki niz remisy w Polsce, ale tez mysle ze jak nasi przeciwnicy beda ogladali te mecze, to juz beda mieli w glowie ze to cza bedzie zapierdalac panie przy pelnym stadionie przez 90 minut. Czy z kiksami anulowanymi bramkami, czy bedzie szlo czy nie, jak dla mnie panowie pokazali wczoraj, ze da sie zapierdalac do ostatniej minuty w srode wieczorem w zaleglym meczu, ktory na ten moment i tak nie decyduje o niczym.
Mysle ze jak w Rapidzie sobie wlacza powtorke, a jak zobacza swoj mecz z ostatnim w tabeli Grazer, to raczej spuszcza glowy i tak wlasnie powinni przyjechac do Polski. Oczywiscie dopuszczam remis Rapidu w derbach z Austria wieden czy remis z Sazburgiem, albo Sturmem. Natomiast porazki czy remisy z wszystkimi innymi ekipami w lidze to dla mnie kompromitacja, katastrofalny poziom, zenada i wstyd. ogolnie powinni zaorac cala austriacka lige.
Jesli chodzi o nasze indywidualne wspolczynniki, ktore decyduja o rozstawieniu, to w sumie ja na to nie patrze.
tzn nie patrze az tak bardzo, zeby nie dac boosta np ludogorcowi, mi tam nie przeszkadza ta druzyna, nawet jakby byli rozstawieni a Rakow czy Jaga mialaby na nich wypasc to i tak dla mnie to druzyna na poziomie zblizonym do naszego, inaczej moze ze Szkotami, tzn na pewnym etapie nawet jak my wyjdziemy wyzej i bedziemy rozstawieni to tez mozemy na nich wpasc, oni po prostu beda startowac z nizszego poziomu.
To mnie w sumie nie interesuje, interesuje mnie tylko podwyzszanie naszego poziomu, zebysmy sie nie musieli zastanawiac czy Celtic bedzie rozstawiony, a zebysmy sie zastanawiali czy dostana od nas oklep 3-0 czy 5-0.
W tym sezonie to raczej nie dojdzie do zmian na miejscach 6-8. Tak tylko dla przypomnienia, jest o co grać:
7 miejsce to gra zdobywcy pucharu od razu w LE (zamiast q4LE).
6 miejsce to jeszcze lepsze bonusy:
– wicemistrz w LM
– trzeci zespół w q3LM (pewna min. LE) zamiast w q2LE (trzeba wygrać minumum 2 rundy żeby grać w FL)
– czwarty zespół w q2LE, zamiast q2LK
– piąty zespół w q2LK
Jednak w obecnym sezonie wydaje się, że różnice są zbyt duże, żeby miało się tam coś zmienić. Holandia 3,6 punktu więcej niż Portugalia, a Belgia traci kolejne 2,516. W sumie 6,116 różnicy między krajami Beneluksu. W tym sezonie raczej układ się nie zmieni, ale na starcie kolejnego… Na starcie kolejnego zapowiada się totalne trzęsienie ziemi! Bo to Belgia wskakuje na 6 miejsce, a Holandia spada na ósme! Mało tego, na ten moment w rankingu 4-letnim Belgia ma 3,8 punktu nad Portugalią, a Holandia traci kolejne 2,684. W sumie to 6,484. To nie wszystko. W 4-letnim rankingu na ten moment Belgia ma tylko 0,671 punktu straty do Francji!
Jedynym problemem dla Belgów jest to, że punktują na 60%. Ale to już nie nasze zmartwienie.
*-*-*-*-*-*-*-*-*
Co do „polskiej pucharowej środy”, to w sumie Jagiellonia rozczarowała jeśli chodzi o grę, bo pierwszy strzał w 87 minucie to trochę słaby wynik. Fajnie oglądało się te mecze i w obu do końca ważyły się losy spotkań. Choć w Warszawie zabrakło goli, ale to już temat na osobny wykład 😉
Zgoda, też mam nadzieję, na dalszy rozwój polskiej piłki, wszyscy wiedzą, że chciałbym, żeby Polska była w gronie ekip 6-8. Na razie jednak musimy wbić na poziom 9-12, a tutaj współczynniki trochę pomagają. Jeśli Legia zdobędzie mistrzostwo (cały czas są na to jakieś szanse), to ma spore szanse, żeby być rozstawioną we wszystkich fazach eliminacji do LM. Powtórzenie przez Legię wyniku z ubiegłego sezonu da jej współczynnik około 44 punktów. Głupio byłoby przegrać rozstawienie o pół punktu…
Tak odnośnie dyskusji o tym, czy poziom Ekstraklasy się podniósł: chyba pierwszy raz od dawna żaden przedstawiciel Ekstraklasy się nie wyłożył w Pucharze Polski. Oczywiście to bardziej ciekawostka niż dowód, zwłaszcza że wpływ na to miało losowanie, ale i tak jestem w szoku że nikt nie odpadł 😀
Rok temu na tym etapie było 11 meczów z drużynami z niższych lig i tylko 6 ekstraklasowiczów przeszło dalej, z czego aż 3 dopiero po karnych! Więc jedynie 3/11 wygrało swoje mecze w regulaminowym czasie, a tamta piątka poodpadała z drużynami z nawet z trzeciego i czwartego poziomu.
Teraz takich meczów było tylko 5, bo wylosowały się aż 4 wewnętrze (wtedy tylko 2) plus 5 drużyn miało wolny los (pucharowicze + Pogoń, bo trafiła na Kotwicę, a wtedy tylko 3, bo jednym z pucharowiczów była Wisła). Mimo wszystko, na uwagę zasługuje fakt, że teraz nie tylko wszyscy przeszli, ale też wszyscy wygrali swoje mecze w regulaminowym czasie. Nie wiem, kiedy ostatni raz był taki przypadek.
Swoją drogą, czy wiadomo już coś jak to będzie rozwiązane w przyszłym sezonie, jeśli chodzi o przywileje pucharowiczów? Z racji tego, że będzie ich o jednego więcej, to potrzebna będzie jakaś zmiana w drabince PP. Chyba że po prostu uznają, że jedynie 4 z nich dostanie wolny los? Z prawem do przekładania meczów zakładam, że nie będzie zmian, jedynie z tą różnicą, że w kolejce pomiędzy meczami IV rundy jeden z pucharowiczów będzie miał mecz z niepucharowiczem, ale tak już było rok temu, przez to że tylko 3 drużyny z Ekstraklasy grały w Europie.
Mam nadzieję, że organizatorzy ogarnęli temat i zmodyfikowali odpowiednio drabinkę. W sumie to nie jest trudne po prostu dwie drużyny będą startować gdzieś o jedną rundę wcześniej.
I niestety stalo sie to co bylo nieuniknione dla Rakowa, czyli kontuzja najwazniejszego obroncy w druzynie Arsenica.
Nie wyglada to dobrze i ostre skrecenie kostki zdaje sie byc minimum co go spotkalo, miesiac z glowy to minimum.
Papszun swoja reakcja na to zdarzenie czyli zmiana 2 minuty po rozpoczeciu gry, pokazal ze nie ma nikogo na obrone w wypadku wypadniecia z gry jednego z obroncow.
Wszedl Repka, Lech stracil Palme i Rakow rzucil sie do ataku, Lech sie polozyl, wiec nie zobaczylismy juz wiecej Lecha w ataku, a tym samym jakby to obrona Rakowa wygladala bez Arsenica. Moze gra na 2 srodkowych obroncow lewy prawy plus defensywny pomocnik to ustawienie, mimo ze wymuszone moze okazac sie dla Rakowa jakims rozwiazaniem problemow.
W samym meczu bylo wszystko i ciesze sie ze go widzialem, sytuacja z podaniem do bramkarza kuriozalna, za to Ivi lopez to cien siebie, samo zatrzymywanie akcji za kazdym razem, niedobieganie zawodnikow, kiedy jeszcze bylo 11v11 i Lech wygrywal, to zdecydowanie parodia pilki w wykonaniu Rakowa, ktora nie wrozy dobrze na przyszlosc, tak samo jak nie wrozy dobrze to ze Lech grajac w 10 od razu sie polozyl jeszcze wygrywajac. Jak to sie mowi 2 -0 to niebezpieczny wynik?
2:0 to niebezpieczny wynik. Szczególnie, kiedy sędziuje Marciniak i drukuje karnego 😉
Normalnie nie jestem zwolennikiem teorii mafii bukmacherskich i innych tego typu, ale dzisiaj śmierdziało tym na kilometr. W VARszawie też będzie remis?
Co do grania w Europie: Raków stracił swojego kluczowego obrońcę, ale nie najlepszego obrońcę. A poza tym, nawet z Arseniciem w składzie grali szajs. Lech w 11 na 11 był zespołem zdecydowanie lepszym i gdyby nie wybryki sędziego, to mógłby się powtórzyć wynik ze Szczecina na wiosnę.
Chyba zapomniałeś, że dwa gole dla Rakowa też zostały anulowane. A tak naprawdę to akurat dzisiaj nie było żadnej błędnej decyzji sędziego, chociaż tego pierwszego spalonego gola Rakowa nawet realizator nie pokazał.
@blind_man
Podobnie jak dwa gole dla Lecha, w tym jeden prawidłowy po rzucie rożnym. Jak tam było przeszkadzanie bramkarzowi, to ja jestem Papa Smerf. Jedyne wytłumaczenie to Milić na spalonym, ale widziałem powtórkę może ze dwa razy i trudno stwierdzić.
Pozostaję przy swojej opinii: ,,sędzia wygrał mecz”.
Zgodnie też z moimi oczekiwaniami w Warszawie również padł remis. Jak to było? ,,Liga będzie ciekawsza”? 😉
@Spokojna Woda
Ja wlaczylem ten mecz okolo 10 minuty jeszcze przed pierwsza bramka dla Rakowa, ktora zostala anulowana.
I wtedy to wygladalo zupelnie inaczej, tzn to Rakow dominowal, a Lech zachowywal sie tak jak ostanio Rakow z Legia czyli probowal kontrowac, ale nic nie wychodzilo.
Wtedy nastapila przerwa na var, to ze linia spalonego jest rysowana przez varownikow, jak to powiedzial komentator, a nie jest wypluwana przez jakis program. to juz samo mowi za siebie, bo tu narysowanie lini chyba zalezy od tego pod jakim katem bedziemy patrzec na ekran.
A pozniej znowu przerwa na lezakowanie perreiry zdaje sie i dopiero wznowienie gry po 20 minucie gdzie Lech od razu ruszyl grubo i Rakow sie pogubil, kazda nie wykorzystana szanse Rakowa wykorzystal tak na prawde Lech.
Po czerwonej kartce sytuacja znowu sie odwrocila i to znowu Lech sie polozyl a Rakow gral w pilke a raczej zdominowal Lecha.
Szczerze 2 dni temu pisalem, ze mam nadzieje ze nie bedzie remisow, tam wtedy mialem na mysli ustawki na bezpieczne remisy na 1-1.
Zdaje sie ze w Warszawie tez bedzie remis, ale w zadnym z tych meczow nie widze ustawki, widze duzo pecha, teraz slupek dla Legi, duzo anulowanych bramek, bo faktycznie byly na spalonym, pilkarze zapierdalaja do konca, jeden nie wiadomo czy nie polamana kostka, mi to nie wyglada na ustawke na remis.
Mecz Legia – Jaga mimo 0-0, anulowanej bramki, slupka, w zadnym wypadku nie jest tez nudnym meczem. Tak samo nie nazwalbym go katastrofa czy kompromitacja, nawet jak skonczy sie 0-0
Przecież za Arsenicia wszedł Repka głównie dlatego, że Lech stracił jednego zawodnika, a Raków przegrywał. Myślę, że nawet gdyby Papszun miał na ławie drugiego Arsenicia, to i tak po czerwonej kartce wprowadziłby Repkę.
A dlaczego nie ma Mosora w skladzie ktos wie?
Chyba się po prostu nie łapie. Ze środkowych obrońców na ławce w ostatnich meczach był Konstantopoulos (i dzisiaj też).
To w takim razie Papszun jak bedzie chcial w nastepnym meczu zagrac to samo co zawsze czyli 3 srodkowych obroncow, to bedzie musial wpuscic do gry obu grekow i rumuna, wtedy tez Mosor bedzie musial sie zjawic na lawce, albo przy wypadnieciu kolejnego obroncy byc skazanym na zmiane taktyki.
Tak czy inaczej ruchy w tej formacji mocno sie zawezily i jesli nie liczymy, nie lapiacego sie do skladu Mosora, to na zastepstwo na srodek obrony w tym momencie nie ma nikogo.
Zapewne będzie jak mówisz i Grek wskoczy do składu, skoro najwyraźniej jest wyżej w hierarchii, a Mosór zajmie jego miejsce na ławce. Od tego też są rezerwowi. Jeśli się nie mylę, to Tudor też grywał w trójce jako prawy obrońca, więc też może tam zagrać. Jeżeli zaraz nie wypadnie kolejny z obrońców, to jakieś tam pole manewru jeszcze jest. Jakby nie patrzeć, to Lech grając 2 środkowymi obrońcami ma ich w sumie tylko 3 + młodego Mońkę. Raków grając 3 miał ich w sumie 5.
wy naprawdę pierwszy raz widzicie Raków?
Regularnie w tym trzyosobowym bloku obronnym jest Fran Tudor zwalniający wtedy miejsce na wahadle Silvie, Amorimow czy Ameyawowi.
Panowie spokojnie, jesli ktoras z naszych druzyn ma wygrac lige mistrzow za 1,5roku. to narazie najpowazniejszym kandydatem jest Gornik Zabrze :D, Rakow mysle ze za rok to sobie odpocznie od pucharow.
Rakow nie ze wzgledu na problemy z trenerem, czy katastrofalny poziom, a z prostego powodu, oni maja tak krotka lawke, ze na dluzsza mete to nie moze sie udac, juz wypadniecie jednego z podstawowych obroncow, svarnas racovitan czy arsenic, spowoduje ogromne problemy, wypadniecie z gry ogolnie 3-4 pilkarzy z roznych pozycji spowoduje zalamanie w druzynie i pewnie zimowe zakupy na szybko. ktos ewidentnie przespal letnie okienko transferowe i beda musialy sie pojawic konsekwencje takiego stanu rzeczy.
Co do samego wpisu Jana, pamietam ta slynna grupe F ze sturmem gdzie musial sie ulozyc nieprawdopodobny uklad gwiazd zeby wszyscy skonczyli z tymi samymi punktami, pamietam nawet, ze wyliczalem sobie sam w glowie co by sie musialo wydarzyc zeby Strum odpadl, pamietam ze rozmawialem o tym z kolega ze jakby to a jakby tamto to wtedy bedzie tak i tak. I tak samo pamietam swoj zal, ze nie postawilem na to kuponu 😀
@Patronus ©
Tam gdzie nie wiadomo komu kibicowac, to zawsze najlepszy jest remis, patrzac na dzisiejszego Piasta w lidze 4 remisy 3 porazki i ostatnie miejsce w tabeli, mozna spokojnie wnioskowac, ze remis nie jest duzo lepszy od porazki a dotyczy 2 druzyn a nie jednej. wiec np w meczu Paoku z zydami zyczylbym im remisu i zeby odpadli oboje, jedynie dysonans mam kiedy tak jak tutaj czy jak w Fenerbahce gra jakis polak.
No ale tez logicznie na koncu jestem za tym zeby to Polska druzyna grala w pucharach a nie 1 Polak.
Pamiętam jak Daewoo wchodziło do Legii i zapowiadali finał LM w ciągu 5 lat 🙂
Ale myślę, że w LK powinniśmy grać o wyższe cele niż ćwiercfinał. Olympiakos wygrał LK, to czemu my nie możemy? W sumie jakby Raków wygrał LK to mogłoby być ciekawe, bo puchary przez ligę mocno uciekają częstochowianom.
😉
Ja to az tak dobrze nie pamietam czasow Legii z Daewoo, pewnie dlatego ze nie mialem wtedy dostepu do Canal+.
Ale to chyba podobnie wyglada z przyjsciem kazdego duzego sponsora, ostatni byl chyba taki szal jak Legia dostala 500plus, swoja droga fajnie sie oglada takiego samego sponsora w Polsce jak ma Athletico Madryt.
Jesli chodzi o bicie sie o wyzsze cele w LK jak tylko wyjscie z grupy, to uwazam ze to Puchar na naszym poziomie i szanse na wygranie, ma oczywiscie kazdy uczestnik, nawet Rakow. Jestem sobie w stanie wybrazic ze Rakow postawi wszystko na jedna karte i jesli mieliby walczyc o zwyciestwo w LK, a w lidze walczyc o utrzymanie, to mysle ze wybiora spadek z ekstraklasy i walke o zwyciestwo w LK.
W tamtym sezonie zaryzykowal Betis walka o zwyciestwo w LK i o lige mistrzow w La Liga, jak dzis wiemy nie dali rady ani tu ani tu, za to Chelsea dala rade a walczyla o to samo co Betis.
W wielu druzynach musza padac takie wybory, Cercle Brugge prawie spadlo z 1ligi w Belgi, po udziale w tej biednej Konferencji.
Tak czy inaczej, sam osobiscie z tak krotka lawka w Rakowie nie wierze w to, zeby dali rade dlugoterminowo, z grupy moze wyjda bo w takich sytuacjach Rakow sobie radzi, ale dalej juz widze tylko nawarstwienie sie problemow kadrowych a w konsekwencji wieksza rozsypke. Tutaj mysle ze pelna wine ponosi Papszun, ktory za szybko skresla zawodnikow, chociaz moze ma ku temu swoje powody.
Natomiast Jaga dla mnie na ten moment to 100% stabilizacja, oczywiscie moga sie rozsypac jak kazdy, ale teraz to druzyna, ktora spokojnie widzialbym w finale i w sumie mam wywalone na to czy spotkaja w tym finale Crystal Palace czy inne Rayo.
Legia z Lechem, tez mysle ze jak sie juz rozkreca i nic po drodze sie juz nie wysypie to dojscie do cwiercfinalu a pozniej mozliwego polfinalu nie jest odrealnione.
Z innej Beczki, mocno smieszy mnie fakt jak to nasze druzyny sie kompromituja czy tam graja katastrofalny poziom niedopuszczalny w innych ligach. Bo jak wiemy cala liga hiszpanska angielska czy wloska, sklada sie tylko z najbardziej topowych zawodnikow.
Szczerze, ogladam np Barcelone tylko ze wzgledu na Lewego, nudzi mnie ta liga tak samo jak nudzi barcelona.
Jeszcze wieksza nuda wieja inne mecze hiszpanskich druzyn, moze to nie katastrofa, ale jak widze jakies Levante czy inne Elche, no to sorry – to jest poziom naszej ligi a miejscami nawet gorszy.
Juz nie mowie o lidze Angielskiej w ktorej to pilka gra drugorzedna role, a pierwsze skrzypce to Laga do przodu i Rugby bez pilki, no fajnie silni zapierdalaja, ale w tej pilce dla mnie za malo pilki.
Z tych wszystkich Lig wydaje sie ze we wloskiej Lidze dzieje sie najwiecej, no ale sprobujcie teraz obejrzec caly mecz Juvenstusu czy Milanu, no nie da sie tego ogladac. Dlatego na koncu ciesze sie jak Piatek trafil do Basaksehiru i bvyl powod do ogladania troche glebiej ligi tureckiej, to jest dopiero katastrofalny poziom o czym juz nie raz wspominalem, ale przynajmniej cos sie dzieje, moze siedzia dostanie w leb, moze sie pobija bardziej moze mniej, na pewno nie wykorzystaja minimum 5 setek typu Milik, ale na koncu przynajmniej jest smiesznie i cos sie dzieje.
W hiszpanskiej lidze to ja nie licze na akcje, a zamiast tego ultra czesto, czekam jak debil na Barcelone na telefonie z kolega komentujemy, po czym po 30 minutach pada magiczne Ale nuda jebac to.
Kiedys jeden z naszych dziennikarzyn, kiedys sportowych dzis juz populistycznych powiedzial cos madrego apropo pilkarzy, wtedy to sie chyba tyczylo naszej reprezentacji, ale ogolnie to tak dziala.
Pilkarzy zapierdalajacych i majacych przy tym styl do grania, jest teraz na swiecie duzo duzo mniej jak to bylo jeszcze w latach na przelomie 90-00. Wyciagniecie silnego zwinnego murzyna z afryki to juz nie taka prosta sprawa, omawialem juz kiedys tez ten temat, w skrocie przypomne, mamy duzo smartfonow laptopow, w afryce czy ameryce poludniowej tez maja i tez maja internet, maja tez dziesiatki innych sportow do wyboru, ktore moga skrocic droge do wiekszych pieniedzy niz przepychanie sie po niepewna pilkarska przyszlosc.
Myslicie ze Polska by nie przyjela do kadry kogos z Etiopi czy Senegalu, byle by byl w teamie na Olimpiade czy inne Mistrzostwa w Bieganiu. Wiadomo zebysmy wzieli bo dlaczego nie.
Wracajac do tematu, Na swiecie jest teraz sytuacja, ze Lewy gra bo nie ma nikogo innego na jego miejsce, gra bo ktos inny na jego poziomie jest w innej topowej druzynie, ktora zrobi wszystko zeby go nie oddac.
Teraz jest tak, ze jak sie Barcelonie czy Realowi chociaz na chwile uzbierac sklad w ktorym sa 3-4 gwiazdy swiatowego formatu na roznych pozycjach to jest cud. dla przypomnienia, kiedys Real czy Barca to byla cala druzyna gwiazd i na rezerwie tez byl moze troche mniejsze ale dalej gwiazdy swiatowego formatu, dzis tak jak mowie mamy taki wybor, ze Arsenal juz dzis zaluje sprzedazy Kiwiora, a jeszcze sie sezon nie zaczal na dobre.
A skoro takie druzyny maja problem zeby skompletowac ekipe na najwyzszym swiatowym poziomie, to co ma robic takie Levante, czy nie wiem Southampton, ktore nie maja nawet szansy otrzec sie o ta czolowke, a przeciez sa tak blisko i graja w tych najwiekszych ligach swiata.
Z innej strony w pilkarzach wlasnie juz brak tego czegos co bylo kiedys, pasji do pilki, podworkowej walki, dzis np w Polsce, dzieciak idzie na trening i tam maja zrobic z niego pilkarza niby dobrze, bo poznaje trening taktyke styl gry itd juz od malego, z drugiej znowu mala szansa ze na podworkowa walke, ktora nie raz byla wazniejsza niz jakis mecz juniorow.
Ciekawa opinia. Ogólnie piłka nożna się zmienia. Wciąż są ludzie, którzy podniecają się posiadaniem piłki, tymczasem teraz ma to niewielkie znaczenie, a decydująca jest ilość prostopadłych podań za linię obrony. A w latach 80 to wyglądało jeszcze inaczej.
Kazimierz Górski wymyślił, żeby bramkarz zamiast wykopywać na oślep, lub podawać do pierwszego obrońcy, wyrzucał piłkę ręką do drugiej linii (ilu dzisiejszych ekspertów piłkarskich wie, że to Polacy wprowadzili do gry?).
Dzisiaj rola bramkarza się zmieniła. 10 lat temu słyszałem o niemieckim bramkarzu, że jest super, bo potrafi wyjść do prostopadłej piłki zagranej do napastnika. Teraz to już chyba standard. Wielu bramkarzy wychodzi do linii obrony przy grze od tyłu. Obecnie bramkarze grają dużo bliżej linii środkowej niż 20 lat temu.
Z posiadaniem piłki jest jak z długością penisa- lepiej mieć większe, ale nie jest to decydujący czynnik
Spieszylem sie i w koncu zapomnialem zacytowac stanowskiego haha 😀
a chodzilo mi o to jak mowil ze pilkarze to pilkarze, jest to sport i tu lepszy i gorszy dzien moze miec kazdy z osobna jak i cala druzyna. to sa ludzie a pilka to pilka, raz podbijesz 1000 razy i ci pilka nie spadnie, w inny dzien nie odbijesz nawet 5 razy.
Pilka to zabawa i ci pilkarze graja w GRE czyli sie bawia, a to ze ta gra urosla do takich rozmiarow, ze im za to placa to juz inna sprawa. w kazdym sporcie tak jest, ilu tenisistow wygra wszystko? no prawie zaden, tenis to w ogole sport porazek, tryb turniejowy cale zycie gdzie bierze udzial od kilkudziesieciu osob a wygrywa tylko jeden, tam trzeba nauczyc sie zyc z porazka.
W pilce mamy system ligowy i porazki sie zacieraja, zaraz kazdy zapomni o poczatku sezonu a w efekcie i o tej czesci sezonu, a i tak wynik koncowy tabeli ligowej bedzie otwarty.
Wymagamy od pilkarzy zeby byli na najwyzszym mozliwym poziomie, czy to na miare swiatowa w Barcelonie czy Realu, czy na nasza europejska miare w Legii czy Lechu, ale to nie mozliwe byc na nim caly czas, za cala swoja kariere pilkarze wzrastaja wychodza na swoj top jak i z niego spadaja, czasem ta sinusoida jest dluzsza niz tylko dojscie na szczyt i spadek z niego, np wlasnie Milik, tyle wzlotow i upadkow a jednak dalej sie gdzies kreci w tej pilce i nie dziwie sie mu bo w sumie chlopak wiecej przesiedzial na kontuzji niz gral, na jego miejscu tez bym chcial jeszcze chwile pograc, ale zycia sie nie oszuka tak jak i zdrowia i dla niego moze to sie skonczyc tak ze 5 raz juz nikt mu kolana nie bedzie sklejal.
Stanowski oczywiscie powiedzial to w skrocie, ze no forma pilkarzy jest rozna, bo sa tylko ludzmi, kazdy ma swoje sprawy z tylu glowy, rodzina, dzieci, malzenstwa, rozwody, smierci bliskich, czy po prostu jakies konflikty prywatne, ktore gdzies siedza z tylu glowy, a wystarczy tak na prawde 2-3 takich pilkarzy z glowa w chmurach, zeby gra calej druzyny sie posypala.
W wiekszym skrocie, w ogolnym rozrachunku tych gorszych dni jest tak na prawde wiecej niz tych dobrych i to w kazdej druzynie w kazdej lidze.
Ogolnie o kazdej druzynie na roznych etapach da sie powiedziec ze gra katastrofalny futbol, np ja oczekuje duzo wiecej po Realu czy Barcelonie ktore sa warte po okolo 1mld euro czyli jakies 20 razy tyle co Legia, po takich druzynach to ja nie tylko juz oczekuje zwyciestwa w kazdym meczu, ale tez zwyciestw co najmniej od 5-0 w gore kursow u buka typu 1,03 w kazdym mecz. A tego nie ma z tych wlasnie powodow ktore napisalem wyzej, czyli nie ma juz dostepnej takiej ilosci pilkarzy z pasja.
Moze inaczej, jakby sie cala europa zlozyla i oddala swoich pilkarzy, to moze mielibysmy 2 druzyny w europie skladajace sie z samych najlepszych gwiazd, kiedys nawet probowalo to zrobic PSG, po czym sie okazalo ze te gwiazdy za miliony monet jednak nie blyszcza tak jasno jak powinny.
Jesli chodzi o zmieniajaca sie pilke to zdecydowanie racja, ogolnie swiat sie zmienia, ludzie sie zmieniaja a tym samym pilka.
Kiedys norma bylo picie przed meczem i granie na kacu, doprowadzalo to oczwiscie do konca kariery w wieku 30 lat.
Ale znowu jakies odczucie bylo inne, ze ci pilkarze no na prawde zapierdalali, dzis no nie powiedzialbym tak o tym zapierdalaniu. Nawet inaczej jak widze jakiegos wielkiego chlopa to sie zastanawiam kiedy spuchnie w sensie na ile mu faktycznie wystarczy mocy, jak sie okaze ze gra wymusi na nim 2 sprinty, ktorych nie bylo w planie.
I mozna przejsc do taktyki,
faktycznie gra kiedys byla bardziej silowa, mozna by powiedziec ze bardziej angielska, dzis duzy naklad kladzie sie na taktyke i dobre ustawienie, to sie odbywa kosztem wolnego wyboru dla pilkarzy.
Wiec dochodzi w koncu do sytuacji ze pilkarze sa przyspawani do swoich pozycji, czesto malo wszechstronni bez pozwolenia na wolny wybor w grze, tylko utarte przez trenera schematy.
Brak brania odpowiedzialnosci za gre, to czesto znowu w naszej reprezentacji, czyli lepiej szybko oddac pilke koledze niz zrobic cos samemu, zeby czasem strata w statystykach nie poszla na moje konto.
Na koncu to juz jest brak odwagi, w koncu trener tak wszsytko ulozyl ze ma grac, a jak nie to w sumie wina trenera.
Odwagi teraz ciezko nabrac na treningu w jakims klubie w juniorach czy trampkarzach, odwagi za dzieciaka nabieralo sie jak trzebabylo pokazac starszym na osiedlu, ze tez potrafisz grac w pilke i nie boisz sie ze sa wieksi od ciebie.
Sam mialem za dzieciaka mecze o honor i dokladnie pamietam 1 mecz ze starymi chlopami, mialem moze z 14 lat i dwoje 10 letnich dzieciakow kontra 2 starych prawie 40 letnich chlopow i z nimi jakis 7 latek czy cos takiego, w kazdym razie szanse od poczatku byly mocno nie rowne na ich korzysc, ale i tak nie dawalem za wygrana, moj 10 letni kompan robil co mogl w bramce a ja staralem sie kiwac starych i wykladac pilke drugiemu.
Dzis oczywiscie juz jestem stary, ale w glowie mam jeden obraz przed oczami, jak sam nie daje rady, leje sie ze mnie pot, tak ze nie da sie zatrzymac, podnosze glowe, patrze na jednego starego i widze, ze no mam go, tez nie daje rady i wtedy byl koniec odpoczynku, stwierdzilem ze chocby skaly sraly to nie oddam tego meczu dziadom. Szczerze wyniku nie pamietam, pamietam tylko ze schodzilem z boiska wytyrany na maxa, ale dumny z siebie i ze swoich kompanow, ktorzy w wieku 10 lat nie obsrali gaci przed bombami od starych, a starzy musieli poczekac zeby zejs z boiska 😀
ze 2 lata temu, bylem z kolega odebrac jego syna po meczu juz nie takich dzieci tylko 12-14 latkow, i pytam jaki byl wynik? a nie wiem przy 0-7 przestalem liczyc.
To jest ta wlasnie ewolucja pilkarska, a pozniej ogladamy reprezentacje i chlopakow, ktorzy mysla, ze najwazniejsze to zeby pilka dotarla do lewego bo jak on straci to nie ma problemu, wtedy to juz nawet bronic nie trzeba bo lewy stracil to nie ich wina. Jaki byl wynik? nie wiem mordo hallo ronaldo moge foteczke?
Polecam sprawdzić ile razy w tym wieku w lidze mistrzów grał Olympiakos, nie mamy Klubu o zbliżonym poziomie czy marce w Polsce.
Ja wiem ile razy OP grał w LM.
Ale to, co bylo 10 lat temu nie ma większego znaczenia na to co jest obecnie i za parę lat. Olympiakos miał lepsze i gorsze czasy, ale znów – trudno porównywać ligę w której grają 4 zespoły z ligą polską, gdzie w walkę o podium zamieszanych jest 8 drużyn.
W poprzednim sezonie polskie kluby odpadły z późniejszymi finalistami. Myślę, że w tym sezonie możemy mieć zespół w półfinale… Ale trzeba to sobie wywalczyć na boisku.
Serio, polskie kluby w ciągu ostatnich 5 lat wykonały gigantyczny skok naprzód. Pisałem już o liczbach widzów na meczach. Powoli dochodzimy do sytuacji, gdzie zwiększanie liczby widzów na meczu będzie wymagać remontów stadionów. W tym sezonie mamy 14,5, a jeśli spadnie Nieciecza, a za nią wejdzie Wisła Kraków, to sądzę że spokojnie przebijemy 16k na mecz.
Jadę do sklepu, trzeba zrobić zakupy i zdążyć na potencjalnych półfinalistów LK 😉
Dostrzegam zmiany na plus, co więcej jestem przekonany, że najlepsze jeszcze przed nami. Nie będę ukrywał, że od ostatniego roku europejskie puchary da się lubić. Wciąż jednak zostaje wiele do zrobienia, nie możemy teraz spocząć na laurach (stąd czasami staram się studzić głowę).
Jedna uwaga
Do rankingów remis to 50% całej puli inaczej niż w tabeli ligowej gdzie remis to zaledwie 33%. Dlatego warto kibicować za porażkami drużyn z Czech i Grecji oraz szanować nasze ewentualne remisy (tutaj zasada, że jak się nie da wygrać to trzeba przynajmniej zremisować obowiązuje z większą mocą).
Warto może podeprzeć się przykładem z zeszłego sezonu. Legia uzbierała w tabeli 12pkt, Jaga 11 pkt, ale w sumie oba zespoły za wyniki w fazie ligowej LKE (nie licząc bonusów za zajęte miejsca) ugraly po 2pkt do rankingu federacyjnego.
Oczywiście, że każdy punkt ma swoją wartość. Teoretycznie można nawet stwierdzić, że lepiej mieć 10 punktów i bilans 2-4-0 niż 12 punktów i bilans 4-0-2. Do rankingu obydwa dają 8 punktów, ale ten pierwszy daje szansę na punktowanie w 1/16…
Ale ja nie jestem fanem takiego patrzenia na sprawę.
Oj zagalopowałeś się z tym Rakkwem i jego ławką.
To bodaj najszersza ławka rezerwowych w Polsce. Jak wypadnie Arsenic, Svarnas i Racovitan, to zastąpią ich Mosór, Konstantopoulos i przesunięty (jak to często miało miejsce) Tudor.
I tylko Grek jest jakąś tam niewiadomą.
.
Na innych pozycjach jest nawet nadmiar bogactwa, a Papszun zupełnie nie umie z tego skorzystać, co odbija się na atmosferze w szatni i koniec końców wynikach.
.
Jagiellonia ma może 4-5 zawodników na poziomie Rakowa.
Imaz = Lopez.
Pululu = Brunes (I tu jednak zawyżam wartość Pululu)
Romańczuk = Repka
Pietuszewski, Wdowik, Wojtuszek, czy Drachal pewnie by za bardzo murawy nie powąchali w Rakowie (jak Mosór, czy Rocha) – Drachal właśnie dlatego odszedł.
A w Jadze prezentują się nad wyraz dobrze, dlatego, że trener lepiej potrafi wykorzystać potencjał swoich zawodników, a nie dlatego, że tamci nie mają potencjału.
.
Dopiero co o Legii się mówiło, że ma krótką ławkę. Tak mniej więcej (czasem się nie da dokładnie): za Luquinhasa przyszedł Krasniqui, za Oyedele Szymański, za Ziółkowskiego Piątkowski, za Guala Rajovic, za Morishitę Urbański, za Barcię Stojanovic, za Szkurina Colak, za Alfarelę Weisshaupt.
Same transfery 1:1 i jeszcze trudno powiedzieć w kilku przypadkach, żeby podnosiły jakość (Krasniqui póki co do Luquinhasa się nie umywa, Szymański jest ok, żeby zastąpić Augustyniaka, ale Oyedele narazie dawał znacznie więcej, Urbański jeszcze nawet pół meczu nie zagrał, żeby ocenić, że wzmocnienie, podobnie jak Weisshaupt i Colak. Rajovic jest zupełnie innym typem niż Gual, może będzie skuteczny. Narazie pomógł wyeliminować Legię z LE.
Wzmocnieniem jest narazie Stojanovic – fajna „zapchajdziura”, a poszerzeniem wcześniej ubogiej podobno ławki – kontuzjowany Arreiol i rezerwowy – Reca.
Jeśli ławką Legii była krótką, to nic się nie zmieniło.
I chyba tylko Lech jakoś tam z Rakowem konkurować może jeśli chodzi o rezerwowych.
@Mr E
No nie do konca sie zagalopowalem, bo ci obroncy to pierwszy sklad i graja razem Arsenic, Svarnas i Racovitan, wypadniecie jednego z nich wiaze sie z tym ze albo trzeba zmienic ustawienie i przejsc na 4 obroncow czyli 2 srodkow i wtedy tudor schodzi na prawa czy lewa strone.
Jesli mamy zamienic 1do1 to dzis za Arsenica powinien wejsc Grek Konstantantanana, albo Mosor, wszedl za to Repka. Mosora od 2 czy 3 meczy nie ma nawet na lawce i nie wiem co sie z nim dzieje.
Dzis jak wiemy, kontuzja Arsenica, sprawi ze na pewno nie zagra w nastepnym meczu, czyli jak Papszun bedzie chcial zastapic 1do1 i wrocic do 3 srodkowych obroncow, bedzie musial dac greka, jak Mosora znow nie bedzie na lawce, to z calej tej szerokiej kadry Rakowa okaze sie ze przy nastepnej kontuzji srodkowego obroncy, albo przy czerwonej kartce, albo przy wykluczeniu z gry za zolte kartki, o co nie trudno jak sie jest obronca, to wyjdzie ze Srodkowych obroncow w druzynie wiecej nie ma.
Co z tego ze beda pomocnicy bramkarze czy napastnicy, jak nie beda w stanie zastapic srodkowych obroncow.
Zeby nie bylo nie jestem fanem ani svarnasa ani racovitana i uwazam ze juz dawno w pierwszej kolejnosci powinni zostac wymienieni zwlaszcza oni, Tudor juz tez nie wyglada na kogos kto moglby zapierdalac od lewej do prawej przez caly mecz sprinty. Jedyny obronca, ktory mi nie wadzil w tej druzynie to byl wlasnie Arsenic.
Ogolnie z reszta sie zgadzam, zwlaszcza przyklad Drachala pokazuje ze Jaga, ma bardziej poukladanego trenera.
Ale z drugiej strony diaby Fadiga, tez w Rakowie pokazuje sie z lepszej strony jak w Jadze.
Wiem że Francja to nasz rywal o top2 w tym sezonie i przyszły rywal o top6 rankingu za 5 lat, będę jednak kibicował Lille, bo chciałbym już za tydzień zobaczyć nas na 12 miejscu przed Norwegią.
Poziom odklejenia galaktyczny, nawet na standardy tego forum.
Napisz jeszcze że Raków i Jagiellonia są rywalem PSG do wygrania LM w przyszłym sezonie.
Spodziewałem się że atrakcyjność tematu przyciągnie tu piłkarską szurię, ale nie aż tak.
To był żart, może zabrakło jakiegoś uśmieszku. Jestem realistą (Patronus pewnie powie że pesymistą) i robię sobie podśmiechujki z tego top2.
Heheherbata.
Z teoretycznego punktu widzenia to rzeczywiście Raków i Jagiellonia mogą być uważani za rywali PSG do wygrania LM za półtora roku. Tak jak San Marino ma wciąż szansę na grę na mundialu26.
Z praktycznego punktu widzenia, to raczej Francja nie jest faworytem do top2 (podobnie jak Polska oczywiście).
A jeśli chodzi o top2, to szanse Polski są malutkie, ale gigantyczne w porównaniu z tym jakie były 2, albo 3 lata temu. I pamiętajmy, ze matematyka to jedno, a piłka to coś trochę obok.
Realnie to można oczekiwać, że obecny sezon skończymy w top8 w rocznym rankingu. Wystarczy zagrać przyzwoity sezon, bez fajerwerków. Jeśli polskie kluby odpalą, to nawet możemy złapac się na miejsca 4-5. Porównałbym to z Euro 2016, gdzie przecież skończyliśmy w top8…
…ale przecież odpadliśmy po karnych. Karne to taka dyscyplina, że jest prawie 50/50. A gdybyśmy wtedy te karne wygrali, to w półfinale była dość przeciętna Walia i była duża szansa na awans do finału. Czyli do… top2.
W poprzednim sezonie 2-3 federacja miały 23,9 i 21,9 punktów. Jeśli byśmy zagrali naprawdę dobry sezon (1 klub odpadający w 1/8, jeden w 1/4 i dwa w 1/2, przy dobrych wynikach w fazie ligowej), to możemy liczyć na jakieś 22-23 punkty. Rok temu to dawało 3-4 miejsce. Ale kto wie, może się tak stać, że w obecnym sezonie 22 punkty wystarczą.
Szanse? Optymistyczne dla nas prognozy dają 4%. Pesymistyczne poniżej 2%. Można o tym mówić? Można. Jest już czas, żeby się tematem podniecać? Zdecydowanie za wcześniej.
Statystyka? 2 miesiące temu niektórzy uważali, że 11-12 miejsce to dla nas maks na ten sezon i śmiali się z szans na wejście do top10. Być może za 3 miesiące tych szans już wcale nie będzie, a może będą bardziej realne niż obecnie. Top2 w rocznym rankingu jest teraz tak realne, jak 2 miesiące temu realna była walka o 9. miejsce w rankingu.
Czyli „rączki na kołderkę, może uda się, ale na ten moment mamy zupełnie inne cele”.
A na 12 miejscu rankingu powinniśmy być najpóźniej za miesiąc, po drugiej kolejce LK. Nie napalałbym się na ten awans już za tydzień, choć nie jest to niemożliwe.
Tak z ciekawości, bo często się to top2 w tym sezonie pojawia.
Czy są teoretyczne szanse za top1?
Oczywiście zakładając, że w LM jak zwykle w 1/4 będą podobne zespoły i w LE w 1/2 również kluby z top5, a w LK my będziemy mieć wybitny sezon
Już widzę- angielskie kluby muszą poodpadac trochę żeby nie wykręcić znowu 30pkt za sezon. A my musielibyśmy jeszcze parę punktów dorzucić.
Najlepiej finał LKE.
Tylko – wiadomo – finał trzeba przegrać, żeby w przyszłym sezonie nie grać w LE 😀
Matematycznie tak. Matematycznie polskie kluby wygrywają wszystko w fazie ligowej i pucharowej i mamy komplet w połfinałach. 4×6 wygranych w FL, 4×3,625 średnio bonusu, 4×4,5 za 1/8 oraz 4×4,5 za 1/4 to daje 24,625 punktu do rankingu, plus to co mamy to już 29,5. Potem 2×4,5 w półfinałach oraz 2 punkty w finale, to do rankingu daje 2,75 czyli sezonowy ranking 32,25.
Tyle matematyka. Prawdopodobieństwo na taki wynik jest marginalne. Nawet Chelsea nie dała rady zaliczyć kompletu wygranych (przegrali jeden ćwierćfinał u siebie z jakimiś ogórkami).
Suma punktów zdobyta w poprzednim sezonie przez federacje top8:
Anglia 206,25
Hiszpania 167,25
Włochy 175
Niemcy 147,375
Francja 125,5
Portugalia 81,25
Belgia 78,25
Holandia 91,5
Federacje top4 to 695,875 W tym sezonie mają 31 ekip, zatem średnio daje to niecałe 22,5 punktu. Gdyby więc top4 podzieliły się równo punktami, to nawet 23 punkty mogą dać wygraną.
Ale to takie matematyczne rozważania, kompletnie oderwane od piłkarskiej rzeczywistości.
W sumie wychodzi na to, że tak wysoki wynik Anglii z zeszłego sezonu może Pochodzić z „prawie” kompletu zwycięstw Chelsea.
Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie takiego hegemona w LK nie będzie, to 30pkt całej ligi za sezon również jest mniej realny.
Ciekawe ile liga top1 wywalczy punktów w tym sezonie.
Obstawiam jakieś 27-28
@Też Wojtek
A to Cię rozczaruję! Wynik Chelsea to dopiero 4 wynik. Najwięcej zdobył Arsenal: 36 (14 meczów). Potem podobne wyniki 6 klubów: ManU 32,5 (15), Tottehnam 32,25 (15 meczów, mniej punktów niż ManU mimo wygranego trofeum!), Chelsea 31 (15), AV 30,25 (12) i Liverpool 29,5 (10). Daleko z tyłu ManC, zaledwie 14,75 punktu w 10 meczach.
Zatem dwa anielskie kluby w finale LE, wygrana w LK i bonusy z LM „zrobiły robotę”. Choć trzy najsłabiej punktujące zespoły to uczestnicy LM. Można powiedzieć, że Anglia skorzystała głównie na LE i LK.
Ogólnie może być ciekawa batalia o 15 miejsce w tym sezonie. Zespoły z miejsc 15-18 dzielą 3 punkty. To Austria, Szwajcaria, Cypr i Szkocja. Z tego grona wszystkie mają po 3 zespoły, ale jedynie Cypr dzielnik 4.
Ogólnie w rankingu 4-letnim Cypr jest 15. Wiem, że takich silnych federacji jak Polska mało interesuje walka o top15, ale czasem fajnie popatrzeć jak ci słabi rywalizują między sobą.
(haha, to taki sucharek, jakby ktoś nie ogarnął).
@Jan Sikorski
„W środę możemy zostać wyprzedzeni przez Danię, o ile Midtjylland wygra ze Sturmem.”
Wystarczy, że Duńczycy zremisują. Będą wtedy mieć 35,981 punktu i wyprzedzą nas o 0,106.
Tyle to będą mieć jak wygrają, przy remisie dostaną 0,25 pkt i będą za nami. Za dużo analizujesz i się zamotałeś 🙂
A racja, nie wiem czemu mi się ubzdurało, że za remis dopiszą sobie 0,5 punktu. Ups.
Ten wpis proszę potraktować troszkę z przymrużeniem oka 😉
Z niewiadomych przyczyn UEFA nie rozdziela „tygodnia LE” na 3 dni, a jedynie na 2 dni. A przecież to by dało dodatkową kasę. Niekumate pacany.
Swoją drogą zobaczyłem, że Polsat niektóre mecze LE puszcza bez komentarza. Pozostawię to bez komentarza.
Chyba najważniejszy mecz to YBB – Panathinaikos. Gonimy Greków w rankingu krajowym oraz klubowym. Wygrana YBB to będzie dla nas podwójnie dobra informacja.
Interesujące nas spotkania w temacie rankingu krajowego:
Ferencvaros – Viktoria. Wygrana Węgrów to byłaby dla nas bardzo dobra wiadomość. Każda strata punktów przez Viktorię przybliża nas do top10.
Midtjylland – Sturm. Wyjątkowo kibicuję Niemcom. Jeśli Duńczycy choćby zremisują, to wyprzedzą nas (chwilowo) w rankingu. Poza tym Austria będzie dużo bardziej z tyłu niż Dania…
PAOK – MacTA. Najlepszy byłby obustronny walkower. Nie jestem aż takim zwyrodniałym rankingarzem, żeby pisać, jakim wynikiem powinien skończyć się też mecz, żeby to bylo dobre dla naszego rankingu.
Dinamo – Fenerbahçe. Kibicujemy Chorwatom, gonimy Turków.
Ze względu na ranking klubowy:
Crvena – Celtic. W tym przypadku interesuje nas ranking klubowy. I z tego względu kibicuję Serbom, bo Legia ma szanse wyprzedzić Celtów, co może ewentualnie mieć znaczenie przy rozstawieniu w LM.
Malmo – Łudogorec. Kibicujemy Szwedom, ich prawdopodobnie nie będzie w przyszłym roku w pucharach, a bułgarski klub regularnie w nich gra. Lech i Jaga mają szansę ich przegonić.
Go Ahead – FCSB. Z jednej strony straty Holendrów mogą być korzystne za 3 lata. Ale piłkarze z Bukaresztu rywalizują w rankingu klubowym z Lechem i Rakowem, więc chyba najlepszy byłby remis?
Patrząc w dalszą przyszłość:
Salzburg – Porto. Wiem, że w portugalskim zespole grają Polacy, ale jeśli za 3 lata mamy walczyć z Portugalią o miejsca w top8, to dobrze, żeby ta strata była jak najmniejsza już teraz. Austriacy już teraz są z tyłu, a za rok to będą totalnie w plecy.
Utrecht – OL. Strata punktów przez OL może mieć znaczenie przy walce o top2, ale jednak Francuzi nie są najgroźniejsi w tej rywalizacji. A Holendrów powinniśmy gonić za 3 lata…
Rangers – Genk. Szkoci nie mają miłych wspomnień z meczów z Belgami, Club Brugge zrobił z nich miazgę. Mam nadzieję, że z Genkiem zagrają lepiej. Belgowie grają tylko na 3 zespoły, więc każda strata punktów przez ich reprezentantów będzie dla nich dodatkowo bolesna. Oczywiście dzieli nas przepaść, ale jest szansa by ją nieco zasypać.
Ze względu na marzenia o top2:
Nicea – Roma. Podobno trzeba liczyć na słabe wyniki Włochów.
Real – Nottingham. Anglicy są faworkami w walce o 1 miejsce, zatem lepiej żeby oni punktowali, a nie Hiszpanie.
Aston Villa – Bologna. Znów szansa na stratę punktów przez Włochów.
Freiburg – Bazylea. Strata punktów przez Niemców pomoże naszym marzeniom, a nie przeszkodzi za bardzo w sytuacji w drugiej dziesiątce.
Lille – Brann. Norwegów i tak wyprzedzimy, nic się nie stanie, jak urwą Francuzom punkty w walce o top2.
Tak źle i tak niedobrze:
Braga – Feyenoord. Za 3 lata ten mecz może mieć znaczenie 😉
Stuttgart – Celta Vigo. Najmniejszy ciężar gatunkowy. Chyba remis będzie dla nas najkorzystniejszy.
Mecze bez komentarza w TV ogląda się znakomicie, polecam. Jak ktoś trochę kuma piłki – dynamika meczu, taktyka itp. – to bardzo często komentarz mu niepotrzebny, ani ten umownego Borka czy Szpakowskiego w TV, ani ten od mniej kumających kibiców na trybunach (w Poznaniu mam z tym permanentny problem – na stadion przychodzi dużo wieśniaków z IQ tostera).
Najgorsi są ci, którzy nie znają za bardzo przepisów, ale uważają, że są omnibusami. I to odnosi się zarówno do komentatorów jak i „stadionowców”.
Ale akurat ja na stadion przychodzę z innego powodu niż chęć słuchania komentarzy 🙂