Kryzys i czerwone kartki w lidze, mobilizacja na LK – Noah
Jedynym wyjazdowym meczem polskiego zespołu w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji będzie ten w Armenii. Legia Warszawa zagra z tamtejszym Noah.
Poprzednie rywalizacje
Historia spotkań z zespołami z Armenii jest krótka i wcale nie taka łatwa. Ani razu nie wygraliśmy obu spotkań w dwumeczu, a GKS Katowice nawet odpadł po rzutach karnych. Blisko dogrywki był Lech Poznań, który uniknął jej dzięki trafieniu Łukasza Trałki w ostatniej minucie rewanżu. Po pierwszym meczu, dość gładko wygranym, nic nie zapowiadało, że z tak słabym zespołem mogą być jeszcze jakiekolwiek problemy, a jednak. Porażka w Armenii była jedną z gorszych w wykonaniu Lecha, porównywalna z porażką z Lincoln Red Imps, choć wtedy nie decydowała ona o niczym poza punktami rankingowymi. Podobna stawka może dotyczyć meczu w Gibraltarze, choć jej ostateczny wpływ poznamy po zakończeniu fazy ligowej.
| 1995/96 | Runda el. PUEFA | Zagłębie Lubin | Szirak Giumri | 0:0, 1:0 |
| 1995/96 | Runda el. PZP | GKS Katowice | Ararat Erywań | 2:0, 0:2, karne 4:5 |
| 2018/19 | I runda el. LE | Lech Poznań | Gandzasar Kapan | 2:0, 1:2 |
| 2021/22 | II runda el. LKE | Ararat Erywań | Śląsk Wrocław | 2:4, 3:3 |
W ostatnim dwumeczu Śląsk był dość blisko, aby pokonać Ararat w obu meczach, ale miał problemy, u siebie musiał nawet gonić wynik. Były to spotkania z dużą liczbą błędów z obu stron i dość beztroskie, jeśli chodzi o bronienie. Właściwie przez większość dwumeczu awans nie był zagrożony, szkoda było właśnie jedynie braku zwycięstwa w rewanżu.
Ostatnie 5 lat i obecny sezon w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
| 2020/21 | Q1 LE | Kajrat 1:4 | – | – |
| 2021/22 | Q1 LKE | KuPS 1:0, 0:5 | – | – |
| 2022/23 | – | – | – | – |
| 2023/24 | – | – | – | – |
| 2024/25 | FL LK | Mladá Boleslav 2:0 Rapid Wiedeń 0:1 Chelsea 0:8 Vikingur Reykjavik 0:0 APOEL 1:3 TSC Bačka Topola 3:4 |
Q1 LK Q2 LK Q3 LK Q4 LK |
Shkëndija 2:0, 2:1 Sliema 7:0, 0:0 AEK Ateny 3:1, 0:1 Ružomberok 3:0, 1:3 |
| 2025/26 | Q1 LM Q2 LM Q3 LE Q4 LK FL LK |
Budućnost 1:0, 2:2 Ferencváros 1:2, 3:4 Lincoln 1:1, 0:0, karne 5:6 Olimpija 4:1, 3:2 Rijeka 1:0 Craiova 1:1 Sigma 1:2 Aberdeen 1:1 |
Noah zadebiutował w pucharach w 2020 roku, jednak jego dwa pierwsze udziały przeszły bez większego echa. Za to rok temu przeszedł wszystkie cztery rundy w ścieżce niemistrzowskiej i zagrał w fazie ligowej. Zdecydował o tym przede wszystkim dwumecz z AEK-iem Ateny, w którym bramkarz Greków popełniał poważne błędy, w tym puścił gola po wybiciu swojego vis-à-vis przez niemal całą długość boiska. Ze Słowakami kwestia awansu była jeszcze bardziej na ostrzu noża. Z Grekami dopiero w samej końcówce stracili gola na 0:1 i było zagrożenie dogrywką, a na Słowacji przegrywali już 0:3 i to Noah uniknął dogrywki niemal w ostatniej chwili.
Do tego sezonu przystępowali jako mistrzowie Armenii, więc do gry w fazie ligowej wystarczyło im przejście dwóch z czterech rywali. Udało się to z Budućnostią i Olimpiją, za to nie udało się z Lincoln Red Imps. W fazie ligowej do tej pory pokonali u siebie Rijekę i zanotowali dwa remisy na wyjazdach, do tego na swoim stadionie przegrali z Sigmą.
Forma i terminarz
Degrengoladę Legii trudno porównać z czymkolwiek innym, ale Noah też zmaga się z kryzysem. W pucharach jeszcze aż tak tego nie widać, z Aberdeen zremisowali 1:1 po wyrównanym meczu, jednak Szkoci obecnie także nie prezentują wysokiego poziomu. Prowadzili oni po długiej piłce i błędzie Erica Boakye, ale stracili gola w drugiej połowie po typowej akcji Noah – dośrodkowaniu do wysokiego napastnika.
Za to w lidze dzieją się interesujące rzeczy. Seria meczów bez zwycięstwa jest krótsza niż Legii, trwa od końcówki października, ale wtedy pokonali Ararat, który w 15 meczach zdobył tylko trzy punkty za sprawą remisów, leją go wszyscy. Przedostatnie zwycięstwo Noah w lidze miało miejsce dokładnie tego samego dnia co w przypadku ostatniej ligowej wygranej Legii – 28 września… także z Araratem. Noah ma jeszcze mecz zaległy, ale nawet, jeżeli go wygra, pozostanie na piątym miejscu w tabeli.
| # | Drużyna | RS | Z | R | P | BZ | BS | RB | Pkt. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 2 | Pjunik | 14 | 9 | 2 | 3 | 23 | 12 | +11 | 29 |
| 3 | Alaszkert | 15 | 9 | 2 | 4 | 23 | 13 | +10 | 29 |
| 4 | Urartu | 15 | 8 | 5 | 2 | 25 | 8 | +17 | 29 |
| 5 | Noah | 14 | 6 | 5 | 3 | 25 | 14 | +11 | 23 |
| 6 | Wan | 15 | 6 | 3 | 6 | 17 | 21 | -4 | 21 |
| 7 | BKMA | 15 | 3 | 6 | 6 | 20 | 22 | -2 | 15 |
źródło fragmentu tabeli: uefa.com
Liga zakończyła już granie w tym roku kalendarzowym. W ostatni weekend odbył się inny zaległy mecz, z BKMA. Noah przegrał 2:3, a przebieg wskazywał, że nie najlepiej radził sobie z presją rywala na własnej połowie, a także z własnymi emocjami. Dwa razy BKMA wychodziło na prowadzenie po prostych błędach Noah, a przy stanie 1:2 w pierwszej połowie Nardin Mulahusejnović z Noah uderzył rywala łokciem w twarz i otrzymał czerwoną kartkę. Na tym nie powinno było się skończyć, bo Gustavo Sangaré po faulu Howhannesa Hambardzumjana z całej siły kopnął piłką w leżącego rywala, ale nie otrzymał ani drugiej żółtej kartki, ani bezpośredniej czerwonej. Chwilę później został zmieniony. Jeszcze przed przerwą BKMA strzeliło trzeciego gola, tym razem z dystansu, a zmiennik Sangaré, Bilal Fofana, także dostał czerwoną kartkę. Miało to miejsce już w drugiej połowie, za ostre wejście w bramkarza, po tym, jak uciekła mu piłka. Cały mecz był pełen fauli i kartek, a, co ciekawe, Noah w dziewięciu wcale się nie poddał i miał nawet kilka okazji na remis po stałych fragmentach gry i kontratakach (przy stanie 10 na 11 zdążył jeszcze strzelić na 2:3).
W tej chwili Noah to dużo zaangażowania, ale i gorących głów. Choć teoretycznie powinni radzić sobie piłkarsko w lidze, nawet mimo gry co trzy dni, na razie im to nie wychodzi. Nie tylko Sangaré i Fofana, ale i wcześniej David Sualehe oraz Virgile Pinson otrzymywali bezpośrednie czerwone kartki w lidze.
Miasto i stadion
Erywań to stolica i największe miasto Armenii, leżące u podnóża góry Ararat, znajdującej się obecnie w granicach Turcji. Jedną z głównych atrakcji są Kaskady, wielkie schody wznoszące się na wzgórzu po drugiej stronie miasta niż Ararat. Ciekawym miejscem jest Matenadaran – muzeum manuskryptów, z których najstarsze pochodzą z V wieku. Tamtejszy alfabet przetrwał długi czas, w tym również okres radziecki, kiedy wprowadzono tam cyrylicy.
![]()
fot. commons.wikimedia.org
Pucharowe mecze w Armenii rozgrywane są na Stadionie Republikańskim, przebudowanym niecałe 20 lat temu. Zagrała tam m.in. reprezentacja Polski w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2018. Wygraliśmy 6:1, a gola dla Armenii strzelił Howhannes Hambardzumjan, obecnie prawy obrońca Noah. W fazie ligowej pucharów stadion wypełnia się w dużej części, natomiast na ligę przychodzi garstka widzów.

fot. commons.wikimedia.org
Zespół
Noah ma mocno międzynarodowy skład, w tym kilku z zawodników z przeszłością w Polsce (Gonçalo Silva, Takuto Oshima, Gonçalo Gregório). Związki z naszą ligą mógł mieć także napastnik Nardin Mulahusejnović, jednak mimo zainteresowania kilku klubów nie trafił do żadnego z nich, zamiast tego został wykupiony ze Zrinjskiego Mostar przez Noah. To Bośniak jest szukany dośrodkowaniami przez kolegów z zespołu, jest także jego najskuteczniejszym strzelcem w pucharach. Jego zmiennikiem jest Matheus Aiás, a gdy Mulahusejnović zszedł z boiska za czerwoną kartkę w meczu z BKMA, z przodu ustawiony był Marin Jakoliš, zwykle skrzydłowy. Chorwat ma za sobą przeszłość w Admirze Wacker Mödling, gdy ten zespól grał jeszcze na najwyższym poziomie w Austrii, ale często zmieniał kluby i występował także we Francji, Belgii, na Cyprze, a także w Australii.
W ofensywie jedną z ważniejszych postaci jest prawy skrzydłowy Hélder Ferreira, który szczególnie dobrze współpracuje z prawym obrońcą Hambardzumjanem, najbardziej doświadczonym zawodnikiem zespołu. Generalnie tworzą go starsi gracze, wyjątkiem jest 21-letni środkowy obrońca Sergej Muradjan, który gra także w reprezentacji Armenii. Nie ma on łatwo, gdyż jego koledzy ze środka, czy to obrony, czy pomocy, nie są zbyt odpowiedzialni, lubią rozgrywać, ale też łatwo tracą piłkę i nie zawsze są zainteresowani powrotem.
Mistrzostwo z tym zespołem zdobył Rui Mota, dawny asystent trenera Ricardo Sá Pinto w Legii. Wraz z końcem sezonu odszedł do Łudogorca, z którego został już zwolniony. Od początku rozgrywek trenerem jest Chorwat Sandro Perković, wcześniej będący jedynie tymczasowym trenerem w Dinamie Zagrzeb, trzy lata temu zaliczył też pół sezonu w Riga FC. W Armenii zanotował kapitalny początek sezonu, jednak od dwóch miesięcy drużyna znajduje się w kryzysie, ale wizerunkowo dużo może wygrać w końcówce fazy ligowej. W Armenii traktują ją poważnie i chcą po raz pierwszy w historii zagrać na wiosnę w pucharach. Nie uratuje to sytuacji w lidze krajowej, ale może na chwilę poprawić nastroje, mobilizacja na mecz z Legią jest wyjątkowa.
Podsumowanie
Sytuacja Legii jest coraz gorsza, a tu oprócz meczu zaległego w Ekstraklasie została jeszcze Liga Konferencji. Po zapowiedziach wygląda na to, że w tej chwili jest ona znacznie ważniejsza dla zespołu z Armenii, co z jednej strony nie wróży dobrze, ale z drugiej można pokonać ich doświadczeniem. Z tak wielkiej mobilizacji czasami wychodzi przemotywowanie, a zawodnicy Noah nie do końca radzą sobie z presją, zwłaszcza, gdy mecz im się nie układa. Są bardzo nierówni, potrafili pokonać Rijekę czy Olimpiję, ale nie potrafili Gibraltarczyków.
Już ze Spartą zmierzył się zespół w wielkim kryzysie z zespołem „po prostu” w kryzysie. Teraz może być podobnie. Rywal jest w kiepskiej sytuacji, ale Legia w jeszcze gorszej i może okazać się, że w Armenii, tak jak w Czechach, zdziwią się, z jak bardzo rozbitym zespołem będą mieć do czynienia. Co z tego wyjdzie – trudno powiedzieć, daleki wyjazd też może zrobić swoje. W normalnych okolicznościach Legia powinna mieć duże szanse, ale okoliczności od dłuższego czasu nie sprzyjają punktowaniu, co widać także w tabeli.
By nie było tak smutno przedstawiam w przerwie meczu na szybko:
Kibicujemy Celje Lausanne i … Sigmie 🙂
W 6 kolejce walka o dwa sloty wśród drużyn o te miejsca są póki co:
Kups, Rijeka, Kups, Slovan, Legia, Zrinski, Dinamo K., Hacken, Hamrun, Breidabalk, Lincoln
Patrząc na obecne wyniki i rozkład ostatniej kolejki, to awans Legii jest cały czas możliwy, ale ja już w to nie wierzę. Za dużo warunków do spełnienia, nawet jeśli każdy z osobna jest dość prawdopodobny. Poza tym, sama Legia musiałaby wygrać kilkoma golami, a wygląda teraz jak drużyna z II-ligi.
Ludzie dajcie spokój z teoriami w walce o 10 miejsce. Wbijcie do głowy że z klubami z Grecji czy Czech nie mamy szans !! Dlatego sianie dziwnych teorii o 10 miejscu odłóżmy i zajmijmy się aby utrzymać się w czołowej 15 rankingu.
Zaraz Ci przyjdzie Patronus, wyzwie Cię od Janusza, i matematycznie udowodni że wygrana nad średniakiem ze Szwajcarii dobitnie pokazuje że liga polska jest na poziomie top10 bo piąty zespół turecki nie zakwalifikował się de LK, a Galatasaray gdyby nie miał zagwarantowanego udziału w LM to by nie zdobył w niej 9 pkt. Aha, wyciągnie też swoją kryształową kule i zobaczy w niej Mioduskiego i Rutkowskiego wypisujących czeki na kilkudziesięciomilionowe transfery, a wszystko to dzięki naszemu rychłemu awansowi do top10 🙂
Dobre 😀 i to wszystko potrafi zrobić w punkt o 21:00, kilka minut po katastrofie Legii 😃
Ja przed fazą ligową pisałem, że dogonienie Czechów w tym sezonie to jest mrzonka, to Patronus i inni pseudo eksperci mnie wyzywali od Januszy i że się nie znam:D no to zobaczycie, po fazie ligowej strata do Czechów będzie jeszcze większa niż przed. I jeszcze będziemy się oglądać, czy nas Dania nie klepnie. Weźcie się pseudo ekperty zajmijcie czymś pożytecznym, zamiast siedzieć z kalkulatorem przy rankingu
Większość pisała, że jest na to szansa, a nie że na pewno się uda. Co oznacza, że dopuszczali obie możliwości, a „janusze” z góry krzyczeli, że się nie da. To jest zasadnicza różnica.
Nie byłoby to mrzonką, gdyby nie to, co Legia odwala. Nikt chyba nie zakładał, że najpierw wymyślą tam genialny plan odpuszczenia LK, żeby przegrać z Górnikiem, a później jeszcze bardziej genialny plan z Astizem i czekaniem na Papszunu jak na zbawienie. xD Jeżeli ty to przewidziałeś, to rzeczywiście jesteś ekspertem nad ekspertami.
Legia jest obecnie najgorszą drużyną w lidze (dosłownie: za okres z Astizem mają ostatnie miejsce), więc jej wyniki w pucharach nic w tym momencie nie znaczą. Natomiast wyniki Rakowa, Jagi i Lecha są póki co zgodne z oczekiwaniami, za wyjątkiem meczu na Gibraltarze, gdzie Lech też wystawił rezerwy. Legia na swoim normalnym poziomie ugrałaby z 1-1.5 pkt więcej i w ten sposób byśmy „gonili Czechów”. Tak się nie stało, ale to nie znaczy, że było jakieś nierealne.