punktacja

Dwa polskie kluby z zapewnioną fazą ligową w sezonie 2027/28

UEFA opublikowała podział miejsc w pucharach na sezon 2027/28. W porównaniu z obecnym sezonem dokonano zmian jedynie w IV rundzie eliminacji Ligi Europy.

Nowa access list dostępna jest tutaj: https://rankinguefa.pl/wp-content/uploads/2026/09/20260909_Circular_2026_54_en_enclosure_2_2027-28-access-list.pdf

Na podstawie 12. miejsca w poprzednim rankingu (za sezony 2021/22-2025/26), Polska w przyszłym sezonie będzie mieć dwa zespoły z gwarancją miejsca w fazie ligowej. Rozpoczną one zmagania od IV rundy i nawet w przypadku porażki będą grać jesienią w Europie. Szczegółowy podział wygląda następująco:

  • Mistrz Polski zagra od IV rundy eliminacji LM. Od awansu do fazy ligowej LM będzie go dzielić tylko jeden dwumecz. Jeżeli odpadnie, trafi do fazy ligowej LE, ma więc gwarancję 10 meczów w pucharach, w tym 8 w fazie ligowej, czyli grę co najmniej do stycznia (kalendarz pozostaje analogiczny jak do tej pory).
  • Wicemistrz Polski zagra od II rundy eliminacji LM w ścieżce niemistrzowskiej. Tak jak do tej pory, jeżeli odpadnie trzy razy, nie zagra w fazie ligowej, jak w tym sezonie Górnik Zabrze. Jeżeli przejdzie pierwszego rywala, będzie mieć gwarancję gry co najmniej w fazie ligowej LE.
  • Zdobywca Pucharu Polski lub trzeci zespół ligi (jeżeli zdobywca PP skończy ligę w pierwszej dwójce) zagra od IV rundy eliminacji LE w ścieżce niemistrzowskiej. Zastrzeżenie odnośnie do ścieżki jest istotne, ponieważ od nowego sezonu taki podział zostanie wprowadzony w tej rundzie. Mistrz Polski ominie ją tak długo, jak będziemy co najmniej na 14. miejscu w rankingu krajowym. Zdobywca PP lub trzeci zespół będzie miał zagwarantowaną co najmniej fazę ligową LK, ale będzie miał teoretycznie trudniej o awans do fazy ligowej LE.
  • Trzeci lub czwarty zespół ligi zagra od II rundy eliminacji LE. Dzięki awansowi w rankingu z 15. miejsca na 12. zyskujemy zatem drugi klub w eliminacjach LE. Aby dojść do fazy ligowej tych rozgrywek, będzie musiał pokonać trzech rywali, a do LK – będzie mógł raz odpaść, ale będzie musiał pokonać dwóch rywali.
  • Czwarty lub piąty zespół ligi zagra od II rundy eliminacji LK. Tutaj nic się nie zmienia.

Ranking za sezony 2022/23-2026/27 będzie decydował o podziale miejsc na sezonie 2028/29. W związku ze sprzedażą praw telewizyjnych na okres czteroletni nie należy spodziewać się zmian w formacie rozgrywek do sezonu 2030/31 włącznie. Oznacza to, że 10. miejsce nadal daje start mistrza kraju od fazy ligowej LM i pozostaje celem dla Polski. Obecnie jeszcze je zajmuje w bieżącym sezonie, będzie mieć jednak poważną konkurencję w postaci Czech i Grecji, a może także Norwegii i Danii. Jeżeli to się nie uda, ważne będzie utrzymanie co najmniej 12. miejsca, aby nie stracić przywilejów, które zostały dzisiaj potwierdzone.

Udostępnij:

49 komentarzy

  1. Rozszerzenie ścieżki mistrzowskiej na q4LE jest dla nas wyjątkowo niekorzystne. Mistrz Polski z tego nie skorzysta (w poprzedniej trzylatce korzystalibyśmy z tego bardzo obficie), a pozostałym trzem drużynom będzie przez to trudniej.

    Za to po wejściu do LE będzie już ciut łatwiej.

    Gdyby w obecnym sezonie obowiązywała ta zasada, wówczas tak wyglądałaby ścieżka mistrzowska:

    Crvena zvezda 46,5
    Lech 27,25
    Omonia 21,25
    Kajrat 11
    Craiova 10,5
    Aarhus 8,421
    ————-
    Ararat 7
    Thun 6,94
    Żalgiris 6
    Mjallby 5,925
    Iberia 5
    Egnatia 4,5

    Z tego zestawu szóstka zagrałaby w LE.

    Z kolei z tego zestawu zagrałaby tylko szóstka:

    Benfica 90
    Jagiellonia [59,25]
    Ferencvaros 51,25
    Viktoria 50,5
    Anderlecht [48,25]
    Salzburg 45
    —–
    CSKA Sofia [32,5]
    Besiktas 15,5
    Sint-Truiden 12,45
    Trabzonspor 11
    OFI 9,682
    Lillestrom 8,247

    Dobrze widzicie. Do rozstawienia w q4LE trzeba 45 punktów!

    Bardzo, bardzo niedobra zmiana dla polskich klubów.

  2. Że też tu nikt jeszcze nie napisał idealnej ścieżki naszych klubów (wróżąc z fusów):
    1. Górnik – Q4LM
    2. Lech – Q2LM
    3. Korona lub GKS z pucharem
    4. Jagiellonia Q2LE
    5. Legia Q2 LK

    I mamy duże szanse na 5/5 – fajnie sobie pomarzyć 🙂
    Ale realnie na ten moment patrząc Mistrzem Polski będzie Lech Poznań.
    Lech i Jaga z szansami na przejście do Q3LM (dla vice) jeśli będzie udana kampania w tym sezonie i trochę niespodzianek w Czechach, Danii i Grecji na drugich miejscach.

    1. GKS?
      Miejski klub, który miał w eliminacjach 2 słabe zespoły i z jednym ledwo wygrał a z drugim przegrał?

      Przynajmniej połowa ligi jest lepszym wyborem.

  3. Skoro przywrócono ścieżkę niemistrzowską w czwartej rundzie LE, to na jakiej zasadzie wicemistrz po przejściu drugiej rundy LM nadal miałby pewny awans do LE? Z czego wynika ten spadek z trzeciej rundy LM od razu do fazy ligowej LE?

    1. Bo wszyscy w Q3LM mają mieć pewną przynajmniej LE z racji że są tam drużyny z Francji, Holandii, Belgii, Turcji.
      Taki jest mój pogląd, żeby zapewnić „bogatszym” krajom pewną LM lub LE.

      1. To jest hipokryzja UEFA.
        Otóż w przypadku federacji numer 5, drużyna z 5. miejsca w lidze ma pewną grę w LE. A zespół z 4. miejsca w lidze startuje w q3LM.

        UEFA więc zadbała o to, aby uniknąć sytuacji, gdy ekipa z 5. miejsca gra w LE, a zespół z 4. pozycji spada do LK…

        …ale jednocześnie ma w doopie to, że w przypadku federacji 10-12 ekipa z 3 miejsca ma pewną min. LK, a wicemistrz może wypaść z pucharów.

  4. Świeżo po słowach wypowiedzianych na konferencji prasowej Rakowa widać, że zapał Właściciela ewidentnie zgasł. Publiczne stwierdzenie o rozterkach czy nie opuścić Raków i gotowości do oddania Klubu w ręce, które odpowiednio zaopiekują się Klubem są bardzo znaczące. Wygląda na to, że Raków swoje najlepsze 5 minut w Ekstraklasie (tak naprawdę okres bliższy 5 lat) ma za sobą.

    1. @Adam L. Sytuacja z Rakowem to same minusy dla polskiej piłki klubowej. Kolejny inwestor ma dość przepalania pieniędzy. W Rakowie jak widać jest już zaciągnięty hamulec.

      Ale Świerczewski sam jest w pewnym sensie sobie winien. Było dużo niepotrzebnych transferów, w tym trzeba przyznać że część na życzenie trenera Papszuna. Do tego chybione decyzje co do trenerów. I wisienka na torcie, niechętne inwestycji w nowy stadion miasto. Częstochowa.

      1. To ostatnie to wyjątkowy pech. Pomyśleć, że w Sosnowcu grali hymn Ligi Mistrzów pomimo tego, że nie ma tam zespołu na poziomie 1 Tymczasem Częstochowa z Mistrzem Kraju i czołową drużyna Ekstraklasy nie może doczekać się stadionu. Wstyd.

      2. Poczekajmy jeszcze z miesiąc-dwa. Papszuna na razie wszyscy chwalą, bo w lidze jeszcze nie orżnął, ale jest odpadnięcie z PP i sporo remisów, wystarczy, że zaliczy 3 porażki i będzie gorący stołek. Wtedy może być come back.

        1. @Normalny. Rakowa rozstanie z Papszunem było jednak burzliwe.

          Legia z meczach z czołówką ligi zostanie pewnie obnażona. Zobaczymy co będzie.

        2. Papszun prowadzi Legię od początku roku. W Ekstraklasie ma bilans 23 spotkania i 45 punktów- to średnia spokojnie na puchary-a nawet start w eliminacjach LE. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś inny miał lepsze wyniki przy obecnym składzie Legii. Konsekwencje jakie poniósł Raków po odejściu Papszuna jeszcze bardziej wzmacniają Jego pozycję w Legii. Jakbym obstawić jaki Trener utrzyma się do końca sezonu to Papszun byłby moim mocnym kandydatem.

          1. Kierujesz się rozsądkiem i logiką. Oczywiście, że wyciska maxa z tego co ma. Ja bym Papszuna nie ruszył nawet przy 5 porażkach, chyba, że byłyby jakieś cyrki. Ale to Legia. Weź na to poprawkę 😉

  5. 4 runda mistrzowska, dlatego można było wylosować słąbszego rywala normalnie niż w el.LK.
    Już kilka ekip z top ekstraklasy odpadło ,więc puchar zdobędzie też ekipa nie ograna w pucharach i ma zapewnione LK.
    Mistrz stoi przed historycznym meczem , jeden mecz i LM, a co najmniej LE.
    Ciekawe czy utrzymamy 12 miejsce za rok.