Zwycięska inauguracja
Polskie zespoły znów w grze w europejskich pucharach. Trzy miesiące po ostatnich meczach w Lidze Konferencji przyszedł czas na nowy sezon, rozpoczęty wygraną Legii w I rundzie eliminacji Ligi Europy.
Przypomnienie: o co gramy w rankingach (w skrócie: wstępnie o miejsca 12-15, minimum to utrzymanie się w czołowej piętnastce. 15. miejsce daje pięć klubów w pucharach, w tym dwa w eliminacjach LM za dwa lata. Taki układ będziemy mieć za rok. 14. miejsce daje mistrza Polski w IV rundzie eliminacji LM, 12. miejsce daje dwa zespoły w eliminacjach LE, z czego jeden od ostatniej rundy)
Wynik
I runda eliminacji Ligi Europy – pierwszy mecz
Legia Warszawa – FK Aktobe 1:0
Jak przystało na najwcześniejszą fazę pucharów, nie był to piękny mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie Legia miała sporo problemów i o wyniku przesądził indywidualny przebłysk. Dobrze jednak, że chociaż tyle. Druga połowa wyglądała już trochę bliżej tego, czego można by oczekiwać, choć z pewnością to jeszcze wciąż nie to. W kontekście rewanżu zabrakło chociaż jednego gola więcej, ale przynajmniej na razie jest ta minimalna przewaga.
Ranking krajowy
Tylko my z miejsc 12-16 gramy w I rundzie. Jest to sytuacja analogiczna do zeszłorocznej, kiedy w naszej okolicy grała tylko Wisła Kraków. Wówczas wygrała oba spotkania z Llapi i zdobyła 0,5 punktu do rankingu krajowego Polski. Legia ma możliwość powtórzyć to przeciwko Aktobe.
| Poz. | Kraj | 2021/22 | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | Razem | Dystans |
| 12 | Norwegia | 7,625 | 5,750 | 8,000 | 11,812 | 0,000 | 33,187 | 1,937 |
| 13 | Polska | 4,625 | 7,750 | 6,875 | 11,750 | 0,250 | 31,250 | – |
| 14 | Dania | 7,800 | 5,900 | 8,500 | 7,656 | 0,000 | 29,856 | 1,394 |
| 15 | Austria | 10,400 | 4,900 | 4,800 | 9,650 | 0,000 | 29,750 | 1,500 |
| 16 | Szwajcaria | 7,750 | 8,500 | 5,200 | 7,050 | 0,000 | 28,500 | 2,750 |
Po tym zwycięstwie nasza strata do Norwegii wynosi mniej niż dwa punkty. Aktualnie jesteśmy daleko zarówno od awansu, jak i spadku. To także podobieństwo do zeszłego sezonu. Na razie w tej części rankingu bardzo niewiele się dzieje i na większe emocje trzeba będzie poczekać do II rundy, gdzie znacznie więcej zespołów wejdzie do gry.
Ranking klubowy
| Poz. | Klub | Kraj | 2021/22 | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | Razem |
| 66 | Legia | Pol | 4 | 0 | 9 | 15,5 | 0 (1,5) | 28,500 (30,000) |
| 95 | Lech | Pol | 0 | 14 | 2 | 0 | 0 (2,5) | 16,000 (18,500) |
| 111 | Jagiellonia | Pol | 0 | 0 | 0 | 14 | 0 (1,5) | 14,000 (15,500) |
| 165 | Raków | Pol | 2,5 | 2,5 | 3 | 0 | 0 (1,5) | 8,000 (9,500) |
| 204 | Wisła Kraków | Pol | 0 | 0 | 0 | 2,5 | 0 | 6,250 |
| 205 | Śląsk | Pol | 2 | 0 | 0 | 2 | 0 | 6,250 |
| 206 | Pogoń | Pol | 1,5 | 1,5 | 2 | 0 | 0 | 6,250 |
| 207 | Lechia | Pol | 0 | 1,5 | 0 | 0 | 0 | 6,250 |
Dla przypomnienia: wyniki pojedynczych meczów w eliminacjach wpływają tylko na współczynniki tych klubów, które mają ranking minimalny (20% rankingu krajowego). Dlatego kluby inne niż Legia, Lech, Jagiellonia i Raków mają teraz o 0,05 punktu więcej.
Legia, Jagiellonia i Raków mają zagwarantowaną grę minimum w II rundzie eliminacji LK, więc w najgorszym razie skończą ten sezon z dorobkiem 1,5 punktu. Lech będzie grał co najmniej w IV rundzie, więc przybędzie mu co najmniej 2,5.
Ocena
Rankingowo to dopiero rozgrzewka. Dla Legii ta runda teoretycznie też powinna być rozgrzewką, ale wiadomo jak jest. Żaden zespół nie położy się i nie odda meczu bez walki. Dlatego dobrze, że za rok ominiemy w eliminacjach LE tę rundę, a także następną. Droga do fazy ligowej dla zdobywcy Pucharu Polski będzie znacznie krótsza i dokładnie po to zbieraliśmy te punkty, m.in. w I rundzie.
Sprawa nie jest rozstrzygnięta, w Kazachstanie może wydarzyć się wiele, ale na razie, na samym początku sezonu, sytuacja nie układa się najgorzej. Można spokojnie przyjąć dzisiejszy wynik i jechać dalej.
Hej mam taka rozkminkę dla autora strony i dla wszystkich.
Część osób podawała przykład, że Serbii awans do piętnastki bardzo zaszkodził.
O ile dobrze rozumiem, to Serbia była w tejże piętnastce dwa sezony. Także jedynie przez dwa sezony miała dzielnik 5. Co z tego wynika, że ten zwiększony dzielnik nie był dla niej zabójczy. Po spadku poza piętnastkę, mogła już normalnie punktować jak wcześniej i znów budować ranking lub utrzymać go na tym samym poziomie, np. 16. – 19. miejsce. Jeśli spadła tak znacznie, to nie jest to wina rankingu i dzielnika, a słabości lub zapaści serbskiej piłki (a w dużej mierze tego, że jest po prostu małym krajem i awans do topu, to są dla niej za wysokie progi). Tym bardziej, jeśli jakiś kraj awansuje do piętnastki na jeden sezon, nie będzie to dla niego gwoździem do trumny, a po prostu po jednym sezonie dzielnika 5, wróci do dzielnika 4 i znów będzie punktował. Możliwa jest sytuacja, że lepsze sezony (dzielnik 4) będzie przeplatał ze słabszymi (dzielnik 5), a co za tym idzie będzie balansował około 15. miejsca (powiedzmy 13. – 17.).
Czy się mylę?
Chyba bardziej Serbii zaszkodził fakt, że do pucharów mieli tylko jedna silną drużynę, a pozostałe miałyby problem z utrzymaniem się w ekstraklasie.
Ale pewnie pozostali tutaj panowie mają większą wiedzę
Tak konkretnie, to mieli dwie ekipy, ale Partizan bardzo obniżył loty. W efekcie mają teraz jedną ekipę mocną, jedną przeciętną, a reszta to ogórki. I w rankingu będą w okolicy Słowacji.
Dwie solidne ekipy to właśnie balansowanie między 12, a 18 miejscem. Tak jak ma to miejsce w przypadku Szkocji, czy Danii. Jeśli do tych dwóch od czasu do czasu dołączy jakaś trzecia, czy czwarta, która może nie będzie dominować, ale „co nieco” ugra, to jest możliwe wejście na 8-9 miejsce, jak to było w przypadku Ukrainy, obecnie Turcji, albo Grecji. Czesi mają potencjał na progres, liczą bardzo że Baniak upora się z warszawską Legią.
A my liczymy, że kryzys Sparty jest na tyle głęboki, że prażanie odpadną w kwalifikacjach, że Banik też nie okaże się tak mocny i nie wejdzie do fazy grupowej oraz, że Sigma niewiele ugra w LK.
Co do tego, czy po spadku poza piętnastkę Serbia mogła punktować jak wcześniej – jeszcze nie, to znaczy będzie mogła dopiero w tym sezonie.
Kto wie, może zobaczymy odbicie, ale przede wszystkim Serbii zabrakło Partizana, który wcześniej punktował na poziomie fazy grupowej, a ostatnio nie dostał się do niej dwa razy z rzędu.
Dla TSC i Čukaričkiego to były za wysokie progi i te dwa kluby nie były w stanie łącznie przez dwa sezony zrobić tyle, ile robił Partizan w jeden sezon. Przy starym dzielniku również we dwójkę byłyby słabsze niż jeden Partizan.
No ciekawe czy polskiemu klubowi uda się dojść choćby do 1/16 finału LE? Bo po raz ostatni udało się to w sezonie 2016/2017 i od tamtej pory posucha w polskim futbolu. 15. miejsce w rankingu UEFA zakłamuje rzeczywistość.
Z zakłamaniem rzeczywistości się nie zgadzam, natomiast ugryźć cokolwiek wyżej niż LKE na pewno by się przydało.
Zwłaszcza że nowa edycja LKE wygląda wyjątkowo mało elitarnie.
Chciałbym, żeby Lech właśnie do LE awansował.
To jest teraz nieźle poukładany klub, który może pokazać nam, gdzie właściwie znajduje się nasza liga.
Legia, mam nadzieję że znajdzie się finalnie w LKE, żeby w razie czego, ktoś nam nabił ranking znowu 🙂
Chociaż liczę po cichu na jedną drużynę w LM, jedna w LE i przynajkniej jedna w LKE 🙂
Zauważ, że przez 3 lata polskie kluby były wykluczone ze startu w kwalifikacjach LE. Mogły się dostać tylko odpadając z LM.
Moim zdaniem w tym sezonie będziemy mogli się dobrze przekonać jak się gra w „drugiej klasie” i raczej nie będziemy skazani na pożarcie.
Nie uwierzysz ale są tu ludzie na tym portalu którzy uważają że w poprzednim sezonie nasze kluby zaprezentowały się lepiej niż drużyny ze Szwecji ( 2 w LE) czy Czech ( 1 w LM ,2 w LE). Masz rację ,to czy polskie drużyny robią jakiś postęp dopiero pokaże ten sezon i czy ktoś załapie się chociaż do LE. Z wiadomych względów największe szanse ma na to Lech ale po tym co zobaczyłem w superpucharze będzie ciężko.
„Nie uwierzysz ale są tu ludzie na tym portalu którzy uważają że w poprzednim sezonie nasze kluby zaprezentowały się lepiej niż drużyny ze Szwecji czy Czech”
Może dlatego tak uważają, bo w zeszłym sezonie Polska ugrała polskimi drużynami więcej punktów do rankingu niż Szwecja albo Czechy swoimi?
Ja wiem, że w LE Elfsborg rozwalił Sheriffa, Rijekę i Molde a Wisła jak Dunaj popłynęła przez Wiedeń. Ale już taka Jaga niestety nie zagrała w q4 LE z Molde, tylko z Ajaxem. A w fazie ligowej LK wyjaśniła Molde 3:0.
„Może dlatego tak uważają, bo w zeszłym sezonie Polska ugrała polskimi drużynami więcej punktów do rankingu niż Szwecja albo Czechy swoimi?”
No właśnie też mi się tak wydaje 🙂
Pytanie do Pana Jana Sikorskiego
Czy Legii należy się walkower 3:0?
Na stronie Legia live znalazłem taki ustęp: „Niewiele brakowało, a w czwartkowym meczu goście wystawiliby do gry zawodnika, który był zawieszony. W protokole z wyjściowym składem, który otrzymał sędzia w pierwszej jedenastce FK Aktobe znalazł się Artur Szuszenaczew. Kazachowie jednak zorientowali się o błędzie przed rozpoczęciem meczu – z tunelu na boisko wybiegł Orałchan Omirtajew. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, arbiter techniczny pokazał tablicę zmiany, odnotowując to zdarzenie”.
Zgodnie z przepisami gry w piłkę nożną zmiana została zgłoszona przed rozpoczęciem gry, więc nie miała wpływu na liczbę zmian Aktobe w trakcie meczu.
Szuszenaczew był nieuprawiony do gry z powodu czerwonej kartki, którą otrzymał w sierpniu ubiegłego roku w meczu eliminacji Ligi konferencji pomiędzy Hapolem Beer Szewa a Mladą Boleslav.
Nie, Kazachowie zostali poinformowani przez UEFA o zawieszeniu (nie przeze mnie jak by się mogło wydawać, nie mam aż takich wpływów) i po zamieszaniu zmienili skład na właściwy. Szuszenaczew nie wystąpił, więc kara im nie grozi.
No dobra, a jakby Bereszyński nie wystąpił z Celtikiem (a jedynie przesiedział ten mecz na ławce, tak jak teoretycznie Szuszenaczew) to by był wtedy walkower, czy nie?
Nie, Celtic dostał walkowera, bo Legia w wygranym już dwumeczu na ostatnie minuty wpuściła zawodnika nieuprawnionego do gry.
Brzmi to wręcz niewiarygodnie, ale tak było właśnie
Najgorsze jest to, że Bereszyński faktycznie nie zagrał w trzech meczach, tylko nowa kierownik drużyny (zdaje się panienka jakiegoś typa) nie wiedziała, że żeby to się liczyło jako pauzowanie, to Bereszyński musi być wpisany na listę graczy.
Czyli powinno być:
Bereś wpisany na listę graczy w dwumeczu z St Patrick’s Athletic FC i nie zagrać, a potem na listę w dwumeczu z Celtikiem i nie zagrać w pierwszym.
A było tak:
Bereś nie był wpisany na listę graczy w dwumeczu z St Patrick’s Athletic FC i nie zagrał, a potem był wpisany na listę z Celtikiem i nie zagrał w pierwszym.
W praktyce zatem pauzował ile trzeba, ale w dokumentach nie. Kierownik drużyny tego nie dopilnowała. Poza tym normalnie po zgłoszeniu kadry UEFA podaje informacje na temat pauzujących graczy. I kierownik znów tego nie dopilnowała.
To była jedna z najbardziej absurdalnych historii o jakich słyszałem. Można jeszcze dodać, że Legia nie wykorzystała dwóch karnych (choć trzeba przyznać, że żaden karny nie był przy stanie 4:1). Jakby było 5:1, to Legia by przeszła mimo walkowera…
@Też Wojtek @blind_man Czemu niewiarygodnych, czemu absurdalnych? Został popełniony ewidentny błąd, gość, który nie miał prawa znaleźć się na boisku się na nim znalazł, zdarza się.
Jakby co, to Legia miała potem jeszcze jedną drużynę do przejścia by zagrać w LM, gdyby przegrała, zagrałaby w LE. Ostatecznie zagrała w LE, więc nie można twierdzić, że przez ten błąd odebrano jej grę w LM. Gdyby to była ostatnia runda, to tak.
Absurdalnych … bo jak można takiej rzeczy nie dopilnować, to jak z wyrzuceniem Wisły z pucharów – po rzuceniem noża w Dino Baggio.
@blind_man – jaki sens miałby wtedy taki walkower? To już prędzej byłby walkower 4:0, skutkujący odpadnięciem Legii.
@Adam
Bo to był karygodny błąd, który mógł kosztować Legię odpadnięcie całkowite z pucharów.
Warto dodać, że Legia nie przypadkiem awansowała wtedy do LE.
Była w gazie, miała świetna formę, co z resztą było widać w meczu z Celtikiem.
No i mówimy tutaj o sytuacji, gdzie wynik dwumeczu jest już dawno rozstrzygnięty i już teoretycznie nic nie mogło odebrać Legii zwycięstwa. Była kilkubramkowa zaliczka z utytułowanym europejskim zespołem.
Dopiero w takim momencie Legia sama sobie to zwycięstwo odebrała
@blind_man Oczywiście nie. Walkower w rewanżu powoduje poddanie całego dwumeczu. Legia mogła sobie wygrać oba mecze po 10:0, i tak by przegrała dwumecze walkowerem.
@Wojtek
Jesteś pewny? Wydawało mi się, że było właśnie tak, jak napisal blindman- jakby Ivica Vdoriac strzelił jednego karnego, to Legia by awansowała, bo walkower dotyczył tylko jednego meczu
Też mnie kiedyś zastanawiało co w takiej sytuacji.
Kiedyś PSG dostało walkower w pierwszym meczu, ale u siebie wygrali 5:0 i grali dalej.
Może w przypadku walkowera w drugim meczu, jego wynik jest odpowiednio „dopasowany”, żeby zespół wygrywając jeden mecz 4 golami w rewanżu nie robił sobie walkowerowych jaj…
@Też Wojtek Tak tak, jestem pewien. Wynik walkoweru 3:0 jest czysto techniczny, wiele lat temu powstała ta zasada i zostaje podtrzymana. Natomiast w pierwszych meczach dwumeczu zawsze liczy się wyższy wynik z zestawu 3:0/wynik z boiska, a w rewanżu – walkower powoduje odpadnięcie.
W przepisach UEFA jest to sformułowane tak, że „klub nie może oddać walkowerem rewanżu i uzyskać awans do kolejnej rundy”. Czyli bardzo mądrze.
Casus PSG z 0:3/5:0 pamiętam, to był dwumecz ze Steauą, końcówka lat 90-tych lub sam początek 2000-ch 🙂
Z tego co widzę, to wynik tego dwumeczu to 4-4.
4-1 w pierwszym meczu i 0-3 w drugim.
No, 4:4 i zdecydowały gole wyjazdowe.
Z całym szacunkiem, ale kłócicie się o temat trochę jak idioci. Wystarczy wpisać w google:
„uefa rules of forfeiture in second leg” i trochę sobie poczytać.
W Waszym świecie, zespół który wygrywa pierwszy mecz 4:0 może na początku drugiego złapać 5 czerwonych kartek, przegrać 0:3 i przejść dalej. Chyba nawet Wy skumacie absurd tego rozumowania:)
Wypraszam sobie.
Z nikim się nie kłócę, a już pewno nie jak idiota.
Wojtek coś kojarzę, że przepis o którym mówisz dotyczy sytuacji umyślnego poddania meczu, a nie takiego błędu, jaki miał miejsce w przypadku Legii
@Wojtek
Szukałem, ale nie znalazłem dokumentacji UEFA dokładnie opisującej sytuację.
W omawianym meczu 3:0 wystarczyło Celtikowi do awansu:
„As a consequence, Celtic have qualified for the UEFA Champions League playoffs on away goals [agg: 4-4] and Legia will compete in the UEFA Europa League playoffs.”
Zatem ten przykład nie rozstrzyga.
Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że klub wygrywa pierwszy mecz 4:0, a w rewanżu dostaje TRZY czerwone kartki, zdarzają się takie sytuacje w czasie gry. Ale na tablicy jest wciąż remis. (ktoś pamięta decydujący o mistrzostwie mecz Legia – Górnik w 1994 roku?) A następnie, po wykorzystaniu limitu zmian, dwóch graczy doznaje urazu. Powiedzmy w 89 minucie.
Mecz jest przerywany, zespół zostaje ukarany walkowerem. Wiadomo. Pytanie, czy w tej sytuacji odpadnięcie tej drużyny z rozgrywek byłoby „sensowne”?
Grasz z przewagą 3 graczy i nie jesteś w stanie strzelić gola. No to zaczynasz grać bardzo agresywnie i eliminujesz dwóch piłkarzy rywala w niesportowy sposób.
Nie wiem, czy taka sytuacja ma jakiś „automat”, czy też takie sytuacje są rozpatrywane indywidualnie… Tak jak napisałem, nie znalazłem konkretnego przepisu regulującego dokładnie ten temat.
„No dobra, a jakby Bereszyński nie wystąpił z Celtikiem (a jedynie przesiedział ten mecz na ławce, tak jak teoretycznie Szuszenaczew) to by był wtedy walkower, czy nie?”
„Nie, Celtic dostał walkowera, bo Legia w wygranym już dwumeczu na ostatnie minuty wpuściła zawodnika nieuprawnionego do gry.”
Aha.
A teraz ktoś, kto się zna i umie czytać ze zrozumieniem, może powiedzieć, co by się stało gdyby Bereszyński nie wszedł na boisko? Byłby w składzie meczowym jak ten z Aktobe, ale zawsze słyszałem w tamtym przypadku, że już było wiadomo przed meczem, że będzie walkower, ale nie wiem, czy to nie jakieś bajki. A może od tamtego czasu się zmieniło i teraz UEFA sama pilnuje, żeby ktoś Legii nie zrobił?
Odpowiedziałem Ci na to pytanie i odpowiedź brzmi: „nie”.
Innymi słowy: Nie byłoby wtedy walkowera i Legia przeszlaby do kolejnej rundy.
Na drugą część pytania, nie znam odpowiedzi.
Legia miała dwa razy VAR na swoją korzyść. W 93 minucie myślałem że jednak będzie karny dla Aktobe bo ręka była. Tak jak napisał Anioł Stróż, patrząc przez pryzmat poprzedniej edycji, najważniejsze w tych rundach wstępnych jest przebrnięcie a większą punktację gwarantują już kolejne rundy. Choć z drugiej strony małe punkciki Wisły czy Śląska sporo ważyły w rankingu na koniec sezonu 2024/2025
Łotwa,Andora i Białoruś z dolnych części rankingu jak na razie na plus i solidnie zapunktowały. Borac pierwszą ofiarą Q1. Co do Legii zrobili sobie tykającą bombę. Polecą na gorący teren bez jakiejś spokojnej zaliczki. Lepiej żeby nie było hitowego starcia że Spartą. Nie jestem ciekawy czy prażenie są czy już wyszli z kryzysu.Na razie to tylko Legia pokazała nam wakacyjny sparing a jeszcze Jaga i Raków nie zaczęły swoich .
W tropikach i z kazachską publicznością, po okresie przygotowawczym, będzie na pewno ciężko legionistom, tym bardziej że taki wynik to podanie tlenu przeciwnikom
Noe do końca, dzięki wygranej tylko jeden zero, Legia będzie bardziej skupiona podczas rewanżu, i wygra więcej niż jednym golem. Po za tym każdy dzień z nowym trenerem pracuje na korzyść Legii.
W niedzielę widać było, że Legia gra o dwie klasy lepiej niż z Aktobe. Z kolei po Lechu było widac, że oni prawdziwe granie zaczynają później niż Legia.
Po słabym 1:0 w Warszawie miałem obawy. Ale po dobrym meczu w Poznaniu myślę, że nie tylko Legia poradzi sobie w Aktobe, ale że za półtora tygodnia w Ostrawie będzie dobrze.
Po Lechu było widać, że jeszcze mieli cięższe treningi, ale za tydzień w lidze i półtora tygodnia w pucharach powinni mieć już więcej świeżości. To samo tyczy się Jagiellonii i Rakowa, prognozowanie na podstawie meczów kontrolnych to wróżenie z fusów.
Bardzo dobry mecz Legii w Poznaniu, siedziałem na nim we w miarę obiektywnym piłkarsko gronie i wręcz się cieszyliśmy, że Legia gra o kilka klas lepiej niż to co obwieszaczały media:) My, jak piszesz, dopiero za chwilę zaczynamy grać poważnie, a i tak pierwsza nasza runda jest po prostu do przepchnięcia bez względu na styl.
Też tak właśnie zauważyłem, chociaż tą grą Legii to bym nie mówił, że tak super zagrali, bo jednak w drugiej połowie to już nie był mecz pod kontrolą Legii. Gdyby Lech się obudził od 1 minuty, a nie był na wakacjach w 1 połowie to różnie mogło się to skończyć. Tak czy inaczej mam nadzieję, że się mylę i jednak bez problemów Legia pyknie Aktobe, chociaż obawiam się, że mogą być ciężary. Awans będzie, ale będą groźni.
Dlaczego ranking klubowy polski zmienił się z 7 na 6.250?
Najpierw zmienił się z 7 na 6,2, bo ranking krajowy zmienił się z 35 na 31.
Ten pierwszy to był pełny ranking pięcioletni, a ten drugi był tylko czteroletni (bez sezonu 2020/21).
Teraz dopisujemy pierwsze punkty w piątym sezonie i z 6,2 zwiększyliśmy do 6,25.
Letni doping kibiców i letnia gra Legii w pierwszym meczu o stawkę w tym nowym sezonie. Wahan 2.0 zapewnił stołecznej ekipie wypełnienie planu minimum na ten mecz, czyli zdobycia maksimum punktów dla rankingu krajowego, ale nie oszukujmy się – w kwalifikacjach najważniejsze jest awansowanie do kolejnych rund i ostatecznie do fazy ligowej a nie nabijanie pkt do rankingów, które to można w dużo większym wymiarze (ze względu na wyższe przeliczniki) ciułać jesienią i wiosną.
Sama gra „Wojskowych” nie powala, ale trudno by było inaczej gdy się gra inauguracyjny mecz przeciwko zespołowi, który jest w środku sezonu na dodatek z nowym szkoleniowcem. Drużyna i trener muszą się dotrzeć i potrzeba na to przynajmniej kilku meczów o coś. Mała zaliczka przed rewanżem powoduje przyśpieszone bicie serc fanów realistów/sceptyków zwłaszcza, że drugi pojedynek dwumeczu zostanie rozegrany daleko od Polski i najprawdopodobniej w trudniejszych warunkach pogodowych. Trzymamy kciuki, by Tobiasz tym razem nie wpuścił jakichś absurdalnych goli „za kołnierz”. Z Legią zazwyczaj nigdy nie jest łatwo w eliminacjach, ale zazwyczaj w kwalifikacjach chłopaki z Łazienkowskiej przechylają ostatecznie szalę wagi na swoją stronę i oby w Aktobe za tydzień było tak samo.
Powodzenia, Legio!
Z Legia nigdy nie jest łatwo w eliminacjach.
Ściąg chłopie ten kapelusz i rozpedz sie. A co dalej sam wiesz…
Gdyby nie Legia to dawno grzalibysmy bułę obok Finlandii myśląc czy wezmą nas do Le czy nie….
Sam się pier.. w łeb, a nie do innych tak piszesz! Legia grała padakę niemal w każdym meczu eliminacji w zeszłym roku. Oczy bolały od oglądania i wstyd tak grać. A Ty piszesz z pozycji kogoś kto tylko wynik meczu widział, ale już meczu nie oglądał.
Grała padake i w ćwierćfinale wylądowała….chłopie. powiem krótko. Idź stąd
Może grała padake ale wszystko przeszła bez problemów doszła do ćwierćfinału gdzie raz pykła Chelsea i to na wyjeździe a przy tym nie przekładała meczów jak wsiury!
No, ale grala padake, troche szczęścia w eliminacjach miała w zeszłym sezonie a jeszcze więcej 2 sezony temu.
Nikt nie zaprzeczą, że Legia dużo osiągnęła w ciągu ostatnich 2 lat w pucharach i uzbierała najwięcej punktów do obecnego rankingu.
Jednocześnie bądźmy fair- Legia przez eliminacje zawsze gra padakę i często przechodzi „ledwo” słabsze zespoły i też fart jej się trzymał w przypadku meczach z silniejszymi.
I generalnie po meczu z Aktobe można spodziewać się tego samego w tym roku. I oby tak było, bo finalnie kończy się to dobrze.
Miejmy do siebie szacunek- wtedy lepiej się żyje
Pieter ma racje dzięki Legii i jej regularnemu punktowania jako liga jesteśmy tu gdzie jesteśmy, z szansą na więcej.
To prawda.
Nie mniej – w eliminacjach do fazy ligowej/grupowej często gra brzydko, nieskutecznie i ledwo przechodzi.
Nawet jak awansowała do LM, to w ostatnim meczu, u siebie, z Dundalkiem przegrywała 1-0, z trudem powstrzymywała napór Irlandczyków, Guilherme kładł się na murawie, by zyskać na czasie i szczęśliwie Kucharczyk jedną kontrę w 90 minucie zamienił na gola.
Potem kolejne eliminacje w wykonaniu Legii były i brzydkie i nieskuteczne.
I jeszcze fakt, że polskie kluby (nie tylko Legia) mogą fatalnie wyglądać w eliminacjach nie oznacza, że tak samo grają w fazie ligowej.
To, że Legia w fazie ligowej wygrała z Betisem, a na koniec przygody wyszarpała zwycięstwo na Stamford Bridge w żaden sposób nie neguje tego, że na jej grę z Dritą nie dało się patrzeć.
I Legia nie jest tu odosobniona.
Lech też z LM odpadł po rywalizacji z Karabachem, a potem męczył się niemiłosiernie z Vikingurem i Dudelange, by potem pewnie ograć Villareal i dotrzeć do ćwierćfinału.
Tak to jest, gdy musisz mieć dobrą formę w lipcu, sierpniu, a potem od października do kwietnia. Zawsze pojawiają się jakieś skoki. I albo masz szeroką kadrę i robisz treningi tak, żeby część zespołu była w gazie w jednym okresie, a druga część w innym, albo masz szczyt latem, a potem wpadasz w dołek.
Albo tak jak było przez dwie dekady z polskimi drużynami, czyli dobrą formę masz jesienią, ale w sierpniu odpadasz z pucharów.
Wlasnie Pieter wiesniaku hamuj bajere, bo tu się kulture posiada, a nie jak w twoim środowisku ciśnie za prawde.
Legia gra od lat straszne gowno w Eliminacjach, ale ma po prostu farta. Może szczęście sprzyja lepszym, może po prostu maja farta i tyle. Dobrze dla polskiego rankingu, że jednak wygrywają. Ale formę jako taką łapią już na jesieni, a nie w lato. Ostatnio ciaglę na początku sezonu Legia przepychała te mecze.
Legia jest faworytem dwumeczu jednak możliwa jest niestety niespodzianka.
Legia dramatycznie potrzebuje świeżej krwi by wymienić najsłabsze ogniwa.
Punkty są, ale sam mecz mocno przeciętny w wykonaniu Legii, a zaliczka jest niewielka i nie daje luzu przed rewanżem. Szkoda, że nie udało się dołożyć jeszcze jednej bramki. Na wyjeździe będzie nerwowo, choć z drugiej strony nakręcony i atakujący rywal powinien być narażony na kontry. Podsumowując Legia nadal jest faworytem i tego się trzymajmy.
Dzisiejsze wyniki w 1 rundzie elim LK stearzaha szanse na rozstawienie rakowa w 3 rundzie eliminacji Lk choć trzeba poczekać na wyniki rewanzow I wtedy się okaże ale póki co sypnęło niespodziankami.
To będzie najsłabszy sezon od lat. W fazie ligowej zagra tylko Lech Poznań i wielkiej furory tam nie zrobi.
Głupoty piszesz. Lech odpadnie i nie będziemy mieć żadnej ekipy w pucharach. Pewne info.
Słyszałem że jeszcze to piąte miejsce w pucharach stracimy już w tym sezonie.
Skad wiesz Jackowski, ze zagra? Z Trnava juz pokazali asa. Nie wiemy czy zagra pesymisto. Idź stąd jak Ci sie nie podoba
Rób screeny. W fazie ligowej zagra tylko Lech Poznań. Będzie to Liga Europy i miejsce w tabeli poniżej 25. Tyle.
Głupoty heh, to będzie sezon z trzeba zespołami w fazie ligowej.
Dobre wyniki w lidze konferencji klęski HJK, Boraca, i wygląda na to, że i Flory podnoszą szanse na rozstawienie Rakowa w III rundzie. 5/7 zespołów z wyższym rankingiem musi odpaść. Klaksvik wygrał w Finlandii 2:1 , Vikingur wygrał 1:0 w Kosowie, Petrocub przegrał 1:0 na Malcie, Piunik przegrał sensacyjnie 1:0 w San Marino więc przed rewanżami wirtualnie na ten moment Raków ma rozstawienie w III rundzie bo 5/7 wyżej notowanych klubów od Rakowa odpada z gry.
Rozstawienie Rakowa w III rundzie jest niekorzystne, bo gwarantuje brak rozstawienia w IV. Idealnie byłoby wylosować w III rundzie zespół gwarantujący rozstawienie parze.
Otóż to. Lepiej trafić na przeciętny rozstawiony zespół w Q3 niż na mocny rozstawiony w q4.
Ale oczywiście nie wszystkie drużyny rozstawione w Q3 będą rozstawione w q4.
To jest dość błędne rozumowanie. Przyjmując obecną sytuację (zgodnie ze schematem z tej strony):
– nierozstawiony w III rundzie Raków ma 10/24 szans na rozstawienie w rundzie play-off i 14/24 szans na brak rozstawienia. Spośród tych 10 rywali mniej więcej 5 wydaje się być za mocnych, 4 na podobnym poziomie i 1 słabszy. Spośród tamtej 14 proporcje to mniej więcej 1/6/7.
– rozstawiony w III Raków ma szansę na trafienie na rywali co najwyżej podobnych (ok. 10), ale też znacznie słabszych (co najmniej 6), dajmy na to 0/10/10+6.
– rozstawiony w fazie play-off Raków nadal ma szansę na trafienie na ew. mocniejszych spadkowiczów z LE, a zgodnie ze schematem rywal będzie mocniejszy/podobny/słabszy 1/11/7.
– nierozstawiony Raków z kolei może trafić 9/8/1. Ale któryś z tych rywali może też zostać wyeliminowany przez słabszy klub w III rundzie.
Mamy więc 3 opcje:
– rozstawienie w III rundzie i brak w play-off: duża szansa przejścia III rundy i 50/50 na mocniejszego rywala w play-off,
– brak rozstawienia w III rundzie i rozstawienie w play-off: 50/50 na mocniejszego rywala w III rundzie i dość mocny rywal w play-off (lepszy od nierozstawionego w III r.)
– brak rozstawienia w III rundzie i brak rozstawienia w play-off: dość mocny rywal w III rundzie i 50/50 na mocniejszego rywala w play-off.
Konkluzja: Pokonanie rywala dającego rozstawienie w play-off jest prawie równoznaczne z pokonaniem takiego rywala w fazie play-off, a wymaga dodatkowo pokonania mocniejszego rywala nierozstawionego.
Dokładnie to miałem pisać też.
Niektóre wyniki spodziewane, ale wtopa Boraca to mnie zdziwiła.
Słabo i mało… Oby nie za mało
Ważne, że wygrana. To dopiero pierwszy mecz w sezonie, jak zwykle są to męczarnie. Spokojnie wróci trochę świeżości i lżejsze treningi i będzie lepiej, stale powtarzany schemat co roku. Legia miała momenty gdzie udało jej się przyśpieszyć grę i w polu karnym od razu był kocioł. Jeżeli pogoda nie pokona za tydzień legionistów to mamy awans.
Legia – Aktobe nadal 70/30 tak jak przed pierwszym meczem. Wiele się nie wyjaśniło.
Słabo to wyglądało i niestety szykuje się bardzo trudny rewanż.
Zwłaszcza po zmianach w końcówce
Łatwe 0:3 i następna runda