Dinamo Mińsk – zespół z problemami
Piasta ponownie czeka podróż na Białoruś. Tym razem powinno być łatwiej niż rok temu, co nie znaczy, że nasz zespół jest faworytem.
Piasta ponownie czeka podróż na Białoruś. Tym razem powinno być łatwiej niż rok temu, co nie znaczy, że nasz zespół jest faworytem.
Poziom trudności się podnosi. W II rundzie el. LM Legia zagra z zespołem z Cypru, z którym powinna stoczyć wyrównaną walkę o awans.
Ostatni mecz w pucharach Legia zagrała z Rangers FC. Niecały rok po tamtych wydarzeniach zagra z klubem, który pod pewnymi względami (na szczęście nie poziomu sportowego) jest podobny do The Gers.
Przyszedł czas na przedstawienie ostatniego rywala polskiego klubu w tych eliminacjach. Gra przeciwko Rangers FC toczy się m.in. o to, aby znalazły się w tym roku jeszcze trzy kluby do opisywania.
Atromitos po grecku oznacza „nieustraszony”. I Grecy ponoć Legii wcale się nie boją, czemu nie można się dziwić. Ważne, aby ich też się nie bać, choć średniak ligi greckiej to oczywiście poważniejszy zespół niż Europa czy KuPS.
KuPS Kuopio (czy też bardziej poprawnie samo KuPS – Kuopion Palloseura, co tu oznacza kuopioński klub piłkarski) to przeciwnik Legii w II rundzie eliminacji LE. Po tym, jakie problemy w pierwszym meczu sprawił Europa FC, tym bardziej nie można lekceważyć Finów, którzy są w dobrej formie.
W 2017 roku Arka wróciła do europejskich pucharów po 38 latach i zagrała z duńskim Midtjylland. Dwa lata później do pucharów po 36 latach wraca Lechia i na start dostaje… duńskie Brøndby IF.
To rzecz jasna kilka półek niżej niż BATE. Riga FC to mistrz Łotwy i aktualny lider tej ligi w sezonie 2019, ale w pucharach dopiero zaczyna grać. Tym razem to Piast jest faworytem i trzeba oczekiwać, aby wywiązał się z tej roli.
Na papierze nie ma argumentów, aby Europa FC mógł zagrozić Legii. Jednak w żadnym przypadku nie należy lekceważyć przeciwnika, bo wiadomo, jak to się może skończyć.
To drugi występ Cracovii w europejskich pucharach innych niż Intertoto. Za pierwszym razem trafiła na albański klub z Macedonii. Teraz zmierzy się z klubem słowackim na papierze, ale w rzeczywistości bardziej węgierskim.