Jedna dwójka i trzy czwórki
Na miejscach 9-12 jeden z krajów ma dwa kluby w fazie ligowej, a pozostałe po cztery. Wiadomo, o kogo chodzi, natomiast może się okazać, że będą musiały nas zainteresować inne kraje, mające w grze po cztery zespoły…
Uwaga: podział miejsc na sezon 2027/28 i następne (w tym 2028/29, o którym decyduje ranking po sezonie 2026/27) nie został jeszcze ogłoszony. W związku z tym nie ma pewności, co będą dawać poszczególne miejsca w rankingu krajowym. Obecnie:
- 9. – wicemistrz kraju od III rundy eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej (pewna minimum faza ligowa LE),
- 10. – mistrz kraju od fazy ligowej LM,
- 12. – zdobywca pucharu kraju od IV rundy eliminacji LE (pewna minimum faza ligowa LK), trzeci/czwarty zespół od II rundy eliminacji LE.
Wyniki
IV runda eliminacji Ligi Mistrzów – rewanże
AEK Ateny – Lewski Sofia 4:0. Dwumecz: 4:0, awans: AEK
Olympique Lyon – Fenerbahçe SK 1:2. Dwumecz: 2:3, awans: Fenerbahçe
IV runda eliminacji Ligi Europy – rewanże
Iberia 1999 Tbilisi – Jagiellonia Białystok 1:2. Dwumecz: 1:6, awans: Jagiellonia
FC Thun – Lech Poznań 2:2. Dwumecz: 2:9, awans: Lech
Viktoria Pilzno – FK Crvena zvezda 5:1 po dogrywce. Dwumecz: 5:4, awans: Viktoria
Žalgiris Kowno – Beşiktaş JK 1:0. Dwumecz: 1:3, awans: Beşiktaş
CSKA Sofia – OFI 0:2. Dwumecz: 0:5, awans: OFI
Ferencvárosi TC – Trabzonspor 4:0. Dwumecz: 5:0, awans: Ferencváros
IV runda eliminacji Ligi Konferencji – rewanże
AS Monaco – Górnik Zabrze 4:1. Dwumecz: 7:3, awans: Monaco
Raków Częstochowa – Hajduk Split 2:3 po dogrywce. Dwumecz: 4:5, awans: Hajduk
FK Jablonec – Rangers FC 1:0. Dwumecz: 1:1, karne: 4:3, awans: Jablonec
FC Hradec Králové – Panathinaikos AO 1:2 po dogrywce. Dwumecz: 3:4, awans: Panathinaikos
SK Brann – PAOK 3:2. Dwumecz: 4:3, awans: Brann
Jagiellonia i Lech zrobiły swoje i zapewniły sobie awans do fazy ligowej LE. Choć polskie zespoły grały już w LE od momentu, gdy jest to środkowy szczebel rozgrywek europejskich, była to jeszcze faza grupowa. W obecnym formacie będzie to dla nas nowość, czyli faza ligowa, osiem meczów, w tym dwa w styczniu. Cieszy to, że pojawiliśmy się w tym miejscu, w dodatku całkowicie zasłużenie, niestety na tym dobre wiadomości się kończą.
Górnik odpadł bez większej historii i pierwszy raz w tym sezonie zanotował gładką porażkę. Jego przykład pokazuje, jak ważne może być rozstawienie. Niczego ono nie gwarantuje, ale akurat w tym przypadku mogło dużo zmienić. To jednak gdybanie, a Górnik w ten sposób nie poprawi swojego współczynnika i albo musiałby w kolejnych latach wyeliminować kogoś wyżej notowanego, albo liczyć na to, że dostanie się do fazy ligowej bez eliminacji.
Na koniec kluczowy mecz, który zakończył się dla nas fatalnie. Raków kilkukrotnie dawał nadzieję, że jednak przepchnie, jednak to było maksimum. W dogrywce nie zrobił już zupełnie nic konkretnego i nawet nie był blisko zagrożenia, nie wspominając o remisie i serii rzutów karnych, ani tym bardziej o awansie. Pozwolenie Hajdukowi na przełamanie się po tylu latach nie będzie miłym uczuciem, bo rywal nie musiał wiele pokazać, aby awansować. To przypomina nie tak dawne lata, kiedy dawaliśmy wiele radości swoim przeciwnikom.
Ranking krajowy
Po rozliczeniu punktów bonusowych, jakie otrzyma każdy uczestnik LM (co najmniej po 6 punktów przed podziałem na liczbę klubów reprezentujących danych kraj) zdecydowanie widać, kto zdołał tam awansować, a kto nie. Turcja i Czechy miały tam zapewnione miejsca, ale ci pierwsi dołożyli jeszcze wicemistrza. Awansował tam także mistrz Grecji. W tej sytuacji nasza przewaga nad Czechami jest minimalna, a strata do Turcji to ponad 4,5 punktu.
| Poz. | Kraj | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | 2026/27 | Razem | Dystans | Ten tydzień |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 9 | Turcja | 11,800 | 12,000 | 10,300 | 11,075 | 4,500 | 49,675 | 4,550 | 2,600 |
| 10 | Polska | 7,750 | 6,875 | 11,750 | 15,750 | 3,000 | 45,125 | – | 0,300 |
| 11 | Czechy | 6,750 | 13,500 | 10,550 | 11,025 | 2,900 | 44,725 | 0,400 | 1,600 |
| 12 | Grecja | 2,125 | 11,400 | 12,687 | 14,200 | 3,400 | 43,812 | 1,313 | 1,800 |
Turcy wygrali w tym tygodniu jeden mecz, co dało im awans Fenerbahçe do głównej fazy LM po 18 latach. Beşiktaş przegrał, ale także awansował, z tym że do LE, a do LK spadł Trabzonspor. Tamtejszy zestaw uzupełnia Galatasaray z zapewnionym udziałem w LM.
Czechy straciły Hradec Králové po porażce po dogrywce z Panathinaikosem, ale Jablonec wcześniej poszedł w ślady Jagiellonii i także wyeliminował Rangersów. Viktoria Pilzno stała się zaś kolejnym zespołem w tym sezonie, który odrobił trzy gole straty z pierwszego meczu. Ostateczny układ to Slavia w LM, Sparta i Viktoria w LE oraz Jablonec w LK.
Grecja także nie wprowadziła kompletu klubów do fazy ligowej, ponieważ straciła PAOK. Pozostałe kluby spisały się znacznie lepiej – AEK rozbił Lewskiego i awansował do LM, OFI także w przekonujący sposób zameldowało się w LE, a w LK zagra wspomniany Panathinaikos. Do tego dochodzi Olympiakos, który teraz pauzował, a wcześniej spadł do LE ze ścieżki niemistrzowskiej eliminacji LM.
Ranking klubowy
| Poz. | Klub | Kraj | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | 2026/27 | Razem |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 68 | Lech | Pol | 14 | 2 | 0 | 11,25 | 3 | 30,250 |
| 71 | Legia | Pol | 0 | 9 | 15,5 | 4 | 0 | 28,500 |
| 82 | Jagiellonia | Pol | 0 | 0 | 14 | 8 | 3 | 25,000 |
| 89 | Raków | Pol | 2,5 | 3 | 0 | 14,25 | 2,5 | 22,250 |
| 177 | Górnik | Pol | 0 | 0 | 0 | 0 | 2,5 | 9,025 |
| 178 | GKS Katowice | Pol | 0 | 0 | 0 | 0 | 2 | 9,025 |
| 179 | Wisła Kraków | Pol | 0 | 0 | 2,5 | 0 | 0 | 9,025 |
| 180 | Śląsk | Pol | 0 | 0 | 2 | 0 | 0 | 9,025 |
| 181 | Pogoń | Pol | 1,5 | 2 | 0 | 0 | 0 | 9,025 |
| 182 | Lechia | Pol | 1,5 | 0 | 0 | 0 | 0 | 9,025 |
Niestety tylko Lech i Jagiellonia dały sobie szansę na regularność, choć na razie oznacza to tylko dwa lub trzy sezony z rzędu w fazie ligowej. Współczynnik Rakowa pozostanie niezmieniony, a inne polskie kluby poza Legią będą mieć współczynnik równy ponad 9 punktów. Do czego to wystarczy i gdzie polskie kluby mogą być rozstawione, wciąż trudno określić przy braku szczegółów dotyczących kolejnych sezonów w europejskich pucharach.
Lech i Jagiellonia skończą fazę ligową LE z co najmniej trzema punktami. Aby zwiększyć swoje współczynniki, na boisku muszą zdobyć więcej, czyli co najmniej po cztery (przy dwóch za zwycięstwo i jednym za remis). W przypadku słabszych wyników skończą właśnie z trzema punktami.
Ocena
O które miejsca warto będzie powalczyć, nadal jeszcze nie wiadomo. Przy braku informacji jedyne co pozostaje, to rywalizacja o jak najlepszą lokatę. W tej chwili zajmujemy 10. miejsce, które w dotychczasowym formacie jest bardzo atrakcyjne. Dziewiąta Turcja pojawia się tu tylko dlatego, żeby było widać, że da się być jeszcze wyżej, ale w tej chwili nie jest to prawdopodobne.
Za to może być problem z Norwegią i Danią, mającymi po cztery kluby w fazie ligowej, ale też i niecałe 7 punktów straty do nas. Z tylko dwoma klubami w fazie ligowej trudno będzie się obronić przed nimi, a także Czechami i Grecją. Będzie to wymagało nie tylko naszych znakomitych wyników, ale i wielu porażek naszych korespondencyjnych rywali.
Po odpadnięciu Rakowa rozczarowanie jest ogromne, natomiast być może jest to dobry moment, aby przypomnieć o tym, z jak dużym opóźnieniem widoczne są efekty miejsca w rankingu krajowym. Po czterech pełnych sezonach i tegorocznych eliminacjach zajmujemy 10. miejsce, wśród krajów, które miały po 2-3 gwarantowane miejsca w fazie ligowej. Z tych klubów, które musiały je wywalczyć w eliminacjach, awansowały: dwa z trzech tureckich (Fenerbahçe dzięki pokonaniu Górnika), jeden z dwóch czeskich i jeden z dwóch greckich. Nam z kolei udało się wprowadzić dwa kluby z pięciu, z których żaden nie miał gwarancji gry jesienią w pucharach i tylko mistrz miał korzystną ścieżkę do jakiejkolwiek fazy ligowej.
Norwegia, znajdująca się obecnie na 13. miejscu, rok temu była 11. i tegoroczne awanse też mają z tym związek. Trzy kluby z pięciu miały pewność gry w fazie ligowej, a z pozostałych dwóch awansował jeden. Do tak licznego zaprezentowania się w fazie ligowej w LM i LE potrzebne im były łącznie cztery wygrane dwumecze przez trzy kluby. My takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy i zobaczymy, czy w ogóle będziemy mieli, bo trzeba też powtarzać – nie ma gwarancji, że wszystko pozostanie takie samo, jak do tej pory, natomiast efekty tak ogromnego skoku w rankingu, możemy zobaczyć najwcześniej w przyszłym sezonie.
Z drugiej strony, pewien pozytywny efekt 15. miejsca sprzed roku widoczny jest już teraz. Dzięki niemu mamy drugi zespół w fazie ligowej LE, ponieważ Jagiellonia jako trzeci zespół z ligi (przejmujący miejsce po zdobywcy Pucharu Polski) otrzymała w ogóle szansę na grę w tych rozgrywkach. Wcześniej mogłaby liczyć jedynie na Ligę Konferencji, w dodatku mając do przejścia trzech rywali zamiast dwóch.
Matematycznie zapewnione mamy co najmniej 17. miejsce, czyli już teraz wiadomo, że ten okres pięcioletni i tak będzie należał do najlepszych w najnowszej historii.
Jutro o 13:00 odbędzie się losowanie fazy ligowej LE, dzięki któremu Lech i Jagiellonia poznają swoich rywali. Szczegółowy terminarz tych rozgrywek ma zostać ogłoszony najpóźniej do niedzieli włącznie.
Patronus,
moge prosić o informacje co musi zrobić Lech jagiellnia by dobić do 10PKT do rankingu i jak oceniasz ile zdobedzie dania / grecja/ czechy/ Norwegia i jak wyglada nasza perspektywa na przyszly rok?
Kolejna sprawa – tak, wiem ze kilka krajów miało gwarantowane po kilka druzyn w fazie ligowej. I to oczywista przewaga na starcie. Ale właśnie dlatego tak wazne było, zebysmy wprowadzili 3 druzyny, bo wówczas powiedzmy ten brak równowagi względem rywali ( o 1 druzynę) byłaby raczej mało odczuwalna. Ale mając 2 ekipy, a rywale 4, to juz jest spora dysproporcja.
Oczywiście, też się zgadzam, ze LK w tym sezonie jest naprawdę solidna, duzo lepsza etoretycznie niż w latach ubiegłych.
I druga sprawa, ze sama liczba druzyn nie gwarantuje punktów. Natomiast ze zwykłej statystyki po prostu daje więcej szans na to, ze któraś z druzyn będzie miała „sezon konia” i zrobi furore ( niekoniecznie wygra rozgrywki, tylko szalenie zapunktuje w fazie ligowej).
Podsumowanie eliminacji – cięzko o jednoznaczną ocenę. Z kilku powodów. Po pierwsze mamy 2 kluby w pucharze wyzszej kategorii, a marzylismy zeby był chociaż jeden. Więc progres zauważalny.
Natomiast 2/5 klubów to juz chluby będąc w top 15 nie przynosi. Mniejsza o chlube, natomiast to prawdopodobnie bedzie miało ewidentnie wpływ na ilość punktów rankingowych w tym sezonie. Dwucyfrówka nam niestety nie grozi.
Z drugiej strony, czy Górnik albo GKS mieli jakiekolwiek podstawy do awansu?
GKS zwyczajnie nie był rozstawiony a musial przejść kilkustopniowe eliminacje. To się naprawdę mało komu udaje. Za to Górnik miał podpórkę i mógł spadać do kolejnych rozgrywek. Problem polegał na zestawie druzyn w losowaniach. Był tam absolutnym autsajderem.
Tak wiem, ze Węgrzy nie rozegrali jakiegoś fantastycznego dwumeczu, ale kazdy komu sie wydaje, ze to druzyna na poziomie Górnika niech najpierw sprawdzi ich wystepy w pucharach w ostanich powiedzmy 5 latach rankignowych. Gdzie grali i jakie wyniki osiągali. To w Polsce nie ma podjazdu do nich nikt.
Tak naprawdę moim zdaniem ta cienka granica w IV rundzie eliminacji pomiedzy udanymi a nieudanymi eliminacjami przebiegała w… Częstochowie. Gdyby się udało, trzeba by mówić o sukcesie. A obecnie to sportowo jest to jakiś tam progres, rankingowo raczej niekoniecznie.
Naprawdę ciężko mi jednoznacznie dać konkretną ocenę za te eliminacje, ale ze niestety przeważają we mnie niemiłe emocje, to ostatecznie uznaje te eliminacje za średnio udane.
Wiedzialem ze cos jest nie tak z tym trenerem, ci przeciwnicy nie byli tacy dobrzy a jednak odpadli…w lidze tez slabo….jesli wlasciciel zareaguje szybko to uratuja puchary inaczej bedzie srodek tabeli…brawo dla Jagielloni, trzymaja poziom od dluzszego czasu.
Witam wszystkich fanów rankingu, tabelek i liczenia, a nie tylko oglądania piłki kopanej. Po meczach czwartej rundy kwalifikacji Polska może maksymalnie awansować na 7 miejsce, wyprzedzając Turcję, Holandię oraz Belgię, patrząc w drugą stronę spaść możemy maksymalnie na 17 miejsce a zagrażają nam Czechy, Grecja, Norwegia, Dania, Cypr, Szwajcaria oraz Austria jak będę miał dłuższą chwilę wolnego jutro to rozpiszę co musi się wydarzyć w każdym przypadku i moje subiektywne szansę na to że dany scenariusz się wydarzy.
Na początek pierwsza informaja maksymalna ilość punktów jaką mogą zdobyć Lech i Jagiellonia to 77,75 dzielone na 5 daje + 15,55 do rankingu co daje maksymalny wynik na poziomie 60,675. W tym momencie Belgia ma 59,05 co powoduje że różnica to tylko 1,625 więc 5 belgijskich ekip musi w 36 meczach fazy ligowej zdobyć nie więcej niż 8 punktów co daje ekwiwalent 4 zwycięstw w drugą stronę polskie kluby nie mogą przegrać więcej niż 4 razy. Szansa 0,001% uważam że już po 2 drugiej kolejce fazy ligowej temat będzie absolutnie zamknięty.
Chłopaki w Częstochowie zagrali wczoraj na zwolnienie trenera, ale Kroczek się jeszcze trzyma posady. Widocznie dali mu szansę przegrać jeszcze w niedzielę z Jagą.
Od poniedziałku trzeba jak najszybciej zacząć odbudowę zespołu i próbować załapać się na puchary za rok. Większość punktów rankingu klubowego zostaje i w eliminacjach 27/28 dalej będą mogli z tego korzystać. Oby się tylko to wszystko nie posypało.
Mogli by spróbować Sasala, z Pogonią Grodzisk zrobił podobne awanse jak Papszun z Rakowem. Tylko czy kołowrotek trenerski to jest przepis na rozwój klubu? Szkoda zaprzepaścić ranking klubowy. Dobrze byłoby mieć cztery drużyny ze sporym współczynnikiem, nawet jakby co któryś sezon jedna z nich wypadała z pucharów.
I myślisz, że Sasal awansuje z Rakowem do Ligi Mistrzów (bo niby gdzie jeszcze ten klub miałby awansować?)?
Ciężko powiedzieć. To jest trener co albo daje wszystko albo nic. Należy pamiętać że sukcesy to jednak praca długofalowa trenera. Nawet jak początkowo są porazki. I jednak musi być zgrana ekipa przez dłuższy czas. Według mnie to trener co che wygrywać a LM jest dla takich ludzi. I jeszcze muszą byc tacy piłkarze. Tylko tyle i aż tyle
ale wiesz, że ma afery alkoholowe za sobą? więc jaki profesjonalizm może wnieść do klubu, który ma problem by przeskoczyć tę poprzeczkę wyżej?
Wiem, jak również to że mając czerwoną kartkę pojechał by wyrazić piłkarzom w szatni dosadnie sprzeciw w odpuszczaniu meczu przy zapewnionym awansie. I chyba to po tym przypięli mu łatkę alkoholika i wyrzucili z klubu. Dla mnie to pokazuje że facet ma jaja. Czy jest alkoholikiem nie wiem. Mówi że nie.
każdy alkoholik mówi, że nim nie jest 😉
I potrafi być do rany przyłóż. To też wiem. I powie wszystko co chcesz usłyszeć. Z drugiej strony taki Best nawet na fazie to był gość. Tym niemniej alkoholizm to straszna choroba.
Moja poznańska wish list na dzisiejsze losowanie.
DOM
Olympiakos
Zagrzeb
Crystal Palace
Levski
WYJAZD
Milan
Celtic
Sunderland
Torreense
Ciekawe czy choć jeden typ się zdarzy:)
Ktoś napisał wcześniej że Liverpool to wątrobabasen.
W takim wypadku widzę, że chciałbyś żeby Lech na wyjeździe zagrał z Spodziemiem 🙂
Ogolnie zazdro (takie pozytywne) bo czekają Cię fajne mecze czekać na wyciągnięcie ręki.
Trzymam kciuki, żeby te domowe chociaż wylosowały
Zamienilbym u ciebie olympiakos z Milanem.
A sunderlandy i crystal palace jedno bym usunął. Fajnie zagrac wyjazd z sunderlandem u siebie celje?
Trochę taki miks sportowo rankingowy u ciebie widzę.
Byloby jednak szkoda gdyby choc jeden meczyk u siebie nie pachniał CL.
Reszta wszystko dla mnie co wybrałeś całkiem fajne.
Trafiłem 3/8, choć domowe na wyjeździe i odwrotnie:)
To co zrobił Raków, to jest dramat.
Mieliśmy w tym roku słaby skład na puchary i tylko 2 zespoły zasłużyły na FL, ale zrobiły to finalnie w niezłym stylu (pomijając jeden mecz Lecha z Aarhus)
Gieksa niestety bez szans pod każdym kątem
Górnikowi brakło rozstawienia i trochę szczęścia.
Raków – szkoda gadać.
Cieszy Jaga- bo to zespół, który stracił głównego grajka, a jednak zachował styl i może razem z Lechem nam trochę punktów nabić.
Jak się uda utrzymać 12 miejsce, co jest bardzo realne, to będzie bardzo dobrze.
W pucharach nie gra się po to, żeby „utrzymywać” miejsce w rankingu, tylko żeby w nich grać, rywalizować z jak najlepszymi klubami i bić się o awans do jak najdalszego etapu.
Mamy 2 zespoły w Lidze Europy. 5 lat temu dalibyście się pokroić za taki rezultat. A teraz zamiast cieszyć się przyszłymi meczami Lecha i Jagiellonii jęczycie, że punkty dzielone na 5, że mecze trudne…
Po co to wszystko?
Mamy 2 miejsca w LE również dzięki rankingom i faktowi że Lech i Jagiellonia były zespołami rozstawionymi w eliminacjach.
Gdyby nie były rozstawione to poszłyby prawdopodobnie drogą Górnika. Może Lech w LK by grał.
Również składy obu drużyn byłyby wyraźnie słabsze niż są teraz.
@Też Wojtek
Czy istnieje jakiś termin? Jakaś data końcowa w której powiecie, że to już czas konsumować ranking? Że ok, mamy już ranking, to teraz grajmy w tej Lidze Mistrzów i Lidze Europy z najlepszymi?
Czy ta rankingoza będzie Was toczyć w nieskończoność i co roku będziecie sobie życzyć kompletu w Lidze Konferencji i meczów z Inter d’Escaldes?
Bo tak jak napisałeś – mamy 2 kluby w Lidze Europy dzięki dobrej pozycji rankingowej. Przy przeciętnych eliminacjach i przeciętnym zestawie pucharowiczów, bez 15. miejsca mogliśmy zostać z jednym klubem w fazie ligowej (jak w zasadzie prawie każda federacja spoza top20 w rankingu).
Właśnie w tym sezonie odnieśliśmy korzyść z wysokiej pozycji rankingowej. I co? I źle! Bo stracimy ranking!
To ciastko, na które chuchacie i dmuchacie może się wkrótce przeterminować.
Wątpię, by za 10-15 lat europejskie puchary nadal wyglądały tak, jak teraz. Prawdopodobnie ranking nie będzie miał już żadnego znaczenia. Być może Ligi Mistrzów w ogóle już nie będzie i szansy na grę z najlepszymi również.
Wam zostanie ranking do którego robicie sobie dobrze, a Azerowie i Słowacy będą pamiętać mecze Ligi Mistrzów.
Ranking UEFA robi się coraz bardziej absurdalny i karykaturalny.
A, że UEFA lubi mieszać w formacie rozgrywek, to należy się spodziewać, że i w tym elemencie zamiesza.
Do tej pory nie ogłoszono podziału miejsc w rozgrywkach na przyszły sezon, a Wy tutaj nieustannie liczycie, co będzie, jak wdrapiecie się dwa oczka wyżej i co Wam to da za 3-4 lata.
Obawiam się, że jedno wielkie nic.
@Dysfolid
Czy Ty czytasz co piszesz? Albo raczej czytasz komentarze, do których się odnosisz? Jakim cudem wywnioskowałeś, że @Też Wojtek, życzy sobie kompletu w LK i meczów z outsiderami?
„Właśnie w tym sezonie odnieśliśmy korzyść z wysokiej pozycji rankingowej. I co? I źle! Bo stracimy ranking!”
A według Ciebie to dobrze, że mamy tylko dwie drużyny? Nie rozumiem, jakby Raków awansował, to byś uznał, że to źle? Przecież to wszystko jest ze sobą powiązane. Im więcej drużyn, tym lepszy ranking, im mniej tym gorszy. Im więcej drużyn, tym więcej meczów do oglądania. Odnieśliśmy korzyść, ale mogło być lepiej… A że ranking możemy stracić, to chyba nie jest dobra perspektywa?
@Blind_man
Już pierwsza odpowiedź do mojego komentarza nie odnosiła się do niego praktycznie w ogóle, także nie ma co nawet tej dyskusji dalej ciągnąć.
tak jak wskazałeś celem jest walka o 1 miejsce w rankingu więc dopiero jak uzyskamy 1 miejsce to będziemy go bronić.
Natomiast teraz po raz pierwszy MOGLIŚMY skorzystać z rankingu ale nie skorzystaliśmy.
Lech zyskał, że zamiast po pierwszym przegranym duwmeczu spaść do LKE spadł do LE bo zaczynał runde później.
Jaga nic nie zyskała bo wszystkie swoje mecze wygrała!. Jaga sama zapracowała na miejsce w lidze i wygranie dwumeczy, żeby grać w LE.
Górnik mógł dużo zyskać na rankingu. Jak zespół miał możliwość przegrać jeden dwumecz to miał szczęście jak dwa dwumecze to musiał awansować. Górnik przegrał TRZY (3) dwumecze. Nawet Wisła Kraków z I ligi jeden dwumecz przeszła. Poza tym GKS nie mając żadnego możliwego spadku ugrał więcej pkt niż Górnik mający dwa możliwe spadki.
Uważam, że sezon jest niezły bo 2 zespoły w LE chociaż przed startem eliminacji liczyłem na na 1-1-2 to w czwartek gra Rakowa mnie mocno rozczarowała.
Pamiętam jak rankingowcy po zdobyciu 15 lokaty mówili, że musimy jej bronić po czym awansowaliśmy na 12 lokatę. Za rok mamy pewne dwa zespoły w fazie ligowej. Ustaleń z tamtego sezonu UEFA nie zmieni. Wiadomo co daje nam lokata 12 z poprzedniego sezonu. Nie wiadomo co da nam lokata 12 w tym roku. Uważam, że utrzymanie 12 lokaty w tym roku jest jak najbardziej możliwe, będzie równie ciekawe jak liczyliśmy czy i kiedy uda nam się zdobyć lokatę 15.
Ważne żeby z pozycji rankingowej mogły skorzystać również inne drużyny a nie tylko 5 drużyn z jednego sezonu gdzie tak na prawdę zespoły z miejsc 4-5 nic nie zyskują. Dopiero na 12 lokacie 4 miejsce zyska możliwość gry o LE.. Żeby 5 zespół coś zyskał to musimy zdobyć miejsce 6 w rankingu i to jest fajny cel na najbliższe lata. Rankingowcom zależy do czegoś dążyć a miejsce 6 nie będzie odległe chociaż Portugalia za darmo nie odstąpi może prędzej Francja patrząc po ostatnim roku.
Stagnacja i walka wyłącznie o utrzymanie pozycji w środku tabeli lub przewidywanie spadku wiąże się z obniżeniem rozgrywek krajowych i jakości piłkarzy a tego sobie nie życzymy.
Podsumowując nie jest źle. W tym sezonie, walka zacięta o utrzymanie w top 12, za rok walka o top 9 w celu osiągnięcia top 6 w ciągu kolejnych 3 sezonów. Ostatnie dwa sezony rewelacyjne trzeba spróbować wykorzystać.
Dysfolid – oczywiście, ze istnieje jakis termin, w którym bedzie mozna troche olewac to co sie dzieje z rankingiem. Tyle, ze nie jest on terminem kalendarzowym. Moim zdaniem jest to moment, w którym bedziemy taką Belgią, Holandią. A konkretnie co mam na mysli? Ano to, ze na wejście wyzej nie masz szans, a i spadniecie pozniej tez ci nie grozi, bo zwyczajnie ustabilizowałeś swoją pozycję.
Belgia i Holandia od wielu lat są na podobnym pułapie w rankingu. Ale nie to jest tutaj istotne – są na tym pułapie dlatego, ze mają kilka stabilnych klubów na takim poziomie, ze co by się nie działo to bedą się kręcić w okolicach LE i LM. I w takich przypadkach nie musisz specjalnie na ranking patrzeć, bo na przestrzeni np dekady bedzie to 1/2 pozycje w dół lub w górę.
A w przypadku lig jak nasza mozesz awansowac o 5 miejsc lub o te same 5 miejsc zjechać, bo ma przełozenie na jakośc całej ligi.
Co do Rakowa, z jednej strony zgoda. Właściwie to chyba można ocenić, że wyniki (meczów) były nawet lepsze niż gra. Konieczność przejścia 3 rund bez potknięcia trafiła na zespół niby z rankingiem, ale w kryzysie chyba jeszcze większym niż na początku poprzedniego sezonu.
Z drugiej strony, pomijając formę i przeciwników, przejście 3 (lub 4) rund el. LK to jest naprawdę duży wyczyn. Mam na myśli, że ktoś zaczyna el. od LK, nie liczę przypadków spadku z wyższych rozgrywek. Pomijając top 5:
-całkiem dobrze radzą sobie kluby belgijskie i holenderskie, ale i one nie ustrzegły się „wpadek”, odpadały: Anderlecht (z Vitesse), Royal Antwerp (z Basaksehir) i Charleroi (z Hammarby) oraz Twente (raz z Fiorentiną, drugi raz z Fenerbahce), Go Ahead (z Brann). OK, nawet dla Twente Fiorentina i Fenerbahce to zespoły z górnej półki, ale pozostałe?
-kompletnie nie radzą sobie Chorwaci i Szkoci, którzy… ani razu!!! nie przetrwali eliminacji zaczynając od LK, na ich obronę trzeba dodać, że chyba nigdy nie mieli zapewnionego rozstawienia we wszystkich rundach. Słabo wypada też Austria, jedynie dwa razy przeszli el. LK i Portugalia – również dwa razy, z czego raz w tym roku Braga.
Polskim zespołom 4 razy udało się przejść całe el. LK. 2x Legia, 1x Jaga, 1x Raków, z czego 2 razy nie były rozstawione we wszystkich rundach. Inne federacje radzą sobie lepiej lub gorzej (generalnie podobnie do nas), ale to też nie jest tak, że zawsze przechodzą el. mając rozstawienie we wszystkich rundach.
Kilka zespołów, które nie przeszły eliminacji LK mając zapewnione rozstawienie we wszystkich rundach: Rapid Wiedeń, Viktoria Pilzno, Midtjylland, AEK Ateny (2x!), PAOK, Young Boys, Basel, Basaksehir. Niektóre nawet nie dotrwały do 4 rundy jak Basel po odpadnięciu od razu w drugiej z Tobołem.
I nie piszę tego by bronić Raków, bo nie ma czego bronić. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że to nie jest oczywiste przejść 3 rundy, nawet gdy się ma rozstawienie.
i dla mnie to dość oczywiste, ze nie ma sensu zakładać, ze zawsze te 4 rundy przejdziemy i awansujemy, nawet jeśli mielibysmy być rostawieni. Bo tak jak napisałeś, analiza historii pokazuje, ze nie jest to formalność.
To teraz rankingorze modlą się o taki zestaw dla Lecha i Jagiellonii:
1: Alkmaar, Olympiacos
2: Ferencvaros / Viktoria Pilzno / Dinamo Zagrzeb
3: Celje, Omonia
4: Torreense, Ararat-Armenia
Bo jak grać w Lidze Europy, to tylko z najlepszymi!
Już sobie wyobrażam ten kwik, jak Czesi dostaną z czwartego koszyka właśnie Torreense i Ararat, a my Besiktas i Hoffenheim.
A Ty czego sobie życzysz? Albo czego oczekujesz po polskich zespołach w tym sezonie i w kolejnych?
Za bardzo LK-owy ten zestaw:) Z dolnych koszyków może być jak najłatwiej – może ten Hapoel i mecz na Węgrzech? – ale przydałyby się 2-3 mecze które choć trochę pachną LM. Milan, Juve, Benfica, OM.
Olympiakos w Poznaniu ok, ale już to Alkmaar – nie dziękuję.
Bo to zestaw rankingorzy 😀
Ponieważ angielskie kluby nie mogą trafić na siebie na tej samej zasadzie co Lech nie wylosuje Jagielonii, a w III koszyku są takie aż trzy, z rachunku prawdopodobieństwa nie istnieje scenariusz w którym nie wylosujemy przynajmniej jednego klubu z Premier League
Ależ oczywiście, że istnieje! Uczyłeś się kiedyś matematyki?
Nie jest dobrze bo mamy 2/5 i z perspektywy walki o TOP10 się wypisaliśmy.
Ale jak widzę wpisy że w tym sezonie mamy małe szanse aby utrzymać miejsce 12 to pragnę się nie zgodzić.
Otóż mamy nad Danią za bardzo dużą przewagę – aktualnie 6,819pkt.
Jestem pewny że Lech i Jaga nie zagrają aż tak słabo a Duńczycy w LKE aż tak dobrze żeby nas wyprzedzić. Wiem że w LE jest trudniej, ale oprócz klasowych zespołów mamy tam wiele słabych lub co najwyżej przeciętnych drużyn i przy braku pecha w losowaniu widzę szanse na dobre punktowanie.
Nie przeceniajmy Duńczyków – Kopenhaga nie jest taka mocna jak 2-3 lata temu, Midtjylland wygląda na nieco słabszy zespół niż rok temu, Aarhus poza meczem w Poznaniu w tych eliminacjach za wiele nie pokazał a Nordsjaelland ma młody zespół ale bez doświadczenia w pucharach.
A przyznacie że tegoroczny skład LKE jest silniejszy niż ten zeszłoroczny.
My mamy do rozegrania minimum 16 meczy – oni 24. Więc nie dwa razy więcej jak sugeruje liczba drużyn.
Na minus jest że nasze pkt. dzielimy przez 5 a ich przez 4. Ale powtarzam że aktualna różnica pkt jest naprawdę zbyt duża. Będą się do nas zbliżać – to pewne – ale na koniec to my będziemy na 12 miejscu.
O zagrożeniu ze strony Norwegów nie powinienem nawet pisać bo takowego nie ma – aktualna przewaga 6,5pkt (już po dodaniu im bonusów za udział w LM) i ich punkty dzielone przez 5.
Mają 2 zespoły w LM które za dużo nie ugrają a Lillestrom oraz Brann będzie ciężko wejść do playoff w LE i LKE.
A ja mam dokładnie odmienne zdanie. Przewaga jest duża, bo wynosi prawie 14 zwycięstw. To ogromna przewagą! Pełna zgoda.
Tylko popatrzmy jakie miejsca mogą zająć Duńskie klubu. Jeśli będą na 10,12, 18,23 miejscu, to dostają dodatkowo 8 (!) meczy barażowych!
Być może trafi się im bezpośredni pojedynek, i z automatu dostaną 1.000 do krajowego plus punkty bonusowe.
My rok temu nie mieliśmy nie wiadomo jak perfekcyjnego sezonu.
Sprawdźmy:
Legia nie wyszła z grupy, wiadomo dramat itd. Wystarczyło z Noah utrzymać 1-0 albo chociaż remis, i były by dwa mecze wiosną.
Jagiellonia miała ciężko, bo grała z finalistą, półfinalista i ćwierćfinalistą LK. Bilans 2-3-1 uważam za świetny. W barażu nie miała szczęścia, bo mogła trafić na Rijeke albo Fiorentina. Trafiła na Włochów i odpadła. (Generalnie ja też wolałem, żeby grała z Włochami, tak sam jak Pan dyrektor Masłowski, tutaj analizuje tylko ranking)
Lech, wiadomo, każdy pamięta Lincoln. Jednak 3-1-2 plus na wiosnę 2-0-0 z Kups plus 1-0-1 z Szachtarem to był maks co mógł zrobić.
No i Raków, faza ligowa genialna 6-2-0 na wiosnę Fiorentina…
Uważam, że zabraklo punktów zdobytych na wiosnę, oraz tego że w barażach graliśmy 4 mecze, zamiast 8.
Co do tegorocznej edycji LK uważam, że nie jest mocniejsza, ale… Inna.
Jest o wiele więcej mocnych klubów, ciężko będzie zajść daleko w tej edycji. Ale według mnie jest też więcej słabych zespołów, takich do bicia. Łatwo będzie ugrać te 7/8/9 punktów i zapewnić sobie awans z miejsc 9-24.
Jak będzie, zobaczymy 🙂
Wszystko rozstrzygnie się wiosną, i dużo będzie zależeć od tego ile duńskich klkubow będzie na miejscach 9-24.
Dla celów walki o top12 w rankingu Jagiellonia i Lech są praktycznie zmuszone wejść do play-offów i patrząc na zestawy drużyn w koszykach to przy korzystnym losowaniu, np. u siebie AZ + Omonia/Celje/Sturm + Ferencvaros + Torreense/HBS/Ararat/OFI, to byłby wręcz obowiązek. Wiele zależy od tego losowania i formy drużyn jesienią. Muszą punktować jak w LK 2 lata temu i wyjść w duecie do play-offów, bo Czesi, Grecy lub Norwegowie prawie na pewno w komplecie nie przejdą dalej i przy utrzymanie się w dwunastce przed play-offami byłoby sukcesem. Na razie eliminacje zweryfikowały siłę ligi in minus. Na pewno nie jest to 10. ani 12. liga w Europie, ale dwie drużyny w LE mogą/muszą wykazać się.
„Na razie eliminacje zweryfikowały siłę ligi in minus.”
Nie oceniałbym tego tak łatwo, że od razu następuje weryfikacja in minus. Eliminacje potoczyły się dla nas źle i trochę pechowo (ze względu na losowania). Niestety eliminacje są kluczowe i zeszłoroczne poszły nam bardzo dobrze, a tegoroczne gorzej. Można to porównać z Duńczykami i Norwegami. Duńczycy zrobili w tym roku dokładnie to samo co my rok temu. Za to my zrobiliśmy w tym roku niemal dokładnie to samo co Norwegowie rok temu. Norwegia rok temu też miała 5 drużyn w eliminacjach (Bodo pewne FL) i też przetrwały tylko dwie.
Najważniejsze jest to co się dzieje jesienią i wiosną, tu weryfikacja jest pełniejsza. I nawet przy 2/5 można zaliczyć udany sezon.
Pociesza fakt, że Lech i Jaga wyglądają bardzo dobrze w tym sezonie.
Rakow- nawet jakby awansował, to nie wiadomo jak by to wyglądało. Chociaż rok temu eliminacje mieli podobne, a jednak FL dobrze pociągnęli, tyle że inny trener i inna drużyna jednak.
Jakie ranking UEFA osiąga szczyty popularności, doświadczyłem wczoraj na meczu Žalgiris – Besiktas w Kownie, gdy podczas meczu 4 osoby śledziły wyniki ważnych meczów Jagi, Viktorii, Jablonca i okazało się, że wszyscy to Polacy. Swój swojego znajdzie i w ostatnich minutach interesowaliśmy się już tylko karnymi w Jabloncu i Pilznem, a nie meczem na murawie.
Obejrzałem większość Raków – Hajduk teraz i moja refleksja jest taka, że przez cały ten dwumecz było w powietrzu czuć, że skończy się to źle. Ile razy można łatwo tracić gola po mozolnym odrobieniu? W mojej ocenie Raków gra bez trenera. Stracili dwa gole po rogach, a przy kolejnych 2 rogach też Hajduk oddał strzały na bramkę. Za Papszuna nawet w tym składzie osłabionym brakiem Brunesa i Iviego przepchnęliby solidnością w obronie. Czas na budowę nowej drużyny i wymyślenie nowego trenera przede wszystkim, i to szybko, bo straty punktowe w lidze za chwilę będą nie do odrobienia. Raków ma współczynnik i ambitnego właściciela. Kluczowy moment tej historii: czy właściciel zniechęci się i odpuści jak Cupiał po 2011 roku, czy zmobilizuje i podejmie wyzwanie. Zielone światło w sprawie stadionu daje nadzieję, że podejmie wyzwanie zbudowania czegoś. Brakuje tam wiele i niewiele: trener, jeden kreatywny piłkarz do przodu w stylu Iviego i na ligę powinno wystarczyć do top4, bo ten skład nadal jest na polskie warunki dobry (po klęsce w eliminacjach pucharów oczywiście ktoś może odejść).
Powiedzieć, że projekt Rakowa zatrzymał się w miejscu to nic nie powiedzieć. Zatrudnili trenera parodystę, naściągali szrotu i teraz są w sytuacji, w której nie zakwalifikowali się do FG, a w Ekstraklasie są na samym dnie tabeli. Okej, są tu mecze do nadrobienia, jest początek sezonu. Jednak skoro poważnie nie wzmocnili się przed eliminacjami LKE, sprzedali najlepszego strzelca, a teraz okazało się, że nie zagrają na jesień w pucharach to nie jestem przekonany, że nagle się wzmocnią. Tym bardziej, że łatwiej przekonać dobrych zawodników do przejścia mając w perspektywie mecze w Europie.
Wczoraj oglądając mecz Rakowa nie widziałem umiejętności, a u wielu zawodników także chęci. Nie awansowali do FG, a biorąc pod uwagę, że aktualny sezon też nie zapowiada się kolorowo to jest duże prawdopodobieństwo, że puchary zobaczą w 2029 roku.
W sumie jakby tak pomyśleć to Raków w tym sezonie to Legia v2 z poprzedniego sezonu. Z tą różnicą, że Legia jakimś cudem przepchnęła ten mecz w Q4. A równie dobrze mogła się tam wgl nie dostać. Oby za to na korzyść Rakowa podziałało te odpadnięcie i dostali się w porównaniu z Legią do pucharów za rok :). Taka mała analogia, bo burdel mają podobny. Z tą różnicą, że finansowo lepiej stoją.
Szkoda Rakowa, ale powiedzmy sobie realnie, byli fatalni i piłkarska na FL nie zasłużyli.
A całościowo jest okej, jeśli chodzi o ranking jesteśmy moim zdaniem na miejscu zawyżonym, realnie jesteśmy ligą w przedziale 12-17( gdybyśmy dołożyli Rosjan do rankingu). Punktowo podzieliłbym ligi na kilka klas :
1 – Anglia, Hiszpania, Niemcy, Francja, Włochy
2 – Holandia, Portugalia, Belgia
3 – Turcja, Grecja, Rosja ( tak zakładam jak wrócą do pucharów)
4 – Czechy, Dania, Polska, Norwegia
5- Szkocja, Szwajcaria, Austria, Cypr
I potem kolejne ligi i o ile przeskok i mieszanie się między tymi klasami „niżej” jest dosyć płynne o tyle wyżej jest już bardzo trudno się przebić. My w końcu doszliśmy do naszego sufitu i teraz dobrze byłoby się tutaj utrzymać. I myślę, że jest to realne i byle tylko nie złapać jakieś serii 2-3 gorszych sezonów, bo potem przebijanie się w górę bez rozstawień jest trudne. I możemy czasami spaść w rankingu, Serbia, Austria, Szkocja, też jeszcze nie dawno były w okolicach 10 miejsca a teraz bliżej im do 20. Dobrze byłoby takiego spadku nie zaliczyć, ale to naturalna kolej rzeczy.
Liczę jednak, że Jaga i Lech obronią 12 miejsce przed Duńczykami, bo to myślę nasz jedyny cel na ten sezon, inne są nierealne. Norwegowie myślę, że ze stratą 8 pkt i 2 drużynami w LM nam nie zagrożą. I oby w kolejnym sezonie, gdy będziemy mieć w eliminacjach 3 drużyny ( 2 pewniaków już mamy) udało się znowu ten ranking podgonić. Bo w kolejnym sezonie prawdopodobnie będziemy startować z miejsca niższego niż 12 ( obecna przewaga nad 13. Norwegią 4,5 pkt, a nad 14. Danią 5 pkt) i będzie walka aby znowu tę 2 pozycję utrzymać. Szansę na miejsce 10 mieliśmy rok temu, z 4 drużynami w LK i szybko się ona nie powtórzy przy takim pójściu do przodu lig tureckiej i greckiej ( no i gdzieś w perspektywie powrotu Rosjan). Realny cel: stałe 12 miejsce w rankingu , 2 pewniaków w pucharach to przy obecnym poziomie naszej ligi cel adekwatny, realny i osiągalny.
Oby Jaga i Lech dały radę połączyć puchary i ligę, żeby w tej LE byli wśród 24 najlepszych drużyn a i w ekstraklasie grali tak, żeby puchary za rok były.
Pozdro 😉
W przedostatnim akapicie miało być o walce o utrzymanie * 12 miejsca 🙂
Rosja nie wróci do pucharów UEFA bo nikt jej tam nie chce.
Co innego FIFA.
Rosja nie wróci do piłki w ogóle, chyba że do Azji. Powody są dwa:
1. z Rosją nadal nie będzie chciało grać 90% Europy
2. Piłka nożna nie potrzebuje rosyjskich pieniędzy i zainteresowania dyscypliną, w odróżnieniu np. od siatkówki i jeszcze bardziej niszowych sportów
A jeśli wróci, to parę lat zajmie zanim podreperują ranking. Z 30 miejsca bez gwarantowanych miejsc w fazach ligowych i bez rozstawień. Może się okazać, że będą zdobywać mniej niż to co teraz dostają.
Plus do Rosji mało kto będzie chciał pójść grać – max to jacyś Serbowie i Latynosi, ale ogólnie ochłap na którym nie da się postawić poważnej piłki. To samo z trenerami.
Moim zdaniem mają przewalone na wiele lat.
Furtką jest Azja, no ale to oznacza równanie w dół do ichniejszego poziomu – mundial pokazał jakiego.
Te „koszyki” to raczej płynne bym powiedział. W sensie nie zrozumiałem może wypowiedzi, ale dla mnie to 3 koszyk z 4 się miesza, raz tu raz tu. I 4 z 5, patrzyłem rankingi z paru poprzednich lat to o dziwo Turcja była gdzieś w okolicach 18 miejsca parę sezonów temu. Grecja fakt mocniejsza całościowo od Czech, chociaż wydaje mi się, że zalicza powoli mały zjazd, Czeskie średniaki zaczynają nadrabiać. Polska się stabilizuje. Norwegia też, no na żyletki walka. A rok temu mówiłem, że Norwegia raczej słabiaki i im odskakujemy. Teraz stwierdziłbym, że jednak idziemy łeb w łeb. Tak samo teraz mogę powiedzieć o Danii jak rok temu o Norwegii. A może za rok też zmienię zdanie. Ale lubię takie dyskusję i ja wypowiem się również o moim podziale.
Jak dla mnie raczej wszystko spoko w 1 i 2.
3 bym zmienił – jebać Rosję, nie wiadomo kiedy wrócą. Plus kto wie, wojna ich też pewnie dojechała jak Ukrainę.
I dałbym tak: Turcja, Grecja, Czesi, Norwedzy
3.5 dałbym nas,
4 Resztę wymienioną przez Ciebie. I tak jak napisałem wyżej, te grupy są płynne w porównaniu do 2 grupy i 1, gdzie na razie nie ma zbytnio płynności. Ani między 1 a 2, ani między 2 i 3. Od miejsca 9 do ~18 jest zmienność straszna, wiadomo nie taka, że nagle Turcy spadną na 18. Ale tak jak wyżej pisałem. Jeszcze może Szwecja i Izrael można dać jako 4.5, czyli tuż tuż za. Izrael szczególnie, ale za rok może się okazać, że Szwedzi w końcu pocisną.
A teraz doczytałem i chyba miałeś to samo na myśli co ja. Czyli wyższe grupy raczej stałe, niższe płynne. No zgadzam się w 100%. Jedynie nie zgadzam się, że to nasz sufit. Naszym sufitem jest 2/3 grupa. Jesteśmy w stanie wbić się do 2 grupy, nie teraz ale w ciągu 5 lat myślę, że tak. 3 grupa to już nawet za rok i za dwa ugruntowanie pozycji. Wszystko zależy od tego sezonu i rozstrzygnięć zarówno w rankingu jak i w Ekstraklasie. Jeśli utrzymamy top12, bądź top10 to na luzie, jak nie to mogą być małe zawirowania, ale wierze w utrzymanie top12. Chociaż liczyłem, że losowania będą bardziej przyjemne dla nas, a gorsze dla rywali.
Tak więc w skrócie jako kontra do twojego postu: grecka liga jak dla mnie dołuje, albo stagnacja. Czeska lekko w górę, nasza w górę pomimo małej wtopy w tym sezonie, norweska też góra, turecka stagnacja, duńska lekko w górę (całościowo, ale elita raczej dół). Wyższych lig nie patrzę, bo za długi post.
Najgorsze, że nawet nie bardzo jest jak uzasadnić niepowodzenie akurat takimi drużynami, które się załapały to pucharów jakie się załapały. Bo o ile Legia zamiast Katowic lub Górnika wiadomo że zrobiłaby lepszy wynik (nawet bez formy, bo ze słabszymi rywalami) to nie wiem kto jeszcze…. Może Pogoń ale to mocno naciągane.
Niestety nie ma trzeciego polskiego zespołu w fazieigowej.
Są za to 2 w Lidze Europy.
Tam się bardzo dziwnie koszyki poukładały: koszyk nr 2 jest łatwiejszy od koszyka nr 3, gdzie są oba polskie kluby.
A że nie mogą trafić na siebie nawzajem, to mają ogromną szansę trafić na jeden z angielkich klubów (które też na siebie nawzajem nie trafią). A jak nie angielski, to może Celta z Hiszpanii.
.
W drugim koszyku najwyżej rozstawiony jest Ferencvaros – i słusznie.
W zeszłym sezonie sobie radził dobrze w LE. W obecnym wyeliminował z LE nie tylko Twente I Górnika, ale ograł 4-0 Trabzonspor, co to właśnie podpisał Mo Salaha – wycenianego drożej niż cała kadra Górnika (hiperbola. nie sprawdzałem).
.
Swoją drogą jeśli argumentem za tym, że nie nadajemy się do top 10, ma być to, że Górnik przegrał z Ferencvarosem, to Turcja też nie, bo ich klub przegrałnheszcze dotkliwiej.
To kto się nadaje? Węgrzy z tym silnym Ferencvarosem? Ale jak, skoro mistrz Węgier nie jest w stanie nawet ułatwionej mistrzowskiej ścieżki przejść i w q3 odpada całkowicie z rozgrywek po starciu z Łotyszami…
Cześć Wszystkim
Jestem mega wku…
Prawda jest taka, że wczoraj dostaliśmy zimny prysznic i zostalismy sprowadzeni na ziemię.
Górnik w de, czego można było się spodziewać, ale to co odjebał Raków brak słów. Trener Kroczek odrazu do wyjebania, niech idzietrenować dzieci na osiedlu…
Niestety, ale po 2 latach farta i „sukcesach” w LK obawiałem się tej edycji Europejskich Pucharach.
Ocena była by inna jak by Lech nie skompromitował się z Aarchus i Raków awansował z Hajdukiem i Górnik wiecznie pięknie gra ale co z tego, 3 dwumecze i do widzenia, szczególnie szkoda z Ferencvarosem.
2 drużyny na 5 to mało.
Minimum powinny być 3/5, jak mówimy o rozwoju.
Dziś nie ma nawet co marzyć o TOP10, dziś trzeba bronić TOP12.
A coś czuję że wyprzedzą nas i Dania i Norwegia i skończymy w TOP14 i chyba tam jest nasze miejsce realnie na dziś.
Pozdrawiam
W kontekście Rankingu wczoraj Raków przegrał kluczowy mecz, więc punktowo sezon stracony.
Jedyny plus to Lech i Jaga w LE.
Ale tak jak Kolega pisze, nie marzmy o TOP10 , marzmy o to by z 2 klubami w fazie ligowej utrzymać się w TOP 12, a i o to będzie ciężko.
Kibicujmy rywalom Duńczyków i Norwegów.
Już twierdzenie sezon stracony, a komputer jeszcze nam par nie wylosował w Lidze Europy i mecze nie rozegrane. Marudzenie dla marudzenie . Ważne, żeby utrzymać 5 drużyn w Europie.
Dokładnie- 2 lata temu, też mieliśmy sezon stracony, bo tylko Legia w FL i Jaga, która miała wszystko przerżnąć , tak jak przerżnęła wszystko w eliminacjach.
Mój typ na fazę grupową to średnio 0,5 pkt do rankingu krajowego na każdą kolejkę LE. Da to 4 pkt dodatkowe na koniec fazy grupowej + bonusy (pewnie 1-1,5 pkt). To da nam na początku fazy pucharowej jakieś 8-8,5 pkt. Potem wszystko zależy od tego jak potoczy się rywalizacja w fazie play-off. Jeżeli Lech i Jaga pograją podobnie jak Legia i Jaga w LK 2 lata temu, to możemy i 10+ pkt uzbierać za ten sezon. Wtedy powinno nam się udać pozostać w TOP12.
Zatem trzymamy kciuki za Lecha i Jagę!! Jeszcze walczymy!! 🙂
Oj, to wyliczenie mocno optymistyczne. Przez dzielnik 5 (zamiast 4) 0,5pkt to de facto 62,5%, nie 50%. W poprzednich sezonach LK zrobiliśmy 67% i 58%, przy słabszej stawce.
na każdą kolejkę maximum, jakie możemy ugrać to 0.8 do rankingu krajowego.
0.5 średnio zakłada rokład 8-4-4
bardzo optymistyczny przed losowaniem:
po losowaniu może byc nadal optymistyczny, ale troszkę bardziej realistyczny, lub wogóle w granicach cudu
Pozostaje nam liczyć na dobre losowanie, od tego wiele zależy.
A do rozjuszonych fanatyków rankingu apeluję o spokój.
Jako stary rankingorz, niegdyś udzielający się w sekcji komentarzy pod Symulacją Pucharów na 90minut, chciałbym podzielić się kilkoma wnioskami, które nasuwają mi się po wielu latach kibicowania polskim klubom w pucharach.
1. Czy poziom polskiej ligi poszedł do przodu, czy to jednak wydmuszka spowodowana powstaniem LK? Wniosek jest prosty, oczywiście że poszedł do przodu, przede wszystkim pod względem zainteresowania (pełne stadiony), infrastruktury (coraz więcej profesjonalnych akademii, baz treningowych, stadionów) pod względem finansów, co jest wypadkową tzw. mody na Ekstraklasę w ostatnich latach, coraz wyższych kontraktów z praw mediowych oraz inwestycji prywatnych podmiotów w kluby (w kontrze do finansowania klubów przez pieniądze publiczne). Również sportowo poszliśmy do przodu, wszystkie te czynniki napędzają się wzajemnie dzięki czemu nasza liga rośnie z roku na rok. Ja sam dużo częściej włączam naszą rodzimą ligę kosztem chociażby tej napompowanej hajsem premier league.
2. Czy możemy się martwić, że kiedyś cofniemy się do dawnych, mrocznych czasów eurowpierdoli i zaliczyć duży spadek w rankingu? Moim zdaniem szanse na to są bardzo małe, przede wszystkim z powodu ww. wniosków, kluby stworzyły lub tworzą trwałe podwaliny, pozwalajace zachować ciągłość w poziomie sportowym i organizacyjnym. Oczywiście doskonałym przykładem jest tutaj Lech Poznań,który moim zdaniem powoli sięga sufitu, mogąc go przebić jedynie grając regularnie w LM, ewentualnie LE, żeby podnosić poziom sportowy rywalizacją na najwyższym poziomie. Zapewne poziom szkolenia da się jeszcze poprawić, tego nie mogę ocenić, ewentualnie pozostaje kwestia szkolenia trenerów. Drogą Lecha powoli podąża Legia, niestety powoli z powodu swojego fatalnego zarządzania. Ale nie można zaprzeczyć, że potrafią wychować fajnych zawodników, wielu z nich uciekło zanim nawet zadebiutowali w jedynce.
Nie można zapominać o imponującym projekcie Jagiellonii, która na dniach będzie budować kompleks treningowy na nowo zakupionych terenach. Inwestowanie pieniędzy z pucharów/transferów najpierw w infrastrukturę a następnie w drużynę to jest prawidłowa droga. Nie zrobił tego w odpowiednim czasie Cupiał, co ma swoje konsekwencje do dziś. Dobrzycki w Widzewie również po roku zmienił kurs i można wierzyć, że będzie to kolejny klub z mocnymi fundamentami w przyszłości. Górnik przejęty przez Podolskiego również wygląda ciekawie, fajna baza kibiców, duży stadion plus potężne nazwisko właściciela sprawia, że i w Zabrzu mogą dziać się ciekawe rzeczy. Pogoń Szczecin i Zagłębie Lubin również mają swoje akademie na poziomie i regularnie szkolą graczy do 1szej drużyny.
Najbardziej martwi Raków, ewidentnie dzieje się tam coś niedobrego, lej po Papszunie został potężny i odnosi się wrażenie, że brak im pomysłu czym go zalać. Być może spór o stadion ostudził też zapał Świerczewskiego, bo jednak słabo wygląda na tle tej blachy na zajezdni. W dalszej perspektywie jednak widać, że to nie ma większego sensu bez fundamentalnej infrastruktury w dodatku klub budowany wokół jednego człowieka. Oczywiście samo istnienie takich projektów nie jest złe, bo jednak pobudza rywalizację i podnosi poziom w lidze, jednakże często tylko krótkoterminowo. Oby jednak mieli tam większy plan na rozwój.
3 Czy nasze miejsce w rankingu odzwierciedla poziom Ekstraklasy? Po pięciu sezonach rankingowych z Ligą Konferencji zajęliśmy 12 miejsce. Należy jednak pamiętać o dwóch federacjach, które gdyby nie wojna byłyby zapewne przed nami, czyli pomijając już efekt motyla zajmowalibyśmy 14 miejsce. Z tej perspektywy ta pozycja nie wydaje się już tak zawyżona. Moim skromnym zdaniem w pełnym składzie właśnie miejsca 14-17 odzwierciedlają nasz obecny poziom.
4 Czy dzięki Lidze Konferencji zyskaliśmy przewagę? Uważam, że tak, ale nie z powodu samego faktu nabijania punktów ze słabiakami, bo przecież inne federacje również mogą i to robią. Myślę, że nasza przewaga wynika z dłuoterminowej rywalizacji, która nie jest obarczona ryzykiem odpadnięcia po jednym dwumeczu z przykładową Barceloną. Toczymy więcej bojów z krajami z naszych rejonów rankingowych, dzięki czemu budujemy nad nimi przewagę.
5 Jaki jest cel tego całego rankingarstwa? Jeśli miałbym mówić o sobie to powiedziałbym, że rozrywka jaką daje kibicowanie i oglądanie naszych klubów w fazach grupowych/ligowych. Kiedyś przejście eliminacji było bardzo trudne i dobry ranking, rozstawienie miało duże znaczenie i budowanie rankingu miało większy sens.Jak odpadały wszystkie nasze drużyny to jednak było spore rozczarowanie. Teraz, jako że mamy zawsze jakieś drużyny na jesień a i do LM dużo łatwiej (chociaż dla nas wciąż ciężary) to patrzę na to bardziej na luzie. Myślę, że wielu rankingorzy wpada w błędne koło, odpuszcza tą LM pod pretekstem budowania rankingu, żeby dostać się do LM. Chcemy rosnąć rankingowo szybciej niż rośnie sportowo i organizacyjnie nasza liga. Kiedyś jednak więcej ludzi chciało tej LM bo to jednak top rozgrywki, teraz wielu podświadomie to odpuszcza, bo i tak będzie co śledzić w LE lub LK. A w LM to tylko by łomot był z potęgami i po co to komu.
Oczywiście przepaść jaka powstała pomiędzy topowymi drużynami plus cała Premier League a resztą lig jest faktem, bogatym nie zależy na zmniejszeniu tych dysproporcji, więc maluczkim zostaje tylko cieszenie się z samej rywalizacji z topką. Trochę to smutne jednak.
Pamiętam, że jak wchodziła LK to byłem wkurzony i uważałem, że to takie rzucanie ochłapów dla reszty przez Top5, i pewnie jest w tym sporo racji, ale jednak jakieś emocje i pieniądze dla naszych klubów są z tych rozgrywek, więc piesek został ugłaskany.
6 Wnioski na przyszłość? Myślę, że to jest moment w którym powinniśmy korzystać z tego rankingu, wielu marzyło o tym top 10, ale czy jeden dwumecz do LM to naprawdę tak dużo? Zróbmy chociaż to, pokażmy że zasługujemy. Teraz będzie Lech i Jaga w LE i fajnie, jakiś mały krok do przodu, cieszmy się, czy ten Raków rzeczywiście tyle by zmienił (2.4pkt do zgarnięcia za 6 zwycięstw a forma średnia). Za rok playoffy LM, również co najmniej 2 drużyny w FL więc git. A jak spadniemy w rankingu to później znowu odbijemy, mamy potencjał i będzie dobrze.
Gdyby nie wojna, to mogłyby być nawet trzy federacje wyżej od nas (Orkowski ZPN, Banderowski ZPN i Rzymiański ZPN)
Jaga bardzo dobrze – najwyżej mogła być w LE i jest w LE.
Lech – zawalenie wiadomego meczu jest nie do wybaczenia, ale może to i lepiej, bo Lech nie zasłużyl na LM.
Górnik słabo. Klub ligi z ok. 10. miejsca w rankingu powinien wygrać z klubem ligi z 18. miejsca.
GKS bardzo słabo, a Raków jeszcze słabiej (bo ma doświadczenie i podobno pieniądze).
Ale Los nam sprzyja – wygląda na to, że w LK będzie dużo trudniej o punkty niż ostatnio i akurat naszych klubów tam nie ma 🙂
„Klub ligi z ok. 10. miejsca w rankingu powinien wygrać z klubem ligi z 18. miejsca.”
To czemu Trabzonspor (klub z ligi z 9. miejsca) oraz Twente (klub z ligi z 8. miejsca) tego nie zrobili? A nawet wypadli jeszcze gorzej od Górnika?
W pucharowych dwumeczach nie grają całe ligi tylko konkretne kluby. To, że jakiś klub jest ze słabszej ligi, nie oznacza że nie może być mocniejszy od klubów z tej lepszej. To jest rozumowanie na poziomie przedszkolaka.
Ależ ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę i wielokrotnie dawałem temu wyraz.
To jest jasne, że klub z ligi będącej niżej w rankingu może wyeliminować klub z ligi będącej wyżej. Np. Górnik może wyeliminować Monaco albo chociaż Fenerbahce. A nie, czekaj…
Jeszcze 5 lat temu 2 kluby w LE bralibyśmy z pocałowaniem ręki, ale jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i wraz z rozwojem ligi musimy sobie stawiać wyższe cele. Absolutnym minimum dla klubów z naszej szerokiej czołówki powinno być eliminowanie bałkańskich przeciętniaków takich jak Hajduk. Powinniśmy skończyć te eliminacje z 3 klubami na jesień i właśnie wprowadzania 3-4 drużyn do faz ligowych co sezon powinniśmy także oczekiwać w najbliższych latach.
Trzeba też uczciwie przyznać, że w tym roku sami sobie w osiągnięciu dobrego wyniku przeszkodziliśmy – pomijając dosłownie tragiczne losowania (nikt z naszej okolicy rankingowej nie miał równie dużego pecha do losowań) – wysłaliśmy do Europy bardzo słaby zestaw. Jedynie Lech wydawał się od początku gotowy, Jaga na start miała z 13 zawodników i dopiero z biegiem okienka robiła jakościowe transfery, Górnik oddał swoich najlepszych zawodników (Hellebrand, Ambros, Łubik), a Raków jest totalnie rozwalony, z wuefistą na ławce trenerskiej i na 18 miejscu w lidze. Na domiar złego zamiast Legii z współczynnikiem oraz Papszunem, który jest gwarancją pewnego poziomu w pucharach, dostaliśmy GKS, dla którego wielkim sukcesem było wyeliminowanie Żyliny.
Sezon skończymy pewnie na 12 miejscu. A jaki zestaw pucharowiczów będzie za rok? Na pewno Lech, pewnie też Legia, Jaga i Górnik, a piąty to loteria. Trzy pierwsze kluby to pewniacy do gry w fazie ligowej, awans reszty drużyn będzie zależał od tego w jakiej konfiguracji ich wyślemy. Najlepiej jakby puchar wygrał ktoś z niskim współczynnikiem, bo to zapewni mu fazę ligową minimum LK, tak zrobili Norwegowie i Grecy w tym roku.
Pamiętaj, że my w porównaniu do np. Norwegów czy Czechów nie mieliśmy żadnego klubu z gwarancją gry w pucharach. Dosłownie nikt, każdy z naszych pucharowiczów musiał to sobie wyrwać. Dlatego ja nie rozumiem tej dramy na dzień dzisiejszy co niektórych. Bardziej powinno martwić co będzie za rok lub dwa. My teraz jesteśmy w miejscu, o którym nam się nie śniło jeszcze 3 lata temu. Dlatego żeby to co z takim mozołem budowaliśmy na przestrzeni ostatnich kilku lat nie zmarnować. Powinniśmy na spokojnie dyskutować co zmienić lub ulepszyć w naszych klubach by np. takich pustych przelotów nie było wcale lub ograniczyć do minimum. Najlepiej oczywiście awansować wyżej w rankingu i podobnie jak Czechy i Norwegia nie męczyć się w eliminacjach w pierwszych rundach. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Od czegoś trzeba jednak zacząć. Mamy Jagę oraz Lecha. Jedni ograli Rangers, a drudzy Thun, z którym męczyło się Dinamo. To są dwa kluby, które robią progres. Awans do LE jest kolejnym sukcesem naszej piłki. Pewnym wyznacznikiem siły. To, że mamy w lidze kogoś kto nie obsra gaci na Ibrox to już coś. Nawet Raków mimo, że odpadli to z 10 lat temu na takim Hammarby dostali by gładkie 3-0. Osobiście twierdzę, że sprawy w tym klubie nie idą w dobrą stronę. Nie zdziwi mnie kolejna zmiana trenera. Martwi to podwójnie. Mają piłkarzy, solidny ranking, a drużyna wygląda coraz słabiej, niknie w oczach. Na deser zostaje Legia. Dzisiaj wygląda solidnie, ale to ciągle drużyna, która ma za sobą tyle demonów nagromadzonych z poprzednich lat, że i tu nie ma pewności czy wykorzysta wysoki ranking i dobre losowanie. Reszta klubów raczej niczego nie zwojuje bez odpowiedniej ścieżki pomocniczej w postaci np. gwarancji gry bez przechodzenia x rund eliminacyjnych podobnie jak w tym sezonie Raków czy GKS. Chyba, że objawi się nam jakiś klub bez rankingu w dobrej formie co będzie potrafił zdmuchnąć takie Ferencvaros. Kiedyś w końcu od czegoś trzeba zacząć. Jaga przed dwoma laty wykorzystała pomocniczą ścieżkę jako mistrz. Ktoś nowy na pewno jest nam potrzebny, chociażby do rotacji. Ten sezon z resztą i tak był moim zdaniem jednorazowy w postaci, aż dwóch klubów bez doświadczenia. Za rok wróci oby równowaga.
Wiadomo, że kiedyś takie wyniki jakie mamy teraz byłyby dla nas marzeniem, ale krok po kroku trzeba sobie stawiać wyższe cele. Od Górnika i GKS nic więcej nie oczekiwałem, ale Raków powinien awansować do LK. Z Papszunem na ławce trenerskiej oni robią ten Hajduk luźno 3:0, nawet z tym szrotem, który naściągali w ostatnich okienkach. Ja oczekuję, że nasze kluby będą robić wszystko by maksymalizować swoje szanse, a tego w paru drużynach w tym sezonie zabrakło i o to mam pretensje.
Faktycznie, my mieliśmy najgorszą sytuację spośród wszystkich lig z 5 drużynami, bo nikt nie miał zapewnionej fazy ligowej, a np. Norwegia miała 3 takie kluby (z czego 2 bez rankingu) i jeszcze im Brann się dosłownie wślizgnęło do LK.
Klubem bez współczynnika, a z potencjałem na niezłe wyniki jest Widzew. Teraz są memem, ale tam jest tyle pieniędzy, jakości i potencjału, że w końcu muszą odpalić. Podobna sytuacja do reprezentacji Norwegii, przez lata się kompromitowali, ale wiadomo było, że z taką paką w końcu muszą zacząć grać. Jak już wejdą do pucharów to mogą nieźle tam namieszać, byle tylko nie dostali killera w postaci np. jakiejś Atalanty albo Monaco w 4 rundzie el. LK. Idealny scenariusz to Lech i Legia w el. LM, Widzew wygrywający PP i mający zapewnioną fazę ligową tym samym, Jaga w el. LE od 2 rundy i z rozstawieniem do samego końca, no i jako piąty w el. LK niech będzie ten Raków, może w końcu się ogarną, zatrudnią poważnego trenera. Taka konfiguracja daje bardzo duże szanse na 5/5
Zobaczymy co jutro przyniesie losowanie LE, natomiast jestem bardzo ciekawy jak Lech i Jagiellonia poradzą sobie w wyższych rozgrywkach od LK. Ostatnie nasze wizyty w LE były bez wielkiej historii, ale od tego czasu trochę się zmieniło. Na pewno cieszy to, że po kilku latach znowu będziemy mogli się tam sprawdzić oraz wyciągnąć doświadczenie i to w liczbie dwóch klubów.
Raków niestety mocno rozczarował. Nawet u siebie musiał praktycznie przez całe spotkanie gonić wynik i to z rywalem, który nie pokazał na boisku zbyt dużo i jechał głównie na błędach klubu z Częstochowy. Natomiast zasadne jest tu pytanie czy obecny Raków zwojował by LK, która w tym sezonie będzie jednak bardziej wymagająca. Można mieć co do tego duże wątpliwości. Teraz zostało im skupić się na lidze oraz PP i oby udało się stanąć Rakowowi na nogi w trakcie obecnego sezonu, bo szkoda byłoby, aby klub z takim rankingiem nie był w czołówce.
Na koniec Górnik, który nie sprawił niespodzianki z Monako. Szkoda pechowych losowań, natomiast sądzę, że to nie jest koniec klubu z Zabrza i jeszcze pokaże się on w Europie, bardziej doświadczony po tegorocznych występach w eliminacjach.
Rankingowo nie powiem nic zaskakującego, ale top 10 nam odjechało. Została walka o top 12, natomiast ważne jest przede wszystkim to, aby nie zanotować mocno wadzącego nam przez lata sezonu. I nawet jeśli przydarzy się taka sytuacja, że Dania i Norwegia zrobią bardzo grube wyniki, które zepchną nas na 13 lub 14 miejsce(które nadal nie są złe) to nie będzie potrzeby do ogłaszania rankingowej żałoby, a ciągle spoglądanie na wyższe cele w przyszłości. Nie zostaje zatem nic innego jak trzymać mocno kciuki za Lecha i Jagiellonię.
Także pozwolę sobie zrobić podsumowanie:
1. Lech – rozczarował na całej linii jeśli chodzi o potyczkę z mistrzem Danii w LM i nawet dalsze eliminacje w LE tego nie zmienią.
2. Jagiellonia – bardzo dobre eliminacje,
3. Raków – mega szkoda tego braku awansu. Widać, że przed klubem trudnym okres, oby w Częstochowie sobie z tym poradzili.
4. GKS – wiele osób krytykuje tutaj Giekse, używając nawet terminu „pusty slot”. Ten pusty slot zrobił więcej punktów do rankingu niż Górnik, który tak bardzo jest tutaj chwalony. Jeśli chodzi o moją optykę, przyzwoity powrót do Europy.
5. Górnik – trochę ciężko o ocenę, choć raczej z mojej strony byłaby ona negatywna… Z jednej strony walka z Fenerbahce do ostatnich minut i bardzo ciężki pojedynek z Monaco, z drugiej… no z kim ten Górnik chciał wygrywać jak nie z takim Ferencvarosem? Dla mnie mimo niezłych pojedynczych meczy to był bardziej pusty slot niż Gieksa. Na sześć spotkań żadnej wygranej. Nie krytykuje Górnika ale faktem jest że GKS do rankingu zdobył więcej niż Górnik, który miał trzy dwumecze i nie wygrał żadnego pojedynczego meczu.
Reasumując, zostają 2 kluby w LE, jest to dość przeciętny wynik, ale wolę 2 kluby w LE niż 3 w LKE. No koniec grania w tym pucharze biedronki. Albo ta liga pójdzie teraz do przodu i pokaże, że warto ją traktować poważnie albo, że tak naprawdę to jest wszystko na wyrost i nic tak w zasadzie się nie zmienia.
Wbrew temu co piszą tutaj niektórzy 12 miejsce jest niemalże pewne. Norwegowie i Duńczycy musieliby bóg wie jak grać abyśmy niżej spadli więc pozostaje walka o miejsce 10. Czas by Lech i Jagiellonia pokazali na ile ta liga tak naprawdę jest na to gotowa.
Górnik miał najtrudniejsze losowanie. Ferencvaros to doświadczona w pucharach drużynach. Górnik nie był faworytem.
Nie ma to jak oceniać występ w eliminacjach na podstawie suchego rankingu xD.
Z jednej strony mowisz, ze Lech słabo bo odpadl z mistrzem Danii, ale i tak nabił sporo pkt do ramkingu. A potem twierdzisz, że GKS jednak dobrze, bo odpadł ze słabiakami, ale nabił trochę punktów xDD. Zdecyduj się, bo dwubiegunowka tu zalatuje. Ewidetnie widać stronniczość. Jak to ktoś wyżej napisał rozumowanie na poziomie przedszkolaka. Górnik zaprezentował sie tak dobrze jak Jaga lub Lech. Lech zjebał jeden mecz, Górnikowi zabrakło bardzo niewiele by być w Europie, ogrania w pucharach myśle. Co pokazał GKS w porównaniu do nich? Ja oceniam to tak pod wzgledem idealnego występu: najbliżej była Jaga wycisneła prawie maksa, jeden gol wiecej z Rangers u nich. Potem Górnik, bo jednak Lech sfrajerzył się z Aarhus, następnie Lech, Raków i GKS. Powinni przejść Izraelitów, ze wzgłędu na przejście silniejszego od Chorwatów Hammabry stawiam ich ponad GKS. Ale oba kluby zjebały. Chociaż formą GKS lepsza niż Rakowa.
Taki ekspert z Ciebie xd Zalatuje dwubiegunówką? To ty tutaj idealizujesz i dewaluujesz konkretne drużyny.
Oczywiście, że Lech zawiódł – jeśli myślimy o lidze mistrzów to mistrz Polski nie ma prawa odpadać w taki sposób. To samo tyczy się Górnika który jest wicemistrzem kraju. Jeśli dla Ciebie Górnik zaprezentował się tak dobrze jak Jaga czy Lech to o czym my rozmawiamy? xd Górnicy, co najwyżej zaprezentowali się średnio a ten cały Ferencvaros tak tutaj demonizowany powinien być przez nich pyknięty. Jeśli wicemistrz kraju nie pokonuje takiej drużyny to o jakie 10 miejsce w rankingu my walczymy? Co do GKS – U bo zaraz pewnie padnie ten argument, Katowice zrobiły jak najbardziej swoje – mieli przejść Słowaków i to zrobili, reszta była bonusem. Zajęli 5 miejsce w lidze, w pucharach powalczyli, przeszli jedną rundę w kolejnej odpadli po walce i to jest okej, ale nie można tego porównywać z Górnikiem który jednak jest wicemistrzem kraju i takie drużyny jak Ferencvaros powinien ogrywać.
Co do Lecha jeszcze – piszesz o punktach do rankingu – no ale z kim oni tak naprawdę grali? Z pół profesjonalnym klubem z Wysp Owczych, gdzie każdy z naszej pucharowej piątki by ich przeszedł (nawet podkreślę więcej, każdy z Ekstraklasy by to zrobił) i z mistrzem Szwajcarii czyli ligi, która notuje jednak zjazd. Tak bym to podsumował.
Jak już zostało wspomniane w treści podsumowania nasi rywale w rankingu wprowadzili więcej zespołów do fazy ligowej od nas, ale te różnice wynikają w dużej mierze z faktu, że dzięki wyższemu miejscu w rankingu sprzed dwóch lat mieli zagwarantowane miejsca w fazie ligowej niezależnie od wyników eliminacji. W zeszłym roku nasza federacja nie poniosła żadnych strat w eliminacjach, a w tym roku z tych federacji, które z nami walczą o jak najlepszą pozycję w rankingu tylko Danii udało się przebrnąć eliminacje bez strat.
Poniżej zestawienie, które pokazuje jak wygląda sytuacja wybranych federacji po eliminacjach :
a) Czechy – ilość drużyn w fazie ligowej 4 z 5 (3 miejsca gwarantowane w fazie ligowej),
b) Turcja – ilość drużyn w fazie ligowej 4 z 5 (2 miejsca gwarantowane w fazie ligowej),
c) Norwegia – ilość drużyn w fazie ligowej 4 z 5 (3 miejsca gwarantowane w fazie ligowej),
d) Grecja – ilość drużyn w fazie ligowej 4 z 5 (3 miejsca gwarantowane w fazie ligowej),
e) Austria – ilość drużyn w fazie ligowej 3 z 5 (1 miejsce gwarantowane w fazie ligowej),
f) Szkocja – ilość drużyn w fazie ligowej 2 z 5 (1 miejsce gwarantowane w fazie ligowej),
g) Polska – ilość drużyn w fazie ligowej 2 z 5 (0 miejsc gwarantowanych w fazie ligowej),
h) Dania – ilość drużyn w fazie ligowej 4 z 4 (0 miejsc gwarantowanych w fazie ligowej).
Patrząc na powyższe dane jeśli weźmiemy pod uwagę tylko te drużyny, które mogły odpaść z eliminacji, a mimo to udało im się awansować do fazy ligowej to tylko Dania osiągnęła lepszy rezultat od nas. Oczywiście marne to pocieszenie, bo walka w tym sezonie o wysokie lokaty będzie mocno utrudniona, ale na ostateczną ocenę trzeba będzie poczekać do końca sezonu. Mamy mniejszy potencjał na zdobywanie punktów od rywali w rankingu, ale nie oznacza to automatycznie tego, że nie uda nam się obronić 12 miejsca, a nawet jeśli do tego dojdzie to poniżej 14 miejsca i tak nie spadniemy. Zakładając nawet najgorszy scenariusz oznacza to kolejne dwa sezony gdzie trzy kluby z pięciu będą mogły przegrać jeden dwumecz i nadal będą uczestniczyć w walce o fazę ligową co według mnie jest i tak dość sporym ułatwieniem w stosunku do tego jak wyglądały eliminacje naszych drużyn jeszcze kilka lat temu.
Uczciwiej by było jednak pominąć mistrza kraju, bo nie zdarza się, żeby ktoś na tym poziomie 3x odpadł w ścieżce mistrzowskiej. Faza ligowa nie jest zapewniona, ale prawdopodobieństwo na nią oscyluje pewnie wokół 98-99% (mówię o tych, startujących od II rundy).
Wychodzi, że w tym sezonie wprowadziliśmy 1 drużynę z 4 (Jagiellonię). Czesi, Norwegowie i Grecy wprowadzili 1 z 2. Turcy i Austriacy po 2 z 3. Szkoci 1 z 4, jak my.
Co ciekawe, jeśli chodzi o pierwsze 3 kraje, to powchodziły drużyny, które nie miały podpórki (Jablonec, Brann i Panathinaikos), a poodpadały te z podpórkami (Hradec Kralove, Tromso, PAOK). Co potwierdza, że obecnie podpórki wbrew pozorom nie dają takiego komfortu. Wcześniej, gdy para „spadająca” była rozstawiona wg wyższego współczynnika, start od wyższych rozgrywek dawał prawie pewną fazę grupową. Teraz takie podwójne, a nawet potrójne odpadnięcia są jednak dość częste.
Ta zasada obowiązuje trzeci sezon, i na razie wygląda to tak, że 25% drużyn startujących od II rundy el. LM w ścieżce niemistrzowskiej (czyli mających do przejścia raptem 1 rywala w 3 próbach) zotaje z niczym. Jest to połowa drużyn odpadających na tym etapie (dwa lata temu Partizan, rok temu Servette, w tym roku Górnik i Hearts).
Jeśli chodzi o start od III rundy el. LE, to wygląda jeszcze gorzej:
– w sezonie 2024/25: Viktoria była rozstawiona i przeszła tę rundę, a potem weszła do LE, ale nierozstawieni Krzywbas i Servette odpadli dwukrotnie
– w sezonie 2025/26 podobnie: rozstawiony PAOK przeszedł tę rundę i kolejną, ale nierozstawieni Fredrikstad i Wolfsberg zostali z niczym
– w obecnym sezonie od tej rundy startowali Salzburg, Jagiellonia (awanse do LE) oraz Rangers (2x odpadnięcie)
Łącznie tylko 4 z 9 drużyn, które na starcie miały do pokonania tylko 1 rywala w 2 próbach, zagrało w fazie ligowej. I zawsze to było po przejściu tej III rundy. Z tych, które tu odpadły, to żadna nie dała potem rady w LK. Czyli jeśli startujesz od III rundy, to albo ją przechodzisz i potem wchodzisz do LE, albo odpadasz i później zostajesz z niczym. Jagiellonia jest tu też jedynym nierozstawionym, któremu się udało (a Rangers jedynym rozstawionym, który odpadł). W pozostałych przypadkach nierozstawieni, startujący na tym etapie, po prostu 2 razy odpadali.
Przed sezonem 24/25 wyglądało to zupełnie inaczej, bo spadający z wyższych rozgrywek mieli zazwyczaj miękkie lądowanie. Teraz takie „przygody” jak ta Górnika to jest norma. Dlatego też tak istotne jest utrzymywanie tego 12. miejsca, żeby zdobywca PP nie startował od III rundy el. LE, tylko od IV. Do tego wysoki ranking klubowy przy starcie w II rundzie el. LM, by w razie przesunięc móc zacząć od III (albo chociaż być rozstawionym w tej II rundzie).
Pomyłka: Hearts jednak weszli po karnych z Rapidem. Jakoś mi się wkręciło, że grali z Freiburgiem, ale to było Motherwell. Jednak nie zmienia to obrazu całości. Co roku jeden z dwóch lub trzech nierozstawionych w II rundzie el. LM (w ścieżce ligowej) zostaje z niczym (łącznie 3/7). Więc widać, że mimo potrójnej szansy, to nie jest wcale taki komfort, a przypadek Górnika nie jest odosobniony. O nierozstawionych startujących w III rundzie el. LE już pisałem – tylko Jagiellonii się udało wejść do fazy ligowej (1/5).
Co do zasady mistrz kraju z 15 miejsca w rankingu nie ma gwarantowanej fazy ligowej, ale przyjmuje argument, że jeśli chcesz walczyć o miejsca 10-12 to mistrz takiego kraju powinien być w stanie bez problemu wygrać jeden dwumecz z trzech jakie rozegra w eliminacjach.
Współczynnik zespołu „spadającego” do niższej kategorii rozgrywek to dość ciekawe zagadnienie i mimo tego, że w wielu przypadkach kończy się to tak jak opisałeś to nadal uważam, że podwójna a niekiedy potrójna szansa jest korzystniejsza od bezpośredniej eliminacji. Z ciekawości wstawiłem sobie współczynnik Lecha do ścieżki niemistrzowskiej i jeśli się nie mylę to dopiero w 4 rundzie eliminacji do LK byłby rozstawiony co oznacza tylko, że w tej ścieżce musi grać ktoś z wysokim współczynnikiem żeby mieć szanse na dobre losowanie, bo jak widzimy na przykładzie Górnika z tego sezonu 3 losowania z pozycji nierozstawionego klubu dają niewielkie szanse na awans do fazy ligowej.
Jeśli uda nam się utrzymać 12 miejsce i UEFA niczego nie zmieni w zasadach przyznawania miejsc do poszczególnych pucharów to jest szansa na dwa lata z rzędu gdzie tylko jedna drużyna z pięciu będzie zagrożona bezpośrednią eliminacją po przegraniu dwumeczu, a to moim zdaniem jest dość znaczące ułatwienie żeby skutecznie bronić swojej pozycji w rankingu. Oczywiście wszystko zależy od formy jaką zaprezentują drużyny na boisku, bo jak widzimy w tym sezonie nawet rozstawienia nic nie dają jeśli sportowo nie jesteś w stanie udowodnić swojej przewagi nad rywalem.
Co do ogólnej zasady, to wiadomo, że podpórki są korzystne (chociaż istnieją skrajne scenariusze, w których start w wyższych rozgrywkach może negatywnie wpłynąć na szanse). Mówię tylko o tym, że mniej korzystne niż kiedyś, i że wbrew pozorom często nie dają wielkiego komfortu.
Wielu ludzi nie zauważyło tej zmiany, a ona jednak była dość istotna. Wcześniej jak w LE byłeś nierozstawiony i dostawałeś mocnego rywala, to w LK już byłeś rozstawiony. Analogicznie przy spadku z LM do LE. Dawało to wtedy spory komfort. Teraz przy niskim współczynniku możesz dostawać ciągle najmocniejszych rywali. Możesz też mieć rozstawienie w LE, ale wystarczy się raz potknąć, i w LK dostajesz jakąś Chelsea czy inne Monaco, więc w praktyce wylatujesz.
Podobnie istotną zmianą było to, że teraz pary kolejnej rundy są losowe przed zakończeniem poprzedniej. Więc jak idziesz ciągłą ścieżką w ramach jednych rozgrywek, to nie możesz dostawać ciągle mocarzy, gdyż po pokonaniu jednego, w następnej rundzie dostajesz kogoś z nierozstawionych. Wcześniej było inaczej i np. Śląsk po wyeliminowaniu Club Brugge dostał Sevillę.
Ogólnie, obecnie awanse w ramach jednych rozgrywek są bardziej „premiowane”, a spadki mniej (względem wcześniejszych zasad).
Zamiana ról między ligą polską i duńską została ostatecznie dokonana:)
Moim zdaniem tegoroczna LK nie zwiastuje jednak kosmicznego punktowania przez Duńczyków. Nie tylko czołówka (1-szy koszyk) jest bardzo silna i ma drużyny spokojnie z poziomu LE, ale też dalsze koszyki rozłożyły się specyficznie – np. klub z Premier League jest w drugim, klub z La Liga w trzecim, a belgijski + turecki w czwartym. Oczywiście gwoli statystyki – całe top 5 ponownie przeszło eliminacje suchą stopą.
Prognozuję że poniżej Danii i Norwegii jednak w tym roku nie spadniemy.
Z innej beczki – kilka uznanych marek klasy średniej zaliczyło w tym roku koszmarne eliminacje.
Rangers – dwa dwumecze i dobranoc
Crvena Zvezda – 1 z 3 dwumeczów wygrany, zjazd do LK czyli bardzo nisko
PAOK – 1 z 3 dwumeczów wygrany i dobranoc
Czytam wszędzie, że fatalne eliminacje, bo mamy tylko 2 zespoły, ale postanowiłem na to spojrzeć z innej strony:
1. Lech – 4 zwycięstwa, 1 remis, 1 porażka – szkoda, że nie ma LM i ta wpadka z Aarhus będzie jeszcze długo wypominana, ale ostatecznie nie jest źle, a w tej LE przy dobrym losowaniu są w stanie ugrać 12-16 miejsce.
2. Jaga – 3/1/0 – świetne eliminacje, nie ma co się rozwodzić, a z tym trenerem podobnie jak Lech, są w stanie ugrać jakieś 16-20 miejsce w LE.
3. Górnik – 0/2/4 – oczywiście, spory niedosyt jest, bo każdy liczył, że jeden dwumecz uda się przepchnąć, ale chciałbym podkreślić siłę przeciwników – wszyscy z nich wygrali komplet swoich dwumeczów (Fenerbahce 3x, Ferencvaros 4x, Monako 1x). Przy innym losowaniu i tej grze, którą pokazał Górnik była szansa, a tak ciężko się przyczepić.
4. GKS – 2/0/2 – raczej mało kto wierzył, że uda się awansować do FL LK, szkoda tego dwumeczu z Hapoelem, ale po tym co pokazali Izraelczycy z Atalantą trudno winić GKS za brak awansu.
5. Raków – 3/2/1 – największy niedosyt, bo ten Hajduk był słaby jak flaki z olejem, ale z taką grą i przy kiepskim losowaniu Raków za dużo w tej LK by nie ugrał, więc trochę bawią mnie komentarze, że Raków uwalił nam ranking na następne 5 lat. Przy niezłym losowaniu byliby w stanie ugrać 2/2/2, więc 1,2pkt do rankingu, zatem nie jakiś kosmos.
Podsumowując, nie uważam tych eliminacji za kompletną katastrofę jak niektórzy. Wszyscy obawiają się Duńczyków, a ja u nich widzę max 8-10 punktów w Fazie Ligowej. LK w tym roku jest najsilniejsza w historii, jest jakieś 70% szans na fatalne losowanie, 30% na niezłe. Ponadto nie widzę Aarhus/Nordsjealand wojujących LK. W LE z kolei jest na odwrót – 70% szans, że Lech/Jaga wylosują przyzwoicie, 30%, że źle. Myślę, że polskie kluby miło zaskoczą i nie będzie to wcale tak zły sezon jak wróżą niektórzy.
Częściowo się zgadzam, że Jaga zagrała rewelacyjnie. GKS zagrał tak jak się można było spodziewać. Natomiast Raków i Górnik już o wiele gorzej. Górnik powinien wygrać z Węgrami będąc wicemistrzem Polski. Uważam, że prędzej Jaga zdobędzie wyższe miejsce w LE niż Lech ale uważam że oba zespoły powinny dać radę awansować.
Lech nie miał prawa przegrać dwumeczu z Aarhus mając wygrany mecz na wyjeździe z przewagą 3 goli. Widać, że olali drugi mecz totalnie. Tak samo dzisiaj Lech znowu zgubił punkty chociaż do 20 minuty THUN grało jakby się pierwszy raz spotkali na boisku. Ten sezon nie jest najgorszy bo dopiero się zaczął i mamy dwie drużyny nie w LKE tylko w LE. Nie trzeba osiągnąć ĆF ale nikt tego nie broni. Uważam, że poziom rywali w tym sezonie jest porównywalny w LE i LKE więc te dodatkowe 2 mecze mogą dużo zmienić.
Widze ze z Radomia plynie jak narazie najbardziej obiektywna opinia i tez sie pod tym podpisze.
Uwazam ze i Lech i Jaga spokojnie znajda sie w gornej czesci tabeli i nie dosc ze zbiora bonusy to jeszcze nafikaja dalej w playoffach.
Dzięki i oby tak się stało. Chociaż obawiam się Lecha. Czasami (zazwyczaj) jak występował w pucharach to lubił w zimę sprzedać najlepszych zawodników i zdziwiony odpaść przedwcześnie z pucharów. Ostatnio niestety Jagiellonia też zaczyna się wyprzedawać (Pululu, Pietuszewski) i tutaj może trener już nie dać rady tak czarować bez transferów naprawczych.
Modelu biznesowego na ten moment nie da sie uniknac, a wedlug mnie jest i tak zarzadzany przez oba kluby profesjonalnie.
Jesli moga sprzedaja drogo, jesli pilkarz chce odejsc nie robia problemow, nie ma zadnych konfliktow to jest cos co daje srodowisko ktore zacheca pilkarzy do przyjscia.
Jeszcze 3 lata temu moglismy mowic o tym ze Jaga uczy sie od Lecha, a dzis to Lech powinien uczyc sie od Jagi.
Ktos gdzies popelnil blad i to powinno byc wyjasnione szybciej jak pozniej.
No i jest, uważam że dobry sezon przed nami.
W poprzednim porównywano nasze 4xLK do Norwegów czy Duńczyków (1xLM 1xLE) czy do Austri lub Szwajcarii (2xLE 1xLK)
Jak te federacje skończyły finalnie od końca:
Austria : 4,1 pkt
Szwajcaria : 6 pkt
Norwegia : 8 pkt
Dania : 12,25 pkt
Przedział punktowy dla 2-3 klubów to 4,1-12,25 pkt – Teraz los się nieco odwrócił, szczególnie Nasz i Danii.
Tylko teraz różnica polega na tym, że stety-niestety LK jest o 2 levely wyżej i na pewno nie bedzie tak jak się wszystkim wydaje, że te wszystkie Branny nie brany Kopenhagi Pafosy, Trabzonspory i inne takie naklepią tam punktów porównywalnie do nas. Potencjalnych kandydatów do top8 nie jest 10 jak w poprzednim sezonie, ale ze 20 na spokojnie: Koszyk 1 i 2 potem koszyk 3 : Getafe, Twente, Lugano, Koszyk 4: Sint-Truiden, Brann, Trabzonspor koszyk 5: Jablonec, Nordstjaelland koszyk 6 : Mjallby,
Czyli mniej więcej 21 kandydatów do top8 FL – generalnie tam będzie trudno o punkty, moim zdaniem nawet trudniej niż w LE w tym roku.
Jak Lechowi i Jadze się poszczęści to potencjalni dobre losowania to przeciwnicy:
Pireus, AZ,
Zagrzeb, Celtic, Anderlecht, Sparta,
Sturm, Omonia, Celta, Celje
Koszyk 4 to dowolne oprócz Hoffenheim i Besiktasu.
Moim zdaniem w 2 punktach:
– nie skreślajcie sezonu dlatego że mamy 2xLE. Dania potrafiła wyciągnąć 12 pkt z 2 zespołami, Norwegia 8, więc różnie to bywa
– Cieszcie się, że Lech Jagiellonia zagrają półeczkę wyżej długo na to czekaliśmy. Jeszcze jak Lech/Jaga dojdą do 1/8 to Kolega Marcin albo zmienii narrację, albo nie będzie się pojawiał na forum jak kolega „Czy dożyję wyprzedzenia Czechów”.
Zgadzam się z Tobą że poziom tegorocznych przeciwników w LE i LKE może być podobny. Tylko, że w LE mogą być ciekawsze starcia na przykład Juwentus a w LKE średniaki znane kibicom a nie postronnym obserwatorom.
Licze że Jaga i LEch wylosują po dwóch super silnych przeciwników najlepiej ten Juventus a reszta średniaków do poprawienia rankingu i budżetu.
Dania ugrała 12.25 pkt, ale z tego 5.375 zdobyli jeszcze w eliminacjach (licząc z bonusem za awans do LM). Od fazy ligowej dorzucili już „tylko” 6.875. I po drugie, to było przy dzielniku 4. U nas taki sam wynik od fazy ligowej dałby teraz 8.5 pkt na koniec (3 + 5.5), więc wyraźnie mniej.
Jeśli my przy 2x LE zapunktujemy podobnie jak oni przy LM + LE, to z kolei oni przy swoim 4x LK będą musieli ciut lepiej od naszego wyniku przy 4x LK. To tak swoją drogą.
Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte, ale szanse na to, że skończymy przed Grecją lub Czechami są teraz bardzo małe. Z kolei Norwegia raczej nie powinna nas wyprzedzić. Ma 4 drużyny, ale nie jest to komplet jak u Danii, a „jedynie” 4/5, i do tego w większości czekają ich trudne mecze (Bodo i Viking to jedno, ale zwłaszca Lillestroem w LE nie wydaje się być faworytem do „farmienia” punktów).
Najpewniej będzie się to wahać między 12. a 13. miejscem, i moim zdaniem Dania jest tu lekkim faworytem. My prawdopodobnie skończymy z ok. 7 punktami. Wtedy Dania by potrzebowała niecałych 15 pkt, i wg mnie mogą tyle nastukać. Tak że obyś miał rację z tą trudnością tegorocznej LK. „Na oko” daję tu jakieś 40-60, że utrzymamy 12. miejsce.
Nie no spojrzmy kogo ma Dania, a kogo my mieliśmy. I fakt, że trudniejsza LK jest dzisiaj. Aarhus i Nord vs Rakow i Legia. Legia to spieprzyła, ale 3 sila Raków (albo Jaga bo gorsze losowanie miała Jaga) to jednak mieliśmy mocniejszą czworkę. Jedynie te Midtyjland moze pocisnąc niz nasz najlepszy zespol. Ale i tak uwazam ze calosciowo maja slabsza ekipe niz my mielismyi trudniejszych rywali. Bedzie dobrze, byle Lech i Jaga dobrze polosowali.
Jedynym krajem z poza top 8 ktora utrzymala swoj komplet jest DANIA !
Gratulacje, zapewne Lech w tym pomogl.
To wszystko, zrobili dokladnie to co my zrobilismy z naszej pozycji rok temu.
Czy to oznacza ze dajemy dupy w europie? w polowie tak, bo jednak Rakow powinien awansowac.
Jesli ktos uwaza ze Hajduk rozgromil 3-2 Rakow to od razu wiadomo, ze nie ogladal meczu, w ktorym to jednak Rakow dominowal wieksza czesc spotkania, ale tak brak napastnika i wykonczenia akcji dal o sobie znac.
Lech nie awansowal do Lm a spadl do Le i pozniej awansowal do LE, a jedynie Jaga, ktora oczywiscie bez Maslowskiego nie istnieje! zrobila to co do niej nalezy.
Czyli awansowala do pucharow do ktorych zalapala sie z ligi.
2 druzyny level wyzej vs 4 druzyny lvl nizej mozna powiedziec ze rowna sie awansowi sportowemu, jak zaznaczal Trener Lecha, aczkolwiek dla Lecha to akurat FRAJERNIA, czym jest tez remis z Thun w drugim meczu, trener Frederiksen chyba lubi byc przegrywem aczkolwiek tym razem nie udalo sie przegrac 8-1.
Sam juz nie wiem kto tu zbiera wieksze doswiadczenie w pucharach, czy to jest Frederiksen czy Lech i jego pilkarze.
Powoli zaczynam miec zdanie ze to my zaczynamy trenowac Dunczykom Trenera, a niz on nam trenuje pilkarzy!
Gornik i Gks trudno byly male szanse, ale dobrze ze Gornik mial okazje rozegrac mini LM, a Gks jednak odmienil 2 wyniki na swoja korzysc.
Trzeba wrocic mocniejszym i prawdopodobnie jak i w przypadku Rakowa czy Jagi bedzie trzeba sprobowac minimum z 3 razy.
Juz widze te komentarze jakby Lech awansowal do LM i jej nie wygral, no to dramat to po chuj Lech awansowal jak nie wygral?
To wlasnie te same komentarze ktore dzis mowia o tym ze Rakow po 3 trenerze w tym roku nie dal rady jednak przejsc 3 rund eliminacji europejskich pucharow.
to ze Gornik i Gks bez ani jednej szansy grania w europie w ostatnich 10 latach maja robic to samo co Hajduk kiedy ma tych szans 15 w ostatnich 15 latach.
Totalnie takie same ligi.
Kłopot Górnika to fakt, że jest wicemistrzem. W tamtym roku cieszyliśmy się jak Turcja i Szkocja stracili wicemistrza. Droga wicemistrza drużyn z miejsc 12-15 jest najtrudniejsza bo tylko te 4 zespoły z tych silnych państw grają ze sobą o dwa miejsca a potem spadają zawsze nierozstawieni.
Zarówno Raków jak i Górnik mogli kupić napastnika. Raków rozstając się z dwoma napastnikami wiedział, że może zabraknąć wykończenia i dzisiaj było to widoczne jak na dłoni. Może przez CHWILĘ Raków przeważał ale co to za przewaga jak nie umie wykończyć akcji celnym strzałem na bramkę. Był do wzięcia za darmo SALAH, LEWANDOWSKI, Jadon Sancho, Vlahovic, DePay… patrząc na obecne dochody Polskich klubów to już nie jest taka abstrakcja zatrudnić takie nazwiska w szczególności jeśli się gra o puchary i chce się zachęcić nowych młodych graczy do wybrania szkółki. Jednocześnie marketing polskich drużyn jest większy niż takiej Turcji i więcej zarobi się na koszulkach i biletach takiej gwiazdy w Polsce. Zamożniejsi kibice i bardziej wyrównana liga.
No coz nie kazde zycie klubu toczy sie wokol pucharow.
Zbieranie rankingu to jedno a cele klubu na dany moment to drugie, wszyscy juz dawno powinni pamietac jak sie konczy patrzenie krotkowzrocznie na awans do pucharow a pozniej nic.
Oby Gornik i Gks wyciagneli lekcje i wrocili silniejsi to wyjdzie z korzyscia dla nich i naszej ligi jak u norwegow.
Czy Raków dziś zdobył 0,1 pkt za remis czy 0 bo liczy się wynik po 120 min, a nie po 99?
Podbijamy pytanie czy Raków dziś zero pkt ?
Zdobył 0 pkt bo liczy się wynik po dogrywce. W tamtym roku było to na naszą korzyść po meczu Legii ze Szkotami a w tym roku na odwrót.
Liczy się wynik końcowy meczu (po 120 minucie).
Wynik po 120min. Niestety 0pkt do rankingu
No nic, dobrze przynajamniej, ze i Czesi i Grecy maja ciezkie losowanie w LM. Z Norwegow to Bodo moze cos podzialac, Viking raczej bedzie sie pakowac.
Szkoda Rakowa, wiozl ich bramkarz ile mogl, moze po zmianie trenera podgonia na miejsce pucharowe i sprobuja za rok. Gornik to chyba najwieksza kompromitacja tych eliminacji, grali dwie pierwsze rundy wlasciwie bez napastnikow, a Sadilek to stracilem rachube ile bramek im spowodowal przez te trzy rundy.
Te występy Lecha i Jagiellonii w fazie ligowej LE to będzie chwila prawdy o polskiej piłce. Jeśli któryś z nich załapie się na 24. miejsce to znaczy, że jest dobrze. Ale jeśli nie to znaczy że jest jakiś poważny problem trawiący nasz futbol od dekady.
Zapomniałeś dodać, że 10 lat temu graliśmy w 1/16 LE i było wspaniale, fiksacie.
@aaaaaaa No właśnie o tym wspomniałem. Dekada to przecież inaczej 10 lat. A jak któryś zajmie 24. miejsce to zagra w rundzie barażowej, która jest odpowiednikiem dawnej 1/16 finału LE. I będzie wspaniale, bo to powrót do osiągnięć z okresu 2002/2003-2016/2017, który z takim rozrzewnieniem wspominam.
Tak się zastanawiam… Ty piszesz serio czy z ironią? Tzn niby się domyślam, że piszesz serio, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że można z „rozrzewnieniem” wspominać lata 2002-2017. Tamten okres był dobry, ale chyba nie na tyle, żeby wspominać go z rozrzewnieniem. Ja zdecydowanie bardziej cenię lata 2021-do teraz.
@blind_man A ja nie mogę uwierzyć jak można pokochać te dziadowskie rozgrywki zwane Ligą Konferencji (Europy) na rzecz porzucenia Ligi Europy, która powinna dla nas być miejscem docelowym (skoro Liga Mistrzów to dla naszych za wysoki próg). No chyba, że chodzi o to aby wykorzystać Ligę Konferencji do nabijania punktów, które pozwolą na Ligę Mistrzów bez eliminacji. Ale wolałbym, że te bezcenne punkty były zdobywane w LE a nie LK. Bo ile są warte punkty zdobywane w LK(E) to już Lech pokazał w tym sezonie. I co mu z tego, że miał gwarancję rozstawienia we wszystkich rundach el. LM? A no nic. Bo zabrakło ogrania z solidniejszymi zespołami a te spotkać można w LE a nie LK. Chyba, że chodziło jeszcze o coś innego. O to, żeby polski zespół wygrał tę Ligę Konferencji. To bym jeszcze zrozumiał. W końcu przyjemnie mieć co włożyć do gabloty.
Tu nie chodzi o kochanie rozgrywek LK, już bardziej o określenie „dziadowskie”, którego Ty z zamiłowaniem używasz.
Normalne rozgrywki, które Ty deprecjonujesz z nieznanego mi powodu. Są to są, to się w nich gra. Idąc twoim tokiem rozumowania, to Duńczycy chyba powinni się zapaść pod ziemię. Rok temu LM + LE, teraz 4x LK, brrr, normalnie wstyd. Nic tylko poddać wszystkie mecze walkowerem.
„Bo ile są warte punkty zdobywane w LK(E) to już Lech pokazał w tym sezonie. I co mu z tego, że miał gwarancję rozstawienia we wszystkich rundach el. LM? A no nic”
I co? I myślisz, że my jesteśmy jedyni? Jeden przykład: Rangers z tego roku.
@blind_man Tu mi nie chodzi o pojedynczy sezon (np. ten poprzedni), że nie ma polskiego zespołu w LE (zwłaszcza w fazie pucharowej). Tu chodzi o to, że tych pojedynczych sezonów z rzędu uzbierało się dużo, za dużo. To jest przerażające. I argumenty o ćwierćfinałach LK(E), nieznacznie wyższym poziomie obecnej LE czy wysokim miejscu w rankingu krajowym nie wystarczą. Jesteśmy już po losowaniu. Zobaczymy czy któraś z naszych ekip załapie się na 24. miejsce. To musi się wydarzyć. Albo jesteśmy europejskim średniakiem albo nie najgorszym, ale jednak dziadem.
@Marcin
Ty, do potwierdzenia rozwoju polskiej piłki klubowej, potrzebujesz awansu do 1/16 LE. Ja ten rozwój widzę i nie potrzebuję takiego potwierdzenia „na już”, bo wiem, że to przyjdzie, jak nie „dziś” to „jutro”.
Bo taki rozwój nie będzie skokowy, ani nawet szybki (szybki to mógłby być przy nieograniczonych funduszach, których w Polsce nie ma). Jaga zagra trzeci sezon z rzędu w FL, Lech drugi, a to dopiero początek drogi. Można mieć nadzieję, że jednoroczna nieobecność nie zrobi Legii krzywdy, ale w przypadku Rakowa już nie byłbym taki pewien.
Jak myślisz Marcin, do jakiego poziomu polskie zespoły (dwa, trzy, może cztery?) mogą dojść powiedzmy do 2030 roku? Jeżeli dojdziemy do regularności typu 3-4 zespoły w FL: 1-2 LK, 2-3 LE i czasem LM kosztem LE to będzie mega sukces. I nie wiem czy to jest możliwe. A już na pewno nie jest to możliwe bez grania w LK. I nie chodzi o nabijanie punktów rankingowych w LK (to tylko przy okazji), chodzi przede wszystkim o to, żeby zebrać wszelkiego rodzaju doświadczenie, know how, a także móc zachęcić coraz lepszych graczy do przychodzenia do polskiej ligi oraz (a może przede wszsytkim) „wychodowania” Polaków na poziomie grania w LE. Ty byś chciał, żeby wszystko było na już, najlepiej na wczoraj. A tak się nie da, co w sumie pokazuje przykład Wisły i Cupiała. Więc na spokojnie, jak przyjdzie grać w LK, to trzeba tam grać i tyle.
@blind_man Przecież ten chłop uparcie twierdzi, że jesteśmy w wielkim kryzysie, a w sezonie 2016/17 to było super. xD Przypominam, że w tamtym sezonie: Cracovię dwukrotnie zlała Skendija Tetovo (2-5 w dwumeczu), Piast miał puchary z głowy już po pół godzinie gry z Goeteborgiem (0-3), a Zagłębie odpadło z SonderjyskE (2-3). Dla Cracovii i Piasta był pierwszy i ostatni pucharowy dwumecz. To powinno wystarczyć za cały komentarz do narracji tego fiksata.
@blind_man Nie mówię, że na już mają być sukcesy, ale sugerujesz że na 1/16 finału LE to możemy sobie jeszcze 10 lat poczekać i też będzie dobrze? A wystarczy jak w tej fazie ligowej LE będziemy mieć 3 zespoły a to, że skończą w tabeli na 25., 26. i 27. miejscu to nieważne? Albo żeby bardziej niż do tej pory zaczęły brylować w LK dochodząc do półfinału a może nawet i finału? Doświadczenie to my musimy wreszcie zacząć zbierać w LE. A oczekiwanie, żeby była już teraz LE a nie LK uzasadnia fakt, że myśmy już w tej nowej LE występowali i to wtedy gdy było jeszcze trudniej niż obecnie (gdzie do fazy zasadniczej kwalifikowały się tylko 32 zespoły a nie 36 jak obecnie). Mowa oczywiście o Legii 2021/2022 i Rakowie 2023/2024. Tylko, że Wisła Cupiała walczyła o LM a my niestety obniżyliśmy loty i walczymy o fazę pucharową LE (o zgrozo nieskutecznie przez tyle czasu!). I w tym jest pies pogrzebany czego wy nie możecie pojąć. Nie jesteśmy w kryzysie (bo ten dotyczył sezonów 2017/18, 2018/19 i 2019/20). Od sezonu 2020/21 wychodzimy z tego kryzysu, tego nie da się podważyć. No ale jeszcze ciągle całkowicie z kryzysu się nie podnieśliśmy. Bo nie wróciliśmy do poziomu jaki był przed kryzysem. A ten poziom to było właśnie to, że jakiś polski zespół dochodził do 1/16 finału PUEFA/LE. Tak było Moi Drodzy w okresie 2002/2003-2016/2017. Po co to podważać?!
@Marcin
A żeś się uczepił tej 1/16 LE…
Nie wiem czy już osiągnęliśmy poziom sprzed 2016 roku, czy osiągniemy go w tym sezonie, a może w przyszłym (moim zdaniem 1/16 LE nie jest wyznacznikiem). Subiektywnie oceniłbym, że jesteśmy na wyższym poziomie niż wtedy jako federacja. Być może jako pojedynczy klub tamtejsza Legia lub Lech, były wyżej niż dzisiejsza Jaga lub Lech, ale jeżeli już to tylko wynikowo, bo organizacyjnie (szczególnie Jaga), na pewno jest teraz wyżej.
Wisła… walczyła o tą LM, walczyła, walczyła i się…. wywaliła.
Droga jaką teraz idą Lech i Jaga jest według mnie lepsza. Na spokojnie, bez pośpiechu, bez nerwowych ruchów. Efekty przyjdą, myślę, że już w tym roku będzie to twoje wymarzone top24, ale jak nie będzie to wcale nie będzie oznaczać, ani że rozwój się zatrzymał, ani tym bardziej że jesteśmy na niższym poziomie niż przed 2016 rokiem.
czyli tak 100 % final LM Viking vs Bodo chyba logiczne ze zadne Barcelony czy Londyny nie maja szans.
Viktoria pilzno i Ferencvaros 100% final w LE
No i Jablonec final Lk z Nordsjaelland ?
Tak liczycie punkty dla tych krajow ze wychodzi ze musza zdominowac wszystkie rozgrywki.
tak bydzie, zobaczysz
a na serio, to czekamy na losowania
przeciez to juz przesadzone Norwegia wygrywa Lm Czesi Le, a Grecja Lk
nie ma czegos takiego jak wlochy hiszpania anglia czy niemcy.
Mietku, pamiętam jak analizowałeś te zerowe szanse Hajduka który nigdy nie dowoził i przekonywałeś, że trzy wtopy Rakowa w lidze to fiksacje malkontentów. Może odpocznij od komentowania, nabierz sił i wróć jak już będziesz wiedział o co biega?
ogladales mecz ? Hajduk dominator?
ale cię piecze 😀
Dokładnie tak. Nabierz sił.
Caly czas mam sile na takich malkontentow jak wy, tylko czasu czasem mniej :d
3 kontry za caly mecz Hajduka i wygrana 3-2 = Hajduk strzela duzo bramek i awansuje co roku do pucharow.
To jest właśnie problem Ekstraklasy, że jest w niej za mała stablizacja na górze tabeli i co chwile wysyłamy nowe zespoły do europejskich pucharów…. które nie mają dobrego współczynnika i trafiają na silnych rywalii! Taka Turcja, Grecja, Czechy czy Dania co rok wystawiają te same zespoły ( rotuje się max 1 zespół), a w dodatku zespoły te są już nabudowane rankingowo i mają łatwiej w eliminacjach! Gdyby Raków i Legia nie zanotowały takiego regresu względem poprzednich sezonów to mielibyśmy bez większego problemu 4 zespoły w grupie…. a tak sezon, który miał być kluczowy w kontekście walki o 10 miejsce –> może nam ciążyc przez kolejne 4-5 lat, bowiem nawet solidna postawa Lecha i Jagiellonii ( załozmy bilans w grupie 3-2-3 obu ekip) spowoduje, że zdobedziemy w tym sezonie około 4.5 – 5 może max 6 pkt…. a wiec bedzie to najgorszy sezon w ostatnich latach….
aha dlatego wlasnie Rakow odpadl bo nie nazbieral punktowo w europie, zdecydowanie nie mialo na to wplywuo zamieszanie z trenerem i zmiana koncepcji w klubie to jest wiellki chuj co nic nie znaczy.
Szkoda ze nie wyslalalismy Legii zamiast rakowa, fajnie odpadalaby z Araratem.
Dlaczego GKS musiało strzelić gola z pogonią i pozbawić Legii gry w Europie?? Raków mnie zawiódł całkowicie
I to być może, bedzie kosztować nas miejsce w TOP 12 w rankingu…. O ile Norwegia nas nie powinna wyprzedzić to Czesi, Grecy i Duńczycy ( 4 ekipy w eliminacjach i wszystkie w LK) powinni to zrobić!
Pytanie jest inne. Dlaczego Legia straciła bramkę z Górnikiem i pozbawiła siebie walki o puchary a Jagiellonię walki o LM?
Dlatego żeby Legia uniknęła eurowpierdolu z Żyliną. Nie wiem co wy wszyscy z tą Legią. Oglądacie ekstraklasę w ogóle. Legia jest obecnie w dużej przebudowie i nie gwarantowałaby przejścia jakiejkolwiek rundy. Fakty są takie, że w tym sezonie Legia zdobyła 0 pkt. do rankingu i będzie jej ciężko załapać się do pucharów w następnym sezonie.
Z tym ciężko to nie przesadzajmy. Na top 4 w lidze szansa jest spora, a ranking klubowy Legii jednak rozstawienie w LK zapewni (w Q2 LE też). Nie spisujmy Legii już teraz na straty, ale puchary muszą wywalczyć na ekstraklapowych boiskach.
Idealnie. Mecze w fazie ligowej nie będą się na siebie nakładały.
No cóż GKSa i Górnik zapłaciły frycowe. Górnik gdyby pamietał że mecze się gra na wyjeździe to by nie wpadł na Monako i uczył się dalej. Raków ewidentnie poszukuje Papszuna 2 bo inaczej mogą to być jego ostatnie puchary. Żal głupio straconych punktów Lecha, bo gubił je w eliminacjach frajersko.
Tak naprawdę ten rok pokazał że poprzednie były ciut nad stan. I okolice 12-15 to chwilowo nasze miejsce. Z drugiej strony żal że raczej nie utrzymamy pięciu miejsc, bo kluby potrzebują się ogrywać. Pamiętam jak Jaga i Raków wcześniej się odbijały od eliminacji, jednak to zaprocentowało.
Może to i lepiej, że być może stracimy jeden slot. Skoro w tym sezonie trafił nam się GKS bez rankingu i piłkarsko bezzębny. Podziękowania możemy jednak składać w tym kierunku do Legii i jest kiepskiej postawie w lidze. Do tego Raków, który szuka samego siebie z przed lat po rozstaniu z Papszunem. Górnik bez rankingu było wiadomo, że będzie miał bardzo ciężko i koniec końców nie dał rady. Jedynie Lech i Jaga, którzy mieli ranking, odpowiednich piłkarzy oraz trenerów pokazali, że nawet z mocnymi rywalami patrz Rangers czy Thun można sobie poradzić. Za rok pewnie dojdzie Legia, oby! Osobiście uważam, że dobrze im zrobi rok przerwy. Poukładają swoje sprawy i wrócą mocniejsi. Za rok Lech, Jaga oraz Legia i kto jeszcze? Przy 5 slotach 2 wolne miejsca? Raków się odbuduje? no sorry, ale nie sądzę! Czy Górnik się tak rozwinie, że da radę bez rankingu? nie wiem. I kto jeszcze jako 5 zespół. Ponownie GKS? może Pogoń lub przereklamowany Widzew??? Wszyscy niżej wymienieni nie licząc Rakowa nie mają rankingu. Jedynie Górnik cokolwiek grał, ale brak rozstawiania go zmiótł z planszy.
„Może to i lepiej, że być może stracimy jeden slot.”
Następny xD no ręce opadają. Ty w ogóle widziałeś jak wygląda ranking?
Przepraszam, Jaki stracimy kurwa slot!!!?
Ja jebie, nie dość że mamy 2 DRUŻYNY w LE, czyli w fajnych prestiżowych rozgrywkach o które paru forumowiczów wspominało jak o złotych latach(Pozdrawiam Marcina z tego miejsca) to jeszcze jakieś pieprzenie że slot stracimy, niby jak?
Cypr ma 2 drużyn, słynne Pafos poprzedni uczestnik LM to uratowało się po dogrywce z Dinamo Tirana, tym samym o którym już niektórzy zapomnieli jakie to były ogórki dla Jagielloni.
Ten Cypr ma na teraz 1xLE 1xLK i 11pkt straty do nas
Potem jest Szwajcaria 2 drużyny z Potężnym Thun i Lugano a dodatkowo mają 15pkt straty do nas.
Ludzie to jest bardzo dobry rok sportowo, może rankingowo będzie gorzej niż w poprzednich latach. Jednak prawda jest taka, że z czysto sportowego punktu widzenia 2xLE to dobry rezultat.
ale ja się bardzo cieszę, że mamy Lecha i Jagiellonię w Lidze Europy. Trzeba jednak dmuchać na zimne. Fakty są takie, że sezon jest na razie udany, ale 3 puste przeloty powinny martwić. Może i ten sezon nie zawarzy na pozycji w rankingu i za 2 lata jeszcze wystawimy 5 zespołów, za rok na pewno mamy 5 klubów. Pytanie co dalej jeśli będą kolejne puste przeloty?
Ten rok był mega trudny,
Spójrz na Norwegów,
Viking bez rankingu miał gwarancje a był bez rankingu, Bodo miał gwarancje zaczynał od Q3 LM, Lillestrom Q4LE bez rankingu, Brann dowiózł ale na żyletkach, a Tromso bez rankingu poleciało.
Przyszły rok będzie zależał bardzo od finalnych rozstrygnięć w ekstraklasie . Norwegia rok wcześniej wprowadziła 2 drużyny (Bodo, Brann) teraz 4, jak widać zależy jak układ masz końcowy tabeli i gdzie się osadzą nierozstawione teamy.
Z kronikarskiego obowiązku dodam, że odpadnięcie Rakowa powiększa zawęża marketing pool (TV) do Lecha i Jagiellonii, czyli więcej kabzy popłynie z UEFA do dwóch najlepszych polskich klubów 🙂
W sumie fajny pomysł na portal, http://www.kasazuefa.pl i tam forum tylko o tym kto ile kabony przytulił xD
Do Krzysztofff
Wiem, że był trudny. W jednym ze wpisów z przed kilku tygodni napisałem, że nie będzie tragedii jak wprowadzimy 2 kluby. Udało się koniec końców wprowadzić dwie ekipy, do LE. Co mnie osobiście bardzo cieszy. Będą fajne spotkania i szansa się pokazać. Trzeba jednak spoglądać na sprawę długofalowo. To, że po dekadach marazmu udało się nam dostać tam gdzie jesteśmy nie oznacza, że mamy spoczywać na laurach. Cieszmy się chwilą, ale pamiętajmy również, że co raz dane nie będzie trwało wiecznie. Tak jak napisałeś, dużo będzie zależało od tabeli ligowej za ten rok. Na dzisiaj Lech i Jaga czerpią profity z własnej dobrze wykonanej pracy oraz tego co wypracowaliśmy wraz z innymi drużynami. Trzeba tego pilnować i nie zmarnować:)
Pozostaje nam liczyć na dobre losowanie, od tego wiele zależy.
A do rozjuszonych fanatyków rankingu apeluję o spokój.
Na szczęście według mnie nie grozi nam strata slotu. Żeby wypaść poza 15 miejsce to Jaga i Lech musieliby wszystko przegrać a i to chyba za mało.
Pewne jest, że nie dość, że nie powalczymy o kolejne awanse i miejsce 9 jak to już niektórzy liczyli tylko o utrzymanie w top 12.
Jeśli chodzi o zespoły które mają zagrać żeby podbić ranking Polski to jestem za Rakowem, bo znowu on póki co zdobył 4 punkty co na brak możliwości pomyłki jest dobrym wynikiem. Przez to że Raków z Papszunem grał w zeszłym roku tak że zajął 2 miejsce w fazie ligowej to napompowało balonik ale jak znajdą i dopasują sobie trenera dadzą radę. Ten sezon już całkiem bez Papszuna pokazał, że coś potrafią.
Legia Lech I Jaga wiadomo.
a o 5 miejsce niech powalczy Wisła i Widzew. jeden i drugi klub mają kasę, kibiców i możliwości tylko muszą to jeszcze wszystko zgrać.
Nic nie jest przez przypadek. Wcześniej to my się cieszyliśmy, że wicemistrz ma bardzo ciężką drogę do fazy ligowej i takie potęgi jak Turcja, Szkocja Austria traciły przez to klub w pucharach. W tym roku Górnik się przekonał, że mając do wyboru przeciwnika tylko z 3 lig 12-15 niestety łatwiej całkiem odpaść z pucharów niż wygrać jeden dwumecz i grać w fazie ligowej LE. Górnik odpadł bo był o wiele słabszy od Fenerbacze. Miał szanse z Węgrami ale je przegapił na własne życzenie.
Jesli chodzi o Raków to oba mecze Hajduk zagrał lepiej od Rakowa. W pierwszym meczu czerwona kartka uratowała i był fartowny remis. Dzisiaj Hajduk chciał grac spokojnie strzelił gola i się cofał. Jak po strzeleniu gola w czasie doliczonym nie cofnął się tylko dalej naciskał to było bliżej 2-4 niż remisu.
Szkoda że Lech stracił punkty bo dzisiaj powinien wygrać i każde 0,100 pkt jest na wagę złota. Chociaż brak awansu Lecha do LM jest dla nas najgorsze. Nie wiem czy Lech zdobędzie 6 pkt w LE co miałby już zagwarantowane na starcie w LM!
Uważam, że dobrze że mamy 2 drużyny w LE bo jest o 4 mecze więcej (dwie drużyny i po 2 mecze więcej). Ponadto widać, że lepiej gramy mając większą liczbę i drużyn bo wtedy zazwyczaj awansujemy (LEGIA stanowi wyjątek). Oby udało się awansować dalej i utrzymac 12 miejsce.
Zdobycie poniżej 8 pkt bardzo utrudni nam sytuację na dalszy awans.
Uważam że zmienność drużyn jest dla nas dobra. Mniej punktów wpada ale dzięki temu rozgrywki sa ciekawsze, więcej osób ogląda i łatwiej wyszkolić więcej silnych drużyn. Gdybysmy mieli tylko 1-3 silne drużyny jak Chorwacja, Izrael, Szkocja czy Austria to też latalibyśmy pomiędzy miejscem 10 a 20. Uważam że mamy szanse na dalsze awanse. Najważniejsze jednak żeby wyszkoleni dobrzy zawodnicy zostawali u nas. Nie musimy kupowac za 10 mln Euro tylko odpowiednio wyszkolić piłkarzy. Największy problem stanowi jednak reprezentacja. Dopóki Pietuszewski i Ziółkowski byli w ekstraklasie to nie mieli szans na grę w reprezentacji bo sprzedaży Pietuszewski od razu powołany. Skoro zawodnik wybitny nie ma szans na dalszy rozwój i grę w reprezentacji to oczywiste, że będzie szukał transferu zagranicznego do innej ligi, żeby takie możliwości osiągnąć.
Może to tylko życzeniowe ale uważam, że Górnik grając w eliminacjach LM miał większe szanse i środki żeby pozyskać za darmo salaha który może pomógłby zdobyć tego gola więcej z Turkami lub Węgrami.
Ariu – a skąd pomysł, ze nie utrzymamy 5 miejsc??
To się musiało wydarzyć, a przynajmniej było prawdopodobne. Teraz pora ochłonąć i odpuścić rankingową gorączkę.
teraz pora zaorac polska pilke wszystkie kluby i dac szanse szwajcarom wegrom i szkotom bo oni to maja.
Nie dzielmy jeszcze skóry na niedźwiedziu. Poczekajmy na losowania! Duńczycy zrobili to co my zrobiliśmy rok temu. Nie jest powiedziane czy to wykorzystają, tak samo jak inne federacje. Boli, że nie mamy chociaż 1 przedstawiciela w LK. Trzy kluby ciągle w grze dawały by nam realną możliwość powalczenia o top 10. Nie bujając w obłokach możemy skończyć ten sezon przy złych wynikach nawet na 14 miejscu. Dużo będzie zależeć od jutrzejszych losowań.
tutaj mimo tego ze po wszystkich bonusach dalej mamy 10 miejsce, pytaja o to kiedy je osiagniemy, nie mam wiecej komentarza w tym temacie.
Mam pytanie – czy według Twojej nomenklatury polskie drużyny nabijające punkty w LKE też oszukiwały system?
To było pytanie do kolegi realna ocena.
No tak, przecież połowa polskiego środowiska piłkarskiego pisała rok temu, że oszukujemy system mając 4/4 w LK
Ok, dziękuję:) po prostu przy tym absurdalnym pompowaniu rankingowego balonika w Polsce jestem wyczulony
Osobiście twierdzę, że my rok wstecz wykorzystaliśmy na maxa to z jakiej pozycji startowaliśmy i jakich przeciwników nam wylosowano. Po raz pierwszy w historii jak mieliśmy tego przysłowiowego frajera, wykorzystaliśmy to razy 4. W tym sezonie mieliśmy nieco inną pozycję startową ze względu na lepsze miejsce w rankingu. I tak wicemistrz kraju start od Q2 LM, 3 zespół Q3 el. LE, gdzie rok wstecz Legia tłukła się od 1 rundy. Los jednak był dla nas okrutny. Górnik bez rankingu w każdym dwumeczu grał z rywalem wyraźnie mocniejszym na papierze. Jagiellonia na start bez rozstawienia! Dostali jednak Rangersów bez formy i pokazali, że mimo rotacji w kadrze, są nadal dobrze prowadzonym klubem z b.dobrym trenerem. Lech na chwilę się wykoleił, ale wrócił na dobre tory. Reszta nie licząc Rakowa nie miała rankingu tam gdzie się znaleźli. Do tego kiepskie losowania, piłkarsko ktoś nie dojechał patrz na GKS czy Raków, a mimo to ten nieszczęsny Raków mógł przepchnąć awans do LK jak Argentyna finał mundialu. Niestety się nie udało, tragedii nie ma! Ciągle będziemy w top 15! Po dekadach marazmu szanujmy tam gdzie jesteśmy. Jeszcze przyjdzie czas i dzień, w którym znajdziemy się w top 10. Najpierw czas ugruntować swoją pozycję na stałe tam gdzie jesteśmy obecnie. Zadomówmy się, nie bujajmy w obłokach. Jeszcze 4-5 lat wstecz szorowaliśmy blisko 30 miejsca!!
Zeszły rok to anomalia i po prostu jesteśmy za krótcy na top 10, średnio też uważam pasujemy do top 12. Progres na przestrzeni kilku lat jest, tego się nie da ukryć.
To jest oczywiste, jeśli już na wstępie sezonu w sierpniu wiemy że rankingowo nie dogonią nas (w zasadzie na 100%) ligi takie jak austriacka czy szkocka, to progres jest namacalny.
Dla mnie strefa 12-14 jest totalnie do przyjęcia, nawet na bardzo długo. MP zaczyna od Q4 LM to jest filar wszystkiego.
Już zaczyna się zlot czarnowidzów i ojkofobów brandzlujących się defetyzmem i pragnących upadku wszelkiej maści.
A chciałbym tylko przypomnieć, że my dopiero co wyszliśmy z bagna trzeciej dziesiątki w rankingu i o ile dobrze liczę to w XXI wieku mamy dopiero czwarty raz gdy gramy na jesień w fazie grupowej/ligowej więcej niż jedną drużyną.
Po prostu Raków eliminuje się jako etatowy pucharowicz, a brak Legii sprawia, że mamy tylko 2/5 w tym sezonie, bo reszta była wyjątkowo cienka jak na eliminacje. Też liczyłem na Raków, ale dzisiejszym meczem jestem w zasadzie pewien, że to początek ich końca w pucharach.
Czyli oficjalnie zaczynamy oglądać się za plecy. Wyniki w tym tygodniu ułożyły się bardzo źle. Przede wszystkim tyłka dał Raków, ale tak samo Rangersi. Liczyłem, że Sankt Gallen pokona Nordsjælland i Duńczycy przystąpią do fazy ligowej z trzema zespołami. Na ten moment prawdopodobnie będziemy walczyć tylko o niewypadnięcie z piętnastki (co raczej powinno się udać).
„Na ten moment prawdopodobnie będziemy walczyć tylko o niewypadnięcie z piętnastki”
xD Tak, może od razu z trzydziestki. Widzę, że tradycyjnie – od ściany do ściany.
Kto, wg ciebie, z federacji od 16. miejsca w dół, ma JAKIEKOLWIEK szanse na przegonić w tym sezonie? Szwajcaria, która ma jedną drużynę więcej i 15 punktów straty? Austria, która traci tych punktów ponad 17? Czy może Węgry z taką samą stratą i samym Ferencvarosem?
W tym momencie spadek poniżej 14. miejsca jest po prostu nierealny. Federacje, które są niżej, musiałyby robić wynik na poziomie sezonowego TOP2, a i to może nie wystarczyć, jeżeli Jaga z Lechem dorzucą parę punktów.
Czechy i Grecja nas najpewniej wyprzedzą. Poza nimi, tylko Dania i Norwegia mają na to szanse. Skończymy na miejscu 12., lub na miejscach 13-14., w zależności od tego, jak im i nam będzie szło w fazie zasadniczej.
Strasznie lubisz łapać za słówka, co?
Dwa spostrzeżenia na szybko:
Pierwsze: chronologia polskiego boomu w rankingu wygląda następująco: 22/23 — jedna drużyna w LK; 23/24 — jedna drużyna w LE i jedna w LK; 24/25 — dwie drużyny w LK; 25/26 — cztery drużyny w LK. Ergo, obecność czterech drużyn była jednorazowym wybrykiem, do którego nie zbliżyliśmy się w żadnym innym momencie. Obiektywnie rzecz biorąc, dwie drużyny w LE oznaczają więc przynajmniej nasze drugie najlepsze eliminacje w tym pięcioletnim cyklu. Dlatego od jakiegoś czasu pisałem, że eliminacje są udane…
Drugie: nie brałem też pod uwagę innych lig, a przecież nie rywalizujemy w próżni. Te eliminacje, o ile w skali polskiej są udane, o tyle w skali europejskiej pokazują, że Ekstraklasa w dalszym ciągu ma problem z konkurencyjnością swojej „szerokiej ławy”. Wypada bardzo blado w porównaniu z ligami krajów dużo mniejszych i tylko fantastyczny europejski sezon zarówno Jagiellonii, jak i Lecha — podobnie jak dwa lata temu w przypadku Legii i Jagiellonii w LK — może nas uratować przed słabym punktowo sezonem.
W tym kontekście — kiedy na Czechów, Duńczyków czy Norwegów patrzymy z zazdrością — rankingowe bajania o top 10 i Turcji brzmią teraz żałośnie. Nie wspominając już o „szerokiej ławie”, do której znany rankingowiec wpisywał takie egzotyczne w europejskich pucharach kluby jak Zagłębie, Widzew czy Korona 🙂
I na tym kończę. Ze słodko-gorzkim uczuciem. Obiektywnie rzecz biorąc: najlepsze albo drugie najlepsze eliminacje. Ale z perspektywy walki o 12. miejsce w rankingu rzeczywistość jednak trochę chlasnęła nas po policzku — wcale nie mamy tak szerokiej paki na tle konkurencji.
Widzę, że jeszcze raz trzeba przypomnieć: Turcy, Czesi, Grecy i Norwegowie mieli zapewnione minimum 3/5 już przed startem eliminacji. Więc te 4/5 w ich wypadku to nie jest efekt jakiejś super gry w eliminacjach i „mocnej ławy”, tylko rankingowej przewagi wypracowanej w latach wcześniejszych. Duńczycy z kolei mieli od początku idealny układ pod 4/4 w LK (plus dobre losowania pod to), czyli jak my rok temu.
@aaaaaaaa
Zrobię wyjątek i Ci odpiszę, chociaż wiem, że nie warto i że to strata czasu. Zapewnione miejsce w fazie ligowej po ewentualnym odpadnięciu to nie to samo co wywalczony awans do wyższego pucharu, pojmujesz?
Viking wyeliminował Dinamo Zagrzeb, żeby zagrać w LM; Bodø/Glimt wyeliminowało wicemistrza Belgii i NEC Nijmegen, żeby zagrać w LM; Brann przeszło trzy rundy eliminacyjne LK; Lillestrøm — jedną rundę eliminacyjną LE. Ergo, co najmniej trzy norweskie kluby osiągnęły coś na poziomie Lecha i Jagiellonii, choć jak dla mnie samo wyeliminowanie wicemistrza Belgii to jednak półeczka wyżej od ogolenia najgorszych Rangersów od lat.
W takim dniu jak dzisiaj akurat wy, rankingowcy, powinniście trochę mniej stroszyć piórka.
A teraz pa, pa — dalej nie chce mi się tego sprawdzać.
Przynajmniej jeden głos rozsądku w tym pompowanku.
Viking awansował do LM, i brawo dla nich, ale mieli do przejścia jedną rundę i już od 9 miesięcy przyklepane w budżecie pieniądze za (co najmniej) LE. To nie jest taki sam punkt startowy, jaki miał mistrz Polski. Nie tylko w tym sezonie, ale kiedykolwiek. Więc podtrzymuję, że ten awans jest w dużej mierze skutkiem ich przewagi rankingowej. Potwierdza to fakt, że dopóki jej nie mieli, to mistrz Norwegii przez długie lata kończył każde eliminacje do LM dokładnie tak jak my.
I w tym jednym dwumeczu przeszli Dinamo, które wcześniej się okrutnie męczyło z Thun (tym samym, co w Poznaniu wyglądał gorzej niż dzieci we mgle). Więc jeśli umniejszasz pokonaniu Rangers, to tutaj też warto to wziąć pod uwagę. No i to wystarczyło,
Z kolei Lillestroem startował od IV rundy LE, która przez połączenie ze ścieżką mistrzowską jest słabo obsadzona (bez porównania z III rundą), i męczył się w dogrywce z Albańczykami. Ich awans do LE to również w największym stopniu zasługa wysokiego rankingu krajowego, a nie jakiejś super gry. Więc tu również podtrzymuję.
I to ma niby znaczyć, że Norwegia ma nagle jakąś „mocną ławę”? Z zazdrością to my możemy patrzeć na Bodo, i to akurat wiadomo nie od dziś. Natomiast reszta „norweskiej ławy”, póki co, w niczym nie odstaje od naszej. Przypominam, że ta sama Norwegia rok temu miała 2/5, jak my teraz. A dwa lata temu mieli 2/4, bo jeden jej klub przegrał z Kilmarnock, a drugi się skompromitował z Astaną (odpadł mimo wygranej 2-0 w pierwszym meczu). Dotychczasowy dorobek rankingowy Norwegii niemal w całości opierał się na Bodo i Molde. Dopiero w poprzednim sezonie (gdy akurat Molde się wypisało) pierwszy raz w tym cyklu inny norweski klub wszedł do fazy ligowej – jeden z czterech, które mogły to wówczas zrobić.
Więc jeszcze raz: to, że Norwegia ma teraz taki układ, to nie zasługa żadnej super ławy i rozwalania eliminacji, tylko tego, że: mają mocne Bodo oraz startowali z dużo lepszej pozycji (pewne minimum 3/5 już na starcie). Pierwszego możemy im faktycznie zazdrościć, natomiast drugiego nie musimy, bo – o ile UEFA niczego istotnego nie pozmienia – też się tego doczekamy. Tzn. nie wiem, może i mają mocną ławę, może Viking pozamiata w LM, a Lillestroem wygra LE. Ale dotychczasowy przebieg zdarzeń nie daje podstaw by o tym wnioskować. To, że niby całościowo „wypadamy blado” na tle takiej Norwegii jest po prostu bzdurą. Dorobiłeś sobie teorię do jednego sezonu, gdzie akurat mieli dużo łatwiej.
„W takim dniu jak dzisiaj akurat wy, rankingowcy, powinniście trochę mniej stroszyć piórka.”
Nie wiem jacy „rankingowcy”. Ja, w odróżnieniu od ciebie, i wielu innych tutaj, ani nie traktuję dobrych meczów jako okazji do „stroszenia piórek”, ani gorszych do biadolenia, jacy to jesteśmy słabi. Nie robię też tego w odniesieniu do innych, bo akurat ogolili „najgorsze Dinamo od lat”. Nie rzucam się też od ściany do ściany i nie wyciągam na siłę daleko idących wniosków z pojedynczych meczów.
„W takim dniu jak dzisiaj akurat wy, rankingowcy, powinniście trochę mniej stroszyć piórka.”
Ogólnie w tym zdaniu nieświadomie przekazałeś kwintesencję problemu dużej części bywalców tego forum.
Bo co ma tutaj „dzień” do rzeczy? Dla normalnego człowieka nic, bo nie będzie na podstawie jednego dnia wnioskował o całości. To, że padł jakimś tam wynik, to nie znaczy że będę siedział cicho albo pisał inaczej. Natomiast dla wielu tutaj „dzień” jest szansą albo na „stroszenie piórek” albo „wyjaśnianie rankingowców” (w zależności od tego, do którego plemienia przynależysz).
Ja po prostu mam świadomość tego, jak wyglądają występy norweskich klubów na przestrzeni lat. Nie neguję ich sukcesów (Bodo), ale też nie pomijam porażek, i nie ignoruję okoliczności tych wyników. Zarówno gdy odpadają przez pechowe losowanie, jak rok temu, ani kiedy awansują w dużej mierze dzięki rankingowi, jak my teraz. Ty natomiast, jak wielu innych, dyskutujesz na poziomie dowodów anegdotycznych. Niektórzy po prostu nie potrafią przetworzyć złożonej rzeczywistości, więc ją sobie upraszczają do wybranych pojedynczych faktów.
Zarówno gdy odpadają przez pechowe losowanie, jak rok temu, ani kiedy awansują w dużej mierze dzięki rankingowi, jak teraz*
Przecież aaaaaaaa ma rację, a ty się nie potrzebnie napinasz. Jeśli te eliminacje mają świadczyć, że nasi sąsiedzi rankingowi mają więcej klubów na wystarczającym poziomie do gry w Europie, to o czym świadczy poprzedni, gdy my mieliśmy 4 kluby na jesień, a Dania i Norwegia po 2? Ty zdajesz sobie sprawę, że rozkład pucharowiczów ma też olbrzymie znaczenie? Lillestrom zostało zdominowane piłkarsko przez Albańczyków, oni by nie awansowali za zadne skarby świata do LK, gdyby musieli zaczynać od 2 rundy bez rozstawień. Viking rok temu też nie przeszedł eliminacji do LK, w tym roku jest mocniejszy, więc miałby większe szanse, ale przy losowaniu w 4 rundzie takim jakie miał Górnik też by poleciał. Aarhus gdyby nie zostało mistrzem, to też by nie przeszło eliminacji. Z kolei u nas jakby Górnik wygrał mistrza, a Legia grała zamiast GKS, to pewnie skończylibyśmy z 4/5. Dlatego dla rankingu najlepiej jest jak ligę i puchar wygrywają kluby ze słabymi współczynnikami, a od 2 rundy w el. LK ciupią najmocniejsze kluby.
„Ty zdajesz sobie sprawę, że rozkład pucharowiczów ma też olbrzymie znaczenie?”
Nie ma znaczenia rozkład pucharowiczów, nie mają znaczenia rozstawienia, rundy startowe i losowania. Nie mają też znaczenia wahania formy, odchylenia od spodziewaneo wyniku, decyzje sędziowskie, ani żadne inne okoliczności. Oni mają 4, a my 2. A 4 jest większy od 2. Przegrałeś, rankingorzu. Łyso ci?
Tak, jak napisałem wyżej – niektórzy nie potrafią analizować złożonej rzeczywistości, więc ją sobie maksymalnie upraszczają na podstawie wybranych faktów. Kiedyś myślałem, że ta wybiórczość to rodzaj manipulacji, ale nie, wielu ludzi naprawdę nie jest zdolnych do szerszego spojrzenia.
Raków, jesteście frajerami.
Dzięki wam mistrz Polski nie będzie miał bezpośrednio awansu do fazy ligowej LM. Projekt Rakowa który był budowany latami, który wielokrotnie chwaliłem dziś upadł, został zniszczony przez Michała Świerczewskiego i jego ludzi złymi decyzjami transferowymi, transfery poniżej milion euro a powinien mieć parę transferów powyżej milion euro i trener Kroczek by miał łatwiej. A tak trener Kroczek wyleci a dyrektor sportowy oraz pan Szkolnikowski największy szkodnik Rakowa zostaną – to nie sprawiedliwie.
Górnik – szkoda rewanżu z Ferencvarosem bo naprawdę była szansa niestety trafili na Monaco i nic nie poradzisz. 4. Runda LK – osiągnęli max ile się dało, nie jestem zły na nich tak jak powiedziałem szkoda Ferencvarosa w rewanżu 3. Rundy
Dzięki Panu Świerczewskiemu ten projekt w ogóle powstał. A dzięki temu że powstał mamy 12 miejsce w rankingu uefa za ubiegly sezon i to między innymi dzięki Rakowowi MP zagra od IV rundy eliminacji LM za rok. Fakt, Raków jest ostatnio w kryzysie, ale który klub nigdy w takim nie był?
Co Ty osiągnąłeś w piłce, że tak łatwo nazywasz innych frajerami?
Nie stała się żadna tragedia. Nie my pierwsi, ani ostatni z drużyn z miejsc 13-15 zostaliśmy z 2/5. Nie widzę 12 miejsca, to się nie wydarzy. Natomiast nie spadniemy poniżej 14.
Mi też się tak wydaje, a stawiam że nie wyprzedzi nas Dania i raczej nie Norwegia (która oczywiście imponuje, ale raczej tylko B/G i Brann będą sowicie punktować). Ogólnie to przedział 11 – 15 oddaje siłę naszej ligi i mi zupełnie nie przeszkadza, że się w tym obszarze obracamy (btw. od niecałego półtora roku:))
Ogólnie jest lekki niedosyt po tych eliminacjach, ale nie ma tragedii.
LECH – na plus. Niby startowali w eliminacjach do LM, ale bądźmy poważni, w ostatnich latach polskie zespoły grywały głównie w LK i ten puchar traktuję jako domyślny dla nich. Awans do LE uważam za awans, fajnie że tam pograją. Złudzenie bliskości awansu po pierwszym meczu z Aarhus tego nie zmienia.
JAGIELLONIA – na duży plus. Nie rozumiałem i do tej pory nie rozumiem, dlaczego Jaga przez tak wielu była skreślana. A oni nie dość, że przeszli swoje eliminacji, to jeszcze zrobili to ze spokojem i ograli nawet słynnych Rangersów. Chapeau bas, Jaga to najjaśniejszy punkt tych eliminacji.
RAKÓW – ech… nie było podpórki, ale rywale byli w zasięgu. Ten klub trapi jakiś kryzys, być może obecny trener nie jest jeszcze na ten poziom. Szkoda, że tak się to skończyło. To jest jednak minus. Liczyłem na Raków.
GÓRNIK – nie liczyłem, że awansują do którejkolwiek fazy ligowej. Te niby podpórki – to żadne podpórki, gdy nigdzie nie masz rozstawienia. To nie jest jakiś totalny wstyd, bo odpadli z mocnymi rywalami, po prostu odpadli planowo i spodziewanie.
GKS – dajcie spokój, miał być pusty przelot i zmarnowane miejsce w eliminacjach i tak dokładnie się stało.
Zanosiło się na coś między 2/5 a 3/5 i skończyło się, niestety, tą gorszą opcją. Trudno, ale trzeba kibicować dalej. 🙂
P.S. Dzbanów od „hurr durr nie ma Ligi Mistrzów od X lat i ja tu nie widzę postępu” uprasza się o nieodpisywanie na mój post, wrzucane przez was tutaj treści są bezwartościowe i nikogo nie obchodzą.
„ wrzucane przez was tutaj treści są bezwartościowe i nikogo nie obchodzą.”
Tak jak Twoje
Łżesz jak pies, bo ciebie właśnie obeszły tak bardzo że aż skomentowałeś.
„Zanosiło się na coś między 2/5 a 3/5 i skończyło się, niestety, tą gorszą opcją”
Ja już parę miesięcy temu pisałem, że najpewniej właśnie między tymi opcjami będzie się wahać i że prawdopodobnie rozbije się to o jakiś stykowy dwumecz, który albo zostanie „przepchnięty” albo nie. Nie mówię, że to było pewne, ale bardzo prawdopodobne. No i tak też się stało.
Nie ma sensu porównywać do Turcji, Czech, Grecji czy Norwegii, które już przed startem eliminacji miały pewne minimum 3/5. Dlatego też uważałem, oraz nadal uważam, że najważniejsze to utrzymać to 12. miejsce (i utrzymywać w kolejnych sezonach). Wszyscy tu w dyskusjach kruszą kopie o to mityczne 10. miejsce, ale moim zdaniem ono nie ma aż takiego znaczenia, jakie się mu przypisuje. Ot, gdyby się udało to super, a jak nie, to nie, i tyle. Mistrz i tak będzie miał krótką drogę do LM – jeden dwumecz nawet przy kiepskim losowaniu daje większą szansę niż ta rzekoma „autostrada”, którą miał teraz Lech (w dodatku jest to jeden dwumecz z dużo większym budżetem już na starcie).
Ten sezon, mówiłem, że będzie trudny, no i jest trudny. Byle zrobić chociaż solidny wynik, który nie będzie za bardzo ciążył w kolejnych latach, i utrzymać 12. miejsce. W następnych sezonach będzie już łatwiej.
PS Rakowa nie trapi „jakiś kryzys”, tylko tam ewidentnie nie mają pomysłu, co robić bez Papszuna.
Oczywiście to wszystko przy założeniu, że ta tzw. „access list” pozostanie bez zmian.
Ten cały GKS to więcej zrobił niż ten Twój Górnik.
Ten cały GKS to więcej zrobił niż ten Twój Górnik, tyle w temacie
Oba nie zrobiły nic, czyli dokładnie tyle ile się spodziewałem.
Ja po takim układzie liczę na dobre losowanie Lecha i Jagi, czyli najłatwiejsi rywale i najlepiej Czechów i Greków u siebie. Czyli Victoria u siebie, OFI również. Tak aby zaliczyć same wygrane z nimi i wtedy przy słabszych występów korespondencyjnych rywali na te top10. Chociaż średnio to widzę i chyba powinienem patrzeć na to abyśmy dostali jednak Norwegów i ich również sklepali, bo może być ciekawie. Ale jednak wierze w Lecha i Jagę mimo zjebanych eliminacji przez resztę bandy. Jaga jest najsilniejsza chyba w swojej historii. Lech też wydaje się, że wyszedł już z dołka. Oby trafił się sezon jak sprzed 2 lat. Nie ilość a jakość się liczy, prawda?
Lillestrom u siebie tak pacnąć, chociaż Leś Posen to raczej wyjazdy. OFI jak najbardziej, Viktoria to może jednak powieźć.
I pamiętaj, że dzielimy przez pięć.
Imho to jest kwestia góra 4 kolejek, kiedy zarówno Czesi jak i Grecy nas wyprzedzą. Realnie rywalizujemy z Norwegią i Danią o 12 miejsce, ale z uwagi na liczbę drużyn trudna będzie to walka. Duńskie drużyny prawdopodobnie wyjdą w komplecie z fazy ligowej LK, a taki Midtjylland może nawet pokusi się o półfinał.
Gdyby Legia skończyła na 5 zamiast GKSu Katowice to byłoby 3/5
Ile jeszcze będziecie płakać nad tą Legią
Tyle, ile będziemy mieli ochotę.
ale GKS niewiele wniósł, drugoligowa Wisła lepsze wrażenie zostawiła.
Z walki o 10 miejsce się wypisaliśmy, teraz zostaje obrona 12 miejsca, co będzie bardzo trudne. No cóż:) Jakiś tam progress jest bo 2 x Liga Europy, natomiast pozostałe kluby to śmiech na sali.
symetrysci ?! jebać Was ! jestesmy dziadami ! 30sta liga w Europie ! napalajcie sie na LM 2027, żeby sie zesrać 🙂
Widzę, że Ci zależy i dzisiaj w pełni rozumiem wkurzenie, ale jutro będzie nowy dzień i emocje się ulotnią. Nie ma po co obrażać innych
Obronić 12te miejsce będzie bardzo ciężko, przy ilości drużyn w pucharach rywali. Gdy zdobędziemy 8 punktów, uznam to za super wynik w tym sezonie.
8 punktów to bardzo dobry wynik.
Dlatego napisałem wyraźnie, to będzie bardzo dobry rezultat.
Jak jeszcze losowania w fazie ligowej niespecjalnie siądą to może się skończyć… Na 5-6 punktów. Wtedy będzie cholernie ciężko obronić dobre miejsce
I to w zupełności wystarczy do obrony 12 miejsca. W tym sezonie Liga Konferencji najmocniejsza w historii, a Liga Europy słabsza, niż w ostatnich latach. Dania oszukując system w LK ma od nas 8 meczów więcej na jesień i 7 pkt straty. Norwegia z trudnym losowaniem w LM nie dorzuci tam za wiele, w LE mają słabiutkie Lillestrom, Brann które powinno coś dorzucić w LK i podobną stratę do nas. Szanse na top 12 oceniam na 90%, na 10 miejsce 0%
Zrobiłem wstępne wyliczenia. Nie zdobędziemy 8 punktów. 7 punktów to nasz sufit.
Losowanie już było?
Rok temu my zrobiliśmy 15.75 pkt mając 4 kluby w LK, a duńczycy 12 pkt mając 1 w LM i 1 w LE (przy dzielniku 5 mieliby ok. 10 pkt)
90% na top 12 moim zdaniem dosyć przesadzone, aktualnie mamy miejsce 10, Grecja i Czechy nas spokojnie wyprzedzą przy 4 drużynach, więc spadaniemy na 12, Dania rozpędzona, przy 4 LK z silnymi Kopenhagą i Midtjylland myślę, że nas prześcigną (wykręcą najprawdopodobniej wynik podobny do nas rok temu), dochodzą jeszcze Norwedzy z 4 drużynami, aczkolwiek nie sądze, by nas doścignęli.
Wszystko wskazuje na to że zakończymy na 13,14, co i tak wydaje się dobrym wynikiem, spaść na 15 i niższe miejsce w tym sezonie nie ma praktycznie szans, szkoda Rakowa. Jedynie jakiś fanastyczny wynik Jagiellonii, czy Lecha może nam wystarczyć do obrony TOP 12.
Dlaczego dopisujecie duńczykom z automatu punkty w LK? Aarhus pewnie zgarnie tam wicry tak jak Legia rok temu, do tego będą mieć trudniejszych rywali, niż byli tam w poprzednich edycjach. Jeszcze im niespodziewanie Zvezda, Trabzon i Craiova wpadły na dokładkę. Ja się nie zdziwię jak zrobią tam z 10-12 pkt, od losowania też wiele będzie zależeć.
Zejdźmy na ziemie, w jaki niby sposób mamy zdobyć 8 punktów.
To oznacza zdobycie jeszcze 25punktow, gdzie 2pkt za za wygranie i 1pkt za remis.
Biorąc pod uwagę rozstawienie, to powinniśmy dostać około 3pkt bonusowych, czyli 22pkt za same mecze.
Ciężko mi sobie wyobrazić 11 zwycięstw w 16 meczach ligowych no i powiedzmy 4 meczach fazy pucharowej