ranking krajowy

Lech, Raków i Jagiellonia z bardzo podobną sytuacją w rozstawieniach

Wczoraj zakończyła się faza ligowa europejskich pucharów, a dziś startuje Ekstraklasa. Polskie kluby będą grać o pięć miejsc pucharowych i czas bliżej przyjrzeć się ich rozstawieniom.

Pełny schemat rozgrywek na sezon 2026/27 znajduje się tutaj.

III runda eliminacji Ligi Mistrzów – ścieżka mistrzowska

Legia Warszawa
ROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Dinamo Zagrzeb Cro 46,500 Hajduk Split (2.) 10,000 19/36 4 pkt
2 Slovan Bratysława Svk 36,000 DAC (2.) 6,000 18/32 1 pkt
3 Legia (17.) Pol 32,500        
4 Partizan Belgrad Srb 22,000 Crvena zvezda (2.) 46,500 20/37 1 pkt
5 Omonia Cyp 21,250 może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
6 Celje Svn 20,500 może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
7 Shamrock Rovers Irl 19,375 liga zakończona
8 KuPS Fin 14,000 liga zakończona
9 Borac Banja Luka Bih 13,125 wszystkie kluby mają niższy ranking
10 Vikingur Reykjavik Isl 11,750 liga zakończona
11 Kajrat Kaz 11,000 liga zakończona
12 CS U Craiova Rou 10,500 wszystkie kluby mają niższy ranking
ZESPOŁY Z I ORAZ II RUNDY
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
  Aarhus Den 8,321 Midtjylland (2.) 46,250 18/32 4 pkt
  Lewski Bul 7,000 Łudogorec (28,750) może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
  Thun Sui 6,900 Basel (4.) 34,500 21/38 10 pkt
  Sabah Aze 6,000 Qarabağ (2.) 42,750 17/36 4 pkt
  Gyor Hun 5,187 Ferencváros (3.) 48,250 19/33 4 pkt
  Czerkasy Ukr 4,882 Szachtar (2.) 50,250 16/30 0 pkt

Legia jako jedyna ma już teraz zagwarantowane rozstawienie w II rundzie eliminacji LM i duże szanse na rozstawienie w III. Najpierw jednak musiałaby wyprzedzić aż 16 zespołów w Ekstraklasie i to jest jej główny problem.

II runda eliminacji Ligi Mistrzów – ścieżka mistrzowska

Lech Poznań, Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok
ROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Dinamo Zagrzeb Cro 46,500 Hajduk Split (2.) 10,000 19/36 4 pkt
2 Slovan Bratysława Svk 36,000 DAC (2.) 6,000 18/32 1 pkt
3 Lech (8.)/
Raków (4.)/
Jagiellonia (3.)
Pol 24,750/
22,250/
22,000
       
4 Partizan Belgrad Srb 22,000 Crvena zvezda (2.) 46,500 20/37 1 pkt
5 Omonia Cyp 21,250 może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
6 Celje Svn 20,500 może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
7 Shamrock Rovers Irl 19,375 liga zakończona
8 KuPS Fin 14,000 może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
9 Borac Banja Luka Bih 13,125 Zrinjski (13,250) może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
10 Vikingur Reykjavik Isl 11,750 liga zakończona
11 Kajrat Kaz 11,000 liga zakończona
12 CS U Craiova Rou 10,500 FCSB (11.) 25,500 23/40 15 pkt
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
13 Riga FC Lva 10,500 liga zakończona
14 KI Klaksvik Fro 10,500 liga zakończona
15 Ballkani Kos 10,000 Drita (13,625) może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
16 Flora Tallinn Est 10,000 liga zakończona
17 Larne Nir 9,000 wszystkie kluby mają niższy ranking
18 Petrocub Mda 9,000 wszystkie kluby mają niższy ranking
19 TNS Wal 9,000 wszystkie kluby mają niższy ranking
20 Aarhus Den 8,321 Midtjylland (2.) 46,250 18/32 4 pkt
21 Thun Sui 6,900 Basel (4.) 34,500 21/38 10 pkt
22 Mjällby Swe 5,925 liga zakończona
23 Beitar Isr 5,500 Maccabi Tel Awiw (3.) 32,500 20/36 10 pkt
24 Czerkasy Ukr 4,882 Szachtar (2.) 50,250 16/30 0 pkt
ZESPOŁY Z I RUNDY
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
  Lewski Bul 7,000 Łudogorec (3.) 28,750 19/35 7 pkt
  Ararat-Armenia Arm 7,000 Noah (10,750) może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
  Sabah Aze 6,000 Qarabağ (2.) 42,750 17/36 4 pkt
  Gyor Hun 5,187 Ferencváros (3.) 48,250 19/33 4 pkt
  Vardar Mkd 1,551 Shkëndija (10,875) może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym

Ich sytuacja jest bardzo podobna. Jedyną różnicą jest sytuacja wobec Pafosu, jednak nie jest on obecnie liderem ligi cypryjskiej i nie trzeba tych rozstawień rozbijać na aż trzy tabele.

Wszystkie trzy kluby mają dużą szansę na rozstawienie w tej rundzie. Opierają się one na założeniu, że kluby takie jak KuPS, Zrinjski, Drita, Noah czy Shkëndija w komplecie nie wyprzedzą ich w rankingu klubowym. W momencie, gdy uda się to potwierdzić, co powinno nastąpić w lutym lub marcu, pozostanie sprawdzanie garstki lig europejskich. W Szwajcarii i Izraelu kluby z wysokimi współczynnikami mają już dwucyfrową stratę i jeżeli nie zaczną jej szybko odrabiać, to mogą na dobre odpaść z wyścigu. Ewentualnie można liczyć na to, że Lecha, Rakowa i Jagiellonii nie wyprzedzą także Omonia, Celje ani AEK Larnaka.

Pozostałe polskie kluby
ROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Dinamo Zagrzeb Cro 46,500 Istra (3.) 5,306 19/36 12 pkt
2 Slovan Bratysława Svk 36,000 DAC (2.) 6,000 18/32 1 pkt
3 Partizan Belgrad Srb 22,000 Vojvodina (3.) 5,500 20/37 6 pkt
4 Omonia Cyp 21,250 Aris Limassol (4.) 7,088 19/36 8 pkt
5 Celje Svn 20,500 Koper (3.) 4,568 18/36 12 pkt
6 Shamrock Rovers Irl 19,375 liga zakończona
7 KuPS Fin 14,000 liga zakończona
8 Borac Banja Luka Bih 13,125 FK Sarajevo (3.) 5,000 19/33 14 pkt
9 Vikingur Reykjavik Isl 11,750 liga zakończona
10 Kajrat Kaz 11,000 może zostać wyprzedzony przez polskie kluby z minimalnym rankingiem
11 CS U Craiova Rou 10,500 Rapid Bukareszt (2.) 5,050 23/40 1 pkt
12 Riga FC Lva 10,500 może zostać wyprzedzona przez polskie kluby z minimalnym rankingiem
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
13 KI Klaksvik Fro 10,500 może zostać wyprzedzony przez polskie kluby z minimalnym rankingiem
14 Ballkani Kos 10,000 KF Prishtina (2.) 3,500 18/36 3 pkt
15 Flora Tallinn Est 10,000 może zostać wyprzedzona przez polskie kluby z minimalnym rankingiem
16 Larne Nir 9,000 Coleraine (2.) 1,450 26/38 8 pkt
17 Petrocub Mda 9,000 Zimbru (2.) 4,500 21/31 1 pkt
18 TNS Wal 9,000 Connah’s Quay (2.) 3,500 23/32 8 pkt
19 Wisła Płock (1.) Pol 8,925        
20 Aarhus Den 8,321 Midtjylland (2.) 46,250 18/32 4 pkt
21 Thun Sui 6,900 Lugano (2.) 21,250 21/38 7 pkt
22 Mjällby Swe 5,925 liga zakończona
23 Beitar Isr 5,500 Hapoel Beer Szewa (2.) 14,000 20/36 1 pkt
24 Czerkasy Ukr 4,882 Szachtar (2.) 50,250 16/30 0 pkt
ZESPOŁY Z I RUNDY
# Aktualny lider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
  Lewski Bul 7,000 Łudogorec (3.) 28,750 19/35 7 pkt
  Ararat-Armenia Arm 7,000 Pjunik (2.) 10,000 14/36 5 pkt
  Sabah Aze 6,000 Qarabağ (2.) 42,750 17/36 4 pkt
  Gyor Hun 5,187 Ferencváros (3.) 48,250 19/33 4 pkt
  St Joseph’s Gib 5,000 Lincoln (2.) 13,500 16/27 9 pkt
  Vardar Mkd 1,551 Shkëndija (3.) 10,875 16/33 6 pkt

W praktyce nie powinny mieć większych szans na rozstawienie w tej rundzie. Ścieżka mistrzowska w przyszłym sezonie może jednak mieć nietypową obsadę, która w połączeniu z wyjątkowo dobrą postawą Jagiellonii, Lecha i Rakowa w fazie pucharowej LK oraz innymi sprzyjającymi okolicznościami mogłaby takie szanse stworzyć.

Kluby ze znikomym lub żadnym dorobkiem pucharowym mogą być stosunkowo wysoko notowane, o ile będziemy nadal punktować w bieżącym sezonie. Bardzo niewiele brakuje do przekroczenia poziomu 9 punktów, do czego wystarczy jedno zwycięstwo lub dwa remisy naszych trzech klubów łącznie, a wiązałoby się to z wyprzedzeniem aż trzech klubów – Larne, Petrocubu i TNS. Dwa z nich to prawdopodobni uczestnicy ścieżki mistrzowskiej, a w przypadku Mołdawii mistrzem może być jeszcze wyżej notowany Sheriff (20,000). Podobnie jest w przypadku Irlandii Północnej, jednak Linfield (9,500) ma dużą stratę w lidze, a w dodatku jego także można wyprzedzić w rankingu. Potrzebne byłoby do tego kolejne pięć zwycięstw.

Aby wyprzedzić Florę, Ballkani i Pjunika, polskie kluby takie jak Wisła Płock musiałyby liczyć na kolejne korzystne wyniki Jagiellonii, Lecha i Rakowa. Łącznie to co najmniej 5,5 punktu do rankingu krajowego, czyli np. 11 zwycięstw (bez uwzględnienia punktów bonusowych). W Kosowie i Armenii nadal znalazłyby się jednak wyżej notowane kluby, czyli Drita i Noah, notabene wciąż uczestniczące w LK. Zatem duży wysiłek trzech naszych wiosennych reprezentantów mógłby nie przynieść aż takiego dodatkowego efektu jak zaledwie jedno zwycięstwo i dwa remisy.

Możemy zatem liczyć na to, że polskie kluby realnie mogą awansować o dwa, może trzy miejsca w zestawieniu. Aby mogły być rozstawione, albo potrzebowałyby znakomitych wyników Jagiellonii, Lecha i Rakowa, które zostały wspomniane wyżej, albo korzystnych rozstrzygnięć w innych ligach. Aktualnie różnice na Słowacji i Rumunii wynoszą zaledwie po jednym punkcie. Jeżeli nie udałoby się wyprzedzić Ballkani, wciąż pozostaje KF Prishtina mająca lidera w zasięgu jednego meczu na półmetku rozgrywek.

Wydaje się, że w tej sytuacji przesunięcie najwyżej notowanego zespołu do IV rundy lub fazy ligowej będzie nieodzowne, aby Wisła, Górnik, Zagłębie itd. mogły liczyć na rozstawienie. W największym skrócie ich scenariusz na rozstawienie może wyglądać na przykład tak:

  • Jagiellonia, Lech i Raków osiągają łącznie co najmniej jedno zwycięstwo lub dwa remisy, co pozwala na wyprzedzenie Larne, Petrocubu i TNS, a to z kolei daje awans o 3 miejsca w górę, przy optymistycznym założeniu, że Sheriff nie zostaje mistrzem Mołdawii,
  • W Kosowie, Rumunii i na Słowacji mistrzami zostają niżej notowane zespoły (+3),
  • Najwyżej notowany klub (Dinamo Zagrzeb lub inny) jest przesunięty do późniejszej rundy, o ile LM wygra klub, który zakwalifikuje się do fazy ligowej LM przez ligę krajową (+1),
  • Nie dochodzi do niekorzystnych zmian w lidze duńskiej, izraelskiej, ukraińskiej itd. (0).

Po tej rozpisce widać, że temat nadal jest odległy, ale jeszcze niedawno raczej można było się spodziewać, że taki mistrz Polski byłby w samym ogonie nierozstawionych. Tymczasem obecnie znajduje się w środku stawki zespołów będących pod kreską. Generalnie znajdujemy się w nietypowej sytuacji. Będziemy najwyżej notowanym krajem w tej rundzie (15. miejsce za sezony 2020/21-2024/25), ale za sezony 2021/22-2025/26, które decydują o rankingu klubowym, będziemy mieć wysoki dorobek punktowy. Może on wystarczyć do bycia wyżej notowanym od klubów, które co roku grają w eliminacjach, a niektórym zdarzyło się zagrać w fazie grupowej lub ligowej. Czy to wystarczy do rozstawienia – pewnie nie, ale taki widok, choć nietypowy, jest jeszcze możliwy.

II runda eliminacji Ligi Mistrzów – ścieżka niemistrzowska

Legia Warszawa
ROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Olympiakos Pireus Gre 62,250 AEK Ateny (1.) 19,500 17/32 2 pkt
2 Bodø/Glimt Nor 60,500 liga zakończona
3 Rangers FC Sco 59,250 Hearts (1.) 11,500 23/38 4 pkt
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
4 Fenerbahçe Tur 57,750 Trabzonspor (3.) 11,000 19/34 2 pkt
5 Legia (17.) Pol 32,500        
6 LASK Aut 21,000 Salzburg (1.) 45,000 17/32 3 pkt

Legia jest wyżej notowana od obecnego wicelidera w Austrii, a w pozostałych ligach, poza zakończoną już norweską, są na tyle małe różnice, że w każdej może liczyć na wicemistrza z niższym współczynnikiem. Dopóki Legia nie pojawi się w czołówce Ekstraklasy, o ile w ogóle to nastąpi, nie będzie potrzeby dokładniejszego sprawdzania tego rozstawienia, ale warto zauważyć, w jak bardzo korzystnej sytuacji mogłaby się znaleźć w trudnej przecież ścieżce niemistrzowskiej.

Lech Poznań, Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok
ROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Olympiakos Pireus Gre 62,250 AEK Ateny (1.) 19,500 17/32 2 pkt
2 Bodø/Glimt Nor 60,500 liga zakończona
3 Rangers FC Sco 59,250 Hearts (1.) 11,500 23/38 4 pkt
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
4 Fenerbahçe Tur 57,750 Trabzonspor (3.) 11,000 19/34 2 pkt
5 Lech/
Raków/
Jagiellonia
Pol 24,750/
22,250/
22,000
       
6 LASK Aut 21,000 Sturm (3.) 28,000 17/32 1 pkt

Różnice w stosunku do Legii mają miejsce w Grecji, gdzie jest jeszcze Panathinaikos (26,250), jak i w Austrii, gdzie mamy Rapid (29,750) i Sturm (28,000). PAO może nie awansować do grupy mistrzowskiej, wówczas Lechowi, Rakowowi i Jagiellonii wystarczy liczyć na wicemistrzostwo AEK-u (jeśli nie wyprzedzi ich w rankingu klubowym) lub Levadiakosu.

W Austrii interesowałby ich każdy oprócz Salzburga, Rapidu i Sturmu, chyba że drugich lub trzecich udałoby się wyprzedzić w rankingu klubowym (to samo można oczywiście zrobić w stosunku do Panathinaikosu, tyle że ten jest jeszcze w grze).

Pozostałe polskie kluby
ROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
1 Olympiakos Pireus Gre 62,250 kluby greckie z minimalnym rankingiem (9,262) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
2 Bodø/Glimt Nor 60,500 liga zakończona
3 Rangers FC Sco 59,250 Motherwell (4.) 6,330 23/38 7 pkt
NIEROZSTAWIENI
# Aktualny wicelider Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking Kolejka Różnica
4 Fenerbahçe Tur 55,250 kluby tureckie z minimalnym rankingiem (9,815) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
5 LASK Aut 21,000 Hartberg (4.) 6,770 17/32 4 pkt
6 Górnik (2.) Pol 8,925        

Tutaj, w przeciwieństwie do ścieżki mistrzowskiej, nie ma żadnych złudzeń. Wyżej notowane będzie Bodø/Glimt i prawdopodobnie dowolny wicemistrz Turcji. Przy wariancie z sześcioma zespołami w tej rundzie trzeba by liczyć na cud w Szkocji i Grecji, a tę drugą należałoby też wyprzedzić w rankingu krajowym. Najbliżej niespodzianki może być w Austrii, zwłaszcza że po 22. kolejce będą tam dzielone punkty, jednak ogólnie nie jest to prawdopodobny wariant.

Ewentualnie w tej rundzie mogą zagrać tylko cztery zespoły, o ile w tej ścieżce dojdzie do przesunięć za zdobywcę LE. Wówczas trzeba się okazać wyżej notowanym od tylko dwóch uczestników. Musieliby to być prawdopodobnie Austriacy i Grecy lub Szkoci, jednak i Levadiakos, i Motherwell już są wysoko jak na siebie, a wicemistrzostwo w ich wykonaniu byłoby sensacją. Dlatego raczej rozstawienie naszych nisko notowanych klubów w tej rundzie nie powinno wymagać szczególnej uwagi wiosną.

III runda eliminacji Ligi Europy

Legia Warszawa
ROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
1 Fenerbahçe Q2 LM Tur 57,750 Trabzonspor 11,000
2 AZ Q2 Ned 56,875 Sparta Rotterdam 13,319
3 Braga Q2 Por 54,750 Gil Vicente 13,853
4 Viktoria Pilzno Q2 Cze 50,500 Sigma 9,445
5 Szachtar Q1 Ukr 50,250 Czerkasy 4,882
6 Crvena zvezda Q1 Srb 46,500 Partizan Belgrad 22,000
7 Midtjylland Q2 Den 46,250 Aarhus 8,321
NIEROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
8 Celtic Q3 Sco 44,000 Hearts 11,500
9 Qarabağ Q1 Aze 42,750 Sabah 6,000
10 Legia Q3 Pol 32,500    
11 Anderlecht Q2 Bel 30,750 Gent 39,000
12 Sturm Graz Q3 Aut 28,000 kluby poza Salzburgiem (uwzględnionym poniżej) mają niższy ranking
13 LASK Q2 LM Aut 21,000 Salzburg 45,000
14 Górnik Q2 LM Pol 8,925 Lech/Raków/Jagiellonia (24,750/22,250/22,000) może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
ZESPOŁY Z I ORAZ II RUNDY
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
  AEK Larnaka Q1 Cyp 19,250 może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
  Hajduk Split Q1 Cro 10,000 Dinamo Zagrzeb 46,500
  Göztepe Q2 Tur 9,815 Galatasaray 50,000
  Levadiakos Q2 Gre 9,262 PAOK 48,250
  St.Gallen Q1 Sui 6,900 Basel 34,500
  DAC Q1 Svk 6,000 Slovan Bratysława 36,000
  Paks Q1 Hun 5,187 Ferencváros 48,250
  Bravo Q1 Svn 4,568 Celje (20,500) może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym
  CSKA 1948 Sofia Q1 Bul 4,112 Łudogorec (28,750) może wyprzedzić Legię w rankingu klubowym

Sytuacja w tej rundzie jest złożona. Kluby startujące w LE mogą zakwalifikować się tam poprzez ligę lub krajowy puchar, a do tego mamy trzech spadkowiczów z eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej. Przy obecnym stanie progi wystrzeliły, znajduje się tu wielu bywalców ścieżki mistrzowskiej, jednak żaden z nich nie zapewnił sobie tu jeszcze miejsca. Legia służy tu głównie jako przykład, że nawet współczynnik w okolicach 30 punktów może być niewystarczający do rozstawienia w tej rundzie.

Lech Poznań, Raków Częstochowa, Jagiellonia Białystok
ROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
1 Fenerbahçe Q2 LM Tur 57,750 Trabzonspor 11,000
2 AZ Q2 Ned 56,875 Sparta Rotterdam 13,319
3 Braga Q2 Por 54,750 Gil Vicente 13,853
4 Viktoria Pilzno Q2 Cze 50,500 Sigma 9,445
5 Szachtar Q1 Ukr 50,250 Czerkasy 4,882
6 Crvena zvezda Q1 Srb 46,500 Partizan Belgrad 22,000
7 Midtjylland Q2 Den 46,250 Aarhus 8,321
NIEROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
8 Celtic Q3 Sco 44,000 Hearts 11,500
9 Qarabağ Q1 Aze 42,750 Sabah 6,000
10 Anderlecht Q2 Bel 30,750 Mechelen 12,170
11 Sturm Graz Q3 Aut 28,000 Hartberg 6,770
12 Lech/
Raków/
Jagiellonia
Q3 Pol 24,750/
22,250/
22,000
   
13 LASK Q2 LM Aut 21,000 Salzburg 45,000
14 Górnik Q2 LM Pol 8,925 Lech, Raków i Jagiellonia mogą wyprzedzić się nawzajem w rankingu klubowym
ZESPOŁY Z I ORAZ II RUNDY
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
  AEK Larnaka Q1 Cyp 19,250 może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
  Hapoel Beer Szewa Q1 Isr 14,000 Maccabi Tel Awiw 32,500
  Hajduk Split Q1 Cro 10,000 Dinamo Zagrzeb 46,500
  Göztepe Q2 Tur 9,815 Galatasaray 50,000
  Levadiakos Q2 Gre 9,262 PAOK 48,250
  St.Gallen Q1 Sui 6,900 Basel 34,500
  Hammarby Q1 Swe 6,000 Djurgården 32,000
  DAC Q1 Svk 6,000 Slovan Bratysława 36,000
  Paks Q1 Hun 5,187 Ferencváros 48,250
  Rapid Bukareszt Q1 Rou 5,050 FCSB 25,500
  Bravo Q1 Svn 4,568 Celje (20,500) może wyprzedzić Lecha/Raków/Jagiellonię w rankingu klubowym
  CSKA 1948 Sofia Q1 Bul 4,112 Łudogorec 28,750

W porównaniu z Legią mają trudniej w związku z klubami z Grecji, Austrii i Belgii. Ten ostatni kraj nie pojawiał się w opisach II rundy eliminacji LM, jako że nie uczestniczy w niej w żadnej ze ścieżek. Dodatkowymi klubami, na które musiałyby patrzeć Lech, Raków i Jagiellonia, byłyby Anderlecht i Genk. Dodajmy, że nie jest to miejsce dla zdobywcy Pucharu Belgii, a 3. lub 4. zespołu ligi.

Obecnie Lech, Raków i Jagiellonia musiałyby liczyć na kilka korzystnych zmian w ligach i pucharach w Europie bądź też na przesunięcia w ścieżce niemistrzowskiej, czy to w eliminacjach LM, czy LE. W przypadku, gdy jeden z tych trzech klubów będzie wicemistrzem, a drugi zdobywcą Pucharu Polski lub trzeciego miejsca w lidze, rozstawienie w tej rundzie może się rozstrzygać między nimi, o ile wicemistrz Polski będzie nierozstawiony w II rundzie eliminacji LM (zespoły z tej rundy są rozstawione w eliminacjach LE według niższego współczynnika, czyli zespołów nierozstawionych).

Pozostałe polskie kluby
ROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
1 Fenerbahçe Q2 LM Tur 57,750 kluby tureckie z minimalnym rankingiem (9,815) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
2 AZ Q2 Ned 56,875 wszystkie kluby mają wyższy ranking
3 Braga Q2 Por 54,750 wszystkie kluby mają wyższy ranking
4 Viktoria Pilzno Q2 Cze 50,500 kluby czeskie z minimalnym rankingiem (9,445) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
5 Szachtar Q1 Ukr 50,250 Czerkasy 4,882
6 Crvena zvezda Q1 Srb 46,500 Vojvodina 5,500
7 Midtjylland Q2 Den 46,250 Aarhus 8,321
NIEROZSTAWIENI
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
8 Celtic Q3 Sco 44,000 Motherwell 6,330
9 Qarabağ Q1 Aze 42,750 Sabah 6,000
10 Anderlecht Q2 Bel 30,750 wszystkie kluby mają wyższy ranking
11 Sturm Graz Q3 Aut 28,000 Hartberg 6,770
12 LASK Q2 LM Aut 21,000 SV Ried 6,770
13 Górnik Q2 LM Pol 8,925 w przypadku dwóch klubów z rankingiem minimalnym, wicemistrz Polski będzie wyżej
14 Widzew Q3 Pol 8,925
ZESPOŁY Z I ORAZ II RUNDY
# Zdobywca pucharu/zespół z ligi Start Kraj Ranking Słabszy/lepszy zespół Ranking
  AEK Larnaka Q1 Cyp 19,250 Aris Limassol 7,088
  Hapoel Beer Szewa Q1 Isr 14,000 Beitar 5,500
  Hajduk Split Q1 Cro 10,000 Istra 5,306
  Göztepe Q2 Tur 9,815 kluby tureckie z minimalnym rankingiem (9,815) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
  Levadiakos Q2 Gre 9,262 kluby greckie z minimalnym rankingiem (9,262) mogą zostać wyprzedzone przez polskie w rankingu klubowym
  St.Gallen Q1 Sui 6,900 Basel 34,500
  Hammarby Q1 Swe 6,000 Djurgården 32,000
  DAC Q1 Svk 6,000 Slovan Bratysława 36,000
  Paks Q1 Hun 5,187 Ferencváros 48,250
  Rapid Bukareszt Q1 Rou 5,050 FCSB 25,500
  Bravo Q1 Svn 4,568 Celje 20,500
  Zimbru Q1 Bul 4,500 Sheriff 20,000
  CSKA 1948 Sofia Q1 Bul 4,112 Łudogorec 28,750

Tu polski klub „bez współczynnika” rzeczywiście może być ostatni. Jeżeli w II rundzie eliminacji LM i III rundzie eliminacji LE zagrają takie kluby, to najwyżej notowana będzie Pogoń (2 punkty w sezonie 2023/24), ewentualnie Lechia (1,5 punktu w sezonie 2022/23). Jeżeli będą to jednak kluby z zerowym dorobkiem za ostatnie pięciolecie, to wyżej będzie ten, który skończył ligę na lepszym miejscu, czyli wicemistrz Polski. W praktyce nie powinno to decydować o rozstawieniu, a jedynie o kolejności na ostatnich miejscach wśród nierozstawionych w tej rundzie.

III runda eliminacji Ligi Konferencji

Legia, Lech, Raków i Jagiellonia będą rozstawione w tej rundzie bez problemu. Teoretycznie mogą wystąpić problemy w IV, jeżeli nadal sytuacja będzie się tak układać, że więcej mocnych rankingowo zespołów zagra w ścieżce niemistrzowskiej. Jednak nawet w takich okolicznościach wciąż znajdują się one nad kreską i wymagałoby to serii kolejnych niekorzystnych rozstrzygnięć.

Położenie najniżej notowanych polskich klubów obecnie nie wygląda dobrze, zatem bez kolejnych awansów w rankingu klubowym się nie obejdzie. W tej rundzie znacznie ważniejsze od 9 punktów byłoby przekroczenie 9,5. Jest tam trzech prawdopodobnych uczestników tej rundy – Brøndby, Linfield i Austria Wiedeń. Jeżeli udałoby się skończyć nad nimi, a także – oby – Czechami i Grecją w rankingu krajowym, przy tak niekorzystnym układzie jak teraz brakowałoby pięciu miejsc. Pozostałoby liczenie na korzystne wyniki w innych ligach lub w I rundzie eliminacji. W dalszej części sezonu prawdopodobnie wyłonią się zespoły, na które szczególnie trzeba zwrócić uwagę, ale najpierw trzeba zadbać o wyprzedzenie trzech klubów o współczynniku równym 9,500.

Podsumowanie

Coraz bardziej zbliżamy się do nowej rzeczywistości. Pięć polskich klubów zagra w pucharach w przyszłym sezonie, z czego wicemistrz w niedostępnej dla nas do tej pory ścieżce niemistrzowskiej w eliminacjach LM. Będzie też późniejszy start zdobywcy Pucharu Polski lub trzeciego zespołu ligi. Do tego mamy trzy kluby w fazie pucharowej LK, które wciąż jeszcze mogą zdobywać kolejne punkty do rankingu klubowego, nie tylko dla siebie, ale i dla tych, którzy w ostatnich latach nie grali w pucharach. Wariantów jest zatem jeszcze bardzo dużo, a główna niewiadoma może dotyczyć tego, które polskie kluby zakwalifikują się do pucharów. Może mieć to wielkie znaczenie, jako że cztery kluby wypracowały już sobie solidne współczynniki, ale wszystkie pozostałe będą startować ze współczynnikiem minimalnym.

Udostępnij:

257 komentarzy

    1. Może Galatasaray jest silne, ale nasz 17 zespół w tabeli jest silniejszy od 17 zespołu w lidze tureckiej.

    2. Gonimy, ale tempem umyślnie takim żeby nie zauważyli pościgu:)
      Inna sprawa że obrona Juve wyglądała dziś jak formacja z polskiej 1 ligi, bo w ESA nikt tak złej nie ma.

      W czwartek 5:2 gospodarzy w Białymstoku, na obudzenie z zimowego snu.

    3. Gonimy Turcję, bo Turcja to nie tylko Galata. Szkocję przegoniliśmy, choć mieli dwa solidne zespoły.

      Rok temu wszystko poukładało się „pod nas”. W tym sezonie jest odwrotnie. Mamy pod górkę i… robimy najlepszy sezon w historii, z trzema ekipami „na wiosnę”. No serio, rok temu zrobiliśmy 11,75 i była podnieta.

      Uciekający rywale? Turcja na razie ma 8,675 punktu za obecny sezon. To najsłabszy jej wynik od sezonu 21/22.

      Czechy mają szansę przebić wynik z ubiegłego sezonu, ale do rekordowego 23/24 wciąż im daleko.

      Grecy zdecydowanie są na fali wznoszącej, tak jak my.

      Podsumowując: dobiliśmy do grupy 9-12, mamy mniejszą stratę do Czechów niż wynosi nasza przewaga nad Duńczykami. Ale zawsze znajdą się pajace krzyczące „już po nas, polska piłka klubowa spadła na dno”. Tylko dlatego, że zaliczyliśmy awans na zaledwie 12. miejsce.

  1. Fajnie jest czytać marudy które jak mamy 4 drużyny w LK psioczą teraz że o to Jedyna Jagiellonia bedzie faworytem do LM, a pozostałe 4 drużyny na odstrzał idą i psioczą jaki to słaby ranking mają te drużyny i Ola Boga trzymaj.

    Śmieszne to bo wcześniej był argument w stylu „potrzebny lider który bedzie miał rozstawienie w Q4LM” inni mają my nie mamy.
    No to Panowie marudy marzenia się spełniają, może być tak że ostanie się nam tylko Jagiellonia, czy to będzie znaczyło że jesteśmy mocni?

    Omonia Celje Aek Hearts Viking – który rywal jest po za zasięgiem Jagielloni dziś?

    1. Jagielonia nie jest żadnym faworytem do LM.
      Nie jest nawet faworytem do rozstawienia w III rundzie.

      Obecna symulacja zakłada, że:

      Czerkasy zamiast Szachtara zdobędą mistrzostwo Ukrainy.
      Aarhus zdobędzie mistrzostwo zamiast Midtjylland.
      Gyor zdobędzie mistrzostwo zamiast Ferencvarosa.
      Sabach zdobędzie mistrzostwo zamiast Karabach.
      Ponadto Hearts będą lepsze od Celtic i Rangers.

      Powyższe założenia są mniej więcej tak prawdopodobne jak założenie po rundzie jesiennej Ekstraklasy, że Wisła Płock zdobędzie MP bo przecież była liderem na półmetku.

      1. Nie bez powodu zresztą Autor portalu, analizuje w artykule szansę na rozstawienie Jagi w II rundzie eliminacyjnej LM (nie w III rundzie eliminacyjnej i nie w PO).

      2. Jagiellonia będzie rozstawiona w III rundzie LM jeśli z towarzystwa wymienionych 12 lig: FC Basel (0,1% szans na mistrzostwo swego kraju), Maccabi Tel-Awiw (1,7%), Steaua (2,1%), Pafos (3,4%), Ludogorec (27,6%), Olympiakos (47%)/PAOK (17,4%), Rangers (31,8%)/Celtic (46,7%), Ferencvaros (66%), Karabach (71,4%), Midtjylland (71,5%), Szachtar (84,2%), Crwena Zwezda (97,6%) wystąpi przynajmniej 6 niespodzianek iż w/w kluby nie zostaną mistrzami krajowymi. 5 pierwszych klubów już praktycznie zaprzepaściło szanse na mistrzostwo. Z pozostałej 7-ki wystarczy że na ostatniej prostej wyłoży się Ferencvaros lub Midtjylland. Ktoś z w/w może także odpaść we wcześniejszej rundzie.
        Jagiellonia ma bardzo duże szanse na rozstawienie w III rundzie.

        I patrz na to 🙂
        https://x.com/fmeetsdata/status/2021143371901719008

        1. Nie chce mi się sprawdzać wszystkich lig, ale Maccabi z tym 1.7% (ostro przesadzone w dół, imho) ma wyższą średnią punktów niż lider ESA:)

          1. No tak, a na Euro 2016 mistrzem została Portugalia z bilansem 2-5-0 (licząc rozstrzygnięcia z 90 minut), a wicemistrzem Francja z bilansem 5-1-1…

            😉

        2. Pominąłeś zupełnie fakt, że jeżeli Jaga odpadnie z Fiorentiną to Cejle może wyprzedzić Jagę – wystarczy, że przejdą Drittę i w nastepnej rundzie zaliczą remis ze AEK Ateny bądź Spartą Pragą oraz Omonię, która jeżeli awansuje z Rijeką i zrobi remis z Rakowem lub Strasburgiem w następnej rundzie to również wyprzedzi Jagę.

        3. W uzupełnieniu napiszę jeszcze, że oczywiście został też AEK Ateny w Grecji, który teraz ma współczynnik 19,5 i wg wszystkich prognoz skończy ten sezon ponad Jagę.
          Ponadto proszę o trochę konsekwencji jeżeli Ludogorec z 27% jest pozamiatany, to podbne za założenie trzeba przyjąć z Midtjylland, Karabachem, Szachtarem i Crverną (podbnie Rangers i Celtic).

          Wtedy zostaje nam realnie możemy tylko liczyć, że Ferencvaros nie da rady (bo reszta ma ponad 70% na Mistrza, a ta granica najwyraźniej została przyjęta jako – praktycznie zapewnione mistrzostwo -opierając się na przypadku Ludogorca).

        4. Na razie to wygląda lepiej niż „jeśli San Marino wygra z Hiszpanią, a Malta pokona Anglię”, ale wciąż jest bardzo dużo zagadek.

          Fajne takie śledzenie, ale wciąż zbyt wiele „wykrzaczających szans”, by się czymś podniecać. Pamiętam jak Rangers dołowali i wydawało się, że kwestia top2 im odjechała. Ale to już przeszłość. Wciąż takie śledzenie to trochę jak śledzenie walki Polski o top2.

          Ja spokojnie czekam do Wielkanocy – właściwie to dopiero kwiecień/maj będzie można powiedzieć cokolwiek więcej.

          PS. Pamiętacie finisz w lidze holenderskiej sprzed roku? Takie jaja zdarzają się nie tylko w ogórkowych ligach.

  2. W najnowszej symulacji widzę że aktualny lider naszej ligi jest już nad kreską w rozstawieniu IV rundy LM. Porównując z poprzednią symulacją wypadł Ferencvaros, który dał się wyprzedzić Gyorowi. A będzie jeszcze lepiej, gdyż prawdopodobnie triumfator zapewni sobie udział w LM dzięki swemu miejscu w tabeli krajowej i zwolni się jedno miejsce.

    I tu prośba do Janka, lub kogoś równie zaznajomionego, jak będą wyglądały przesunięcia w rozstawieniach. O ile wiem to przesuwamy od razu do fazy ligowej zespół z najwyższym współczynnikiem z całych eliminacji. W tym momencie jest to startująca w II rundzie Crwena Zwezda (transliteruję na język polski a nie angielski). A jak to będzie wyglądało jeśli „najlepszym” zespołem będzie Ferencvaros (start I runda) lub Olympiakos (IV runda)?
    Z góry dziękuję.

    1. W przykładzie z Crveną zvezdą – ona do fazy ligowej LM, dwa najwyżej notowane kluby z Q1 do Q2.
      Ferencváros – on do fazy ligowej LM, najwyżej notowany klub z Q1 do Q2.
      Olympiakos – on do fazy ligowej LM, najwyżej notowany klub z Q2 do Q4, dwa najwyżej notowane kluby z Q1 do Q2.

  3. po tej kolejce, obstawiam, że z trójki Widzew, Pogoń, Legia, to Legia ma największe szanse na spadek z ligi… W przyszłym sezonie powinni ryć trawę, aby wygrać PP jako 1-ligowiec

      1. Jakbym teraz miał na to stawiać pieniądze, to też bym stawiał że nie spadną. Ale sytuacja jest niewesoła, zaraz się zaczyna mordor terminarzowy dla Legii, a co gorsza – nie ma w tym sezonie murowanych kandydatów do spadku. Za chwilę może też zdarzyć się taka mentalnie trudna sytuacja, że nawet pojedyncza wygrana nie da opuszczenia strefy spadkowej.

        Spadek Legii to ogromne straty finansowe dla Canal+ i sponsorów ligi, warto to mieć na uwadze obserwując kolejne etapy „walki o spadek”.

        1. Tak jak już pisałem, Widzew i Pogoń moim zdaniem mają dużo więcej jakości indywidualnie i lada moment znajdą się w środku tabeli, Piast też wygląda bardzo dobrze za Mysliwca, podobnie GKS i Radomiak więc kto zostaje z kandydatur do spadku? Motor, Arka, Nieciecza i Legia…i tylko jedna z nich się utrzyma
          W ogóle Legia ma najmniej zwycięstw całej lidze…koszmar

          1. Pogoń za łatwo pożegnała się z kilkoma zawodnikami. Widzew rewolucja, zamiast ewolucji. Ze składem z poprzedniego roku – i trenerem Myśliwcem – mogliby być w tym samym miejscu co teraz. A transfery Legii – w letnim okienku – wszyscy chwalili. Brak trenera prawdziwego zdarzenia, kontuzja jedynego napastnika Nsame – i poszło w pizdu…

          2. Widzew właśnie zatrybił, zakład? oglądałeś mecz? Ja byłem pod wrażeniem jakości piłkarskiej kilku zawodników

          3. Widzew potrzebuje spokoju, jeżeli dadzą trenerowi, zawodnikom czas to w przyszłym sezonie realnie zagrają o podium. A jak pykną w tym PP to i FL LK powinni zagrać. Potencjał jest ogromny, brakuje czasami szczęścia ( ile razy Fornalczyk obił obramowanie w tym sezonie?) no i spokoju. Ten sezon w lidze na straty, ale utrzymanie będzie spokojny i mogą mieć dobrą podbudówkę pod kolejne rozgrywki. No byle latem nie było znowu kilku transferów, bo to wbrew pozorom nie pomaga im.
            Raków też powinien odpalić, w ofensywie sytuacje mają, tylko brak skuteczności.
            Liczę na podium Lech Jaga Raków, 4 miejsce Górnik/ Cracovia no i z PP Widzew? Byłaby niezła ekipa eksportowa. Zagłębie, Wisła Płock czy Korona to na razie nie ta para kaloszy.
            Spadek tak najlogiczniej wydaje się Termalica, Arka i Motor, ale to ekstraklasa. Legia jak nie odpali w najbliższej kolejce to tam zaczną się takie stresy, jak na Wiśle cztery lata temu. I wtedy ten spadek naprawdę będzie coraz bardziej możliwy.

          4. Po czym wnosisz, że Widzewowi nie pomagają transfery?
            Włodarz Widzewa wyszedł z (słusznego moim zdaniem) założenia, że trzeba szybko zbudować zespół który jakością będzie nakrywał znaczną część ligi. Po to m.in. by skorzystać na kryzysie Legii i Pogoni i szybko wskoczyć do czołówki. Transfery to zdaje się nie tylko najlepsza, ale i jedyna droga 'ekspresowa’ do takiego stanu rzeczy.
            Nie każdy transfer się uda, wiadomo, ale można trafić tak jak Lech z Palmą, gdzie przełożenie na grę zespołu i wyniki jest w zasadzie natychmiastowe.

          5. @Wojtek
            Dokładnie, zgadzam się w 100%.
            Jedyne czego w Widzewie nie mogą oczekiwać, to tego, że zespół nagle będzie wygrywał seryjnie po kilka meczów (choć nie jest to wykluczone). Ci piłkarze muszą się dotrzeć, musi się to poukładać, ale chyba właściciel podchodzi do tego na spokojnie.
            Natomiast już od startu nowego sezonu presja na pewno będzie wyższa…

        2. No sytuacja jest bardzo niewesoła. Dla Legii to terminarz do końca będzie miała mordor :), ale też paradoksalnie możliwe, że Legii łatwiej się będzie grało z lepszymi zespołami, zobaczymy.
          Co do spadku to Termalica, Arka i… ciężko wskazać trzeciego.

    1. Nie ma szans na spadek Legii. Tracą tylko 2 punkty do bezpiecznego miejsca, to raz. Dwa: mają paradoksalnie jeden z mocniejszych składów w lidze. Prędzej czy później styl Papszuna zacznie przynosić rezultaty, tj. Legia zacznie wygrywać po jakichś golach ze sfg po 1:0 czy 2:1 i tym samym odskoczą od strefy spadkowej. Mogą jeszcze z miesiąc czy półtora ,,grać Mariana”, bo i Raków pod Mareczkiem zaliczył kiepski start w tym sezonie. Potem jak się odbili (tak gdzieś od zaległego spotkania z Lechem), to lecieli równo na trzech frontach. Trzy: został im tylko jeden front do grania; czasu aż nadto. Cztery: to, co @Wojtek napisał: Legia generuje największe zyski (również dla innych klubów, których stadiony się wypełniają na mecz z najbardziej znienawidzonym rywalem!). W nikogo interesie nie leży zarżnięcie kury znoszącej złote jaja, więc jakby już naprawdę nic nie pomagało, do akcji wkroczą sędziowie. Póki co dzieje się to w bardzo subtelny sposób, ale jak za powiedzmy 6 kolejek Legia dalej będzie w strefie spadkowej, to zobaczymy cuda, jakich od lat 90-tych nie bywało 🙃

      1. Jak dla mnie bardzo mało znajduje argumentów, że legia spadnie z ligi. W moim odczuciu na snucie wizji o spadku są robione, bo są medialne.
        Nawet matematyka Klimka mnie nie przekonuje, że Pogoń Widzew i Legia mają razem aż 87% szans ze jedna z tych drużyn spadnie.

        zgadzam się również odnośnie Papszuna. Mam już takie wrażenie po meczu z GKS-em, że tam drgnęło i powoli idzie to ku dobremu.

        Natomiast czego się obawiam, to strefy mentalnej i presji jaka może się wywiązać przez wstrzymywanie kontraktów nowy ciężki tryb Papszuna i zastraszanie przez Pseudofanów.

        Jak trochę się podgrzeje atmosfera jeszcze to to niestety może być coś, co doprowadzi, że piłkarze będą chcieli stamtąd uciec i przez to legia może popłynąć jak Wisła.
        Na pewno po sezonie część piłkarzy ze względu na te groźby odejdzie z tego powodu.

        1. Częściowo się zgadzam, pytanie tylko – kto ma spaść, jeśli nie Legia? W dolnej połowie tabeli mało jest zespołów, które wyglądają od nich gorzej. W zasadzie chyba nie ma takich.

          To akurat nie jest sezon z Puszczą. Płasko jest wszędzie.

          Szerzej patrząc – kryzys Legii to strukturalnie już coś innego niż np. zadyszki Lecha czy Rakowa w niedawnych sezonach. Do tego zaraz dojdzie rok finansowej nędzy bez Europy. Moim zdaniem Legia jest w najbliższych latach skazana na egzystencję poza top 3 ligi, być może na klasyczne średniactwo. Widzew jest obecnie bogatszym klubem, Lech – lepszym sportowo, Jaga i Raków – lepsze organizacyjnie, Pogoń – klubem z mniejszą presją, Motor – klubem z mądrzejszymi ludźmi na czele. Będą kosmicznie chude lata przy Ł3.

          1. Jeśli w Warszawie są pewni, że „na pewno nie spadniemy”, to… Legia wydaje się być murowanym faworytem do spadku.

            2 punkty w 3 kolejkach to wynik gorzej niż słaby. I gdyby liga była „normalna”, to byłaby katastrofa. Ale obecny sezon jak na razie jest tak zakręcony, że praktycznie to nadal może spaść nawet Wisła Płock.

          2. Ja to widzę raczej na niekorzyść Legii, że ten sezon jest tak szalony, bo może być duża inflacja punktowa konieczna do utrzymania, być może do utrzymania nie wystarczyć nawet 40pkt… I jakbym miał teraz obstawiać, to Legia spadek

          3. Na ten moment wydaje się, że poza murowanym kandydatem do spadku w postaci Termaliki, polecą jeszcze Arka (najsłabszy lub drugi najsłabszy skład w lidze tak imho) i ktoś z dwójki Pogoń/Motor, z czego bardziej skłaniam się ku Lublinianom (3 najgorsze zestawienie personalne, brak gwiazd, może zwyczajnie zabraknąć jakości).

          4. Termalika – komplet punktów na Jagiellonii, wygrana z Legią w W-wie. Ostatnio urwane punkty w Szczecinie i z Górnikiem. Wyglądają na zespół który z górą tabeli potrafi raz po raz coś zagrać. Jak dla mnie to żaden murowany faworyt. W zasadzie dużo bliżej spadku widzę Arkę, która naprawdę marnie gra w piłkę (a i tak cudem nie ograła Legii).

            Ale tak jak na górze tabeli, tak i na dole – 1/3 sezonu do końca, prawie każdą narrację można jeszcze odwrócić. Widzew już pokazał (głównie samemu sobie), że jak wskoczy na pewien poziom gry to większość ligi nie ma podejścia.

          5. Pogoń? Mukairu, Grosicki, Poso, a nawet Cojokaru – są lepsi o klasę od swoich odpowiedników w Legii

          6. @Emll
            Thomasberg pracuje w Pogoni już kilka miesięcy. Na razie efektów nie widać, a wręcz powiedziałbym, że za Kolendowicza lepiej to wyglądało. Wszyscy ci piłkarze sprowadzeni za gruby hajs… powiedz szczerze: który z nich naprawdę się wyróżnia? Ale tak naprawdę?
            No i jeszcze tabela. Pogoń na wyjazdach jest słaba jak dziecko i jako kibicowi Lecha smutno mi się robi na myśl, że Kolejorz na własne życzenie podarował Paprykarzom jeden punkt, na który ani trochę nie zasługiwali.
            Posiadanie oszołoma na stanowisku ,,właściciel klubu” też raczej nie pomaga.
            Widzisz, ile rzeczy się tam nie zgadza? Pogoń to kandydat do spadku.

          7. Widzew już zatrybił, Pogoń zatrybi szybciej niż Legia na pewno.
            Zapomniałem jeszcze o Greenwoodzie, który ma magic touch ewidentnie – w Legii naprawdę jest obecnie stypa

          8. 9. zespół tabeli ma 6 punktów przewagi nad ostatnim. Wpadniesz w lekki kryzys i lądujesz w strefie spadkowej. Złapiesz fuksem 10 punktów w 4 kolejkach i wyjeżdżasz w okolice 11 miejsca.

            W maju kalkulatory rozgrzeją się do czerwoności. I mam nadzieję, że tylko one, że wszystko będzie przebiegać w sportowej rywalizacji, bez powrotu do czasów Fryzjera…

          9. no nie… nie jest tak łatwo spaść z 9 miejsca do strefy spadkowej mając „lekki” kryzys, bo wtedy wszystkie kluby poniżej tego miejsca musiałyby złapać serię zwycięstw…logiki tu nie ma, to musiałby być poważny kryzys, a nie lekki.
            Co innego w drugą stronę: czyli z dołu do środka tabeli, tu wystarczy lekka zwyżka formy

          10. Emll,

            Przyjrzyjmy się Lechii Gdańsk z 9 miejsca

            Najbliższe mecze to : Zagłębie, Arka, Jagiellonia.

            Potencjał by zdobyć tylko 1 punkt. Jak najbardziej

            A zatem 28 po dodatkowych 3 kolejkach
            Co się w tym czasie dzieje:
            – Radomiak wygrywa z Bruk Betem, przegrywa z Arką
            -GKS wygrywa z Górnikiem, Remisuje z Arką
            – Piast wygrywa z Motorem
            – Motor wygrywa z Koroną
            – Pogoń dostaje od wszystkich
            – Widzew wygrywa z Pogonią i z GKS-ą
            – Arka remisuje z GKS wygrywa z Lechią, wygrywa z Radomiakiem
            – Legia wygrywa z Wisłą Płock i Cracovią i remisuje z Jagiellonią

            Dużo jest meczy bezpośrednich w dole, tam jest obecnie walka na całego i zgadzam się z Patronusem, Lechia również jest zagrożona bo wystarczy mieć passę 3 meczy bez wygranej i możesz wylądować na dole.

            2 rzecz, Moim zdaniem mecz z Wisła Płock jest meczem bardzo istotnym i trzeba go zaliczyć do kluczowych, porażka/utrata punktów sprawi że legia bedzie miała >1 zwycięstwo do bezpiecznej strefy a w takim przypadku wzrośnie sporo ryzyko spadku z ligi.

            3 rzecz sposród wymienionych potencjalnych wydarzeń najbardziej nieprawdopodobnym wydaje się punktowowanie legii i kryzys Lechii.
            jednakże, tak 9 miejsce wpadające w kryzys może być w głębokiej po zaledwie 3 kolejkach.
            Dlatego ten mecz jest pierwszym meczem o oddech, mecz z Wisłą będzie desygnować w jakiej sytuacji znajdą się Legioniści. Dwie wygrane w tych 3 meczach sprawią że legia będzie miała

          11. *będzie miała istotną szansę na to by się wygrzebać ze strefy spadkowej ,kosztem pogoni, lechii

            28 punktów może być taką linią wyznaczającą strefę spadkową za 3 kolejki,

          12. LOL niezła pokrętna logika… to może argumentacja z innej strony: czy Lechia punktująca do końca sezonu na poziomie 1pkt/mecz, to lekki kryzys, czy poważny? Bo raczej to spokojnie wystarczy do utrzymania

          13. W obecnej sytuacji Lechia punktująca na poziomie 1pkt/mecz to kryzys, choć z perspektywy całego sezonu wystarczy on do utrzymania.

            Natomiast na dziś lechia punktuje 1,3 pkt/mecz – najbliższe 3 mecze pokazałem punktację 0,3 pkt/mecz czyli 3 mecze bez zwycięstwa, by wykazać że lekki kryzys może doprowadzić do wlotu w strefę spadkową przy realnych wariantach(może po za Legią)
            Przy założeniu, że Lechii nie wychodzą te 3 mecze scenariusz gdzie wpadają w strefę spadkową uznaje za realny.

            W krótkim okresie czasu takie rzeczy są poprostu możliwe i nie ma tutaj niczego niezwykłego, a tym bardziej w naszej lidze.

            Górnik ma drugie miejsce i jest 2 najgorzej punktująca drużyną w lidze – forma 5 meczy.
            w Pierwszej 4 z forma jest GKS, Lechia Piast które znajdują się w dolnej części tabeli.

            Na dziś żaden scenariusz w nie wydaje się być pokrętną logiką bo Liga jest chaotyczna i nieprzewidywalna -> z tego też powodu dowolny scenariusz należy przyjmować z pokorą.

          14. scenariusz, że Lechia po 3 meczach wpada do strefy spadkowej to scenariusz skrajnie nierealistyczny nawet jak na nasza ligę… i biorąc pod uwagę obecną formę Lechii, a jeszcze bardziej formę rywali będących za nią w tabeli

          15. Zobacz sobie z kim gra Lechia i potem pisz że coś jest nieprawdopodobne,

            Mecz z Arką jest meczem unikatowym jak Piast-Górnik Wisła-Cracovia rządzi się swoimi prawami więc nie uznaje by Arka była na straconej pozycji,

            Zagłębie w formie jak Lechia
            Jagiellonia faworyt do mistrza

          16. Inaczej to przedstawię:

            – Radomiak wygrywa 1 mecz/3 – średnia 1 pkt/mecz
            – GKS wygrywa 1 mecz/3 – średnia 1,3pkt/mecz
            – Piast wygrywa 1 mecz/3 – średnia 1 pkt/mecz
            – Motor wygrywa 1 mecz/3 – średnia 1 pkt/mecz
            – Pogoń kryzys
            – Widzew 2mecze/3 – średnia 2 pkt/mecz
            – Arka 2 mecze/3 – średnia 2,3 pkt/mecz (Z Lechią, Radomiakiem, remis z GKS)
            – Legia 2 mecze/3 – średnia 2,3 pkt/mecz (Wisła, Cracovia, Jagiellonia)

            Jest tu parę rzeczy niezwykłych ale moneta się bardzo szybko obraca i tak podkreślam to jeszcze raz,m

            Górnik ma 34 pkt czyli jakieś 1,7 pkt/mecz
            Obecnie ma 0,8 pkt/mecz

            Lechia ma 28 pkt czyli jakieś 1,3 pkt/mecz
            Obecnie ma 2,6 pkt/mecz

            Czyli wcześniej Górnik punktował 2 pkt na mecz gdzieś w sezonie na przestrzeni 3-4 spotkań
            I wcześniej również Lechia punktowała poniżej 1 pkt mecz na przestrzeni 3-4 spotkań.
            A dokładniej w pierwszych 6 meczach zdobyli 2 pkt/6 meczy czyli 0,3 pkt/mecz ,
            potem równa forma do teraz. 😛

          17. chłopie, ale się przyczepiłeś do tej Lechii… a tu bardziej chodzi o to, że nie wszyscy w tabeli za nią złapią forme w tym samym momencie. Przedstawiłeś kilka założeń bardzo optymoistycznych pod Twoją teze, ale zapewne wiesz, że prawdopodobieństwo wszystkich zdarzeń razme się mnoży, a nie dodaje…
            Więc wyjdzie jakieś 1%

          18. @Emll
            Widzew zatrybił, serio? Po jednym meczu? Na razie są punkt od strefy spadkowej, z której dopiero co się wygrzebali. Niech zaliczą serię powiedzmy 4 zwycięstw i jednego remisu, to wtedy będzie można pisać o przełamaniu. Na razie zagrali swój najlepszy mecz w sezonie, ale to nic nie oznacza. To tylko jedno spotkanie.

          19. Jasne, oczywiście nikt nie da sobie ręki uciąć, ale tak zgodne zdanie różnych komentatorów zdarza się rzadko, że Widzew ma jednak tyle jakości w tych transferach, że to musiało zatrybić. Pal licho już Bukariego, ale Kornvig i Lerager dopiero co grali pełne mecze w LM i LE, to nie są piłkarze wyciagnięci na odbudowę formy, jak to wzięła głównie Legia. Fornalczyk to jest IMO talent nie mniejszy od Pietuszewskiego

          20. Z 'zatrybieniem Widzewa’ to chyba chodzi głównie o to że zagrali jeden mecz na bardzo wysokim poziomie, z klubem z samej czołówki (tegorocznej). Jakby nie patrzeć, Pogoń czy Legia takich meczów od dawna nie zagrały, choćby pojedynczych.

            Jeśli Widzew powtórzy ten poziom w PP, może dość swobodnie zgarnąć trofeum (oczywiście jeszcze zależy na kogo trafi dalej).

          21. I co Emll dalej pokrętna logika że lechia może być w strefie spadkowej za 2 kolejki?

          22. masz rację…ESA mnie po prostu rozwala, najciekawsza liga świata 😀
            Aż nie mogę się doczekać takich jaj, że 40pkt nie wystarczy do utrzymania

          23. @Emll
            Może jak nie będziesz wyciągał wniosków po jednym meczu (typu „Widzew zatrybił, więc będzie dobrze”) to liga nie będzie Cię „rozwalać” 😉
            I żeby nie było, nie twierdzę, że Widzew nie zatrybił, tylko nawet jeżeli zatrybił, to co z tego? Trzeba przyjąć z pokorą, że liga jest mega wyrównana i w zasadzie każdy może wygrać z każdym i to nie ważne czy u siebie czy na wyjeździe… W zależności od sytuacji/układu meczów/pogody/przychylności bogów/i nie wiem czego jeszcze, każdy zespół może złapać serię 3 porażek lub 3 zwycięstw z rzędu i albo spadasz kilka miejsc w dół albo idziesz mocno w górę.
            Ja tu pisałem kilka razy, że Termalica i Arka są głównymi kandydatami do spadku ze względu na dużą ilość traconych bramek. Ale jakbym miał postawić, że oba te kluby spadną razem, to… bym nie postawił 😉

          24. po 1. to nie wniosek po jednym meczu w przypadku Widzewa, tylko szerszy kontekst zgubiłeś, czyli gigantyczne transfery
            po 2. to nie był mój wniosek, bo ja żadnym ekspertem nie jestem, a słuchałem/oglądałem analizy mądrzejszych od siebie i na koniec zgodziłem się z tymi wnioskami, że w Płocku momentami było widać kapitalną jakość piłkarską, jak na naszą ligę – głównie Kornvig

        2. Trochę zaklinanie rzeczywistości.

          Legia nie odstaje w tyle tylko dzięki temu co zdobyła jeszcze w lecie. Patrząc na tabelę za 5, 10 i 15 ostatnich kolejek Legia-ostatnia z najmniejszą liczbą punktów.

        3. Podkreślam jeszcze raz, potem przypomnijcie me słowa.

          Tak jak pisałem, że Papszun wyciągnie Raków bo ustala priorytety na poczatku sezonu i Raków finalnie wyciągnął.

          Tak teraz twierdzę, że w meczu z GKS-em już widziałem rękę Papszuna. Dobrze że nie robi rewolucji i daje szansę pograć tym co grali tylko z tym razem z innym podejściem.

          Jestem przekonany że następny mecz z Wisła Płock to minimum kolejny remis/wygrana.

          Najbliższe 4 mecze to Wisła Płock, Jagiellonia, Radomiak, Cracovia – moim zdaniem wyciągnie 6-7 pkt.

          1. to nawet jeśli 1,5 pkt /mecz do końca sezonu, to będą okolice 40pkt, może nie wystarczyć…może być na ostrzu noża, a przecież te 1,5 pkt to jest nawet mocno optymistyczne

          2. Wg mnie te 6-7 pkt w 4 meczach do zrobienia, ale napisałabym to samo przed spotkaniami z Koroną u siebie oraz Arka o GKS na wyjeździe. Powoli muszą się przestawiać na punktowanie na poziomie 1,5 pkt. na mecz czyli obecnej czołówki. Wtedy 21 plus 13*1,5 = 39,5 pkt-powinno być ok, ale margines błędu już cieniutki.

  4. Byłem wczoraj na meczu Wisła -Widzew i po tym co zobaczyłem do wszystkich katolików się zwracam,módlcie się żeby Wisła Płock nie dostała się do pucharów,będą tam mieli chyba tylko szanse z drużynami z San Marino. Tam nie ma jednego schematu ofensywnego,w drużynie okręgówki w której gram zdaje mi się że mamy więcej pomysłów w grze do przodu.Swoją drogą jaka ta nasza liga musi być cienka że tak prostacki zespół zajmuje w niej drugie miejsce.

    1. To samo kiedyś mówiłem o Grecji… lata temu.

      Mistrzostw nie wygrywa się grą ofensywną ale grą defensywną. Chyba Sir Alex Fergusson to powiedział w kontekście piłki nożnej.

      Zresztą właśnie na okręgówce widać, jak duże są luki w braku organizacji obrony a jest właśnie ten polot i radosna piłka. Fajnie się to czasem ogląda jak kończą się potem wyniki 7-1 6-2 itd.

      A Jagiellonia z swoją radosną piłką jak pojechała do eLM to ładnie została zrównana z ziemię.

      A gdy Kairat nie stworzył prawie żadnej sytuacji z Celticiem jakoś w tej lidze gra.

      1. Nie wiem kto, ale powiedział tak:
        Mistrzostwo zdobywają obrońcy. Napastnicy tylko sprzedają bilety.

  5. Odkąd pojawiła się symulacja rozstawień na najbliższy sezon 26/27 cały czas mam obawy jak się naszym drużynom powiodą eliminacje. Craxa i Lubin w LK, Płock jako wicemistrz no sorry przeczuwam totalną klęskę. Liczę że Lech i Raków w końcu zaczną punktować w lidze a przede wszystkim ktoś z tej pary zdobędzie puchar. Może światełkiem w tunelu jest fakt że naprawdę nasza liga zaczęła byc mocno wymagająca i o każdy punkt jest zażarta walka co może mieć przełożenie na wakacyjne kwalifikacje obojętnie dla których z naszych drużyn. Nie wiem jak Wy ale ja przeczuwam że będzie ciężko o 3 drużyny w fazach ligowych. Dwie drużyny uznam za wynik marny. Jedna drużyna to zachowanie reszty godności naszej federacji bo mistrz ma obowiązek zrobić min ligę konferencji.

    1. Moim zdaniem Wisła Płock jednak nie zagra w Pucharach … mają kilka meczów u siebie a reszta wyjazdy…. trudne …
      Zagłębie podobnie … po co im Puchary …. ??? klub zagadka …. niech lepiej szkolą młodzież i nie spadają z ligi …
      Między 1 a 7 miejscem jest raptem 6pkt różnicy a do końca ligi 14 kolejek ….

      1. Te 6 pkt w 14 kolejkach to 0,42 pkt na mecz czyli sporo. W naszych warunkach żaden zespół na przestrzeni 15 kolejek nie jest w stanie utrzymać średniej na poziomie 1,8. Statystycznie zespołowi z czołówki potrzeba 4 meczy żeby ugrać 6 pkt., ale rywale z dołu w tym czasie ugrają 4 punkty (najgorzej punktująca Termalika – 1pkt na 1 mecz).

        1. *Średniej wyższej niż 1,8 pkt na mecz.
          Jaga – 36 pkt w 20 spotkaniach-średnia 1,8 pkt
          Lechia Gdańsk-27 pkt w 15 spotkaniach-średnia 1,8 pkt

      2. Jeszcze w kwestii, że w ciągu 14 kolejek może wiele się zmienić.

        Tabela po 10 kolejkach: Jaga na czele, w top 6 ponadto Wisła Płock, Cracovia, Górnik, Korona, Zagłębie
        Tabela po 21 kolejkach: Jaga na czele, w top 6 ponadto, Wisła Płock, Cracovia, Górnik, Zagłębie i Lech (po 10 kolejkach Lech był 8, po 21 kolejkach Korona była na 8 miejscu).

        Jak widać między 10 a 21 kolejką zaskakująco niewiele się zmieniło.

    2. Jeśli Lecha ominą puchary w przyszłym sezonie, to będzie monumentalna klęska.
      Ale na spokojnie, nie jesteśmy nawet w 2/3 sezonu. Pucharowa trójka to nadal mocni faworyci do Europy.

    3. Jaga, Lech, Raków na razie są faworytami do gry w europejskich pucharach, nie zmieni to faktu, że w przyszłym sezonie na trwałe rozwiane zostaną mrzonki o ugraniu top10.

      1. Może tak być. Z moich wpisów można pewnie wywnioskować, że wielkim entuzjastą top 10 i tak nie jestem. Ale jeśli liga zaliczy trwały skok jakościowy, to kto wie.
        Już start MP od Q4 LM za rok będzie tak kopernikańskim przewrotem, że głowa mała.

        1. Jestem tak stary, że pamiętam jak mieliśmy tylko 1 rundę do przejścia żeby awansować do grupy LM bez konieczności rywalizacji z zespołami z najsilniejszych federacji. Były to sezony 94/95-96/97, w tym czasie mieliśmy Legie i Widzew w fazie grupowej. Później zabetonowano dla nas LM. Może wrócą dobre czasy?

          1. Tak było, ale akurat w tamtym sezonie w wyniku przesunięć (nie pamiętam jakich, może chodziło o casus Liverpoolu i dopuszczenie go do LM bocznymi drzwiami). W każdym razie to nie było z automatu, dla Mistrza Polski. I rok wcześniej, i rok później normalnie grał kilkustopniowe eliminacje.

          2. @Wojtek Wisła-Panathinaikos 2005? Mistrz Polski miał tylko jedną rundę do pokonania dzięki wysokiemu 16. miejscu w rankingu krajowym. No ale wtedy był niedosyt, bo niewiele zabrakło aby wicemistrz Polski też wystąpił w el. LM (zamiast wicemistrza Norwegii).

          3. Nie. Sprawdziłem. Wisłę przesunięto z Q2 do Q3 właśnie ze względu na Liverpool, któremu UEFA pozwoliła grać eliminacje ale od pierwszej rundy. Ich udział wepchnął wyżej kluby z ówcześnie stykowych federacji.
            Można sobie sprawdzić na Wikipedii. Czytałem o tym 20 lat temu, fajnie że pamięć nie zawodzi w tak ważkich tematach:)

  6. Wszystko jest tu na styk imo. Legia współczynnikiem wygląda okej, tylko najpierw musi w ogóle dojechać do miejsca dającego start w LM, bo inaczej te rozstawienia są z kosmosu.

  7. Nie wiem czy ktoś już to zauważył, ale przy dobrych wiatrach najbliższy mistrz Polski będzie rozstawiony nawet w IV rundzie LM. Sorki jeśli dubluję czyjś post.
    To wszystko dzięki niecodziennej sytuacji, że w paru ligach wieloletni hegemon dołuje lub jest z kimś na równi. Chodzi o kraje Azerbejdżan, Bułgaria, Rumunia, Węgry (start od I rundy), Ukraina, Dania, Izrael, Szwajcaria, Serbia (start od II rundy), Szkocja oraz Grecja (od IV rundy).
    Jeżeli w 9 powyższych ligach startujących w I lub II rundzie wygrają sami faworyci to Lech/Raków/Jaga ledwo załapią się na rozstawienie w II rundzie LM. I to koniec rozstawienia w tych rozgrywkach.
    Aby Lech/Raków/Jaga załapał się na rozstawienie w III rundzie to niespodzianek musi być minimum 6 na 9.
    Aby Lech/Raków/Jaga załapał się na rozstawienie w IV rundzie to niespodzianek musi być minimum 10 na 11.
    Z sytuacji w niektórych ligach wnioskuję że Steaua, Ludogorec, Maccabi Tel-Awiw oraz FC Basel nie odrobią strat. Zatem 4 niespodzianki praktycznie stały się faktem.

    Wg waszej symulacji rozstawień z 9.02. aktualny lider w Polsce – Jagiellonia – jest tuż pod kreską rozstawień w IV rundzie. Z 11 możliwych niespodzianek uwzględniono 9, oczywiście na podstawie aktualnych tabel w Europie. Jedynie Ferencvaros (ex aequo z Gyorem) oraz Crwena Zwezda (punkt nad Partizanem) z tzw. hegemonów zostają mistrzami w waszych założeniach.
    Cypru nie uwzględniam, gdyż nie ma tam nie ma hegemona, który od lat odstawał całej stawce. Najlepszy Pafos mistrzem raczej nie będzie.

    1. W Rumunii FCSB może odrobić straty, o ile awansuje do grupy mistrzowskiej (top 6). Po 30. kolejce punkty zostaną podzielone na pół.

      Na Cyprze Omonia i AEK Larnaka (a także Celje w Słowenii) wciąż są w grze w LK i mogą wyprzedzić nasze kluby w rankingu klubowym. Tak samo w drugą stronę, mogą one wyprzedzić FCSB, Łudogorca i tak dalej.

    2. Ciężko się to wszystko dogląda, w aktywnych ligach II dziesiątki rankingu prosty system bez play-offów obowiązuje tylko u nas. Kto w ogóle wymyślił taki badziew jak play-off…a nie czekaj, to chyba my byliśmy:))

      Ciekawy zestaw może się zdarzyć z tych miejsc 11-14, czyli ze startem w Q4. Olympiakos od razu idzie do FL, Norwegia wystawia „leszcza”, Szkocja wystawia „leszcza”, z Austrią wszystko możliwe.

      No i co ta Kopenhaga odstawia, tam to faktycznie wygląda na dystans nie do dogonienia.

      1. Kopenhaga nie groźna, ale Midtjylland już tak.
        Jeśli chodzi o Szkocję to nie wierzę żeby Hearts utrzymało lidera. Będą leszcze, ale z rozstawieniem – Celtic/Rangers

        1. Ja też trochę nie dowierzam, ale może się zdziwię. Nawet jakby utrzymali się w top 2 to będzie duże wydarzenie.
          Rangersi jeszcze latem na luzie przewieźli Pilzno w Q LM, potem już bardzo ostry zjazd.

    3. Nie wiem dlaczego skreślasz Ludogorca. Na dzisiaj to jest 7 punktów straty do lidera, ale zostało jeszcze 16 kolejek, Ludogorec jeszcze 3-krotnie będzie grał z Levskim, w tym dwa razy u siebie. Na moje to takie 60/40 dla Levskiego, bukmacherzy dają kursy 1,6 vs 2,35 więc nic pewnego.

      Moim zdaniem ostatecznie będzie bardzo ciężko żeby załapać się do rozstawienia w 3 rundzie, na teraz to takie 50/50, a decydujące będą rozstrzygnięcia w Bułgarii, Danii, na Węgrzech i Azerbejdżanie (przynajmniej 2 z Midtjylland, Ludogorec, Ferencvaros, Karabach nie mogą zostać mistrzami) plus MP powinien mieć wyższy ranking od Omonii. Raczej nie wierzę, że Crvena, Dynamo Z, Szachtar, Slovan nie dowiozą mistrzostwa. Z PO podobnie oprócz Slovana, Dynamo Z, Szachtara, Crveny dojdzie jeszcze Celtic/Rangers bo Hearts już wyraźnie puchną i pewnie skończą na 3 pozycji.

      1. „Hearts wyraźnie puchną”.
        Hearts: w ostatnich 5 meczach więcej punktów od Celtiku. xD

        Ty wiesz, że w obecnych czasach sprawdzenie takich stwierdzeń zajmuje mniej niż Boltowi 100m?

        Celtic ma ogromne problemy finansowe i za chwilę mecze w LE. Ja bym stawiał że ich top 2 jest w tym momencie poważnie zagrożone, tak na 50/50.

        Czwórka hegemonów – Crvena, Dynamo Z, Szachtar, Slovan – idę o zakład że w komplecie wygra tytuły w kraju.

        1. Po pierwsze u mnie na flashscorze Celtic i Hearts -10 pkt za ostanie 5 kolejek (Rangers -13 pkt)

          Po drugie jak weźmiesz tabelę formy za ostatnie 15 kolejek

          Rangers – 36 pkt
          Celtic – 31 pkt
          Hearts – 28 pkt

          Hearts obecnie ma 6 pkt nad Rangers (ale jeden mecz więcej niż Rangers) oraz 9 pkt nad Celtic (ale tutaj 2 mecze więcej niż Celtic).
          Jeżeli Celtic i Rangers wygrają zaległości to Hearts będzie miało zaledwie 3 pkt przewagi, a jak łatwo sprawdzić powyżej było już ponad 10 nad Rangers i 6 nad Celtic – dlatego piszę, że wymiękają. Może to nie jest kwestia kilku ostatnich, a kilkunastu ostatnich kolejek ale w szczególności Rangers systematycznie odrabiają straty.

  8. Jeszcze w temacie rozstawień w PP

    Ekstraklasa na dzisiaj:

    Raków – 6 miejsce
    Lech- 7 miejsce

    Załóżmy, że w wyniku rozstawień Jaga jest nadal obecna w PP i powiedzmy wygrywa PP.
    Wtedy Lech i Raków bez pucharów. W obecnej sytuacji gdy odpadli silniejsi rywale szanse na końcowy sukces i udział w pucharach dla Rakowa lub Lecha jest o wiele wyższy niż gdyby w rywalizacji pozostała Jaga z szansami na podwójną koronę.

    1. Wpis inspirowany postem Wojtka, który zadał bardzo dobre pytanie. Czy w okresie gdy Raków i Lech rywalizują w pucharowej fazie europejskich pucharów (1/16, 1/8 , być może ćwierćfinał) oraz rozgrywają decydujące kolejki w Ekstraklasy wygodniejsza jest gra z najsilniejszymi zespołami w Pucharze Polski czy może lepsza jest sytuacja gdy Puchar został odsiany z kilku faworytów?

    2. No i co to ma do rzeczy?

      Jaga odpadła, jest obecnie najstabilniejszym klubem i odpadła, bo…?

      Czyli spoko jak los wycina losowo kluby które z własnej woli rezygnują z naparzanki w PP kosztem ligi/europy bo traktuje PP drugorzędnie trzeciorzędnie -> wniosek płynie prosty, Puchar Polski traci na mocy bo niektóre kluby go ignorują i deprecjonują właśnie przez los.

      W kwietniu jest finisz sezonu, a kluby wtedy osiągają swoje apogeum formy. Na tym etapie wszystkie ligi już mają gęsto więc co za tym idzie wszystkie kluby w tym czasie najmocniejsze mają mocno obłożony kalendarz i nikt nie korzysta, chyba że myślisz o polskiej lidze która wszystko robi odwrotnie, szkoda że na tym nie korzystała bo nigdy nie było jej w tym czasie w pucharach europejskich, więc w sumie im to było lotto przez ostatnie lata.

      Wyjątek gdzie w maju ktoś może mieć random i miec łatwiej/gorzej w teorii jest nierozstawiony puchar Anglii, gdzie jak już wspominałem poziom jest nieporównywalnie wyższy więc gorzej znaczy średniak europejskiego topu (championship) lub klub z poziomu LM.

      Tym wpisem potwierdzasz, że nie interestuje cię by puchar wyłaniał najlepszych tylko tych którzy najlepiej skorzystają na loterii pucharu polski, albo jak niektórzy mądrzejsi z tej loterii zrezygnują patrz Jagiellonia.

      .

      1. Jaga nie zrezygnowała z PP, w sportowej rywalizacji była gorsza od GKS Katowice (jestem przekonany, że zależało im na awansie do ćwierćfinału PP). Analogicznie zapytam czy Jaga odpuściła rozgrywki Ekstraklasy bo 2 razy przegrała z ostatnią w tabeli Termalicą (a sugerujesz, że porażka ze słabszym zespołem to odpuszczenie rozgrywek).

      2. Generalnie odnosząc się do meritum pokazuje przykład, w którym rozstawienie w PP nie musi pomagać w budowaniu rankingu. W szczególności jest to sytuacja gdy PP zdobywa zespół, który jednocześnie zapewnia sobie udział w europejskich pucharach z uwagi na wysokie miejsce w lidze, z drugiej strony zespoły z wysokim rankingiem kończą rywalizację ligową poza top5.

        1. Żaden klub w Polsce nie ma takiego szerokiego składu by połączyć te 3 rzeczy i już od lipca grac non-stop na 100% właśnie o tym mówiłem.

          btw. przegrali z Miedzią.

          Kalendarz w owym czasie,
          Strassbourg wyjazd 1-1 wyjazd (R) LK ,
          Górnik wyjazd 1-2 wyjazd (P) liga,
          Miedź PP 2-3 Wyjazd (P)
          Raków 1-2 Dom (P)
          Skhendija 1-1 Wyjazd (R)

          Widac było wyraźnie że jest za duże obciążenie meczami na 100% i o dużej wadze – a to wszsystko w 2 tygodnie
          efekt – 0-2-3. Dziś Jagiellonia jest pierwsza w lidze i gra dalej w LK

          Odpadła nie dlatego, że była wyraźnie gorsza ile dlatego że dostała kogoś na noże, tak jak wspomniał kolejny wyjazd (Legnica-Białystok ponad 600km) oraz fakt że miała zbyt duże obciążenie w owym czasie.

          To są oczywistości, gdzie zamiast grać ze świtami dostaje walecznego 1 ligowca. Po za tym była spora rotacja składu. Nie było Pululu od pierwszych minut, Flacha Sojanovica i paru innych co grali ze Strassbourgiem tydzień wcześniej.

          . Skoro ty takiego czegoś nie zauważasz to już nic nie poradzę.

          1. Hello… Jagiellonia nie przegrała w PP z Miedzią tylko wgrała 3-2 a przegrała rundę później z GKS 2-0

          2. Słuszna uwaga, na szybko spojrzałem.

            Nie zmienia to jednak ogólnej sytuacji w jakiej znalazły się nasze eksportowe kluby

      3. Jaga – wystarczy że trafiła na zespół z ESA trochę lepiej dysponowany tego dnia i po prostu odpadła. Przecież mamy tak wyrównaną ligę, że tylko kompletnego laika to zaskoczy, w dowolną stronę.

        Ale w 1/2 jak ktokolwiek z ESA odpadnie z Zawiszą/Chojniczanką, lub jak Raków polegnie z Avią Świdnik, no to to będzie ultra sensacja.

        1. Dlatego trochę dziwi mnie utyskiwanie na trudny kalendarz w październiku czy listopadzie gdy porażkę w lidze czy fazie grupowej europejskich pucharach można jeszcze odrobić, natomiast ignoruje się fakt, że na wiosnę jeden zawalony mecz w europejskich praktycznie eliminuje z rozgrywek w lidze też zostaje coraz mniej spotkań żeby coś odrobić.

          Wystarczy podać zeszłoroczny przykład Legii, która po ograniu Jagi miała autostradę do finału dzięki temu, ze w półfinale grała z Ruchem Chorzów zamiast Rakowem czy Lechem. Mało kto pamięta, że na udział 4 polskich zespołów w fazie ligowej to efekt między innymi stosunkowo łatwego półfinału Legii w PP.

        2. Odnośnie wyrównanej Ekstraklasy
          Wystarczy podać prosty przykład:

          1) Górnik wygrywa z Piastem
          2) Piast wygrywa z Lechem
          3) Lech wygrywa z Górnikiem

          Wszystko w ciągu jednego tygodnia, gdzie każdy zespół walczy zażarcie o punkty.

          Zgodnie z logiką jeżeli:
          A>B i B>C to A>C
          Nie w ekstraklasie.
          Więc wiara, że rozstawienia w PP mogą mieć jakieś istotne znaczenie dla budowania rankingu są dla mnie co najmniej wątpliwe.

          1. Jaki ma to związek z obłożeniem meczami, przemęczeniem i kiedy te zespoły grały w pucharze byś wyciągał 3 epizodyczne mecze w żaden sposób nie powiązane z czasem gdy grają w jakichkolwiek pucharach?

          2. Tak, poza tym trochę dziwi mnie że dyskusja o rozstawieniach w PP jest tak rozległa, jakby to miało kluczowe znaczenie. Jeśli chcielibyśmy (w sensie ludzie decyzyjni) wykrystalizować wyraźną czołówkę która ma dużą przewagę finansową nad resztą, zamiast obecnej osiemnastozespołowej jednolitej masy – to „musielibyśmy” inaczej dzielić kasę z Canal + tzn. mniej socjalistycznie, a bardziej w trybie skrajnym czyli zabrać tym z miejsc 6-18 a dać tym z 1-5. Jasne że do tego nie dojdzie bo jak przyjdzie do głosowania na forum Ekstarklasa S.A. to tych którzy zajmują umowne miejsca 6-18 jest więcej.

          3. Hetman

            Najpierw trzeba byłoby zdefiniować kogo uważamy za czołówkę. Bo u nas nie ma stałej czołówki, czołówka zmienia się co rok czy dwa lata. Jeszcze dwa lata temu Śląsk zdobywał wicemistrzostwo, teraz walczy w 1 lidze. Czy warto wiązać nadzieję z tego typu projektami?

            Czy można uznawać za czołówkę Jagiellonię, która jeszcze 2,5 roku temu uznawana była za ligowy dżemik co najwyżej środek tabeli?
            Nie wiadomo jak po odejściu Siemienia i Imaza Jaga sobie poradzi.Moze wróci tam gdzie była przez ostatnie 25 lat, a Pan Hadaj twierdził, że nigdy nie zdobędą MP i nie było w tym kontrowersji.

            Czy może Raków, który zależy od kaprysu właściciela niczym Wieczysta Kraków i po zaprzestaniu finansowania przez Właściciela Klub nie będzie miał żadnych fundamentów, aby pozostać w czubie tabeli (nawet stadionu nie mają, baza kibicowska też nie budzi respektu).

            Czy może Legia, która z najwyższym budżetem płacowym, perspektywą braku wpływów z pucharów oraz sporym zadłużeniem nie zamieni się w ligowego średniaka (bo ile można się zadłużać?)

            Jedynie Lech zasługuje na miano czołówki bo to Klub oparty na solidnej bazie kibicowskiej, dobrej akademii oraz konserwatywnie zarządzany (unikający nadmiernego zadłużania na poczet wpływów z ewentualnych przyszłych sukcesów)

            Jeżeli popatrzeć na tabelę to aktualnie czołówkę stanowią Wisła Płock, Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin, a nie Raków, Lech czy Legia.

            Wg mnie prawdziwa trwała czołówka jeszcze się nie wykrystalizowała, a docelowo Wisła Kraków oraz Widzew Łódź mają lepsze perspektywy niż Raków czy Jaga bo to bardziej medialne Kluby, z większą baza kibicowska.

          4. Hetman

            Nie dojdzie do przegłosowania zaproponowanego przez Ciebie projektu bo żaden Klub nie jest pewny czy skończy w top5 czy poza i nie będzie się narażał na brak wpływów. Zwłaszcza takie Kluby jak Legia czy Lech będą chciały mieć zdywersyfikowane ryzyko bo mają największe wydatki związane z kontraktami piłkarzy, zajmując miejsca w top5- otrzymają kasę z europejskich pucharów, jeśli wypadną z top5 będą mieć przynajmniej pieniądze z praw telewizyjnych.

            Lech, Raków, Jaga, Legia – wszystkie te Kluby w ostatnich 3 latach zaliczyły sezon na miejscu ligowym niepremiującym udziałem w europejskich pucharach.

          5. @Hetman – klasyczna rozkmina sezonu ogórkowego, przecież wszyscy wiemy że nie mają większego znaczenia. Gdyby co drugi sezon PP wygrywała przysłowiowa Avia Świdnik to wtedy rzeczywiście coś byłoby nie tak. Ale teraz, gdy frukta z PP są spore a zaraz będą jeszcze sporsze, o triumfatorów się nie obawiam. Chyba że komuś przeszkadzają wyniki wczesnych rund lub skład 1/4, no to tu się różnimy.

    1. Bo przesunięcie nie ma nic wspólnego ze zwolnieniem miejsca dla zdobywcy europejskiego pucharu i odbywa się według rankingu krajowego a nie klubowego.

  9. Analizując rozstawienia w LK Q3 (gdzie będziemy mieli 2 zespoły) powinno wystarczyć 10pkt, aktualnie nasz ranking to 8.925pkt, więc żeby nam się udało, musiałoby się wydarzyć następująco:

    1/16 Lech 2x zwycięstwa z KUPS i awans –>4,5pkt
    1/16 Jagiellonia 1x zwyciestwo z Fiorentina i awans –>2,5pkt
    1/8 Rakow 1x zwyciestwo i remis z Rijeka/Omonia –> 3.5pkt
    1/8Lech 1x zwyciestwo i awans z Szachtarem/Rayo –>2.5pkt
    1/8 Jagiellonia 1x zwyciestwo i odpadnięcie z Strasbourgiem –>2pkt
    1/4 Rakow 1x zwycięstwo i remis –>3.5pkt
    1/4 Lech 1x zwyciestwo i odpadniecie z AZ –>2pkt
    1/2 Rakow 1x zwyciestwo i odpadniecie –>2pkt

    Moje wypociny powyższe są mega optymistyczne, więc teoretycznie powyżej są 23.5pkt które możemy zdobyć przy awansie do półfinału Rakowa.
    A ile będzie realnie ?
    Moim zdaniem jak zdobędziemy połowę czyli około 12pkt to będzie dobry wynik i start z 10miejsca w przyszłym sezonie, które po sezonie 2026/2027 powinno nam dać miejsce w LM w sezonie 2028/2029.

    1. Jak na razie Raków wystartował słabo, a Lech jeszcze gorzej. Jedynie Jagiellonia zaliczyła fajny start. Na chwilę obecną 1/8 to max dla poznańskiego zespołu i to nawet pomimo tego, że Rayo siedzi w strefie spadkowej. Raków ma jeszcze miesiąc i nie wiadomo, z kim zagra, Jagiellonia 50/50.

          1. Absolutnie uważałem, że Raków zajdzie najdalej z Papszunem.

            Od samego sierpnia pisałem, że Papszun ogarnie wszystko.

            Ponadto, uważałem, że skok jakościowy zrobiła Jagiellonia i bez problemu przejdzie Silkeborg co do czego niektórzy mieli tutaj wątpliwość,

            Niestety co do Lecha to się walnąłem, bo uważałem że Crvene Zvezde przejdzie albo nawiąże chociaż walkę i w ostateczności jakąś ścieżką dostanie się do LE przynajmniej. Tutaj zawiodłem choć również pisałem, że Chimeryczność to największa bolączka Lecha, bo klub ma wszystko co potrzeba.

            Co do Legii to uważałem, że mieli średni układ w LK po Baniku myślałem że Larnakę ogarną bez problemu a tu z Hibernianem były ciężary, reszta już została opowiedziana setki razy, Mimo to jednak tak, uważałem że wejdzie do play-off.

            Ale na pewno nie uważałem by Legia miała najlepsze perspektywy. Za dużo tam się działo od samego początku sezonu.

            Jak to mów Pan Wojtek, trzeba patrzeć holistycznie na piłkę nożną a nie tylko na Syrenkę przy Wiśle.

  10. Pytanie filozoficzne z racji na zimowy sezon ogórkowy. Akurat je sobie ostatnio rozkminialiśmy w grupie kibiców po szalu.

    Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, jakbyście mieli dla swojego klubu wybrać w maju 2026 między VMP a PP w tym sezonie, co byście brali?

    Odpowiedź będzie pewnie inna dla każdego, i powody również – np. dla kibica Pogoni to musiałby być PP.
    Jestem ciekaw Waszego zdania, każda odpowiedź którą póki co dostałem była bardzo złożona.

      1. Pytałem o całokształt, nie tylko o el. LM. Dzięki za samookreślenie się „klinicznym rankingorzem”, koledzy pytali w odrębnych wątkach kogo mam na myśli.

        Celtic i Rangers w rozsypce, kluby z Austrii w rozsypce. Zobaczymy czy taki znowu wyrok.

        1. Ja poprostu cenię Puchar Polski wyżej do wicemistrzostwa, tak szczerze przez ostatnie lata zawsze dawał lepszą gratyfikację niż WMP i jakoś do tego przywykłem.

          Mimo to jednak, uważam, że tak – z rankingowego punktu widzenia dla każdego polskiego klubu będzie to wyrok, nie ma w polsce dziś takiego kluby który miałby w przyszłym sezonie duże szanse na wejście do LM tą ścieżką. Nie ma, obudź się.

          Puchar Polski to jednak zapisanie się na kartach historii polskiego sportu, o wicemistrzu sprzed 4 lat mało kto pomięta.

          1. A to ja też – PP to trofeum, VMP nie. Tak jak piszesz, wicemistrzostwem historii nie napiszesz.

            Na LM z drugiego miejsca też bym nie liczył, tam w playoff można przytulić Benfikę lub Marsylię. Natomiast coś tam można ugrać, patrz tegoroczne Brann Bergen.

      2. Niby jakim cudem VMP to wyrok?
        Startując jako VMP w najgorszym przypadku lądujesz w Q3LE czyli miejscu gdzie zdobywca PP zaczyna rywalizację, ale istnieje cień szansy na przejście tej rundy i wtedy minimum LE na 100% zapewniona.

        1. W pewnym sensie jest to niewygodna sytuacja, patrząc na perypetie niezłych bądź co bądź klubów na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów (rok temu Partizan 3x porażka, w tym roku tak samo Servette Genewa).

          Rywale:
          Pilzno, Utrecht, Szachtar
          Dynamo Kijów, Lugano, Gent

          Tegoroczne eliminacje można swobodnie zacząć od B/Glimt, z którym każdy polski klub jest obecnie raczej bez szans.
          Ale można też z Celtikiem, który notuje dziwaczne sinusoidy.
          W każdym razie obawy o „najtrudniejsze eliminacje ostatnich lat” mogą się ziścić.

          1. Tak, ale sytuacja po porażce w eliminacjach w eliminacjach LM, nie różni się od sytuacji zdobywcy Pucharu Polski. Też można przegrać kolejne dwa spotkania i odpaść. Nawet rozstawienia idą w tym samym schemacie, walcząc przeciwko Bodo czy Celtic jeżeli wicemistrz Polski będzie miał współczynnik dający rozstawienie w Q3LE to będzie rozstawiony w Q3LE. Wicemistrzostwo daje jeden więcej margines porażki, ale pierwszy mecz jest bardzo trudny.

        2. Trzeba oddać to z pokorą, że masz rację Adam.

          Rzeczywiście ścieżka VMP od Zdobywcy PP nie różni się niczym po za tym, że tu grasz o LM i masz 2 mecze więcej które dadzą ci gwarant LE.

    1. Dla Lecha PP. W obronę MP już nie wierzę, a wicemistrzostwo już zostało omówione. Start w pucharach w sierpniu, zamiast w połowie lipca to duży handicap, choć patrząc na obsadę na ten moment realna będzie faza ligowa LK i to pod warunkiem, że nie trafi się znowu kiepskie losowanie (Celta, Strasbourg, Beşiktaş, Dynamo). Tak, tak: wiem, że Beşiktaş ma problemy w eliminacjach, wiem, że Dynamo to już nie to Dynamo, AAAAAALE… 🙃

        1. Jeśli miałoby to oznaczać kolejną wiosnę w pucharach, to ja bym brał w ciemno taką stagnację, gdybym był kibicem Kolejorza. Nie mówiąc już o aspekcie finansowym takiej sytuacji. 😉

          1. kibiców Lecha to już nie kręci… – więcej ludzi przyjdzie na ligę, niż kolejny mecz z Breidablikiem, Kups czy Lausanne.
            Prawdę mówiąc niewiele mi w pamięci zostanie z tegorocznej jesiennej fazy pucharów… poza porażką na Gibraltarze,

          2. To mnie gryzie kurcze,

            Bo z jednej strony patrząc specyfikę ligi, to ważne by Lech dostał się w ogóle do pucharów i to będzie oznaczało progress tzn regularność w pucharach.

            Z drugiej Lech i to jakim jest dziś klubem sprawia, że zgadzam się z Wojtkiem, LK to żółwie tempo rozwoju i dla niektórych więc marazm.

            Czyli tak globalnie progress jak będą kluby regularnie będą grać w FL i pojawiać się regularnie podobne nazwy. Indywidualnie z perspektywy rozwoju klubu pewna stagnacja zauważalna.

        2. Najważniejsze jest grać w fazie ligowej co roku. We Florencji jakoś nie płaczą, że muszą grać w ,,Pucharze Biedronki”. Dalej też uważam, że większość tegorocznych uczestników LE jest poza zasięgiem Lecha. Poza tym, patrzymy prawdopodobnie na scenariusz, w którym Kolejorz przejdzie w lecie małą przebudowę i to niekoniecznie na lepsze. Koniec sezonu na np: 4 miejscu nawet przy wygraniu PP zapewne będzie oznaczał koniec Gholizadeha, Murawskiego, Milicia, Kozubala/Gurgula i Mrozka przy Bułgarskiej. Nie muszę oczywiście dodawać, że Rutek & spółka nie wykupią też Palmy? (który tak swoją drogą gra bardzo marnie gdzieś od października).

          1. Jesteś pewien, że nie płaczą? Bo ja byłem, rozmawiałem, i raczej nie są zachwyceni z tego jak rozwija się klub.

            LK w Poznaniu już była, mamy fajne wspomnienia ale czas iść wyżej. Niech w LK ogrywają się inne fajne polskie projekty, nie mamy ich mało.

            Poza tym, biorąc pod uwagę rozstrzał w poziomie gry, LK ma ograniczony potencjałem w nauczeniu klubu czegokolwiek na lepsze rozgrywki. Najsłabszy zestaw rywali w FL LE jest o niebo lepszy niż najmocniejszy w LK.

          2. Wojtek, czego nauczy Lecha eurowpierdol 4:0 od Lyonu, albo gładkie 3:1 od AS Romy?
            Lech nie potrafi zdominować słabej Sigmy, przegrywa z półamatorami z Gibraltaru, nie pokonuje żałośnie cienkiego Mainz i nie dowozi dobrego rezultatu prowadząc do 60 minuty 0:2 z potencjalnym spadkowiczem La Liga. Z czym do ludzi? Założę się, że spotkania z KuPS-em też raczej będą przypominać starcie z Sigmą, niż to przeciw Rapidowi.
            Jeżeli Lech nie przejdzie 1/8 (a zakładam, że tak się stanie) to będzie oznaczało, że cofnął się w rozwoju względem kampanii 2022/23.
            Na KKSLech.com jeden z użytkowników napisał fantastyczny artykuł na temat finansów Lecha. W wielkim skrócie: model biznesowy niestety opiera się na dochodach z transferów, dnia meczowego i do pewnego stopnia praw telewizyjnych. Oznacza to, że jak Lech nie sprzedaje, to na ogół nie ma pieniędzy na transfery do klubu lub w skrajnych przypadkach- na utrzymanie składu. Dlatego chcąc nie chcąc, granie w Europie co roku jest dla Lecha koniecznością. Te 6 czy 7 milionów euro zarobione do tej pory za udział w LK pozwoli utrzymać się na powierzchni.
            Najpierw niech polskie kluby zaczną wyraźnie przewyższać jakością LK, a potem niech grają wyżej. Ew. niech któryś klub wejdzie do LM, a zarobione pieniądze przeznaczy na konkretnych kopaczy, to wtedy będzie rozwój. Próba wskoczenia na szczyt drabiny z ziemi kończy się przeważnie bolesnym upadkiem.

          3. Podrzucisz link do tego artykułu? Na ogół nie czytam portali około-Lechowych, ale jeśli wpis był dobry to chętnie zerknę.

            Ciebie natomiast spytam, jak zespół ma wejść na wyższy poziom grając cały czas na niższym? Zdominowanie Sigmy czy Breidabliku nic nam nie mówi w kontekście LE, i nic nam nigdy nie powie. Moim zdaniem Lech w tym sezonie miał jeden względnie miarodajny sprawdzian, i był nim łomot od Serbów (wynikowo niby tylko 2 gole różnicy, ale kto widział ten wie). Mecze w ESA też nic nie powiedzą, bo u nas gra się inaczej niż w Europie.

            Zaskoczę Cię: Lech cofnął się od 2022/23 roku, nie jest obecnie lepszym zespołem. Wtedy wylosował śmiesznie prostego rywala w 1/8, teraz paradoksalnie w systemowo łatwiejszej LKE będzie miał trudniejszego.

            Teza „Najpierw niech polskie kluby zaczną wyraźnie przewyższać jakością LK, a potem niech grają wyżej” jest w mojej ocenie gówno warta. Nie chcemy być na szczycie drabiny, chcemy być wyżej niż podłoga.

          4. https://kkslech.com/2024/07/25/felieton-kibica-dlaczego-ciagle-zawodzimy/

            Artykuł jest bardziej obszerny, niż pamiętałem. Chodzi o fragment zatytułowany: ,,Brak realnej wizji rozwoju klubu”.

            Tak, jak pisałem: w momencie, kiedy polskie zespoły będą jechały do Ołomuńca czy Larnaki ,,jak po swoje” i nie będzie nawet cienia myślenia typu ,,czy się uda?”, wtedy będzie można rywalizować na wyższym poziomie. Jestem kibicem i chcę oglądać zwycięstwa Lecha, nie eurowpierdole. Dobrze mi się oglądało 7:1 z Breiðablikiem, natomiast bardzo źle mi się patrzyło na 1:3 z Crveną, o 1:5 z ,,Heńkiem” nie wspominając. Serbski klub, nota bene, to tylko środek tabeli LE, a przewyższał Lecha o dwie klasy.
            W ostatnich latach spośród polskich zespołów jedynie Raków ogrywał w zasadzie wszystkich rywali niżej notowanych, oraz tych na swoim poziomie, a także nawiązywał walkę z przeciwnikami mocniejszymi od siebie (nieraz zwycięską). Lech z kolei ma to do siebie, że potrafi wygrać w imponującym stylu z Villarrealem i polec w żenujący sposób z Lincolnem czy Trnavą. Za dużo tu wypadkowości.

          5. Na Rome czy Lyon przyjdzie cały stadion ludzi. Do dziś kibice wspominają mecze z Juventusem czy innymi firmami, wcale nie z tak odległej przeszłości. A czy będzie eurowpierdol… ? Z mocnymi klubami … wszyscy pilkarze wnoszą się swoje maksimum.

          6. Grali na maksimum przeciwko Crvenej Zveździe i jaki tego rezultat? Fiorentina 3 lata temu też się zabawiła w Poznaniu.
            Za niedługo zobaczymy, czy Lech losując Szachtara w 1/8 będzie miał wyprzedany stadion (zakładam, że przejdą KuPS). Coś mi się zdaje, że niekoniecznie i frekwencja zakręci się w okolicach 30 tysięcy (mniej, jeśli rywalem będzie Rayo).

          7. Na Rayo będzie pełen stadion. Nie codziennie mamy tu ligę hiszpańską.

            Ale o to w tym kontekście mniejsza. Lechowi poziom średniaka LE mocno odjechał, było to widać i w tym sezonie, i 3 lata temu przy okazji Fiorentiny. Dobrze że chociaż Bodø/Glimt udało się złapać gdy dopiero odpinali wrotki.

            Tylko że recepta którą proponujesz jest dokładnie odwrotna od mojej.
            Ty: grajmy cały czas w LK, jak ją opanujemy i będziemy jechać „jak po swoje” do krasnali europejskiej piłki to wtedy można spojrzeć wyżej. Moim zdaniem to recepta na dreptanie wciąż w tym samym miejscu. Legii – choć wiem że jej kryzys ma podłoże turbo złożone – piłkarsko to nic nie dało. 3 sezony z rzędu w LK, koniec końców porażki z byle Słoweńcami.

            Moja recepta: grać w LE, być może max. o top24, ale jednak mieć te 8 meczów, duuuużo lepszych przeciwników, pojedyncze wizyty na Anfield czy Olimpico, mecze w styczniu, dużo porażek, i uczyć się tej większej piłki.

            LK nigdy nie nauczy poważnego grania. Jeden-dwa sezony można, ale klub wielkości Lecha albo patrzy wyżej, albo leci w dół.

          8. @Spokojna Woda – Lyon i Roma to inna półka niż Szachtar, mam nadzieję że dostrzegasz chociaż to:) Od ponad dekady nie było w Poznaniu takiej marki jak Roma (tzn. była Benfica, ale na mecz bez kibiców).

          9. Na Villarreal przyszło 30 tysięcy. Na Rayo nie będzie więcej; nie ta półka (choć trochę rywalizacji po słynnym materiale Lech.tv się pojawiło). Na Szachtarze może być trochę więcej, ze względu na Ukraińców.

            W Legii problemem leży gdzie indziej. Czy gdyby zagrali w tym roku w LE, to coś by to zmieniło? Zresztą, w Warszawie co roku się osłabiali. Ze składu na walkę o MP zjechali do poziomu Górnika/Cracovii.

            Zauważ jeszcze jedną rzecz: wielu graczy Lecha po raz pierwszy w karierze gra sezon, gdzie musi występować co 3 dni. I to nie tylko Kozubal czy Mońka, ale też np: Jagiełło. Mało doświadczeń na tym polu ma Frederiksen. Tylko część zawodników jest z tym ,,oswojona”.
            Dlatego nie: granie co roku w LK to nie jest ,,kręcenie się w kółko”, tylko realna konieczność, żeby:
            a)Zarabiać pieniądze na utrzymanie/poszerzanie składu
            b)Przyzwyczajać zawodników do intensywnego kalendarza
            c)Rywalizować na odpowiednim dla siebie poziomie

            Można wrzucić przedszkolaka na w-f z licealistami, tylko co on się z tego nauczy?
            Schemat moim zdaniem jest prosty:
            Występy w LK-zdobywanie doświadczenia i poprawienie finansów —> Budowa lepszego składu —> Rywalizacja w wyższych rozgrywkach
            Ty proponujesz:
            Rywalizacja w wyższych rozgrywkach dostawanie od lepszych, żeby się czegoś nauczyć

            Tutaj już też poruszyliśmy kwestię premii pieniężnych LE vs LK. Wychodziło, że LE jest niewiele lepsza, biorąc pod uwagę gołe premie za awans, wygrane/remisy, zajmowane miejsce i market pool.
            A poziom trudności jest inny, nieprawdaż?

          10. @Spokojna Woda
            No więc, skoro premie finansowe za udział w LE są bardzo podobne, gra się dwa mecze więcej i z trudniejszymi rywalami, to chyba same plusy, nie licząc rankingu, ale o nim teraz nie rozmawiamy. Nie rozumiem kompletnie twojej logiki, a porównanie z przedszkolakami i licealistami jest po prostu absurdalne, bo nawet między LM a LK nie ma takiej przepaści…
            Co do tego, czy granie Lecha w LE coś by zmieniło, w tym sezonie pewnie nie, ale w następnym już bardzo prawdopodobne, że tak.

          11. Z tą „budową lepszego składu” w przypadku Lecha mam taki problem, że jesteśmy klubem na wskroś przejściowym.
            Niezły zawodnik –> 2/3 lata gry –> transfer na zachód
            Wychowanek –> 2/3 lata gry –> transfer na zachód
            Kryzys klubu –> czyszczenie kadry z „sytych kotów” –> transfer na zachód

            Być może to się będzie zmieniać, jednak Ishak u nas osiadł, podobnie Milić i Joel (który jest słabiutkim obrońcą, ale dogrywa znakomicie), kto wie czy nie Jagiełło teraz. Ale taki Kozubal czy Mrozek zagrają max. 3 pełne sezony w Lechu, zanim na 100% się pożegnają. Więc to „sportowe przetarcie” w LK ma ograniczoną moc, bo zawsze będzie dotyczyło piłkarzy który na dany moment są a zaraz ich nie ma.
            W tym kontekście lepiej, żeby szlify z doświadczeniem zbierał cały klub. Dla mnie jest oczywiste, że na tym etapie lepiej w LE.

            Żeby nie było – oprócz Gibraltarów i Ołomuńców w LK są też bardzo wartościowe przygody, choćby to Rayo które odbiło się w Hiszpanii szerokim echem, Crystal Palace które jest de facto na poziomie LE (UEFA ich zrzuciła niżej przez właścicielski konflikt interesów), Mainz które remisuje w Monachium 3 dni po meczu w Poznaniu. W LE jest tego po prostu więcej i bardziej na widelcu.

          12. @Kołczan
            Oczywiście wziąłeś pod uwagę premie za zwycięstwo i remis? 😉 Jeden mecz domowy więcej nie skompensuje straty np: 800 tysięcy euro, które można podnieść w LK za dwa zwycięstwa.
            Lech zanotował w LK bilans 3-1-2, zgarnął za same wyniki niecałe 1,4 mln EUR. Nie lubię za bardzo się bawić w historię alternatywną, ale zróbmy wyjątek i przyjrzyjmy się potencjalnym rywalom w LE, gdyby udało się przejść ,,Heńka”:
            Lech trafia do grupy 4 i losuje przykładowo: Porto, Salzburg, Bragę Maccabi, Freiburg, Nottingham, Stuttgart i Malmö. Zauważ, że wybrałem dość korzystne losowanie, bo równie dobrze mogłoby wyglądać tak: Roma, Porto, Lyon, Crvena zvezda, Midtjylland, Nottingham, Genk i Celta.
            Załóżmy, że Lech w domu gra z Salzburgiem, Maccabi, Freiburgiem i Malmö.
            Jaki bilans zaliczyłby Lech w takim układzie? 2-2-4 to raczej maksimum. 8 punktów, odpadasz po fazie ligowej, za wynik sportowy dostajesz 1,2 mln EUR.
            Czy na mecz z Freiburgiem lub Salzburgiem przyszłoby więcej ludzi, niż z Mainz? Raczej podobnie. Lausanne/Rapid = Maccabi/Malmö.
            Gorzej finansowo, gorzej rankingowo.

            @Wojtek
            W kwestii przejściowości jednak sporo się zmieniło w ciągu ostatniej dekady. Parę lat temu Lech nie był w stanie zatrzymać Gytkjæra, dzisiaj zastanawiamy się, czy jeden z najlepszych napastników w dziejach klubu zostanie tu do końca kariery, czy pójdzie sobie dorobić w Emiratach. Podobnie stało się z Pereirą i Miliciem. Żałuję odejścia Karlströma i chyba przede wszystkim- zniszczenia zdrowia Dagerståla przez szarlatanów ze sztabu medycznego.
            Kto wie? Może Gholizadeh podpisze kontrakt na kolejne 2 lata, a Palma ustabilizuje formę i spędzi ze 4 lata na Wartą?
            Fakt, że ,,młodzi zdolni z akademii” wyfruwają po 2 lub 3 sezonach, ale takie jest założenie. O tym mówili Rząsa i Rutek: ,,Młodzi zawodnicy mają się wypromować i przynieść pieniądze, a grę mają ciągnąć gracze w wieku 26-31 lat, uzupełnieni przez powracających do klubu wychowanków”. Z tym drugim jest jak na razie słabo, ale kto wie, czy za parę sezonów powrót do Lecha nie będzie lepszą pod każdym względem opcją, niż walka o awans w tureckiej 2 lidze, czy gra w słabym zespole z Serie A?
            Ogólnie Ekstraklapa skoczyła w skali atrakcyjności. Myślę, że młody zawodnik z akademii już nie myśli z wypiekami o transferze do Ligue 2, bo tam zarobi 6x większe pieniądze, niż w swoim rodzimym klubie (to będą raczej podobne kwoty, najwyżej x 1,5). Tak samo ze starszymi graczami. Jagiełło może spokojnie zostać porządnym ligowcem na 4-6 lat, jeśli utrzyma formę i grać w Lechu o najwyższe cele, zamiast wegetować w jakieś Sampdorii.

          13. Na LE średnio kluby w poprzednim sezonie wyciągnęły porównując 1m z 1m i 36 z 36 miejscem 1,5x więcej kasy

            Legia która była 5 w rankingu zarobków z LK zarobiła 11 mln e co daje jej 29 m w LE

            Nie siejcie fermentu że LE= LK bo to nie prawda.

          14. @Spokojna Woda
            Czyli z twoich wyliczeń wynika, że za samą fazę ligową Lech zgarnąłby 200 tys euro mniej w LE, co potwierdza moją tezę, że byłyby to porównywalne kwoty. No, bo jeśli klubowi tego pokroju taka kwota w skali sezonu rzeczywiście robi dużą różnicę, to niech lepiej w ogóle się nie pcha do tych pucharów xD. Poza tym, są rzeczy niemierzalne finansowo, o których pisze Wojtek, a które sprawiają, że LE jest znacznie lepszą opcją niż LK.

          15. Z moich OPTYMISTYCZNYCH wyliczeń. Nikt nie gwarantuje, że przy tym samym (lub gorszym) losowaniu Lech nie zaliczyłby rezultatu 1-1-6 (jak Rangersi). Możesz łatwo policzyć, jaka byłaby to różnica w pieniądzach. Poza tym, czy odpadnięcie po fazie ligowej LE jest bardziej prestiżowe, niż dojście do 1/8 czy 1/4 LK? Moim zdaniem nie, choć to jest nie do zmierzenia.

          16. Opierajcie się panowie na faktach proszę, a nie na waszych sobie-tam wyliczeniach,

            https://www.salaryleaks.com/prize-money/europa-league

            https://www.salaryleaks.com/prize-money/uefa-conference-league

            30 miejsce w rankingu LE w poprzednim sezonie zgarnęło tyle co Legia +- milion różnicy

            Malmo FF które jest niżej w rankingu od Legii (10 latka) odpada po FL z bilansem 1-2-5 zgarnia 12,5 mln tyle co Legia,

            Mówimy tu o porównaniu historycznym, bo Legia jak już wiemy nie zawsze zdobędzie ćwierćfinał LK.

            A odpaść po 8 meczach w FL LE z bilansem 1-2-5, to bardzo często może się zdarzyć każdemu polskiemu klubowi.

            Każdy klub który średnio doszedł do Play-off zgarnął więcej niż legia za ćwierćfinał LK.

            Spokojna woda, nie mąć.

            Co do przedszkolaków i licealistów
            Był sobie ciamajda :), Karabach Agdam kióry w sezonie 24/25 dostał bęcki 1-0-7 w LE z bilansem 6-20 (-14 w golach)
            dostał od
            Totenhamu 3-0, Malmo 1-2, Ajax 0-3, Lyon 1-4, Elfsborgiem 1-0, FCSB 2-3, Olympiakosem 3-0
            wygrał za to z jakimiś leszczami którzy wrotki dopinali 1-2 -> Bodo/Glimt

            W skrócie totalna porażka, po co się tam pchał 🙂

            No cóż, po takim eurowpierdolu pewnie klub osunął się w nicość i spadł w otchałnie beznadziejności, bo przecież nic mu to nie dało.
            A może zachłysnął się LE dostał oklep wydał uzbieraną kaskę na pierdolety i przepalił kasę.

            Wojtek Spokojna Woda? Jak myślicie co się stało z klubem który
            – zebrał doświadczenie w LE
            – zarobił więcej hajsu niż Legia po swoim historycznym sukcesie.

            Ooo, chyba jednak gra w LM razem z innym klubikiem który również zbierał expa w LE (BODO) i właśnie zaskakują co bardziej uznane marki.

            Zatem na podstawie tych dwóch klubów stwierdzam, że
            Spokojna woda, mącisz i twoje wyliczenia zarówno finansowe jak i sportowo-rozwojowe niestety nie pokrywają się z argumentacji z rzeczywistości a nie przewidywań.

          17. Bardzo słuszny tok rozumowania, Krzysztof:) Są kluby, które z roku na rok są w stanie wykonać skok jakościowy, tak jak Karabach teraz. Co prawda Lecha w tym gronie bardzo, bardzo ciężko mi sobie wyobrazić, ale to zmienia faktu że taki fenomen istnieje. Może bliżej tego modelu w polskim ujęciu jest Jagiellonia? Bardzo im życzę solidnego stempla jakości jakim będzie przejście klubu z top 4 w bezpośrednim zwarciu – szansa na to wydaje się idealna.

            Oczywiście, kluby z roku na rok potrafią zaliczyć nie tylko super „wjazd” ale i porównywalny „zjazd” – Slovanowi LM dała tyle, że sezon później nie udźwignęli nawet LK.

          18. @Krzysztof
            Już miałem pisać, ale widzę, że Wojtek mnie uprzedził: wybrałeś dwa wyjątki, które akurat pasują do narracji, z tym, że zarówno w Qarabağu jak i w Bodø/Glimt NAJPIERW pojawiły się pieniądze z innych źródeł, niż puchary, a potem były sukcesy na arenie międzynarodowej, nie odwrotnie. Norweski klub dorobił się w pierwszej kolejności na transferach wychodzących. Dodajmy, że trenerzy w obu tych organizacjach pracują od lat; tam nie ma zmian koncepcji co rok, półtora, ,,bo ta nie działa, to zmienimy”.
            Slovan, YBB, Sturm Graz i Salzburg- wszyscy grali rok temu w LM i odpadli po fazie ligowej. W tym sezonie wszyscy grali niżej (3xLE i 1xLK) i też gremialnie odpadli po fazie ligowej. Bardzo wykorzystali finanse i ,,zebrane doświadczenia”, żeby zdominować niższe rozgrywki 😄
            Twój argument jest z dupy.

          19. No dobrze,

            Qarabaq nie wiem może jest tam jakiś potężny inwestor, ale absolutnie nie by wejść na poziom wyższy niż polskie kluby. Bez kasy z pucharów jaki mieli zapewniany rok rocznie od kilku lat nie było by tego co mają teraz, jest regularność w pucharach są i w końcu wyniki ponad stan bo zgrało im się teraz wszystko.
            Spokojna woda,

            Nie chce mi się wierzyć, że uważasz że tam wszedł jakiś potężny inwestor który potrafił wyciągnąc większa kasę niż LE czy LM.

            Ale spójrzymy na liczby Azerbajdżanu jako ligi
            TV revenue – 0,5 mln Euro
            Commerciale – 28 mln euro
            Gate revenue – 1,2 mln
            UEFA revenue – 12,4 mln Euro – wydaje mi się że cała kasa dla Qarabaqu była
            Inne (transfery dotacje) – 21 mln Euro
            Suma to 64 mln e Euro – dla Porównania polska liga 183 mln euro

            wpływy z europy : Polska 7% Total Rev Azerbejdżan 20%

            Dalej Bodo – Wspominasz transfery, ciekawe skąd się wzięły wpływ z tego. Może np z tego że wspomniany klubik zaczął regularnie pojawiać się w europejskich pucharach wyższego szczebla? Dodaj sobie jeszcze kasę z LE/LM i masz dominatora na lata w Norwegii regularnie bytującego w europie.

            Co do kierunku wstecznego

            Slovan- Uważam, że on jakiegoś wielkiego regresu sportowego bo i tu notowali porażki 0-0-8 LM vs 2-0-4.
            I Muszę tu powiedzieć, że moim skromny zdaniem mieli najgorszy zestaw ze wszystkich drużyn. ale to subiektywna ocena.
            Natomiast tak, jest tu regres jeśli chodzi o niewykorzystaną szansę finansową. Pewnie można było więcej przeznaczyć kasę na transfery ale może zarząd sobie jakieś premie dał za LM albo zarządzają podobnie a la Lech.

            Salzburg-
            to jest przykład w ogóle nie związany z tematem dyskusji, bo wydaje mi się że tu rozmawiamy czy warto i tu stricte mowa o Lech iść na tym etapie do LE czy LK. Salzburg pasuje tu jak pięść do nosa.

            Ten klub został założony by bezpośrednio zbudować potęgę na małym rynku, ogarniać sobie LM rok rocznie i tak wycinać bileciki. Niestety Austria nie poszła do przodu, Salzburg zjadł ligę a reguły gry się totalnie pozmieniały i dziś Austria musi orać jak każda inna liga punkty klubami z miejsc 2-5. A sam Salzburg musi siekać w eliminacjach.
            Ponadto tu jest sponsor który przerasta resztę europy lig 6-30 o głowę, niestety to jest coś o czym Wojtek wspomniał i jest to klub klasycznie przeinwestowany, weszli z dużą kasą licząć LM rok rocznie i jakieś wsparcie z ligi. Okazało się, że ten model wsysnął ligę Austriacką a LM nie przychodzi tak często jak powinna. Stąd też powolny wyjazd inwestora.

            Nie ma tu nic o budowaniu się na LK, bo tu LE była porażką.
            Czy jest regres, tak nie dlatego że zachłysnęli się LM tylko dlatego że poprostu ich liga niedomaga, za duże buty, za duże wiosła.
            Zresztą sprawdź sobie ich grę w pucharach z ostatnich 5 lat, ja bym chciał by polski klub tak regresował.

            Sturm Graz
            Czy Sturm regresuje, otwarte okno polemiki, trafili w tym roku na bodo i dostali w papę, teraz byli w LE i odpadli,
            W poprzednim sezonie grali w LM i odpadli, ale warto sobie zadać pytanie czy oni w ogóle grali jakieś eliminacje wtedy?

            Kogo tam masz jeszcze a YBB,

            Klub który zanotował pusty przelot jak wywalił galatę, bilans 0-0-8 rozumiem, że twoim zdaniem to jest poziom LM?
            bo ja mam nieco odmienne zdanie.
            Teraz w tym sezonie grali ze Slovanem o LE i ich prześli niestety jak widać ten klub gra obecnie na takim poziom, czyli dajmy na to top50 klubów, wydaje mi się, że 1 raz jak się dostaniesz do LM to odrazu nie przeistoczysz się w potentata, ale bardziej w średniaka europejskiego który będzie wygrywał swoją ligę lub przynajmniej miał puchary rok rocznie i chyba to się dzieje w ich przypadku.

            Poprostu skok z 200 do 100 jest łatwiejszy niż z 100 do 50 i 50 do 25.

            Ty natomiast Spokojna woda, podsuwałeś tutaj jakieś informacje jak to Polskie kluby zarabiają tyle samo w LK jak i LE.
            Otóż nie, to już liczby ci pokazują, ale jeszcze dopowiem ostatnie zdanie,
            Legia by zarobić kasę jaką zarobił Qarabaq w sezonie 24/25(8 porażek 12 mln euro LE) musiała wygrać 7 meczy dojść do ćwierćfinału rozgrywek, podczas gdy Qarabaq w grudniu powiedział papa europie i mógł skupić się na lidze, pucharach czy przygotowaniach do przyszłorocznej walki o LM.
            To są bardzo istotne detale, które pomijasz.
            A ja tu ci tylko przytaczam ostatni zespół LE z ćwierćfinalistą LK. Co jak widać Legii nie zawsze się uda.

            Tak więc, jestem przekonany że Lech wręcz musi walić do LE. Pod finansowym, sportowym, rozwojowym względem, dla mnie to jest niewątpliwe.

  11. Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Raz czytam, że LK to puchar ogórków. Potem, że polskie kluby bez rozstawienia odpadną w eliminacjach.

    Zwykle jedno i drugie piszą te same osoby.

    Nie kłóci się Wam jedno z drugim?

    1. Bo paradoks Ligi Konferencji jest taki że eliminacje są trudniejsze niż faza ligowa czy nawet Play offy i zeby do tej fazy ligowej się dostać bez rozstawienia to trzeba najpierw pokonać silnego rywala z rankingiem. Nie zawsze polskie kluby będą miały takiego farta jak w tym roku

      1. Eliminacje trudniejsze od fazy zasadniczej + jeszcze ta ścieżka mistrzowska, która wpuszcza do FL nieogarnialny czasem szrot (takie np. Red Imps, normalnie do nich pojechaliśmy i wygraliśmy 8:0 🙂 ).

        Tak jak napisał Anonim, jest kwestia szczęścia często. Silkeborg wylosował sobie silną Jagiellonię i nie miał podejścia. Naszym klubom też się zaraz może zdarzyć jakieś Molde, AEK Ateny i podobne klimaty.

        1. @Wojtek I dlatego tak ważny jest ranking klubowy. Za sezony 2017/18-2021/22 Polska stoczyła się na dno (33. miejsce!), potem zaczęliśmy wychodzić z tego potężnego kryzysu, sezon później awans na 29. miejsce, potem na 28. i 25. No ale po sezonie 2003/2004 najwyżej sklasyfikowany polski klub (wówczas Wisła Kraków) wywindował Polskę na 16. miejsce.

  12. Ciekawe czy PZPN odpowiednio zreorganizuje PP na sezon 26/27 czy obudza sie z reka w nocniku… Z tego co sam wyszukalem to oficjalny terminarz dla szczebla centralnego 26/27 PP zostanie opublikowany w okolicach maja-czerwca, po finale obecnej edycji.

    1. Chodzi Tobie o free pass w R1 dla całej pucharowej piątki czy tą reorganizację w kierunku rozstawień?
      Pierwsze jest chyba względnie oczywiste, na drugie jakieś tam argumenty są, ale jeśli w finale PP zagrają z sobą kluby z trójki Raków/Widzew/Lech(Górnik), to pewnie te argumenty zejdą ponownie na dalszy plan.

      1. O wolny los, czyli że zaczynają rundę pozniej niz inne zespoly ESA.

        A co do rozstawien itd to oczywiście nie ma zadnego argumentu przewazajacego. Wszystkie sa „bo misie wydaje”…

        Niedawno przywolywalem tu obecne rozgrywki o Puchar Portugalii. Ciekawe czy tam też dyskutują o rozstawieniach. A to federacja z top6.

      2. @Wojtek Free pass w R1 dla pucharowej piatki.

        Co do drugiego to jestem zdania, ze skoro mozemy sobie zwiekszyc szanse w rozgrywkach UEFA to powinismy to zrobic i wzorowac sie na rozwiazaniach lepszych od naszych np. te z Pucharu Wloch – https://en.wikipedia.org/wiki/2025%E2%80%9326_Coppa_Italia
        Ile to slyszymy, glownie ze strony Jagielloni, ze sa zmeczeni pod koniec rundy wiosennej? Legia gra skladem B z Samsunsporem by nie obciazac zbytnio pilkarzy na mecz ligowy… a taka Fiorentina (ktora nie grala tyle meczy w eliminacjach UEFY co nasze zespoly) w krajowym pucharze 1-wszy mecz rozgrywa sobie… 27 stycznia.
        Inne roznice:
        – ich pucharowicze by siegnac po trofeum rozgrywaja 5 meczy, nasi – tez 5, jednak we Wloszech trzeba pokonac tylko 4 rywali (polfinal dwumeczowy)
        – u nas uprzywilejowani sa pucharowicze zaczynajac od 1/16, u nich zwyciezca PW oraz TOP 7 serie A od 1/8 i sa rozstawieni w tej i tylko tej rundzie
        I tyle… Wiem ile temat tutaj wywoluje kontrowersji, bo ludzie reaguja emocjonalnie, ze ich druzynie chce sie zmniejszyc szanse wygrania PP. Mojej tez by umniejszylo a jakos potrafie spojrzec na to szerzej.

        W tym roku w 1/16 sparowalismy Legia z Pogonia, w 1/8 Pogon – Widzew, GKS – Jaga (ona odpadla), Lechia – Gornik, kiedy w systemie wloskim najwczesniej mogliby sie spotkac w 1/4. Jak w poprzednim sezonie w tym kontrowersyjnym meczu Jaga odpadala z Legia to byl cwiercfinal, wiec tutaj nic by sie nie zmienilo. Gdyby w sezonie gdy wygrala WK, czyli 23/24 byl system wloski to na 99% mielibysmy innego triumfatora, z wiekszym potencjalem na budowe rankingu klubowego zamiast jak czas pokazal 1-sezonowca. Moglibysmy PL pilce ciut zwiekszyc szanse rozwoju, szczegolnie, ze triumf w PP bedzie teraz wiecej znaczyl (Q3 LE od przyszlego sezonu a od jeszcze kolejnego najprawdopodobniej Q4 LE).

        1. Przecież na obecnym etapie Pucharu Polski mamy w grze:
          – Raków, Lech, Górnik – czołówka Ekstraklasy.
          Jeżeli te zespoły nie poradzą sobie z pozostałymi rywalami to nie będzie to kwestia rozstawień tylko słabej postawy faworytów.

          Z pozostałej zespołów z wysokimi współczynnikami: Legia i Jaga odpadły z zespołami z dołu tabeli, więc ciężko tutaj cokolwiek zwalić na rozstawienia (na jakimś etapie i tak trzeba liczyć się, że trafi na zespoły z tabeli z miejsc 8-16 czy 4-8).

          Te rozstawienia w PP to jakiś desperacki ruch mający odrobinę zwiększyć szanse na punktowanie do rankingu , który nie wiele zmieni (bo w 4 na 5 przypadków PP wygrywa zespół z czołówki Ekstraklasy).
          Większym problem pod kątem punktowania do rankingu związany jest z faktem, że przedsezonowi faworyci zawodzą w lidze (tak jak Legia w tym sezonie, tu żaden system rozstawień nie pomoże).

          1. Nawet Wisła w przypadku gdy zdobywała Puchar Polski w 2023/2024 musiała pokonać po drodze 3 zespoły z top10 z Ekstraklasy, w tym Pogoń, która zajęła 4 miejsce w tabeli.

            Faworyzowany Raków był gorszy od Piasta, Wisła była lepsza od Piasta, Mistrz Polski Jaga odpadł z Pogonią, Wisła pokonała Pogoń. Legia odpadła z Koroną, Lech odpadł z Pogonią (którą Wisła pokonała w finale). Tutaj rozstawienia nie pomogą, trzeba wygrywać spotkania na boisku.

          2. losowanie i totalny random, więc jest to praktyczny handicap dla silnych.

            Generalnie słaby 2,3,4 ligowy klub i tak i tak odpadnie jak będzie miał luck to dojdzie sobie do ćwierćfinału chwaląc się 'dalekim’ zajściem w pucharze i pal licho że to go kosztuje więcej.

            Dla średniego ekstraklasowca dla którego jedyną szansą na dojście w europy jest najłatwiejsze przez puchar, zajebiste jest jak Legia gra z Pogonią Top8 ligi moim zdaniem a Jagiellonia z GKS-em który w owym czasie był na fali. I tak i tak te kluby grałyby na noże, bo dla nich PP to najlepsza okazja.

            Dla mocny klubów – Lech, Jagiellonia, Legia, Raków random to najbardziej zjebana opcja, nie dojść że masz kalendarz napięty bo taka Legia to grała z Pogonią Szachtarem i chyba Lechem.

            To taka opcja to dramat, bo ten detal któremu Wojtek się tak dziwi często gęsto decyduje o całym sezonie.
            Tak jest właśnie w Warszawie, która ma już wszystko pogrzebane, nigdzie nie mogła złapać oddechu.
            I choć Legii osobiście nie lubię, to najzwyczajnie w świecie żal, że takie pseudo-sprawiedliwe badziewie jakim jest random przyczynia się do tego że sezon można mieć stracony już na starcie bo na każdym polu gra na noże.

            podsumowując, dla malutkich umiarkowanie fajnie – bo niby gdzieś zachodzą, ale fekalia im to daje przechodzenie świdników, świtów i innych wynalazków.

            Dla ekstraklasowców to jest obojętne bo i tak będą grać z każdym na noże i tak, no chyba że walczą o utrzymanie już na starcie.

            Dla mocnych klubów takie ustawienie jest słabe totalnie, bo Raków sobie idzie przez masło a Legia już na starcie dostaje po głowie obuchem .

          3. Krzystof

            Losowanie PP dla Legii było błogosławieństwem, odpadli z walczącą o utrzymanie Pogonią i od listopada mogli skoncentrować się na walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Zrozum, że jeżeli tak jak Legia przegrywasz na własnym boisku z Piastem, Termalicą, Koroną to żadne rozstawienie Ci nie pomoże, a szybki wylot z pucharów pomaga w walce o utrzymanie.

          4. uważam, że się mylisz.

            Na takim poziomie każdy tydzień więcej przygotowań każdy lżejszy mecz jest na wagę złota, szczególnie dla drużyny w kryzysie. Obstawiam, że legia bez problemu poradziłaby sobie z Gryfem a Lech/Raków/Pogoń również odpadłby w owym czasie z Pogonią. Każdy z tych klubów w tamtym czasie potrzebował odetchnąć a tu raz po raz walka o wszystko, od lipca do listopada.
            Nikt tak nie ma w Europie. Może po za Anglią, ale tam jest budżet by mieć 2-3 składy na to by grać w wyrównanej lidze europie i pucharach. Choć, jak widać takie słabsze kluby jak Crystal Palace, Rayo, Fiorentiny, Mainze Strassbourgi też mają problemy by to połączyć

          5. Krzysztof, chyba nie dałeś rady sobie wmówić, że Legia przegrała (ewentualnie przesrała) sobie sezon Pucharem Polski:)?

            Gdyby grała normalnie w piłkę co tydzień, o PP mało kto by pamiętał – coś jak Lech rok temu.

          6. To jest tylko jeden z wielu kamyczków do ogródka, Wojtek.

            Tak samo jak Jagiellonia przegrała kiedyś 2-3 z Miedzią Legnica,
            tak samo jak Lech niemiłosiernie męczył się z Gryfem.

            I teraz spójrz se na ligowych rywali w rankingu oto lista krajów, w których kluby grające eliminacje nie muszą się martwić ani pucharami krajowymi, ani ciężkim początkiem sezonu ligowego.

            Czechy

            Sparta Praga, Slavia, Viktoria Pilzno
            gdy jedni naparzają na wszystkich frontach, oni spokojnie grają sobie z Brozaną Lanzhotami.
            Efekt? Ćwierćfinał i wszystkie topowe kluby nadal w Pucharze Czech.

            Dania

            Top 6 zespołów zaczyna grę dopiero od 1/16 finału,
            bez stresu, że trafią na siebie — bo są rozstawione i celowo rozsunięte w drabince.

            Grecja/Turcja

            Rozstawienia to standard.

            Wniosek jest prosty:
            nasi rywale w rankingu konstruują początek sezonu tak, by minimalizować ryzyko i nie przeciążać pucharowiczów, bo europejskie puchary są dla nich absolutnym priorytetem.

            Dodatkowo, w przeciwieństwie do nas kluby takie jak Panathinaikos, Galatasaray, Kopenhaga czy Slavia tak bardzo odstają od reszty ligi, że w razie problemów mogą wysłać rezerwy na mecz ligowy i świat się nie zawali.

            Tak zrobiła chociażby nawet Crvena Zvezda, gdy na TSC wyszła rezerwami — i tyle. Dopisz sobie tu dalszą historię gdy Twój trener pełnym składem pojechał na górnik.

            To wszystko ma znaczenie.
            To są detale, których tak cenieni przez ciebie „zawodowi komentatorzy” kompletnie nie zauważają.

            Jedne ligi świadomie sobie ułatwiają, a my tkwimy jak zaczarowani w jakimś romantycznym micie „pucharu 1000 drużyn”,
            a potem jest zdziwienie, że w sezonie 23/24 nie było trzech polskich zespołów w fazie ligowej, bo WSPANIAŁY zdobywca Pucharu Polski poradził sobie całkiem nieźle – no świetnie, dostał oklep od przeciętniaków z Belgii walczących o utrzymanie.

            Co więcej – Wisła, żeby się nie ośmieszyć, skupiła się na tym pucharze i realnie straciła wtedy szansę na awans na poczatku sezonu, bo bet click też jest paradoksalnie wymagająca.
            Szkoda więc tych straconych szans obecnych i przyszłych przez systemowe błędy.

            I nawet takie Cercle Brugge choć odczuwało obciążenie Ligą Konferencji,
            a mimo to w Pucharze Belgii miało łatwiej: w pierwszej rundzie grali z drugoligowcem i — mimo czterech porażek ligowych z rzędu — bez problemu sobie z nim poradzili.

            Legia przegrała sama przez siebie, ale kalendarz im w tym jebitnie raczej nie pomagał.

          7. Tak Wojtek, biorąc te wszystkie rozważania nad waga rozstawień w PP można dojść do wniosku, że Legia przegrała Ligę Konferencji (w tym wyjazdowy mecz w grudniu z Noah) oraz zajmuje obecnie spadkowe miejsce bo została straumatyzowana przez brak rozstawień i wylosowanie Pogoni w Pucharze Polski na wczesnym etapie (Z drugiej strony Raków poradził sobie z Cracovią, Lech z Piastem na wyjeździe w kolejnej rundzie).

            Zwolennicy rozstawień nie zauważają, że w naszych wyrównanych warunkach rozstawienia nie mają sensu bo ciężko o podział na faworytów i outsiderów.

        2. „Gdyby w sezonie gdy wygrala WK, czyli 23/24 byl system wloski to na 99% mielibysmy innego triumfatora, z wiekszym potencjalem na budowe rankingu klubowego zamiast jak czas pokazal 1-sezonowca.”
          Przecież to jest totalna bzdura, że czas coś pokazał. Wszystko na to wskazuje, że w tym roku Wisła w końcu awansuje do Eks i jeśli w przyszłym sezonie awansuje do pucharów, to będzie miała jeszcze aż dwa sezony na to, żeby powiększyć sobie ranking, który nabiła sezonie 24/25.

          1. O tym właśnie piszę, co niektórych boli fakt że reprezentowała nas Wisła Kraków, pomijając fakt, że Pogoń, Śląsk czy Lechia startujące z Ligi niezbyt wiele dodały do rankingu. Plus żale nad Klubem z największym budżetem w Polsce, że miał ciężki terminarz. Taka Legia mając ponad 200 mln PLN przychodu, sprowadzając reprezentantów Polski nie powinna żalić się nad ciężkim terminarzem. Ciężki terminarz to będzie jak polskie zespoły awansują do LE, nie mówiąc o LM.

          2. Adam

            Ja poproszę byś odniósł się do tego , dlaczego topowe kluby z krajów jak dania czechy austria turcja grecja mają rozstawienia dla tych potężnych klubów a my nie, przecież oni mają budżety i stabilność x2 x3 poziom legii i przeważają nad wszystkimi polskimi klubami, czyli oni mają łatwiej a my Naszym polskim klubom dajemy handicap – we prawie właściwym tego słowa znaczeniu, bo na skalę europy to my biedniejszemu i słabszemu klubowi jak np Legia utrudniamy w stosunku do top klubów z Europy.

            Chyba na palcach jednej ręki mogę przeczytać gdzie nie ma rozstawień, anglia to w ogóle inna baśń jeżeli ktoś myśli że my do nich jakkolwiek się może porównywać to rzeczywiście z takim nastawienie to bajki 1000 i jednej drużyny.

            Jestem przekonany, że inny klub miałby większe szanse z Cercle Brugge niż Wisła i jestem prawie pewny że Wisła bez Pucharu Polski dziś grałaby w ekstraklasie,

            To niedotyczy tylko Legii, to dotyczy wszystkich top klubów w Polsce. Więc tak, ciężki terminarz dotyczy wszystkich tych klubów.
            Dla mnie jest to jasne, w skali europy my sobie utrudniamy kiedy inni ułatwiają.
            Z historii wiem, że My Polacy tak lubimy poprostu. Potem że się kończy jak kończy i nie ma co zbierać to trudno.

          3. Krzysztof

            Nie wiem dlaczego w jednych federacjach są rozstawienia, a w innych nie ma, ale dobrze, że wymieniłeś obok siebie Grecję i Austrię.

            Grecja za sezon 2025/2026 – 12,1
            Austria za sezon 2025/2026- 4,1

            Moim zdaniem na rankingi o wiele większy wpływ ma postawa na boisku oraz szczęście przy losowaniu rywali, natomiast sposób rozgrywania krajowego pucharu to wg mnie marginalna kwestia. W sezonie 2024 /2025 Lech i Raków odpadli z Resovią i Miedzią Legnica więc rozstawienia wcale nie gwarantują, że nasza czołówka dojdzie w komplecie do półfinałów.

          4. Punktacja w europie jako liga jest trudną kwestią, proponuję by sobie sprawdzić kilka rzeczy odnośnie zdobywcy pucharu krajowego, bo to że porównujesz teraz punktacje w rankningu nic nie wnosi bo akurat dodajesz inne zespoły.

            co ważne, sprawdzić należałoby czy-
            – Porównać zdobywców pucharów krajowych z obecnego i poprzedniego roku dla Polski i lig sąsiednich w rankingu tj. Austria, Grecja, Szwajcaria, Norwegia, Turcja Czechy, Dania,

            I sprawdzić jak one sobie radziły całościowo zarówno w lidze, w Europie jak i w obecnym sezonie i meczach wokół spotkań pucharowych.

            -Zrewidować należałoby czy taki klub notuje spadek wzrost formy ze względu na natężenie meczami,
            -Jak sobie radzi gdy gra z kimś silnym w tygodniu a z kimś słabym.

            Porównanie tego że akurat Austrii nie idzie w tym roku moim zdaniem jest argumentem żadnym.

          5. Krzysztof

            O ile mogę się zgodzić, że przykład Austrii nie jest dobrym argumentem to z drugiej strony nie wierzę w istnienie wiarygodnych argumentów na poparcie tezy, że rozstawienia w Pucharze Polski miałby istotny wpływ na ranking UEFA.

            Jeżeli nie ma sensu porównywać rankingu Austrii z Grecją to też nie widzę sensu w porównywaniu zdobyczy punktowych pomiędzy zdobywcą Pucharu Austrii, Grecji i Polski-należy zachować jakąś symetrię.

            Żeby dowieźć tezy, że rozstawienia mają istotny wpływ na ranking należałoby przez kilka lat prowadzić równolegle rozgrywki PP z rozstawieniami i bez rozstawień, a następnie analizować zdobycze rankingowe.

          6. Nawet jeśli ryzyko wtopy przez PP jest na poziomie 1%, to i tak warto zrobić rozstawienia. Może w innych rozgrywkach też bez rozstawień, co? już to było pisane tyle razy….

          7. Adam,

            Nie chodzi o to, że porównanie Grecji z Austrią jest złe.

            Chodzi o to, że moim zdaniem porównywanie wyników federacji w jednym sezonie wszystkich zespołów nie mówi nic o wpływie rozstawień w pucharze na efekty ich gry w europejskich pucharach.

            Chodzi o to by przesiać te które grają w europejskich pucharach i grają równolegle w Pucharze krajowym z tymi które z danego pucharu odpadły,

            te porównanie miałoby sens gdyby nałożyć filtr, a nie pisać a bo grecja ma 12 pkt a austria 4?
            No i co dalej….?
            Co wynika z tego argumentu? Jak drużyny rozstawione grały w terminach wokół pucharu krajowego, z kim grały jaki miały terminarz, czy były w formie, czy nie?

            O to mi chodziło.

            Ja pokazałem na przykładach Cercle brugge, Wisły i paru innych klubów jak puchary destabilizują granie i obciaża klub.

            Przykład najbliższy który mi dziś przychodzi na myśl.

            Fiorentina by utrzymać się w lidze odpuściła puchar włoch, pomimo że najzwyczajniej w świecie miała przeciwnika w zasięgu.
            Dlaczego? Bo jest już przeciążona i jest w kryzysie i walczy o powietrze więc każdy micro cykl dla nich jest na wagę złota.

            No a porównanie sobie zrobię, bo temat ciekawy i wezmę sobie na podstawie i porównam zdobywców pucharów Szwacjarii&Polski (brak rozstawień) z powiedzmy Austrią&Czechami (wziąłem losową próbę) – ciekawe co wyjdzie.

          8. @Emll
            A jakie to niby inne rozgrywki mają rozstawienia?
            @Krzysztof
            Nie pomyślałeś o tym, że większa ilość klubów/kibiców traktuje PP jako cel sam w sobie, a nie dodatkową ścieżkę kwalifikacji do europucharów? PP to tradycja, prestiż i piękno systemu rozgrywek, które ja i podejrzewam, że większość kibiców stawiamy na pierwszym miejscu, nawet kosztem „przypadkowego” tryumfatora. Tym bardziej, że w obecnej sytuacji stanowi on tylko ⅕ naszej corocznej reprezentacji.

          9. Jeszcze w sprawie jednosezonowcow.

            Jeszcze w lipcu 2024 Jaga była traktowana jako typowy przykład jednosezonowej niespodzianki. Teraz Klub z solidnym współczynnikiem i główny faworyt do MP. Siłą naszej ligi ponoć jest wyrównany poziom (bo przecież nie hegemonia jednego zespołu).
            Betonowanie systemu to podkopywanie fundamentów, na których zbudowany jest wzrost w rankingu jako całej federacji. Nie mamy zespołów na miarę Slavii, Olympiakosu, nie wspominając o Galatasaray, ale mamy solidną szeroką czołówkę, czym więcej z zespołów w tej czołówce tym lepiej. Czy nie lepiej by było gdyby oprócz Legii, Lecha, Jagi i Rakowa jakiś inny klub też miał współczynnik ponad 15 i rozstawienie w 4 rundzie LK?
            Może ktoś uzna to za mało prawdopodobne, ale jak pokazuje tegoroczny przykład Rakowa i ubiegłoroczny Jagi wystarczy jeden solidny występ w LK żeby zbudować coś współczynnik na poziomie 14 .

          10. @kołczan
            wszystkie nie-ligowe?
            puchary europejskie

            ME
            Może na najbliższym mundialu powinna być grupa Francja, Hiszpania, Brazylia, Argentyna?

          11. Uzupełniając odpowiedź Emll

            Wszystkie rozgrywki na najwyższych szczeblach czy to Europejskich czy Światowych mają rozstawienia.

            Zaczynając od Piłki Nożnej:
            Hiszpania, Włochy Francja, Niemcy, Dania, Czechy, Grecja, Turcja

            LM, LE, LK, rangi krajowe : P.Narodów, ME, MŚ,

            Jednym z nielicznych wyjątków są Polska Szwajcaria Anglia i tylko Anglia się broni brakiem rozstawień bo tam nawet Championship ma poziom top europejski i bez problemu poradziłoby sobie w LK lub LE.

            Dalej wykraczając po za tą dyscyplinę sportu,
            Nawet przy głupim biegu na 100m masz rozstawienia, zarówno przy doborze ósemki biegaczy tak by w biegu startowali proporcjonalnie dobrani a nie w jednym biegu sami najlepsi a w drugim najgorsi. Jak i ich torów(najszybski na bodajże na środku)

            I bieg na 100 jest bardzo prosty i pokazuje jak random mógłby zniszczyć szanse wyłonienia najlepszej dajmy na to 3

          12. Jeszcze od siebie dodam dwa zdania nt. rozstawień w PP, jeden element rozstawień występuje ale nie ten o który część ludzi się dopomina, tzn. obowiązuje zasada meczu u siebie niższej ligi z wyższą.

            Jeśli chcemy mieć kompletną wolną amerykankę, tą zasadę by trzeba znieść. Wisła bardziej wygrała PP 2024 dzięki grze u siebie z kompletem Ekstraklasowiczów niż brakiem rozstawień.

            To reguła która promuje będące w dobrej formie kluby 1-ligowe. Oczywiście, tylko w teorii, bo w tym sezonie już na etapie 1/4 nie ma ani jednego, za to są aż 3 zespoły niżej.

            I umówmy się, ktoś z trójki Raków/Lech(Górnik)/GKS(Widzew) dostanie de facto wolny los do finału, bo zagra z wygranym pary Zawisza-Chojniczanka. Tu pojawia się pytanie, czy dla mocnych polskich ekip lepiej dostać „śmiesznego” rywala na tym etapie sezonu w marcu/kwietniu, czy jesienią. Zwłaszcza w kontekście gry w Europie, która polskie drużyny coraz częściej będzie czekała również na wiosnę.

          13. Wojtek,

            by dostać się na wiosnę trzeba najpierw przejść eliminacje w lipcu sierpniu

            Potem dobrze punktować w fazie ligowej

            A na końcu jak już jakieś ogóry w Pucharze Polski a ty jakimś cudem się utrzymasz w owym pucharze to musisz go jeszcze wylosować,

            Do takiego etapu trzeba najpierw dojść,

            Crvena olewa puchar, ligę by przejść do LM LE
            Fiorentina olewa puchar

            Na późnym etapie to już nie ma takiego znaczenia ponadto, bo już doszedłeś w miarę daleko i ponadto wszystkie kluby w europie mają to samo.

            Kiedy ważne jest by mieć chwilę oddechu?
            Wtedy gdy o udanym sezonie decydują właśnie listopadowe mecze tak jak mecz Z Gibraltarem, Skhendiją czy Szachtarem

            tak się jakoś złożyło że gdy właśnie wtedy Lech niemiłosiernie męczył się z Gryfem, gdyby miał kogoś trudniejszego to poprostu odpadłby jak Legia, Jagiellonia.
            W tym czasie właśnie od 19.10- 6.11
            Lech- Pogoń 2-2
            Legia-Lech 0-0
            Gryf – Lech 1-2
            Lech-Motor 2-2
            Rayo- Lech 3-2
            Efekt i bilans 1-3-1 – czyli jedna wygrana w momencie największego nakładu meczami. A fakt, że dostali akurat kogoś ultracienkiego właśnie sprawił że przemęczony skład przeszedł kolejną rundę Pucharu Polski.

            Gdyby tak miał każdy klub, a wiemy że i Jagiellonia (Miedź Legnica 600km jazdy) i Legia (Pogoń Sz. ) nie miały tak łatwo

            Tak pisałem o tym, jaki to wielki wstyd porażki Lecha z Rayo i Lincolnem i zupełnie mi nie przysżło do głowy że poprostu wszystkie nasze drużyny jakoś dziwnie swój najgorszy czas miały w tym samym okresie właśnie meczów w okresie pucharu krajowego.

          14. @emll
            Ale przecież rozmawiamy o polskich rozgrywkach xD.
            Temat tego, że porównywanie rozgrywek klubowych do reprezentacyjnych nie ma absolutnie żadnego sensu, był już na tym forum wałkowany tyle razy, że jak ktoś dalej tego nie rozumie, to jest po prostu… powiedzmy, że niepełnosprytny. (:

          15. @kołczan
            Sam jesteś niezłym gamoniem z tą swoją logiką…
            Spytałeś „A jakie to niby inne rozgrywki mają rozstawienia?” – teraz tłumaczysz się, że chodziło tylko o Polskę, no to pytanie jest wybitne, skoro w PL mamy tylko ligę i puchar 😀

          16. @Emll
            No właśnie stąd się wzięło moje pytanie, że mamy tylko ligę i puchar, dlatego stwierdzenie, że „może w innych rozgrywkach też bez rozstawień” było bez sensu, bo innych rozgrywek praktycznie nie ma xD.

      3. Rozstawienia w przypadku Pucharu Polski nie mają sensu.

        Tutaj nigdy nie wiadomo czy czołówka pod koniec sezonu to będzie Legia, Pogoń, Widzew (przedsezonowi faworyci bukmacherów) czy może w czołówce będzie Wisła Płock, Zagłębie Lubin (zespoły typowe do walki o utrzymanie przed sezonem).

        Ciężko nawet powiedzieć kto byłby faworytem w starciu lidera tabeli z ostatnim zespołem w tabeli.
        Bo w ostatni zespół tabeli (faworyt do spadku) zrobił 6 pkt na liderze tabeli (faworycie do MP).

        1. Ale zawsze to minimalizowanie ryzyka, po co kusić los?
          Ta dyskusja była już dziesięć razy, argumenty z dupy, że faworyci muszą być w formie, aby zdobyć PP…dyspozycja dnia, przypadkowa czerwona kartka i po faworycie

          1. Jakie ryzyko? Że wygra ktoś kto nie powinien wygrać?

            Idąc tym tropem proponuję automatyczny awans Legii, Lecha, Rakowa, Jagi do półfinału Pucharu Polski, wtedy do zera zminimalizuje się ryzyko, że wygra ktoś kot nie powinien.

            Analogicznie proponuję żeby w przyszłym sezonie zrobić ligę dla miejsc 1-4 dla Jagi, Lecha, Legii i Rakowa.
            Reszta zespołów walczy o max 5 miejsce i mamy idealny zestaw na europejskie puchary.

          2. typowa ucieczka w czarno-białe myślenie i kpiny, bo nie masz argumentów

          3. Emil

            Uciekam w kpiny bo trochę mam dość sytuacji, forowania Klubów, które i tak dobrze sobie radzą.

            Dla mnie Liga Mistrzów była atrakcyjniejsza gdy grali tylko Mistrzowie Federacji, obecnie gdy LM przypomina wewnętrzną rywalizację Premiership, PSG, Realu, Barcelony, Bayernu i Interu -mało mnie interesuje.

  13. Dla tych co byc moze smuci, ze w tym sezonie prawdopodobnie juz wyzej niz 12. miejsce nie podskoczymy, warto spojrzec z perspektywy tego wykresu:
    https://kassiesa.net/uefa/graphs/country-make-png.php?m=rank&c1=Turkey&c2=Poland&c3=Czech%20Republic&c5=Netherlands&c6=Greece&y1=1995&y2=2027
    W ciagu ostatnich ponad 3 dekad jedynie raz jeden wyprzedzilismy kogos z lig, ktore gonimy (Holandia dodana juz patrzac przyszlosciowo w ranking 4-letni). Trzeba chyba bardziej docenic to co sie juz udalo a odbilismy sie od dna!

    1. @bezi369 Tak naprawdę liga jest tak mocna jak mocny jest najlepszy klub danej ligi. Przez najlepszy rozumiem najwyżej sklasyfikowany zespół w rankingu klubowym. Za sezony 2020/2021-2024/2025 najwyżej sklasyfikowaną Legię wyprzedzają zespoły z 24 federacji. Czyli Polska jest 25. ligą (a nie 15!).

      1. Marcin Bzdury pleciesz,

        Btw. O nie wiedziałem ze kassies takie rzeczy ma, super sprawa. Dzięki

        Ja polecam jeszcze ten sobie zerknąć.
        https://kassiesa.net/uefa/graphs/country-make-png.php?m=rank&c1=Poland&c2=Norway&c4=Scotland&c3=Denmark&c5=Greece&c6=Austria&y1=2000&y2=2027

        Jeszcze ciekawiej to wygląda jak sobie weźmiesz do tych grafik Norwegię Szkocję Danię.

        Fajnie pokazany upadek lig które bazują na 1-2 klubach mocnych liderach a nie mają zaplecza.
        I tak Norwegia
        W latach 10-15 Rosenborg przestaje być dominatorem potem 15-18 jeszcze coś próbuje a dalej Bodo przejmuje pałeczkę.
        Dania,

        Widać tutaj jak Broendby traci, potem Kopenhaga rośnie i przez pewien czas liga idzie do góry, potem jest zapaść Kopenhagi a od 16 roku pojawia się drugi klub równorzędny – Midjylland.
        Wniosek- przy jednym klubie nawet lepszym niż nasz eksport ranking takiej ligi wachlował. Póki jest jeden dominator który zawsze gra eliminacje i je przechodzi i sobie radzi w europie, nie miało to znaczenia dla Danii.

        Szkocja,

        Jebitna zapaść ligi w związku z Rangersami, potem odbicie bo rangers wraca a na końcu wpływ LK i pokazanie że Szkocja nikogo nie ma po za tymi klubami.

        Grecja,

        Z miejsc 6-11 do 2008 w związku ze kryzysem gospodarczym cała liga przemieszcza się do przedziału 9-16.

        Tutaj ciekawą jest rzeczą jak PKB i gospodarka ma wpływ na ligę jako taką, która osiągała jakieś tam sukcesy.
        Pomimo tego nie ma w Grecji jednego lidera jako takiego, jest ich kilku i to daje Grecji w miarę dobre perspektywy – raczej przy założeniu że będą mieć 4-5 średniej klasy zespołów( poziom LE) gwarantuje im pozostanie na miejscach od 8-12.

        Jak widać Marcin, Kopenhagi, Celtiki, Rosenborgi nie wystarczają by się gdzieś wspiąć powyżej i sie tam rozgościć.

        Gdyby było tak jak mówisz to Serbia, Chorwacja byłyby wyżej niż polska a tak nie jest, choć liderów mają zauważalnie lepszych.

        1. Krzysztof – widać to nawet po Polsce. Była Wisła. Skończyła się i zrobił się spadek. Potem to samo z Legią.

          Natomiast pokutuje przekonanie, że „co polskie to musi być gorsze”. Polska w top10? Nie oszukujmy się, Polska nie zasługuje.

          Tymczasem prawda jest taka, że polski futbol klubowy przez lata był ciut niżej niż na to zasługiwał. Nie mówię, że byliśmy na 30, a powinniśmy na 15. Ale byliśmy na 22, a powinniśmy być na 17. Byliśmy na 18, a powinniśmy być na 13.

          To jest w pewnym sensie sprzężenie zwrotne. Niska pozycja w rankingu i odbijanie się różnych wynalazków sprawiało, że nie mogliśmy awansować. Liderzy w końcu tracili parę, pieniądze, cierpliwość. I potrzebowaliśmy 2-3 sezonów, by zbudować nowych liderów.

          Poszerzenie pucharów do 108 i wprowadzenie fazy ligowej, gdzie koszyki nie mają znaczenia to była rewolucja dająca właśnie polskim drużynom ogromną szansę. Wyobraźmy sobie ostatnie występy Legii i Rakowa w LE. Gdyby grały ze swoimi rywalami tylko raz, a dodatkowe trzy (nawet tylko trzy) zagrały z rywalami z niższego poziomu. Nie awansowałyby do fazy pucharowej?

          Polski klub wbijał do fazy grupowej, a tam bez rankingu musiał grać z trzema potentatami. Zwykle dostawał bęcki i koniec pieśni. W tym momencie układ się kompletnie zmienił. Na starcie fazy ligowej szanse są wyrównane. Celem było zwiększenie liczby meczów „na szczycie” (czyli między 1 koszykiem), ale efektem ubocznym jest to, że nawet polskie ekipy bez współczynnika grają 2 mecze z rywalami z podobnym rankingiem.

          Wcześniej była taka CZB. Wysoki ranking, więc w losowaniu miała zawsze 1 solidnego rywala, 1 średniego i 1 słabego. Polski klub zamiast tego 1 słabego miał 1 mocnego. Przebicie się przez ten sufit było bardzo trudne.

          Kolejny element to właśnie „szeroka ławka”. Do niedawna to był minus – mieliśmy powiedzmy 5 klubów z rankingiem 4-6, a inni mieli 1 klub z rankingiem 20. I ten jeden klub nabijał punkty, a nasze 4-6 miały problem z eliminacjami.

          Teraz jest tak, że te z rankingiem 4-6 mają taki sam zestaw rywali jak ten z rankingiem 20. Dwa sezony i już mamy 4 kluby z rankingiem powyżej 20. Legia dołuje? To nic, mamy 3 inne ekipy z dobrymi współczynnikami. W Serbii jak nawala Partizan, to traci swój współczynnik i liga traci.

          Wielu ludzi rozpowszechnia mit, że nasz postęp to efekt wprowadzenia LKE, a zupełnie pomijają fakt likwidacji znaczenia koszyków przy fazie ligowej.

          To, co pozostało nam jeszcze do przeskoczenia (i jesteśmy w trakcie tego skoku), to eliminacje. W lipcu po raz ostatni (na razie) polski klub grał w q1. Nie mówię, że startując w q1 nie da się awansować, bo Lech i Legia to zrobiły… ale w obu przypadkach miały po jednej wpadce. Ale serio – późniejszy start to handicap, a nie przeszkoda. Będziemy później startować w walce o FL, będziemy częściej awansować do jesiennej walki. Naszym udziałem stanie się to, na co z zazdrością patrzymy.

          Sprzężenie zwrotne. Wyższe miejsce w rankingu ułatwia punktowanie. Lepsze punktowanie pomaga poprawić miejsce w rankingu. Plus do tego wyższe miejsce w rankingu to potencjalnie wyższe zarobki. Chociażby premia za q4LM.

          Czasem trzeba po prostu poczekać ciut dłużej na wyniki. Ja czekam od 3 dekad, to kolejne 3 sezony mogę poczekać. Legia zawaliła w tym sezonie, ale może się okazać, że nawet ten 1 punkt do krajowego, który warszawianie dorzucili w FL, za pół roku, albo za półtora może decydować o naszej wyższej pozycji.

          1. „późniejszy start to handicap, a nie przeszkoda”

            Powiedzcie mi skąd się w piłce nożnej wzięło słowo „handicap” w znaczeniu „ułatwienie”? Ja stary już jestem i języków nie znam, ale handicap po angielsku to przecież utrudnienie a nie ułatwienie? Oczywiście można dać komuś gola forów (w szachach fory to albo przewaga w pionach/figurach albo dłuższy czas na ruch) i ta przewaga dla jednego będzie obciążeniem dla drugiego – ale fory to generalnie przewaga, ułatwienie.
            W wyścigach konnych handicapowych (znam to znaczenie od 40 lat więc to nie jest ostatni krzyk mody) handicap oznacza dodatkowe, indywidualnie dobrane, obciążenie dla konia, tak żeby wyrównać szanse wszystkich startujących. Czyli jest to klasyczne utrudnienie z „punktem przyłożenia” na lepszych a nie ułatwienie dla gorszych (inne konie nie biegną np. krócej, żeby im było łatwiej).
            Nie wiem jak jest w pływactwie czy hokeju na trawie – ale jeśli fory w szachach oznaczają ułatwienie a handicap w wyścigach konnych utrudnienie – to czemu używa się tego słowa od dupy strony??? Bo wobec symetrii na boisku poprawienie jednej drużynie jest pogorszeniem drugiej? To czemu angielskiego „penalties” nie tłumaczymy jako „strzały pomagające” tylko „karne”?

      2. bezi – odnośnie Czechów to pamiętajmy, że oni wystartowali od zera w bodajże 1993 roku, zatem de facto nigdy nie byliśmy przed nimi…

        Marcin – ale pierdoły opowiadasz. Twierdzisz, że lepsze od ESA są takie ligi jak serbska, słowacka, azerska, duńska, chorwacka czy węgierska? No sorry, litości.

        Wyobraź sobie, że grają dwie ekipy. W jednej jest jeden dorosły i 10 przedszkolaków. W drugiej jest 11 3-klasistów. Oczywiście, że najlepszym zawodnikiem będzie ten dorosły. Ale czy serio jego drużyna jest mocna???

        To oczywiste, że jeśli porównujesz ligę, musisz porównać… ligę – czyli wszystkie zespoły, a nie tylko jeden z nich.

        1. @Patronus Tylko że potem przy rozstawieniach w eliminacjach, zwłaszcza Ligi Mistrzów o której tak bardzo marzymy, decyduje ranking klubowy. A trzeba zaznaczyć, że nie ma takich rozgrywek (chyba, że UEFA wymyśli bo lubi tworzyć nowe turnieje) w których kraje rywalizowałyby o miano najlepszej ligi analogicznie jak rywalizują ze sobą reprezentacje narodowe (tylko tutaj z tą różnicą, że każdy kraj kompletowałby zespół z gwiazd swojej ligi). Ciekawe jakby wtedy Polska wypadła. Ale że takich rozgrywek nie ma to na ranking krajowy należy patrzeć z przymrużeniem oka jako mniej obiektywny niż ranking klubowy. Także podtrzymuję, że Polsce bliżej do miejsca 25. niż 15.

          1. Chodzi o to, że to
            Ranking to
            nie są rozgrywki dominatora ligi – choć przed LK miał on przeogromny wpływ na jej miejsce, nieadekwatne moim zdaniem do tego co ranking miał odzwierciedlać (W idealnym świecie) – > czyli zbiegać się z siłą ligi jako całości
            A tym bardziej nie ranking to nie jest to jakiś turniej a la Marcin, bo tak mi się wydaje, że zbiór gwiazd ligi bedzie na 25. Moim zdaniem będzie bliżej 15, a Patronusa taki zbiór bliżej 10.

            Na koniec warto podkreślić sobie w głowie, że ranking jako tako nie jest odzwierciedleniem siły liderów,
            Ani nie jest odzwierciedleniem siły wszystkich klubów danej ligi.

            On tylko tak udaje, gdzieś podobieństwo jest ale w 100% tego nie mówi.

            Zatem tak, Polska jest wysoko, LK poprawiła nieco naszą pozycję, bo wszystkie kluby w naszej lidze dziś w miarę rzetelnie punktują, czego nie można napisać o Danii, Serbii, Chorwacji czy innych lig które ty bardziej cenisz,
            Ale to nie wszystko, bo prawda jest taka, mamy perspektywy by być wyżej, mamy perspektywy by kluby miały więcej kasy i mamy perspektywy by robić transfery za większe kwoty niż dotychczas nonameów z Brazylii którzy tam nawet do swojej ligi niedorośli patrz Luquinhas.

            Rośnie kasa z praw tv, rośnie ilość kibiców, jest coraz więcej sponsorów, a nasze kluby po troszku zapisują sobie coś w historii,
            A to wygrana wyjazdowa z Chelsea, a to ćwierćfinał to tu to tam, a to drugie miejsce w fazie ligowej, a to komplet zwycięstw w tygodniu pucharowym czy awans wszystkich 4 drużyn do fazy zasadniczej.

            Powolutku, małą łyżeczką jak strumyk skałę.

          2. @Marcin

            No nie ma „rywalizacji lig”. Ranking klubowy pokazuje siłę poszczególnych drużyn, ale na pewno nie lig. Ranking krajowy pokazuje siłę czołówki z poszczególnych lig, a nie całych lig.

            Właśnie napisałem o rankingu klubowym, krajowym i sprzężeniu zwrotnym. Co ciekawe, kiedyś o rozstawieniu decydowała suma krajowego i klubowego (w różnych proporcjach). Na złość nam, gdy mieliśmy Wisłę i Legię, to ta proporcja była wysoka. W efekcie polskie kluby same miały dobry współczynnik, ale przez słaby współczynnik krajowy nie mieliśmy rozstawienia.

            Potem, gdy ten współczynnik został zniesiony, nie mieliśmy akurat żadnego klubu z wysokim… No, Legia była, ale szybko go roztrwoniła.

            Dlatego jestem dość spokojny, że gdy awansujemy na 9. miejsce, to mistrz poradzi sobie w LM, a wm i zdobywca PP poradzą sobie w LE. Wm może nawet zagra w LM, przy dobrym losowaniu. Może być tak, że będziemy mieć komplet ekip – mistrz w LM, trzy ekipy w LE i piąty zespół w LK. Wszystko po kolei – Polska rozwija się na razie wraz z rosnącym rankingiem. Oby ten rozwój nie został zahamowany przez jakiś kryzys gospodarczy.

      3. Ta logika liga serbska mialaby byc lepsza od Ekstraklasy. Serio zamienilbys nasza lige za serbska gdybys mogl?

        1. Nie ma rywalizacji lig?! A co to było sezon temu? Czyż przypadkiem Polska i Dania nie rywalizowały o jakżeż cenne 15. miejsce? Zamieniłbym naszą ligę z serbską? Odpowiem w ten sposób: wyrzuciłbym z naszej ekstraklasy Lecha lub Legię a w jej miejsce wsadził Crvenę Zvezdę, taki był ukryty sens mojej wypowiedzi.

          1. Nie ma rywalizacji lig. W rankingu rywalizuje czołówka lig, a nie całe ligi.

      4. Marcin – witamy nowego użytkownika strony i całego uniwersum:) Jest dokładnie, w 100,00% odwrotnie niż napisałeś – siłą całej ligi jest cała czołówka ligi, jeden zespół nie ma w niej znaczenia.

        Najlepszy zespół [x] pokonałby Mistrza Polski, ale polska liga jest silniejsza od ligi [x].
        I jako [x] możesz wstawić sobie Azerbejdżan, Danię, Izrael, pewnie nawet Mołdawię jeszcze parę lat temu, ba – kto wie czy nawet nie Słowenię wkrótce.

        Napisać że najlepszy (najwyższy rankingowo) zespół kraju determinuje jego siłę to jak napisać że miesiąc w którym najwięcej zarobiłeś determinuje Twoją sytuację finansową w skali dekad. Nie bardzo:)

        A jeśli i te argumenty nie przekonują, to pamiętajmy że UEFA uważa inaczej, a ranking jest UEFY a nie Marcina:)

  14. Ciekaw jeste waszej opini na temat Nicoli Zalewskiego, nie wydaje sie wam czasem ze jest strasznie gnojony przez Wloskie kluby, przez media, przez jakies w ogole wywolane afery z dupy ktore wstrzymuja jego kariere? Nawet jak sie pojawila opcja grania w Polsce to zostala od razu stlamszona zanim w ogole zdazyla sie dobrze pojawic.

    1. Lubię Zalewskiego i uważam że jest super ważnym elementem ewentualnych sukcesów kadry w najbliższej dekadzie. Natomiast opcji grania w Polsce na poważnie nie było, z czołowego klubu top 4 nie przechodzi się do ligi z naszej półki, o ile się nie uktnęło w głębokich rezerwach.

      1. „o ile się nie uktnęło w głębokich rezerwach.”
        Czyli na Milika jakaś szansa jednak jest. 😄

        1. No Milika to bym prędzej widział spowrotem w Polsce niż Zalewskiego, trochę inny moment kariery.
          Ale na miejscu Milika i tak bym prędzej robił Turcję czy Grecję, to nadal bardziej piłkarski zachód niż my.

  15. Panie Janku – trochę drobnej kosmetyki odnośnie schematu rozstawień na sezon 2026/2027, mianowicie w I rundzie eliminacyjnej LK pomylone są państwa w przypadku Sławii Mozyrz i Atertu Bissen (Luksemburg zamiast Białorusi i vice versa).

  16. Tak mnie zastanawia…skąd taka duża pewnośc wsród komentujących, że nawet Wisła P. wślizgnie się do LK, bo spadając tam do Q4, czekają już same ogórki, np…mistrz ligi Ukraińskiej, czyli drużyna potencjalnie wygrywająca mistrzostwo z Szachtarem i Dynamem 😀
    Przyszly sezon może okazać się istnym armagedonem dla nas…

    1. Jak MP to wejdzie do ścieżki mistrzowskiej (ta mniejsza nie ten sam slot co większość)
      Jak WMP to drama 3 dwumecze może skończyć się przygoda- tu rzeczywiście
      przy WMP przydałby się ktoś jednak z rankingiem wyższym niż minimalne polskie by była choć szansa na LK

      Patrząc na obecną tabelę nie można niczego wykluczyć, jak nawet to że w przyszłym sezonie będzie 5 rodzynów, Widzew Puchar i 1 liga, Górnik Wisła P., Cracovia Radomiak – Nic nadzwyczajnego w tym ujęciu że ten wariant jest równie prawdopodobny jak pozostałe patrząc na poprzednią kolejkę.

    2. Pewnie że może być armagedon, ale jesteśmy realnie w połowie sezonu i jeszcze nikt nic nie wie. O Europę walczy, przynajmniej na papierze (=w tabeli) 13 drużyn, co najmniej.

      Jak sobie prześledzisz dokładniej przebieg eliminacji dla mistrzów krajów, to ryzyko odpadnięcia jest naprawdę mikroskopijne. W tym sezonie najlepszą rankingowo ligą, która straciła swojego mistrza w eliminacjach, była Słowenia (#28). Ten wariant ukraiński, o którym piszesz, całe to ryzyko zwiększa – z umownych 0,1% na 0,15%. Musiałoby zdarzyć się tak że oni odpadają w Q1 lub kładą oba dwumecze od Q2 – marne szanse, zwłaszcza że koniec końców pewnie mistrzem zostanie Szachtar.

    3. Stąd ta pewność, że wg schematu rozstawien rundę wcześniej na Mistrza Polski bez własnego rankingu czekają Mistrzowie Wysp Owczych, Mołdawii, Irlandii Północnej, Estonii, Łotwy i Kosowa.

      Wg schematu rozstawienia to faworyci w starciach z obecnymi liderami z ligi polskiej, duńskiej, ukraińskiej, szwajcarskiej i Mistrzem Szwecji, ale wierzcie mi tak niej jest.

    4. Emll… ma RACJĘ. I jednocześnie się myli. Ale czyści panowie też się myli, więc to nic złego.

      Zatem: w piłce nie ma nic pewnego. Legia może wygrać z Szachtarem i odpaść z LK, Lech może przegrać z mistrzem Gibraltaru i awansować do fazy pucharowej.

      Można startować w q2LM i nie wejść do FL, co już miało miejsce, choćby w tym sezonie. Choć nie wiem, czy kiedyś odpadł jakiś mistrz krajowy startujący od q2, bo wspomniana przez Wojtka Słowenia startowała w q1. To nie znaczy, że jest to niemożliwe, ale po prostu mistrz Polski musiałby mieć 3 razy pecha w losowaniu i/lub grać fatalnie, żeby nie awansować choćby do LK (oczywiście MP powinien celować w LM, a nie poniżej).

      Ścieżka ligowa wicemistrza Polski to inna historia. Tak jak mało kto wierzy w odpadnięcie mistrza w eliminacjach, tak samo mało kto wierzy w awans wicemistrza choćby do q3LM. Wygrana w q2 daje gwarancję minimum LE. Przegrana sprawia, że wicemistrz znajdzie się w miejscu, gdzie startować będzie zdobywca pucharu/L3.

      Ligowa ścieżka w q3 LE to znów wielka zagadka. Na ten moment wygląda srogo, nawet Karabach nie jest rozstawiony. Tylko teraz taka moja uwaga. Chcemy grać w LE. I rywale w q3 LE to mniej-więcej tacy rywale z jakimi przyjdzie grać w LE. Uważam, że jeśli będziemy mieć tam dwie ekipy to można oczekiwać awansu przynajmniej jednej. Brak rozstawienia w q3 LE i awans to gwarancja rozstawienia w q4. Można wtedy trafić na Trabzonspor, ale jest na to tak mała szansa jak trafienie na Genk. No dwa razy z rzędu taki niefart?

      Wreszcie ścieżka ligowa w LK. I znowu trochę loteria, bo nigdy nie wiadomo, jakie drużyny z top5 tam się znajdą. Ogólnie może się okazać, że przyszłoroczne eliminacje będą gigantyczną loterią z losami typu 50% na życie, 50% na śmierć.

      =================

      Podsumowując: Emllu, masz rację – przekonanie, że za rok będziemy mieć minimum 4 ekipy w fazie ligowej jest mocno na wyrost. Choć powtórzę – 3 drużyny jesienią to będzie dla mnie niedosyt.

      Czego się spodziewać? Myślę, że lutowe i marcowe mecze w LK dużo nam powiedzą o potencjalne polskich ekip. Może skończyć się klapą jak dwumecz Legia – Molde 2:6. Ale wcale nie musi. Nie jesteśmy europejskimi potentatami, ale solidnymi średniakami. I to jest fajne – oglądasz mecz i nie wiesz, czy Lech strzeli w Madrycie dwa gole, czy dostanie dwie bańki na Gibraltarze.

      A kto tam zagra? Wisła Płock? Na 16 ekip ekstraklasy tylko ona ma 2 porażki. Tylko ona ma mniej niż 4 porażki. Tylko 2 zespoły mają mniej niż 5 porażek. Bramki stracone: 13. Drugi pod względem liczby straconych goli zespół to Korona: 20. Potem 21 Cracovia i Piast, 22 Jagiellonia, 23 Legia. Wisła w żadnym meczu nie straciła więcej niż 1 gola! OK, na wyjazdach tracą regularnie po 1 golu, ale ani jednego więcej. Może na Crvenę to być za mało. Może z Dinamem będą schody. Ale pozostałe drużyny moim zdaniem na pewno są w zasięgu płocczan. I choć wydaje mi się, że ich poziom to LK, to jednocześnie myślę, że są w stanie awansować tam nawet startując od q2 tych rozgrywek – jak Raków.

      Górnik Zabrze? No też nie wzięli się z przypadku na drugim miejscu w tabeli. Jeśli uda się pozamykać kwestie prywatyzacji i Podolski przejmie klub, to ja byłbym raczej spokojny o grę zabrzan w eliminacjach.

      Cracovia, Zagłębie, Korona, czy Radomiak? No, tu mam już pewne wątpliwości. Start któregoś z tych klubów w q2LK obserwowałbym z nastawieniem „może coś się uda zawalczyć”. Ale może władze klubów przed startem eliminacji wyciągnęłyby nieco grosza i sprawiły, że to coś by się udało?

      Jednego jestem pewny (choć wiadomo – pewne w życiu są śmierdź i podatki) – pucharowicz nie zorganizuje wyprzedaży chodnikowej przed sezonem, przeciwnie, wzmocni się. Dlatego można patrzeć w przyszłość z optymizmem. Umiarkowanym, ale jednak optymizmem.

  17. Zdaje się, że dzisiejszym meczem Lech właśnie wypisał się realnie z walki o obronę mistrzostwa. Teraz pewnie żałują, że nie zagrali z Piastem, kiedy trenerem był Mölder. Lechowi może być trudno nawet załapać się na miejsce pucharowe. Frederiksen zawalił 3 obóz przygotowawczy z rzędu. Zgroza.
    KuPS pewnie przejdą, bo u Finów jeszcze większa boruta, ale Rayo czy Szachtar przy takiej grze Lecha to sobie zrobią spacerek.
    Ciekawe, czy Siemieniec znajdzie sposób, żeby trochę niepostrzeżenie wyprzedzić ,,Raków Płock” i Górnika?

    1. Trzeba umieć przekładać tak jak Piast Gliwice z okresu gdy się jest bez formy, na okres gdy przyjedzie bardzo forma. 2 przełożone spotkania -6pkt (wczoraj Lech, w grudniu Legia). Piast też obala popularny mit, że żeby przekładać spotkania to trzeba grać w europejskich pucharach.

    2. Do końca sezonu 15 kolejek. Jakby to było 7-8 to bym się zgodził, że dla Lecha raczej finito.
      Gramy bardzo nieskutecznie w ataku i pokracznie w obronie, powiedziałbym że forma obrońców to największa wtopa całego sztabu (faktycznie drugi raz z rzędu).
      Równorzędnej walki z Rayo/Szachtarem na ten moment kompletnie nie widzę.

      1. W teorii oczywiście daleko do końca sezonu i matematyka (ulubione zagadnienie forowiczów tutaj 😉 ) nadal działa. W praktyce Lech nie daje symptomów do zmiany na lepsze. Fakt, że wczorajszy mecz mógł się potoczyć inaczej, gdyby ,,Hiszpański Podsiadło” z 3 metrów trafił w pustą bramkę, ale z przebiegu spotkania Piast był trochę lepszy, a to dużo mówi o tym, gdzie jest Kolejorz z formą na ten moment.
        Z ostatnich 9 meczów ligowych Lech wygrał jeden, na wyjeździe od starcia z GKS-em nie zdobył 3 punktów, na otwarcie wiosny zamiast spodziewanych 4-6 punktów jest 0. No tak się nie goni czołówki.
        Co gorsza nie widać, skąd miałby nadejść impuls do zmian. Fred po Lechii zmienił najsłabsze ogniwa (zostawiając tylko niepotrzebnie Rodrígueza), taktykę, wymieniał dość sensownie zawodników w trakcie meczu, a mimo to dalej przegrał. Tjelmeland myślami jest już w Molde, praca drugiego asystenta póki co nie wygląda ani odrobinę lepiej od tego, co zaoferował Uglebjerg…

        1. Wszystko prawda, dodałbym do tego fakt że najpewniej ktoś z szerokiej połówki ESA będzie zaraz bardzo taśmowo punktował (stawiam że Jagiellonia) i za chwilę przewaga punktowa może się zrobić mentalnie nie do zasypania.

          Byłem na większości domowych meczów Lecha w tym sezonie, najlepiej wyglądał w tych w LK:)) Na tle ligowych rywali, uśredniając, wyglądał jak zespół środka tabeli. Żaden dominator.

          W sumie to nigdy nie kumałem, jak bez większej obniżki jakości w drużynie trenerzy mogą notować sezon nr 2 gorszy niż pierwszy. A to w piłce na każdym poziomie (nawet Liverpool) zdarza się non stop.

          1. No nie, akurat na najwyższym poziomie kazde ogniwo musi sie zgadzać.
            Wspomniany liverpool.
            Nie tylko liczy sie skład, ale
            -trener i to czy z nim idzie drużyna do przodu patrz klopp
            – zarząd zmiany organizacyjne patrz barcelona, PSG
            – niedopasowane wzmocnienia patrz real

            Na najwyższym poziomie eidac to klarowniej ze coś sie sypie. Cos jak porownywac bolid f1 fo auta uzytkowego.

            Tu ja wiem ze klocki do wymiany, tam kubica wie że trzeba przykładowo docisk zmniejszyć albo na zakrecie 7 jechac 5 km mniej.

          2. No właśnie o tym piszę, że wyżej powinno się wszystko zgadzać, a niezwykle często się nie zgadza.
            Przecież sam wielki Klopp poleciał w ten sposób i z BVB, i z Liverpoolu.

          3. Może być trochę tak, że wchodząc do zespołu trener wrzuca coś nowego, nowy pomysł, nowe zagrania i przez jeden sezon to działa…

            …ale po roku już wszystkie nowe pomysły są dobrze znane rywalom i wiedzą jak im się przeciwstawić.

            Pewnie tęgie głowy nieraz zastanawiały się czemu tak się dzieje. Wchodziły do Lyonu, albo Monachium i robiły serię mistrzostw. Albo i nie.

            W końcu w ligach powiedzmy top20 jest tylko 20 tytułów mistrzowskich, o które walczy około 400 klubów.

      2. Lech ma ciężki terminarz:

        Wyjazdowe spotkania z Górnikiem, Widzewem, Koroną, Zagłębiem, Jagą, Pogonią, Motorem, Radomiakiem.

        Nie będzie też łatwo u siebie z Rakowem, Legią i Wisłą Płock

        Teoretycznie łatwiejsze powinny być mecze u siebie z Arką, Niecieczą, Piastem i GKS Katowice-ale te Kluby też zażarcie walczą o utrzymanie.

        Nie widzę tu możliwości seryjnego zdobywania zdobywania punktów dla żadnej ekipy z Ekstraklasy.

        Biorąc tabelę formy ostatnich 5 spotkań to pierwsze 7 zespołów to:
        Lechia, Radomiak, GKS Katowice, Piast Gliwice, Termalica, Jaga, Motor- czyli 5 zespołów zaangażowanych w walkę o utrzymanie.

        Ostatnie 5 zespołów to ligowi potentaci Lech, Pogoń, Górnik, Widzew i Legia (przed sezonem wszyscy typowani do top8)

        1. W obecnym sezonie ESA to „liga śmierci”, gdzie każdy może przegrać z każdym. Ostatnia w tabeli Termalika wygrała wyjazdowe mecze z drugim i trzecim zespołem w tabeli.

  18. Nasi mogą zdobyć punkty jeszcze Jaga, Raków lub Lech i realnie patrzeć na rozstawienie w 4 r.el LM…
    Od innego mistrza uchroń nas Panie…
    Jeśli by zagrała Wisła Płock, Górnik i Zagłębie to ranking tracimy ,ale spokojnie sezon trwa 🙂

    1. Nie do końca. Prestiż ligi pewnie poleci w dół, w pewnym sensie jest to też bardzo szkodliwy sygnał dla obecnych pucharowiczów. Ale akurat ranking krajowy na 'dziwnym’ MP nie ucierpi, bo ten zapewne wtoczy się do LK i tam sobie trochę popunktuje.

      W innych słowach: wg. 'rankingorzy klinicznych’ to może nawet być dobre rozwiązanie, zwłaszcza jeśli Lech/Raków/Jaga dobrną do pucharów na niższych miejscach (lub z PP), natomiast dla kogoś kto patrzy na ligę bardziej holistycznie to istotnie będzie pewien dramat. Przy czym też nie przesadzajmy – jeśli taki Górnik zgarnie MP, to w przekroju całego sezonu po prostu na tytuł zasłuży i raczej będzie oznaczało, że w piłkę grac umie.

      Wystawienie żółtodziobów do Q LK to z kolei ogromne ryzyko, ale znów – jeśli trójka LP/RCZ/JB wejdzie z wyższych miejsc, to w sezonie 2026/27 liga jako taka pewnie się obroni.

      Byłem w tym sezonie na większości meczów Lecha w Poznaniu, w żadnych nie dominował wyraźnie rywala (może najbardziej z Pogonią w październiku). Każdy stawiał mu bardzo dobry, ułożony opór. Ta nasza liga naprawdę jest obecnie mega wyrównana. Może to oznaczać sporo szokujących rezultatów na koniec sezonu, w tym jeden taki rezultat dla Pana Marka z Warszawy i jego ferajny.

      1. Rozumiem, że inni tutaj to „rankigorze kliniczni”, za to Ty „patrzysz na ligę bardziej holistycznie” :D:D:D
        Przezabawne 😀

        1. Dokładnie tak jest. Dla większości tutaj ranking jest bogiem, dla mnie piłka nożna jest bogiem.
          Łatwo cię rozbawić, dobra cecha.

          1. A ja myślę, że „rankingorze kliniczni” to pojęcie wymyslone przez Wojtka, żeby lepiej spozycjonowac swoje „holistyczne podejście” wyżej, zupełnie ignorując fakt, że każdy tutaj wolałby, żeby polskie kluby były w stanie awansować do LM w drodze eliminacji, eliminując teoretycznie silniejsze kluby.
            Jak ktoś pisze- tutaj na tym forum- że lepiej by było zdobywać punkty w LKE, to jest to skrót myślowy, że lepiej z punktu widzenia rankingu, a nie polskiej piłki ogółem. Bo jest to forum stricte o rankingu a nie o holistycznym podejściu do piłki.
            Jak Wisła zdobędzie mistrza, to będzie to ciekawy sprawdzian, który pokaże jak przeciętny polski klub poradzi sobie w pucharach, w LKE.
            Osobiście wolałbym jednak Górnika, bo mają lepsze zaplecze, więcej ludzi, historie i liczące się w świecie piłki nazwisko które za tym klubem stoi- innymi słowy Górnik ma większe szanse na wykorzystanie szansy jaka daje udział w pucharach.

          2. Sorry,

            Ja tam wolę jakby nasze kluby grały od razu w fazie grupowej nikogo mocniejszego nie musząc pokonywać.

            Idąc dalej tym holistycznym poczuciem humoru, można by zapytać wielkich tej piłki jak np. Laporte,

            Czy woli grać eliminacje w drodze do LM pokonywać równie wielkich, czy może od razu być w LM i mieć łatwe miejsce w drodze do finału i mistrzostwa LM?

            Takie myślenie że polskie kluby muszą być w stanie przejść drogę eliminacji to myślenie zaściankowe trochę.

            Sorry, ja uważam że na miejscu każdego prezesa w polskiej lidze byłbym bardzo a może nawet bardziej niż bardzo ukontentowany gdybym nie musiał grać eliminacji i odrazu przytulić 20 mln.

            Nawet kosztem oklepu, za 20 mln euro to wstyd w postaci 7-3 z Borussią to można przełknąć, liczy się czy to da rozwój twojemu, mojemu naszemu klubowi. I tu jest te całe clue.

            Nie chodzi o to by DZIŚ być w stanie nawiązać walkę, ale jeśli jest możliwość dostać coś co ci pomoże by mieć szansę tą walkę nawiązać to trzeba absolutnie zrobić wszystko by takie szanse zdobywać wyłuskiwać,

            Nawiasem mówiąc, my to honorowi jacyś szlachcice jesteśmy, Holendrom jakoś nie jest wstyd że kluby które de facto prezentują poziom w tym sezonie Ligi konferencji przytuliły po 20 mln euro, tylko my mamy jakiś wieczny problem,

            A bo się zachłyśniemy, a bo nie dorośliśmy, a bo to bo tamto.
            Bo inni moga a ja nie

            Trzeba iść po swoje, jak ranking jest tak skonstruowany by dać nam możliwość wygarnięcia kolejnych milionów na rozwój trzeba w to iść nie wybrzydzać.

            Coś jak z 800 + wielu wybrzydza, ale każdy bierze.
            No chyba że znacie kogoś kto dumnie nie złożył wniosku , bo za dużo zarabia i nie potrzebuje 🙂

          3. @Też Wojtek

            „Rankingorze kliniczni” nie uważają, „że lepiej by było zdobywać punkty w LKE”. Oni uważają, że lepiej, żeby polskie kluby grały w LK. To jest różnica między normalnymi obserwatorami, a krótkowzrocznymi klinicznymi przypadkami.

            Jeśli Wisła Płock zdobędzie mistrza to nie byłbym pewien, że zagra w LK. Przy dobrym losowaniu zagra raczej w LE. W q2LM mogą trafić na przeciętny zespół z niezłym współczynnikiem i dzięki temu będą mieć łatwiejszego rywala w q3.

            „Przeciętny polski klub w pucharach”? No cóż, wiemy już, że 17. klub ESA dość słabo sobie poradził i odpadł z LK. Ale przeciętny klub, czyli zajmujący 9. miejsce w LK poradził sobie całkiem dobrze. Piąty klub naszej ligi z kolei w LK poradził sobie świetnie.

            @Krzysztof
            W temacie przechodzenia eliminacji to wystarczy spojrzeć na Bodo i Celtic. Norweski klub awansował do LM pierwszy raz od kilkunastu lat. I zdołał awansować do fazy pucharowej. Z kolei Szkoci rok temu grali w LM z automatu i też grał w fazie pucharowej. W tym sezonie musieli grać eliminacje i odpadli. Mało tego, w LE też nie zachwycili i ledwo weszli do fazy pucharowej.

            To, czy wejdziesz gdzieś z eliminacji czy z automatu nie decyduje o tym, czy dostaniesz oklep, czy też będziesz sobie świetnie radzić. W tym sezonie w fazie ligowej odpadły Marsylia, PSV, Napoli, Atletic, Ajax, Eintracht i Villarreal. Nieźle pokazały się Karabach, Bodo, Pafos i Kopenhaga. Właściwie w tym sezonie z awansowych mistrzów jedynie Kajrat zawiódł.

            A co do Holandii, to jakoś mało ktoś ogarnia, że holenderskie kluby naprawdę sporo punktują w LK(E). Nawet więcej niż polskie. I pewnie są tacy, którzy mówią „punktujemy głównie w LK i dlatego tracimy właśnie 6 miejsce w rankingu na rzecz Portugalii, która praktycznie nie punktuje w trzecim pucharze”.

          4. @Krzysztof
            Ja też wolałbym, żeby od razu Polskie kluby grały w fazie ligowej LM, ale dziś musimy przejść eliminacje i wolałbym, żeby Polski klub przeszedł eliminacje i zagrał w LM i sobie tam nieźle poradził, niż żeby spadł do LKE po to, żeby budować ranking żeby potem eliminacji nie musieć przechodzić.
            @Patronus
            Rankingorzy klinicznych wymyślił Wojtek, więc najlepiej jego spytać kogo miał na myśli.

          5. No to zaczekamy, co napisze @Wojtek – ale myślę, że o to właśnie chodzi – czyli „ranking uber ales”.

          6. Was wszystkich mam na myśli, czyli każdego który się ze mną w czymkolwiek nie zgadza 🙂

            Tak serio trochę – mam w dupie co kto uważa i Wy też powinniście, nasz wpływ na pucharowe losy drużyn wynosi zero absolutne, nawet zagłębionych w temat dziennikarzy o ogólnopolskich zasięgach wynosi tyle samo lub symboliczny promil więcej.

            „Bo jest to forum stricte o rankingu a nie o holistycznym podejściu do piłki” – z wpisów autora strony ewidentnie widać, że tak nie jest.

          7. Akurat ja mam wpływ, bo jesli nie zauważyłeś, to ja mam wnrekach pada do sterowania polskimi klubami.

            😉

          8. To, że masz to w dupie co inni myślą, nie zmienia to jednak faktu, że przyjemniejsze byłoby życie, gdybyśmy byli dla siebie uprzejmi, akceptowali opinie innych i starali się unikać stwierdzeń typu „tylko debil myśli inaczej niż ja”.

        2. Ja myślę, że „rankingorze kliniczni” to ludzie, którzy wolą, żeby polskie kluby grały w LK niż w LM „bo łatwiej o punkty do rankingu”.

          A co do tego, że mistrzem zostałby zespół z Płocka, czy Zabrza to już pisałem. Ja bym wcale nie spisywał „na straty”. To byłby trochę casus Jagiellonii. Dobre losowanie w q2 pozwoli na awans. Sorry, ale nie tylko Vikingur, Borac, czy KuPS, ale uważam, że poza CZB i Dinamem, wszystkie zespoły na ten moment widniejący jako rozstawieni są jak najbardziej do pokonania czy to przez Wisłę, czy to przez Górnika. W q3 zestaw jest podobny, a może się okazać, że pokonując rozstawionego rywala w q2, „niespodzianek” zyska rozstawienie w q3 i nieoczekiwanie droga do q4 stanie otworem.

          1. Tak, wielu scenariuszy można się bać, np. tego zjazdu VMP do bazy po trzech dwumeczach, ale wylotu MP na etapie kwalifikacji nie.

            Przy czym – taki Slovan zaliczył w tym sezonie ostry kryzys i mimo że do FL wszedł, to zaliczył tam niemal pusty przelot (w sensie niewiele by się zmieniło, gdyby w ogóle nie wszedł). Takiej kampanii żaden MP, nawet turbo sensacyjny typu Wisła Płock, by nie obronił.

          2. No właśnie – dlatego nie zmartwię się, gdyby mistrzem została Wisła, czy Górnik, bo wydaje mi się, że „pójdą za ciosem”. Natomiast fajnie, żeby VMP lub/i zdobywcą PP został jednak zespół z rankingiem, żeby w najgorszym razie mieć rozstawienie w q4LK.

            Powtarzam się, ale uważam, że mecze Jagi z Fiorentiną i ewentualnie mecze Lecha w 1/8 pokażą, czy jednak polskie drużyny stać na walkę z bardzo solidnymi europejskimi średniakami.

            Na ten moment rozstawione w q2LM: B/G, PAOK, Fenerbahce i ewentualnie Celtic. W q3LE: Rangers, Braga, Pilzno, Szachtar, Midtjylland.

            Rzadko polskie kluby grają z tej klasy drużynami, ale mam nadzieję, że po pierwsze pokażemy w zimowo-wiosennej oraz letniej fazie pucharowej, że nasze aspiracje są słuszne, a po drugie, że będziemy mieli okazję do wielu takich spotkań w jesienno-zimowej fazie ligowej.

  19. Tego jeszcze nie grali,

    rozumiem, że zdarza się by piłkarze grali na zwolnieni trenera, ale by grali na odejście prezesa?

  20. Czy branie Legii jako MP ma jeszcze sens? Puchary jak najbardziej tak, ale MP?

    P.S. tak wiem matematyka…

    1. Legia-Puchary?

      Legia w ostatnich 10 spotkaniach ugrała 4 pkt. W meczach domowych w tym okresie z Piastem, Termalicą, Lechią, Koroną – ugrali 1 pkt, łatwiejszych spotkań już nie będzie.

      Jak pokazał wczorajszy mecz z Koroną, Papszun Legii nie odmienił. Szykuje się zażarta walka o utrzymanie bo przy tak spłaszczonej tabeli nie ma klubu, który nie byłby zaangażowany w walkę o utrzymanie bądź puchary. Takiemu Piastowi, który wydawało się, że powoli będzie odstawał to Legia podarowała 6 pkt, Termalice 3 pkt u siebie, Arce u siebie 1 pkt. Patrząc na terminarz nie widać jakiś słabszych rywali na horyzoncie. Motor, GKS Katowice i Lechia pokazały w tej kolejce zgarnęły po 3 punkty z wyżej notowanymi rywalami. Za bardzo nie widać gdzie Legia miałaby seryjnie gromadzić punkty, a odrobienie 10 pkt w 15 meczach do 4 miejsca w tabeli tego wymaga. Punktowanie na poziomie 2,0 da Legii na koniec sezonu 49 pkt – to chyba za mało na puchary. Potrzebne byłoby punktowanie na poziomie 2,4 (wtedy 55 pkt może dać puchary), jednak Legia nie wygląda na zespół wygrywający 4 z 5 spotkań (żaden zespół w Ekstraklasie tak nie wygląda).

      1. Na razie każdy w ESA to „słabszy rywal”, a jednocześnie „mocniejszy rywal”. Ale zgoda – z Koroną widać było absolutny brak czegokolwiek…

        … choć i tak było blisko remisu.

    2. Branie Legii ma głęboki sens. Taki sam, jaki miały dzieła Henryka Sienkiewicza… Ma pokazać, że jako przedstawiciel polskiej ligi może wystąpić klub z rankingiem 30+ 🙂
      PS Za chwilę z CZWÓRKI polskich drużyn klasyfikowanej POWYŻEJ 20% krajowego może zostać Jaga. Ale wtedy przynajmniej symulacje będą łatwe. I nie trzeba będzie pisać czy Pogoń albo Widzew jeszcze mogą, bo to będzie już wszystko jedno czy Widzew, czy Lechia, czy może Chojniczanka.

  21. Proponuję usunąć z wszelkich rozważań rankingowych Legię Warszawa, której już chyba nikt nie bierze poważnie pod uwagę pod kątem uczestnictwa w europejskich pucharach w nadchodzącym sezonie 😉

    1. Poczekaj do maja, będziemy mieli ewenement w postaci najwyżej klasyfikowanego klubu w rankingu klubowym, który nie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej 🙂

      1. Faktycznie, nie kojarzę, żeby gdzieś doszło do takiego cyrku. Ale zawsze Lech, czy Raków mogą przeskoczyć Legię.

  22. Dziękuję Ci Janku że w końcu pojawiła się długo wyczekiwana symulacja rozstawień na następny sezon pucharowy 👍😉. Tak pomyślałem że na chwilę obecną taki zestaw drużyn z Pl byłby dla nas dramatyczny w skutkach. Płock i Zabrze w kwalifikacjach LM nie daje większych nadziei na sukces choćby na LK. Lubin czy Craxa też nie jest wskazana na puchary. Optymalnie to Raków/Jaga/Lech podium oraz puchar Lech/Raków/Widzew/GKS. Bardzo po cichu liczę że Legia załapie się na puchary a jeśli nie to ewentualnie zamiast niej Zabrze lub Radomiak jako nowicjusze. Sezon będzie mega ciekawy!!!😁

  23. Pierwszy raz tu jestem i podczas lektury tego wpisu zacząłem się zastanawiać, ile czasu mi zajmie, by w pełni na bieżąco pojmować, o czym tu jest mowa. 😉 Choć z grubsza nasze kwestie rankingowe (ale rozstawieniowe już nie) śledzę od, lekko licząc, roku. Pora na level up. 😉 Pozdrawiam wszystkich, w tym tych już bardziej oblatanych.

  24. Na meczyki.pl był artykuł że według wyliczeń Football Rankings w przyszłym sezonie będziemy mieli 3 drużyny w Lidze Europy. Lech, Jaga i Raków. Co wy na to?

    1. Jak na lato. Ale póki co środek zimy i Lech postanowił pójść na przekór wszelkim wyliczeniom:)

      Natomiast ogólnie to by znaczyło, że eliminacje poszły bardzo, bardzo dobrze – zdobywca PP wygrał wszystko, MP przeszedł Q3 LM lub Q4 LE, a VMP nie dał się w koszmarnie trudnych eliminacjach LM dla nie-mistrzów (choć być może wygrał tylko 1 dwumecz – niestotne, sukces).

      3x LE to byłby dopiero rarytasik. I jeszcze piłkarzy z Sewilli czy Rzymu przyjeżdzających na -15°C do Białegostoku lub Poznania w styczniu chętnie bym zobaczył (byłem dziś na meczu Lecha – konkretna arktyka).

  25. Przykładowy, optymalny dla rankingu skład na eliminacje 2026 poniżej.

    Mistrzostwo: Cracovia.
    Wicemistrzostwo: Raków.
    3 miejsce: Jagiellonia.
    4 miejsce: Lech.
    Puchar Polski: Widzew.

    Co w umiarkowanie optymistycznym scenariusz dałoby.
    Faza grupowa LE: Raków.
    Faza grupowa LK: Cracovia, Jagiellonia, Lech, Widzew.

    1. Oczywiście, byłby to absolutnie fatalny scenariusz.

      – MP: przegrane z kretesem eliminacje i banicja do LK (dokładnie jak Lech w tym sezonie – jedyny mistrz ligi top 20 zepchnięty tak nisko)
      – Lech i Jagiellonia: zero progresu z sezonu na sezon
      – Do tego potwierdzenie (Mistrzostwem Cracovii – którą btw bardzo lubię jako klub) że nie opłaca się grać na maksa wiosną w pucharach, bo ci niegrający mają w lidze przewagę

      Optymistyczny to jest tylko na papierze 'rankingorza’. Nie zakłada całego szeregu innych elementów, które w dłuższej perspektywnie są dużo bardziej szkodliwe niż ranking.

      1. To jest akurat dobra argumentacja,

        pod względem zdobyczy punktowych zajebiście, ale jednak nie bardzo jeśli chodzi o rozwój choć od bidy to w białymstoku czy poznaniu a jeszcze bardziej w warszawie przytulą parę baniek nawet z LK.
        Piniądz nie śmierdzi stamtąd.

        Jak dla mnie to optimum jest Jagiellonia MP -> wali do LM czas na jej kolej.
        Lech PP -> szansa na LE
        Raków WMP -> szansa na LE

        Górnik Radomiak Widzew Pogoń -> LK w 3 rundzie dostają kogoś rozstawionego i mamy
        plan maksimum 5/5 drużyn w układzie 1xLM, 1/2x LE i 2/3 – LK

        w moim odczuciu jakby tak się ułożyło to każdy wynik poniżej
        3x drużyn w pucharach i minimum jedna level up niż LK byłoby porażką w przyszłym sezonie.

        Takie mam oczekiwania minimalne

        1. Lech jako zdobywca pucharu, żeby niczego nie skopcił? 🙂

          Bo z tym wicemistrzem jest haczyk – przegrywasz 3 dwumecze i out, a trzecie miejsce (przy zdobyciu pucharu przez mistrza) ma pewną fazę ligową, grając tylko jeden dwumecz.
          Tak swego czasu (24/25) naciął się Partizan, kosztem TSC Baćki Topoli

          1. Masz rację, ale akurat nie w następnym sezonie, tylko jeszcze w kolejnym:) W sierpniu nasz zdobywca pucharu zaczyna od Q3, czyli od rundy w której Legia przegrała z Cypryjczykami. Jak widać, spokojnie można wylecieć z pucharów, Legia była blisko.

            Dopiero od 2027 będzie komfort gry od Q4, czyli minimum FL LK.

            Co do haczyka VMP z 3 dwumeczami i out – w obu ostatnich sezonach były zespoły, które haczyk połknęły. W obecnym sezonie Servette z Genewy, rok wcześniej Partizan (5 porażek, 1 remis).

      2. 1. To byłyby dopiero 9 z rzędu przegrane eliminacje od grupy w 2016 roku. Wg mnie niewielka różnica.
        2. Czy progresem może być tylko obrona mistrzostwa? Cała liga idzie powoli do przodu i z każdym sezonem walka o MP jest trudniejsza.
        3. Grające 4 zespoły w LK w rundzie jesiennej zajęły miejsca 3, 4 (ze stratą punktu do lidera przy zaległym meczu), 7 (strata 4 punktów przy zaległym meczu) oraz 18 miejsce. Nie widzę tego, aby oby te 4 dodatkowe mecze na wiosnę zrobiły kolosalną różnice. Liga jest bardzo wyrównana po prostu. Żadnego meczu nie można odpuścić i być pewnym punktów. Dodatkowe mecze w pucharach są tylko jednym małym czynnikiem. Na pewno nie decydującym.

        Wymień proszę ten szereg czynników które w dłuższej perspektywie są bardziej szkodliwe niż ranking i dostępne z niego miejsca?

        Nie awansowaliśmy do LM, bo nie chcieliśmy podjąć ryzyka. Nie aspirujemy wyżej. Jeśli nie mamy chęci walki o LM, to w końcu musi ona do nas przyjść z rankingiem. A teraz przez banicje Rosji nie będzie lepszego momentu na wejście na dłużej do dyszki.

        Poniżej wypis, jak mistrzowie Polski woleli realizować pewny zysk w kwocie 3 mln euro, niż zawalczyć o minimum 30 mln euro w fazie ligowej LM.

        Rok; klub startujący w eliminacjach LM; rezultat letniego okienka transferowego
        25; Lech; -2,6
        24; Jaga; 2,9
        23; Raków; -3,55
        22; Lech; 8,8
        21; Legia; -0,025
        20; Legia; 3,65
        19; Piast; 3,71
        18; Legia; -0,8
        17; Legia; 1
        16; Legia; 5,13

        Tylko Lech w 25 i Raków w 23 próbowali się co najmniej nie osłabić przed eliminacjami LM.

        1. Sorry Dawid ale 1mln Euro w tą czy w tą to też raczej nie jest jakieś osłabianie się jeśli mówimy o tym, że ktoś po roku się wyprzedaj.

          I tak Legia 17,18 raczej sie nie osłabiała i tylko patrząc z tej listy bym wnioskował, że za każdym razem trzon Legii pozostawał – mowa tu o sezonie 17 18 21 .

          Co do szeregu niekorzystnych rzeczy.
          – Już w zasadzie się pojawiły. Legia z Iordanescu potraktowali LK jako coś drugorzędnego wystawiając rezerwy jakby już byli drużyną z ligi top5.
          – Brak drużyn w wyższych pucharach skutkuje tym, że finansowo taki Slovan będąc w LM wyciąga lepszą kasę z UEFY, czeskie kluby grając w LE LM wyciągają lepszą kasę z UEFY. Potem dziwota, że „O Panie, gdzie oni sa jaki mają skład na transfermarkt to biją nasze kluby o głowę”
          – Brak drużyn w wyższych pucharach skutkuje tym, że taki Pululu na nikim nie robi wrażenia jak strzela jakimś ogórasom z lig wcześniej nikomu raczej nieznanych. Gdzie tacy grajkowie z Bodo, Slavii, Midjylland mają szansę się pokazać i urosnąć na wartości. A to w skrócie przekłada się na większą kasę dla klubu.

          To sprawia nawet, że marketingowo jest to ciężko sprzedać (mowa o lidze ) sponsorom, telewizji i inwestorom bo ciągle jesteśmy ligą w ogródku ogórków i tam mamy swoje poletko.

          Ranking jest ważny i odzwierciedla progress rozwoju ligi w pewnym sensie, jednakże za tym muszą iść względy finansowe, bez awansu do wyższych pucharów pozbawiamy się szansy wypromowania i zaistnienia w rozgrywkach które umówmy się, zżerają 90% rynku medialnego. LK nikt po za klubami które tam grają nikt się nie interesuje no chyba że są wszystkie kluby danego kraju w nich.

    2. Nie wierzysz w Wielki Widzew? Że różności rywali jako nierozstawiony zdobywca PP i wchodzi na białym koniu do LE?

      Ps. Podrabiany Kris ma bardzo podobne spojrzenie do mnie (żeby uniknąć nowicjuszy w pucharach bomnic z tego nie będzie), hmm może to ja piszę po pijaku? 🙂

  26. To będą dwie najbardziej ekscytujące sprawy w przyszłym sezonie: pierwsze, jak poradzi sobie wicemistrz Polski w el. LM (bo to dla nas zupełna nowość) i drugie jak wypadniemy w LE czyli czy będzie polski zespół w 1/16 finału po raz pierwszy od sezonu 2016/2017?

    1. Przecież nie ma pewności że będziemy w LE. Jeżeli rozstawienia były by takie jak dzisiaj, a mistrzem zostałby ktoś z trójki Lech, Jaga, Raków, to obstawiał bym, że będziemy w LM, a w LE niekoniecznie…

      1. A jeżeli chodzi o rankingi to bardziej zacząłbym podniecać się rankingiem klubowym. Jak będzie wypadał najwyżej sklasyfikowany polski zespół? Bo za sezony 2013/2014-2017/2018 Legia była na 59. miejscu a po zakończeniu sezonu 2002/2003 Wisła miała współczynnik 33,812.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *