Monaco – debiut w LK pół roku po udziale w fazie pucharowej LM
Po raz pierwszy od sezonu 2013/14 polski zespół zmierzy się w eliminacjach z zespołem z ligi z czołowej piątki. Dla Śląska Wrocław dwumecz z Sevillą skończył się wysokimi porażkami. Górnik Zabrze do tej pory przeciwstawiał się mocniejszym rywalom i ulegał im nieznacznie, a teraz przed nim AS Monaco.
Poprzednie rywalizacje
Lata 90. to częste potyczki polskich klubów z Monaco. Nikła porażka i remis Miedzi wyglądają bardzo podobnie jak to, co zanotował Górnik przeciwko Fenerbahçe i Ferencvárosowi, choć remis był w tym przypadku na wyjeździe, podobnie ŁKS sześć lat później, jednak on u siebie przegrał nieco wyżej. Miedź bardzo szybko straciła gola w meczu rozgrywanym w Lubinie, nie wykorzystała rzutu karnego, który dałby jej wyrównanie, ale i uchroniła się przed wyższą porażką, bo strzał Monaco z 11 metrów w końcówce także został obroniony. Nasz łączny bilans to same odpadnięcia z Monakijczykami i ani jednego zwycięstwa. Oprócz Miedzi i ŁKS-u zdołał z nimi zremisować także Widzew w pierwszym meczu.
Dla wszystkich czterech polskich klubów (także Hutnika) mecze z Monaco były jak dotąd ostatnimi w pucharach.
| 1969/70 | I runda PM | Legia Warszawa | AS Saint-Étienne | 2:1, 1:0 |
| 1971/72 | I runda PM | Olympique Marsylia | Górnik Zabrze | 2:1, 1:1 |
| 1974/75 | I runda PUEFA | FC Nantes | Legia Warszawa | 2:2, 1:0 |
| 1974/75 | 1/4 finału PM | Ruch Chorzów | AS Saint-Étienne | 3:2, 0:2 |
| 1979/80 | I runda PUEFA | Widzew Łódź | AS Saint-Étienne | 2:1, 0:3 |
| 1990/91 | 1/8 finału PM | Lech Poznań | Olympique Marsylia | 3:2, 1:6 |
| 1992/93 | I runda PZP | Miedź Legnica | AS Monaco | 0:1, 0:0 |
| 1994/95 | II runda PUEFA | GKS Katowice | Girondins Bordeaux | 1:0, 1:1 |
| 1996/97 | I runda PUEFA | Hutnik Kraków | AS Monaco | 0:1, 1:3 |
| 1998/99 | I runda PUEFA | ŁKS | AS Monaco | 1:3, 0:0 |
| 1999/00 | II runda PUEFA | Widzew Łódź | AS Monaco | 1:1, 0:2 |
| 2003/04 | III runda PUEFA | Dyskobolia Grodzisk Wlkp. | Girondins Bordeaux | 0:1, 1:4 |
| 2004/05 | Faza grupowa PUEFA | AJ Auxerre | Amica Wronki | 5:1 |
| 2005/06 | I runda PUEFA | RC Lens | Dyskobolia Grodzisk Wlkp. | 1:1, 4:2 |
| 2006/07 | Faza grupowa PUEFA | AS Nancy | Wisła Kraków | 2:1 |
| 2008/09 | Faza grupowa PUEFA | Lech Poznań | AS Nancy | 2:2 |
| 2025/26 | Faza ligowa LK | RC Strasbourg | Jagiellonia Białystok | 1:1 |
W poprzednim sezonie Jagiellonia zagrała ze Strasbourgiem w fazie ligowej LK i wywiozła z Francji remis. Można jednocześnie mówić o jej dobrej postawie, ale i wielu sytuacjach, w których ratował ją bramkarz Miłosz Piekutowski. Mimo straty gola wyrównującego na kilkanaście minut przed końcem wynik był korzystny, ale sprawia też, że na zwycięstwo z Francuzami nadal czekamy od 1994 roku.
Ostatnie 5 lat w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
|---|---|---|---|---|
| 2021/22 | 1/8 LE | Braga 0:2, 1:1 | Q3 LM Q4 LM FG LE | Sparta Praga 2:0, 3:1 Szachtar 0:1, 2:2 pd. Sturm Graz 1:0, 1:1 Real Sociedad 1:1, 2:1 PSV 2:1, 0:0 |
| 2022/23 | 1/16 LE | Leverkusen 3:2, 2:3, karne 3:5 | Q3 LM FG LE | PSV 1:1, 2:3 pd. Crvena zvezda 1:0, 4:1 Ferencváros 0:1, 1:1 Trabzonspor 3:1, 0:4 |
| 2023/24 | – | – | – | – |
| 2024/25 | 1/16 LM | Benfica 0:1, 3:3 | FL LM | Barcelona 2:1 Dinamo Zagrzeb 2:2 Crvena zvezda 5:1 Bologna 1:0 Benfica 2:3 Arsenal 0:3 Aston Villa 1:0 Inter 0:3 |
| 2025/26 | 1/16 LM | PSG 2:3, 2:2 | FL LM | Club Brugge 1:4 Manchester City 2:2 Tottenham 0:0 Bodø/Glimt 1:0 Pafos 2:2 Galatasaray 1:0 Real Madryt 1:6 Juventus 0:0 |
Na początku tej dekady Monaco kwalifikowało się najczęściej do eliminacji LM i stamtąd spadało do LE. Następnie, gdy trzeci zespół Francji otrzymał bezpośrednie miejsce w fazie ligowej LM, Monaco nie miało już tego problemu, choć raz zakwalifikowało się także jako wicemistrz. Było w stanie awansować do fazy pucharowej, jednak tam odpadało już w lutym – ostatni raz pół roku temu z PSG. Miało też słabsze sezony, przez co raz nie zagrało w ogóle w pucharach, a teraz, dzięki dodatkowemu miejscu Francji i wygraniu pucharu przez Lens, zadebiutuje w LK.
Forma i terminarz
Dla Monaco mecz z Górnikiem będzie pierwszym oficjalnym w nowym sezonie. Ligę rozpocznie trzy dni później spotkaniem z Le Havre.
Ostatni mecz towarzyski Monaco rozegrało w miniony piątek przeciwko beniaminkowi Premier League Coventry City i przegrało 0:2. Jak zawsze trzeba brać poprawkę na specyfikę takich meczów, ale można też potraktować to jako okazję do obejrzenia ich ustawienia oraz składu personalnego. Pokazuje on, że na starcie nowego sezonu wielu zawodników nie będzie jeszcze dostępnych.
Monaco wyszło na ten mecz dwoma napastnikami i starało się posyłać do nich podania za linię obrony. Z ich dłuższego utrzymywania się przy piłce najczęściej nic nie wynikało. Coventry grało podobnie, ale było znacznie groźniejsze i mogło wygrać wyżej – najlepszą sytuację miało na samym początku, a trzeci gol po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale głową nie został uznany. W drugiej połowie Monaco wymieniło stopniowo cały skład poza bramkarzem Lukasem Hradeckym i stoperem Erikiem Dierem, jednak nie zmieniło to obrazu gry. Tylko na kilka minut było w stanie zamknąć Coventry na jego połowie i uzyskać dwa rzuty rożne, jednak łącznie wykreowanych sytuacji było bardzo niewiele. Najlepsze miało na początku obu połów po atakach z lewej strony, jednak ostatecznie obrońcy przeciwnika byli w stanie wrócić i naciskać zawodników Monaco na tyle, że pozycje do strzałów nie były już tak komfortowe.
Miasto i stadion
Monako jest państwem-miastem na Lazurowym Wybrzeżu, w którym nigdy nie zorganizowano krajowej ligi ani nie zostało ono członkiem FIFA ani UEFA. W związku z tym tamtejszy klub nie ma innej możliwości niż uczestnictwo w ramach struktur francuskich.
Księstwo znane jest m.in. z dzielnicy Monte Carlo i miejscowego kasyna, portu jachtowego oraz opery. Główną atrakcją całego Monako jest Pałac Książęcy. Bogactwo widać tam na każdym kroku. Odbywa się tam Grand Prix Monako Formuły 1, a także losowania fazy ligowej, a wcześniej grupowej LM. W tym roku rozpocznie się ono dokładnie 45 minut przed pierwszym gwizdkiem meczu Monaco – Górnik.

Stade Louis II to obiekt położony przy samej granicy z Francją, analogicznie jak w innych mikropaństwach (Victoria Stadium w Gibraltarze od granicy z Hiszpanią dzieli lotnisko, a Rheinpark Stadion w Liechtensteinie mieści się tuż nad Renem, stanowiącym granicę ze Szwajcarią). Jest on wciśnięty pomiędzy inne budynki i z zewnątrz nie przypomina nawet stadionu. Organizowane są na nim także zawody lekkoatletyczne, a w latach 1998-2012 był stałą areną Superpucharu Europy. Znany jest z niskiej frekwencji jak na standardy Ligue 1, choć nawet w Ligue 2 nie należałaby do wyróżniających się. W zeszłym sezonie średnia wynosiła 8153, a pojemność na puchary to 11 253.

Zespół
Choć za Monaco jest słabszy sezon i nie jest to tak mocny zespół jak jeszcze kilka lat temu, w jego kadrze znajduje się wiele znanych nazwisk. Napastnik Folarin Balogun zasłynął tym, że jego kara pauzy za czerwoną kartkę na mistrzostwach świata została zawieszona po interwencji administracji USA i mógł on zagrać przeciwko Belgii. W Monaco jest podstawowym zawodnikiem od trzech lat, obecnie też normalnie trenuje, jednak wcześniej nie brał udziału w meczach towarzyskich. W tle wciąż istnieje możliwość jego transferu i powrotu do Anglii.
Dostępność Baloguna może być o tyle istotna, że kontuzjowanych jest kilku jego kolegów z ofensywy. Przerwa Ansu Fatiego, którego Monaco wykupiło po wypożyczeniu z Barcelony, przedłuża się i może go zabraknąć w obu meczach z Górnikiem. Napastnik Matthis Abline doznał kontuzji na początku meczu z Coventry, jednak mimo to kontynuował grę przez niemal do końca (do 80. minuty), a teraz okazuje się, że problem może być na tyle poważny, że Francuz nie zagrałby przynajmniej w pierwszym meczu w Zabrzu. Długotrwale kontuzjowany jest skrzydłowy Takumi Minamino (zerwanie więzadła krzyżowego) i nie został nawet zgłoszony do tej rundy.
Poważnym osłabieniem Monaco będzie brak Aleksandra Gołowina w pierwszym meczu. Rosjanin występuje w tym zespole od 8 lat i jest kluczową postacią w ofensywie. W zeszłym sezonie w pierwszym meczu rundy barażowej LM przeciwko PSG otrzymał czerwoną kartkę, za którą musi pauzować dwa spotkania. Połowę kary odcierpiał w rewanżu, a drugą będzie musiał teraz. Zabraknie także środkowego pomocnika Mamadou Coulibaly’ego, który w rewanżu z PSG otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Kara za taką czerwoną kartkę wynosi jeden mecz pauzy i dopiero teraz, pół roku później, będzie musiał pozostać poza składem.
Przy tych wszystkich brakach należy jeszcze wspomnieć o tych, którzy raczej zagrają, o ile trener nie zdecyduje się na większe rotacje. W bramce pewniakiem jest Lukas Hradecky, a w pomocy kapitan, Denis Zakaria, jak również Lamine Camara. W przypadku szans dla zawodników z drugiego szeregu będzie można zobaczyć znajomych z dwumeczów Cercle z Wisłą Kraków i Jagiellonią – napastnika Parisa Brunnera (wrócił rok temu z wypożyczenia) i lewego obrońcę Nazinho, kupionego w tym roku.
Przed tym sezonem drużynę Monaco przejął Filipe Luís Kasmirski, który do tej pory jako trener pracował tylko we Flamengo w Brazylii i jest bardziej znany z kariery piłkarskiej. Nie należy jednak deprecjonować jego dotychczasowych osiągnięć, bo jako początkujący trener wygrał nie tylko ligę i krajowy puchar, ale też Copa Libertadores. Zanotował passę 27 meczów bez porażki, w tym pięciu bez straty gola i to właśnie nacisk na grę defensywną miał być jego głównym atutem. Został jednak szybko zwolniony na początku nowego sezonu w 2026 roku, kiedy przegrał trofea w postaci Superpucharu Brazylii i Recopa Sudamericana (południowoamerykańskiego odpowiednika Superpucharu Europy).
Podsumowanie
Nazwiska i marka w przypadku AS Monaco są imponujące, trzeba to przyznać. Może nie aż tak jak w Fenerbahçe, jednak tam wiemy, że tamtejsze gwiazdy nie gwarantują sukcesów na miarę oczekiwań. Z drugiej strony, Fener jako klub nie schodzi poniżej pewnego poziomu, a Monakijczykom to się zdarza. Po drugim nieudanym sezonie w ciągu trzech lat tym razem dostaną szansę w Lidze Konferencji, jednak to, jak do niej podejdą, jest na razie niejasne.
Przez same tylko kontuzje i kartki skład będzie musiał być mocno zmieniony, więc Filipe Luís musiałby głęboko sięgnąć do rezerw, gdyby chciał oszczędzić dostępnych zawodników. Nawet nie w pełni gotowe Monaco powinno być silniejsze od Górnika i powstaje pytanie, czy znowu będzie w stanie on zniwelować tę różnicę i czy tym razem, przy pierwszym meczu u siebie, przyniesie to inny efekt niż w poprzednich rundach.
Piszę pod kątem czysto sportowym.
Na co Gornikowi faza ligowa LK, skoro w eliminacjach dostał zestaw rywali, który pod kątem trudności przewyższa zestaw prawdopodobny do wylosowania w fazie LK.
W sytuacji gdy wiele osób podkreśla przewagę wagę startu w fazie ligowej LE nad startem w LK ze względu to markę i siłę rywali to warto zauważyć, że Gornikowi ciężko będzie wylosować bardziej markwoych i silnych rywali niż tych, których miał w eliminacji. Można więc napisać, że pod kątem sportowym Górnik więcej doświadczył niż taka Legia, Jaga czy Raków rok temu w całej kampanii pucharowej oraz Lech w rozgrywkach LK.
Sport to też, a może przede wszystkim – kasa. Za eliminacje dostaje się grosze, prawdziwe pieniądze są w FL i dalej.
Więc odpowiem „na co” – dla kasy.
Dla excela jak najbardziej.
Warto zauważyć, że bez udziału w pucharach może być łatwiej zdobyć MP, które może tym razem być r
warte ok 20-25mln EUR. Wtedy kasa za udział w LK to wydaje się drobnica, z której można w tym roku zrezygnować. Dla tych, którzy twierdzą, że polskie zespoły potrafią łączyć puchary z ligą chciałbym przypomnieć , że zespoły grające w pucharach mają problem żeby przekroczyć 60-61 pkt co może być za mało na tytuł w tym roku.
No i dla rankingu 🙂 Żeby następnym razem nie potykać się w eliminacjach z tuzami, lecz samemu być tuzem 🙂
Teoria, że ranking pozwala zostać Tuzem jest dyskusyjna. W obecnej 4 rundzie eliminacji LM widzę zespoły z mniejszym rankingiem niż Lech i niższym rankingiem niż Polska.
Nie mam tu nawet na myśli Vikinga i Norwegii, ale na przykład Lewskiego i Bułgarię oraz zespół Tymka Puchacza i ich rywali. Im żaden ranking nie był potrzebny do awansu do LM PO. Dla nas to wydaje się przeszkodą nie do sforsowania. Tak raz na dziewięć ostatnich lat nam się udało (Azerbejdżan robi to drugi raz z rzędu dwoma innymi zespołami)
To napisawszy to co powyżej ranking rzeczywiście warto budować, dla potencjalnie łatwiejszej ścieżki do fazy ligowej w przyszłości.