Stali bywalcy eliminacji LM – przedstawienie BATE Borysów
Czas na powrót cyklu z omówieniem rywali polskich klubów w europejskich pucharach. Jako pierwszy odbędzie się mecz BATE Borysów z Piastem, więc na początek właśnie o Białorusinach.
Czas na powrót cyklu z omówieniem rywali polskich klubów w europejskich pucharach. Jako pierwszy odbędzie się mecz BATE Borysów z Piastem, więc na początek właśnie o Białorusinach.
Dziś kontynuacja poznawania zespołów belgijskich. Gent nie wszedł w sezon najlepiej, a w dodatku kadrowo się osłabił. Rok temu mieliśmy potwierdzenie, że pokonanie ich w eliminacjach jak najbardziej jest możliwe.
Przez długi czas sądziłem, że to Gent z dwóch belgijskich rywali polskich klubów jest tym trudniejszym. Gdy jednak zgłębiłem się w Genk, zmieniłem nieco zdanie. Przeciwnik jest mocny, ale też nie poza zasięgiem.
Teoretycznie łatwiej być nie mogło, ale podobnie można było myśleć o Spartaku Trnawa. Dudelange na papierze wygląda lepiej, niż wydawałoby się na pierwszy rzut oka. Jednak nawet w dużym kryzysie mistrzów Luksemburga trzeba po prostu ograć.
Takie kluby jak Szachtior Soligorsk łatwo zlekceważyć. Nawet po obejrzeniu kilku meczów czy skrótów nie ma się wrażenia, że mogliby sprawić jakiś problem. A jednak są w dobrej formie, bazując na dobrej organizacji w grze defensywnej i stałych fragmentach.
Kontynuujemy poznawanie Słowaków. Choć w przypadku klubu z Trenczyna – nie do końca, bo w zespole nadal jest wielu obcokrajowców. Tym razem jednak zupełnie inni niż przed dwoma laty.
Po losowaniu II rundy wydawało się, że Legia trafiła idealnie. Mecze Spartaka Trnawa ze Zrinjskim wzmogły to wrażenie, ale oczywiście będę nawoływał do tego, aby nie lekceważyć przeciwnika.
Do meczów polskich klubów w europejskich pucharach można odliczać już nie dni, a godziny. Od ostatniego przedstawienia naszych rywali minęły prawie dwa tygodnie. Oto przegląd tego, co dzieje się u nich, ale i u nas. Cork – Legia Z meczu prawdopodobnie nie zostanie przeprowadzona transmisja. Już od 1 lipca wiadomo, że w Irlandii nie zostanie…
Rio Ave to zupełnie inny zespół niż pozostałe opisywane tutaj. Przede wszystkim powinien zaprezentować przyzwoite umiejętności piłkarskie, ale jego stopień przygotowania może działać na jego niekorzyść. Z całego zestawu na dwie pierwsze rundy, Portugalczycy wśród naszych rywali wyglądają dla mnie najciekawiej.
Lech Poznań trafił w I rundzie el. LE na Gandzasar Kapan. To ciekawy, egzotyczny przeciwnik, który jednak nie ma zbyt wielu argumentów sportowych. Dziś przedstawienie trzeciego klubu wśród naszych rywali w eliminacjach europejskich pucharów.