Molde zaskoczyło, wciąż wielu chętnych do 17. miejsca
Legia jeszcze może spaść o jedno miejsce w rankingu klubowym, za to w drugiej dziesiątce rankingu krajowego nadal jest bardzo interesująco.
Legia jeszcze może spaść o jedno miejsce w rankingu klubowym, za to w drugiej dziesiątce rankingu krajowego nadal jest bardzo interesująco.
Pierwsze wiosenne spotkania europejskich pucharów nie przyniosły rewolucji, jeżeli chodzi o rankingi. Jest to już za późny okres, aby działy się zmiany w naszej okolicy, a jednocześnie jeszcze trochę za wcześnie, żeby przedstawiać rozstawienia na bieżąco.
Nie udało się – Polska mimo klubu w fazie grupowej nie wydostała się z 30. miejsca w rankingu krajowym. To będzie oznaczać wczesny start za dwa lata. Również współczynnik Lecha nie poprawił się, a w porównaniu do obecnego będzie nawet niższy.
Lech stracił już nawet teoretyczne szanse na awans z grupy, więc możliwości poprawiania rankingów ma ograniczone. Jednak nadal jest o co grać w ostatnim meczu.
Niestety ten tydzień niewiele zmienił. Lech miał ogromną szansę na kolejne punkty, ale wypuścił ją z rąk na ostatniej prostej.
Wreszcie pojawiła się jakaś perspektywa awansów w rankingach UEFA. Na razie mają one miejsce daleko w czwartej setce klasyfikacji klubowej, ale może być lepiej zarówno ze współczynnikiem Lecha, jak i tym krajowym.
Wyjazd na Ibrox Stadium ponownie kończy się porażką 0:1 po golu Morelosa. W rankingu klubowym spadki zaliczyły Legia i Lech.
Niestety nie udało się zdobyć punktów w pierwszej kolejce. Niespodzianki nie było, a rankingi nie drgnęły.
Wreszcie po czterech latach mamy klub w fazie grupowej! Niestety nie udało się wprowadzić obu, ale i tak wreszcie jest szansa na odbicie się od dna.
Dwa zwycięstwa i porażka w III rundzie el. LE dały nam awans o dwa miejsca w rankingu krajowym. Za tydzień wyprzedzimy też na pewno kolejny kraj, ale najlepiej aby na tym ten sezon się nie kończył.