Najwyższe zwycięstwo Lecha w pucharach
Polskie zespoły zanotowały udany tydzień pucharowy, a przy okazji udało im się pobić rekordy lub przedłużyć korzystne serie.
Lech Poznań – Breiðablik Kópavogur 7:1
- Najwyższe zwycięstwo Lecha w pucharach. Taką samą różnicę bramek osiągnął w meczu z Grasshopperem (6:0) w II rundzie eliminacji Pucharu UEFA 2008/09. Po raz pierwszy od meczu Jagiellonii z Kruoją (8:0) w sezonie 2015/16 polski zespół strzelił w meczu pucharowym co najmniej siedem goli.
- To siódmy sezon pucharowy z rzędu, który Lech zaczyna zwycięstwem. Ostatnia porażka na inaugurację miała miejsce z Kalju (0:1) w II rundzie eliminacji Ligi Europy 2014/15.
- Filip Jagiełło, Alex Douglas i Bryan Fiabema zadebiutowali w europejskich pucharach. Po raz pierwszy w barwach Lecha zagrali w nich także Mateusz Skrzypczak, Leo Bengtsson, Gisli Thórdarson, Timothy Ouma i Ali Gholizadeh.
- Pierwszy hat-trick Mikaela Ishaka w Lechu i łącznie już 20 goli dla tego klubu w pucharach. Antonio Milić trafił w Europie po raz trzeci, Joel Pereira – drugi, Leo Bengtsson – piąty (pierwszy w Lechu), a Filip Jagiełło – pierwszy.
- Niels Frederiksen po raz pierwszy poprowadził Lecha w meczu pucharowym.
Baník Ostrawa – Legia Warszawa 2:2
- Polskie zespoły nadal nie wygrały ani jednego meczu w Czechach, licząc z czasami Czechosłowacji. Jedynie Legia zdołała tam nie przegrać – najpierw zremisowała 2:2 ze Slavią Praga w sezonie 2021/22, a teraz tym samym wynikiem z Baníkiem.
- Czwarty pucharowy mecz Legii bez porażki z rzędu, wszystkie z co najmniej jednym strzelonym golem.
- Petar Stojanović po raz pierwszy zagrał w Legii w meczu pucharowym. Łącznie ma w dorobku 62 takie mecze, co czyni go drugim najbardziej doświadczonym zawodnikiem w zespole po Arturze Jędrzejczyku (89).
- Czwarty gol Bartosza Kapustki w pucharach, piętnasty Jeana-Pierre’a Nsame, z czego drugi w Legii.
- Reprezentujący Austrię Christian-Petru Ciochirca poprowadził pucharowy mecz Legii – to dwudziesty raz, kiedy robi to sędzia z Austrii, to najwięcej na równi z arbitrami angielskimi.
FK Novi Pazar – Jagiellonia Białystok 1:2
- Jagiellonia przedłużyła serię zwycięstw polskich zespołów z serbskimi do czterech, z czego trzy ostatnie to jej zasługa. Z Serbami, podobnie jak z Litwinami, Jagiellonia na razie ma komplet zwycięstw (odpowiednio trzech i czterech).
- Niewiele gorszą serią od Lecha może pochwalić się Jagiellonia – sześć zwycięstw w inauguracyjnych meczach w ostatnich sezonach pucharowych. Do tej pory były one do zera i dopiero dzisiaj Jagiellonia straciła gola w pierwszym meczu. Jedyną porażkę na start sezonu zanotowała w swoim debiucie z Arisem Saloniki (1:2) w III rundzie eliminacji Ligi Europy 2010/11.
- Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Dimitris Rallis, Alejandro Cantero i Dawid Drachal zadebiutowali w europejskich pucharach. Po raz pierwszy w barwach Jagiellonii zagrał w nich Alejandro Pozo (wcześniej występy w barwach Sevilli).
- Pierwszy gol Dimitrisa Rallisa w pucharach, jedenasty Afimico Pululu.
- W czołówce występów Jagiellonii w pucharach pozostali Taras Romanczuk (28), Jesús Imaz, Afimico Pululu (19), Miki Villar i Sławomir Abramowicz (18). Pozostali zawodnicy z czołówki grali w Jagiellonii w zeszłym sezonie, ale od tego czasu zdążyli odejść.
Raków Częstochowa – MŠK Żilina 3:0
- Raków zagrał w Częstochowie w pucharach po raz siódmy, wszystkie te mecze wygrał. Wyżej niż z Žiliną wygrał tylko z Astaną (5:0).
- Słowacja jest pierwszym krajem, który miał więcej niż jeden zespół grający z Rakowem w pucharach. Poprzednim był Spartak Trnawa, zatem Raków wygrał dotychczas wszystkie mecze ze Słowakami bez straty gola (2:0, 1:0, 3:0).
- Ariel Mosór, Oskar Repka, Michael Ameyaw, Patryk Makuch, Jonatan Braut Brunes, Jesus Diaz, Leonardo Rocha, Adriano Amorim i Ibrahima Seck zadebiutowali w europejskich pucharach. Do tego pierwsze występy w Rakowie w pucharach zaliczyli Karol Struski, Erick Otieno i Lamine Diaby-Fadiga.
- Jonatan Braut Brunes i Lamine Diaby-Fadiga strzelili swoje pierwsze gole w pucharach. L’ubomír Belko to drugi autor samobójczego gola na korzyść Rakowa.
- Marek Papszun poprowadził Raków w pucharach po raz pierwszy po przerwie i po raz trzynasty w ogóle. Do wyrównania wyniku Dawida Szwargi brakuje mu jednego meczu.
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonej do tego podstronie: Lech, Legia, Raków, Jagiellonia
Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:
EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)
Rekordowo to sędziowie pomogli zdechowi z tą czerwienią o karnymi z d… gdyby nie to był by może remis tyle warty ten rekord!
Aktualne szacowanie od Football Meets Data i jak to sie przeklada na ilosc druzyn w FL dla krajow z miejsc od 9. do 17.:
1-1-2 (LM-LE-LK) na 5 druzyn – Turcja
1-1-2 /5 – Czechy
1-1-2 /5 – Grecja
1-0-1 /5 – Norwegia
0-2-2 /4 – Polska
1-1-1 /4 – Dania
1-1-1 /5 – Austria
0-3-0 /5 – Szwajcaria
1-1-1 /5 – Szkocja
Zrodla:
https://x.com/fmeetsdata/status/1947914795681796106 – LM
https://x.com/fmeetsdata/status/1948654604876390504 – LE
https://x.com/fmeetsdata/status/1948669688176595102 – LK
Nie mialbym nic przeciwko takim rozstrzygnieciom 🙂
Coraz częściej widzę komentarze, że UEFA wprowadzi zmiany ograniczające wpływ LK na ranking i ilość zdobywanych punktów przez drużyny z mniejszą siłą (Budget, prestiż, sportowa siła, działaczy itd).
Na dzień dzisiejszy są małe przesłanki, ale w najbliższych 3 latach nie sądzę by to się miało wydarzyć. Z trzech powodów
1) UEFA chce by reforma okrzepła i dopiero wtedy wysnuje wnioski
2) Kluby i Top5 dostali więcej kasy więc na teraz nie ma klarownych przesłanek by cokolwiek zaostrzać.
3) Średnie i małe ligi siedzą cicho i to zarówno duńczycy, holendrzy jak i polacy serbowie turcy.
1) To był dopiero 1 sezon w nowym formacie, UEFA nie zabrała ligom znacząco w terminarzu, co więcej ligi zachodnie się nie posypały choć mamy coś na kształ superligi a więc to o co walczyły nie top5 a najsilniejsze kluby. Nawet kibice i komentatorzy przyjęli ten format z dużym optymizmen. Nie wiem dlaczego mieli by coś jeszcze zaostrzać skoro dostali to co chcieli a UEFA utrzymała status quo. Czyli niby jest superliga, ale jednak ligi krajowe się nie posypały.
2) Wprowadzenie tych zmian dało więcej kasy najsliniejszym, najsliniejsi mają mecze między sobą od samego początku, choć wciąż muszą rozegrać 2 mecze z ogórami i 2 mecze ze średniakami. Jest więcej kasy z praw tv, sponsorów, kibiców a LM jest jeszcze bardziej intensywna we wtorki i środy.
3) Średnie ligi i małe również siedzą cicho, no może oprócz paru ziomków z rankinguuefa którzy jarają się że polska weszła do top15 i zdobywa Bóg wie ile punktów do rankingu. Kto się ma to skarżyć – Dania Szkocja Chorwacja? No panowie oni również siedzą cicho i nawet przyklaskują UEF-ie za te zmiany pomimo iż UEFA de facto podebrała ligą krajowym terminarzy. Specjaliści w tych ligach również widzą, że jest możliwość się podciągnąć, co widać choćby w komentarzach Dani która zaczyna już dostrzegać problem, że dwa kluby jest nie wystarczająco.
Tak więc jak dla mnie na dziś żadnych zmian nie bedzie w najbliższych 3 latach, może dopiero gdy Francja zacznie mieć problem z utrzymaniem 5 miejsca to wtedy coś się zacznie dziać, ale teraz mają to w nosie.
Będą zmiany kosmetyczne, zwykle są właśnie co 3 lata.
Kosmetyczne to są od tego sezonu – w fazie pucharowej gospodarz pierwszego meczu nie będzie losowany, tylko gospodarzem będzie zespół, który w fazie ligowej zajął wyższe miejsce.
Natomiast nie zdziwię się, jeśli wprowadzona zostanie zmiana zwiększająca ilość punktów za wygraną/remis w LM. Nie wiem, z jakim wyprzedzeniem musi być podejmowana taka zmiana, ale chyba nie musi to być wielki margines.
Oczywiście top5 nie mają wielkiego interesu w podważaniu tej sytuacji. Ich pozycja praktycznie jest zabetonowana. Federacje z miejsc 6-10 mogłyby być zainteresowane, ale same sporo korzystają na LK, więc wydaje się, że 2 dodatkowe mecze (potencjalne 4 dodatkowe punkty) i lepsze bonusy za fazę pucharową są wystarczające.
De facto jedynie „statystyczni puryści” narzekają. Ale kto by się tam nimi przejmował?
Ale że BUDGET?
Dodałbym jeszcze serię Legii bez porażek na wyjazdach w kwalifikacjach. Chyba czwarty sezon już.
W tym sezonie jesteśmy na miejscu 6 to oznacza że 2 kluby byłyby w fazie ligowej ,1 w eliminacjach lm,1 w fazie ligowej le,1 w eliminacjach le a 6 klub w lidze grałby w eliminacjach lk wiadomo że jest to trochę z przymróżeniem oka i wylecimy z tego miejsca tak szybko jak się tam znaleźlismy ale sam fakt że tak punktujemy z rywalami może niezbyt dobrymi oprócz Banika ale przeciwnicy też mają podobnych rywali do naszych i gubią na nich punkty a w 2 sezony mamy miejsce 9 i to oznacza że Polska piłka staje się coraz lepsza
…że „polska piłka” staje się coraz lepsza, albo że przedstawiciele „lepszej piłki” jeszcze na dobre nie wybiegli na murawę…
Tak na serio, to Albania czy Finlandia są tam gdzie my a mają dużo gorszy bilans meczy. A Austria z 100% możliwych punktów jest w tym zestawieniu daleko za nami. Takie to zestawienie…
Jakie ma znaczenie obecne miejsce, skoro podyktowane jest głównie tym kto kiedy zaczyna eliminacje(już nie mówiąc o tym że pominąłeś punkty bonusowe)?
Równie dobrze można powiedzieć że Jagiellonia ma więcej zwycięstw w pucharach w tym sezonie niż Real i Barcelona razem wzięte – ma to mniej więcej tyle samo sensu.
Wiem że pominąłem punkty bonusowe choćby Anglii która dostanie 4 pkt tak o albo inne kraje jak Czesi,Grecja, Turcja dostaną 1,2 pkt wiadomo że to jest dopiero początek sezonu w Europie a już punktujemy bardzo dobrze tylko szkoda tego remisu w Ostrawie wystarczy spojrzeć na sezony sprzed 6 czy 7 lat gdzie to na sezon robiliśmy w okolicach 3 pkt jak mieliśmy ponad 4 pkt to było i tak świetnie jak na tamte realia i można porównać do 4 niesamowitych sezonów od 20/21 do 24/25 gdzie zdobylismy 35 pkt i zdobyliśmy historyczne 15 miejsce a jeszcze nie tak dawno temu balansowaliśmy między 3 a 4 dziesiątką i mieliśmy żeby mieć w 5 lat z 20 kilka pkt
to jest dopiero spam…. a mnie się czepiają niektórzy
Trochę prywaty, skoro o rekordach:) To było najwyższe zwycięstwo Lecha, jakie widziałem na żywo. Jak ktoś chce zobaczyć, ile czasu przetrwał poprzedni rekord, niech wklepie w google „Lech Olimpia 6-1” xD
@Wojtek – Benfica, Liverpool i Juventus. Te kluby grały w Poznaniu po zdobyciu PE 🙂
Tak, i jest to najbardziej prawidłowa odpowiedź, choć jak rozmawiałem z gronem znajomych (roczniki 1984-86) to siłą rzeczy nikt nie liczył Liverpoolu jako klubu na który „można było pójść” w 1984 roku 🙂
Natomiast:
-> Benfica grała, ale przy pustym stadionie (pandemia)
-> Borussia grała w 2010r., ale towarzysko
Prawdziwy kibic Lecha nie powinien iść na mecz – powinien jechać koleją.
A w Białymstoku był Ajax 🙂
Ale i tak nikt nie podskoczy do Legii 😉 Patronus, wymieniaj 🙂 Na szybko – Real, Chelsea, Borussia D.
Celtic, AV, MU, Feyenoord, Inter, Bayern – i pewnie to nie wszystko…
Steaua tak mi się przypomniało
Man Utd był przed zdobyciem pierwszego Pucharu Europy, tego nie liczymy.
Podczas transmisji chyba widziałem Cię na trybunach.
Siedzę na trybunie której nigdy nie ma w transmisji (tzn. jest, ale nie jej wyższe piętra) 🙂
Jak to siedzisz? Tam się nie siedzi, tam się stoi i kibicuje. 😉
Janku, dałbyś radę dodać w zakładce „rozstawienia na żywo” punkty rankingowe dla każdego klubu przy meczach?
Hejterom, że „można sobie sprawdzić” proponuję, aby zignorowali tego posta
Doliczając już bonusowe pkty za fazy ligowe Polska ma już 15 miejsce za ten sezon. Uzbieraliśmy ich 1.375.
Nie doliczając jeszcze tych bonusowych pktów (czyli tak, jak robi szanowny autor) jesteśmy na szóstym, za Bułgarią, Andorą, Szwecją, Islandią i Macedonią Północną.
Jedno i drugie zestawienie tak samo bez znaczenia 🙂
Po Q4 takie podsumowanie będzie miało znaczenie jako zamknięcie kwalifikacji albo otwarcie fazy ligowej. Będzie można połączyć w jednym ulotnym momencie tych, którzy już przestali punktować, tych co jeszcze mają szansę na punkty i tych co dopiero zaczynają nabijać ranking. Teraz jest tylko jeden kraj do którego można się porównywać: Rosja. Oni już swoją punktację zamknęli 🙂
dobre xD
To prawda
Rozumiem, że tak samo nie będzie miało sensu robienie rankingu po 1 kolejce LM, bo będą grać tylko zespoły z LM, a nie z innych pucharów.
Ale zaraz, w LK jest 6 kolejek, a nie 8. Zatem ogólnie lepiej robić ranking po fazie ligowej.
A nie, sorry są jeszcze mecze „play-off”, zatem lepiej robić ranking dopiero jak będą znane pary 1/8.
Do tego czasu nie mówmy nic o rankingu i nie zaglądajmy na tę stronę.
Nie. Liczmy punkty do rankingu ale nie jarajmy się tym, że po q1 mamy prawie tyle punktów co Monako czy Watykan a dużo więcej niż Hiszpania czy Anglia. Porównujmy nasze punkty z sąsiadami w tabeli ale bierzmy pod uwagę że nasz koniec to może być dopiero początek dla naszych rywali.
PS napisałem że czas podsumowań zaczyna się po Q4. Nie trzeba czekać do ćwierćfinałów. Ale jak chcesz rób zestawienia Polski z Andorrą tu i teraz. Po prostu nie będę ich czytał 😀
A moim zdaniem dobrze wiedzieć, że zrobiliśmy już więcej punktów niż Czesi, którzy mają gratisowy bonus za grę w LM, a których ścigamy w walce o top10. Nasi rankingowi rywale z miejsc 10-18 grają od drugiej rundy i cieszy, że polskie zespoły punktują prawie idealnie, a rywale potracili punkty z Wyspami Owczymi i Kazachstanem.
W ostatecznym rachunku może decydować 0,125 punktu zdobyte przez Jagiellonię w doliczonym czasie gry. Gdybyśmy w poprzednich 5 sezonach zdobywali o te 0,125 punktu więcej, to ubiegły sezon zakończylibyśmy przed Szkocją.
Zgadzam się z Arkiem. Nie widzę sensu żeby się porównywać do lig które jeszcze nie zaczęły, to jakby Jan zrobił zestawienie punktów o 20 w czwartek przed meczami LK.
Jak najbardziej można, ale ja również nie widzę z tym sensu.
Po Q2 robiłbym ale zestawiałbym Nas z ligami o podobnej charakterystyce do naszej, ale na pewno nie zestawiałbym to do całości i wyciągał jakiś daleko idących wniosków, że dziś jesteśmy 6 ligą w europie.
No sorry ale nie.
Zresztą jak dla mnie to jest burza w szklance wody,
Zbędna krytyka, polemika itd.
Kolega i tak napisał że swój wywód traktuje z przymrużeniem więc zakładam że chciał nacieszyć oko.
W zeszłym sezonie też mnie to cieszyło jak wielkie marki odpadały we wtorek czyli dwa dni wcześniej z pucharów od Legii /Jagiellonii
Pisanie, że jesteśmy szóstą ligą to oczywiście żart, natomiast porównanie z federacjami z miejsc 9-18 ma sens.
Zestawienia jak najbardziej mają sens, bo pokazują, czy idziemy w dobrym kierunku. Zakładając, że wszystkie nasze kluby przejdą dalej, to ile teraz zarobimy realnie zmniejszy dystans do momentu, gdy zacznie grać reszta klubów naszych bezpośrednich rywali. Nie pokaże to kto jest lepszy, ale przynajmniej o ile poprawiamy swoją pozycję wyjściową przed wejściem do gry reszty rywali.
Można by było jednak jeszcze dodać ile się zdobyło punktów na ile możliwych. To już by pokazywało lepiej siłę lig. Ewentualnie też z % zdobytych punktów.