Wiele bezbramkowych remisów w pierwszych meczach IV rundy (skróty)
IV runda eliminacji Ligi Europy – pierwsze mecze
Kajrat Ałmaty – RSC Anderlecht 0:3 (Jaakko Oksanen 2′ (samobójcza), Lukáš Ambros 24′, Danyło Sikan 45’+1). Frekwencja: 17 563
Jagiellonia Białystok – Iberia 1999 Tbilisi 4:0 (Jesús Imaz 34′ (rzut karny), Jeremy Agbonifo 45’+2, Ibrahim Alhassan 62′ (samobójcza), Sergio Lozano 90’+2). Frekwencja: 19 108
Mjällby AIF – FC Salzburg 0:1 (Tom Pettersson 90’+2 (samobójcza)). Frekwencja: 3 079
Trabzonspor – Ferencvárosi TC 0:1 (Kristoffer Zachariassen 17′). Frekwencja: 32 569
CS U Craiova – Ararat-Armenia Erywań 1:1 (Nicușor Bancu 33′ – Alexandros Malis 21′). Frekwencja: 22 712
Egnatia Rrogozhinë – Lillestrøm SK 0:0. Frekwencja: 4 000
Lech Poznań – FC Thun 7:0 (Patrik Wålemark 10′, 25′, Allahyar Sayyadmanesh 20′, Mateusz Skrzypczak 31′, Radosław Murawski 45′, Daniel Håkans 48′, Robert Gumny 79′). Frekwencja: 22 241
Beşiktaş JK – Žalgiris Kowno 3:0 (Hyeon-gyu Oh 6′, Michael Murillo 12′, Orkun Kökçü 59′ (rzut karny)). Frekwencja: 31 494
Sint-Truidense VV – Omonia Nikozja 1:0 (Shogo Taniguchi 90’+4). Frekwencja: 6 214
FK Crvena zvezda – Viktoria Pilzno 3:0 (Mirko Ivanić 36′, 53′, Aleksandar Katai 90′ (rzut karny)). Frekwencja: 31 418
OFI – CSKA Sofia 3:0 (Taxiarchis Fountas 19′, 51′ (rzut karny), Lorenzo Maria Dickmann 90’+5). Frekwencja: 12 668
SL Benfica – Aarhus GF 3:1 (Rafa Silva 2′, Leandro Barreiro 31′, Vangelis Pavlidis 45’+2 (rzut karny) – Sebastian Jørgensen 36′). Frekwencja: 59 147
Pytanie premia (jak mawiał Rudi Schubert): czy jakiś zespół w historii przeszedł eliminacje do któregoś pucharu, startując od 1 rundy i w każdej będąc nierozstawionym? Mam wrażenie, że Sabah właśnie został pierwszym takim przypadkiem. Anyways, chapeau bas, czy tam Əhsən!
W dodatku w każdej z tych rund (lub co najmniej dwóch z nich) trafiając na underdoga?
Z jednej strony to fura szczęścia.
Z drugiej strony trzeba umieć to szczęście potem wykorzystać.
Moim zdaniem jak polskie ekipy miały tak udane losowania, to je wykorzystywały.
„Moim zdaniem jak polskie ekipy miały tak udane losowania, to je wykorzystywały.”
Zgadza się, jak mamy udane losowania to zwykle je wykorzystujemy. Ostatnie niewykorzystane to Lech-Trnava, ale nie tylko my nie wykorzystujemy udanych losowań.
Natomiast trochę nam brakuje wykorzystania losowań pół na pół, chociaż być może jakby to dobrze policzyć, to by się okazało, że jest całkiem dobrze).
Za to takich słabych i złych losowań nie jesteśmy w stanie przejść, przynajmniej w fazie eliminacyjnej/pucharowej. Ostatnie takie to chyba Legia-Midtjylland, a też nie nazwałbym tego losowaniem całkiem złym. No jeszcze Legia Slavia, a innych to już nie pamiętam.
Legia – Midtjylland nie było specjalnie złe, bo wtedy Legia nie była rozstawiona.
O ile pamiętam rok później Legia jako rozstawiona trafiła na Brondby. To można uznać za słabe.
W sumie Banik Ostrawa, według bukmacherów też było złym losowaniem, bo więcej szans dawano Czechom.
Myślę, że Rangers dla Jagiellonii można uznać za losowanie „pół na pół”.
I to byłoby tyle. Z niewykorzystanych to na szybko: Gieksa z żymianami, Górnik – Ferencvaros,
Dzieki za wyjasnienie afery zdjeciowej z Zabrza.
No jak sie mieszka w ksiestwie miescie wielkosci jakiejs Zielonej Gory o ile w ogole takie duze to sobie mozna fikac.
Jakbysmy w Polsce mieli odpicowac w takiej skali jedno miasto to tez bysmy to zrobili tylko po co?
Za te 8 mld przeznaczonych na pioruny tez mozna by odjebac choc jakie kasyna i hotele.
Ciekawe czy jak z Monaco jada na Zaglebie Ruhry to tez cykaja fotki smogu i kominow w tle i czy podoba sie fabryka Bayeru.
Z reszta faktycznie trzeba nie miec mozgu zeby porownywac prakytcznie morski kurort dla bogatych cos jak u nas centrum Sopotu do aglomeracji przemyslowej hahhaha.
Patrzcie ludzie miedzy turystami nad morzem ladnie a kolo fabryki brzydko no eureka:D
Co do samej francji to mysle ze wystarczy kolaz zdjec z totalet przy autostradach bez desek klozetowych.
Zdjec brzydkich miejsc czy smieci ktore witaja od razu od wjazdu do paryza to szkoda nawet wrzucac bo tego jest tyle ze to tam normalnosc.
Kiedys w rejonie Grenoble spadla mi na szybe folia budowlana, tak ze musialem to w biegu sciagac reka bo praktycznie zaslonilo mi to cala przednia szyba i zawiesilo sie na wycieraczkach oczywiscie przy 120kmh.
Dostalem tez wtedy polamanymi deskami z palety i styropianem po aucie taka francuska normalna podroz autrostrada, a jak pojedziesz w rejon calais to ciapaki skacza po autach jak ktorys zginie pod twoimi kolami to ty idziesz siedziec bo w koncu masz ostrzezenia na wyswietlaczach o przechodniach na autostradzie.
Jakie to wszystko normalne.
@wojtek
Dzieki za wyjasnienie ze Szwajcarzy przelozyli mecz juz przed meczem Lecha, wiadomo niespodziewalem sie tego bo przeciez tylko my w europie przekladamy mecze nikt inny tego nie robi 😀
Busiarz? 😉
Akurat parkingi we Francji są pryma sort i super ogarnięte, w porównaniu do sąsiada zza Odry.
A co do afery zdjęciowej: niech zrobią taką borutę, jak Rayo rok temu i niech Podolski się popłacze w mediach, że ,,nie wolno się wyśmiewać z biednego klubu w biednym mieście” 😆
A na rozne sposoby sie podrozowalo, akurat nie busem ani tirem.
We francji bylem w sumie na stopa x lat temu jak jeszcze nie bylo takiego boom imigranckiego i czesto spalem u francuzow wiec to byla inna wartosc podrozy, jak jedzie sie samemu samochodem.
Ale jezdzilem tez duzo prywatnie swoim autem po calej europie no i to tez jest inny wymiar podrozy niz jechanie na stopa, a juz calkowicie inaczej niz samolot lotnisko duze miasto i powrot.
A co do samych parkingow we francji moze i sa ogarniete, ale deski klozetowe nie wiedza do czego sluza, chyba ze inzynierowie z afryki nauczyli francuzow ze deska klozetowa to jakis idiotyczny wynalazek i ze w sumie mozna srac na ulicy.
Natomiast tak, juz tez x lat temu nauczylem sie ze w niemczech leje sie w krzakach bo strach wchodzic do kibla.
Nawet w temacie wchodzenia do niemieckiego kibla mam mala anegdote.
Ze 2 lata temu jechalem ze znajomym do znajomego w Holandii i od razu mu powiedzialem, ze max 2 przystanki w niemczech i jesli juz to szybkie sikanie na krzaki na mopie i jazda dalej i ze ja do kibla na mopie nie wchodze za chuj tym bardziej w srodku nocy.
Znajomy byl kiedys jako dzieciak na jakiejs robocie w malym malowniczym miasteczku gdzies gleboko w niemieckim lesie i byl zachwycony.
No i doszlo do sytuacji ze chcial sie isc wylac i ze idzie do kibla, ja sie tylko zasmialem jak popatrzylem na te kible i mowie ze ja to jednak tyle odwagi nie mam, ale jak chcesz to idz i poszedl.
Wrocil dosyc wkurwiony, chyba wpadl w gowno, albo dotknal sie gowna na scianie, nie wiem bo jak wyszedl z tego kibla to juz nie byl normalnym czlowiekiem nawet nie potrafil zlozyc skladnego zdania, bylo tylko kurwa gowno wszedzie gowno kurwa itd.
Koniec koncow nie wiem co tam zobaczyl bo temat zaraz sie urwal, ale ten magiczny czar niemiec z jego punktu widzenia jak to kiedys byl w ladnym miasteczku prysl w jednym momencie na jakims randomowym autostradowym kiblu.
Ogolnie nasze stacje benzynowe i nie tylko te autostradowe stoja na bardzo wysokim poziomie w europie i mysle ze jestesmy spokojnie w gronie top 3 i prawdopodobnie jakby wybierac z tego top 3 to w Polsce i tak beda najlepsze stacje.
Dla przykladu w angli na autostradach sa fajne stacje, duza ilosc sklepow i wszsystkiego w sumie, ale juz poza autostradami, to ze traci myszka to malo powiedziane.
U nas nie dosc ze jak jestes w pipidowie dolnej to bedzie tam orlen, to do tego mozna sie spodziewac ze bedzie otwarte 24/7 i do tego cos jeszcze tam zjesz.
Za granica przewaznie bedzie to owarte do 22 i mozesz zalatac detke a o kupnie jakiegos napoju mozesz zapomniec.
natomiast co do tego to nie wiem co dokladnie masz na mysli
„A co do afery zdjęciowej: niech zrobią taką borutę, jak Rayo rok temu i niech Podolski się popłacze w mediach, że ,,nie wolno się wyśmiewać z biednego klubu w biednym mieście” 😆”
Podstawisz dowolne francuskie miasto vs monaco i to bedzie biedne miasto.
To troche inny kejs niz kupno w klubie nowych recznikow, zapewnienie swiatla w pokoju dla trenerow czy stadion bez trybuny dla kibicow gosci, ktory jakims cudem jest w ogole dopuszczony do rozgrywek. Jak to ma miejsce w Rayo.
Dokładnie o to mi chodziło: właściciel Rayo się spłakał, że ,,jak oni śmią wyśmiewać się z ubogiego klubu?!”. Dosłownie użył słowa „humilde”, czyli właśnie taki skromny, ubogi. Klubu, który płaci zawodnikom pensje po 2 mln EUR rocznie, nie stać na kupno kilkunastu ręczników i żarówkę do małego pokoju xD
A co do wątku kiblowego: tak, w Polsce jest teraz bardzo dobrze pod tym względem. Na niektórych nowszych MOP-ach przy ekspresówkach są nawet darmowe prysznice. Tymczasem w cywilizowanym Reichu prosty wybór: albo obsrany (ale darmowy) Rastplatz, albo czysty kibel na Rasthofie, ale bezahlen bitte… Zawsze ,,byle do Francji na darmową łazienkę i prysznic” 😉
*opowieści o tym, że zespoły z czołowych lig potrafią grać co 3 dni….
Nasi pucharowicze nie graja w ten weekend, czy to dobrze czy to zle w sumie sam nie wiem.
Jesli to przekladanie meczow jest robione z sensem i faktycznie druzyny maja to dobrze rozplanowane to nie mam nic przeciwko jesli raz czy 2 przeloza mecz ligowy.
Natomiast jestem totalnym przeciwnikow przekladania meczow tylko dlatego ze puchary i chcemy grac co tydzien, to wedlug mnie nie ma zadnego sensu.
A jak to w ten weekend wyglada u naszych rywali?
Monaco gra na wyjezdzie z Le havre i wlasnie wygrywa 0-1 do przerwy, tak zobaczymy w czwartek co sie bardziej oplacilo czy granie w weekend czy jednak przelozenie meczu.
Hajduk tez gra dzis o 21 u siebie z Osijekiem
i to by bylo na tyle.
Iberia z tego co widze pauzuje ta kolejke i nie musi nic przekladac, a tutaj akurat najbardziej spodziewalbym sie przelozenia meczu jesli bylaby taka potrzeba.
Natomiast najwiekszym dla mnie zaskoczeniem jest przelozony mecz Thun.
Nie wiem co to ma niby na celu, nastawianie sie na wynik 8-1? No ja tego nie czuje, z calym szacunkiem do tego co Lech potrafi nam zafundowac to nawet bedac najwiekszym pesymista nie da sie wyobrazic porazki 8-1 z thun i ewentualnej dogrywki. Czy pozniejszej porazki.
To jest tak abstrakcyjne ze az niemozliwe, chociaz wiem ze Lech jest w stanie powiedziec potrzymaj mi piwo.
Ale no po co w takim razie thun przeklada mecz? moze licza na remis nie wiem, moze macie lepsze pomysly po co sie przeklada mecz po porazce 7-0?
Bardzo ciężko się podnieść po czymś takim, może trener liczy że u siebie wygrają z lechem i chociaż ciut godności uda się zachować.
Myślisz że Szwajcarom tak łatwo zaakceptować porażkę z 'polaczkami’.
Widziałeś jakie zdjęcia sie robi Polsce w ramach meczu Monaco-Górnik.
Ciągle (uważam na Nasze szczęście) uchodzimy za kraj 2-kategorii, więc myślę że porażka 7-0 z Lechem to jak dla nas przegrać z Iberrią podobnym wynikiem. Nawet ciężko mi znaleźć porównanie, ale jestem przekonany że tak właśnie jest.
Szwajcarscy pilkarze wychodząc na boisko przed meczem z Lechem – też robili zdjęcia stadionu. Ta afera dot fotek przed meczem Górnika z Monaco trochę z d…
Jaka ” afera dot fotek przed meczem Górnika z Monaco”? Rozwiń, proszę, bo chyba mnie ominęło 🙂
W mojej banieczce tylko afera z profesor, co przytuliła 200 koła za raport z AI 🙂
panowien prosze wyjasnicie na czym polega afera ze zdjeciami bo nie wiem o co chodzi.
Wrzucili brzydkie zdjęcia ze Śląska… – wiadomo mogli wybrać coś ciekawszego. Ale mogli pewnie też coś dużo gorszego znaleźć. Kibicom Górnika to się nie spodobało… Raczej lenistwo osoby odpowiedzialnej za socjale z Monaco
Ciekawe, czy ktoś z socjalów z Zabrza napisze „Jedziemy do Monaco” i wrzuci zdjęcia z masakry w Nicei, pigmentopozytywnych demolujących sklepy i kloszardów śmierdzących na ulicach.
Thun nie gra meczu, bo przełożył go dużo wcześniej, przed wizytą w Poznaniu. U nas też nie można cofnąć przełożenia meczu, regulamin tego nie przewiduje.
Eliminacje są tak intensywne, że absolutnie należy dawać pucharowiczom te przełożenia. Później już jest dużo lżej, w LE do końca roku tylko raz będą kolejki tydzień po tygodniu, plus powtórka w styczniu ale to przed początkiem rundy u nas.
Sprawa jest prosta.
Wszystko co nie jest sprzeczne z przepisami, a pomaga polskim zespołom przebrnąć eliminacje do fazy ligowej jest jak najbardziej wskazane.
W sytuacji gdy cała Liga Mistrzów zabetonowana jest miejscami z góry ustalonymi dla najbogatszych, a tylko 7 miejsc jest do wywalczenia z eliminacji nie powinniśmy mieć żadnych skrupułów z przekładaniem spotkań jeśli to ma pomóc naszym zespołom.
Opowieści o tym, że zespoły z czołowych lig potrafią grać pomijają zupełnie fakt, że zespoły z top4 wystawiają dosłownie jeden zespół do eliminacji i do najsłabszych rozgrywek. Jestem ciekaw jakby wyglądała sytuacja gdyby wszystkie zespoły z czołowych lig musiały rozgrywać wszystkie 8 spotkań w eliminacjach-Kwik byłby niemiłosierny.
Prawda