Jagiellonia z kolejnym awansem do fazy ligowej
Jagiellonia Białystok zagra w fazie ligowej europejskich pucharów po raz trzeci z rzędu. GKS Katowice jako pierwszy polski zespół pożegnał się z rozgrywkami.
Uwaga: podział miejsc na sezon 2027/28 i następne (w tym 2028/29, o którym decyduje ranking po sezonie 2026/27) nie został jeszcze ogłoszony. W związku z tym nie ma pewności, co będą dawać poszczególne miejsca w rankingu krajowym. Obecnie:
- 9. – wicemistrz kraju od III rundy eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej (pewna minimum faza ligowa LE),
- 10. – mistrz kraju od fazy ligowej LM,
- 12. – zdobywca pucharu kraju od IV rundy eliminacji LE (pewna minimum faza ligowa LK), trzeci/czwarty zespół od II rundy eliminacji LE.
Wyniki
III runda eliminacji Ligi Mistrzów – rewanże
Nijmegen – Olympiakos Pireus 2:1 po dogrywce. Dwumecz: 2:1, awans: Nijmegen
Sturm Graz – Fenerbahçe SK 0:1. Dwumecz: 0:3, awans: Fenerbahçe
Olympique Lyon – Sparta Praga 3:0. Dwumecz: 4:2, awans: Lyon
III runda eliminacji Ligi Europy – rewanże
Górnik Zabrze – Ferencvárosi TC 1:1. Dwumecz: 1:2, awans: Ferencváros
KÍ Klaksvík – Lech Poznań przełożony na piątek, godzinę 20:00 polskiego czasu.
Rangers FC – Jagiellonia Białystok 1:1. Dwumecz: 2:3, awans: Jagiellonia
Beşiktaş JK – FC Hradec Králové 1:0. Dwumecz: 2:0, awans: Beşiktaş
RSC Anderlecht – PAOK 3:2. Dwumecz: 4:2, awans: Anderlecht
III runda eliminacji Ligi Konferencji – rewanże
GKS Katowice – Hapoel Tel Awiw 2:1. Dwumecz: 2:3, awans: Hapoel
Hammarby IF – Raków Częstochowa 0:1. Dwumecz: 0:1, awans: Raków
CSKA 1948 Sofia – Panathinaikos AO 1:2 po dogrywce. Dwumecz: 2:3, awans: Panathinaikos
RFS – FK Jablonec 1:2. Dwumecz: 1:4, awans: Jablonec
IV runda
Liga Mistrzów
Lewski Sofia – AEK Ateny
Fenerbahçe SK – Olympique Lyon
Liga Europy
Trabzonspor – Ferencvárosi TC
FK Crvena zvezda – Viktoria Pilzno
Jagiellonia Białystok – Iberia 1999 Tbilisi
Lech Poznań / KÍ Klaksvík – FC Thun
Beşiktaş JK – Žalgiris Kowno
OFI – CSKA Sofia
Liga Konferencji
Górnik Zabrze – AS Monaco
Hajduk Split – Raków Częstochowa
Panathinaikos AO – FC Hradec Králové
PAOK – SK Brann
Rangers FC – FK Jablonec
Lech Poznań / KÍ Klaksvík (przegrany) – Riga FC
W środę straciliśmy pierwszy klub w tym sezonie pucharowym. GKS Katowice końcówką próbował zatrzeć niekorzystne wrażenie z większości dwumeczu, ale nie da się ukryć, że Hapoel był ostatecznie lepszy, przede wszystkim nie popełniał tak prostych błędów. Jak na zespół wracający do pucharów po ponad 20 latach nie było fatalnie, być może nawet w razie awansu GKS więcej punktów i tak by nie zdobył. Szkoda więc głównie okazji na prestiżowy dwumecz, która szybko może się nie powtórzyć.
W przypadku Górnika niestety miała miejsce powtórka z poprzedniej rundy. Wszystko wyglądało obiecująco, ale znów skończyło się tylko remisem, nie udało się zatem doprowadzić nawet do dogrywki. Teraz wydawało się, że było znacznie bliżej niż z Fenerbahçe, ale efekt jest ten sam i teraz w kontekście walki o awans do fazy ligowej sytuacja jest ekstremalnie trudna.
Bardzo istotne zwycięstwo zanotował Raków, który utrzymuje się w grze w eliminacjach LK. Trzeba było trochę pocierpieć i się nadenerwować, ale to było spodziewane. Efekt w przypadku Hammarby jest taki, jak w poprzednich latach, to już jednak nie jest zmartwienie naszego zespołu.
Na koniec dnia mieliśmy potwierdzenie pierwszego awansu polskiego klubu do fazy ligowej. Mimo nieszczęśliwego początku Jagiellonia wywozi kolejny wartościowy wynik z wyjazdu i eliminuje wielką markę. Ma zapewnioną co najmniej fazę ligową LK, ale otwiera się przed nią wielka szansa na LE.
Mecz Lecha zostanie rozegrany jutro po długich przygodach z próbami dotarcia na Wyspy Owcze. Po jego zakończeniu wpis zostanie zaktualizowany.
Ranking krajowy
W czterech meczach zdobyliśmy 0,6 punktu i nie zaliczyliśmy żadnej porażki. To ponownie najlepszy wynik w naszej okolicy, zarówno w tym tygodniu, jak i od początku sezonu łącznie, a jest jeszcze możliwość poprawienia tego dorobku jutro.
| Poz. | Kraj | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | 2026/27 | Razem | Dystans | Ten tydzień |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 9 | Turcja | 11,800 | 12,000 | 10,300 | 11,075 | 1,600 | 46,775 | 2,650 | 0,400 |
| 10 | Polska | 7,750 | 6,875 | 11,750 | 15,750 | 2,000 | 44,125 | – | 0,600 |
| 11 | Czechy | 6,750 | 13,500 | 10,550 | 11,025 | 1,200 | 43,025 | 1,100 | 0,200 |
| 12 | Grecja | 2,125 | 11,400 | 12,687 | 14,200 | 1,100 | 41,512 | 2,613 | 0,200 |
Beşiktaş awansował do fazy ligowej jako czwarty turecki klub. Dalej gra także Fenerbahçe, które pokonało po rzucie karnym Sturm występujący w mocno zmienionym składzie. O fazę ligową LM zagra z Lyonem, a jako minimum już wcześniej miał zapewnioną fazę ligową LE.
Czeska Sparta odpadła z rzeczonym Lyonem i w IV rundzie eliminacji LE nie zagra. Do gry wróci dopiero w fazie ligowej tych rozgrywek. Nie będzie w nich FC Hradec Králove, który ponownie przegrał 0:1 z Turkami. Jablonec wygrał także rewanż z RFS, a o fazę ligową LK zagra z pokonanymi przez Jagiellonię Rangersami. W IV rundzie zagrają zatem trzy zespoły czeskie, z czego dwa nie mają zapewnionej fazy ligowej.
Grecy pod względem awansów i punktów spisali się identycznie jak Czesi – Olympiakos odpadł i omija IV rundę, PAOK po kolejne porażce odpadł z eliminacji LE i gra dalej w LK, a Panathinaikos wygrał w LK (choć potrzebował do tego dogrywki). Podobnie jak w przypadku Czech, jest szansa, że Grecja straci dwa kluby przed fazą ligową. Wiadomo, że nie mogą tego zrobić jednocześnie, ponieważ Panathinaikos i Hradec Králové zagrają ze sobą. Ktoś zatem na pewno straci klub, ale ktoś też będzie miał co najmniej cztery kluby w fazie ligowej.
Ranking klubowy
| Poz. | Klub | Kraj | 2022/23 | 2023/24 | 2024/25 | 2025/26 | 2026/27 | Razem |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 67 | Legia | Pol | 0 | 9 | 15,5 | 4 | 0 | 28,500 |
| 73 | Lech | Pol | 14 | 2 | 0 | 11,25 | 0 (2,5) | 27,250 (29,750) |
| 86 | Jagiellonia | Pol | 0 | 0 | 14 | 8 | 0 (2,5) | 22,000 (24,250) |
| 95 | Raków | Pol | 2,5 | 3 | 0 | 14,25 | 0 (2,5) | 19,750 (22,250) |
| 171 | GKS Katowice | Pol | 0 | 0 | 0 | 0 | 2 | 8,825 |
| 172 | Wisła Kraków | Pol | 0 | 0 | 2,5 | 0 | 0 | 8,825 |
| 173 | Śląsk | Pol | 0 | 0 | 2 | 0 | 0 | 8,825 |
| 174 | Pogoń | Pol | 1,5 | 2 | 0 | 0 | 0 | 8,825 |
| 175 | Lechia | Pol | 1,5 | 0 | 0 | 0 | 0 | 8,825 |
| 176 | Górnik | Pol | 0 | 0 | 0 | 0 | 0 (2,5) | 8,825 |
GKS Katowice odpadł i dostanie za ten sezon dwa punkty. Pozostanie więc z minimalnym współczynnikiem wynoszącym 20% rankingu krajowego i tylko postawa innych klubów będzie decydować, czy np. zyskałby on rozstawienie w III rundzie eliminacji LK. W tym sezonie go nie miał i na tym właśnie etapie zakończył grę.
Jagiellonia ma pewność gry jesienią w pucharach i tu może się wydarzyć wiele ciekawego. Na razie jej dorobek gwarantowany nie zmienił się, zarówno za IV rundę, jak i fazę ligową LK jest to 2,5 punktu. Co najmniej tyle będą mieć także Raków i Górnik, jak również Lech, niezależnie od piątkowego wyniku.
Ocena
Pełna ocena nastąpi po rozegraniu meczu Lecha, ale mimo odpadnięcia pierwszego zespołu już są dobre wiadomości. Jagiellonia zagra w fazie ligowej, w eliminacjach utrzymuje się Raków. Pojawiły się także szanse na większe straty Czech i Grecji, po tym, jak do LK spadli tamtejsi uczestnicy LE. Turcja nadal znajduje się daleko z przodu, ma też cztery kluby z zapewnioną grą jesienią w pucharach.
Zawsze można było zrobić coś więcej, zarówno GKS, jak i Górnik mogli spisać się lepiej, to jednak wciąż zespoły wracające do pucharów po latach i mierzące się z rywalami lepszymi od nich. Katowiczanie nie mieli możliwości otrzymania kolejnej szansy, Górnik dostanie trzecią, ale za każdym razem los był dla niego mało łaskawy.
No to po meczach czwartkowych mamy 2,35 drużyn w fazie ligowej. 😉
Mimo obaw, nasz bilans na koniec eliminacji może wyglądać naprawdę całkiem godnie – powyżej 3 pkt jest absolutnie w zasięgu. Jeśli do tego dojdzie 2+1 w LE i LK to zapowiada się kolejny sezon trzymający nas w 12-15tce 1-rocznej.
Jaga
Gratulacje dla pana trenera Siemieńca: 1) za to, co powiedział na konferencji przed meczem i 2) przede wszystkim za to, że dowiózł to z zespołem.
Niektórzy tu lubią odwoływać się do zabrudzonej bielizny niektórych drużyn, to akurat Jaga pokazała, że potrafi podnosić się z 0-1 jak mało kto.
Za wcześnie jeszcze, aby odtrąbić wejście do LE, ale dla mnie już teraz jest jasne, że Jaga pasuje tam poziomem po dwóch sezonach w LK.
Górnik
Trochę niczym młodszy brat Jagi, chce być jak ona, ale to jeszcze nie ten czas. Pofikał do doświadczonego Ferencvarosu, przez sporą część dwumeczu był nawet lepszy, ale nie umiał zadać ciężkich, bolesnych ciosów – niestety Prekop < Prelec. Choć napastnik Górnika mnóstwo pomógł w utrzymaniu piłki i rozegraniu to jednak brakowało kogoś, kto wykończy nieraz bardzo składne akcje.
A skoro mowa o braku napastnika to…
Gieksa
Brawa za walkę i szacunek za 0.4 w dwóch rundach. Niektórzy wciąż pamiętają karne z Valerengą, więc tego wyszarpanego zwycięstwa nie wolno lekceważyć.
Hapoel był lepszy i rewanż wyglądał tak jak wyglądał, bo mimo wszystko przez 90 minut – do straty drugiej bramki gościom nic nie zagrażało. Mimo wszystko, fajnie że katowiczanie walczyli do końca.
Raków
Jak miło się czasem pomylić. 🙂
Trochę jak Ferencvaros – wślizgnął się do IV rundy. Oby, jak przed rokiem, w ich przypadku najlepsze granie miało dopiero nadejść. Choć z drugiej strony, w Hajduku mogą sobie teraz myśleć: “nosz, k…, jak nie teraz z tym rozstawionym, ale słabym Rakowem, to kiedy?!”.
Mimo wszystko, Chorwaci jawią się jako delikatni faworyci, 55-45. Ale Raków nie takie dwumecze już przepychał, a bardziej jednak obawiałem się Hammarby. Eliminacje są grane w specyficznym okresie, gdzie w ciągu dwóch tygodni obraz drużyny potrafi się kolosalnie zmienić – oby game changerem “in plus” okazał się Fadiga.
Jakby komuś marzyło się dalej układ Serbski z dominatorem w lidze lub dwoma.
To proszę bardzo lista lig z dominatorami:
Słowacja : Ostał się Slovan Bratysława. JEszcze nie ma Q4, a już 3 out
Serbia: Crvena ma 50% Viktorią i śmiem twierdzić że nie jest faworytem, Partizan B. dostał Getafe – bardzo duża szansa że Serbia skończy z Crveną w LK.
Kazachstan (ten Wielki w ostatni sezonie) – Kairat gra z Anderlechtem – reszta out
Węgry: Ledwo ledwo przeszły z naszą 4 -5 siłą ?
Szkocja: Rangers dostał bencki od Jagielloni która na papierze (nie uwzględniając special power Treneiro) jest 3 siłą.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, ligi które zostały zdominowane po wielu latach przestały być atrakcyjne w obrębie kraju, a jak utraciły na atrakcyjności to nie ma emocji, nie ma emocji to nie ma kibiców, nie ma kibiców to ma hajsu, młodzieży zainteresowania.
Nie chcę tak pisać w ramach tego, że akurat Jagiellonia wygrała z Rangers. Ale tendencja jest aż nadto zauważalna.
Moja perspektywa jest taka
Anglia, Włochy,Niemcy, Szwajcaria, Polska, Belgia – te ligi będą rosły
Francja, Portugalia, Hiszpania, Serbia, – te ligi będą lecieć w dół
Zresztą porównam względem transfermarkt uczestników Włoskich i Hiszpańskich tegorocznych, by zobrazować problem, bo mówimy o setkach milionów różnicy.
Barcelona: Liga Mistrzów – 1280 mln
Real Madryt: Liga Mistrzów – 1460 mln
Villarreal: Liga Mistrzów – 330 mln
Atletico M.: Liga Mistrzów – 644 mln
Betis: Liga Mistrzów – 234 mln
Real Sociedad: Liga Europy – 252 mln
Celta: Liga Europy – 167 mln
Getafe: Liga Konferencji – 80 mln
Inter Mediolan: Liga Mistrzów – 693 mln
Napoli: Liga Mistrzów – 447 mln
Roma: Liga Mistrzów – 476 mln
Como: Liga Mistrzów – 506 mln
Milan: Liga Europy – 693 mln
Juventus: Liga Europy – 542 mln
Atalanta: Liga Konferencji – 425 mln
Hiszpańska liga ma przewagę 665 mln, gdy jednak nie weźmiemy pod uwagę czołowych 2 drużyn tendencja się odwraca i to Włosi mają 689 mln przewagi nad uczestnikami Hiszpańskimi.
Takie istnieją dysproporcje w Hiszpanii i Włoszech. Polecam też sobie zobaczyć ile Włosi nadrobili do Hiszpanii w tendencji 10 letniej.
między 17/18-21/22 mieli 20 pkt straty
Obecnie ~6 pkt przewagi.
Na początek oczywista oczywistość – trzeba się pogodzić z faktem, że w tym specyficznym dla nas, „przejściowym” sezonie nie będzie powtórki z ubiegłego roku. Czy to będzie 7-8 punktów rankingowych czy około 10, w okresie 5 letnim niewiele to zmienia – zeszłoroczny wynik to jest nasz „handicap” i baza która sprawia, że przez najbliższe lata będziemy zaczynać co roku między między top10-15.
Jeżeli chcemy w ogóle marzyć o obronie top12, nie mówiąc już o top10, kluczowy jest awans Rakowa. I tutaj nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, poprzedników, że układem marzeń dla nas byłoby 2xLE + 1xLKE.
Obsada LKE, co prawda rzeczywiście w tym roku wydaje się nieco bardziej wyrównana, pamiętajmy jednak o punktach bonusowych i fazie pucharowej. To właśnie te dodatkowe kilka punktów, może finalnie zadecydować o wszystkim.
Przypomnijmy, że Raków, Jaga i Lech z samych punktów bonusowych za zajecie solidnych miejsc w top24 wygenerowały nam 1,875 pkt do rankingu klubowego. Złożyło się na to 1,625 pkt (6,500) za miejsce w tabeli i 0,250 za awans do 1/8 (1,000 – Raków 0,500 i Lech 0,500 po przejściu baraży).
faza pucharowa 1/8 LKE niestety okazała się ścianą dla polskich klubów:
– Jaga nawet nie zdołała przejść baraży odpadając w 1/16
– Raków 2 porażki
– Lech porażka i wygrana z Szachtarem (i to w zasadzie tylko ze względu na wynik pierwszego meczu, przez co Ukraińcy wyraźnie rewanż z Lechem zlekceważyli)
Obawiam się, że o zajęcie miejsca w top8 LE gwarantującej premię za automatyczny awans do 1/8 + solidne punkty bonusowe za lokatę, byłoby Lechowi i Jadze niezmiernie trudno. Zwłaszcza, że oba kluby byłyby losowane najprawdopodobniej z przedostatniego, trzeciego koszyka (Lech ma jeszcze iluzoryczne szanse na drugi, Jaga może spaść nawet do czwartego).
Dlatego, dla mnie idealny scenariusz to Jaga w LE – po drodze dokładając komplet punktów z Gruzinami i Lech punktujący dziś na Wyspach, następnie zwycięstwo/porażka lub remis/remis ze Szajcarami i zjazd do LKE.
Najgorszy scenariusz jest taki, że robimy 2xLE przy jednoczesnym odpadnięciu Rakowa. Sezon skończymy za plecami Gregów, Czechów i także Duńczyków na trzynastym miejscu i to będzie fatalna wiadomość.
zapomniałem jeszcze uwzględnić 0,500 pkt Lecha za pokonanie Szachtara – łącznie zatem premie bonusowe LKE przyniosły nam 2,375 pkt (1,625 + 0,125 + 0,125 + 0,500). I to właśnie te dodatkowe 2-3 punkty w tym sezonie, w mojej ocenie mogą okazać się kluczowe w naszej korespondencyjnej walce z Czechami, Grekami i Duńczykami. Turcja jest poza zasięgiem.
Czysto rankingorzowe podejście, do którego oczywiście masz prawo ale z którym wielka część tu obecnych kompletnie się nie zgodzi.
Dla Jagi zjazd do LK = stagnacja
Dla Lecha zjazd do LK = stagnacja
Nic nam nie da obrona 12 miejsca, jeśli będziemy mieli kluby w stagnacji które z tego miejsca (nawet tego 10-go) nie będą potrafiły skorzystać.
W innych słowach, rankingorze chcą permanentnie poświęcać rozwój sportowy drużyn na rzecz miejsca w rankingu (oczywiście „poświęcać” w cudzysłowiu, nie mają na to żadnego wpływu), przy okazji jeszcze plując na zasady rywalizacji sportowej gdzie gra się o najwyższe cele. Osobiście liczyłem że to skrzywione podejście zacznie powoli wygasać, ale jak widać byłem w błędzie.
Dokładnie, Wojtek, jeśli Lech awansuje do LE to jest dla mnie również rozwój, to puchar o poziomie wyższym, co z tego, że znowu zagrałby w LK i nabił punktów z klubami podobnego poziomu co w poprzednich sezonach, jak trzeba mierzyć wyżej, bo te rośnięcie w rankingach powinno być efektem wzrostu mocy polskiej Ekstraklasy, której kluby grają w coraz lepszych rozgrywkach, a nie oparte tylko o LK i dla mnie 2 kluby w LE + 1 LK i nawet jeżeli załóżmy Lech zrobi 9 pkt i awansuje z 24 lokaty do gry wiosennej to i tak będzie postęp, bo to punkty uzyskane na rywalach większej mocy i w lepszych rozgrywkach (sprawdzałem dziś tabele za ostatnie 2 sezony LE i 9-10 pkt dawało ten awans klubom). Nawet może się okazać, że mimo, że choć to smutne, że Lech zawalił tych Duńczyków w rewanżu, to koniec końców rozwiązanie Lech w tym sezonie ogrywający się w LE pogodzi i rankingowców i kibiców Lecha, bo w sumie LM to już poziom najwyższy i można tam zarówno zrobić furorę jak niektóre słabsze kluby, które umiały nabić te 9 pkt i to naprawdę świetny wynik, jak i można to zakończyć bardzo przykrym wynikiem jak Young Boys i Slovan (nie mówię, że Lech by miał 0, ale przy bardzo trudnym układzie meczów coś 1-2-3 pkt mogłyby się trafić). A w LE rywale są różnego poziomu i zarówno z topu- Juventus, Milan, jak i średniaki i łatwiej tam o punkty i w sumie podróż Lecha od LK przez LE do upragnionej LM, w której zagrałby w przyszłym lub kolejnym sezonie dla mnie jest akceptowalna.
Akurat to jest bzdura, co napisałeś.
ANi jedno ani drugie nie jest stagnacją, wszystkie polskie kluby są w tym momencie na etapie budowania 5 letnich rankingów, to znaczy takich występów, żeby w każdym sezonie punkty rankingowe, miały znaczenie dla uefowskiej 5 latki.
Tymczasem Lech ma dwa sezony dobre, Jagiellonia też dwa, Raków jedne, Legia dwa, i możne jeszcze jakieś 20 procent w kolejnym, razem 2,2
Na takich rankingach mamy graniczne rozzstawienia w LK, i trzeba się martwić, żeby z wyższych rozgrywek nie pospadali silniejsi, bo w ostatnich rundach mogą zepchnąć ten czy inny zespół do grona nierozstawionych.
Lech był w tym sezonie potencjalnie rozstawiony we wszystkich rundach tylko dlatego że w ligach zagranicznych byli niespodziewani słabi pucharowo mistrzowie krajów.
Do tego dochodzi kwestia „inflacji” punktów pucharowych przez powstanie LK.
Gdyby nasze kluby w 5 latce miały za sobą trzy solidne sezony i rankingi w okolicach 35 pkt, to można z czystym sumieniem pisać, że faktycznie spadek do LK z el LM, albo z LE, jest dla nich stagnacją.
Ale w tych okolicznościach przyrody, w jakich jesteśmy to nie jest stagnacja. Tylko stabilizacja, i krzepnięcie, po to żeby robić następne kroki, i nie wypierdolić się o własne nogi.
Znowu rankingorzowe bzdury. Jaka „budowa rankingu”!? Kluby mają przede wszystkim budować poziom sportowy, a nie jebane cyferki w tabelkach. Te drugie będą wynikiem pierwszego, ale ja pierdole – nigdy na odwrót.
Jak Lech zagra 5 sezonów z rzędu w LK, to będzie zespołem z poziomu LK z rozdmuchanym rankingiem. Dziękuję za taki rozwój.
Ooo, cudowny wpis. Już wie, że nie będzie powtórki, już pieprzenie, że 3 punkty w rankingu 5-letnim nic nie zmieniają (radzę spojrzeć na ranking).
I wałęsizm w czystej postaci: „przez najbliższe lata będziemy zaczynać co roku między między top10-15” vs. „Jeżeli chcemy w ogóle marzyć o obronie top12, nie mówiąc już o top10, kluczowy jest awans Rakowa”.
Kolo zaprzeczasz sobie w każdym zdaniu + typowe biadolenie. Już po wstępie wiadomo, żeby dalej ni czytać wypocin.
Podejście zgubne ze wzgledu na obsadę LKE w tym roku. Będzie w niej znacznie ciężej o punkty niż w zeszłym roku.
Pamiętajmy też, że bonusy w LE za miejsca 9–24 są dwukrotnie wyższe niż w LKE (a to znaczy, że bonus za 12 miejsce w LKE jest mniejszy niż za 18 miejsce w LE). W LE będzie trochę drużyn, z którymi Jaga i Lech mają szansę solidnie powalczyć, a meczów jest 8, a nie 6.
W LKE będzie zapewne całkiem sporo bardzo mocnych ekip (Brighton, Atalanta, Monaco, Freiburg, Getafe, Braga, Ajax) i cała plejada drużyn solidnych (Panathinakos, Midjylland, PAOK/Brann, Gent, Rangers czy Twente). Ugranie wyniku takiego, jak Jaga i Lech w zeszłym roku wcale nie będzie tak proste. A finansowo LE znacznie góruje nad LKE.
Górowanie finansowe? Znacznie?
Przesadzasz. Zwycięstwa w LE warte są tylko 50 tys więcej remis tylko 17 tys więcej (euro)
WIęcej o milion faktycznie z kawałeczkiem warty jest sam awans do LE.
I więcej płacą za zajęcie miejsca od 1-8 po fazie ligowej -200 tys. różnicy
I od 9-16 100 tys. różnicy
Większe są oczywiście też premie z tz value pillar za zajęcie konkretnego miejsca w fazie ligowej, tutaj róznica prawie czterokrotna. Licząc jednostkowy udział.
Ale to wszystko sprowadza się znów do tego, że w fazie ligowej LE, jest o wiele trudniej, niż w fazie ligowej LK, i jak nie pokażesz się sportowo na boisku, to w zasadzie możesz wyjść finansowo niewiele lepiej, albo nawet gorzej.
Licząc tylko oczywiście wypłaty z UEFA, można sobie odbić trochę więcej na cenach biletów przy atrakcyjnych rywalach, jak się trafią w meczach domowych.
nie wiesz o czym piszesz
Raków zarobił 8 mln i był 8 na liscie LK
a to byłoby to tyle ile 34.Elfsborg
RFS ostatni klub w zarobkach zarobił 6,2 mln
Musiałby w LK zrobić wynik mniej więcej jak Lausanne
8 miejsce w LE zarobiło 22 mln – Było to Rangers.
Czyli krótko
LK min-max : 3,6-22 mln e(Crystal Palace)
LE min-max : 6,2-45 mln e(Tottenham)
Raków ze swoimi 7,9 mln byłby 35 na liście.
*przepraszam, korekta mała – na salaryleaks zmyliły mnie źle osadzone nagłówki, mimo to jednak Lech jest właściwy ale LE jest z roku poprzedniego
Chcę powiedzieć tylko, że LE daje średnio klubom 2x wyższy wpływ w sezonie od LK
I to nie licząc matchday, który np. w Poznaniu może w LE wynieść łącznie spokojnie 3x wyniku z LK.
Rankingowo pewnie tak, natomiast nie sądzę, aby w Lechu i Jagiellonii myśleli teraz, gdzie lepiej zagrać, aby nakosić punktów do rankingu. Jagiellonia to bardzo fajnie rozwijający się zespół i zasługuje ona, aby grać wyżej, niż LK. Lech to mistrz Polski i to dwa razy pod rząd, od którego trzeba jednak wymagać czegoś więcej, niż LK. Gdyby mistrzostwo zdobył przykładowo GKS Katowice to jeszcze człowiek zaakceptowałby LK, bo stawiali w eliminacjach europejskich pucharów swoje pierwsze kroki od lat, natomiast od zespołów będących naszymi etatowymi pucharowiczami trzeba jednak wymagać więcej. A co to ostatecznie przyniesie to się okaże. Osobiście nie łudzę się, że zajmiemy w tym sezonie miejsce w top 10 i jednocześnie uważam spadek po za 12 miejsce jako mało prawdopodobny. A to dlatego, że Lech i Jaga nie muszą okazać się tylko dostarczycielami punktów w LE, a dość silny skład tegorocznej LK może nie być sprzyjający dla Duńczyków. Nie zapominam oczywiście o Rakowie, który ma niemałe szanse na zagranie w owej LK jako taki rankingowy bezpiecznik.
Żal trochę Szwedów
Bo mierzą się dokładnie z tym samym problemem co my 3 lata temu,
wyrównana liga -> niespodziewane rozstrzygnięcia rok rocznie -> brak rozstawień -> silni przeciwnicy – > out we wczesnych fazach nie dochodząc nawet do Q4.
Kuźwa chyba żartujesz. Oni nas żałowali wczoraj jak wywiesili transparent „Jeszcze Polska nie zginęła? Zobaczymy”?
Przestańcie włazić w dupę innym, bo to żałosne.
@Normalny
Ok nie do końca precyzyjnie wyjaśnienie,
Żal właśnie w takim sensie,
że dla lig podobnych do Naszej jest ogromnie sytuację nierozstawienia + rotacji w lidze przezwyciężyć by wyjść z takiej sytuacji.
Spokojnie, małe nieporozumienie.
Ja bym ich problemy definiował nieco inaczej:
-> mają „swoją Legię”, czyli Djurgården – klub o bardzo wysokim współczynniku (nadal wyższy od każdego polskiego) i super wynikach ostatnich lat, który po prostu przegrywa rywalizację w kraju i nie wchodzi do Europy
-> w zasadzie podobne rzeczy odstawia Malmö, które nic nie gra w Europie mimo zdobycia 4 na ostatnie 6 tytułu w Szwecji, a w tym roku jest poza pucharami
-> w miejsce tej dwójki wchodzą siłą rzeczy lokalne Gieksy, co oczywiście dla naszej Gieksy jest obraźliwe bo nie przegrywa 1-6 dwumeczu w kwalifikacjach
Żal oczywiście może być, bo wielu z nas pamięta czasy gdy to oni mieli najsilniejszą ligę w Skandynawii, a IFK Göteborg było europejskim tuzem pierwszego szeregu.
Rzeczywiście ostatnio idzie im kiepsko z wyjątkiem sezonu 24/25, gdzie wprowadzili Malmo i Elfsborg do LE plus Djurgardens do LK, które potem dotarło aż do półfinału. Więc potencjał tam jest, ale zaskakujące rozstrzygnięcia w ich lidze nie pomagają.
juz któryś raz zauważam, że te koszyki w FL są trochę bez sensu… nie ma żadnej motywacji dla klubów, aby walczyć o wyższy koszyk… Lech i Jaga bedą (ewentulanie) na granicy 2 i 3 koszyka. Powinna być jeden rywal z koszyka, w którym się jest – wtedy ma to sens walczyć o drugi koszyk kosztem 3-ego
Bez sensu to jest założenie, że potrzebna jest jakaś dodatkowa motywacja, „aby walczyć o wyższy koszyk”. Ranking nie ma być motywacją do osiągania lepszych wyników, tylko ma być ich skutkiem. Buduje się go przez zwycięstwa, a do tego nikogo nie trzeba motywować: są awanse do kolejnych rund, gratyfikacje finansowe, sportowa ambicja itd. Zresztą ranking klubowy zawsze jest istotny, bo daje rozstawienia w eliminacjach, a także możliwe przesunięcia od razu do fazy ligowej (jak np. Szachtar w tym sezonie: zamias I rundy LM – od razu FL). Chyba że jesteś jakimś Realem, to rzeczywiście nie ma znaczenia, ale dla Lecha i Jagiellonii ma ogromne, i koszyki niczego tu nie zmieniają.
Wyluzuj, „motywacja rankingowa” jest częścią dekalogu rankingorza, nie burz ludziom filarów ich religii:))
A dla mnie akurat to jest ogromną zaletą fazy ligowej w porównaniu z wcześniejszymi grupami.
Rozstawiony z pierwszego koszyka ma szansę na taki sam zestaw rywali jak ten z ostatniego.
W fazie grupowej wcześniej ci, co się przebijali przez eliminacje, na które musieli szykować szczyt formy, trafiali na dwóch hegemonów (z czołowej 20 drużyn na świecie), podczas gdy ci, co mieli udział zagwarantowany tylko na jednego takiegobrywala.
Liga i konieczność grania z tymi samymi (a przynajmniej na papierze takimi samymi) rywalami wyrównuje szanse
Z każdej strony jest to zajebiste, przynajmniej dla mnie.
Przede wszystkim dla kasy i UEFY zajebista sytuacja, bo zawsze prime mecz jest co kolejkę 1v1 jak nie kilka, idealna sytuacja + plus dodatkowo pierwsza FL LM to PSG walczyło do samego końca o play-off, by potem wygrać LM eliminując w 1/8 bodajże Liverpool. Zajebista sprawa.
Nie mówiąc już o FL w niższych pucharach, gdzie wreszcie słabiacy mają szanse zapunktować i pograć o coś.
o co chodzi w tych punktach w nawiasach w rankingu klubowym?
Jeszcze ich nie ma, dopisuje się je na koniec występów danej drużyny, ale już wiadomo ile będzie co najmniej 🙂
Ktos sie orientuje jak wyglada pauzowanie za kartki w eliminacjach? Bo pilkarzom PAOK puscily nerwy pod koniec meczu z Anderlechtem i para Zivkovic i Jeremejeff dostala czerwone kartki za niesportowe zachowanie. Nie jestem ekspertem greckiej pilki, ale to chyba wazni pilkarze i bez nich, PAOK moze odpasc z Brannem
I to mi się podoba! Rozkminianie czerwonych kartek w kontekście potencjalnie mniejszej konkurencji dla nas 😀
W tym klimacie też nie wierzę, że wszystkie 3 duńskie zespoły przejdą play-offy LK. Mało tego, przewagę mamy taką, że oni musieliby uciułać aż 8 punktów więcej w tym sezonie niż my. Praktycznie „no can do”.
Nie jest źle.
(Lechu, nie skrew dzisiaj)
nie mów hop… Póki co mamy tylko jedną pewną ekipę w FL
Normalnie, w wypadku czerwonych kartek z zasady jest to kolejny mecz. Jeśli czerwona kartka była efektem „poważniejszego” przewinienia, UEFA może zwiększyć karę.
Tak zupełnie poważnie, jeżeli będziemy mieć 2/5, to może się okazać, że Dania nas wyprzedzi, ale i tak zachowamy top12 kosztem Czech. Tak, jak Danii się szykuje 4/4, tak u Czechów się powoli zanosi na 3/5 (które mieli gwarantowane), a Slavia przy takiej grze w LM jak rok temu, to może za wiele nie dołożyć, więc nawet przy dwóch drużynach nie będziemy bez szans. Ciekaw jestem, jak by to przeżył ten kolega z nickiem „czy dożyję wyprzedzenia Czechów”, czy jak mu tam było.
Czy dożyję wyprzedzenia Czechów ;-))) Kiedyś Rafał Stec pisał w podobnym to nie, kiedy mijał nas Cypr – kiedy znowu będziemy ponad Cyprem.
Gdzie ty widzisz Danii 4/4??
Sant Gallen raczej wyrzuci Duńczyków. A Mjdtyjland i Kopenhaga tez nie ma aż takich ogórków. Raczej sa faworytami, ale Inter Turku juz wywalił właśnie Turków 😃.
Wiec jak dla mnie to Duńczycy będa mieli raczej 3/4 i to tamje optimum. 4/4 to bedzie niespodzianka.
A Grecja?
Podobno Grecy do panteonu mają zamiar włączyć Peruna. Po tym jak Lecha ̷c̷h̷.̷.̷.̷ piorun strzelił i jego rozstawienie w q4 LM przeszło na AEK, Grecy uznali, że Perun stanie obok Zeusa.
Taka ciekawostka. Bukmacherzy wyjściowo stawiają Hajduk w roli faworyta do awansu. I to dość wyraźnie. 1.65 – 2.25.
Zapewne stawiali ich w roli jeszcze większego faworyta przed Albańczykami sezon temu 🙂
Lata temu, polskie kluby zaliczały nie tylko spektakularne eurowpierdole. Czasami zdarzało im się pięknie przegrywać. Rywal silny, polski klub miał okresy przewagi, ale zazwyczaj kończyło się to jakimś farfoclem dla przeciwników i w sumie odpadnięciem z pucharów. W tym roku powtórzył to Górnik z Ferencvarosem i poniekąd Lech w rewanżu z Arhus – przyznam że meczu nie oglądałem ale patrząc na xG po meczu, to Lech powinien więcej goli wcisnąć i mniej stracić.
Ostatnia era jest dużo przyjemniejsza, spora część polskich drużyn, nauczyła się przepychać mecze i to jest olbrzymi atut. Pewnie to przepychanie meczy mimo wszystko wiąże się z lepszą jakością piłkarzy, ale tak jak wspomniałem jest to przyjemna odmiana.
Poprzedni rok nas rozpieścił – w kontekście 4 drużyn w fazie ligowej. Ten może być również solidny jeśli skończy się na 2xLE i 1xLKE. Oby tak się skończyło, ale do tego jeszcze daleka droga. Oby Raków przepchnął swój mecz kolanem, albo czymś inny, ale niech go przepchnie. Będzie super jeśli dzisiaj Lecz też zapewni sobie już FL, to wówczas ostatni mecz zagra bez noża na gardle.
Najważniejsza sprawa. Jako kibic Pogoni, zazdroszczę Jagielloni tak wybitnego trenera. Jaga przypomina mi trochę Arsenal za czasów Arsena Wengera. Co roku klub tracił kluczowych graczy (Vieira, Henry, Fabregas, Nasri itd.), bo bogatsi przychodzili do Arsenalu na zakupy, ale Wenger zawsze potrafił znaleźć nowych, którzy jakoś łatali dziury (oczywiście nie starczało to na mistrzostwo, ale na utrzymanie się w Topi PL i grę w LM już tak).
Wracając do trenera Siemienca. Najlepszy transfer Jagi na przestrzeni ostatnich lat. To jest największa wartość klubu:
Rozwinął zawodników, których sprzedali.
Czołowe lokaty w lidze, przy okazji grania w pucharach.
Coś co wydaje się niewiarygodne… co roku robią mu rewolucję kadrową a on błyskawicznie układa nowe puzzle – szok i szacun.
Warto dodać, że infrastruktura około sportowa im też nie pomaga (brak lotniska). Po co było budować w Radomiu, już lepiej w Białymstoku 😀
Chciałbym, aby Pogoni udało się wejść na podobny poziom.
Paweł, pamiętne czasy eurowpierdolów 😀 Jako przerywniki piękne zwycięstwa Legii za Aktobe, z Zorią, Spartakiem 🙂 Emocje ze Steauą 🙂 a Teraz… lejemy Szwedów, Norwegów i Duńczyków ;-))) bez mrugnięcia okiem. Nikt tego nie docenia 😉
Szkoci też zasadzają się na hackowanie LK – 4 drużyny w Q4… 😉
Widzę, że ta forma żarciku robi coraz szersze kręgi. +
Idąc w to:
Niestety Szkoci nie ogarnęli by 'ustawiać’ drużyny do pucharów, my zresztą dopiero w przyszłym sezonie bedziemy nad tym pracować.
Taki Celtic, powinien odpuścić MS i dać jednak Hearts gwarancje miejsca,
A motherwell jednak powinni wrzucić za Rangers,
W ogóle wszystko nie tak.
Widziałeś pary Q4 dla Nich?
Jak w Gothic:
Diego mówi do Szkocji :”Musisz się jeszcze wiele nauczyć” – ale to klasyka ze starych lat
Od zawsze interesowałem się tym rankingiem i śledziłem polską sytuację oraz naszych sąsiadów w tabeli. Nadal tak jest ale doszło do mnie nowe zainteresowanie.
Zaczynają mnie ciekawić kraje z górnej części tabeli. Czy zwiększanie ilości tych drużyn a co za tym idzie mniej punktów za każdy wygrany mecz, bo większy dzielnik nie spowoduję nagle jakiejś tragedii w niektórych krajach? Może nie podejrzewam tego, że nagle upadnie liga angielska ale choćby taka francja, portugalia, hiszpania? Każdy z tych krajów ma jakiegoś wysłannika do LKE/ Raczej pewny awans, ale piłka widziała różne historie.
Zobaczmy na przykład Francji: As Monaco w LKE. Odpadają z Górnikiem Zabrze który rozgrywa mecz życia. W LE grają Marsylia i Stade Rennais niby mocne marki, zwłaszcza Marsylia, ale piłka klubowa jest coraz bardziej wyrównana. Takie Bodo Glimt wyrzuciło poprzednio Inter Mediolan. W LM mają PSG Lens i Lille, i być może Lyon (który ostatnio też miał przeboje). O ile PSG to elita, tak Lens i Lille będą pewnie buły się o przejście tej fazy ligowej. Z drugiej strony PSG rok lub 2 temu ledwo wydostał się z fazy ligowej. Co prawda później były wielkie sukcesy, ale… czasami pechowy mecz lub losowanie i nagle Francja traci swojego hegemona i cały współczynnik ligowy pozostaje w rękach słabszych klubów, a pamiętajmy, że wszystkie punkty dzielone są przez 7.
Kolejny przykład, niech jednak będzie ta Anglia. Przede wszystkim, że tutaj dzilimy pkt przez 9. Dla porównania Dania, która ma pewną i regularną w grze Kopenhage i Midtyjland a także mocne Aarhus i Nordsjaelland dzieli punkty w tym sezonie przez 4. To ponad raz więcej. Tym czasem Anglie w LE reprezentują: Crystal Palace, Bornemouth oraz Sunderland. Oczywiście trzeba oddać ich sukcesy w Premier League, ale jednak nie są to marki typu Liverpool, Chelsea. Czy udźwigną ten wysoki dzielnik?
Ostatni przykład to Portugalia. Tutaj juz nie jest ten dzielnik wysoki, bo maja 5 drużyn więc zupełnie tak jak my, ale Braga… dużo jej nie brakowało, żeby odpaść w poprzedniej rundzie. W LE mają zwycięzcę pucharu kraju Torreense. Może to nie być maszyna do zdobywania punktów. Benfica i Porto oczywiście pewnie nadgonią ale to drużyny które grają często w LM a tam jest trudniejszy przeciwnik + może się podwinąć noga.
Portugalia trochę odbiega od mojej tezy, bo ma tylko 5 krajów. Bardziej ciekawi mnie jak poradzi sobie TOP 5. Poziom jakościowy może nie tyle staje się coraz bardziej wyrównany, ale jednak umiejętności indywidualne oraz taktyczne sprawiają, że drużyny ze średniej półki coraz częściej będą miały możliwość pokonania drużyn z TOP 5. Przykład Bodo Glimt.
Może to bujanie w obłokach, ale przyznajcie, że ciekawie by było obserwować jak np taka liga francuzka zaczyna spadać w rankingu i bije się od kwalifikacji o awans. 😉
Faktycznie, trochę bujanie w obłokach. Raczej marne szanse, że coś się nagle wysypie w krajach, o których piszesz. Poza tym ranking jest 5letni, więc to musiałby być jakiś mega kryzys. Coś jak z Rosją, Ukrainą i Izraelem, państwach, które jeszcze nie tak dawno były przed Polską. A Ukraina i Rosja nawet w ścisłej czołówce rankingu. Ja jednak takich kryzysów nikomu nie życzę.
Po latach beznadziei i jednorazowych wyskoków naszych klubów, zacząłem wierzyć, że obecny progres naszych klubów to coś bardziej stałego. Coś co zaprowadzi naszą piłkę klubową jeszcze wyżej, nie dzięki słabości rywali, tylko naszej sile.
Co do możliwej katastrofy wśród krajów zachodnich to mam nieodparte wrażenie, że gdyby taka sytuacja się zbliżała to zasady przyznawania miejsc magicznie zmieniłyby się na ich korzyść.
Niedokońca prawda 😉 Zależy kto siedzi u sterów.
No ale taka Anglia to już startowała w zeszłym roku z 9 zespołami.
Dzielnik 9 a wynik – najlepszy w całej stawce.
Hiszpania, Niemcy, Włochy, Francja – też w top 6.
Tylko Portugalia gdzieś sie pomiędzy wmieszała.
Także tym z top 5 nie dzieje się krzywda przy wyższym dzielniku
Nie, nie dzieje się im krzywda, wrecz się betonują na wyższych pozycjach. Zauważ, że wyższe pozycje to pewność grania w fazie FL, pewność grania w FL to pewność kasy za udział i pewność ekspozycji (która znowu przekłada się na kasę). Zauważ też, że lepsze ligi (LM>LE>LK) to lepsze bonusy i więcej meczy. System jest dobrze skonstruowany, doły biją się z dołami, średniaki z średniakami, mocarze z mocarzami. Czasami ktoś przeskoczy z grupy do grupy, ale całość systemu stabilna, wbrew pozorom sprawczości :-). Plus to co koledzy już pisali – ranking jest za 5 lat… To musiałby być 5 lat sromoty…
Prośba również o możliwośc przy rankingu KLUBOWYM ,aby można było wyświetlić sobie ranking za dowolną ilość ostatnich sezonów (np. ostatnie 2 lub 3)
ANALOGICZNIE jest to możliwe przy krajowym, to chyba wykonalne technicznie?
Prośba o dodanie do rankingu krajowego ilości klubów na start/ilości pozostających w grze, np. 4/5
coś ze wzrokiem u kolegi?
Od strony rankingowej
Na pewno albo Czesi albo Grecy będą mieć 4/5
Ale może też być taki scenariusz
Brann wygrywa z Paok
Hradec, out
(więc Panathinaikos in)
Liberec out
Raków in,
Lech – LE
Raków w LK, Jaga LE, Lech powalczy z Thun
Układ będzie taki
Turcja 4/5 – 1xLM, 3xLE
Czechy 3/5 – 1xLM, 2xLE
Grecja 4/5 – 1xLM 1xLE, 2xLK
Polska 3/5 – 2xLE, 1xLK
Dania 4/4 – 4xLK – potencjalne ~18pkt,
Taki układ i jesteśmy w grze ze wszystkimi.
Turcja będzie w tym roku po za zasięgiem i jest faworytem do top9, a jak im dobrze pójdzie to powalczy z Holandią
Potem będzie Grecja Polska i Czechy prawie na równo, delikatna przewaga Grecji, ale OFI Kreta nie sądzę by zdobyli dużo punktów.
Szczerze, nie chcę chwalić dnia przed zachodem na Wyspach Owczych, ale układ 2xLE, 1xLK po losowaniach to układ marzeń dla Nas, wycisnelibyśmy jak na ligę top15 plan optymalnie-realistyczny.
Górnika jeszcze nie skreślam ze wzgledu na dobrą grę i zaangażowanie jakie prezentują. Jestem przekonany że powalczą – ale trzeba być szczerym, będzie ultra ciężko.
LE dla nabijania rankingu może być lepsza w tym sezonie nie tylko z powodu paru mocniejszych ekip w LK, ale i dlatego, że są dwie kolejki więcej do rozegrania (czytaj: ugrania punktów) we wrześniu.
I mam prośbę o zmianę narracji: nie biadolcie, że gramy o utrzymanie miejsce top12 czy top15. W rzeczywistości jesteśmy na miejscu 10. i gramy o miejsce 9. W najgorszym razie o utrzymanie 10.
Za sezony 24/25, 25/26 i obecny mamy miejsce 7.
KROPKA.
Dokładnie, Lech dziś wygrywa i wskakujemy do TOP10 przed Czechów mimo bonusu Slavii za LM, więc to nas będą gonić, i od naszej gry zależy czy to utrzymamy czy nie.
Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Jeśli wszystko pójdzie z planem dziś wieczorem (brawo Jaga, szkoda Górnika – ale na oba mecze się dobrze patrzyło), mamy już niezbędne minimum, żeby ciułać jakieś punkty i nie spaść nisko.
Przejrzałem sobie na potencjalnie wyniki w Q4 i jest kilka smaczków dla nas i ciekawy jestem co Wy sądzicie:
Q4LM – Levski – AEK –> wydaje mi się że korzystnie żeby AEK wszedł do LM i dostał tam 0-2-6 niż żeby weszli do LE i bili punkty
Q4LE – Crvena Zvezda – Victoria Pilzno –> nie wiem jak tam Pilzno z transferami, ale ja chyba bym kibicował Serbom, żeby Pilzno miało tylko 6 meczów ligowych, a nie 8 na ciułanie punktów. Dodatkowo LK będzie dość silnie obsadzona, więc jest szansa, że skończą z jakimiś 10 punktami i słabym bonusem a w fazie pucharowej mogą szybko odpaść.
Q4LK – Panathinaikos – Hradec Kralove –> tu mam zagwozdkę, ale chyba lepiej też wpuścić Czechów do LK, zrobią może z 5-7 punktów i odpaść, za to Grekom trzeba urywać, żeby nie nabijali.
Q4LK PAOK – Brann – Norwegowie stracą Tromso prawdopodobnie będą mieli 3/5+Brann ewentualnie, więc awans Brann byłby nam na rękę, bo mamy dużą przewagę nad Norwegią . Jak dla mnie ten dwumecz taki 51-49 dla PAOKu.
Q4LK Nordsjelland – Sankt Gallen -> trzeba kibicować Szwajcarom i tyle w temacie, a co wyjdzie to się okaże.
Q4LK Mitdyljland – Rijeka –> to samo oby Chorwacja choć Duńczycy faworytem
Q4LK Kopenhaga – Inter Turku –> pewna faza ligowa dla Kopenhagi, więc na ten moment 2/4 pewne Duńczykom (ale póki piłka w grze 🙂 )
Q4LE Aarhus – Benfica –> 2x w dupę ale Aarhus będzie w LK, ale dosyć mocno obsadzone więc szansa na mało punktów
Q4 LE OFI – CSKA Sofia –> pieron wie co Ci Grecy będą grali, ale chyba obojętnie czy będą w LE i LK raczej mało pograją.
Q4LE Lillestrom – Egnatia –> Niestety pewnie awans Norwegów i oby byli chłopcami do bicia w tej LE – to już bardziej patrząc długofalowo za 2 sezony, co by Norwegowie nie nabijali dużo punktów.
Q4LM – Nijmegen – Bodo –> oby Bodo nie miało kolejnej pięknej przygody w LM, bo Norwegowie będą nas mocno gonić.
Q4LK – JAblonec – Glasgow Rangers –> oby porażka z Jagą zadziałała motywująco na Szkotów
Z plusów długoterminowych Cypr dosyć słabo – skończą z 2/4 prawdopodobnie (a może Pafos odpadnie przez przypadek), więc ich tempo trochę spadnie (ostatnie 2 mocne sezony) żeby dojechać do nas w najbliższych sezonach.
Czesi ciągle w grze 5/5 ale prawdopodobnie skończą z 3/5 ze stała ekipą Slavia, Sparta i Pilzno.
Z Ryzyk :
Dania może skończyć z 4/4 w LK i zacząć nas napierać, ale LK będzie mocna w tym roku, więc zobaczymy co się podzieje.
Norwegowie – 3/5 lub 4/5 mogą być niebezpiecznie za 2-3 sezony przy takim ich tempie punktowania.
Turcy będą mieli 4/5 zobaczymy co z tego wyniknie.
Trochę niepoważne jest opieranie nadziei co do Górnika na tym, że Monaco to podobny poziom jak Fenrbahce, a z Turkami było przecież nieźle i na styku.
Moim zdaniem Francuzi są jednak mocniejsi, ale nawet jeśli nie, to nie kierujmy się tym że z Fener był sumarycznie w dwumeczu zaledwie 1:2. Bo co prawda w końcówce meczu w Zabrzu niby było tak, że gol i dogrywka, ale zawdzięczamy to tylko szczęściu i fatalnej skuteczności Turków. Ja wiem że opieranie się o xG nie zawsze jest idealnie miarodajne, ale wg Flashscore sumaryczne xG za ten dwumecz to 4,27 do 0,65 na korzyść Fener. Na wyjeździe to była naprawdę fura szczęścia, że się wyżej nie skończyło, bramka Górnika z 2-3 razy dzwoniła. U siebie niby mecz bardziej wyrównany ale to i tak Fener stworzyło sobie więcej bardzo dobrych okazji. Gdyby ten dwumecz zagrać jeszcze z 5 razy, to prawie na pewno wszystkie 5 razy awansowało by Fener, z czego w czterech przypadkach w cuglach. Akurat tak się scenariusz nam ułożył że na pierwszy rzut oka było blisko, ale faktycznie nie do końca. Szansa że znowu tak będzie z Monaco to złudne nadzieje.
Natomiast inna historia była z Ferencvarosem. Niestety brakło napastnika i brakło trochę żeby to posiadanie piłki przyniosło więcej jakichś klarownych okazji. Było to trochę bicie głową w mur. Nawet do kumpla napisałem w trakcie meczu, że obawiam się tego, że Górnik niby będzie atakował i miał przewagę a tamtym w końcu jakaś kontra czy stały fragment siądzie. Niestety, to był dla Zabrzan finał, teraz już tylko wycieczka na lazurowe wybrzeże.
Co do reszty to wielkiej historii nie ma.
JE Adrian Siemieniec i cała Jaga – czapki z głów.
I przed Rakowem również, chociaż dobrze że Hammarby nie grało całego meczu w „10”, bo lepiej im to szło jak w komplecie 🙂
Widze, ze Monaco to najmocniejszy rywal z powodu – bo jest najmocniejszy – co o tym swiadczy? nic.
Modne tutaj u malkontentow jest porownywanie wartosci na transfermarkcie bo oni to maja wartosc.
Wiec na tej podstawie Monaco jest mniej warte niz Strasbourg, ale za tez to mniej warte niz Fenerbahce.
Czyli jesli Gornik nie zesral sie przed Fener to musi to zrobic przed Monaco, no bo w koncu Monaco jest najmocniejsze.
Nie wiem czy do wszystkich dociera tez to, ze Fenerbahce bije sie o LM, a Monaco o LK?
—————-
Kurwa no tak teraz rozumiem, Najmocniejsze druzyny graja w LK a te slabsze jak Fenerbahce graja w LM, dlatego Uefa daje tym slabszym krajom boosta w postaci darmowej fazy ligowej LM.
Fener co roku bije sie o mistrza w swojej lidze konczac na 2 miejscu, a Monaco z ktorego miejsca w lidze zalapalo sie na LK z 6 czy z 7?
W tym roku Monaco SPRZEDALO pilkarzy za 133 mln euro. a kupili za 48 mln.
Fenerbahce za to KUPILO w tym roku pilkarzy za 116mln euro, a Sprzedali za 25 mln.
W tym roku liczone od stycznia 2026.
———————————————
Wiec jak wychodzi wam ze Monaco jest lepsze od Fenerbahce, w ktorym miejscu wy to widzicie?
Lepsze w czym dokladnie ?
W zajmowaniu gorszego miejsca w swojej lidze?
A moze w graniu w pucharze 3 kategorii zamiast w 1 ?
A moze lepsze bo kupuja tanio a sprzedaja drogo?
Moze lepsze bo sa mniej warci od Fener na transfermarkcie?
A teraz serio wiem dlaczego Monaco jest trudniejszym przeciwnikiem niz Fener.
bo w 2016 roku wygrali w dwu meczu z fenerbahce 1 bramka, ale wtedy w Monaco graly takie gwiazdy jak Kamil Glik czy Benjamin Mendy, wiec mnie to nie dziwi ze musieli wtedy byc lepsi.
—————————————————————-
A teraz juz calkiem Serio.
Czy dla Gornika mialoby to jakies znaczenie jakby w pierwszej rundzie trafili na Monaco zamiast na Fener? NIE!
A teraz z dziwnym powodow juz ma to znaczenie i dzis to najtrudniejszy rywal z wszystkich haahahhahahhahahahhaha.
Jaka to roznica dla Gornika czy dostanie Monaco czy dostanie Hapoel jak Gks? Zadna!
Ciezary bylyby takie same z tym czy innym rywalem. Jakby znowu Gornik spadl na Atalante to latwiej czy trudniej od Monaco, jak tam znafcy szacuja?
————————————————
I teraz ten mityczny brak doswiadczenia w pucharach, co to wlasciwie jest?
Zdaje sie ze wiele osob mowi o tym doswiadczeniu badz jego braku, bez jakiejkolwiek refleksji o co wlasciwie chodzi.
Co daje to doswiadczenie, no punkty do rankingu, no pilkarze graja minuty zbieraja, ale graja z jakims Larne i to chuja warte bo pozniej trzeba grac z Rangersami i oni to sa.
I tutaj wlasnie czarno na bialym mamy widoczne po wlasnie naszych rodzimych klubach, kto ma doswiadczenie, a komu go brakuje, kto przechodzi dalej a kto odpada i kto w jakim stylu gra dalej.
Wezmy na przod tych co to doswiadczenie maja.
Nr 1. Jagiellonia.
Wiecie jak Jaga odpadala z pucharow za trenera Mamrota? odpadla rok po roku w 2 rundzie el. LE po przejsciu pierwszej rundy, moze i ladnie moze i po walce, ale po traconych frajersko golach, oczywiscie z zerowa pewnoscia siebie. Moze pomijajac ten mecz z rio ave 4-4 bo ten mecz ogladalo sie na prawde ciekawie.
Dzis Jaga wyglada zupelnie inaczej i nie przez to ze w klub zostalo wpompowane 500mln euro, tylko dlatego ze w koncu ktos zbudowal druzyne, ktora co by sie nie dzialo gra swoja pilke.
Nie pilke grana pod rywala, oo bo kurwa wielka marka przyjechala, tylko probujemy grac swoje.
„Probujemy” kazdy probuje grac swoje czy to Rangersi czy Jaga kazdy chce zdominowac swoje przeciwnika, kazdy probuje, a jak wychodzi to juz wiadomo roznie, bo na boisku sa 2 druzyny z ta sama mysla.
Panika i chaos po straconym golu? zbyt duza euforia? Popelnianie glupich bledow po ktorych pada frajerska bramka i mecz sie sypie?
No wlasnie tego juz nie ma, bo Jaga ma juz doswiadczenie w pucharach, to wlasnie mityczne doswiadczenie powoduje ze nie trzesie ci sie noga w decydujacych momentach, twoje zagrania sa pewniejsze, nie tracisz tez wlasnie przez nie frajerskich bramek, a co za tym idzie koncentrujesz sie w 100% na swojej grze. A nie np odrabianiu strat po frajersko straconej bramce.
I dlatego dzis mamy Jage, ktora wygrywa 2mecz z Rangersami, moze dla wielu z was to niespodzianka bo o wielka marka. Dla mnie akurat to rywal dzisiaj z duzo nizszej polki jak np Betis czy Strasbourg.
Jedyna niewiadoma bylo kilka zmian w zespole i to ze Jaga od razu startuje z troche lepszym rywalem niz np Larne.
Ale tutaj Stablinosc klubu, twarde stapanie po ziemi, trener z dosyc juz dobrym doswiadczeniem pokazuje ze to daje wygrana i awans.
Nr. 2 Rakow.
Tak samo jak Jaga doswiadczenie zebrane w pucharach, nie od razu a tez na poczatku po odpadaniu z rozgrywek.
Juz wtedy bylo widac delikatny sznyt Papszuna do przepychania takich meczow pucharowych na swoja korzysc, jak np wygrany dwu mecz z Rubinem kazan.
I dzis tez juz od pierwszego meczu z Valletta, Rakow sie skonczyl, projekt sie wygasza, moze i tak, ale jednak sznyt Papszuna zostal, doswiadczenie pucharowe i wiekszosci zawodnikow tez.
Tak wiec moglismy dzis zobaczyc na wlasne oczy jakie takie doswiadczenie ma znaczenie, a ma takie ze Rakow jest a Szwedow nie ma.
Ktos powie fart, ze tylko jedna bramka, ze chuj nie wygrana. A mnie to pierdoli, awans to awans, wygrana to wygrana. my gramy dalej oni nie, to my sie cieszymy a oni nie i tyle.
Ile razy w naszej historii odpadalismy 1 bramka? ladnie grali ale przejebali.
A teraz Hajduk druzyna, ktora 18 razy probuje sie dostac do pucharow vs druzyna ktora dochodzi w tych pucharach do cwiercfinalu. No werdykt prosty to hajduk jest lepszy od Rakowa – przeciez logika za tym przemawia.
W koncu Hajduk to wielka marka, patrzcie jak rozjebali Litwinow, a w lidze chorwackiej co robia, porazka z Varazdin, remis z istra no wiem wiem to sa chorwackie potegi wiec nie ma co porownywac. Tak samo jak Zilina z ktora wygrali dwu mecz az jedna bramka.
Chociaz moze znafcy licza to inaczej i po prostu Hajduk ma juz 18 lat doswiadczenia w graniu w pucharach, wiec naturalnie wychodzi ze Rakow ma mniej.
Tylko ze na koncu jak w 2 polowie rewanzu dalej bedzie wynik remisowy, to kto ma wieksze doswiadczenie w przechylaniu takich wynikow na swoja korzysc, Hajduk co nawet nie wiadomo ile raz tak odpadl z roznica 1-0 bramki?Czy Rakow, ktory nawet nie chce mi sie liczyc ile razy wygral w eliminacjach czy juz w fazach ligowych pucharowych roznica 1 bramki oczywiscie na swoja korzysc.
I jak widac Rakow robi to dalej nawet bez Papszuna Arsenica i Brunesa.
A hajduk? no hajduk jeszcze nie odpadl, ale spokojnie moze nie do 18 razy sztuka, ale za 20 razem na pewno sie uda.
nr. 3 Gornik Zabrze.
Jak wedlug was jakakolwiek druzyna bez zadnego doswiadczenia, ma wyjsc na kogokolwiek i zrobic dobry wynik bez farta? No druga opcja jest jeszcze taka, ze wychodzisz na boisko i tam sie okazuje ze jestes lepszy i robisz pogrom, ale przed meczem nikt tego nie wie jak bedzie.
No ale co mozna zrobic, jak to ciebie ktos gromi?
No wlasnie mozna zrobic to co zrobil Gornik, czyli wyjsc zapierdalac i liczyc na farta – udo sie albo nie udo
No i sie nie udalo z Fenerbahce, czyli farta nie bylo, a moze troche bylo, ale braklo doswiadczenia zeby temu fartu pomoc?
W meczu z Ferencvarosem bylo to samo czyli przez brak doswiadczenia glupio stracona bramka, ktora utrudnila na tyle zycie, ze strzelic jedna bramke fartem to za malo.
I tak mozna w koncu przejsc do Monaco, czym sie rozni od Fenerbahce?
Glownie tylko kolejnoscia wystepowania rywala.
Jak myslicie lepiej przejsc w 2 rundzie Larne, w 3 moze jakies Coleraine, a w 4 Jeb Monaco i to by bylo latwiejsze dla Gornika?
A moze Lepiej bylo miec Monaco w LM a teraz Fenerbahce w Lk NA PEWNO BYLOBY LATWIEJ.
Wiec o co chodzi?
Chodzi w sumie o kolejnosc zdarzen.
Jak odpadasz raz z dobrym rywalem po walce nawet jak cie cisneli to jednak wyzwanie z Fenerbahce dla Gornika bylo ogrome i nawiazanie tutaj rownej walki bylo kluczowe dla nabrania pewnosci siebie, a to dalo sie osiagnac tylko zapierdalaniem i nie odpuszczaniem w zadnej sytuacji.
I niezaleznie od wyniku najwazniejsze bylo to pierwsze doswiadczenie, zeby nie dac sie zgnoic, zeby udowodnic sobie przede wszystkim, ze mozna powalczyc z Fener jak rowny z rownym i Gornik to wlasnie zrobil.
I nie chodzi mi o to ze udalo sie zremisowac, chodzi o to zeby sie nie wyjebac zesranym na 5-0 do przerwy i zamknac dwumecz w pierwszych 45 min, no bo ktos nam wmowil ze oni sa lepsi.
W 2 rundzie dajesz sobie szanse i faktycznie rzucasz cale sily, na niby troche slabszego rywala, ale bedac po mocnej walce z jeszcze mocniejszym rywalem, juz wiesz, ze po prostu mozesz nawiazac ta walke.
Grasz niezle wszystko w sumie idzie dobrze, ale no pech, albo wlasnie brak doswiadczenia decyduje o tym ze odpadasz tylko, albo az jedna bramka.
Po tym meczu i komentarzu Michala Gasparika, sam stracilem wiare w pozytywny wynik z Monaco, nie dlatego ze Monaco to najmocniejszy rywal hahahhahah.
Wedlug mnie Monaco to slabszy rywal od Fenerbahce i normalnie oczekiwalbym takiej samej walki i pewnie koncowego wyniku dwu meczu z roznica 1 bramki z loteria na czyjas korzysc.
Ale sam obawiam sie prawdopodobnie o to samo, o co trener, czyli po ogromnych nakladach sil, nadzieji pilkarzy kibicow na pozytywny wynik, nawet dobrej grze we wczorajszym meczu, czegos braklo, no wlasnie braklo doswiadczenia, zeby nie puscic bramki w koncowce, zeby dac sobie szanse na kolejne 30 minut i poszukac farta dla siebie.
Po tych dwoch 2meczach, niestety ale spodziewam sie ze cisnienie w Zabrzu mocno zlecialo.
Rozumiem tez mocny zawod pilkarzy, ktorzy zapierdalali na prawde tak ze nie ma sie czego wstydzic, a jednak to ktos inny sie dzis cieszy.
I to boli, mysle ze nas nie zabolala ta bramka wczoraj tak bardzo jak zabolala pilkarzy.
Mysle ze nawet delikatnie inaczej by to wygladalo, jesli np stracili by bramke w dogrywce, a niz przed samym koncem meczu.
I to jest to w czym dzis Monaco jest Lepsze od Fener czy wlasnie od Gornika.
Monaco jest lepsze bo wchodzi na czysto, bez frajerskich porazek na poczatek sezonu bez kompleksow, bez rozbudzonych nadzieji, ktore prysly 10 min przed koncem, a Gornik jednak mentalnie zlecial na glebe i bedzie ultra ciezko odzyskac mental jaki byl przed rewanzem z Ferencvarosem.
Nie dlatego ze Monaco jest mocniejsze czy ze bogate czy ze to trudny rywal, tylko wlasnie dlatego ze Ciezko bedzie na dzien dzisiejszy odzyskac pozytywny mental w Gorniku.
Tak wiec dla Gornika dzisiaj najtrudniejszym rywalem jest ich wlasny mental i to jak sie podniosa po tym remisie, ktory jednak jest porazka. Bedzie decydowalo o tym kto tak na prawde jest Lepszy.
Bo niby w czym Gornik odstawal w drugim meczu od Fener czy w drugim meczu od Ferenc, pomijajac glupio stracone bramki, ktore sa efektem braku doswiadczenia to w sumie mozna powiedziec, ze byli na rowni, czyli raz jedni byli lepsi raz drudzy czasem jedni i drudzy mieli slabsze momenty, czyli na rowno.
Nie wiem czy zauwazyliscie, ale normalnie byloby oo patrzcie zajebiscie remis z trudnym rywalem jak Strasbourg czy Betis, a tu nie, po remisie mamy smutek jak po porazce bo tak na prawde kazdy kto ogladal ten mecz czul, ze da sie wyciagnac z tego pozytywny wynik, a tu jeb.
Mysle ze dla pilkarzy Gornika ta porazka, jest prawie identyczna jak porazka Lecha z Aarhus.
Dalo sie odczuc przed meczem w wypowiedziach pilkarzy czy ogolnie z Gornika, ze oni na prawde ida po zwyciestwo, pozniej pokazali to na boisku ze nie klamali, a jednak zawod dla wszystkich, a najbardziej dla tych pilkarzy.
Bedzie o to w chuj ciezko, ale chcialbym bardzo, zeby pilkarze Gornika jeszcze jeden raz sie dzwigneli.
Dla mnie nie musza wygrywac z Monaco, dla mnie wazne jest zeby jeszcze raz pokazali wszystkim swoj styl, to ze potrafia zapierdalac, to ze potrafia grac w pilke i to ze oddaja serce na boisku.
Z przyjemnoscia ogladalem Gornika, mimo odpadania czy porazek jestem dumny z tej druzyny w jaki sposob sie zaprezentowali w pucharach.
Uwazam ze to doswiadczenie zaoowocuje 100% bardziej niz jakikolwiek wygrany 2mecz z Larne czy innym Yelimay
Oczywiscie jesli Gornik w najblizszych latach dalej bedzie gral w pucharach, ale patrzac na ten klub dzisiaj, raczej o to jestem spokojny.
nr4. Gks
Legia zrobila w tamtym sezonie 4 pt do rankingu grajac w FAZIE LIGOWEJ LK, Gks zrobil 2 punkty do rankingu grajac w 2 rundach eliminacji.
I to dla mnie strata na jaka w tym momencie Polska moze sobie pozwolic.
Zwlaszcza ze pewnie i tak Legia odpadla by z jakims Noah w eliminacjach i zdobylaby tyle samo pt co GKS.
I znowu doswiadczenie i znowu braklo no bo kurwa jak zebrac doswiadczenie?
Jak widze wpisy typu Legia to by byla a na chuj taki Gks bez doswiadczenia to mi sie od razu kojarzy z ogloszeniami o prace typu.
Przyjme mlodego max 20 letniego pracownika – wymagania 25 lat doswiadczenia w branzy i 3 tytuly magistra plus doktor, bonusem bedzie tytul profesora, ale tylko jesli masz 19 lat.
Tak wlasnie wyglada GKS, ktoremu mowicie ze nie ma doswiadczenia hahahhahahha
Taka rozmowe mozna by sobie zaprojektowac sluchajac tych, ktorzy twierdza ze dzieki Legi to bysmy mieli, no wlasnie mielibysmy kolejne kompromitacje Legii i kolejny raz brak doswiadczenia dla nowych klubow w pucharach.
Legia rozmawia z Gksem i mowi ze no chlopaki z Katowic sorry nie macie doswiadczenia, my mamy, wiec Puchary dla nas.
Gks odpowiada, ale jak zebrac doswiadczenie skoro miejsc tylko 5 i wszystkie zaklepane dla klubow z doswiadczeniem?
Legia odpowiada – no nie wiemy, ale moze sprobujcie w innej lidze? moze slowackiej?
I takim sposobem mamy dzis wlasnie Legie, ktora caly tamten sezon bila sie o spadek i pokazala jak sie przegrywa z Armenska potega. A dzis placze ze pucharow nie ma.
W warszawie pewnie maja masochistyczne zapedy, skoro marzy im sie kolejny sezon z Legia o spadek i ogladanie kolejnych porazek z Armencami. Skoro tam ledwo jest sklad na pierwsza 11 do ekstraklasy a co dopiero granie jeszcze w pucharze Polski. Ale wiadomo bylyby puchary to bylyby pieniadze i moze nawet szansa na kolejny sukces transferowy na miare najlepszego snajpera wszech czasow czyli Milety rajovicia.
A Gks, co zrobil?
no zrobil to co mogl zrobic.
Czyli powalczyli na miare swoich mozliwosci, ale wlasnie brak ogrania w pucharch pokazal swoja moc i nie trzeba do tego Fenerbahce, nie trzeba Monaco ani Atalanty.
Bo nogi sie trzesly juz ze Zlina i tak samo z zydami.
Gks nie przegral z przeciwnikiem, gks przegral sam ze soba, mozna powiedziec przez frajersko stracone bramki.
Ale frajersko stracone bramki wziely sie z niepewnych zagran, z bledow w obronie czy prosto mowiac, braku pewnosci siebie i braku pewnosci w rozegraniu pilki.
To wszystko sklada sie na ten wlasnie mityczny brak doswiadczenia.
Gks potrafi grac w pilke i pokazali to odwijajac wynik 2 razy, niby wygrali, niby dobili pt do rankigu, a zadowolenia brak.
No bo tez nie ma za bardzo z czego byc zadowolonym.
Gks nie pokazal takiej pilki jak Gornik, ale tez nikt tego nie wymagal bo to Gornik mial 2 miejsce a nie 5 w lidze i to Gornik wygral Puchar Polski a nie Gks.
Wedlug mnie takie osiagniecia juz jednak do czegos zobowiazuja i osobiscie nie chcialbym sie wstydzic za zdobywce pucharu Polski i dzis sie za niego nie wstydze.
Gks zajal 5 miejsce i to tez adekwatne miejsce, do aktualnego poziomu sportowego w Katowicach, mam wrazenie ze jesli utrzymaja tam podobna tendencje i kadra sie bardziej rozwinie to bedzie to mocny konkurent Legii w tym sezonie w walce o 5 miejsce. Tzn nie jestem przekonany zeby Legia na koniec sezonu byla az tak wysoko.
I to by bylo na tyle moich wypocin :D, wiem ze sie znajda amatorzy, ktorzy doczytaja do konca.
Niestety ostatnio malo czasu na czytanie wszystkiego co piszecie, a juz nie mowiac o wpisach czy komentowaniu komentarzy.
Z reszta jak widza chyba wszyscy watki zapierdalaja duzo szybciej jak kiedys i odpisywanie a raczej wyszukiwanie komentarzy na ktore chce sie odpisac jest raz ze duzo trudniejsze, a dwa jak sie wypadnie z watku na kilka dni to juz praktycznie bezsensownie jest do niego wracac.
Tak wiec zapraszam do klotni, ale chyba nie odpisze 😀
Raków nie grał nigdy w ćwierćfinale europejskich pucharów. Pomyliło się zapewne Tobie z Lechem, Jagą lub Legią
A faktycznie rakow tylko 1/8 Lk w tamtym sezonie, ultra slabo nie to co hajduk 😀
a ze jeszcze tu jestem i jest okazja to doloze to czego jeszcze braklo w tym wpisie a co wlasnie wpadlo mi w rece.
Czyli cytat Adriana Siemienca po wczorajszym meczu.
„Zabrakło gola, bo z tych sytuacji, które mieliśmy, powinniśmy strzelić przynajmniej jednego i otworzyć wynik” – mówił Siemieniec.
Powiedział też, że po objęciu prowadzenia przez szkocki zespół, w jego drużynie nie było widać wiary w sukces, jaką widział na początku meczu.
„Jakby ta bramka trochę wprowadziła w nas jakieś wątpliwości albo spowodowała, że przestaliśmy wierzyć, że możemy tutaj osiągnąć nasz cel” – powiedział dodając, że kluczowe było doprowadzenie w przerwie do zmiany takiego nastawienia jego piłkarzy.
To jest mental trenera, ktorego w niektorych klubach brakuje, wszyscy wiedza o jakie kluby chodzi wiec nie ma sensu przytaczac.
Ale jesli chodzi o Jage to ultra sie ciesze, ze mozemy obserwowac taka postac jak Adrian Siemienic w Polskiej pilce.
Jesli chodzi o Gornik i trenera Gasparika to, wiem ze w wywiadzie pomeczowym przemawial przez niego zal rozgoryczenie a takze wkurwienie na ta stracona bramke, ale mysle ze jak ochlonie to da rady jeszcze mentalnie podniesc ta druzyne, juz moze na wiekszym luzie, ale dalej z maksymalna wola walki.
Dla Monaco tez bedzie to dopiero pierwszy mecz o stawke w tym sezonie i jesli Gornik mialby upatrywac gdzies jakiejkolwiek szansy, to wlasnie w tym ze Monaco jeszcze nie gralo na takim cisnieniu jak Gornik gral przez ostatni miesiac.
Jesli Gasparik da rade odbudowac mental druzyny wrzucic do tego troche luzu bez zbednego napiecia ze musza awansowac z Monaco. to o pozytywny wynik u siebie na prawde bedzie mozna powalczyc i tu mam na mysli zwyciestwo Gornika a nie remis.
Oczywiscie bedzie o to bardzo trudno, ale jest to tez do zrobienia, wedlug mnie im szybciej pilkarze Gornika zapomna o Ferencvaros tym wieksza szansa na pozytywny wynik.
A po za tym w ciagu 10 minut od mojego wpisu pojawily sie juz 3 nowe i 1 komentarz.
Fajnie ze strona sie tak rozrosla.
Dla Ciebie Mietek special:
„Czeka nas trudny mecz, ale zapewniam, że nie przylecieliśmy do Szkocji, by przetrwać, tylko by wygrać i awansować dalej. To nasz cel. ”
Akurat ja lubię czytać Twoje komentarze, choć czasem pociąg jedzie daleko że dymu nie widać.
Nie z wszystkim się zgadzam, ale cenię to jak podkreślasz wagę nastawienia drużyny na mecz.
Tak na marginesie to Słowa Siemieńca przed Rangers.
Tak spoglądam jeszcze jak wygląda kostucha po Q3
Mocno przeczesało ligi od top20 w dół
Jeden Izrael ma jeszcze 3 zespoły, mało lig z 2 i od groma jedynek.
W poprzednim było jednak więcej niespodzianek.
No dobra jest jeszcze Chorwacja z 3x
Pewnie jest mniej, bo nie można leżeć na murawie i grać na czas
Byłoby fajnie jakby były polskie zespoły i w Lidze Europy i w Lidze Konferencji coby i jednymi i drugimi rozgrywkami się bardziej interesować.
Oczywiście najlepiej 2x LE i 1x LK. Górnik Zabrze raczej na pewno odpadnie.
Ale może być też 2x LE.
Trochę się zmieniło grono komentujących po dzisiejszym dniu, mniej tego biadolenia na temat słabości Polskiej Piłki.
Mamy już pierwszą drużynę z gwarancją FL! duża szansa dla Jagiellonie, rozwalić jak to ktoś wspomniał 2 najwyżej notowany klub – chapeau bas
Jeszcze Lech 'formalność’ – trudne słowo i mamy 2 zespoły – czyli absolutne minimum by powalczyć o utrzymanie top12.
Jest jeszcze Raków i szansa z Hajdukiem na 3x – taki układ i można nieśmiało spojrzeć na top10, szczególnie że nie będziemy hackować przez LK tylko może przez LE tym razem.
A o co chodzi z tym że zespoły z Czech i Grecji mają pominięcie fazy play off tylko od razu zagrają w fazie ligowej turniejów
Ścieżka ligowa LM „zrzuca” przegranych do FL LE w obu ostatnich rundach – z Q4 a wcześniej z Q3. Od kilku lat ten system funkcjonuje. Dlatego też od początku kwalifikacji Górnika mówiło się, że jeden (dowolny) wygrany dwumecz = faza ligowa. Gdyby przeszli Fenerbahce w Q2 LM, to by była LE z automatu.
Tak szczerze to wszystko moim zdaniem wszystko obecnie zależy od … Rakowa. Tzn cały odbiór tych eliminacji. 3/5 to moze nie brzmi jakoś wybitnie, ale też umówmy się, nikt normalny nie powinien narzekać na takie proporcje patrząc jak to wyglądało zaledwie kilka lat do tyłu.
Oczywiście nie wierze w trzy pucharowe wtopy Lecha. Ale gdyby Raków odpadł z Chorwatami, to szczerze 2/5 nie brzmi ani dobrze ani nawet średnio. I tutaj juz bedzie naprawdę ciułanie punktów, tym bardziej jesli obydwa zespoły miałby by grać w LE. Tak tak, wiem, więcej spotkan, ale tam przypadkowych rywali niemal już nie będzie. Co nie oznacza, ze bedziemy bez szans.
Tylko raczej nie zamiast na opcje 5 W -2 R – 1P, to nastawiałym się prędzej na 2-4-2 i to we w miare optymistycznej wersji.
2/5 przy 2x LE to moim zdaniem jak najbardziej udane eliminacje. Ale myślę że ostatecznie będzie 3/5, Raków dziś odprawił jednych bufonów z ciśnieniem, za tydzień zabierze się za kolejnych.
Ciułanie punktów w LE lepsze niż ponowne naparzanie ogorów w LK. Po latach 'sukcesu’ rankingowego zróbmy wreszcie coś na boisku.
A moim zdaniem liczy się bardziej liczba drużyn niż to gdzie grają. Chyba że ewentualnie to byłby 1 Lech w Lidze Mistrzów a reszta by całkiem odpadła, ale wtedy też nie byłoby fajnie.
Odpadają GKS i Górnik bo to kluby bez rankingu i tyle. Jak odpadnie Raków z rankingiem to suabo.
Przede wszystkim liczy się jak grają, a nie nie gdzie.
Przykładowo 24/25 austriacy mieli 4 drużyny w fazie ligowej.
2 w LK i 2 LM
Cóż z tego, skoro tylko Rapid punktował na poziomie ekstraklasy.
Zdobyli 9.65 (48.25 „małych punktów” z czego 12 to bonusy za LM)
Polska mając dwa kluby zdobyła 11.75 – czyli 47 „małych” punktów.
przewaga w liczbie klubów dwukrotna, bonusy za LM, a urobek bardzo zbliżony
Podsumowanie:
GKS – przed tym dwumeczem wydawało mi się, że powinien być na styk, ale GKS obudził się bardzo późno i trzeba uznać, że nie było wcale tak na styk. Pojawiają się głosy, że HTA ma prawie 2x większy budżet. Nie przekonuje mnie to, bo żeby nakłonić piłkarzy do gry w kraju toczącym ciągłą wojnę na Bliskim Wschodzie trzeba im co najmniej 1,5x więcej zapłacić niż w Europie. Ponadto, HTA wraca po wielu sezonach przerwy do pucharów i grał mecz domowy na neutralnym terenie. Sporo było argumentów, żeby widzieć to jako 50/50. Szansa zmarnowana.
Górnik – to samo co z Fenerbahce. Było blisko, a na koniec zabrakło. Brak snajpera lub chociażby chłodnej głowy w wykończeniu akcji. Ryzykowne okazało się szarpanie w drugiej połowie, żeby strzelić na 2-0, bo przez to zabrakło sił w końcówce, by przynajmniej odsuwać FTC od własnej bramki. Po tych dwóch dwumeczach najbardziej prawdopodobne jest, że będzie podobnie: blisko, blisko i odpadnięcie. Oby wzięli przykład z Jagiellonii i wyszarpali jednobramkowe zwycięstwo w pierwszym meczu w Zabrzu. Przy lepszej skuteczności i jeszcze wakacyjnej formie Monaco może byliby w stanie. Monaco wygląda na półkę Fenerbahce, więc idealna okazja, żeby zastosować wnioski w praktyce.
Raków – wyszarpany awans z przeciwnikiem nieco lepszym od siebie. Raków był rozstawiony, więc w języku rankingowym zrobił swoje, ale z boiska wyglądało to na świetny wynik. Czerwona kartka Marokańczyka nadeszła w najlepszym momencie. Hajduk zagrał wybitnie z Żalgirisem, ale wcześniej w lidze z Varażdinem i Istrią oraz z Pafos w el. LE zawodził. Nie wiadomo czego po nich spodziewać się. Znana marka bez sukcesów, oby nie nastąpił syndrom polskiego klubu wystraszonego przeciwnika ze swojej półki.
Jagiellonia – gdy w końcowej fazie meczu w Białymstoku tylko bronili się szczęśliwie, można było oczekiwać podobnego naporu w Glasgow, a tymczasem Jagiellonia fizycznie zaprezentowała się świetnie grając agresywnie do samego końca i zabierając Rangersom szanse na bombardowanie bramki. Było i tak dwa razy bardzo groźnie, ale to nie wystarczyło, by ukąsić. Patrząc też, że był miękki i przypadkowy karny (największa niesprawiedliwość futbolu to miękki karny w sytuacji, w której zawodnik chciał uniknąć ręki, a szansa na gola w akcji niemal żadna) na początku meczu, to Jagiellonia świetnie zniosła psychicznie i przede wszystkim fizycznie ten mecz. Doceniam Siemieńca, ale i tak zaskakuje w jak szybkim tempie potrafi odbudować drużynę po odejściach. Tym razem Pozo, Wdowik, Pelmard, Mazurek i… najważniejszy piłkarz ostatnich lat Pululu, a on już od startu sezonu ma drużynę na wysokim poziomie. Dogania Papszuna w mojej hierarchii.
Różnica pomiędzy Jagiellonią a Górnikiem: Jaga grała co najwyżej jak równy z równym z Rangersami, a Górnik gniótł FTC przez większość meczu.
W ostatnim kwadransie Jagiellonia biegała bardzo dobrze, pomimo meczu ligowego w weekend, a Górnik padł w ostatnim kwadransie i przez to nie był w stanie się obronić.
Przygotowanie fizyczne i poważniejszy napastnik po stronie J zadecydowały. W polskiej lidze jedni i drudzy będą pewnie w top5 na koniec sezonu, ale Siemieniec przeszedł silniejszego przeciwnika i pokazał, że trenerem jest wyraźnie lepszym. Na marginesie według mnie nawet ci kryzysowi Rangers są lepszą drużyną niż FTC, nie mówiąc o marce i ambicjach klubów, bo w środowisku Rangers zawsze jest parcie na Ligę Mistrzów i porównywanie się z Premier League, dlatego prędzej Rangers znów dojdą do finału europejskiego pucharu jak w 2022 roku niż ten FTC doskoczy do ćwierćfinałów. Gasparik ma szansę na poprawkę z Monaco, czyli z przeciwnikiem o podobnej marce jak Rangers, gdzie może udowodnić że jest ponadprzeciętnym trenerem w skali europejskiej. Nie zaszkodziłoby dokupić mu na IV rundę klasowego napastnika – stawiam tezę, że z napastnikiem Górnik wyeliminowałby FTC i jego pensja, a może i kwota transferu byłyby spłacone z nawiązką fazą ligową LK.
Dzięki za podsumowanie, zgadzam się niemal ze wszystkim z wyjątkiem „półki Rakowa”. Hajduk to jest pusta skorupa o ładnej nazwie, co najmniej półka niżej od RCZ, a „syndrom polskiego klubu wystraszonego” akurat w Rakowie występuje równie rzadko co w Jagiellonii. Mają nowego trenera, ale skład w dużej mierze jest z czasów papszunowych. Moim zdaniem dowiozą i będzie 3/5 na jesień.
Hajduk przeszedł Żilinę w takich samych rozmiarach jak GKS, a teraz zmiażdżył Żalgiris. To skłania mnie, żeby traktować ich jak drużynę z półki czołówki polskiej ligi i – co też ma jakieś znaczenie – z ogromnym ciśnieniem na wejście do fazy ligowej.
Jakbym miał czegokolwiek się spodziewać to, że Raków zagra twardo w obronie i dwumecz będzie na styk, może z leciutkim wskazaniem na Raków.
LK – pewnie tak bedzie, tym bardziej ze Raków w spotkaniach z powaznymi rywalami raczej nie wygrywał różnicą kilku goli te dwumecze. Tym wszystko dosc na styku.
Tylko że GKS to nie jest klub z naszej czołówki, więc Hajduk mając podobne wyniki z Żyliną pokazał, że jest mniej więcej na poziomie takiego GKS, Piasta albo Cracovii. Wiadomo, z takim rywalem może Raków odpaść, ale na pewno będzie faworytem przed dwumeczem.
Polska liga jest bardzo spłaszczona obecnie i nie ma wielkich różnic między czołówką a ogonem, ale nie widzę Piasta czy Cracovii przechodzących Żylinę, wygrywających z Pafos czy gromiących Żalgiris.
no właśnie Górnik i GKS pokazują, że jednak Raków, Lech, Jaga to są topowe drużyny w PL, z Legią ciężko powiedzieć, ale myślę, że jest też w tym klubie jakiś know how pucharowy, że z innymi krajami jednak się inaczej gra niż na lokalnym podwórku. Tabela może jest płaska, ale to raczej topka odpuszcza (a do tej pory twierdziłem inaczej)
Jeszcze tylko na koniec wieczoru mega celna uwaga od Piotra Klimka: dzisiejszy wyczyn Jagiellonii w Glasgow to właśnie najbardziej zajebiste pokłosie naszego top 15 na koniec sezonu 2024-25 (maj ub. roku). Gdyby wtedy ESA została na 16. miejscu, Górnik grałby tego lata w QLE a Jaga tylko w QLK.
W ogóle to bardzo ciekawa runda z naszej perspektywy, niby wylosowana najlepiej ze wszystkich ale z drugiej strony każdy dwumecz (z zakończonych 4/5) rozstrzygał się jedną bramką.
Moje typy – Raków i Lech odpadają, Jagiellonia i Górnik przechodzą – nadal w grze. Jeszcze tylko Lech przegrywa i jestem kontent.
Aczkolwiek muszę przyznać, że myślałem, że Raków odpadnie już teraz – pozytywne zaskoczenie i nawet ma szanse dalej.
Górnik liczyłem na awans, ale się nie udało i raczej trudno będzie awansować z Monaco.
Jagiellonia wygrała i ma realne szanse awansu do LE. Tutaj duże uznanie i duża szansa, żebyśmy w końcu nie byli tymi pariasami, co tylko w LK ciułają punkty. Siemieniec na propsie, myślę, że sporo w tym jego zasługi.
A Lech sam robi sobie pod górkę, zamiast pojechać z zapasem i mieć spokój. No, ale w sumie nadal ma szanse na awans do LK.
Czyli 2/5 jest najbardziej prawdopodobne i trzeba się będzie z takiego rezultatu cieszyć.
Jakie 2/5? Jagiellonia ma pewny udział w grupie, Lech praktycznie tak samo. Raków też jest faworytem dwumeczu z Iberia.
Raków zagra z Hajdukiem Split a to Jaga zagra z Iberią
Dziwny ten wpis. Zadowolenie z porażek polskich drużyn w Europie to bardziej onet niż niniejsze forum.
@Kwiatu Na razie pewna gry w FL jest Jagiellonia, Górnik ma bardzo ciężkiego rywala, a Lech i Raków są niepewne. Powiedzmy, że Górnika nie liczę, więc zostają dwie drużyny z szansą na awans, także zakładając ich skuteczność 50% wychodzi mi w sumie, że 2 drużyny w FL są najbardziej prawdopodobne. Aczkolwiek jeśli obie awansują, a do tego Górnik sprawi niespodziankę, to będę zadowolony.
@Wojtek Ja nigdy nie uważałem, że kluby reprezentują nas wszystkich, to nie jest Reprezentacja Polski. Kluby reprezentują swoich kibiców, ewentualnie swoje miasta. Ja np. nigdy nie będę czuł silnych emocji gdy Lechowi (Rakowowi, Jadze…) przyjdzie rywalizować w serii rzutów karnych (roboczo zakładamy, że seria rzutów karnych decydujących o awansie to szczyt emocji). Silne emocje odczuwam gdy Polska ma serię rzutów karnych, a takich emocji nie potrafię w sobie wzbudzić gdy grają kluby inne niż mój ulubiony.
Doskonale rozumiem, że kibice danego klubu mogą odczuwać podobne emocje jak przy Reprezentacji (albo i większe), sam tak mam. Są też ludzie, którzy kibicują danemu klubowi, ale nie będą odczuwać tak silnych emocji jak podczas meczu Reprezentacji. I są tacy, którzy są za wszystkimi polskimi klubami w pucharach i będą się emocjonować równo meczami (serią rzutów karnych) każdego klubu, tak samo jak meczami Reprezentacji.
Także dróg jest wiele (od obojętności po silne emocje przy każdym polskim klubie) i uważam, że każda jest dobra. Ogólnie to zależy od tego co kto czuje w sercu.
Natomiast nie cieszę się z porażki polskich klubów (choćby ze względu na ranking). Chodziło mi tylko o to, że sprawdzą się moje przewidywania, to wszystko.
I proszę mnie do der Onet nie porównywać 😉
Masz rację, nie można porównywać, jesteś poniżej Onetu:)
Tak narzekaliście na nałożenie wszystkich meczów, a tu proszę – niczym potężna liga, mamy gry rozłożone na 3 dni, w tym UEFA otworzyła dla nas piątkowy prime slot:)
I Ferencvaros, i Rangersi nie wystają obecnie ponad poziom czołówki polskiej ligi (z tym że Szkoci grają kompletnie inaczej, więc ciężko to porównać z kimkolwiek u nas), w sumie bardzo logicznie się złożyło że doświadczony klub wykorzystał kryzys rywala, a niedoświadczony nie. Najfajniejsze hasło do wifi jest obecnie w Białymstoku:)
Podkreślmy zatem jeszcze:
-> wyzerowany licznik wygranego dwumeczu z bardzo silnym rywalem (2-gi najwyższy współczynnik z całej stawki grającej w Q LE)
-> Jaga trzeci sezon z rzędu w FL – kosmos podlaski, chylę czoła do ziemi (i zaczynam zbiórkę w sieci na ściągnięcie Siemieńca do Poznania za rok)
-> będziemy realnie oscylować między 2/5 a 3/5 w fazie zasadniczej. Moim zdaniem 3/5 to już zaciąg, którym obronimy 12-te miejsce na koniec sezonu
-> z innych boisk, mistrz ligi top 20 (HU) wyleciał z pucharów już w kwalifikacjach
Mała uwaga – Węgrzy skończyli ostatni okres pięcioletni na 22. miejscu.
Zatem traktowanie ich jako kraju z top20 jest bezasadne. To, że znajdują się aktualnie na 17. miejscu nie ma wiele do rzeczy, bo to ranking za 4 sezony z małym haczykiem, który nie jest wiążący przy żadnych rozstawieniach.
Węgrzy są na 22. miejscu.
To trochę tak, jakby przyznawać drużynie 3 punkty za zwycięstwo tylko dlatego, że objęła prowadzenie w siódmej minucie meczu.
Nie, ponieważ punktów uzyskanych w rankingu nie można stracić. A na moment ich zliczania (dziś), Węgry są w top 20.
Natomiast jeśli to Ci uratuje wieczór, zgłaszam erratę: „z innych boisk, mistrz ligi top 25 (HU) wyleciał z pucharów już w kwalifikacjach”. To nadal spore wydarzenie na tym etapie.
Tylko Polska może pozwolić sobie na wystawianie mistrzow bez rankingu w eliminacjach 😉
Za rok?
To raczej nie bedzie szansy by Siemieńca ściągnąć.
Wygrana z Rangers to jednak chyba juz o istotniejsze rozgrywki niz LK to wyjątkowa reklama.
Szczególnie że patrząc jak sie zaprezentowali taktycznie motorycznie i 'wolincjonalnie’ a nie bronili polskim autobusem.
Jeden: dyscyplina taktyczna
Na szkotach moim zdaniem musialo to zrobic wrażenie by krótką piłka wychodzić spod pressingu, szczególnie teraz zapadają mi w pamięci jak był duży nacisk na obrońców Jagiellonii i mimo tego potrafili wyjść spod pressingu krótką piłka nawet pod koniec.
Dwa: Motoryka
Jagiellonia do 90 minuty doskakiwała do obrońców Rangers, motorycznie cisnęli strasznie – potwory jakieś, no wreszcie motorycznie poziom zachodniej piłki. A bronienie awansu zaczynali na 16 metrze przeciwnika pressingiem napastnika.
Trzy: agresja
To była drużyna Szkocka która umówmy się gra u nich zawsze jest lekko bardziej fizyczna. Również tu nie widziałem by polski zespół odstawał. Czasami trzeba pojeździć na 4 literach. Cała drużyna to robiła. Szok, bo często jest tak że nie wszyscy mają tyle mocy i woli.
Do tego dorzucić swobodę i zaufanie dla zagrań imaza(papszun mniej na takie rzeczy pozwala), brak lęku przed wpuszczaniem młodych polskich ze szkółki w kluczowym momencie. I na koniec mądrego silnego kapitana Tarasa bardzo dobrego jak na nasze standardy defensywnego pomocnika.
Jeżeli za rok Siemieniec będzie chciał odejść to na pewno nie do Lecha, a oferty z zagranicy się pojawia, bo w przeciwieństwie do Papszuna (gdy szukał angażu) on na arenie międzynarodowej się sprawdził.
Wojtek – piszesz: „Moim zdaniem 3/5 to już zaciąg, którym obronimy 12-te miejsce na koniec sezonu”
Jeśli będziemy mieć 3/5 to 12 jest niezagrożone pomimo ścigającej nas Danii. Natomiast przy 3/5 – licząc 2xLE+1xLKE – jesteśmy delikatnym faworytem w starciu z Czechami o lokatę 11.
Aktualnie jesteśmy 1,1pkt przed nimi i mamy jeszcze mecz zaległy Lecha. Ponadto Slavia i Sparta już nie grają w eliminacjach więc myślę że w ostatniej rundzie nasza trójka (grając z Thun, Iberia, Hajduk) zgarnie więcej punktów od ich trójki (grają z Crvena, Panathinaikos, Rangers). Dlatego też powinniśmy jeszcze zwiększyć tę przewagę.
A co w fazie ligowej:
Slavia będzie chłopcem do bicia w LM – myślę że jeśli ugra tyle co w zeszłym roku to max – więc dopiszemy im 3pkt za remisy plus 6pkt za miejsce (1,2 do rankingu) w LM. Razem 1,8pkt do rankingu.
Myślę że Sparta i Viktoria w LE nie ugrają więcej od Lecha i Jagi – wszystko zależy od losowania ale po wczorajszym meczu Jagi jestem optymistą. A i myślę że Lech się ogarnie. Dałbym tu remis ze wskazaniem na nas.
Więc jeśli Raków w LKE ugra przynajmniej 2-2-2 (1pkt do rankingu) co przełoży się na miejsce około 19 co premiowane jest 1,75pkt to już mamy wynik podobny do Slavii. A jeszcze ma szansę na punktowanie w play off.
Więc jeśli Hradec i Jablonec odpadną co jest prawdopodobne to Czechy zostaną z 3/5. Wówczas przy założeniu że mamy 2xLE+1xLKE (co jest prawdopodobne) to powyższe wyliczenia będą jak najbardziej realne.
Więc bierzmy pod uwagę że już w tym sezonie możemy wyprzedzić Czechów a nie tylko mamy bronić miejsca 12.
Grecy prawdopodobnie wprowadzą 5/5 więc raczej nas miną i dlatego też o TOP10 na razie nie myślę. Ale miejsce 11 jak najbardziej realne.
Pytanie do fachowców: Jagiellonia i Lech bardziej jest dla nas korzystniejsze awansować do LE czy lepiej odpaść i zagrać w LK ?? Wiadomo że w LE są większe pieniądze, a jak wygląda sytuacja z punktowaniem bo patrząc na koszyki to rywale są znacznie trudniejsi niż w LK.
Jak zerkniesz do poprzedniego artykułu („Nic nie wiadomo”), to tam mocno to rozkminiamy. Ja osobiście jestem zdania, że dla klubów takich jak Jaga i Lech tylko LE jest krokiem do przodu, a ponieważ dorobku punktowego (rankingowego) z ub. roku pewnie nie powtórzymy, to ważniejszy jest dorobek czysto sportowy.
Z punktu widzenia dorobku całej ligi, układ Jaga LE + Lech LK jest już czymś więcej niż ubiegły rok, choć obraz ładnie by dopełniło również wejście Rakowa – wydaje mi się że najtrudniejszego rywala już mieli i dziś go przeszli.
Patrząc na skład tegorocznej ligi konferencji szykuje się bardzo mocny. Nie ma za wiele bolków do ogolenia. Chyba warto w tym roku powalczyć w Lidze Europy. Przy dobrym losowaniu potencjalni przeciwnicy mogą nie być wiele gorsi, a większe pieniądze i szansa sprawdzenia się z lepszymi markami i szansa sprawienia niespodzianki. Rok temu Midtylland miał fajnych przeciwników i skorzystali będąc 3ci w grupie
Z tym, że nie ma frajerów do ogolenia to przesada, można trafić potencjalnie na taki zestaw:
Kopenhaga/Rangers
Rapid Wiedeń
Panathinaikos/Pafos
Lincoln (u siebie oczywiście)
OFI Crete
Iberia
No i powiedz mi czy to nie frajerzy do ogolenia? Kopenhaga mam nadzieję, że nie wejdzie do fazy ligowej, wiec damy tu jednak Rangers. Ale tak czy tak do ogolenia przy dobrych wiatrach i meczu u siebie. Rapid wiemy z poprzedniego sezonu, tak samo Lincoln. Panata też do pyknięcia po fartownym golu w końcówce. Crete liczę, że akurat zespół, który warto wylosować by samemu powalczyć o top10 w starciu nacji o te miejsce. Mecz podwójnej wagi. Tak więc mając taki zestaw, Kopenhaga/Rangers, Panathinaikos i Lincoln u siebie, reszta wyjazdy myślę, że zdecydowanie to łatwiejszy zestaw niż najłatwiejszy w LE taki jak np.
Olimpiakos/Alkmaar,
Salzburg/Sturm
Omonia/Celje,
Sofia/CSKA
Tutaj i mamy z Grecji potencjalnie najlepszy zespół ostatnich lat i resztę zespołów na wyższym poziomie. Jednak z każdym z tej ekipy można powalczyć jak równy z równym co przykładem będzie dwumecz Górnika z Feren.
I przypomnę podałem potencjalnie najsłabszych rywali, w LKE jednak w 3 ostatnich koszykach jest opcja dostać rywala na podobnym – dosyć niskim poziomie.
Tak więc nie powiedziałbym, że LKE lepsze, bo jednak w LE mamy 2 mecze więcej, a też bardziej atrakcyjne mecze i tak samo Jaga jak Lech są wstanie powalczyć o nawet ćwierćfinał bądź lepiej. Na jesień najczęściej Lech zaczyna ogarniać dupę. Plus lepsze bonusy za miejsca podobno no i ~5mln Euro średnio więcej idzie zarobić. Chuj z tą LKE, wystarcz nam chyba już tam gry. Pora lecieć wyżej. A za rok LM.
Jak będziemy w Lidze Europy to Polsat musi odkodować mecz, a jak w Lidze Konferencji to od 1/16 finału dopiero. Fajnie żeby Jaga i Lech weszły do Ligi Europy, a Raków do Ligi Konferencji.
Jaga już musi, ciężko będzie zaakceptować porażkę z Gruzini. Jeśli chodzi o Lecha to Szwajcarzy to taki przeciwnik do przejścia w 6/10 na prób, ale Lech ostatnio bardzo wiele robi żeby podkopywać swój wizerunek. Najpierw rewanż z Aarhus teraz cyrk z przylotem na Wyspy Owcze (gdzie można by wiele tłumaczyć, że nie dało się przewidzieć pogody, ale na nieszczęście trafiło się Lugano, które zdążyło przylecieć na mecz). W tym momencie to już ciężko stwierdzić co bardziej szkodliwe dla piłkarzy Lecha-przylot we wtorek, czy cały cyrk związany z przylotem i mecz w piątek.
@lukas12
Absolutnie pod każdym względem LE.
Jeżeli pykasz Rangers i praktycznie kontrolujesz przez 120 min wynik dwumeczu to z dużą dozą prawdopobieństwa zdobędziesz punkty również w LE.
Oprócz tego oczywiście gratyfikacje finansowe które jednak są ciut większe.
Na koniec promocja, piłkarzy klubu no i…. o zgrozo trenera.
Jak bardzo wypaczona musi być dyskusja o piłce w tym kraju, że ludzie w ogóle zadają takie pytania?
Pytanie byłoby względnie zasadne w przypadku pucharowych żółtodziobów, ale ponieważ są żółtodziobami właśnie to już nam sami na odpowiedzieli.
Lech, Jaga, nawet Legia za rok – życzmy wszystkim LE, a MP oczywiście LM.
A z drugiej strony mamy zapowiadaną szarżę duńskiej nawałnicy, której zapowiedzią są skrzętnie zbierane punkciki w eliminacjach LK gdy wynik pierwszego spotkania przesądził już wynik rywalizacji.
Może, ale patrząc z perspektywy sportowej to duńska nawałnica się zwija, skoro rok temu mieli LE a teraz nie, z kolei nasza nabiera barw skoro idziemy w drugą stronę (oczywiście z tym ostrożnie, jeszcze trzeba tą LE wybiegać).
Przy okazji lig sąsiedzkich rankingowo – Grecja notuje słabe eliminacje. Nie śledzę ich jakoś szczególnie, ale Olympiakos i PAOK już wiadomo że zagrają poniżej swoich ambicji na jesień.
Celna uwaga z tymi Duńczykami.
Wygląda na to, że klasyfikacji sporządzanej wg liczby zespołów w najbardziej prestiżowych rozgrywkach mamy szansę przeskoczyć Duńczyków bo mamy spore szanse przynajmniej na 1 zespół w LE (Jaga powinna dowieźć z Gruzinami), a Duńczycy nie będą mieć żadnego zespołu w LM i na 90% żadnego zespołu w LE (nie wierzę, że Benfica polegnie z Aarhus).
Wojtek – na podstawie jednego sezonu nic nie mozna jednoznacznie powiedzieć. Na przestrzeni kilku juz bardziej. Takze z tym zwijaniem czy rozwijaniem na tak krótkim odcinku czasowym byłym ostrożny.
Liga Europy to szansa, żeby wejść szczebel wyżej z poziomem sportowym. To kolejne doświadczenie, które zbiorą polskie kluby. idziemy w górę. Punkty w rankingu są ważne ale nie mogą przesłonić najważniejszych rzeczy takich jak ambicja, rywalizacja, sukces sportowy
@Filonski Na coś czekamy już za długi czas. Nie będę się powtarzał na co.
Wszystko tak czy siak zależy od losowania… ja już mam dość LK, więcej niż 2 nasze drużyny w LK to już przesada 🥸
Zgadzam się. Róźnice są małe (UEFA ma pole do popisu) i tutaj myślę, że nie warto w to wchodzić, bo lepiej kluby wyjdą na wygraniu kilku meczów w LK, niż 6 razy łomot, 1 wygrana w ostatnim meczu i jeden szczęsliwy remis. Lepiej grać w LK i wyjść na większy plus za wygrane i dorzucać punkty do rankingu, bo w LE będzię z tym ciężko
Iście Bareja… Widzę, że tu kolejny fan FC Ranking.
Wyjaśni po co świadomie rezygnować z realnej szansy na LE, zlatując do LK? Aha, rozumiem żeby chomikować pkt. Ale do czego te pkt? Dla samych punktów? Kolega odpowie, że wtedy łatwiej będzie awansować do LE/LM. No, ale czemu w takim razie nie awansować do LE, już teraz? Bez sensu.
W sporcie gra się jak najwyżej, to raz. Dwa, LE to prestiż, kasa, okno wystawowe lepsze niż LK, ale to truizm.
Poza tym nasze kluby i tak sobie tam poradzą, już to robiły.
Pozdrawiam
Z punktu widzenia pojedynczego klubu to w ogóle nie ma o czym dyskutować, LE jest lepsza pod każdym względem. Średni poziom rywala w FL LK jest poniżej średniego poziomu ESA, więc wygrane tam w ogóle nie rozwijają drużyny – mogą co najwyżej dać przetarcie organizacyjne klubowi, stąd tak fajnie byłoby zobaczyć Górnika w FL.
Znamienny jest casus Pululu, któremu korona króla strzelców LK zapewniła dokładnie 0,00 poważnych ofert z Europy.
„wygrane tam [w LK] w ogóle nie rozwijają drużyny”
Bzdura. Jagiellonia się nie rozwinęła?
„Znamienny jest casus Pululu, któremu korona króla strzelców LK zapewniła dokładnie 0,00 poważnych ofert z Europy.”
Za Pululu nie było poważnych ofert nie dlatego, że grał w LK, ale dlatego że ma 27 lat, a w naszej lidze poważne oferty przychodzą jedynie za młodzieżowców, którzy mają jeszcze potencjał do rozwoju. Z dokładnie tych samych powodów Sousa odszedł za „grosze” po świetnym sezonie w Lechu(wiek + kończący się kontrakt + dotychczasowy przebieg kariery). Gdyby Pululu i Sousa mieli po 20 lat to spokojnie odchodziliby za 10 milionów euro każdy, tak jak Muci. Gra w LM/LE może być dodatkowym atutem, ale nie jest warunkiem niezbędnym do dużego transferu z naszej ligi – jest nim za to wiek i „potencjał”.
Braut Brunes 26 lat, jakby co.
pod wzgledem punktow lepiej by grali w LKE, bo latwiej mozna by naciulac tyle punktow, ze mielibysmy te upragnione 10 miejsce dajace Lige Mistrzow bez eliminacji 🙂
Gra w Lidze Europy bedzie sie wiazala z duzo silniejszymi rywalami, wiec punktow zapewne bedzie wielokrotnie mniej mimo to, ze LE gra dwa mecze wiecej niz LKE.. no ale wypadaloby zaczac grac w silniejszej LE jesli mamy zamiar rozwijac sportowo polska pilke 🙂
A jak tak jak napisałem w innym poście. W sumie to jest pięknie, ale boli troszeczkę ten Górnik. Tym bardziej, że przy tym rożnym nie powinno go wgl chyba być. Jakby w tej dogrywce odpali to jeszcze, a kurwa pechowo wpadła im ta bramka. Mógł to być przepiękny czwartek, a nie czarny czwartek. Wyszło, że jest pięknie, ale nie aż tak jak mogło być. Nadal liczę, że Górnik powalczy z Monaco. Szkoda, że Górnik gra drugi mecz na wyjeździe, ale może do 3 razy sztuka. Tym razem trafił się wyjazd i może tym razem awans wywalczą na wyjeździe?
Raków trochę mnie martwi, ale zaczyna to wyglądać jak wyżej napisaliście – po Papszunowemu, czyli przepychali ten mecz po prostu. Hajduk straszy w dwumeczu Litwinów bodajże rozjechali z 7-0 ? Ale no jednak może po prostu to nie był zbyt wymagający przeciwnik. Oby okazało się jak ze Splitem rok czy tam 2 temu, tyle że oni w Q3 odpadli. Też się Chorwatów obawialiśmy, a nawet Jaga ich nie dostała, bo ich Albańczycy wyrzucili.
Tak więc 3/5 to przyzwoite minimum, niech Lech jutro klepnie wyspiarzy. Może być 2/5, a może być nawet 4/5, chociaż szanse nikłe. Trzeba będzie się cieszyć z tego 3/5, oby Raków dowiózł.
Mi się wydaje że w przypadku Górnika najważniejsza powoli staje się narracja wokół tych kwalifikacji. Trzy przegrane dwumecze mogą boleć – zwłaszcza jak odbędą się bez wygranego meczu – ale jednak zespół coś tam pokazał, zdecydowanie nie wszedł w opcję Hearts i dwumeczów przegranych 0-6 oraz 2-7. Mam nadzieję że w klubie są wysokie pokłady cierpliwości, w końcu powtórka poprzedniego sezonu w obecnym da już na pewno FL.
Awans z Monaco byłby tym z gatunku pięknych historii, ale bardzo ciężko to widzę – raz francuski klub odpadł w Q4 LK, ale z Panathinaikosem.
Górnik mimo odpadnięcia pokazał, że obecnie jest mniej więcej na poziomie Ferencvarosu i gdzieś w połowie drogi do Fenerbahce. Oby wyniki niby te same, a jednak różnica w poziomie gry była zauważalna w obu dwumeczach. W Turcji, Górnik prawie cały mecz się bronił, na Węgrzech było zgoła odmiennie. Ten dwumecz był do wygrania! Uważam, że jakieś podstawy do przejścia Monaco są, wprawdzie nieduże, ale zawsze istnieją. Zaważy forma francuzów. Jeśli będą pod formą może być stykowo. Uważam, że raczej pogromu Górnika nie należy rozpatrywać.
Ja dokładnie tak samo uważam jak Ty. Górnik wcale nie jest bez szans w Q4, przecież już nie takie marki sensacyjnie w Q4 odpadały. Jest kilka opcji, zaczynając od formy Górnika, która jest dosyć dobra. Patrząc na formę Monako, gdzie nie mamy pewności czy od początku sezonu będą w super formie. A kończąc na farcie, no kiedyś musi oddać, bo no pechowo Górnik trafiał w losowaniach i też te bramki, które tracił chociażby dzisiejsza – no nie należała się Feren. Nie wiem czy tam błędu sędziego nie było. Tak czy tak, kiedyś los musi oddać, fajnie by było jakby oddało w Q4. Ale nawet jeśli odpadną to fajnie jakby dołożyli trochę punktów, bo kto wie może te top10 będzie znowu na żyletki jak top14/15 wcześniej. A szczerze powiedziawszy to mamy opcję 3/5 Czechów i 3/5 Greków. Jedni na pewno będą mieli 4/5. Oby słabsi (Grecy?), chociaż Czesi wydaje się będą mieli 1 LM 2 LE i 1 LK. Grecy 1 LM 1 LE i 2 LK (mam nadzieję, że jednak 2 LE zamiast 1 LM). Tak więc pomimo mniejszej straty/przewagi (zależy jak liczymy hehe) Czechów to Grecy wydają się, że więcej punktów nabiją w lidze. A patrząc na ewentualny bonus AEK’u. To będą niewiele za nami, mając 1 zespół więcej może być walka na żyletki.
Podsumując mój wpis jakby Górnik to zrobił to byśmy mieli top10 myślę, z taką grą naszych ekip. Aktualnie Raków nie domaga i trochę Lech, ale jak to Lech ogarną się na ligę, tak na prawdę jeden mecz im nie wyszedł totalnie. Oglądałem ostatni ich mecz ligowy i chyba zaczyna iść to ku dobremu po tej traumie z Aarhusem. Jakby Raków się ogarnął (i tak by awansowali do play offów po fazie ligowej myślę to nie jest aż taki przypadek jak Legii rok temu) i jeszcze Górnik cudem awansował to myślę top10 luźniutko z przewagą ~2 pkt byśmy zrobili. Ale pewnie będzie maksymalnie 3/5 i oby było, bo może i 2/5 być. A to już by raczej trzeba było patrzeć na obronę top12, a nie atak na top10. Zajebista runda play off się szykuje. Tylko komu to teraz kibicować Czechom czy Grekom 😀
Wiesz co, tak jak patrzę sobie na trajektorię klubów greckich i czeskich to nie postawiłbym $$ ani że jedni, ani że drudzy nas wyprzedzą w tym roku. Zwłaszcza ci Grecy, jakoś tak się to układa że mocno słabną w silnych ostatnio punktach (Olympiakos i PAOK).
Czesi z kolei mogą zaraz skończyć z 3/5 ale w całości w wyższych rozgrywkach i tam znów nie zaszaleć. Dlatego tak ważny jest Raków ponownie w FL LK, z innym dyrygentem ale znów mogą odpalić w swojej zajezdni skuteczny kombajn punktowy.
Wojtek – jesli my zrobimy 2/5 to nie ma co sie łudzić, ze albo Grecja albo Czechy nie będą nad nami. Będą. Zbyt duzo druzyn które niezle punktuje bedą mieli, zebysmy sie im przeciwstawili. Wiadomo, nad Grekami mamy jakis tam zapasik punktowy, ale to nic wielkiego przy punktowaniu w fazie grupowej.
Moim zdaniem wszystko zalezy czy 2/5 czy 3/5 bo na cztery nawet nie licze.
Też tak uważam jak wy. Jak wprowadzimy 3/5 to mamy realna szanse na top10. A jeśli 2/5 to raczej wypracowanie jak najmniejszej straty do top10. Chociaż nie można założyć zaraz, że od razu definitywnie odpadamy z walki o top10. Jednak może być przypadek Legii I Jagi sprzed 2 sezonów. Dzielnik co prawda na 5, ale 4 mecze więcej i więcej pkt bonusowych za LE (zakładam jednak Lecha w LE).
Tak jak Wojtek wspomniał Greckie zespoły o dziwo dołują, PAOK rok temu średniak LE, teraz odpada ze średniakiem belgijskim, który raczej zjechał z formą. Panatę prawie Bułgarzy dojechali, obstawiam że Grecy nie skończą z 5/5. Panate wgl prawię mierni Węgrzy wywalili. A więc obawiałbym się czy Czechów pokonają. Lepiej dla nas chyba, że tak bo te Kralove zaczęli poważniej wyglądać od nich. W fazie ligowej po cichu liczę, że trafią ciężkich rywali i gówno ugrają. Tylko żeby ten AEK z LM odpadł, bo szkoda tego bonusowego 1.2. Chociaż poza tym jakby weszli do LM i trafili w 4 koszyku Stuttgard i Como to może za dużo by nie ugrali.
Wojtek – takze mam takie zdanie, ze przegranie trzech dwumeczów i to bez wygranej, to nie będzie miłe doświadczenie. Z drugiej strony nie byli z nikim faworytem, takze pewnie tego należało się spodziewać. Umówmy się, los w losowaniu też im nie pomógł.
Górnik jeśli powtórzy wynik z poprzedniego sezonu to wcale nie ma pewnych pucharów bo znowu zacznie od II rundy eliminacji LM i znowu może dostać 3 rywali trudnych do przejścia. W przyszłym roku będzie taki paradoks (przy założeniu że zdobywca pucharu będzie mistrzem albo wicemistrzem) że zdobywca III miejsc a będzie mial pewne puchary a wicemistrz nie.
mingo – dokładnie. Tutaj kluczowym czynnikiem jest to jaki klub to 2 miejsce wywalczy. Czy ktoś mogący liczyć na rozstawienia czy raczej „golas” rankingowy.
Moim zdaniem Górnik i GKS nie odstawali i mogli przeǰść dalej, a Izraelczycy w 2 połowie praktycxnie nie wychodzili z własnej połowy (w pierwszym meczu takiej dominacji nie bylo, a 3 bramki to glupie bledy – nie rozumiem zachwytu nad Hapoelem komentatorow, zeby wykorzystali to co szczególnie mieli w 2 połowie to z duzym zapasem awans)
Gieksa moim zdaniem była w dwumeczu zauważalnie słabsza i odpadli całkowicie zasłużenie.
O sile Litwinow swiadczy chocby ich ranking – sa slabi jak koty.
A co do Lecha to .. ciekawostka … krótko przed lądowaniem na FL24 ów lot śledziło +35K osób 🙂 #1 w tamtym momencie 🙂 jutro tylko dopełnić formalności i jest moje przewidywanie minimum 2/5 w FL 🙂
Raków awansował ale z Hajdukiem ( który w tym sezonie chyba się ogarnął w pucharach ) raczej bez szans …. Górnik …wielka szkoda … z Monaco … może remis w Zabrzu 🙂
Rakow bez szans? Nie przesadzajmy
@Mi chu
Dla tutejszych eskpertów to Jagiellonia byłaby bez szans z Jabloncem. Całe szczęście, że przeszła Rangersów…
Raków w najgorszym razie z Hajdukiem 50/50.
Moim zdaniem siłą rutyny pucharowej Raków jest faworytem. Liga chorwacka to naprawdę Dynamo + muł. Jeszcze nie tak mętny jak ten serbski, ale ten Hajduk to ma 'markę’ sprzed 40 lat.
@Wojtek
Jeżeli Lech traktuje swoich kibiców mokrą szmatą, to ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić, czym nasączona jest szmata w Hajduku Split.
Ten klub teoretycznie co roku gra o mistrzostwo Chorwacji (którego nie widziano tam od 2005 roku).
Nie tak dawno próbowano nawet z Gattuso, Rakiticiem i Persiciem – w lidze skończyło się jak zawsze, a w pucharach w łeb od Rużomberoku.
Hajduk potrafił odpaść z pucharów z Tobołem Kustanaj i maltańską Gżirą, mając dwubramkowe zaliczki z pierwszych meczów. Z Gżirą grał nawet rewanż na własnym stadionie.
Aktualnie jest absolutnym rekordzistą pod względem liczby występów z rzędu w eliminacjach bez awansu do fazy zasadniczej. 15 takich prób i odpadał kolejno z:
– Stoke City
– Inter Mediolan
– Dila Gori
– Dnipro
– Slovan Liberec
– Maccabi Tel-Awiw
– Everton
– Steaua
– Gżira
– Galatasaray
– Toboł Kustanaj
– Villarreal
– PAOK
– Rużomberok
– Dinamo Tirana
I wszystko byłoby cacy, gdyby nie to, że w sporcie historia nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, jak silny jesteś w momencie wyjścia na boisko. Ja się spacerku nie spodziewam, ale Raków ma po swojej stronie lepsze pucharowe doświadczenia i zapewne organizacja gry będzie też po jego stronie.
Nie przesadzaj, ze mul 4 lata temu ten muł (nie Hajduk, Rijeka tylko Osjek) nie dał sztycha mocnej Pogoni zrobić z Runajiciem na ławce
@Bareja
„Nie przesadzaj, ze mul 4 lata temu ten muł (nie Hajduk, Rijeka tylko Osjek) nie dał sztycha mocnej Pogoni zrobić z Runajiciem na ławce”
To było epokę temu dla Nas
3-4 lata temu niejaki Siemieniec dostawał srogie lekcję od Ajaxu i Bodo.
Dziś mamy fajny Europejski klub. Chyba możemy tak napisać jak Jagiellonia 3xbędzie w FL z rzędu.
Dobrze że wtedy nie zrezygnowano z niego tylko utrzymali gościa na posadzie.
no to z Rakowem mogą przełamać bessę 😉
Lepiej dla Jagiellonii gdyby zagrali z drużyną z Północnej Irlandii jak z klubem z Gruzji … szczególnie wyjazd będzie mega ciężki … Lech ze Szwajcarami … z taką grą … 50/50 ….
Siemień Adrianiec robi z Jagiellonii polskie Bodo/Glimt. Brawo. Wchodzi na końcówkę Eryk Kozłowski i kontrola piłki pod pressingiem lepsza, niż u niejednego reprezentanta Polski. Oby więcej takich trenerów w polskiej piłce. O Jagiellonii naprawdę ciężko powiedzieć cokolwiek złego. Tam się wszystko zgadza. I to lepiej, niż powinno.
Raków wbrew oczekiwaniom wygrał z najtrudniejszym przeciwnikiem w pucharach, czyli niewygodną sztuczną murawą. Teraz Hajduk Split, czyli chorwacki Lech Poznań do kwadratu. 15 zawalonych eliminacji z rzędu. Wolny bilet do fazy grupowej? Wydaje się, że poprzeczka będzie wisieć odrobinkę niżej, niż z Hammarby, ale boisko i tak wszystko zweryfikuje.
Górnik grał z Ferencvarosem tak, jak Rangers z Jagiellonią. Niby optyczna przewaga, niby fajnie powalczył, ale koniec końców nie było za bardzo pomysłu, jak się dobrać do dobrze zorganizowanego przeciwnika. Szkoda, bo Górnik ostatnimi transferami pokazał, że nie chciałby pozostać objawieniem jednego sezonu i jest tam jakość, żeby coś w tej Lidze Konferencji pokazać. Monaco to arcytrudne zadanie, ale taki los. Niemniej Górnika zapraszamy do walki o puchary w bieżącym sezonie Ekstraklasy. Potencjał w tej drużynie jest.
Zobaczymy, co jutro pokaże Lech. Ja biorę remis w ciemno.
Jeżeli to się skończy rezultatem 2xLE i 1xLK to uznam eliminacje za naprawdę udane.
Dobra, może porównanie do Bodo jest niewłaściwe, bo jednak Bodo norweskimi piłkarzami stoi. Jagiellonia to polski Qarabag.
Jaga rok temu dała ciała, że w fazie ligowej wygrywała tylko jedna bramka – skuteczność jak sezon wcześniej (wystarczyłyby bodaj 2 strzelone więcej) pozwoliłaby ominąć Fiorę i dałaby więcej punktów do rankingów 🥸
Jeśli Lech przepchnie jutrzejszy awans, to będzie świetny tydzień polskiej piłki klubowej. 2 drużyny w fazie ligowej po trzeciej rundzie eliminacji to jest coś.
Zresztą jak Lech polegnie to znów będzie faworytem z Łotyszami. Przepraszam za sarkazm.
Było nieźle. Szkoda Górnika, bo obiektywnie w dwumeczu nie był gorszym zespołem. Wyszedł raczej brak kompetentnego napastnika. Teraz będzie miał kto wie, czy nie najtrudniejszego rywala i niestety obawiam się, że mimo 3 szans nie awansuje nawet do LK.
Raków dał radę i zagra 4 rundę z Hajdukiem, który właśnie rozjeżdża Litwinów 9:2 w dwumeczu. Nie wiem tylko, na ile to mówi o sile Chorwatów, a na ile o słabości Žalgirisu.
Jagiellonia po raz kolejny pokazała, że nie pęka na robocie. Pierwsza połowa kiepska, nerwowa, druga już o wiele lepsza i finalnie dowieźli korzystny rezultat. Teraz dużo łatwiejszy przeciwnik na drodze.
Lech miał szczęście, że delegat UEFA zgodził się przesunięcie meczu na jutro. Patrząc na wyczyny Lugano mam poważne obawy, czy nie doszłoby do kolejnej kompromitacji. Oby jutro przystąpili do meczu odpowiednio zmotywowani i zaklepali fazę ligową LK.
Górnik gra strasznie poprawnie, bez ryzyka, w poprzek, potem trener gada głupoty (za każdym razem), byliśmy lepsi. Nie, nie byliście, nie podejmowaliście ryzyka, więc dostawaliście tę jedną bramkę więcej.
WiFi + WiFi + WiFi : WiFI O.G + PEN
Moje wielkie i szczere gratulacje dla Jagiellonii i trenera Siemieńca 🙂
Duzy niedosyt po gorniku i praktycznie utrata szansy na 4/5 ale duzy plus ze po tej kolejce szanse na 3/5 wzrosly
tak czy inaczej w tym sezonie osiągnięcie średniej kroczącej będzie sukcesem.
brawo Jaga, jedyny polski klub, na który da się patrzeć w konfrontacjach z „lepszymi”
Jaga grała po profesorsku. Doświadczenie procentuje też u Rakowa. Wygrana w stylu papszunowym.
Górnik płaci frycowe, ale mają papiery na puchary, jak nie teraz, to za rok.
Oby Lech nie dał ciała w piątek.
Tak, trzeba mozolnie zbierać doświadczenie, nie ma innej drogi bez ponadprzeciętnego worka hajsu.
Górnik dzięki Podolskiemu jest kandydatem na doświadczony klub za te parę sezonów, ranking muszą zbudować, bo to jednak jest kluczowe.
Niekoniecznie ranking może mieć znaczenie. On liczy się w eliminacjach, w fazie ligowej już nie ma znaczenia. No a za rok MP i zdobywca PP mają zapewnioną fazę ligową
Jak będą cały czas trafiać do ścieżki bez gwarancji miejsca to mogą nigdy nie uzbierać punktów by być rozstawionym.
Spójrz:
Tu masz poniżej listę przeciwników dla klubów nierozstawionych bez gwarancji miejsc z lig 9-17.
Wygrana z tymi przeciwnikami dałaby FL.
Czechy
Hradec – Besiktas, Panathinaikos
Liberec – Rangers
Turcja
Besiktas – Hradec (sukces)
Norwegia
Tromso – Brighton
Brann – PAOK
Grecja brak
Austria
Austria Wiedeń – Braga
Szkocja
Hearts – Sturm, Benfica, Rapid (Q4 LK)
Hibernian – Gent
Motherwell – Freiburg
Polska
GKS – Atalanta (odpadł z Hapoelem)
Górnik – Fenerbahce, Ferencvaros, Monaco (Q4 LK)
Jagiellonia – Rangers (sukces)
Dania
Aarhus – Lech (sukces)
Nordsjaelland – St. Gallen
Szwajcaria
St. Gallen – Nordsjaelland (przejęty współczynnik Sheriffa)
Sion – Ajax
dokładnie, nie ma wysokich szans na awans z niskim rankingiem, bo rund jest kilka, raz na jakiś czas się uda, ale to jest wyjątek