Ostatnie kroki do fazy ligowej – zapowiedź rewanżów IV rundy eliminacji LM, LE i LK
Przed nami ostatnie, kluczowe mecze eliminacji w sezonie 2025/26. Już bardzo niewiele dzieli nas od czterech polskich klubów w fazie ligowej, ale trzy z nich muszą jeszcze potwierdzić swoją przewagę w rewanżach IV rundy.
Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.
Liga Mistrzów
Wtorek, 26 sierpnia 21:00
Sturm Graz – FK Bodø/Glimt (pierwszy mecz: 5:0 dla Bodø/Glimt)
W praktyce nic nie powinno się tutaj wydarzyć. Bodø/Glimt już przegrywało walkę o Ligę Mistrzów, ale jeszcze nie miało tak komfortowej sytuacji jak teraz. Mecz odbędzie się w Klagenfurcie, ponieważ stadion w Grazu nie spełnia wymogów, jest jednak wystarczający do gry w LE, gdzie najprawdopodobniej trafi Sturm.
Środa, 27 sierpnia 21:00
FC København – FC Basel 1893 (pierwszy mecz: 1:1)
Wyrównana para, w której trochę większe szanse mają Duńczycy dzięki rewanżowi u siebie. W ich kraju nadal nie przekłada się meczów w związku z pucharami, za to w Szwajcarii mecz Basel z Young Boys został rozegrany awansem na początku sierpnia.
Liga Europy
Środa, 27 sierpnia 18:30
AEK Larnaka – SK Brann (pierwszy mecz: 2:1 dla Brann)
Pogromca Legii po raz pierwszy w tym sezonie musi odrabiać straty. Jego inauguracja ligowa z Omonią została przełożona, tak jak i spotkanie Brann z Fredrikstad w Norwegii.
Czwartek, 28 sierpnia 17:00
KuPS – FC Midtjylland (pierwszy mecz: 4:0 dla Midtjylland)
Jedna z tych par, gdzie nie powinno być większych emocji. Dziś Duńczyków opuścił Adam Buksa, który trafił do Udinese, ale nie powinno to przeszkodzić im w kolejnym awansie do fazy ligowej LE.
Czwartek, 28 sierpnia 20:00
BSC Young Boys – Slovan Bratysława (pierwszy mecz: 1:0 dla Young Boys)
Mimo niskiego wyniku pierwszego meczu wydaje się, że Young Boys mają sytuację pod kontrolą. Nie grali w weekend, bo wspomniany mecz z Basel został rozegrany wcześniej, za to Slovan zanotował tylko remis 1:1 z Zemplinem w niedzielę.
KRC Genk – Lech Poznań (pierwszy mecz: 5:1 dla Genku)
Mecz niestety głównie o punkty rankingowe. Dla Lecha zdecydowanie ważniejsze jest teraz spotkanie z Widzewem w lidze. Zarówno on, jak i Genk, w lidze nie grali, Belgowie najwidoczniej przecenili mistrza Polski i zawczasu przełożyli swój mecz z ostatniego weekendu. Sytuacja kadrowa Lecha nadal jest dramatyczna i choćby to nie wywołuje optymizmu przed rewanżem w Belgii.
Liga Konferencji
Czwartek, 28 sierpnia 18:00
Fredrikstad FK – Crystal Palace FC (pierwszy mecz: 1:0 dla Crystal Palace)
Tu miało być spokojnie, ale Fredrikstad nie dał się wysoko pokonać i być może jest w stanie nawet odrobić straty u siebie. Jak wspomniano wyżej, jego mecz ligowy z Brann nie odbył się, a Crystal Palace zremisowało 1:1 z Nottingham.
Omonia Nikozja – Wolfsberger AC (pierwszy mecz: 2:1 dla WAC)
To drugi z meczów, w którym Cypryjczycy będą musieli odrabiać straty z przedstawicielem naszego rankingowego rywala. WAC w lidze minimalnie przegrał z Rapidem, a w pucharach do tej pory ponownie prezentował się powyżej oczekiwań, więc jego udział w fazie ligowej nie jest wcale wykluczony.
Czwartek, 28 sierpnia 19:00
Rapid Wiedeń – ETO FC Győr (pierwszy mecz: 2:1 dla Győru)
Dużo większe męczarnie w eliminacjach przechodzi Rapid, który, w odróżnieniu od WAC, nie mógł się potknąć. Na razie to się stało na Węgrzech, ale Austriacy mogą jeszcze odrobić straty u siebie. Odpadnięcia z FC Vaduz sprzed kilku lat nie przebiją, ale wpadka z Győrem mogłaby być dla Austrii bardzo kosztowna.
Besiktas JK – FC Lausanne-Sport (pierwszy mecz: 1:1)
Szwajcarzy z Lozanny pozostają w grze o fazę ligową, a Besiktas nadal nie przekonuje w pucharach, co ma miejsce już od kilku lat. Ligowe mecze obu zespołów zostały przełożone.
Czwartek, 28 sierpnia 20:00
Brøndby IF – RC Strasbourg (pierwszy mecz: 0:0)
Brøndby przywiozło z Francji znacznie lepszy wynik niż rundę wcześniej z Islandii i nieoczekiwanie ma realne szanse na fazę ligową. W ostatnich pięciu latach tylko Salzburg, Olympique Lyon i Legia były w stanie wygrać z nim na wyjeździe, więc przed Strasbourgiem niełatwe zadanie pozbawienia Danii ich trzeciego zespołu.
Arda Kyrdżali – Raków Częstochowa (pierwszy mecz: 1:0 dla Rakowa)
Raków znajduje się w o niebo lepszej sytuacji niż w poprzedniej rundzie, ale i tak nie może być spokojny. Tylko jednobramkowe prowadzenie w dwumeczu niczego jeszcze nie gwarantuje. Do tej pory jeszcze ani razu nie przeszedł IV rundy, mimo że dwa razy wygrywał w niej pierwszy mecz. Najwyższy czas, aby to się zmieniło. Mecz ligowy Rakowa został przełożony, natomiast Arda nie mogła tego zrobić, w poniedziałek zagrała ze Sławią Sofia i przegrała 0:2.
Czwartek, 28 sierpnia 20:45
Dinamo City Tirana – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 3:0 dla Jagiellonii)
Jagiellonia ma największy komfort wśród polskich zespołów i wystarczy tylko nie zrobić nic głupiego, aby awansować drugi sezon z rzędu do fazy ligowej. Coraz więcej zamieszania ma miejsce wokół Afimico Pululu, ale kluczowy zawodnik białostoczan wciąż jest dostępny do gry. Dinamo City, podobnie jak Jagiellonia, w weekend nie grało, jego inauguracja sezonu została przełożona.
Czwartek, 28 sierpnia 21:00
Servette FC – Szachtar Donieck (pierwszy mecz: 1:1)
Mimo dużej przewagi Szachtar nie zdołał wygrać w Krakowie z Servette i teraz musi to zrobić w Genewie lub liczyć co najmniej na rzuty karne. To kolejna para, w której oba zespoły miały wolny weekend od meczów.
Legia Warszawa – Hibernian FC (pierwszy mecz: 2:1 dla Legii)
Także Legia i Hibernian nie grały w niedzielę. Zdobywca Pucharu Polski sprzedał Ryōyę Morishitę do Blackburn, w zamian ściągając Ermala Krasniqiego ze Sparty Praga, jednak nie będzie mógł on zostać zgłoszony do tej rundy. W zespole wciąż jest Jan Ziółkowski, który od dłuższego czasu łączony jest z Romą, ale nie został jeszcze oficjalnie sprzedany. W tym meczu będzie mógł zagrać Wahan Biczachczjan, który zebrał w eliminacjach trzy żółte kartki, ale za każde dwie rundy, w których zawodnik był zgłoszony, odejmowana jest jedna kartka. Legia przerabiała to już w sezonie 2023/24, kiedy Bartosz Slisz dostał trzecią kartkę w sezonie w pierwszym meczu z Midtjylland, ale i tak mógł zagrać w rewanżu.
FSV Mainz – Rosenborg BK (pierwszy mecz: 2:1 dla Rosenborga)
Być może jeden z ważniejszych meczów tej rundy poza tymi z naszym udziałem. Norwegia może coraz poważniej liczyć na co najmniej trzy zespoły w fazie ligowej, a do tego potrzebuje co najmniej utrzymania przewagi w wykonaniu Rosenborga. Dzięki wczesnej godzinie pierwszego meczu można było go obejrzeć i nie napawał on optymizmem, Mainz znowu może się wyłożyć w eliminacjach. W przewidywaniach może oddziaływać marka ligi, ale w niektórych przypadkach nie ma ona znaczenia i są zespoły z czołowych lig, które w pucharach nic nie pokazują. Między innymi dlatego nie startują już one we wczesnych rundach eliminacji, tylko w tej ostatniej lub bezpośrednio w fazie ligowej. Mainz może to jeszcze odwrócić i zapracować na awans, ale na razie początek sezonu w jego wykonaniu nie wygląda najlepiej.
4 na 4. Szkoda straconych punktów przez Legię i Jagiellonię.
Przesadzasz. Po takim happy endzie.
Poki co to :
Rakow, Jaga i Lech graja w pucharach, a nie ma juz z nami miedzy innymi:
Besiktasu
Basaksehiru (byly klub Piatka)
Anderlechtu
Banika
Brondby
Rosenborga
czy portugalskiej Santa clary
nie ma tez austriackiego wolfsberegera czy norweskiego fredrikstad
Mnie to cieszy ze my jestesmy, a ich nie ma.
Otwieram pod moim postem wątek live, bo kurwa masakra
Nie no kurwa przydałby się tu czat live by komentować co tu odpierdalają takie zespoły jak Legia. Jest tak pięknie by gonić konkurencje (Czechy, Turcje, Grecje) a Legia odpierdala Lecha z Trnawy. (W tym wypadku nawet coś gorszego, bo dwa razy odpaść z rywalami słabszymi do siebie to masakra. No kurwa nie mogą nam tego zrobić.
Ani Legia nie jest taka mocna, ani Hibernian taki słaby. Mecz wyrównanych drużyn. Tylko teoria że Szkoci mają tylko Celtic i Rangers idzie w pizdu…
Nie no Legia nie jest aż tak cienka, żeby Hiberniana nie pokonała nawet w regulaminowym czasie gry. To że ma problem to nie znaczy, że zaraz dogrywki muszą grać z nimi. Oby na tym się skończyło, ale zauważyłem w polskich zespołach aktualnie, że każdy z naszej europejskiej czwórki ma duże problemy w obronie. W ataku fajnie, bądź przeciętnie wyglądamy, ale obrona to kryminał. Nawet Raków słynący z super obrony w tym sezonie odwala jakieś cyrki. Legia mi też się wydawała dobra w obronie, Lech troszkę już gorszy ale również zaraz za Rakowem i Legia, a w eliminacjach takie błędy wszyscy popełniają, że strach to oglądać. Za bardzo oddają piłkę przy korzystnym wyniku. Ja wszystko rozumiem, ale jednak chociaż powinni starać się ta piłkę utrzymać, a jak nie to wypieprzać jak najdalej i bronić trochę wyżej.
Nie, nie idzie w pizdu. Niespodzianki w piłce się zdarzają, i Hibernian mógł taką sprawić z Legią (wcześniej też z Midtjylland). Ale byłaby to – no właśnie – niespodzianka. Legia zagra w fazie grupowej/ligowej czwarty raz w ciągu pięciu sezonów. Hibernian nie grał w niej nigdy. Mogą się czasem spotkać na podobnym poziomie, ale nie zmienia to faktu, że dla nich to będzie sufit, a dla Legii podłoga.
Ogólnie, jeśli chodzi o szkockie kluby poza Celtikiem i Rangersami, to zaliczyły one fazę grupową/ligową łącznie 3 razy (Aberdeen i Hearts dwukrotnie) i za każdym razem było to z urzędu, wyłącznie dzięki wysokiemu rankingowi krajowemu. Tzn. zaczynali od IV rundy LE i od razu spadali do LK, bez wygranego dwumeczu. Za każdym razem też bez powodzenia i dalszego awansu. Mówię o ostatnich sezonach, bo wcześniej zaliczyli też dwa awanse do fazy grupowej PU, ale to było 20 lat temu.
Więc teza, że Szkocja to tylko Celtic i Rangers jest jakbardziej prawdziwa i jeden dwumecz (zresztą i tak przegrany) nie jest w stanie jej podważyć.
Pisz z większą kulturą. Nie jesteś na żylecie z twoimi funflami od flachy.
Wojtek Ty do mnie piszesz czy do kogo XD?
Co za mecz!!! Oby w dogrywce było pomyślnie…
Czego by nie powiedzieć, Legia umie w emocje w Europie. Nawet ja lubię za to.
Co za mecz!