Kolejne 1:0 Legii
Zwycięstwo 1:0 w Kazachstanie to kolejna minimalna wygrana Legii w europejskich pucharach na poziomie eliminacji.
FK Aktobe – Legia Warszawa 0:1
- Trzecie z rzędu zwycięstwo Legii w pucharach, a licząc eliminacje – czwarte, w tym drugim przypadku wszystkie do zera. Legia ma serię 11 meczów bez porażki w eliminacjach i nie odpadła z żadnym z ostatnich ośmiu rywali na tym etapie.
- Legia kontynuuje też serię braku odpadnięcia z pierwszym przeciwnikiem w sezonie – to 17. sezon z rzędu, w którym przechodzi pierwszego rywala.
- Po raz szósty Legia wygrała dwa mecze pucharowe z rzędu wynikami po 1:0, ale dopiero pierwszy raz z tym samym rywalem. Poprzednie:
- Aberdeen i Sampdoria w Pucharze Zdobywców Pucharów 1990/91,
- Lokeren, Trabzonspor i Metalist w Lidze Europy 2014/15 (jedyna seria trzech zwycięstw po 1:0),
- Kukësi i Zoria w Lidze Europy 2015/16,
- Spartak Moskwa i Leicester w Lidze Europy 2021/22,
- Drita i Betis w Lidze Konferencji 2024/25.
- Legia wygrała wszystkie cztery mecze z Aktobe. Tylko z nimi oraz z IFK Göteborg ma tak dobry bilans. W różnicy bramek lepiej jest przeciwko Szwedom (9:2), ale z Kazachami nie straciła żadnego gola (5:0).
- Juergen Elitim strzelił swojego drugiego gola dla Legii w pucharach, poprzedniego niecałe dwa lata temu, z Austrią Wiedeń na wyjeździe.
- Ostatnie dwa dwumecze Legii w pucharach to najmniejsze różnice pomiędzy frekwencjami w obu meczach:
- 28 na korzyść Legii z Chelsea (29 055 w Warszawie kontra 29 027 w Londynie),
- 49 na korzyść Legii z Aktobe (12 239 w Warszawie kontra 12 190 w Aktobe).
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonej do tego podstronie: Legia
Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:
EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)
Jestem wyjechany, dziś dzień deszczowy trochę popsuł mi urlop i mam czas poczytać co tam w świecie i w PL. Wyniki Lecha i Jagi trochę niepokoją. Za to wyniki Legii idealne, zdecydowanie wolę dwa razy po 1:0, niż wysoką wygraną u siebie i minimalną porażkę na wyjeździe.
Przynajmniej Raków przypomina swoją wersję z zeszłego roku.
Forma Jagiellonii mnie po prostu zszokowała i przygnębiła. Ja nie wiem co musiałoby się stać, aby w czwartek nie skończyło się kompromitacją. Ogólnie forma Jagi to koszmar dla nas, rankingarzy. Duże prawdopodobieństwo rozstawienia do samego końca eliminacji, a tym samym spora szansa na awans do Fazy Ligowej i jednocześnie spora szansa na aż 3 nasze kluby na jesień w pucharach, a teraz wygląda to na odpadnięcie już po pierwszym dwumeczu.
Jagiellonia zapewniła sobie grę w Europie w ostatnim meczu sezonu kosztem Pogoni Szczecin
Już nie przesadzajmy z tym novi pazar… Jaga miała 62% posiadania piłki z Termalica.
Ale faza ligowa to już faktycznie w kategorii cudu
Gonimy Czechów, w rankingu, tymczasem polski zespół przed rozgrywkami do europejskich pucharów: porażka 0:4 w pierwszym meczu ligowym u siebie, czeski zespół w pierwszym meczu ligowym wygrana 5:1 na wyjeździe.
Kopenhaga też zaczyna od zwycięstwa na wyjeździe.
Co do Jagi to wcześnie żeby ich skreślać, ale jak widać zapowiadają się niezłe ciężary już od samego początku.
Przynajmniej Jaga coś zagrała. Novi Pazar przełożył swój mecz…
Oba zespoły są w przebudowie, ja bardziej boję się o rywala w trzeciej rundzie.
Nie no bądźmy poważni, Novi Pazar spokojnie do ogrania przez Jagę. Pytanie co dalej, może szczęście pomoże, jeżeli Legia w zeszłym sezonie miała Drittę w IV rundzie, to Jaga też może trafi jakiś szrot?
Nie zmienia to faktu, że Lech i Jaga daleko od szczytowej formy z zeszłego roku. Zaczynam się zastanawiać czy w obecnych okolicznościach większe szanse na awans do fazy ligowej nie miałaby Pogoń z solidnymi transferami ale bez rozstawienia.
Za kilka godzin startuje nowy, historyczny (5 miejsc w europejskich pucharach dla naszych przedstawicieli) sezon Ekstraklasy, więc pozwolicie, że zaprezentuję swój power ranking klubów.
Spadek (miejsca 18-16):
– Zagłębie Lubin,
– Arka Gdynia,
– Wisła Płock.
Dolne rejony tabeli (miejsca 15-12):
– Bruk-bet Termalika Nieciecza,
– GKS Katowice,
– Lechia Gdańsk,
– Piast Gliwice.
Środek tabeli (miejsca 11- 8):
– Cracovia,
– Radomiak Radom,
– Korona Kielce,
– Motor Lublin.
Grupa pościgowa (miejsca 7-5):
– Górnik Zabrze,
– Pogoń Szczecin,
– Widzew Łódź.
Miejsce 4 (Q2 LK):
– Legia Warszawa.
„Wojskowi” podobnie jak w ostatnich latach będą zbyt słabi by zawalczyć o mistrza a zbyt mocni, by się nie załapać do kwalifikacji europucharów. Gra na paru frontach (zakładam fazę ligową jakichkolwiek rozgrywek UEFA na jesień) spowoduje mniejszą regenerację zawodników pomiędzy ligowymi spotkaniami a co za tym idzie powolne tracenie dystansu w rundzie jesiennej. Na Łazienkowskiej cała para zawsze idzie na europejskie puchary – i bardzo dobrze, z mojej perspektywy kibica rankingowego. Finanse zarobione w fazie ligowej będą utrzymywać zespół przy życiu, tylko nie wiadomo jak kibice zareagują na kolejny brak tytułu mistrzowskiego…
Miejsce 3 (Q2 LK):
– Lech Poznań.
„Kolejorz” podobnie jak Legia będzie miał sporo do roboty w europucharach i walka o majstra powoli będzie się odsuwać na przyszłe sezony – chłopaki z Bułgarskiej nie bronią tytułów i w tym sezonie przewiduję podobny przypadek. Wierzymy, że podopieczni Frederiksena zagrają w jak najwyższej klasie pucharów pod patronatem UEFA a w związku z tym rotacje składem spowodują mniejszą siłę rażenia w rodzimej lidze.
Miejsce 2 (Q2 LM, ścieżka ligowa):
– Raków Częstochowa.
Tu mógłby być mistrzowski tytuł, ale kontuzje (kłania się chyba słaba baza treningowa) ponownie staną na przeszkodzie do zdobycia najcenniejszego trofeum. Niepewne występy na jesień w europejskich pucharach – Raków nie jest rozstawiony w Q3 tegorocznej kampanii – dadzą ekipie oddech i konkretne punkty przewagi nad Legią i Lechem, które muszą wystarczyć, by zespół spod Jasnej Góry zakwalifikował się do kwalifikacji Ligi Mistrzów za rok.
Miejsce 1 – mistrz Polski (Q2 LM, ścieżka mistrzowska):
– Jagiellonia Białystok.
Po rocznej przerwie przewiduję imprezę masową po spotkaniu u siebie w ostatniej kolejce z Zagłębiem Lubin (co ciekawe wg moich typów będzie to swoista klamra – najlepszy i najgorszy zespół) na płycie boiska w Białymstoku. Nie wiem jaki wykonawca będzie grać na trybunach, ale moje swędzące anielskie skrzydła mówią, że chłopaki Adriana Siemieńca odwalą kawał porządnej roboty w tym sezonie w czym „pomoże” jej początkowy brak zgrania zespołu i… odpadnięcie z tegorocznych letnich kwalifikacji. Ekipa z Podlasia prezentuje się już solidnie a po prezentacji teamu na miejskim rynku wcale nie jest powiedziane, że nie nastąpią inne mocne transfery do klubu. Zebrane doświadczenie trenera (i dyrektora sportowego) spowoduje, że to właśnie „pszczoły” użądlą innych chętnych w walce o mistrzostwo.
Za rok (jeśli nie zapomnimy) pośmiejemy się z moich typów a ja zapraszam innych do przedstawienia swoich typowań na ten rozpoczynający się tuż-tuż sezon.
Dziękuję za uwagę, Ekstraklaso – nadchodź!!!
1.Legia 2.Lech 3.Widzew 4.Pogon Jagiellonia będzie walczyła o utrzymanie, spadek Nieciecza,Gdańsk i Lubin
Jaga mistrzem? Hahahahahaha. No właśnie widać, na razie zapowiada się na rozpaczliwą walkę o utrzymanie. A najgorsze, że mecz pucharowy już w czwartek, w takiej formie 0-10 w dwumeczu. Zresztą na razie w kontekście naszych pucharowiczów to nie ma żadnych powodów do optymizmu: Lech na razie zagrał beznadziejny mecz w superpucharze, Raków z plagą kontuzji, Jaga w katastrofalnej formie, i to nie tylko ten mecz, to trwa już od miesięcy, nawet sparingi tragiczne, Legia z kolei wygrała oba mecze z Aktobe, ale gra była tragiczna, tylko cudem udało się przejść słabiutki zespół z Kazachstanu.
Może 10:0 przesadziłeś, ale masakra z tą Jagiellonia….
Niecieczańska masakra piłą mechaniczną, przestroga dla wszystkich oczekujących przeganianie ligi czeskiej czy greckiej. Z tak grającą Jagą będzie ciężko.
Ktoś pamięta wynik Jagiellonii na otwarcie mistrzowskiego sezonu?
Jagiellonia mistrzem? Stary, nie kompromituj się! Jesli awansują do pucharów to będzie cud, wymienili dosłownie polowe składu! Nie będą mieli zgrania, uważam ze nie awansują nawet do fazy ligowej Pucharów w tym roku.
Ten dwumecz z Aktobe podobny był do starcia z Dritą z zeszłego roku.Legia też w ostatnich minutach dobiła rywala w rewanżu.Aktobe czy Aktobie?
Polska nazwa miasta to Aktobe (ew. Aktiubińsk), kazachska to Aktöbe, a rosyjska Aktobie. A klub? Najprędzej Aktöbe FK, czyli w uproszczeniu Aktobe (bez diakrytyków).
Mała dygresja ogólna 🙂
Tyle swego czasu było tu na forum „prania się po twarzach 😉 „, że nie ma żadnego „przejmowania rankingu” – a wychodzi, że wszystkie obecne wyliczenia o rozstawieniach w kolejnych rundach to jest jedna wielka ruletka, w której indywidualne rankingi klubowe mają się psu na budę…
Pranie po twarzach było o to, że nie ma „przejmowania rankingu” tylko jest „losowanie na podstawie rankingu pary zespołów”. I że o rozstawieniu nie decyduje ranking „przejęty” przez słabszy/mocniejszy zespół tylko wyższy (brany w przypadku awansu) albo niższy (brak awansu) ranking pary drużyn z poprzedniej rundy. Semantyka taka.
Nie przejmowanie rankingu, tylko przejmowanie współczynnika i oczywiście, że coś takiego istniało i istnieje, bo to to samo, co „losowanie na podstawie rankingu pary zespołów”.
To nie jest to samo. Jeśli Banik wyeliminuje Legię, nie będzie losowany z jej współczynnikiem.
Nie będzie losowany, bo już został wylosowany. Na podstawie współczynnika Legii, więc jeśli ją wyeliminuje, to znaczy, że przejął jej współczynnik na tę jedną, jedyną rundę.
No bo nie ma „przejmowania rankingu”.
A wyliczenia o rozstawieniach to nie „jedna wielka ruletka”. W ruletce wszystko zależy od losu. W przypadku rozstawień tylko trochę od losowania, sporo od wyników meczów innych drużyn, ale klubowe rankingi pomagają.
Gdyby Raków miał na koncie o 1 punkt więcej (np. remis ze Sturmem Graz u siebie, zamiast porażki), byłby rozstawiony w q3.
Bałagan w głównej mierze wynika z tego, że losowanie rund odbywa się zanim rozegrane zostaną mecze poprzednich rund.
Nie no, wiem, rozumiem, post był (wydawało mi się 😉 ) żartobliwy… Jednak słowo „bałagan” jest wg mnie na miejscu. Te losowania z wyprzedzeniem naprawdę nie wiem po zostały wprowadzone… Co prawda wiesz wcześniej na kogo możesz trafić, ale i tak realnego przeciwnika poznajesz dopiero po rozegranych meczach – więc cóż wielkiego stałoby się, gdyby losowania przeprowadzać znając wszystkich uczestników (i… a może właśnie – ich realne rankingi), choćby to miało miejsce na tydzień przed terminem spotkań…
No ale nie mamy na to żadnego wpływu, można sobie tylko gdybać 😉
Jeszcze taka rzecz mi wpadła do głowy – jeśli rzeczywiście losowania muszą być „na zaś”, to czy nie lepszym pomysłem byłoby np. uśrednianie rankingu z pary (oczywiście tylko na potrzeby tych losowań)? Wydaje mi się to – na pierwszy rzut oka – sensowniejsze i bardziej sprawiedliwe.
Przykład: zespół X (ranking 23) gra z zespołem Y (ranking 8), więc w losowaniu kolejnej rundy ta para miałaby ranking 15,5. Gdyby X przegrał, zostałby ukarany, ale nie utratą 15pkt (jak obecnie), lecz 7,5pkt rankingowych, natomiast Y otrzymałby taką samą nagrodę.
Przejmowanie ekstremalnych wartości jest niewspółmierną karą i – z drugiej strony – nagrodą dla uczestników…
Co o tym sądzicie?
Gdybyśmy przyjęli taką zasadę, to musielibyśmy to zrobić tak samo dla zespołów awansujących, jak i spadających do niższych rangą rozgrywek, co byłoby absurdem.
dobry pomysł, obecnie jest większy absurd
Czyli ktoś z współczynnikiem dajmy jakiś nie wiem Kopenhaga(44) w IILM trafia na Noah (5pkt) to na losowanie IIILM mogłaby nie być rozstawiona?
@Krzysztof
Dokładnie tak, dlatego mówię, że to absurd.
Ja trochę się przychylam do tezy, że zmiana reguł z rankingiem pary spadającej stworzyła z tych eliminacji „jedną wielką ruletkę” – oczywiście nie w każdej parze i w zdecydowanej większości nie, ale bywają niestandardowe sytuacje. Będą na siebie wpadać mocne zespoły (już w Q2 LK mamy starcie Izrael v. Grecja), a beneficjentem zmiany są głównie te słabsze.
I kibicujemy Hapoelowi, nie tylko ze względu na Beer w nazwie miasta. 🙂
Bo beneficjentem wygranej Żydów będzie Polska 🙂
To też kwestia logistyki, bo jak masz do wyboru dwie drużyny i wiesz o tym 3 tygodnie przed to rezerwujesz hotele, przeloty wcześniej (na pewno kluby piłkarskie mają możliwości za darmo odwołać jedną rezerwacje z jakimś wyprzedzeniem).
A weźcie znajdźcie hotel dla 30-40 osób (zawodnicy, sztab i delegacja klubu) z tygodniowym wyprzedzeniem, np. w jakimś małym miasteczku w Gibraltarze albo w Bośni 🙂 , żeby spełniał jakieś tam standardy.
Panie Janku, na X napisał Pan: „Raków nie może też trafić na parę Hibernians / Spartak Trnawa.” – dlaczego?
To samo pytanie do komentarza Marcinusa poniżej: „Ze względu na Pilzno, Legia nie może zagrać z Servette Geneva w 3 rundzie LE”
O co w tym chodzi?
Bo Raków gra z Żyliną i gdyby Żylina wygrała nie może trafić na Spartak Trnava. Legia/Banik z Pilznem ten sam case.
Dzięki Arek, rzeczywiście 🙂 Nie załapałem kontekstu 😉
Ze względu na Pilzno, Legia nie może zagrać z Servette Geneva w 3 rundzie LE. Moim zdaniem to dobrze bo solidny przeciwnik z niskim rankingiem w razie porażki może nas zepchnąć do drużyn nierozstawionych w 4 rundzie LK. Tutaj w 3 rundzie LE pożądanymi przeciwnikami są słabsze drużyny z Norwegii.
To miał być komentarz na post Jakuba poniżej.
Chyba Celje byłoby fajnym rywalem dla Legii. Po dwóch dziadowskich losowaniach fajnie byłoby dobrze trafić.
A Aktobe życzę powodzeni w rywalizacji ze Spartą Praga!
Ja się wyłamie i napiszę tak, Aktobe to nie był ogórek do ogrania, uważam że mecz z Banikiem może być dla Legii nawet łatwiejszy ponieważ, wrócą kontuzjowani, rewanż u siebie i co chyba najistotniejsze to fakt że Legia ma już 3 mecze o stawkę zagrane a Banik zaczyna pierwszy mecz dopiero jutro ligowy i tutaj upatruję szansę dla Legii.
Oby Legia pokonała Banika, a Aktobe potwierdził Twoje słowa i wyeliminował Spartę.
Też mi to wczoraj podczas meczu przyszło na myśl. Prosta logistyka w dwumeczu z Czechami, tydzień przerwy teraz i szansa na odbycie kilku treningów taktycznych mogą się okazać wybawieniem.
Legia teoretycznie z każdym kolejnym meczem powinna zyskiwać: jakość (nowe nabytki), mityczną „świeżość”, zgranie, itd.
Co daje nadzieję to fakt, że już parę razy Legia przepchnęła takie parszywe dwumecze (choćby ostatni z Molde, wcześniej m.in. z Brondby, Midtjylland, Austrią), więc liczę, że teraz też jakoś to przejdzie. Wiele razy tutaj pojawiała się mowa, że rywale są doświadczeni w Europie i daje im to przewagę. To teraz ta przewaga znowu jest po stronie polskiego zespołu.
Myślę że warto zacząć patrzeć na Grecję. Już w 2 rundzie ligi konferencji jeden klub będzie grał z wyżej rozstawionym rywalem, drugi klub w 3 rundzie będzie miał wyżej rozstawionego rywala, jakby Grecy weszli do fazy ligowej z 3/5 na klubów to mielibyśmy szansę ich nadgonic a może ich przegonić. Jeśli nie w rankingu 5;letnim to 4 letnim .
Nie śledzę greckiej piłki, więc się wypowiem. Też myślę, że Grecy mogą wprowadzić trzy ekipy, co przy dzieleniu punktów przez 5 będzie dla nas dobrą wiadomością. Przy okazji Grecy w tym roku mają to, co my będziemy mieli za rok. Także tak.
Grecy mają za sobą dwa takie dobre sezony, jak my jeden. Trzeba kuć naboje póki gorące i zagrać najlepszy sezon ever. Nie tylko po to, żeby gonić Greków i Norwegów, ale żeby gonić Czechów i Turków. Siegajmy gdzie wzrok sięga.
W rankingu, który zostanie zamknięty na koniec przyszłego sezonu (czyli tym, w którym już nie ciąży nam słaby sezon 21/22) jesteśmy na 12 miejscu, z niewielką przewagą nad Norwegią, malutką stratą do Grecji i większymi różnicami dalej.
Do Turcji tracimy 8,425 punktu, co normalnie jest trudne do odrobienia, ale można próbować niwelować tę stratę. W kolejnych dwóch sezonach Turkom będzie odpadać więcej punktów niż nam, ale to bardzo daleka przyszłość.
Do Czechów tracimy 5,125, To jest jak najbardziej do odrobienia w dwa sezony, ale kluczowy będzie ten obecny, gdy gramy na cztery zespoły. Jeśli Slavia słabo pogra w LM, Sigma powtórzy w LK wynik Mladej, a Banik i Sparta odpadną w eliminacjach, to sama Viktoria dużo punktów nie nabije i pojawi się nawet szansa, żeby dogonić ich jeszcze w tym sezonie.
Strata do Greków jest minimalna. Trzeba jej pilnować, choć nie wszystko tu zależy od nas. W poprzednim sezonie dla Greków punktowały trzy ekipy, pierwszy raz od dłuższego czasu. Zwykle na ranking pracowały PAOK i Olympiakos. Więc wiele zależy od tego ile ugra Panathinaikos.
Tuż za nami jest Norwegia. Obecny sezon to idealna okazja, żeby odskoczyć im na 4-5 punktów. Wszystko w naszych nogach.
Dania ma prawie 5 punktów straty, a Szwajcaria (15. miejsce) to już ponad 6 punktów. Potem jest nieco ciasno, są Szwedzi, Cypryjczycy, Austriacy i Szkoci. Ci zajmują 19. pozycję i mają do nas niecałe 8 punktów straty, a niecałe 1,6 do 15. miejsca. Ale jeśli dobrze pogramy, nie będziemy musieli patrzeć aż tak daleko za siebie.
Widać, że kontynuacja naszej dobrej passy w pucharach trwa, zespoły szaleją pod względem transferów. Jeszcze 5 lat temu mogliśmy śnić o takich wynikach. Doceńmy to.
Doceniamy. Trzymamy kciuki za więcej.
Nie bardzo rozumiem, o czym mogliśmy śnić?
o wygraniu dwóch spotkań w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej?
.
Widzę niezłą huśtawkę nastrojów.
Od prognozowanego mistrzostwa dla Jagi po odpadnięcie z wynikiem 10 -0 w plecy.
.
Narazie Jaga trafiła na świetnie ułożony zespół przez Brosza, który już dwukrotnie beniaminków doprowadzał do pucharów. A sama się reorganizuje i zgrywa.
Na pewno bardziej się obecnie koncentruje na eliminacjach niż meczach ligowych.
A z każdym treningiem i każdym meczem powinna wyglądać lepiej.
Pierwszy rywal – podobnie jak pierwszy rywal Legii, chociaż w innej fazie, jest dobrym eywalem na przełamanie.
Podobnie Lech. Teraz trzeba wszystkie siły rzucić na spotkanie w Q2 LM I zapewnić sobie grę w fazie ligowej conajmniej LK.
Raków też mecze z że tak powiem, mało ekskluzywnymi rywalami w eliminacjach przepychał.
.
Także nie będzie tak źle.
.
Jednak już kilka tygodni temu pisałem, że mam obawy, co do tego, jak się sezon zakończy i kto nas będzie reprezentował w pierwszym sezonie z 5 reprezentantami.
GKS, Motor, Widzew, Pogoń a nawet Termalica ze wspomnianym Broszem u sterów to potencjalni pucharowicze.
Dlatego też wcale nie odczuwam euforii widząc te zakupy.
Brak awansu do pucharów może taki klub, jeśli przeinwestował, zahamować w rozwoju.
Cześć Janku!
Na początku chciałem podziękować za dobrą robotę jaką robisz na tej stronie.
Bardzo miło się czyta twoje wpisy i super wygląda to wizualnie.
Przed sezonem zawsze patrzę tabelki z rozstawieniami.
Nie wiem czy o tym kiedyś myślałeś, ale co sądzisz o pomyśle by po zakończeniu rundy zmienić kolor drużyn, które przeszły do następnej rundy na delikatny odcień czerwonego a tych które przeszły na coś pomiędzy zielenią a błękitem?
Myślałem o tym, bo po odbyciu się danej rundy rozstawienia nie są już aż tak ważne, a po sezonie można wtedy szybko zobaczyć czy dana drużyna przegrała czy wygrała dwumecz w eliminacjach, a granicę rozstawienia można wyznaczyć nwm, odstępem jednej komórki z napisem Rozstawieni/Nierozstawieni?
Mam pomysł jak to zautomatyzować w Excelu jak coś.
Ciekawi mnie w jaki sposób tworzysz tabelki na stronie.
Czekam na odpowiedź 😀
Hej, mam prośbę o doprecyzowanie, w którym dokładnie miejscu miałaby być ta zmiana (na której podstronie). Trochę tego jest i pewnie lepiej, aby wszystko było w jednym miejscu, ale na razie jest porozdzielane. Zasadniczo nie zaszkodziłaby pewnie także lista z historią wyników.
Jasne,
Chodzi mi konkretnie o podstronę:
– „ROZSTAWIENIA W ELIMINACJACH LM, LE I LK 2025/26”
– https://rankinguefa.pl/rozstawienia.htm
Wpadłem na ten pomysł jak sobie przeglądałem tabelki z lat ubiegłych. Rozstawienie można zaznaczyć dodatkową komórką a kolorki mogłyby oznaczać która drużyna przeszła daną rundę eliminacji. Można wtedy od razu zobaczyć kto wygrał dwumecz i gdzie szukać drużyny. Kwestia dobrania stonowanych barw żeby się nie gryzły.
No nie wiem, naprawdę nie widać, kto awansował? W takiej sytuacji dany zespół widać w kolejnej rundzie tuż obok po prawej, często na tej samej wysokości.
Znaczy najczęściej widać, ale jak zdarzy się niespodzianka np. Kajrat w tym roku to wtedy trzeba wiedzieć z kim grał, ale to taki detal.
Przy takim kolorowaniu od razu widać ile było niespodzianek w danej rundzie i czy dana drużyna spadła czy awansowała.
Jak chcesz to mogę ci podesłać w Excelu szkic tego, co mam na myśli.
Najważniejsze jest to żeby Legia poprawiła swoją skuteczność w ataku bo z Baniakiem może być ciężej niż z Aktobe.Ważne też jest losowanie 21 i najlepiej jakby Wojskowi wtedy wylosowali Servette,Fredrikstad,Brann bądź Wolfsberger najlepiej z perspektywy rankingu abyśmy zagrali w 3 rundzie LE z Brann ponieważ Norwegia znajduje się przez nami i wystawiła słabe kluby oprócz Bodo i jeśli byśmy wylosowali drużynę z Norwegii i ją pokonali to byśmy już w 3 rundzie mogli świętość awans na 12 miejsce
Servette nie mogą wylosować, jest blok na nich. Zdecydowanie lepiej Friedrisktad, to taki średni klub z Norwegii, zwycięzca pucharu, dużo łatwiejsze do pokonania niż Brann. Ewentualnie dobrą opcją jest też zwycięzca pary Cluj-Lugano, bo tu w razie potknięcia dostaniemy rozstawienie w Q4 LKE
Chyba najfajniejsza para to Celje, jak najbardziej do przejścia. I potem nie trafić na Belgów w q4.