Fiorentina

Regularny uczestnik LK, obecnie w strefie spadkowej w Serie A – Fiorentina

Jagiellonia w rundzie barażowej LK zagra z Fiorentiną. To będzie kolejna próba pokonania zespołu z mocnej ligi, tym razem chodzi o jednak o piłkarzy uwikłanych w walkę o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Poprzednie rywalizacje

Od dawna polski klub nie wyeliminował włoskiego w dwumeczu (Wisła Parmę w sezonie 2002/03). Niewiele krócej czekamy na wyrzucenie z rozgrywek zespołu z ligi top 5 (Dyskobolia – Manchester City w sezonie 2003/04). Przez ten czas najbliżej był Lech przeciwko Udinese i właśnie Fiorentinie. W rewanżu w Udine prowadził, a we Florencji doprowadził do wyniku, który dawałby dogrywkę. Ostatecznie nie udało się, ale przez moment było blisko z zespołem mocniejszym niż obecna Viola.

1969/70 1/2 finału PZP AS Roma Górnik Zabrze 1:1, 1:1, 1:1, awans Górnika po rzucie monetą
1970/71 I runda PMT Ruch Chorzów ACF Fiorentina 1:1, 0:2
1972/73 II runda PZP Legia Warszawa AC Milan 1:1, 1:2 pd.
1974/75 I runda PZP Gwardia Warszawa Bologna FC 2:1, 1:2, karne 5:3
1976/77 1/4 finału PZP Śląsk Wrocław SSC Napoli 0:0, 0:2
1980/81 II runda PUEFA Widzew Łódź Juventus FC 3:1, 1:3, karne 4:1
1982/83 1/2 finału PM Juventus FC Widzew Łódź 2:0, 2:2
1983/84 I runda PZP Juventus FC Lechia Gdańsk 7:0, 3:2
1985/86 III runda PUEFA Inter Mediolan Legia Warszawa 0:0, 1:0 pd.
1986/87 II runda PUEFA Legia Warszawa Inter Mediolan 3:2, 0:1
1987/88 I runda PUEFA Pogoń Szczecin Hellas Werona 1:1, 1:3
1989/90 I runda PUEFA Górnik Zabrze Juventus FC 0:1, 2:4
1990/91 I runda PUEFA Zagłębie Lubin Bologna FC 0:1, 0:1
1990/91 1/4 finału PZP Legia Warszawa US Sampdoria 1:0, 2:2
1995/96 I runda PUEFA AC Milan Zagłębie Lubin 4:0, 4:1
1997/98 II runda el. LM Widzew Łódź AC Parma 1:3, 0:4
1997/98 I runda PUEFA Widzew Łódź Udinese Calcio 1:0, 0:3
1997/98 I runda PZP Vicenza Calcio Legia Warszawa 2:0, 1:1
1998/99 II runda PUEFA Wisła Kraków AC Parma 1:1, 1:2
1999/00 III runda el. LM ACF Fiorentina Widzew Łódź 3:1, 2:0
1999/00 II runda PUEFA Udinese Calcio Legia Warszawa 1:0, 1:1
2000/01 I runda PUEFA Ruch Chorzów Inter Mediolan 0:3, 1:4
2000/01 I runda PUEFA Polonia Warszawa Udinese Calcio 0:1, 0:2
2001/02 II runda PUEFA Inter Mediolan Wisła Kraków 2:0, 0:1
2002/03 II runda PUEFA AC Parma Wisła Kraków 2:1, 1:4 pd.
2002/03 IV runda PUEFA SS Lazio Wisła Kraków 3:3, 2:1
2008/09 1/16 finału PUEFA Lech Poznań Udinese Calcio 2:2, 1:2
2010/11 Faza grupowa LE Juventus FC Lech Poznań 3:3, 1:1
2013/14 Faza grupowa LE SS Lazio Legia Warszawa 1:0, 2:0
2015/16 Faza grupowa LE Legia Warszawa SSC Napoli 0:2, 2:5
2015/16 Faza grupowa LE ACF Fiorentina Lech Poznań 1:2, 2:0
2021/22 Faza grupowa LE SSC Napoli Legia Warszawa 3:0, 4:1
2022/23 1/4 finału LKE Lech Poznań ACF Fiorentina 1:4, 3:2
2023/24 Faza grupowa LE Atalanta BC Raków Częstochowa 2:0, 4:0

Ostatni mecz polsko-włoski to przestroga przed myśleniem, że przeciwnik w rezerwowym składzie będzie łatwy do ogrania. Atalanta nie była w ogóle zainteresowana meczem w Sosnowcu z Rakowem, ale i tak wygrała wysoko, co zamknęło mu drzwi do przejścia do rundy barażowej LKE. Teraz znajdujemy się właśnie w tej rundzie i nie można aż tak pozwalać sobie na odpuszczanie meczów, choć zawsze istnieje możliwość odrobienia strat w rewanżu.

Ostatnie 5 lat i obecny sezon w pucharach
Sezon Runda, w której odpadli Przeciwnicy i wyniki Poprzednie rundy Przeciwnicy i wyniki
2020/21
2021/22
2022/23 Finał LKE West Ham 1:2 Q4 LKE
FG LKE


1/16 LKE
1/8 LKE
1/4 LKE
1/2 LKE
Twente 2:1, 0:0
RFS 1:1, 3:0
İstanbul Başakşehir 0:3, 2:1
Hearts 3:0, 5:1
Braga 4:0, 3:2
Sivasspor 1:0, 4:1
Lech 4:1, 2:3
Basel 1:2, 3:1 pd.
2023/24 Finał LKE Olympiakos 0:1 pd. Q4 LKE
FG LKE


1/8 LKE
1/4 LKE
1/2 LKE
Rapid Wiedeń 0:1, 2:0
Genk 2:2, 2:1
Ferencváros 2:2, 1:1
Čukarički 6:0, 1:0
Maccabi Hajfa 4:3, 1:1
Viktoria Pilzno 0:0, 2:0 pd.
Club Brugge 3:2, 1:1
2024/25 1/2 LK Betis 1:2, 2:2 pd. Q4 LK
FL LK





1/8 LK
1/4 LK
Puskás Akadémia 3:3, 1:1, karne 5:4
TNS 2:0
St.Gallen 4:2
APOEL 1:2
Pafos 3:2
LASK 7:0
Vitória Guimarães 1:1
Panathinaikos 2:3, 3:1
Celje 2:1, 2:2
2025/26     Q4 LK
FL LK





Polissia 3:0, 3:2
Sigma 2:0
Rapid Wiedeń 3:0
Mainz 1:2
AEK Ateny 0:1
Dynamo Kijów 2:1
Lausanne 0:1

Odkąd Fiorentina wróciła do europejskich pucharów w 2022 roku, co sezon uczestniczy w rozgrywkach znanych obecnie jako LK, a wcześniej LKE. Dwa razy doszła do finału, a raz do półfinału, w którym odpadła z Betisem. Jagiellonia mogła więc zagrać z nią już rok temu, gdyby wyeliminowała Hiszpanów.

Faza pucharowa nie zawsze była dla Fiorentiny łatwa, oprócz przejść z Lechem grała też dogrywkę z Viktorią i Basel, w ostatniej edycji remis urwało tam Celje, a w poprzedniej Maccabi Hajfa. Właściwie tylko z Bragą i Sivassporem w pierwszym sezonie awansowała bez żadnych problemów.

Forma i terminarz

Sytuacja Fiorentiny w lidze jest trudna. Zespół, który regularnie kwalifikował się do Ligi Konferencji, teraz musi walczyć o utrzymanie. Jego dyspozycja ostatnio poprawiła się, choć nadal jest nierówna.

Od czasu losowania zdołała pokonać na wyjazdach znacznie wyżej notowane zespoły, czyli Bolognę i Como po 2:1. Scenariusz tych spotkań był podobny. Fiorentina obejmowała prowadzenie, ale potem broniła go rozpaczliwie i nie zawsze udawało się je utrzymać. Bologna i Como potrafiły strzelić gola kontaktowego i do końca były nerwy, za to z Torino (2:2) już nie udało się uniknąć gola wyrównującego w samej końcówce.

Fiorentina przeplatała te mecze nikłymi porażkami po 1:2 z Cagliari i Napoli, dołożyła do tego także wynik 1:3 z Como w Pucharze Włoch, jednak tam mocno zmieniła skład i widać było, że nie był to dla niej mecz priorytetowy.

Generalnie mecze pucharowe Fiorentiny mogą wyglądać zupełnie inaczej niż te ligowe, rozgrywane w innym składzie i pod inną presją. W jej grze odczuwalna jest trudna sytuacja w tabeli, raczej niewiele ryzykują, a gdy tylko obejmą prowadzenie, koncentrują się już niemal wyłącznie na tym, aby go nie wypuścić. Być może mecz rewanżowy z Jagiellonią zostanie potraktowany poważniej niż ten pierwszy, ale do tego trzeba sprawić jej spore problemy już w Białymstoku.

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB Pkt.
15 25 5 9 11 29 37 -8 24
16 25 5 9 11 21 33 -12 24
17 25 6 6 13 17 31 -14 24
18 25 4 9 12 29 39 -10 21
19 25 1 12 12 20 42 -22 15
20 25 2 9 14 19 43 -24 15

źródło fragmentu tabeli: uefa.com

Pomiędzy meczami z Jagiellonią Fiorentina zagra kluczowy mecz z Pisą w walce o utrzymanie. Początek w poniedziałek o 18:30.

Miasto i stadion

Cytaty z poprzedniego wpisu o Fiorentinie:

(…) Toskania to bardzo atrakcyjny region Włoch pod kątem turystycznym i w sezonie może to być wręcz uciążliwe. Może to też grozić tym, że nie uda się wszystkiego zwiedzić we Florencji z powodu tłumów i kolejek, choć głównym powodem i tak powinno być to, że rzeczy do zobaczenia jest zdecydowanie za dużo jak na jeden-dwa dni. Do tego typu miejsc może należeć słynna Galeria Uffizi, Katedra Matki Boskiej Kwietnej wraz z Dzwonnicą Giotta, Most Złotników, Piazza della Signoria, gdzie znajduje się kopia rzeźby „Dawid” autorstwa Michała Anioła, czy Piazzale Michelangelo jako punkt widokowy.

fot. flickr.com

Stadio Artemio Franchi to wysłużony obiekt, co do którego przewijają się plany przebudowy, ale Fiorentina wciąż gra w tych samych warunkach. (…)

Odbyły się tam mecze mistrzostw świata w 1934 i 1990 roku, igrzysk olimpijskich w 1960 roku, a ostatni raz reprezentację Włoch goszczono tam w 2021 roku.

Stadion może już nie przystaje do obecnych czasów, ale jest bardzo ciekawy pod kątem architektonicznym. Znajdują się tam m.in. trzy spiralne klatki schodowe, co do których można by mieć zastrzeżenia w zakresie bezpieczeństwa przy obecności większej liczby kibiców, ale funkcjonują one po dziś dzień i stanowią zejście z odkrytej trybuny. Pośrodku znajduje się także „wieża maratońska”, konstrukcja – podobnie jak schody – jeszcze z lat 30. ubiegłego wieku i jedna z wyższych w całym mieście (75 metrów).

fot. commons.wikimedia.org

Zespół

W kadrze na pierwszy mecz w Białymstoku brakuje wielu zawodników. Już w fazie ligowej Fiorentina mocno zmieniała skład, jutro zanosi się na to samo. Z podstawowych zawodników we Włoszech pozostali David de Gea, Dodô, Manor Solomon czy Moise Kean. Kontuzjowany jest Albert Guðmundsson. To właściwie połowa pierwszego składu i brak fundamentalnych postaci Fiorentiny.

Na podstawie tej decyzji można stwierdzić, że z dużym prawdopodobieństwem w bramce zagra Luca Lezzerini, a w ataku Roberto Piccoli. Właściwie nie ma na tych pozycjach innych możliwości niż młodzi piłkarze, stanowiący uzupełnienie kadry na czwartek. W linii obrony i pomocy znajdują się ważni zawodnicy, jak Luca Ranieri, Marin Pongračić, Rolando Mandragora czy Nicolò Fagioli, ale w jakim zakresie dostaną szansę występu, trudno w tej chwili przewidzieć.

Jesienią Fiorentinę przejął Paolo Vanoli. Mimo 53 lat dopiero od niedawna pracuje na najwyższym poziomie we Włoszech w roli pierwszego trenera, wcześniej, tuż po meczu z Legią w fazie ligowej LE, został zatrudniony w Spartaku Moskwa. Pod jego wodzą Fiorentina ma grać mniej widowiskowo, a znacznie bardziej z naciskiem na wynik, aby jak najszybciej poprawić sytuację w kontekście utrzymania w lidze. Rezultaty rzeczywiście trochę się poprawiły, choć zespół wygrywa rzadko, a postawa Lecce nie pozwoliła jeszcze wyjść ze strefy spadkowej.

Podsumowanie

Fiorentina zaczęła dawać znaki życia w lidze, jednak wciąż znajduje się nisko i obecnie nawet środek tabeli pozostaje dla niej dość odległy. To duża różnica wobec innych rywali z mocnych lig, z którymi ostatnio się mierzyliśmy. Być może nie będzie lepszej okazji, aby sprawić niespodziankę i wyeliminować znacznie bardziej znany zespół.

Jagiellonia też ma swoje problemy, w pierwszym meczu nie zagrają za kartki czołowi gracze, czyli Taras Romanczuk i Afimico Pululu. W rundę weszła jednak dość udanie i wydaje się być gotowa do kolejnego wyzwania. Widać stały postęp w jej grze przeciwko mocniejszym przeciwnikom w pucharach i kolejnym etapem jest dwumecz z Fiorentiną. Poprzednie niezłe występy kończyły się remisami, teraz pewnym przełomem byłoby nawet nie tyle zwycięstwo, ale awans kosztem tak uznanej marki.

Udostępnij:

40 komentarzy

  1. Wynik Jagi to nie kompromitacja to realny obraz w jakim punkcie znajduje się Ekstraklasa.

    W Lidze Konferencji stworzonej po to żeby polskie zespoły miały sobie gdzie pograć do pewnego momentu jeszcze sobie radzimy, ale jak widać rezerwy zespołu walczącego o utrzymanie w Seria A są o klasę lepsze od przyszłego Mistrza Polski. Nie jest przypadkiem, że nie potrafimy dostać się do LE nie wspominając o LM. Patrząc na to co wczoraj zrobił wicemistrz Norwegii to nie zasługujemy na żadne top10.

    1. Trochę jednak kompromitacja..grać z rezerwami słabeusza z Serie A i nie oddać 1 celnego strzału w bramkę? Cos nie pykło i to bardzo w Jadze która wydaje się że gra najrówniej w ekstraklasie i jest głównym faworytem do MP

    2. Zgoda co do wszystkiego oprócz jednego – top 10 w rankingu a top 10 realnie, to dwie rózne rzeczy, Top 10 w rankingu może się wydarzyć, bo matematycznie jak najbardziej jest to możliwe. Sam raczej nie uważam, że tak się stanie, ale nie są to zadne bajki z mchu i paproci, tylko realny scenariusz.

  2. Od początku wiedziałem, że Fiorentina rozniesie Jagiellonię, mimo że gra rezerwami… jest to klub wyrachowany, o Wiele bardziej doświadczony w pucharach…. kultura gry jest na wyższym poziomie…Jaga za tydzień jedzie do pięknej Florencji na wycieczkę

    1. Taki Abramowicz jest bardziej doświadczony w pucharach od większości grajków Fiorentiny (dziś na boisku). Niewiele to dało:)

      To wyglądało tak jakby zeszłorocznej kampanii Jagi w ogóle nie było – żadnych Kopenhag, Molde, Cercle Brugge, walki z Betisem – po prostu odpadli z tym Ajaxem latem i zatrzymali się w miejscu. Totalna rzeźnia.

      Z poznańskiej perspektywy – z nimi nie można przegrać MP.

      1. Pyry to jak zawsze przegrają same ze sobą…mają źle zbilansowany skład i za dużo Polaków w składzie..Ale o tym się dopiero przekonasz…

      2. Z poznańskiej perspektywy Lech rozpoczął dzisiaj maraton 10 spotkań co 3 dni – dzisiejszy mecz pucharowy, 5 spotkań ligowych w weekendy, w środku tygodnia 3 spotkania w LK i Puchar Polski. Jaga w tym czasie 3 spotkania mniej. Jaga odpadając dzisiaj będzie miała już tylko ligę na głowie, Raków i Lech walczą na 3 frontach. Więc po dzisiejszym spotkaniu Jaga to faworyt do MP.

        1. Będzie miała tylko ligę na głowie, ale także poczucie bycia gównianą drużyną. To potrafi ciążyć całą rundę, wiem(y) coś o tym.

          Lech ma rewanż z Finami którego nie da się rozpatrywać w kategorii pełnego meczu.

          1. Zobaczymy, każdy zespół z Polski ma na swoim koncie wstydliwe porażki jak z Lincoln, Trnawą, Dudelange, Noah, kucharzami z Atalanty czy rezerwami z Fiorentiny. Wg mnie taka szansa jak w tym roku na MP dla Jagi może już się nie powtórzyć. Imaz i Siemieniec wiecznie w Białymstoku nie będą. Co nie znaczy, że dowiozą temat.

          2. Zauważ Wojtek, że Jaga na początku sezonu przegrała 0-4 w siebie z Termaliką, a mimo to po 21 kolejkach jest liderem. Nie było jakiegoś meltdownu- wręcz przeciwnie.

          3. Ale ile czasu im zajęło wdrapanie się na fotel lidera? Teraz do końca ligi nie ma aż tyle czasu / kolejek.

          4. Póki co to wygląda na wyścig ślepego z kulawym- w zasadzie kopia okoliczności, w których Jagiellonia zdobyła mistrzostwo, a bardzo przeciętny Śląsk był drugi. Powtórka z rozrywki?
            Jak bardzo bym chciał obrony mistrzostwa przez Lecha, tak weń nie wierzę. Zwyczajnie nie daje argumentów swoją grą. Te 3 wygrane mecze z rzędu to pierwsza taka seria od lipca (!), jeśli dobrze liczę, a jedynie wyniki się zgadzały. Styl jest nadal marny, skoro do bólu przeciętny Piast gra w Poznaniu jak u siebie, a KuPS przez 80 minut w osłabieniu traci zaledwie 1 gola. Dorzućmy do tego słabą formę większości składu i okazuje się, że Lech w Kielcach niekoniecznie będzie faworytem.

      3. oczywiśćie że możemy przegrać z nimi MP. Raz, że na tę chwilę to oni mają całkiem niezłą przewagę jak na ten moment sezonu, a dwa – w lidze gra się jednaj troche inaczej niż w europejskich rozgrywkach. Trzy – my mamy jeszcze LK i PP, im została tylko liga….

  3. To zobaczymy jak podnieśliśmy poziom w ekstraklasie piłkarsko ..Najlepsza polska ekipa kontra przebrzmiała marka z serie A…oby Jaga to wygrała.

    1. No to teraz wiemy jaki postęp został zrobiła Ekstraklasa.

      Rezerwy zespołu walczącego o utrzymanie w Seria A mocniejsze od przyszłego Mistrza Polski,.
      Sad Bad True.

      1. Ale grającego na poziomie spadkowicza, w tym konkretnym meczu.

        Mocarny strzał w pysk Siemieńca i jego percepcji własnej pozycji w świecie trenerskim.

        1. Nikt nie będzie roztrząsał czy Jaga grała na swoim normalnym poziomie czy też nie. Wynik pójdzie w świat.

  4. My tu gadu-gadu a jak na razie prawie wszystko na zielono:
    Lech wygrał, Brann, PAOK, Dinamo Z., Fenerbachce przegrały i jedynie Sigma wyciągnęła remis przegrywając 0-1

  5. Dla mnie każdy wynik inny niż porażka będzie sukcesem. Pozycja Fiorentiny w lidze nie ma znaczenia — historia pokazuje, że zespoły słabo radzące sobie w lidze potrafią błyszczeć w pucharach, a Fiorentina wciąż pozostaje silnym zespołem. Wątpię, czy którykolwiek piłkarz z Jagiellonii mógłby tam usiąść nawet na ławce — zapytajcie Żurkowskiego.

    1. O tyle pudło, że Żurkowski grał w o wiele silniejszej Fiorentinie, a w dzisiejszej Jagiellonii też łapałby się co najwyżej na ławkę.
      Tak jak pisałem, Jaga urywała już w tym sezonie punkty wyraźnie silniejszym zespołom.

      „Pozycja Fiorentiny w lidze nie ma znaczenia” – kolejny bohomaz. Połowa pierwszej drużyny została we Florencji, żeby w weekend ratować Serie A.

    2. Ogólnie okazało się, że miałeś rację. Jagiellonia zagrała najgorszy mecz sezonu (?), młodziaki Fiorentiny zagrały swoje i jest.

      1. Brawo za przyznanie mi racji, chociaż szczerze liczyłem na więcej ze strony Jagiellonii. Mimo wszystko mecz ze Strasbourgiem był ogromnym sukcesem jak na polską ligę.

  6. Bodo ograło wczoraj czołowy zespół Serie A i to w fantastycznym stylu. Dziś zobaczymy czy Jagiellonia, która obecnie wygląda najlepiej w naszej lidze, poradzi sobie z rywalem z dołu tabeli Serie A. Oczywiście Bodo to klub, który wyprzedza nas wyraźnie i nie wiem kiedy dorobimy się podobnego, ale też wiele mówi się u nas o Jadze, która choć poczyniła spore postępy to musi pokazać, że nie doszła jeszcze do swojego sufitu.

    1. Bodo, w którym grają prawie sami Norwedzy. Z wczorajszego pierwszego składu tylko bramkarz i napastnik nie są Norwegami.

  7. Jak nie teraz to nigdy,zeszłoroczne doświadczenie z ćwierćfinału niech zaprocentuje i wygrajmy u siebie przy minus 8 stopniach z rezerwami dołującej w Serie A Violi…Panowie więcej optymizmu – damy radę dziś tylko zwycięstwo 🫡

  8. Trzeba wyjsc na boisko i walczyć beż kompleksowe bodo pokazało jak to robić po drugiej stronie boska to też tylko ludzie a jako federacje i kluby potrzebujemy punktować w lke

    1. Akurat ci odjechali nam tak bardzo, że nie za bardzo jest jak brać przykład. Nie mieliśmy tak dobrego zespołu w skali Europy pewnie nigdy, a na upartego od Legii z początku lat 90.

    2. Ale oni grają prawie samymi krajowcami:
      – 19 Norwegów
      – 3 Duńczyków
      – rosyjski bramkarz

      Gdzie u nas ekipa na poziomie europejskim ze składem złożonym prawie z samych Polaków? W pierwszym składzie Bodo wczoraj miało 9 Norwegów, napastnika z Danii i rosyjskiego bramkarza.

  9. Serie A zalicza niewiarygodnie koszmarny tydzień w Europie, za tydzień może jej już nie być w LM. Przedłużmy ten stan rzeczy, przeciw zespołowi który jak rzadko który w top 4 nadmiernie „straszy” nazwą względem poziomu gry.

    No i jeszcze jedno, skoro kluby włoskiej czołówki sprasowały kluby z Turcji i Norwegii, to niech czołowy polski powalczy po prostu na równi z klubem dna.

    1. Zobaczymy. Niestety dwóch podstawowych graczy nie zagra (Pululu i Taras) . To wciąż są Włosi a z nimi wygrać dwumecz jak pokazuje historia zdarza się raz na 20 lat. Liczę na remis w Białymstoku i godne pożegnanie z pucharami we Florencji. Umówmy się nawet rezerwy mogą się dobrze pokazać. Tam też mają takich Oskarów Pietruszewskich odrywających się w Serie A

      1. A to oczekiwania masz dość niskie. Jaga zagrała bardzo dobre 2 mecze w FL na boiskach drużyn lepszych od obecnej Fiorentiny; w Strasbourgu oczywiście broniła się bardzo nisko i miała sporo szczęścia, ale już w Alkmaar raczej 0-0 na względnym luzie.

        Ja bym raczej oczekiwał, że co najmniej Viola będzie musiała sporo się napocić u siebie, by coś ugrać. Bardziej niż Betis rok temu, to na pewno.
        Jeśli w starciu z zespołem w tak wielkim kryzysie nasz max to „godne pożegnanie”, to chyba już dobiliśmy do naszego sufitu w Pucharach.

        1. Pamiętaj że żaden kryzys nie trwa wiecznie a tym bardziej w takim zespole. Czy moje oczekiwania są dość niskie? Myślę że obiektywne. Pamiętam już te wiosenne przeprawy naszych pucharowiczow, nie tak dawno legia molde po przerwie pucharowej zimą.

        2. ale to chyba dla wszystkich powinno być oczywiste ze obecnie starcia w dwumeczu z zespołami z top 5 to jest nasz sufit. I nie uda sie go przeskoczyć z roku na rok.

      2. Nazwisko Pietuszewskiego celowo tyle osób przekręca, czy ludzie nie zauważają, że on nie ma nic wspólnego z Pietruszkami? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *