Monaco

Monaco – debiut w LK pół roku po udziale w fazie pucharowej LM

Po raz pierwszy od sezonu 2013/14 polski zespół zmierzy się w eliminacjach z zespołem z ligi z czołowej piątki. Dla Śląska Wrocław dwumecz z Sevillą skończył się wysokimi porażkami. Górnik Zabrze do tej pory przeciwstawiał się mocniejszym rywalom i ulegał im nieznacznie, a teraz przed nim AS Monaco.

Poprzednie rywalizacje

Lata 90. to częste potyczki polskich klubów z Monaco. Nikła porażka i remis Miedzi wyglądają bardzo podobnie jak to, co zanotował Górnik przeciwko Fenerbahçe i Ferencvárosowi, choć remis był w tym przypadku na wyjeździe, podobnie ŁKS sześć lat później, jednak on u siebie przegrał nieco wyżej. Miedź bardzo szybko straciła gola w meczu rozgrywanym w Lubinie, nie wykorzystała rzutu karnego, który dałby jej wyrównanie, ale i uchroniła się przed wyższą porażką, bo strzał Monaco z 11 metrów w końcówce także został obroniony. Nasz łączny bilans to same odpadnięcia z Monakijczykami i ani jednego zwycięstwa. Oprócz Miedzi i ŁKS-u zdołał z nimi zremisować także Widzew w pierwszym meczu.

Dla wszystkich czterech polskich klubów (także Hutnika) mecze z Monaco były jak dotąd ostatnimi w pucharach.

1969/70I runda PMLegia WarszawaAS Saint-Étienne2:1, 1:0
1971/72I runda PMOlympique MarsyliaGórnik Zabrze2:1, 1:1
1974/75I runda PUEFAFC NantesLegia Warszawa2:2, 1:0
1974/751/4 finału PMRuch ChorzówAS Saint-Étienne3:2, 0:2
1979/80I runda PUEFAWidzew ŁódźAS Saint-Étienne2:1, 0:3
1990/911/8 finału PMLech PoznańOlympique Marsylia3:2, 1:6
1992/93I runda PZPMiedź LegnicaAS Monaco0:1, 0:0
1994/95II runda PUEFAGKS KatowiceGirondins Bordeaux1:0, 1:1
1996/97I runda PUEFAHutnik KrakówAS Monaco0:1, 1:3
1998/99I runda PUEFAŁKSAS Monaco1:3, 0:0
1999/00II runda PUEFAWidzew ŁódźAS Monaco1:1, 0:2
2003/04III runda PUEFADyskobolia Grodzisk Wlkp.Girondins Bordeaux0:1, 1:4
2004/05Faza grupowa PUEFAAJ AuxerreAmica Wronki5:1
2005/06I runda PUEFARC LensDyskobolia Grodzisk Wlkp.1:1, 4:2
2006/07Faza grupowa PUEFAAS NancyWisła Kraków2:1
2008/09Faza grupowa PUEFALech PoznańAS Nancy2:2
2025/26Faza ligowa LKRC StrasbourgJagiellonia Białystok1:1

W poprzednim sezonie Jagiellonia zagrała ze Strasbourgiem w fazie ligowej LK i wywiozła z Francji remis. Można jednocześnie mówić o jej dobrej postawie, ale i wielu sytuacjach, w których ratował ją bramkarz Miłosz Piekutowski. Mimo straty gola wyrównującego na kilkanaście minut przed końcem wynik był korzystny, ale sprawia też, że na zwycięstwo z Francuzami nadal czekamy od 1994 roku.

Ostatnie 5 lat w pucharach
SezonRunda, w której odpadliPrzeciwnicy i wynikiPoprzednie rundyPrzeciwnicy i wyniki
2021/221/8 LEBraga 0:2, 1:1Q3 LM
Q4 LM
FG LE

Sparta Praga 2:0, 3:1
Szachtar 0:1, 2:2 pd.
Sturm Graz 1:0, 1:1
Real Sociedad 1:1, 2:1
PSV 2:1, 0:0
2022/231/16 LELeverkusen 3:2, 2:3, karne 3:5Q3 LM
FG LE

PSV 1:1, 2:3 pd.
Crvena zvezda 1:0, 4:1
Ferencváros 0:1, 1:1
Trabzonspor 3:1, 0:4
2023/24––––
2024/251/16 LMBenfica 0:1, 3:3FL LMBarcelona 2:1
Dinamo Zagrzeb 2:2
Crvena zvezda 5:1
Bologna 1:0
Benfica 2:3
Arsenal 0:3
Aston Villa 1:0
Inter 0:3
2025/261/16 LMPSG 2:3, 2:2FL LMClub Brugge 1:4
Manchester City 2:2
Tottenham 0:0
Bodø/Glimt 1:0
Pafos 2:2
Galatasaray 1:0
Real Madryt 1:6
Juventus 0:0

Na początku tej dekady Monaco kwalifikowało się najczęściej do eliminacji LM i stamtąd spadało do LE. Następnie, gdy trzeci zespół Francji otrzymał bezpośrednie miejsce w fazie ligowej LM, Monaco nie miało już tego problemu, choć raz zakwalifikowało się także jako wicemistrz. Było w stanie awansować do fazy pucharowej, jednak tam odpadało już w lutym – ostatni raz pół roku temu z PSG. Miało też słabsze sezony, przez co raz nie zagrało w ogóle w pucharach, a teraz, dzięki dodatkowemu miejscu Francji i wygraniu pucharu przez Lens, zadebiutuje w LK.

Forma i terminarz

Dla Monaco mecz z Górnikiem będzie pierwszym oficjalnym w nowym sezonie. Ligę rozpocznie trzy dni później spotkaniem z Le Havre.

Ostatni mecz towarzyski Monaco rozegrało w miniony piątek przeciwko beniaminkowi Premier League Coventry City i przegrało 0:2. Jak zawsze trzeba brać poprawkę na specyfikę takich meczów, ale można też potraktować to jako okazję do obejrzenia ich ustawienia oraz składu personalnego. Pokazuje on, że na starcie nowego sezonu wielu zawodników nie będzie jeszcze dostępnych.

Monaco wyszło na ten mecz dwoma napastnikami i starało się posyłać do nich podania za linię obrony. Z ich dłuższego utrzymywania się przy piłce najczęściej nic nie wynikało. Coventry grało podobnie, ale było znacznie groźniejsze i mogło wygrać wyżej – najlepszą sytuację miało na samym początku, a trzeci gol po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale głową nie został uznany. W drugiej połowie Monaco wymieniło stopniowo cały skład poza bramkarzem Lukasem Hradeckym i stoperem Erikiem Dierem, jednak nie zmieniło to obrazu gry. Tylko na kilka minut było w stanie zamknąć Coventry na jego połowie i uzyskać dwa rzuty rożne, jednak łącznie wykreowanych sytuacji było bardzo niewiele. Najlepsze miało na początku obu połów po atakach z lewej strony, jednak ostatecznie obrońcy przeciwnika byli w stanie wrócić i naciskać zawodników Monaco na tyle, że pozycje do strzałów nie były już tak komfortowe.

Miasto i stadion

Monako jest państwem-miastem na Lazurowym Wybrzeżu, w którym nigdy nie zorganizowano krajowej ligi ani nie zostało ono członkiem FIFA ani UEFA. W związku z tym tamtejszy klub nie ma innej możliwości niż uczestnictwo w ramach struktur francuskich.

Księstwo znane jest m.in. z dzielnicy Monte Carlo i miejscowego kasyna, portu jachtowego oraz opery. Główną atrakcją całego Monako jest Pałac Książęcy. Bogactwo widać tam na każdym kroku. Odbywa się tam Grand Prix Monako Formuły 1, a także losowania fazy ligowej, a wcześniej grupowej LM. W tym roku rozpocznie się ono dokładnie 45 minut przed pierwszym gwizdkiem meczu Monaco – Górnik.

fot. commons.wikimedia.org

Stade Louis II to obiekt położony przy samej granicy z Francją, analogicznie jak w innych mikropaństwach (Victoria Stadium w Gibraltarze od granicy z Hiszpanią dzieli lotnisko, a Rheinpark Stadion w Liechtensteinie mieści się tuż nad Renem, stanowiącym granicę ze Szwajcarią). Jest on wciśnięty pomiędzy inne budynki i z zewnątrz nie przypomina nawet stadionu. Organizowane są na nim także zawody lekkoatletyczne, a w latach 1998-2012 był stałą areną Superpucharu Europy. Znany jest z niskiej frekwencji jak na standardy Ligue 1, choć nawet w Ligue 2 nie należałaby do wyróżniających się. W zeszłym sezonie średnia wynosiła 8153, a pojemność na puchary to 11 253.

fot. commons.wikimedia.org
Zespół

Choć za Monaco jest słabszy sezon i nie jest to tak mocny zespół jak jeszcze kilka lat temu, w jego kadrze znajduje się wiele znanych nazwisk. Napastnik Folarin Balogun zasłynął tym, że jego kara pauzy za czerwoną kartkę na mistrzostwach świata została zawieszona po interwencji administracji USA i mógł on zagrać przeciwko Belgii. W Monaco jest podstawowym zawodnikiem od trzech lat, obecnie też normalnie trenuje, jednak wcześniej nie brał udziału w meczach towarzyskich. W tle wciąż istnieje możliwość jego transferu i powrotu do Anglii.

Dostępność Baloguna może być o tyle istotna, że kontuzjowanych jest kilku jego kolegów z ofensywy. Przerwa Ansu Fatiego, którego Monaco wykupiło po wypożyczeniu z Barcelony, przedłuża się i może go zabraknąć w obu meczach z Górnikiem. Napastnik Matthis Abline doznał kontuzji na początku meczu z Coventry, jednak mimo to kontynuował grę przez niemal do końca (do 80. minuty), a teraz okazuje się, że problem może być na tyle poważny, że Francuz nie zagrałby przynajmniej w pierwszym meczu w Zabrzu. Długotrwale kontuzjowany jest skrzydłowy Takumi Minamino (zerwanie więzadła krzyżowego) i nie został nawet zgłoszony do tej rundy.

Poważnym osłabieniem Monaco będzie brak Aleksandra Gołowina w pierwszym meczu. Rosjanin występuje w tym zespole od 8 lat i jest kluczową postacią w ofensywie. W zeszłym sezonie w pierwszym meczu rundy barażowej LM przeciwko PSG otrzymał czerwoną kartkę, za którą musi pauzować dwa spotkania. Połowę kary odcierpiał w rewanżu, a drugą będzie musiał teraz. Zabraknie także środkowego pomocnika Mamadou Coulibaly’ego, który w rewanżu z PSG otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Kara za taką czerwoną kartkę wynosi jeden mecz pauzy i dopiero teraz, pół roku później, będzie musiał pozostać poza składem.

Przy tych wszystkich brakach należy jeszcze wspomnieć o tych, którzy raczej zagrają, o ile trener nie zdecyduje się na większe rotacje. W bramce pewniakiem jest Lukas Hradecky, a w pomocy kapitan, Denis Zakaria, jak również Lamine Camara. W przypadku szans dla zawodników z drugiego szeregu będzie można zobaczyć znajomych z dwumeczów Cercle z Wisłą Kraków i Jagiellonią – napastnika Parisa Brunnera (wrócił rok temu z wypożyczenia) i lewego obrońcę Nazinho, kupionego w tym roku.

Przed tym sezonem drużynę Monaco przejął Filipe Luís Kasmirski, który do tej pory jako trener pracował tylko we Flamengo w Brazylii i jest bardziej znany z kariery piłkarskiej. Nie należy jednak deprecjonować jego dotychczasowych osiągnięć, bo jako początkujący trener wygrał nie tylko ligę i krajowy puchar, ale też Copa Libertadores. Zanotował passę 27 meczów bez porażki, w tym pięciu bez straty gola i to właśnie nacisk na grę defensywną miał być jego głównym atutem. Został jednak szybko zwolniony na początku nowego sezonu w 2026 roku, kiedy przegrał trofea w postaci Superpucharu Brazylii i Recopa Sudamericana (południowoamerykańskiego odpowiednika Superpucharu Europy).

Podsumowanie

Nazwiska i marka w przypadku AS Monaco są imponujące, trzeba to przyznać. Może nie aż tak jak w Fenerbahçe, jednak tam wiemy, że tamtejsze gwiazdy nie gwarantują sukcesów na miarę oczekiwań. Z drugiej strony, Fener jako klub nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a Monakijczykom to się zdarza. Po drugim nieudanym sezonie w ciągu trzech lat tym razem dostaną szansę w Lidze Konferencji, jednak to, jak do niej podejdą, jest na razie niejasne.

Przez same tylko kontuzje i kartki skład będzie musiał być mocno zmieniony, więc Filipe Luís musiałby głęboko sięgnąć do rezerw, gdyby chciał oszczędzić dostępnych zawodników. Nawet nie w pełni gotowe Monaco powinno być silniejsze od Górnika i powstaje pytanie, czy znowu będzie w stanie on zniwelować tę różnicę i czy tym razem, przy pierwszym meczu u siebie, przyniesie to inny efekt niż w poprzednich rundach.

Udostępnij:

51 komentarzy

  1. Mecz w Zabrzu jak typowy mecz polskiej drużyny u siebie z top5 z dawniejszych lat. Górnik szarpał przez cały mecz, a gole strzelało ASM. Nie można zostawać w trzech z tyłu, gdy jest 0-0. To było za duże ryzyko, ale widocznie ta różnica jakości decyduje, że ASM potrafi perfekcyjnie rozprowadzić kontrę, a Górnikowi zazwyczaj brakowało precyzji w jednym zagraniu w obiecujących akcjach. Szybkie 0-1 zmusiło do gonienia wyniku od początku, może po 2 remisach u siebie liczyli, że tym razem powiedzie się szybko strzelić. Szanse nadal jakieś są, ale to już kilka procent. Oby nie spieszyli się w rewanżu i czekali na swoją szansę jak Raków w Szwecji.

  2. Ja rozumiem poniekad co Adam L chcial przekazac.

    No i troche ma racje wszyscy czekamy na Lige Mistrzow, a tu Gornik w wakacje rozegral nam mala LM po staremu.
    Tzn jeszcze ostatni mecz grupowy przed nami o zajecie 3 miejsca w grupie 😀

    Ale tak po losowaniu fazy grupowej Lm, jakby Gornik dostal taka grupe to chyba nikt by nie powiedzial ze grupa marzen, ale tez nikt by nie powiedzial ze ultra trudna.

    1. Fenerbahce ( 30 miejsce w rankingu)
    2. Ferencvaros ( 37 )
    3. Gornik Zabrze ( Bez rankingu )
    4. Monaco ( 48 )

    Niby chujowo, ale juz zostaw 😀

    Natomiast co dalej, zakladajac ze Gornik awansuje do Lk pokonujac Monaco.

    To fakt faktem ciezko sie pozniej jedzie na Larne czy Iberie, ale trzeba to zrobic.

    Wszyscy sie podniecaja ze Legia rozjechala Radomiak 5-0, ale Legia przygotowywala sie do tego meczu tydzien.

    A Gornik w miedzyczasie swojej grupy LM wpadl i tez rozjechal Radomiak, moze troche mniej ale jednak Radomiak byl rozjechany tak ze sztycha nie robil.

    —————————————-

    I tutaj Adam sie nie zgodze ze spadek do Lk nie jest potrzebny.

    Teraz to juz w sumie awans, bo spasc to by mozna do fazy ligowej, a tu jednak po spadku trzeba jeszcze awansowac.

    Wiec jest to wyzwanie do przejscia, jak sie polegnie to mozna zalozyc, ze w jakims stopniu oslabnie sie tez sportowo, bo na pewno, nie awansowanie przy 3 szansach jakie trudne by one nie byly zostawi swoje pietno na pilkarzach.

    Jednak puchary jakiej kategorii by nie byly i z jakimi przeciwnikami by sie nie mierzyli to sa dodatkowa motywacja co odbija sie tez na jakosci dla calej ligi i widac to wlasnie po Gorniku, ze juz dzieki malej grupie LM stal sie bardzo mocnym przeciwnikiem w lidze.

    Jak Gornik nie awanasuje to mysle ze entuzjazm w koncu zgasnie i gra tez sie zmieni, moze to bedzie dalej walka o mistrzostwo czy top 4, ale na koncu sezonu to moze byc juz inny Gornik ktory malo bedzie mial wspolnego z dzisiejsza druzyna.

    Zalozmy w skrocie ze Gornik awansuje z Monaco

    +++ awanas z Monaco w ostatniej fazie kwali.
    +entuzjazm w druzynie
    +granie co 3 dni co najmniej do grudnia
    + mozliwosc kolejnego awansu do kolejnej fazy
    +przedkladanie cisnienia z pucharow na lige
    + rozwoj wiekszej ilosci pilkarzy w kadrze

    + 50% szansy na to ze jesli w kolejnym sezonie zalapiesz sie do ostatniej fazy kwali jakichkolwiek pucharow to ja przejdziesz, a nie obsrasz zbroje.

    A teraz zalozmy ze Gornik odpada z Monaco

    – odpadniecie z Monaco
    – Nie ma zadnego z tych plusow wyzej
    – 50%szansy na to ze obsrasz zbroje w nastepnym sezonie jak dojdziesz do ostatniej fazy kwali nie wazne z jakim rywalem jakich pucharow
    – prawdopodobnie nie uda sie utrzymac sklady w stabilnej formie przystepujac do pucharow w nowym sezonie
    – brak progresu
    – mozliwa stagnacja po jednak 3 niewykorzystanych szansach w pucharach co w lidze skonczy sie np fala remisow

    Na pewno mozna by tak jeszcze wymieniac plusy i minusy, ale najwiekszym minusem bedzie to ze Gornik sie zatrzyma, widac ze jest teraz w gazie, a odpadniecie z pucharow mocno ich spowolni.
    Lk nadal bedzie dla nich wszystkich w Zabrzu czyms nowym i tego im zycze, tak jak tego zeby dali sobie w koncu jakas nagrode za zapierdalanie w ostatnich meczachi rozjechali to Monaco.

    W porwnaniu do Legii to jest to calkowicie odwrotna sytuacja, w Legii wrecz az prosilo sie o sezon spokoju dla poukladania wszystkiego i mozliwe ze dobrze sie stalo dla Legii ze nie wyszli z grupy lk bo moze dzieki temu sie utrzymali w lidze.

    Natomiast jak Gornik odbierze sobie mozliwosc dalszej gry w pucharach to wszyscy bedziemy pewnie obserwowac jak rozpedzona lokomotywa zatrzymuje sie na stacji, nie bedzie to oczywiscie oznaczalo walki o spadek, ale ruszenie ponownie z miejsca bedzie wymagalo sporo energii, ktora dalej jeszcze w skladzie jest.

    Tak wiec tak, ze sportowego punktu widzenia, utrzymanie sie w europejskich pucharach nawet najnizszej kategorii jest mocno pozadane jesli w klubie wszystko dziala druzyna jest w gazie i nie ma zadnego chaosu to tym bardziej jest to cos potrzebnego.

    Monaco tez nie zlekcewazy takiego pucharu, nawet jakby tam mial grac 5 sklad Monaco i mial tylko brackase od uefa to
    i tak wlasnie po to beda chcieli awansowac.
    Nawet jak Gornik chcialby na LK wystawic cala bande juniorow na mecz z Larne to tez chcialbym to zobaczyc wiec i z tego wzgledu oplaca sie grac w pucharach.

    Minusy moga znalezc tylko kluby w sytuacji jak Legia czyli znajdujace sie w ogromnym chaosie gdzie wazniejsze od grania co 3 dni jest to zeby uporzadkowac wszystko dookola a dopiero pozniej zajac sie gra.
    Pamietam sytuacje ze chyba Rajovic nie wszedl na zmiane w ktoryms meczu bo ktos zapomnial o jego kamizelce z gpsem i zaczal wyzywac caly sztab. To nie jest atmosfera do grania w pucharach a ni nigdzie.

    Z podobnych wzgledow co Legia obserwuje dzis Rapid, jestem mocno ciekawy jak po takim sezonie wpierdolu dadza sobie rade ze Szkotami i mozliwe ze sobie nie poradza, bo zakladam w ciemno ze nie doszlo tam do takiego resetu jak w Legii, wala pewnie swoj utarty schemat, ktory juz od 4 lat nie dziala i tym schematem pewnie odpadna z lk.

    1. Odpisuję trochę po czasie. Nie zgadzam się, że Górnik teraz spowolni, raczej widzę tutaj drogę Rakowa, który w sezonie 21/22 odpadł z Gent, w sezonie 22/23 odpadł ze Slavią i zamiast spowolnienia w następnym sezonie 23/24 zrobili MP.

      Górnik moim zdaniem ma szansę na stworzenie zespołu, który co rok będzie walczył o czołówkę.W tym kontekście brak awansu do pucharów w roku nie musi niczego przekreślać.

  3. Będzie albo bardzo dobrze albo bardzo źle.
    Jak Górnik „wypalił się” po meczach w LM/LE to będzie gładka porażka.
    Jak Górnik „nie wypalił się” to okaże się, że Monaco (dzisiejsze biegające w Zabrzu) to w sumie najłatwiejszy rywal z całej trójki.
    Dalej mówimy o 7 drużynie ligi francuskiej 5-6 podstawowych zawodników z poprzedniego sezonu + tych co zrotuje trener. W skrócie. Druga jedenastka.

    1. Ale to wiemy od lat, że do późnych rund wiosennych w drużynach top 5 w LK biegają drugie jedenastki, czasem trzecie. Pytanie czy Górnikowi starczy na to jakości. Póki co polskie starcia z topem w LK są zwycięskie incydentalnie, w dwumeczach – nigdy.

      1. Dlatego stawiam dużą gwiazdkę przy nastawieniu Górnika.
        Francuzi to nie są demony ambicji, szczególnie młodzi więc pytanie ile braków umiejętności Górnik nadrobi walecznością.
        Wewnętrzne przeczucie mówi, że to będzie najłatwiejszy rywal z całej trójki.

        1. „Francuzi to nie są demony ambicji, szczególnie młodzi” – obawiam się że jest dokładnie odwrotnie, oprócz Hiszpanii najbardziej ambitna nacja piłkarska na świecie, z pokolenia na pokolenie.
          Nie brak ambicji to szansa Górnika tylko po prostu mniejsza różnica między pierwszym Górnikiem a drugim/trzecim Monaco, w tym brak zgrania.

          Jest oczywiście kwestia priorytetów Monaco, a tym na pewno jest walka o LM 2027 bardziej niż LK, ale z drugiej strony jeśli w klubie jest kultura wygrywania, to nawet trzeci garnitur nic nie odpuści. Strasbourg rok temu też na 100% miał chrapkę na LK, po prostu przegrał z lepszymi od siebie w późnej fazie.

  4. Górnik zremisował rewanż z FTC przez nieskuteczność i brak sił w końcówce. Trener sprawia wrażenie inteligentnego, więc po dwóch takich lekcjach, jest jakaś szansa, że przy pierwszym meczu u siebie wygra jedną bramką. Jak ktoś z dużych lig ma potknąć się, to najprędzej francuski reprezentant.
    Górnik 20-80 Monaco na awans
    Górnik 35-65 Monaco na pierwszy mecz

  5. Piszę pod kątem czysto sportowym.

    Na co Gornikowi faza ligowa LK, skoro w eliminacjach dostał zestaw rywali, który pod kątem trudności przewyższa zestaw prawdopodobny do wylosowania w fazie LK.

    W sytuacji gdy wiele osób podkreśla przewagę wagę startu w fazie ligowej LE nad startem w LK ze względu to markę i siłę rywali to warto zauważyć, że Gornikowi ciężko będzie wylosować bardziej markwoych i silnych rywali niż tych, których miał w eliminacji. Można więc napisać, że pod kątem sportowym Górnik więcej doświadczył niż taka Legia, Jaga czy Raków rok temu w całej kampanii pucharowej oraz Lech w rozgrywkach LK.

    1. Sport to też, a może przede wszystkim – kasa. Za eliminacje dostaje się grosze, prawdziwe pieniądze są w FL i dalej.
      Więc odpowiem „na co” – dla kasy.

        1. Dla jakiego k…. excela? Jak Górnik ma się budować sportowo bez grania w Europie? Myślisz Ty człowieku czasem, czy pierdzisz tylko w stołek żeby smród rozsiewać?
          Pomijam milczeniem frajdę kibiców (sold-outy zapewnione niezależnie od poziomu rywali, zapewniam!), piłkarzy również (kasa do przytulenia, okno wystawowe itp.), know-how z logistyki, rozpoznanie bojem różnych przeciwników i taktyk i od pyty innych rzeczy…
          Ech, szkoda słów…

      1. Warto zauważyć, że bez udziału w pucharach może być łatwiej zdobyć MP, które może tym razem być r
        warte ok 20-25mln EUR. Wtedy kasa za udział w LK to wydaje się drobnica, z której można w tym roku zrezygnować. Dla tych, którzy twierdzą, że polskie zespoły potrafią łączyć puchary z ligą chciałbym przypomnieć , że zespoły grające w pucharach mają problem żeby przekroczyć 60-61 pkt co może być za mało na tytuł w tym roku.

          1. Osobiście uważam, że jak najbardziej możliwe. Szlak przetarty Pucharem Polski, kilka pozycji bardzo silnie obsadzonych, dobry trener. Konkurencja jest silniejsza na papierze, ale nadal mało o niej wiemy: Lech może dalej iść w chimeryczność (znak firmowy naszego kochanego Nielsa), Raków w ligową mizerię, Legia mecze z czołówką ma przed sobą, Jagiellonia pierwszy raz w historii będzie grać tak wysoko w Europie.
            Jak to zawsze na początku sezonu, więcej pytań niż odpowiedzi (i to tak 10x więcej), cieszmy się że mamy taką ligę.

          2. A dlaczego MP niemożliwe?
            Górnik to wicemistrz Polski, zdobył zaledwie 4 pkt mniej niż Lech w zeszłym roku, do tego wygrał Puchar Polski po zwycięstwach nad Lechem i Rakowem. Trener został ten sam. W tym roku wystartowali w lidze bez falstartu.
            Jak dla mnie w trójce faworytów do MP obok Lecha i Legii.

          3. Dokładnie Panowie,

            Zgadzam się że gra o mistrza a ba pewno o top3 w zasięgu górnika.

            Uważam nawet, ze dla górnika awans do FL LK wzmocniłby skład w takim sensie, że mecze z Lechem/legią nie budziły by jakiegoś nadmiernego respektu przed rywalem.
            Tak jak to widziałem u jagiellonii podczas meczów przeciw Rangers.
            Bez LK po prostu takiej jagi byśmy nie zobaczyli. To jest ten rozwój mentalny piłkarzy i sztabu.
            I to generalnie jest jeden z aspektów kryterium sportowego dlaczego właśnie warto awansować do FL. Bez tego ciężko poczuć ile się jest 'wartym’ w Europie.

            Tak więc pograć, przegrać i odpaść z eliminacji to moim zdaniem średnio rozwojowa opcja dla drużyny w perspektywie budowania mentalności mistrza.

            Ewentualnie, z jakiegoś pragmatycznego punktu widzenia można by rozważać czy warto Ekstraklasę traktować nad LK jak Legia w poprzednim roku, lecz moim zdaniem dla Górnika to nie ten czas absolutnie.

        1. Tak, już widzę, jak Gasparik… albo nie, lepiej Podolski – wchodzi do szatni przed meczem z Monaco i mówi:
          „Słuchajcie panowie, ponieważ w fazie ligowej LK już nie spotkamy żadnego mocniejszego rywala od tych, z którymi graliśmy w eliminacjach, to czujcie się moralnymi zwycięzcami całej tej Ligi Konferencji. Na chwilę obecną po prostu olewamy te rozgrywki, mniejsza o tych kilka milionów euro. Odbijemy sobie z nawiązką za rok zdobyciem MP i startem w LM bez eliminacji”.
          Adamie L – czy poczułeś teraz opary absurdu, jakie rozsiewasz?

          1. Raczej wyobrażam sobie taką sytuację, że po minimalnej przegranej Górnika, Podolski wchodzi do szatni, poklepuje piłkarzy po plecach i przemawia, że skoro zespół jest na tyle silny, że nie odstaje tak bardzo od Fenerbahce, Ferecvaros i Monaco (jak wyrokowali eksperci) to spokojnie można powalczyć o Mistrza Polski w tym roku, a o awans do FLw pucharach powalczyć w kolejnym roku.

            Jestem przekonany, że dla długoterminowego rozwoju Górnika ważniejsze jest aby co roku walczyć o czołówkę niż jednorazowy awans do fazy ligowej LK.

          2. Czy Ty naprawdę nie widzisz w tym wszystkim sprzeczności?
            Po to się gra dobrze w ESA, żeby później grać w Europie.
            A nie jak Ty sugerujesz – lepiej nie grać w Europie, żeby dobrze grać w ESA
            😀

    2. No i dla rankingu 🙂 Żeby następnym razem nie potykać się w eliminacjach z tuzami, lecz samemu być tuzem 🙂

      1. Teoria, że ranking pozwala zostać Tuzem jest dyskusyjna. W obecnej 4 rundzie eliminacji LM widzę zespoły z mniejszym rankingiem niż Lech i niższym rankingiem niż Polska.

        Nie mam tu nawet na myśli Vikinga i Norwegii, ale na przykład Lewskiego i Bułgarię oraz zespół Tymka Puchacza i ich rywali. Im żaden ranking nie był potrzebny do awansu do LM PO. Dla nas to wydaje się przeszkodą nie do sforsowania. Tak raz na dziewięć ostatnich lat nam się udało (Azerbejdżan robi to drugi raz z rzędu dwoma innymi zespołami)

        To napisawszy to co powyżej ranking rzeczywiście warto budować, dla potencjalnie łatwiejszej ścieżki do fazy ligowej w przyszłości.

        1. Oczywiście, że można awansować bez rozstawienia, polskie kluby też to robiły w ostatnich sezonach.

          Tym niemniej dużo łatwiej jest wejść mając rozstawienie. Ktoś chyba to niedawno liczył i tam najgorszy wynik federacji to było 50/50 przy klubach rozstawionych…

          W q2LM za rok Lech, czy Jaga będą najprawdopodobniej rozstawione, a nawet z szansami na przeniesienie do q3.

    3. @Adam L
      Jeżeli piszesz pod kątem czysto sportowym, to jak możesz sugerować, że awans do LK jest Górnikowi niepotrzebny? Przecież to sprzeczność.
      Awans to sukces pod kątem sportowym i jak najbardziej jest to coś co Górnikowi by się przydało.

      Po za tym, patrzyłeś w ogóle na koszyki LK z uwzględnieniem kto tam się ostatecznie może znaleźć? Nie ma większego problemu na wylosowanie porównywalnych rywali + jeszcze 3 innych.
      Koszyk 1: Atalanta/Braga/Ajax/Freiburg
      Koszyk 2: Ferencvaros/Midtjylland/Gent/Panathinaikos
      Koszyk 3: Brighton/Getafe
      Koszyk 4: Twente/Hearts
      Koszyk 5: OFI/Arhus
      Koszyk 6: St. Thun/Gallen/Mjallby
      Naprawdę słabi rywale? Po za tym ma 6 dodatkowych meczów (minimum). Rzeczywiście, pod względem czysto sportowym, w ogóle się nie opłaca…

      1. Mało tego – jeśli Górnik wejdzie, należy mu życzyć jak najatrakcyjniejszych (= najczęściej najtrudniejszych) rywali, zwłaszcza w meczach u siebie. Pełen stadion i frajda kibica z meczów – ogromny potencjał na przyszłość, a Górnik bazę kibicowską i stadion ma naprawdę topowy.

        Gdyby pierwszy mecz był w Monaco, na tym sennym stadioniku, miałbym większe nadzieje na awans Górnika. W układzie pierwszego meczu w Zabrzu, obawiam się mniej więcej powtórki z dwumeczu Sparty z Lyonem – dobry wynik underdoga u siebie i potem wyjaśnienie tematu w rewanżu.

      2. Zapewne czym więcej spotkań tym lepiej, ale moim zdaniem zestaw z eliminacji lepszy niż potencjalny z LK.
        1 koszyk i 2 koszyk- raczej nic nie przebije zestawu Monaco razy 2.
        3 i 4 koszyk też Fenerbahce stawiam wyżej niż trochę anonimowe zespoły. czołowych lig (czy kogoś w Polsce grzeje marka Getafe, Twente, Hearts czy Brighton?)
        5 i 6 koszyk tu już mamy totalnie anonimowe zespoły

        1. Ajax, Crvena Zvezda, Panathinaikos, Shamrock Rovers, Aarhus, Thun – u siebie fajnie, wyjazdowo fajnie, a jeszcze w tej puli jest aż 4 mistrzów swoich krajów.
          No jest to zestawik co najmniej o szczebel lepszy od tego co dostał Lech rok temu.

        2. @Adam L
          Nie brnij w to. Jakikolwiek sport nie weźmiesz pod uwagę, to im więcej grasz z realnym przeciwnikiem (w porównaniu z treningiem) tym lepiej, ze sportowego punktu widzenia. Nie da się obronić twojej teorii, że awans do LK Górnikowi nic nie da. Nawet jeżeli wylosowany zestaw będzie słabszy niż 2x Monaco, 2x Fenrbahce i 2x Ferencvaros, to i tak byłaby to super sprawa pod względem sportowym. Ze słabszymi (którzy często się bunkrują), też trzeba się nauczyć grać. Dodatkowo, mierzysz się z zespołami z różnych krajów, różne systemy, ogarniasz sprawy logistyczne itd. To wszystko jest ważne i LK na pierwszy sezon dla Górnika to byłoby świetne przetarcie, nawet jeżeli nie wyszedłby z FL.

          1. Brawo blind_man, dokładnie to napisałem panu AL wyżej, nie widząc wcześniej Twojego wpisu…
            Rozpętuje człowiek burzę w szklance wody, nie wiadomo po co i na co 🙂

          2. Dobrze, awans zawsze na plus. Chciałem jednak zwrócić uwagę, że Górnik w samych eliminacjach zaliczył rywalizację z lepszymi zespołami niż nasze zespoły w poprzednich latach w fazie ligowej w LK.

    4. Masz rację – rywale Górnika w eliminacjach można porównać do rywali Legii i Jagi w 1/4 LK. No takie losowanie – poprzednio na top5 trafiali Norwegowie czy Szwajcarzy, teraz my i to dwukrotnie (jeśli chodzi o losowanie, bo ostatecznie Gieksa nie dojechała).

      Z drugiej strony spójrzmy na potencjalne koszyki w LK:

      1) poza Monaco są tam Atalanta, Braga, Rangers, Ajax i Freiburg. W sumie cztery z nich grały niedawno w LM lub przynajmniej były blisko.
      2) Kopenhaga, Midtjylland, PAOK, CZB, Karabach, Gent. Znów – trzech niedawnych uczestników LM.

      Dopiero w trzecim koszyku schodzimy o poziom niżej… Ale też mamy tam Pafos, które dopiero co grało w LM? Do tego klasowe kluby typu Rapid, Panata, doświadczone MacTA i Brighton.

      Jeśli nadal ktoś twierdzi, że to „Puchar Biedronki”, to pozostawię to bez komentarza.

      ===================

      Właściwie to chciałoby się powiedzieć, że w niższych koszykach to są już ogórki. No faktycznie, koszyk numer IV to zespoły z którymi każdy klub z ESA powinien sobie poradzić…

      …ale koszyk numer 5, to znów:
      Kajrat, niedawny uczestnik LM
      Trabzonspor – ostatnio na jednego piłkarza wydali kupę kasy, choć akurat dla mnie to słaby argument, ale na pewno ekipa, która ma ambicje by rzucić wyzwanie lokalnym hegemonom.
      do tego dwa duńskie kluby, znany nam AGD i drugi, który brzmi jak hasło do WiFi 😉

      I koszyk szósty, gdzie mistrz Szwajcarii, CSKA Sofia to nie są jakieś ogórasy.

      ======================

      Tak szczerze pisząc – mam wrażenie, że w tym sezonie LK będzie wyjątkowo mocno obsadzona.

      W 1. sezonie mieliśmy zdecydowanego faworyta z Londynu, ewentualnie Betis, a potem faktycznie było nieco „ogórkowo”.

      W 2. sezonie nie było zdecydowanego faworyta, ale ogólnie było wrażenie, że poziom jest wyższy.

      W 3. sezonie to „o panie!”. Można odnieść wrażenie, że znalezienie się w top16 będzie sporym sukcesem!

    5. zostanie mu ligowa kopanina przez kolejne 9 m-cy… Może kadra okazać się za szeroka… mniejsze szanse na rozwój zawodników… itd.

  6. A ja niestety widzę to tak, że po dobrej grze, ale babolach w obronie u siebie 1:2 a w rewanżu porażka 2:0 bez większej historii. Chciałbym się mylić, ale nawet gdyby w pierwszym meczu jakimś cudem wygrałby Górnik 2:0 czy 3:1 to w rewanżu byłyby wielkie ciężary z Monaco w pełnym składzie. Pozostaje liczyć na jakiś niezwykły dwumecz jak może kiedyś Śląsk – Brugge za czasów Waldka Soboty 😉

  7. Juz były te opinie kilka sezonów wstecz jak to przyjeżdżały drugie składy z topowych lig do Polski i szukano szans na awanse czy punkty. Monaco jest mocne nawet drugim składem. Tu szkoda szukać jakichś szans. Jeśli ktoś myśli że tu będzie niespodzianka no to bez jaj. Górnik wiedział że albo powalczą z Węgrami i bedzie faza ligowa albo smutna jesień. Francuzi nie są do ugryzienia w rewanżu. Pewnie w tym roku to kandydat na półfinał LK

    1. Tak, tak, rozpocznij samobiczowanie i zaproponuj Gornikowi, aby oddali mecze walkowerem, bo nie mają szans.
      Takie puste łby zabijają nawet prawo do marzeń. Tak jakby Górnik grał z Realem czy psg.

    2. Pełna zgoda. Jaga grała rok temu w Strasburgu i została rozgromiona. Wcześniej w Kopenhadze lanie, aż żal było patrzeć. Legia jak grała u siebie z Betisem, to nie było co zbierać.

      Jak do Lecha przyjechał jesienią lider Bundesligi to też była klęska – 4 gole bolą.

      No nie ma szans.

  8. Ciekawie wyglada hackowanie LK przez inne kraje, ktore chyba przez pomylke wyladowaly nagle na decydujacej rundzie kwalifikacyjnej.

    Np. Szkocja to az 4 druzyny w 4 rundzie Kwali Lk.
    Hibernian – Gent
    Motherwell – Freiburg
    Rangers – Jablonec
    Hearts – Rapid Wieden

    To ze wszystkie 4 druzyny awanasuja do Lk raczej uznalbym w granicach cudu, Hibernian niemal na pewno polegnie z gent, tak jak Motherwell z Niemcami.

    Jedynie na rowno mozna traktowac mecze Rangersow z Czechami i Hearts z Austriakami.

    Jest tez bardzo prawdopdoobne ze odpadna wszystkie Szkockie druzyny i zostana tylko z Celticiem i dzielnikiem przez 5

    Oczywistym tez jest, ze jesli jakas Szkocka druzyna awansuje to zrobi to kosztem
    Austriakow, Czechow, Niemcow albo Belgow. Wiec wtedy ktorys z tych krajow automatycznie straci swoj komplet w pucharach.

    Na drugim miejscu w tej fazie sa Szwajcaria i Dania, ktore maja az po 3 druzyny na 4.

    W Danii o swoim losie bedzie Decydowac.

    Nordesjallend – St gallen
    Kopenhaga – Inter Turku
    Midtjylland – Rijeka

    Na papierze zdecydowanie ciezsze zadanie do wykonania maja szkoci Niz Dunczycy.
    Ale i Inter Turku pokazal ze moze sprawic niespodzianke.
    Sankt gallen tez wydaje sie ze moze sobie poradzic z Dunczykami i ten mecz zapewnia nas o tym ze ktos z pary Szwajcaria Dania pozegna sie z kompletem swoich druzyn w Pucharach.

    Szwajcarzy za to maja chyba najciezej z calej 3 na utrzymanie wszystkich druzyn w komplecie.

    O ile moga liczyc na St. Gallen w meczu z Nordesjallend/

    O tyle
    Sion z Ajaxem raczej sobie nie poradzi.
    Problemy na pewno beda tez w meczu Lugano z Mac tel aviv.

    Szwajcarzy sa na prawde o krok od pozostania w pucharach tylko z 1 Druzyna i bedzie to Thun, Jesli st. gallen nie poradzi sobie z Dunczykami.

    Jeszcze sporo krajow ma po 2 przedstawicieli w tej fazie.

    Finlandia jesli sprawilaby niespodzianke Inter Turku z Kopenhaga to ma jeszcze szansa z Kups vs shamrock, na historczny awans 2 druzyn do fazy ligowej.

    Chorwaci maja 2 druzyny i Tutaj licze Ze Rijeka awanasuje a Hajduk odpadnie.

    Norwegia ma Brann i Tromso.
    Tromso niemal na pewno nie awansuje z anglikami, wiec tutaj Norwegia straci swoj komplet.

    Brann z Grekami ktorzy tez maja 2 druzyny w tej fazie, akurat moze sprawic niespodzianke i pozbawic grekow kompletu.

    Panathinaikos albo Czesi z Hradec Kralove wydaje sie ze awansuja Grecy, ale i tutaj o niespodzianke nie bedzie trudno, Czesi jak reszta maja 2 druzyny, a druga jest Jablonec ktore prawdopodobnie odpadnie z Rangersami o ile nie bedzie niespodzianki i tym sposobem Czesi moga skonczyc z 3/5

    Holandia tez ma 2 druzyny. wspomniany juz Ajax z Sionem, gdzie liczylby ze jednak Sion sie troche postawi.
    i Twente z Karabachem gdzie tez bede liczyl na Azerow i to zalatwilo by sprawie kompletu druzyn z holandii.

    Na koniec Austria ktora ma 2 kluby z Wiednia, Austria wieden zagra z Braga i to raczej powinno wystarczyc zeby Austriacy stracili swoj komplet, ale i Rapid moze miec problemy ze Szkotami.

    Po tej fazie mysle ze wiekszosc krajow do 8 miejsca bedzie miala juz minimum -1 druzyne ze swojej puli, a to tez pokazuje ze zrobienie kompletu druzyn w fazie ligowej to dosyc ciezki wyczyn.

    1. Też patrzę na te pary i wiem, że na ten moment patrzenie na to kto ma jakie szanse rankingowe to w dużej mierze wróżenie z fusów.

      Faza play-off może wszystkie prognozy wywrócić do góry nogami. Odpadnięcie takiego PAOK to byłaby ogromna strata dla Greków. A jeśli do tego dojdzie porażka PAO z Hradcem to już marzenia o top10 Grecy będą mogli odłożyć do następnego roku.

      Sensacyjny awans Hradca i Jablonca to petarda dla Czechów. Jednak liczę na to, że Rangers obalą jabola i nie zrobią nam przykrej niespodziewanki.

      Najtrudniejsze zadanie ma Raków, bo jeśli odpadną, to jednak będzie mocne rozczarowanie.
      Rozczarowaniem będzie też spadek Lecha lub Jagi z LE.

      A Górnik nie ma nic do stracenia. Jeśli nie wyjdą na mecz posrani, to git. Nawet jednobramkowa zaliczka w Zabrzu byłaby super.

      Jaka jest istotna różnica jeśli chodzi o Monaco? Ano taka, że na wyjeździe fani Górnika mogą być głośniejsi niż widzowie gospodarzy. No tak – widzowie, bo Monaco to taki klub jak Wieczysta – sztuczny twór bez kibiców.

  9. Jak narazie wygląda to że jeśli pierwszy mecz grany jest u siebie przez polski zespół wtedy raczej awans:

    AGF Aarhus – Lech awans AGF (pierwszy mecz na wyjeździe)
    Lech – KI Klaksvik awans Lech (pierwszy mecz u siebie)
    Jaga – Rangers awans Jaga (pierwszy mecz u siebie)
    Raków – Valetta awans Raków (pierwszy mecz u siebie)
    Raków – Hammarby awans Raków (pierwszy mecz u siebie)
    Fenerbahce – Górnik awans Fener (pierwszy mecz na wyjeździe)
    Ferencvaros – Górnik awans Ferencvaros (pierwszy mecz na wyjeździe)
    Zilina – GKS awans GKS (pierwszy mecz na wyjeździe)
    HTA – GKS awans Hapoel (pierwszy mecz na wyjeździe

    A więc 8/9 zespół grający pierwszy mecz u siebie awansuje dalej.
    Górnik ma więc większe szanse niż z Fener na awans.
    Uważam że łatwiej wygrać pierwszy mecz u siebie a potem bronić zaliczki na wyjeżdzie.
    Obstawiam awanse Lecha Jagi i Górnika.

    1. Jedyne czego mi zabrakło w tym wpisie to numeru telefonu. Bo w tego typu projektach zawsze się pojawiają. Znaczy w każdej reklamie wróżki…

      1. Przecież on tylko napisał, że Górnik ma większe szanse niż z Fenerbahce. Czy to nieprawda?

        A obstawić sobie wirtualnie to każdy może.

  10. W pierwszym meczu będzie to najsłabsze kadrowo Monaco od wielu lat. Jeśli Górnik tego nie wykorzysta, to znaczy, że jest jeszcze za słaby na puchary. Przy ewentualnym zwycięstwie można pokusić się o remis w rewanżu. Kilka rozegranych już meczów będzie na pewno działać na korzyść zabrzan, martwi niestety brak napastnika z prawdziwego zdarzenia. Losowanie wyjątkowo pechowe, za rok doświadczenie gry z mocnymi rywalami powinno już zaprocentować (zakładam, że Górnik skończy ligę w ścisłej czołówce, bo kadrowo jest na pewno na poziomie Legii i Jagiellonii).

    1. Aj tam gadanie takie ze za slaby na puchary. W LK bedzie duzo slabszych druzyn i wiekszosc polskich druzyn by nabila troche punktow. Prawda jest taka ze Gornik mial fatalne losowanie a to druzyna ktora stac na cwiercfinal/polfinal LK.

      1. z tym półfinałem to poleciałęś grubo. Nie wiem czy istnieje jakakolwiek druzyna na połfinał. A Gónik na pewno nie jest najsilniejszą z nich.

  11. A pamiętacie sezon 2008/2009 jak Lech Poznań wyeliminował AS Nancy (4. zespół ligi francuskiej!)? Gdyby przełożyć to na obecny format pucharów to Lech dokonał rzeczy niesamowitej, zespół z Ligi Konferencji wyeliminował ten występujący w Lidze Mistrzów!

  12. Wszyscy spisują Górnika na straty, ale nikt już nie pamięta, że nasze druzyny potrafią zrobić niespodziankę w najmniej oczekiwanym momencie i za taki moment uznaję właśnie ten.

      1. Myślę, że u siebie wygra Górnik, bo właśnie tutaj upatruję niespodzianki, a jeśli jej nie będzie na wyjezdzie nic juz nie wskurają. Widzę to tak: Górnik – Monaco 3-1 | Monaco – Górnik 1-0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *