ranking krajowy

Tydzień w połowie udany

Jagiellonia i Legia spisały się znakomicie, Wisła zbliżyła się do niespodzianki, a o Śląsku nie da się powiedzieć nic dobrego. Do gry wkroczyli też rankingowi rywale i sezon zaczyna się rozkręcać.

Przypomnienia:

  1. O co gramy w rankingach (w skrócie: najbliższe miejsce niosące za sobą duże zmiany to 15. (dwa zespoły w eliminacjach LM i łącznie pięć w pucharach w sezonie 2026/27), ale mamy do niego pokaźną stratę punktową. Jednocześnie niewielkie jest także ryzyko spadku poniżej 22. miejsca, co wiązałoby się ze startem mistrza Polski od I rundy eliminacji LM),
  2. Jak będą wyglądać puchary od sezonu 2024/25

Wyniki

II runda eliminacji Ligi Mistrzów – pierwsze mecze

FK Panevėžys – Jagiellonia Białystok 0:4
UE Santa Coloma – Midtjylland 0:3
PAOK – Borac Banja Luka 3:2
Dynamo Kijów – Partizan Belgrad 6:2
FC Lugano – Fenerbahçe SK 3:4

II runda eliminacji Ligi Europy – pierwsze mecze

Wisła Kraków – Rapid Wiedeń 1:2
Molde FK – Silkeborg IF 3:1
Corvinul Hunedoara – HNK Rijeka 0:0
Panathinaikos AO – Botew Płowdiw 2:1
AFC Ajax – FK Vojvodina 1:0
Kilmarnock FC – Cercle Brugge 1:1

II runda eliminacji Ligi Konferencji – pierwsze mecze

Riga FC – Śląsk Wrocław 1:0
Legia Warszawa – Caernarfon Town FC 6:0

AEK Ateny – Inter Escaldes 4:3
Ilves Tampere – Austria Wiedeń 2:1
FC Bruno’s Magpies – FC København 0:3
Olimpija Ljubljana – Polissia Żytomierz 2:0
Dnipro-1 – Puskás Akadémia 0:3 (walkower)
FC Zürich – Shelbourne FC 3:0
Brøndby IF – KF Llapi 6:0
NK Osijek – Levadia Tallinn 5:1
FC St.Gallen 1879 – Toboł Kustanaj 4:1
Radnički Kragujevac – Mornar Bar 1:0
Valur Reykjavik – St Mirren FC 0:0
Hajduk Split – HB Tórshavn 2:0

Ranking krajowy

Tydzień dla nas zaczął się od gładkiego zwycięstwa Jagiellonii na Litwie. Znakomicie się dzieje, że ta szansa dana w losowaniu jest wykorzystana. Za tydzień wystarczy potwierdzić swoją przewagę, najlepiej dokładając kolejne punkty. Cel minimum będzie wypełniony, ale Jagiellonia z pewnością nie będzie myśleć w ten sposób. Może nadarzyć się szansa na coś większego.

Następnie mieliśmy mecz, który powszechnie może zostać zaliczony do grona naszych pucharowych kompromitacji, ale moim zdaniem nie do końca tak jest. O ile gra, owszem, była upokarzająca, to jednak taki wynik niestety do końca zaskoczeniem nie jest. Na Łotwie rzadko wygrywamy, a ostatnio rzadziej jest to przypadek. W samej Ridze twierdzą, że to ich najlepszy mecz w tym roku, a potencjał mają taki, że mogą pokonać u siebie zespół z Ekstraklasy. Śląska nikt nie widział wśród naszych rankingowych koni pociągowych, ale powinien jednak być w stanie wyeliminować Łotyszy i spróbować powstrzymać Szwajcarów w kolejnej rundzie. W przeciwnym razie będzie to występ całkowicie zmarnowany.

W czwartek najpierw Wisła pokazała się z dobrej strony, ale przegrała z Rapidem. Przed meczem zero oczekiwań, a po – najgorsze uczucie niedosytu i podstawy do gdybania. Austriacy ponownie nie byli tacy straszni, jednak trzeba przyznać, że w kluczowych momentach pokazali umiejętności, których brakowało Wiśle. Szkoda, można było uzyskać zaskakujący remis, który może wiele by nie dał, ale kto wie, jakie różnice punktowe będą na koniec sezonu. W Wiedniu wbrew pozorom nie musi być gorzej, ale to uznano by to za dużą niespodziankę, gdyby tam Wiśle udało się cokolwiek ugrać.

Na koniec Legia wykonała zadanie, bardzo pewnie pokonując Caernarfon Town. Takie losowania chciałoby się mieć w każdej rundzie, w praktyce bywa z tym różnie, nawet gdy ma się rozstawienie. Teraz pozostaje zdobyć punkty za tydzień jakimkolwiek sposobem, choćby rezerwami, a za dwa tygodnie pierwszy, być może jeden z kluczowych meczów, przeciwko Brøndby.

Do lepszych nastrojów zabrakło choćby jednego remisu, czy to Śląska, czy jak się zaskakująco okazało, może nawet Wisły. Połowa punktów możliwych do zdobycia, przy komplecie klubów w grze, to nie jest dużo, z drugiej strony jednak każdy z tych wyników jest sensowny i logicznie wytłumaczalny. Ostatecznie wystarczyło to do odrobienia małej części strat do Austrii, Szwajcarii i Szkocji. Biorąc pod uwagę, że celem bardzo odległym i mało prawdopodobnym jest wyprzedzenie trzech krajów i zajęcie 15. miejsca, dobrze by było, aby udało się to powtarzać, gdy nadejdą kolejne rundy, w których te kraje będą miały silniejszą obsadę.

Poz. Kraj 2020/21 2021/22 2022/23 2023/24 2024/25 Razem Dystans Ten tydzień
13↑ Grecja 5,100 8,000 2,125 11,400 0,750 27,375 3,125 0,750
14↑ Dania 4,125 7,800 5,900 8,500 0,750 27,075 2,825 0,750
15↓ Austria 6,700 10,400 4,900 4,800 0,200 27,000 2,750 0,200
16↓ Szwajcaria 5,125 7,750 8,500 5,200 0,400 26,975 2,725 0,400
17 Szkocja 8,500 7,900 3,500 6,400 0,200 26,500 2,250 0,200
18 Polska 4,000 4,625 7,750 6,875 1,000 24,250 0,500
19 Serbia 5,500 9,500 5,375 1,400 0,200 21,975 2,275 0,200
20 Chorwacja 5,900 6,000 3,375 5,875 0,625 21,775 2,475 0,625
21 Ukraina 6,800 4,200 5,700 4,100 0,200 21,000 3,250 0,200

Daleko przed nami Grecja wyprzedziła Austrię i znajduje się na 13. miejscu. Jej kluby zanotowały komplet trzech zwycięstw, choć żadne nie przyszło im łatwo. PAOK dwa razy tracił prowadzenie, a AEK omal nie zaprzepaścił prowadzenia 4:0. Również Panathinaikos wygrał najniższą możliwą różnicą bramek. Rankingowo to jednak znakomite rezultaty, a PAOK i Panathinaikos będą grać dalej, nawet jeśli za tydzień im się nie powiedzie. AEK nie ma tego marginesu, ale ma teoretycznie łatwiejszego rywala. Olympiakos startuje dopiero od fazy grupowej dzięki wygraniu Ligi Konferencji Europy w zeszłym sezonie.

Również Dania skorzystała z większej liczby klubów na tym etapie od Austrii (oraz Szwajcarii) i obecnie jest 14. Midtjylland, København i Brøndby zanotowały pewne zwycięstwa i można już widzieć je w następnej rundzie. Trzeba przyznać, że losowanie było dla nich łaskawe, ale trzeba było jeszcze to wykorzystać. Silkeborg nie miał już tak łatwo i bez niespodzianki przegrał z Molde, ale wciąż po prawdopodobnym odpadnięciu będzie grać dalej w Lidze Konferencji.

Z Austrii grały dziś dwa kluby wiedeńskie – w dobrze znanych nam okolicznościach Rapid pokonał Wisłę. Nawet remis oznaczałby odrobienie niewielkiej części strat, bo dla nas oznaczałby to 0,125, a dla Austrii 0,1 punktu. Na tym pozytywy dla tego kraju jednak się skończyły, bo Austria Wiedeń przegrała w Finlandii i tylko gol na 1:2 w końcówce trochę mógł poprawić im nastroje. Prawdopodobnie jednak jej los i tak nie będzie kluczowy, za to Rapid ma dużo większe szanse na fazę grupową i nawet po dwumeczu z Wisłą mogą później istnieć powody, aby go śledzić, tak jak i Sturm, Salzburg i LASK, które zaczynają później.

Szwajcaria miała w tym tygodniu trzy kluby w grze i każdy z nich zaprezentował się z dobrej strony, choć Lugano ostatecznie przegrało z Fenerbahçe. W przypadku odpadnięcia zagra prawdopodobnie z Partizanem o fazę grupową i to może być bardzo istotny dwumecz. Zürich i St.Gallen wygrały trzema golami i za tydzień muszą jeszcze dokończyć zadanie. Young Boys i Servette dopiero czekają na swoje mecze w dalszych fazach.

Ograniczoną reprezentację, podobnie jak Austria, ma w tej rundzie Szkocja. Tu też mowa o najsłabszych z ich zestawu pucharowiczów, w dodatku prawdopodobnie słabszych niż ich odpowiednicy z Austrii. Kilmarnock i St Mirren zanotowały po remisie, w pierwszym przypadku to nawet niezły wynik, ale już ten drugi, na Islandii, nie imponuje. To jedna z tych lig, gdzie prawdopodobnie wkrótce ponownie udowodniona zostanie wielka różnica między czołowymi dwoma zespołami a resztą, czyli w tym przypadku Celticu i Rangersów. Dodatkowo później startuje także Heart of Midlothian.

Serbia przyzwyczaiła ostatnio do tego, że jej kluby przegrywają niemal wszystkie pucharowe mecze. W tym tygodniu również była przewaga porażek (dwie), ale pojawiło się zwycięstwo nad czarnogórskim Mornarem. Vojvodina zapewne też nie ma do siebie pretensji po jednobramkowej porażce w Holandii. Jednak to nie od nich, a od Partizana oczekiwało się, że pociągnie współczynnik razem z Crveną zvezdą. To wciąż jest możliwe, bo nawet po odpadnięciu będzie miał jeszcze dwa dwumecze w eliminacjach, ale jeśli nie poradzi sobie z Lugano, będzie nierozstawiony w IV rundzie eliminacji LK. Oczywiście może też zagrać z Fenerbahçe, a Lugano także musi liczyć się z brakiem rozstawienia, ale to właśnie na Partizan może być kluczowy w Serbii, podczas gdy w przykładowej Szwajcarii punktowanie może rozłożyć się na większą liczbę zespołów.

Wydawało się, że Chorwacja ma idealną bazę pod trzy zwycięstwa w tym tygodniu, ale Rijeka zremisowała w Rumunii. To kolejny kraj, który na losowania tej rundy nie może narzekać, a poważniejsze wyzwania czekają go prawdopodobnie później. Przede wszystkim też zapewne będzie liczyć głównie na Dinamo, które startuje w ostatniej rundzie eliminacji.

Na 21. miejscu jest Ukraina, która może powoli szykować się na drugi klub w fazie ligowej po Szachtarze. Dynamo Kijów wygrało wysoko z Partizanem i jest bardzo blisko co najmniej fazy ligowej Ligi Europy. Obciążeniem dla tego kraju będzie dzielnik wynoszący 5, a to dlatego, że Polissia przegrała z Olimpiją, a Dnipro-1 przestaje istnieć i oddało mecze z Puskás Akadémią walkowerem. Zatem w praktyce maksymalnie trzy kluby (za dwa tygodnie startuje Krywbas) będą musiały radzić sobie z tą niekorzystną sytuacją.

Bonusowo interesująco może wyglądać sytuacja Izraela, do którego tracimy prawie pięć punktów, ale istnieje możliwość, że jesienią zostanie mu tylko jeden klub (Maccabi Tel Awiw). Maccabi Hajfa przegrało aż 0:3, Maccabi Petach Tikwa nawet po spadku do LK ma niewielkie szanse, więc wszystko zależy od Hapoelu Beer Szewa (0:0 w Bułgarii). Za tydzień zobaczymy, czy już tak nieoczekiwanie wcześnie będziemy mieli dodatkową możliwość, jeśli chodzi o gonienie.

Ranking klubowy

Poz. Klub Kraj 2020/21 2021/22 2022/23 2023/24 2024/25 Razem
76 Lech Pol 3 0 14 2 0 19,000
88 Legia Pol 2,5 4 0 9 0 (1,5) 15,500 (17,000)
145 Raków Pol 0 2,5 2,5 3 0 8,000
243 Pogoń Pol 0 1,5 1,5 2 0 5,000
252 Lechia Pol 0 0 1,5 0 0 4,850
253 Śląsk Pol 0 2 0 0 0 (1,5) 4,850
254 Piast Pol 2 0 0 0 0 4,850
255 Cracovia Pol 1 0 0 0 0 4,850
256 Jagiellonia Pol 0 0 0 0 0 (2,5) 4,850
257 Wisła Kraków Pol 0 0 0 0 0 (2) 4,850

Zwycięstwa Jagiellonii i Legii, za pośrednictwem rankingu krajowego, dały najsłabszym polskim klubom po 0,1 do rankingu klubowego. Śląsk ryzykuje odpadnięcie z rozgrywek już za tydzień – w takim przypadku wciąż będzie miał mniej zdobytych punktów samodzielnie niż wynosi 20% współczynnika krajowego. W dużo lepszej sytuacji jest Jagiellonia, która wkrótce może zapewnić sobie grę w pucharach co najmniej do grudnia i sytuację, w której każdy pojedynczy korzystny wynik będzie pozwalał szybko zwiększać współczynnik. Wciąż mówimy o klubach, które dopiero mogą zacząć walczyć o zapewnienie sobie rozstawienia w pierwszych rundach… Legia ma w zasięgu znacznie wyższe poziomy, ale do tego musi jeszcze przejść trzy rundy.

Ocena

Dwa kluby spisały się znakomicie. Jagiellonia i Legia mają być naszymi głównymi nadziejami w tym sezonie i choć jeszcze mają dużo do zrobienia, to miały możliwość, aby wystartować bardzo dobrze i tak właśnie zrobiły. Wisła była blisko sprawienia sporej niespodzianki i nieoczekiwanie można żałować, bo było blisko, ale na koniec to niestety i tak porażka. Śląsk zdążył już zebrać sporo krytyki, część zasłużonej, część trochę mniej. Po pierwszych meczach jest jedynym zagrożeniem, że tym razem nie będziemy mieć kompletu drużyn w III rundzie. Dobrze by było, żeby chociaż poniżej tego minimum nie schodzić, nawet jeśli w kontekście fazy grupowej lub ligowej odpadnięcie w II czy III rundzie nie robi różnicy.

Widać, że rywalizacja w rankingu krajowym będzie bardzo trudna, a odrabianie strat może być powolne, o ile w ogóle nastąpi, ale to było wiadomo już wcześniej. Na razie pod względem różnicy punktowej jesteśmy nawet minimalnie bliżej 17. miejsca niż 19., to jednak niczego jeszcze nie oznacza. Po raz pierwszy od dłuższego czasu znajdujemy się w miejscu, gdzie przeciwnicy nie będą już w dużej mierze odpadać na tak wczesnych etapach, a dopiero czekają na prawdziwe granie. Jeżeli chcemy do nich dołączyć, trzeba w miarę możliwości przechodzić te pierwsze rundy, aby pojawić się w pucharach jesienią.

Udostępnij:

78 komentarzy

    1. NIby tak, ale moim zdaniem Austriacy nie są i długo nie będą rywalem dla nas w rankingu.
      Tak wiem, ze gdyby spojrzec obecnie na przyszły sezon to sąsiadujemy, ale jednak potencjał jest nieporównywalny miedzy nami a nimi. Chocby przez sam Salzburg.

  1. @ devlieger ,odpowiedź jest w naszego watku z wyjaśnieniem dlaczego LKE jest korzystniejsza dla Jagi. Boję się że nie zauważysz bo mało przejrzyście się tam na dole zrobiło