Hibernian, czyli stereotypowo sporo fizycznej walki
Legia znów zagra z zespołem, który nie znajduje się w ścisłej czołówce swojego kraju, ale za nim dobry okres. Hibernian FC nieoczekiwanie stanął przed szansą awansu do fazy ligowej po przejściu Partizana Belgrad.
Poprzednie rywalizacje
Ostatnie mecze ze Szkotami to niewiele przyjemnych wrażeń. Były to niskie, ale bolesne wyniki z Rangers FC i rozbicie Celticu, ale na koniec i tak odpadnięcie przez błąd formalny. To były mecze z dwoma czołowymi zespołami ze Szkocji, z zespołami z drugiego szeregu nie graliśmy od 14 lat. Dwumecz Śląska z Dundee United jest ostatnim, w którym pokonaliśmy Szkotów na boisku, a nie odebraliśmy sobie awansu poza nim.
| 1969/70 | II runda PMT | Dunfermline | Gwardia Warszawa | 2:1, 1:0 |
| 1969/70 | II runda PZP | Górnik Zabrze | Rangers FC | 3:1, 3:1 |
| 1976/77 | I runda PUEFA | Celtic FC | Wisła Kraków | 2:2, 0:2 |
| 1980/81 | I runda PUEFA | Śląsk Wrocław | Dundee United | 0:0, 2:7 |
| 1982/83 | II runda PZP | Aberdeen FC | Lech Poznań | 2:0, 1:0 |
| 1987/88 | 1/8 finału PM | Rangers FC | Górnik Zabrze | 3:1, 1:1 |
| 1988/89 | I runda PUEFA | Rangers FC | GKS Katowice | 1:0, 4:2 |
| 1990/91 | II runda PZP | Aberdeen FC | Legia Warszawa | 0:0, 0:1 |
| 1991/92 | I runda PZP | GKS Katowice | Motherwell | 2:0, 1:3 |
| 2004/05 | Faza grupowa PUEFA | Amica Wronki | Rangers FC | 0:5 |
| 2011/12 | II runda el. LE | Śląsk Wrocław | Dundee United | 1:0, 2:3 |
| 2014/15 | III runda el. LM | Legia Warszawa | Celtic FC | 4:1, 0:3 (wo.) |
| 2019/20 | IV runda el. LE | Legia Warszawa | Rangers FC | 0:0, 0:1 |
| 2020/21 | Faza grupowa LE | Rangers FC | Lech Poznań | 1:0, 2:0 |
Legia po raz czwarty zagra ze Szkotami. Tylko za pierwszym razem zdołała ich przejść, a było to niecałe 35 lat temu z Aberdeen. Drugi przypadek to ten nieszczęsny Celtic, a trzeci to pech w postaci trafienia na Rangers, którzy wtedy dopiero wracali do Europy i byli jeszcze nierozstawieni, ale już groźni na boisku.
Ostatnie 5 lat w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
| 2020/21 | – | – | – | – |
| 2021/22 | Q3 LKE | Rijeka 1:1, 1:4 | Q2 LKE | FC Santa Coloma 3:0, 2:1 |
| 2022/23 | – | – | – | – |
| 2023/24 | Q4 LKE | Aston Villa 0:5, 0:3 | Q2 LKE Q3 LKE |
Inter Escaldes 1:2, 6:1 Luzern 3:1, 2:2 |
| 2024/25 | – | – | – | – |
Hibernian kwalifikuje się do pucharów raz na kilka lat. Do tej pory ani razu nie przeszedł eliminacji, a w ostatnich pięciu latach wyeliminował tylko dwa razy Andorczyków oraz FC Luzern, które odpada niemal z każdym. Pokonanie Partizana w tym sezonie było zdecydowanie jego największym sukcesem w XXI wieku.
Forma i terminarz
Szkoci znajdują się na trochę innym etapie sezonu niż Legia. Eliminacje LE zaczęli rundę później i po walce odpadli z Midtjylland, a po spadku do eliminacji LK, poradzili tam sobie z Partizanem. W lidze szkockiej rozegrali dopiero dwie kolejki, a ostatni weekend poświęcili na Puchar Ligi. Mecz z Falkirk FC, który miał odbyć się pomiędzy spotkaniami IV rundy, został przełożony.
| # | Drużyna | RS | Z | R | P | BZ | BS | RB | Pkt. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Heart of Midlothian FC | 2 | 2 | 0 | 0 | 5 | 2 | +3 | 6 |
| 2 | Celtic FC | 2 | 2 | 0 | 0 | 3 | 0 | +3 | 6 |
| 3 | Livingston FC | 2 | 1 | 1 | 0 | 5 | 3 | +2 | 4 |
| 4 | Hibernian FC | 2 | 1 | 1 | 0 | 4 | 3 | +1 | 4 |
| 5 | Kilmarnock FC | 2 | 0 | 2 | 0 | 4 | 4 | 0 | 2 |
| 6 | Rangers FC | 2 | 0 | 2 | 0 | 2 | 2 | 0 | 2 |
| 7 | Motherwell FC | 2 | 0 | 2 | 0 | 1 | 1 | 0 | 2 |
źródło fragmentu tabeli: soccerway.com
Dotychczasowe mecze Hibernianu z tego sezonu mają kilka cech wspólnych z tym, co można było zaobserwować u innych rywali polskich klubów z tego etapu. Nie zamierzam im odbierać tego, że pokonali Partizana, ale prawdę mówiąc, Serbowie sprawiali lepsze wrażenie i nie powiedziałbym, że awansował lepszy piłkarsko zespół. W Partizanie mają obecnie bardzo młody skład, który dobrze operuje piłką i tak było także przeciwko Hibernianowi, mimo że w obu spotkaniach grali o jednego mniej przez czerwone kartki. To właśnie jedno z podobieństw z innymi zespołami. Arda w obu meczach, a Dinamo City w rewanżu także grali w przewadze.
Hibernian wygrał w Belgradzie 2:0 dzięki bramkom po rzucie rożnym i z rzutu karnego. Już po przebiegu tego spotkania wydawało się, że Partizan może to odrobić w Edynburgu i właściwie był tego blisko. Również prowadził dwiema bramkami, stracił jednak gola po fantastycznym strzale z dystansu (tu znów przypominają się Arda i Dinamo City) i dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry uratował dogrywkę. W niej Hibernian w końcu wykorzystał przewagę liczebną i strzelił gola dającego awans, ale wcale nie miał o to łatwo.
Gra Hibernianu trochę odpowiada stereotypowi futbolu szkockiego, zwłaszcza tego spoza czołówki. Nadrabiał braki piłkarskie przygotowaniem fizycznym i zaangażowaniem, ostatecznie na jego korzyść wyszło granie 120 minut, co był w stanie wytrzymać, zwłaszcza że prawie 60 grał w przewadze. Młodzi zawodnicy Partizana zdecydowanie nie byli jeszcze przygotowani na taką walkę fizyczną, a Hibernian też mądrze szukał fauli i stałych fragmentów gry. Mogło to wyglądać dziwnie, że tak silne chłopy przewracają się w starciach z wątlejszymi Serbami, ale przynosiło to efekty.
W ostatni weekend Hibernian grał mecz Pucharu Ligi z Livingston FC, ale na ten mecz skład został wymieniony w połowie i takiego zestawienia raczej nie obejrzymy w spotkaniach z Legią. Mimo tych zmian było to pewne zwycięstwo 2:0 w wykonaniu rywala Legii, dla którego zdecydowanie ważniejsze są teraz europejskie puchary.
Miasto i stadion
Edynburg to stolica Szkocji z długą historią. Można to odczuć po zabytkach, do których należą m.in. miejscowy zamek, stare miasto z główną ulicą The Royal Mile czy katedrą św. Idziego. W czwartek, oprócz turystów i kibiców piłkarskich, w Edynburgu będzie tłoczno także za sprawą fanów zespołu AC/DC, który zagra tam koncert na stadionie Murrayfield.
![]()
fot. commons.wikimedia.org
Jest to obiekt, na którym Legia pokonała Celtic, ale z Hibernianem zagra na jego stadionie Easter Road. Jego wygląd mógłby służyć za idealny przykład stadionu brytyjskiego, z niezabudowanymi narożnikami, bardzo stromymi trybunami blisko boiska oraz charakterystycznymi ścianami. Trzy z czterech trybun mają po dwa piętra, a czwarta, wzdłuż linii bocznej, jest jednopoziomowa.

fot. flickr.com
Zespół
Hibernian gra w systemie 3-5-2 i wygląda na zespół wyraźnie mocniejszy z przodu niż z tyłu. Mimo trzech stoperów i teoretycznie zwartego ustawienia jest on dość statyczny, w rzeczywistości nie trzeba wiele, aby znaleźć tam miejsce do gry przez środek. Z kolei w ataku mocno polega na tym, co zrobią Martin Boyle i Kieron Bowie. Ten pierwszy to doświadczony zawodnik, reprezentant Australii i piłkarz związany z Hibernianem z przerwami od wielu lat, strzelec 101 goli dla tego zespołu. Nie jest to typowy napastnik, a bardziej skrzydłowy, w ustawieniu z wahadłowymi operujący najczęściej w prawej półprzestrzeni. Bowie z kolei to bardziej klasyczna dziewiątka, do tej pory aż tak nie imponował liczbami, ale zeszły sezon w dużej mierze stracił z powodu kontuzji. W ten obecny wszedł lepiej i to on właśnie był autorem bardzo efektownego trafienia w meczu domowym z Partizanem.
Niewielu z pozostałych zawodników Hibernianu wyróżnia się na tyle, żeby zwrócić na nich uwagę. Trzeba by nadal patrzeć w kierunku napastników, bo Thibault Klidjé, który przyszedł z FC Luzern, pokazał się z dobrej strony w Pucharze Ligi, ale do tej pory w europejskich pucharach grał bardzo niewiele. W tym samym meczu obiecujący debiut zaliczył środkowy pomocnik Miguel Chaiwa, także sprowadzony ze Szwajcarii, ale trudno powiedzieć, czy to wystarczy do gry w pucharach już teraz. Ewentualnie można jeszcze wyróżnić Josha Mulligana, który ma większe szanse na występ w środku pomocy. To także jeden z nowych nabytków rywala Legii.
Dla Hibernianu istotne może być to, czy do gry wróci Jamie McGrath. Ofensywny pomocnik ostatnio był kontuzjowany, ale wiele wskazuje na to, że teraz znów będzie dostępny, co byłoby dodatkowym wzmocnieniem Szkotów. W przeciwnym razie może nas czekać jeszcze więcej długich piłek z pominięciem drugiej linii, tak jak to było w rewanżu z Partizanem.
Słabszym punktem Hibernianu może być bramkarz. Jordan Smith w meczach z Partizanem i Kilmarnock popełniał poważne błędy i mimo że zrehabilitował się udanymi interwencjami przeciwko Serbom, nie wprowadza pewności w defensywie. Raphael Sallinger, który stosunkowo niedawno zaczął grać na wysokim poziomie w Austrii, a teraz przeszedł do Hibernianu, może przy takiej konkurencji zostać numerem jeden, on także mógł poprawić swoje notowania występem w Pucharze Ligi z Livingston.
David Gray jest w Hibernianie od ponad 10 lat, najpierw jako zawodnik, potem aż cztery razy był ogłaszany jako trener tymczasowy i dopiero ostatnim razem jego kadencja została przedłużona na stałe. Zaczął ją źle, pod koniec zeszłego roku kalendarzowego Hibernian znajdował się na dnie tabeli, ale po zmianie struktury na trójkę z tyłu zanotował spektakularny marsz w górę, który skończył na trzecim miejscu. Teraz już osiągnął sukces w pucharach jak na standardy Hibernianu, wciąż może też dokonać tego, czego do tej pory nie udało się nikomu, czyli wprowadzić ten klub do fazy ligowej.
Podsumowanie
Ostatnio miała miejsce dyskusja wśród ekspertów w Szkocji, kto jest numerem trzy w Szkocji, za Celtikiem i Rangersami. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, oprócz Hibernianu wymieniany jest także ich lokalny rywal, Heart of Midlothian, a także Aberdeen. W europejskich pucharach na razie te dwa zespoły pokazały trochę więcej, były odpowiednio wysoko, żeby mieć pewne w fazie grupowej lub ligowej za sprawą gry od IV rundy eliminacji LE. Hibernian musiałby to dopiero wywalczyć i prawdopodobnie nigdy nie był tego tak bliski jak w tym sezonie.
To jednak nie znaczy, że jest faworytem. Co może niepokoić, to dyspozycja fizyczna Legii. Temu zespołowi wystarcza sił na niecałą połowę intensywnego grania, a Szkoci, choć też zaczynają odczuwać trudy początku sezonu, pod tym względem będą wymagającym rywalem. Jeżeli Legia będzie w stanie nadrobić te niedostatki, to piłkarsko powinna być lepsza. Partizanowi to nie wystarczyło, Midtjylland musiał się namęczyć, więc są to pewne ostrzeżenia.
Legia skomplikowała sobie sytuację, bo już AEK był do przejścia, ale zupełnie położyła mecz wyjazdowy. Teraz w Szkocji trzeba osiągnąć o wiele lepszy wynik. Wydawało się, że poprzedni rywale Hibernianu będą mieli trudniej w Edynburgu niż u siebie, a jednak tam wygrali. To powinien być cel Legii, choć obawy o jej dyspozycję są uzasadnione. Ze wzmocnionym środkiem pola należy jednak oczekiwać, że będzie dużo lepiej niż ostatnio na Cyprze. Ten dwumecz jest też o tyle istotny, że nie można podać Szkocji pomocnej dłoni w kwestii gonienia wyższych miejsc w rankingu krajowym. Obecnie jest ona 17., ale w przypadku awansu Hibernianu miałaby aż cztery kluby w fazie ligowej i miałaby łatwiej o odrabianie strat.
Zależy jak oceniać.
Ciekawy jestem co kto pisał 6 tygodni temu na temata szans naszych drużyn.
Niestety nie sprawdziły się prognozy optymistów piszących o 2 zespołach powyżej LK. W tym temacie jestem zawiedziony i nie ukrywam tego. Natomiast byłem w grupie ludzi piszących o komplecie polskich drużyn w fazie ligowej i są szanse na to, że moje prognozy się sprawdzą.
I nie mam nic przeciwko temu, żeby sprawdziły się również moje prognozy odnośnie walki o top10 oraz o ilość drużyn w 1/4 finału.
Nie ukrywam, że wielokrotnie wyniki osiągane przez różne kluby w różnych fazach eliminacji zaskakiwały mnie. Numerem jeden jest Brondby, które odrobiło 3-bramkową stratę grając w 10. Dziś wywieźli remis ze Strasbourga i może się okazać, że piłkarze z (przedmieść o ile pamiętam) Kopenhagi, zameldują się w fazie ligowej. Rankingowo byłaby to kiepska wiadomość dla Polski w kontekście ściganiu się z Danią.
Sparta męczyła się z Rygą, ale w końcu wygrała 2:0. Jest jeszcze nadzieja na to, że najlepszy łotewski zespół odrobi straty u siebie, ale minimalne.
Servette przywiozło remis z „Doniecka”. Wolałbym jednak żeby piłkarze z Genewy odpadli, ale z drugiej strony może trafi się jakiś ciekawy wyjazd do Genewy, nie mam daleko. Inny szwajcarski zespół, Lozanna zremisował u siebie z Besiktasem. Gdyby wyeliminowali piłkarzy ze Stambułu byłoby świetnie.
Blisko odpadnięcia jest inny zespół z Turcji, Basaksehir. Po porażce u siebie 1:2 jest szansa, że w Rumunii nie odrobią strat.
Celje pokonało Banika Ostrawa 1:0 i trzymam kciuki, żeby Czesi nie odrobili tej minimalnej straty u siebie. Tymczasem Olimpija Ljubljana przegrała u siebie z Noah 1:4 i raczej mistrzowie Słowenii za tydzień skończą swój udział w pucharach w tym sezonie.
Niestety M*****i T*l A**w wygrało „u siebie” z Dynamem Kijów, może jednak kijowianie grając „u siebie” zdoła odrobić straty.
Niestety Anderlecht tylko zremisował u siebie z AEK Ateny. Trzymam kciuki za Belgów, dobrze żeby Grecy mieli mniej ekip w fazie ligowej, ale teraz chyba jednak piłkarze ze stolicy Hellady są faworytem.
Ze zmiennym szczęściem grali Austriacy. Wolfsberger wygrał u siebie z Omonią, ale tylko jedną bramką, więc wciąż sprawa awansu jest otwarta. Z kolei Rapid Wiedeń przegrał niespodziewanie 2:1 z węgierskim Gyori. Brak wiedeńczyków w LK byłby sensacją.
Hacken rozjechało 7:2 rumuński Cluj i jest to dla mnie sensacja. Nie tyle jeśli chodzi o zwycięstwo Szwedów, co o jego rozmiary.
Larnaka przegrała w Brann 1:2. Ciekawe, jak Norwegowie poradzą sobie w rewanżu na Cyprze.
Niespodziankę sprawił Rosenborg, który wygrał u siebie z niemieckim Mainz. Tylko 2:1, ale wszyscy wiemy co o tym myśleć 🙂
Jagiellonia zgodnie z planem, trzy gole zaliczki przed wyjazdem do Tirany.
Lech… sprytnie ma nadzieję, że w rewanżu rywale odpuszczą i pozwolą dorzucić punkty do rankingu.
Legia zagrała swoje, w dodatku trzeci zespół Szkocji nie jest jakimś hegemonem. W Szkocji nie było upału, więc styl gry warszawian sprawdził się. No i zgodnie z ustaleniami, przy prowadzeniu 2:0 piłkarze mając „patelnię” uderzają wysoko nad bramką.
Najsłabiej Raków. Częstochowianie męczyli się strasznie z Bułgarami i będą musieli zdecydowanie lepiej zagrać w rewanżu.
Na koniec kolejna niespodzianka, portugalska Santa Clara u siebie przegrała z Shamrock Rovers 1:2. Można i tak.
https://www.youtube.com/watch?v=U2lFz0I7IR8
Brak zbioreczego tematu , typuje w tym 😉
Jagiellonia i Raków wygrana i w pozostałych dwóch meczach remis 😀
Czyli 0.625 PKT / 1 PKT … wszystko co więcej to ogromny plus 😀
Troszkę matematyka kuleje… (1*2 + 0,5*2)/4 = 0,75
Jeżeli miałyby być dwa zwycięstwa i dwa remisy to biorę w ciemno, ale tylko jeżeli to będą zwycięstwa Jagi i Rakowa 😉
Chodzióo mi o jeden remis w którymś z dwóch pozostałych meczów 😀
Lech i Remis??? xDDDDDDDD Oni są tragiczni.
Muj borze……
Jak się komuś nudzi, to niech sprawdzi, co kto pisał na temat naszych pucharowych szans 6 tygodni temu.
Kto chętny?
W tej materii jestem Crvena Zvezda tego forum, reszta walczy co najwyżej o 2. miejsce 🙂 🙂
Nie rozumiem optymizmu – bardzo trudny rywal, który nie dotarł tu przypadkiem. Patrząc na całokształt w moich oczach Szkoci zdecydowanym faworytem, awans Legii po dwumecz będzie dla mnie miłą niespodzianką na którą liczę.
Nie są faworytem ale przegrali z Mitdjylland dwumecz po dogrywce. Czerwona lampka powinna się zapalić jeśli nawet uważamy że z Partizanem wygrali dzięki czerwonym kartkom.
Legia cierpi na brak klasycznej dziesiątki , kogoś jak Josue, nawet ten od biedy Luqinhas, robił jakiś wiatr, łapał faule. Teraz tego nie ma. Potem widać doskonale jak to wychodzi w takich meczach jak z Arką albo Wisłą Płock. Totalna murarka i niech się Legia bawi. Wczoraj poszły doniesienia, że w Legii , trochę się ulało i doszło do spotkania na szczycie i szukają nowych piłkarzy, ale mają być też pilne odejścia, aby przewietrzyć szatnię. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Standardowo jak co roku wychodzi, że Legia gra mecze o wszystko właśnie z Hibernian 😉 a raczej o dopływ trochę większej gotówki.
Legia się nie rozwija, co aktualnie w naszej lidze oznacza spadek w hierarchii ligowej. Ligowi rywale się wzmacniają co roku.
A ja bym jednak prosił o trochę pokory. Pompujcie wszyscy balonik, potem będą (nie muszą) gongi i znowu lament i płacz i eurowpierdole. Ile to już razy przerabialiśmy na naszym podwórku? Za dużo w pamięci mam tych łatwych i obowiązkowych do przejścia Strajmanów, Levadii, Sheriffów… POKORA. Po prostu…
Co to znaczy „więcej pokory”?
Co mamy pisać mędrcu?
stopniować narrację od ultraoptymistycznej do ultrapesymistycznej
To sobie proś. Stjarnany i Levadie to prahistoria, ponad 10 lat temu. Jeśli zasnąłeś wtedy i obudziłeś się wczoraj, rzeczywiście rozumiem o co prosisz i na jakim etapie 'balonika’ się zatrzymałeś.
Natomiast teraz sytuacja jest inna. Chcemy tylko wypełnienia zwykłych piłkarskich prawideł (silniejszy zespół w przekroju 180 minut przechodzi dalej) i będzie 4/4 w FL. Nie wiem czy Cię to zaskoczy, ale od kilku lat polskie kluby z nawiązką wypełniają te prawidła.
Moze byl zahibernowany jak dzisiejszy rywal Legii
Moje przewidywania (trochę marzenia 🙂 )
My wchodzimy całą 4 do faz ligowych.
Basekshir – CRaiova –> Oby Rumuni zrobili niespodziankę, wtedy przy odpadnięciu Besiktasu, mieliby 3 drużyny tylko)
Lausanne Besiktas – kibicują Szwajcarom – będą mieli 3 drużyny tylko w fazie ligowej, nie powinni nas wyprzedzić
Servette – Szachtar – Szachtar musi wygrać.
Celje – Banik –> Celje
Anderlecht – AEK Ateny –> Belgom trzeba kibicować
Wolfsberger -Omonia –> Omonia (będzie można Omonii dokopać za teksty o czerwonych)
Rosenborg – Mainz –> Mainz
Gyor – Rapid –> Gyor
Rijeka – PAOK –> niech przejdzie PAOK do LE – mniejsze szanse na punktowanie Greków.
Malmo – SIGMA -> to samo Sigma do LE
Panaithinaikos – Samsunospor –> Grecy do LE
Brann – Larnaka –> Brann do LE
Oczywiście, że prawdopodobieństwo takiego zestawu to pewnie mniej1%, ale pomarzyć można.
Jakbym miał z całego tego zestawu wybrać dwa zdarzenia, to odpadnięcie Szwajcarów w obu dwumeczach. W wyścig z Turcją na dłuższą (i średnią) metę nie bardzo wierzę. „Zabezpieczanie tyłów” w tym momencie ważniejsze.
Do tego jeszcze Brøndby out, niby jedna z formalności tej rundy ale kto wie.
Wiem że nie dogonimy Turków jeszcze przez 2-3 lata ale to nie znaczy że nie wolno ich gonić. Dlatego też coraz częściej będę patrzył nie tylko na wyniki Czechów ale i Turków.
Więc oprócz awansu naszych dla mnie pozytywnym info będzie odpadnięcie: Banika, Basekshiru i Besiktasu. Tymi co za nami nie należy się przejmować bo zobaczcie że za rok odpadnie nam słaby sezon 21/22 (-4,625) podczas gdy innym zabiorą dużo więcej: Dania (-7,800), Austria (10,400), Szwajcaria (-7,750), Szkocja (7,900). Grecja i Norwegia też dużo tracą. Więc jak w tym roku w fazie ligowej LKE nie będzie z naszej strony katastrofy to za 12 miesięcy do miejsca 13 (nie mówiąc o 15) będziemy mieć „ocean”. I wtedy będziemy patrzeć tylko do góry 🙂
Pamiętaj że za chwilę będziemy gonić Czechów i Turków z pozycji 'obligatoryjnego’ udziału naszych drużyn w wyższych rozgrywkach i wtedy może się szybko okazać, że nie bardzo ich gonimy 🙂
Czechów to jeszcze jakoś widzę, bo poza top 3 jest jakościowa pustynia, ale Turcja z kasą która się czai za historycznie najmocniejszą trójką… no nie wiem. Tempo w jakim Afonso spier*olił z Poznania do nowego tureckiego projektu daje do myślenia, a jeszcze w podobnym kierunku podążył „stały bywalec Serie A” tj. Linetty.
Wiem że w kolejnym sezonie wyniki będziemy dzielili przez 5 ale przez następne 3 lata Turkom będzie odchodziło dużo więcej punktów niż nam. U Turków mamy raczej top2 a nie top3 – spójrz na różnice punktowe u nich w lidze za ostatnie 2 lata. Ale masz rację u nich na razie kasa jest dużo większa. Natomiast takie Sousy i Linetty musza pamiętać że tamtejsze średnie kluby ostatnio miały takie dziwne nawyki aby czasem płacić piłkarzom z opóźnieniem.
A co do naszej piłki to oczywiście dziś nam do Turków dużo brakuje ale już jest dużo lepiej niż 2-3 lata temu. Poza aktualną „exportową czwórką” mamy przecież fajne projekty w Widzewie, Cracovii i Pogoni (mimo ostatnich wpadek Portowców dalej w nich wierzę). Motor ma bogatego właściciela i jakby im się udało do pucharów dostać (w co nie wierzę w tym roku) to myślę że sięgnąłby głębiej do kieszeni. Gdy Podolski już kupi Górnika to z jego kontaktami może zbudować ciekawy zespół. W kolejce jest też moja Korona która już teraz wydaje dużo na perspektywiczne transfery (a nie sprowadza stary szrot jak to było za poprzedniego właściciela). Więc u nas też powoli kasa coraz większa.
I tak możecie mnie nazywać zbytnim optymistą. Nie obrażę się 🙂
Ja trochę spokorniałem… bijmy się o te 11-12 (dwie pewne ekipy w FL), no max o 10. Turcja osiągalna może za 10 lat, jak już będziemy robić transfery chociaż za kilkanaście mln Eur.
Zakładasz, że odpadają słabe sezony, a my będziemy mieli tylko coraz lepsze… bez żadnych wpadek, no trochę hurraoptymizm
No jak „może za 10 lat” jak za 5 lat obecny ranking każdemu się zeruje? 😀
i to ma być argument? Skoro się zeruje, to bijemy się o 1. miejsce tak? 😀 😀
Pisząc zartem: już dawno była mowa o top5 😀
Piszą bardziej serio (też bujajac w obłokach, ale chmury niski i w miarę blisko ziemi):
W zeszłym sezonie mieliśmy wynik lepszy od Turcji i to był tylko nieco nizszy wynik Turcji niż poprzednie sezony. Innymi slowy- jesteśmy w stanie punktować na podobnym poziomie już teraz.
Ale…
Wiadomo, różne rzeczy mogą się wydarzyć, a jeśli ich dyktator zobaczy, że coraz słabiej im idzie i lud może się zbuntowac, to sypnie kasą i szybko Turcja wróci na top10 lub jak trzeba będzie to wyżej.
Moje typy:
„brałbym w ciemno”; wysokie zwycięstwa Jagiellonii i Rakowa. Remis lub minimalną porażkę legii, porażkę lecha.
Ale będzie lepiej niż brałbym w ciemno, moje typy na dziś (już wieczorem, będziemy wiedzieli czy zestarzały się jak dobre wino):
Jagiellonia zwycięstwo: 4:1
Raków zwycięstwo: 3:0
Legia zwycięstwo: 2:1
Lech remis: 1:1
Trzymamy kciuki i afirmujemy!
Byłeś blisko ale Lech bez połowy pierwszego składu dostał becki.
Na dziś to widzę tak:
Lech – Genk – niestety obecnie nasi z takimi lukami w zespole nie są ekipą która może nawiązać walkę z Belgami. Tu niestety porażka a przy odrobienie szczęścia remis. No i finalnie pewny spadek do LKE
Hibernian – Legia – po ostatnich wtopach Iordanescu powinien wstrząsnąć zespołem. Podobno Szkurin nie dostał wizy a szkoda bo obecnie na pewno jest lepszy od tego nowego za 3 bańki. Wyglądamy dużo lepiej na papierze i jeśli nie uda się wygrać to w najgorszym przypadku będzie remis. Brak awansu byłby dużą niemiłą niespodzianką choć Legia już mnie tyle razy zawiodła że chyba postawię dziś u buka 2zł przeciwko nim (gdy przegra to przynajmniej na otarcie łez coś zarobię).
Jagiellonia – Dinamo – nie przewiduję niespodzianki. Jaga po nieudanym początku sezonu znacznie poprawiła grę i te 3 bramki różnicy przed rewanżem to bardzo realny scenariusz.
Raków – Arda – tu też jak w przypadku Jagi nie zakładam problemów. Grają coraz lepiej i 2-3 bramki zaliczki to będzie minimalny wymiar kary dla Bułgarów.
Jeśli chodzi o ranking to w przypadku awansu do LKE kompletu naszych drużyn to wyprzedzenie Greków i zajęcie 11 miejsca jest pewne. Niestety Czesi w tym roku dla nas nieosiągalni gdyż w fazie ligowej będą mieli minimum 4 zespoły.
„spokojnie”
Pamietaja chyba wszyscy, ze mamy rozmawiac o wielkim Partizanie, ktory szkotow zjada na sniadanie.
Szkoci dojechali Serbow, bo ich liga troche tez dojechala do Celticu i Rangersow, co daje wiecej jak lige z 2 druzynami.
Chociaz czy to liga dojechala do celticu i rangersow czy to te kluby obnizyly swoje loty, nie wiem ale sie domyslam.
Dalej jak mysle o lidze mistrzow to nie mysle ze celtic sobie tam poradzi, za to pamietam jak kilka lat temu juz legia radzila sobie z celticiem a jak glupio odpadla walkowerem.
Rangersi to tez juz nie jest klub o ktorym sie mysli ze bedzie rzadzil i dzielil w lidze mistrzow, moze w lidze europy.
Tez juz nie jest tak, ze celtic i rangersi bija sie o mistrza a reszta ligi modli sie o to zeby chociaz raz w sezonie dociagnac remis czy cudowne zwyciestwo 1-0 u siebie z ktorakolwiek z tych druzyn.
Teraz Rangersi maja 2 mecze w lidze i 2 remisy. to wedlug mnie przemawia za tym ze to jednak liderzy ligi oslabli reszta ligi dojechala co za tym idzie slabsi poniekad troche sie wzmocnili, na tyle zeby jednak rywalizowac z liderami innej slabej ligi czyli serbami gdzie tez jest 2 liderow ligi, ktorzy tez oslabli jak i w szkocji. Roznica jest taka ze w szkocji jednak pieniadze sa wieksze i dostep do pilkarzy odsianych z ligi angielskiej jest duzo wiekszy.
W serbii za to dzieciaki wlasnie dostaly smartfony, wiec i nie dosc ze infrastruktura slaba to i dostep do potencjalnych pilkarzy sie zmniejsza co widac wlasnie po serbskiej lidze czy chorwackiej.
Ale czy jak mialbym wybierac wybralbym dla legi partiza? NIE! Partizan to typowo nie wygodny rywal dla legi cos jak larnaka. A legia lubi wyspiarskich rywali, czy ogolnie rywali z polnocy z ktorymi radzi sobie jednak lepiej niz z tymi z poludnia.
Tak wiec w sumie mam to co chce, dzis sie przekonam czy legia jest faktycznie slaba fizycznie i nie dojezdza, za to hibernian dojezdza liderow ligi bo np pilkarze sa lepiej przygotowani silowo i kondycyjnie.
Tak czy inaczej jak co roku nie mysle o legi, nie myslalem o tym meczu do dzis bo jakos dziwnie jestem spokojny o ten awans, w mojej glowie bede mocno zaskoczony jak zobacze dzis znowu wynik typu 4-1 dla hibernians
Biorę w ciemno wysokie zwycięstwo Legii, remis Jagi i Rakowa i porażkę Lecha.
Już wyjaśniam, dlaczego:
Jaga i Raków i tak w rewanżu powinny dać radę.
W Lecha nie wierzę, a i tak mają FL LK zapewnioną.
Legia- wiadomo- nasz najlepszy klub pod względem rankingu, mogący mieć rozstawienie we wszystkich fazach eliminacji w przyszłym roku, oprócz LM ze śnieżki ligowej, a ponadto najtrudniejszy rywal (nie licząc Genku). Tutaj zdecydowanie najwięcej leży na stole, najłatwiej to stracić i nie tak łatwo zebrać.
Także gdybym mogl zdecydować o 4-0 dla Legii i remisach pozostałych drużyn, albo dodatkowo porażkę Lecha- to wolałbym brać to w ciemno niż pozostawić sprawy tego meczu losowi
Przypominam, że zabawa „brałbym w ciemno” nie polega na tym, że brałbym w ciemno zwycięstwa wszystkich drużyn. Takiego rozwiązania tylko głupi niebrałby w ciemno 🙂 Tak samo porażka Lecha I zwycięstwa pozostałych drużyn 🙂
No i pytanie do Was, czy też bralibyscie w ciemno to moje rozwiązanie, czy jednak myślicie, że będzie na pewno lepiej (pod kątem dlugoterminowym)
Chyba 90% tutaj wybierze zwycięstwo Legii kosztem porażki Lecha.
Podobnie, gdybyśmy mieli brać w ciemno 2 z 3 drużyn w LK: to chyba Legia i Jaga/Raków
Też przypomnę na czym polega gra w ciemno 🙂
Że albo bierzesz ten zestaw: 2 z 3 drużyn w LK: to chyba Legia i Jaga/Raków
Albo pozostawiasz losowi, że może będą 3, a może żadna…
Jakbym miał wybierać w ciemno 3 drużyny w FL, albo pozostawić losowi, to pozostawiłbym losowi, bo małe są szanse na 2 drużyny w FL a bardzo wysokie na 4.
W mojej grze biorę pod uwagę tylko tą kolejkę.
Nie było w mojej propozycji zwycięstwa Legii kosztem porażki Lecha, tylko WYSOKIE zwycięstwo Legii, kosztem porażki Lecha ORAZ REMISÓW Rakowa i Jagi.
Myślę że >90% i słusznie, ja jestem tym wyjątkiem który:
(a) wolałby przejście Lecha i out Legii, ale to z uwagi na priorytety mojego klubu.
(b) wolałby zestaw Raków + Jaga w FL – to kluby piłkarsko lepsze od Legii i ich zaangażowanie w puchary bardziej pomaga szansom Lecha na MP niż zaangażowanie Legii.
Natomiast chcieć i woleć to ja sobie mogę, na 80-90% skończymy z 4/4 w FL LK i będzie trzeciorzędna, ale zawsze fajna zabawa z dwukrotną dawką względem poprzedniego sezonu.
no nie wiem nie wiem 😀 serio uważasz, że Legia nie będzie głównym faworytem do MP, gdyby była wolna od grania w pucharach?
W „rzeczywistości dziennikarskiej” pewnie by była, przynajmniej przez jakiś czas, ale w realu moim zdaniem nie.
(a) mental drużyny po podwójnym odpadnięciu z pucharów, z wyraźnie słabszymi (na papierze) rywalami
(b) z miejsca kłopoty finansowe klubu
(c) progres u rywali – np. Jagiellonia w zeszłym roku obroniła top 3 mimo gry w Europie, Lech 2 lata temu podobnie
(d) Legia jest jedynym klubem z czołówki o jakości piłkarskiej wyraźnie gorszej niż 2-3 lata temu
(e) na Legię nadal spina się największy odsetek ekstraklasowego 'dżemiku’ – Radomiak, Płock, Cracovia, Widzew itp. – a to będą przynajmniej częściowo coraz silniejsze ekipy
Robienie faworyta z jakiejś drużyny „bo nie musi łączyć ligi z pucharami” jest idealnym przykładem myślenia starymi mapami mentalnymi. Nasze kluby mają coraz lepszych piłkarzy, w tym tych którzy już łączyli te dwie rzeczy, a także coraz bardziej doświadczone sztaby. Pogoń w ostatnich 3 sezonach dwukrotnie odbiła się od top 3, przegrywając właśnie z klubami które w Europie pykały aż do kwietnia.
Wojtek
Jeśli kiedykolwiek pragniesz by twój Lech był w LM, to zdecydowanie uważam, że powinnieś wręcz na maksa kibicować Legii z Hibernian, bo ich awans daje japońskie szansę na top10 – > Jako-Takie.
Bez tego szansę Lecha są czysto polskie – ni chuja.
Więc wybór jest taki, albo szansę jako-takie na LM za 2-4 lata z MP albo nie chuja co rok
*użyte słownictwo w sposób adekwatny odzwierciedla szanse polskich klubów w najbliższym czasie na LM przez eliminacje.
„Starymi mapami mentalnymi” 😀
Może warto odświeżyć te mapy, bo oprócz Jagiellonii to na razie słabo punktują nasi pucharowicze.
A rok temu? To samo- Legia 5 miejsce w lidze i PP ich uratował
2 lata temu? Raków?
3 lata temu? Co to za drużyna była w ćwierćfinale, ale w lidze jej nie poszło?
Może i zmienia się to ku lepszemu, ale mowic komuś, że myśli „Starymi mapami myślowymi” jest nie tylko uszczypliwe, ale i nieprawdziwe.
3 lata temu, gdy Lech był w ćwierćfinale i w lidze zakwalifikował się do pucharów i dopiero w kolejnym sezonie padaka z Trnavą + brak kwalifikacji do pucharów
Faktycznie, mój błąd
Drużyny z Wysp Brytyjskich tracą bardzo dużo ze swojej jakości na wyjazdach. Poza może czołówką Premier League, ale tam mówimy o innym poziomie finansowym. Jak Legia nie zawali w Szkocji, to u siebie powinna sobie poradzić. Może nie liczę na dwa zwycięstwa, ale z pewnością na awans.
Pewnie masz rację, choć w kontekście europejskich wyników Hibs w tym roku (2 x zwycięstwa na wyjazdach i 2x porażki u siebie) oni akurat wyglądają na wyjątek.
Wszystkie nasze drużyny z ścieżki ligowej LK są faworytami do awansu. Nie zapominajcie jednak że solą fazy pucharowej są niespodzianki czy wręcz sensacje. Dla mnie to właśnie eliminacje to jest najciekawsza część futbolu. Pamiętam że w czasach gdy nie było streamów internetowych wyszukiwało się transmisje meczów w darmowych kanałach satelitarnych takich jak RTS Sat czy ERT World. Trzeba się było wykazać niezwykłą kreatywnością.
Dzisiaj przeskakujemy Norwegów!!
İnşallah, jak to mawiają w Norwegii 😉
Patrząc na ich rywali i naszych nie wykluczałbym tego. Ale szanse na to raczej umiarkowane, może około 20 procent
Ale zaraz oni nas wyprzedzą – za awans Bodo dostaną 1,2pkt do krajowego 🙂
NA pewno sumarycznie po eliminacjach nie wyprzedzimy jeszcze Norwegów, bo Brann i Rosenborg jakieś grosze dorzucą.
Ale przed fazą ligową Norwegów będziemy mieli na widelców.
Czekam do 28/08 około północy ( a najlepiej do piątku po losowaniu fazy ligowej), żebyśmy mogli oceniać nasze szanse.
I tak wszystko pozostaje w nogach kopaczy 🙂
B/G u siebie będzie groźne nawet na poziomie LM. Myślę że zapunktują solidnie, więc ostatecznie przeskoczenie Norwegów zapewne się wydarzy, ale to nie tak że oni zanotują sezon 'na zero’. Podobnie Kopenhaga.
Wiem, że w temacie artykuły, ale ciekawi mnie na jakiej zasadzie Dinamo Zagrzeb otrzymało bezpośrednio fazę ligową LE bez kwalifikacji jako wicemistrz. Mieli wcześniej wysokie miejsce czy co? Jakby ktoś mógł wyjaśnić to z góry dzięki
przesunięcie w związku, że triumfator LM zakwalifikował się przez ligę. Kiedyś decydował ranking karjowy, teraz klubowy
Triumfator LM? Chyba LK?
A racja sorry, ale to tak samo działa w LM
Dzisiaj mam nadzieję na komplet zwycięstw ale starając się tak realnie spojrzeć to liczę na 3 zwycięstwa i remis. Legia jest faworytem choć trochę niepewnym, Lech z kolei gra u siebie i nie jest bez szans. Nasi do boju!
Trudno o optymizm jeśli Legia będzie tak fatalnie przygotowana fizycznie jak w meczu z Cypryjczykami czy meczach ligowych. Optymalnie byłoby wywalczyć remis odpocząć tydzień i dzięki lepszej jakości piłkarskiej i doświadczeniu przepchnąć dwumecz w Warszawie. No ale jak będzie łomot jak na Cyprze to w Warszawie nie będzie już czego zbierać. Czy Ziółkowski będzie miał motywację żeby pomóc Legii wiedząc że jak Legia odpadnie będzie potrzebowała kasy z jego sprzedaży ?
Bzdury. Legia przegrała dwumecz z cypryjczykami w drugiej połowie na Cyprze. Trudne warunki pogodowe zdecydowały… a nie przygotowanie fizyczne. No i oczywiście błędne decyzje… Na Cyprze trzeba była zamknąć grę w obronie – mając w perspektywie rewanż u siebie. Nie mam przekonania ze w LE – awansował faktycznie lepszy zespół.
Legia nie była w stanie zdominować Cypryczyjków w drugiej połowie w Warszawie, dopiero czerwona kartka dla cypryjczyków poprawiła trochę obraz gry, ale wciąż Legia nie grała tak jak w pierwszej połowie. Tak samo w lidze, Płock prowadzi, a Legia nie jest ich w stanie zdominować. Masz rację, że na Cyprze było trzeba zamknąć mecz w obronie, ale do tego trzeba mieć siły, a oni ledwo się ruszali.
weres, ja nie miałem siły oglądać drugich połów meczów z Wisłą i Larnaką 😉 Ale jeśli jest tak, że Legia już nie ma sił w drugiej połowie, to już wiem dlaczego Feio opierał grę Legii na fazach przejściowych.
z tego co słyszałem od ekspertów, to gdyby grali w niskiej obronie, to mieliby sił na dłużej – logiczne
Ja mam wrażenie że Legia bez Elitim w składzie traci 30% z jakości w grze, Kapustka gra lepiej czy Augustyniak. Co do dwumeczu to myślę że Piłkarsko Legia jest lepszym zespołem i powinna awansować, ale boje się o te momenty w meczu, czyli np, do 70 minuty kontrola meczu a potem głupie 2-3 Bramki stracone. druga sprawa to Piłka jest sportem nie zawszę sprawiedliwym i ktoś musi odpaść z Pucharów a że Raków i Jaga mają rywali z którymi nie da się odpaść to padło na Legię.
Jakoś jestem dziwnie spokojny o ten dwumecz Legii. Odporność na zmęczenie i temperaturę na Cyprze zabiła dwumecz, jednak w Szkocji pogoda do grania powinna być wręcz idealna jeśli nie będzie deszczu.
Legia po raz kolejny wylosowała rewanż u siebie, co jest dużym plusem. Elitim wraca do gry, możliwe, jednak uważam, że ze względu na twardy styl grania Szkotów może nie wystąpić od początku. Ponadto, zupełnie inny poziom motywacji jest na dwumecz, od którego zależy czy pokażesz się na europejskiej scenie i zawalczysz od transfer do mocniejszej ligi, czy do końca sezonu będziesz grał mecze z beniaminkami i innymi ogórkami w naszej lidze. Oczywiście bez obrazy dla polskich ekip 😉
Szkoci będą mieli identyczny poziom motywacji, co więcej – oni przystępują do dwumeczu z 'wyższego c’, bo swój poprzedni dwumecz wygrali, a Legia przegrała.
Piłkarsko Legia jest wyraźnie lepsza. Na pewno musi przywieźć wynik wyraźnie lepszy od tego z Cypru. A może uda się zamknąć wstępnie dwumecz już w Szkocji.
Legia nie musi forsować tempa, ma rewanż u siebie. To Szkoci muszą wykorzystać atut boiska i zaatakować, co Legii da możliwość gry z kontry.
Z mojego doświadczenia wiem, że lepiej kolejny mecz zagrać na pełnej po porażce niż po zwycięstwie