Liga Konferencji

Jagiellonia z Fiorentiną, Lech z KuPS w rundzie barażowej LK

Pierwsze losowanie nowego roku za nami. Jagiellonia zagra w lutym z Fiorentiną, a Lech z KuPS.

Losowanie rundy barażowej Ligi Konferencji

KuPS – Lech Poznań
Noah – AZ
Zrinjski Mostar – Crystal Palace FC
Jagiellonia Białystok – ACF Fiorentina
Shkëndija Tetowo – Samsunspor
Drita Gnjilane – NK Celje
Sigma Ołomuniec – FC Lausanne-Sport
Omonia Nikozja – HNK Rijeka

Pierwsze mecze tej rundy odbędą się 19 lutego, a gospodarzami będą zespoły z miejsc 17-24 z tabeli fazy ligowej. Rewanże odbędą się 26 lutego na boiskach zespołów z miejsc 9-16. Zwycięzcy awansują do 1/8 finału.

Wstępne pary 1/8 finału Ligi Konferencji

zespoły po lewej to zwycięzcy rundy barażowej; zespoły po prawej będą losowane w jedno z dwóch miejsc w drabince

(KuPS / Lech) – Rayo Vallecano / Szachtar
(Noah / AZ) – AEK Ateny / Sparta Praga
(Zrinjski / Crystal Palace) – Mainz / AEK Larnaka
(Jagiellonia / Fiorentina) – Strasbourg / Raków
(Shkëndija / Samsunspor) – Szachtar / Rayo Vallecano
(Drita / Celje) – Sparta Praga / AEK Ateny
(Sigma / Lausanne) – AEK Larnaka / Mainz
(Omonia / Rijeka) – Raków / Strasbourg

Losowanie 1/8 finału odbędzie się 27 lutego, a mecze 12 i 19 marca. Wylosowanie zespołów w 1/8 finału utworzy już całą drabinkę do końca rozgrywek.

Udostępnij:

78 komentarzy

  1. Pytanie Raków wygrywa LK oraz Mistrzostwo polski. Gdzie będzie grał w przyszłym sezonie oraz co w przypadku gdy lech wygra puchar i zajmie 2 miejsce w tym przypadku.

    1. @Krzysztof Wtedy Raków będzie mógł sobie wybrać czy woli grać w el. LM czy fazie ligowej LE. A to wtedy Lech gra w el. LM a prawo gry w el. LE przejdzie na 3. zespół ekstraklasy.

  2. Drabinka, Jagiellonia, Lech, Olomouc itd. losowanie najgorsze z możliwych, ale jest… dobrze. Przez dekady polskie kluby były w słabej firmie w sierpniu i w dobrej w październiku, temat omawiany wiele razy. Do tej pory w pewnym stopniu tak jest, dlatego zwykle obawiam się kwalifikacji i kiedy przychodzi do losowania mówię sobie: „dajcie teraz korzystne losowanie, a w fazie ligowej i pucharowej niech będzie losowanie jakiekolwiek” dlatego teraz się cieszę z tego że w losowaniu w ogóle polskie kluby uczestniczą i nie ważne kogo wylosują. Pochodną tego jest że mecze kwalifikacyjne oglądam „obgryzając paznokcie” na zasadzie „oby przeszli, bo jak nie to katastrofa” a mecze jesienią i później oglądam z przyjemnością bez wewnętrznej presji. To wielka różnica, nie wiem czy tylko ja tak mam. W Q3 LK można dostać rywala podobnej klasy co w 1/8 LK. Wejście do fazy ligowej LK jest zwykle trudniejsze nie wyjście z niej…. Reasumując teraz każde losowanie jest dobre.

      1. Szymkowiak, Pater, Uche, Zurawski, Kosowski, Stolarczyk, Jop, Glowacki, do tej pory pamietam prawie wszystkich, a nawet nie jestem z Krakowa

        1. Ja pamiętam głównie duet Kosowski-Żurawski. KK miał tak koślawe nogi, że gdy kopnął, to jedynie pan Bóg wiedział, gdzie poleci piłka. I właśnie Żurawski.

    1. Właściwie to mam podobnie. Rok temu przede wszystkim trzymałem kciuki, żeby Legia i Jagiellonia nie trafiły na siebie…

      W tym sezonie w sumie to nawet nie zwróciłem uwagę, że „może by na tych, a nie tamtych”. Może dlatego, że trochę jak @Wojtek chciałbym, żeby polskie kluby grały w top8 dzięki pięknym wygranym z faworytami, a nie dzięki biciu Rijek i Sigm…

      Zakładam, że poniżej 12. miejsca w rankingu nie spadniemy. Matematycznie pewnie wciąż jest taka opcja, ale w praktyce musiałby zdarzyć się jakiś anty-cud (z naszego punktu widzenia).

      Choć uważam, że wciąż mamy szanse na 10 miejsce, to jak wiadomo – po jesiennych meczach fazy ligowej znacznie one zmalały.

      Zatem los powiedział nam „sprawdzam”. A raczej „a sprawdźcie sobie, czy mielibyście szanse w ligowej qLM i jak będziecie sobie radzić w LE”.

      Być może nawet piłkarscy bogowie śmieją się „ej, chodźcie, popatrzmy na minę Patronusa, jak Jaga dostanie dwa razy bęcki od Fiorentiny, a Lech znów przegra z Rayo”.

    1. Na pierwszy rzut oka potwierdzone zostały moje obawy, że w przyszłym sezonie może być trudniej o wywalczenie top10 niż było to możliwe w tym sezonie w momencie po zakończeniu eliminacji, a przed startem fazy ligowej.

      W przyszłym sezonie zapewne będziemy startować z podobnego poziomu jak Czesi bądź Grecy bądź nawet z niewielką przewagą (w szczególności nad Grecją), ale wg scenariusza bazowego – Polska wprowadzi 3 zespoły, Czechy i Grecja – wprowadzą 4 zespoły (wyniki Grecji, Polski i Czech będą dzielone przez 5).

      Oznacza to, że trzeba będzie liczyć na tzw. overperfomance z naszej strony oraz underperformance ze strony Czech i Grecji. Żeby nie było-opieram się na materiale zawartym w artykule.

      1. W uzupełnieniu napiszę, że trzeba będzie mocno trzymać kciuki żeby wprowadzić 4 zespoły do fazy ligowej, oraz liczyć żeby Czesi wprowadzili 3 zespoły (w zeszłym sezonie Turcja i Belgia wprowadziły tylko 3 zespoły więc nie można tego wykluczyć, zwłaszcza jeśli Puchar zdobędzie Slavia, Sparta lub Viktoria -pozostałe zespoły nie mają współczynnika dającego rozstawienie w IV rundzie LK. Co do Grecji mam nadzieję, ze wystartujemy z zaliczką ok 3,5-4 pkt i przy równiej liczbie zespołów obronimy tą przewagę.

    2. Ależ słaby ten tekst. Pełen błędów i nieścisłości.

      „Bardzo mocnym faworytem Ligi Europy jest Aston Villa, która także jest na dobrej drodze do tego, by zająć w tabeli Premier League jedno z miejsc (czterech, a raczej nawet pięciu) dających Ligę Mistrzów.”

      Autor nie wyjaśnił, dlaczemu „nawet pięciu”. Może chodzi o miejsce w LM dzięki rankingowi rocznemu? Jeśli tak, to popełnił błąd. Otóż jeśli AV wygra LE i zajmie 5 miejsce w lidze, wówczas dodatkowe miejsce w LM przypadnie szóstej ekipie z ligi, a AV normalnie zajmie miejsce przynależne zwycięzcy LE. Zatem – zespół ze ścieżki ligowej eliminacji LM nie zostanie z automatu przesunięty.

      Autor wspomniał też o Sportingu i Lille, a całkowicie pominął Benfikę, czy Feyenoord, nie do końca tłumacząc skąd te wyliczenia.

      Dalej pisze o rywalach Rakowa w q2:

      „Zestaw rywali to: Aarhus, Mjallby, Hapoel Beer-Szewa, Sankt Gallen, Universitatea Krajowa, Kajrat Ałmaty, Vikingur Reykjavik, Zrinjski Mostar, FK Ryga, Ararat Armenia, Klaksvik i Flora Tallinn. Nie są to tuzy futbolu, a z wszystkimi poza pierwszą dwójką Raków byłby faworytem. ”

      Co??? Serio Aarhus wyrósł na jakiegoś europejskiego potentata? Bo to, że przed Mjallby trzęsie się wręcz cały piłkarski świat, to wiadomo nie od dziś. To nie są jakieś tam leszcze jak Kairat, który gra w jakichś podrzędnych rozgrywkach.

      No sorry, ale wolałbym grać z Mjallby niż z Kairatem.

      Autor najpierw pisze, że nie warto być rozstawionym w q3, bo lepiej być nierozstawionym i wyeliminować wyżej rozstawionego rywala, a potem pisze, że warto trzymać kciuki za Jagę, żeby nabiła punkty klubowe i jednak była rozstawiona.

      O Jagiellonii też: „czeka ją mecz z Ferencvarosem, Dinamem Zagrzeb, Crveną zvezdą, Karabachem lub Slovanem Bratysława.”

      Po pierwsze to dwumecz. Po drugie, to… chwilę wcześniej autor twierdzi, że takie Aarhus będzie faworytem z wyżej wymienionymi rywalami. Really?

      Kolejny problem:

      „Od tego roku pierwszy raz możemy na poważnie zainteresować się ścieżką ligową, w której zagra wicemistrz Polski. Rozpocznie wraz z trzema innymi zespołami od drugiej rundy.”

      No nie. Rozpocznie wraz z pięcioma innymi zespołami. Chyba, że LE wygra zespół, który zapewni sobie LM przez ligę – o tym autor nie wspomniał.

      Kolejny babol, tym razem o Jagiellonii:
      „byłaby nierozstawiona wraz z AEK-iem Ateny. Zespoły te mierzyłyby się z Bodo/Glimt lub Sturmem Graz.”
      Tylko, że Sturmowi zostały do rozegrania mecze z Feyenoordem i Brann. Jaga ma 4 punkty straty, zatem wciąż jest możliwe, że Duma Podlasia będzie przed Grazem. Pomijam już temat, czy Sturm zostanie wicemistrzem. W każdym razie autor pisze „niestety drużyna Adriana Siemieńca jest na trzecim miejscu dość wyraźnie za Norwegami i Grekami.” No pewnie chodziło o Austriaków, ale i tak, 4 punkty to nie „dość wyraźnie”.

      …po czym parę linijek dalej jednak zauważa, że wyprzedzenie Sturmu nie jest nierealne.

      Momentami tekst jest tak pełny wewnętrznych sprzeczności, że żal duszę ściska. Raz jedne drużyny są groźne innym razem słabe, Lech i Jagiellonia mają mieć małe szanse by mieć rozstawienie w q3LE, a z kolei inne polskie drużyny… na pewno nie będą mieć rozstawienia, więc szanse na Ligę Konferencji są problematyczne… No groch z kapustą. Gdybym nie znał się na kwestiach rozstawień i awansów, kompletnie nie zrozumiałbym o co chodzi.

      Dalej o Legii:
      „Gdyby zdobyła choćby wicemistrzostwo, byłaby na dziś rozstawiona w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów”
      eee… chyba drugiej rundzie. I to pod warunkiem, że LE wygra zespół, który miejsce w LM zapewni sobie przez ligę.

      No zdecydowanie nie weszło…

      1. Typowy tekst zimowego sezonu ogórkowego. Już pomijając to że pół roku to w piłce cała era, więc prawie każdy tekst w styczniu o lipcu ma bardzo mały sens.
        Natomiast Ty spędzając pewnie ponad 1h na jego krytyce też, że tak powiem, nie szanujesz własnego czasu:)

        1. W sumie to skomentowałem pewnie z połowę tekstu po czym uznałem, że wystarczy. Masz rację, powinienem skończyć po przeczytaniu paru pierwszych zdań 🙂

  3. Losowanie oceniam 50/50 do jagi już w 1/16 przyjedzie klasowy zespół lech ma rywala względnego jak uda się awansować to skala trudności wzrasta dużo zależy od losu i tu ważne byłoby umieszczenie rakowa w Zielonej części drabinki bo nie chce potencjlnego polskiego meczu w 1/8 chyba że jaga ogra Fiorentina

  4. Wg mnie procentowe szanse awansu wyglądają następująco:
    Jaga-Fiora 18%-82%
    Jaga-Rakow 50%-50%
    Jaga-Strasbourg 15%-85%
    Lech-Kups 85%-15%
    Lech-Szachtar 40%-60%
    Lech-Rayo 35%-65%
    Uważam że Jaga nie ma szans z włoską drużyną i te naiwne marzenia że odpuszczą makaroniarze LK są śmieszne. Raz że Fiore już wychodzi z kryzysu a druga sprawa są w pełni sezonu. Tutaj warto przypomnieć ostatni grupowy mecz Rakowa z głębokimi rezerwami Atalanty. Miało byc łatwo i przyjemnie a skończyło się pogromem. Lech bez większych problemów pyknie Finów a później myślę że z Szachtarem może dać radę ale z Rayo po raz drugi może mieć problemy. Aczkolwiek Lech potrafił robić kapitalne mecze z drużynami z Hiszpanii ( Villareal).
    Jeszcze trzeba spojrzeć na jeden wątek. Jest mecz i rewanż. Tutaj sytuacja może się potoczyć różnie, czasem decyduje czerwona kartka czy karny końcówce ale jest mecz rewanżowy. Jeśli Jaga jakimś cudem doprowadzi do dogrywki w meczu rewanżowym to będzie mega sukces.

    1. No to twoje przewidywania nie pokrywają się z rzeczywistością

      Rayo zanotowało bardzo dobre wyniki w LK i bez problemów było w top8
      Fiorentina wygrała ze słabiutką Sigmą, Rapidem i Dynamo K.

      Przegrała z Lousanną, Mainz, AEK,
      Rayo natomiast wygrywa z Lechem, Jagiellonią, Skhendiją, dritą przegrywa ze Slovanem oraz remisuje z Hacken

      Mimo to jednak przypisujesz tak odwróconą proporcję dla Lecha i Jagielloni. Wydaje mi się że Jagiellonia udowodniła, że potrafi nawiązać walkę z silniejszymi drużynami a Lech wręcz odwrotnie niczego nie udowodnił i wygrał to co miał i musiał wygrać i zawiódł tam gdzie zawieść nie powinnien.

      Co cię skłoniło do dania Jagielloni 18% szans z drużyną w kryzysie a Lechowi 35% z drużyną która świetnie jak na swój potencjał sobie radzi oprócz nazw tych klubów ?

      1. Daję tak małe szanse Jadze bo nie zagrała żadnego aż tak spektakularnego spotkania na jesieni, mecze przepychała jedna bramką bądź broniąc się rozpaczliwie tak jak we Francji. Oczywiście po przerwie zimowej może nastąpić zwyżka formy jednak patrząc nawet na sparingi mnie osobiście nie napawa optymizmem. Lech akurat ma moim zdaniem bardziej wartościową kadrę i robił widowiska bardziej okazałe z Mainz czy też w końcu jako nasza drużyna wrócił z tarczą z Czech. Oczywiście chcę się bardzo mylić i niech Jaga wywali Fiorentinę z pucharów, będę przeszczęśliwy a później bratobójczy pojedynek 😁.

        1. Zasłużyliśmy przez te lata posuchy na polski mecz w Europie.
          Poza europejskim topem, wcale nie tak wiele krajów ma coś takiego w swoim CV:)

          Z ciekawości, ktoś z Was umie wymienić wszystkie kraje/ligi, które miały kiedykolwiek bratobójczy mecz w finale europejskiego pucharu? Jak ktoś bez sprawdzania zna rok i skład pierwszego takiego finału, to w ogóle jest final bossem (ja nie znałem – myślałem że Inter v. Lazio w 1998, a kompletnie nie).

          1. hmm ciekawy temat. Ja nie mam pojęcia.
            Dawniej to chyba tylko w pucharze UEFA była szansa, ale czemu by miało do czegoś takiego nie dojść w latach 70′ czy 80′?

          2. @Wojtek A to finały LM Real-Valencia (2000), Milan-Juventus (2003), Manchester Utd-Chelsea (2008), Bayern-Borussia (2013), Real-Atletico (2014 i 2016), Liverpool-Tottenham (2019), Chelsea-Manchester City (2021). Finały PUEFA/LE: Sevilla-Espanyol (2007), Porto-Braga (2011), Atletico-Athletic (2012), Chelsea-Arsenal (2019), Tottenham-Manchester Utd (2025). Trochę się tego uzbierało w ostatnim ćwierćwieczu.

          3. Ale po raz pierwszy w 1962 r. finał Pucharu Intertoto Ajax-Feyenoord oraz Pucharu Miast Targowych Barcelona-Valencia.

          4. @Marcin

            Wikipedię to każdy może cytować. Było pytanie „czy z głowy”.

            Z tych bratobójczych to mi zapadł do końca życia bez sprawdzania Bayern-Borussi z Lewym.

            Wiem że jeszcze juventusy-milany angielskie były hiszpańskie.

    2. Aż dziw że nie podeszłeś w ułamki procentów. 82-18%, jak Ty to wyliczyłeś?? xD

      Poza tym nie mówi się „Fiore” tylko „Viola” (tak jak nie mówi się „Jagie” tylko „Jaga”).

  5. Lech wylosował moim zdaniem słabszego z potencjalnych rywali, a Jagiellonia mocniejszego. Pomimo bardzo słabego sezonu, Fiorentina to nadal zespół z ligi top 5, z po prostu dużo lepszymi piłkarzami. W dodatku za 1,5 miesiąca to może być już drużyna w zupełnie innym miejscu, niż teraz. Nie zazdroszczę.
    Paradoksem w przypadku Lecha jest to, że może mieć łatwiejszy ćwierćfinał, niż 1/8. Ktoś z trójki AEK/Sparta/AZ to jednak półka niżej od Rayo/Szachtara. Do tego ostatniego nie za bardzo umiem się ustosunkować: z jednej strony notują bardzo dobre wyniki pod Ardą Turanem, z drugiej w fazie ligowej najtrudniejszym na papierze rywalem była… Legia. Chyba jednak optowałbym za wylosowaniem Ukraińców. Pierwszy skład Rayo imho pokazał Lechitom miejsce w szeregu; to była wyraźna różnica w jakości. Jeszcze nie ten moment.

  6. Fredrisken wolał nie grać z Kuopio na sztucznej nawierzchni, to dostał, Jaga wylosowała faworyta do wygrania całych rozgrywek, choć mogła Rijekę, Sigma nie trafiła na CP. Polska reprezentacja miała szansę 50/50 zagrać jako gospodarz decydujacy drugi mecz barażu. Kiedy ten pech się wreszcie skończy ???????

    1. Przed chwilą trafiłem na zestawienie jak losowanie wpłynęło na potencjalny dorobek rankingowy poszczególnych federacji.
      Czechy drugi najlepszy rezultat- w wyniku losowania zyskały 0,2 do oczekiwanego rankingu na koniec sezonu.
      Polska drugi najgorszy rezultat- w wyniku losowania straciliśmy 0,2 do oczekiwanego rankingu.
      Czyli dzięki losowaniu plus 0,4 na korzyść Czechów.

      Losowanie na minus i nie ma sensu zaprzeczać faktom.

      1. Pozostaje pokazać, że losowanie nie gra, tylko piłkarze. I pora pokazać, że jesienne wpadki, to wpadki, a nie standard.

          1. @Adam L No jeżeli Jagiellonia zagra tak jak Wisła przeciw Parmie (2002/03) czy Lech przeciwko Juventusowi (2010/11) to kto wie …

          2. Absurd. Parma z 2002 roku to był absolutny top Serie A, zresztą wystarczy sprawdzić sobie ich skład z tego dwumeczu.
            Dzisiejsze Fiorentina to zupełnie inna kategoria. Ich przejście przez Jagiellonię będzie bardzo przyjemnym wynikiem i pewnym przełamaniem dla samej Jagi, ale żadną sensacją w szerszym ujęciu europejskim.

          3. Oczywiście, że wyeliminowanie Fiorentiny przez Jagę będzie sensacją..Viola jest nie tylko faworytem tego dwumeczu ale także jednym z faworytów wygrania Ligi Konferencji.. meczu Wisły z Parmą to nie ma nawet co porównywać…po pierwsze jakość piłkarska tamtejszej Wisły była o wiele wyższa niż dzisiejszej Jagiellonii i nikt nie mówił wtedy, że Wisła sprawiła sensację a raczej zachwycano się jej stylem i wróżono wielki sukces w Pucharze UEFA..a dzisiaj to nie ma co się sugerować miejscem w tabeli Serie A Fiorentiny…w lutym ten zespół będzie już na o wiele wyższym pułapie i nawet jej rezerwy poradziłyby sobie z polskim klubem..jest to zbyt doświadczeny klub aby mógł sobie pozwolić na taką wpadkę

          4. Nope. Sensacją to by było wycięcie Chelsea przez Legię rok temu. Finał LK pokazał, jak kosmicznie odstawali od całej reszty stawki.
            Fiorentina to po prostu średniak Serie A, bo do LK z tych lig wchodzą głównie średniaki – ewnetualnie lepsze kluby w dołku, jak Chelsea rok temu lub Aston Villa sprzed dwóch.
            Zresztą, kluby z top 5 już kilka razy odpadały na etapie eliminacji lub fazy grupowej, nikt z tego nie robił wielkiej sensacji.

  7. LK jest nieprzewidywalna – tak jak nasza ESA. Moze się okazać, że Jaga dojdzie do półfinału albo finału, a Raków szybko odpadnie. W fazie ligowej wyniki Polskich druzyn ukladały się często dokładnie na odwrót niż podpowiadałaby logika. Z drugiej strony faza pucharowa rządzi się nieco innymi prawami…
    Jakbym miał postawić nie swój milion na którąś z naszych druzyn, to postawiłbym na Lecha. Jak się ich ogląda, to widać, że maja największą jakość piłkarską. Oby tylko defensywa dojechała na mecze, bo to chyba największy problem Lecha…
    Ale żeby nie było: równie mocno trzymam kciuki za pozostałe kluby!!

  8. Mogliśmy wylosować Rijeke, ale wylosowaliśmy Fiorentinę. Sigma mogła wylosować Crystal Palace, ale wylosowała Luzanne. Lech i Jaga trafiły do trudniej połówki drabinki (z Fiorentiną, Crystal Pałace i AZ Alkmar) Sigma do łatwiejszej (tam najtrudniejszy jest Samsunspor).
    Wg Piotra Klimka cokolwiek mogło pójść źle to poszło źle, ale widzę na forum humory dopisują.

    Tak się zapytam osoby zadowolone z losowania co mogło pójść dzisiaj gorzej (w sensie żeby Lech i Jaga miały jeszcze trudniejszą drogę do do finału?)

    1. No ok, trudno się z tym nie zgodzić, ale weź pod uwagę że te drużyny dopiero spotkamy w 1/4 a tam to każda z 8 drużyn będzie silna.

      Fajne jest to co napisałeś, o la boga dostaliśmy straszną drabinkę w potencjalnym ćwierćfinale spotkamy się z AZ alkmar albo Crystal Palace. Jak nasze kluby dojdą do tego momentu to bedziemy się martwić. Teraz jest Lech – Kuopio – Rayo/Szachtar
      Oraz Jagiellonia – Fiorentina – Raków/Strassbourg

      Sądzę że po przeciwnikach z wcześniejszych rund jeśli ich przejdziemy to nie bedzie nam straszny żaden rywal.

      O ile inaczej spojrzysz na Lecha gdy przejdzie Kuopio i Rayo i potem ewentualnei spotka się z AZ?

      I myślisz że skoro Jagiellonia potencjalnie klepnie Fiorentine Strassbourg to będzie drżała przed Crystal Palace?

      1. Ja napisałem, że Jaga ma ciężką drogę do półfinału z Lechem. Fiora, Racing…

        Natomiast Lech, no cóż. Rywale w 1/16 na podobnym poziomie. W 1/8 wiadomo, że albo Rayo, albo Szachtar. I tu nic się nie zmieniło.

        CP to nie wiadomo jak zagra, ostatnio u siebie z jakimiś ogórkami przegrali.

        1. Akurat Crystal Palace może postawić na te rozgrywki bo spadek im nie grozi z Premier League a w pucharze Anglii już odpadli więc na ligę konferencji mogą się spiąć i spokojnie ją wygrać i dzięki temu znowu w pucharach zagrać na przyszły sezon więc raczej się zepną

          1. Crystal Palace to ciekawy przypadek: dla mnie dalej faworyt do wygrania LKE ale dzisiaj mieli trudny dzien: juz wiadomo, ze po tym sezonie odejdzie Glasner a Guehi juz wkrotce do Manchesteru City i to nie za jakies powazne pieniadze (jak na Premier League) ktore pozwola na powazna odbudowe skladu. Jak to wplynie na reszte ich sezonu? Zobaczymy, bo argument ze moga sie juz skupic na LKE tez jest mocny

      2. Krzysztof, Patronus
        Napiszcie proszę jakie wyniki dzisiejszego losowania sprawiłyby, że Lech czy Jaga miałyby trudniejszą drogę do finału?
        Będziecie przekonywać, że Fiorentina to łatwiejszy rywal niż Rijeka?
        W ewentualnej dalszej fazie Samsunspor trudniej pokonać od Crystal Palace?
        Analitycy i bukmacherzy mają inne zdanie. Jasno widać, że dwóch faworytów całych rozgrywek trafiło do połówki z polskimi zespołami.

        1. Wskaż mi, gdzie napisałem że Fiorentina to łatwiejszy rywal niż Rijeka.

          Albo że Crystal Palace to łatwiejszy rywal niż Samsunspor.

          Zdradzę Ci sekret – napisałem, że mam nadzieję, że Raków trafi do zielonej drabinki.

        2. Dlatego że to ciągle nie jest tak jednoznacznie określić gdy jeszcze Raków nie dostał przypisanego rywala.

          Po za tym Jagiellonia miała złą monetę od samego początku – czyli albo trafia na głównego faworyta Strassbourg, albo bratobójczy pojedynek dwóch polskich drużyn.

          Co do samej Fiorentiny uważam, że lepiej teraz niż w późniejszym etapie rozgrywek, na teraz rzeczywiście istnieje spore prawdopobieństwo że odpuszczą LK kosztem meczu z Pisą i Comą którą mają przeplatane z Jagą.

          Jeszcze jak do pary Fiorentina-Jagiellonia dokolportują Strassbourg a dalej Crystal Palace to droga nie tylko Jagi do finału będzie wyboista ale też Fiorentiny.
          Myślisz, że zarząd nie widzi tego :”Mamy Strassbourg, Crystal Palace więc o dojście do finału bedzie trzeba grać maksa na każdym etapie”

          W takim układzie Fiorentina nie bedzie umierała za 'coppa Eurospin’ a dla Jagielloni to gigantyczna promocja frajda i okazja.

          Co do samego losowania play-off
          Gdyby Fiorentina wylosowała Omonie to Raków miałby albo Fiorentinę albo Jagiellonię a Jaga albo Strassbourg albo Raków.
          Czyli w 1/8 dwie nasze drużyny dostałyby albo rywala z najwyższej półki i szansa na 1/4 spadła by drastycznie.

          Poprostu chodzi mi o to, że losem Jagielloni nie należało się przejmować od samego początku bo ona była 'stracona’ od samego początku.
          Mogła dać nam co najwyżej 1/8, bo ze Strassbourgiem nie widzę by miała jakiekolwiek szanse. Tam jest tak młody-głodny skład który będzie chciał ten puchar zdobyć bez jego deprecjonowania.

          Co do Lecha
          Losem który należało sie przejąć to los Lecha i tu było mi obojętne. ot ciutek trudniejszy rywal bo murawe ma sztuczną.

          Na koniec
          Najważniejsze jest losowanie kogo dostanie finalnie Raków i Lech od tego krytycznie zależy czy te losowanie jest krytycznie złe czy umiarkowane.

          Jak bedzie Raków-Rijeka oraz Lech-Szachtar – to moim zdaniem będzie ok.

    2. Jeszcze do pecha zaliczyłbym wylosowanie Kuopio i grę na sztucznej nawierzchni, czego nie chciał Fredriksen. Wszystko dziś na nie.

    3. @Adam L – „źle” w jakim sensie? Rankingowym? Przecież my już ugraliśmy to co chcieliśmy, a mrzonki typu top 10 pozostają mrzonkami.

      Po drugie – Jaga dostała markowego rywala z którym dwumecz będzie sporym wydarzeniem. Nie każdy patrzy na piłkę jak na numeryczne, rankingowe algorytmy.

      Po trzecie – Piotr Klimek to fajny gość, ale jego obliczenia i prognozy, na czele z tabelami Ekstraklasy na maj publikowanymi we wrześniu, należy traktować z ogromnym dystansem. Zna się na statystyce, ale na piłce wyraźnie, wyraźnie mniej.

    4. oczywiscie ze losowanie było delikatnie mówiąc mało sprzyjające 🙂 nie wiem jak z tym można w ogole polemizować. Akurat na takim etapie ma to tym większe znaczenie, ze Djurgarden w zeszłym sezonie doszło do półfinału nie dlatego, ze po drodze eliminowało zespoły z top 5…
      Ona pierwszy mecz z takim przeciwnikiem zagrała w… połfinale i odpadła. Ale co połfinał był, to był.

      Umówmy się, o ile pokonywanie Betisów czy innych takich zespołów w momencie, kiedy gra sie o niewielką stawkę, jak najbardziej sie wydarza, to w przypadku gry o najwyzszą stawkę, już niekoniecznie.
      Nie pamietam, czy od powiedzmy 2010 roku polski zespoł wyeliminował jakąś drużynę z top 5 w dwumeczu w europejskich pucharach. Chyba nie. A o tym tu mowa.

      Także losowania jak najbardziej mają swój wpływ na to, kto z krajów mniej oczywistych może zawitać w półfinale LK.

  9. Fiorentina myśli sobie tak

    Siła
    – Jesteśmy napewno silniejsi niż wskazuje na to nasza pozycja w tabeli
    Słabość
    – Mamy dołek formy, walczymy na kilku frontach, trzeba sie sprężać by utrzymać Serie A, LK tego nam nie ułatwi
    Opcje
    – Wygramy kilka meczy z polskimi, ogórasami i mamy 1/4 i 2 rundy do finału ze Strassbourgiem jak los dopisze. Tam wygrana da nam europejskie puchary i kase i wpływ, jak zdołamy się utrzymać w lidze to sezon nie będzie stracony a do przełknięcia,
    Zagrożenia
    – Jak za bardzo się skupimy na LK to może niestarczyć sił by się utrzymać.

    1. Fiorentina może też zaatakować wczesne rundy pucharowe LK drugim/trzecim składem i zobaczyć ile to da – sezon temu robił tak długo Betis i nieźle na tym wyszedł.

      1. To prawda, ale to oznacza że bardzo naszych 'doceniają’ i rzeczywiście będzie to znak że liga konferencji traci jakikolwiek priorytet do momentu w którym nie osiągną 1/2.

        Ale to nie nasz problem, inny klub potężny w Polsce już w fazie ligowej wystawiał rezerwy skupiając się na mistrzostwie.

  10. A dodam jeszcze 2 komentarz.

    Jak dla mnie losowanie dosyć dobre, lecz nie idealne. Jaga mogła trafić łatwiej, oby Fiorentina była nadal w dołku na mecz z Jagą. Wierze w Siemieńca, najlepszy aktualnie chyba polski trener. Ogarnie temat. Tak jak Patronus pisał zgadzam się, że mamy duże szanse na top10 i na półfinały/finały. Ba nawet na puchar. Jedynie pytanie brzmi czy polskie zespoły się ogarnęły i czy kontuzjowani po powrocie od razu wrócą na topową formę? Jeśli tak to moje optymistyczne myślenie widzi kogoś z naszej trójki w finale podnoszącego puchar. Mam nadzieję, że Lecha i w sumie to chyba aktualnie najwięcej rzeczy wskazuje na to, że mogą grać najlepiej. Po 1 wracają po kontuzjach kluczowi zawodnicy. Po 2 mają 1 dwumecz łatwiejszy na przetarcie oraz zaczęli stabilizować formę. Po 3 nie mają dużych zmian na razie w składach w porównaniu do Jagi (odejście Pietuszewskiego – może nie jakoś super duża zmiana, ale jednak) czy jak Raków zmiana trenera (ch.. wie jak będą grali). Tak więc patrząc na drabinkę i potencjalnych rywali Raków ma najłatwiej, potem Lech dopiero później Jaga. Natomiast Jaga ma najlepszego trenera, który z niczego potrafi zrobić coś, wiec też bym ich nie skreślał. A Lech po prostu najstabilniejszy aktualnie chyba i też fajną piłkę grają, oby tylko tym razem potencjalnie z Rayo skuteczną to będzie miła wiosna dla nas :).

    1. Fajnie wierzyć we własne umiejętności, ale przypomnij sobie jak szala boiskowej jakości zmieniła się w Madrycie na niekorzyść Lecha dokładnie w momencie, gdy Rayo ogłosiło „ok, to teraz na serio”. Jak do tego dodasz przewagę Strasbourga z Jagiellonią i wygraną Rayo w Białymstoku „od niechcenia”, to raczej się wyłania obraz wiosny w której poszalajemy dokładnie do momentu wyłapania rywala z topu. Czyli w sumie dokładnie jak rok temu.

      1. A moim zdaniem w Madrycie problemy Lecha zaczęły się od zmian. Czyli podstawowy skład zaczął nie dojeżdżać, a zmiennicy okazali się jeszcze słabsi.

        Oby problemy z urazami piłkarzy Lecha przeszły do przeszłości.

        We Francji Jaga przyjechała się bronić. I w sumie zrobiła to skutecznie. A Rayo w Białymstoku wygrało po golu tak dziwnym, że nie pamiętam tak dziwnego gola. Jaga była już w dołku, nie grała wybitnie, ale mimo to miała jakieś szanse, choć nie umiała ich wykorzystać.

        Co do Jagiellonii, to serio nie wiem, co myśleć. Grają bardzo „solidnie”, ale jakoś brakowało błysku z ubiegłego roku. Są trochę jak drugi sezon serialu, którego pierwszy sezon okazał się wielkim hitem.

    2. Po karuzeli jaką Strassbourg i Rayo zgotowały polskim klubom musiałoby się wiele zadziać by polskie kluby zgarnęły puchar. A w obwodzie jeszcze jest Szachtar, w dołku Mainz Fiorentina, twarde AZ co Ajax klepie 5-0, plus Sparta której nie można niedocenić.
      No i na koniec zawsze faworyt klub angielski Crystal Palace, oby oni trafili drabinkę z Francuzami to szanse wzrosną.

    3. bez urazy, ale dawno nie widziałem tak optymistycznego ( dla mnie hurraoptymistycznego) nastawienia na wystepy. Fakt jest taki, ze Rayo dwa razy w łeb, remis ze Strasbourgiem i Mainz ( i w sumie tylko ten ostatni mecz wyglądał dobrze jako całość). A to były tylko mecze o punkty w tabeli, gdzie jest mozliwosc odrobienia tego.
      A co dopiero w przypadku dwumeczu o awans do dalszej fazy.
      Oczywiście, przejscie jednego takiego przeciwnika sobie moge wyobrazić, to juz wygranie całego pucharu jest abstrakcyjne mimo wszystko.

  11. Ogólnie losowanie… wygląda w miarę OK. Wyraźnie widać, że awans do top10 w nogach piłkarzy polskich klubów. A rywale chyba na tyle atrakcyjni, że nawet Wojtek nie będzie marudzić, jeśli uda się tę czołową dziesiątkę osiągnąć 😉

    Mało kto zwraca uwagę na fakt, że dziś rozlosowano też strony drabinek dla „barażowiczów”. Więc wiadomo, że jeśli Lech spotka się z Jagiellonią, to może to się stać tylko i wyłącznie w półfinale.

    A jaka do niego ewentualnie droga?

    Jeśli Jagiellonia przejdzie Fiorentinę, a potem upora się z R., to w ćwierćfinale zagra z kimś ze zwycięzcą dwumeczu [lepszy z pary Crystal Palace – Zrinjski] – [Mainz lub Larnaka]. Duma Podlasia niewątpliwie będzie mieć bardzo trudne zadanie. Fajnie, gdyby do Białegostoku za Oskara trafił szybko jakiś dobry piłkarz, albo i dwóch, bo przed brązowym medalistą poprzedniego sezonu najtrudniejsze zadanie. Nie z kategorii „nie do zrobienia”, ale coś w stylu Betisu, B/G i Ajaxu. Jeśli Jaga zamelduje się w ćwierćfinale, to jak dla mnie to będzie większy sukces niż przed rokiem. Da nam to odpowiedź na pytanie, czy Jagiellonia rozwinęła się w porównaniu z poprzednim sezonem.

    Z kolei Lech w przypadku wyeliminowania KuPS i Rayo lub Szachtara, w ćwierćfinale za rywala będzie mieć lepszego z rywalizacji [wygrany Alkmaar – Noah] – [AEK Ateny lub Sparta Praga]. Łatwiejsza droga, bo Finowie to drużyna na poziomie Red Imps, poza tym u siebie grają na sztucznym boisku, więc… eee… tego…

    Dwumecz rozstrzygnie się w Poznaniu, czyli pierwszy raz w tym sezonie Lech zagra pierwszy mecz dwumeczu na wyjeździe. Kolejna taka okazja będzie ewentualnie w ćwierćfinale, jeśli rywalem kolejorza będzie Alkmaar lub Noah. Ale do tego daleka droga. Najpierw będzie 1/8 i albo okazja do rewanżu za 2:3 z fazy ligowej, albo okazja do wizyty poznanian w Krakowie. Chyba można napisać, że będzie to rywal na poziomie Czerwonej gwiazdy. Zatem znów, poznamy odpowiedź na pytanie, czy Lech przez te pół roku dojrzał.

    Ćwierćfinał ze Spartą lub Alkmaar byłby z pewnością fajnym wydarzeniem dla Poznania i wcale nie jest powiedziane, że na tym przygoda z LK się skończy. Wydaje się, że poziom rywala w 1/8 oraz 1/4 będzie podobny.

    Moim zdaniem w obu przypadkach droga do ćwierćfinału jest trudniejsza niż przed rokiem dla Jagiellonii. Legia miała tylko jednego rywala, tak jak Raków, który jeszcze czeka na losowanie.

    ===============

    Druga część drabinki na razie nas mało interesuje, choć na 50% zagra w niej Raków. Jeśli tak się stanie, to trafi jak wiadomo na wygranego dwumeczu Omonia – Rijeka. Oczywiście wolę, żeby tak się stało niż żeby Raków trafił na wygranego dwumeczu Jaga/Fiorentina…

    Jeśli zatem Raków trafi do zielonej połówki i awansuje do ćwierćfinału, to tam spotka się z wygranym dwumeczu pomiędzy [Sigma – Lozanna], a [Larnaka lub Mainz].

    Wydaje się, że droga Rakowa do ćwierćfinału będzie zatem podobna jak rok temu w przypadku Legii. Zarówno Omonia jak i Rijeka są z pewnością do pokonania przez medaliki trenera Papsz… a sorry, już nie. Czy nowy trener ogarnie temat i przygotuje dobrze zespół do sezonu? Oby tak. Bo rywal w 1/8 nie jest z górnej półki, a w ćwierćfinale… w sumie też nie. Najgroźniej wygląda Main, a Larnaka, Lozanna i Sigma to chyba jednak słabsi rywale. Dla Rakowa ta część drabinki może zatem oznaczać ogromną szansę gry w półfinale.

    Ewentualni rywale częstochowian w półfinale to na razie Samsunspor, Szkendija, Drita i Celje. Ale raczej stawiałbym na jeden z losowanych zespołów, czyli wygranego meczu Szachtar/Rayo – Sparta/AEK Ateny. I tak patrząc na potencjalnych rywali Rakowa w zielonej drabince to cóż. Nie ma tam żadnego rywala, takiego że „klękajcie narody”. Czyżby więc po trzech meczach w Sosnowcu, kibiców z Częstochowy czekała podróż do Lipska?

  12. Cóż można napisać…to losowanie ułożyło się najgorzej jak mogło…po pierwsze arcytrudny rywal dla Jagiellonii..nie sugerujmy się sytuacją Fiorentiny w tabeli Serie A, bo w pucharach to będzie zupełnie inny zespół… Fiorentina może wyrzucić 2 polskie zespoły z pucharów, czyli Jagę jak i Raków w 1/8..i jest niestety duża szansa że tak się stanie…po drugie Sigma trafiła na Lozannę, z którą ma szansę powalczyć a dla nas to gorzej bo 10 miejsce w rankingu może nam uciec w tym sezonie…no i Lech trafia na mistrza Finlandii który moim zdaniem jest nieco mocniejszy niż macedońska Skendija..

    1. Zgadzam się, że Jagiellonia mogła trafić lepiej. Ale z drugiej strony Fiorentina w pucharach wcale nie bryluje. Przegrali ze słabym Mainz, przegrali u siebie z AEK, ledwo wygrali u siebie ze słabym Kijowem i przegrali w Lozannie. Wygrali z najsłabszym Rapidem i słabiutką Sigmą.

      Dużo ważniejsze będzie losowanie kolejnej fazy. Jeśli Raków trafi do zielonej części drabinki, to nawet finał jest osiągalny. Jagę czekają trudne, ale widowiskowe mecze z Fiorentiną i ewentualnie z Racingiem. Ciekawe jak poradzi sobie w nich Siemieniec i jego ekipa. Za pół roku mogą mieć podobnych rywali w grze o Ligę Mistrzów lub Ligę Europy. Oby Jaga załatała dziurę po odejściu Pietuszewskiego.

      Lech na pewno jest faworytem w rywalizacji z KuPS. I tego się trzymajmy. Potem w 1/8 fajny rywal, ale na razie trzeba czekać na losowanie.

  13. Może zdarzyć się, że w 1/8 będą pary:

    Lech – Rayo
    Jagiellonia – Racing
    Raków – Omonia

    zatem powtórka meczów z fazy ligowej 🙂

  14. Trochę zazdroszczę Podlasiakom tego dwumeczu, 3 lata temu to była najfajniejsza (do teraz) przygoda Lecha w pucharach – kibice, mecze u siebie, miasto wyjazdowe, wszystko:)

    Na boisku mogą być ciężary, ale może też ich nie być – wiele zależy od sytuacji Violi w Serie A.
    Dla Lecha losowanie mniej istotne, trzeba przepchnąć.

    1. Dlaczego niby?
      Przecież Jaga jest w stanie pyknąć Fiorentinę z Siemieńcem jako trenerem. Lech obowiązkowa 2 wygrane powinien naklepać, wszystko poniżej tego będzie wpadką. A Raków też wcale mega ciężkiej drabinki nie ma. Patrząc na to kogo ma Sparta (AZ pewnie) to obstawiałbym raczej zwiększenie szans na top10 niż walkę skończoną. Sparta może się na nich wyłożyć. Sigma oby 2 w papę, chociaż obawiam się, że u siebie coś mogą ugrać. Ale tak czy tak jedynie Jaga mogła w 1/8 lepiej trafić. Fiorentina to nie jest ta sama Fiorentina sprzed 2 czy 3 lat.
      Coś mam dobre przeczucia co do Lecha nawet jakby trafił na Rayo (jak przejdą KUPS). Jednak już wiedzą jak z nimi grać, a do tego wracają zawodnicy po kontuzjach do Lecha. Oj coś czuje, że nie ważne czy Rayo czy Szachtar i tak Lech ich przejdzie. I obym się nie mylił.

      1. Jak to „dlaczego”? Bo TAK! Przeproś i wyjdź!

        😉

        Na razie nie wiadomo, jaką drabinkę będzie mieć Raków, ale tak jak napisałem – jeśli trafią do zielonej części, to mogą dojść do finału, bo po drodze nie będą mieć żadnego hegemona.

        Sparta na razie nie była losowana, więc trafią albo na Celje, albo na Alkmaar. Jeśli na AZ, to faktycznie mogą skończyć swój udział na etapie 1/8.

        Sigma słabiutka, ale Lozanna też taka sobie. Może być 1-0-1 i jakieś karne…

        Na pewno sprawa top10 w nogach piłkarzy polskich klubów, ale też trochę w rękach losujących 1/8 oraz nogach rywali Slavii i Viktorii.

        1. A któż to jest tym hegemonem w LKE ??. Chcemy się rozwijać jako liga to niestety ale ze średniakami z lig top 5 trzeba zacząć walczyć jak równy z równym. Przecież nie ma tutaj Interu, Arsenalu, Borussi Dortmund. Nie ma sensu inwestować w ekstraklase i kłaść się przed Rayo, Mainz czy Fiorentiną.

          1. a kto powiedział, żeby się kłaść? natomiast należy realnie oceniać szanse, a nie życzeniowo. Zwyczajnie takie zespoły jak Rayo prezentują wyższą kulturę gry niż kazdy polski zespoł i zwyczajnię różnice widać gołym okiem.

      2. Może dlatego, że jak piszesz „Lech 2 razy do przodu, Sigma dwa razy w papę”…
        Ludzie, każde dwa zwycięstwa w dwumeczu trzeba mega docenić.
        Lech na początku ma zaległy mecz z Piastem, później LK. Priorytetem Lecha nie są dwa zwycięstwa, tylko awans do kolejnej rundy jak najmniejszym nakładem sił. Lech się będzie skupiał na ekstraklasie, żeby jak najlepiej zacząć, i jestem pewien, że ich trener może oszczędzać niektórych zawodników.
        Sigma dwa razy w papę, bo tak chcemy, a co jak wygra, przegra i awansuje dalej?
        Mamy aktualnie około 3 zwycięstw straty do Czechów. Oni mają 4 mecze „zaległe” załóżmy, że „zagrają dla nas” i zdobędą 1-0-0. Plus awans Wiktorii. Klub z Pilzna w barażach robi 1-0-1 i odpada. A Sigma załóżmy remis i porażka. To wtedy tracimy 5 zwycięstw do Czechów. My w barażu robimy 1-2-0 i awans Lecha. To mamy 3 mecze straty do Czechów. I np w ćwierćfinale raków gra z Fiorentina i Lech obojętnie z kim. To jak wy chcecie dogonić Czechów? Od razu zaznaczam, że wg mnie (bukmacherow również) Czechy ugraja więcej, niż napisałem. Ale co ja tam wiem

        1. całkiem przytomnie. Mam wrażenie, że ludzie na siłę próbują udowodnić, że tych Czechów wyprzedzimy. Oczywiście, korespondencyjna walka jest, natomiast gołym okiem widać, ze Czesi potrafią zrobić takie same punkty będąc w LE i LM jak my na samej LK. To chyba wiele mówi.
          Istnieje jakas tam szansa, że wyprzedzimy, ale szczerze – nawet awans jeden z naszych ekip do finału może tego nie zapewnić.
          Generalnie logicznie myśląc wiemy, że nie jest to cholera wie jak wielce prawdopodobne.

    2. Bez przesady Marcin, nie wolno tak lekceważyć przeciwników. Fiorentina być może nie jest aż tak słaba jak na to wskazuje tabela SerieA a Ci Finowie z Kups już potrafili postawić się silniejszym drużynom więc nie odbieraj im szans. Jeszcze nie rozegraliśmy „1/16” a Ty już nas do TOP10 wpychasz XD

        1. @ciekawski Aż dziw bierze że jest związana z tak marnym klubikiem. Powinny największe kluby bić się o to, żeby taką perełkę mieć w zarządzie. Ciekawe jaka jest cena odstępnego (śmiech)?

    1. Wiele na to wskazuje, choć obecnie notują mikrozwyżkę formy. Na pewno Jaga dostaje ich w najlepszym od lat momencie na sprawienie ładnej niespodzianki (duża marka piłkarska) niewielkim kosztem (marka w dołku).

    2. Jeszcze nie wygrali a już Fiorentina olewa puchary.

      Niby po co miałaby to robić, lekko ponad strefę spadkową, wygrywają LK i za rok grają w SERIE A i LE.

      1. Ale wiadomo, że „Fiorentina olewa LK”. W efekcie, jeśli Jaga awansuje, to „awansowali, bo rywale odpuścili dwumecz”. A jeśli odpadnie to „nawet z rezerwami Fiory odpadamy, pokazali nam nasze miejsce w szeregu”.

        🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *