Awans na pożegnanie z I rundą
Legia wygrała w Kazachstanie i awansowała w eliminacjach Ligi Europy. Cele na I rundę zostały osiągnięte, nawet jeśli nie w sposób spektakularny.
Przypomnienie: o co gramy w rankingach (w skrócie: wstępnie o miejsca 12-15, minimum to utrzymanie się w czołowej piętnastce. 15. miejsce daje pięć klubów w pucharach, w tym dwa w eliminacjach LM za dwa lata. Taki układ będziemy mieć za rok. 14. miejsce daje mistrza Polski w IV rundzie eliminacji LM, 12. miejsce daje dwa zespoły w eliminacjach LE, z czego jeden od ostatniej rundy)
Wynik
I runda eliminacji Ligi Europy – rewanż
FK Aktobe – Legia Warszawa 0:1. Dwumecz: 0:2, awans: Legia
II runda
Liga Mistrzów
Ścieżka mistrzowska
Lech Poznań – Breiðablik Kópavogur
FC København – Drita Gnjilane
Ścieżka niemistrzowska
SK Brann – FC Salzburg
Viktoria Pilzno – Servette FC
Liga Europy
FC Lugano – CFR Cluj
Baník Ostrawa – Legia Warszawa
FC Midtjylland – Hibernian FC
Liga Konferencji
Silkeborg IF – KA Akureyri
Rosenborg BK – Banga Gorżdy
Austria Wiedeń – Spaeri Tbilisi
Viking Stavanger – NK Koper
Raków Częstochowa – MŠK Žilina
FK Novi Pazar – Jagiellonia
Vardar Skopje – Lausanne-Sport
HB Tórshavn – Brøndby IF
Dečić Tuzi – Rapid Wiedeń
Losowania III rundy odbędą się w poniedziałek 21 lipca.
Ranking krajowy
Rewanż w Kazachstanie nie był warty zapamiętania, Legia ponownie nie pokazała przeciwko Aktobe nic wielkiego, co i tak wystarczyło, aby wygrać i awansować. Wynik przynosi kolejne 0,25 do rankingu krajowego – jest to maksimum, tak że pod względem rankingowym nie można mieć zastrzeżeń.
| Poz. | Kraj | 2021/22 | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | Razem | Dystans | Ten tydzień |
| 12 | Norwegia | 7,625 | 5,750 | 8,000 | 11,812 | 0,000 | 33,187 | 1,687 | |
| 13 | Polska | 4,625 | 7,750 | 6,875 | 11,750 | 0,500 | 31,500 | – | 0,250 |
| 14 | Dania | 7,800 | 5,900 | 8,500 | 7,656 | 0,000 | 29,856 | 1,644 | |
| 15 | Austria | 10,400 | 4,900 | 4,800 | 9,650 | 0,000 | 29,750 | 1,750 | |
| 16 | Szwajcaria | 7,750 | 8,500 | 5,200 | 7,050 | 0,000 | 28,500 | 3,000 |
Ta runda w praktyce niewiele zmienia, ale Polska odrobiła kolejny ułamek punktu do Norwegii. Do 12. miejsca będzie jednak potrzebować jeszcze wielu wygranych meczów. Nie ma też na razie ryzyka rychłego spadku, przewaga and 14. miejscem jest niemal taka sama jak strata do 12. i wynosi już ponad 1,5 punktu.
Ranking klubowy
| Poz. | Klub | Kraj | 2021/22 | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | Razem |
| 66 | Legia | Pol | 4 | 0 | 9 | 15,5 | 0 (2) | 28,500 (30,500) |
| 95 | Lech | Pol | 0 | 14 | 2 | 0 | 0 (2,5) | 16,000 (18,500) |
| 111 | Jagiellonia | Pol | 0 | 0 | 0 | 14 | 0 (1,5) | 14,000 (15,500) |
| 165 | Raków | Pol | 2,5 | 2,5 | 3 | 0 | 0 (1,5) | 8,000 (9,500) |
| 204 | Wisła Kraków | Pol | 0 | 0 | 0 | 2,5 | 0 | 6,300 |
| 205 | Śląsk | Pol | 2 | 0 | 0 | 2 | 0 | 6,300 |
| 206 | Pogoń | Pol | 1,5 | 1,5 | 2 | 0 | 0 | 6,300 |
| 207 | Lechia | Pol | 0 | 1,5 | 0 | 0 | 0 | 6,300 |
Legia zapewniła sobie II rundę eliminacji LE, czyli minimum III rundę eliminacji LK. Jeżeli odpadnie dwa razy, sezon skończy z dwoma punktami rankingowymi, a pięciolecie z 30,5 punktu. Najniżej notowane polskie kluby uzyskały po 0,05 punktu, jako 20% z 0,25. Awans w klasyfikacji zanotują dopiero wtedy, gdy przekroczą poziom 6,5 punktu.
Ocena
Lubię wczesne rundy eliminacji, jednak wiem, że dla polskich klubów lepiej byłoby je ominąć i startować później. Widać, jak one mogą wyglądać – wysiłku wiele, a przyjemności mało, o korzyściach z takich meczów też trudno mówić. Dobrze, że mamy to za sobą, a za rok będzie zupełnie inaczej. Zdobywca Pucharu Polski wystartuje dopiero od III rundy, co warto podkreślać, bo to zmiana, która może przechodzić niezauważona przy wicemistrzu w eliminacjach LM czy piątej drużynie w pucharach.
Niedługo rozpocznie się ten rzeczywiście najlepszy moment sezonu, czyli ten, w którym komplet polskich zespołów rozgrywa swoje mecze w pucharach. Jest szansa, że w przyszłości będziemy w stanie przesunąć ten moment z letnich eliminacji na jesienną fazę ligową. Na razie jednak wciąż trzeba przechodzić te pierwsze, co nie jest tak łatwe, jak by się mogło wydawać.
Ekstraklasa się jeszcze w pełni nie zaczęła, a Lech i Jaga już mają problemy z graniem na 3 frontach 😀
Początek sezonu, trzeba zacząć od zera. A przy okazji zasłona dymna przed rywalami pucharowymi.
Oby oby. Myślę, że faktycznie, może nawet nie zaslona dymna, ale potraktowanie tego tych meczów jak sparing/trening I oszczędzanie sił + Motywacja przeciwników.
W kazdym razie te dwa mecze wyglądają jak typowa ekstraklasa 😉
W sytuacji gdy w zeszłym sezonie o mistrzostwie zadecydował 1 punkt to żaden zespół walczący o MP lub puchary nie będzie traktował meczu kolejki ligowej jako sparing lub trening. W maju tych 3 punktów może Lechowi zabraknąć do MP bądź wicemistrzostwa. Losy występu Jagi w pucharach też ważyły się do ostatniej minuty, ostatniego meczu. W takiej sytuacji nikt nie będzie odpuszczał meczów ligowych.
Co za bzdura. Nawet jeśliby potraktować SP jako jeden z „frontów” Lecha, to Jaga zaczyna PP dopiero we wrześniu, więc gdzie te trzy fronty?
To są jakieś jaja…ale jeśli w kolejnych meczach potwierdzi się domniemana marka nowego trenera Cracovii, to będzie to duży faworyt do sensacyjnego MP 2026…
Były męczarnie, ale ważne że jest awans i punkty do rankingu. Teraz jeszcze można wybaczyć jakość tej gry, bo kluczowe było przejście do dalszej fazy. Oby w fazie ligowej LE lub LKE, do której miejmy nadzieję Legia awansuje gra wyglądała już lepiej. Teraz misja Banik.
Legia jako jedyny zespół z I rundy eliminacji LE wygrała oba mecze. Takie zachwyty były nad 6:0 Szachtara, a w rewanżu remis. Niby wiadomo, że liczy się awans, ale różnica jest w punktach rankingowych dla Polski.
Brawo Legia! I trzymam kciuki za wszystkie zespoły w przyszłym tygodniu
A tymczasem na dole rankingu brylują Malta ,Giblartar, Białoruś,Islandia… Dobra postawa w pierwszej rundzie . Chodź co do Białorusi to ich miejsce jest jednym wielkim szokiem dla mnie . Jeszcze jakiś czas temu było tam Bate i Dynamo z dobra ekipą na puchary. Teraz tam jest posucha. Pamiętam jak zachwycano się drużyna z Borysowa bo grało w LM. Dziś już po nich nie ma śladu
Z kolei Luksemburg, który niedawno prał Legię Warszawa, stracił już dwie ekipy, a w 6 meczach zanotował 6 porażek.
Co do Białorusi, chyba wojna nie okazała się bez znaczenia.
W Ostrawie biorę 1:0 dla Legii w ciemno.
Ja i wyjazdowy remis brał bym nawet w ciemno nawet.
Ja bym wolał wygraną 🙂
Oczywiście statystycznie jest 54-46 dla Banika, ale nie znam się, więc myślę, że jednak piłkarze z Ostrawy nie dadzą rady.
Trzy najbardziej wyrównane pary to oprócz Legia-Banik są Larnaka-Celje (55-45) i Szachtar-Besiktas (56-44).
Ja zdecydowanie też wolę wygraną, a najchętniej 2 wygrane- u siebie i na wyjeździe 🙂
No i generalnie też wydaje mi się, że Legia przejdzie Banik.
Czechy, to nie Słowacja, więc powinno być dobrze 😉
Bukmacherzy w odróżnieniu od rankingowych analityków bardziej wierzą w awans Legii (ok 55% na awans).
Tymczasem porażka Hapoel Beer Sheva przybliża Jagę do rozstawienia w IV rundzie LKE (muszą tylko odpaść z AEK Ateny, a faworytem na pewno nie będą).
Idąc tymże tropem – kłopotów izraelskich klubów z normalną grą – bardzo liczę na wylosowanie Maccabi przez Lecha w poniedziałek (choć chyba większość chce Ferencvaros, z racji na rozstawienie w Q4).
Na razie to Partizan wtopił przez co, chyba trzeba liczyć na AEK.
Zakładałem to samo co Ty, bardziej pod kątem ewentualnej wpadki Legii z Banikiem.
Ale chyba jeszcze Celje może to uratować jak klepnie Larnake.
Cejle nam nie pomoże, trzeba liczyć na AEK Ateny z Hapoelem, ewentualnie odpadnięcie Partizana z Oleksandriją, ponadto trzeba liczyć, że Legia nie stoczy się z eliminacji LE do LK. Pomóc może też odpadnięcie AZ, Sparty, Rapidu, Basaksehiru, Omonii, Shamrocka, Maccabi, ale tutaj rozstawione drużyny są solidnymi faworytami.
Może doprecyzuję, że w moich rozważaniach wliczyłem już awans Utrechtu kosztem Sheriffa
Ale czekajcie, wg aktualnej rozpiski u Janka, Jagiellonia i Hapoel Szewa sąciągle nad kreską (rozstawienie w Q4LK), więc teortycznie wpadka Sheriffa z Utrechtem (mocno prawdopodobna) i zwycięstwo AEKa z Hapoelem – ciągle utrzyma Jagiellonię nad kreską w Q4LK ?
Na innej stronie Jagiellonia jest nierozstawiona w Q4LK
@Jender
Bo „inna strona” spuściła Sheriffa z LE do LK mimo że w q3 LE miała go w rozstawionych i przepuściła go do PO LE 🙂
Czyli wychodzi na to, że Legia musi wygrać z Banikiem, żeby ewentualny bufor był na porażkę Sheriffa (przy założeniu, że AEK Ateny przejdzie dalej z Hapoelem). Więc zabezpieczenia nie mamy, bo Shamrock/ Omonia/ Maccabi Haifa – nie mają zbyt wymagających przeciwników (na kluby poziomu AZ, Rapid, Sparta) to nie liczę 🙂 Oczywiście chodzi o rozstawienie Jagiellonii w Q4LK.
Jender
Dodatkowe jedno miejsce można uzyskać jeżeli Partizan odpadnie z Oleksandriją (nie znam jeszcze kursów, ale tutaj zapowiada się wyrównany pojedynek)
Dobrze żeby Ateny przegrały z Beer, więc najlepiej niech Legia wygra z Banikiem.
Partizan może zrobić nam dobrze (choć ukraiński rywal raczej nie jest zbyt mocny), Omonia (Torpede Kutasi to na pewno potęga, skoro z Szymkentem zanotowało taki sam wynik jak ostatnio Legia), Shamrock (grają przeciw niezwykle groźnej ekipie z Giblartaralu), Hajfa (vamos Torpedo!), Basaksehir (bułgarskie Czerno More).
Tak patrzę i po nazwach to nie wygląda rurzowo.
Trzeba więc liczyć, że Sparta jest w głębokim kryzysie i odpadnie z niezwykle groźnym Aktobe. Że Rapid Wiedeń po ciężkim sezonie będzie bez formy i ulegną w rywalizacji z Czarnogórcami. Że kryzys Partizana jest głębszy niż wojna na Ukrainie…
No ciężko, ciężko.
I
Dla nas odpadnięcie Greków też jest korzystne, bo rywalizujemy z nimi w rankingu. Myślę, że wyprzedzenie 12 Norwegii to dla nas tylko kwestia czasu, więc wyniki w obie strony są dla nas korzystne.
Żeby konkurować z Grecją trzeba wpierw wprowadzić jakieś drużyny do fazy ligowej.
O wiele większe szanse na awans Jagi będą w przypadku rozstawienia w IV rundzie (na teraz po spadku Partizana z LE Jaga jest pierwszym nierozstawionym zespołem, trzeba liczyć, że ktoś wyżej rozstawiony od Jagi odpadnie w II rundzie, najlepiej 2/3 drużyny żeby mieć zapas).
Janku czyz nie lepiej grac od 1 rundy i juz na starcie miec przewage 0,5 punktu do naszych rywali, gdzie nikt z nich nie zdobyl nic? Nie rozumiem troche tych cieszynek, ze nasze druzyny coraz pozniej zaczna gre. Nie lepiej nabijac te punkty, kiedy inni nie nabijaja?
A po co ci te punkty?
Wczesne rundy są dla słabych lig. My chcemy być silną ligą i dołączać do pucharów jak najpóźniej.
Aczkolwiek skoro uważasz że MP jest Górnik to może potrzebna Ci ogólna aktualizacja systemu:)) W sumie nie wiemy który Górnik, ale stawiam na Polkowice.
Może chodzi o Górnik Donieck? W końcu Szachtar to Górnik 🙂
W obecnym sezonie w eliminacjach nasze kluby mogą zdobyć matematycznie maksymalnie 32 punkty, czyli 8 do rankingu (jeśli wygrają wszystkie mecze).
W przyszłym ten maks to 40 punktów, czyli również 8 do rankingu. Awans na 12. miejsce to maksymalnie 34 punkty, czyli 6,8.
Ale nikt nie zdobywa maksa. Oto dorobek polskich klubów w eliminacjach za poprzednie lata oraz końcowy wynik:
24: 13,5 -> 3,375 / 11,750
23: 15,5 -> 3,875 / 6,875
22: 13,5 -> 3,500 / 7,750
21: 13,5 -> 3,625 / 4,625
20: 13,5 -> 2,000 / 4,000
Przed reformą „faz ligowych” często na etapie grupowym zdobywaliśmy mniej punktów niż w trakcie eliminacji. Jednak wprowadzenie rozgrywek w formie ligi sprawiło, że szanse na punkty po kwalifikacjach są znacznie wyższe.
Przypominam, że w eliminacjach punkty dzielone są przez dwa. Zatem jeden dwumecz to tak jak jeden mecz w fazie ligowej. Zagramy zatem o jeden, dwa „mecze” więcej, ale zwiększymy swoje szanse na rozegranie 6, 8 meczów więcej. Czysty zysk.
Zupełnie inna dyskusja to okres przygotowawczy. Jest różnica, czy szykujesz formę na lipiec, na sierpień czy na wrzesień. Dodatkowe mecze, wyjazdy na dziki wschód, seria meczów co 3 dni. Uniknięcie lub ograniczenie tych „atrakcji” to przywilej, warty poświęcenia tych teoretycznych punktów (Legia wymęczyła dwa mecze po 1:0, ale równie dobrze mogły to być dwa remisy i spadek do LK).
Tak, lepiej nabijać te punkty w fazie ligowej, kiedy inni nie nabijają, bo odpadli w pierwszych rundach.
ta , a jak nie przejda tej pierwszej rundy? gdyby aktobe mialo wiecej szczescia to moglo by ta legie weliminowac
Mistrzem Polski jest Górnik,
zdecydowanie NIE lepiej jest grać od pierwszej rundy.
Stan na 18.07.2025 r.:
Polska, która gra od pierwszej rundy – 0,5 punkta.
Anglia, która zaczyna dużo później – 4 punkty.
Lepiej jest nie odpaść w pierwszej rundzie to raz, po drugie po co nabijać punkty jak nie chce się awansować dwa, i późniejsze zaczynanie oznacza dłuższy okres przygotowawczy i na ogół klubu zaczynające później lepiej przez to grają
Najlepiej to ułatwić sobie awans do faz ligowych europejskich pucharów i tam nabijać punkty, niż grać długie eliminacje, w których jeden słabszy mecz może ci zabrać szansę punktowania w Europie jesienią i wiosną. Nie ma więc sensu tak kombinować, tym bardziej, że wspomniane przez Ciebie punkty zbieramy po to, aby piąć się w rankingu, zaczynać od późniejszych rund, a w rezultacie ułatwiać sobie awans do faz ligowych, a miejmy nadzieję, że przełoży się to w końcu na grę w LM.
Hej Mistrzu, kocham Twoj kanal. Mam prosbe, od dluzszego czasu mierzi mnie strasznie mainstreamowa narracja o Legii, ktora sadly zatacza szerokie kregi u publicystow mocno zwiazanych badz bezposrednio wywodzacych sie od nas. Pamietam ze za Bodka (ktorego bardzo cenie) do LM dostalismy sie nie dlatego ze mielsmy samograja tylko dlatego ze mielismy super Malarza, Kuchego i Nikolica oraz ranking. Byloby super gdybys zrobil analize ile nasz obecny ranking jest rozny od tamtego i przyczynilismy sie jako Legia ze tak awansujemy w rankingu, nawet porownowczo typu: gdyby gdyby wszystkie druzyny w eliminacjach przez ostatnie 5 lat punkotowaly jak Legia co by bylo. Wg mnie jest niesamowita nagonka na Legie choc tak naprawde ciezko powiedziec za co?. Pozdrawiam sedecznie!
Moim zdaniem nagonka na Legię wynika głównie z tego, że:
(a) zarząd nie wykorzystuje potencjału klubu, a ten zgromadzony przez ostatnie lata zaprzepaścił – co jest prawdą
(b) od Legii jej kibice wymagają dominacji – co jest obecnie nierealne
Dlatego od jakiegoś czasu stawiam tezę, że najbardziej sfrustrowanymi kibicami w Polsce będą właśnie ci legijni, bo przyzwyczaili się do mega dominacji w poprzedniej dekadzie, a te czasy definitywnie odjechały i są nie do odtworzenia. Legia, nawet jeśli wygra coś raz na jakiś czas (dajmy na to MP co 3 lata), będzie permanentnie krytykowana, głównie przez tych którzy nie zrozumieli że struktura polskiej piłki klubowej bardzo się zmieniła.
Struktura polskiej piłki klubowej się zmieniła i właśnie o to są do Legii pretensje – nie powinna była do tego dopuścić. Miała wszystko żeby być dziś klubem na poziomie topowych belgijskich czy holenderskich i koncertowo to spartoliła.
Trochę ciężko czyta się to, co napisałeś, ale mniej więcej rozumiem co masz na myśli. Jeśli chodzi o „hejt na Legię”, to cóż, to jest taki klub, który rzadko kiedy jest obojętny. Są wielcy fani, są zagorzali wrogowie. Są ludzie, którzy potrafią popatrzeć obiektywnie i docenić wkład, ale są też ludzie, którzy będą hejtować Legię nawet jakby wygrała LK. I są ludzie, którzy nie będą widzieć problemów nawet jak Legia będzie bronić się przed spadkiem.
Tutaj:
rankinguefa.pl/wklad-klubow-we-wspolczynnik-krajowy/
masz podsumowanie ile poszczególne kluby wniosły do swoich lig. Nie porównywałbym Legii do innych klubów z Polski, tylko do klubów z innych federacji z podobnym potencjałem:
Bodo/Glimt 19,5
Dinamo Zagrzeb 19,000
Ferencvaros 16,125
Karabach 14,250
Crvena Zvezda 13,325
Slovan Bratysława 13,000
Legia 12,375
Łudogorec 11,625
Pierwsza dekada obecnego wieku to dominacja Wisły. Druga dekada to dominacja Legii. W obu przypadkach te dominacje przypadały na słaby ogólny poziom ligi. Dominacja ma sens, gdy sprzyja rozwojowi całej ligi. U nas to było… jak było. Wisła miała trochę pecha na różnych poziomach. A to jakiś idiota wymyślił rzucanie nożem w piłkarzy. A to w eLM trafiały się Real lub Barcelona. A to zabrakło sportowego cwaniactwa i zamiast dobić faworyta na jego stadionie, zaczęły się indywidualne popisy… A potem Polska weszła do UE i polscy piłkarze przestali podpadać pod limit obcokrajowców i oczekiwania finansowe poszybowały w górę. Reforma ze „ścieżką mistrzowską” weszła co najmniej o 3 lata za późno, żeby Wisła z niej skorzystała. Cierpliwość i pieniądze się skończyły i Wisła jest teraz tam, gdzie jest.
Z kolei Legia miała pecha właściwie w doborze kierownika zespołu (to było jedno z najdroższych r***ań w historii Polski), który nie ogarnął przepisów UEFA w temacie pauzowania za kartki. Potem finansowo było coraz słabiej, sytuację przypudrowała gra w LM, ale znów – fundamenty były kiepskie i w końcu wszystko się posypało jak domek z kart. I chyba o to można mieć pretensje do właścicieli Legii, że robili ładny dach, ale zapomnieli o fundamentach.
Po przemianach 1989 roku Legia stała się najmocniejszym klubem w Polsce. Zawsze celem było mistrzostwo, ale nie pamiętam żeby w 2001 roku kibice byli tak sfrustrowani jak obecnie. A przecież to był szósty sezon bez mistrzostwa. W Warszawie tytuł zdobywali Widzew, ŁKS, Polonia i Wisła i tylko Legia nie. Kolejny tryumf po 4 latach, ale potem znowu 6 lat bez złota. Nie przypominam sobie takiego rozpaczania…
7 mistrzostw w ciągu 9 sezonów chyba po prostu wielu ludziom zamieszała w głowie. Legia była jednookim wśród ślepców, dobry zespół w bardzo przeciętnej lidze. Trzy tytuły piłkarze z Warszawy zdobyli z niewielką przewagą nad resztą stawki. Ale tak to już jest, często ludziom brak realizmu.
Jestem bardzo ciekawy, co przyniesie przyszłość. Ruch na rynku transferowym, jaki obserwuję od 2 miesięcy to coś, czego nie spodziewałem się. Mam wrażenie, że w tym sezonie polska liga będzie silniejsza niż kiedykolwiek w historii. Kto wie, może to i dobrze, dla naszych pucharowiczów, bo zespoły będą bardzo wyrównane i nikt nie odjedzie reszcie stawki za bardzo? Pozostaje tylko zaopatrzyć się w zapas popcornu.
rankinguefa.pl/wklad-klubow-we-wspolczynnik-krajowy/
pytanie techniczne do prezesa/admina jak to znaleźć z poziomu strony ? – bez wklejania linku
@gniewko
Nagonka na Legię, to głównie jej kibice.
Legia miała w latach 2012-6 prezesa Leśnodorskiego, który miał niezłe czucie piłki i sporo szczęścia, któremu potrafił dopomóc.
Potem prezes się zmienił. Mioduski, całkiem słusznie, uznał, że na szczęściu polegać nie można i wdrożył zasady korporacyjne. Jednocześnie przestał szczęściu pomagać. Z wszelkich założeń wynikało, że Legia takie potęgi, jak Spartak Trnava, Szeryf Tyraspol, czy Dudelange bez problemu pokonać powinna.
Ale jakoś nie pokonywała.
To niestety generowało długi, bo udział w pucharach był, całkiem słusznie, zakładany w budżecie.
O długach Legii była mowa od dawna.
Natomiast od dwóch lat dzięki udziałowi w pucharach Legia się odkuwa.
Tyle, że mistrzostwo Polski odjeżdżało, gdy Legia była zaangażowana na trzech frontach a rywale – ostatnio Lech i Raków nawet z PP się wypisywali przy pierwszej okazji.
Sytuacja Legii obecnie jest na pewno lepsza niż 2 lata temu, po dwóch latach gier w LKE.
Ale też raport finansowe są publikowane z opóźnieniem. I obecnie jest analizowany raport za rok budżetowy 2023 i wyciągane co bardziej sensacyjne elementy.
Gdy Legia już jest w innej sytuacji finansowej, bo kolejny rok minął.
.
przykład:
Żeby Legia wyszła na prostą, alarmuje jeden z dziennikarzy analizujących raport finansowy Legii, to klub musiałby jeszcze 3 razy z rzędu awansować do pucharów, co niby jest mało prawdopodobne.
Ale rzeczywiście?
Legia od ponad ćwierć wieku raz spadła poniżej 5 miejsca – sezon Michniewicza awansującego do fazy grupowej LE.
5 miejsce (jeśli zdobywca Pucahru Polski, gdzie Legia jest absolutnym hegemonem) zdobędzie ktoś z miejsc 1-4, przy sporej szansie, że to Legia tenże pucharvwygra.
.
Także miejsce premiowane jest standardem. Awans Legii w eliminacjach LKE, jak dwa razy startowała, też jeststandardem od wprowadzenia LKE.
4 lata LKE. 3 Razy Legia występowała. I 3 razy grała w pucharach.
.
Ale nawet, gdyby raz się awansować nie udało – Legia i tak jest obecnie w znacznie lepszej sytuacji niż dwa lata temu.
Owszem – w razie wtopy dług wzrośnie, ale i tak zadłużenie będzie mniejsze niż dwa lata temu! W związku z tym łatwiej i na niższym oprocentowaniu można zaciągać nowe długi.
.
Wreszcie zasoby produkowane W Legia Trainig Center też zaczynają generować zyski.
Odszedł Zieliński za ponad milion.
a Ziółkowski i Urbański są już na listach scoutów.
.
Natomiast Legiabod 4 lat nie zdobyła MP – coś, co było standardem przed erą Mioduskiego-właściciela (nie mylić Mioduskim prezesem) stało się powodem, by krytykować wszelkie posunięcia.
A, że to się doskonale sprzedaje, to i jest kolportowane..
Selekcjoner Urban, mistrz Polski z Legią dziwił się skąd ta presją, wszak Legia nie jest Górnikiem Zabrze , gdzie MP jest wymaganiem
Mr E, bardzo dobry tekst!
Ja tylko wspomnę o tym, o czym powiedział Herra w ostatnim wywiadzie. Polska liga jest najbardziej konkurencyjną ligą w Europie. Nie najlepszą, a najbardziej konkurencyjną. A jak jest konkurencja to wzrasta poziom poszczególnych zespołów. Co się przekłada na grę w Europie – tam też jesteśmy coraz silniejsi. I to jest bardzo pozytywna wiadomość. Nawet Mioduski stwierdził, że musi Legia musi się solidniej dozbroić w różnych obszarach.
nie rozumiem tej końcówki o Urbanie… że niby w Górniku jest większa presja na MR niż w Legii??? Czy to jakiś sarkazm?
@Emil
faktycznie zabrakło nieco kontekstu.
Gdy obejmował Legię po raz pierwszy to były czasy dominacji Wisły Cupiała, z którą Legia się równać nie mogła.
Historycznie zaś była o kilka długości z tyłu za Ruchem Chorzów (w różnych wcieleniach) i właśnie Górnikiem Zabrze.
Ani więc bieżącą sytuacją, ani historia nie uzasadniały oczekiwań.
Przed erą Mioduskiego (właściciela z większościowym udziałem) 9 mistrzostw Polski (według kibiców) czy też 8 oficjalnie zdobyto przez ponad 60 lat.
Kolejne 7 jest za czasów Mioduskiego w klubie. Oczekiwanie, że bez niego nagle będzie lepiej i klub wróci do świetlanej przeszłości jest dość dziwne, skoro przedtem takiej nie było.
.
Mioduski prezes ma swoje za uszami. Wymyślanie, żeby trenerem został szef scoutów lub trener kobiet na pewno nie pomogło, jak i późniejsze miotanie się.
Nie mniej klub wydaje się wychodzić na prostą i newt bez mistrzostwa się rozwija.
Po pierwsze 9 vs. 14 to na pewno nie „kilka długości” 🙂
Po drugie proponuję spojrzeć na tabelę wszechczasów…
Też mam wrażenie, że Mioduski się nauczył tego i owego.
Natomiast jeśli chodzi o mistrzostwa zdobyte po upadku PRL, to Legia miała ich 4(5), a Górnik 0. Więc może o tym Górniku to było takie żartobliwe?
@Emil,
Ale przecież kibice Legii nie oczekują zdobywania punktów do tabeli wszechczasów, tylko mistrzostw, których Górnik wówczas miał o 5-6 więcej (założę się, że Urban – człowiek związany z Górnikiem- liczył oficjalne).
Pewne liczby mówią same za siebie. Pogoń była na skraju bankructwa z długiem 90 milionów. Legia miała dlug 200 milionów… Niektórzy to porównują, choć dług długowi nierówny.
USA mają takie zadłużenie, jakiego ludzie w Polsce nawet rozumem by nie objęli. Dla Jasia w szkole dług 10 złotych to dużo, a dorośli biorą milionowy kredyt na mieszkanie i nie czują się bankrutami.
Legia zimą miała w planach transfer wychodzący za 4M€, a zamiast tego ściągnęła graczy za jakieś 7M€. Osobne pytanie to styl i forma tych transferów, ale latem wydawało się, że już nie ma kasy na kolejne zakupy. I nagle jednak kasa jest i przy Ł3 pojawiają się nowi gracze.
Ja osobiście jak na razie jestem rozczarowany efektami LTC. Może to jest problem z pracującymi tam trenerami? Oczekiwałbym, że co roku 3-4 graczy z LTC będzie wchodzić do zespołu. Na razie jest dwóch, którzy walczą o miejsce w składzie.
Kolejna rzecz, która nie wyglądała dobrze, to poszukiwania nowego dyrspora, napastnika i trenera. Nie wyglądało to profesjonalnie, ale… korporacyjnie. Długi proces podejmowania decyzji w sytuacji, gdy trzeba działać sprawnie i krótko…
Pozwolę sobie na pewną anegdotę, która nieco oddaje to, co dzieje się w Legii, a czego wielu ludzi nie rozumie.
Otóż zapytano kiedyś pewnego człowieka, który chodził po targowisku, ale nic nie kupował, co on robi i z czego on żyje. „Ja szę kręcę, proszę pana”, odpowiedział uśmiechając się.
Są w świecie ludzie, którzy „szę kręcą”. Niby nic nie robią, ale w odpowiednim momencie potrafią wskazać działania dzięki którym można zarobić lub zaoszczędzić grube pieniądze. I chyba taka jest rola Bobicia w Legii. Robi coś, czego nie widać. Jak mówią dziennikarze, w czasie zgrupowania praktycznie cały czas rozmawiał przez telefon. No są sprawy, których zwykłe szaraki nie rozumieją…
Mam wrażenie, że Mioduski przez kilka lat uczył się zarządzania klubem i chyba w końcu zaczął ogarniać temat. Ale to się okaże za kilka-kilkanaście miesięcy.
Nikt za parę tygodni nie będzie rozpamiętywał jak, ważne że Legioniści przeszli dalej, przy okazji dorzucając 0.5 do krajowego.
Cieszy to szczególnie, że na teraz mamy 3.000 pkt przewagi nad 16. Szwajcarią, co oznacza, że jak jeszcze dorzucimy z 7 pkt (możliwe nawet z jedną drużyną w fazie ligrupowej) to Helweci muszą przekroczyć 10 pkt za sezon, czyli zrobić swój najlepszy wynik w pięciolatce. A mają dzielnik 5 (pięć drużyn)…
Maksymalna liczba punktów zdobyta w tej rundzie … ZAPISANE 🙂
Kolejny tydzień wygrane Lecha i Rakowa u siebie i remisy wyjazdowe Jagiellonii i Legii … czyli 0,75 PKT / 1 PKT możliwy 🙂
Można zdobyć 2 PKT w następnej rundzie 🙂 albo zero ale ośmiu porażek nie zakładam 🙂
Ranking to liczby, reszta jest milczeniem 😉 Liczby sie zgadzają, to i ranking się cieszy 😀
Kiedy losowanie 3 rundy eliminacji LE i LKE?
W poniedziałek tj. 21 lipca:
12:00 -> LM
13:00 -> LE
14:00 -> LK
O godzinie 8:30 będą dostępne wszystkie koszyki do losowań.
21 .07
Raków nie rozstawiony w rundzie 3.
No i bardzo dobrze, szansa na złapanie kogoś z słabego ale z dobrym rankingiem.
Właśnie niedobrze, bo słabego z dobrym rankingiem to możesz złapać i w Q4, ale w Q3 z par które są rozstawione i dają rozstawienie w Q4 są tylko:
Illves/AZ: raczej AZ więc słabo
Decic/Rapid: raczej Rapid – słabo
Aktobe/Sparta: raczej Sparta – słabo
Czerno More/Basaksehir: raczej Turcy, też wg mnie słabo
Lugano/Cluj (przegrany): pewnie Cluj, też średnio
Torpedo/Maccabi Hajfa: niezależnie od zwycięzcy tu chyba fajnie
St Joseph’s/Shamrock Rovers: tu też fajnie
Omonia/Torpedo Kutaisi: tu pewnie Omonia – średnio
AEK Ateny/Hapoel Beer Szewa: raczej AEK – średnio
Besiktas/Szachtar (przegrany): bez znaczenia – słabo
To jest 11 par z których dwie są fajne, trzy średnie i sześć słabych.
Pozostałe pary nie dają rozstawienia w Q4 a można się nadziać na Sheriff/Hammarby/Charleroi/Hajduk Split/Santa Clara/Gyor i nawet wygranie nic nie da, w Q4 można wpaść ciągle nadziać na Fiorentinę.
Podsumowując czekamy na dobre grupy, bo już po nich może być po frytkach z rozstawienia w Q4.
Jeszcze Partizan, o ile awansuje. Tak samo AZ, Rapid, Sparta, Başakşehir, Maccabi, Shamrock Rovers, Omonia i Hapoel muszą awansować, aby trafienie na te pary dawało rozstawienie.
Trafne uwagi, dzięki Szef! Nie wiem czemu zgubiłem Partizan 🙁
Tak czy inaczej po uwagach jest dla Rakowa tylko gorzej, ewentualnie jeśli faktycznie ktoś nie awansuje to może by była szansa załapać się w trzeciej rundzie na rozstawione w Q4 np. HJK, ale oni też muszą wygrać i musiałoby się kilka dwumeczów szczęśliwie ułożyć.
Ponadto Jaga spadła wstępnie pod kreskę w Q4 🙁
Pozostaje czekać do poniedziałku i ściskać kciuki
Spoko, Jagiellonia na razie nie spadła pod kreskę, bo w eliminacjach LK pojawił się Partizan, ale zniknął z nich Sheriff, który teraz jest rozstawiony w III rundzie eliminacji LE.
Chyba Klimek wyliczył, że Raków z rozstawieniem w q3 ma 48% szans na grę w fazie ligowej, a bez rozstawienia ma 51% szans.
Ale to wszystko statystyki. Nie pamiętam, jakie szanse na awans dawano wczoraj HJK Helsinki…
Słaby styl, ważne że jest zwycięstwo. Legia Potrzebuje jakiegoś pomocnika, kreatywnego, klasyczną 10…środek pola potrzebuje świeżej krwi.
Na razie dobrze idzie.
Jeszcze 2 tygodnie i jak się wszystko dobrze rozstrzygnie, to będziemy mogli przestać oglądać się za siebie i zacząć patrzeć tylko na górę tabeli.
Do kiedy Legia ma deadline na rejestrację zawodników na rundę z Banikiem?
Dzisiaj 17.07
zdaje się, że do 24 godzin przed pierwszym meczem, można jeszcze zgłosić dwóch nowych zawodników
Ciekawe, ktoś to potwierdzi?
Ciekawostka geograficzna o tym gdzie była dzisiaj Legia: absolutnie najdalej od morskiego bieguna niedostępności idealnie po drugiej strony planety od bezmiaru oceanu:
The antipode of Point Nemo – the point on the surface of the Earth that is diametrically opposite of it – is located at roughly 48°52.6′N 56°36.4′E, in the Aktobe region of western Kazakhstan
za: https://en.wikipedia.org/wiki/Pole_of_inaccessibility
Trafiłem na to przypadkiem w tygodniu tego meczu 😉
To nie przypadek, tylko algorytm 🙂
Raczej nie – widziałem jakiegoś mema o punkcie Nemo i nie było tam nic o Aktobe, ale zaciekawił mnie temat, więc wszedłem poczytać więcej i przypadkiem trafiłem na to prowadząc własne wykopaliska w wikipedii 😉
Najważniejsze, że po dzisiaj nikt już specjalnie nie będzie o Aktobe pamiętał przez długie lata, bo Legia zrobiła swoje!
Ale ogólnie Kazachstan, to fajne państwo i nieoczywisty kierunek na zwiedzanie. Problemem są odległości, ale sam region Ałmatów i szeroko pojętych okolic są warte odwiedzenia.
Góry, jeziora, pustynie, kaniony i ceny bardzo niskie, szczególnie alkoholu.
Albo były niskie parę lat temu, teraz to nie wiem w sumie 😉
Niesamowite męczarnie Legii, ale podobnie jak tydzień temu mamy ulubione zwycięstwo trenera Iordanescu, czyli 1-0 a co za tym idzie awans do II rundy kwalifikacji. I to właśnie awans (a nie sama gra) jest na tym etapie rozgrywek najważniejszy. Na pozostałe 3 rundy eliminacji trzeba jednak wygrać minimum dwie, by zameldować się w fazie ligowej przynajmniej Ligi Konferencji. Za tydzień rywal z nieco wyższej półki, ale plusem jest fakt, że pierwsze spotkanie klub ze stolicy rozegra najpierw na wyjeździe a rewanż na Łazienkowskiej.
Za dzisiejszy mecz wyróżniłbym Tobiasza, Elitima i Kapuadiego a z drugiej strony nikt nie zagrał jakiejś wybitnej padaki. Ostatecznie wygrywa, czy przegrywa mecze cała drużyna i powrót z dalekiego Kazachstanu powinien odbywać się w miłej atmosferze, wszak „Wojskowi” póki co w tym sezonie zaliczyli 3 zwycięstwa w trzech meczach a mając w pamięci, że warszawianie latem zazwyczaj się miłosiernie męczą i nie pokazują co rok w lipcu pięknego futbolu należy być optymistą przed kolejnymi spotkaniami, czy to w kwalifikacjach, czy w Ekstraklasie.
Robota zrobiona i to najważniejsze w tym wszystkim. Brawo Kapustka i spółka!
Tak jak mówiłem, Legia będzie męczyć się w tym meczu. Po meczu z Lechem większość myślała, że Legia w super formie jest. Nie, nie jest, po prostu Lech 1 połowę przespał, a Legia była w rytmie meczowym. Poza tym Legia ostatnio z Lechem dawno nie wygrało to też mieli większą motywację niż Lech.
No i dzisiaj właśnie było widać prawdziwą formę Legii. Liczę jedynie, że Banik też nie jest w formie jako, że nie zaczął się jeszcze sezon u nich i może jakoś przepchnie Legia wygraną 1 bramką. Coś wydaje mi się, że szykuje się mecz jak z Lechem, oby równie szczęśliwy w postaci poprzeczek u Tobiasza. A potem remisik, a najlepiej 1-0 i dwie wygrane (Zależnie gdzie 1 mecz, jak u siebie to te 2-1 by było optymalne).
Pierwszy mecz w Ostrawie.
Legia ma koszmarną dziurę w środku pola. Skrzydłowi, ofensywny pomocnik, defensywny. Na Banika już nikogo nie da się zarejestrować.
Na banki Legia będzie miała Szikurina Duńczyka Vinagrea Goncalvesa i Stojanovica powinno to wyglądać lepiej
Banik zaczyna sezon w ten weekend tak jak nasza liga chyba że przelożą mecz ( grają w sobotę o 17 z Bohemians Praga )
Oczy bolały, ale udało się.
Panowie i panie, zaczyna się najpiękniejszy czas w roku. Dla takich jak my od przyszłego tygodnia i oby jak najdłużej będzie 5 meczy do oglądania (4x puchar + ewentualnie lokalny klub weekendowo).
Cieszmy się tym!
A będą transmisje w otwartej tv?
@Maciej, z tego co wiem, to mecze domowe (w nadchodzącym tygodniu to Lech i Raków będą na polsacie/tvp. Wyjazdowe również powinny być, aczkolwiek możliwe, że na polsat sport będą transmitowane.
Mecze w eliminacjach są „zdecentralizowane”, zatem każda runda dla każdej drużyny to może być inna stacja. W ekstremalnych okolicznościach może nie być transmisji wcale.
Mecz Lecha w święto czekolady o 20:30, rewanż 8 dni później o tej samej porze.
24 lipca mecz Legii w Ostrawie i Jagiellonii w Serbii o 19, Raków 2 godziny później.
A 31 lipca multiliga. O 20:15 rewanż Jagiellonii, o 20:30 rewanż Rakowa, a o 21 zacznie się rewanż Legii.
Zatem wszystkie trzy polskie kluby będą grać po 21 przez parę chwil, jak zacznie grać Legia i doliczony czas w meczu Jagi. Potem po 21:15 gdy na boisko wróci Jaga, a nie skończy Raków. Potem ponad kwadrans od 21:30, gdy grę wznowi Raków. Dopiero po 21:45, po doliczonym czasie pierwszej połowy w meczu Legii w grze zostaną dwa kluby. Potem jeszcze przez chwilę będą grać wszystkie trzy, w doliczonym czasie Jagi, gdy Legia wróci na drugą połowę. A jeśli będą dogrywki to ho-ho!
Telewizor, tablet i laptop lub telefon 🙂
Tą rundę trzeba było po prostu przejść. Legia zrobiła to perfekcyjnie. Dwa zwycięstwa, komplet punktów dla Polski. Nie ma się co czepiać stylu, styl można wymagać dopiero w fazie ligowej.