KÍ

KÍ – zlekceważyć łatwo, wygrać, zwłaszcza na wyjeździe, dość trudno

Demony z rewanżu z Aarhus nadal nawiedzają, ale sezon pucharowy Lecha jeszcze się nie skończył. Trzeba przygotować się na KÍ, mistrza Wysp Owczych, aby nie doszło do kolejnej wpadki.

Poprzednie rywalizacje

Nie stwierdzono. To pierwsze w historii spotkanie polskiego klubu z farerskim. Została nam jeszcze Andora oraz wewnątrzpolska potyczka pucharowa.

Ostatnie 5 lat w pucharach
SezonRunda, w której odpadliPrzeciwnicy i wynikiPoprzednie rundyPrzeciwnicy i wyniki
2021/22Q1 LKERFS 3:2, 2:4 pd.
2022/23Q3 LKEBallkani 2:3, 2:1, karne 3:4Q1 LM
Q2 LKE
Bodø/Glimt 0:3, 3:1
Sutjeska 0:0, 1:0
2023/24FG LKESlovan Bratysława 1:2, 1:2
Lille 0:0, 0:3
Olimpija Lublana 3:0, 0:2
Q1 LM
Q2 LM
Q3 LM
Q4 LE
Ferencváros 0:0, 3:0
Häcken 0:0, 3:3, karne 4:3
Molde 2:1, 0:2 pd.
Sheriff 1:1, 1:2
2024/25Q4 LKHJK 2:2, 1:2Q1 LM
Q2 LM
Q3 LE
Differdange 2:0, 0:0
Malmö 1:4, 3:2
Borac 2:1, 1:3 pd.
2025/26Q3 LKNeman 2:0, 0:2, karne 4:5Q1 LK
Q2 LK
SJK 2:1, 2:0
Radnički Kragujevac 0:0, 1:0

KÍ jest znany z udziału w fazie grupowej LKE po wcześniejszym pokonaniu Ferencvárosu i Häcken, a także postraszeniu Molde. Jesienią zdobył cztery punkty i choć zajął ostatnie miejsce w tabeli, było to dla nich wielkie osiągnięcie.

Dwumecze KÍ w pucharach często pod względem wyników były wyrównane i decydowały się w rzutach karnych, dogrywce albo raptem jednym golem. Dotyczyło to zwłaszcza tych rund, z których Farerzy odpadali. U siebie w tym czasie przegrali tylko z RFS i Slovanem, a grali z dość wieloma zespołami z poziomu polskich lub lepszymi. To poważne ostrzeżenie przed rewanżem, nawet jeżeli Lech wygrałby u siebie wysoko.

Forma i terminarz

W tym sezonie KÍ trafił do III rundy eliminacji LE poprzez przejście luksemburskiego Atertu Bissen (2:1, 2:1) i odpadnięciu z litewskim Žalgirisem Kowno (0:0, 0:1). To także jeden z tych dwumeczów, które do końca były wyrównane. Dopiero w ostatnich minutach rewanżu Litwini strzelili decydującego gola.

Mecze KÍ w pucharach, zwłaszcza te wyjazdowe, wyglądają podobnie. Bronią się głęboko całym zespołem i szukają nielicznych szans po odbiorze piłki. Na Wyspach Owczych nie ma reguły, warunki pogodowe potrafią być ekstremalne i nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać.

W lidze, rozgrywanej systemem wiosna-jesień, KÍ zagrał w ostatni weekend po raz pierwszy od miesiąca. Pokonał B36 2:0 i dzięki dzisiejszej porażce NSÍ objął prowadzenie w tabeli ligowej, choć oba zespoły mają po tyle samo punktów. Prawdopodobnie to te dwa zespoły rozstrzygną między sobą kwestię mistrzostwa, choć właśnie B36 mimo ostatniej porażki może jeszcze włączyć się w tę rywalizację.

#DrużynaRSZRPBZBSRBPkt.
1179713312+2134
2NSÍ1710433119+1234

źródło fragmentu tabeli: uefa.com

Miasto i stadion
fot. commons.wikimedia.org

Mecz wyjazdowy na Wyspach Owczych to często duży problem logistyczny pod kątem planowania, jak i samego dotarcia na miejsce. Tylko w tym sezonie Ħamrun Spartans dotarli tam dopiero w dniu meczu, wcześniej musieli lądować i przespać się w Bergen w Norwegii. Wszystko z powodu pogody, która nie pozwalała na lądowanie na Wyspach Owczych.

Lech zagra w Thorshavn, stolicy i największym mieście Wysp Owczych, liczącym raptem około 12 tysięcy mieszkańców. Miejsca godne uwagi to przede wszystkim staromiejska dzielnica Tinganes oraz miejscowy port, natomiast całe Wyspy Owcze to bardzo efektowne miejsce z obłędnymi widokami.

fot. fsf.fo

W przypadku tego meczu miało miejsce niemałe zamieszanie w związku z miejscem jego rozegrania. Po kilkukrotnych zmianach stadionów i godzin rozpoczęcia, KÍ zagra na głównym stadionie Wysp Owczych, czyli Tórsvøllur. NSÍ zagra na to na domowym stadionie… KÍ, czyli Djúpumýra w Klaksvíku.

Tórsvøllur to największy stadion na Wyspach Owczych, służący głównie reprezentacji tego kraju. Grała tam nasza drużyna narodowa w ramach eliminacji Euro 2024. Jego charakterystycznymi cechami są dwie trybuny z dwoma poziomami, w tym niewielkim górnym, jedna trybuna jednopoziomowa, oszklony budynek za jedną z bramek, nietypowy kształt słupów oświetleniowych oraz oczywiście sztuczna murawa.

Zespół

Zdecydowana większość nazwisk z kadry KÍ niemal nikomu nic nie powie, ale kto śledzi choć trochę europejskie puchary, kojarzy tamtejszy duet napastników. Árni Frederiksberg, odkąd przyszedł do zespołu w 2021 roku, osiągnął z nim sukcesy takie jak mistrzostwa kraju i wspomniana faza grupowa LKE. W pucharach ma łącznie 15 goli, ale choć wydaje się, że jest regularny, to strzelał głównie w dwóch sezonach – tym, kiedy KÍ awansował do fazy grupowej, oraz gdy był jej ponownie bardzo blisko, ale odpadł w ostatniej rundzie z HJK. Mimo to po dwa gole strzelone Ferencvárosowi czy Malmö mają swoją wymowę. Frederiksberg już dawno temu zrezygnował z gry w reprezentacji Wysp Owczych, więc nie zagrał chociażby z Polską, ale w 2025 roku wrócił i w eliminacjach mistrzostw świata był podstawowym zawodnikiem.

Drugim czołowym zawodnikiem KÍ jest Páll Klettskarð. Podobnie jak Frederiksberg, ma 15 goli w pucharach, ale był w nich bardziej regularny. Reprezentuje KÍ z krótką przerwą od 2012 roku, w ostatnich latach, czyli od powrotu w 2019 roku w każdym sezonie w pucharach strzelał co najmniej jednego gola, potrafił się m.in. popisać hat-trickiem z Dinamem Tbilisi, a w tym sezonie strzelił po jednym golu w obu meczach z Atertem. W lidze zanotował już ponad 200 goli, zatem można zaryzykować określenie go miejscową legendą. To zawodnik już 36-letni, zresztą w zespole KÍ dominują raczej starsi gracze.

Wszystkich niedawnych sukcesów KÍ doświadczyli także kapitan Jákup Andreasen (obecnie kontuzjowany) i Serb Deni Pavlović, występujący w środku pomocy lub obrony. Wielu zawodników, zwłaszcza miejscowych, grają w KÍ już od kilku lat, natomiast oprócz Pavlovicia są też obcokrajowcy spoza krajów nordyckich, tacy jak Brazylijczyk Jean Carlos czy Argentyńczycy Martin Gonzalez i Gastó Tellechea. Można jeszcze odnotować powrót do gry pomocnika René Joensena. Przeciwko B36 zagrał po raz pierwszy w tym roku kalendarzowym.

Trenerem KÍ jest Szwed pochodzenia angielskiego Magnus Powell. Poza swoim krajem i Wyspami Owczymi pracował także w Norwegii. Już teraz wiadomo, że odejdzie z KÍ z końcem sezonu, a zastąpi go Friði Benjaminsen.

Podsumowanie

KÍ to jeden z tych zespołów, których postawa w lidze niewiele nam powie, ponieważ tam górują zdecydowanie nad konkurencją, nawet jeżeli nie co roku zdobywają mistrzostwo. Materiał z ostatnich lat w europejskich pucharach jest za to dość bogaty. Farerzy mogą być niewygodnym przeciwnikiem i trzeba podejść do nich na poważnie, bo bardzo rzadko dają się wysoko pokonywać, nie jest też powiedziane, że są wyłącznie zespołem własnego stadionu. Z wyjazdów też potrafią przywieźć korzystny wynik, choćby miało ich to kosztować bieganie za piłką przez zdecydowaną większość spotkania.

Jest to drużyna, która dopiero co przegrała z Žalgirisem Kowno, co sugeruje, że nie jest w stanie nic zrobić w starciu z mistrzem Polski, jednak to wciąż bardzo doświadczony zespół, który zaryzykował, chcąc grać na 0:0 i to mu się nie opłaciło. Niejednokrotnie to przynosiło zakładany efekt i utrzymywanie niskiego wyniku będzie dla niego korzystne. Wiemy dobrze, że wygranie wysoko pierwszego meczu niczego nie gwarantuje, ale tym bardziej gwarancji nie będzie na Wyspach Owczych. Przed tym wyjazdem potrzebna jest konkretna zaliczka, bo na Tórsvøllur naprawdę wszystko będzie możliwe.

Udostępnij:

3 komentarze

  1. Faza grupowa była 3 lata temu. Skoro teraz odpadli z Żalgirisem Kowno, nie strzelając im gola, to Lech po prostu nie ma prawa z nimi odpaść. Nie zlekceważyć ich i będzie dobrze. Może na wyjeździe jakiś remis, jak zamurują bramkę, ale większych problemów być nie może.

  2. Pyry nie dajcie dupy.. Te dzieciaki z Aarhus już zawsze będą się za Wami ciągnęły jako wstyd ale życie toczy się dalej .Powodzenia i wygrajcie z 2:0 . Jest szansa na LE i wykorzystajcie to

    1. Jeśli wejdą do LE i tam poważnie powalczą, demony Aarhus odejdą względnie szybko (coś jak Lincoln rok temu). Ale jeśli polegną w jednym z najbliższych dwumeczów – będzie jednocześnie wielka smuta i pewnie trzęsienie ziemi na Bułgarskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *