maths

Rozstawienie: uwaga na Viktorię, Salzburg, Sheriffa i Anderlecht w II rundzie

Zadałem sobie kilka prostych pytań na temat rozstawienia i udzieliłem na nie odpowiedzi, które miejscami są nieco bardziej złożone.

Każdy z czterech polskich klubów może być rozstawiony w IV rundzie, ale żaden nie ma gwarancji. Jedynie Lech wie, że na pewno w tej fazie wystąpi, oprócz niego również Legia ma pewność udziału w losowaniu (zagra co najmniej w III rundzie).

Losowania IV rundy odbędą się 4 sierpnia, po rozegraniu II, a przed rozegraniem III.

Czy Lech Poznań będzie rozstawiony w IV rundzie eliminacji LM?
  • Jeżeli zagra w III rundzie z Crveną zvezdą, to TAK.
  • Jeżeli zagra z Lincolnem, to NIE.
Czy Lech Poznań będzie rozstawiony w IV rundzie eliminacji LE?
  • TAK, jeżeli przejdzie Breiðablik i zagra z Crveną zvezdą, ewentualnie jeżeli odpadnie w II rundzie. Wówczas będzie rozstawiony jako zwycięzca swojej pary w III rundzie eliminacji LE, niezależnie, czy jego rywalem będzie Slovan, czy Zrinjski,
  • NIE, jeżeli zagra w III rundzie z Lincolnem. Przegrany tej pary będzie rozstawiony według niskiego współczynnika Gibraltarczyków.

Pozycja Lecha w rozstawieniu IV rundy eliminacji LE (jeżeli to jego współczynnik będzie brany pod uwagę) nie może się obniżyć niezależnie od wyników II rundy. W ścieżce mistrzowskiej wyniki losowań sprawiają, że ewentualne niespodzianki będą wyrównywać się pomiędzy III rundą eliminacji LM (przegrani) a III rundą eliminacji LE (wygrani). Z kolei ze ścieżki niemistrzowskiej LE może awansować maksymalnie siedem zespołów wyżej notowanych od Lecha i tej liczby nie da się już zwiększyć.

Innymi słowy, siedem lepszych zespołów ze ścieżki niemistrzowskiej, startujące od IV rundy Young Boys i maksymalnie trzech lepszych przechodzących ze ścieżki mistrzowskiej (jako przegrani z LM lub wygrani z LE) powodują, że Lech będzie co najmniej 12., czyli rozstawiony w IV rundzie eliminacji LE.

Czy Legia Warszawa będzie rozstawiona w IV rundzie eliminacji LE?
  • TAK, jeżeli tylko wyeliminuje Baníka, to w IV rundzie będzie rozstawiona bez żadnych dodatkowych warunków.
Czy Legia Warszawa będzie rozstawiona w IV rundzie eliminacji LK?
  • TAK, o ile odpadnie z Baníkiem, wtedy jako zwycięzca pary III rundy eliminacji LK z Austrią Wiedeń lub Spaeri będzie rozstawiona. Może też być rozstawiona, jeżeli wyeliminuje Baníka, a w III rundzie eliminacji LE zagra z Celje, które dzięki odpowiednim wynikom II rundy może być rozstawione jako przegrany z pary. Więcej na ten temat w części poświęconej Jagiellonii, której sytuacja współczynnikowa jest bardzo podobna.
  • NIE, jeżeli w III rundzie eliminacji LE zagra z AEK-iem Larnaka.
Czy Raków Częstochowa będzie rozstawiony w IV rundzie eliminacji LK?
  • TAK, jeżeli w III rundzie zagra z Maccabi Hajfa.
  • NIE, jeżeli jego przeciwnikiem w III rundzie będzie Torpedo Żodzino.

Najtrudniejsze na koniec.

Czy Jagiellonia Białystok będzie rozstawiona w IV rundzie eliminacji LK?

Obecnie, przy założeniu, że awansują zespoły z wyższym współczynnikiem, Jagiellonia jest ostatnia wśród rozstawionych. Celje (ewentualny rywal Legii) ma ten sam współczynnik (14,000), ale jest jedną pozycję niżej. Dlatego Jagiellonia potrzebowałaby utrzymania tego statusu, a Celje (Legia) jednej korzystnej zmiany.

Zmiany w dół

Jagiellonia może się przesunąć o maksymalnie trzy pozycje w dół w rozstawieniu IV rundy. Bierze się to z wyników losowań III rundy i spadków między rozgrywkami. Do takiego spadku o trzy miejsca dojdzie, jeżeli:

  • Legia odpadnie z Baníkiem (wówczas pojawia się jako rozstawiony zwycięzca III pary ze swoim współczynnikiem 31,000, a przegrany pary Baník – Celje/AEK będzie miał współczynnik równy maksymalnie 8,820. W przeciwnym razie mamy pary Legia – Celje/AEK, maksymalnie 14,000, ale niżej niż Jagiellonia, i Baník – Austria/Spaeri, 8,820),
  • W II rundzie odpadną dwa zespoły z czterech: Viktoria Pilzno, Salzburg (Q2 LM), Anderlecht, Sheriff (Q2 LE), ale tylko w jednym z następujących układów:
    • Viktoria i Anderlecht,
    • Viktoria i Salzburg,
    • Sheriff i Salzburg.

Z czego to wynika? Pary II rundy z udziałem tych zespołów są następujące:

  • Q2 LM: Viktoria (39,250) – Servette (11,500),
  • Q2 LM: Brann (7,937) – Salzburg (48,000),
  • Q2 LE: Sheriff (20,000) – Utrecht (13,430),
  • Q2 LE: Anderlecht (28,250) – Häcken (7,000).

W związku z losowaniem III rundy, pary z ich udziałem wyglądają tak:

  • Q3 LE: Viktoria / Servette (przegrany) – Sheriff / Utrecht,
  • Q3 LE: Brann / Salzburg (przegrany) – Anderlecht / Häcken,
  • Ale i w Q3 LK: Sheriff / Utrecht (przegrany) – Anderlecht / Häcken (przegrany).

Przy domyślnym układzie (awansują rozstawieni) mamy następujących uczestników IV rundy eliminacji LK. Wszyscy byliby niżej notowani od Jagiellonii.

  • Servette – Sheriff (przegrany Q3 LE ze współczynnikiem 11,500),
  • Anderlecht – Brann (przegrany Q3 LE ze współczynnikiem 7,937),
  • Häcken – Utrecht (zwycięzca Q3 LK ze współczynnikiem 13,430).

W sytuacji, gdy odpadnie Viktoria, a także Anderlecht lub Salzburg, powstają dwie pary z wyższym współczynnikiem od Jagiellonii:

  • przegrany Viktoria – Sheriff (20,000) w Q3 LE,
  • zwycięzca Utrecht – Anderlecht (28,250) w Q3 LK lub przegrany Anderlecht – Salzburg (28,250) w Q3 LE.

Jeżeli odpadną Sheriff i Salzburg, wówczas utworzą się dwie wysoko notowane pary:

  • zwycięzca Sheriff – Häcken (20,000) w Q3 LK,
  • przegrany Anderlecht – Salzburg (28,250) w Q3 LE.

Przypomnę, że to skrajnie pesymistyczne scenariusze, czyli, licząc wraz z odpadającą Legią, łącznie trzy dodatkowe zespoły wyżej notowane od Jagiellonii w rozstawieniu IV rundy. W innych wariantach jest ich mniej, od zera do dwóch.

Wyniki następujących meczów Q2 LM i Q2 LE nie mają znaczenia dla rozstawienia Jagiellonii:

  • Q2 LM: Rangers – Panathinaikos (oba mają wyższy współczynnik od Jagiellonii),
  • Q2 LE: Lewski – Braga (w przypadku niespodzianki Lewski nadal byłby nierozstawiony, tylko jako przegrany pary Q3 LE, a Braga nadal byłaby rozstawiona, tylko jako zwycięzca pary Q3 LK),
  • Q2 LE: Midtjylland – Hibernian (jeżeli Midtjylland odpadnie, w najgorszym razie zagra z Partizanem, który i tak ma wyższy współczynnik od Jagiellonii, a Hibernian i tak będzie nierozstawiony jako przegrany Q3 LE),
  • Q2 LE: Celje – AEK Larnaka (zwycięzca tej pary, który będzie przegranym Q3 LE, będzie niżej od Jagiellonii, niezależnie od tego, który współczynnik będzie decydował, przegrany zagra w Q3 LK z CFR Cluj lub Lugano, które i tak będą rozstawione),
  • Q2 LE: Beşiktaş – Szachtar (oba kluby mają wyższy współczynnik),
  • Q2 LE: Lugano – CFR Cluj (jak wyżej).

Zmiany w górę

Odpadnięcie następujących zespołów w Q2 LK przesuwa Jagiellonię w górę:

  • AZ (przeciwnik: Ilves),
  • Rapid Wiedeń (Dečić),
  • Sparta Praga (Aktobe),
  • İstanbul Başakşehir (Czerno More Warna),
  • Partizan (Ołeksandrija, odpadnięcie Serbów może nic nie zmienić, jeżeli z Q2 LE odpadnie Midtjylland),
  • Maccabi Hajfa (Torpedo Żodzino, wtedy jednak Raków nie będzie rozstawiony),
  • Shamrock Rovers (St Joseph’s),
  • Omonia (Torpedo Kutaisi),
  • Hapoel Beer Szewa (AEK Ateny).

Łącznie więc możliwe są trzy ruchy w dół i dziewięć w górę. Ruchów w górę musi być tyle samo lub więcej niż tych w dół, aby Jagiellonia była rozstawiona.

Co z Legią i Celje?

Na potrzeby tej potencjalnej pary trzeba założyć, że Legia i Celje przechodzą swoich przeciwników w II rundzie eliminacji LE i spotykają się ze sobą w III. Odpada zatem jeden warunek, który istniał przy rozstawieniu Jagiellonii, mianowicie odpadnięcie Legii. Para Legia / Celje może więc przesunąć się maksymalnie o dwie pozycje w dół. Jednocześnie istnieje dodatkowa możliwość przesunięcia w górę, której jednak raczej byśmy nie chcieli, ponieważ wiąże się z odpadnięciem Jagiellonii z Novim Pazarem.

Podsumowując, para Legia / Celje ma dwa możliwe ruchy w dół i dziesięć w górę. Aby była rozstawiona, tych w górę musi być o co najmniej jeden więcej niż tych w dół.

Scenariuszy na II rundę jest wiele, jednak najprostszy, jaki mógłby nas zadowolić pod kątem rozstawienia w IV rundzie eliminacji LK, wygląda następująco:

  • Raków i Maccabi Hajfa przechodzą II rundę i grają ze sobą w III,
  • Jagiellonia przechodzi II rundę, a w parach z udziałem Viktorii, Salzburga, Sheriffa i Anderlechtu nie ma niespodzianek,
  • Legia i Celje przechodzą II rundę i grają ze sobą w III, spełniony jest ten sam warunek co w przypadku Jagiellonii, a w II rundzie odpada ktoś z grona: AZ, Rapid, Sparta, Başakşehir, Partizan, Shamrock Rovers, Omonia, Hapoel.
Udostępnij:

199 komentarzy

  1. W rozstawieniach LK macie drużyny Partizan Tirana i Dinamo Brześć które odpadły w 1 rundzie. Brakuje Neman Grodno i JK Nõmme Kalju.

  2. Jak Sheriff odpadnie to mecz Pilzna ma znaczenie w kontekście Jagi?
    Pilzno – Utrecht LE
    Sheriff – Hacken/Anderlecht LK
    Pilzno w takim przypadku ma realna szanse odpaść i być nierozstawiony w 4 rundzie LK. Czechy z tylko Slavia i Sigmą w pucharach?

  3. Czyli Legia ze w sumie spodziewanym remisem, który jest dobrym wynikiem w perspektywie rewanżu u siebie. Jagiellonia z wymęczonym zwycięstwem, choć zagrała dużo gorzej niż się można było spodziewać. No ale punkty do rankingu są + rewanż u siebie.

  4. Nieprawdopodobnie ważne końcówki obu meczów. Jeszcze 10 minut temu myślałem, że skończy się słabo, porażką i remisem, aż tu nagle cud – najpierw hejtowany Nsame wyrównuje dla Legii, potem nieuznany gol Banika, a na koniec gol Jagi na 2-1 w ostatniej akcji meczu. Trzeba jednak przyznać, że nasze wyniki w pucharach są na razie dużo lepsze niż gra, dotyczy to nawet Lecha, któremu bardzo pomogła czerwona kartka. Teraz czekamy na Raków.

    1. Co do wyniku Legii to moim zdaniem oddaje on idealnie przebieg gry. Jagę oglądałem jednym okiem, a meczu ligowego nie widziałem, więc się nie wypowiem, ale gola na 2:1 widziałem i bardzo mnie ucieszył.

      Co do Lecha, to uważam, że po prostu zagrali swoje, a Islandczycy byli bardzo słabi. Pewnie gdyby nie czerwona kartka skończyłoby się na 5:1.

      Poza tym dziś całe mnóstwo rankingowo dobrych wyników!

  5. Czy Raków dzisiaj gra u siebie, czy w Sosnowcu? Jakoś nigdzie nie natrafiłem na info w sprawie…

        1. Nie. Od play-off stadion musi być najwyższej kategorii. W Częstochowie brakuje chyba 3 tysięcy miejsc.

          1. Tylko w LM i możliwe, że w LE. W LK spokojnie mogą grać u siebie do końca eliminacji, co zresztą potwierdza sam klub i niezawodne 90minut.

  6. Zauważyliście, że w fazie ligowej ranking klubowy Z PUNKTU WIDZENIA DANEGO KLUBU nie ma ŻADNEGO znaczenia? Nieważne, czy jesteś w 1. koszyku, czy w ostatnim, nie ma to ŻADNEGO wpływu na siłę zespołów na jakie się trafi. Albo UEFA tego nie ogarnęła, albo nie wiem…

    Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się losowanie przeciwników tylko z pozostałych koszyków, ale wtedy trzeba byłoby wprowadzić modyfikacje albo w liczbie meczów, albo w liczbie koszyków:

    Przy obecnej liczbie koszyków:
    – w LM/LE liczba meczów z 8 do 6 (mogłoby też być 7 i wtedy losowanie jednej ekipy ze swojego koszyka zamiast obecnie dwóch – wtedy jakieś modyfikacje w kwestii grania u siebie/wyjazd byłyby potrzebne, skoro nieparzysta liczba meczów)
    – w LK liczba meczów z 6 do 5 (wtedy też potrzebny system ustalania ile meczów u siebie/wyjazd)
    (albo losowanie po dwie ekipy z nie-swoich koszyków i wtedy 10 meczów :D)

    Lub zmienić liczbę koszyków:
    – w LM/LE z 4 na 3 i losowanie po 4 przeciwników z dwóch nie-swoich koszyków
    – w LK tak samo, tylko że losowanie po 3 przeciwników z dwóch nie-swoich koszyków

    Można też oczywiście kombinować dalej z liczbą zespołów w FL, aby to odpowiednio dostosować 😀

    1. Ale po co? Z założenia chodziło o wyrównanie szans, wszak to liga 🙂 Ponieważ nie można grać każdy z każdym, to gramy po dwa mecze z każdym koszykiem, również własnym. UEFA „ogarnęła” to bardzo dobrze 😉

      1. Jasne, pamiętam, że chodziło o to, aby były hitowe mecz już w FL. Ale topowe kluby mogą zacząć mieć jakieś wąty na ten system…
        Zrobiłem sobie symulację losowania dla PSG przy obecnym systemie:
        Bayern Inter Atletico Benfica Napoli Olympiakos Crvena Monaco

        A przy systemie 3 koszyków i losowania 4 drużyn tylko z koszyków nie-swoich
        Benfica Brugge Tottenham PSV Bodo Olympique Kopenhaga Ferencvaros

        Robi różnicę…

        1. Tylko pamiętaj,że wielkim klubom właśnie zależy na mocnych przeciwnikach.Wiecej hitowych meczów= więcej kasy z dnia meczowego praw TV ITD…
          Przecież po to dążyli do Super Ligi,żeby tylko między sobą grać.

          1. Przy 9 koszykach po 4 zespoły kluby z top4 grałyby po jednym meczu z klubami z 5-8, 9-12 i 13-16, To by było sporo topowych spotkań.

        2. pewnie, że robi różnicę – omijanie przeciwników z własnych koszyków doprowadziłoby do tego, że najlepsi (pierwszy koszyk) graliby wyłącznie z teoretycznie słabszymi, a najsłabsi – wyłącznie z mocniejszymi 😛 ot, sprawiedliwość wg EmIl 😀

      2. Legia zasłużyła na remis. Obrona ciągle niepokoi ale waleczność należy docenić. Wynik pozytywny biorąc pod uwagę rewanż u siebie.
        Jagiellonia to cudem wyciągnęła na 2:1 i dorzuciła ważne punty, szczególnie że rywale pogubili punkty.
        Czekamy na Raków bo narazie gra poniżej swojego poziomu, jest daleko od niego a liczyliśmy że to akurat oni są w formie

    2. Pewnie trzeba by dołożyć więcej koszyków, a to raczej wymagałoby zwiększenia liczby uczestników i jeszcze większą liczbę spotkań.

    3. Jakiś rok temu, albo i wcześniej rozmawialiśmy tu na ten temat.
      Żeby być ścisłym, to jednak ranking klubowy na znaczenie, ale przeciwne do zamierzonego. Otóż im NIŻSZY współczynnik tym lepiej!

      Jeśli Jaga i Raków będą w LK, to Jagiellonia skorzysta na tym, że ranking Rakowa jest niedoszacowany.

      Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podzielić kluby na 9 koszyków, po 4 zespoły w koszyku. I losuje się po 1 ekipie z każdego koszyka z wyjątkiem „własnego”.
      W przypadku LK jest to trudniejsze, bo 36 nie dzieli się przez 7. Kto wie, może UEFA zwiększy ilość drużyn w LK do 42, żeby stworzyć 7 koszyków po 6 ekip…

      Natomiast tak właśnie jest, że obecnie współczynnik klubowy liczy się jedynie w kwalifikacjach (w obecnym sezonie dwa kluby dzięki współczynnikowi grają bezpośrednio w fazach ligowych).

    4. @Emll

      I chcesz sumować punkty w jednej tabeli w sytuacji, gdzie im wyższy koszyk, tym teoretycznie łatwiejszy terminarz?

      Zupełnie jakby europejskie puchary nie zostały już dostatecznie wyprane z emocji przez finansową hegemonię największych klubów i lig w Europie.

      Ochłoń.

      A może po prostu nie rozgrywajmy pucharów, tylko róbmy symulację, w której zawsze wygrywa zespół z wyższym współczynnikiem? Wreszcie dostaniesz swój wymarzony, przewidywalny świat, który na szczęście nie istnieje.

      1. Ty byś pewnie najchętniej wrócił do czasów Pucharu Europy z tylko fazami pucharowymi i to jeszcze bez rozstawień :D: 😀

        1. @Emll

          Nie. Po prostu nie dawałbym terminarzowego handicapu bogatszym klubom – co właśnie zaproponowałeś.

          1. Nie zaproponowałem, tylko zauważyłem pewną „lukę” moim zdaniem, która pewnie bedzie w najbliższych latach podnoszona, że „po co budować, skoro nie ma znaczenia”. I rozkmniłem sobie sposoby rozwiązania problemu – tyle

          2. @Emll

            Celem gry w pucharach nie jest budowanie rankingu. Celem gry w pucharach jest sama gra w pucharach i związana z nią walka o osiągnięcie jak najwyższego etapu.

            Wysoki ranking ma jakieś znaczenie tylko w eliminacjach. Gdyby jeden z większych klubów musiał w nich zagrać – byłby jego beneficjentem. W fazie ligowej – nic na tym nie traci.

            Nie ma żadnej luki i nie ma żadnego problemu.

            Problem byłby, gdyby zespoły z 1. koszyka miały łatwiejszy terminarz, niż reszta. Te z 2. koszyka łatwiejszy, niż te z 3. i 4., a te z 3. – niż te z 4. To byłby problem i luka w systemie ligowy,, w którym wszyscy walczą o te same miejsca.

            Na szczęście UEFA tej luki i tego problemu nie spowodowała, rozkładając względnie równo szanse każdej drużyny, bez względu na koszyk, w którym się znalazła.

          3. No zobaczymy jak to się rozwinie, moim zdaniem to jest jakaś luka w poczuciu sprawiedliwości, wychodząc z założenia, że rankingi są po coś – tu moim zdaniem nie masz racji

          4. @EmIl, daj już sobie spokój – wywołujesz gó….burzę tam gdzie jej nie ma… W każdej lidze gra każdy z każdym, niezależnie od rankingu, siły, klasy, kasy. Warunkiem jest dotarcie do tej ligi. Ponieważ w fazie ligowej pucharów tak nie może być, to zastosowano skrócony, REPREZENTATYWNY fragment rozgrywek ligowych, w którym – tak, wyobraź sobie – grają zarówno najlepsi z najlepszymi, jak i najsłabsi z najsłabszymi. Dobierani losowo, ale jednak uczciwie.
            Skończ już ten temat, proszę.

          5. chłopie, ale ty chcesz wprowadzać jakąś cenzurę czy co 😀 😀
            Są tu jakieś ograniczenia, co do tematów, na które można dyskutować – może Janek się wypowie?

          6. Chciałem Ci tego oszczędzić, ale sam się prosisz 😀 Spadaj na drzewo i nie spamuj tego forum swoimi chorymi przemyśleniami 😉
            Dotarło?

          7. może by autor strony się wypowiedział o czym można pisać, a o czym nie?
            Masz jakiś dziwny ból d.., złe doświadczenia z dzieciństwa?

          8. @Obiektywny

            Jakoś nie przepadam za Emll, ale jakby nie patrzeć to jest ciekawa kwestia, że rankingi nie zostały uwzględnione z takich czy innych powodów w FL.

            I raczej w moim odczuciu nie o sprawiedliwość w lidze tu chodziło, ale po prostu o kase kase kase. Chcieli rozgrywać więcej meczów między drużynami z Top5 i zaraz rzucić ochłapy słabszym krajom. Więc zrobili taki podział dodali drużyny i losuje się teraz w każdej kolejce para z dwóch drużyn z Top5. Dzięki temu jest potencjał TV marketingowy to daje przełożenie. Jeszcze po za tym taka drużyna dajmy na to Crvena może po trzech meczach wciąż się łudzić że coś ugra w lidze gdzie wcześniej było już pozamiatane.
            Jedyne co mogliby zrobić to to by z koszyka w którym jesteś losowałbyś jedną drużynę mniej to tak na szybko.

          9. Pisać tu sobie możesz co chcesz (oby nie o polityce), mi osobiście przeszkadza ilość postów, dziecięce zacietrzewienie i brak posłuchu dla argumentów innych użytkowników. Wyraziłeś swoją opinię, otrzymałeś kilka sensownych odpowiedzi, więc temat powinien być zamknięty. Ciągnięcie go dalej jest żenujące, wygląda na spamowanie (policz, ile postów napisałeś w ciągu ostatniej godziny). Później trudno jest dotrzeć do postów i treści naprawdę interesujących, przebijając się przez Twoje wypociny.

          10. @Krzysztof, tak, zgadzam się całkowicie, że jak UEFA coś robi, to dla pieniędzy 🙂 Nie jest to instytucja charytatywna, z pewnością… W pełni też popieram wpis Wojtka poniżej, który świetnie to wszystko ujął – „superliga”, ale bez tej nazwy 🙂 Co do rankingu – wystarczy, że pomaga dostać się do raju, a później – niech się dzieje wola nieba 😀

          11. Haha ty będziesz decydował, kiedy duskusja jest zakończona? nokomedia 😀

          12. @Krzysztof @Emll

            Ale ranking sam w sobie nie ma na celu dawania przewagi posiadaczowi wysokiego rankingu, tylko właśnie uczynienie rozgrywek sprawiedliwszymi.

            Jeżeli ranking dawałby przewagę w fazie ligowej – rozgrywki nie byłyby sprawiedliwe, byłyby wypaczone.

            Rozstawianie drużyn wg rankingu nie ma na celu ułatwianie komukolwiek zdobycia tytułu. Ma na celu sprawienie, żeby rozkład sił w drabince był jak najrówniejszy.

            Celem gry w Mistrzostwach Świata nie jest zdobycie 1. miejsca w rankingu FIFA, tylko zdobycie tytułu mistrza świata.

            Ranking jest tylko parametrem pomocniczym, który ma na celu równy rozkład sił w turniejowej drabince, w sytuacji, gdy nie ma możliwości, by każdy zagrał z każdym.

            W ligach jak wiadomo – żadnych rozstawień nie ma.

            Czy Ekstraklasa byłaby sprawiedliwsza, gdyby Lech, Raków, Legia i Jagiellonia nie grały między sobą, tylko mierzyły się wyłącznie z niżej notowanymi rywalami? Byłoby to wypaczenie rozgrywek.

          13. No cóż to na tej podstawie tego co napisałeś, jak określisz rozstawienia w tenisie, gdzie numer 1 i numer 2 zwyczajowo są ustawienie po przeciwnych stronach drabinki? Jestem ciekaw jak to potrafisz wytłumaczyć. W układach gdzie liczy się kasa z praw telewizyjnych tylko komuś 'postrzelonemu’ za przeproszeniem byłoby rozlosowanie świątek z Sabalenką w 1 rundzie.

            Właśnie do tego służy ranking, by ograniczyć sytuacje w których potentaci finansowi marketingowi kibicowscy w wyniku spotkań bezpośrednich mogliby odpaść na wczesnym etapie rozgrywek. To nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością tylko z kasą.

          14. nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością… no masakra 😀 To rozlosujmy grupy na przyszłorocznych MŚ, aby w jednej grupie znalazły się Argentyna, Francja, Hiszpania i Anglia – i naprawdę sprawiedliwe będzie, jak jedna z nich odpadnie i nie znajdzie się nawet w top32 świata 😀 😀

          15. @Krzysztof

            No właśnie to wytłumaczyłem. Rozstawianie numeru 1. i 2. po przeciwnych stronach drabinki ma na celu równe rozstawienie sił w drabince turniejowej.

            To samo ma miejsce w europejskich pucharach.

            W eliminacjach rozstawia się drużyny z lepszym dorobkiem w ostatnich latach, by nie trafiły na siebie i by w fazie ligowej zagrały możliwie najsilniejsze zespoły.

            Taki podział jest sprawiedliwy, ale zawiera też element losowości. Bo rozstawiony jest np. Shamrock Rovers, a nierozstawiony AEK Ateny, gdzie realna siła tych zespołów jest dyskusyjna.

            Element losowości, na który wszyscy muszą się zgodzić, bo nie ma czasu na to, by w eliminacjach 150 drużyn rozegrało mecz i rewanż każdy z każdym.

            Zastrzeżenia można mieć nie do samego faktu istnienia rozstawień, ale do sposobu naliczania punktów. Ranking UEFA nie jest szczególnie dobrą metodą rankingową. Za zwycięstwo w Lidze Konferencji z Petrocubem Hincesti dostajesz zasadniczo tyle samo punktów, co za zwycięstwo w Lidze Mistrzów z Realem Madryt.

            Gdyby to ode mnie zależało – oparłbym ranking na zasadach ELO, bo to najbardziej miarodajna metoda. Liczy się tylko siła Twoja, rywala i wynik na boisku. Co więcej – liczyłby się wynik rywalizacji (czyli najczęściej dwumeczu) i bardziej opłacałoby się wygrać u siebie 5-0, przegrywając na wyjeździe 0-2, nić wygrać oba mecze po 1-0. Skończyłyby się te głupie dywagacje i utyskiwania na utratę drogocennych punktów rankingowych w 40 stopniach na stepach Kazachstanu.

            UEFA mogłaby zrobić to z łatwością, bo archiwalne wyniki wszystkich swoich rozgrywek posiada. Tylko, że ten głupawy ranking to chyba trochę takie dziecko UEFY, którego pozbyć się nie chcą. Wszyscy je adorują i wokół niego skaczą z zachwytami, ignorując, że jest upośledzone.

    5. UEFA jak najbardziej to ogarnęła, zapewniam Cię że są u nich sztaby ludzi którzy o tym myślą 24/7, bo Liga Mistrzów to najbardziej dochodowe rozgrywki w historii piłki nożnej i dla UEFA to kura znosząca hurtowo złote jajka co rok.

      I tak, faza ligowa LM powstała między innymi dlatego, żeby co kolejkę były turbo szlagiery, do których oglądania siada cała Europa. Faza grupowa, choć czasem fascynująca, nie dawała takiej gwarancji. A faza ligowa z obecnym podziałem na koszyki – daje.

      Z kolei LE i LKE zostały analogicznie zmodyfikowane / dopasowane do formatu LM, przy czym ich znaczenie w ekosystemie przychodowym UEFA jest takie sobie.

      Jednym zdaniem: jak najbliżej Superligi, bez Superligi. To w tym momencie motto dla szefów europejskiej piłki.

      Patrzysz z punktu widzenia ligi polskiej i jej podobnych, a one na liście priorytetów UEFA nie tyle są nisko, co w ogóle ich nie ma:)

      1. W którym miejscu moich wypowiedzi wynika, że patrzę z punktu widzenia ligi polskiej???
        Patrzę z punktu widzenia logiki i sensu, że rankingi klubowe po coś się jednak buduje, aby mieć z nich benefity

        1. „Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się losowanie przeciwników tylko z pozostałych koszyków” – ewidentna teza z punktu widzenia ligi polskiej. Największe kluby i największe ligi mało obchodzą jakieś koszyki.

          Oczywiście, dywagować możesz do woli, po to jest forum na tej stronie, natomiast nie warto zapominać dla kogo w pierwszej kolejności jest Liga Mistrzów i dla kogo przechodzi ona takie a nie inne ewolucje.

          1. Coś Ci się chyba kompletnie pomieszało… Przecież propozycja, aby nie losować przeciwników ze swojego koszyka jest raczej przeciwko polskiemu „interesowi” – trafiając do LM jesteśmy na bank w ostatnim koszyku, więc dostalibyśmy wiecej silniejszych rywali, niż przy obecnym system
            podobnie w LE, może w LK coś to zmienia

    6. Kolejność myślenia reformatorów UEFA mogła wyglądać tak jak poniżej:

      Musimy coś zrobić by było więcej kasy
      Trzeba dorzucić więcej meczy, ale
      Trzeba więcej drużyny z najlepszych lig i trzeba tak zrobić by mali się nie wkurzali.
      Tak więc musimy coś im też dorzucić i podzielić mecze w miarę po równo, więc będziemy musieli olać w fazie ligowej ranking, bo inaczej nie będzie więcej kasy tylko gra z ogórami.

      Rozwiązaniem na to mogłoby być podzielenie ligi na silniejszych i słabszych gdzie wygranie z silniejszym 1pkt ekstra.

      1. no zmiany w punktowaniu to już byłby przełom kopernikański w piłce nożnej, raczej tego nie obstawiam.
        Zostanie albo tak jak jest, albo jakieś modyfikacje w kierunkach, które opisałem w pierwszym poście.
        Albo ostatecznie pełny system ligowy z awansami/spadkami, z ligami narodowymi jako2 lub nawet 3 szczebel.
        Taka sobie kreatywna duskusja, a nie gównoburza, jak niektórym to przeszkadza, można nie czytać 😀

  7. Dlaczego Austria, Szwajcaria i Szkocja mają 5 drużyn, a Dania i Polska wyżej w rankingu mają tylko 4?
    Dlaczego Hiszpania ma więcej drużyn niż Włochy?

    1. To nie jest ostateczny ranking, będzie się kształtował w trakcie tego sezonu i dopiero na koniec sezonu będzie oficjalny.

      O tej liczbie klubów decyduje ranking za sezony 2019/20 – 2023/24.

      Hiszpania ma dodatkowy zespół za jeden z dwóch najlepszych wyników punktowych w rankingu krajowym za sam sezon 2024/25.

    2. Bo liczbę drużyn przydziela ranking jeden sezon wstecz: zobacz sobie stan po sezonie 2023/24

      Hiszpania ma więcej, bo są 2 dodatkowe miejsca na podstawie TYLKO rankingu za ostatni sezon (tu chyba nie ma, że jeden sezon wstecz, ale w sumie nie jestem pewny…)

    3. @ Jezza

      Austria, Szwajcaria i Szkocja mają 5 drużyn w europejskich pucharach bo za odpowiedni okres pięciu sezonów branych pod uwagę ich federacje miały minimum 15 miejsce w rankingu krajowym a Polska nie miała. Dopiero tej wiosny to uzyskaliśmy i właśnie w tym sezonie ekstraklasy po raz pierwszy w historii nasza liga wyśle 4 zespoły ze swojej ścieżki plus zwycięzca Pucharu Polski.

  8. Ja już tak mam, że jestem dość pesymistycznie nastawiony do życia i dzisiejsze mecze nie są wyjątkiem. Uważam, że powinniśmy się mocno cieszyć jeśli uda się wygrać 1 mecz z tych 3. Zacznijmy od Legii – Banik to zdecydowanie nie poziom Sparty i Slavii, ale jednak jest to 3 drużyna silniejszej od naszej ligi czeskiej, w dodatku na wyjeździe, więc będzie naprawdę trudno. Remis, albo nawet jednobramkowa porażka pozwalająca na odrobienie strat u siebie (jak wiosną z Molde) będzie bardzo dobrym wynikiem. Jaga – Novi Pazar to chyba najsłabszy, a na pewno najbardziej anonimowy klub ze wszystkich rywali tej rundy. Liga serbska jest dosyć słaba (poza Crveną), nie sądzę aby to był wyższy poziom od Backi. Problem w tym, że Jagiellonia jest w katastrofalnej formie, wynik i gra piątkowego meczu po prostu przerażały, dno dna po prostu, w takiej formie Jaga może mieć naprawdę duże problemy z przejściem tych Serbów. No i w końcu Raków – z pucharowiczów jest w najlepszej formie, z GKS mecz nie porywał, ale wiadomo że Raków tak właśnie gra. Zwycięstwo, na 0 z tyłu z solidnych rywalem może nastrajać optymistycznie. Natomiast Żylina to klub, którego nazwa zdecydowanie nie jest anonimowa i tego głównie się obawiam.

    1. no mój typ to 1 wygrana, 1 remis, 1 porażka czyli punkty do rankingu są szanse na awans wszyscy będą mieć na drugi mecz.

      Legia obstawiam remis porażka
      Jagiellonia remis/porażka
      Raków wygrana

      1. Jagiellonia wygra, Breidabliku też się baliśmy, a jak widać te pierwsze mecze ligowe o niczym nie świadczą. Może na wyjeździe jakiś remis się przytrafi, ale nie sądzę.

        Co do Legii i Rakowa zgoda, choć podejrzewam, że oba zespoły awansują.

        1. W Lechu jest stabilna kadra, a w Jadze tej stabilności brak.
          I to mnie martwi, ale trzymam kciuki, że moje zmartwienie okaże się niepotrzebne.

          1. Stabilna kadra – tak, tu się zgodzę. Ale ten Novi Pazar to jest drużyna, którą nawet średniak polskiej ligi bez formy powinien spokojnie ograć. Myślę, że nawet jakby na nich trafiła Wisła Kraków to byśmy się aż tak nie obawiali. I słusznie.

      2. Bukmacherzy uważają, że Jagiellonia i Raków są zdecydowanymi faworytami swoich dwumeczów, nawet spotkań wyjazdowych.
        Z kolei Legia jest lekkim faworytem dwumeczu, ale w Ostrawie raczej będzie remis.

    2. Legia powinna ugrać minimum remis z Banikiem, choć nie zdziwi mnie minimalne zwycięstwo Legionistów, którzy jednak są faworytem. Nieznacznym, ale jednak. Banik nie za bardzo ma się czym chwalić w ostatnich latach w Europie i choć liga czeska to niezła liga to jednak nie zaliczyłbym zespołu z Ostrawy to konia pociągowego tych rozgrywek.
      Jagiellonia rzeczywiście przestraszyła kibiców meczem z Termalicą, ale spotkania w Europie to inna historia co pokazał Lech. O poziomie ligi serbskiej to nie ma co zbyt wiele mówić, bo po za Crveną i Partizanem reszta miała by problem zameldować się w Ekstraklasie. Dlatego postawiłbym na takie 2:1 dla Jagi.
      I na koniec Raków z Żiliną. Nazwa może coś tam niepokoić, ale tak bardziej 15 lat wstecz, kiedy to ten zespół zagrał w LM. Potem to już notoryczne odbijanie się od awansów do faz grupowych/ligowych. I tu znów można powiedzieć, że po za Slovanem reszta Słowackich klubów to poziom maks polskiej 1 ligi. Sama Żilina w ubiegłym sezonie wyprzedziła Spartaka Trnava tylko o 3 pkt. Tego samego, którego Wisła wyrzuciła niedawno z LKE(o Lechu nie będę wspominał, bo nie chcę niepotrzebnie niepokoić). Dlatego stawiam, że Raków ze swoją organizacją gry i wyraźnie lepszym od Słowaków składem pokona ich dzisiaj minimum 2:0. Mam nadzieję, że wlałem trochę optymizmu po pesymiście wyżej 😛

    3. Możesz być pesymistą, ale w pewnych widełkach racjonalności. Hasło „Jagiellonia jest w katastrofalnej formie” wykracza poza tą racjonalność, bo forma w piłce nożnej nigdy nie jest określana na podstawie jednego meczu.

      Ja obstawiam komplet awansów z tych par, przy czym dwumecz Legii będzie najbardziej wyrównany.

  9. Janku pewnie wspomnisz o tym w analizie za kilkanaście dni Crvenej ale już teraz poddam temat. A więc Serbowie dokonali hitowego transferu Marko Arnautowicia z Interu Mediolan. Myślę że samo to już mówi za siebie jak daleko w tym dwumeczu będzie Lech od 4 rundy. Mimo swoich lat to ten zawodnik zrobi robotę

    1. Chyba żartujesz.. to jest mniej więcej ten sam poziom jak przychodził Eduardo da Silva do Legii lata temu. Emeryt do pokopania sobie w lidze gdzie Crvevna nie ma realnej konkurencji. Nie wiem skąd to demonizowanie Serbów. Lech jak najbardziej może z nimi powalczyć.

  10. Czy mógłbyś @Jan Sikorski zamieścić na swej stronie zakładki z bezpośrednim dostępem do schematu rozstawień i rankingów klubowego i krajowego? Za nic nie mogę ich teraz znaleźć.

  11. Salzburg prawie pewny awansu, pozostaje więc, żeby awansowały Anderlecht i Legia i rozstawienie dla Jagiellonii w q4 będzie bardzo blisko.

    Silkeborg zgodnie z obawami kibiców, może mieć problem z awansem do Q3. Może więc okazać się, że Jagiellonia będzie bukowac nocleg w tym samym hotelu co Lech.

    Za 24 godziny będziemy wiedzieli trochę więcej. Mogą być szampańskie nastroje.

    Rywale Rakowa i Jagiellonii są naprawdę słabi, a buki płacą dobrze za sukcesy ich rywali. Trochę mniej można zarobić na sukcesie Banika, ale i tak to Legia jest wyżej notowana przez tych, którzy za ewentualną wtopę płacą z własnej kieszeni.

    Do ogarnięcia jest 0,75 punktu. Choć sądzę, że większość i tak będzie brać w ciemno wyjazdowy remis Legii.

    1. Właściwie to Anderlecht chyba nie będzie miał znaczenia jak sheriff odpadnie i wtedy w lk mielibyśmy parę sheriff-anderlecht wiec bez znaczenia dla Jagi. I wystarczyłoby liczyć na 1 porażkę faworyta w lk np hapoelu. Najgorsza sytuacja byłaby gdyby sheriff awansował do q3le a odpadlyby Anderlecht i Viktoria.

    2. Co Ty będziesz, przecież na zwycięstwo Banika jest mniejszy kurs niż na wygrana Legii. Sprawdź coś najpierw zanim napiszesz

        1. Właśnie o to mi chodziło, ale może nie wystarczająco jasno się wyraziłem. Tak, chodziło o zwycięzcę dwumeczu, a nie zwycięzcę meczu w Ostrawie.

  12. Patrząc dotychczas to Pilzno skomplikowało sytuację jak na razie a nie wierzę że Sheriff poradzi sobie z Utrechtem mimo że do rozpoczęcia sezonu w Holandii ponad 2 tygodnie zostało. Ciekawi mnie Maccabi Hajfa i ich forma skoro za miesiąc dopiero rusza liga Izraela. A co do Celje to nie jestem przekonany że przejdzie Larnakę.

    1. Maccabi przy okazji swojego pobytu na Węgrzech rozegrało trzy towarzyskie sparingi z bilansem: 2 zwycięstwa (1:0 z Honved Budapest [z którym niegdyś grała bodajże Amica Wronki] i 2:0 z Gyorem) i 1 porażka (1:3 z DVTK). Ponadto przegrała w Izraelu play-off w pucharze z Beitarem Jerozolima. Torpedo Żodzino nie jest drużyną z wyższej półki, ale istnieje szansa że wygra chociaż jeden mecz.

      1. Ja się właśnie martwię żeby Torpedo nie wyrzuciło z pucharów Maccabi bo wtedy nici z rozstawienia Rakowa w IV rundzie.

    2. Mecz Pilzna w Czechach to był jeden z tych meczy w których jesteś kilka razy lepszy, a i tak przegrywasz.

      Też nie wierzę w Sheriffa. Tam cały koncern matka jest na granicy upadku tak jak i cała gospodarka pseudopaństwa Naddniestrze.

  13. Robi się ciekawie. Jest szansa na odpadnięcie Silkeborga. Dodatkowo Andorczycy właśnie wypychają rozstawioną Olimpię z eliminacji robiąc miejsce na rozstawieni Jagi. Jaga mimo braku formy (?) może dostać ścieżkę marzeń do grupy LK

    1. Andorczycy o dwubramkowym prowadzeniu zapomnieli w dziesięć minut, a w dodatku później dostali czwartą bramkę. Niby grają drugi mecz u siebie, ale nie jestem przekonany, że odrobią stratę i przejdą dalej.

  14. Steingrimsson superzawodnik. Przegląd pola, dokładne podanie, strzał też, czym stworzył Silkeborgowi kłopotów. SIF nieco aktywniejszy, ale rewanż na wyjeździe.

  15. Tak sobie spojrzałem, że grzech pierworodny tego, że przez ostatnie lata odjechały nam rankingowo i finansowo pewne kluby z Europy Wschodniej, jak Dinamo Zagrzeb, Crvena, Karabach, Slovan, a nawet czeskie (chociaż one już chyba były silniejsze wczesniej), tkwi w totalnie niewykorzystanej szansie tzw. reformy Platiniego, czyli wprowadzenia w eliminacjach ścieżki mistrzowskiej od sezonu 2009/10. Mieliśmy tu jakiegoś nieprawdopodobnego pecha i gamoniowatości…

    – Najpierw Wisła odpadła z Levadią,
    – potem mistrzem został Lech nierozstawiony bez rankingu i wpadł na Spartę Praga
    – potem Wisła i prawie się udało z Apoelem
    – potem Śląsk i znów brak rozstawienia, a mimo to odpadł z najgorszą rozstawioną drużyną…
    – potem kompromitacje Legii ze Spartakiem Trnava, Dudelange czy Astaną i JAJA z Celtikiem… – MASAKRA i ten jeden jedyny fuks, że była CL w końcu po 20 latach

    Przez 9 sezonów od 2009/10 do 2017/18 w ścieżce mistrzowskiej było 5 miejsc i do CH wchodziło każdego roku po 2-3 kluby z Europy Wschodniej (bez powiedzmy starej UE-15, Rosji, Ukr i Turcji), niektóre z nich właśnie dzięki temu zbudowały hegemonię na lata w swoich ligach i b. wysoki ranking uefa, dzieki czemu miały rozstawienie i tak w koło… a my poza jednym sezonem byliśmy w czarnej D…
    W szczegółach ilość uczestnictwa w CL poprzez eliminacje ścieżki mistrzowskiej:
    Białoruś 4
    Chorwacja 4
    Cypr 4
    Izrael 3
    Czechy 2
    Rumunia 2
    Słowenia 2
    Bułgaria 2
    Kazachstan 2
    Polska 1
    Słowacja 1
    Serbia 1
    Węgry 1
    Nie uwzględniłem tu:
    – że powyższe kraje w niektórych sezonach miały zapewnione miejsce w CL poprzez ranking
    – nie sprawdzilem też czy były jakieś awanse w ścieżce niemistrzowskiej, ale podejrzewam, że były…

    Potem kolejna reforma (zamiast 5 tylko 4 miejsca w ścieżce mistrzowskiej) od 2018/19 do 2023-24, czyli 6 sezonów:
    Serbia 2
    Chorwacja 2
    Czechy 2
    Węgry 1
    Mołdawia 1
    Izrael 1

    Dopiero od poprzedniego sezonu znów 5 miejsc i jak na złość mistrzem Jagiellonia bez rankingu 😀

    1. Podsumowując, od reformy Platiniego:

      Chorwacja 7
      Czechy 5
      Białoruś 4
      Serbia 4
      Cypr 4
      Izrael 4
      Rumunia 2
      Słowenia 2
      Bułgaria 2
      Kazachstan 2
      Słowacja 2
      Węgry 2
      Polska 1
      Mołdawia 1
      DRAMAT

      Możliwe, że wkradł się gdzieś błąd w liczeniu, ale sensu wypowiedzi to nie zmienia zupełnie (z Polską na pewno nie ma błędu, jak się awansuje do CL raz na pokolenie 😀 )

      1. @Emll Twoja tabelka to w zasadzie jeden wielki akt oskarżenia w kierunku Legii, która w pierwszej dekadzie po reformie Platiniego zdobyła 1/2 tytułów mistrzowskich. Białoruś x4 robi wrażenie, kto nie zna ery dominacji BATE Borysów ten nie zna życia:)

        1. Dzień w którym Mioduski wykupił wspólników to jest czarny dzień nie tylko dla Legii jako klubu, ale też dla naszego krajowego współczynnika. Okresy wyrażnej słabości Lecha również nam nie pomagają.

          Legia to nasz główny zdobywca punktów w rankingu pięcioletnim. Czy jest jednak szansa, że nasze kluby uniezależnią się od punktów zdobywanych przez Legię, która balansuje na linie jeśli chodzi o popadnięcie w przeciętność?

        2. Legia w końcu dopięła swego i wtedy właściciele wszystko sami sp…

          A ogólnie to były sezony, gdy 13. miejsce w rankingu dawało miejsce w LM…

          Ciekawe, czy będą jakieś zmiany w kolejnej trzylatce.

          1. Jakieś zmiany w formacie eliminacji czy rozstawień może będą ale 36 zespołowy format ligowy zostanie

    2. Z tym odjechały i podajesz jako przykład Slovan to trochę przegięcie. Przecież to są jedni z największych ogórków z rozstawionych zespołów i gwarantuje Ci, że nie odjechali nam. Karabach i Dynamo zjechali z poziomem, wiec też aktualnie nie są tak przed nami. To jest nasz poziom właśnie. Jedynie Crvena może trochę lepsza, ale też myślę że w formię nasz zespół jest w stanie ich ograć. Ta liga czeska jedynie też delikatnie lepsza coś jak Crvena i Kopenhaga. Własnie tu zamiast wyżej wymienionych zespołów dałbym już Kopenhagę czy właśnie kogoś z Czech tylko Slavia, jakiś może Salzburg ewentualnie Rangersi. To oni tak odjecheli nam troszeczkę. Ale myślę, że jeden sezon w LM Lecha i bylibyśmy na ich poziomie, jeśli zarząd Lecha nie przestałby inwestować w zawodników tak jak zrobili to w tym sezonie.
      Tak więc, no zgadzam się z tym, że po prostu mieliśmy dużego pecha. Za to ostatnie sezony mamy dosyć szczęśliwe. Losowania nie są jakieś super ciężkie typu wylosowanie w eliminacjach Gentu czy tam Genku jak dawniej. Czy nawet takiego Brondby lub Kopenhagi, ale sprzed lat, bo też zjechali lekko poziomem, albo my ich dogoniliśmy. A wystarczyło przestać wyprzedawać składów przed eliminacjami… Po prostu konkurencja w Ekstraklasie nie śpi i już najlepsi nie mogą sobie pozwolić na wyprzedaż gwiazd, no i dzięki temu u nas poziom dojechał do miejsca w którym jesteśmy.

      1. Moja wypowiedź ni odnosiła się do punktu tu i teraz, kto nam odjechał, tylko na przestrzeni tych 15 lat

        1. No to w takim wypadku zgodzę się, że Karabachi itp. chwilowo nam odjechały. Jednak dojechaliśmy do nich. Ale Slovan akurat uważam za ogórek i nigdy nam nie odjechał :D. Prezentował co najwyżej nasz poziom, z tym że mieli farta w poprzednim sezonie dostając się do LM.

        2. Ciągle wszystko przewija się przez mega wyrównana ligę i celowanie z forma na jesień, przez co polskie zespoły odpadały z pucharów w lato.
          Teraz z LK rankingi są bardziej miarodajne, bo bardziej oddają realna wartość całej ligi. Crvena, czy Kopenhaga może i nam trochę odjechały, ale to jest do nadrobienia.
          Nieprzypadkowo teraz tak polskie kluby się zbroją. Od tego sezonu, jeśli polski zespół zajmie miejsca 1-2 lub PP, to ma bardzo małe szanse, żeby nie awansować do fazy ligowej pucharów i zgarniać dobre pieniądze. Można dzieki temu budować budżety w oparciu o przychody w pucharach i robić transfery na miarę LM i na grę na 3 fronty.

          1. Bez rankingu klubowego bardzo łatwo można wypaść z eliminacji jako wicemistrz czy zdobywca pucharu kraju rankingu TOP 13-15. Ale budowanie zdrowych ekonomicznie klubów i ich wzmacnianie sportowo to jest jedyna droga, szczególnie że mistrzostwo jest do wzięcia prawie dla każdego, gdy czołowe kluby grają w fazie ligowej. Jeśli Jagiellonia to zrobiła (i prawie Śląsk) to powinno inspirować innych.

          2. Polskie kluby nauczyły się nieźle grać w Europie, nieźle ogarniać transfery, to w końcu łączenia Pucharów z Ekstraklasą też się nauczą – i wtedy furtka dla „Śląsków” czy innych „Wiseł Kraków” (z całym szacunkiem do tych klubów i ich historii) bezpowrotnie się zamknie.

          3. Ja bym trochę dodał jeszcze jeden argument.

            Przez LK taki Pululu może zaistnieć na arenie międzynarodowej i o wiele lepiej wybrać 3 siłę z jakieś ligi koło Rosji aniżeli bujać się w 3 czy 2 ligach w europie zachodniej. Taki grajek z po za europy sobie myśli :”Szansa żeby naprawdę pograć w piłkę istnieje też w jakieś polandii czy coś nie muszę grać gdzieś w Amiens, Grenoble czy Guingamp żeby mieć szansę zagrać o jakieś trofea.

            Potem przyjeżdżają i nie mogą się nadziwić, że tu nie palą aut, nie kradną, żebraków jakoś mniej a wokół czysto no i ludzi sobie spokojnie o 4-5 potrafią spokojnie wracać piechotą do domu.

            Nawet zima już nie taka straszna i zimna :D:D

    3. Żaden klub z Europy Wschodniej nie zbudował permanentnej pozycji samymi awansami do Ligi Mistrzów, jeżeli nie stał za nim duży, stabilny sponsor. Awanse były skutkiem, a nie przyczyną. Patrz przede wszystkim przykład BATE i APOEL-u, które swoją pozycję zbudowały grą w Lidze Mistrzów i swoją pozycję od razu utraciły, gdy tylko na krajowym podwórku pojawiał się ktoś z silniejszymi plecami lub same swoje plecy traciły.

      Teoretyzowanie, że bylibyśmy w innym miejscu, gdyby były awanse do Ligi Mistrzów, to póki co puste słowa, nie znajdujące poparcia w rzeczywistości. Sukces w pucharach bez solidnych podstaw futbolowej piramidy zdaje się na nic zdawać. Ponad 90% przypadków to potwierdza.

      P.S. Slovan Bratysława ma aktualnie tego samego sponsora, którego w 2005 roku miała Artmedia. Połącz kropki.

      Debrecen zdążył zaliczyć drugą ligę na Węgrzech, a Zilina po awansie do Ligi Mistrzów rzadziej zdobywa krajowe tytuły, niż robiła to przed awansem.

      Crvena Zvezda nie istniałaby bez Gazpromu, a Ferencvaros bez wsparcia spółek skarbu państwa. Czesi z kolei grywali w Lidze Mistrzów dość regularnie jeszcze przed reformą Platiniego. A Rumunia? Tam nawet 7. miejsce w rankingu UEFA nic nie dało.

      Ekstraklasa urosła organicznie, zobaczymy, czy na tyle, by względnie regularnie grać w Lidze Mistrzów.

      1. Dobrze napisane I zgadzam się.
        Nasza liga generalnie I bez ligi mistrzów jest silniejsza niż wszystkie ligi, które wymieniłeś, może Czesi mają silniejsza lub równa, że względu na ich mocne top3
        Jak ten sezon nam wyjdzie, to i w końcu w LM zaczniemy się regularnie pojawiać i tak, jak Wojtek napisal- gry na 3 frontach również się nauczymy, głównie ze względu na fakt, że czołówka naszej ligi będzie mogła tworzyć budżety i transfery na podstawie zaforcastowanych wpływów z pucharów.
        No i do tego dochodzi sprzedaż zawodników za dużo większe pieniądze i karuzela się nakręca.
        Myślę, że stać nas dojść do poziomu Holandii i Belgii w ciągu najbliższych 5 lat.
        Tylko dziś Legia musi z tym Banikiem wygrać :p

          1. Może trochę ambitne, ale nie nierealne.
            Szczególnie, jak nasze zespoły dalej będą się rozwijać i budować ranking.
            Mamy stadiony i kibiców lepszych niż w Holandii, mamy akademie, pieniądze i silną ligę- jako całość.
            A te ostatnie aspekty jeszcze będą lepsze, chociażby przez występy naszych drużyn w LE I LM, a co za tym idzie wzrost wartości piłkarzy/premie, przychody z dni meczowych i marketing

        1. Pełna zgoda, już jakiś czas temu napisałem, że będziemy walczyć o 9. miejsce, a w perspektywie kilku lat może nawet walka o top6

  16. Lech Poznań mota się jak dziewczynka po suficie w „Egzorcyście”. Raz najgorszy start sezonu w historii po meczu o Superpuchar i na otwarcie sezonu (i to oba przed własną publicznością), raz najlepszy bramkowo występ w europejskich pucharach. Wczoraj „Kolejorz” rozjechał po szynach wikinga z Islandii łamiąc mu doszczętnie jeden z rogów hełmu a za tydzień miejmy nadzieję, że i drugi. Punkty do rankingu nie chodzą piechotą, choć priorytetem przy tak wysokim wyniku na pewno będzie odpoczynek graczy z pierwszego składu.

    Bardzo mi się podobał wczoraj Szymczak, który po obu bokach boiska nękał Breidablik swoimi rajdami i podaniami, ale oczywiście cały zespól zasługuje na pochwały. Szkoda, że publiczności nie było jeszcze więcej, ale i tak wynik pod 30k w środku lata to pewnie dobra frekwencja jak na stolicę Wlkp. Czekamy już zatem na zespół z Belgradu pewni tego, że na 99.99% mamy już co najmniej jedną drużynę w fazie ligowej jakiego bądź europejskiego pucharu.

    Najważniejsze jednak będzie to, co wydarzy się we czwartek, gdyż zarówno Raków jak i Jaga nie mają pola do popełnienia porażek w dwumeczach a przed Legią z kolei trudna ścieżka jeśli chodzi o rywali. Trzeba jednak być optymistą i liczyć na to, że przeciążenia obozów przygotowawczych będą schodzić z piłkarzy i zaprezentują się oni w pełni okazałości, czego nam wszystkim życzę.

  17. Lepiej żeby para Sikeborg/Jagiellonia była nie rozstawiona w Q4, bo nie chciałbym żeby Duńczycy dostali na tacy rozstawienie w decydującej rundzie. Tak bardzo tego nie chcę, że nie przeszkadzałoby mi gdyby Jagiellonia ich wyeliminowała i następnie odpadła w Q4 z jakimś Crystl Place czy inna Fiorentina.

    1. ale jeśli Jagiellonia odpadnie z Duńczykami, to przynajmniej niech oni [Duńczycy – red.] mają silnego przeciwnika w Q4 !

      1. Jaga nie przytuli kasę za te rundy wstępne i niech odpadnie w IV zeby mistrzostwo sie nie odwaliło.

      2. Nie można zdawać się ślepy na los, trzeba działać prewencyjnie od razu. Jeżeli Jaga odpadnie z Novi Pazar to Silkeborg nie przejmie rozstawienia na IV rundę- pokrzyżuje to plany Duńczyków, którzy wyrastają na mocnych konkurentów w walce o top12.

        1. Skąd ten brak wiary w Jagę. Rozumiem, że nie są jakiś specjalnie dobrzy na starcie sezonu, ale jednak popatrzcie na Lecha. Oni też podobną wpadkę zaliczyli na starcie. A aktualnie zaczęli grać jakby poprzednie mecze były sparingami, mecze o nic z przymusu. Ja tam wierzę w Jagę, pocisną Novi, zbudują wiarę w siebie i polecą z Duńczykami. To przecież średniak do rozpykania nawet przez średnio grającą Jagę.

          1. Jaga nie jest na straconej pozycji, w poprzednim poście trochę sobie śmieszkuje, bo ludzie coraz bardziej upatrują sukcesu w rywalizacji o top 12-15, w tym, że naszym rywalom odpadną drużyny.

        2. Genialne. Wystarczy przegrać z Novi Bazar, wtedy pozbawimy Sikelborga rozstawienia w Play off. Nie wiem czy to sarkazm czy ironia ale podobało mi się @AdamL.

          Odnośnie „pieskowych” przemyśleń to analiza czasem wchodzi zbyt mocno 🙂

          1. Trochę ironia, nawet na siebie samego, bo widać, że wiele osób upatruje sposobu na wysoką pozycję rankingową w słabych wynikach rywali, a w sporcie jak wiadomo trzeba liczyć na samego siebie, a nie potknięcia rywali.

      3. Póki co to nie jest pewnie że to będą Duńczycy. Ugrali tylko remis u siebie z zespołem z Islandii.
        Także może się okazać że drugi klub z Polski w tym roku czeka wylot na wulkaniczną wyspę 🙂

  18. Mała uwaga/prośba techniczna

    Czy w „rozstawieniach na żywo” oprócz pogrubiania par z polskimi zespołami, mógłbyś zaznaczać innym kolorem ten zespół z pracy, którego współczynnik jest brany pod uwagę przy rozstawieniach?

  19. No to my kontra Norwegia 1-1 lecz nasz dzielnik na jesień to będzie 4 a nie tak jak 5 rywali. Czas dorzucić kolejne zespoły do faz ligowych. Dzisiaj mecz gra Brann i zobaczymy jak wypadnie .

  20. Gratulacje dla Lecha. Mają już LK, a LE jest bardzo realna. Dzisiaj Crvena Zvezda przed czerwoną kartką grała w trybie wakacyjnym, choć nie spodziewam się takiej gry za dwa tygodnie. Bo i przeciwnika mieli słabszego niż Lech.

    Polska ma już jedną drużynę w fazie ligowej, czekamy na drugą. Musimy mieć te dwie drużyny. Wszystko jest możliwe, dzisiaj Servette powinno wysoko przegrać z Victorią Pilzno, a wygrali 1:0 na wyjeździe. Niekorzystne roztrzygnięcie.

  21. Tu jest błąd: „przegrany Viktoria – Sheriff (20,000) w Q3 LE,
    zwycięzca Utrecht – Anderlecht (28,250) w Q3 LK lub przegrany Anderlecht – Salzburg (28,250) w Q3 LE.”

    Jeśli Anderlecht przegra z Hackens w Q2 LE to przejmuje 7k Hacken w Q3 LK, a wiec ma 7k, a nie 28k. A więc mamy parę Utrecht Anderlecht(7k) w Q3 LK lub WYGRANY Anderlecht – Salzburg w Q3 LE.

    Tak to skomplikowane, że sam nie wiem czy dobrze piszę, ale do pierwszej sytuacji jestem pewny, czyli do „Jeśli Anderlecht przegra z Hackens w Q2 LE to przejmuje 7k Hacken w Q3 LK, a wiec ma 7k, a nie 28k.”

    1. Po pierwsze – to nie są tysiące.

      Po drugie – to nie jest tak, że Anderlecht „przejmuje” czyjkolwiek współczynnik i że w kolejnych rundach jest losowany ze współczynnikiem kogoś innego.

      Jeżeli Anderlecht odpadnie i w III rundzie eliminacji LK zagra z Utrechtem, to w losowaniu IV rundy ta para ma współczynnik lepszego zespołu, czyli 28,250. Współczynnik 7 w parze Anderlecht – Utrecht w ogóle nie występuje.

      1. A no wybacz racja nie tysiące, ale od paru lat czytam te liczby po przecinku i już zostało w głowie jako tysiące :D.

        A druga sprawa, no to dzięki za informację, już tyle tych opcji, że się już totalnie zgubiłem. Myślałem, że przy przegranej bierzemy po prostu współczynnik gorszy z danej pary tak jak wyżej opisałem. A tyle było tych możliwości tak dużo, że już mi się pomieszało i brałem po prostu współczynniki gorsze do losowań dalszych, nie tylko na daną rundy, które są już wylosowane.

        1. Oj zdublowały mi się posty. Myślałem, że nie wysłał się wieczorkiem i z rana drugi raz napisałem to samo :D.

      2. Po 1 masz racje, ale od lat czytam te liczby po przecinku i już mi zostało w głowie jako tysiące :D. Zamiast czytać sobie 28, 1/4 punktu to czytam sobie w tysiącach XD.

        Po 2 dzięki za informację, tyle tych opcji, że już mi się pomieszało i poleciałem z automatu zasadą, że przegrany w dwumeczu jak spada niżej to ma współczynnik niższego z pary. A przecież to działa tylko na dane losowanie. O tym, że dana para jest losowania z lepszym współczynnikiem nie wiedziałem.

    1. Przecież Lech nic nie grał. Trzy karne z kapelusza. Jeden stały fragment, jeden strzał z dystansu i może 2 sensowne akcje w przewadze jednego zawodnika. Pamiętam, jak 2 lata temu wszyscy piali z zachwytu po meczu z Żalgirisem Kowno, a potem przyszedł Spartak Trnava. Tym razem nie będzie tak źle, ale Lech nie zasłużył na 7:1. Nigdy w życiu.

      1. No kolego to żeś pojechał, oglądałeś drugą połowę natężenie z jakim grali przecież było widać jak zaczęli chodzić chłopaki po boisku. Jeszcze mi napisz że islandczycy z gry powinni mieć dwie bramki więcej. Jak dla mnie ten mecz wyszedł genialnie Lechowi a to że Islandczycy pogubili się jak dzieci we mgle to jest to wina Lecha i nie zasłużył. Jakby Legia zrobiła 3 karne w meczu z Chelsea powiedziałbyś że Chelsea nie zasłużyła a Legia nie grała źle.

        Karne Głosie Rozsądku to najbardziej zauważalne błędy indywidualne zawodnika co prawda nie zawsze są klarowane ale jednak inne bardziej trafnego określenia mi brak.

        1. Rywal grał w 10, a Lech miał problem z kreowaniem. Mało (a praktycznie wcale) było klarownych sytuacji. Dużo niechlujności w rozegraniu. Tak, Lech dobrze biegał, Lech się starał, ale w tym, co najważniejsze, czyli w grze w piłkę – wypadł miernie. Dziś miał po prostu dużo szczęścia.

          1. Głos Rozsądku twój nick wgl Ci nie pasuję. Powinieneś zmienić nazwę na coś w stylu „Głos hejtera” czy coś takiego. Jeśli uważasz, że Lech zagrał słaby mecz to na prawdę, chyba oglądałeś mecz z Cracovią xD. Lech dominował całe spotkanie. W 1 połowie piękne akcje, w drugiej w sumie też, ale widać było, że już sobie trochę olewają i szukają wolnej przestrzeni by wlecieć z piłką do bramki. Grali z lewej strony boiska do prawej szukając miejsca, nie spieszać się zbytnio, bo mieli już wynik. Jakby trzeba było i by przycisnęli to by skończył się ten mecz 10-1. Lech co przyśpieszył to kreował sobie sytuacje może nie stu procentowe, ale nazwałbym je takie 80%. No przeciwnik nie istniał.

            Tak wiec, albo jesteś zagorzałym przeciwnikiem Lecha, ale po prostu pijany oglądałeś mecz, bądź nie oglądałeś go wcale pisząc takie głupoty.

          2. Zdarzały się Lechowi głupie błędy.
            Ale z kapelusza karnego dostał rywal.
            Lech, grając jeszcze z kompletem Islandczyków wyszedł ma klarowna sytuacje sam na sam, tylko Ishak został sfaulowany i za to była czerwona kartka.
            No i Islandczycy momentami całym zespołem się bronili.
            Pomimo tego udało się 7 goli wcisnąć.
            Ten wynik nie sprawia, że Lech jest zdecydowanym faworytem z Crveną, ale na pewno sprawia, że możemy trochę jaśniej patrzec na przyszłość tych eliminacji

      2. Karne „z kapelusza” oznaczają niesłusznie podyktowane, te tutaj były po głupich zagraniach ale jednak słuszne.
        Oczywiście, Lech wygrał zbyt wysoko jak na poziom gry, ale jest na tyle daleko od szczytu formy że zamknięcie dwumeczu w zasadzie po 45 minutach gry to zdarzenie na duży plus.

          1. No karny z dupy. Chłop wbiegł przed Milicia byle się podłożyć. Gdzie Milić nawet go nie atakował i od razu ręce w tył pokazywał, że nie jest zainteresowany kontaktem. Ciekawe co na to przepisy, ale jak Milić miał cokolwiek w tej sytuacji zrobić gdy chłop mu wchodzi pod tor biegu XD. Sędziowie to parodia byli, dobrze że był Var, chociaż myślę że Lech i bez Varu by sobie poradził, bo grał niezła piłkę. Co prawda nie wygraliby pewnie 7-1, a takie może 4-2 (jedną bramkę pewnie jeszcze by jakoś sędzia przeciwnikowi podarował).

      3. Bro nie wiem co ty bierzesz ale bierz pół.Widze że cię żałość ściska i nie lubisz Lecha ale chłopie trzeba kibicować każdemu polskiemu klubowi który gra w Europie

      4. „Z kapelusza” to był karny dla Islandczyków, a nie te dla Lecha. Chyba walnąłeś sobie do meczu o jedno piwko za dużo.

  22. tak jak przed sezonem tak sie teraz sprawdza eliminacje LE dla Legii to pułapka

    przegra z Banikiem zagra mocną Austria nie to co lata temu, póżniej moze łatwiej w Q4LK
    wygra z Banikiem to Celje/AEK i brak rozstawienia w Q4LK, i wywrotka z AEK/Celje moze oznaczac koniec pucharów

    chyba łatweij bylo isc QLK ze swoim rostawieniem i już …

    1. Przecież byli rozstawieni w losowaniu 3 rundy LK i trafili na Austrię. Owa Austria jest słabsza od Legii ale zawsze groźna.

    2. Akurat jeśli chodzi o Austrię, to bez znaczenia, bo para Legia vs Banik była rozstawiona (wg współczynnika Banika), a Austria nie. Więc w ścieżce LKE Legia i tak mogłaby na nią trafić. Co innego jeśli chodzi o Celje lub Larnakę, tutaj Legia może spaść do nierozstawionych, i to w najgorszej do tego IV rundzie.

      1. pułapką jest ta opcja:

        wygra z Banikiem to Celje/AEK i brak rozstawienia w Q4LK, i wywrotka z AEK/Celje moze oznaczac koniec pucharów

        masz wysoki ranking a jedna wpadka i wszytsko tracisz…..

        1. Jak chcemy utrzymać top15 czy walczyć o więcej to nie możemy obawiać się zespołów z Cypru czy Słowenii. Legia faworytem III rundy LE trzeba tylko przejść Banik

  23. @Jan Sikorski
    * Raków i Maccabi Hajfa przechodzą II rundę i grają ze sobą w III
    Sądze, że tak będzie

    * Jagiellonia przechodzi II rundę, a w parach z udziałem Viktorii, Salzburga, Sheriffa i Anderlechtu nie ma niespodzianek,
    Co to znaczy „nie ma niespodzianek”?
    Odpadnięcie Sheriffa z Utrechtem to „niespodzianka”, bo Holendrzy mają niższy współczynnik, czy też nie jest to niespodzianka, bo rankingi siłowe stawiają wyżej Utrecht?
    Jeśli opieramy się o współczynnik, to jednak chyba dojdzie do niespodzianki i niżej notowany Utrecht awansuje.

    Legia i Celje przechodzą II rundę i grają ze sobą w III
    [no tak, jeśli tak się nie stanie, to wszystkie kalkulacje nie są potrzebne]
    w II rundzie odpada ktoś z grona: AZ, Rapid, Sparta, Başakşehir, Partizan, Shamrock Rovers, Omonia, Hapoel.

    Zakładam, że Utrecht eliminuje Sheriffa. Zatem muszą odpaść dwie ekipy. Patrząc na rywali, to nie widzę wielu szans, Może Hapoel, ale wolę żeby AEK odpadł, ze względu na ranking krajowy. Idealnie byłoby, żeby odpadły Sparta i Rapid, ale musiałby zdarzyć się cud. Może Basaksehir sobie nie poradzi w Bułgarii?

    1. Na podstawie współczynników, tylko to jest tutaj wzięte pod uwagę. Kto jest rzeczywistym faworytem tych meczów, to inna sprawa.

    2. No na portalu o rankingu hurtowe określanie czegoś jako niespodzianka lub nie musi się odbywać w oparciu o ranking, co innego proponujesz? W Polsce wszyscy wiemy że Raków jest wyraźnie silniejszą drużyną niżby na to wskazywały punkty w rankingu, ale nadal wycięcie Maccabi Hajfa – co moim zdaniem zdarzy się bez większego problemu – to w ujęciu rankingowym niespodzianka. „Forma zespołu” czy „dynamika rozwoju klubu lub ligi” to kategorie istotne, ale chyba zbyt oniryczne jak na rozkminy rankingowe/liczbowe.

      btw takich Rakowów na pewno jest w Europie więcej, tylko ich nie znamy i dopiero w toku sezonu wypłyną. Na dziś i czwartek to może liczmy że nie są nimi mocarny Breidablik ani diaboliczny Banik.

      1. Wolałem dopytać, bo dla mnie „niespodzianka” i „awans zespołu z niższym współczynnikiem” to nie to samo.
        Spytalem, dostałem odpowiedź i już wszystko jasne.

    3. Widzę, że jajko mądrzejsze od kury zaczyna się robić. Ochłonąć Patronus bo widzialem Twój kanał i guzik tam wnosisz

      1. W sensie, że zadawanie pytań oznacza, że ktoś uważa się za mądrzejszego?
        Polecam ochłonąć jednak.

        A na YT przekazuję w miarę skondensowane informacje rozrzucone po różnych miejscach internetu. Nie każdemu musi się to podobać, ale są ludzie, którzy to oglądają.

    4. Niespodzianki to takie zdarzenia dla których prawdopodobieństwo jest zdecydowanie niższe niż zdarzenia przeciwne. W tym przypadku bukmacherzy wystawiają na awans Utrechtu kurs 1,18, na awans Sheriffa 4,5.

      1. To mam dla Ciebie plan, zamknij tę stronę, otwórz sobie stronę sts czy innego superbetu, i powodzenia.

          1. Ale rozkminy z czapy za przeproszeniem. Jesteśmy na stronach o rankingach gdzie drużyna A z współczynnikiem 3 gra z drużyną B (rozstawioną) ze współczynnikiem 13. Autor Jan określił potencjalny awans drużyny z niższym współczynnikiem jako niespodziewane zdarzenie odnosząc się tylko i wyłącznie do rankingu jakie te drużyny reprezentują. Nie jest istotne czy dana drużyna jest z Armenii, Holandii, Bangladeszu. Opierał się tylko i wyłącznie na ich wartości przypisane według oficjalnego rankingu.

            To że buki dają więcej na Utrecht, albo Mourinho trenuje Fenerbache czy Raków ma lepszy potencjał czy Maccabi to jest to bardzo bardzo subiektywne, nawet jeżeli kurs wyznaczył sts czy inna maszyna.

            Patronus- tak w tym przypadku awans drużyny z niższym współczynnikiem jest niespodzianką. Gdzie indziej na bukach według twoich analiz można tak nie uważać. Ale tu to się rozumie samo przez się.

          2. Krzysztof, kolejny, który się upiera, że w pewnych parach wygrana drużyny z wyższym współczynnikiem niespodzianką NIE JEST, a jednocześnie buki dają duży kurs, to leć obstawiać, powinieneś być milionerem

          3. Proponuję byś na spokojnie jak kawa zejdzie przeczytał co napisałem.

            Spróbuję jeszcze raz, ta strona jest tylko i wyłącznie o rankingach i o niczym innym. Skoro autor analizował tylko rankingi to siłą rzeczy jest to, że niespodziewany wynik będzie awans drużyny o niższym rankingu. Dlatego Jan opierając się na rankingu może używać słowa Niespodzianka to odpadniecie Sherifa.

            Zgadzam się, że Utrecht i według wskazań maszyn i specjalistów faworytem tej pary pomimo rankingu.

            Jednak biorąc pod uwagę TYLKO ranking jest underdogiem.

            Pozdrawiam

          4. Ale bełkoczesz, jednocześnie z poczuciem wyższości… Strona jest o rankingach, więc mamy klapki na oczach i w ogóle nie analizujemy kontekstu 😀 😀

          5. Po prostu nie czytasz ze zrozumieniem tekstu i teraz się oburmuszasz, że ktoś ci zwrócił uwagę.

          6. „ta strona jest tylko i wyłącznie o rankingach i o niczym innym” o NICZYM INNYM haha – jeśli to nie jest bełkot to już nie wiem co nim jest 😀

          7. Byłbym wdzięczny, byś nie omieszkał wpisać w swoim komentarzu tytuł strony na której jesteś.

          8. Wpisując tego typu komentarze zostawiasz świadectwo o swoim poziomie kultury, intelektu i szacunku dla rozmówców.

            Nie pozdrawiam,

          9. bo się chłopie zafiksowałeś na tytule strony, jakbyś żył z klapkami na oczach i wszystko traktował dosłownie i zero-jedynkowo.
            Ta strona jest o rozstrzygnięciach w pucharach i ich wpływie na rankingi i to nas wszystkich tutaj jara. Trzeba być ułomnym, aby z tego powodu wykluczać dyskusję o konkretnych meczach, kto jest lub nie jest ewentualnie faworytem – a Twoje wypowiedzi właśnie się do tego sprowadzają

        1. Korzystam z obu narzędzi. Bukmacher określa szanse na dane rozstrzygnięcie, ranking pokazuje czy dany Klub będzie rozstawiony w losowaniach. Bazowanie wyłącznie na rankingu prowadzi właśnie do takich absurdów, że ludzi mają problem z określeniem kto jest faworytem meczu zespołu z Mołdawii oraz solidnego zespołu z Holandii

          1. No właśnie nie, biorąc pod uwagę tylko ranking klubu sprawa jest jednoznaczna. Faworytem uwzględniając tylko ranking jest druzyna z wyższym wspolczynnikiem. Nie da sie inaczej stwierdzić.

            Jezeli dodajemy inne aspekty czyli pochodzenie kraju, skład, budzet, formę, kursy u bukmachera określenie faworyta często bywa trudne bądź niemożliwe. To że system u buka upatruje utrecht jako faworyta jest matematyką predykcyjną i tez subiektywną.

            Wiadomo jest że, wskazania faworyta na podstawie rankingu choć są proste to jednak obiektywne i często gęsto będą w opozycji do specjalistów i systemów, ktorzy uwzględniają mase różnych innych kryteriów by z większym prawdopobieństwem określać potencjalnego zwycięzcę.

          2. Rany a ten bełkocze dalej… powtarzam: skoro uważasz, że kursy u buków są subiektywne, to idź obstawiaj przeciw faworytom i będziesz milionerem 😀
            Ok, wiadomo, że są niespodzianki, ale weźmy 100 meczów z kursami 1,5 : 6, to 90% przypadków wygra dryżyna 1., inaczej buki by zbankrutowali… Wg Ciebie jest to czysto matematyka predykcyjna niczym nie poparta, czyli prawdopodobieństwo na dużej populacji rozkłada się równo, więc prosty plan Krzychu: Obstawiasz 100 meczów na underdogów po 100 zł, 1/3 z nich trafiasz, po kilku miesiącach jesteś milionerem 😀 😀

          3. Emll,

            Zauważyłem już niestety, ze intelektualnie cię to przerasta, poznałem juz twoja opinię na ten temat i twój poziom. Dziękuję.

          4. Emll,

            Buki właśnie zarabiają na kursach niskich w przypadku gdy twoi faworyci w 10% przypadkow przegrywają i wlasnie kiedy twoj pewniak nie wchodzi. Ściślej jesli wartosc kwot obstawiajacych po jednej stronie jest wtzasza niz suma wartości kwot wypłacanych. I często gęsto buki zarabiają wlasnie na underdogach, a dokładniej na niespodziankach. By skosić owce. Wilków ktorzy obstawiają underdogow włapują gdy nie ma niespodzianek.
            Mam taką nadzieję, ze choć poświęcisz minutę na przemyślenia

      2. No właśnie dlatego zadałem pytanie, co autor miał na myśli, czy „awans zespołu z niższym współczynnikiem klubowym”, czy niespodziewane rozstrzygnięcie że strony sportowej.

        W „rozstrzygnięciach na żywo” jest miks. Gdy jest remis, to zakładamy awans zespołu z wyższym współczynnikiem. Ale gdy na wyjeździe ten zespół przegrał 0:1, to już zakładamy awans rywala.

        Podobno kto pyta nie błądzi
        🙂

  24. Ciekawe kiedy zapadnie rozstrzygnięcie ws. klubu Crystal Palace? Bo to jedyna niewiadoma jeśli idzie o uczestników tegorocznej LE i LK.

    1. Rozstrzygnięcie w sprawie Crystal Palace już było, nie zagra w fazie ligowej LE, tylko w IV rundzie eliminacji LK. Formalnie nie ogłoszono, kto zastąpi go w LE, ale w praktyce będzie to Nottingham.

        1. Zgadza się, teoretycznie nie jest, choć do tej pory Droghedzie i DAC nie udało się tam nic wskórać.

    2. CAS oglosil ze ostateczny werdykt do 11 sierpnia, czyli troche pozno wg mnie. Losowanie Q4 LK jest juz 4 sierpnia a pierwszy mecz 21 sierpnia.

    1. cofnąłem się aż do sezonu 2017-18, gdzie przynajmniej losowanie play-off było już po zakończonej poprzedniej rundzie, powinno się do tego wrócić

      1. Byłeś szczęśliwy, jak Śląsk Wrocław po wyeliminowaniu Club Brugge wylosował Sevillę?

          1. To, że obecny system losowań nagradza tych słabszych rankingowo za wyeliminowanie tego z wyższym. Wtedy zamiast Sevilli byłby jakiś nierozstawiony zespół i realna szansa na LM.

            kurde, teraz jeszcze bardziej mi żal tamtych eliminacji…

          2. @Pix

            Ponadto dzięki temu, że losowania są przed zakończeniem danej rundy – eliminacje startują nieco później, co jest korzystne z punktu widzenia przygotowań do sezonu.

            Pamiętacie ćwierćfinał Euro 2016 z Portugalią? Tego samego dnia Cracovia grała ze Shkendiją w eliminacjach Ligi Europy.

            Oczywiście, że aktualny system jest korzystniejszy, ale jak ktoś czegoś nie rozumie, to od razu krzyczy, że to złe.

          3. @Głos Rozsądku
            Chłopie w czym korzystniejszy, że nie ma sprawiedliwości w kwestii rozstawień??

          4. @Emll
            Dokładnie, jest korzystniejszy (dla zespołów z niskim współczynnikiem), bo nie jest sprawiedliwy 🙂
            A właściwie co Cię tak bulwersuje? Że nie jest sprawiedliwy? Czy co?

          5. @Emll

            Nie ma sprawiedliwości, bo?

            Bo Ty tak powiedziałeś?

          6. @blind_man

            Co w nim niesprawiedliwego? Że jeżeli losowanie dotyczy przegranego z pary, to brany pod uwagę jest niższy współczynnik? To jest logiczne. Dlaczego ktoś miałby być beneficjentem przegranego dwumeczu tylko dlatego, że przypadkiem dostał w łeb od wysoko notowanego rywala?

            Co w tym niesprawiedliwego?

          7. Załóżmy, że Raków wygrywa z Maccabi. Ponieważ losowanie jest przed meczem, Raków jest losowany jako rozstawiony, czyli ma łatwiejszych przeciwników. Gdyby losowanie było po meczu, Raków byłby losowany z pozycji nierozstawionego.
            Nie jest to do końca sprawiedliwe… ale jest jakie jest, mi to akurat nie przeszkadza, a nawet jest za, ponieważ daje to dodatkowe możliwości słabszym klubom/federacjom. Nie wiem czy jest to celowy zabieg UEFA, czy wynika to z czego innego, ale wygląda to tak jakby to był ukłon w stronę tych słabszych, żeby dać im więcej szans na zagranie w FL.

          8. @blind_man

            Nadal. Co w tym niesprawiedliwego? To nie jest dzika karta, tylko rozstawienie wywalczone na boisku.

            Gdyby losowanie było po zakończonej rundzie, to eliminacje musiałyby startować wcześniej i potrzebna byłaby dwutygodniowa przerwa między rewanżami 3 rundy, a pierwszymi meczami 4. To jest przyczyna.

          9. Grasz, zdobywasz punkty, masz dobry współczynnik, masz rozstawienie, a w kwalifikacjach trafiasz na silniejszego rywala, który akurat miał słabszy dzień i odpadł z innych rozgrywek.

          10. @Patronus

            Oczekujecie idealnego rozwiązania, które nie istnieje.

            Jeżeli rozwiązanie nie jest idealne, nie oznacza, że jest złe.

            Inna byłaby retoryka, gdyby Legia była potencjalnym beneficjentem, a nie benefaktorem systemu losowań.

            Gdyby w eliminacjach nie było spadków do rozgrywek niższej kategorii, to wszyscy uczestnicy eliminacji do Ligi Europy musieliby jako koło ratunkowe dostać miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji.

            Wówczas zdobywca Pucharu Polski na pewno nie dostałby prawa gry o Ligę Europy, a sito eliminacji Ligi Konferencji byłoby na tyle gęste, że nasze zespoły miałyby o wiele trudniej, by się do niej dostać.

            Idąc dalej – wyrzucanie drużyny z eliminacji po jednym przegranym dwumeczu również byłoby nielogiczne, bo wówczas zdobycie 3/4 miejsca w tabeli ligowej dawałoby większe szanse na grę w pucharach, niż mistrzostwo/krajowy puchar.

            Jasne, aktualny system ma jakieś minusy, ale ma ich mniej, niż miał ich poprzedni.

            Ale Wam zawsze będzie źle. Polska Winkelriedem Europy. W Europie nas nie lubio i nie głosujo na nas w Eurowizji. UEFA ustawia losowania żeby utrudnić nam grę w fazie ligowej. Polska Chrystusem Narodów. Niech żyje wolna Polska, precz z komuną!

        1. Jeżeli Raków wskakuje do rozstawionych to jeden klub z rozstawienia wypada i odwrotnie. Dotyczy to klubów na granicy rozstawienia. Nie ma wpływu tylko na Raków. Przykładowo może być tak, że Raków (z współczynnikiem 8.000) będzie miał rozstawienie, a Jagiellonia lub Celje (14.000) tego rozstawienia mieć nie będzie. Z punktu widzenia Jagi/Celje jest to niesprawiedliwe, bo nie po to nabijały ranking, żeby z niego nie korzystać. Ale jak napisałem, mi to nie przeszkadza.
          Dlaczego eliminacje miałyby startować wcześniej i byłyby dłuższe przerwy? Masz mecze w czwartek, w piątek losowanie, w kolejnym tygodniu znów mecze. Nic się nie zmienia

          1. Z punktu widzenia sprawiedliwości, nie po to się nabija ranking, aby z niego nie korzystać – nic dodac, nic ująć. Głos rozsądku: masz jakieś dziwne zapatrywanie na poczucie sprawiedliwości

          2. Ale żeby Raków był rozstawiony, to musi najpierw pokonać rywala w teorii mocniejszego od Jagiellonii lub Celje, w czasie gdy Jaga i Celje grają z kimś słabszym od siebie. Więc nadal lepiej być rozstawionym niż nierozstawionym. Imo co do założenia jest to jak najbardziej sprawiedliwe. Problematyczna jest tylko ta IV runda, dlatego że w niej do gry wchodzą najmocniejsze drużyny, które nie biorą udziału we wcześniejszych. To powoduje, że jeżeli miałoby się być nierozstawionym w IV rundzie, to lepiej być też nierozstawionym już w III, bo dzięki temu można uniknąć tych mocarzy (tak jak Raków). To jest faktycznie paradoksalne, ale po mojemu to „winne” nie jest samo losowanie przed rozegraniem meczów, a fakt, że tamci grają tylko w jednej rundzie. Gdyby najmocniejsi zaczynali w III rundzie (czy też ogólnie każdy klub miałby do przejścia co najmniej dwie rundy, a nie jedną), to tego problemu by nie było.

          3. Wtedy nie dałoby się uniknąć ryzyka trafienia na potencjalnie najmocniejszych rywali dzięki brakowi rozstawienia, ale jednocześnie nikt też nie dostałby dwóch najmocniejszych rywali w kolejnych rundach. To ryzyko byłoby zawsze albo w rundzie III (wtedy IV byłaby łatwiejsza), albo w IV (wtedy III łatwiejsza). Jedynie rozstawienie we wszystkich czterech rundach by przed tym „chroniło”. Wg mnie to tu jest pies pogrzebany, a nie w samym terminie losowania.

          4. Nikt nie wypada z rozstawionych, bo rozstawiona jest para Maccabi Hajfa/Raków, więc pozycja Jagiellonii, czy Celje się nie zmienia. Nie Raków, to rozstawione byłoby Maccabi.

            W starym systemie też były przesunięcia, jeżeli ktoś z wyższym współczynnikiem odpadł w 3 rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów i próg rozstawienia szedł w górę.

            „Dlaczego eliminacje miałyby startować wcześniej i byłyby dłuższe przerwy? Masz mecze w czwartek, w piątek losowanie, w kolejnym tygodniu znów mecze. Nic się nie zmienia.”

            – trudne logistycznie, jeżeli na kilka dni przed meczem dowiadujesz się, że musisz lecieć do Kazachstanu.

          5. @Emll

            „Z punktu widzenia sprawiedliwości, nie po to się nabija ranking, aby z niego nie korzystać – nic dodac, nic ująć.”

            – Czyli z Twojego punktu widzenia „sprawiedliwości” takie Hamrun Spartans powinno być rozstawione w 3 rundzie eliminacji Ligi Europy, tylko dlatego, że wylosowało Dynamo Kijów i z nim odpadło, tak?

            Twój punkt widzenia sprawiedliwości polega na chłopskim rozumie i nie niuansuje spraw. Przypominam, że w starym systemie 2 i 3 runda też była losowana przed zakończeniem poprzedniej, więc ten problem by pozostał. Nie da się tego uniknąć w systemie spadków do eliminacji rozgrywek niższej kategorii. Trzeba wybrać jedną z dwóch opcji, albo przyjąć współczynnik słabszego z pary (co jest logiczne), albo przyjąć współczynnik silniejszego (co jest nielogiczne).

          6. @Głos Rozsądku
            „Nikt nie wypada z rozstawionych, bo rozstawiona jest para Maccabi Hajfa/Raków, więc pozycja Jagiellonii, czy Celje się nie zmienia. Nie Raków, to rozstawione byłoby Maccabi.”

            No właśnie, teraz tak jest, jak nie Raków to Macacabi, bo rozstawiona jest para.
            Jeżeli losowanie byłoby po rundzie i wygrałby Raków, to Raków byłby nierozstawiony (bo nie przejął by współczynnika Maccabi), czyli pozycja Jagi by się zmieniła.

          7. @blind_man

            Również mogłaby się pogorszyć, bo w 3 rundzie eliminacji Ligi Europy na pewno odpadłyby jakieś zespoły z wyższym współczynnikiem, które wskoczyłyby powyżej Jagiellonii w przypadku losowania po zakończonej rundzie.

    1. Ja wolę, żeby Beer pokonał AEK. Mniej Greków w fazach ligowych, większe nasze szanse na top 10.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *