Liga Mistrzów

Dynamo Kijów lub Pafos w razie awansu Lecha

Jeżeli Lech wyeliminuje Crveną zvezdę, o Ligę Mistrzów zagra z Dynamem Kijów lub Pafosem.

Losowanie IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów

Ścieżka mistrzowska

Łudogorec Razgrad (BUL) / Ferencvárosi TC (HUN) – Shkëndija Tetowo (MKD) / Qarabağ FK (AZE)
Lech Poznań (POL) / FK Crvena zvezda (SRB) – Dynamo Kijów (UKR) / Pafos FC (CYP)
FK Bodø/Glimt (NOR) – Sturm Graz (AUT)
Celtic FC (SCO) – Kajrat Ałmaty (KAZ) / Slovan Bratysława (SVK)
FC Basel 1893 (SUI) – Malmö FF (SWE) / FC København (DEN)

Ścieżka niemistrzowska

Feyenoord Rotterdam (NED) / Fenerbahçe SK (TUR) – OGC Nice (FRA) / SL Benfica (POR)
Rangers FC (SCO) / Viktoria Pilzno (CZE) – FC Salzburg (AUT) / Club Brugge (BEL)

Pierwsze mecze tej rundy odbędą się 19 i 20 sierpnia, a rewanże 25 i 26 sierpnia. Zwycięzcy awansują do fazy ligowej Ligi Mistrzów, a przegrani trafią do fazy ligowej Ligi Europy.

Udostępnij:

40 komentarzy

  1. Zwraca uwagę rozmiar lania jaki Rangersi sprawili Viktorii Pilzno. Spodziewałem się raczej że Czesi ogarną ten dwumecz, ale się nie zanosi.

    1. Obejrzałem skrót meczu Rangers-Panathinaikos i można było odnieść wrażenie, że Szkoci wygrali szczęśliwie, między innymi dzięki czerwonej kartce gości. Porażka Viktorii mnie zdziwiła, tak samo, jakby Lech wygrał 5:2 z Crveną, albo Pafos wygrało wyjazdowy mecz z Dynamem…

  2. Lechu zepnij cztery litery przeciwko Czerwonej na maksa, bo albo przejście Q3 i względnie spacerek w play-off, albo bęcki w Q3 LM i potem też w Q4 LE, bo będzie zjazd.

    Wiem, trochę myślę życzeniowo, ale żeby iść do przodu z naszą piłką klubową, to potrzebujemy pokonywać takie pozornie niemożliwe przeszkody.

    1. Twoja wypowiedź jest z całym szacunkiem mocno nielogiczna, bo zakłada że Genk w Q4 LE jest wyraźnie mocniejszy od Dynama w Q4 LM. Nie ma podstaw, by tak twierdzić.
      Lech ma mniej więcej po 1/3 szans na każde z rozgrywek, po prostu bardzo mało wiemy o obecnej Crvenej Zvezdzie i środa może nas zaskoczyć – w każdą stronę. Ja dosłownie idę na stadion oczekując dowolnego scenariusza z widełek od 3-0 do 0-4 🙂

      1. Ale trochę tak uważam. Dynamo Kijów miało bardzo słaby zeszły sezon, a Ukraina jest zajęta wojną i sport naturalnie schodzi na dalszy plan. Q4 ma szansę być dla nas (ale nie mamy takiej gwarancji) łatwiejsze niż Q3. Poza tym, zakładamy że Dynamo rzeczywiście przejdzie Q3 – nie jestem teraz tego taki pewny, ale zobaczymy.

        1. No i może okazać się, że Dynamo nie wejdzie do q4LM. I chyba Pafos to łatwiejszy rywal od Genku.
          A Crvena? To prawda, że nie wiemy o niej nic. Dziś rozegra swój pierwszy poważny mecz w tym sezonie, wcześniej grali z jakimiś ogórkami z ligi serbskiej i gibraltarskiej.

          Moim zdaniem są pod formą, bo inaczej nie przekładaliby meczu ligowego z poprzedniej kolejki, a jedynie ewentualnie ten między środowym, a wtorkowym meczem. Serio, w lidze ostatnio ich rywal oficjalnie powiedział, że gra rezerwami, bo „i tak nie mamy szans”.

          Bukmacherzy coraz mocniej wierzą w Crveną, ale ja trzymam kciuki za to, żeby jednak gazpromowcy wykoleili się w Poznaniu.

        2. Obejrzałem sobie skrót meczu kijowian z Cypryjczykami i… jestem rozczarowany. Oba zespoły prezentują niski poziom, nie było tam płynnych akcji, głównie indywidualne próby, nieudane strzały… kopanina.

    2. @Kosiek

      Nie doceniasz Dynama. Całościowo to wciąż zespół na poziomie Crvenej Zvezdy, który byłby faworytem rywalizacji z Lechem.

      @Wojtek

      Obawiam się, że Lech ma mniej, niż 33,33% szans na przejście Crvenej. A gdzie jeszcze Dynamo. Wydaje mi się, że szanse Lecha na Ligę Mistrzów to około 10%. Liga Europy 40% i Liga Konferencji 50%.

      1. „Nie doceniasz Dynama. Całościowo to wciąż zespół na poziomie Crvenej Zvezdy” – no co by tu teraz sensownego powiedzieć…? 😀
        Może tyle, że skoro Pafos dał radę z Dynamem w pierwszym meczu (będąc teoretycznie „gościem” i underdogiem do taaaakiej potęgi), to Lech da radę Crvenej? Głos, daj głos 🙂

        1. @lester

          Po meczu to każdy mądry.

          Porażka z Pafos była niespodzianką i nie oznacza, że Dynamo nie jest klubem z mniejszym potencjałem od Lecha (poza tym wciąż może awansować). Gdyby doszło do takiej rywalizacji – faworytem byłoby Dynamo.

          Przypominam, że ten zespół w ubiegłym sezonie w eliminacjach Ligi Mistrzów zdemolował Partizan, a następnie wyeliminował Rangersów.

          W bieżącej kampanii Szachtar rozjechał naszpikowany gwiazdami Besiktas. Piłka nożna na Ukrainie pomimo wojny nadal ma się przyzwoicie, a Dynamo i Szachtar nadal mogą patrzeć na polskie kluby z góry.

          No ale tak, nastukaliśmy sobie punktów w Lidze Konferencji. Szczytem naszych możliwości okazało się wyeliminowanie Molde i Cercle Brugge i już sodówa uderza. Żeby to tylko spektakularnie nie jebnęło.

          1. * nie oznacza, że Dynamo jest klubem z mniejszym potencjałem od Lecha

          2. Wierz lub nie, ale mnie jakoś ta porażka Dynama nie zdziwiła. Tak, po meczu każdy może mówić, że wiedział itp. Ale wystarczyło sobie prześledzić ich ostatnie wyniki w pucharach. Rok temu w LE zajęli 34. miejsce (4 pkt w 8 meczach, z czego 3 za wymęczone 1-0 z Rygą). Dwa lata temu bez fazy zasadniczej pucharów, odpadli w IV rundzie LKE po dwóch porażkach z Besiktasem. Trzy lata temu w LE 1 pkt w 6 meczach w grupie z Fenerbahce, Rennais i Larnaką. Oczywiście, nadal byliby z Lechem faworytem, z Pafosem też są, ale to nie jest żaden pewniak, tylko taki faworyt z dużymi problemami, który najbardziej straszy nazwą i historią.

          3. No i owszem, mieli też lepsze momenty, głównie w kwalifikacjach, gdy wygrywali z Rangersami czy też Fenerbahce (z którym potem przegrali w grupie). Ale całościowo te ostatnie 3 lata mieli mizerne. Co zresztą widać po rankingu klubowym, który mają już niższy od Legii i niewiele wyższy od Lecha. Moi zdaniem Dynamo to było dobre losowanie pod sprawienie niespodzianki, ale oczywiście najpierw musiałoby do tego dwumeczu dojść.

          4. 1) Po meczu każdy jest mądry, ale Ty byłeś przed meczem.
            2) To Dynamo jest na poziomie Crvenej (jak twierdziłeś wcześniej), czy Lecha (jak twierdzisz obecnie), bo już się zaplątałeś trochę…
            3) Nie odbieram umiejętności piłkarskich absolutnie żadnej drużynie, ukraińskie dwa hegemony są teoretycznie ponad każdy nasz klub, ale nie są świętymi krowami, może po prostu sprawdźmy to – o ile sytuacja pozwoli – na boisku, a nie na forum kibicowskim
            4) Nie chrzań farmazonów o tej LK jak mantry, bo się niedobrze robi – każdy, o ile umie w piłkę – może sobie tam wejść i trzaskać punkty, ale Ty deprecjonujesz nieustannie nasze wyniki, bo zostały zdobyte w „europejskiej zagrodzie dla bydła dla prostaczków”… A Tobie się marzy od razu Olimp dla „bogów futbolu”

          5. @lester

            Ad 2: W którym miejscu napisałem, że Dynamo jest na poziomie Lecha?

            Ad 3: „ukraińskie dwa hegemony są teoretycznie ponad każdy nasz klub”

            – Dokładnie tak i o tym właśnie pisałem. Lekceważenie Dynama było bezzasadne, bo to ono byłoby faworytem, a nie Lech. I porażka z Pafos wiele tu nie zmienia.

            Ad 4: „ale Ty deprecjonujesz nieustannie nasze wyniki”

            – Nie chodzi o deprecjonowanie. Chodzi o pokorę w obliczu braku weryfikacji na wyższym poziomie. Może i mamy dość równą ligę, ale nasz sufit nadal jest relatywnie nisko. Na pewno niżej, niż sufit Szachtara i Dynama (i to pomimo wojny).

  3. Ja powtórzę to co juz wcześniej. W perspektywie długofalowej mecz z Crvena jest maloistotny, poprostu za kilka lat 5-6, 2-3 drużyny będą juz lepsze niz crveny sparta slovany. Polska jsko 36 mln narod rozwija się w taki sposób ze rozwój klubów jest nieodzowny. Co raz większa kasa od sponsorów, kibiców, telewizji sprawi ze za kilka lat nawet bez LM dziś bedziemy od takich lig i ich dominatorów lepsi.

    wygrana z crvena poprostu przyspieszy ten rozwój a 4 kluby w fazach grupowych
    Co jest dla mnie wielce prawdopodobne po prostu zrobią rekordowy skok w rankingu.

    Co będzie ważne to zwycięzca i wicemistrz tego sezonu, oby to był ktoś z mocnym rankingiem.

    Co do samego meczu crveny.

    Jestesmy underdogami, ale nie skazani na pożarcie ale z dużymi szansami przeciw crvenie.

    Ponadto, te losowanie jest genialne. Jak jeszcze pafos pogra dobrze to i z cyprem mozna grac, który jest 2 półki niżej niz crvena. Dynamo K. To podobny level.

    Tak wiec spoko losowanie choc wolalbym qarabag

    1. Nie masz racji o tyle, że rozwój Polski jako kraju/narodu kompletnie nie musi się przełożyć na rozwój klubów, a już na pewno nie 1 do 1. Gdyby to tak działało, jakieś bałkańskie dominatory nie miałyby żadnych szans z klubami z Norwegii czy Danii, a póki co raczej z nimi wygrywają.

      Lech niech wyda Serbom mocną bitwę i będzie git.

      1. Spójrz,
        Na początek uważam ,że Lech przejdzie Crvenę, a jak nie przejdzie to po batali tak jak mówisz.
        Dwa to nie ma wpływu za kilka lat nie będziemy patrzeć już na Crvenę jako faworyta.

        Ale wydaje mi się, że moneta zaczyna się obracać na korzyść Skandynawów.

        Trochę wybiegam w przyszłość, ale Bałkany są dziś mocno niedoinwestowane, choć przez lata nadrabiały to „klimatem” do piłki nożnej. Jugole byli potęgą – piłkarsko i kulturowo.

        Skandynawowie też są mocni, ale klimat do piłki (dosłownie i metaforycznie) jest tam jednak trochę… chłodniejszy.
        Mimo to widać, że choć Bałkany wciąż miewają swoje zrywy, to północna konsekwencja – w finansowaniu, szkoleniu i organizacji – daje coraz lepsze efekty. Lepsze niż bałkańska pasja – tak ja to widzę, zresztą ranking to powolutku odzwierciedla:
        Gdzie masz Norwegię, Szwecję, Danię a gdzie masz Chorwację, Serbię, Słowenię

        A co do Polski:
        Moim zdaniem poprawa gospodarki i większa stabilność państwa przełożyły się na kilka realnych efektów, które już widać w wynikach:

        Stabilność finansowa klubów.
        Jeszcze kilka lat temu co chwilę słyszało się: „temu klubowi grozi bankructwo”, „tamci nie płacą pensji”, „inni zalegają z ZUS-em”. Dziś to się zmienia – takich przypadków jest wyraźnie mniej.
        Ta poprawa organizacyjno-finansowa przekłada się na lepsze warunki pracy i, finalnie, na boisko.

        Infrastruktura.
        Naprawdę sporo zainwestowano w stadiony i zaplecze. Nie tylko w Warszawie, Wrocławiu czy Gdańsku, ale też w mniejszych miastach – Zabrze, Gliwice, Wodzisław.
        Są nowe stadiony, szatnie, odnowy biologiczne – to wszystko się liczy. Nie mam linijki, żeby zmierzyć wpływ, ale gołym okiem widać, że coś drgnęło.

        Frekwencja.
        Zobacz, ilu ludzi przychodzi dziś na mecze. To nie tylko kasa dla klubu, ale też motywacja dla piłkarzy.
        Ci ludzie też po za tym musza miec kasę by przychodzic na mecze i wydac 50, 100, 200 złotych.
        Przyjezdnym gra się trudniej, bo czuć, że grają „na wyjeździe”.
        Weź choćby Legię – mimo złej sławy, jaką mają kibice, potrafią zrobić taką atmosferę, że niektórzy zawodnicy gości mogą się lekko spiąć. Ale to już moje gdybanie.

        1. z tych trzech punktów to chyba jedynie zwiększająca sie frekwencja.
          Bo stabilnosc finansowa? Górnik, Śląśk, Lechia, Piast, Wisła, Pogoń – wielkie kluby w skali polskiej, pierwsze z brzegu które mi przyszły na myśl i w kazdym jakies historie finansowe w tle. Nawet w Legii w sumie, chociaz pewnie tam nie w takim stopniu. Takze spokój z finansami taki prawdziwy to ma pewnie kilka klubów co najwyzej.

          A infrastruktura to jedynie stadiony – czyli tak naprawde miejsce rozgrywania jednego meczu tygodniowo. A u większości klubów, jeśli chodzi o pozostałą infrastrukturę, jest naprawdę średnio

          1. „rozwój Polski jako kraju/narodu kompletnie nie musi się przełożyć na rozwój klubów, a już na pewno nie 1 do 1”

            Jak się przełoży? To chyba widać między Warszawą, Poznaniem, a Białymstokiem. Na Podlasiu ludzie są mniej bogaci, w efekcie w domowych budżetach szuka się równowagi. Nie tak łatwo iść na mecz w tygodniu, a potem drugi raz w weekend. Dojazd, bilet na mecz…
            W Poznaniu czy Warszawie to co innego. Kibice narzekają na drogie bilety, znacznie droższe niż w Białymstoku, ale jednak wysupłają te dwie stówki i przyjdą. Do tego kupią jeszcze koszulkę. Langier ostatnio robił taki bilans w którym wskazał jak bardzo w klubach wzrosły dochody ze sprzedaży gadżetów.

            Ale nawet same bilety. Ilość widzów wzrosła o połowę w ciągu dekady. Niektóre kluby już myślą nad zwiększeniem ilości miejsc. A dzień meczowy to nie tylko bilety, to przecież też taki catering, na którym można dodatkowo zarobić. To są konkretne kwoty, ale nie tylko. Zainteresowanie rośnie, więc pojawiają się sponsorzy. Propozycje finansowe są coraz lepsze. I kluby zaczyna być stać na więcej. Powstaje samonapędzające się koło.

            Coś, czego nie ma na przykład w Serbii, gdzie finansowanie nie jest naturalne, tylko sztuczne. Zbliżamy się do poziomu w innych krajach, ale taka Dania, czy Austria dobiły praktycznie do sufitu. U nas ten sufit jest wyżej. Idą ciekawe czasy.

      2. dokładnie. Rozwój gospodarczy kraju a piłki noznej nie musi być w ogole powiązany. Na Węgrzech pakuje sie kase w piłke obecnie dosc sporą. W Serbii w Cvezdzie też spory udział ma polityka, a np w takiej Skandynawii niekoniecznie idą w milionowe nakłady na piłkę.
        Więc wielkosc gospodarki do wielkosci ligi w danym kraju jest dosc luzno powiązany bym powiedział.

  4. Wygląda że w fazie ligowej LM wystąpi z naszych przeciwników rankingowych Celtic, Glimt/Sturm i duża szansa Basel/Kopenhaga. Pewnie jedna z tych drużyn zostanie autsajderem w fazie ligowej.

  5. No to cyk Lech pokonuje Crvene Zvezde a w 4 pyknie na easy Dynamo i tyle LM dla Lecha.Kibice Dynama z Poznania żywi nie wyjdą a bramkarz nie będzie wiedział przy uderzeniu Lecha czy to strzał czy Rakieta

  6. Prawda jest taka, Lech zbierze bęcki w III rundzie ECL od Crveny.
    6.08 Lech- Crvena 1-3
    13.08 Crvena – Lech 4-0

      1. No właśnie bym sobie tego bardzo nie życzył, ale niestety Crvena jest o poziom wyżej od Lecha, w Poznaniu mogą jakoś powalczyć, ale na ich „Marakanie” będzie kocioł i gw*łt na obronie Lecha.

          1. przyznam celna szpilka. Natomiast co do meritum to obawiam się może nie aż tak tragicznego scenariusza, ale jednak niestety zdecydowanej porazki w Serbii. Obym się mylił.

          2. Za to po twoim imieniu można się spodziewać że jesteś naiwny.
            Masz problem że człowiek napisał jaki będzie wynik? Urażony bo wytypowałem wynik nie taki jakbyś chciał usłyszeć?

    1. Ile postawiłeś u buków na awans CZ? Kurs 1.4 – postaw 50k, w dwa dni zarobisz 20k bez trudu.

      Mało tego. Na wygraną gości w Poznaniu kurs to 2.5 – darmowy zarobek!

  7. Lech i tak nie awansuje 😉 co prawda w Poznaniu liczę na remis ale na wyjeździe ogromne ciężary … 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *