Legia nie trafi na spadkowicza z LM (grupy przed losowaniem III rundy eliminacji LE)
Lechowi dwie potencjalne pary z LM powtarzają się w LE, a Legia może trafić na jednego z dwóch zwycięzców II rundy lub jeden z dwóch zespołów startujących od III.
Lechowi dwie potencjalne pary z LM powtarzają się w LE, a Legia może trafić na jednego z dwóch zwycięzców II rundy lub jeden z dwóch zespołów startujących od III.
Jeżeli Lech Poznań przejdzie Breiðablik, to jego rywalem w kolejnej rundzie będzie zwycięzca pary z udziałem FC København, Crvenej zvezdy lub Slovana.
Pora przejść do tematów związanych z Ligą Konferencji. Przeciwnikiem Jagiellonii będzie klub mało znany, który dopiero zadebiutuje w pucharach. FK Novi Pazar znacznie się jednak zmienił po największym sukcesie w historii.
Po wyprawie do dalekiego Kazachstanu teraz przyjdzie czas na mecz w pobliskich Czechach. Rywalem Legii będzie Baník Ostrawa, który ma za sobą bardzo udany sezon i zdołał utrzymać najważniejszych zawodników. Nowe rozgrywki zaczął jednak od falstartu.
W eliminacjach LM awansowali Kazachowie i Maltańczycy, znów był to też dobry tydzień dla Andory. W eliminacjach LE Legia jako jedyna wygrała oba spotkania, a w eliminacjach LK z faworytów miażdżące zwycięstwa odniosły HJK czy Vikingur.
Europejskie puchary przyspieszają. Już we wtorek Lech Poznań przystąpi do eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie jego pierwszym rywalem będzie Breiðablik Kópavogur.
Zwycięstwo 1:0 w Kazachstanie to kolejna minimalna wygrana Legii w europejskich pucharach na poziomie eliminacji.
Legia wygrała w Kazachstanie i awansowała w eliminacjach Ligi Europy. Cele na I rundę zostały osiągnięte, nawet jeśli nie w sposób spektakularny.
Legia jutro gra o awans, decydować będzie się także rozstawienie w III rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Rozpoczął się kolejny sezon europejskich pucharów. Pierwsze mecze eliminacji Ligi Mistrzów i Ligi Europy nie przyniosły zbyt wielu niespodzianek, ale w Lidze Konferencji było zupełnie inaczej. Miały tam miejsce m.in. zwycięstwa zespołów z Andory i San Marino.