Rayo

Porażka w Bratysławie, seria bez zwycięstwa w lidze – Rayo Vallecano przed meczem w Białymstoku

Rayo Vallecano, po tym, jak pokonało Lecha Poznań, tym razem zagra z Jagiellonią Białystok w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. Oba zespoły mają wiele do poprawy, jeżeli chodzi o aktualną formę, a w przypadku Hiszpanów dochodzą wątpliwości co do ich podejścia do tego spotkania.

Poprzednie rywalizacje

W listopadzie odbył się ostatni mecz hiszpańskiego zespołu z polskim. Jak zawsze od 1989 roku, przegraliśmy tam, choć do ostatniej minuty Lech utrzymywał remis, a do przerwy prowadził nawet 2:0. Mógł też wyjść na trzybramkowe prowadzenie, jednak Pablo Rodríguez zaplątał się, a potem, gdy Rayo wprowadziło piłkarzy z podstawowego składu, zrobiło się dużo trudniej. Lech z kolei na zmianach stracił i dość wcześnie zaczął myśleć tylko o przetrwaniu, tak że nie wystarczyło to nawet do wywiezienia remisu z Hiszpanii.

1970/71 I runda PMT GKS Katowice FC Barcelona 0:1, 2:3
1970/71 1/4 finału PM Atlético Madryt Legia Warszawa 1:0, 1:2
1976/77 I runda PM Stal Mielec Real Madryt 1:2, 0:1
1983/84 I runda PM Lech Poznań Athletic Bilbao 2:0, 0:4
1987/88 I runda PZP Real Sociedad Śląsk Wrocław 0:0, 2:0
1988/89 II runda PM Górnik Zabrze Real Madryt 0:1, 2:3
1988/89 II runda PZP FC Barcelona Lech Poznań 1:1, 1:1, karne 5:4
1989/90 I runda PZP FC Barcelona Legia Warszawa 1:1, 1:0
1996/97 Faza grupowa LM Widzew Łódź Atlético Madryt 1:4, 0:1
1999/00 II runda PUEFA Atlético Madryt Amica Wronki 1:0, 4:1
2000/01 I runda PUEFA Real Saragossa Wisła Kraków 4:1, 1:4, karne 3:4
2001/02 III runda el. LM Wisła Kraków FC Barcelona 3:4, 0:1
2001/02 II runda PUEFA Legia Warszawa València CF 1:1, 1:6
2002/03 III runda el. LM FC Barcelona Legia Warszawa 3:0, 1:0
2002/03 II runda PUEFA Málaga CF Amica Wronki 2:1, 2:1
2004/05 III runda el. LM Wisła Kraków Real Madryt 0:2, 1:3
2008/09 III runda el. LM FC Barcelona Wisła Kraków 4:0, 0:1
2008/09 Faza grupowa PUEFA Lech Poznań Deportivo La Coruña 1:1
2013/14 IV runda el. LE Sevilla FC Śląsk Wrocław 4:1, 5:0
2016/17 Faza grupowa LM Real Madryt Legia Warszawa 5:1, 3:3
2022/23 Faza grupowa LKE Villarreal CF Lech Poznań 4:3, 0:3
2024/25 Faza ligowa LK Legia Warszawa Real Betis 1:0
2024/25 1/4 finału LK Real Betis Jagiellonia Białystok 2:0, 1:1
2025/26 Faza ligowa LK Rayo Vallecano Lech Poznań 3:2
Ostatnie 5 lat oraz obecny sezon w pucharach

Od meczu z Lechem Rayo grało jeszcze w Bratysławie ze Slovanem i tam przegrało. Więcej o tym w kolejnej sekcji.

Forma i terminarz

Na Słowacji Rayo zanotowało swoją pierwszą porażkę w tym sezonie pucharów, choć już wcześniej było tego bliskie w Szwecji. Również z Lechem uratowało wynik w ostatniej chwili, wówczas z remisu na zwycięstwo. Ze Slovanem to się nie udało. Rayo prowadziło, choć wcześnie mogło zacząć od straty gola, jednak po analizie wideo gol Słowaków został odwołany z powodu spalonego. Fran Peréz dał Rayo prowadzenie uderzeniem z dystansu i to właśnie w ten sposób Hiszpanie byli najgroźniejsi i zasłużenie schodzili z korzystnym wynikiem na przerwę. Początek drugiej połowy przebiegał jednak zdecydowanie po myśli Słowaków. Najpierw, po rzucie rożnym, piłka kilkakrotnie była wrzucana w pole karne, aż wreszcie jedno wstrzelenie zostało wykorzystane. Drugi gol to prosta pomyłka w rozegraniu Rayo od tyłu i strata piłki we własnym polu karnym. Slovan miał już takie okazje w meczu ze Strasbourgiem, jednak ich nie wykorzystał, teraz pressingiem wypracował sobie strzał na pustą bramkę. W końcówce Rayo przycisnęło i walczyło o korzystny wynik, jednak ostatecznie zostało z niczym.

W ostatnim meczu ligowym Rayo przegrało 0:1 z Espanyolem. Było to raczej wyrównane starcie, ze słabym początkiem w wykonaniu rywala Jagiellonii, jednak potem wszystko potoczyło się przeciwko niemu. Jedyną bramkę straciło z rzutu karnego, a w drugiej połowie także zawodnika, Unaia Lopeza, za czerwoną kartkę. W obu przypadkach wydawało się, że piłkarze Rayo mają opanowaną piłkę, jednak zawodnicy Espanyolu wyskakiwali im zza pleców i albo w pierwsze tempo, albo trochę później, byli faulowani. W dziesięciu Rayo nie miało już zbyt wiele do powiedzenia i nawet czerwona kartka Espanyolu w końcówce niewiele mu pomogła.

Tym samym Rayo pozostaje bez zwycięstwa w lidze od końcówki października. Przez ten czas wygrało tylko z Lechem w LK oraz z czwartoligowym Realem Ávila po dogrywce w Pucharze Króla, kiedy to uratowało remis w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Ten zespół znajduje się w jeszcze gorszej formie niż przed meczem z Lechem i jedynym prawdziwym pozytywem w tym czasie był bezbramkowy remis z Realem Madryt.

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB Pkt.
8 Getafe 15 6 2 7 13 17 -4 20
9 15 4 7 4 18 17 -1 19
10 Celta Vigo 15 4 7 4 18 19 -1 19
11 15 5 3 7 13 15 -2 18
12 Rayo Vallecano 15 4 5 6 13 16 -3 17
13 15 5 2 8 20 24 -4 17
14 Real Sociedad 15 4 4 7 19 22 -3 16
15 Valencia 15 3 6 6 14 23 -9 15
16 Mallorca 15 3 5 7 15 22 -7 14

źródło fragmentu tabeli: uefa.com

Miasto i stadion

Jagiellonia, w przeciwieństwie do Lecha, nie zagra na wyjeździe, mimo to poniżej cytat z poprzedniego wpisu o Rayo:

(…) w Madrycie. W stolicy Hiszpanii, jednym z największych miast w Europie, nie brakuje atrakcji i sam wyjazd na mecz może być miłą okazją do zwiedzania, choć zdecydowanie potrzeba na to sporej ilości czasu. Bardzo krótko można wymienić tylko Puerta del Sol, Plaza Mayor czy muzeum Prado, a stadiony Realu i Atlético, w przeciwieństwie do Rayo, też przyciągają tłumy turystów także w dni inne niż meczowe.

fot. commons.wikimedia.org

Po wyjeździe Lecha do Madrytu dowiedzieliśmy się więcej o stanie stadionu Rayo, który jest jeszcze gorszy, niż się wydawało. Wystarczyło to jednak, aby można było tam grać mecze w pucharach, a sam materiał wideo wywołał duże kontrowersje. Pozytywne jest to, że w naszej lidze, między innymi w Białymstoku, możemy cieszyć się znacznie lepszymi warunkami.

Estadio de Vallecas to przestarzały obiekt wciśnięty między bloki mieszkalne. Za jedną z bramek nie ma trybun i da się oglądać mecze z okolicznych balkonów. Stadion nie spełnia szeregu wymogów, z tego powodu przez długi czas nie było wiadomo, czy Rayo będzie mogło tam grać w fazie ligowej, ostatecznie uzyskało taką zgodę. Nie ma tam chociażby sektora gości, a inną niedogodnością jest to, że nie sprzedają biletów przez internet, można je zakupić wyłącznie stacjonarnie w kasach. Przed meczem z Lechem wprowadzony został zakaz sprzedaży wejściówek w dniu meczu, co jest jeszcze dodatkowym utrudnieniem, jednak kto miał je nabyć, ten zapewne już to zrobił, wliczając w to kibiców z Polski.

fot. commons.wikimedia.org

Zespół

Bliżej meczu powinno być wiadomo więcej, ale wstępnie można się spodziewać wielu zmian w składzie, jak miało to miejsce w innych meczach LK. Rayo może już zakładać, że zagra wiosną w pucharach i została mu walka o pierwszą ósemkę. Zobaczymy, jak poważnie ją potraktują, ale może nie być ona priorytetowa.

W składzie na mecze w LK zwykle znajdowali się: Augusto Batalla w bramce, Iván Balliu (ostatnio z problemami ze zdrowiem), Jozhua Vertrouwd, Florian Lejeune (kluczowy błąd w Bratysławie) i Alfonso Espino w obronie, Gerard Gumbau, Óscar Trejo i ktoś trzeci (za każdym razem ktoś inny) w środku, na skrzydłach Fran Pérez i Álvaro García, a w ataku Sergio Camello. Wątpliwości mogą dotyczyć prawej obrony, jednej pozycji w środku i jednego ze skrzydeł, jednak do tej pory tak to wyglądało i na razie byłoby zaskakujące, gdyby skład w Białymstoku był zupełnie inny. Między innymi po meczu z Lechem wiadomo, że trzeba szczególnie zwrócić uwagę na ofensywną trójkę w pomocy, czyli Isiego, de Frutosa, występującego czasami jako napastnik, a także Garcíę. Raczej nie znajdą się wszyscy naraz w wyjściowym składzie, może się okazać, że zobaczymy tylko jednego z nich, ale przy niekorzystnym wyniku z Lechem Isi i de Frutos weszli z ławki i od tego momentu tempo narzucone przez Rayo znacznie wzrosło.

Trenerem Rayo nadal jest Iñigo Pérez, który niedawno po raz trzeci w ciągu ostatnich miesięcy zremisował z Realem Madryt, mimo dużych trudności utrzymał się w grze o Puchar Króla, a w Lidze Konferencji zabójcze końcówki z Häcken i Lechem dają mu komfort w tabeli. W lidze wygląda to na razie na powrót do średniej, ale jego praca wciąż jest tam doceniana i nadal jest możliwe, że wypatrzy go tam silniejszy klub.

Podsumowanie

Runda jest długa i zespoły zaczynają odczuwać jej trudy. Tak jest też z Jagiellonią, która ewidentnie złapała zadyszkę i znowu ma słabszą końcówkę roku. W zeszłym sezonie miała na tym etapie słabszych rywali, a i tak wystarczyło to tylko do ugrania remisów ze Słoweńcami. Teraz ma trudniejszy terminarz, bo po Rayo czeka ją wyjazd do AZ. Na szczęście nie ma większej presji i głównie może sprawić niespodzianki, które mogą jej przynieść miejsce w czołowej ósemce i awans bezpośrednio do 1/8 finału.

Rayo, zwłaszcza po tym, co zrobiło w drugiej połowie z Lechem, jest raczej mocno doceniane, jednak ostatnio wygląda na boisku coraz gorzej, a jego podejście do meczu w Białymstoku też nie jest do końca jasne. Obecnie można się skłaniać ku temu, że nie potraktują tego meczu jako najważniejszy w sezonie, a kto wie, może okaże się, że kogoś podstawowego pozostawią w Hiszpanii. U siebie zawsze mogliby kogoś pozostawić na ławce i wprowadzić po przerwie, tak jak z Lechem Isiego i de Frutosa, ale co innego jest wziąć ich ze sobą aż do Białegostoku i trzymać na ławce na taką okoliczność. Niezależnie od tego, mecz w Polsce powinien być lepszą okazją dla nas do zdobycia punktów, jednak ostatnio o dyspozycję Jagiellonii też można się obawiać i nie nastraja ona szczególnie optymistycznie.

Udostępnij:

27 komentarzy

  1. Jeszcze rzut okiem na ranking:
    Do Hellady tracimy 0,937 punktu. Wyprzedzimy ich, jeśli
    1) zdobędziemy 2 punkty, a oni maks 1 (bilans 2-1-1, 1-3-0 lub gorszy)
    2) zdobędziemy 1,75 punktu, a oni maks 0,813 (bilans 2-0-2, 1-2-1, 0-4-0 lub gorszy)
    3) zdobędziemy 1,5 punktu, a oni maks 0,563 (bilans 1-0-3, 0-2-2 lub gorszy)
    4) zdobędziemy 1,25 punktu, a oni maks 0,313 (bilans 0-1-3 lub gorszy)
    5) zdobędziemy 1 punkt, a Grecy wszystko przegrają.

    Jeśli my nie zagramy czegoś super, to wyprzedzenie Greków będzie jednak trzeba odłożyć do kolejnej kolejki. Podawane przeze mnie typy to taka zabawa, proszę nie stawiać domów w oparciu o nie 😉

    Mecze greckich ekip:
    Samsunspor – AEK Ateny. Grecy z Turkami lubią się tak bardzo jak Polacy z Rosjanami. Ja typuję tu remis, choć każdy wynik jest możliwy. Mój typ X.

    Łudogorec – PAOK. Bułgarski klub jest w kryzysie, ale może postawią się u siebie? Mój typ 2.

    Panathinaikos – Viktoria Pilzno. No cóż – jeden z naszych rywali straci, drugi zyska… albo będzie remis. Gonienie Czechów jest ważniejsze niż przeskoczenie Greków w tej kolejce, więc niech tam w Atenach poszczęści się koniczynkom. Mój typ 1.

    Kajrat – Olympiakos. Wyjątkowo łatwo będzie kibicować Kazachom… Niestety jakakolwiek strata punktowa piłkarzy z Pireusu to będzie niespodzianka. Mój typ 2.

    Do tego obserwujemy też:

    Universitatea – Sparta. Spodziewam się tu remisu, bo prażanie słabiutko grają na wyjazdach. Typ: X
    Lincoln RI – Sigma. Tu też spodziewam się remisu. Nie tylko dlatego, żeby Lechowi nie było smutno, ale dlatego, że Sigma to przeciętny zespół i… Lechowi nie będzie tak smutno ;). Typ: X

    Brann – Fenerbahçe. No może Norwegowie urwą punkty Turkom. To mecz bezpośrednich rywali w tabeli, Fenerbahçe nie grzeszy formą, Norwegowie są już po sezonie… A odpadnięcie tureckiej drużyny po fazie ligowej byłoby dla nas świetną wiadomością. Brann u siebie nieźle sobie radzi. Mój typ: 1.

    Monaco – Galatasaray. Turcy zaskoczyli parę razy na plus, Monaco na minus. Trzymam kciuki, żeby tym razem punkty zostały w nadmorskim księstwie. Wciąż jest szansa, że Galata jednak skończy rozgrywki po fazie ligowej. Mój typ: 1.

    Tottehnam – Slavia. Szczerze to inny wynik niż wygrana Spurs mnie nie interesuje w tym przypadku. Bo i po co? Typ: 1.

    I nasi kochani: Legia X, Jagiellonia X, Lech 1, Raków 1.

    Jeśli moje wróżenie z fusów sprawdzi się, nasi rankingowi rywale dołożą do rankingu:

    Turcja 47,475 + 0,2 = 47,465 (+5,59)
    Czechy 44,3 + 0,4 = 44,7 (+2,825)
    Grecja 41,312 + 1,4 = 42,712 (+0,837)
    Polska 40,375 + 1,5 = 41,875

    Niech ta wiosna będzie dla nas ciekawa i ekscytująca!

  2. Cześć chłopaki, większość z was twierdzi, że 7 pkt to już pewny awans. Ja wiem, że w zeszłym sezonie tylko jeden zespół z 7 pkt nie awansował na wiosnę ale teraz punkty się rozkładają trochę inaczej. Tzn. czołówka tabeli punktuje słabiej, a ekipy z miejsc powiedzmy 15-30 lepiej. Dlatego myślę, że bardziej prawdopodobny próg w tym sezonie to 8 pkt. Super gdyby ktoś sprawdził jak się rozkładały punkty po czwartej i piątej kolejce rok temu pomiędzy 20 a 30 miejscem.

    PS
    Lubię tu zaglądać, w większości kulturalni ludzie.

    1. Trochę masz rację, ale też: rok temu po 4 kolejce było 12 remisów, teraz w analogicznym okresie jest już 17. Czyli rok temu „rozdano” więcej punktów – co by obniżało próg wejścia do 24 w tym sezonie.