Trzecia kolejka bez szczególnych wydarzeń
Od teraz podsumowania rankingowe będą jeszcze krótsze. Coraz mniej zespołów może sprawić, że tu czy ówdzie zostaniemy wyprzedzeni.
Od teraz podsumowania rankingowe będą jeszcze krótsze. Coraz mniej zespołów może sprawić, że tu czy ówdzie zostaniemy wyprzedzeni.
Zwycięstwa Malmö i Sarpsborga sprawiły, że od dziś za okres 5-letni ligi szwedzka i norweska są wyżej notowane od naszej. Bezpośrednie mecze tych zespołów w 3. i 4. kolejce nie będą już miały znaczenia dla naszej pozycji w rankingu w tym sezonie.
Dużo ciekawego działo się w pierwszej kolejce fazy grupowej europejskich pucharów, ale na ranking specjalnie się to nie przełożyło. Nasi rywale w większości przypadków przegrali i dopiero na dalszych etapach jesieni nasza sytuacja może się pogorszyć.
Wiele klubów z naszej okolicy w rankingu było w tarapatach, lecz udało im się z nich wydostać. Dla nas już teraz oznacza to nieznaczny spadek w klasyfikacji, ale naprawdę boleć może dopiero jesienią.
Trochę konsternacja. Było widać, że poza Polską również inne kraje z trzeciej dziesiątki rankingu nie bardzo sobie radzą. Ale że aż tak? Może się okazać, że udział wielu klubów w IV rundzie nie da im przewagi nad nami, bo to może mieć miejsce tylko w przypadku ich awansów do fazy grupowej. A te stoją w…
Dwie porażki i jeden remis. Łącznie w III rundzie: pięć porażek i jeden remis. Czy trzeba coś więcej dodawać? Cóż, spróbuję.
III runda eliminacji to ta faza europejskich pucharów, w której mamy największe problemy. Najczęściej wtedy większości naszych zespołów kończy się rozstawienie, ale nie zawsze ma to decydujący wpływ. Tym razem za mocni okazali się dla nas nie tylko Belgowie, ale i Luksemburczycy.
Chyba wreszcie coś pozytywnego wydarzyło się z naszym udziałem w europejskich pucharach. Niezłe wyniki przełożyły się na punkty, dzięki którym wypadamy dobrze na tle naszych korespondencyjnych rywali.
Wiadomo było, że w II rundzie mogą zacząć się schody. O ile w eliminacjach LE specjalnej plamy nie było, ani w grze, ani w wynikach, to jednak mamy poważny problem po wyniku Legii z Trnawą. Małe to pocieszenie, ale kilka krajów z naszej okolicy też znajduje się w tarapatach.
Łatwo już było, chciałoby się powiedzieć, ale żaden polski klub już nawet w I rundzie nie uniknął męczarni. Na szczęście sporo klubów, które korespondencyjnie z nami rywalizują, też miały sporo problemów w tym tygodniu.