Lech demoluje Szwajcarów i poprawia swój rekord najwyższego zwycięstwa w pucharach
20 sierpnia 2026 to dzień z największą liczbą strzelonych goli przez polskie zespoły w pucharach – 15. Poprzedni najlepszy wynik to 14 goli w trzech meczach rozegranych 27 września 1972.
Lech Poznań – FC Thun 7:0
- Lech ma serię 30 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest kolejnym pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
- Najwyższe zwycięstwo Lecha w pucharach, ponownie bije swój rekord ze Szwajcarami. Od 6:0 z Grasshopperem mija 18 lat i 7 dni. To też czołówka najwyższych zwycięstw wszystkich polskich klubów w pucharach:
- 9:0 Legia – Vikingur Reykjavik w I rundzie PZP sezonu 1972/73 i Hutnik – Xazri Buzovna I rundzie eliminacji Pucharu UEFA sezonu 1996/97,
- 8:0 Legia – UT Arad w I rundzie PM sezonu 1969/70, Widzew – Neftçi Baku w I rundzie eliminacji LM sezonu 1997/98 i Jagiellonia – Kruoja Pokroje w I rundzie eliminacji LE sezonu 2015/16,
- 8:1 Górnik – Aalborg w I rundzie PZP sezonu 1970/71,
- 7:0 Górnik – Shamrock Rovers w I rundzie PZP sezonu 1970/71, Wisła Kraków – Newtown w I rundzie eliminacji Pucharu UEFA sezonu 1998/99, Lech – Thun w IV rundzie eliminacji LE sezonu 2026/27.
- W dwóch kolejnych meczach w pucharach Lech strzelił łącznie 12 goli. Do tej pory jego najlepszym wynikiem było 10 i drugim meczem było wspomniane spotkanie z Grasshopperem (pierwszym było 4:1 z Xazarem).
- Wojciech Szymczak zadebiutował w europejskich pucharach, a Gustav Berggren zagrał w nich po raz pierwszy w barwach Lecha.
- Statystyki strzelców z tego meczu przedstawiają się następująco:
- Patrik Wålemark – czwarty i piąty gol w pucharach, czym zrównał się z Artjosem Rudnevsem na 10. miejscu wśród najlepszych strzelców Lecha w Europie,
- Allahyar Sayyadmanesh – piąty gol w pucharach, z czego drugi w Lechu,
- Radosław Murawski i Daniel Håkans – drugi gol w pucharach,
- Mateusz Skrzypczak i Robert Gumny – pierwszy gol w pucharach.
Jagiellonia Białystok – Iberia 1999 Tbilisi 4:0
- Jagiellonia zachowuje stuprocentową skuteczność z Gruzinami – trzy mecze, trzy zwycięstwa. Oba mecze domowe wygrała po 4:0 (wcześniej z Dinamem Batumi w I rundzie eliminacji LE sezonu 2017/18).
- Pierwsze zwycięstwo Jagiellonii w IV rundzie eliminacji LE, wcześniej przegrała tam oba mecze z Ajaksem (1:4 i 0:3 w sezonie 2024/25).
- Ricardo de Burgos po raz drugi sędziował mecz Jagiellonii w pucharach. Od poprzedniego minęło 8 lat, a było to zwycięstwo 1:0 z Rio Ave w II rundzie eliminacji LE sezonu 2018/19. W bramce Portugalczyków stał wtedy obecny bramkarz Iberii, Giorgi Makaridze.
- Ousmane Sow zadebiutował w europejskich pucharach.
- Jesús Imaz strzelił swojego 14., Jeremy Agbonifo 5. (pierwszego w Jagiellonii), a Sergio Lozano 2. gola w pucharach. Trzeciego gola oglądałem kilkanaście razy i jest mi bliżej do zapisania go jako bramkę samobójczą Ibrahima Alhassana. To trzeci gol samobójczy na korzyść Jagiellonii w pucharach.
Górnik Zabrze – AS Monaco 2:3
- Górnik zadebiutował w Lidze Konferencji. To trzeci polski klub, po Jagiellonii i Lechu, który w jednym sezonie wystąpił w trzech różnych rozgrywkach europejskich.
- Ósmy z rzędu pucharowy mecz Górnika bez zwycięstwa. Wyrównana została najdłuższa seria w historii klubu, wcześniejsza miała miejsce w latach 1977-1987.
- Górnik strzelił dwa gole w meczu pucharowym po raz pierwszy od meczu z Admirą Wacker (2:5) w I rundzie Pucharu UEFA w sezonie 1994/95. Od tamtej pory zaliczył 9 meczów z maksymalnie jednym strzelonym golem.
- Janis Antiste zagrał swój pierwszy mecz w Górniku w pucharach.
- Szósty gol Erika Prekopa w pucharach (pierwszy w Górniku), pierwszy Sondre Lisetha.
Hajduk Split – Raków Częstochowa 2:2
- Polskie zespoły nadal nie wygrały w Chorwacji, był to trzeci remis. Identyczny wynik z Hajdukiem, także po golu w samej końcówce, zanotowała Wisła Kraków w I rundzie Pucharu UEFA sezonu 2001/02. W rewanżu u siebie wygrała 1:0 i awansowała.
- Pierwszy remis Rakowa w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji (Europy). Do tej pory taki wynik na poziomie IV rundy zanotował jedynie w LM, w rewanżu z FC København (1:1) w sezonie 2023/24. Łącznie był to 10. remis Rakowa w pucharach, pierwszy w wysokości 2:2.
- Oskar Repka zagrał w Rakowie w pucharach po raz 19. i zrównał się z dziesiątym na liście Milanem Rundiciem. Wszyscy aktualni zawodnicy z czołówki występów, czyli Fran Tudor, Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas, Władysław Koczerhin i Jean Carlos Silva, dziś wystąpili.
- Arvid Brorsson zadebiutował w europejskich pucharach, a Isak Brusberg zagrał w nich po raz pierwszy w barwach Rakowa.
- Mahir Emreli strzelił swojego 14. gola w pucharach (drugiego w Rakowie), Lamine Diaby-Fadiga (najlepszy strzelec klubu) – 7. Był to najpóźniej strzelony gol przez Raków, jeżeli chodzi o czas doliczony do drugiej połowy.
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech, Górnik, Jagiellonia, Raków
Pamiętacie Stevena Berghuisa? 2 lata temu po wygranej Ajaxu z Jagiellonią powiedział:
„Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku. Teraz przynajmniej możemy mieć nadzieję na kilka fajnych podróży, zamiast jeździć do Polski czy Serbii”.
Karma wraca. Jaga jest już jednym krokiem w LE, a Ajax odniósł sukces w postaci awansu do LK, czego długo nie byli pewni.
Jeszcze jedna rozkmina ale bardziej przyszłosezonowa jeśli chodzi o potencjał Widzewa, Górnika (trzymam kciuki że nabiją trochę rankingu i awansują), Pogoni, GKS lub innej drużyny bez własnego współczynnika. Ponieważ na pewno przynajmniej jedną taką drużynę będziemy mieli w przyszłym sezonie.
Aktualnie nasz współczynnik klubowy to 8,965, po eliminacjach będzie max 9,125. Na ten moment to około 180 miejsca (za konkurencyjną stroną). Skończymy gdzieś w okolicach między 9,500-11,000 w zależności od optymistycznych/pesymistycznych prognoz.
W Lidze Mistrzów ścieżce mistrzowskiej – nie ma to znaczenia, MP i tak awansuje gdzieś.
W LM (niemistrzowska ścieżka) – też bez znaczenia bo wszystkie kluby będą wyżej od naszego rankingu)
w LE to też bez znaczenia, bo w Q2LE na pewno nie będzie rozstawienia, a zdobywca pucharu w Q4 LE i tak awansuje
w LK natomiast warto się temu przyjrzeć.
Q4 LK – wiadomo bez szans, ale ciekawe jest Q3 LK
Sprawdziłem ostatnie 3 schematy rozstawień u Janka dla Q3 LK i współczynnik ostatniej pierwotnie prognozowanej drużyny (bez słynnego „przejmowania” rankingu) dla Q3 LK miał pozycję w rankingu klubowym pomiędzy 160 a 170 miejscem w rankingu klubowym. W ostatnim sezonie było to 160 – Skendija Tetovo, w poprzednich latach Banik Ostrawa (167mc) i Spartak Trnava ( 164 miejsce).
W obecnym sezonie na miejscu 160 jest Ryga z współczynnikiem 10,500, ale poniżej jest dużo klubów, które mogą coś dodać jeszcze (Ararat, LASK, Viking, Sabah, itd), więc prognozuje, że współczynniki 11,000 może być minimalnym, żeby mieć pewne rozstawienie.
Obecny sezon był z dosyć mocno obsadzoną wysokimi współczynnikami słabszych krajów (dzięki temu „słabe” eliminacje LM), więc prognozuje, że ranking powyżej 11,000 powinien dać rozstawienie w Q3 LK.
Żeby to zrobić Jagiellonia, Lech i Raków (na razie bez Górnika) musiałaby dojść mniej więcej do 1/4 pucharów i mieć dosyć dobrą fazę ligową.
Więc moim zdaniem „inflacja” punktowa działa na naszą korzyść czy niekorzyść ?
I to jest główne pytanie, bo czy lepiej być rozstawionym w Q3 LK i dojść spokojnie do Q4 LK ?
CZy lepiej być nierozstawionym w Q3 LK i „próbować” trafić na drużyny typu Ludogorets, Rapid Wieden i potem z ich współczynnika być losowanym w Q4 LK ?
Może być też taki sezon, że jednak wysokie współczynniki zespołów pójdą do LM/LE, a do LK awansują gołe współczynniki krajów poniżej pozycji Polski w rankingu klubowym ? I np. miejsc około 175 da rozstawienie w Q3LK, więc ranking gdzieś powyżęj 10,000. Co moim zdaniem jest już wykonalne ?
Będę to sobie obserwował, jeśli kogoś ciekawi to w późniejszych momentach sezonu będę do tego nawiązywał.
Trafne spostrzeżenie. Pisałem o tym wcześniej, na bazie tegorocznego Lecha – to oczywiście znafcy mnie zjechali, że nie można tak gdybać… A właśnie, że można i od tego jest ta strona… W przypadku naszych klubów bez współczynnika, wydaje się, że lepiej trafić na w miarę niegroźnego, choć solidnego rywala z przehajpowanym współczynnikiem w Q3 i przejąć jego współczynnik w Q4, niż na ekipę poza zasięgiem w Q4 z TOP5 (LE Q4 nie ma podziału na mistrzów/nie mistrzów i jest tam wysoki próg,a poza tym Lech przejąłby słabe rozstawienie Sabah, więc mógłby trafić tam na Benficę). Bardzo dużo naszych awansów do grup było z przejętego współczynnika w Q3. Uznane marki z silnych lig często wchodzą do gry w Q4 i to tam warto mieć rozstawienie (przejęte kosztem tych słabszych ekip – np. takiego Ferencvarosu,który Górnik.przy odrobinie lepszej skuteczności powinien pokonać)
Pytanko, kto pamieta aby w IV rundzie pucharów 3 nasze drużyny lub wszystkie tak jak jest teraz w rewanzach były faworytem nawet jak 2 z nich gra na wyjazdach? To jest pierwszy taki przypadek.
Chodzi mi o to, że każda drużyna jest faworytem według bukmacherów.
Przecież dosłownie rok temu tak było. W tym roku Górnik nie jest faworytem, pozostałe 3 zespoły tak. Rok temu podobna sytuacja, z tym, że wtedy Lech nie był faworytem, a pozostałe 3 zespoły były.
Jak Górnik jest faworytem w Monako? U którego buka?
Nijak.
U żadnego buka.
I nikt nie pisał, że Górnik jest faworytem.
Ale chodzi o faworyta do awansu, czy faworyta do wygrania meczu?
Nawet Lech nie przeszkodzi samemu sobie w zaprzepaszczeniu 7 goli przewagi i na jesieni będziemy oglądać LE w Poznaniu 😉 Wychodzi na to, co pisało wielu: Lechowi dużo bardziej pasuje grać z zespołami, które idą na wymianę ciosów, niż z ,,autobusami”.
Arthus to nie był autobus… to była druzyna, która potrafiła atakowac.
W którym miejscu napisałem, że Aarhus to był ,,autobus”?
Padlo wczoraj wiele niespodziewanych wynikow
Zaczynajac od LE.
1. Anderlecht z Kajratem gladkie 3-0 – autorem bramki nr 2 L. Ambros byly zawodnik Gornika kreuje gre w Belgi i robi roznice. O ile w Gorniku bez sentymentu mogli pozbyc sie Hellebrandta o tyle mozna powiedziec ze brak Ambrosa zdecydowal o byc albo nie byc Gornika w pucharach.
2. Mjallby vs RB Salzburg – samoboj na rzecz Salzburga w 91 minucie to na pewno nie cos czego oczekuje Redbull.
Mozna oczekiwac ze Szwedzi w rewanzu cos poszarpia, wynik moze malo istotny dla nas i naszego rankingu, ale sam opor Szwedow juz uwazam ze swego rodzaju niespodzianke, godna odnotowania.
3. Egnatia – Lillestrom 0-0 Widzac jak w tym roku radza sobie Norwegowie to ten remis uwazam za duzy sukces odniesiony przez Albanczykow. Co tez pokazuje ze Egnatia niezaleznie od pucharow w jakich sie znajdzie na pewno nie moze byc traktowana jako chlopiec do bicia.
4. Trabzon vs Ferencvaros 0-1 Turcy sie zbroja i to nie tylko Fenerbahce, sprowadzenie Mo Salaha do Trabzonu to spory sukces, ale jak widac to za malo. Wegrzy moze sa malo efektowni, ale za to efektywni i to im wystarcza z checia zobaczylbym znowu Polska druzyne z Ferncvarosem w LE i chcialbym zeby to byla Jaga.
5. Crvena zvezda – Viktoria Pilzno 3-0 – niespodziewalbym sie takiego wyniku po Czechach zwlaszcza ze Crvena nie grala nic dobrego w tym roku, tak Viktoria chyba jest jeszcze slabsza i oby im szlo w lk tak dobrze jak poszlo z Crvena.
6. Ofi kreta vs CSka Sofia 3-0 to chyba najwieksza niespodzianka, nie sadzilem ze Bulgarzy raz ze sa tacy slabi a dwa ze w Derbach z najmniej ograna w pucharach druzyna z Grecji pokaza taki piach.
To tylko dowodzi temu, ze granie jednym hegemonem w lidze konczy sie slabo dla reszty, Braklo Ludogorca i Bulgarska pilka pokazuje swoje prawdziwe oblicze, to samo z reszta co na Chorwacji czy Wegrzech gdzie Gyor jako mistrz Wegier juz dawno odpadl, Debrecen tez praktycznie nie istnieje.
7. Niespodzianka tez dla mnie jest wynik St. Truiden vs Omonia mysle ze w rewanzu ten wynik sie odmieni, ale i tak imponuje ze Belgowie na start praktycznie jako pucharowy nonejm robi jednak niespodziewany wynik i wygrywa z trudnym przeciwnikiem.
Myslalem ze rozpisze sie bardziej jeszcze o LK, ale niestety braklo czasu.
Ja się dziś zorientowałem, patrząc po mapie norweskich pucharowiczów, że to Lillestrøm wygrało puchar kraju jako drugoligowiec (jednocześnie z awansem do Eliteserien). Więc Puchar Norwegii z II ligi –> cyk, FL gwarantowana.
Wygrali ostatnia edycję, która odbyła się w systemie wiosna-jesień z finałem w grudniu.
Najnowsza edycję, która jest w systemie takim jak ma Polska wygrało BODØ Glimt i dzięki temu Lillestroem gra w tych rozgrywkach, gdyby kto inny wygrał to byłby baraż o udział
Tak tak, kojarzę te zmiany u Norwegów, nie zmienia to faktu że wygrali edycję Pucharu w tym samym roku w którym grali w II lidze. Czy „jako drugoligowiec” to kwestia semantyki.
Lewski zremisował z AEK 0-0, więc Bułgarzy nie tacy słabi z tymi Grekami 😉
Zaskakuje słaba obrona Viktorii Pilzno – oni raczej mieli solidne tyły, ale widocznie trener się zmienił… a może to Paluszka kontuzjowany…
LM:
Nieco zdziwiła mnie wygrana B/G w Holandii. Spodziewałem się, że Holendrzy u siebie nie przegrają. Ciekawe ile Norwegowie ugrają w LM. W każdym razie my jako Polska podążamy trochę śladem Norwegów z mniej-więcej 2-letnim przesunięciem.
LE:
Wygrana Ferencvarosu też mnie zaskoczyła. Dałem się nabrać na siłę tureckiej piłki. A oni jeszcze zatrudniają Salaha… Ale nie.
O porażce Vitkorii i Kajratu napisałeś. I nie tylko sam wynik, ale jego rozmiary są zaskakujące. Wygrana OFI to już spora niespodziewanka.
Wyjazdowy remis armeńskiego Araratu w Rumunii też nieco zaskakuje. Armenia w LE?
LK:
Sensacją jest remis Atalanty z Hapoelem TA. Żymianie w tym sezonie grają bardzo solidnie w kwalifikacjach.
Niespodzianką jest wygrana Larne na Gibraltarze. 2 gole w ostatnich 5 minutach sprawia, żę Irlandia Północna jest bardzo bliska zespołu w LK, a LRI przegrały pierwszy domowy mecz w pucharach chyba od 2024 roku…
Dwie miłe niespodzianki to domowe remisy PAO i PAOK. Spodziewałem się, że Brann może nawiązać walkę w Salonikach i w rewanżu (na sztucznej nawierzchni?) Norwegowie mogą dopiąć swego. Ale wyjazdowy remis Hradca to już naprawdę zaskoczenie, zwłaszcza gdy jeszcze w 88 minucie na tablicy wyników widniało 2:0.
Kolejne zaskoczenie to wyjazdowy remis Hibernianu z Gent. O sile belgijskich klubów i słabości szkockich mieliśmy ostatnio okazję przekonać się. Tymczasem słaby Hibernian ma szansę awansować kosztem Gent. Ciekawostka.
Tak na chłodno-rankingorsko… Lech w drugim meczu zawalił z Aarhus i dzieki temu dostał mecze z Klaksvik (2 zwycięstwa) i Thun (1 zwyc +(zwyc?)), w tym czasie Aarhus grał z Sabah (1 zwyc-1 porażka) i Benfica… raczej 2 porażki… (Lech po przejściu Aarhus i porażce z Sabah przejąłby jego niski współczynnik)… Wystarczyłaby jedna bramka stracona mniej w meczu z Aarhus i zamiast 4 zwycięstw i LE mogło być 1 zwycięstwo, 3 porażki i LK.
Dokładnie. Paradoks eliminacji, od kiedy pary odpadają/spadają niżej rankingiem słabszego, nie silniejszego.
MP już może jednak zapomnieć o tej dynamice na jakiś czas, VMP nie.
Ciężko oczywiście powiedzieć co by było, równie dobrze Lech mógłby wygrać oba mecze z Sabah i grać sobie np z Bułgarami i… przegrać, albo wygrać. Możemy sobie gdybać.
Ja sobie tak myślę, że ten zimny prysznic, mokra (i potwornie ubłocona szmata) spowodowały, że coś w Lechu przeskoczyło, że, w pewnym sensie, zahartowało tą drużynę. Co oczywiście nie oznacza, że nagle wygrają LE, ale nie będzie już takiego rollercoastera w wynikach (albo bardzie grze, formie) i takich mało przyjemnych porażek z europejskimi średniakami u siebie.
Ale to tylko takie moje myślenie, może życzeniowe nawet…
albo wylosować AEK… gdybanie na tym etapie nie ma sensu…
Panie Redaktorze, tęsknię za Panem na Twitterze 🙁
Redaktorze, jak traktowane jest zwycięstwo 9:0 Hutnika Krakow z Chazri Buzowna Baku?
Gdzieś uciekło czy to inna metodologia
Jest i cały czas było uwzględnione.
Pierwszy!