Champions League Europa League

Ważny mecz Olympiakosu w Amsterdamie – zapowiedź 8. kolejki LM i LE

Wiele zespołów wie już, czy zagra w fazie pucharowej Ligi Mistrzów bądź Ligi Europy. O awans w LM gra Olympiakos, a oprócz niego m.in. FC København i FK Bodø/Glimt.

Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.

Liga Mistrzów

Środa, 28 stycznia 21:00

AFC Ajax – Olympiakos Pireus

Jeden z ważniejszych meczów ostatniej kolejki. Olympiakos, jeżeli chce awansować, nie może sobie pozwolić na porażkę, ale i remis może być niewystarczający. W lidze wrócił do gry po przełożeniu wcześniejszego meczu. Ajax teoretycznie jest jeszcze w grze o fazę pucharową, jednak oprócz swojego zwycięstwa potrzebuje wielu innych korzystnych wyników.

Atlético Madryt – FK Bodø/Glimt

Bodø/Glimt znajduje się w trochę lepszej sytuacji niż Ajax z uwagi na różnicę bramek, ale musiałoby wygrać w Madrycie, aby w ogóle myśleć o awansie. Nawet to, w połączeniu z innymi wynikami, może być za mało.

FC Barcelona – FC København

FC København ma tyle samo punktów co Olympiakos, ale zadanie w 8. kolejce równie trudne, co Bodø/Glimt. Teoretycznie mógłby wystarczyć remis, ale w praktyce może być potrzebne zwycięstwo w Barcelonie.

Pafos FC – Slavia Praga

Slavia po zakończeniu fazy ligowej odpadnie z rozgrywek, ale został jej jeszcze jeden mecz do rozegrania. Pafos znajduje się między Bodø/Glimt a Ajaksem w tabeli fazy ligowej, a w rankingu klubowym między Rakowem a Jagiellonią. Z którymś z tych klubów może znaleźć się w tych samych rozgrywkach w przyszłym sezonie i może być istotne, aby miał od niego niższy współczynnik.

Liga Europy

Czwartek, 29 stycznia 21:00

FC Basel 1893 – Viktoria Pilzno

Viktoria ma już zapewniony awans, ale bardzo niewielkie szanse na pierwszą ósemkę. Basel w dramatycznych okolicznościach wygrało prestiżowy mecz z FC Zurich w lidze, ale i tak trener Ludovic Magnin został zwolniony. FCB do awansu potrzebuje zwycięstwa oraz korzystnych wyników w innych meczach.

FC Midtjylland – Dinamo Zagrzeb

Midtjylland jest bardzo blisko bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Może go osiągnąć nawet przy porażce. Dinamo teoretycznie może jeszcze spaść poniżej 24. miejsca, w praktyce gra o jak najwyższe miejsce przed losowaniem rundy barażowej.

Olympique Lyon – PAOK

Grecy zagrają z liderem fazy ligowej na wyjeździe. Do tej pory lepiej radzili sobie z teoretycznymi faworytami niż ze słabszymi zespołami, więc być może wcale nie są bez szans. W lidze pauzowali, ponieważ przełożyli swój mecz pod kątem przygotowań do pucharów.

Panathinaikos AO – AS Roma

Łatwiej od PAOK-u nie powinien mieć Panathinaikos, zwłaszcza że nadal znajduje się w słabej formie i w lidze ledwo zremisował z AEK-iem Ateny. Nawet porażka z Romą nie wyeliminuje go z rozgrywek.

Sturm Graz – SK Brann

Brann gra o awans do fazy pucharowej. Może się tam dostać nawet w przypadku porażki, o ile Łudogorec nie wygra, Celtic przegra (lub zremisuje, ale Brann przegra nisko) lub Young Boys przegrają przy gorszej różnicy bramek. Dla Sturmu to ostatni mecz w tym sezonie pucharów.

Udostępnij:

51 komentarzy

  1. Z trochę innej beczki.
    Kogo typujecie do gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie na starcie rundy wiosennej ekstraklasy?
    Ja typuję:
    Jagiellonia, Lech, Raków
    oraz dwa kluby z czwórki:
    Widzew, Górnik, Radomiak i Legia (kolejność nieprzypadkowa)

    1. Lech, Raków, Jagiellonia, Cracovia, Radomiak

      Widzew oczywiście ma okienko w postaci PP i pewnie nawet nie byłoby źle jakby go wygrał, ale moim zdaniem nie dowiezie tematu. Legia – prędzej spadek niż Europa.

      1. Z tego co mówią w Widzewie, to to jest raczej budowa składu pod kątem przyszłego sezonu, ale… puchary na pewno są kuszące.
        Mają dwie drogi na wiosnę:
        1. stawiają wszystko na puchar Polski – to są trzy mecze do wygrania, nieważne w jakim stylu. Jedyne co to trzeba uważać, żeby przypadkiem nie spaść… Sądzę, że są w stanie ten PP zdobyć, może przy odrobinie szczęścia.
        2. grają na dwa fronty na spokojnie, bez jakiejś wielkiej spiny, ale też bez odpuszczania. Może się uda PP, może się uda znaleźć w 4 (5) ligi, ale może też nic nie wyjść.

    2. Mistrzostwo Jagiellonia,

      Puchar Lech, Raków – ewentualnie Widzew

      Miejsca w lidze, 1-6

      Jagiellonia, Lech, Radomiak, Pogoń, Raków, Widzew, Górnik – tak to widzę

      Więc
      LM Jagiellonia Lech,
      LE Widzew/Raków
      LK Radomiak/ Pogoń/ Raków/ Widzew – 2 z 3 tych drużyn

          1. tak zgadza się, bo jeden i drugi są kandydatem do pucharu. I jeden i drugi typuje po za top4, ciężko mi osądzić kto na dziś wygra puchar.
            Z duża dozą prawdopodobieństwa będzie to ktoś z tej trójki ale nikt chyba tego nie wie.
            Takie są moje z grubsza założenia.

      1. Ja bym jako tako zaakceptował PP dla Lecha kosztem ligi. Co prawda uważam że dla nas celem powinien być ponowny udział w el. LM i atak na LE, ale biorąc pod uwagę wyścig zbrojeń na topie nie wszystko może się udać.

        Fascynujące jest to, że w zasadzie ta runda dla miejsc 1-9 to cały nowy sezon od zera. Różnice punktowe są iluzoryczne, np. Lech ze środka stawki za 10 dni (po 3 meczach) może spokojnie być liderem.

        1. Taka zbalansowa liga już nie umyka nawet zagranicznym mediom.

          o tym że 11 pkt róznicy jest między liderem a ostatnim miejscem to jest ewenement statystyczno-historyczny.

  2. Ja rozumiem, że model Grecki, Turecki Cypryjski jest dla poniektórych bardzo na tak.

    Chciałbym tylko przypomnieć o czym warto wspomnieć.

    Te ligi by ścigać króliczka i gonić niedoścignionych czyli top5 przez lata zjadały własny ogon.
    Grecy, Turcy, Portugalczycy, Holendrzy przez presję by dorównać zjadały i zjadają własną ligę.
    Wiem, że zaraz ktoś napisze że wynikami się bronią.
    A ja uważam, że nie do końca.

    Kiedyś Holandia robiła lepsze wyniki niż dziś. Ajax PSV Feyenord nie rozwinęły ligi tak jak powinny. Zdominowały i doprowadziły do stagnacji swoimi osiągnięciami. Kiedyś wygrywanie w LM, LE
    Dziś bieda i te kluby są porównywalne do Midjyllandów.

    Gdy Rosenborg dominował również doprowadził do sytuacji w której liga zubożała i w efekcie po tym jak klub podupadł osunęła się w cień do czasu gdy Bodo urosło.

    Szkocja, podział kasy tam równiez doprowadził do kryzysu ligi. Rangersi w pogoni za wielkością zadłużyły się spadły a Szkocja dziś dołuje.

    Austria, Cała liga dziś jest nieporównywalnie słabsza niż to było lata temu.

    Portugalia, Mamy FC Porto, Benfikę, Bragę, Sporting, Liga również jest w moim odczuciu w stagnacji.

    Grecja,
    Od lat zadłużona liga, grają staruchami, mało kibiców po za top5. Stare stadiony. W skrócie jako liga jest regres i nawet wygranie LK czy tam awans do play-off tego nie potrafią zmienić. Kolejna liga która już nie dorównuje sobie sprzed lat.

    Turcja
    Tu jest inaczej, liga się broni bo mają jeden z największych potencjałów w całej Europie. Jakby lepiej zarządzali kapitałem to powinni być w top5 moim zdaniem kosztem francuzów. Nie są, bo zdominowali ligę a ich top5 działa nieperspektywicznie. Te kluby mocarze dalej mają moc, bo jadą drenując potencjał całej ligi. Jest z czego czerpać przy 80 mln Turków.

    Miejmy na uwadze, że w porównaniu do lat poprzednich te ligi nie zrobiły żadnego progresu. W pogoni za wielkimi zjadły atrakcyjność swoich lig odbierając szansę wzrostu przeciętnym i mały. Zmonopolizowały ligę i doprowadziło to do tego, że dziś te ligi nie nawiązują już walki z Niemcami, Francuzami, Włochami, Hiszpanami.

    Nawiasem mówiąc. Te ligi może po za Niemiecką też nie są zarządzane jakoś fenomenalnie też robią drenaż potencjału do silniejszych i przez to straciły NIEBOTYCZNIE do Anglii by sprostać ich presji siły finansowej. Czy to dobrze? Jak widać ligi się trzymają bo mają źródełko w postaci kapitału ludzkiego (francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania)

    Mniejsze ligi które idą tą drogą jednak na przestrzeni mojego życia utraciły. Portugalia, Holandia, Austria, Norwegia, Grecja już nie mają tego blasku co kiedyś bo doprowadziły do drenażu ligi
    Dowód na to jest w postaci Ligi z praw tv, osiągnieć w Pucharach czy ilości kibiców.

    W skrócie we wszystkim tym co się w tym sporcie liczy.

    Nie ma czym się zachwycać.

  3. Panowie tu trzeba chyba komentarz napisać, bo widzę że po wynikach naszych rankingowych rywali nastąpiło jakieś zbiorowe przekonanie o tym iż my nie mamy podejścia do top10 i wyżej.
    Po raz kolejny trzeba walczyć z Polska nawet nie nieśmiałością, ale jakimś zakompleksieniem.

    Panowie.

    Po pierwsze, jesteśmy po 2 etapie rozgrywek, tak to można nazwać,
    Lato dla wielu było bardzo obiecujące dla mnie również, całkiem nieźle rozegrane eliminacje i od niepamiętnych… wróć, NIGDY się nie zdarzyło by nasze kluby przeszły w komplecie eliminacje.
    Nie było NIGDY złotej ery polskiej piłki klubowej od czasu gdy jest LM. Czasy pseudo dominacji Wisły czy Legii to nie była ani złota era ani jakieś wybitne osiągnięcia. Przypominam iż najczęściej na 4 zespoły startujące w eliminacjach tylko jednemu udawało się przejść te etapy i to nie zawsze.

    Wybierzcie sobie dowolny sezon i sprawdźcie poprzedzający i następujący po nim i zobaczcie sobie, jakie drużyny występowały na przestrzeni tych 3 sezonów i gdzie one zachodziły.

    W ostatnich 3 latach mamy 3-krotnie drużyny które doszły do 1/8 finałów LK.
    Oczywiście porównując to z innymi ligami trudno by mówić, że to jakieś osiągnięcie. Tu Olympiakos wygrywa LK, tam Portugalskie wchodzą do 1/8 LM a duńskie grają notorycznie w LM.

    Chcę podkreślić jedną rzecz, te ligi praktycznie non-stop są wyżej od nas na przestrzeni 20 lat.

    Wciąż, Olympiakos Panathinaikos Paok maja wyższe budżety niż nasze a tym samym.

    A Czesi o których tu cały czas rozprawiamy.

    Przez lata plasują się między 10-18 miejscem i częściej mieli top15 aniżeli 18 miejsce od jakichś 20 lat?

    Turcy to samo tylko częściej w top10 i dalej się utrzymują.

    To oznacz tylko jedno prostą rzecz.

    Te ligi mają regularność, zdobywali punkty do rankingu, zdobywają i zdobywać będą. Czasem im się trafi punktacja na poziomie top6 czasem na poziomie top13. Normalna rzecz.

    My natomiast startowaliśmy w tym sezonie z 21-23 miejsca?
    -Pierwszy raz w histori mamy 15 w rankingu.
    -Pierwszy raz w historii walczymy o awans do top10.

    Jesteśmy w ABSOLUTNIE innym miejscu i czasie niż te ligi.

    To jakby porównywać wchodzący produkt na rynek* z tymi którzy już dawno o ten rynek walczą.
    *rynek = gwarant LM, top10

    Pisanie haseł typu : nasza liga nie ma podjazdu i porównujemy Olmypiakos do Legii czy Lecha.

    To ja pytam, a kiedy miała nasza liga na przestrzeni 3 lat porównanie do tych lig? Nawet jak znajdziecie jeden sezon w którym nasz rodzyn jest lepszy od greckiego, to nad nami znajdziedzie Duńczyków albo Norwegów albo Czechów, Rumunów. Zawsze ktoś.

    Teraz trochę historii
    95/96
    jeden raz w 96 Jak Legia grała z Panathinaikosem w ćwierćfinale LM? Wtedy byliśmy na 17 miejscu oni na 13 i różnica była nie tak gigantyczna, można było wtedy snuć marzenia że coś będzie. Można było mówić że to był jakiś tam złoty czas. Do teraz.
    Popatrzmy na inne ligi do których teraz nie mamy podjazdu

    95/96 96/97
    Po wielkim sukcesie w 96, w sezonie 97 Legia odpada w 2R PU z Besiktasem (wcześniej biorąc rewanż na Panathinaikosie w 1R). Do ćwierćfinału LM dochodzą jednak w owym sezonie Rosenborg, Porto – Norwegowie, Portugalczycy.
    W pucharze PZP w ćwierćfinale mamy – Brann, AIK Stockholm, AEK Ateny – czyli znów ligi z naszej orbity.
    W pucharze UEFY w 1/4 były – Broendby, Anderlecht

    Czyli w jednym tylko sezonie sukces jaki gdzieś tam robiła Legia o którym jest tu pisane że to był jakiś ZŁOTY CZAS, robią podobny Norwegowie, Szwedzi, Grecy, Belgowie, Grecy.

    Nie mówiąc już o tym, że w owym ZŁOTYM czasie gdy Legia była w ćwierćfinale ten dziad dzisiejszy AJAX dochodzi do finału LM!

    w 97/98
    Dynamo Kijów dochodzi do półfinału LM- Ukraiński klub.
    W PZP mamy greków, Izrael, Norwegów, Chorwatów- Varteks Varazdin!

    02/03 – Złote Czasy Wisły
    Pamiętny czas z Schalke, Parmą, Lazio w P.UEFY

    Do ćwierćfinału tych rozgrywek dochodzi Panathinaikos, a Celtic dochodzi do Finału – Szkoci i Grecy. Natomiast w 1/8 PU w tamtym sezonie:
    Oprócz Wielkiej Wisły byly jeszcze:
    2x greckie, 2xTureckie, Belgowie, Czesi!
    Czyli Czesi niby nic a jednak, mają takie samo osiągniecie.

    No dobra to może czas Lecha jakiś?
    No nie wiem nie znalazłem by gdzieś Lech zaszedł dalej niż 1/16.
    Bo na takim etapie lig które robiły porównywalne wyniki i lepsze jest mnóstwo. Tak więc jeszcze raz ranking odzwierciedlił nasze Złote czasy uplasowując nas w okolicach dołu top20

    O mam! Lech w sezonie 22/23
    oprócz nas na poziomie ćwierćfinału są jeszcze tylko Szwajcarzy Belgowie – w „Podobnej” orbicie ligi, z tą różnicą że Belgowie mają 3 zespoły a Szwajcarska Bazylea dochodzi do 1/2.

    Warto zaznaczyć że to są tylko dwie ligi z naszej orbity które dochodzą tak daleko w rozgrywkach jak my.

    Sezon 23/24
    To klapa, patrząc z perspektywy walki o top10. Oprócz nas dalej zachodzą : Belgowie, Norwegowie, Szwajcarzy, Czesi, Chorwaci w skrócie. Wszyscy nasi konkurenci.

    a teraz sezon 24/25

    2xćwierćfinał LK Jagiellonia i Legia

    Na tym etapie rozgrywek mamy jeszcze Szwedów, Słoweńców, Austriaków, Szkotów, Norwegów – dobrze być w tym gronie

    Podsumowując to proponuję, by póki co nie patrzeć na wyniki naszych konkurentów. Na przestrzeni ostatnich 30 lat one praktycznie zawsze były lepsze od naszych i nie znajduję takich lat w którym kiedykolwiek my jako liga czy jako top ligi mieliśmy kiedyś możliwość porównywać się z Grekami, Turkami czy Czechami.

    Dopiero teraz do tego Aspirujemy.

    Moim zdaniem dopiero teraz podeszliśmy do stołu.

    Więc dajcie naszym klubom okrzepnąć, teraz Widzew wydął ponad 11 mln Euro na transfery. Zobaczymy jak się to dalej potoczy.
    Póki co mamy teraz najlepszy czas rankingow, może to nie jest jakaś złota era jak sobie niektórzy marzą, że zaraz to będziemy mieć 1/8 LM , ale proszę pamiętać, że na efekty w postaci bonusów z top15 trzeba poczekać do przyszłego sezonu. Wtedy, być może nastanie czas kiedy nasi regularnie zadomowią się w LE, potem w LM.

    Narazie póki co nie ma podjazdu do Greków Turków, Czechów. Nigdy nie było.
    Co nie znaczy że to się nie zmienia. Zmienia i nie dlatego, że oni punktują słabo, lecz Właśnie dlatego, że my punktujemy dobrze i lepiej niż pozostali.

    1. Zaprzeczyłeś sam sobie w tym wpisie. Wskazywanie na brak podjazdu to kompleksy, ale ostatecznie jednak nie mamy podjazdu. To jak w końcu jest, kto ma te kompleksy i na jak długo:))?

      Patronus jest tu liderem frakcji Marzycieli Nostradamusow. Nie polecam dołączać.

      1. Tu nie chodzi o to, że nie mamy podjazdu w TYM MOMENCIE.

        Chodzi o to, że frakcja pesymistów zakłada, że w najbliższej przyszłości nie będziemy mieć podjazdu do Czechów, Greków, Turków. Za to frakcja optymistów (czy jak wolisz Marzycieli) wierzy, że właśnie teraz możemy oczekiwać, że ten podjazd będziemy mieć w najbliższym czasie.

        Widzisz różnicę?

      2. Nie zaprzeczam w tym wpisie, podkreślam tylko, że pisanie o tym że nie ma podjazdu jest po prostu tym samym co pisanie, że nie ma podjazdu do Niemiec. Właśnie dlatego że tak samo jak od Niemiec tak od Grecji odstajemy

        Matematycznie wygląda to tak, że nasze bazowe siły lig Grecja-Polska, zaczynając od 95 jeszcze jakoś były porównywalne bo Legia Widzew itd, ale oni jednak byli wyżej i tam się przez lata utrzymywali a my zaczęliśmy dołować pod każdym względem w dół w porównaniu do nich(mówię tylko o reprezentacjach w europie i mówię tylko o sile sportowej jako takiej)

        Natomiast od jakiegoś czasu nasze krzywe wyglądają inaczej. Teraz oni dołują/utrzymują jakiś tam poziom, top5 uciekło innym ligom tj. Wszystkim od top6 w dół(Po za Belgią) a my rośniemy, choć zaznaczam jesteśmy na dziś dzień jeszcze poniżej Grecji, Turcji, Czechów, Belgów.

        Urośliśmy na tyle by równać się i w miarę mniej więcej już powoli, powolutku sie porównywać do Norwegii, Szkocji, Danii, Austrii, Szwajcarii. Z gorszym i lepszym skutkiem.

        I właśnie to starałem się napisać. Odnośnie siły lig. Punktowo niżej, zawsze tak było, perspektywy co do nie których lepsze.

        Sądzę, że dziś narazie w tym sezonie na ten moment nie ma sensu porównywać nas puntkowo pod względem siły sportowej do Turcji Grecji Czech. I to starałem się przekazać.

        Natomiast ja staram się porówywać perspektywy i patrząc przez rezultaty sportowe na przestrzeni ostatnich 5 lat i rozwoju tychże lig, uważam że nadrabiamy dystans jaki nas dzieli i co więcej dzięki słabemu zarządzaniu Turków swoim potencjałem również i do nich.

        Kto w mojej ocenie budzi moje uznanie.
        Norwegia, Belgia – te ligi się wzmocniły nawet uważam, że zmniejszyły dystans do top5. Choć Norwegia wróciła na poziom sprzed lat porównywalnym do Rosenborga (W moim odczuciu ten profil i tak nas nie interesuje) i Belgii która rozwojowo wyjebała do góry i zagrozi Holandii w krótkim okresie czasu.
        Reszta lig ni mnie ni więcej straciły bądź nie zrobiły wystarczającego postępu jako liga stricte.

          1. W tym optymistycznym podejsciu, trzeba dolozyc jeszcze kilka faktow, np o tym ze nasze kluby sa juz duzo bogatsze jak byly i moga juz byc konkurencyjne dla rynkow, ktore sa nam teraz bliskie w rankingu czyli to sa Czesi czy Grecy wlasnie.
            Kolejny Aspekt to „mind” pilkarza ktory jak ma dostac ta sama kase w Grecji a w Polsce, to ja osobiscie nie chcialbym grac w meczu na ktorym zawalila sie 80 letnia trybuna i zginelo 100 osob, ewentualnie nie zawalila sie bo i tak nie bylo nikogo na meczu.

            Tak w sumie patrze na San Siro i mysle sobie o tym wiadukcie w Genoi, a jak ten stadion robila ta sama firma?

            Kiedys bylem na takiej malej wycieczce samochodem we wloszech z ojcem, zwiedzalismy sobie jakies stadiony co mielismy po drodze i bylismy chyba na udinese, chievo verona i jeszcze gdzies w poblizu juz nie pamietam gdzie, szczerze mowiac kazdy z tych obiektow a bylo to z 15 lat temu wygladal tak, ze strach bylo w ogole sie zblizac a co dopiero wchodzic na trybuny, nie wiem jak teraz jak sie tam zmienilo, no ale juz wtedy dla mnie jako kogos z Polski wygladalo to mocno przerazajaco. Mowie tutaj o wloszech, gdzie jednak sa pompowane ogrome pieniadze w cala lige.

            A gdzie tu do takiej Grecji czy Chorwacji Serbii, Rumunii w tych krajach to ja nie wiem czy w ogole powstaja jakies nowe obiekty czy w ogole stare sa remontowane w jakis sposob. raczej watpie.

            I tutaj wlasnie nasza liga ma przewage, nasze miasta zainwestowaly w infrastrukture, zrobilismy to tez jako kraj, prywatni wlasciciele klubow tez buduja swoje centra treningowe i swoje obiekty, w skrocie inwestuja w rozwoj, reszta ligi na to patrzy i kopiuja dobre rozwiazaja.

            Malo tego nikt sie z tym nie kryje bo i po co i otwarcie mowia w wywiadach, np gks katowicie ktory mowie ze staraja sie isc droga rakowa, ktos inny mowi ze droga Jagi jest dobra.
            Nikt u nas juz nie patrzy np na Widzew o przyszli z hajsem beda mistrzem, nie nie, do mistrza to daleka droga, narazie to przychodzac z hajsem do Polskiej ligi trzeba udowodnic ze nie jest sie JWC POLONIA, a dopiero pozniej mozna dyskutowac czy ktos wykorzystal dobrze pieniadze czy nie.
            Owszem Widzew na pewno znalazl sie w dobrym momencie i czasie w naszej lidze, bo tylko potwierdza to co mowi sie juz szerzej w europie czyli ze Polska liga rosnie, a za potwierdzeniem tego ida coraz drozsze transfery i co raz bogatsi sponsorzy.

            W dluzszej perspektywie to wszystko oznacza ze mamy komplet czyli:

            dobra infrastruktura + pelne stadiony

            ludzie ktorzy potrafia zarzadzac biznesem jak i klubem – a nie jak to bylo kiedys czyli, mam pieniadze i ludzi ktorym sie wydaje ze sie znaja.

            Centra szkoleniowe i to ze dzieciaki trenuja bo chca i maja gdzie
            wreszcie kluby ktore zaczynaja patrzec szerzej na nasz rynek w pierwszej kolejnosci

            Druzyny w lidze, ktore po latach prob i bledow zdaje sie ze w koncu zaczynaja rozumiec jak wszystko powinno wygladac i zdaje sie ze czesc z nich juz obrala dobra droge i nie jest to droga typu – jesli masz 500mln to mozesz.

            Oraz co najwazniejsze dla finansow, spory potencjal marketingowy duzy kraj w centrum europy, druzyny o ktorych za sprawa Polakow jest caly czas glosno w internecie, to bije w europe i to bije w swiat. A co za tym idzie Polska pozniej moze sprzedac trasnsmisje ligi do Usa np.

            to traca wlasnie kluby z Grecji, jak sie okazuja traca nawet pilkarzy, ktorzy tez nie chca byc czescia upadajacego systemu ligi, W Grecji to jak olympiakos nie wygra ligi mistrzow to nic sie nie wydarzy.

  4. LM źle sie skończyła grecy na fali wygrana i 18 miejsce bodo tylko wicemistrz kraju z przerwa zimowa a ograli i city i Atletico szacun trzeba też docenić pafos nowicjusz ranking niski a9 pkt zrobili przy nie za bogatej kadrze -gracze wrrosci ok 1 mln €ale jakosciowej Przy tej tabeli każda bramka decyduje i Marsylia z 18 na 25 miejsca a bodo z 28 na 24

  5. To jest jednak loteria. Rok temu Dinamo Zagrzeb miało 11 punktów i to było za mało, żeby awansować. W tym sezonie dałoby to 17-18 miejsce, a do awansu wystarczyło 9 punktów i bilans boli -2.

    Rok temu padło 18 remisów w fazie ligowej. W tym sezonie aż 25.

    Dalej grają Bodo, co nas specjalnie nie martwi, ale też Galata i Olympiakos… No cóż – wiadomo było, że to są solidne kluby, ale na pewno zaskoczyły na plus.

    Czekamy na jutrzejsze dane 🙂

    1. Pięknie się zestarzało twoje bajdurzenie o tym jak to za 2-3 sezony atakujemy miejsca 6-7 i na przykładzie Portugalii będziemy ich bili !!!
      Athletic – Sporting 2-3
      Benfica – Real 4-2
      i grają dalej w CL (jakoś za 2-3 lata nie widzę takich wyników naszych drużyn!)
      Kolejny raz powtarzam nasz sufit to miejsca 11-15 i tego się trzymajmy

      1. @KSG
        Zobaczymy za 2-3 sezony czyje bajdurzenie się pięknie zastarzeje…
        Po za tym, pokaż mi jeden, dosłownie jeden komentarz, gdzie Patronus pisze, że za dwa trzy sezony będziemy atakować 6-7 miejsce. Jesteś w stanie znaleźć jeden taki???
        Ułatwię Ci trochę jednocześnie wskazując na twoją beznadziejną manipulację:
        cyt1:
        „[uwaga: z tym awansem do top6 za 3 lata to takie gdybanie, trochę z uśmiechem, na ten ogórkowy sezon]
        [uwaga2: w rankingu 2-letnim jesteśmy chwilowo na 7 miejscu, ze stratą 1,5 do Portugalii i 3,3 do Francji, więc walka o top6 jest całkiem realna]
        [uwaga3: z tą realnością to znów taki żarcik, pisząc zupełnie serio, następne 3 lata pokażą, czy Polska zdoła awansować i utrzymać się w top10, czy jednak mylę się i będziemy balansować około 12 miejsca, a może ogólnie wszyscy jesteśmy tumanami i za 4 lata znów spad… nie, nie będę już dodawać więcej uwag, tyle wystarczy]”
        cyt2:
        „Piszę o miejscach 6-8, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to są wyniki, których nie robi się w ciągu 2-3 sezonów. Infrastruktura, skauting, młodzież i wiele rzeczy, o których ludzie spoza klubów nie mają pojęcia – to wszystko potrzebuje czasu.”
        Widzisz jak bardzo manipulujesz? Czy jeszcze Ci to jakoś wytłumaczyć?

        PS
        @Patronus,
        Wybacz, że się wtrącam, ale nie mogę, zdzierżyć jak ktoś stosuje takie manipulacje…

        1. Patronus © pisze:
          28 stycznia 2026 o 01:50

          @Wojtek
          Tak, myślę, że niedługo będziemy mogli rzucić rękawice Portugalii, Belgii i Holandii – zakładając, że wykorzystamy obecną falę.

          Portugalia to top3 i… Braga. Nie mieli ani razu drużyny z awansu w LKE, rok temu jeden zespół w LK, teraz znów nawet tego nie. W efekcie mają 3 zespoły w topie i nikt tego nie podważa. Braga, który nieźle sobie radzi. I piąty zespół, który prawie nigdy nie odpala. Po awansie na 6 miejsce będą mieć 6 ekipę, po której też trudno spodziewać się odpalenia. I oni tak dryfują. Jak mają 5 ekip, to wielka trójka ciągnie w górę. Ale przy dzielniku 6 już ta wielka trójka nie daje rady. Zatem wszystko zależy od tego, co zwojuje „reszta”. No i ewentualny brag Bragi w pucharach to byłaby poważna strata.

          Spojrzenie w przeszłość:
          25/26:
          Braga – 5-1-0 w eLE i 5-1-1 w fazie ligowej. Pozytywne zaskoczenie.
          Santa Clara – porażka w walce o LK

          24/25:
          Vitoria – 6-0-0 w eLK i 4-3-1 w fazach ligowej i pucharowej. Też dobry wynik (w sumie najlepszy wynik portugalskiej ekipy w LK)
          Braga – 4-2-0 w eLE, 3-1-4 w fazie ligowej i odpadnięcie

          23/24:
          Braga 4-0-0 w eLE, 2-1-5 w fazie grupowej i pucharowej
          Vitoria i Arouca – odpadnięcie w eLKE.

          22/23:
          Braga LK z automatu, 3-1-4 w fazie grupowej i pucharowej.
          Vitoria i Gil Vicente odpadnięcie w eLKE

          21/22:
          Braga LE z automatu, 6-2-4 w FG/P – niezły występ
          Santa Clara i Pacos odpadli w eLKE

          20/21:
          Braga z automatu w LE, 4-1-3
          Rio Ave i Sporting bez awansu do fazy grupowej.

          19/20:
          Braga z awansem do LE i najlepszym punktowaniem z całej federacji (4-2-2 w FG/P)
          Vitoria z awansem do LE i 1-2-3 w FG.

          Natomiast portugalskie top3 wcale nie zawsze robi świetne wyniki w LM, a nawet w LE. A Raków w meczach ze Sportingiem nie dostał łomotu, dwumecz skończył się wynikiem 2:3. Podsumowując – w ciągu kilku lat powinniśmy mniej-więcej zrównać się poziomem z ich top3 (powiedzmy, że najlepszy polski zespół będzie na poziomie drugiego portugalskiego) i zdecydowanie przegonić resztę – nawet Bragę.
          ======================

          Tu masz wszystko jak na dłoni !
          Życzę miłego dnia !

          1. Jeżeli dla Ciebie niedługo to 2-3 lata to rzeczywiście, troszkę Cię to tłumaczy. Podałem Ci jednak inne komentarze, że gdzie Patronus wyraźnie pisze, że tego się nie robi w 2-3 lata. Po za tym wszystko opiera się na założeniach, że utrzymamy tempo rozwoju, że nie będzie tąpnięcia itd. Ty traktujesz wypowiedź Patronusa, jakby to była jakaś wyrocznia, a to zwykły komentarz, zakładający optymistyczny scenariusz. A nawet w cytowanym przez Ciebie komentarzu, nie ma wprost o atakowaniu 6-7 miejsca, jest mowa o MOŻLIWOŚCI RZUCENIA RĘKAWICY, reszta to twoja nadinterpretacja i manipulacja.
            Ty masz prawo sądzić, że nasz sufit to 11 miejsce. Patronus ma prawo uważać inaczej. Masz z tym jakiś problem, że ktoś uważa inaczej?
            Dlaczego z taką, nie wiem, satysfakcją? piszesz o tym, że ktoś się pomylił, w dodatku na podstawie wyników dwóch meczów, uważasz, że coś innego nie będzie możliwe za parę lat. Przecież to absurd. Dlaczego nie można być optymistą i uważać, że nasz sufit to miejsca 6-7 (nawet jeżeli jest to w bardzo dużej perspektywie)? Dlaczego zakładasz, że spełnią się pesymistyczne scenariusze, a nie optymistyczne?

          2. Tu muszę trochę stanąć po stronie kolegi KSG, no bo Patronus robiąc całą tą retrospekcję i wymieniając wyniki portugalskiego nie-topu ewidentnie pokazuje, że na przestrzeni średnio/długookresowej liczy na to że liga taka jak polska podejmie walkę o miejsce Portugalii w rankingu UEFA.
            Przecież to topowy farmazon w historii tej strony, a nie lada kwiatki już tu latały.

            I co z tego, że Bragi czy inne Santy Clary albo Vitorie Gimaraesz zaliczają wtopy w Europie? Portugalia to takie większe, poważniejsze Czechy, gdzie topowe miejsca są przydzielone od pierwszego dnia sezonu. Ergo, w pucharach po prostu zawsze będą ich reprezentować giganci, którzy oczywiście mają swoje wahania, ale jak wejdzie dobry sezon to potrafią pokonać każdego. Na rozkładzie PSG i City tylko w tej zakończonej właśnie FL, a przecież grali dwójką z top 3 (to się zaraz zmieni).

            Dla mnie pierdolety o rzucaniu rękawicy Portugalii to ta sama galaktyka co „walka o top 2 w sezonie”, tylko rozciągnięta w czasie – równy poziom palniętej głupoty ale łatwiej to sobie rzucić bo weryfikacja nadejdzie po latach i etapami, a nie od razu.

            „Podsumowując – w ciągu kilku lat powinniśmy mniej-więcej zrównać się poziomem z ich top3 (powiedzmy, że najlepszy polski zespół będzie na poziomie drugiego portugalskiego)” – przecież trzeba być po narkotykach lub niespełna rozumu, żeby coś takiego napisać i w to wierzyć.

          3. @Wojtek
            Rozumiem, że uznajesz to za farmazon, ale przecież to tylko opinia użytkownika tego forum, a wydaje mi się (może to tylko takie wrażenie), że irytują Cię takie (hura)optymistyczne prognozy. I tego nie rozumiem. Przecież opinie Patronusa nie mają na nic wpływu… to tylko opinie.

            Wyobraź sobie coś takiego:
            Jest 1 lipca 2022 roku. Jesteśmy po całkiem niezłym sezonie, bo Legia grała w fazie ligowej LE. Jesteśmy na 28 miejscu w rankingu UEFA, wycena zawodników ekstraklasy według transfermarkt to jakieś 230 mln euro.
            I ktoś pisze taką prognozę:
            w ciągu trzech lat rzucimy rękawicę Austrii, Danii, Norwegii czy Szkocji, wbijemy się do 15 rankingu, a może nawet spróbujemy powalczyć o 10 miejsce. Wartość zawodników ekstraklasy grubo przekroczy 300 mln, a może nawet zbliży się do 400 mln euro.
            Jakbyś na to patrzył?

      2. Dobrze dobrze, farmazony wieszczenie Patronusa nie wiadomo skąd i ogłaszanie że już tuż tuż wejdziemy na poziom 6-8 a nie mamy jeszcze 9-11. Rzeczywiście patrząc na obecne wyniki jakie notuje Portugalia czy inne ligi wyżej to stwierdzenie mocno na wyrost.
        Przed nami są Belgia, Holandia, Portugalia,
        Potem Czechy Turcja Grecja
        Czy Panowie trzeźwo myślący potrafią mi wskazać różnice między Holandią a Portugalią?

  6. Oczywiście najważniejszy dla Polski mecz z punktu widzenia rankingowego czyli Ajax – Olympiakos zakończył się najgorzej jak mógł czyli zwycięstwem Greków…do tego awans Bodo… któż by się spodziewał….jakby się dało to zamieniłbym wygrane Kopenhagi i Slavii na porażkę Olympiakosu..ze strony Danii i Slavii żadne zagrożenie by nie groziło…a tak to mamy Olympiakos w 1/16 i na dodatek rywala do przejścia (Bayer Leverkusen lub Atalanta)…jak pech to pech…. jutro zapewne grecki tajfun będzie szalał w Lidze Europy… trzeba już się z tym pogodzić że przyklepią Top 10 pod koniec tego sezonu..

        1. To czołówka nie ma znaczenia według Ciebie?! Czołówkę mają dwie klasy lepszą, taki Olympiakos wygrywa ligę konferencji, gdzie nasz sufit to póki co ćwierćfinal.
          My się zaraz znowu będziemy modlić (jak rok temu) żeby kluby „rankingowe” weszły do Europy. Ciekawe jakby Legia przegrała puchar Polski, i Jaga nie weszła do el LK. Zobaczyłbys ile znaczy ta nasza „wyrównana liga”.

    1. Walka o 10 miejsce w tym sezonie to i tak tylko tegoroczny dodatek do juz powtorzenego dosyc dobrego wyniku z przed roku.

      Niestety nie bylo tak optymistycznie jak mogloby byc, ale nie ma tez tragedii.

      Holenderskim klubom zycze jutro przyklepania swoich dobrych wynikow, szkoda oczywiscie ze Ajax jest tak slaby ze nie dzwignal remisu u siebie, bo to wyrzucilo by olympiakos, ale no coz trudno.

      Tego ze Marysllia odpadnie z club Brugge w meczu bezposrednim o awans to sie nie spodziewalem.

      Pafos moglo byc na miejscu Benfiki, anulowana bramka ze spalonego w 94 minucie, jeszcze przed sytuacja gdzie bramkarz strzelil bramke Realowi. tutaj akurat wygranej Benfiki mozna sie bylo spodziewac, ale tego ze awansuja to juz nie.

      Napoli ci kupon s………….. to chyba kazdy zna wiec tutaj mozna sie bylo spodziewac tego co bedzie, ale awans Bodo to juz niespodzianka, niestety kiepska dla nas, ale nie dramatyczna.

      w nastepnym sezonie holandia traci prawie 20 punktow, jesli w tym sezonie faktycznie odpadnie 5 ekip, ktore ledwo co punktowaly cale rozgrywki, to nastepny sezon mozliwe ze zaczniemy od bezposredniej rywalizacji z holandia.
      Dlatego jednym z pozytywow dzisiejszego dnia jest odpadniecie PSV.

      Pozytywnie tez ze Belgom zostaly juz tylko 2 druzyny, chociaz gdyby nie awans club brugge bylaby tylko1.

      1. Holandia musiałaby się staczać co sezon tak jak w obecnym, który jest istotnie koszmarny. Feyenoord musi jutro coś ugrać na boisku Betisu, który z kolei musi wygrać by zostać w top 8. Dobrze pomyślana ta faza ligowa.

        Belgia regularnie w ostatnich latach punktuje 1.5x – 2.0x naszego dorobku. Nie ma podjazdu. Nawet Czesi tylko raz w ostatniej pięciolatce skończyli wyżej od nich.

    1. Eee tam, piłkarze zmuszeni codziennie biegać po sztucznej nawierzchni pojechali do Madrytu, gdzie mogli grać w normalnych warunkach i po prostu korzystali z tej okazji.

      😉

      A już całkiem serio, to przecież B/G ligę skończyło dawno temu. Ciekawe jak wyglądają przygotowania do 2 meczów w styczniu…

  7. Grecy chyba przeszli tą grę (w sensie walki o top10). 1 zespół w LM, 2 zespoły w LE, 1 zespół w LK- wszystkie awansowały do top24. Jakkolwiek nie porównując, my mając 4 zespoły w LK wprowadziliśmy do top24 – 3 zespoły. Chyba widać różnicę.

    1. Przecież ich klub 1.5 roku temu wygrał LK. Różnica jest oczywista.

      Tak wiem, „uśredniona siła ligi” – ulubiony parametr tutejszych bywalców – jest bardziej wyrównana, ale jej się do Pucharów nie wystawia.

      Cieszmy się z top 12 i benefitów, jakie to przyniesie. I patrzmy głównie na Czechów, jeśli nasza czołówka zacznie się zbliżać do ich czołówki poziomem to będzie dobry znak.

      1. Ciekawe czy PAO ostatecznie da radę zakwalifikować się do pucharów i jeśli nie, to jak sobie poradzą w takim układzie…

        …ale przyznaję – greckie kluby nabrały wiatru w żagle. Między innymi dzięki… wygranym meczom w LKE 🙂

  8. Pytanie do admina – kiedy będzie opublikowana pierwsza wersja rozstawienia na kolejny sezon?
    Proszę wybaczyć te ponawiające się pytania w tym temacie ale myślę że dla wielu z nas „rankingowców” to jest „crème de la crème” 😉

  9. Dla mnie na dziś porażki Grekow I ich odpadnięcie porażka bodo a pafos tylko remis żeby rankingowo nie wyprzedzili rakowa i jagi a jutro w LE porażki grekow co i tak da im 1\16 a na dziś 4 greckie kluby grają dalej -takiej dyspozycji i liczby klubow mozna pozazdrościć porażki brann i Young boys i remis w bazylei a później zobaczymy jak to będzie wyglądać

  10. Myślę, że jeśli chodzi o ocenę szans warto zaczekać do piątkowego losowania.

    Na dzisiaj lista życzeń jest prosta:

    1)Czesi max 1 remis i przed fazą pucharową mamy ok 2 punkty straty
    2) Grecja max 1 remis i przed fazą pucharową ok 1 straty

    Wtedy trzeba liczyć na korzystne losowanie i wyniki w 1/16. Przed 1/8 możemy startować z 1 pkt straty do Czech i na podobnym poziomie jak Grecja, z tym, że naszym rywalom zostanie 1 zespół, a nam 2/3.

    Trzeba wierzyć i walczyć do końca

      1. Fraza walczyć do końca odnosi się do ostatniego meczu ostatniego polskiego zespołu w tym sezonie europejskich pucharów. Druga część posta wybiega trochę bardziej do przodu niż ten tydzień.

        Dzisiaj, jutro i w piątek pozostaje nam kibicowanie 🙂

      2. O to, żeby Czesi, Turcy i Grecy zdobyli jak najmniej punktów. Zatem:

        1) wygrana Ajaxu z Olympiakosem
        2) wygrana ManCity z Galatą
        3) wygrana Pagos ze Slavią

        i bonusy:
        4) wygrana Atletico z Bodo/Glimt
        5) porażka Kopenhagi w Barcelonie

        Trzymamy kciuki, żeby z LM odpadły Olympiakos i Kopenhaga.

        1. Nie zrozumiałeś pytania. „Walczy” to się na boisku, w bezpośrednim starciu. Kiedy w starciu Cię nie ma, możesz co najwyżej trzymać kciuki z paczką chipsów na kanapie. Z walką nie ma to absolutnie nic wspólnego.

  11. Witam panstwa po dluzszej przerwie.

    Wkraczmy w koncu w decydujaca faze rozgrywek, wiele sie wydarzylo, ale jeszcze dla nas zbyt wczesnie zeby mowic o naszych klubach.
    Na pewno najwiekszym wydarzeniem jest transfer pietuszewskiego co mocno oslabia potencjal Jagi przed graniem z Fiorentina, ale mysle ze to fiorentina nadal jest w glebokiej dupie a jak bardzo to dopiero zobaczycie.

    Co do dzisiejszej Ligi misiow kibicuje swoim typom, a na pierwszym miejscu stawiam tutaj wypadniecie 5 holenderskich klubow z europejskich pucharow, zaczynajac od dzisiejszych 2 przy czym Ajaxowi zycze nawet wygranej.

    Na czym nam najbardziej zalezy jesli chodzi o ranking?

    Nr 1 wypadniecie Czechow czyli Slavii Praga – to juz mamy, ale wygrana Pafos da nam pozniej cos wiecej niz tylko brak punktow do rankingu dla czechow. Przy wygranej ze slavia Pafos bedzie mialo 9 puntkow i lepszy bilans bramkowy od Ajaxu.

    Nr 2 Grecy – wypadniecie Olympiakosu jest kluczowe dla naszego rankingu, zeby to sie wydarzylo najlepszym rozwiazaniem bedzie wygrana Ajaxu, ktory pozniej zostanie wyprzedzony przez Pafos. remis da olympiakosowi tez 9 punktow i jesli faktycznie pafos wygra to i tak pafos powinno miec lepszy bilans bramkowy od Grekow

    Nr 3 druzyny nam narazie obojetne a na ktorych mi zalezy zeby odpadly.

    belgia – jesli Royal union przegra albo zremisuje z atalanta odpada, club brugge z marsyllia przegra albo zremisuje odpada

    Benfica z realem madryt remis porazka i odpadaja, Bodo z atletico madryt remis porazka odpadaja, Koppenhaga z barcelona remis albo porazka i odpada

    na co wiec jeszcze licze, zeby na pewno wszystko potoczylo sie po mojej mysli i nie bylo z nami jeszcze PSV.

    to 2 rzeczy, pierwsza to oczywiscia porazka PSV z bayernem, i tylko ta opcja wchodzi w gre bo w przypadku remisu PSV iloscia bramek bedzie wyprzedzac wszystkie druzyny z dolu tabeli ktore beda mialy 9 pt.

    oprocz tego musi wygrac athletic bilbao ze sportingiem zeby nie zostawiac za duzo miejsca np dla olympiakosu i oczywiscie napoli musi wygrac z chealsea.

    Juz niejednokrotnie niemozliwe uklady wchodzily i tutaj mam nadzieje ze bedzie podobnie.

    w skrocie co sie zmienia?

    Napoli bierze miejsce Psv, a pafos bierze miejsce olympiakosu, przy ukladzie jak wyzej o ile tez druzyny z gory tabeli wygraja swoje mecze i wyskocza powyzej 9 pt.

    Matemtycznie cud zwiazany z odpadnieciem Galata tez jest chyba mozliwy, ale juz na pewno nie odbyloby sie to z taka korzyscia dla nas jak uklad ktory rozpisalem.

    ——————————————–

    Jesli chodzi o rywala Jagi, fioretine, bo tutaj widze najwiecej sraczki jaki to mocny rywal i ze w koncu wyjdzie z dolka, to czy wyjdzie powinno sie okazac i wlasnie sie okazuje.
    Mieliscie racje fiorentina dzwignela sie z samego dna na dno i nawet wiecej niz myslalem, a myslalem ze max to 1 wygrana. prawdopodobnie pomogla w tym dzwignieciu smierc wlasciela, ale jak emocje pogrzebowe opadly to zdaje sie sytuacja wrocila do normy.

    Como! to druzyna ktora bedzie sie snila po nocach we fiorentina, chociaz po cichu mam nadzieje ze prawdziwym pogromca okaze sie jedna Pisa.

    Terminarz fiorentiny jest dla nas mocno laskawy, jedyne co im sie udalo to dorwac lazio i milan na remis zaraz po swietach i nowym roku, bologna zaczyna byc w dolku wiec to tez jak sie okazuje nie byl dobry wyznacznik potencjalu zwlaszcza ze bylo to zwyciestwo po smierci wlasciciela.

    przejdzmy wiec do dzis, fiorentina dostala juz na dziure od Cagliari u siebie
    dzis przegrali u siebie z Como i odpadli z pucharu.
    a przed soba maja
    wyjazd na Napoli, u siebie Torino, wyjazd na Como, ktore ich wyrzucilo na wyjezdzie z pucharu.
    jesli w tej serii Fiorentina uzbiera chocby 1 punkt to bedzie dla nich cud.

    Pozniej wycieczka do bialegostoku w milej atmosferze ocierajacej sie o dno tabeli druzyny, ktora za 3 dni bedzie tak na prawde czekal mecz sezonu z innym spadkowiczem, ktory na koncu i tak moze sie okazac bez znaczenia bo obie te druzyny poleca w dol.
    Jesli takiego rywala ma sie obawiac Jaga to tak jak powtarzam zawsze tym, ktorzy dostali sraczki bo wielka fiorentina, to wiadomo lepiej zostac w domu i powiedziec ze sie dostalo sraczki.

    A tym czasem wielka fiorentina z Como odpadajac z pucharu gra w pinball w swoim polu karnym pilkarze nie potrafia kopnac pilki, jak juz sie uda nie potrafia wybic jak pilka leci chlop nawet lapiac pilke rekami nie moze jej zlapac.

    normalnie powiedzialbym extraklasa boners, ale i u nas juz poziom ktory prezentuje fiorentina jest wyzszy.

    Natomiast o Jadze nic nie mozna powiedziec bo nie zaczeli jeszcze sezonu, maja przed soba kilka spotkan i zobaczymy jak sobie radza, chociaz i tak na mecz w europie bedzie dodatkowa motywacja.
    Jesli chodzi o innych rywali, oczywiscie licze na mecz Jaga strasbourg i chyba lech z Rayo?

  12. W czwartek wreszcie zobaczymy w miarę wyrównany ranking. Jeszcze ciut zaburzać spojrzenie będzie faza 1/16, ale i tak najwięcej „bałaganu” wprowadza bonus za miejsca w lidze. Jak już go sobie dodamy, będzie można realnie ocenić nasze szanse na poszczególne miejsca.

    Obyśmy byli w dobrych nastrojach po czwartkowej nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *