Champions League Europa League

Olympiakos i Slavia na skraju odpadnięcia – zapowiedź 7. kolejki fazy ligowej LM i LE

Czas na dokończenie Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Na pierwszy plan pod kątem rankingowym wysuwają się mecze klubów czeskich i greckich.

Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.

Liga Mistrzów

Wtorek, 20 stycznia 18:45

FK Bodø/Glimt – Manchester City

Norwegia jest coraz bliżej ostatecznego wypadnięcia z gry o miejsca wyższe niż 13. Stanie się tak zwłaszcza, gdy Bodø/Glimt nie da sobie rady w jednym z trudniejszych meczów w Lidze Mistrzów. Jego rywalem będzie Manchester City. Norwegowie zanotowali już wcześniej remis z Tottenhamem, jednak powtórzenie tego wyniku to będzie za mało w kontekście awansu.

Wtorek, 20 stycznia 21:00

FC København – SSC Napoli

Także Dania jest już daleko z tyłu, jednak FCK, w przeciwieństwie do mistrza Norwegii, ma realne szanse na dalszą grę. Aby je wykorzystać, musi jednak zapunktować z przedstawicielami czołowych lig, najpierw z Napoli.

Olympiakos Pireus – Bayer Leverkusen

Grecja będzie teraz mieć sześć meczów, aby co najmniej odrobić straty do nas lub ponownie zająć 11. miejsce. Olympiakos przełożył swój mecz ligowy w celu przygotowania się do gry z wicemistrzem Niemiec. Bayer w nowy rok wszedł bardzo nieudanie, przegrał oba mecze, a trzeci, przeciwko HSV, nie odbył się z powodu złej pogody.

Środa, 21 stycznia 21:00

Slavia Praga – FC Barcelona

Mimo trudnego naszego losowania w Lidze Konferencji wciąż aktualny pozostaje temat gonienia Czech. Przed mistrzem tego kraju trudny mecz z Barceloną i możliwość straty szans na awans przed ostatnią kolejką.

Liga Europy

Czwartek, 22 stycznia 18:45

Viktoria Pilzno – FC Porto

Także przed Viktorią teoretycznie trudne spotkanie. Porto w ostatnim meczu ligowym z trudem wygrało z Vitórią Guimarães, do czego przyczynił się Oskar Pietuszewski, który wywalczył decydujący rzut karny. Skrzydłowy przeciwko Czechom nie zagra, ponieważ nie mógł jeszcze zostać zgłoszony.

PAOK – Real Betis

PAOK wykorzystał pauzę Olympiakosu i został liderem w lidze greckiej, jednak i jego w pucharach czeka wymagający przeciwnik. Betis znajduje się w ścisłej czołówce fazy ligowej i gra o bezpośredni awans do 1/8 finału, a w lidze utrzymuje się w standardowej okolicy wokół szóstego miejsca.

SK Brann – FC Midtjylland

Za nami na miejscach 13-14 będzie jeszcze mieć miejsce bezpośrednie starcie między Brann a Midtjylland. Duńczycy mają już zapewniony awans i teraz grają o zagwarantowanie sobie pierwszej ósemki. Norwegowie wciąż nie mają gwarancji dalszej gry. Oba zespoły znajdują się w trakcie przerwy w lidze, choć Midtjylland wróci do gry już w lutym, a Brann dopiero za dwa miesiące.

Czwartek, 22 stycznia 21:00

Ferencvárosi TC – Panathinaikos AO

Teoretycznie najłatwiejszy mecz dla Greków w tym tygodniu, jednak Panathinaikos ostatnio wygląda fatalnie, co podsumował niedawną porażką 0:4 z AEK-iem Ateny. Do tej pory zdążył zgromadzić w LE 10 punktów i może to wystarczyć do awansu, nawet w przypadku słabszej końcówki fazy ligowej, a na Węgrzech będzie mógł zapewnić sobie fazę pucharową.

Udostępnij:

42 komentarze

  1. Co ten Karabach… w poprzednim sezonie z 3pkt. zamykal tabele LE by w obecnym (niedokonujac zadnych porywajacych zakupow) miec juz 10 pkt. w LM i najprawdopodobniej TOP 24. Chcialbym z polskim klubem doswiadczyc czegos takiego, w sensie taki sukces w najwyzszej klasie rozgrywkowej UEFY, ktorego rozsadnie nie szlo sie spodziewac/oczekiwac, takie totalne pozytywne zaskoczenie.

    Mozna powiedziec, ze czegos prawie podobnego doswiadczylismy z Legia w sezonie LM 16/17, bo w 15/16 zajeli ostatnie, 4. miejsce w grupie LE. Tam jednak w 16/17 nie bylo kontynuacji w fazie pucharowej w LM a tylko LE i wiecej wedlug transfermarkt wydano na transfery (biorac pod uwage inflacje roznica jeszcze wyrazniejsza) niz teraz Karabach. Od tego czasu minelo juz tyle, ze przydalo sie w koncu napisac nowa historie w LM. W najblizszym sezonie to bedzie juz 10. od ostatniej obecnosci w LM!

    1. Karabach w europejskich pucharach robi od lat dobrą robotę.
      14/15, 15/16, 16/17 – faza grupowa LE
      17/18 – faza grupowa LM
      18/19, 19/20, 20/21 – ponownie faza grupowa LE
      21/22 – 1/16 LKE
      22/23 – ponownie 1/16 LKE (z odpadnięciem po karnych)
      23/24 – 1/8 LE z przegraną 1 bramką
      24/25 – faza ligowa LE

      1. I przez tyle lat ani razu nie weszli do ćwierćfinału LK ?! Ale wstyd.

        PS mam nadzieję że szanowni forumowicze potraktują tę wypowiedź z przymrużeniem oka.

  2. W optymistycznym, ale realnym scenariuszu Olympiacos, PAOK i Slavia odpadną w fazie ligowej.
    Wówczas mielibyśmy przed play off:
    Turcja 3/5
    Czechy 3/5
    Grecja 2/5
    Polska 3/4
    Galatasaray pojedzie do City, więc również może być na granicy awansu. Z dużymi szansami, na bardzo mocnego przeciwnika w play off.
    Fenerbahce i Pilzno dotychczas radziły sobie świetnie i mają duże szanse na rozstawienie w play off.
    Ciekawe jak poradzi sobie dołujący ostatnio Panathinaikos. Stawiam na miejsca 17-24 i mocnego rywala w play offach.
    W LKE Sigma ( vs Lozanna), podobnie jak Jaga nie będzie faworytem. Będzie nim natomiast Samsunspor (vs Shkendija).
    Ciekaw jestem jak po ostatniej kolejce CL i LE będą się statystycznie rozkładać szanse Polski na poszczególne miejsca naw rankingu krajowym.
    Bawiąc się we wróżkę po „play off” mogłoby być:
    Turcja 2/5
    Czechy 2/5
    Grecja 1/5
    Polska 2/4
    Kurcze szkoda tej Legii. Myślę, że z 3 drużynami w „barażu” mogłaby być do końca walka o tą dychę.

    1. Bardzo brzydko się ten scenariusz zestarzał 🙂
      Z tych wszystkich zespołów: Olympiacos, PAOK, Slavia,Panathinaikos, Galatasaray sprawdziło się tylko odpadnięcie Slavii – i w zawieszeniu jest Olympiacos. Czyli scenariusz na takie mocne 30%…

      1. Szczerze to jak widzę wyniki Viktorii, PAOKU czy Olympiakosu to wow.
        Naturalnie w systemie ligowym są większe rotacje w skaldach również tych faworyzowanych drużyn, ale chapeau bas.
        Naprawdę wartościowe wyniki z mocnymi zespołami.
        Turcy także bardzo mocni.
        Patrząc pod tym kątem to wyprzedzenie którejś z tych nacji w rankingu byłoby spory sukcesem.

  3. Najbardziej mnie w tym wszystkim zastanawia, jak Bodø/Glimt mając taki zespół mogło przegrać tytuł w kraju.

  4. Wczorajsze wyniki w walce o TOP2, moim zdaniem nie najgorsze. Anglia wygrała i niech już wygrywa, eliminując zespoły, na nami w walce o TOP2. Niemcy dwie porażki, Włochy remis i porażka, Hiszpania porażka i zwycięstwo. Może takiej dużej straty po fazie ligowej nie będzie i powalczymy w fazie pucharowej. Pozdrawiam

    1. Tak, cieszy nas zwłaszcza porażka Niemców z Grekami i remis Włochów z Duńczykami… Kit tam ranking UEFA, ważne że jeszcze 24 godziny będziemy w TOP2.

      1. Co prawda nie utrzymaliśmy TOP2, ale za to – dzięki tym niezłym wynikom – spadliśmy za Grecję w rankingu pięcioletnim 🙂

          1. A gdzie i jak patrzysz? Tu obok na ranking krajowy z linka? Na ranking krajowy z wbitym obecnym sezonem jako początek i koniec, żeby mieć ranking jednoroczny?
            Jak się wybierze ranking pięcioletni to jest okienko „pokaż przyszłe punkty” (czyli te co już są pewne z bonusów ale oficjalnie nie są doliczone, bo dolicza się je kiedy jest znane OSTATECZNE miejsce drużyny a nie NIE GORSZE NIŻ). Jak się wybierze ranking z ograniczeniami, to okienka nie ma.
            Sprawdź ile punktów mają Niemcy z tym okienkiem, ile bez i zobacz czy jak wybierasz to, na co patrzysz, to się Niemcom punkty zmieniają czy nie. Jak się nie zmieniają, to dobrze patrzysz, tylko na złą tabelkę 🙂

    2. Walce o top 2 to możesz się przyglądać jeśli kibicujesz lidze angielskiej lub hiszpańskiej. Na pewno nie polskiej, jeśli traktujesz temat poważnie.
      Wyprzedźmy może jednorazowo kraje typu Holandia, Portugalia czy Belgia – choćby jeden z nich – i będzie można mówić o progresie (ostro boostowanym LK, ale zawsze).

  5. No niestety, Grecy nie chcą odpuścić i raczej ich w tym sezonie nie przeskoczymy. Ale to nie jest żadne MUST bo miejsca 11 i 12 dają to samo.
    Natomiast oczywiście każdy mały punkcik jest ważny bo w przyszłym sezonie będziemy walczyć z Czechami i Grekami o miejsce 10-12 a może nawet z Turkami o miejsce 9. Więc ze względu na ranking to na drużynach z tych kraju powinniśmy się skupić.
    A kluby z Norwegii i Danii niech sobie rywalizują z Cyprem który może im w przyszłym roku poważnie zagrozić 🙂

  6. Aż 4 mecze gospodarzy naszych rywali rankingowych z czołowymi drużynami top5 i jeszcze ciekawsze jest to, że każda gra z inną ligą! Anglia, Włochy, Niemcy, Hiszpania

    biorąc pod uwagę pojedynczy mecz z osobna, to każdy wskazuje zdecydowanie na drużynę z top5, biorąc te mecze jako grupę to powinna zdarzyć się jedna niespodzianka w postaci 1 lub x. paradoks statystyczno matematyczny.

    1. Tak jak z rzutem monetą. Teoretycznie w 4 rzutach masz tylko 6,25% szansy na 4 orły. Ale jeśli po 3 rzutach masz 3 orły, to szansa na orła w kolejnym rzucie wynosi 50%.

      🙂

      1. no nie o to chodziło 🙂 nie myl Emila proszę,

        Przecież na Orła po 3 orle jest 15% szans 🙂

        A tak na poważnie bardziej adekwatne chyba jest rzut kością 10. wtedy 9/10^4 = szansa spada do na wszystkie 4 zdarzenia do 65,6% że nie wypadnie 10 w tych 4 rzutach aż 34,4% że choć jeden raz się zdarzy

        1. No, tak czy owak, raz na jakiś czas to Argentyna przegra z Arabią Saudyjską, a Legia spadnie z najwyższego poziomu rozgrywkowego. Tak mówił nos Tradamus.

    2. „biorąc te mecze jako grupę to powinna zdarzyć się jedna niespodzianka w postaci 1 lub x. paradoks statystyczno matematyczny.”

      Taaa… coś ten paradoks się większy zrobił 🙂
      Ale i tak dalej żadnego z tych klubów nie widzę w top24, ciężkie mecze wyjazdowe ich czekają w ostatniej rundzie.

        1. Pytanie czy nieżywy był już w pudełku, ale swój stan stwierdził dopiero po wyjściu czy może był jednak żywy, a zdechł po wyjściu (może był fanem PSG np)

  7. Teoretycznie 10 punktów nie gwarantuje gry w fazie pucharowej. Zatem wciąż jest możliwe, że nie zobaczymy tam ani PAO, ani Viktorii.

    Midtjylland gra zaskakująco dobrze… Pewnie dlatego zmienili trenera 😉 Psuje nam to wyliczenia i nie wiadomo co o tym myśleć. Rywali mieli takich, jakich mieli:
    Sturm Graz u siebie. Z nimi to i Raków wygrał.
    NottsForest na wyjeździe. Wygrana w Anglii to zawsze coś.
    MacTA na neutralu. „Bo to z Izraela, nie ten poziom co kiedyś”.
    Celtic u siebie. „Szkoci w kryzysie, każdy z nimi wygrywa”.
    Roma na wyjeździer – porażka w Rzymie to żaden powód do wstydu.
    Genk u siebie – „eee tam, Lech z nimi to na wyjeździe wygrał 😉 ”

    No ciekaw jestem, jak duńskie kluby będą sobie radzić w najbliższych latach. Było nie było, za 2 lata będą znów mieć 5 ekip w pucharach.

    1. @D2 Ja bym spojrzał na to nieco optymistyczniej. Raków zajął 2. miejsce w LK (czyli zdobył 3,75 pkt bonusowych). 3,75 pkt bonusowych dostaje się za 10. miejsce w LE. Czyli 2. miejsce w LK jest równoważne 10. w LE. Więc 24. miejsce byłoby na 100%.

  8. Po świetnej ostatniej kolejce wciąż możemy się cieszyć cieszy awansem na 11 miejsce w rankingu krajowym.
    Mam takie wrażenie, że Jagiellonia najniżej w tabeli z naszych zespołów z awansem, ale najmocniejsze przetarcie z zespołami z wyżej notowanych lig.
    Ne umniejszając sukcesu Rakowa i Lecha to jednak te mecze Jagi w ostatnich kolejkach to zdecydowanie dla mnie oczywisty wybór, jako mecze do oglądania. Wcześniej był także Strasburg.

    Podczas, gdy nasze zespoły poznały rywali w 1/16, kraje posiadające przedstawicieli w bardziej prestiżowych rozgrywkach ruszają w pogoń.

    Póki co wydaje się, że: Galatasaray, Fenerbahce, Victoria, Panathinaikos, PAOK dorzucą sporo punktów bonusowych.
    Podobnie jak Kopenhaga i Midtjylland.
    Grecy, Czesi i Turcy maja w większości mocnych rywali w ostatnich kolejkach:
    Galatasaray- Atletico M i Man C
    Fenerbahce – AV, FCSB
    Victoria – Porto, Basel
    Panathinaikos – Fernecvaros, Roma
    PAOK – Betis, Lyon
    Olympiacos – Leverkusen, Ajax
    Slavia – Barcelona, Pafos
    Goniący nas Duńczycy I Norwegowie ze zmiennym szczęściem:
    Copenhagen – Napoli, Barcelona
    Midtjylland – Brann, Dinamo

    Wygląda na to, ze fazę play off rozpoczniemy za plecami Greków. Udana „wiosna” będzie wiec kluczowa.

    LKE wciąż nagradza solidność i umiejętność punktowania z nieco słabszymi zespołami.
    Patrząc na wyniki naszych drużyn z zespołami „na poziomie LE”, mielibyśmy:
    Strasburg 1:1
    Szachtar 2:1
    Rayo 2:3
    Rayo 1:2
    Mainz 1:1
    Alkmaar 0:0

    Jedna wygrana (paradoksalnie Legii 🙂 ,trzy remisy i dwie porażki.
    To oznacza 6 pkt po 6 kolejkach i wirtualnie miejsca 26-28 w LE na poziomie Basel, Steaua i Go Ahead.
    Patrząc na to z kim grają przedstawiciele naszych rankingowych rywali w ostatnich kolejkach LE, awans do TOP24 może wymagać najwyższego poziomu gry od naszych drużyn.
    Nie mogę się doczekać, by móc to śledzić w realu 🙂

      1. Niedawno Ci wykazałem, że ten „najwyższy poziom” nie był wcale wyższy od tego, jaki mamy obecnie. W ciągu kilkunastu lat dosłownie kilka udanych meczów ze znanymi firmami. Mieliśmy zatem sezony przeciętne na zmianę ze słabymi.

        Obecnie jest tak, że można powiedzieć, że jesteśmy w trakcie 5 z rzędu sezonu, zasługującego minimum na ocenę „przeciętny”. Na „dobry” to jeszcze trzeba zaczekać (może tylko do przyszłego sezonu?), ale na pewno nie są to sezony „słabe”.

        1. @Patronus Ja myślę, że na tej skali ocen należałoby umieścić ocenę pośrednią między „słaby” a „przeciętny”.

          1. A ja uważam, że pod każdym prawie możliwym względem jest to najlepszy sezon.

          2. To bardzo umowna skala. Możesz też wystawiać oceny szkolne poszczególnym klubom i sprawdzać, jaka wychodzi średnia klasowa. 🙂

          3. @Krzysztof

            Akurat tutaj się nie zgodzę – to nie jest najlepszy sezon pod KAŻDYM możliwym względem.

            Jednak mieliśmy nie tak dawno mistrza Polski w LE. I w obecnym sezonie też były takie oczekiwania. Lech zagrał fatalne dwa dwumecze, choć nie miał najłatwiejszych rywali. Legia zagrała fatalny dwumecz. Prawdę rzekłszy, powinniśmy mieć 2 drużyny w LE i 2 w LK…

            …ale powiedzmy sobie również, że mogliśmy mieć 1 zespół w LK.

            Wciąż pamiętam stan przedzawałowy towarzyszący mi podczas meczu Legii z Hibernianem. A przecież z Baniakiem też wcale nie było spacerku, nieuznany gol w Ostrawie, niewykorzystany karny w Warszawie… Skłamałbym, gdybym napisał, że w Astanie było łatwo. No i oczywiście – Hibernian to też fuks w losowaniu, bo Legia była nierozstawiona w tym q4.

            Raków z Ardą wygrał dwukrotnie, ale trochę miał szczęścia. Tak samo dwumecz z MacH*j mogły potoczyć się inaczej. A kto jeszcze pamięta mecze z Żiliną, gdzie podobno wynik nie oddaje zupełnie przebiegu gry?

            Wreszcie Jagiellonia. Odpadający faworyci sprawili, że Duma Podlasia miała rozstawienie w q4. Dwumecz z Silkeborgiem? 87 i 90 minuta i nagle z 3:0 zrobiło się 3:2. Gdyby mecz potrwał jeszcze 5 minut Duńczycy mogliby doprowadzić do dogrywki. Novi Pazar? Jaga wygrała w Serbii, ale męczyła się potwornie.

            Także tak – mogło być tragicznie. Mogło być piękniej – gdyby nie głupkowata porażka Legii na
            Cyprze, albo gdyby Rajović w Warszawie z 3 metrów nie pierdyknął 40 metrów nad bramką. Albo gdyby Lech nie trafił na jedynek poważnego nierozstawionego rywala w q4LE.

            Co by było gdyby – tego nie wiemy. Myślę, że obecny sezon możemy na razie spokojnie ocenić na 3+, a wiosną mam nadzieję, że nasze kluby pokażą, że zasługują nawet na 4.

          4. Patronus ja nie mówię, że jest najlepszy jaki może być.

            Tylko w całej historii począwszy od zapoczątkowania LM jest to najlepszy sezon moim zdaniem

            1) Mamy w historii najwięcej punktów w rankingu, nawet jakbyśmy zrobili deflacje
            2) wszystkie drużyny występiły w fazie zasadniczej i przeszły długieeee 3-4 etapowe eliminacje.
            3) W tym sezonie jest najwięcej meczów Malaga tiki taki dla wszystkich.
            4) Wreszcie mogę sobie pooglądać parę meczy z top5 a nie jeden dwumecz na sezon.
            5) W ostatnich 2-3 latach nie widziałem by tak obrodziło z wynikami z drużynami z top10.
            6) Wygrywamy i zdarza sie że nawet wszystkie drużyny na raz lub z małym wyjątkiem

            Mam gdzieś że kiedyś w zamierzchłych czasach był jeden rodzyn któremu się udał 1 dwumecz z Dundalkiem,
            W tamtym czasie Gabala ogrywała Jagiellonie w 2 rundzie eliminacji, a Lech w drugiej z Hagesund ledwo przepchnął

            w 3 rundzie Arka odpada z Midjylland a Lech odpada z Utrechtem.

            Dziś z podobnym AZ remisuje jagiellonia na wyjeździe i wygrywa dwumecze z Silkeborgiem.

            Marcin
            Sprawdź sobie sezon 16/17 i zastanów sie jeszcze raz nad tym najlepszym sezonem.

      1. Ochłoń chłopcze,to jest liga biedronki,Marcin ma całkowitą rację ,nie ma nas ani w LM ani w LE kolejny sezon,to jest dramat a takie Bodo wygrywa z City w LM grając w większości swoimi chłopakami,gdzie do ludzi. Może to się kiedyś zmieni ,na ten moment to jest ogromny wstyd że przez tyle lat w piłce klubowej jesteśmy totalnymi dziadami. Następny sezon dopiero pokaże czy faktycznie robimy postępy,jeśli wepchniemy z dwie drużyny do LE i gdy jeszcze któraś drużyna wejdzie do szesnastki wtedy będzie można stwierdzić że faktycznie coś się ruszyło. A ranking? Taki mam w czterech literach ,kompletnie zamazuje rzeczywistość,skandalem jest że kluby walczą już o miliardy a ranking stworzył cymbał po dwóch klasach podstawówki.

        1. @Czy dożyję wyprzedzenia Czechów? A należy przypomnieć, że kilkanaście lat temu Lech Poznań pokonał Manchester City również 3:1. A kilka sezonów wcześniej Manchester City został wyeliminowany przez Groclin. Żeby chociaż jedna nasza ekipa się zakwalifikowała do LE i tam załapała się do „24” to już byłoby nie najgorzej.

          1. ten sezon z Manchesterem to tez był nasz lepszy czas niż dziś Marcin?

            Przypomnę tylko że w owym pamiętnym roku
            Lech dostał od Sparty dwa razy po 1-0 w Q3LM
            Ruch odpada z Austrią W 1-3 0-3 w Q3LE
            Wisła dostaje z Qarabahem 0-1 2-3 w Q3LE
            Lech awansuje po meczu z dnitropietrowskiem 1-0 0-0 po ciężkim boju.
            Jagiellonia dostaje z Arisem 1-2 2-2 z tym klubem który dziś w drogę po LK odpada gdzieś niepamiętam.

            Po wyjściu z grupy dostaje z Bragą

            Taki cudowny rok – nasza liga jaka to wtedy była POTĘGA.

            A rok wcześniej jeszcze lepsze wyniki

            Wisła dostała od Levadii w Q2LM

            Legia w Q3LE odpada z Broendby po walecznych meczach ale odpada.
            Polonia W. Nie istnieje w meczu z Bragą
            Lech odpada z Cerle Brugge

            A rok później
            Wisła odpada w Q4LM z Apoelem
            Jagiellonia w Q1Le odpada z Irtyszem Pawłodar
            Legia przechodzi Spartak M.
            A Sląsk odpada z Rapid Bukareszt

            Potem co
            Wisła i Legia wychodzą z grupy ale odpadają W 1/16 LE z Belgami i Holendrami. De facto w momencie gdy w LE są jeszcze 32 drużyny
            Tyle, wspaniały rok pełen sukcesów.

        2. Pare pytań do Prezesa,

          Jeżeli ma pan gdzieś ranking co Pan Prezes tu robi?

          jeszcze raz co jest skandalem bo podział kasy z UEFY zgadza się dla top5 więc o jakim cymbale Pan tu mówi,

          Jeżeli Pan woli kibicować drużynie w LM to zawsze może Pan pojechać do Kazachstanu, tam jest potęga dziś klubowa.

          Bodo to jest epizod, na dłuższą metę znikną jak 3I/Atlas. Co innego grać w Białymstoku gdzie jutro -10 a co innego grać w Bodo w mieście okołobiegunowym który jest bliżej do bieguna północnego niż nuuk stolica Grenlandii.

          Ponadto, nic w tym komentarzu nie ma po za rozdmuchanym w chuj ego. Zero merytoryki, tylko skandale wywyższanie się i wyzywanie od cymbałów. Poziom komentarza z meczyków Panie Prezesie.

    1. To co wybrałeś to jakieś subiektywna opinia która nie ma pokrycia.

      Powinnieneś wziąć Rapid i Spartę odpowiednio 72 i 61 miejsce w rankingu.

      Kolejny co się sugeruje nazwami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *