Liga Europy, Liga Konferencji Europy

Rankingowe rozstrzygnięcie możliwe już jutro – zapowiedź rewanżów 1/8 finału LE i LK

Czwartek 13 marca może być dniem, w którym awansujemy na 15. miejsce w rankingu krajowym. W rewanżach 1/8 finału Jagiellonia będzie startować z trzema bramkami zapasu, podczas gdy Legia, Lugano i København będą miały jednobramkowy deficyt do odrobienia.

Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.

Liga Europy

Czwartek, 13 marca 21:00

Rangers FC – Fenerbahçe SK (pierwszy mecz: 3:1 dla Rangers)

Po zwycięstwie w Turcji trudno sobie wyobrazić, aby Szkotów miało zabraknąć w ćwierćfinale. Jutro nie będziemy mogli ich wyprzedzić, nawet jeżeli przegrają. Do tego potrzebowalibyśmy nie tylko dobrej postawy w rewanżach 1/8 finału, ale też w meczach ćwierćfinałowych, jak również tego, że Rangers w końcu przestaliby punktować, a na to na razie się nie zanosi.

Liga Konferencji

Czwartek, 13 marca 18:45

Cercle Brugge – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 3:0 dla Jagiellonii)

Z interesujących nas zespołów Jagiellonia ma najlepszą sytuację. Sama wypracowała sobie niezłą przewagę w dwumeczu, a przeciwnik został jeszcze dodatkowo dobity trzy dni później w ligowych derbach. Cercle było już w podobnej sytuacji w dwumeczu w Molde w eliminacjach LK i w rewanżu, gdzie oba zespoły zagrały w mocno zmienionych składach, zdołało wygrać 1:0. O ile taki wynik nie bolałby w kontekście awansu, o tyle warto, aby Jagiellonia zagrała o kolejne zwycięstwo, które dałoby nam 15. miejsce jeszcze przed meczami z godziny 21:00.

FC Lugano – NK Celje (pierwszy mecz: 1:0 dla Celje)

Lugano przegrywa mecz za meczem, a Celje w ostatniej chwili uratowało remis i zakopuje się w środku tabeli w lidze. Oprócz Legii i Molde ten dwumecz to chyba największa niewiadoma i być może najważniejsze rozstrzygnięcie w kontekście zapewnienia sobie 15. miejsca. Szwajcarzy w tym tygodniu nie będą w stanie na nie awansować, ale mogą to zrobić w ćwierćfinale, o ile odrobią straty z pierwszego meczu.

Czwartek, 13 marca 21:00

Legia Warszawa – Molde FK (pierwszy mecz: 3:2 dla Molde)

Sytuacja wokół Legii nie uspokaja się, w dwóch ostatnich meczach zespół stracił po trzy gole i wiele problemów pozostaje nierozwiązanych. Ten w bramce, który miał zostać zażegnany, zamiast tego eskalował. Trudno zakładać, że będzie w stanie zachować czyste konto, więc do awansu bez dogrywki może potrzebować strzelenia nawet trzech czy czterech goli. Jeśli chodzi o Molde, to biorąc pod uwagę ich dwumecz z Shamrock Rovers, to i tak sądzę, że łagodnie ich potraktowałem w swoim opisie, za to na tle Legii znowu wyglądali jak klasowa drużyna. Rok temu mobilizacja na rewanż była ogromna i wszystko bardzo szybko się posypało. Teraz Norwegowie przyjeżdżają wzmocnieni powrotem m.in. Magnusa Wolffa Eikrema po pauzie za kartki i z pewnością nie będzie można ich zlekceważyć.

Chelsea – FC København (pierwszy mecz: 2:1 dla Chelsea)

Matematyczna kwestia zagwarantowania 15. miejsca może rozstrzygnąć się w Londynie. Jeżeli Legia i Jagiellonia zdobędą łącznie co najmniej 0,5 punktu, a Lugano odpadnie we wcześniejszym meczu, wystarczy nam porażka i odpadnięcie FC København z rozgrywek. Jeżeli Duńczycy jednak coś zdobędą, to my będziemy musieli odpowiednio poprawić się już jutro bądź dopiero w ćwierćfinale. Są im dawane zdecydowanie najmniejsze szanse ze wszystkich drużyn, które jutro wystąpią w LK, ale mecz trzeba będzie jeszcze rozegrać i tę sytuację potwierdzić.

Udostępnij:

123 komentarze

  1. Ale mamy super sezon…połowa marca a my czekamy na betis i Chelsea 😉 były nie dawno sezony gdy kończyliśmy w sierpniu…jest super 😆

    1. I o to chodzi!
      W tym sezonie na koniec sierpnia ludzie marzyli o tym, zebysmy mieli choc jeden klub w 1/8…

      A i tak sa cwoki, co przyjda i powiedza „eee, kluby z silnych lig to olewaja te rozgrywki, dlatego Legia i Jagiellonia sa w 1/4”. No, chyba ze te kluby wygraja, to wtedy „od razu bylo wiadomo, ze nie mamy szans z klubami z silnych lig”.

    2. Niedawno, czyli 5 lat temu, wstyd było przyznać w towarzystwie znajomych że interesuje się ekstraklasą.

      1. Teraz sobie weź na nich rewanż i spytaj jak to możliwe się nią nie interesować? Osobiście wolę obecnie naszą ligę, niż każdą inną zagraniczną, czy nawet LM. No, chyba że nasi się do LM dostaną to wtedy punkt patrzenia się zmieni… To samo z LE.

    1. 0,125 pkt. więcej… A nerwów w cholerę 🙁
      Tyle, że obie drużyny zarobią za transmisję TV w 1/4 🙂

  2. A to nie jest tak ze juz mamy tyle samo punktow co szwajcaria i jestesmy wyzej bo mamy lepszy bilans punktowy w tym sezonie?