Liga Mistrzów

Slavia kontra Bodø/Glimt – zapowiedź 1. kolejki fazy grupowej LM

Do rozpoczęcia fazy ligowej Ligi Konferencji pozostało jeszcze trochę czasu. Od października będzie można wrócić do opisywania rywali, ale wcześniej zaczyna się Liga Mistrzów, gdzie naszych klubów nie ma, ale można zapowiedzieć ważne dla nas mecze pierwszej kolejki.

Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.

Liga Mistrzów

Środa, 17 września 18:45

Olympiakos Pireus – Pafos FC

Mistrzowie Grecji wchodzą do gry. Zostali przesunięci do fazy ligowej LM dzięki wysokiemu współczynnikowi klubowemu. Przesunięcia zaś wyniknęły z tego, że PSG jako zdobywca LM zakwalifikowało się do fazy ligowej tych rozgrywek także przez ligę. Na początek czeka przeciwnik, którego Olympiakos teoretycznie powinien pokonać, ale już nacięły się na niego Crvena zvezda i Dynamo Kijów.

Slavia Praga – FK Bodø/Glimt

Bezpośredni pojedynek mistrza 10. oraz 12. kraju w bieżącym rankingu. Norwegowie wracają do LM po wielu latach, a Bodø/Glimt debiutuje w głównej fazie tych rozgrywek. Z uwagi na mecz wyjazdowy jego szanse mogą być trochę mniejsze, ale oba kluby mogą realnie liczyć na punkty.

Czwartek, 18 września 18:45

FC København – Bayer Leverkusen

Tuż za nami wciąż znajduje się Dania, której mistrz ma teoretycznie najtrudniejsze zadanie w pierwszej kolejce. Podczas poprzedniego udziału w LM potrafił jednak postawić się Bayernowi i przegrać tylko 1:2 u siebie oraz zremisować bezbramkowo na wyjeździe. Teraz rewanżu w Niemczech nie będzie, ale FCK zagra jeszcze m.in. z Borussią Dortmund, również na Parken.

Udostępnij:

36 komentarzy

  1. Na razie idzie dobrze (bo grają rywale zamiast naszych zespołów).

    Niestety w październiku trzeba będzie poddać się boiskowej weryfikacji, a tutaj tylko o Jagę można być spokojnym, reszta spotkań to typowe pułapki, gdzie wypadałoby wygrać, ale porażki też nie można wykluczać (skoro Raków u siebie przegrywa z Górnikiem, Lech u siebie przegrywa z Zagłębiem Lubin, Legia u siebie przegrywa z Hibernianem).

      1. No, Jaga z Dalmatyń… pardon, Maltańczykami u siebie, to można być psokojnym.
        Ale do Poznania przyjedzie lider Bundesligi (austriackiej, ale zawsze). Oby się ogarnęli do tego czasu.
        Do Częstochowy przyjezdża lider ligi rumuńskiej. Oby od niedzieli szli w górę.

        Do Warszawy przyjeżdżają Turcy. Samsunspor w lidze radzi sobie wyjątkowo przeciętnie do tej pory, więc może będzie ok.

        Byłoby super zgarnąć komplet punktów, ale zobaczymy.

          1. Pasowałoby przynajmniej nie przegrać.
            Biorąc skalę trudności, spotkania w pierwszej kolejce to teoretycznie 2/3 najłatwiejsze mecze dla Lecha, Legii i Rakowa (przypuszczam przynajmniej wg kursów bukmacherów). Do awansu być może wystarczą 4 remisy i 1 wygrana (więc przede wszystkim należy uniknąć porażek).

          2. @Adam L. Raków w jest najsłabszej formie i tu jest najwyższa szansa porażki.

            Lech odzyska Murawskiego, może będzie łatał dziury w obronie.

          3. Możliwe to są nawet 4 porażki… No ok, brak wygranej Jagi to jakiś koszmar by był.

            Tak, biorę pod uwagę, że Argentyna może przegrać z Saudyjczykami, Francja z Luksemburgiem, a Polska prowadząc do przerwy z Mołdawią 2:0 może skończyć bez punktów.

            Rok temu Jaga przegrała z Mladą, a Legia prowadziła z Lugano 1:0 i ostatecznie przegrała.

            Wspomniana Legia jest faworytem. Kursy to 2,1-3,4. Bywało lepiej, ale dobre i to.

            Kursy na Lech-Rapid to 2,4-2,8. Zatem mecz na remis ze wskazaniem.

            A w przypadku Rakowa kursy to 1,9-4, czyli jednak medaliki są faworytem.

            Do meczów jeszcze dwa tygodnie, to sporo czasu.

            Jeśli zrobimy bilans 2-1-1 to jednak będę rozczarowany.

          4. Patronus mała korekta.

            Wedle kursów jagiellonia to duzy faworyt, Raków tak lekko ponad 55% na zwyciestwo a legia i lech to koło 40-45% . Legia i lech nie sa faworytami, bo tam faworyta nie ma wedlug bukmacherów kursy pow. 2 to jest lekkie wskazanie ze względu na mecz u siebie, ale to nie jest żaden faworyt.
            Latwo policzyc to jak dzielisz 1/kurs wtedy mniej wiecej określasz prawdopodobieństwo bukmacherów na zdarzenie 1 x lub 2

          5. @Krzysztof
            Jak dla mnie kurs 2,4 na wygraną Lecha i 2,8 na wygraną rapisu to „remis ze wskazaniem” i tak napisałem i… tu się zgadzamy. Natomiast kursy 2,1 na wygraną Legii i 3,4 na wygraną Samsunsporu to jednak moim zdaniem stawianie warszawian w roli faworytów. To dużo więcej niż „remis ze wskazaniem”. Choć oczywiście Legia nie będzie takim faworytem jak Jagiellonia, a nawet Raków.

            Ale ogólnie to nie są nigdzie ściśle opisane określenia, więc można napisać „remis z mocnym wskazaniem na Legię”.

          6. Tak, zgadza sie Patronus, detal.

            Poprostu 2,1 to nigdy dla mnie nie był żadne faworyt skoro ma <50% na wygraną.

        1. Ja to będę spokojny dopiero jak w Białymstoku skończą remont. Podobno harmonogram prac jest napięty. Szkoda, że pierwszego meczu nie ma na wyjeździe, bo byłoby więcej czasu.

  2. No i dodam jeszcze porażkę PAOK aż 1:4. Wprawdzie mają rewanż u siebie, ale i tak duża szansa, że odpadną z walki o puchar Grecji.

    1. To nie jest dwumecz, tylko faza ligowa, podobna do tej w europejskich pucharach. Każdy gra 4 mecze, 12/20 drużyn przechodzi dalej.

  3. Czyli olympiakos i sparta p. Raczej do listopada juz punktów nie ogarnie gdzie sparta z bilbao 25.11 a olympiakos z psv 4.11 , bodo gra z galatasaray w październiku i tam też remisik prosimy. Czyli bogowie nordyccy, greccy i jakieś tam legendy tureckie tną sie wzajemnie. No wygląda to atrakcyjnie. LE mam nadzieję ze przyniesie również tak Szczodre wyniki dla polskiej pilki a szczegolnie LK i 4xW w październiku dla naszych.

  4. Wymarzony poczatek, biorac pod uwage ze Olympiakos gral z przewaga jednego zawodnika a Bodo wyrownalo dopiero w ostatniej minucie. Jedne z niewielu meczy gdzie Grecy i Czesi mogliy zgarnac po 2pkt w LM i wspiac sie troszke w tabeli po pozniejsze bonusowe punkty

  5. Czy Portugalia zostanie przeniesiona na 30ste miejsce, skoro dno totalne nawet z Azerbejdżanem przegrywa? I to u siebie!

    1. Tak. Zgodnie ze zdaniem niektórych tutejszych komentatorów, Portugalia to poziom trzeciej dziesiątki rankingu.

  6. No i jeszcze koniecznie trzeba wspomnieć, że przegrały kluby z Portugalii i Holandii, a to dla nas dobrze, bo gonimy. Punkty stracili Włosi, a to podobno zwiększa nasze szanse na top2 w tym sezonie…

    …eee pozwoliłem sobie zażartować 🙂

    1 kolejka LM. Oby Olympiakos stracił punkty. Ja kibicuję też Bodo, bo Norwegię łatwiej będzie nam przegonić niż Czechów. No i oby aptekarze w Kopenhadze odnieśli wygraną.

    Ja dodam jeszcze mecz Eintrachtu z Galata, gdzie (muj borze…) znów kibicuję Niemcom.

    1. Z tym Top2 to na plus dla nas działa to , że Anglia ma dzielnik 9, w tym roku w poprzednim mieli 7. Hiszpania ma dzielnik 8 , poprzednio 7. Nasza federacja ma 4 i też wszystkie kluby grają na jesień. Dodatkowo my gramy w rozgrywkach ze słabszymi klubami i myślę, że jak nasze kluby w komplecie zagrają na wiosnę, a kluby z Top5 rankingu poodpadają to jeszcze wszystko jest możliwe.
      W poprzednim sezonie zdobyliśmy 11,750 pkt, a druga Hiszpania 23,892, pół żartem, pół serio w zeszłym roku były dwa kluby , a w tym są cztery. Wynik razy dwa i dodatkowo remis i mamy drugie miejsce na koniec 😊

      1. Jesli porównujesz do poprzedniego sezonu, to pamiętaj, że mimo wszystko Śląsk i Wisła też jakieś punkty dorzuciły.

        Anglia ma dzielnik 9, a do tego chyba nie pierwszy garnitur. Mimo wszystko sa faworytami do wygrania tegorocznego rankingu.

        Natomiast wiele wskazuje na to, że największe szanse na 2 miejsce mają Włosi, ale prawdopodobnie uzyskają słabszy wynik niż w poprzednim sezonie.

        Nie, nie nastawiam się na drugie miejsce, choć podobno mamy większe szanse niż na trafienie trójki w totolotku (chyba kazdy zna to uczucie, gdy wysyłasz kupony jeden, drugi i nigdzie nie trafiła się choćby trójka).

        Gdyby jakimś cudem okazalo się jednak, ze cała nasza czwórka spisała się wspaniale i nastukała od groma punktów w fazie ligowej… No to wtedy można będzie zacząć śledzić temat. Już o tym pisałem, ale ogólnie prawdopodobnie potrzeba do tego 4 zespołów w 1/4, 3 w półfinale i co najmniej jeden w finale. I to w dodatku przy założeniu mocnego punktowania w fazie ligowej.

        Jakby ktoś chciał wiedziec, to tu są zdarzenia od najbardziej prawdopodobnego do najbardziej kosmicznego:
        1) Polska kończy w top15
        2) Polska kończy w top14
        3) Polska kończy w top12
        4) Polska kończy w top10
        5) Polska kończy na 9 miejscu
        6) Polska jest w top2 sezonu
        7) Polska jest poza top15
        8) Siostry Godlewskie wygrywają Eurowizję.
        9) Polska kończy w top8

        No, chyba jakoś tak.

    2. W meczu Slavia – Bodo najlepszy będzie remis. Gonimy i jednych i drugich. Dzielniki mają takie same, suma punktów jest taka sama, niezależnie od wyniku. Natomiast w lidze będą albo 3 pkt dla jednej z drużyn, albo po 1 pkt dla obydwu w przypadku remisu. Nie chcemy żeby te drużyny awansowały na wiosnę, a 3 pkt na start to pokaźna zaliczka. Przy podziale punktów nikt nie zyskuje za dużo.

      1. Witam wszystkich wracam po wakacyjnej przerwie, na ktorej odwiedzilem przypadkiem nawet mecz NK Domzale (slowenia), Stadion stary i maly, ludzi srednio, poziom pilkarski wiadomo mocno sredni.

        @Łukasz M
        Remis Slavi z Bodo zdecydowanie jest dobrym rozwiazaniem, obniza szanse obu ekip na wyjscie z grupy i super ze tak sie wydarzylo.
        Remis Olympiakosu z Pafos tez jest dla nas super wydarzeniem, tak samo jak wyzej nikt nie zarobil pt ani do rankingu, ani w tabeli.

        Karabach ktory wykoleja Benfice, piekne wydarzenie zwlaszcza ze na bramce w Azerbejdzanie stoi Polak.

        Walka Belgow z Holendrami to zdaje sie ich wlasna walka o wymienienie sie pozycja, niemniej jednak lepiej dla nas jak to Wlosi wygrywaja z holendrami.

        Szkoda ze Nicolka nie zagrala, poza tym wiemy ze Hiszpanskie druzyny maja spory problem, ale poki co to nie nasz problem, tak jak i reszta spotkan w LM.

        1. Podobno w temacie walki o top2 to lepiej żeby Włosi tracili…

          Ale tak jak pisałem, ma razie to tylko zabawa.

          Pozostałe dwa wyniki bardzo fajne. Jest szansa na 12. Miejsce po 1 LK.

          1. Widzialem troche komentarzy.

            Mysle ze jak Anglicy i hiszpanie troche pomoga z Wlochami, to przy dobrych wiatrach, Anglicy zleca na 3 miejsce Wlosi zostana na 2, a my atakujac od tylu wskoczymy na pierwsze miejsce 😀

          2. Ale wszyscy wiemy, że walka o top2 w sezonie oznacza ponad 20 punktów rankingowych. W poprzednim roku Legia nabiła 21, a Jagiellonia 20, z czego w fazie ligowej i pucharowej odpowiednio 15.5 i 18.
            W tym sezonie nasze kluby na razie nabiły 6, 5, 5 i 3,5 punktu, co daje średnią 4,875.

            Jeśli wszystkie 4 zrobią taki wynik jak Legia rok temu, to zrobimy 20,375. Jeśli taki, jak Jagiellonia, to będzie 22,875. W poprzedni sezonie to by dało… 3 miejsce w rankingu sezonowym.

            Da się? No da się, Jaga zrobiła 🙂
            Jest szansa, że wszystkie cztery polskie kluby dadzą radę? No i tu zaczynają się schody. Ale nie w górę, tylko w dół, po których sobie teraz ładnie schodzimy na ziemię.

            Nawet ja nie jestem takim niepoprawnym optymistą, żeby wierzyć w coś takiego. I tak ludzie zarzucają mi nadmierny optymizm, gdy piszę, że jesteśmy w stanie dorzucić do rankingu jeszcze 14 punktów (czyli średnio osiągnąć słabszy rezultat niż Legia rok temu). A dorzucenie tych 14 punktów do rankingu oznacza, że dojdziemy ze współczynnikiem do bez mała 50 punktów co może dać awans nawet na 9 miejsce!

            Tymczasem my tu mówimy nie o 14 punktach, tylko o 18. Można sobie pomarzyć, ale tak jak napisałem – z mocnym przymrużeniem oka, przynajmniej do zakończenia fazy ligowej w LK.

          3. Jest jednak sprawa warto uściślenia
            Ile mieliśmy punktów po eliminacjach w poprzednim sezonie?
            13,5/4 =3,125 pkt
            17/4 = 4,875 pkt
            myślę że jednak należy to rozdzielać
            bo w poprzednim roku było:
            Legia zdobyła 1,125 vs
            Jagiellonia 0,5
            Wisła 1
            Śląsk 0,5
            A dziś
            Legia 1,5
            Raków 1,25
            Jagiellonia 1,25
            Lech 1,125

            Polskie kluby w fazie zasadniczej zrobiły 8,625 pkt czyli na dziś jakieś 17,250 dla 4 zespołów

            17,250 + 4,875 = 22,125
            Czyli uśredniając ćwierćfinały dla każdego i będzie blisko, to też nie jest jakoś nie wykonalne kosmicznie tak szczerze powiedziawszy, jest to w granicach kosmicznego rozsądku, ale nie mówcie mi że 4,3 polskie drużyny nie są w stanie zrobić. Legia w fazie zasadniczej zrobiła 4,125 Jagiellonia 4,5

            przy 4,5 pkt to bilans 6-3-3 dla przykładu i awans do ćwierćfinału.
            4,125 pkt to bilans 6-0-4

            Znowu uproszczę maksymalnie ale : >24 zwycięstwa w tym sezonie sprawi, że bedziemy bardzo blisko top2.

          4. @Krzysztof

            No to napisałem:
            „Jeśli wszystkie 4 zrobią taki wynik jak Legia rok temu, to zrobimy 20,375. Jeśli taki, jak Jagiellonia, to będzie 22,875. W poprzedni sezonie to by dało… 3 miejsce w rankingu sezonowym.”

          5. @Patronus © , @Krzysztof

            Dobre swiry jestescie 😀

            Wiadomo, jesli wszystkie nasze 4 druzyny wygraja Puchar i stana na podium razem to bedzie i top 1 😀

            Wiemy wszyscy ze zbyt wczesnie aby powiedziec co bedzie, ale tez szmieszki o top 2 sa duzo lepsze niz ciagle patrzenie sie za plecy.

          6. @mietek
            Nie da się, żeby wszystkie polskie kluby wygrały LK. Ale mogą pograć w ćwierćfinale i dalej? Co to da?

            Ćwierćfinaliści LK, punkty w fazie ligowej i pucharowej:
            Chelsea 30
            Betis 21,25
            Fiora 20
            Rapid 18,25
            Jaga 18
            Djurg 17,5
            Legia 15,5
            Celje 12,5

            Powtarzając bilans 4 najsłabszych ćwierćfinalistów, do rankingu dorzucimy 15,875 punktu, czyli sezon skończymy mając 51,75, a sezonowy wynik to 20,75.

            Jeśli zamiast Celje wzięlibyśmy Rapid to sezonowy wynik wyniesie 22,188.

            Zatem 4 polskie drużyny w ćwierćfinale (i jedna w półfinale, bo w tym zestawie jest Djurgardens) dają szanse na top2 w sezonie, ale zależy od wyników w fazie ligowej oraz oczywiście innych federacji. Czy to realistyczne? No raczej jednak któryś polski zespół wyłoży się po drodze, lub wpadną na siebie np. w 1/8.

            Czy to oderwane w kosmos? No cóż, rok temu obie polskie ekipy doszły do ćwierćfinału, a można odnieść wrażenie, że w tym sezonie nasze kluby sa silniejsze…

            Tak jak pisałem – po 4 kolejkach LK może się okazać, że marzenia o top2 odkładamy „na kiedy indziej”. Ale może się okazać, że szanse rosną.

            Teraz to wróżenie z fusów, bo naprawdę jest bardzo dużo składowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *