Liga Konferencji

Wymagający przeciwnicy polskich klubów w IV rundzie eliminacji LK

Pięć polskich klubów poznało ewentualnych rywali w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji. W większości są to najtrudniejsi przeciwnicy z możliwych.

Losowanie IV rundy eliminacji Ligi Konferencji

Ścieżka mistrzowska

FC Thun (SUI) / Víkingur Reykjavík (ISL) (przegrany Q3 LE) – Borac Banja Luka (BIH) / ML Witebsk (BLR)
Shamrock Rovers (IRL) / Egnatia Rrogozhinë (ALB) (przegrany Q3 LE) – KuPS (FIN) / CS U Craiova (ROU) (przegrany Q3 LE)
SS Tre Fiori (SMR) / Drita Gnjilane (KOS) – Flora Tallinn (EST) / Inter Escaldes (AND)
Lech Poznań (POL) / KÍ Klaksvík (FRO) (przegrany Q3 LE) – Riga FC (LVA) / Gyori ETO FC (HUN)
Lincoln Red Imps (GIB) / Omonia Nikozja (CYP) (przegrany Q3 LE) – Larne FC (NIR) / Iberia 1999 Tbilisi (GEO) (przegrany Q3 LE)

Ścieżka niemistrzowska

HJK (FIN) / Motherwell FC (SCO) – SC Freiburg (GER)
Ferencvárosi TC (HUN) / Górnik Zabrze (POL) (przegrany Q3 LE) – AS Monaco (FRA)
Inter Turku (FIN) / FC Vaduz (LIE) – Debreceni VSC (HUN) / FC København (DEN)
SL Benfica (POR) / Heart of Midlothian FC (SCO) (przegrany Q3 LE) – Paide Linnameeskond (EST) / Rapid Wiedeń (AUT)
CFR 1907 Cluj (ROU) / Tromsø IL (NOR) – Brighton & Hove Albion (ENG)
Žalgiris Wilno (LTU) / Hajduk Split (CRO) – Raków Częstochowa (POL) / Hammarby IF (SWE)
Panathinaikos AO (GRE) / CSKA 1948 Sofia (BUL) – FC Hradec Králové (CZE) / Beşiktaş JK (TUR) (przegrany Q3 LE)
IFK Göteborg (SWE) / KAA Gent (BEL) – Hibernian FC (SCO) / Shkëndija Tetovo (MKD)
PAOK (GRE) / RSC Anderlecht (BEL) (przegrany Q3 LE) – SK Brann (NOR) / Apollon Limassol (CYP)
Atalanta BC (ITA) – Hapoel Tel Awiw (ISR) / GKS Katowice (POL)
Bohemian FC (IRL) / FC Midtjylland (DEN) – HNK Rijeka (CRO) / Ilves Tampere (FIN)
Jagiellonia Białystok (POL) / Rangers FC (SCO) – FK Jablonec (CZE) / RFS (LVA)
Valur Reykjavík (ISL) / FC Nordsjælland (DEN) – Sheriff Tyraspol (MDA) / FC St.Gallen 1879 (SUI)
FK Auda (LVA) / Dinamo City Tirana (ALB) – Pafos FC (CYP) / FC Salzburg (AUT) (przegrany Q3 LE)
Noah (ARM) / FC Sion (SUI) – AFC Ajax (NED) / Shelbourne FC (IRL)
SC Braga (POR) / Dinamo Mińsk (BLR) – Beitar Jerozolima (ISR) / Austria Wiedeń (AUT)
FC Twente (NED) / DAC 1904 Dunajská Streda (SVK) – Dynamo Kijów (UKR) / Qarabağ FK (AZE)
Getafe CF (ESP) – Partizan Belgrad (SRB) / Toboł Kustanaj (KAZ)
FC Lugano (SUI) / NSÍ Runavík (FRO) – Maccabi Tel Awiw (ISR) / CSKA Sofia (BUL) (przegrany Q3 LE)

Pierwsze mecze tej rundy odbędą się 20 sierpnia, a rewanże 27 sierpnia. Zwycięzcy awansują do fazy ligowej LK, przegrani odpadają z rozgrywek.

 

Udostępnij:

107 komentarzy

  1. W zeszłym roku na europejskich forach zawrzało, a w centrali UEFA pewnie zapaliły się wszystkie czerwone lampki. Wyszło na jaw, że Polacy znaleźli potężny „exploit” w matriksie i bezczelnie łamią system: wprowadzają hurtowe ilości klubów do Ligi Konferencji, żeby metodą drobnych kroków nabijać punkt do punktu w rankingu krajowym. W Nyonie zapanował strach, że za chwilę Ekstraklasa zdominuje europejskie puchary, a Aleksander Čeferin będzie musiał uczyć się wymowy nazwisk zawodników Puszczy Niepołomice.

    Jestem na 100% przekonany, że tegoroczne losowanie IV rundy to nie żaden przypadek, tylko majstersztyk inżynierii kulkowej w wykonaniu działaczy UEFA. Panowie w garniturach usiedli przy zielonym stoliku i powiedzieli: „O nie, nie z nami te numery! Żadnego nabijania rankingu na półamatorach!”. Podgrzali odpowiednie kulki, Schmeichel czy inny Figo pociągnęli za sznurki i voilà – dostaliśmy rywali z kosmosu.

    Sufit w centrali w Nyonie musiał się zatrząść ze strachu przed polską myślą szkoleniową, więc wdrożyli plan ratunkowy. Ich głównym celem było uniemożliwienie nam przepchnięcia choćby jednej drużyny jakimś psim swędem, fartem po rykoszecie w 94. minucie czy po serii piętnastu rzutów karnych. Dostaliśmy tak wymagające firmy, żeby nikt w Europie nie musiał w nadchodzącym sezonie oglądać, jak polska husaria znowu „psuje zabawkę” i bezczelnie mebluje się na szczytach rankingu. Krótko mówiąc: system poczuł się zagrożony i postanowił kontratakować!

  2. Tak sobie myślę o stanie polskiej piłki i powodem słabości paradoksalnie są geografia i demokratyczne standardy. Geograficznie Polska jest za duża. Kraje w naszym regionie mają 1 duże miasto i 1-2 duże kluby. Polska ma ich kilkanaście, miast i klubów. To co w innych krajach jest pompowane w 1 klub i 1 miasto u nas jest rozproszone na kilkanaście. Demograficznie i geograficznie pasujemy do zachodniej Europy, ale finansowo już nie. Jesteśmy jedynym w Europie takim krajem. Dużym, ale biednym i nieznaczącym. Duże kraje są bogate i znaczące, biedne i nieznaczące są kraje małe. No i jest Polska. No, ok, jest jeszcze Ukraina, ale ona ma niemożliwy dla nas model oligarchiczny. A standardy demokratyczne? Paradoksalnie nasz kraj jest już zbyt nowoczesny i praworządny, aby powstał system oligarchiczny pompujący niezbyt demokratycznie miliardy jak na Ukrainie (Szachtar), w Serbii (Crvena) czy na Węgrzech (Ferencvaros). Jednocześnie jesteśmy zbyt biedni na model jaki jest w Europie Zachodniej. Tak więc nie jesteśmy w stanie mieć ani systemu zachodniego ani wschodniego. Już zbyt nowocześni i demokratyczni na wschodni model oligarchiczny, zbyt dużi na model z jedną potęgą i też wciąż zbyt zacofani i biedni na model zachodni.

    1. Jest w tym sporo prawdy, ale też fakty historyczne (ostatnich 30-35 lat) są takie że piłka nożna rozwijała się wolniej niż inne gałęzie życia publicznego. To można rozciągnąć zresztą na cały sport. Jest duża japa do zasypania, ale jak się zaczęło ją zasypywać to nagle proszę – stadiony pełne, kluby kasę mają, niektóre nawet jej nie przepalają aż tak bardzo.

      A nawet jak się nie uda dogonić zachodu, to zdecydowanie wolę Polskę ze słabą piłką niż Ukrainę czy Serbię z modelem oligarchicznym.

      1. No oczywiście, ale rozmawiamy tu też o awansie do Ligi Mistrzów. A w Lidze Mistrzów grają w zasadzie tylko kluby, które są albo bogatymi potęgami z zachodu, albo potęgami z małych krajów, albo potęgami finansowanymi przez oligarchów. A Polska nie ma ani tego ani tego. Może jak za rok mistrz będzie startował od IV rundy to może się w końcu uda, może uda się awansować na to 10 miejsce, chociaż tu wątpię. No ale schemat jest oczywisty. W LM oprócz potęg z zachodu grają kluby, które są potęgami z małych krajów (Sparta, Slavia, Slovam Dinamo Z, Crvena, Ferencvaros, Karabach itd.) albo te, które są finansowane przez oligarchów, co też często się łączy z poprzednim. Polska ma za dużo dużych miast, za dużo dużych klubów, jest też zbyt zachodnia, żeby mieć oligarchów albo jakieś kluby państwowe. Serbia ma np. 1 klub na poziom LM i 0 na poziomie pozostałych pucharów. My nie mamy klubu na LM, ani nawet na LE, ale mamy 4-5 klubów mogących sobie nieźle poradzić w LK. Takie właśnie skutki bycia dużym, a jednocześnie wciąż niezbyt bogatym krajem.

        1. Ogólnie się zgadzam i z tym i poprzednim komentarzem. Można jednak znaleźć i inne przykłady. Grecja, kraj nie za bogaty, ale kilka klubów na poziomie LM/LE/LK ma. Tam pewnie również cała kasa idzie na te najlepsze, ale nie ten kraj nie pasuje do podanych przykładów. Jest też Bodo. Kraj bogaty, ale liga jest mocno oparta na rodzimych piłkarzach, więc to też trochę inny model. Swoją drogą ciekawe jak długo będzie trwał ich dobry okres i co jeszcze są w stanie osiągnąć.
          Może u nas się to uda jeszcze jakoś inaczej? Może to że mamy dużo dużych miast/klubów za jakiś czas wyjdzie nam na dobre? Poziom sportowy naszej ligi raczej się podnosi, więc chyba to powinno zaprocentować…

          1. Grecja jest mała, 10 mln mieszkańców, czyli poziom Czechów. Pasuje do opcji „potęgi z małych krajów”. W Europie krajów podobnych ludnościowo do nas i jednocześnie stojących w rozkroku między zachodem a wschodem po prostu nie ma.

    2. Jaka znowu bieda?
      Tak naprawdę poziom życia nie odbiega już za bardzo od poziomu życia w Portugalii, Grecji, Czech czy Hiszpanii.
      Polska jest już spokojnie europejskim średniakiem jeśli chodzi o poziom zamożności. Wynagrodzenia też już prawie dogoniły pensje zachodnie, bieda to była 20 lat temu jak absolwenci studiów wyjeżdżali na Wyspy żeby zarobić tysiąc funtów, teraz to pensja minimalna u nas.
      Teraz to ludzie z innych państw przyjeżdżają do nas za chlebem i chwytają się najprostszych i najgorzej wynagradzanych prac.

      1. Pamiętam jak kiedyś ludzie w Polsce oburzali się na Greków gdy Ci płakali, że 600-1000 Eur to za mało żeby przeżyć-a dla nas do wydawały się duże pieniądze. Dzisiaj u nas 2 tysiące EUR wynagrodzenia netto nie robią wrażenia.

      2. Bieda w porównaniu do Niemiec, Francji, Holandii, Anglii i większości państw zachodu. Wciąż. a przede wszystkim bieda jeśli chodzi o sam futbol. Nie mamy takich miliarderów jak na zachodzie, nie mamy takich sponsorów, praw TV, medialności i tym podobne. Dlatego nie jesteśmy w stanie stosować modelu zachodniego w piłce.

        1. Mogę się zgodzić, że potencjał finansowy naszych klubów jest biedny, ale samo społeczeństwo już tak bardzo nie odstaje.

  3. Największe emocje rozbudzili dziś potencjalni rywale naszych nierozstawionych klubów w LK, obaj z top 5 (i obaj z bardzo renomowaną nazwą – nie jest to żadne Heidenheim). Cofając się zatem o 5 lat, czyli do początków LK:

    – dwukrotnie drużyny top 5 odpadały a Q4 (Lens w 2024 oraz Osasuna w 2023), natomiast za rywali mieli odpowiednio Panathinaikos i Club Brugge
    – kilkukrotnie drużyny top 5 miały sporo problemów w Q4, najlepszy przykład to Fiorentina 2024 i przejście Puskas Academy po karnych

    Ergo, historycznie patrząc, GKS/Górnik musieliby wspiąć się na wyżyny umiejętności, żeby dać sobie szanse. Liczę że Górnik jednak pozostanie w LE, a GKS zrobi wszystko żeby z Atalantą po prostu zagrać i mieć z tego frajdę.

    1. Rozwijając myśl i trochę też kończąc dywagacje z mojej strony – jeśli ESA ma coś z ligi top 12/13 i aspiruje powiedzmy do „małej Turcji”, to jakiś stempel jakości w tych kwalifikacjach powinna przybić. Czy wyrzucenie Rangersów, czy Ferencvarosu, czy może fajna walka w Q4 LK z potentatami – mamy prawo na coś liczyć.

  4. Reasumując:

    Lech — III runda: mecz o AWANS lub IV runda: mecz o AWANS.

    Jagiellonia — III runda: mecz o AWANS lub IV runda: mecz o AWANS (wyeliminowanie Rangersów byłoby sensacją, ale mimo wszystko nie uważam, że mówimy tu o szansie czysto statystycznej).

    Górnik — III runda: mecz o AWANS lub IV runda: mecz o NIC (w tym sensie, że dysproporcje są w obu przypadkach za duże, by można było na coś liczyć).

    Raków — III runda: mecz o AWANS i IV runda: mecz o AWANS.

    GKS — III runda: mecz o NIC, bo IV runda: mecz o NIC.

    Jak widać, w kontekście fazy ligowej najbliższa runda może nam dać tyle miejsc, ile runda ostatnia. Będzie ciekawie. W III rundzie o awans walczą cztery drużyny, a w IV — na pewno dwie; trzy, jeśli Raków spełni pierwszy warunek.


    Myślałem trochę o realiach finansowych europejskich lig i jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że docelowo — z wyjątkiem chwilowych serii i wzlotów — top 10 jest dla polskiej Ekstraklasy poza zasięgiem w perspektywie najbliższych dekad. Powinniśmy raczej skoncentrować się na tym, żeby się rozwijać, budować fundamenty, no i oczywiście bunkrować się w top 12.

    Moja argumentacja:

    Zakładam, że pięć czołowych lig jest poza wszelką konkurencją. Tutaj się chyba zgadzamy, nawet rankingowcy?

    Rosja i Turcja to ligi, które, podobnie jak nasza, budują siłę głównie portfelem. Rosjanie mają czterokrotnie większe przychody niż Ekstraklasa, a Turcy trzykrotnie większe. Ich rynki lokalne (140 i 80 milionów mieszkańców) mają dużo większy potencjał od naszego, niespełna 40-milionowego. Nie mamy argumentów finansowych, by z nimi konkurować, a żadnych innych fundamentów nie posiadamy. Oczywiście zakładam, że któregoś dnia Rosjanie wrócą do stawki.

    Czyli już siedem miejsc obstawionych. Ale teraz dochodzą Portugalczycy i Holendrzy. Mają przychody niższe od Rosji i Turcji, ale sportowo stoją dużo wyżej, między innymi dzięki szkoleniu na światowym poziomie, organizacji czołowych klubów i spenetrowaniu rynków. Także nie mamy czego szukać w rywalizacji z nimi w przewidywalnej przyszłości.

    Zostaje jedno miejsce w top 10, którego głównym kandydatem jest Belgia (zauważcie, że w tym scenariuszu zakładam, iż liga ukraińska już nie podniesie się do dawnego poziomu). Okej, ich przychody są już tylko dwa razy większe niż przychody Ekstraklasy, ale szkolenie… na światowym poziomie. Rutkowscy w Lechu od dwóch dekad budują akademię i nadal w najlepszym przypadku szkolą piłkarzy do poziomu średniaków wielkich lig. Mioduski w Legii od dekady próbuje z niewielkimi rezultatami. Ergo, wyrównanie do ich poziomu szkolenia może nam zająć więcej czasu aniżeli dobicie do ich przychodów, nawet biorąc pod uwagę to, że ostatnia dekada była rekordowa i że raczej trudno będzie taki rytm powtórzyć, choćby z tego powodu, że przeskok ze starych, mniejszych stadionów na nowoczesne, duże już w dużej mierze się dokonał.

    Docelowy rejon Ekstraklasy to miejsca 11.–15. Na razie, mimo rankingu, nie uważam, że sportowo już tam jesteśmy, z pewnością nie pod względem organizacji ani szkolenia, i myślę, że z tym trzeba się pogodzić, i nad tymi brakami pracować.

  5. Jakoś czułem to w kościach przed losowaniem, a ono tylko potwierdziło, że III runda to nasze „grande finale”.
    W przyszły czwartek wieczorem możemy świętować trzy drużyny w fazie ligowej, ale możemy też drzeć czy będzie tam ostatecznie jedna lub dwie. Ale po kolei.

    Lech
    Tu jak dla mnie nie zmieniło się nic. Należy oczekiwać wejścia do LE. Choć wiadomo, że różne rzeczy potrafią się zdarzyć, a Lech wie o tym najlepiej (mokra szmata jeszcze będzie długo schnąć), to jak mamy drzeć przed Klaksvik oraz Thun, gdy przed chwilą spora część z nas rozważała kogo to Lech „pyknie” w IV rundzie LM to chyba nie tylko z Lecha mentalem jest coś nie tak…

    Górnik
    Finał za tydzień w Zabrzu, oby szczęśliwie rozstrzygnięty. Jak długofalowo chcemy być w top 10 i grać minimum w LE to z rywalami pokroju Ferencvarosu musimy bić się na równych warunkach. Odpadnięcie i rywalizacja z Monaco raczej będzie skutkować końcem przygody już w sierpniu, mimo teoretycznie dwóch podpórek. Brak rozstawień robi swoje, nie co roku trafi się tak pomyślnie jak Rakowowi przed rokiem.

    Jaga
    Dla mnie najciekawsze starcie, zwłaszcza, że kibicuję nie tyle projektowi Jagi co głównie panu trenerowi Siemieńcowi. Chciałbym, żeby przeszli targanych problemami Rangersów. To byłby dla mnie jednoznaczny wskaźnik ich progresu, bo zakładam, że rywal w IV rundzie jest do przejścia na jakieś 75-80% przypadków.
    Rangersi to przeciwnik dla mnie bardzo podobny do Ferencvarosu – taki średni uczestnik fazy ligowej LE – jeśli umiesz z takimi wygrywać to możesz liczyć na grę również „na wiosnę” (= w lutym).

    Raków
    Przed nimi (mam nadzieję) dwa dwumecze z rywalami na chyba jednak ciut niższym poziomie. Bardziej niż z nimi będą chyba musieli wygrać jednak walkę z samymi sobą.
    Jeśli mityczne „doświadczenie w grze w pucharach” faktycznie działa to oby wystarczyło do wejścia, choćby na czworaka, do fazy ligowej.

    GKS
    Przejść w III rundzie wiadomo kogo i wiadomo dlaczego. Potem niech się dzieje co chce, a Bartosz Nowak niech się pobawi już bez presji na stadionie w Bergamo.

    Dla (nie)poprawnych optymistów: jak kiedyś „dorwać” Włochów to w połowie sierpnia 😉

    Podsumowując, wahadełko szczęścia i pecha losowań odbiło latem z powrotem w stronę „zera”. Ale tak naprawdę, żeby mieć 4/5 jesienią wystarczy ograć rywali z poziomu swojego lu różnego o +/- 15-20%.
    Liczę na 2+1 (LE+LK), ale chętnie dam się pozytywnie zaskoczyć.

    PS
    UEFA czeka z nową Access List na rozstrzygnięcia eliminacji. Jak jakimś cudem wejdziemy do LK całą piątką to będą zmuszeni przydzielić nam jedno miejsce w fazie ligowej LK na stałe 😉

  6. Wszystkie pary są ciężkie. Trochę pokłosie sensacyjnych sezonów ligowych i bardzo słabo obsadzonej ścieżki mistrzowskiej.

    Lech i Jagiellonia powinny zagrać w fazie ligowej któregoś z pucharów. Szanse ma też Raków. Górnik musiałby przejść Ferencvaros. GKS – fajnie byłoby zagrać z tą Atalantą, to już coś.

    BTW – Duńczycy chyba będą z kompletem w fazie ligowej. Zestaw Kopenhaga, Midtjylland, Nordsjaelland natrzaska w niej więcej punktów, niż my rok temu.

    Chyba jeszcze w grudniu będziecie obgryzać paznokcie, żeby nie wyprzedziła nas Dania.

    Ale zasłużyli. Rok temu dużego farta w losowaniu mieliśmy my (zwłaszcza Raków i Jagiellonia), teraz los dał Duńczykom.

    Proszę więc bez płaczu!

    1. Duńczycy powinni honorowo zrezygnować z gry w LK. To wykorzystywanie dziury w systemie i oszustwo, a to jest domeną Polaków.

      1. @aaaaaa

        Stawiam kasztany przeciw orzechom, że pojawią się tutaj komentarze nt farta Duńczyków. A może nawet i takie sugerujące, że liga duńska jest słabsza od naszej, tylko natrzaskali sobie punktów w Lidze Konferencji. Oh wait…

        Obiektywnie – wciąż jesteśmy słabsi od Duńczyków. Kopenhaga i Midtjylland to kluby o półkę wyżej, niż nasza czołówka. Aarhus wyeliminowało Lecha, a Nordsjaelland ze swoim zaciągiem z Afryki odpala raz na jakiś czas (i patrząc po tym, co zrobili z GAIS i po tym, jakie dostali losowanie – ten czas chyba właśnie znów nadchodzi). Gdzieś w tle jest jeszcze silne finansowo Brondby, które lubi nawalić w eliminacjach. Choć swoje dokłada też czasem pech – choćby rok temu dostali Strasbourg w play-offach.

        1. A ja obstawiam, że będzie odwrotnie – jak Duńczycy będą mieli 4/4 w LK i nastukają z 15 pkt, a my w tym czasie będziemy mieć np. 2 drużyny w LE, które zrobią z 8 pkt, to niektórzy będą stosować odwrotną retorykę do tego co pisali wcześniej. I teraz to nie będzie „hackowaniem systemu”, tylko Duńczycy będą nam „pokazywać miejsce w szeregu”. A na argument, że grają w niższych rozgrywkach, to będą teksty, że nikt nam nie bronił tam wejść itp. Stąd też mój żart. Ja nie uważam, że gra w LK jest jakimś oszukiwaniem systemu, niezależnie czy robimy to my, czy ktoś inny.

          Co do ligi duńskiej, to to, że Aarhus wyeliminowało w karnych Lecha akurat nic nie znaczy. Wszystkie ostatnie pojedynki były stykowe i zawsze decydował 1 gol albo karne, i częściej to my przechodziliśmy. To jest w tym momencie bardzo zbliżony poziom do Ekstraklasy. Fakt, że Kopenhaga i Midtjylland to nadal większe kluby od naszych (ale też nie jest to taka różnica, by nie można z nimi walczyć, co zresztą ostatnio robiliśmy), natomiast liga jako całość jest na tej samej półce.

          1. Dopowiem pozarankingowo, że o ile Kopenhaga to klub większy od każdego naszego (pod każdym względem, choć to nie różnica 3-4 półek), o tyle Midtjylland jest od naszej czołówki klubem mniejszym, ale lepszym. To ekipa z małej mieścinki, coś w stylu Gliwic, ale znalazła swoją filozofię i na dłuższą metę to im się sprawdza.

          2. Nie chodziło o ośrodek i bazę kibicowską (pod tymi względami, to i Kopenhaga nie jest wcale większa), tylko ogólną renomę, budżet, i ciągłość gry na określonym poziomie. Villarreal też jest w teorii „małym” klubem, ale w praktyce to szeroka czołówka La Liga, do której nie mamy podjazdu (z wygraną LE i dwoma półfinałami LM na koncie).

  7. Ile w fazie ligowej??

    Generalnie losowanie nie tchnęło w nas optymizmu. CHyba nawet dla tych z nas, któzy optymistami są z natury.
    Moim zdaniem kluczowe mecze są juz w III rundzie. Lech, Raków i Górnik rozstrzygną prawdopodobnie w III rundzie o co będziemy grać w tych sezonie rankingowym.

    Na żadne gonienie 10 miejsca moim zdaniem się nie zapowiada. Raczej o spokojne przetrwanie tego sezonu, bez oglądania się na innych.

    3/5 uznam za bardzo dobry wynik, to bedzie sukces. Aczkolwiek chyba obecnie jestem bardziej przy 2/5. O 4/5 raczej możemy marzyć. Nie przy tym zestawie przeciwników. Już mamy jedną wpadkę na naszym koncie. Więc teraz musiałby zaskoczyć ktoś na plus. A nie zanosi się moim zdaniem.

    Losowanie oceniam w skali 1/6 na 2. Naprawdę kiepskie. Ono moze pomagać, nie przeszkadzac i przeszkadzac w awansie. My mamy niestety zdecydowanie tą ostatnią opcję, bo większosć wylosowała naprawdę rywali na jakimś sensownym poziomie jakości.

    Obstawiam ostatecznie 2/5. Lech i Jaga. Jeszcze moge liczyć na Raków. Awanse GKS czy Górnika to moim zdaniem byłby sensacje.

    1. Tak na oko:
      – Górnikowi daję z 30/70 z Ferencvarosem. Szanse z Monaco pomijalne (jakieś tam zawsze są, imo nawet ciut większe niż GKS z Atalantą, ale bądźmy poważni), więc tyle też na fazę ligową.
      – Raków ma imo z 25% na wejście do fazy ligowej (w obu rundach blisko 50/50, z Hammarby może trochę mniej, a z Hajdukiem trochę powyżej).
      – Jagiellonii lekko optymistycznie daję z 40/60 z Rangers i 60/40 z Jabloncem. Co daje około 75% na fazę ligową.
      – Lech 80/20 z Klaksvikiem (zdecydowanie powinni przejść, ale też mocno przestrzegam przed lekceważeniem Klaksviku) i 60/40 z Gyori (dla mnie Lech byłby tu faworytem, ale pewnie po odpadnięciu z Klaksvikiem perspektywa by się zmieniła). W przybliżeniu 90% na FL.

      Daje to mniej-więcej:
      4/5: 5%
      3/5: 29% (12% na wariant bez Górnika, 15% bez Rakowa, 1.5% bez Jagi i 0.5% bez Lecha)
      2/5: 47% (z czego 35% to wariant Lech + Jaga, 12% na pozostałe)
      1/5: 17% (z czego 12% to wariant z samym Lechem, 5% pozostałe)
      0/5: 1%

      Wychodzi ~80%, że będzie przynajmniej 2/5, więc niby nie tak źle. Ale tylko 35% na przynajmniej 3/5, a 4/5 wyraźnie mniej niż 1/5. Zdecydowanie najbardziej prawdopodobne wydaje się, że zostanie Lech + Jaga (a tu największe szanse są na układ 1 LE + 1 LK).

      Zaznaczam, że nie jest to oparte na żadnym modelu statystycznym, tylko na mojej luźnej estymacji. Tak, wiem że się nie schodzi do 100%, ale to kwestia zaokrągleń. 5/5 nie biorę pod uwagę, bo na to jest pewnie jakiś promil szansy (5% pomnożone przez szanse GKSu).

      1. Ogólnie 76% na to, że będzie 2/5 lub 3/5 – no i myślę, że tak to może wyglądać w praktyce, że w jakimś mocno stykowym dwumeczu się rozstrzygnie czy będą 2 czy 3 drużyny. Coś jak te słynne Legii z Midtjylland i Broendby, które decydowały wtedy pomiędzy 1/4 a 2/4. Oby z pozytywnym skutkiem skutkiem, bo na koniec to będzie spora różnica.

        1. Czyli potrzebujemy pozytywnego rozstrzygnięcia Raków-Hammarby lub Ferncvaros-Górnik. Reszta powinna zostać przepchnięta w razie potrzeby 🙂

    2. @urbas

      Tu nie było miejsca na dobre losowanie. Drabinka jest mocno obsadzona. Bardzo silne kluby z Top5. Było też dużo niespodzianek w średnich ligach (słaba ścieżka mistrzowska). Los nie może nam wiecznie dawać, trzeba się bronić na boisku. Najpewniej będzie 2/5. Może uda się 3/5. Takie są realne możliwości naszej ligi. Trzeba się cieszyć tym, co jest.

  8. Ocena tego losowania:
    Lech – el LK – znowu wylosował najgorzej jak mógł i nawet ewentualne starcie w IV rundzie el LK nie bedzie formalnością, bo mistrz Węgier to nie jest rywal, którego mozna lekcewazyć.
    el LE – tutaj chyba znowu najgorzej. Mistrzowie Szwajcarii pewnie lepsi nic OFI i pewnie Sabah.
    Generalnie losowania bardzo złe

    Górnik – juz nawet nie dziele Wylosowanie Trabzonu i Monaco powoduje oczywistą oczywiśtość dla kazdego. Z Ferencvarosem Gónik gra o puchary. I albo ich przejdzie i bedzie faza ligowa albo jest pozamiatane.
    Losowanie fatalne.

    GKS – co tu dużo mówić. Gorzej sie nie dało. Wprawdzie Freiburg tez nie byłby dobrym losowaniem, natomiast wylosowalismy najtrudniej jak tylko sie dało. Losowanie fatalne.

    Raków – Hajduk to niby nie jest zaden sredniak europejski, ale to nadal nie są jacys Litwini czy Łotysze. Dało się lepiej, dało się też gorzej. Losowanie średnie.

    Jagiellonia – el LK – podobnie jak w przypadku Rakowa – dało się lepiej, dało się gorzej. Losowanie średnie
    el LE – losowanie fantastyczne. Zdecydowanie najłatwiejsza para z możliwych.

    Podsumowując całe losowanie IV rundy – bardzo złe.
    Tak naprawdę dobrze poszło tylko Jadze, w maire Rakowowi, cała reszta miała naprawde nieciekawe losowania.

  9. No to polosowane.

    – GKS ma praktycznie po pucharach, najgorsze możliwe losowanie. Liczę, że przejdą ten Hapoel, ale dla rankingu to będzie miało minimalne znaczenie.
    – Górnik jeżeli nie przejdzie Ferencvarosu to zapewne też out, a niestety nie jest faworytem. I szczerze, to jakoś tego nie widzę – nie ze względu na Górnika, ale na rywali. W IV rundzie LE zresztą też wylosowali najgorzej. Jeżeli tam dojdą, to oczywiście nikt nie będzie się tym przejmował, ale tu mamy 3/3 najgorsze losowania.
    – Raków z kolei dobre losowanie, ale tu można mieć duże obawy o jego własną postawę. Hammarby to w tym momencie kluczowy dwumecz tych eliminacji.
    – Jagiellonia również dobre losowania. Jeżeli przejdzie Rangers to zapewne zagra w LE, a w razie porażki ma spore szanse na LK, choć też nie musi to być spacerek. Jablonec (lub Ryga) to potencjalnie drugi kluczowy dwumecz.
    – Lech też w obu losowaniach najgorzej jak się dało: o LE prawdopodobnie zagrałby z Thun (gorszy był tylko Trabzonspor, ale jego ma już Górnik), a o LK z Gyor (jedyna potencjalnie trudna opcja i oczywiście ją dostał). Lepiej żeby się nie wyłożył na Klaksviku, bo tu będą ogromne nerwy. Lech wpisał sobie kasę z LK do budżetu, więc jeśli teraz nie przejdzie III rundy LE, to w klubie będą mieli cieplutko.

    No niestety, w tym sezonie los nas nie oszczędza. Wciąż może to być dobry sezon: wystarczy że Lech niczego nie odwali, Jaga i Raków przepchną awanse do LK, a Górnik sprawi niespodziankę z Ferencvarosem i będzie 4/5. To wszystko zupełnie realne. Ale realne też jest, że zostanie np. sam Lech. W tym momencie najbardziej prawdopodobne jest 2/5, jeżeli uda się 3/5, to przy tych losowaniach imo będzie bardzo dobrze (3/5 to ogólnie taki standard na tym poziomie rankingu), 4/5 to byłoby świetnie.

    Najgorsze, że Duńczycy mają teraz spore szanse na 4/4. Nordsjaelland dostało chyba najsłabszą parę z rozstawionych (lub jedną z najsłabszych). Kopenhaga i Midtjylland też uniknęły pułapek. I może to być 4/4 w LK, jak my rok temu, bo Aarhus w razie porażki z Puchaczem prawdopodobnie tam wyląduje. Jeżeli wejdą w komplecie, to te 8 punktów przewagi może bardzo szybko topnieć. I to nie tylko w przypadku jakiejś katastrofy u nas, bo np. w wariancie 2/5 Lech + Jaga w LE również.

    Raków – Hammarby, Górnik – Ferencvaros i Lech – Klaksvik to teraz kluczowe dwumecze. W IV rundzie zaś Jaga – Jablonec/Ryga (jeżeli tam spadnie), Raków – Hajduk/Żalgiris (jeżeli tam dojdzie).

    Szanse na 10. miejsce są w tym momencie mizerne, ale ja od początku się na to nie nastawiałem. Mówiłem, że to będzie trudny sezon i obyśmy po prostu zrobili przyzwoity wynik, który nie będzie potem ciążyć, to już w kolejnych sezonach to 10. miejsce faktycznie stanie się dość prawdopodobne. Ten sezon jest kolejnym przykładem na to, jak istotne są rozstawienia i start od dalszych rund (a najlepiej całkowite omijanie eliminacji). I na to, że nie można nie doceniać gry w LK, skoro już w eliminacjach można dostać Atalantę czy Monaco i nie grać nigdzie. Tak, gdyby ktoś zapomniał po poprzednim sezonie. Niektórym wystarczył jeden sezon, żeby zacząć traktować grę w LK jako coś oczywistego, a nawet wstydliwego, i forsować narrację, że niby gra się tam z samymi drużynami z Malty, a tu psikus.

      1. serio? kurde, nie przyuwazyłem. Jesli tak to pół biedy. Ale fakt, najlepiej gdyby zawsze pisało przy parach ze chodzi o przegranego. Tutaj nie widziałem nic takiego.

    1. Muszę przyznać że mocno się starasz żeby stać się największym dzbanem tego portalu, patrocośtam wciąż w moim rankingu na pierwszym miejscu ale jesteś już naprawdę blisko by go wyprzedzić. Wybaczam jednak , z kolegą i z kilkoma swoimi wyznawcami zrobiliście z polskiej ligi najbardziej prężnie rozwijającą się ligę w Europie a tu może być gong, widzę tu dużo paniki w tym twoim wpisie panie aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ( wystarczy aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa czy się pomyliłem? ) . A co się takiego stało? Nasze potęgi wylosowały jak w poprzednich latach wiele innych nacji , niech walczą , czy ktoś im broni awansować? Przecież jak z tego magla chociaż trzy wejdą do FL to potwierdzi to wasz optymizm że nasza liga jednak faktycznie robi postępy, nawet ja to przyznam chociaż po tym co wykonał Lech z przypadkowym mistrzem z Danii (to nie ja , to wy tak pisaliście przed i po losowaniu ) to jedynie raczej postępki.

      1. Mój kochany Widzew faworytem do spadku w tym sezonie – co ty za bzdury piszesz. Kolega aaaaaa to akurat na tym forum jest zazwyczaj strażnikiem zdrowego rozsądku i ma bardzo sensowne i wyważone tezy. Zadne hurraoptymistyczne czy peany pochwalne. Więc nie wiem skąd ci się w ogole akurat to wzięło w kontekscie do niego.

        1. Zgadzam się, do kolegi aaaaa można mieć pretensje o niektóre rzeczy ale akurat nie o rozsądek i siłę argumentacji.
          Jeśli myślisz że to poziom największego dzbana, poczekaj na wysyp teorii o prześladowaniu polskich klubów przez UEFA xD

      2. Nigdy nie pisałem, że polska liga jest „najprężniej rozwijającą się w Europie”. Mówiłem, że zrobiła krok do przodu, i że ma potencjał na więcej, ale jego wykorzystanie to osobna kwestia. Zresztą, jedno nie wyklucza drugiego – możemy się prężnie rozwijać, ale to nie znaczy, że już jesteśmy jakimć mocarstwem i będziemy każdorazowo rozwalać eliminacje. Pomiędzy tym jest wiele stanów pośrednich.

        W zeszłym sezonie pisałem, że komplet w fazie ligowej na tym poziomie się praktycznie nie zdarza i nie należy oczekiwać, że się szybko powtórzy. Standardem to jest takie 3/5, ale przy gorszych losowaniach bywa i gorzej (np. Norwegia w zeszłym sezonie – 2/5 z 14. miejsca). Dla takich federacji eliminacje w systemie pucharowym to zawsze jest stąpanie po linie, więc i obawy są uzasadnione. Dzbanie.

    2. I te ostatnie myśli są mega ważne,
      Przysżła lista LK:
      Atalanta, Braga, Ajax, Freiburg, Monaco, Kopenhaga, Midtjylland, Genk, Anderlecht, Panthinaikos, Brighton, Nordstjaeland, Ferencvaros, Getafe

      Mniej więcej tak będą wyglądać czołowe drużyny w LK.

      Co więcej na moje oko takich drużyn z Malty czy Gibraltaru to za wielu nie uświadczymy.

      Moim zdaniem jedna z najsilniejszej paki jeśli nie najsilniejsza paka z ostatnich 3 sezonów.

      1. @Krzysztoff

        Liczba przedstawicieli słabych federacji w Lidze Konferencji jest stała. Determinuje ją drabinka.

        Ale to prawda, że Liga Konferencji będzie w tym roku mocno obsadzona. Tak się po prostu ułożyły rozstrzygnięcia w ligach.

        Jest to skutek tego, że ścieżka mistrzowska jest wyjątkowo słaba i wiele słabszych klubów wślizgnie się do Ligi Europy.

        Dlatego w tym roku jak nigdy warto do tej Ligi Europy wejść. Większe pieniądze, więcej spotkań, a poziom sportowy – przystępniejszy, niż zwykle (w przeciwieństwie właśnie do LK).

        Szczerze? Biorę w ciemno 2/5 w fazie ligowej, jeżeli będzie to Liga Europy dla Lecha i Jagiellonii.

  10. Fatalnie to ma tylko GKS.
    Lech, Górnik i Jaga muszą po prostu przejść 3. rundę, jest to w zasięgu i mi LK już styka.
    Raków ma w 4. rundzie łatwiejszych rywali niż w 3. i nie jest to mission impossible jeśli złapią papuszunową formę, bo na razie jest klapa.

    1. Forma w ESA nie musi przekładać się na formę w Europie, tam się gra trochę inaczej. Z punktu widzenia całego sezonu, drużyna która szybko będzie dołować w lidze i skupi większość sił na pucharach nie jest dla nas złą opcją.

      Oczywiście, wycof właściciela z Rakowa, o którym coraz częściej się przebąkuje, jest opcją bardzo złą i ogólnie strasznie smutną (chociaż może zostanie w piłce, tylko w innym miejscu które jest rozwojowi bardziej przychylne).

      1. Wojtek – tutaj sie zgodze w pełni. Forma z ligi moze sie mieć nijak do formy w pucharach, co nieraz widzieliśmy.

  11. A teraz zobaczymy jak Duńczycy, Czesi, Turcy, Grecy polosowali sobie:

    Dania
    Aarhus – Benfica ewentualnie w LE – czyli jeśli odpadną z Sabah to raczej LK
    Kopenhaga – najpierw Debreczyn, potem inter Turku – raczej LK
    Midtjylland – Bohemians, potem ewentualnie Rijeka – raczej LK
    Nordstjaelland – najpier Reykyavik a potem St Gallen – raczej LK

    No wygląda mi to na autostradę do 4/4 LK albo nawet 1xLE 3xLK

    Czechy
    Slavia LM
    Sparta – ma Lyon a potem Fenerbahce – czyli tu raczej LE
    Victoria – przegrany Hapoel-Crvena – raczej żydki więc również raczej LE
    Hradec- Besiktas, a potem albo o LE z Zalgirisem, albo po spadku o LK z Panathinaikos – raczej out
    Jablonec – oby out z Jagiellonią albo Rangers

    w skrócie tu się szykuje 1xLM, 2xLE, 2xout – raczej dostali ciężary na moje oko jeśli chodzi o dwóch nierozstawionych

    Turcja
    Galatasaray LM
    Fenerbahce – Sturm – Lyon – raczej LE
    Besiktas – Hradec potem z Zalgirisem o LE, albo z Panathinaikos o LK – raczej LE
    Trabzonspor – albo Ferencvaros albo Górnik – Górnik LK 😉 Trabzonspor LE
    Basaksehir – out
    no wygląda że Turcy pójda ławą do LE – 1xLM 3 xLE

    Grecja

    AEK – Lewski/Kairat – LM
    Olympiakos – Bodo/USG o LM – raczej LM
    OFI Creta – Maccabi/Sofia – raczej LK
    Paok- Anderlecht ; potem ewentualnie o LE Kairatem/Lewskim – raczej LE; w przypadku spadku o LK powalczą z Brann – jakaś nadzieja na out dla Paok jest – raczej LE
    Panathinaikos – Hradec/Besiktas – raczej LK

    wygląda mi to na 5/5 i 2xLM, 1xLE, 2xLK

    Na teraz po losowaniach wygląda mi to na walkę o top11 z Danią i Czechami, nie wydaje mi się byśmy mogli tu powalczyć w tym sezonie o coś więcej.

    1. Dobra analiza. Grecy idą po top 10, a nawet nie zdziwię się jak postraszą Turków. Nam zostaje walka z Czechami o top 11 i spoglądanie za plecy co tam robią Duńczycy. Zobaczymy jeszcze kto, ile i gdzie wprowadzi swoje zespoły do faz ligowych, natomiast już na dziś szykuje się Kopenhaga i Midtjylland w LK, a to będzie spory atut Duńczyków. Nie mówię, że wyprzedzą nas w tym sezonie, ale w kolejnym mogą się na poważnie podłączyć do walki o top 12.

  12. Bez przesady.

    Lech ma autostradę do LK i średniaka w LE. Faza ligowa na pewno, a jeśli nie będzie LE, to będą mogli pluć tylko na siebie.

    Górnik ma linię Maginota w przypadku obu IV rund, ale z drugiej strony w grze o fazę ligową LK gra z Węgrami. Kiedyś Legia, żeby grać w LK, musiała pyknąć FC Midtjylland, więc to nie tak, że Górnik ma jakąś niewyobrażalną przeszkodę. Raczej po prostu liczyliśmy, że będzie miał dwie próby dostania się do LK, a de facto będzie miał tylko jedno podejście.

    Raków — ani Szwedzi, ani Chorwaci nie są potentatami. Z drugiej strony mam wrażenie, że Świerczewski powoli zwija się z Rakowa i to jest obecnie większe zagrożenie dla Rakowa.

    GKS Katowice — kijowe losowanie, ale w ich przypadku od początku było wiadomo, że są za słabi na fazę ligową. Ergo, jeśli komuś miała trafić się Atalanta, to dobrze, że im.

    Jagiellonia ma autostradę do LK.

    Według ChatGPT szansa na 2 kluby to 41,7%, a na 3 — 36,8%: to, co każdy racjonalny człowiek przewidywał przed sezonem, czyli między 2 a 3 klubami. Póki co nic się nie zmieniło. 1 LE plus 2 LK to byłby bardzo rozsądny rezultat. 1 + 1 to minimum; poniżej tego byłoby już spore rozczarowanie i regres sportowy.

    Zakładając brak eurowpierdoli, 2 zespoły to minimum (z wyjątkiem poprzedniego sezonu — nasz historyczny maks). Jeśli między Górnikiem a Rakowem ktoś zaskoczy, to będzie super: 3/5, drugi historyczny wynik w sytuacji, w której nasz najbogatszy klub nie gra w pucharach.

    Gorzej będzie, jeśli Jagiellonia nie dojedzie, Górnik nie zaskoczy, a Raków nie powróci. Wtedy sam Lech — byłoby to niezłe tąpnięcie, które ciągnęłoby się za nami przez 5 lat… Patronusa pewnie nie widzielibyśmy na tym forum do następnych wakacji, hehe.

    Natomiast jestem przekonany, że rankingowcy są niewzruszeni. Dla 10. siły Europy takie losowania to nic wielkiego… No chyba że sami rankingowcy w skrytości ducha dobrze wiedzą, że to miejsce to pic na wodę, który nie ma żadnego odzwierciedlenia w życiu, i mimo buńczucznych zapowiedzi o gonieniu Turcji zdają sobie sprawę, że w rzeczywistości przepaść jest ogromna 🙂

    1. Jeżeli Pan Jan w tytule dyplomatycznie pisze, że przeciwnicy są wymagający to realnie znaczy to, że trzeba się spodziewać bardzo ciężkiej przeprawy

      1. nikt nie powiedział, ze musi drzeć. Ale ponownie – faworytem nie będą. I jesli dane im bedzie zagrać, to pewnie wyrównane pojedynki, ale zapewne odpadną.

  13. GKS i Górnik fatalnie.
    Tak jak jeszcze z GKS nikt nie wiązał żadnych nadziei to Górnik ma naprawdę pecha w losowaniu. Najpierw 50% szans że trafi na Fenerbahce no i musiał ich wylosować. Potem z grona potencjalnych rywali 4r QLE dostaje znowu Turków czyli najgorzej jak mógł. A w przypadku porażki dostaje Monaco. Koszmar !!! Jak Węgrów nie przejdzie to może się skupić na lidze – jak wygra to nawet z jego współczynnikiem LE pewne.
    GKS – tu wielka szkoda że izraelici wyeliminowali Bułgarów bo Gieksa straciła rozstawienie. No i drugi pech to losowanie – Atalanta to nie Fiorentina i tu walki raczej nie będzie.
    Jaga super losowanie bo jeśli odpadnie ze Szkotami to powinna wyeliminować Czechów a to ważne w kontekście walki o mityczne TOP10 🙂
    A o Rakowie trudno napisać bo jak na razie nie wiem jak ich oceniać. W lidze słabo, w pucharach Valletta nie mogła ich zweryfikować. Myślę że jak przejdą Szwedów to z Hajdukiem powinni sobie poradzić.

    Wariant realny bardzo bardzo optymistyczny: Lech, Górnik, Jaga w LE oraz Raków w LKE
    Wariant realny bardzo optymistyczny: Lech, Górnik w LE oraz Jaga, Raków w LKE
    Wariant realny optymistyczny: Lech, Jaga w LE oraz Raków w LKE
    Wariant realny: Lech w LE oraz Jaga, Raków w LKE
    Wariant realny pesymistyczny: Lech w LE oraz Jaga w LKE
    Wariant realny bardzo pesymistyczny: Lech i Jaga w LKE
    Wariant realny bardzo bardzo pesymistyczny: Jaga w LKE
    5/5 i 0/5 nie przewiduję

    Pominąłem jakiś realny wariant? 🙂

    1. Powiedz mi a nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, że
      Lech odpadnie z Klaksvik po 1-1 0-0 ?

      Ja jestem, potem Gyor i Lecha znów ciężary.

      Górnik odpada z Ferencvaros, potem odpada z Monaco
      Jagiellonia odpada z Rangers, potem karne i odpada z Jablonec
      GKS tu nawet nie ma co pisać, porażki z Atalantą same się nasuwają
      Raków odpada z Hammarby po dogrywce.

      Jestem o wiele bardziej w stanie sobie wyobrazić 0/0 po tych losowaniach niż 5/5.
      A szczerze to w ogóle nie zakładałem że taki scenariusz jest możliwy, teraz jednak już tego nie wykluczam.
      Byłaby to tragedia, ale patrząc że od trudnej sytuacji dzieli nas tylko Klaksvik to powiem szczerze wygląda to bardzo źle.

      1. Na teraz to widzę Lecha w fazie ligowej, no i może ktoś z pozostałej trójki (Górnik, Jaga, Raków) się złapie- tutaj bardziej kwestia statystyki.GKS poza zawodami.

      2. Oczywiście że po losowaniach wariant 0/5 jest bardziej realny niż 5/5.
        Tak jak bardziej realne jest ogranie w dwumeczu Atletico niż PSG. Co nie znaczy że któryś z tych scenariuszy by się wydarzył. Więc nie zakładam żadnego z nich.
        Gdyby jednak wydarzył się wariant 0/5 lub nawet 1/5 to ten rok będzie stracony. I w tym sezonie zupełnie odpuszczę jakiekolwiek śledzenie europejskich pucharów. Zostanę przy pasjonowaniu się „najlepszą ligą świata” z nadzieją że nasza kolejna exportowa piątka będzie miała więcej jakości i przede wszystkim szczęścia w losowaniu w następne wakacje.

        1. Woytek76 – opcja 0/0 czy 0/1 to byłby armagedon i zaczął bym się nawet obawiać o top 15!
          Te dwa zespoły to musi być jakieś minimum przyzwoitości, aczkolwiek fakt jest taki, że losowania w większości po prostu były niekorzystne.

          1. Z top15 raczej nie wypadniemy nawet przy 0/5, to jest za duża różnica. Ale przy tym, jakie ścieżki mają duńskie kluby, to jeżeli nie wprowadzimy przynajmniej 2 klubów, to można się obawiać o top12.

          2. aaaaaaaa – moze poszalałem z tym wpisem, ale generalnie chyba przemawia przeze mnie mega obawa o nasze losy rankingowe, właśnie patrząc na co mogą mieć do dyspozycji rywale w fazach ligowych.

          3. Ale ja podzielam te obawy, i już dawno pisałem, że z kilku względów spodziewam się bardzo trudnego sezonu (na szczęście od kolejnego powinno iść łatwiej). Z tym, że nad 16. miejscem mamy teraz 15 punktów przewagi, a nad 17. już prawie 17 punktów. Nawet przy 0/5 jest mocno wątpliwe, żeby nas przegonili.

            Ogólnie wg mnie:
            – przy 4/5 będziemy mocno w grze o top10, nawet top9 nie byłoby jakieś wielce nieprawdopodobne, zważywszy że Turcja już jedną drużynę straciła
            – przy 3/5 raczej spokojnie utrzymanie miejsc 11-12, ale nic więcej
            – przy 2/5 powinniśmy utrzymać 12. miejsce, ale będzie oglądanie się za siebie
            – przy 1/5 prawdopodobnie wylądujemy na miejscach 13-14
            – przy 0/5 może spadniemy na 15., a może też utrzymamy miejsca 13-14., ciężko powiedzieć, wylot z top15 możliwy ale mało prawdopodobny

            Biorąc pod uwagę, że najbardziej prawdopodobne jest, że będzie się u nas decydować między 2 a 3 drużynami w fazie ligowej, to też raczej pozostaniemy po prostu na 12. miejscu, bo oba warianty na to wskazują. I szczerze mówiąc, nie narzekałbym na taki obrót. Jeżeli utrzymamy 12. (i tym samym 2 pewne miejsca w FL) na kolejny sezon, to będzie ok. Różnica między 12. a 10. miejscem to w teorii „tylko” przeskok z IV rundy el. LM do fazy ligowej, czyli z pewnej LE do pewnej LM dla mistrza. Między 12. a 13. miejscem (nie mówiąc już o 15.) różnica jest imo większa, więc najważniejsze to utrzymywać się w top12, a jak uda się coś więcej to super.

      3. 2/5 lub 3/5 najbardziej realne. Lech plus Jaga i zostawiam jeszcze otwartą furtkę dla Rakowa, o ile ich forma pójdzie w górę. Górnika też jeszcze nie skreślam, bo cicho liczę, że Gasparik coś wyczaruje w meczu z Ferencvarosem. O 0/5 to nawet nie chcę myśleć, bo to oznaczałoby jednak sporą kompromitacje przy tym jak wyglądają dzisiaj europejskie puchary. Nie wszystkich, bo taki Górnik czy GKS mają z kim odpaść, ale reszty już tak. A szczególnie mistrza Polski, który po drodze do fazy ligowej LK nie poradził sobie z mistrzem Wysp Owczych i mocno zaskakującym mistrzem Węgier.

    2. Górnik w LE a Jaga w LK? To praktycznie niemożliwe. Prędzej Jaga przejdzie Rangersów i leszczy w IV rundzie niż Górnik przejdzie Węgrów i Trabzonspor.

      1. Zakładam że przejście Węgrów jest bardziej prawdopodobne niż Szkotów. Jeśli tak się stanie to Górnik w LE jest prawdopodobnym scenariuszem.

  14. Wszystkie siły na najbliższe dwa tygodnie, aby już po nich zapewnić sobie dwie, a najlepiej trzy drużyny w pucharach.
    Ogromnie szkoda mi GKS-u.
    Czuje fleszbeki Śląska Wrocław z 2013, który będąc w formie, po wyeliminowaniu Club Brugge dostał Seville…
    Liczę, że Raków pokaże w pucharach lepszą twarz niż w lidze.

    Matko Boska Rankingowska daj powyżej over 2.5 klubów na jesień.

  15. GKS ma szansę na fajny dwumecz, ale niestety faza ligowa jest po za zasięgiem. Górnik musi powalczyć z Węgrami inaczej będzie w tej samej sytuacji co GKS. Jagiellonia ma szanse wyrzucić Czechom zespół z Europy, choć to na pewno nie będzie łatwe zadanie. Raków trafia na Hajduka, który powiedzmy, że w Europie szału nie robi, natomiast największą obawą jest obecnie forma Rakowa. Losowanie Lecha takie sobie, natomiast mam sporą nadzieję, że okaże się ono tylko zmartwieniem zespołu z Wysp Owczych.

  16. Tak realnie, to odpadł GKS

    4/5 moim zdaniem wciąż jest na stole, ale
    – Raków musi przejść Hammarby, potem już łatwiej
    – Górnik musi przejść Ferencvaros i już się nie musi martwić.
    – Lech musi przejść Klaksvik, potem już nie istotne, jeśli to się mu nie uda to ma mecz porównywalny do Górnika.
    – Jagiellonia może się poślizgnąć na Rangers, bo z Jablonec powinni dać radę.
    – GKS no on gra bez presji, umówmy się nikt już od nich nie oczekuje FL LK.

    1. Mam identyczne przemyślenia. To byłby chyba najbardziej optymistyczny i zarazem realny scenariusz.
      Skoda, ze Hapoel wygrał z Ludogorcem z drugiej strony gdyby GKS przeszedł Atalante to równie dobrze może wygrać tą LK.

  17. Trafiło się, jakby to nazwać, ekskluzywnie:) 2x uczestnicy LM w minionym sezonie.

    Należy się nastawić na 3 dwumecze o wynik i 2 polegające głównie na atrakcyjności rywala – chyba że Górnik da radę Węgrom.

  18. Ten sezon to jakiś żart. Frajerstwo Lecha, dwa średniaki w pucharach, FATALNE losowania i jeszcze na dokładkę 2 kluby z lig top 5 w czwartej rundzie. O top 10 nie ma co już w ogóle marzyć, dobrze że przewagę nad 13 miejscem mamy na tyle dużą, że utrzymamy top 12.

    1. Trzeba oddać losowi to co dał w zeszłym roku. Wtedy było super losowanie i ogólnie masa szczęścia-to mało kto doceniał.

      1. @Adam L. Masz rację niestety. Nie wiem tylko czy to ślepy los czy jednak nie UEFA przycieła nam skrzydła.

        1. Po za tym, że ani Górnik nie trafił Benfici to każdorazowo losowanie było jedno z najgorszych

          – GKS Zilina(top3 najgorszych możliwych)
          – Lech Aarhus (top3 najgorszych możliwych)
          – GKS Atalanta(najgorszy możliwy)
          – Górnik Fenerbahce(najgorszy możliwy)
          – Górnik Trabzonspor(najgorszy możliwy)(
          – Lech Gyor (najgorszy możliwy)
          – raków Hammarby (najgorszy możliwy)

          Jagiellonia z każdym by miała trudno, kwestia gustu.
          W sumie na ile Lech na 4 losowania trafił 3 najgorzej jak mógł
          Górnik na 4 losowania trafił 3 najgorzej jak mógł
          GKS na 3 losowania 2 trafił najgorzej jak mógł
          Raków na 3 losowania trafił 1 najgorzej jak mógł
          Jagiellonia na 3 losowania nie trafiła w żadnym najgorzej.

          1. a oceń sobie kogo mogli trafić po podziale na grupy. Ja tak to oceniam,

            Mieliśmy na 17 losowań z czego 9 najgorzej jak się dało, a jedno było praktycznie obojętne (Jagiellonia)

            Lech i Górnik trafili 3 razy najgorzej. GKS trafił 2 najgorzej raz cudownie, ale ludogorec wypadł.

            W skrócie
            2 super losowani(Ludogorec, Valetta),
            3 dobre (Jagiellonia Jablonec, Raków Hajduk, Lech Klaksvik)
            2 neutralne (Rangers, Ferencvaros),
            Reszta bardzo źle

          2. W tamtym roku była Arda, Dinamo Tirana i Hibernian.
            Pamiętam jak wtedy ludzie śmiali z Norwegów jak trafili na Crystal oraz Mainz i pisali, że współczynniki trzeba było sobie nastukac. Teraz Duńczycy będą się z nas śmiać

        2. Zdecydowanie spisek UEFA przeciw biednej Polsce, a jeszcze zobaczycie że mecz Gieksy z Hapoelem będzie sędziował Infantino xD

          Dzikie teorie spiskowe to chyba najgłupszy element i tego forum, i polskich kompleksów jako takich.

      2. Zvezda w 3 rundzie el. LM i Genk w LE, gdzie można było równie dobrze trafić na drużyny typu KuPS to były dobre losowania? Tylko Raków miał farta.

        1. Losowania w LE i LM nie wyrzucały definitywnie Lecha z pucharów, wręcz przeciwnie Lech ugrał w LK całkiem sporo punktów w do rankingu.

        2. Tylko, że ten fart Rakowa zapewnił nam 4 zespół w LK, ranking Rakowa i rozstawienie w tegorocznych losowaniach. No i losowanie Q4 LK Legii też było szczęśliwe. Losowania rok temu były na prawdę dobre, ale tegoroczne są po prostu tragiczne.

        3. tez mam takie wrazenie ( nie pamietam wszystkiego), żę w zeszłym roku losowania też nie był jakieś korzystne czy pozytywne. Wiec nie wiem skąd narracja, ze w zeszłym zesonie los nam coś dał…

          1. Nie bo bez jaj, rok temu były ultra korzystne: Raków w Q3, Raków + Jaga w Q4 – nieprzegrywalni rywale.

            W tym roku są mniej przyjemne, ale jeśli chcemy w ogóle pretendować do tezy że jesteśmy ligą top 12/13 w Europie to kogoś z dwójki Rangers (w kryzysie) / Fradi (w kryzysie) powinniśmy przejść. A wtedy optyka solidnie się zmieni.

            GKS ma małe szanse na FL, ale miałby takie z całą masą rywali. Niech przejdzie na razie ISR, a potem się martwi co dalej. W najgorszym scenariuszu fajna przygoda z rywalem, który 2 lata temu wygrał europejskie trofeum.

          2. ok, nie twierdze, ze nie było zadnych dobrych. Tylko absolutnie nie kojarze, zeby wszystkie losowania eliminacji razem wziete wypadały jakos pozytywnie. Ale to tak dość mocno z pamięci lece 🙂

      3. tak. Szczególnie w pamięć zapadnie mi, jak karta szła Jagiellonii:
        1) będąc totalnym żółtodziobem i nie mając rozstawienia dostała HJK czyli jednego ze słabszych
        2) HJK przerżneło z słąbiutkim Paneveż z Litwy – Jaga w lipcu zapewniła sobie granie do grudnia i ściągnęła z siebie presje
        3) lekcje od Bodo i PSV były pożytecznymi lekcjami, a Jaga pilnym uczniem bo reszta sezonu jest historią.
        4) Historia ta dała nadzieje na rozstawienie w Q4 LK w kolejnym sezonie, po czym długo balansowali na granicy kreski i ostatecznie znaleźli się nad nią.
        5) bycie ostatnim rozstawionym bardzo pomogło bo wylosowali Hajduka zamiast np. Brighton
        6) ale Hajduk przerżnął z Dinamo Tbilisi… – to ostatni z szczęśliwych splotów okoliczności

        1. HJK i Hajduk też by pewnie Jaga ograła, więc te niespodzianki niewiele zmieniły. Jaga i Raków te losowania sumarycznie mają takie, że wychodzą na zero na przestrzeni lat, GKS i Górnik zostały losowaniami wykoszone z pucharów już przed wyjściem na boisko, ale prawdziwym pechowcem jest Lech. Mają ok. 15 możliwych rywali przed losowaniem i dziwnym trafem zawsze trafi im się ten najtrudniejszy. Gdyby grali w eliminacjach do LK to na 100% dostaliby Getafe.

          1. Lech nie losuje zbyt dobrze, ale żeby nam to nie przesłoniło podstawowego faktu, że QLM położyliśmy na boisku, nie w losowaniu. Aarhus to nie był najtrudniejszy rywal, co dobitnie pokazał 1-szy mecz w Danii. Na drugi po prostu trzeba było wyjść sklamkowanym i nie byłoby problemu z awansem. Ale tego Niels nie umie i przez 24 m-ce pracy nie zaszczepił tego piłkarzom.

            Thun to najsłabsze losowanie w ramach koszyka, ale nie najsłabsze ogółem. Trabzonspor moim zdaniem dużo gorszy, zwłaszcza przy rewanżu w Turcji.

          2. Wojtek – Lech to ogolnie moim zdaniem nie ma szczęscia do losowań. Mam wrażenie, ze mało kiedy losuje korzystnie, zazwyczaj to jest albo średnio albo żle…

          3. Całą pulę szczęścia wypsztykał w 2022/23 roku, losując na wiosnę w pierwszych dwóch rundach zespoły poza sezonem ligowym:) (a wcześniej w FG drużynę która wszystko powygrywała i do Poznania przyjechała na ostatnią kolejkę trzecim składem)

    2. Ja na nic więcej w tym sezonie nie liczę jak na tylko utrzymanie TOP 12 . Jeśli będziemy mieć tylko 1 przedstawiciela w grupach to nawet to może się nie udać

  19. No to co Gornik gra o byc czy nie w pucharach w najblizszym dwumeczu, GKS lepiej żeby się rozkręcił przed Q4 bo na 85 procent wylatuje, ehhhh a mogło być chociaż dosyć dobrze…

        1. Francuzów i Włochów też to dotyczy, choć w mniejszym stopniu. Tam jakość piłkarska jest sama z siebie ogromna.
          A no i będzie można Baloguna wygwizdać za akcję z Mundialu xD

        1. A co to jest St Gallen?
          Jakby Górnik albo GKS wylosował St Gallen to uznałbym za los za bardzo łaskawy i rywala spokojnie do przejścia (kto tam z rozstawionych był równie łatwy- Partizan, Rapid Wiedeń i koniec).

      1. I tak i nie, Wszystko zalezy ilu my wprowadzimy. Jak dwóch, to moze byc róznie. Jak jednego to raczej na pewno polecimy w dół. JAk wprowadzimy trzech to raczej jestem spokojny.

    1. Nie chyba, a na pewno. 🙂 Pisałem o tym przy okazji II rundy: ich dwa nierozstawione kluby dostały wtedy top1 i top2 (Ajax i Braga). Teraz Partizan dostał top1 z nierozstawionych (Getafe). Gorzej się już nie dało.

      Swoją drogą, w II rundzie ukraińskie kluby dostały top3 i top4 (Kopenhaga i Gent), więc te dwie federacje obstawiły wtedy całą górę.

  20. Szkods Katowic i Jagi na końcu… Polosowaliby układ 1-9 i 5-6 i byloby fajnie… A tak 3/5 na jesień to będzie cud.

          1. Dla mnie droga przez mękę to trafienie Atalanty lub Monaco, czyli odpadasz. Z Hajdukiem daje 65-35 na Raków

        1. @ Michał K. Nie wiadomo, czy zobaczymy Raków z Hajdukiem. Granie ze Szwedami z ich ligą wiosna/jesień w wakacje bywa niezbyt przyjemnym doświadczeniem.

          1. Niemożliwie dziwna jest ta liga szwedzka, siedzę w piłce od 35 lat a o ich obecnym liderze – ogromna przewaga nad resztą – słyszę pierwszy raz. O aktualnym mistrzu zresztą tak samo było na jesień. Nie kumam co się porobiło z tymi wszystkimi Malmo i Djurgaarden, tyle doświadczenia w Europie a w kraju dali się kompletnie powyprzedzać.

          2. Oni w tym wieku nigdy nie mieli jakiegoś dominatora. To jest chyba liga najbardziej zbliżona do Ekstraklasy pod kątem charakterystyki, a rotację na 1. miejscu mają jeszcze większą. Od 2000 roku mieli już 12 różnych mistrzów, a aktualny lider może być 13. Czyli za chwilę może być 13 różnych mistrzów w 27 sezonach. W pucharach też potrafią zaskoczyć na plus (sezon 23/24 – 3 kluby w FL, a i Hacken było blisko, tylko odpadło po golach w końcówce z Heidenheim) albo się totalnie skompromitować (24/25 – kompromitujące 1.8 pkt).

    1. 3/5 powinniśmy się cieszyć przy tym losowaniu. Na 0/5 i 5/5 nie ma szans. Ale możliwe 4/5 i to raczej minimum 2/5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *