Na łeb, na szyję

Ale fajnie. Po rozgrywkach grupowych europejskich pucharów Polska może zlecieć nawet na 28. miejsce. Nie odrobiliśmy straty sprzed 5 lat. Właśnie przygotowuję mnóstwo statystyk, które dodatkowo Was pogrążą.

Wiecie, że najprawdopodobniej będziemy mieli najgorszy wynik w całej okolicy? BATE i Dinamo na pewno się o to zatroszczą…

Poz.

Kraj

05/06

06/07

07/08

08/09

09/10

Razem

Dystans

21

Izrael

1,500

6,000

2,375

1,750

5,000

16,625

4,084

22

Słowacja

4,333

2,125

2,625

3,000

2,500

15,832

3,291

23

Serbia

4,333

2,125

2,625

3,000

2,500

14,583

2,042

24

Szwecja

2,666

1,125

5,400

2,500

2,500

14,191

1,650

25

Austria

3,250

1,500

3,200

2,250

3,875

14,075

1,534

26

Polska

1,125

2,625

1,666

5,000

2,125

12,541

27

Chorwacja

0,333

1,000

3,666

4,333

2,000

11,332

1,209

28

Białoruś

1,333

1,000

1,833

4,000

2,125

10,291

2,250

29

Irlandia

1,833

2,833

1,000

2,500

1,375

9,541

3,000

Irlandia znalazła się tu całkowicie teoretycznie. Wczoraj odpadła jej ostatnia drużyna, jak i nam.

LM – IV runda
Maccabi Haifa – FC Salzburg 3:0

LE – IV runda
Hapoel Tel-Awiw – FK Teplice 1:1
PSV Eindhoven
– Bnei Yehuda 1:0
AS Roma – MFK Koszyce 7:1
MSK Żylina – Partizan Belgrad 0:2
Slovan Bratysława – Ajax Amsterdam 1:2
Crvena Zvezda – Slavia Praga 2:1
Elfsborg – Lazio Rzym 1:0
Austria Wiedeń – Metalurg Donieck 3:2 pd.
Aston Villa – Rapid Wiedeń 2:1
Metalist Charków – Sturm Graz 0:1
Club Brugge – Lech Poznań 1:0 karne 4:3
Hearts – Dinamo Zagrzeb 2:0
Liteks Łowecz – BATE Borysów 0:4 pd.
Saint Patrick’s Athletic – Steaua Bukareszt 1:2

W sumie zagrano 15 meczów, z czego zaledwie pięć miało korzystne wyniki… Ponadto 3 neutralne i 7 złych. A jak to się przełożyło na awans?
Grało 16 drużyn (nie licząc Lecha), a awansowało 8, czyli połowa.
Statystyk zaraz ciąg dalszy, bo po odpadnięciu Lecha trzeba będzie zrobić podsumowanie.
Oprócz nas żadnej drużyny w pucharach nie mają już Słowacja i Szwecja. Serbia, Chorwacja, Białoruś mają po jednej, Izrael – dwie, a Austria… cztery! Niestety, nawet najgorszy koszyk dla nich nam nie pomoże. Punkty będą zdobywać tak czy siak. Co to dla nas oznacza?
Jeżeli Dinamo Zagrzeb zdobędzie 5 punktów (czyli wygra dwa mecze i jeden zremisuje), Chorwacja prześcignie Polskę i zepchnie ją na 27. miejsce. BATE musiałoby zaś wygrać o dwa mecze więcej. To znacznie trudniejsze zadanie, ponadto Dinamo ma lepszy koszyk. Zatem Białorusini może i coś zdobędą, ale nie na tyle, by nam poważnie zagrozić. Znacznie gorzej z tą Chorwacją…
O Austrii i Izraelu dawno już mogliśmy zapomnieć. Ale szkoda szansy, którą stworzyła nam choćby Słowacja. Wszystkie drużyny zawaliły, a że nie mieli łatwych przeciwników to inna sprawa… Gorzej, że wygrał durny Elfsborg. W ten sposób oddalił od nas Szwecję o następne 0,25 punktu, którego już nie odrobimy…
Opuszczamy się. Przypominam, że w zeszłym roku doszliśmy do współczynnika 12,916. Tym razem jest on o 0,375 niższy. Oznacza to, że nie udało się odrobić 2,5 punktu sprzed 5 lat. To bardzo źle, bo zakładałem przecież zdobycz trzypunktową. Podsumowując, rozwojem bym tego nie nazwał.
Można wszystko zwalać na Wisłę, która dostarczyła nam najmniej punktów w tym roku, mieć pretensje do Lecha, że nie potrafił przeciwstawić się Belgom, no i przegrał rewanż z Norwegami. Można czepiać się Legii, która powinna była w rewanżu rozgromić Broendby. I tylko do Polonii nie można mieć zastrzeżeń, choć wygrana w rewanżu z Buducnostią na pewno by się przydała.
Zatem kto ile wniósł do tegorocznej zdobyczy?
Wisła Kraków: 2 mecze (1 remis, 1 porażka). Punkty: 0,5/2 Skuteczność: 25%
Legia Warszawa:
4 mecze (2 zwycięstwa, 2 remisy). Punkty: 3/4 Skuteczność: 75%
Polonia Warszawa:
6 meczów (3 zwycięstwa, 3 porażki). Punkty: 3/6 Skuteczność: 50%
Lech Poznań:
4 mecze (2 zwycięstwa, 2 porażki). Punkty: 2/4 Skuteczność: 50%
Jak już pewnie zauważyliście, tylko Legii udało się nie przegrać meczu. Dzięki temu ma wysoką skuteczność, szkoda tylko że w tak małej liczbie meczów. I uwaga – najwięcej punktów do rankingu zdobyła w tym roku nasza czwarta drużyna, Polonia Warszawa. Gdybyśmy nadal grali trzema drużynami, wyglądałoby to tak:
[3 (Legia) + 2 (Lech) + 0,5 (Wisła)]/3 = 5,5/3 = 1,833
Najwięcej wstydu przyniosła więc Wisła. Gdyby to ona nie grała, byłoby nieco lepiej:
[3 (Legia) + 2 (Lech) + 3 (Polonia)]/3 = 8/3 = 2,666
No ale zdobyliśmy 8,5 punktu, co oznacza 2,125 dla nas.
Hmmm. To nasz trzeci najwyższy wynik w ciągu tych 5 lat. Istnieje natomiast światełko w tunelu… Mianowicie za rok odpada nam beznadziejny sezon 2005/06. Wtedy to Wisła odpadła z Panathinaikosem, a potem z Vitorią Guimaraes (z Saganowskim w składzie), Legia po pamiętnych meczach z FC Zurich też wyleciała, Wisła Płock dostała od innych Szwajcarów, Grasshoppersów, a Groclin przeszedł Słowaków, a zatrzymał się na Lens. Zdobyliśmy wtedy – uwaga – aż 4,5 punktu!
W tej chwili umiejscawia to nas na 24. miejscu w nowym rankingu. Problem jest taki, że tuż za nami są w nim Serbia, Austria i Chorwacja – akurat ci, którzy awansowali. Ale spoko – do 21. Norwegii brakuje nam zaledwie 0,584 punktu! Jeżeli przyszły sezon zawalimy, to nie ma o czym myśleć. Bez rozstawienia może być ciężko, chociaż…

Poz.

Klub

05/06

06/07

07/08

08/09

09/10

Razem

132

Lech Poznań

0

0

0

7

1,5

11,008

157

Wisła Kraków

0

4

0

1

1

8,508

198

Legia Warszawa

0

1

0

0

1

4,508

213

Polonia Warszawa

0

0

0

0

1

3,508

W rankingu klubowym awansowaliśmy dzięki punktom pocieszenia. Oczywiście – za Lechem czają się BATE i Timisoara, za Wisłą – APOEL Nikozja i Nacional Funchal, za Legią i Polonią – Ventspils i Sheriff. Warunek powodzenia w przyszłym sezonie jest jeden: muszą do pucharów awansować wymienione w tabelce zespoły. Sorry, ale Śląsk, Bełchatów czy ktokolwiek inny wystartowałby ze współczynnikiem 2,508 i miałby nikłe szanse nawet w pierwszych rundach Ligi Europejskiej.
Na pocieszenie jeszcze jedna dobra wiadomość: naszym klubom nic nie odpada! Zwłaszcza Wisła musi zacząć wygrywać, bo w końcu odpadną te 4 punkty za rok 06/07, kiedy to walczyła w grupie UEFA. Pozostali startują z czystym kontem i pod warunkiem udanego szonu mają szansę zwiększyć swoje szanse na rozstawienie za dwa lata.
Wiecie, że nad Lechem są tylko dwie drużyny z krajów, które już całkowicie odpadły? To Rosenborg z Norwegii i Petrzałka ze Słowacji. A tak przy okazji: tym drugim odpada 8 punktów sprzed 5 lat! Jeśli nie uda im się zakwalifikować do pucharów, nie będą już więcej mieć szans na rozstawienie (na razie zajmują miejsce w środku tabeli ligi słowackiej).
I to na tyle, jeśli chodzi o puchary w tym sezonie. Długo to nie trwało. Ten temat powróci, gdy odpadnie ostatnia drużyna z naszej okolicy i ranking z miejsc 21-28 zostanie zamknięty. Niestety, kolejny sezon możemy spisać na straty, ale uznajmy go za roboczy (przebudowy stadionów, zamieszanie z korupcją, niewielkie wzmocnienia składów). Jak zawalą za rok, to będzie warto dać sobie z tym spokój. Ale zasada jest prosta: graj i wygrywaj!

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *